Ogłoszenie

#1 2012-01-30 22:11:02

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Tereny starego Sashigame


     Wybrzeże piaszczyste. Chyba w ten sposób dałoby się najlepiej określić Tereny starego Sashigame. Północna część prowincji Sashikan oczywiście musi znajdować się nad morzem. Po czym łatwo to rozpoznać? Cóż, przede wszystkim po florze i faunie. W tych terenach dominują piaszczyste wydmy, a także rozmaite plaże. Miejsc do opalania da się tutaj znaleźć więcej niż w jakiejkolwiek innej krainie geograficznej. Co idzie za tym, zdecydowanie łatwiej jest tutaj wypoczywać niż trenować, ponieważ znalezienie ukrytej lokacji graniczy wręcz z cudem. No chyba, że komuś nie zależy na dyskrecji i lubi, gdy inni obserwują jego zmagania z nową techniką, umiejętnością, czy innym elementem do nauki.
     Podstawowe informacje o starym Sashigame zostały już określone - plaże i dostęp do morza. Coś poza tym? Tak, panuje tutaj bowiem niezwykle przyjazny klimat, zarówno dla mieszkańców, jak i podróżujących, czy turystów. Opady występują, jednak zazwyczaj w nocy, a w dzień jest ciepło. Poza tym, praktycznie zawsze da się wyczuć delikatny wiatr dochodzący znad morza - charakterystyczna bryza jest zapamiętywana przez wszystkich, którzy kiedykolwiek odwiedzili to miejsce. Co więcej o przyrodzie? Cóż, jeżeli oddalić się od brzegu, po dwóch, może trzech kilometrach, da się dostrzec roślinność nadmorską. Makia, oliwki, gaje roślinne, cyprysy - wszystkiego w bród, szczególnie tych ostatnich.
     Ze względów na słabe gleby, z roślin uprawnych można dostrzec jedynie wcześniej wymienione nadmorskie specjały, niewymagające dobrej ziemi. Tutejsza ludność utrzymuje się raczej z chowu zwierząt i turystyki. Nic zresztą dziwnego. Tereny starego Sashigame są naprawdę piękną okolicą, i chyba nie ma nikogo z Kraju Ziemi lub innych okolic, kto znałby lepsze miejsce na wakacje, czy dłuższy odpoczynek od świata...

Opis stworzony przez Ikkyo

Offline

 

#2 2012-02-05 01:21:27

 Yaomi

Zaginiony

Skąd: Otwock
Zarejestrowany: 2011-02-04
Posty: 203
Klan/Organizacja: Hyuuga
KG/Umiejętność: Byakugan

Re: Tereny starego Sashigame

[z Baigai]
Szybkość podróży znacznie przyśpieszyła, z bardzo oczywistego powodu. Podróż odbywała się teraz na grzbiecie wodnego smoka, więc jak można się domyślić była ona bardziej milsza, a czas płyną jakby szybciej. Po jednym dniu już znaleźli się na terenach Sashigame, gdzie widać było bardzo dużo fauny.
- Ciekawe miejsce - Szeptał sobie pod nosem - Tyle oswojonych zwierząt.
Nie zawracając sobie jednak takimi sprawami głowy, myślał tylko o jak najszybszym dotarciu do celu. Udał się więc na tereny Tetsu no Kuni, czyli w mroźne rejony, zamieszkiwane przez samurajów.
[do Tetsu no Kuni - Tereny Testu no Kuni ]


http://fotofotki.pl/pliki_img/aizchdmeha157eno4dd.png
Mowa:

Katsuyu

Offline

 

#3 2012-03-09 17:50:34

 Logen

Uchiha http://i.imgur.com/27UXC1z.png

2478898
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 694
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: M
Wiek: 34

Re: Tereny starego Sashigame

[z Tetsu no Kuni]
Uchiha i Kiyoshi wspólnie przemierzają kolejną krainę na szlaku, prowadzącym do ich celu. Dainamaito - cel ich podróży, znajduje się na skraju świata. Długa droga jaką przebyli już bohaterowie, była niczym w porównaniu do tego co ich jeszcze czeka. Wkraczali pomału na tereny kraju ziemi... czekała ich teraz przeprawa przez dość nierówne tereny, bowiem znajdowały się tu i góry, i doliny. Wcześniejszy krajobraz, jakby namalowany, morski pejzaż zanikał.
- To chyba właściwa droga... pamiętam jedynie, jak wracałem tędy, ale nie bylem wówczas zbyt przytomny... - wyjaśnił Logen, gdy rozejrzał się po okolicy.
Podróżnicy ciągle mieli przed sobą jeszcze trochę drogi...

[zt obu -> Wioska klanu w Baigai]


http://i.imgur.com/fWw5y3s.jpg


Legenda mowy/myśli:
mowa postaci (#CF2929)
myśli postaci
Fukusaku (#006400)
Shima (#228D22)
Gamabunty (#008000)
Gamahiro (#ADFF2F)
Gamaken (#556B2F)
Gamakiri (#7FFF00)
Gama (#9ACD32)
Gomo (#7CFC00)
Gamatatsu (#32CD32)
Gamakichi (#00FF00)

Offline

 

#4 2012-03-10 19:37:13

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Sashigame

Wreszcie dotarliśmy z Naną do Sashigame w Kraju Ziemi. Była to część morska. Zatrzymałem się na chwilę aby spojrzeć na ten piękny widok.
- Nie zauważamy niekiedy jaki świat potrafi być piękny... - Rzuciłem na głos, po czym zaciągnąłem się morskim powietrzem. Z racji tego że już było cieplej, Nana jakby "obudziła się". Widziała w tym momencie to samo co ja.
- Jesteśmy już dosyć blisko. Jeszcze chwila i dotrzemy do Dainamaito. - Rzuciłem z uśmiechem, po czym pobiegłem brzegiem morza, aby nacieszyć się tym widokiem. Nie było wielu ludzi, co było dla mnie ułatwieniem.
z/t obojga -> Baigai/Źródło

Ostatnio edytowany przez Ichitsu (2012-03-10 20:11:53)


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#5 2012-03-19 19:56:54

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Tereny starego Sashigame

Kolejny punkt mojej wyprawy. Ostatni przed Baigai. Morski krajobraz jest miłą odmianą po lodowej pustyni. Zatrzymuje się na chwilę. Staję w pozycji do walki. Rozpoczynam. Za pomocą kościanej katany kreślę łuki, wpierw małe i powolne, z czasem coraz szybsze. W lewą rękę chwytam kunai. Póki co muszę przywyknąć do takiej formacji. Po krótkim treningu ruszam dalej. Już nie daleko, wkrótce powinienem tam dojść. Nie wiem co tam znajdę, ale mam nadzieję, że wpadnę na trop tego, który zniszczył te wioskę, a także wioskę Uchiha. Może wpadne na trop garbatego barda.
(zt---> Baigai)


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#6 2012-03-19 20:38:29

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Tereny starego Sashigame

I znów tutaj. Nie było to zbyt miłe uczucie. Jakbym bez powodu, tyle łaził. No trudno. Przyspieszam. Z powrotem to Tetsu no Kumi. Obłęd. No ale idę szybciej. Nie mam czasu na odpoczynek. Muszę dogonić, a nawet wyprzedzić Sentiego i Gisaku. Nie wiedziałem gdzie są, ale coś mnie do nich ciągnęło. Przeczucie? Dziwna moc? Już raz zadziałało, może zadziała znowu. Pamiętałem, że jeśli ich spotkam, to będę walczył z Gisaku. Nie miałem zamiaru od tego uciekać. Mimo że był silniejszy, ciągle mogłem go przechytrzyć. Nie mogę się doczekać. Opuściłem teren Sashigame.
(zt---->Tetsu no kuni)


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#7 2012-03-19 21:52:14

 Logen

Uchiha http://i.imgur.com/27UXC1z.png

2478898
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 694
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: M
Wiek: 34

Re: Tereny starego Sashigame

[Z Baigai]
Uchiha dotarł na skraj kraju ziemi, a jego oczom ukazała się zupełnie inna sceneria. Piękne morze, którego w Tsuchi no Kuni ciężko doświadczyć. Podróż za starym przyjacielem była jednak męcząca. Potrzebny był odpoczynek. Logen usiadł pod jednym z drzew tak, aby móc w spokoju oglądać morze.
Piękne... tu jest na prawdę pięknie... - pomyślał młodzieniec. - Wprost wymarzone miejsce na trening...

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Basai

Po treningu Logen spokojnym krokiem ruszył dalej w podróż. Minęło już sporo czasu, więc odnalezienie osoby, za którą podążał, będzie trudniejsze. Mimo to nie mógł zrezygnować.

[zt -> Tereny Tetsu no Kuni]

Ostatnio edytowany przez Basai (2012-03-21 20:16:47)


http://i.imgur.com/fWw5y3s.jpg


Legenda mowy/myśli:
mowa postaci (#CF2929)
myśli postaci
Fukusaku (#006400)
Shima (#228D22)
Gamabunty (#008000)
Gamahiro (#ADFF2F)
Gamaken (#556B2F)
Gamakiri (#7FFF00)
Gama (#9ACD32)
Gomo (#7CFC00)
Gamatatsu (#32CD32)
Gamakichi (#00FF00)

Offline

 

#8 2012-03-21 19:42:19

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Tereny starego Sashigame

Mieliśmy dość szybkie tempo marszu. Nie ukrywam, że osobiście się do tego przyczyniłem, gdyż chciałem jak najszybciej wypełnić misję i zatrzymać się w jakimś hoteliku z gorącymi źródłami. Taka kąpiel to dopiero relaks. Niestety kosztuje i to dość sporo.
- Mam jednak sporo Ryo - pomyślałem patrząc do kieszonki w której nosiłem pieniądze. Tak, to prawda, ostatnio nie miałem wydatków a wypłaty szybko zasilały mój budżet. Teraz pozostało pomyśleć na co je wydać..
- Przecież miałem iść do gorących źródeł.. - walnąłem się w czoło, zażenowany własną głupotą. Dopiłem mleko, a że strasznie mi się nudziło, wyciągnąłem kunai i zacząłem rzeźbić abstrakcję w kartonie.
Droga powoli ubywała.

z/t Baigai

Ostatnio edytowany przez Senti (2012-03-21 19:42:38)

Offline

 

#9 2012-03-21 19:43:42

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 873
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny starego Sashigame

[z Tetsu no Kuni]

To była pierwsza kraina z jaką musiałem się uporać wyruszając w podróż. Jedna praktycznie z pięciu jakie jeszcze przejdę, lecz nie zbaczałem na to. Najważniejsze teraz było dotarcie tam w jednym kawałku. Okolica zbytnio nie przykuwała moich oczu, zwyczajna, spokojna.

- Eh.. znowu podróż.. czy to nie jest dla ciebie męczące? – Zapytałem, patrząc na Katsuyu leżącą na moim barku

- Oczywiście, że nie. Jestem tutaj by pomagać – Jak zawsze z miłym charakterem odparł biało niebieski ślimak.

- Skoro tak mówisz – Rzucając ostatnie słowa, jeszcze raz spojrzałem w górę. Słońce jeszcze się unosi, noc nadchodzi – Śpieszmy się…

Idąc przez zieloną trawę, co chwile nuciłem sobie smutne piosenki. Nie miałem teraz nastroju a to z powodu bolących nóg.

[z/t -> Baigai -> Tereny Baigai]

Offline

 

#10 2012-03-21 20:05:06

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Sashigame

Po raz to kolejny przyszło nam podróżować. Właśnie obmyślałem strategię walki, gdy mój wzrok przykuł Ichuza, który rozmawiał ze swoim summonem. Postanowiłem również kogoś przywołać. Przegryzłem kciuka i po złożeniu pieczęci na moim barku pojawił się skorpion.
Witaj Yasuhiko rzekłem przyjaźnie Niedługo będziesz mi potrzebny. Mogę prosić Cię o pomoc ? spytałem uprzejmie
Witaj Gisaku. Chętnie Ci pomogę. A co to za jedni ? Nie ufam im rzekł skorpion
Spokojnie. Są ze mną. odrzekłem. Podróż mijała niezwykle szybko a ja zajmowałem się rozmową oraz regeneracją chakry.

[z/t Baigai]

Offline

 

#11 2012-03-21 20:09:25

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny starego Sashigame

Tępo jakie narzucili było dość szybkie jednak wolałam nawet najbardziej męczącą wędrówkę po ziemi od niedawnych rejsów po morzu Najwyraźniej zmierzaliśmy wszyscy do jakiegoś celu w kraju ziemi. Muszę przyznać że nigdy tu nie byłam, ciekawiło mnie trochę z jaką misją zostaliśmy wysłani, jednak na nie chciałam wyjść na osobę która nie wie co się dzieje. Z tego powodu postanowiłam nie pytając o nic podążać za resztą zwłaszcza, że wyglądało że znają się na rzeczy...Nabrałam trochę wątpliwości kiedy nagle bez powodu jeden z nich zaczął okładać ręką własne czoło, jednak głupio byłoby się teraz wycofać
[z/t -> Baigai -> Tereny Baigai(za resztą)]

Offline

 

#12 2012-03-31 14:47:37

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Tereny starego Sashigame

Piękne Sashigame raj dla innych ludzi dla Miri tylko kolejny kraj który musiała przebyć , niemal pozbawiona uczuć które okazywała jedynie gdy doznawała kolejnego nawału wspomnień , ból doznany w dzieciństwie sprawił że każdy inny wydaje się być nieistotnym .
Miri była świadoma malejącej odległości dzielącej ją od jej celu jeszcze tylko  Baigai do przebycia , mój cel znajduje się coraz bliżej . Wolnym monotonnym krokiem niezmiennym od wyruszenia z Hidari przebyła te ziemie za którymi czekało  Baigai.

[z/t--> Baigai]

Offline

 

#13 2012-04-07 20:48:09

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Tereny starego Sashigame

- Ludzie, stanowczo za dużo ludzi...[] - powiedziałem walcząc z emocjami. W końcu wystarczyło zrobić tutaj jedno małe coś, a chaos był gwarantowany. I uśmiech na mojej twarzy również... Jednak powstrzymałem się. A może kiedyś również nadąży się taka okazja, a będę potężniejszy.
-[i] Kiedyś moi mili, kiedyś...
- powiedziałem do siebie, jednak przechodzący obok mnie ludzie również to usłyszeli. Czy się tym przejąłem ? Nie za bardzo, niech będą gotowi. Zresztą i tak wiedziałem, że zapewne wezmą mnie za jakiegoś szaleńca... W sumie sam nie miałem pewności czy jeszcze jestem normalny...

[ z.t -> Baigai]


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#14 2012-04-20 14:21:32

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 873
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny starego Sashigame

Tak oto podróż na wielkiej ogromnej ślimaczej królowie, dobiegał końca. Po kilku dniach podróży dotarłem do Sashigame, czyli ostatniej prowincji jaka mnie styka z krajem ziemi. W końcu mogłem odetchnąć z ulgą, iż więce nie zobaczę tych skał, kamieni i cieśnin.

- Wiesz... Katsuyu.. po tej przygodzie powracamy do normy... teraz zakręć lekko w lewo i kieruj się na bliższy wschód - Odparłem jej z lekką dezaprobatą, po czym ona tylko potwierdziła.

- Hai ! - Po kilku godzinach, które wręcz przeciwnie bardzo szybko upłynęły, wydostaliśmy się z kraju ziemi, a dalej kierowaliśmy do Tetsu no Kuni.

[z/t - > Tereny Tetsu no Kuni]

Offline

 

#15 2012-06-02 15:06:05

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Tereny starego Sashigame

Miri powtórnie po tak długim czasie znalazła się w raju Sashigame , idąc jednym z traktów przecinających ową prowincję myślała o Hayato którego ciało zniknęło w niewyjaśnionych okolicznościach , poprzysięgła że świat zapłaci jej za kolejny cios , tym razem to świat zapłacze , zostanie obrócony w pogorzelisko z którego wyrośnie nowy porządek , który wstrząśnie tym światem w posadach , lecz nim to się stanie Miri musiała przedsięwziąć wiele kroków ku zdobyciu tak mocno nęcącej siły , dlatego opuściła Kakan zanim sięgnie po siłę musiała się przygotować , jedynym problemem były wspomnienia które pozostawały tak uciążliwie natrętne , lecz były kluczem do siły wrodzonej krwi Miri , musiała kroczyć ścieżką bólu ponieważ ból daje moc...
Miri przebywała  Sashigame pochłonięta myślą o przyszłości , nie dostrzegając piękna owej prowincji , piękno bywa złudne .

Offline

 

#16 2012-06-02 16:35:49

Ayane

Gość

Re: Tereny starego Sashigame

No i Sashigame, istny raz po wizycie w Tetsu no Kuni, przynajmniej dla mnie. Słoneczny klimat, dostęp do morza, wszystko to wręcz pozwala mi zapomnieć o mroźnym klimacie Kraju Żelaza, już po chwili mogłam normalnie funkcjonować, kiedy oziębłość przeszkadzała mnie już dręczyć. Tutaj jest mi ciepło, mogę robić już co chcę, odpocząć, a to po podróży, a to po wszystkim. Dobrym sposobem na odpoczynek zawsze jest trening, tak mi się wydaje, dla ninjy to właściwie podstawa. Dlatego właśnie znalazłam sobie jakieś odosobnione miejsce tutaj, by potrenować.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Basai

Skończyłam dość szybko, trening nie zajął mi więcej jak dwie godziny. Wyszłam więc z odosobnienia, pojawiając się normalnie na udostępnionych publicznie ścieżkach, chodnikach, drogach. Starałam się trzymać zwłaszcza blisko terenów usytuowanych bezpośrednio przy morzu, więc tych porośniętych trawą, drzewami, tych, gdzie występował morski piasek, na widoki gołych skał Kraju Ziemi nie miałam ochoty. Spostrzegłam niedaleko jakąś dziewczynę, która miała przy sobie wyposażenie charakteryzujące ninję. Podbiegłam do niej, już z daleka machając prawą ręką i krzycząc.
-Hej !
Podbiegłam do niej, szłyśmy sobie naprzód, więc widziała mnie też już na samym początku.
-Widzę, że jesteś ninją, jak i ja. Jestem Ayane, a ty? - może to trochę nieformalne, ale nie mam wielu znajomych, właściwie to jestem sama, muszę poznawać ludzi.

Ostatnio edytowany przez Basai (2012-06-03 21:22:45)

 

#17 2012-06-02 17:06:49

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Tereny starego Sashigame

Miri szła jak zwykle pochłonięta wewnętrzną walką , oraz planowaniem ścieżki ku strąceniu tego świata w przepaść , gdy wtem jej nieme knowania przeszył jakiś pisk... coś na wzór "hej" , Miri podniosła dotychczas lekko spuszczony wzrok i ujrzała że z naprzeciwka biegnie jakaś wyuzdana lala , podbiegła do Miri i rozpoczęła monolog , brak znajomych... wymieniła swoje imię , Miri przez chwilę nie wiedziała o co chodzi dziewczynie i najwyraźniej niewiele ją to obchodziło bo zmierzyła tylko dziewczynę obojętnym wzrokiem , Miri po chwili bezbarwnym i opanowanym tonem...
- niewiele obchodzi mnie to że jesteś ninją , a jeszcze mniej twoje imię , jeśli szukasz towarzystwa to idź zaczepiać chłopów przy drogach , paru minęłam przed chwilą...

Offline

 

#18 2012-06-02 17:13:10

Ayane

Gość

Re: Tereny starego Sashigame

Zdziwiłam się trochę postawą tej dziewczyny, była całkowitym przeciwieństwem mnie, tak przynajmniej wydawało mi się na pierwszy rzut oka. Mój uśmiech od razu zniknął, przerodził się w zdziwienie, minę wyrażającą niepewność, nawet pytanie. Dziewczyna zmierzyła mnie wzrokiem, więc odsunęłam się dwa kroki w tył.
-Oj daj spokój, coś ty taka poważna? - rzuciłam najpierw w odpowiedzi na jej słowa.
-Nie szukam byle jakiego towarzystwa, chcę poznać nowych znajomych. Jak widzę, to i ty jesteś sama, nie wolisz znaleźć sobie koleżanki? - mój ton zmienił się, musiałam się podporządkować pod rozmówczynię.
Teraz mówiłam w sposób poważny i pewny siebie, ale nie opryskliwy, mój wyraz twarzy był tożsamy z tonem mowy. Coś chyba nie wygląda to za ciekawie.

 

#19 2012-06-02 17:22:13

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Tereny starego Sashigame

Miri słuchała słów Ayane zastanawiając się nad cudami rodzonymi przez los , podejście z jakim Ayane podchodziła do Miri było bardzo irytujące , Miri nie myśląc dużo nad obecną sytuacją po prostu lekko wyminęła natrętną dziewczynę rzucając jedynie - z takim podejściem nie znajdziesz niczego prócz  śmierci, owocnych poszukiwań
Miri miała nadzieję że jej słowa trafiły do rozumu dziewczyny , w każdym razie nie chciała zaprzątać sobie głowy pierwszą napotkaną osobą .

Offline

 

#20 2012-06-02 17:31:13

Ayane

Gość

Re: Tereny starego Sashigame

Jej słowa brzmiały naprawdę dziwnie, jakby chciała mnie zabić samą mową, co mi się nie podobało. Dziewczyna minęła mnie i coś powiedziała, coś, co utkwiło w mojej głowie, jednak nie dlatego, że były to jakieś mocne słowa, a dlatego, iż taka osoba, jak ona, ich używa, w dodatku przeciwko mnie.
-Nie podoba mi się sposób, w który ze mną rozmawiasz, wiesz? Nie znam cię, nie wiem co ci się w życiu trafiło, ale kiedy ktoś jest miły dla ciebie, mogłabyś się zrekompensować tym samym. Jestem dziewczyną, nie dasz mi szansy? Powinnyśmy się trzymać razem w tym ciężkim świecie, oczywiście musimy się najpierw poznać, no ale daj mi szansę. - odpowiedziałam jej, odwracając się w jej stronę, kiedy mnie minęła.
-Dziwna jakaś, muszę być gotowa na wszystko. - pomyślałam, trzymając dłonie blisko kabur na udach.

Ostatnio edytowany przez Ayane (2012-06-02 17:32:14)

 

#21 2012-06-02 18:14:25

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Tereny starego Sashigame

Najpewniejszą rzeczą w całej tej poronionej sytuacji było naiwne podejście Ayane , dziewczyna była tak denerwująca że Miri nie dając po sobie nic poznać nie mogła już wytrzymać uczucia gotującej się w jej wnętrzu niechęci , Ayane reprezentowała wszystko to czego Miri nie lubiła , takie beztroskie  zachowanie można już porównać do głupoty , lecz jej upartość była równie duża jak inne negatywne cechy jedyne o czym myślała w tej chwili Miri to jak najszybsze oddalenie się z tego miejsca , lecz swym nawałem słów Ayane mimowolnie zatrzymywała ją w miejscu , muszę zbierać siły , a stoję tutaj i słucham pustego ględzenia jakiejś idiotki która najwidoczniej ma poważny problem z samooceną
- słuchaj powtórzę jeszcze raz , nie szukam towarzyszy , znajomych ani marnującego się czasu , tak więc zabierz tą rękę z broni , bo na walkę z toboą też nie mam czasu .

Offline

 

#22 2012-06-02 18:35:11

Ayane

Gość

Re: Tereny starego Sashigame

-Jakiej broni, o czym ty mówisz? - spytałam, nie wykonując gwałtownych ruchów.
-Jeśli chcesz walczyć, to proszę, jestem chętna na wyzwanie, jesteś taka pewna siebie, że z przyjemnością sprawdzę co potrafisz. - rzuciłam do niej także pewna siebie.
Miałam nadzieję, ze nie porywam się z motyką na Słońce, wolałabym nie wyjść z jakiejkolwiek walki jako ofiara. Nie, nie mam szans na przegraną, jeśli doszłoby do walki, pokazałabym na co mnie stać. Potrafię przecież bardzo dużo, moje ostatnie treningi o tym świadczą, taka dziewczyna jak ona na pewno nie ma ze mną szans.
-W takim razie zróbmy tak... Zawalczysz ze mną na pewnych warunkach. Jeśli w ogóle się nie zgodzisz, będzie to świadczyło o tym, że jesteś tchórzliwą dziewczynką. Jeśli przyjmiesz wyzwanie i wygrasz, odczepię się, a jeśli przegrasz, dasz mi szansę. Widzę jaka jesteś, zdaję sobie sprawę z tego, że bardzo się różnimy i moje zachowanie ci z pewnością przeszkadza, właśnie dlatego chcę z tobą zawalczyć. - mówiłam jej z pełnym zaangażowaniem i powagą, zależało mi, ta dziewczyna mnie zainteresowała.

 

#23 2012-06-02 18:57:52

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Tereny starego Sashigame

Jakich słów by nie użyć to pomimo wszystko dziewczyna choć była idiotką to dla swych "światłych" idei była gotowa dać się poturbować , choć nie wiedziała na jakim poziomie jest przeciwnik to wyzwała Miri na pojedynek, ale Miri wbrew  pozorom nie chciała walczyć z kimś o takich poglądach , w pewnym sensie to podejście przypominało jej Hayato , a właściwie początek , miała go tak jak teraz Ayane za kretyna który nigdy nie doświadczył bólu , potem poczuła jak bardzo się myliła...
Niestety Hayato nie żył a Miri zła na samą siebie i na dziewczynę która wbrew pozorom nie była winna odczuwanego bólu po stracie Hayato  , jednak obudziła w niej te wspomnienia , tą scenę którą miała przed oczami każdej nocy , Miri tylko zacisnęła zęby...
- walczmy...

Offline

 

#24 2012-06-02 19:24:21

Ayane

Gość

Re: Tereny starego Sashigame

Skoro dziewczyna dała znak gotowości do walki, zgodziła się, mogłam się czuć zadowolona z siebie, bo najwidoczniej w jakiś sposób na nią wpłynęłam. Krótkie "walczmy" wystarczyło, by wywołać u mnie chęć tej walki i nawet wygrania jej. Odskoczyłam na kilka metrów, tworząc między nami dystans mniej więcej siedmiu metrów. Wyciągnęłam trzy z moich zwojów, po czym ułożyłam je na ziemi, lekko rozwijając. Złożyłam dłonie w pieczęć tygrysa.
-Karakuri Engeki... Karasu... Kuroari... Sanshouo... - przy wymawianiu nazwy każdej lalki wokół mnie pojawiał się dym i charakterystyczny dźwięk *Puff*.
Dym szybko został rozwiany, wówczas dziewczyna mogła ujrzeć trzy moje marionetki.
-Wygram tą walkę. - rzuciłam, po czym zaatakowałam.
Sięgnęłam obiema dłońmi do toreb, wyciągając z nich w sumie dziesięć shurikenów. Wyrzuciłam je w powietrze, doczepiając wcześniej niewidoczne nici z chakry. Shurikeny zawisły w powietrzu, po czym poleciały szybko, kręcąc się, nad przeciwniczkę, po czym zaczęły na nią spadać od góry z dużą szybkością, machnęłam dłońmi, jednocześnie szarpnęłam nićmi, by zwiększyć ich szybkość. Po ataku zneutralizowałam nici i prawą dłonią przejęłam kontrolę nad Karasu, lewą zaś wyciągnęłam z torby pięć kunai'ów, które wisiały na każdym moim palcu, po jednym.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Ayane (2012-06-02 19:25:45)

 

#25 2012-06-02 19:37:11

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Tereny starego Sashigame

Miri widząc obecne położenie w jakim się znalazła poczuła ulgę , dziewczyna okazała się godną zawracania głowy przeciwniczką , toteż Miri na momencik zacisnęła powieki , po chwili otworzyła je szeroko ukazując źrenice mieniące się mocno czerwoną barwą  , spadające kunaie stały się teraz łatwiejsze do uniknięcia co też się stało , a ruchy dziewczyny bardziej zwinne i szybkie.
Po szybkim uniku (czyli odskoczeniu w bok) Miri szybkimi ruchami dłoni zawiązała pieczęć Goukakyuu no jutsu wyprowadzając szybko lecącą kulę ognia o średnicy pięciu metrów, następnie ponownie zawiązała pieczęć Housenka no Jutsu wypuszczając trochę mniejsze za to w większej liczbie kule ognia które za chwilę miały uderzyć w lalki...


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Miri (2012-06-02 19:40:11)

Offline

 

#26 2012-06-02 19:52:22

Ayane

Gość

Re: Tereny starego Sashigame

Zaczęło się, tak naprawdę dopiero teraz walka się zaczynała. Dziewczyna nie miała pojęcia o niciach z chakry, bo te są niewidzialne, dlatego zrobiłam zamach, a shuriken'y w ostatnim momencie, zamiast wbić się w ziemię, skręciły, kierując się na nią od boku. Niestety miałam inne zmartwienie, a mianowicie szereg ataków technikami Katon. Sama obroniłam się, wchodząc na grzbiet Sanshouo, następnie podnosząc jej tarczę, machnęłam dłońmi, szarpiąc linkami, dzięki czemu pozostałe marionetki także znalazły się za tarczą. Kiedy ogniste techniki ustały, wstałam, machając od razu dłońmi, Karasu i Kuroari zmierzały w stronę przeciwniczki. Najpierw ich nadgarstki odczepiły się, każdej lalki i u każdej pary rąk, następnie z otworów tam się znajdujących wystrzeliło równo 35 senbonów, salwami po 3, taki dewastujący atak był raczej niemożliwi do uniknięcia, nawet przy pomocy Sharingan'a. Co jak co, ale jedna łezka nie dorówna mojemu lalkarstwu. Tuż po ataku dystansowym Kuroari zatrzymała się, natomiast Karasu wysunęła z każdej pary rąk ostrza skryte w nadgarstkach, po czym zaczęła nacierać nimi na dziewczynę.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#27 2012-06-02 20:15:42

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Tereny starego Sashigame

Gdy senbony zbliżające się do ziemi wykonały zwrot w bok , Miri wybiła się lekko w powietrze unikając ataku , jednak następny wyprowadzony przez lalki nie malował się w jasnych barwach ,  nawet wzmocniona przez nadal aktywnego sharingana zwinność i szybkość nie mogły się tu zdać na wiele senbony były nazbyt szybkie , w powietrzu zaświszczał wyciągnięty szybko z pochwy krótki mieczyk mieniący się białą barwą , na jakiekolwiek inne posunięcia nie było już czasu  , Miri zdołała dzięki sharinganowi  sparować senbony które mogły godzić w punkty witalne , przez chwilkę stała wyciągając senbony z prawego ramienia którym w ostatniej chwili zasłoniła twarz - jesteś dobra ale nie myśl że się poddam gdy lalka zaatakowała Miri z bliskiej odległości wyprowadziła ponownie Goukakyuu no jutsu  efekt zderzenia z kulą ognia przy tak bliskiej odległości był łatwy  do przewidzenia...

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Miri (2012-06-02 20:16:21)

Offline

 

#28 2012-06-02 20:37:14

Ayane

Gość

Re: Tereny starego Sashigame

Miri najwidoczniej była godną przeciwniczką, chociaż wcale się jej nie bałam, tyle ile pokazała wystarczyło, by określić, że jestem lepsza. Może i zdołała uniknąć większości senbonów, ale mogę się założyć, że nie wszystkich. Jej poziom Sharingan'a jest za słaby, by sprostać moim ogromnym umiejętnościom lalkarskim. Przeciwniczka skupiła się na Karasu, nie zauważając tym samym, że Kuroari kompletnie zniknęła. Najpierw jednak musiałam się uporać z kulą ognia, wykonałam różne ruchy dłońmi, a Karasu rozdzieliła się na kilka części, które był szybsze, niż kukła w całości, dlatego ominęły kulę różnymi stronami. Potem Miri nie miała już żadnych szans na dalsze ruchy, a to dlatego, że została schwytana od tyłu przez Kuroari, której nie miała szans zobaczyć. Lalka złapała ją swoimi rękami (3 pary rąk), kompletnie ją unieruchamiając. Dodatkowo po wewnętrznej stronie rąk usytuowane są ostrza o długości nie przekraczającej kilku centymetrów, na pewno jednak dotkliwie poraniły dziewczynę w uścisku.
-Karakuri Engeki to teatr marionetek, nie masz ze mną szans, dziewczyno.[/i] - mówiłam z daleka.
Karasu złączyła się i przyjęła odpowiednią pozycję blisko dziewczyny, która aktualnie wisiała w powietrzu trzymana przez Czarną Mrówkę.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#29 2012-06-02 21:19:46

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Tereny starego Sashigame

Miri tkwiąc w objęciach lalki wiedziała że już nie ma szans że jest naprawdę słaba i że natychmiast rusza się wzmocnić nie bacząc na odniesione rany , teraz dopiero poczuła żądze siły nie nienawidziła Ayane , ona otworzyła jej oczy pokazała jak naprawdę jest słaba , ale wiedziała że musi dotrzymać obietnicy jej danej , choć będzie ciężko wytrzymać z kimś kto ma taki charakter  to nie miała wyboru stanęła do walki i ją przegrała
tak więc bezbarwnym i opanowanym tonem przerywanym jedynie na moment gdy krew się gromadziła w jej ustach - tak , wygrałaś , daję ci szansę ale proszę cię o jedno , nie pieprz za dużo...
Miri oczekiwała momentu zakończenia tej trochę krępującej sytuacji , ostrza raniące Miri też zrobiły swoje...

Offline

 

#30 2012-06-02 21:39:19

Ayane

Gość

Re: Tereny starego Sashigame

Uśmiechnęłam się, widząc oraz słysząc reakcję dziewczyny, po prostu wygrałam i tyle, nie dałam jej szans, ale taka już przecież jestem. W sumie nie chodziło mi o zwykłą wygraną, chciałam jej coś udowodnić, poza tym zależy mi, bo chcę ją poznać, ma ciekawą osobowość. Od razu, kiedy się poddała, a raczej powiedziała, iż wygrałam, skierowałam dłonie w dól, w skutek czego Kuroari inaczej złapała ją, tak, by nie sprawiać bólu i nie ranić jej już. Ułożyła ją delikatnie do ziemi, po czym znowu wykonałam kilka ruchów, dzięki czemu marionetki znalazły się obok mnie, dokładnie to Kuroari i Karasu, bo Sanshouo ciągle znajdowała się pode mną. Lalki od razu zniknęły, zaś wszystkie ich bronie także, tworząc różnej wielkości dymy, wokół słychać było salwę dźwięków typu *Puff*. Jeżeli chodzi o moje bronie, wystarczyło kilka ruchów dłoni, linki z chakry, by znowu znalazły się w moich torbach, czy kaburach. Podeszłam od razu do byłej przeciwniczki.
-Nadal nie znam twojego imienia, więc czekam. I jeszcze jedno... Nie miej mnie za idiotkę, nie oceniaj książki po okładce. W ogóle mnie nie znasz. - mówiłam poważnym tonem z pretensjami.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#31 2012-06-02 22:05:13

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Tereny starego Sashigame

Miri przez chwilę trzymała się za prawą rękę... po chwili milczenia odpowiedziała już niezmiennym u niej tonem
- może cię oceniłam zbyt pochopnie , ale zrobiłam to przez pryzmat na twoje zachowanie , nie przecz , i jeszcze jedno nie znasz mych celów a musisz wiedzieć że jeśli chcesz iść razem ze mną to będziesz musiała spoglądać na ból , bo to jest mój cel sprawić by świat cierpiał... może kiedyś powiem ci dlaczego to robię , ale jak na razie wiedz że mam na imię Miri...
Miri chcąc choć trochę rozluźnić już dość napiętą przez jej słowa sytuację wyciągnęła ku Ayane dłoń na znak zgody , wiedziała że jeśli dziewczyna nie będzie chciała po tym co jej powiedziała iść u jej boku to nie będzie jej tego miała za złe , może nawet będzie wdzięczna .

Offline

 

#32 2012-06-02 22:26:29

Ayane

Gość

Re: Tereny starego Sashigame

Od razu chwyciłam dłoń Miri, słysząc wszystkie jej słowa. Teraz jej postawa nawet mi imponowała, potrafi się zachować w takiej sytuacji, co dobrze o niej świadczy. Na początku trochę odrzucała, ale może także nieprawidłowo się zachowałam? Przecież są różne przypadki, może musiała przeżyć śmierć bliskiej osoby, czy coś takiego? W sumie nie zdziwiłabym się wtedy jej zachowaniu, dlatego chyba muszę trochę zrzucić na luz.
-Spokojnie, nie musisz się martwić. Jestem dojrzałą dziewczyną, jak widzisz potrafię o siebie zadbać, jestem silna, rzeczywiście za szybko mnie oceniłaś. Najlepszym sposobem na poznanie drugiej osoby jest walka. Właśnie dlatego wiem mniej więcej jaka jesteś, w małym stopniu, ale coś tam wiem. Musisz dać mi szansę, a jeżeli chodzi o to, to idę z tobą, nie mam i tak co robić.[ - odpowiedziałam jej.
-Obyś dobrze robiła, Ayane. - takie słowa przeleciały mi przez myśli.

 

#33 2012-06-04 16:14:19

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Tereny starego Sashigame

Miri po słowach Ayane przez chwilę lekko przygaszonym wzrokiem spoglądała w ziemię , nie był to wzrok zdradzający słabość , zakłopotanie lub cokolwiek innego , był to wzrok bez żadnych emocji niczym rybi... martwy... w każdym razie po chwili milczenia Miri podnosząc wzrok na Ayane swym monotonnym głosem
- jeśli chcesz kroczyć tym szlakiem razem ze mną  to powód który podałaś nie jest najlepszym , to nie coś co możesz zrobić z braku zajęcia , bo jeśli to co mówisz jest prawdą to będziesz tego żałowała.
Ja mam powód by posunąć się do takiego czynu ty chcesz to uczynić... dobrze to nie moja sprawa i tak uczynisz jak zechcesz...

Miri czuła się po odniesionych ranach nie szczególnie dlatego chciała jak najprędzej wypocząć po tym zdarzeniu , by w dalszą drogę ruszyć gotową na każdą ewentualność .

Ostatnio edytowany przez Miri (2012-06-04 16:15:53)

Offline

 

#34 2012-06-05 21:47:13

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Tereny starego Sashigame

Mężczyzna kroczący ścieżką liczył sobie zapewne trochę ponad ćwierć wieku , lecz jego wiek mógł pozostać nieodgadniony dla innych ponieważ szczelnie owijające jego ciało luźne czarne  płaszcze z bardzo wysokim kołnierzem do połowy zakrywały jego bladą twarz , z ponad kołnierza widoczne były dość sporego rozmiaru gogle o charakterze okularów przeciwsłonecznych , płowe czarne włosy niczym nie skrępowane swobodnie opadały na jego nie rosłe barki . Człowiek ów napotkany w zacienionym lesie mógł budzić niemałą grozę swym obliczem , zmierzał teraz traktem kątem oka obserwując dwie stojące blisko siebie dość młode dziewczyny , nie śmiał zwrócić głowy w ich kierunku dlatego wciąż patrzył nań swym skrytym sposobem , owe dziewczyny to miejsce... dziwny obraz... pole w okół nich było dość wymowne aby odgadnąć niedawne wydarzenia , wracając do dwojga ninjy bo tak były wyposażone , wyglądały bardzo dziwnie , jedna stanowiła przeciwieństwo drugiej , pierwsza barwnie ubrana i swoją drogą dość uwodzicielsko zaś druga , w czarnych barwach z lekko pochyloną głową z wzrokiem martwo wbitym w postać przed nią , lecz Kanashimi bo tak mu było na imię poczuł patrząc na postać w czerni lekko przebiegające ciarki po jego wypełnionym owadami ciele , wbrew swej woli zapominając o swym celu zatrzymał się wpatrując się w ową postać łamiąc wszelkie zasady mentalności Aburame...

Offline

 

#35 2012-06-05 22:04:50

Ayane

Gość

Re: Tereny starego Sashigame

-Wiesz, szczerze to chcę z tobą iść, bo mam taką zachciankę. Może tego nie zrozumiesz, ale tak jest. Mogę ci w sumie wyjaśnić mniej więcej o co chodzi... Widzę jaką osobą jesteś, może i się od siebie różnimy, ale to pozwoli nam doskonale współpracować, uwierz mi. Trudno jest nieść ciężar całego świata na swoich barkach, dlatego pomogę ci, co dwie głowy to nie jedna. Ty nie masz nikogo, ja także, połączmy siły. Co z tego, że nasze cele niczym się nie wiążą, skoro osiągnięcie twojego pozwoli mi jednocześnie spełnić mój cel, w czym mi pomożesz. Będzie to współpraca, gdzie obie będziemy czerpać od siebie korzyści. Wiem, że w krwi Uchiha płynie ogromna siła, ty wiesz, że nie jestem słabą dziewczynką. Razem stworzymy duet, który na pewno dużo osiągnie, twoje działania nie kolidują się z moimi, właściwie, to nie jestem dobrą dziewczynką, ani złą, pozostaję na neutralnym gruncie, zobaczymy która strona przeważy i w końcu wygra, póki co po prostu zostańmy przyjaciółkami, razem na pewno dużo osiągniemy. - mówiłam do Miri poważnie i z zaangażowaniem.
W pewnym momencie spostrzegłam jakiegoś mężczyznę, który budził moje podejrzenia. Miałam tak w ogóle nadzieję, że zrobię wrażenie na dziewczynie, chociaż drobne, bardzo zależało mi na tej znajomości, polubiłam Miri, jej sposób bycia, zdolności, na pewno byłby z nas zgrany duet.
-Miri, przepraszam, ale na pewno zauważyłaś tamtego mężczyznę po twojej lewej. Nie zawracaj sobie nim głowy, potrenuj, a ja się nim zajmę. Jakby mnie długo nie było, nie martw się, czekaj tu na mnie dopóki nie wrócę. - przy ostatnim uśmiechnęłam się i ruszyłam powoli w stronę tajemniczego mężczyzny, starałam się zachować zgrabnie i uwodzicielsko, jak to na mnie przypadło, ale w drobnym stopniu, nie chciałam przesadzać.
-Przepraszam, ale czy coś od nas chcesz? Obserwowałeś nas, zaniepokoiło mnie to, dlatego właśnie pytam. - zwróciłam się do niego pytającym tonem.

 

#36 2012-06-05 22:26:18

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Tereny starego Sashigame

Miri starała się chłonąć każde słowo Ayane , wspominała słowa które padły zaledwie ponad miesiąc temu , teraz ta przepaść od tamtych wydarzeń wydawała się olbrzymią , Hayato być może w podobnych okolicznościach używał tych samych słów , lecz Miri wtedy w głębi duszy zaczynała już coś do niego czuć nie pamiętała smaku tego uczucia więc nie potrafiła go określić , odepchnęła Hayato bo nie chciała aby cierpiał patrząc jak Miri zagląda w otchłań , by widział ból którego musiał przy niej doświadczyć , lecz w końcu pękła w pewnej mrocznej jaskini potem żałowała tego... Hayato umarł na jej oczach , lecz tan widok wyzwolił w niej siłę która pozwoliła pomścić jego zabójców , oni zapłacili... teraz kolej na świat . Miri względem nowo poznanej osoby nie odczuwała żadnego uczucia , tak więc mogła wykorzystać siłę drzemiącą w tej wyuzdanej postaci... - oczywiście Ayane , pokazałaś mi jak silna jest twoja osobowość , z chęcią pozwolę ci kroczyć u swego boku , może kiedyś się zaprzyjaźnimy
Miri bez okazywania żadnych emocji świetnie dobierała słowa które mogły trafić do naiwnego wnętrza Ayane , nie czuła do niej najmniejszych więzi tak więc nie musiała jej od siebie odpychać - dobrze uczyń jak uważasz , tylko bądź czujna nie wygląda na słabego ninje... .
Miri postanowiła wykorzystać wolny czas i zająć się treningiem nowej umiejętności .

Offline

 

#37 2012-06-05 23:00:22

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Tereny starego Sashigame

Kanashimi nadal patrzył na dziewczynę która właśnie odwróciła się od tej w kolorowym i poczęła iść w odwrotnym do niego kierunku , zaś dziewczyna która była ładnie może nawet za wyzywająco przystrojona pięknym zmysłowym i w całej swej krasie uwodzicielskim krokiem zbliżała się do niego , Kanashimi śledził ją swymi niewidocznymi z pod gogli oczyma niemal rumieniąc się co na szczęście nie było widoczne z powodu kołnierza przysłaniającego większość twarzy , gdy dziewczyna dotarła do niego stoją na przeciw wyglądała jeszcze piękniej po chwili swymi słodkimi ustami równie słodkim głosikiem -   Obserwowałeś nas , zaniepokoiło mnie to , Kanashimi udając obojętność po krótkiej chwili namysłu odparł
- obserwowałem was to prawda , ale doprawdy zadziwi mnie ten piękny obraz kobiet stojących pośród tego pola niedawnej walki... jego wzrok ponownie obiegł pole bitwy , po czym powoli zbiegł na piękno postaci która stała tuż przed nim całe szczęście gogle kryły grzeszne oczy , Kanashimi już chciał coś rzec o jej nieprzeciętnej urodzie ale nie zapominał o swym pochodzeniu które cechowało się przede wszystkim skrytością .

Offline

 

#38 2012-06-06 00:06:16

Ayane

Gość

Re: Tereny starego Sashigame

Nie starałam się wprawdzie korzystać z moich wszystkich warunków kobiecych, ale zachowywałam się po prostu w sposób jak najbardziej na mnie naturalny. Wcześniejsze słowa Miri odebrałam w zwyczajny sposób, trochę nawet pozytywny, niczym mnie nie zdziwiły, nie musiałam się chyba martwić. Teraz miałam, można powiedzieć, wolną rękę, mogłam sprawdzić sprawę z tym mężczyzną, nie mieszając w to czerwonookiej, jak to ja zwykle nazywam Uchiha.
-Pola niedawnej walki? - powtórzyłam pytająco zaciekawionym tonem.
-Przecież wszędzie, w każdym miejscu spotykamy się z walką, to przecież świat ninja, nie ma się co dziwić. Poza tym ja i moja koleżanka jesteśmy ninja, lepiej z nami nie zadzierać. - zachichotałam na końcu uroczo z niesamowitym wdziękiem.
-Przepraszam, że spytam, ale kim jesteś, czego szukasz w tych okolicach? Ja jestem Ayane z Kraju Ognia, czysta podróż przywiała mnie tutaj i tyle. - spytałam, najpierw jednak przedstawiłam się sama, czego nakazywała kultura.
Trzymałam się jakiś metr od tego mężczyzny, musiałam być w razie czego ostrożna i gotowa na każdy nieprzewidziany ruch.

 

#39 2012-06-06 12:15:08

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Tereny starego Sashigame

Okazało się że owa piękność nosiła imię Ayane... Kanashimi nie zdradzając większego zainteresowania ową postacią co było dość mylne bo w rzeczywistości nie łatwo jest wytrzymać w towarzystwie kogoś tak uroczego , lekko pochylił głowę... - moje imię to Kanashimi , mylisz się nie chcę twojej krzywdy a owy widok wbrew pozorom nie był normalny... Kanashimi wciąż na wspomnienie dziewczyny w czerni czuł wewnętrzny chłód który przebiegał po jego karku... twoja towarzyszka... różnicie się od siebie , nie wygląda na normalnego ninje , ale chyba pora na to abym się wytłumaczył , musiałem przebyć tą drogę ponieważ zmierzam do miasteczka aby wyzwolić pewnych ludzi z mojego niemal nie istniejącego już klanu , ale to mój problem , tak więc pozwolisz że się oddalę dłużej nie mącąc twego spokoju , przepraszam za wszystko , żegnam Kanashimi lekko odwrucił się w stronę miasta chcąc ruszyć w dalszą drogę .

Offline

 

#40 2012-06-06 13:48:51

Ayane

Gość

Re: Tereny starego Sashigame

-Miło mi cię poznać, Kanashimi. - rzuciłam od razu po tym, gdy zdradził mi swoje imię.
-Tak wiem, różnimy się i to bardzo. Ma na imię Miri i pochodzi z klanu Uchiha, to pewnie dlatego tak się różnimy. Klan Uchiha, z tego co pamiętam, od zawsze wypełniony był nienawiścią, może na taką nie wyglądam, ale dużo czytam, znam historie tego klanu, nawet kilka wydarzeń, które nie powinny wyjść poza klan, jakoś udało mi się znaleźć tego typu rzeczy. Sądzę, że dane jej było przeżyć naprawdę dużo, ciężkie życie i nieciekawa sytuacja czynią ją taką. Ale nieważne, jesteśmy kumpelami, przeciwieństwa się przyciągają, jak to się mówi. - zachichotałam krótko.
-Hm, poczekaj. - zatrzymałam go, kiedy chciał odchodzić.
Powiedział, że ma do przeprowadzenia jakąś akcję sabotażową. Pomyślałam, że to całkiem dobra rozrywka i chyba mu pomogę. Miri i tak ma trenować, musi stać się silniejsza, ja powinnam zdobyć trochę doświadczenia, a walka u boku tego mężczyzny może być całkiem ciekawa.
-Wchodzę w to, chcę ci pomóc, dlatego idę z tobą. - powiedziałam mu z zaangażowaniem przekonującym tonem, odmowy nie przyjmowałam.
Zachowałam się odpowiednio do sytuacji, tj. zaczęłam iść dokładnie za nim, aż w końcu wyrównałam kroku.

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Regulamin Serwera kantor rzeszów co jedzą świnki morskie busy Bruksela