Ogłoszenie


#41 2013-04-16 18:58:03

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Jezioro Płaczu

7/15



Niestety, nie udało ci się wrócić do miasta. Twoi znajomi szybko zareagowali. Najwidoczniej, powiedziałeś coś nie tak. Co? To, że masz kamień.
-Kamień? Nasz kamień? Oddawaj go złodzieju!
-Ukradziono go nam kilka dni temu. Masz kilka sekund, aby go oddać, inaczej atakujemy.
Niestety, nie byli tacy mili jak mówili. Od razu w twoją stronę posypał się grad shurikenów. Chyba musisz ich uniknąć. Ale uważaj. Przeciwnicy strzelają także z dziwnych dmuchawek czymś co wygląda jak senbony. Być może, oni nie są zwykłymi frajerami?
-Oddawaj kamień! Oddawaj go złodzieju!

Offline

 

#42 2013-04-16 19:05:20

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Jezioro Płaczu

Chłopak widząc co się dzieje zdziwił się, wiedział że nie powinien oceniać "leśnych ludzi" po pozorach, a mimo to to zrobił i postanowił ponowić dyplomację, wykonał gesty rękoma i po krótkiej chwili otoczyła go kopuła z kilku warstw pali, jednocześnie gałęzie starały się zatrzymać bądź przejąć shurikeny i strzałki.
- Spokojnie, oddam go wam, ale nie atakujcie załatwmy to inaczej, dajcie mi porozmawiać z Bratem, albo wytłumaczcie o co chodzi z tym kamieniem.-ninja nie wiedział co robić, ale mimo to zachowywał zimną krew, nie chciał walczyć, domyśliwszy się iż w strzałkach znajduje się trucizna.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

#43 2013-04-16 19:10:18

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Jezioro Płaczu

8/15



Przeciwnicy nie byli skorzy do negocjacji. Natychmiastowo otrzymałeś kilkanaście ciosów pięściami i nogami. Jakim cudem? Bowiem jeden z wrogów rzucił się na ciebie od góry, pomijając kopułę. Najwidoczniej byli całkiem sprytni. Jego ciosy wiele ci nie zrobiły, ale gdyby nie szczęście nie odepchnąłbyś go. Jeden z jego sojuszników trafił do nieumyślnie senbonem, a tamten padł. Wiedziałeś, że jest w nich coś innego niż w zwykłych.
-Dajemy ci ostatnią szansę. Oddaj kamień!
-Oddawaj kamień, oddawaj go!

Offline

 

#44 2013-04-16 19:22:43

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Jezioro Płaczu

Nie wiedząc co ma począć chłopak, postanowił iż musi grać na czas.
-Nie mam go przy sobie, ale jeśli nie przestaniecie atakować to nie będę mógł po niego pójść, jeśli mi nie wierzycie wyślijcie kilku ludzi ze mną, liczę na waszą wyrozumiałość-powiedział, wiedząc iż musi oddzielić od siebie grupy przeciwników. Chciał przejść przez miasto gdzie raczej nie powinno im się udać obronić. Wiedział że nastawienie mieszkańców miasta do grupy "leśniczych" dzięki temu mógł on ich pokonać. Chłopak licząc iż podstęp się uda położył ręce na karku i czekał na reakcje, która mogła okazać się przyjazną, na co raczej nie liczył.


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

#45 2013-04-17 18:02:11

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Jezioro Płaczu

9/15



Ludzie spojrzeli na siebie. Początkowo byli zgodni, ale tylko w jednym.
-On łże! Inaczej nie przychodziłby tutaj, bez naszego kamienia... znaczy kamienia Brata! Zabijmy go i oddajmy w ofierze!-wyryczał jeden ze starszych mężczyzn.
-Dobrze gada, polać mu!-dodał drugi.
W twoim kierunku poleciało tak wiele strzałek, że nawet nie miałeś szans na obronę. Jednak pojawił się przed tobą osobnik, który wielką tarczą zasłonił i ciebie i siebie.
-Puśćcie go.-rzekł.
Chyba warto go poprzeć.

Offline

 

#46 2013-04-17 19:06:12

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Jezioro Płaczu

Chłopak zbyt liczył na szczęście i swoje zdolności dyplomatyczne, wiedząc już iż nie da rady przekonać ich do swoich racji, sprawił iż las zaczął oplatać się wokół "leśnych ludzi", chłopak liczył iż jeśli ich to nie udusi, to przynajmniej spowolni, na tyle aby ten zdążył zabić choć jednego. Wskoczył w krzaki i starając się pozostać niezauważonym szukał przeciwników w których miotał shuriken'ami, starał się, aby po każdym rzucie zmienić pozycję, nie był do końca pewny co powinien zrobić w takiej sytuacji. Kiedy brakło mu broni miotanej, starał się podkraść niezauważenie i zadać im cios w plecy tak, aby zabić ich bezgłośnie.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

#47 2013-04-17 19:15:00

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Jezioro Płaczu

10/15



Wszyscy ludzie z lasu próbowali z tobą walczyć, ale jednak interwencja twojego nowego towarzysza nie dała im takiego popisu. Mężczyzna, który wcześniej ciebie obronił natychmiast rzucił swoją tarczą. Przeciwnicy dostając tak wielkim narzędziem padli, a przynajmniej ci, którzy oberwali. Reszta dostała twoimi kunai'ami. Wszyscy zostali jako tako oszołomieni i zranieni.
-Dobra robota młody. A teraz powiedz mi coś za jeden. Nie lubię tych kolesi i dlatego postanowiłem ciebie obronić. Więc co tutaj robisz?-powiedział.

Offline

 

#48 2013-04-17 19:56:16

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Jezioro Płaczu

Chłopak po wykonanej akcji od razu zaczął zbierać swoje rzeczy.
-Jestem Tenshi, mam coś co należy do nich, właściwie to chcę im tylko to odsprzedać, ale na walkę jestem zawsze chętny.-odpowiedział młody senju patrząc na swojego aktualnego towarzysza broni-Mogę wiedzieć co zrobili ci kolesie ?-zapytał z nutką nadziei głosie-A po za tym co ty tu robisz, oprócz ratowania mi życia oczywiście ?- zapytał chwilę po zadaniu pierwszego pytania-I co tera powinniśmy zrobić ?-dodał zasypując towarzysza lawiną pytań.Chłopak był czujny nie chciał dać się zaskoczyć, a mimo to uważnie obserwował sojusznika, nie do końca wiedział co on chcę zrobić.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

#49 2013-04-17 21:00:32

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Jezioro Płaczu

11/15



-Jestem tutaj jedynym z przeciwników tych wieśniaków, którzy mniemają, że potrafią walczyć. Jedyne co robią to trują i plują tymi dmuchawkami. Dlatego walczę przy pomocy tarczy. A co do mojej nienawiści... Kiedyś pobili mnie bardzo mocno i od tamtego czasu robię to samo. Kogo tutaj szukasz? Znam większość ludzi w tym terenie.-rzekł.
Posunęliście się w głębię lasu. Widziałeś tutaj małe zabudowania. Z pewnością domki leśniczych.
-Jestem Gekido, miło mi. Ale czego chcesz im coś sprzedać? To idioci. Dadzą ci wodorosty i mech, za kilogram złota.

Offline

 

#50 2013-04-17 21:08:42

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Jezioro Płaczu

Tenshi idąc wsłuchiwał się w słowa mężczyzny, po krótkiej chwili skojarzył fakty.
-Mam chyba coś co należy do ciebie, mianowicie kamień-powiedział-Tylko nie atakuj mnie jak "leśni ludzie" dobrze ?-dodał nie wiedział co Gekido zrobi, ale ten kamień nagle zaczął wydawać mu się bardzo ważny, mimo to nie wiedział dlaczego, nie miał czasu się nad tym zastanawiać wolał po raz kolejny spróbować dyplomacji-Wiesz mogę ci go oddać, ale nie za darmo oczywiście, nie wiem dlaczego jest taki ważny, ale potrzebuję pieniędzy-powiedział, położył rękę na rękojeści katany, nie jako wyzwanie, lecz informację iż jeśli zajdzie taka potrzeba to będzie się bronił.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

#51 2013-04-19 16:45:05

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Jezioro Płaczu

12/15



Mężczyzna spojrzał na ciebie. Wydawało ci się, że był bardzo zadowolony. Wziął kamień do ręki, tak szybko, żę nie mogłeś go powstrzymać. Obejrzał go dokładnie pod słońce, aby sprawdzić jego stan, brak rys itd. Następnie spokojnie wręczył ci go i odezwał do ciebie.
-Tak, to moja rzecz. Mogę ci dać za niego parę groszy, ale to będzie chyba zbyt wiele. Zrób dla mnie jeszcze jedno. Dam ci teraz pieniądze, a ty wracając wstąp do wioski i ogłoś, że syn młynarza umarł. Tylko tyle. Zrobisz to?-zapytał.
Następnie spojrzał błagalnym wzrokiem. Czyżbyś okazał się wdzięczny?

Offline

 

#52 2013-04-19 20:50:28

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Jezioro Płaczu

Chłopak podróżując z Gekido dowiedział się o nim wiele rzeczy. Jedyne co mu pozostało to wypełnić prośbę mężczyzny, wręczył mu kamień i odebrał zapłatę.
-Nie martw się ogłoszę to.-Powiedział i udał się w stronę wioski, nie wiedział jak ma przekazać informacje o śmierci o śmierci syna młynarza. Znajdując się w wiosce, chłopak po raz kolejny stworzył platformę, która tym razem nie poruszała się.-Nie wiem jak wam to przekazać...ale syn młynarza...nie żyje-powiedział  czekając na reakcję tłumu, chłopak stał ze spuszczoną głową nie wiedząc co ma powiedzieć.- No cóż...tylko tyle miałem wam przekazać.-skończył przekaz i udał się w drogę nad jezioro.


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

#53 2013-04-21 10:42:32

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Jezioro Płaczu

13/15



Niestety, Senju nie miał takiej łatwej przygody. Od razu po ogłoszeniu tej wiadomości otoczyła go grupka gapiów krzycząca oskarżenia w jego kierunku.
-To ty! To ty go zabiłeś! Przecież kto by inny mógł to zrobić?-krzyknął pierwszy
-Huzia, na Józia! Zabijemy mordercę! Nabijmy na pal i zobaczymy kto będzie poszkodowany!
-Przecież Gash był taki dobry...
-Atakować!
I właśnie w tym momencie Tenshi został zaatakowany przez ogromną masę ludzi. Nie wiadomo jak Senju wyjdzie z opresji, jeśli nie rozegra tego po mistrzowsku.

Offline

 

#54 2013-04-21 13:20:02

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Jezioro Płaczu

Chłopak podejrzewał że wściekły tłum utrudni mu sprawę, ale wiedział że jeśli nie wygra skończy na palu. Otoczył się mokutonem i przez otwory tworzone między palami kopuły ciął kataną krótkimi cięciami, cały czas starał się, aby kopułę oplatały nowe pale. Prawie przez cały czas pale oplatały również mieszkańców wioski.
-Nie ja go zabiłem, jestem tylko posłańcem.- krzyknął licząc na jakąś reakcje tłumu, wiedział że będzie musiał walczyć o życie, ale tliła się w nim nadzieja, ze tłum się uspokoi.
-Drugi tłum w tak krótkim czasie, zdecydowanie muszę odpocząć- myśląc starał się unikać ciosów, jednocześnie powoli pacyfikując tłum.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

#55 2013-04-21 13:23:17

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Jezioro Płaczu

14/15



Senju pomimo wielu sposób obrony znalazł się w dosyć nieciekawej sytuacji. Nagle otoczyli go wieśniacy z bronią. Zniszczyli kopułę bez problemów, ponieważ byli silni. Tenshi skupił się na nich to nie dostrzegł zbliżających się drgań ziemi. Najwidoczniej ktoś opanował techniki Dotonu. Senju upadł, z chwilkę później przygnietli go wieśniacy. Po związaniu intruza automatycznie zaczęli go wyzywać i bić.
-Teraz się policzymy koleżko!
-Jesteś w niewoli!
Czułeś się niezbyt bezpieczny. Jeśli nie wezwiesz pomocy to raczej zginiesz na miejscu.

Offline

 

#56 2013-04-21 13:29:36

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Jezioro Płaczu

-Cholera , nie spodziewałem się jutsu, skąd oni mogę je znać...Oby Gekido był w pobliżu-chłopak wiedział że sam sobie nie da rady i musi wezwać pomoc-Gekido jeśli jesteś w pobliżu to przydała by mi się pomoc, chyba że jesteś zajęty-wykrzyknął licząc na pomoc byłego towarzysza broni, nie wiedział czy ten przyjdzie mu z pomocą, miał jedynie nadzieje że uda mu się wyjść z tego cało. Obserwując uważnie wszystko co się dzieje dookoła był gotowy walczyć, gdyby ktoś go uwolnił, no ale cóż.-Wóz, albo przewóz, zobaczymy co się stanie-pomyślał czekając.


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

#57 2013-04-21 13:33:03

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Jezioro Płaczu

15/15



Tenshi dzięki pomocy Gekido uwolnił się. Mężczyzna po raz kolejny posłużył się tarczą i rozciął nią twoje więzy. Tłum przegonił dziwnym Ninjutsu wywołującym kurz. Następnie spojrzał na ciebie i zaczął mówić.
-Przepraszam Tenshi. Nie myślałem, że oni zareagują aż tak negatywnie. Widzisz, zabiłem tamtego syna młynarza, przez co musiałem uciec. Jednak gdyby oni przestraszyli się ciebie i uwierzyli w to co powiedziałeś byłbym wolny. Teraz jednak nie ma tutaj dla mnie miejsca. Weź jeszcze tą kwotę. Powinna ci ona wynagrodzić twoje nowe trudy.-rzekł.
Następnie opuścił ciebie i sakiewkę, którą dał tobie. Spojrzałeś na nią i przeliczyłeś pieniądze. Dorobiłeś się trochę. Teraz pozostaje rozpocząć nową przygodę!

KONIEC SESJI



Wynagrodzenie:
-500 ryo
-50 PU
-20 PW

Offline

 

#58 2013-04-21 13:38:15

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Jezioro Płaczu

Chłopak uciszył się widząc swojego towarzysza, który tak łatwo przegonił tłum, nie był pewien co powinien zrobić więc podziękował i postanowił odejść.
-[u]Ten Gekido jest dobry, mimo to za zabicie jednego człowieka wygnali go z wioski... nie do końca rozumiem ich postępowanie, ale najwyraźniej tak musi być, no cóż trzeba kontynuować podróż, oby sobie poradził[/i]-pomyślał chłopak wyruszając w dalszą podróż na tereny kraju ziemi, co jakiś czas patrząc za siebie w poszukiwaniu "leśnych ludzi" którzy mogli by utrudnić mu podróż, nie był pewien co stanie się z wioską, ale wiedział że musi odejść.
[z/t-->kraj ziemi/Sashinkan/miasto]


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

#59 2013-07-25 00:30:28

Tamotsu

http://i.imgur.com/HTjQGqH.png

Zarejestrowany: 2012-11-28
Posty: 588
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Lider
Wiek: 30

Re: Jezioro Płaczu

Dobra, za mną była już połowa podróży i byłem z tego bardzo zadowolony. Zostawała mi teraz tylko podróż przez ziemie klanu, który sterował lalkami i będę w domu. Mogłem też wybrać inną drogę ale jakoś nie sądziłem, że ktoś żyjący na tym świecie dokonałby takiego wyboru. No chyba, że młoda Nana. Dlaczego tak myślałem? Bo w głowie miałem jeszcze podróż przez Tetsu no Kuni, zimową krainę. Właśnie z powodu ograniczeń krwi tej małej diablicy wiedziałem, że tam by się jej spodobało.
Wracając jednak do głównego tematu - do spotkania z liderem zostawało mi coraz mniej czasu, a ja jeszcze nie do końca wiedziałem jak mam mu opowiedzieć to co stało się w Kraju Ziemi. Byłem w ogóle ciekawy czy mój lider będzie miał czas słuchać tych bzdur, które tam się wydarzyły. Będę musiał mu jednak powiedzieć o tym całym Krwawym Damo, który niby pochodził z naszego klanu...

zt -> Shisou/Miasto handlowe

Offline

 

#60 2013-08-10 20:10:58

 Ryo

Kiyoshi http://i.imgur.com/YKPxXWR.png http://i.imgur.com/SpFvgX4.png

37585360
Zarejestrowany: 2012-11-17
Posty: 662
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31 lat
Multikonta: Senti

Re: Jezioro Płaczu

       Przemierzyli już naprawdę potężny kawałek drogi. Odkąd pokonali odcinek morski, dzielący Kraj Uciekiniera, a Kraj Gorących Źródeł, przedzielony na pół, niepozorną, acz mocno zaludnioną wysepką Kraju Księżyca, udało im się przedrzeć przez Shisou, prowincję należącą do Kraju Ognia, zamieszkaną przez Klan Ayatsuri. Zielone połacie kłębiących się u podnóży koron lasów, było naprawdę miłą odmianą w porównaniu z nieprzeniknionym morzem i żadną oznaką cywilizacji.
        Ryo naprawdę się spieszył i odczuł to nawet jego własny smok, którego zielone, kryształowe boki, znaczyły strużki szronu, pamiątka po zbyt wysokim szybowaniu w zimną, zimową noc. Koniec końców, wolał już to, niż pogodę panującą w Kraju Deszczu, adekwatną do jego nazwy. Niebo, czarno-granatowe, przeszywane od czasu do czasu blaskiem pioruna, rodzące, zdawać by się mogło bez końca, siekące krople deszczu, zmywające cały trud podróży. Nawet Kiyoshi wiedział, że podróż w taką noc nie miała sensu.
       Skierował swojego smoka do podnóży ziemi, gdzie czekało na nich przyzwoitych rozmiarów jezioro, ledwie widoczne pośród ogromnych kałuż, stworzonych przez ulewę. Osiadli przy jego brzegu, gdzie Ryo zniszczył swojego dzielnego wierzchowca, niosącego ich przez pół świata, a potem stworzył sporych rozmiarów kryształową bańkę, tak, aby można było posiedzieć choć przez chwilę, nienękany strugami deszczu. W bańce pojawiły się także kryształowe krzesła, niezbyt wygodne ale nie o wygodę tu przecież chodziło.
       Zanurzył dłoń w jednej ze swoich toreb i zaklął z cicha.
        - Zapomniałem o pewnej rzeczy - warknął - Nie ma sensu zostawać w tej szarudze. Chodźmy. 

[z/t (Ryo&Shinsaku) Enko/siedziba klanu Namikaze/Sklep

Ostatnio edytowany przez Ryo (2013-08-11 01:18:11)

Offline

 

#61 2014-02-14 12:20:04

Koruzonu

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 150
Klan/Organizacja: Kakukoro/Samotnik
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Członek klanu
Wiek: 17

Re: Jezioro Płaczu

Jezioro Płaczu... Miejsce, w którym najemnicy mieli spotkać się wraz z jakąś kobietą, tak przynajmniej wyglądała wersja oszczędzonego przeze mnie przeciwnika. Pozostali zwiadowcy mieli mnie ubezpieczać z bezpiecznej odległości. Czułem się pewnie, ale wydawało mi się, że może być to po prostu wydalanie kolejnych najemników ze "służby" lub zwykłe wybijanie już niepotrzebnych ludzi. Tak czy siak, zachowałem pewną minę, charakterystyczną dla zwykłego zbira. Cóż, nawet moja aparycja nie zdradza mojej przynależności, a szwy idące przez ciało dawały mi dodatkowy element do charakterystyki najemnika.
Dotarłem na miejsce i szukałem wzrokiem jakiegoś zbiorowiska ludzi...
- Wypadałoby skończyć to szybko... - Powiedziałem do siebie.


Jam apokalipsy prorok
Zwiastun wszechzlodowacenia
Wirus kosmicznego chłodu
Jak palący, wieczny żar
KP

Offline

 

#62 2014-02-14 13:21:39

Straznik 7

Strażnicy

Zarejestrowany: 2014-02-13
Posty: 246

Re: Jezioro Płaczu

Post #8


Koruzonu wreszcie znalazł się przy Jeziorze Płaczu. Tutaj deszcz nie był tak ostry jak w mieście. W oddali, gdzieś na uboczu ninja mógł dostrzec dość zacną grupę ludzi. Większość z nich, czyli około trzydziestu najemników stało przed trójką zamaskowanych, wysokich ludzi. Kiedy tylko ninja zbliżył się mógł usłyszeć jak stojący po środku mężczyzna tłumaczy innym coś.
-... Nie możemy oczywiście przyjąć wszystkich, tylko najlepsi będą mogli dołączyć, dlatego jeżeli jesteście gotowi zacznijcie walkę... Jedynie ten, który utrzyma się na nogach będzie mógł dołączyć do armii panny Sory. Zaczynajcie!
Po tych słowach wszyscy najemnicy rzucili się na siebie tworząc niewielkie pole bitwy. Oczywiście użytkownik Kakukoro został od razu wplątany w walkę, gdyż jeden z najemników ruszył z atakiem na niego. Zamierzał ciąć kataną, która szybko została pokryta błyskawicami, widać ten przeciwnik będzie nieco bardziej wymagający [siła/szybkość:65/79].
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Straznik 7 (2014-02-14 14:26:39)

Offline

 

#63 2014-02-14 14:01:08

Koruzonu

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 150
Klan/Organizacja: Kakukoro/Samotnik
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Członek klanu
Wiek: 17

Re: Jezioro Płaczu

Cóż, niedługo czekałem na jakąś akcję. Nie zdążyłem nawet usłyszeć całej wypowiedzi jak już zaczął się atak.
- Heh... Mój urok wpadania we wszelkie g*wno związane z rozlewem krwi... - Powiedziałem cicho do siebie, po czym zaczęło się wyrzynanie się wzajemnie. Pierwszy przeciwnik jakiego zdążyłem zauważyć był najwyraźniej ninją, ewentualnie zwykłym renegatem klanowym lub kimś, kto podstępnie wykradł tajemnice wykorzystywania chakry. Tak czy inaczej, był pierwszy na drodze do pozbawienia go życia. Nawet nie wyciągałem tasaka, gdyż widząc wzmocnienie chakrą postanowiłem nie ryzykować utraty dość drogiego oręża... Biegnąc na szarżującego gościa [szybkość: 70] zrobiłem wślizg między jego nogami, po czym uwolniłem nici i gdy już byłem za plecami mojego przeciwnika obwinąłem nimi jego nogi i pociągnąłem w taki sposób, aby upadł na brzuch [siła: 80]. Gdy już był na ziemi, wbiłem mu w kręgosłup piętę [siła: 100].


Jam apokalipsy prorok
Zwiastun wszechzlodowacenia
Wirus kosmicznego chłodu
Jak palący, wieczny żar
KP

Offline

 

#64 2014-02-14 14:27:12

Straznik 7

Strażnicy

Zarejestrowany: 2014-02-13
Posty: 246

Re: Jezioro Płaczu

Post #9


Koruzonu od razu przeszedł do walki z szarżującym przeciwnikiem. Młody wojownik z ledwością uniknął ostrza katany, gdy robił wślizg. Następnym niepowodzeniem było to, iż przeciwnik nie wywrócił się wedle planów Kakukoro a jedynie zrobił kilka kroków w tył [reakcje/wytrzymałość:95/89]. W efekcie tego wszystkie nici zostały szybko przecięte przez wzmocnione ostrze katany [siła/szybkość:65/79]. Widać walka nie będzie tak prosta i szybka jakby się wydawało młodemu Koruzonu. Po pierwszym nieudanym ataku pojawiła się jednak szansa na zakończenie walki. Mężczyzna wbił swe ostrze w ziemię puszczając na chwilę broń, jej wzmocnienie zniknęła, a sam facet zaczął składać pieczęcie do jakiejś techniki. Chwilę później z końcówek palców mężczyzny zaczęły wychodzić wyładowania elektryczne. Oczywiście w tym czasie Koruzonu miał możliwość wykonania jakiegoś ruchu (Technika: Jibashi). Technika zmierzała w stronę chłopaka po linii prostej [szybkość/siła techniki:94/80].

Offline

 

#65 2014-02-15 20:51:07

Koruzonu

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 150
Klan/Organizacja: Kakukoro/Samotnik
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Członek klanu
Wiek: 17

Re: Jezioro Płaczu

Chciałem dobrze, a wyszło jak zwykle... Przeciwnik stał zbyt ciężko na ziemi, abym mógł go w spokoju wywrócić. Zamiast tego ucierpiały na tym moje nici. Te odrosną, ale okazało się, że trafiłem na przeciwnika, na którego być może trafić nie chciałem... Mimo wszystko, w tym momencie zauważyłem, że zrobił pewien błąd - mianowicie opuścił gardę. Być może myślał, że zdąży z wykonaniem swojej techniki. Osobiście się nie zagłębiałem w jego zamierzenia, oprócz samego faktu próby pozbawienia mnie życia.
Gdy ten zaczął wykonywać pieczęci, wyskoczyłem w jego stronę na wysokość ok 10 metrów [skoczność do 21 metrów], po czym gdy zacząłem już spadać zrobiłem salto w przód, wysuwając przy okazji nici [szybkość: 78]. Chciałem nimi uderzyć mojego przeciwnika tak, aby jego twarz spotkała się z ziemią [szybkość/siła: 78/90].


Jam apokalipsy prorok
Zwiastun wszechzlodowacenia
Wirus kosmicznego chłodu
Jak palący, wieczny żar
KP

Offline

 

#66 2014-02-15 21:14:02

Straznik 7

Strażnicy

Zarejestrowany: 2014-02-13
Posty: 246

Re: Jezioro Płaczu

Post #10


Koruzonu postanowił od razu wykorzystać fakt, iż przeciwnik opuścił gardę. Przy składaniu pieczęci nie był w stanie wyprowadzić innego ataku niż tego z wykonywanej techniki. Chłopak wyskoczył do góry w stronę przeciwnika i wykonując salto posłał nici, które miały posłać twarz wroga prosto na ziemię usianą kamieniami. Plan powiódł się, przeciwnik uderzył twarzą o ziemię, jednak zanim to zrobił zdążył skierować swą technikę na młodego użytkownika Koruzonu. W efekcie część techniki poraziła chłopaka działając na jego lewą rękę. Mężczyzna uderzył twarzą o kamienie znajdujące się na ziemi i chwiejnie podniósł się pragnąć dobyć swej broni, która znajdywała się w niewielkiej odległości od niego. Tymczasem Koruzonu lekko porażony prądem miał niewielkie problemy z wylądowaniem, jednak miał wystarczająco dużo czasu, by móc dokończyć swój atak i prawdopodobnie posłać wroga do piachu. W tym samym czasie walkę toczyli inni, którzy pragnęli nie tyle dołączyć do szeregów Sory co przeżyć. Ci najsłabsi odpadli już na samym początku zmniejszając grupę o połowę ludzi, teraz walczyli już jedynie ci o większych umiejętnościach, w tym Koruzonu i jego przeciwnik.

Offline

 

#67 2014-02-16 10:02:52

Koruzonu

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 150
Klan/Organizacja: Kakukoro/Samotnik
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Członek klanu
Wiek: 17

Re: Jezioro Płaczu

Mój plan pozbawienia życia mojego wroga powiódł się po części. Nie spodziewałem się, że zdąży mnie porazić swoją techniką, przez co spadłem niezgrabnie, ale mimo wszystko bezpiecznie. Moja lewa ręka była zdrętwiała i nie mogłem za bardzo nią ruszać, nićmi podobnie. Reszta ciała na szczęście była nietknięta - dzięki wytrzymałości mogłem szybko otrząsnąć się z lekkiego szoku i wrócić do ofensywy.
Koleś wyrżnął ryjem o kamienie. Myślałem, że to automatycznie skończy jego żywot, ale się pomyliłem. Na szczęście był on dość mocno ogłuszony aby nie skontrować mojego ataku. Doskoczyłem do niego wyciągając jednocześnie swój tasak [szybkość: 75], po czym zamachnąłem się nim na wysokości jego szyi, z oczywistym celem dekapitacji [siła: 100].


Jam apokalipsy prorok
Zwiastun wszechzlodowacenia
Wirus kosmicznego chłodu
Jak palący, wieczny żar
KP

Offline

 

#68 2014-02-16 10:27:13

Straznik 7

Strażnicy

Zarejestrowany: 2014-02-13
Posty: 246

Re: Jezioro Płaczu

Post #11


Mężczyzna ledwo utrzymując się na nogach sięgał po broń. Chwilę później dłoń opadła na dół tak samo jak jego głowa. Jego żywot został skrócony wielkim tasakiem, a jego kostuchą był sam Koruzonu. Chłopak mógł chwilę odetchnąć, jednak to nie był koniec walki. Mógł dostrzec jeszcze cztery walczące pary, nikt jednak nie pozostawał jeszcze dla niego. Młody wojownik mógł sobie poczekać, aż reszta się pozabija i wykończyć ostatniego, lub też "pomóc" im nieco szybciej ginąć. Mimo wszystko powinien pamiętać o powodzeniu misji, musiał szybko wybrać odpowiednią decyzję by móc przypodobać się ludziom Sory inaczej misja nie pójdzie tak łatwo. Chłopak nie miał też pewności, czy jego towarzysze już są na miejscu i go ubezpieczają. Wszelkie decyzje pozostawały teraz w jego rękach, nie było to proste jednak mimo tego chłopak musiał szybko podejmować decyzje. Deszcz wolno padał tworząc spore kałuże krwi, w których teraz ludzie starają wywalczyć sobie życie. Ludzie Sory zaś obojętnie spoglądali na tę rzeź i wyszukiwali tego najlepszego.

Offline

 

#69 2014-02-16 11:08:39

Koruzonu

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 150
Klan/Organizacja: Kakukoro/Samotnik
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Członek klanu
Wiek: 17

Re: Jezioro Płaczu

Deszcz oczyszcza... Spojrzałem na swojego nieżywego już przeciwnika. Woda mieszała się z krwią, tworząc autentyczne krwawe rzeki. Część posoki spływała do jeziora.
- Proponuję przemianować nazwę na Krwawe Jezioro... - Powiedziałem sam do siebie, po czym spojrzałem w niebo. Woda zmyła ze mnie krew przeciwnika i z mojego tasaka.
Spojrzałem w stronę reszty walczących. Było ich jeszcze trochę. Zastanawiałem się czy jest sens czekać na ich śmierć, czy po prostu lepiej nie "pomóc" i zrobić przyjemność organizatorom tej całej szopki. Zasadniczo i tak musiałbym zabić ostatniego przeciwnika... Lepiej wyłonić się jako pierwszy spośród dziewięciu luda niż przez ostatnią walkę, czekając grzecznie aż pomordują się wzajemnie.
W myślach już postanowiłem. Zakręciłem młynek mieczem, po czym zacząłem szarżować na pierwszą lepszą grupkę walczących [szybkość: 70]. Gdy już byłem od przeciwników na długość tasaka, zacząłem zarzynać grupkę [siła: 90], jednocześnie pomagając sobie nićmi w rozpraszaniu ich uwagi.


Jam apokalipsy prorok
Zwiastun wszechzlodowacenia
Wirus kosmicznego chłodu
Jak palący, wieczny żar
KP

Offline

 

#70 2014-02-16 11:20:20

Straznik 7

Strażnicy

Zarejestrowany: 2014-02-13
Posty: 246

Re: Jezioro Płaczu

Post #12


Koruzonu chwilę stał, zapewne chciał ochłonąć po walce. Zdążył odzyskać władzę nad porażoną ręką, czul jedynie nieprzyjemne mrowienie ciągnące się przez całą kończynę. Ostatecznie chłopak postanowił szybciej zakończyć ten chory sprawdzian na najlepszego. Ruszył w stronę pierwszej dwójki, która walczyła ze sobą. Całkowicie zajęci wymianą ciosów między sobą nie zwrócili uwagi, kiedy Samotnik zaatakował. Jeden z nich został złapany w nicie chłopaka, drugi zaś padł na ziemię w momencie, kiedy jego tors został odłączony od nów. Chwilę później pierwsza grupka została zneutralizowana. Zmagania te przypominały prawdziwą rzeź, kiedy tylko Koruzonu zwrócił się w stronę reszty mógł dostrzec, że na polu walki pozostał już tylko jeden najemnik. Na jego twarzy było widać strach i zmęczenie. Upuszczając broń zwrócił się krótko do Koruzonu.
- Mam tego dość...
Po tych słowach od razu zaczął biec, jak najdalej stąd chcąc uratować swe życie. Organizatorzy całej tej chorej zabawy spoglądali na to, po czym zwrócili się do użytkownika Kakukoro.
- Ty! Wykończ go, przegrał... Szybko!
Wydał stanowcze polecenie chłopakowi ponaglając go przy tym. Widać cała rzeź miała skończyć się na ścięciu jednej przestraszonej duszy.

Offline

 

#71 2014-02-16 11:39:52

Koruzonu

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 150
Klan/Organizacja: Kakukoro/Samotnik
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Członek klanu
Wiek: 17

Re: Jezioro Płaczu

Wszystko poszło gładko. Tasak okazał się ostrzejszy niż myślałem, a dzięki niciom byłem w stanie wykończyć dwóch przeciwników jednocześnie. Byłem dumny sam z siebie. Do tej pory nie musiałem polegać na wsparciu grupy zwiadowczej. Powoli w ogóle zapominałem, że mogą kryć się gdzieś w pobliżu.
Wracając do aktualnej walki. Byłem jeszcze bardziej uwalony krwią niż bym chciał. Czerwona ciecz, która w tym momencie zdobiła moją twarz i ubrania nadawała mi jeszcze bardziej psychopatycznego wyglądu niż zwykle. Na tym wyglądzie zapewne mój przeciwnik postanowił spasować i zaczął uciekać.
- Żebym ja was nie wykończył... - Wymamrotałem gdy tamci w zasadzie kazali mi zabić uciekającego człowieka. Cóż, był zwykłym rzezimieszkiem, toteż nie czułem do niego większej sympatii. Zaszarżowałem w jego stronę [szybkość: 70] po czym, gdy byłem wystarczająco blisko, odciąłem mu głowę tasakiem [siła: 90].


Jam apokalipsy prorok
Zwiastun wszechzlodowacenia
Wirus kosmicznego chłodu
Jak palący, wieczny żar
KP

Offline

 

#72 2014-02-16 11:57:22

Straznik 7

Strażnicy

Zarejestrowany: 2014-02-13
Posty: 246

Re: Jezioro Płaczu

Post #13


Za sprawą Koruzonu kolejna głowa osunęła się z szyi jednego z najemników. Kiedy tylko jego reszta ciała upadła na ziemię w stronę użytkownika Kakukoro ruszyli organizatorzy całego przedstawienia. Chwilę przyglądali się chłopakowi rozmawiając między sobą, po czym jeden z nich wreszcie się odezwał.
- Dobra robota, jesteś dobrym wojownikiem, jednak... Chcielibyśmy poznać twe imię, skąd pochodzisz, oraz cel... dlaczego chciałbyś dołączyć do nas?
Zwrócił się do chłopaka. W oddali było widać jeszcze dwie kolejne osoby, które zmierzają w tę stronę. Jedną z nich Koruzonu mógł rozpoznać, był to najemnik, którego jakiś czas temu oszczędził, a teraz z kolejną zamaskowaną osobą zmierza w ich kierunku. Młody wojownik musiał szybko coś wymyślić, w końcu prawdopodobnie tożsamość jego i obecność jego towarzyszy zostanie za niedługo odkryta.

Offline

 

#73 2014-02-16 13:08:40

Koruzonu

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 150
Klan/Organizacja: Kakukoro/Samotnik
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Członek klanu
Wiek: 17

Re: Jezioro Płaczu

Posłałem ostatniego przeciwnika do piachu. Schowałem tasak. Stałem tak w bezruchu chwilę, dopóki nie usłyszałem, że ktoś się do mnie odzywa. Obróciłem się w stronę organizatorów.
- Cóż, najwyraźniej niewiele słyszeliście o najnowszym zarządzeniu pani Aki Sory. Nazywam się Kitsuchi i zostałem osobiście wybrany do wytrzebienia wszystkich nowych najemników. Miał się znaleźć tu szpieg, który zdradził wasze położenie... Nie wiadomo jak wyglądał, więc trzeba było powziąć ryzyko zabicia kilku niewinnych ludzi... - Odpowiedziałem. Wyjawienie mojego prawdziwego imienia i pochodzenia byłoby prawdopodobnie samobójstwem. Na poczekaniu wymyślałem kolejne kłamstwa, którymi mogłem nakarmić mojego rozmówcę. W pewnym momencie dostrzegłem kolesia, którego niedawno potraktowałem z buta i od którego dowiedziałem się wszystkiego na temat spotkania przy jeziorze.
- I oto chyba nadchodzi ów zdrajca... Na waszym miejscu urżnąłbym mu łeb przy samym tyłku - i to w tym momencie. - Powiedziałem, delikatnie wskazując na najemnika, który uciekł spod mojego tasaka.


Jam apokalipsy prorok
Zwiastun wszechzlodowacenia
Wirus kosmicznego chłodu
Jak palący, wieczny żar
KP

Offline

 

#74 2014-02-16 14:06:38

Straznik 7

Strażnicy

Zarejestrowany: 2014-02-13
Posty: 246

Re: Jezioro Płaczu

Post #14


Koruzonu niczym zawodowy kłamca rzucał jedno po drugim następne kłamstwa w stronę jednego z zamaskowanych mężczyzn. Kiedy znajoma twarz zbliżyła się z czwartym zamaskowanym mężczyzną ci wszyscy odeszli gdzieś na bok rozmawiając o czymś. Koruzonu pozostał sam na sam z mężczyzną, który wcześniej błagał go o życie. Nawet nie spojrzał się na wojownika, jednak na jego twarzy był cień uśmiechu jakby myślał, że uda mu się wkopać wojownika. Nagle został przeszyty ostrzem katany jednego z zamaskowanych, wypytując dlaczego to zrobili mężczyzna powoli wyzionął ducha. W jeden dzień tyle istnień zniknęło.
- Witamy w szeregach panny Aki. Za dwa dni spotkamy się w wyznaczonym miejscu i odpowiedniej godzinie. Będziesz musiał osobiście spotkać się z naszą panią i złożyć przysięgę. Bądź tam, inaczej sami cię znajdziemy...
Mężczyzna w masce mówił wręczając skrawek papieru, po czym wszyscy zniknęli. Koruzonu pozostał sam z niewielkim świstkiem papieru mówiącym o dokładnym miejscu spotkania, które ma nastąpić za dwa dni. Kilkanaście minut później, kiedy Samotnik oddalił się już od tego miejsca wokół niego pojawili się jego towarzysze.
- Dobra robota, przeżyłeś... Masz jakieś ciekawe informacje?
Dowódca Samotników od razu zwrócił się do chłopaka i wszyscy ruszyli w stronę miasta oczekując wyjaśnień chłopaka.

Wracasz spowrotem do miasta i zatrzymujesz się w jakimś "odpowiednim" miejscu, to już zostawiam twojej decyzji.

Offline

 

#75 2015-02-06 18:37:30

 Suezo

Martwy

Zarejestrowany: 2014-10-28
Posty: 249
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Jezioro Płaczu

W końcu dotarł do swojego celu. Nie wiedział gdzie ma szukać ludzi, którzy mają coś wspólnego z tym znakiem. Nie wiedział także po co tutaj przybył. Nie wiedział co tutaj ma się odbyć, nie wiedział w jakim miejscu, ani o jakiej godzinie. Równie dobrze mogła być to pułapka, ale chłopak musiał zaryzykować, ponieważ inaczej, by się o tym nie dowiedział. Sam wybrał miejsce i miał nadzieję, że podjął dobrą decyzję. Wszedł na lekkie uniesienie i spojrzał się na jezioro. Było bardzo duże. Nie widać było drugiego końca lądu. Dodatkowo widać było, że w jeziorze jest dużo zwierząt, które w nim żyją. Dodatkowo jezioro zapełniały też różnego rodzaju rośliny. Powietrze powiało na niego razem z deszczem. Odkąd tutaj przyszedł padał deszcz. Można powiedzieć, że była to ulewa. Wziął głęboki oddech. Poczuł zapach wody. Nie wiedział czemu, ale on od zawsze lubił ten zapach. Świerze powietrze powiało na niego, a on był cały przemoczony przez deszcz. Musiał coś zrobić, ponieważ ubranie zaczęło mu z lekka przeszkadzać klejąc się do niego. Zdjął swój szalik, następnie bluzę i podkoszulek. Stał teraz w samych spodniach z gołą klatką piersiową i plecami. Patrzył się cały czas w stronę morza i obserwował go. Miał nadzieję, że w jakiś sposób uda mu się znaleźć miejsce w którym ma coś się wydarzyć, mimo, że nie wiedział co.


http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/540/vcxren.jpg

Offline

 

#76 2015-02-06 20:08:56

Yukina

Klan Senju

Zarejestrowany: 2014-11-02
Posty: 383
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Weteranka
Płeć: Kobieta
Wiek: 19 lat

Re: Jezioro Płaczu

Biegłam przed siebie. Nie mogłam się zatrzymywać, w końcu mogła mnie dogonić, ale po chwili zobaczyłam, że jestem w zupełnie nowym miejscu. Zatrzymałam się i założyłam kaptur. W końcu musiałam siebie chronić przed niechcianym wrogiem.
       Gdy to zrobiłam zaczęłam się rozglądać. Zobaczyłam jedno wielkie jezioro, które było piękne. Podeszłam do niego i się mu przyjrzałam. Widziałam siebie w tafli wody. Nadal leciały mi łzy, które po chwili spadały ku wodzie. Gdy dotarły do powierzchni wody, można było usłyszeć ciche pluśnięcie. Usiadłam na skraju brzegu i podwinęłam pod siebie nogi. Teraz mogłam zostać sama ze swoimi myślami, które błądziły po wszystkich przeżyciach, osobach.
        Zabrakło mi Misaki, była taka dobra, a ja musiałam uciec. Obiecałam jej, że kiedyś ją odnajdę i stoczę pojedynek. Miałam zamiar to zrobić, w końcu nie rzucam słów na wiatr. Jeśli oto chodzi, to skoro nie rzucam na wiatr to gdzie jest Suezo? W końcu naszym postanowieniem była wspólna podróż. Zawiodłam, nawet teraz nie wiem gdzie jest. Jak mogłam uwierzyć, że wszystko będzie dobrze, skoro jednej osoby nie potrafię znaleźć. Poza tym, po co się tym zamęczam. Po prostu wystarczy mi odpoczynek i będzie wszystko dobrze, przynajmniej na tą chwilę tak wierzyłam.
        Byłam silna, ale i tak nie mogłam przebić moich przyjaciół. Byli silniejsi, ale nadejdzie dzień kiedy będę mogła rozbłysnąć, niczym najjaśniejsza gwiazda na niebie. To prawda, mam wielkie ambicje, a nie wypełnię ich, jeśli zginę.
        Zanurzyłam dłoń w wodzie, była zimna, ale tak było lepiej. Zaczęłam nią poruszać, dzięki temu złapałam wewnętrzną równowagę i pozwoliłam sobie na delikatny uśmiech.


http://25.media.tumblr.com/tumblr_m8tu1z9vnk1r922azo1_500.gif

Offline

 

#77 2015-02-06 21:04:46

 Suezo

Martwy

Zarejestrowany: 2014-10-28
Posty: 249
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Jezioro Płaczu

Dalej rozglądał się bez koszulki. Patrzył się głównie na jezioro, ale od czasu do czasu także spoglądał obok. W końcu zebrał się w sobie i zaczął iść wzdłuż linii brzegu. Deszcz przemoczył go całego. Wystarczyła chwila bez koszulki, a Suezo stał się cały mokry. Czuł zimne krople, które spływały mu po klatce piersiowej. Szedł dalej czekając na jakieś wydarzenie lub myśląc gdzie ci ludzie mogą się pojawić. Starał się znaleźć w myślach odpowiednie miejsce, ale nic nie przychodziło mu do głowy. Nagle idąc tak wzdłuż rzeki zauważył zakapturzoną postać. Od razu widząc to pierwsze co mu przyszło do głowy to to, że może mieć on coś wspólnego z tym znakiem, dlatego nie tracąc czasu podszedł do niego bliżej. nie możliwe było, aby zauważył jego twarz, bo miał na sobie kaptur, który zakrywał ją. Postanowił, że od razu przejdzie do rzeczy i nie będzie obijał w bawełnę. Nie obchodziło go też zbytnio kim ta osoba jest, ale jeśli miała coś z tym wspólnego wtedy jeśli będzie trzeba zmusi ją, aby powiedziała wszystko czego chce chłopak. Jednak po chwili zastanowienia to niekoniecznie musiała być ona, dlatego postanowił zacząć jednak rozmowę od czegoś innego.
- Rzadko się tu widuje ludzi, a ty raczej tu nie byłeś, zgadza się? - zapytał go.
- Twoje zachowanie o tym świadczy.

Ostatnio edytowany przez Suezo (2015-02-06 21:04:58)


http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/540/vcxren.jpg

Offline

 

#78 2015-02-07 02:46:44

Yukina

Klan Senju

Zarejestrowany: 2014-11-02
Posty: 383
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Weteranka
Płeć: Kobieta
Wiek: 19 lat

Re: Jezioro Płaczu

Odetchnęłam z ulgą w końcu mogłam, normalnie funkcjonować. Co prawda wyrzuty sumienia, wciąż pozostały, ale powtarzałam sobie w duchu, że już niedługo odbędzie się kolejne spotkanie. Było to niezwykłe, bo czas biegł dość szybko, więc tylko trochę odczuje wewnętrzną tęsknotę.
       Przyjrzałam się tafli, takiej jasnej, przejrzystej. Na mojej buzi malował się delikatny uśmiech, a błękitne oczy zazwyczaj pełne życia, tym razem były smutne. Nie doszłam jeszcze do siebie, ale próbowałam. Przynajmniej tyle mogłam zrobić.
       Podniosłam głowę z nad jeziora i zaczęłam rozglądać się po otoczeniu. Przyglądałam się temu, co było na przeciwko, ale nie spojrzałam w tył i to był mój błąd. Na dźwięk głosu lekko zesztywniałam i zabrałam rękę od wody. Chciałam się odwrócić, ale wtedy by mnie zobaczył. Jednak wiedziałam, że za mną stoi młody chłopak. W dodatku jeszcze ten głos, czy to nie przypadkiem Suezo?
- Może i nie jestem z tych rejonów, ale chcę zobaczyć trochę świata - powiedziałam tak, by nie ujawniać płci, a głos starałam się tak zmienić, by wyszło, że to nie mój.
- Widać, że również to nie Twoje rejony. Co Cię tu sprowadza? - zapytałam w nadziei, że uda mi się coś tym wskórać.
       W duchu lekko się śmiałam, że tak ładnie udaje. W końcu zobaczymy jak szybko się zorientuje, że ja to ja. Może nawet uda mi się, poznać jego cele. W końcu tyle się nie widzieliśmy, więc nie wiem co dokładnie planuje. Wiem tylko tyle, że wyruszył w poszukiwaniu znaku, a co było dalej... Pewnie z biegiem czasu dowiem się czegoś pożytecznego.
       Ciekawiła mnie jego reakcja na wiadomość, że stoję obok niego. Moim zdaniem wyglądło to zabawnie, nie chciałam go urazić, ale taka była prawda. Tyle czasu minęło, że muszę ponownie zacieśnić nasze relacje.

Ostatnio edytowany przez Yukina (2015-02-07 02:48:45)


http://25.media.tumblr.com/tumblr_m8tu1z9vnk1r922azo1_500.gif

Offline

 

#79 2015-02-07 08:39:19

 Suezo

Martwy

Zarejestrowany: 2014-10-28
Posty: 249
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Jezioro Płaczu

No właśnie to było dobre pytanie. Nie wiedział czy odpowiedzieć mu prawdę czy może skłamać. Musiał coś powiedzieć, ale nie wiedział jak to ubrać w słowa. Po chwili jego wzrok padł na tą postać. Powiedzieć jej o znaku? Musiał coś powiedzieć, ale nie wiedział czy od razu przejść do rzeczy. Nie wiedział tez też czy powiedzieć o spotkaniu albo o czymś co się ma tu niby wydarzyć. Być może ten ktoś wie o tym co się tu ma stać, ale jeśli nie wie to nie zamierzał mu tego mówić.
- Ja? Postanowiłem, że coś tutaj załatwię - Powiedział do niego.
- A ty? Co tutaj robisz? Skąd się tu wziąłeś? - Zaczął zadawać mu pytania.
Kim był ten człowiek? Jest jakiś taki tajemniczy, ale o dziwo nie wydaje mu się, żeby był nieprzyjazny w stosunku do niego. W końcu mógł go już dawno zaatakować, a nie zrobił tego i wolał porozmawiać z chłopakiem. Jednak wolał wiedzieć kim jest ten człowiek, dlatego po niedługim namyśle zadał jeszcze jedno pytanie.
- Ostatnie pytanie. Kim jesteś?

Ostatnio edytowany przez Suezo (2015-02-07 08:42:31)


http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/540/vcxren.jpg

Offline

 

#80 2015-02-07 15:34:59

Yukina

Klan Senju

Zarejestrowany: 2014-11-02
Posty: 383
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Weteranka
Płeć: Kobieta
Wiek: 19 lat

Re: Jezioro Płaczu

Na dworze panowała burza, wraz z ulewą. Spokojnie odpoczywałam, ale co mam teraz zrobić? W końcu trzymam go w niepewności i w dodatku mi to wychodzi. Nadal nie zorientował się, że to ja, no ale byłam utalentowaną aktorką. Żeby nie móc siebie zaskoczyć skoczyłam na jedno z pobliskich drzew.
         Stanęłam pod takim kątem, że nie było widać mojej twarzy. W końcu nadal się ukrywałam, a żeby po prostu mnie nie sięgnął to skoczyłam na drzewo, na którym teraz siedziałam. Wiedziałam, że gdybym chciała na nim ustać, albo co najlepsze chodzić, byłoby mi bardzo trudno. Mogłam w każdym razie spaść. Jakoś niespecjalnie potrafię wchodzić na drzewa, ale kiedyś się tego nauczę.
        Dokładnie wysłuchałam, co ma mi do powiedzenia Suezo, którego teraz mogłam świetnie zobaczyć. Nic się nie zmienił.
     No tak, kim jestem? Twoją najlepszą przyjaciółką, tak nie mogłam powiedzieć. Po co to przybyłam, by ciebie odnaleźć, też nie to. Cicho westchnęłam zastanawiając się nad dobrą odpowiedzią z małym zaskoczeniem.
- Cóż, jestem tu po to, by kogoś odnaleźć. Co do mojej osoby, to jestem zwykłym podróżnikiem, nic poza.- powiedziałam spokojnym głosem, dokładnie dobierając słowa.
- Jestem z odległych krain, a ty po co tu przyszedłeś Suezo? - tajemniczo się uśmiechnęłam, choć nie było tego widać. Powiedziałam to nadal zmienionym głosem. Pewnie wywołam u niego podejrzenia, ale chciałam to zrobić, taki był plan.
- Wyglądasz jakbyś, czegoś szukał i pewnie chcesz ode mnie informacji. Hm... w każdym razie tak wyglądasz. Jeśli czegoś chcesz się dowiedzieć, to i tak Ci nie powiem. - powiedziałam konkretnie. Spodobał mi się obrót sytuacji, chciałam tylko zobaczyć czy będzie chciał siłą ze mnie coś wyciągnąć.


http://25.media.tumblr.com/tumblr_m8tu1z9vnk1r922azo1_500.gif

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
ciąg dalszy ciekawa historia