Ogłoszenie

#1 2012-06-14 21:39:34

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Kwatera


     Specjalnie oddzielone pomieszczenie, w siedzibie lorda, które aktualnie zostało przebudowane na bazę operacyjną sojuszu formowanego przez aktualnego lidera klanu Kyoshi, który został mianowany generałem. Na przeciwko wejścia znajdują się dwa ogromne zakończone półkolem szklane drzwi prowadzące na taras z widokiem na  miasto. W środku oczywiście pracuje kilka osób przy mapach położonych na  stole w samym centrum pomieszczenia czy przy danych wywiadowczych zapisanym na zwojach przy biurkach przy obydwu ścianach. Powaga sytuacji sprawia, że nikt z obecnych tutaj osób nie zważa na zmęczenie i pracuje wykorzystując wszystkie swoje możliwości. Jest też specjalnie miejsce dla każdego z delegatów od zebranych już  oddziałów. Przy mapach stoi także sam admirał Fao, który wpływa nie tylko na morale pracujących tutaj osób ale także obmyśla zmyślne plany pozyskania jak największej liczby sojuszników.

     Przy samym wejściu spokojnie stoi mężczyzna z blizną odpowiedzialny za szkolenie oddziałów armii kraju Ognia.  Każde wsparcie finansowe przeznaczone do jego rąk równa się wyposażeniu dodatkowego oddziału.


     Przy jednej z map można dostrzec zbiegłego szpiega z klanu Uzumaki, który najwyraźniej daje pracownikom kwatery cenne informacje o przeciwniku.


Zebrane siły:
- 9.700 Żołnierzy kraju Ognia
- 300 Weteranów kryształowej bitwy
- 43 Pirackie okręty
- 13 Okrętów kraju Ognia
- 300 Żołnierzy Gunken
- 250 Agentów Specjalnych Sił Akademii
- 150 Ninja klanu Nara
- 250 Ninja klanu Uchiha
- 250 Ninja klanu Senju
- 150 Ninja klanu Kiyoshi
- 150 Ninja klanu Hyuuga
- 200 Ninja klanu Namikaze
- 200 Ninja klanu Sabaku
- 60 Mnichów kraju Ognia


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#2 2012-06-19 21:45:43

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Kwatera

Wszedł do środka. Prócz odgłosowi skrzypiących drzwi, buchnęło także gorące powietrze. Powodem tego była wysoka temperatura wewnątrz. Tam znajdowały się już osoby, czego oznaką stał się wyraźny gwar. Debatowali nad jakąś starą mapą. Wcześniej wrzucił na rzecz armii 4,400 Ryo.
- Stratedzy. - pomyślał, robiąc kolejne kroki po pomieszczeniu. Splótł ręce za plecami, z lisim uśmieszkiem obserwując całe zajście. Nie rozpoznał żadnych z twarzy, co oznaczało, że są pierwsi. No chyba, że to jacyś nowi ninja, o których nie miał pojęcia. Nie mogąc się powstrzymać, rzekł.
- Jejku, chyba jesteśmy pierwsi. Co za wyróżnienie. - mruknął z entuzjazem. Zwrócił się teraz w kierunku Mei.
- Co teraz? Czyżby nie miał tu na nas czekać, wielki wódz Gamatt Kyoshi? Straszne złe maniery, zostawiać gości na pastwę obcych ludzi... - udał zatroskany ton, czekając co nastanie.

Offline

 

#3 2012-06-19 23:03:32

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Kwatera

Mei ciągle szła obok Senti'ego. Rozglądała się po całym pomieszczeniu, w którym znajdowała się masa ludzi. Mei nieswojo czuła się w takim miejscu, odruchowo zbliżyła się do przyjaciela, przez co czuła się mniej nieswojo. Niepewnym wzrokiem spoglądała na każdą napotkaną po drodze twarz, kiedy w końcu odezwał się do niej Senti odpowiedziała. - Nie wiem, powinniśmy poczekać... Gamatt zapewne zbiera jeszcze ludzi... - Stwierdziła, po czym zaczęła się rozglądać za jakimś miejscem gdzie można by odpocząć, jeszcze nie do końca zregenerowała siły po podróży i walce. Czuła lekkie znużenie, jednak nie okazywała tego tak bardzo, no może troszkę. Spojrzała na przyjaciela, po czym zapytała. - Senti... Co u reszty? Mam na myśli Gisaku, Ichitsu, Nanę, Takashi'ego i Rokutaro... Co z nimi? - Nie spotkała tutaj nikogo oprócz Takashi'ego, dlatego nie mogła już wytrzymać i musiała spytać.

Ostatnio edytowany przez Mei (2012-06-20 11:34:16)


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#4 2012-06-20 17:23:32

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Kwatera

Wciąż rozglądał się po kwaterze. Zrobiła na nim przyjemne wrażenie, przez co nie mógł oprzeć się pokusie spoglądania co chwilę na ładny kunszt architektury. Miał nerwy na wodzy, mimo tego co za chwilę się stanie. Wkrótce pojawi się więcej ninja, a jeśli wśród nich będą pewne osoby, to atmosfera się zagęści i to bardzo. Mei jak zwykle zadała pytanie, wytrącające chłopaka z czeluści jego własnego umysłu.

- Co u nich? Kto wie. Za pewne planują jak mnie sprzątnąć. - ponownie wyszczerzył zęby, wbijając wzrok w kominek, który również znajdował się w tym pomieszczeniu.
- Już ci wspominałem, że trochę namieszałem w tym świecie i nie długo przyjdą tego żniwa. Między innymi po to się tu zjawiłem...

Offline

 

#5 2012-06-20 17:30:24

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Kwatera

Mei spoglądała podejrzliwie na chłopaka, wspominał coś, że namieszał, jednak Mei nie sądziła, że jakoś bardzo. - W takim razie co naskrobałeś? - Zapytała z ciekawością ciągnąc go do jakiegoś kąta, gdzie było miejsce żeby można było usiąść. Dziewczyna zmęczona usiadła, po czym czekała na wyjaśnienia Senti'ego. - Żeby nie okazało się, żebym ja też musiała cię sprzątnąć... - Dodała uśmiechając się i puszczając oczko chłopakowi. Ciekawiło ją co też on mógł zrobić. Ziewnęła raz zmęczona zakrywając usta dłonią. Oczy powoli same się jej lepiły.


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#6 2012-06-20 18:03:47

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Kwatera

Mei jeszcze raz bombardowała pytaniami. Co się dziwić, skoro nie było jej taki kawał czasu. Jednak odpowiadanie wprost na niektóre pytania może być jeszcze gorszym rozwiązaniem, aniżeli omijanie głównego tematu.
Szybko zebrał się na odpowiedź, ze spokojem, melancholijnym tonem rzekł.

- Mówienie ci czegokolwiek w tym momencie, okażę się tylko stratą czasu. Wkrótce nastąpi scenka rodem z najlepszych dramatów. Wystarczy poczekać, na Gisaku i jego nowego pupila, Kazunariego. Ich reakcja na mój widok powinna ci wiele powiedzieć. - podszedł do pieca, na który od dłuższego czasu patrzył. Ręce wciąż miał splecione.

- Ironia często przybiera realną materię. - odpowiedział na te drugie zdanie dziewczyny. Powinna zauważyć drugie dno tych słów.
- Naprawdę lubię teatr... - bąknął pod nosem.

Offline

 

#7 2012-06-20 18:15:46

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Kwatera

Mei zrobiła obrażoną minę, kiedy Senti nie udzielił jej odpowiedzi. - No jak tam chcesz... Twoja sprawa...- Powiedziała lekko obrażona. Nie chciał jej powiedzieć, to nie, jego sprawa. Dziewczyna rozglądała się po wszystkich, nikt jeszcze nie przyszedł. Spojrzała na Senti'ego, który coś tam bąkał pod nosem... - Nie martw się, cokolwiek zrobią, ja będę z tobą... Sama swego czasu planowałam coś na Gisaku... - Powiedziała uśmiechając się w stronę Kaguyi. Jeśli chodzi o Gisaku, to zapewne stanęłaby po stronie Senti'ego. Nie znosiła tego Uchihy...

Ostatnio edytowany przez Mei (2012-06-21 22:02:29)


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#8 2012-06-21 22:07:05

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Kwatera

Podejście Mei do Gisaku dało mi wiele do myślenia. Jeżeli tak bardzo go nie lubi, to będę mógł to wykorzystać i dostosować do nowego planu. W zasadzie to do zmodyfikowania, ponieważ cały rdzeń został już opracowany. W końcu powiedziałem Takashiemu, a ten z pewnością się tu zjawi, że Mei została użyta do Edo Tensei. Jednak ta jest tu ze mną, a jej obecność wywoła spore kontrowersje. Lecz mi wiatry sprzyjały, czego dowód przed chwilą otrzymałem. Ten za to jak najszybciej postanowiłem wyssać, aż do samych wiórów. W końcu taka okazja bokiem nie przechodzi.

- Chcesz być ze mną? - zadałem te pytanie z wyraźnym jadem w tonie. - Dobrze. Pamiętaj, że zadanie, które ci powierzę, ma bardzo duże znaczenie - zarówno dla mnie jak i dla ciebie, jeśli tak bardzo nie lubisz Gisaku. - uśmiechnąłem się do dziewczyny i zbliżyłem tak, że nasze czubki nosów się niemal stykały. Swój wzrok wbiłem w jej oczy.
- Powiesz Takashi'emu, że jakiś czas temu stoczyłaś walkę z Uchiha Gisaku i ledwo uciekłaś ze szponów śmierci. - oddaliłem twarz i odwróciłem się od Mei.
- Liczę na twój kunszt aktorski. Proszę, nie zawiedź mnie.

Offline

 

#9 2012-06-21 22:16:05

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Kwatera

Mei słuchała słów Senti'ego, widziała różnicę w jego głosie i zachowaniu. Kiedy ten skończył odpowiedziała odsuwając go dłonią od siebie. - Rozumiem, jednak ty nie zrozumiałeś mnie... - Powiedziała wstając i przeszywając Kaguyę wzrokiem. - Nie mam zamiaru mieszać się w konflikty... Gdyby cię zaatakował na moich oczach pomogłabym ci, przerwałabym walkę... Jednak nie mam zamiaru działać na czyjąś szkodę, tak postąpiłaby Mai... Zresztą nie oszukałabym Takashi'ego... Nie porównuj mnie do niej, wężu... - Powiedziała dość nerwowo. Poczuła urazę, już na samą myśl, że porównał ją do Mai i chciał, aby coś takiego zrobiła. Może i nieco przesadziła, ale emocje wzięły górę... Mei skierowała się teraz na zewnątrz, chciała odetchnąć świeżym powietrzem, gdyż było duszno...

Ostatnio edytowany przez Mei (2012-06-21 22:21:36)


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#10 2012-06-21 22:33:37

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Kwatera

Zanim Mei zdążyła wyjść, ja podniosłem lekko głos i zwróciłem się do niej. Na twarzy wciąż towarzyszył mi ten podły uśmiech, a wraz z nimi, moja wypowiedź nabrała innego zabarwienia.
- Osoba, która kogoś nie zrozumiała, to ty, Namikaze Mei. - zacząłem się zbliżać powoli do niej, wyciągając w międzyczasie karteczki z pieczęcią, które wcześniej dostałem, aby powstrzymać przemianę.
- Chyba nie chcemy, aby Mai wyszła i narobiła bałaganu? Twoi znajomi mogą na to źle zareagować. W końcu nie było cię tyle czasu... nie wiadomo co się z tobą mogło dziać, prawda? Cholera wie, co im strzeli do głowy. Może się zdarzyć tak, że poobijają tą twoją ładną buzię... ajajaj nie dobrze., nie dobrze - po tych słowach przedarł jedną z kartek. - Ups... ale ze mnie niezdara, najmocniej przepraszam!

Offline

 

#11 2012-06-21 22:43:54

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Kwatera

Mei słysząc pierwsze zdanie Senti'ego zatrzymała się i odwróciła w jego stronę. Widząc co robi i słysząc jego słowa skrzywiła się, ale również posmutniała. - Teraz już rozumiem co miałeś na myśli mówiąc, że namieszałeś... Prawdziwy z ciebie wąż.. - Powiedziała, po czym opuściła głowę, jak by się poddała, gdyby miała siłę, to by chyba go tu zatłukła, nawet nie wie ile spędziła czasu na tworzeniu tych pieczęci. Podeszła do Senti'ego z opuszczoną głową, stała teraz jakiś krok od niego. - Co dokładnie mam mu powiedzieć? - Zapytała nie unosząc dalej głowy. Nie chciała tego robić, jednak myśl, że może stracić kontrolę przy innych była zbyt silna, Mei po prostu się bała, samej siebie...


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#12 2012-06-21 23:00:18

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Kwatera

I w jednej chwili, w mgnieniu oka pojawiłem się między Mei oraz Senti'm. Kaguya został odepchnięty dosłownie dwa kroki w tył, zaś Mei była teraz obejmowana przeze mnie, pojawiłem się przodem do niej. Co jak co, ale szybkością mogłem zabłysnąć, przynajmniej na tym etapie. Jestem już chyba zbyt leniwy, może nie stary, bo bardzo młody, ale zbyt leniwy, by oddać się jeszcze innym treningom, dlatego to chyba moje maksimum, a i tak robiące wrażenie.
-Żadnego teatru nie będzie, nie odgrywajmy scen... Masz zamiar obejrzeć ciekawą sztukę, Senti? Udaj się do teatru, to proste. Mei, nie musisz się niczym martwić. - Senti dopiero teraz mógł spostrzec, że pozostałe pieczęci zniknęły z jego rąk, były już w moim posiadaniu.
-Dziwi mnie to, że jednak Mei się odnalazła, wcale nie walczyła z Gisaku, a twoja opowieść zawiera tyle luk. Jesteś tajemniczy, ale łatwy do przejrzenia... Ufam ci... Jeszcze... Lepiej coś wymyśl, jeśli chcesz zdobyć moje zaufanie, inaczej to nie Gisaku będzie ofiarą, a ty... Ze mną nie masz szans. - i także obydwoje mogli ujrzeć aktywny Tryb Mędrca co objawiało się przez obwódki wokół moich oczu, jednak jedynie Mei wie czym jest Sage Mode, Senti nie ma o tym zielonego pojęcia.
Notki z pieczęciami schowałem od razu w bezpieczne miejsce, puściłem Mei, patrząc jej głęboko w oczy, Samotnikiem się już nie przejmowałem.
-Gdzieś ty była przez cały ten czas? Martwiłem się? - nie dałem jej odpowiedzieć, za długo na nią czekałem, od razu wtuliłem się w nią, całując jej miękkie usta.

Ostatnio edytowany przez Takashi (2012-06-21 23:06:59)


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#13 2012-06-21 23:10:03

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Kwatera

To co się stało całkowicie ogłupiło dziewczynę, stała i nie wiedziała co się dzieje, ktoś się pojawił, kto to... Mei bała się podnieść głowę i spojrzeć kto to, dopiero kiedy usłyszała głos wiedziała, że to jej mistrz. Takashi, pojawił się w najlepszym momencie ratując ją... Słuchała tego co mówi spoglądając na Senti'ego. Kiedy Takashi zaczął zadawać pytania nie wiedziała co powiedzieć, a kiedy ją pocałował, szybko odsunęła go od siebie przerzucając wzrok gdzieś na bok. - Musiałam odejść... Mai była zbyt silna, zresztą dalej jest, ale nie tak jak kiedyś... Umiem odbudować pieczęć, nauczyłam się wiele o tym... - Po tym spojrzała na Senti'ego. - Ty też masz zamiar go zaatakować?... Masz zamiar zabić Gisaku? - Zapytała robiąc dwa kroki w tył od mistrza. Co się dzieje, dlaczego wszyscy są tak przesiąknięci nienawiścią i rządzą mordu?...

Ostatnio edytowany przez Mei (2012-06-21 23:10:51)


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#14 2012-06-21 23:21:13

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Kwatera

Wraz ze swoim uczniem chwilę postaliśmy pod drzwiami by podsłuchać duża część rozmowy. Jednak w pewnym momencie stwierdziłem, że tego już za wiele. Drzwi otworzyły się szybko. Teraz wszystkie oczy skierowane były na mnie oraz na mojego ucznia. Już wiedziałem, że Senti tu jest.  Spojrzałem się na niego pełnym nienawiści wzrokiem. Byłem zły. W końcu, takie rzeczy robi mi mój uczeń. Po chwili mój wzrok przeszedł na Mei. Skoro trzymała się Sentiego to po niej mogłem się spodziewać wszystkiego. Na koniec zerknąłem na Takashiego. I w tym momencie mój wzrok się zmienił. Z mrocznego, chłodnego na bardzo ciepły i przyjazny.
- Och Takashi. Mam nadzieję, że nie przyporządkują mnie z nimi do drużyny. Bo najpierw bym musiał na nich stracić siły i dopiero wtedy zając się misją. Nie pozwolę na zamachy na swoją osobę oraz na, bliskiego mi, ucznia. - powiedziałem po czym przywitałem się z Takashim.

Ostatnio edytowany przez Gisaku (2012-06-21 23:22:57)

Offline

 

#15 2012-06-21 23:50:20

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Kwatera

Czekałem na odpowiedź Mei. Wiedziałem, że uderzyłem w czuły punkt, co też przyniosło mi sporą satysfakcję. Musiała zrobić co chciałem, inaczej na jaw wyszło by to, czego nie chciała ujawnić. Miałem ją w garści, to dobrze... i wszystko się nagle zmieniło. Tak jak w kalejdoskopie. Wszedł Takashi i narobił sporego szumu. Do tego wszystko słyszał, a to gdzieś zniszczyło kawałek muru, który tak solidnie budowałem.
- Imponujące wejście Takashi. Potrafisz się pojawić w odpowiednim momencie. Brawo... zasłużyłeś na aplauz. - zacząłem powoli klaskać. Trwało to jakieś 10s. aż znowu zabrałem głos.
- Zabić Gisaku? Ależ ty okrutna, jejku, jejku. - odwróciłem się od dwójki i zacząłem powoli przemawiać.
- Ból. Nienawiść. Wojna. Nie wiem czy zauważyłeś Takashi, ale w żadnym zdaniu nie mówiłem nic o zabijaniu kogoś. Najbardziej rwiesz się do tej wojny. Budzi się w tobie zwierzę... Wiesz dlaczego? Odpowiem ci. Bo harowałeś tyle czasu, odbyłeś masę treningów... i teraz chcesz się sprawdzić, to proste. Instynkt ci podpowiada, mówi, aby udowodnić że to właśnie wy jesteście najsilniejszym... - zamyślił się na moment i mówił dalej.
- Rozgryzłeś mnie, a mimo to, dalej dajesz mi szanse. Chcesz dalej walczyć, mimo wszystko, prawda Takashi? Chcesz mieć satysfakcję z pokonania Gisaku, tak na serio, bez hamulców, mam rację?

W tym momencie wtargnął Gisaku. Moja reakcja była prosta.
- Nareszcie jesteś Gisaku-kun. Długo kazałeś na siebie czekać...

Offline

 

#16 2012-06-22 00:10:55

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Kwatera

-Dziękuję, nie trzeba, Senti, daruj sobie... - rzuciłem do niego, zawieszając na nim na chwilę wzrok.
Następnie podszedłem znowu bliżej Mei, nie chciałem jej teraz opuszczać nawet na krok.
-Skoro zapanowałaś nad tym, nauczyłaś się kontrolować pieczęć, nie powinno być problemów. Nie martw się, póki jestem przy tobie - nie masz się czego bać. - powiedziałem do Mei.
Senti zaczął oczywiście biadolić, teraz przekonałem się, że moje wszystkie podejrzenia co do jego osoby okazały się słuszne. Kogo jak kogo, ale mnie, członka klanu Nara, nie da się tak łatwo oszukać, a na pewno nie zrobi tego jakiś ciekawski chłystek z wielkim ego.
-Senti, Senti, co ty w ogóle wiesz? Jesteś tylko dzieciuchem, któremu ciągle trzeba zmieniać pieluchy. Nie chcę tu robić bałaganu, jeśli masz taką ochotę, zapraszam na zewnątrz, słońce tak pięknie świeci, z pewnością zabawiłbym się z tobą jak trzeba. Nic nie wiesz o życiu, w przeciwieństwie do mnie... Przeżyłem bardzo dużo, nie wyobrażasz sobie całego bólu, z którym się spotkałem, a pieprzysz jakieś głupoty, jakbyś był nie wiadomo kim. Zejdź na ziemię, chłopcze... - w tym momencie do pomieszczenia weszli Gisaku i Kazunari, już wcześniej czułem ich chakrę, więc luz, mogli podsłuchiwać. -Gisaku jest osobą, która pomoże mi zniszczyć chociaż część zła na tym świecie. Jeżeli chodzi o ciebie... Nie przemyślałeś swojego planu. Jeśli mam być szczery... Wiedziałem, ze oszukujesz, od samego początku wiedziałem, że zmyślasz, kłamiesz, pragniesz GO zabić tylko i wyłącznie dla własnych korzyści. Przejrzałem cię. Masz jednak szczęście... W normalnych warunkach właśnie w tej chwili zostałbyś zabity, jednak nie mam zamiaru być twoim zbawicielem, zginiesz sam w swoich kłamstwach, w samotności, nie masz szans na przeżycie. Jeżeli chodzi o mnie, będę chronił bliskich mi osób, natomiast na ciebie będę miał oko. Nagrabiłeś sobie, pewnie jesteś tego świadom. Nie wiem czy wiesz, ale Nara to najlepszy stratedzy, przemyślałem wszystko, moja zdolność dedukcji góruję nad twoją. Przegrałeś całe starcie, całą wojnę. Radziłbym ci mnie nie wkurzać, każda z osób tutaj zgromadzonych nastawiona jest przeciwko tobie, może sobie nawet z tego nie zdajesz sprawy. Jak już, nie dam cię ot tak zabić, ale jeśli sobie zasłużysz, sam się do tego przyczynię. - porządna lawina słów i to tak poważnych powinna przynieść efekt, nie chodziło mi tylko do Senti'ego, do którego kierowałem te słowa, ale do wszystkich.
-Oh, witaj Gisaku... Nie martw się nimi, trzymaj się blisko mnie i po prostu mi ufaj. - uśmiechnąłem się do niego szczerze, po czym zacząłem przyglądać się wszystkim po kolei, badawczo, przeskakując co jakiś czas wzrokiem z osoby na osobę.


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#17 2012-06-22 00:18:43

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Kwatera

Mei słuchała wszystkich, nie miała zamiaru się udzielać, nie chciała się mieszać, ona mogła zrobić najwięcej bałaganu, a raczej Mai. Kiedy dołączył Gisaku, Mei spojrzała na niego niechętnie, nie wrogo lecz niechętnie... Ledwo przyszedł i już uważa, że chce go zabić? Gdzie był kilka minut temu, kiedy temu zaprzeczyła? Ale co on mógł wiedzieć?... - Dziękuję Takashi... - Powiedziała, po czym odeszła od całego towarzystwa, wyszła na zewnątrz chcąc nieco odetchnąć świeżym powietrzem, ledwo wróciła i już się dzieją takie cuda. Najbardziej ciekawił ją Senti... - Co chcesz osiągnąć? Jaki jest twój cel? - Pomyślała a w jej głowie znalazła się chęć pomocy chłopakowi, chciała mu pomóc, a dokładnie wyciągnąć go z tego szaleństwa, w które mknie....
[z/t --> Posiadłość Lorda]


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#18 2012-06-22 12:53:42

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Kwatera

- Spokojnie Takashi. Nie mam zamiaru umierać. A co tyczy się Sentiego. Po prostu musimy mieć na niego oko. To tyle - powiedziałem. Mówiłem to bardzo spokojnie. Nie zwracałem uwagi na Mei. Nie widziałem jej bardzo długo. Czy się stęskniłem ? Może. Teraz władały mną inne emocje. Byłem zły. Nie chciałem, by w obronie Kraju Ognia pomagał ktoś pokroju Sentiego. Kto po niego w ogóle poszedł ? Nie mogłem tego wiedzieć, a szkoda. Chętnie bym powiedział tej osobie z kim ma do czynienia.
Mam szczerą nadzieję, że nie wbije mi noża w plecy - pomyślałem o Mei.

Offline

 

#19 2012-06-22 13:37:40

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Kwatera

Theme

Słuchałem każdego słowa Takashiego. Jego przemowa była długa i ciężka. Jasnym było, że chciał mnie złamać, upokorzyć, pokazać jakim jest fajny i ile siły posiada. Ale cóż mogły mi zrobić słowa? Były w tym momencie jak bańki mydlane, które odbijają się od twarzy małego dziecka.
Ponownie zacząłem bić brawa, tworząc szum aplauzu. Zupełnie jak po zakończeniu przedstawienia w teatrze. Brakowało tylko tego, aby Takashi zrobił ukłon, jak na prawdziwego aktora przystało.

- O jakim planie mówisz? Nigdy nie było żadnego planu... to tylko beztroska zabawa, którą wziąłeś na poważnie, jak na dziecko przystało. - uśmiechnąłem, się jeszcze raz, tym swoim charakterystycznym grymasem. - Twoja przemowa była zaiste wspaniała. Pełna polotu i górnolotnych słów. Lubię takie. Do tego kwestia o przyjaźni nadała ciekawego smaczku, mając za zadanie nadkruszyć ego ciemnego bohatera. Wybornie, doprawdy. Będę zaszczycony, jako, że wasze oczy spoczną nie raz na mojej personie. - zrobiłem pauzę, po której przemówiłem bardzo powoli. - Ahm... jednak chyba zakończymy te przedstawienie, zważywszy, że tak bardzo z całego serca, chce pomóc biednym ludziom z Kraju Ognia. Ahh... serce się kraja, ile nienawiści w tych ludziach. Nie mogę przecież pozwolić, aby cierpienie się szerzyło. Chyba mnie z tego powodu nie pobijecie, prawda? To by źle o was świadczyło, rycerze światłości. - ostatnie zdanie wypowiedziałem ze śmiechem na ustach. Czekałem teraz na Gamatta, który dałby wskazówki co do dalszej misji.

Ostatnio edytowany przez Senti (2012-06-22 13:40:00)

Offline

 

#20 2012-06-22 15:31:45

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Kwatera

- Zbiórka na wojska? Ciekawe... Dam tyle, ile zdołam w takim razie... - Pomyślałem, po czym wyciągnąłem portfel. Było w nim naprawdę sporo kasy. Wyliczyłem idealne 10.000 Ryo, jedna połowa poszła na wojska, a druga na statki i podrzuciłem żołnierzom. Kolejne dwa tysiące ludzi do pomocy będzie zbawieniem nie tylko dla nas, jako obrońców, ale i też dla porwanych.
- Oby tylko ta kasa nie poszła na żółtodziobów niemających pojęcia o walce... - Dodałem w myślach, chowając przy okazji portfel. Oddzieliłem się od Gisaku, przez co zostawiłem go na chwilę samemu sobie. Ciekawiła mnie kwatera, w których planowane będą kolejne działania, odprawy... Wojenne sprawy niesamowicie mnie interesowały odkąd wpadłem w ostatnią iluzję. Gdy jednak okrążanie kwatery mnie znudziło, chciałem znaleźć kogoś znajomego. Podszedłem do Takashiego, który najwyraźniej próbował zażegnać spory. Im bliżej się znajdowałem, tym więcej słyszałem. Gdy już byłem przy grupie nie odzywałem się. Robiłem to specjalnie, aby jak najwięcej usłyszeć.
- Rycerzami światłości nie jesteśmy... Przynajmniej ja. Chciałem dokończyć to, co zacząłem już w Debiruyaa razem z moim mistrzem. Senti Kaguya. Widzę, że ta nieobecność wyzuła cię całkowicie z pokory. Zastanawiam się kiedy będziesz płakał o pomoc, gdy zaatakują cię przeważające siły wroga. Niestety, pamiętam ciebie jak przez mgłę, ale nie byłeś aż takim aroganckim bufonem te kilka lat temu. Cóż, niektórzy się zmienili, niektórzy nie. Ale dość już moich dywagacji. Jeśli mamy pomóc, to pomożemy. Najwyżej Ogień będzie cię ścigał za dezercję lub zdradę stanu, zależnie od tego co przeskrobiesz.
Moja wypowiedź była dość długa, i nie była ku pokrzepieniu serc. Przynajmniej tak mi się wydawało. Wieki minęły odkąd widziałem tego kolesia. Wielki przyjaciel Gisaku... Taaaa. Zobaczymy jakim "przyjacielem" jest. Dwa lata treningu u Matsuo przekonały mnie, że ludzie, którzy są nazbyt bufonowaci i pewni siebie są niegodni zaufania. A poza tym słabi, zwłaszcza jak się pozbędzie ich "skorupy z charakteru".

Ostatnio edytowany przez Ichitsu (2012-07-07 20:14:21)


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#21 2012-06-22 15:42:54

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 460
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31
Multikonta: Akami

Re: Kwatera

Przez cały ten czas robiłem wszystko by zachować milczenie, zaciskałem pięści i ze wściekłości zdarzało mi się zatrząść.
- Poczekaj tylko... Daj mi trochę czasu, a wtedy nie Gisaku, nie Takashi. Lecz Ja! Będę twoim katem. - mówiłem w myślach.
Nie byłem jak na razie dość silny, by móc poprzeć te słowa czynami. Jednak w głębi serca liczyłem, że już niedługo, będę mógł mu stawić czoła.
- Oczywiście równie dobrze może zabić Senti'ego ktokolwiek, kogo jak kogo ale tego człowieka prawdziwie nienawidziłem...

Offline

 

#22 2012-06-22 16:02:56

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Kwatera

-Dziękuję, Ichitsu... Poprzedziłeś dalszą część mojej wypowiedzi. - zwróciłem się do Uchihy z uśmiechem, co było jednoczesnym przywitaniem.
Już po chwili ponownie spoglądałem na Senti'ego.
-Zazwyczaj ludzie nie chcą szybko umierać, a to ze względu na relacje i więzi z innymi. W twoim przypadku, widzę, że jest inaczej. Drogą dedukcji wyciągnij wniosek... Jesteś samotnikiem, jak widzę, nie masz przyjaciół, twoja arogancja i pewność siebie całkowicie cię zaślepiają. Zginiesz szybko, i nie, to nie jest groźba z mojej strony. Jeśli chciałbym cię zabić, już byś nie żył. - z pokerową twarzą wypowiedziałem te słowa, następnie spojrzałem na resztę.
-Mei wyszła, pewnie się przewietrzyć, zaraz wróci... Rokutaro na pewno został poinformowany, powinien tu za niedługo być. Jeśli nie dojdą żadni nowi... - myślałem sobie.
-To brakuje tylko Gamatt'a. - dokończyłem na głos.


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#23 2012-06-22 18:05:55

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Kwatera

- Panowie. Zabicie go będzie dobrym uczynkiem. W końcu naświecie trzymają nas więzi. A jego ? Jego trzyma tu tylko nienawiść. Wielki przyjaciel po tych ostatnich słowach splunąłem pod nogi Sentiemu i spojrzałem na tych prawdziwych przyjaciół. Na Ichitsu, który od dawna stawał po mojej stronie. Na Takashim, który udowodnił mi swą przyjaźń mówiąc o zdradzie mojego byłego ucznia. Na końcu mój wzrok powędrował na Kazunariego. Ten typek był dla mnie jak młodszy brat. Jak brat, którego nigdy nie miałem. Gdy tak się mu przyglądałem, dostrzegłem, że zaciska pięści. Jest zły. Przysunąłem się do niego
- Spokojnie. Załatwimy go - szepnąłem, tak, że tylko on mógł to słyszeć
- Aha, byłbym zapomniał. Dziękuje panowie za stawienie się po mojej stronie. Teraz ja komuś pomogę. - po tych słowach rzuciłem 10.000 ryo na armie. Oby było warto

Ostatnio edytowany przez Gisaku (2012-07-05 18:01:25)

Offline

 

#24 2012-06-22 19:06:21

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Kwatera

Słuchałem każdej z wypowiedzi, śmiejąc się w duchu. Nie mogłem uwierzyć jak łatwo wszyscy zostali sprowokowani, w tym Gisaku, z którego niemalże leciała piana. Wciąż zastanawiało mnie, że choć jeszcze nic na dobrą sprawę nie zrobiłem, oni najbardziej plują jadem. Ciągłe teksty o umieraniu w samotności, braku przyjaciół. Jakież to było rozczulające i smutne... doprawdy. Doskonale zdawałem sobie sprawę, że mówienie czegokolwiek w takiej ilości domniemanych wrógów, jest bezcelowe. I tak mnie przekrzyczą, bo jest ich więcej. Po co w takim razie marnować słowa na tak ograniczone istoty? Nie miałem zamiaru także zdradzać moich planów, więc przemilczałem większość odowiedzi, z wyraźną satysfakcją na twarzy.
- Gisaku. - zwróciłem się w kierunku Uchihy, który przed chwilą splunął pod moje nogi. - Przyjaciel? Poznałeś po prostu kogoś, kogo chciałem żebyś poznał. Między nami, nic na dobrą sprawą nie było. A skoro w to uwierzyłeś, to musisz przyznać, że jestem doskonałym aktorem. - spojrzał wymownie w okno i wszystko zakończył jednym zdaniem.
- Lincz mojej osoby trwa dalej, czy jednak was również znudziła ta jałowa dyskusja?

Offline

 

#25 2012-06-23 01:46:36

Daiki

Gość

Re: Kwatera

Zatrzymałem Mei jeszcze na dosłownie chwilkę, bowiem mam do zrobienia jeszcze jedną taką szybciutką sprawę.
-Przepraszam, poczekaj na mnie jeszcze chwilę, trochę się denerwuję. Poza tym chciałbym jeszcze chwilę potrenować, proszę, poczekaj. No i przepraszam za całe te kłopoty. - mówiłem, tłumacząc się.
Popatrzyłem chwilę na dziewczynę, po czym oddaliłem się w odpowiednie miejsce.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Basai

Tuż za Mei wszedłem do Kwatery, która jest miejscem zbiórki wszystkich ninja, którzy chcą brać udział przy pomocy Lordowi Feudalnemu Kraju Ognia. Dobrze, że spotkałem tą Namikaze, nie dość, że ze mną zawalczyła i udowodniła, że jestem silny, to jeszcze wprowadziła mnie do środka. Liczyłem na to, że zrobi to, o co ją poprosiłem, ja sam wszedłem po prostu i stanąłem gdzieś na uboczu.
-Witam. - co jak co, ale przywitać na wejściu się musiałem.

Ostatnio edytowany przez Basai (2012-06-23 11:39:20)

 

#26 2012-06-23 13:41:42

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Kwatera

Mei szła tuż koło Daiki'ego, kiedy ten gdzieś stanął na uboczu, dziewczyna pchnęła go prosto do zgromadzonych, po czym sama podeszła. - Wróciłam... Przy okazji znalazłam kolejnego chętnego... Nazywa się Hyuuga Daiki, przyda się... - Mówiła uśmiechając się, aby trochę rozładować sytuację. Widocznie "kłótnia" dalej trwała, a Mei nie miała szczerze powiedziawszy ochoty tego wysłuchiwać. Spojrzała dookoła, po czym zwrócił się do zgromadzonych. - Gamatt'a jeszcze nie ma? - Zapytała, po czym spojrzała na Daiki'ego. Zapewne będzie miała oko na niego, podczas tego zadania, chociaż sama ni jest jakaś silna.


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#27 2012-06-23 16:24:03

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Kwatera

I oto drzwi otworzyły się kolejny raz. Próg przekroczyłem ja, a chwilę później Miyaguchi i Akihito. Rozejrzałem się po całym pomieszczeniu i... wcale się nie myliłem. Była tutaj Mei... Uznałem jednak, że lepiej nie będzie dawać po sobie pokazywać tego, że jakoś szczególnie mnie to poruszyło. Mimo wszystko mogłem powiedzieć, że zebrało się tutaj sporo osób, którym mogłem ufać. Na armię dałem pięć tysięcy ryo... Jakoś nie podobał mi się taki sposób organizowania armii. Mimo wszystko pomogłem jak mogłem. W końcu po załatwieniu tej formalności powiedziałem
- Witam wszystkich... To co się szykuje ?


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#28 2012-06-23 16:30:32

Akihito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-09-18
Posty: 131

Re: Kwatera

Akihito powoli wkroczył za swoim nauczycielem. Chłopak milczał. Nie interesowało go zbytnio co się tu dzieje. Znalazł się tu przypadkiem i natrafił na Rokutaro i postanowił pójść za nim, tak jak przemówił do niego Wyrzutek. Znalazł się razem z nim w Kwaterach. Zauważył tu mnóśtwo róznych ludzi. Lekko poddenerwowany chłopak trzymał się kurczowo swojego sensei'a.
-Witam.-powiedział spokojnym głosem-Rokutaro, co mamy robić?
Chłopak najwidoczniej nie zauważył napięcia, któe panowało w sali. Nagle jego wzrok natrafił na Gisaku. Włosy Senju zjeżył się. Uchiha! Tutaj! Znowu! Kolejny dowód, że ich jest więcej! Chłopaka bardzo to irytowało.


Tak. To właśnie Akihito. Znany wcześniej jako Tokito...

http://desmond.imageshack.us/Himg39/scaled.php?server=39&filename=zawaliste.png&res=landing

Offline

 

#29 2012-06-23 16:42:26

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Kwatera

Gdy już wszyscy wybrani byli zgromadzeniu w jednym miejscu, do kwatery wszedłem również ja z dwoma strażnikami, którzy od razu skierowali się w stronę Hyuuga.
- Przepraszam Cię chłopcze za tą całą zaistniałą sytuację. Sam nie wiem jak to się stało, że się tu dostałeś. Grupa została już wcześniej skompletowana. Jest mi naprawdę przykro. Mam nadzieję, że mi to wybaczysz. - Zwróciłem się do niego pokornie. Następnie pozostała dwójka, która przybyła wraz ze mną miała go bezpiecznie odeskortować na tereny prowincji. Gdy już wszystkie sprawy były załatwione mogłem zwrócił się wreszcie do moich sojuszników:
- Witam Was wszystkich serdecznie... - Tu nastąpiła niewielka pauza, w czasie której przeleciałem wzrokiem po wszystkich zgromadzonych. - Rozumiem, że jesteście wprowadzeni nieco w tą sprawę. W takim razie niedługo poznacie więcej szczegółów. - W tym momencie ruszyłem w kierunku człowieka z blizną i przekazałem mu 2k Ryo na szkolenie wojska. Na sam koniec dodałem do pozostałych:
- Jeżeli macie jakieś niepotrzebne monety to teraz możecie przekazać je temu mężczyźnie. Dzięki niemu będziemy mieli więcej wojowników do pomocy. - Później sam ustawiłem się gdzieś pod ścianą między moimi przyszłymi współtowarzyszami broni i czekałem...

Ostatnio edytowany przez Gamatt (2012-07-05 18:41:59)


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#30 2012-06-23 17:00:52

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Kwatera

Mei widząc nadchodzącego Gamatt'a wraz ze strażnikami wyprostowała się. Kiedy ten zwrócił się do Daiki'ego dziewczyna zatrzymała Hyuugę ręką. - Chwileczkę... Z całym szacunkiem, ale czy nie potrzebujemy pomocy jak najwięcej ludzi? Skoro potrzebne nam jest wojsko, to czemu nie pozwolisz wziąć mu udziału w bitwie? - Mówiła podchodząc do Gamatt'a, a strażników przeszywając spojrzeniem. Stałą teraz krok przed liderem klanu Kiyoshi. - Co za problem dodać go do grupy? Równie dobrze możesz stworzyć osobną, w której będę ja z nim, jeśli tak bardzo ci to przeszkadza.... - Mówiła lekko zirytowana tym faktem, że Gamatt chciał wykopać stąd chłopaka, który wyrażał wszelkie chęci do pomocy. Po tym podeszła do Hyuugi tak, żeby go zasłonić.


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#31 2012-06-23 17:21:31

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Kwatera

- Przepraszam Cię, ale jestem za Was odpowiedzialny. W razie jakiegokolwiek przypadku wszystko spadłoby na mnie. Misja ta jest bardzo niebezpieczna i nie mogę pozwolić na to by każdy chętny mógł wziąć w niej udział. Spowodowałoby to ogromną falę zgonów. Dla tego chłopaka lepiej będzie, jeżeli swój czas poświęci teraz na dalszy rozwój, niż miałby ryzykować swoim życiem. Mam nadzieję, że potrafisz się wczuć w tą sytuację i ją zrozumieć. Poza tym mogła być zdradzić mi swoje imię. - Starałem się mówić dosyć szybko, a w razie gdyby admirał postanowił zabrać głos od razu zamilczałbym. Nie mieliśmy poza tym czasu na bezsensowne spory, ponieważ czas nas bardzo gonił.


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#32 2012-06-23 17:29:04

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Kwatera

Mei słuchała Gamatt'a spoglądając na niego. - Prędzej czy później i tak zginie jak każdy z nas... Takie jest nasze życie, skoro tak bardzo boisz się o niego, to ja wezmę za niego pełną odpowiedzialność. Obronię go... - Powiedziała, po czym spojrzała po wszystkich, może by któryś wspomógł ją... Po tym spojrzała po strażnikach, niech nawet nie próbują zabrać stad Hyuugi. - Ktoś taki jak ty powinien wiedzieć, że właśnie do takich rzeczy jesteś my, ninja... Skoro boisz się i nie potrafisz wziąć odpowiedzialności za jednostkę, to dlaczego zbierałeś ludzi i wojsko? Nie wiadomo kogo spotkamy, a mogą zginać nawet ci, którzy według ciebie dadzą sobie radę... A dla niego taka walka mogłaby być dobrym treningiem... - Wzięła głęboki wdech i wydech lekko męcząc się tą przemową.


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#33 2012-06-23 17:55:46

Daiki

Gość

Re: Kwatera

Nagle w pomieszczeniu pojawili się następni ninja, w tym ten znany lider klanu Kiyoshi. Niestety powiedział coś, co mnie zasmuciło, a mianowicie skreślił mnie, tak na początku. Wyraźnie spuściłem wzrok, miałem już wychodzić, kiedy zatrzymała mnie Mei. Stanęła w mojej obronie, postąpiła jak bardzo bliska mi osoba. Chyba po raz pierwszy od bardzo dawna poczułem ciepło, jakie drugi człowiek może wywołać, każdy, nie licząc mojego brata. Bo przecież głębsze relacje łączą mnie tylko z nim, nie mam nikogo nie licząc jego.
-Dziękuję, Mei. - powiedziałem cicho do dziewczyny.
Chwilę tak stałem, po czym podniosłem głowę, spoglądając na Gamatt'a.
-Nie wiesz nawet ile potrafię... Posiadam Byakugan'a, oczy, którym nic nie umknie. Widzę, że nie ma tu innego Hyuugi, jestem jedynym, nie powinieneś skreślać mnie od razu na początku, nie znając nawet moich możliwości. - dodałem po Namikaze.

Ostatnio edytowany przez Daiki (2012-06-23 17:56:15)

 

#34 2012-06-23 18:03:13

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Kwatera

Lekki zgiełk, nagle wszystko się uspokoiło. Po chwili pojawił się jednak kolejny kłopotliwy problem. Zebrało się nas na tyle dużo, by Gamatt mógł wątpić w predyspozycję nowych osób. Chciał wykopać stąd jakiegoś Hyuugę, robił to jednak bezpodstawnie. Mei broniła go jak tylko mogła, wcześniej wprowadziła go, wygląda nawet na to, że walczyli. Wychodzi na to, że nie musi być koniecznie taki słaby, ahh ten Gamatt.
-Gamatt, Gamatt... Daj mu spokój. Zobacz ilu niedoświadczonych ninja tu przywiało, zobacz ilu, o których nic nie wiemy. Sądzę, że wystarczającym argumentem są te, które Mei przedstawiła, ma rację. Dodatkowo jego Byakugan na pewno się nam przyda, bez względu na stopień, w którym go rozwinął. zbliżyłem się do Kiyoshi i klepnąłem go po ramieniu.
-Panowie, nie zawracajcie sobie głowy, możecie sobie iść. - a co tam, zwróciłem się tymi słowami do strażników.
-O, byłbym zapomniał... - pogrzebałem w torbie i wyciągnąłem z niej równą sumę 4.000 Ryo, które rzuciłem na stół.


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#35 2012-06-23 20:55:37

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Kwatera

Spojrzałem się na Gamatt'a i Mei. Ich spór w tym momencie wydawał mi się bezsensowny
- Mei czy Mai - w tym momencie mało mnie to obchodzi - my, ninja, nie jesteśmy od obrony Kraju Ognia. Od tego jest armia za którą dawaliśmy własnowolne dary. My jesteśmy od wykonywania misji, a nie obrony całego kraju... Inną sprawą byłoby nasze państwo. Ale Kraj Ognia ? Już drugi raz mam go bornic i drugi raz nie ma gotowej armii... A ty, Gamacie, o ile dobrze zapamiętałem. Jeżeli Mei chce wziąć za tego chłopaka odpowiedzialność to bardzo dobrze. Mimo wszystko i tak uważam, że jego pomoc się przyda... Nie znasz jego umiejętności, prawda ? - powiedziałem do tej dwójki i odwróciłem się do swojego ucznia. Widząc, jak się zachowuje lekko szturchnąłem go łokciem. Kiedy chłopak na mnie spojrzał uśmiechnąłem się i powiedziałem tak, żeby tylko on usłyszał
- Spokojnie... To jest Gisaku, mój przyjaciel. To, że jest z klanu Uchiha niczego nie zmienia. Jestem Wyrzutkiem i jeżeli reagowałbym tak jak Ty na tego chłopaka to musiałbym znienawidzić cały świat... - kiedy skończyłem mówic, czekałem na dalszy rozbieg wydarzeń.

Ostatnio edytowany przez Rokutaro (2012-06-23 20:55:58)


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#36 2012-06-23 21:12:53

Akihito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-09-18
Posty: 131

Re: Kwatera

Akihito spokojnie patrzył na całą sytuację. Najwidoczniej nie zauważono tutaj młodego Senju i Rokutaro. Chłopak zdziwił się, ale spodobała mu się ta wersja sytuacji. Jednak gdy otrzymał wskazówki od Wyrzutka odpowiedział mu.
-Nie mam nic do niego. Po prostu żal ściska moje serce, gdy widzę każdego Uchihę. Nie zazdroszczę im, nie chcę ich śmierci. Po prostu smuci mnie fakt, że mój klan nie jest tak wielki, tak rozwinięty jak ich. Ty jesteś wyrzutkiem, ale ja czuję się podobnie. Jestem bodajże jedynym Senju, który stąpa po tym świecie...-wymówił cichym tonem.
Nie wiedział czy to sprawi, że Rokutaro zrozumie jego cierpienie, ale powiedział mu to. Ufał tej osobie i wierzył, że on poczuje to samo i pocieszy go. Albo chociaż da mu znać, że to może ulec zmienie.


Tak. To właśnie Akihito. Znany wcześniej jako Tokito...

http://desmond.imageshack.us/Himg39/scaled.php?server=39&filename=zawaliste.png&res=landing

Offline

 

#37 2012-06-23 21:54:49

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Kwatera

Rozmowy przerwało  wyraźne specjalne kaszlnięcie Admirała Fao.
- Generale wiem, że nie powinienem podważać twoich wyborów ale już po tych kilku minutach widzę, że ci ludzie są kompletnie niedostosowani do siebie. Wierzę, że jedność pozwoli nam wygrać a jej tutaj nie da się dostrzec. - Kończąc pierwszą wypowiedź, spokojnym ruchem ręki dał sygnał wszystkim nowym Ninja by podeszli do map jednocześnie wyganiając wszystkie osoby, które stały przy nich wcześniej. Gdy bohaterowie stali przy mapie Admirał pokazując palcem po mapach tłumaczył obecną sytuacje.
- Obawiamy się, że wróg nie śpi i rozpoczął ekspansję całego kraju wody. Ta wojna może się nie zakończyć pojedynczym desantem a wojną obejmującą wszystkie wyspy. Z tego co wiem tylko wyspa gdzie stacjonują Samotnicy dalej pozostaje neutralna. Niestety problemem też jest fakt, że tylko my chcemy cokolwiek zrobić w tym kierunku, tylko nasza nacja była poszkodowana w tym konflikcie przez co inne kraje stanowczo odmawiają wsparcia. Jedynie możemy liczyć na pomoc z pomniejszych ugrupowań, państw i klanów ninja. Nie wiem czy generał was poinformował ale każdy z was jest tutaj na własne ryzyko, tym bardziej jak wasze klany odmówią wsparcia, które chcemy uzyskać w specjalnym szczycie wszystkich klanów. Jednakże by go zwołać potrzebujemy silnej armii. Nie tylko tej na którą się składacie ale też naszych sojuszników. Przed szczytem proponuję:
- Pozyskać armię Srebrnych Samurajów z Tetsu no Kuni. Wyczyn ten może być niezwykle trudny bo ci twardogłowi tępacy zawsze stawiali wysokie wymagania. Jednakże wierzę, że jakaś wygadana osoba mogła by dogadać się z ich przywódcą.
- W Yu no Kuni stacjonuje silna flota kupiecka. Oczywiście pozyskanie jej jest istotne, gdyż jakoś trzeba przewieść nasze wojska.
- Klan Uzumaki w Uzu no Kuni wydaje się mieć problem z jakimś tam zbiegiem. Dali nam do zrozumienia, że jak pomożemy im rozwiązać tą sprawę to dołączą do Sojuszu.
- W Oni no Kuni dalej stacjonuje sporo żołnierzy z Kryształowej bitwy. Uważam, że ktoś kto był z nimi mógłby ich spokojnie przekonać do naszej sprawy. Tamci ludzie zawsze byli gotowi do poświęceń, dla nas byliby świetnym nabytkiem. Jest też ta cała wyrocznia i jej strażnicy, niestety nie wiem jak dotrzeć do tego zboczonego kapitana.
- No i ostatnia sprawa. Góra Myobokuzan, Duże zwierzęta to coś co można by wykorzystać w bitwach, generale wysłanie tam kogoś z poselstwem byłoby wskazane.
No to chyba wszystkie sprawy, które uda się wykonać przed Szczytem klanów. Generale liczę, że dobrze rozdzielisz ludzi do wykonania tych misji. Liczy się, każdy sprzymierzeniec. Tymczasem zostawiam cię z Twoimi ludźmi. -
Po tym przemówieniu Admirał Fao odszedł od grupki, by móc dalej pracować nad danymi z wywiadu.


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#38 2012-06-23 22:42:22

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Kwatera

- Szykuję się szeroko zaprawiona walka przeciwko potężnemu wrogowi. Przed tym nim skompletowałem całą tą drużynę, mocno się namęczyłem. Uruchomiłem wszystkie moje kontakty, źródła. Prześledziłem wszystkie roczniki akademii od momentu, w którym pomogłem w jej założeniu. Przeanalizowałem wszystkich najciekawszych kandydatów pod względem potencjału, umiejętności i charakteru. Poza tym poszukiwałem również ludzi, którzy z obecną akademią nie mieli styczności. Starałem się jak mogłem by ściągnąć najbardziej odpowiednich ninja do tego miejsca i stworzyć zgrany kolektyw.
O tym chłopaku też udało mi się trochę zdobyć informacji. Nie było jednak tego wiele, gdyż dopiero niedawno wkroczył do świata ninja. Ma jednak dużo potencjał. Nie mogę więc pozwolić na to by tak niedoświadczeni ninja ruszali na być może najtrudniejszą misje w ich życiu. Przewidywałem wiele różnych możliwości. Jeżeli by nam się nie powiodło, co jest jednak zawsze możliwe przy tam ogromnym poziomie trudności zadania to musimy się jednak ubezpieczyć. Tacy ludzie jak ten byliby naszą przyszłością.
- W tym momencie wskazałem ręką na Hyuuga. - Byłoby czystą głupotą, gdybyśmy pozwolili by człowiek z tak dużym potencjałem, ale jeszcze niewielkim doświadczeniem i umiejętnościami ruszył na śmiertelny bój. Nie biorę również możliwości również tego, że ktoś będzie się nim opiekował. Osłabiło by to na pewno tylko naszą siłę i nie dało nic w zamian. Mam nadzieję, że teraz mnie wszyscy zrozumieją. A tym bardziej Ty, Takashi jako lider klanu Nara. - Puściłem oko w kierunku niego.
- Mam również nadzieję, że poszanujecie moje zdanie i wszystko pójdzie w niepamięć. - Następnie wskazałem strażnikom, by wyprowadzili chłopaka. Później wysłuchałem spokojnie słów Admirała, by w już w kolejnej chwili zwrócić się do wybrańców:
- Myślę, że do Góry Myobokuzan powinien udać się człowiek, który ma trochę styczności z summonami, czyli to oto dziewczę z klanu Namikaze. - Wskazałem z uśmiechem na Mei.
- Sprawę w Oni no Kuni powinien załatwić Takashi Nara, który brał udział w Kryształowej bitwie i zna niektórych z tych żołnierzy.
W pozyskaniu Srebrnych Samurajów powinien pomóc Rokutaro oraz Akihito.
Do Yu no Kuni uda się Gisaku wraz ze swoim uczniem, Kazunarim.
Natomiast problem klanu Uzumakich powinni być w stanie rozwiązać Senti z Miyaguchim.
Jeżeli wszystko jest jasne i nie ma żadnych pytań to prosiłbym Was o to, żebyście ruszyli już w podróż. Pamiętajcie, że czas nie jest naszym sojusznikiem.
- Gdy skończyłem mówić, otarłem pot z czoła i oparłem się o jedną ze ścian.

Ostatnio edytowany przez Gamatt (2012-06-23 22:43:18)


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#39 2012-06-23 23:01:05

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Kwatera

Mei słuchała Gamatt'a, lekko zirytowana spojrzała na strażników, którzy zmierzali w stronę chłopaka. Spojrzała na Hyuug'ę, po czym lekko się zasmuciła... niepotrzebnie narobiła mu nadziei, bo i tak Gamatt pogrzebał je w jednej chwili. Nie ze wszystkim się zgadzała, odnośnie przemowy lidera Kiyoshi. Wyciągnęła w jednej chwili kunai, po czym zagrodziła drogę strażnikom wystawiając w ich stronę kunai. - Z całym szacunkiem.... Generale... - Odezwała się, z niechęcią wymawiając słowo "generał". - Skoro mam udać się na górę Myoboku, to pozwól mu iść ze mną... Znam osobiście żabich Sage, zresztą nie sądzę, żebym trafiła tam na jakiegoś wroga. Powinna to być łatwa misja, wiec dlaczego by nie pozwolić mu chociażby na razie pójść ze mną? - Zapytała, po czym spojrzała na Takashi'ego. Złączyła dłonie, wcześniej chowając kunai. Po chwili wokół dłoni zaczęła pojawiać się otoczka, jak by bariera, aż w końcu po dłuższym czasie pojawili się żabi sage na ramieniu dziewczyny (Skróciłem czas i przyzwałem od razu bo to by było męczące, gdyby musiał czekać 3 tury, zwłaszcza, że nie ma walki.). - Co się stało Taka... Mei? Co się stało? Dawno nas nie przyzywałaś, myśleliśmy, że coś ci się stało... - Zaczął mówić lekko zdziwiony Fukusaku, tymczasem Shima milczała. - Tak, wybaczcie, że was wezwałam, ale jest to pilna sprawa... Potrzebuję spotkać się z Wielkim Ropuszym Mędrcem... Proszę, przenieście mnie i tego chłopaka na górę Myoboku. - Mówiła nawet lekko schylając głowę i wskazując na Hyuugę. Po tym Fukusaku spojrzał na Shimę i oboje zaczęli się zastanawiać co z tym zrobić...


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#40 2012-06-23 23:37:13

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Kwatera

W końcu i ten cały admirał zdradził nam cały plan działania, mówiąc o wszystkich misjach. Wcześniej Gamatt raczył się w końcu odezwać po tym jak wcześniej nas zignorował. Oczywiście działałem tak samo jak Mei, od razu odgrodziłem drogę strażnikom, kiedy ci chcieli wyprowadzić tego Daiki'ego.
-Misja ma być niebezpieczna, co? Ty na pewno nie będziesz decydował jego życiem, nie masz takiego prawa. To, że ma być niebezpiecznie, świadczy o właśnie wysokim zapotrzebowaniu na jak największą liczbę osób, zwłaszcza z takim talentem, jaki on posiada, mówię chociażby o Byakugan'ie. Skoro chce pomóc, wykazuje duże chęci do tego, by nam towarzyszyć, nie widzę żadnego powodu do tego, by go odsyłać, twoje argumenty są denne i bezsensowne, w dodatku niczym nie uzasadnione, Gamatt. Jeśli ma zginąć, to zginie, ale z honorem, bo z nami, podczas wysokiego poziomu misji. Nie sądzę jednak, byśmy pozwolili mu umrzeć. Zawsze znajdzie się ktoś od nas samych zarówno silniejszy, jak i słabszy, a naszym priorytetem, moim, twoim, Gisaku, jest obrona całej reszty, więc nie pierdol takich głupot, bo aż się niedobrze robi. - cokolwiek by się nie stało, zatrzymywałem strażników, własnym ciałem zasłaniając Hyuugę.
Wsłuchałem się dokładnie w cały plan, poszczególne zadania oraz przydzielenie osób do danej grupy. Coś mi tu nie grało.
-Senti'ego wziąłbym ja, zaś Miyaguchi'ego wysłałbym właśnie z Daiki'm. Jeżeli chodzi o mnie, mogę iść sam. A Mei, jeżeli chcesz wyruszyć na Myobokuzan... To kłopotliwe, ja, żeby tam pójść, musiałem sobie zasłużyć. - niedługo po tym Namikaze przywołała Żabich Sage. -Fukusaku, Shimo, wiecie, że Mei jest moją uczennicą, ponadto ufam jej, wy też powinniście. Walka w tym przypadku nie będzie potrzebna, zabierzcie ją na Myobokuzan, kiedy będzie taka potrzeba, proszę.
Przemyślałem wszystko i w sumie jeszcze jedno mnie zastanowiło.
-A co ty będziesz robił, Gamatt? - spytałem, po czym zamilkłem.


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Lista osób uprawnionych do sędziowania Ogłoszenie stomatolog Szczecin Etykiety żakardowe rekultywacja jezior