Ogłoszenie


#81 2012-07-04 12:05:52

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Kwatera

Mei w odróżnieniu od reszty odeszła do Ayate, który również się odsunął. Młoda Namikaze słuchała wszystkiego co mówił generał. - Jeśli ci się nie podoba, mogę wraz z nim opuścić wasze grono i nie mieszać się  w tą całą wojnę... - Fao się nie odzywał, więc zapewne Mei "wygrała". Teraz przemawiał Gamatt, Mei w tej chwili zwróciła się do Ayate. - Może chociaż zdradziłbyś mi cząstkę swoich możliwości? Wolę wiedzieć na czym stoję... - Zapytała, zaś po odpowiedzi Mędrca, Takashi się odezwał dziewczyna spojrzała na Ayate, po czym odezwała się. - Chodźmy, skoro nasze losy są tak powiązane, wolałabym, żebyśmy trzymali się razem... - Odezwała się do Mędrca, liczyła na to, że uda się z nią.
[z/t --> Dokuza/Tereny]


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#82 2012-07-04 12:18:23

Daiki

Gość

Re: Kwatera

Kolejne zadanie, tym razem już bez żadnych problemów przydzielono mnie do niego razem z Anamari'm, nowym ninją, który całkiem niedawno zjawił się w Kwaterze. Chciał od Takashi'ego chyba jakiś zwój, ale za późno, bo Nara opuścił już całe pomieszczenie, racja, nie ma czasu na zabawę. Podszedłem więc i wyciągnąłem rękę do nieznajomego.
-Hyuuga Daiki, będziemy sobie towarzyszyć podczas tej misji. - powiedziałem do niego, po czym poszedłem przodem, bez zbędnego gadania.
Z tego co wiem, Dokuza leży całkiem niedaleko, ba, tuż obok Tanechigai, więc udałem się tam niemalże od razu, czekałem jednak na swojego towarzysza. Ta misja miała mieć na celu zdobycie kolejnego wsparcia, tym razem ze strony mnichów ze świątyni, zobaczymy jak to będzie.

[zt -> Dokuza, Świątynia ognia]

 

#83 2012-07-04 12:34:56

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Kwatera

Takashi uciekł niemal od razu. Rozumiałem go. Tymczasem podszedł do mnie Hyuuga. Mimowolnie wzdrygnąłem się. Wiedziałem, że każda pomoc jest dobra, ale myśl o współpracy z białookim napawała mnie obrzydzeniem. Mimo to odwzajemniłem gest i miłym głosem powiedziałem
-Anamari, masz rację czas ruszać
Miałem do niego kilka istotnych pytań, ale tu było za tłoczno by rozmawiać. Po drodze nieco się mu przyjrzałem. Był miej więcej w moim wieku, ale sporo niższy, na oko dwadzieścia centymetrów. Nie było to aż tak istotne, ale wydawało mi się, że nie nabył jeszcze doświadczenia bojowego, choćby tak skromnego jak moje, ale mogłem się mylić. Z pewnością wkrótce się dowiem czy miałem rację. Co do jednego miałem pewność mnisi nie pójdą łatwo na kompromis.
[zt--->Dokuza Klasztor Ognia]


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#84 2012-07-04 12:50:20

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Kwatera

Z jednej strony byłam zadowolona, że w misji będzie brało tak dużo osób,jednak kiedy spojrzałam po większości twarzy, nabrałam nieco wątpliwości czy taka banda dzieciaków będzie w stanie zapewnić skuteczną ochronę. Zwłaszcza że przypuszczalnie najpotężniejszy z nas będzie zajęty prowadzeniem rozmów. Jednak mimo wszystko wydawało się to bezpieczniejsze niż podążanie za Gitą, mam nadzieję że Gamattowi uda się bezpiecznie powrócić do nas. Pogrążona w ponurych myślach ruszyłam przed siebie, jednak mój wzrok przykuło wymowne spojrzenie człowieka z blizną. Po jego chciwej minie zorientowałam się że najwyraźniej oczekuję pieniędzy na wyszkolenie armii. Po zapoznaniu się z kwotami jakie należy wyznaczyć na oddziały, podałam mu 4 tysiące ryo na żołnierzy oraz 2 tysiące przeznaczone na statki.
[z/t -> Dokuza/Tereny]

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-07-05 14:30:09)

Offline

 

#85 2012-07-04 14:57:54

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Kwatera

Nastąpiły kolejne przemowy wielkich postaci, a mi pozostało ich wysłuchać. Zawsze lubiłem te suche teksty, a rozkazy bardzo mnie zaciekawiły. W końcu to moja pierwsza wojna i muszę pokazać na co mnie stać. Wiele osób pierwszy raz widziałem, albo po prostu pamiętałem je jak przez mgłę. W końcu to nic dziwnego, jakby nie spojrzeć, ile czasu minęło...

Mimowolnie, nie zwracając na siebie uwagi, opuściłem pomieszczenie. W moim sercu wciąż gościły te same plany co przed całą tą imprezą. Czekałem więc, aż to wszystko się skończy i dopiero wtedy zacznę atak. Niestety, teraz nie czas na to.

z/t Tereny Dokuza

Offline

 

#86 2012-07-04 15:23:17

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Kwatera

Wyłaniając się z mroku Miri zdezaktywowała sharingana, pod względem fizycznym wiedziała już o zebranych wiele, nie szpiegowała ich bo praktycznie miała to głęboko gdzieś, wolała jedynie wiedzieć z kim stoi na wspólnym gruncie, właśnie opuścił budynek sztabu jeden z zabranych. Nie czekając na Ichuze, cholera znowu z tym kretynem... wolnym miarowym krokiem przebyła pomieszczenie z martwo wbitym w dal wzrokiem, życiła jeszcze machinalnym ruchem ręki 5000 Ryo na żołnierzy. Dzień nad klanem Kioshi był taki sobie jeśli kogoś by to obchodziło, więc teraz Koshin, no nic kolejna misja, może przynajmniej tak prosta jak poprzednia, wtedy szybko by się uwinęła nie racząc się dłużej towarzystwem Ichuzy choć powoli zaczynała się do niego przyzwyczajać, ciekawiło ją co też może czekać ich w Koshin... kontem oka widziała jak Ichuza wychodzi idąc za nią.

[z/t---> Miri/Ichuza--> Dokuza/tereny]

Ostatnio edytowany przez Miri (2012-07-05 14:45:15)

Offline

 

#87 2012-07-04 20:49:09

 Miyaguchi

Zaginiony

6720223
Zarejestrowany: 2012-03-04
Posty: 298
Klan/Organizacja: Sabaku
KG/Umiejętność: Suna Kontorōru; Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny
Multikonta: Akemi, Shura

Re: Kwatera

Słuchałem każdego uważnie. Nie podobało mi się to, że znowu muszę przebyć żmudną podróż, podczas której nawet nie będę miał możliwości sprawdzenia się. Martwiło mnie to, że tak długo muszę na to czekać. Ale jak mus to mus. Skoro moim zadaniem jest podróż na jakiś szczyt. To oczywiście to zrobię bez zbędnych i męczących pytań wszystkich. Nie miałem powodu by teraz komuś zawracać głowę. Moja przygoda z pierwszą wojną w życiu właśnie po woli się zaczynała. Przed rozpoczęciem podróży podszedłem do mężczyzny z blizną odpowiedzialnym za szkolenie oddziałów armii kraju Ognia. Przekazałem mu 10.000 Ryo na Żołnierzy kraju Ognia.
- Sumiteru ruszamy. Przed nami długa i nudna droga - powiedziałem w stronę znudzonego molocha. Ten jedynie kiwnął głową. Słowa tutaj nie były potrzebne.

z/t - > Tereny Dokuza

Ostatnio edytowany przez Miyaguchi (2012-07-13 16:37:31)

Offline

 

#88 2012-07-06 10:59:12

Akihito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-09-18
Posty: 131

Re: Kwatera

Akihito spokojnie powstał z ziemi. Musiał ruszać. I tak miał trochę opóźnienia. Podszedł tylko do Rokutaro i zachęcił go.
-Dawaj. Musimy innych dogonić. Też zaraz tam dojdziemy.-powiedział.
Następnie biegiem ruszył za resztą grupy. Wszyscy przemieszczali się bardzo szybko, więc młody Senju nie miał czasu na odpoczynek, przerwy, ani nic z tych rzeczy. Niestety szybko zostawił Rokutaro w tyle, który musiał jeszcze załatwić coś w tej kwaterze.
-Ah... Chciałbym jeszcze omówić z nim parę spraw, ale nie jest to nam dane...-myślał.

[z/t -> Tereny Dokuza]


Tak. To właśnie Akihito. Znany wcześniej jako Tokito...

http://desmond.imageshack.us/Himg39/scaled.php?server=39&filename=zawaliste.png&res=landing

Offline

 

#89 2012-07-07 11:23:23

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Kwatera

W końcu dotarliśmy do tego miejsca, chwilę odetchnęliśmy przed siedzibą by pojawić się w jej wnętrzu z niewidocznym zmęczeniem. Przekraczając próg Miri rzuciła w kierunku Ichuzy normalnym u niej monotonnym tonem - ty zdaj im raport po czym oparła się o ścianę swojego kącika, teraz dopiero dostrzegła że Kwatera dowództwa jest trochę mniej przeludniona niż zwykle, zapewne misja na którą wyruszyli inni wraz z Gamattem Kioshi jeszcze nie dobiegła końca, niewiele ją to obchodziło, wykonała swoje zadanie i właściwie równie dobrze mogła oczekiwać kolejnego, zdążyła już nieco odzipnąć po podróży.

Offline

 

#90 2012-07-08 18:52:53

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Kwatera

Po ciężkich zmaganiach z podróżą w dalekie strony, chłopak w końcu dotarł z powrotem, po raz drugi do tej samej kwatery. Teraz jego zadaniem było zdanie raportu, z terenów kraju błyskawicy, a więc tak postanowił zrobić. Zwrócił swoją twarz w stronę Gamatta oraz generała stojącego obok niego.

- Wojownicy.. a może raczej żeglarze... postanowili, za drobną opłatą oczywiście.. że wezmą udział w bitwie... pieniądze mają pokryć koszty naprawy ich statków.. taka flota na pewno nam się przyda - Miłymi słowami odparł do towarzyszy, po czym robiąc krok do tylu, cofnął się i stanął pod ścianą.

Znajdował się teraz obok Miri, czekając na resztę, a może raczej dalsze polecenia dla jego drużyny.

Offline

 

#91 2012-07-09 00:00:06

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Kwatera

Dwójka młodszych ninja własnie przybyła do kwatery gdy w niej było wielkie zamieszanie wokół szpiega klanu Uzumaki. Najwidoczniej podczas nieobecności wszystkich odkryto jakąś ważną informacje i gdy tylko szpieg zobaczył dwójkę od razu do nich wskoczył.
- To wspaniała wiadomość ale gdy was nie było przeanalizowałem moje informacje z tymi dość kumatymi ludźmi i chyba wiemy jak działa kontrolowanie Mistrza. Ten w jakiś sposób wysyła do każdego ze swojej armi cząstkę chakry która łączy się z chakrą odbiorcy i pozwala mu na kontrolę. Nie wiem jak to robi, z całą armią ale chyba wiemy jak uratować chociaż kilka osób. By chakra mistrza mogła się połączyć z kontrolowanym typem trzeba chakry typa. Czyli wystarczy, że zużyjemy całą chakrę kontrolowanej osoby i połączenie się przerwie. W tym samym momencie, ktoś powinien przesłać do tej osoby swoją chakrę tak by ta osoba przeżyła i mamy sposób na ratunek. A teraz jazda przekażcie te wieści na szczycie póki nie ma generała.-


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#92 2012-07-09 11:57:11

Daiki

Gość

Re: Kwatera

Dotarłem do kwatery, ale Anamari'ego nie było ze mną. Udało mi się usłyszeć wypowiedź tego całego szpiega z klanu Uzumaki, czy jakoś tak. Więc także tym samym dowiedziałem się o działaniach wroga, głównodowodzącego, który nosi przydomek Mistrza. Jestem z klanu Hyuuga, więc w tym przypadku mam przewagę, tak sądzę. Byakugan pozwala mi dostrzec wszelkie zagrożenie, zaś Juuken nie pozwoli na dostanie się wrogiej chakry do mojego organizmu, tak sądzę. Nieważne, trzeba zdać raport.
-Hm, cześć. Wykonaliśmy swoje zadanie wraz z Anamari'm, chociaż nie do końca tak było. Warunkiem dołączenia do nas armii mnichów było pokonanie ich w walce, walczył Anamari i przegrał, jednak mnisi mimo wszystko postanowili się do nas dołączyć i to by było na tyle. Czekam na dalsze polecenia. - powiedziałem, po czym zamilkłem.
Zacząłem się zastanawiać jak wygląda cała ta sytuacja na szczycie, mam nadzieję, że wszystko dobrze. Chcę pomóc, pokazać na co mnie stać...

Ostatnio edytowany przez Daiki (2012-07-09 11:57:44)

 

#93 2012-07-09 16:13:50

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Kwatera

Miri wpatrując się z niczego nie wyrażającym grymasem na Szpiega który właśnie zdradził im na czym polega działanie Mistrza, powolnym krokiem wyłoniła się z mroku kącika pomieszczenia mijając przy tym chłopaka którego zdążyła kiedyś już spotkać. Nieco zrównując się z Ichuzą Miri swym zimnym i monotonnym głosem zwróciła się ku niemu rzucając zaledwie kilka wymownych słów - lepiej chodźmy i wraz z Ichuzą opuścili Kwaterę zmierzając do miejsca w którym odbywał się szczyt, a tam możliwe już to przed czym stara się ich ostrzec szpieg, nie było czasu do stracenia, opuszczając budynek od razu wystartowali szybkim biegiem, pomimo tego że jeszcze niedawno morderczym tempem wracali z misji.

[z/t (oboje)--->Dokuza]

Offline

 

#94 2012-07-09 17:08:47

Daiki

Gość

Re: Kwatera

Wprawdzie to Miri i Ichuza zostali poinformowani o tym, by iść przekazać wiadomość pozostałym, tym, którzy znajdują się w Kanketsu. Ale skoro usłyszałem o co chodzi, także zdecydowałem się, by ruszać, też chcę pomóc. Poczekałem tylko na reakcję pozostałych, a kiedy tylko Miri dała znać, by ruszać, wzdrygnąłem się i pobiegłem za nimi.
-Poczekaaajcie, idę z wami ! - rzuciłem dość głośno do tej dwójki.
I ruszyłem od razu z nimi. Czułem się trochę niezręcznie i wiem nawet dlaczego, dlatego przedstawiłem się od razu.
-A tak w ogóle jestem Daiki. - powiedziałem.
Z Kwatery przeszliśmy do Siedziby Lorda, następnie szlakami handlowymi ruszyliśmy od razu na Tereny Dokuzy.

[zt -> Dokuza, Tereny]

 

#95 2012-07-09 21:44:37

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Kwatera

Gdy wkroczyłem na tereny Tanegaichi, od razu udałem się do pałacu lorda. Przemierzając po raz trzeci sieć korytarzy, kolejny raz trafiłem do kwatery. Daikiego nie było tu już, a może jeszcze. Oprócz mnie nie było tu niemal nikogo. Stanąłem i oczekiwałem, na jakiś rozkaz, czy coś, może ktoś uświadomi co się dzieje. Wydawało mi się, że dostałem niewerbalny znak, żeby wesprzeć resztę na szczycie, a może po prostu chciałem ich spotkać. Natychmiast wyszedłem z sali oraz pałacu i skierowałem się w kierunku Dokuzy. Po pewnym czasie opuściłem prowincję i znalazłem się na terenach Dokuzy, gdzie ostatnio często bywałem.
[zt---->Dokuza]


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#96 2012-07-14 10:58:36

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Kwatera

Nie wiem co się w ogóle ze mną działa ale wyłączyłem się z życia na jakiś czas. Poważny błąd biorąc pod uwagę całą sytuacje w której się znajdowaliśmy. Przekląłem pod nosem i ruszyłem z całą prędkością w wyznaczone wcześniej miejsce. Kiedy wybiegłem z kwatery, wskoczyłem na mojego glinianego smoka i wzleciałem w powietrze. Nie miałem dużo czasu, w końcu walka mogła się już rozpocząć... A przynajmniej miałem takie dziwne, złe przeczucie. Co tam zastanę ? Nie wiem... Wolałbym jednak nie widzieć żadnego trupa jednego z moich przyjaciół.

[zt -> Dokuza]


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#97 2012-08-31 22:57:26

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Kwatera

Czas ostatecznego starcia dobra ze złem nadszedł. W jedno miejsce zbiera się gotowa do walki o świat największa armia w dziejach, złożona nie tylko z doborowych rycerzy ale także większości krajów ninja. Do kwatery wzywani są nie tylko bohaterowie ostatnich wydarzeń, ale także nowi ninja, chcących stać się bohaterem. Stawka jest naprawdę wysoka i każdy musi liczyć, się że tym razem szczęście nie uśmiechnie się do nich i wielu zginie. Do narady powinni zgłosić się tylko Ci co są gotowi do wielkich poświęceń tylko po to by nowe pokolenie mogło żyć w spokojnych czasach bez niebezpieczeństwa jakim jest tajemniczy "Mistrz"...

To co zbiórka tutaj.


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#98 2012-09-01 01:04:40

Daiki

Gość

Re: Kwatera

Z Shisou skierowałem się dokładnie do Tanuzy, ruszyłem w kierunku oczywiście Kwatery i jak się okazało moje przypuszczenia są słuszne. Wojska zaczęły się zbierać wokół budynku Siedziby Lorda Feudalnego, wszędzie zaczął panować niesamowity chaos i gwar. Głośny szum wojska dało się usłyszeć z daleka, zresztą nie tylko mowa tu o usłyszeniu, ale i ujrzeniu, naprawdę wszystkich żołnierzy było naprawdę dużo, poczułem się wręcz dumnym, że będę mógł brać udział w tej wojnie jako członek armii. Nie chciałem się zatrzymywać, jako jeden już ze znanych tutaj osób, mam nadzieję, wszedłem bezpośrednio do kwatery. Jak zawsze panuje tutaj niesamowity bałagan, każdy jest czymś zajęty, każdy czymś się zajmuje i dogląda, by wszystko wyszło jak najlepiej. Na razie nie widziałem żadnej znajomej twarzy, dlatego siadłem sobie gdzieś pod ścianą tak, by każdy, kto się tu zjawi, zwrócił na mnie uwagę. Po chwili odpoczynku zrezygnowałem jednak z takiej pozycji i zdecydowałem, że jednak postoję, dlatego podniosłem się i oparłem w tym samym miejscu.
-Dam z siebie wszystko, pokażę jak bardzo moje zdolności się poprawiły... - myślałem sobie o wszystkim.

 

#99 2012-09-01 01:07:24

 Akami

Martwy

42754256
Zarejestrowany: 2012-08-18
Posty: 505
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Fumetsu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
Multikonta: Kazunari

Re: Kwatera

Wysoki Samotnik nareszcie po długiej podróży, przez siedzibę lorda, dostał się do pomieszczenia pełniącego funkcję kwatery głównej. Zatrzymał się w drzwiach, celem rozejrzenia po pomieszczeniu.
- Nie widzę tu żadnego ninjy... Ktoś w Airando zakpił sobie ze mnie? Nie, jeżeli by tak było to nie zostałbym tu wpuszczony. - wydedukował.
Wszedł do sali i jako, że niezbyt ogarniał całe to wydarzenie, postanowił oprzeć się o ścianę i czekać na dalszy rozwój wydarzeń.
- W jakim celu właściwie została wypowiedziana ta wojna? Z kim walczymy? Zapewne dowiem się tego z biegiem wydarzeń... Aktualnie liczy się tylko to, by udowodnić Jashinowi, że dobrze zrobił wybierając mnie na swego sługę. - myślał, kiedy nagle zauważył pierwszego ninje z dość charakterystycznymi białymi oczyma.

Ostatnio edytowany przez Akami (2012-09-01 01:07:40)


http://i.imgur.com/TDQuAfP.gif

Offline

 

#100 2012-09-01 01:38:19

Seiki

Zaginiony

37342138 / 7542086 (częściej)
Zarejestrowany: 2011-08-02
Posty: 163
Klan/Organizacja: Nara

Re: Kwatera

Nietrudno było się domyśleć, że te miejsce będzie tym, w którym się spotkamy, ponieważ zawiadomienie na tablicy było od samego lorda - dlatego tutaj się udałem. Wiedziałem, iż najpierw będę musiał udać się na jego posiadłość, a dopiero później szukać odpowiedniego miejsca zbiórki. Nietrudno było się domyślić się, że tak też postąpiłem. Wypatrywałem jakiegoś wojownika, którego mógłbym poinformować o własnych zamiarach, aby nie wywołać zbyt wielkiego zamieszania. Takowy w końcu się napatoczył, więc zaczepiwszy go, zacząłem mówić. -Ja w sprawie listu od lorda... - nie zdążyłem skończyć nawet zdania, a strażnik czym prędzej zaprowadził mnie do tejże kwatery. Z tego całego zamieszania zapomniałem się rozejrzeć, ile tak naprawdę jest tutaj osób... *Cóż, małe przeoczenie. - pomyślałem, aby się nie zapeszać i udałem się do pomieszczenia kwatery, które jak się okazało było już zapełnione kilkoma twarzami, których nawet nie kojarzyłem z nikim... *Najlepiej stanę tam, gdzie jest wolne miejsce, nie będę nic mówić, nie mam zamiaru przeszkadzać. - plan w myślach ułożony, wystarczyło go zrealizować... Podszedłem do jednej ze ścian i opierając się o nią, spuściłem się do ziemi, dzięki czemu usiadłem... Pozostało mi tylko czekać.


http://img194.imageshack.us/img194/2219/gotowasygnaturka.png

Offline

 

#101 2012-09-01 13:04:14

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Kwatera

Przybyłam do posiadłości lorda widać było że przygotowania do wojny jeszcze trwają ale zmierzają ku zakończeniu. Wygląda na to że był to dobry czas na powrót. Udałam się do kwatery  w której mieściła się baza operacyjna sojuszu. Byłam niezwykle ciekawa kto zdecyduję się na udział w wojnie. Początkowo wszystko wyglądało tak samo stały zawalone jakimiś kartkami jakby nie mogli postawić tam jedzenia. Z pewnością przydałoby się coś do jedzenia tym zmęczonym ludziom którzy coś tam sobie planują. Można było też spostrzec szpiega z klanu Uzumaki przyjaźnie pomachałam mu ręką, chociaż do tej pory nie rozgryzłam czy on właściwie szpieguje nas czy naszych przeciwników? Przystąpiłam parę kroków dalej w poszukiwaniu jakiś znajomych ninja, niestety spotkało mnie rozczarowanie. Nie znałam żadnego który znajdował się w pokoju, był co prawda Daiki ale on mnie pokonał w walce więc udawałam że to nie miało miejsca i go nie znam. Był też niezbyt imponująco wyglądający chłopak i mężczyzna odziany w biel.

-Wygląda na to że przybyłam troszeczkę za wcześnie i będę musiała czekać tu na rozpoczęcie wojny mogliby się bardziej pośpieszyć..-Dopiero po chwili do mnie dotarło o czym właściwie pomyślałam, bo tak na prawdę wolałabym aby wojna w ogóle nie wybuchała.

-Hej nazywam się Arisa wygląda na to że będziemy walczyć po jednej stronie,miło mi was poznać.- Postanowiłam przerwać ciszę i przedstawić się pozostałym.

Offline

 

#102 2012-09-01 13:14:41

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Kwatera

Siedziba sojuszu.. W końcu dotarłem do miejsca, w którym miał się zacząć cały ten bałagan. Nieporządek jaki tu panował był dość spory - jednak przybyłem tu walczyć, nie narzekać na nieporządek. Było już tu kilka zebranych ninja - jakiś z dziwnymi, białymi ślepiami, drugi równie dziwny - z wielką kosą na plecach, dziewucha z którą ostatnio walczyłem oraz Nara którego spotkałem niegdyś w Hidari. Zapewne zidentyfikować mnie mogła jedynie Arisa.. Jednak nie, nie przedstawiłęm jej się - nikt tutaj nie miał prawa mnie rozpoznać - miałem mój wierny kaptur, który zakrywał całą głowę i nadawał mojej postaci nutkę tajemniczości. W każdym razie chyba wszyscy mogli zauważyć że jestem ninją - zwykli ludzie nie noszą zbroi na codzień.
*Tak więc dotarłem na miejsce.. Nie muszę z nikim rozmawiać, po prostu poczekam na to, co się wydarzy.. Przydzielą nas do jakichś oddziałów?  To głupie, lecz możliwe..*
Chyba wszyscy z nas po porstu teraz czekali aż ktoś przyjdzie, przydzieli nam zadania i całość się rozpocznie.. Ciekawiło mnie jedno - w jakim czasie przeciwnik nas zaatakuje.. W końcu mogło to się zdarzyć dopiero za jakiś czas.. W każdej chwili jednak byłem gotowy stanąć do walki - jeszcze nigdy nie czułem takiej siły. To był mój czas - czas na danie czegoś od siebie temu światu!


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#103 2012-09-01 13:49:21

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Kwatera

W Kwaterze znalazłem się jako ostatni, ale to w sumie dobrze, zresztą bez różnicy. Wszedłem do tej części budynku dość spokojnym, powolnym krokiem. Wokół moich złączonych dłoni pobłyskiwała sporej wielkości kula światła, która początkowo ukryła swoją poświatą moją twarz, jednak już po chwili każdy mógł mnie poznać. Moja mina wskazywała raczej na znudzenie, jak zwykle myślałem o innych, a nie o sobie, ale taki już chyba jestem.
-Cześć wszystkim. - rzuciłem na wejściu do zgromadzonych, w większości znanych mi osób, właściwie to w połowie.
Nie zatrzymałem się mimo wszystko, wszedłem dalej do kwatery, chcąc zapoznać się z sytuacją. Doglądałem pracę tutejszej ekipy, w końcu chyba każdy mnie tutaj zna, bez żadnych przechwałek oczywiście. No nic, kręciłem się wszędzie, ale w ostateczności wróciłem do pomieszczenia, gdzie znajdowali się pozostali ninja i tam sobie grzecznie stanąłem.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Takashi (2012-09-01 13:49:50)


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#104 2012-09-01 14:25:51

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Kwatera

W pomieszczeniu cały czas trwał zamęt, wszyscy pracownicy biegali od jednego stanowiska do drugiego przekazując dane i inne ważne informacje. Oczywiście jak ostatnio centralny stół zajęty był przez mapy przy których stał Admirał wraz z Szpiegiem Uzumaki. Czerwonowłosy widząc dziewczynę z klanu Namikaze odmachał  jej po czym wrócił do rozmowy. Wszystko wskazywało na to, że niedługo rozpocznie się walka. Gdy przybyli już wszyscy ninja Fao odszedł od stołu w kierunku nowych bohaterów. Przejrzał ich wzrokiem po czym swoim donośnym głosem zaczął mówić.
- Jest was mniej niż wezwałem, ale trudno. Liczę, że ci, z którymi współpracowałem ostatnio przekazali informacje nowym bo nie ma czasu na tłumaczenie od zera. chodźcie...- Kończąc zdanie Admirał wskazał ręką na mapy, tak by każdy do niej podszedł. Na zwoju narysowany był wschodni brzeg kontynentu obejmujący cztery kraje oraz wszystkie wyspy państwa okupowanego przez tajemniczego mistrza. Szpieg Uzumaki zaczął mówić.
- Razem z radą doszliśmy do wniosku, że nie możemy czekać na kolejny atak i tym razem to my musimy zaatakować tego ciołka! Nie chwaląc się powiem, że moje kontakty i inny pomocnicy trochę podziałali i teraz mamy szerszy obraz na to co się tam dzieje...- tu wskazał na wyspy wchodzące w skład Wesuto Shimane a "pałeczkę" przejął Admirał Fao.
- Podczas gdy nasze siły zaatakują poszczególne wyspy by związać armię Mistrza w walce, małą barką wyślemy sześciu z was do zaatakowania głównej siedziby Mistrza w Sei. Przywódca ukrył się gdzieś pod starą świątynią i nie jest mocno strzeżony więc szóstka...- Przerwał mu Uzumaki
- Piątka, jedno miejsce zaklepuje dla siebie.-
- Dobrze piątka pokona niebezpieczeństwo. Ale także ktoś jest potrzebny do prowadzenia naszych oddziałów oraz wykonania pewnych nietypowych zadań. W Sabishi trzeba związać w walce dość dużą ilość przeciwników, liczę, że ktoś poprowadzi naszych do walki. W Zettou wróg opracował nową broń plującą ogniem i mogącą wysyłać pociski w dużej prędkości, Mają tam fabrykę, którą trzeba wysadzić gdyż tą bronią można zabić nawet najlepszych  z ninja, żaden pancerz nie obroni was przed nią.  W Toppudaun przeciwnik pracuje przy Starej siedzibie Wyrzutka Basai'a. Na pewno coś tam szukają więc liczę, że pozbędziecie się tam przeciwników.  No i rodzinna wyspa Samotników... Żołnierze z każdej wygranej bitwy powinni zostać przerzuceni do Ariando, gdzie znajduje się iglica z czymś co emituje ogromną ilość chakry. Trzeba to zniszczyć i dowiedzieć się co wróg robi z tamtejszymi ninja. Nie będę kłamał, wszyscy nie wrócimy z tej wyprawy pytania.-

Uwaga!
Każdy kto zdecyduje się wziąć udział w bitwie a nie dołączyć do oddziału, atakującego siedzibę mistrza może sam dobrać sobie jednostki do swojej armii. Pamiętaj, że trzeba się podzielić statkami (Które wezmą tylko 150 ludzi) z innymi graczami by w jakieś bitwie nie brałą udziału tylko jedna osoba. Wsparcie dotrze dopiero dużo później

W następnym poście śmiałkowie piszą kogo i ile biorą.

W bitwach gracz może przejąć kontrolę nad 4 osobową grupą NPC mieszaną z dostępnych mu jednostek i kontrolować ich w bitwie. Śmiertelność jest duża a poziom NPC jest średni.


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#105 2012-09-01 14:49:29

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Kwatera

Wsłuchałem się we wszystko, co mieli do powiedzenia szpieg Uzumaki oraz Admirał Fao. Rzeczywiście to było coś niezwykłego, musieliśmy teraz stawić czoła poważnemu zagrożeniu, dzieje się naprawdę bardzo dużo, nie wiem czy sami sobie z tym wszystkim poradzimy.
-Ale to wszystko kłopotliwe... - stwierdziłem na głos, po czym kula wokół moich dłoni rozjaśniła całe pomieszczenia, po czym zniknęła, na moich barkach siedziały dwie żabki, wszystko to ukazało się dopiero po opadnięciu dymu towarzyszącemu przywołaniu.
Chwilę tak popatrzyłem po mapie, po czym po wszystkich tu zgromadzonych, nas, ninja, jest tutaj 6, do każdego zadania przydało by się przydzielić co najmniej dwie osoby, nie wspomnę o tym ataku na główną siedzibę Mistrza.
-Nie chcę nic mówić, ale jak na moje znajdujemy się w bardzo niekorzystnej sytuacji... Nie widzę nigdzie Rokutaro, Miyaguchi'ego, Senti'ego, Gisaku, a są to z tego co wiem dobrzy wojownicy, którzy teraz byliby potrzebni. Nie wspomnę o Gamatt'ie, słuch o nim zaginął, wszystko ułożyło się przeciwko nam. Może to zabrzmi dziwnie, ale wolałbym wykorzystać naszą ilość i podzielić nas na dwie, góra trzy grupy, naszą szóstkę. Wiem, że jest masa zadań, ale nie jesteśmy sami, mamy przecież całą armię obok siebie. Jestem tak wgl Takashi, bo widzę nieznajome twarze, znam stąd Arisę, Daiki'ego i Seiki'ego, jednak nie mam pojęcia kim jest pozostała dwójka. Nie wiem jak inni, ale to moja propozycja, wydaje mi się być najbezpieczniejszym wyjściem. Ja sam oczywiście wyruszę do Sei, jestem tutaj prawdopodobnie najsilniejszą osobą, skoro nie ma tych, o których powiedziałem wcześniej. Szczerze to wolałbym puścić tam tylko mnie, was przydzielić do pozostałych zadań w zależności od własnych obiekcji. - powiedziałem znudzony, zmartwionym tonem, po czym na chwilę zamilkłem.
Żaby na moich barkach siedziały nieruchomo, mając zamknięte oczy, już teraz przygotowywałem się do starcia. Bałem się i zgadzałem z ostatnimi słowami Admirała, jednak nie było innego wyjścia, a nie widziałem dla siebie innego zadania. Zastanawiało mnie gdzie podziali się pozostali najsilniejsi, z Rokutaro od bardzo długiego czasu nie miałem kontaktu, mam nadzieję, że nie zrobił jakiejś głupoty.
-Cholera, jak na moje, to mamy za mało ludzi. Przydałaby się chociaż jedna silna osoba, która udałaby się ze mną do Sei. Z resztą obojętne, wsparcie jest dobrowolne, każdy się przyda. I ja mam pytanie - mamy jakiś chociaż pomniejszy skład medyków? Przydałoby się chociaż kilku na polu bitwy. Nie no, ta wojna jest cholernie kłopotliwa. Czarno to widzę... - dodałem jeszcze , po czym zamilkłem.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Takashi (2012-09-01 14:52:29)


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#106 2012-09-01 15:03:11

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Kwatera

Co by się nie działo, nikt z tutaj zebranych mnie nie znał, nikt nie miał żadnych informacji na temat mojej siły, stylu walki, czy chodźby umiejętności. Musiałem uchylić chodźby rąbek tejemnicy, w końcu kto potrzebuje wojownika o którym nic nie wiadomo?
- Nazywam się.. zresztą to nie ważne, nie potrzebujecie tego. Będzie mniej kłopotu z grobem. Preferuję walkę dystansową, znam kilka ninjutsu. Uważam że nadaję się do "związania w walce" oddziału przeciwnika. Myśle że jakbym dostał kilku ninja pod sobą dalibyśmy radę. Jako support dla kogoś silniejszego też bym się sprawdził, co prawda na razie nie posiadam medycznych zdolności, jednak w ciągu kilku dni zapewne zdołałbym wytrenować je w dość pomocne stadium. Myślę że więcej informacji nie potrzebujecie?
Zapewne Takashi był tutaj najsilniejszy. Arisa nie była znacząco silniejsza ode mnie.. Z tego co pami.ętam to Seiki także nie był zbyt potężny.. Jednak miał wiele czasu aby się rozwinąć, pewnie już od dawna jest znacząco silniejszy ode mnie. A białooki? Nie miałem pojęcia, zresztą tak samo jak o tym z kosą. W każdym razie ludzi było teraz cholernie mało, sytuacja nie była zbyt kolorowa.
*Ciekawe jak się to wszystko potoczy.. Jestem tylko szarym żołnierzem, zwykłym pionkiem.. Gdzie mnie przydzielą? Kto wie..*
Cała sytuacja się zmieniła, trochę ochłonąłem. Wiedziałem, że nie mogę teraz zawieść. Nie w tej wojnie. Nie w tym życiu.


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#107 2012-09-01 15:15:51

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Kwatera

Gdy tylko wszedłem do środka, od razu zauważyłem jedną rzecz... Albo wyrżnęli w pień najsilniejszych znanych mi ninja, albo po prostu się nie stawili. Od razu jednak zauważyłem znajomą twarz. Podszedłem bliżej do Nary i poklepałem go przyjacielsko po ramieniu.
- Takashi, chyba przydałaby ci się pomoc. - Tu się uśmiechnąłem, po czym zdjąłem rękę i włożyłem ją do kieszeni płaszcza. - Wybaczcie zwłokę, najwyraźniej komuś zależało abym dłużej pospał.
Po tym pytaniu zacząłem rozglądać się po pomieszczeniu. Dostrzegłem swego rodzaju ogłoszenie, na którym był nabór do oddziału.
- Z chęcią dołączę do tego oddziału. Nie mam duszy stratega i miałbym problemy z dowodzeniem.

Ostatnio edytowany przez Ichitsu (2012-09-01 20:20:13)


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#108 2012-09-01 15:16:28

Daiki

Gość

Re: Kwatera

Chwilę się tak zastanowiłem, wsłuchałem w słowa poprzedników i sam zdałem sobie sprawę z tego, że rzeczywiście nie jest tak fajnie. Przeanalizowałem sobie wszystko i doszedłem do wniosku, że znalazłem odpowiednie zadanie dla siebie. Rozejrzałem się po wszystkich, po czym zmieniłem pozycję, wyraźnie wyglądałem na zaangażowanego.
-Przepraszam, jeżeli mogę... - podniosłem na chwilkę rękę na wysokość głowy.
-Jestem Daiki Hyuuga, tak jakby coś. Sądzę, że wybiorę się do Toppudaun, wydaje mi się, że będzie to miejsce wymagające dobrych oczu, moje są niezastąpione. Kryjówka Basai'a na pewno najeżona jest pułapkami i tym podobnymi, zresztą będzie trzeba zlokalizować wroga, to zadanie najlepsze jak dla mnie. Obojętne kto pójdzie ze mną, jeżeli chodzi o moją armię, to chciałbym ze sobą zabrać dokładnie przedstawicieli kilku klanów: po 20 członków z Namikaze, Sabaku, Uchiha, Senju, Kiyoshi oraz Nara, co razem daje 100-osobową armię ze mną jednym na czele. W związku z tym chciałbym jeszcze, by poszło ze mną 49 Żołnierzy Kraju Ognia. Jeden statek Kraju Ognia zapełniony. Oprócz tego chciałbym jeszcze 20 pirackich Okrętów, na którym miałoby być 2400 kolejnych Żołnierzy Ognia. Czy to nie przesada? - ostatnie kwestie zwróciłem głównie do Admirała i czerwonowłosego.
Zależało mi na tym, żeby się wykazać. Od ostatniego razu moje zdolności uległy diametralnej zmianie, jestem teraz znacznie silniejszy, boję się, ale to chyba oczywiste, wiem natomiast, że dam z siebie wszystko.

Ostatnio edytowany przez Daiki (2012-09-01 16:14:59)

 

#109 2012-09-01 16:42:57

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Kwatera

Starałam się jak najbardziej skupić na słowach dowódcy jednak jego tłumaczenia były tak skomplikowane, że mimo chęci nie wiele zrozumiałam. Mimo wszystko kilka słów przykuło moją uwagę. Nieco rozjaśniło mi całą sytuację słowa Takashiego i Daikiego ale nadal nie byłam pewna co się dzieje. Na szczęście powoli pojawiali się kolejni sprzymierzeńcy

Takashi mówił coś że powinniśmy trzymać się w grupie więc pójdę z Daikim wygląda że wie o co chodzi w tym wszystkim. Wyglądał też na silnego więc chętnie go poznam... Nie chciałam iść z "Zresztą to nie ważne" dziwne i długie imię po za tym sprawiał wrażenie jakby już się podał, gadał o grobie i innych smutnych sprawach. W dodatku wygląda że będziemy pełnić rolę dowódców zapowiada się fajna zabawa. Kogo by tu wybrać w którym klanie były największe ciacha?

-Udam się do opuszczonej bazy Basaia wraz z chłopakiem z klanu Hyuuga bodajże  Daikim. Już kiedyś byłam w jednej takiej bazie, także moje doświadczenie może się tam przydać. W dodatku nie wydaję mi się żeby moje umiejętności były odpowiednie do pozostałych zadań-starałam się zabrzmieć mądrze i liczyłam że moje argumenty będą przekonujące -Chciałabym też dorzucić do żołnierzy Daikiego własny oddział złożony ze 120 osób 40 Senju, 40 Sabaku 20 Hyuuga i 20 Agentów Specjalnych Sił Akademii na pokładzie pirackiego okrętu. - Rozejrzałam się po zgromadzanych aby zobaczyć jak zareagowali na moje zgłoszenie

Offline

 

#110 2012-09-01 17:49:19

Akihito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-09-18
Posty: 131

Re: Kwatera

Senju stawił się wreszcie w kwaterze. Wszedł spokojnie. Zauważył kilka znajomych twarzy. i tak. Tego Uchiha. Oprócz tego jego uwagę przykuł dowódca, Takashi. Szybko podszedł do niego i przedstawił się.
-Witaj Takashi. Jestem Akihito, może mnie pamiętasz. Chciałbym tobie pomóc, może przyda ci się jakiś Senju...-powiedział spokojnie.
Oprócz tego chciał zapoznać się z tym Uchihą. Wyglądał na niesłabego. Przywitał się z nim przyjacielskim gestem i skinięciem głowy.


Tak. To właśnie Akihito. Znany wcześniej jako Tokito...

http://desmond.imageshack.us/Himg39/scaled.php?server=39&filename=zawaliste.png&res=landing

Offline

 

#111 2012-09-02 09:05:10

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Kwatera

Po chwili drzwi do kwatery otworzyły się. Sam nie wiem po co tu przyszedłem, może przeczytałem kartkę o wojnie, a może .. z  resztą nieważne. Liczy się sam fakt, że tu przylazłem. Nie pamiętałem zbyt wiele, pewnie to dlatego, że dostałem nieźle w głowę. Sam nie wiem kiedy to się stało i jak się obudziłem. Nawet cała podróż tutaj pozostała mi nieznana. Rozejrzałem się po wszystkich tutaj zebranych a pamięć ... może niedługo zacznie wracać. Może potrzebuje bodźca, czegoś, co mi przypomni o tym wszystkim co przeżyłem.
Witajcie. Jestem Gisaku Uchiha, i chyba tylko tyle pamiętam - powiedziałem.

Offline

 

#112 2012-09-02 10:09:23

Seiki

Zaginiony

37342138 / 7542086 (częściej)
Zarejestrowany: 2011-08-02
Posty: 163
Klan/Organizacja: Nara

Re: Kwatera

Trochę zakłopotany byłem, słuchając tego wszystkiego, co padało na forum rozmowy. Pojawiało się coraz więcej niejasności, nieścisłości w mojej głowie. Przez myśli przechodziły mi nagle różne, dziwne rzeczy. Wyczekałem chwilę ciszy i zacząłem mówić. -Niektórzy nazywają mnie Seiki, ale wątpliwym jest, iż to imię będzie wypowiedziane przy końcach tejże wojny. - westchnąłem po tych słowach, dopuściłem trochę tlenu do mózgu i kontynuowałem swoje słowa. -Nie mam jednak zamiaru się poddawać jeszcze przed rozpoczęciem, nie po to tutaj przybyłem. Osobiście nie jestem dobrym strategiem, tak przynajmniej mi się wydaje, ponieważ nie miałem żadnej okazji do wykazania się w tym fachu... - kolejna chwila przerwy na spokojny wdech. -Nie mam jednak zamiaru ryzykować życia innych ludzi i prosiłbym tylko o przydzielenie mnie do pięcioosobowej drużyny, w której skład wchodziliby: członek klanu Namikaze, Uchiha, Senju oraz Hyuuga. No i oczywiście ja. - w tym momencie zrobiłem śmiały krok w przód, zacisnąłem zęby i dodałem ostatnie swoje słowa. -Prosiłbym o przydzielenie mnie w takiej grupie do głównego oddziału naszych sił. - po tych słowach wycofałem się lekko do tyłu i czekałem na odpowiedź, miałem nadzieję, że mój plan się powiedzie. Nie chciałem stać jako dowódca zbyt dużej ilości ludzi... To było jedyne logiczne rozwiązanie.


http://img194.imageshack.us/img194/2219/gotowasygnaturka.png

Offline

 

#113 2012-09-02 12:04:14

Genki

Martwy

33330312
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 133
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu [1]
Ranga: Członek Klanu

Re: Kwatera

Po dość długiej podróży w końcu dotarłem na miejsce. Moja wcześniejsza przygoda pozostawiła bardzo dużo niewiadomych. Zaatakował mnie Akihito, którego NA PEWNO, zabiłem. Jednak później zostawił mi karteczkę. Dość dziwna sytuacja, którą chciałem wytłumaczyć. Może już wtedy byłem pod działaniem genjutsu. Jednak niczego nie mogę być pewien. Wszedłem do dziwnego pomieszczenia, i oczekiwałem, że znajdę swój cel. Po drodze słyszałem o wojnie, w której chętnie wezmę udział. Czemu ? To tutaj trup pada co chwilę. Mogę złożyć jedną wielką ofiarę Jashinowi. To może być całkiem fajne. Nie minęło kilka chwil a ja już zauważyłem kompana(?).
- Akihito, czy ty mnie zaatakowałeś ? - spytałem niepewnie.

Offline

 

#114 2012-09-02 12:39:36

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Kwatera

Gdy wypowiedzieli się wszyscy bohaterowie gotowi do walki, nastała krótkotrwała cisza. Każdy zdecydował już jak wspomoże sojusz oraz jaka będzie jego rola poza nowym dla wszystkich Masujiro i Gisaku, który nie wydawał się w świadomym. Milczenie przerwał członek klanu Uzumaki, który jako jedyny starał się zostać optymistą.
- To co postanowione, ja, Żabi gościu, Czerwonooki oraz Akihito wraz z tym nowym Seikim wyruszą ze mną do siedziby zła. Jesteście gotowi? Nic tu po nas możemy już ruszać co nie?- Najwyraźniej oddział, który ma za zadanie zneutralizować Mistrza usłyszał już wszystko. Teraz Admirał Fao wypowiedział się do dwójki, która postanowiła wyruszyć do Toppudaun.
- Czyli pierwsza dywizja powstała. Po 20 członków Namikaze, Sabaku, Ychiha, Senju, Kyoshi wraz z 2449 naszymi żołnierzami oddaję pod twoją komendę. Arisa przejmie dodatkowo swój mały oddział. Na polu walki będziecie nosić na lewym ramieniu te opaski.- Tutaj wskazał na stół przy ścianie gdzie równo ustawione leżą kawałki materiału z wyszytym symbolem kraju ognia.
- Teraz pozostała sprawa waszej dwójki.- Tu zwrócił się bezpośrednio do tajemniczego Masujiro i Gisaku.
- Na który front chcecie się udać i ile weźmiecie ze sobą żołnierzy?-


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#115 2012-09-02 13:14:34

Akihito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-09-18
Posty: 131

Re: Kwatera

Akihito wzruszył brwiami. Poznał swoją drużynę.
-Jestem gotowy.-stwierdził--Mogę jednak poznać imiona tych z mojej drużyny? Podejrzewam tylko, że czerwonooki to jakiś Uchiha, ale... Chociaż jestem Senju chciałbym nawiązać przyjazny kontakt z kilkoma z tego klanu, więc nie widzę problemu. Pytanie inne: gdy już będziemy w siedzibie "zła", to co konkretnego tam wykonamy? Wiem, że musimy pokonać naszych przeciwników, ale czy musimy jakoś konkretnie to zrobić? Zniszczyć amulet, artefakt? Pokonać Garbatego Barda? Jeśli tak to musimy działać razem. Chcę wam wszystkim powiedzieć, że będę na was polegał jakbyśmy znali się od dzieciństwa i postaram się robić to co w mojej mocy.
Chłopak spokojnie patrzył na osoby ze swojej "drużyny".
-Nie pozostaje nic innego jak siać zamęt.-powiedział z uśmiechem.
Co do Genkiego. Uśmiechnął się.
-To nie ja. Zapewne ktoś użył Henge. Zostawiłem tobie wiadomość przy ognisku. Mogłeś przeczytać... A teraz przykro mi, ale zaraz zostanę rzucony w sam środek piekła wojny, dlatego nie chcę ciebie tam. Wybacz, ale jesteś świeży.

Ostatnio edytowany przez Akihito (2012-09-02 13:16:48)


Tak. To właśnie Akihito. Znany wcześniej jako Tokito...

http://desmond.imageshack.us/Himg39/scaled.php?server=39&filename=zawaliste.png&res=landing

Offline

 

#116 2012-09-02 13:40:50

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Kwatera

- Jeśli to możliwe chciałbym uniknąć zostania dowódcą. Wprawdzie jestem doświadczonym ninja,  o czym świadczą liczne blizny i moja kondycja fizyczna, jednak nie chce brać odpowiedzialności za czyjś żywot. - powiedziałem pokornie po czym oczekiwałem na dalszy zwrot akcji. To co rzekłem, było prawdą. Nie chce być odpowiedzialny za czyjąś śmierć, być może już jakąś spowodowałem. Z resztą i tak zginą ludzie na tej wojnie. Nie chce, by moi towarzysze, tracili żywot przez moje błędne decyzje. Jednak.. to jest wojna. Straty po prostu są jej nieodłącznym partnerem. Co za dzień...

Offline

 

#117 2012-09-02 13:55:12

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Kwatera

Chyba zbyt duże zamieszanie stało się dla większości udręką, większości coś się chyba po**bało, no ale mniejsza z tym. Przede wszystkim Akihito - jakiś tam Senju, którego w ogóle nie znam, dziecko, które zapewne zbyt wiele nie potrafi, pcha się najprawdopodobniej do najniebezpieczniejszego zadania. Potem Masujiro, który nie umie się określić oraz Genki, który ot tak sobie tu wszedł jak gdyby nigdy nic, chyba nie ogarnia. Podejście Seiki'ego mi się spodobało, podobne do mojego, jednak czy on aby na pewno mówił o Sei? Nie wydaje mi się... Jeżeli chodzi o Gisaku, to tutaj już całkowicie nie mam pojęcia o co chodzi.
-Ludzie, co jest z wami? - powiedziałem podnośnym i wyraźnie zdenerwowanym tonem.
-Przede wszystkim to jest wojna ! Będziemy walczyć na śmierć i życie, a wy zachowujecie się jakbyście niczego nie ogarniali. Jeżeli chodzi o mnie i sprawy, które mnie dotyczą... Nie, Akihito, nie potrzebuję pomocy żadnego Senju, lepiej dobierz sobie inną osobę i ruszajcie gdzie indziej, wątpię, by główna siedziba wroga była dla ciebie odpowiednim miejscem, to nie jest miejsce na to, by się wykazać, ale na to, by walczyć. Do Sei chciałbym zabrać Gisaku, Ichitsu, Seiki'ego. Dwaj członkowie klanu Uchiha i dwaj z Nara wydaje mi się dobrym połączeniem, biorąc pod uwagę, że Daiki i Arisa już zdecydowali się na zadanie. Ichitsu i Gisaku dobrze znam, wiem, że mogę na nich polegać, natomiast każdy członek klanu Nara potrafi odnaleźć się w sytuacji, natomiast szpieg Uzumaki chce tam iść z własnej woli, spoko. To tylko moje obiekcje, nikt nie musi mnie przecież słuchać, to nieistotne, jak na was patrzę, to nie wyobrażam sobie tego wszystkiego. Jeżeli proponujecie inny skład... Nie chcę się wahać, wybiorę inne zadanie, sądzę, że popłynę do Airando. - wszystko to mówiłem niedbale, bez przekonania, znudzonym głosem.
Moje oczy zmieniły diametralnie swój wygląd i pojawił się wokół nich specjalne obwódki, nagle wszystko zrobiło się łatwiejsze.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#118 2012-09-02 14:10:23

Daiki

Gość

Re: Kwatera

Może i pojawiło się więcej osób, ale co z tego, skoro zrobiło się jeszcze większe zamieszanie. Wszędzie wokół zapanował chaos, dosłownie, nie wiedziałem co się dzieje, każdy mówił co innego. Wiedziałem natomiast, że ja i Arisa mamy już przydzielone zadanie, dlatego właśnie bez żadnego zastanowienia ustawiłem się prosto i spojrzałem najpierw na dziewczynę, potem na resztę.
-Dobra, my mamy już załatwione wszystko, dlatego będziemy się zbierać. Ruszamy do Toppudaun, zabieramy określoną część wojska i odpowiednią część statków. Jak się domyślam to my z Arisą mamy dowodzić tym wszystkim? Jak dla mnie spoko. Gotowa? - najpierw mówiłem do wszystkich, potem do chociażby pana Fao, na końcu do Namikaze.
Skoro wszystko mieliśmy obgadane, wyszedłem w odpowiednie miejsce, zabrałem kogo trzeba, co trzeba i, idąc koło Arisy, skierowałem się ku opuszczeniu prowincji, wypłyniemy z Chikai.

[zt -> Chikai, Miasteczko na wybrzeżu i plaża]

 

#119 2012-09-02 14:15:46

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Kwatera

Wszyscy dostajli zadania prócz mnie i Gisaku, który właśnie się pojawił. Dodatkowo, Takashi zaczął krytykować całą sytuację.. Zrozumiałe, nikt mnie tu nie znał, nikt nie poważał.. Wszyscy wiedzieli, że nie można na mnie polegać. Ale większość zadań była obstawiona, nie miałem zamiaru się tutaj sprzeczać, tylko po prostu wziąć ze sobą kilku ludzi zdolnych do poświęcenia życia za wolność i ruszyć na pole bitwy.
- Nie obchodzi mnie jak to sobie ustalicie, nie ukrywam. W każdym razie mówiłem że wyruszę do Sabishi, myślę że po przydzieleniu mi armi zdołamy tam utrzymać wroga, kupić trochę czasu - oraz najważniejsze - osłabić wrogą armię. Nie ukrywam, że przydała by mi się pomoc, jednak rozumiem że w innych miejscach ludzie mogą być również potrzebni - a wiem że mamy braki. Jako iż wyruszam sam, chciałbym dostać dość liczną armię. Proponuję przydzilić pod moje rozkazy po 30 członków klanów - Nara, Sabaku oraz Hyuuga, 10 Mnichów Kraju Ognia, oraz 2300 żołnierzy kraju Ognia wraz z 50 weteranami kryształowej bitwy. Oczywiście jeśli proszę o za dużo, dajcie mi tyle ile możecie. Rozumiem, że nikt mi tu nie ufa.
Sytuacja stała się co najmniej kłopotliwa.. Wcale nie chciałem być jakimś przywódcom, chciałem stanąć na froncie i dać z siebie wszystko - wyrżnąć jak największą ilość wrogów i skonać w okryciu chwały.. Jednak może los chciał inaczej.. Może dane było mi zostać rzywódcą danej grupy żołnierzy? Nie wiedziałem nawet czy dostanę jakichś podwładnych.. NIe wiedziałem, czy w ogóle pozwolą mi ruszyć w miejsce do którego chcę się udać.. Zaprawdę, kłopotliwa sytuacja, chyba jedna z najbardziej kłopotliwych w moim nudnym żywocie..


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#120 2012-09-02 14:44:11

 Akami

Martwy

42754256
Zarejestrowany: 2012-08-18
Posty: 505
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Fumetsu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
Multikonta: Kazunari

Re: Kwatera

- Myślałem, że dowódcy będą znacznie starsi... - skomentował cicho pod nosem, stojąc niedaleko Genkiego.
Akami zauważył, że chłopak dysponuje taką samą kosą klanową, więc prawdopodobnie obydwaj są wyznawcami tej samej, okrutnej religii.
- Wygląda na to, że muszę się zająć jedyną misją, do jakiej jeszcze nikt się nie zgłosił. Niech będzie. Udam się do Zettou i wymarzę z tego świata to niebezpieczne urządzenie. Widzę, że niestety nie dysponujemy żadnymi informacjami na temat ilości, a także rozmieszczenia wojsk przeciwnika co zmusza nas do gry w ciemno. Jakby nie patrzeć wychodzi na to, że wróg ma na razie przewagę, na co wpływa również jego większa szybkość działania. - podsumował.
Podszedł do stolika i podniósł opaskę przeplatając ją za ramię.
- Nie znam siły i umiejętności poszczególnych klanów, więc wezmę ze sobą po dziesięciu przedstawicieli każdego z nich, a oprócz tego półtora tysiąca Żołnierzy Kraju Ognia, łącznie 1.570 osób. Jeżeli ta broń faktycznie jest tak straszna będę musiał unieszkodliwić ją jak najszybciej, zanim zdążą jej użyć. - dodał.


http://i.imgur.com/TDQuAfP.gif

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
https://szadek.szamba-z-certyfikatem.pl polecana strona stomatolog Szczecin hotel spa ciechocinek Szkolnictwo i edukacja