Ogłoszenie

#1 2013-08-10 21:43:37

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Szatnia uczestników

Opis miejsca:
  Chociaż pomieszczenie jest powszechnie nazywanie szatnią w rzeczywistości nie wiele ma z nią wspólnego. to przestronne miejsce najbardziej przypomina domek wypoczynkowy. Znajduję się tu 25 łóżek, każde odgrodzone parawanem od innego. W ten sposób organizatorzy pragnęli zapewnić odrobinę prywatności oraz miejsce do wypoczynku każdemu z uczestników turnieju. W centralnej części pomieszczenia znajduję się stół syto zastawiony wszelkiego rodzaju posiłkami oraz napojami bezalkoholowymi. W pomieszczeniu tym po przeciwnej stronie od łózek zawodników znajdują się łóżka przeznaczone dla sędziów. Umieszczeni zostali oni tu specjalnie aby pilnować porządku wśród uczestników. W dodatku jedno z sędziowskich łózek pełni funkcję "gabinetu" lekarskiego, gdzie każdy uczestnik może uzyskać podstawową pomoc medyczną. Pomieszczenie to jest całkowicie wyizolowane od świata zewnętrznego nie dochodzi tu ani odgłosy z zewnątrz ani światło słoneczne. Jest tu też jedna łazienka do użytku uczestników turnieju. znajdują się tu dwa wyjścia jednym są schody prowadzące prosta na arenę walk, drugim zaś jest drobina prowadząca bezpośrednio na trybuny.


Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2013-08-11 19:09:12)

Offline

 

#2 2013-08-11 20:04:41

Batsu

Zaginiony

47463267
Zarejestrowany: 2013-05-12
Posty: 263
Klan/Organizacja: Kaguya/Samotnicy
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Wesoły Kostek
Wiek: 17 lat fabularnych

Re: Szatnia uczestników


     Wkroczyłem do szatni, zapewne pierwszy. Skąd to wiedziałem? Ano dlatego, że nigdzie nie widziałem jakiegoś uczestnika z białą bądź czarną opaską. Sam posiadałem tą jaśniejszą. Heh, w sumie nie uważałem siebie za silnego. To dobrze, że wylądowałem w tej grupie. Mam jakiekolwiek szanse, aby skopać komuś dupsko i podnieść swoją reputację. Jeśli zająłbym odpowiednio wysokie miejsce mógłbym z czasem ubiegać do Elity Samotników. Może i byłem młody, ale zaczynałem mieć coraz większe doświadczenia. Domek Gorizu, mnóstwo walk, teraz turniej. Stwierdziłem, że to wszystko zaczynało zwiększać moją sławę i polepszać opinię u Samotników. Przynajmniej wśród Starszyzny, bo reszta mogła uważać mnie przez te "wyczyny" za wybryki szczęścia i obdarować mnie opinią dupka. W sumie, była to prawda.
     -
Co tam w Hidari? Pewnie wydarzenia w Chuu nieźle wpłynęły na klan Uchiha. Przecież wasz Kraj jest trochę mniejszy niż chociażby Ziemi. Nieciekawie mi się to prezentuje... - powiedziałem, aby zacząć jakikolwiek temat.


http://i.imgur.com/6VdCfSw.png

Offline

 

#3 2013-08-11 20:18:01

Hiroshi

Zaginiony

19345760
Zarejestrowany: 2013-04-07
Posty: 527
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21

Re: Szatnia uczestników

Chłopak nieco wkurzony wcześniejszą sytuacją z namiocie zapisów ruszył zdecydowanym krokiem wraz z Batsu ku szatni dla uczestników. Lokum w jakim po chwili znaleźli się Uchiha jak i Kaguya było dosyć spore. Wszędzie łóżka, a na końcu sali można było iść do pielęgniarki. Ruszył zdechdowanie ku końcową część sali i zajął sobie miejsce spania. Ręką pokazywał by i Batsu wybrał sobie łóżko. Po krótkiej chwili, jego towarzysz zapytał, a ten zaraz mu odpowiedział:
- W klanie ostatnio bardzo niespokojnie się dzieje, jednakże nie jest tak źle. Poza tym, fakt. Kraj błyskawic nie jest zbyt duży, ale na tych ziemiach zamieszkują dwa bardzo.potężne klany. Mój jak i klan Nara. Mi to nie przeszkadza.
Potem chłopak zamyslił się nieco kończąc swoją wypowiedź:
- A jak u Samotników? Poza tym powiedz mi co z Ayatane i Gishim. Dawno ich nie widziałem
Po tych słowach oparł się na rękach patrząc na twarz kolegi wyczekując odpowiedzi.



Voice || Yasuhiko || Kazuhiko || Haruhiko || Ubiór

http://i.imgur.com/pmMguWr.png

Mówię || Myślę || Szepczę || Krzyczę

Offline

 

#4 2013-08-11 20:26:21

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Szatnia uczestników

Gdy tylko wszedłem do szatni, usłyszałem jeden głos, który mówił coś o "waszym klanie" i "wydarzeniach w Chuu". Od razu próbowałem zlokalizować źródło głosu, ale jedynie dostrzegłem Hiroshiego oraz jakiegoś kolesia, prawdopodobnie jego kumpla. Zmarszczyłem brwi. Nie odzywałem się jednak, widząc, że Hiro nie reaguje w żaden sposób. Rzuciłem mu porozumiewawcze spojrzenie, pamiętając co Starszyzna miała do powiedzenia tuż przed naszym wyruszeniem. Miałem nadzieję, że mój uczeń będzie na tyle ogarnięty, że nie wygada się w najmniej odpowiednim momencie. Inaczej spotka go kara większa, niż złamany nos jakiś czas temu...

Ostatnio edytowany przez Ichitsu (2013-08-11 20:33:15)


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#5 2013-08-11 20:42:22

 Akane

Wyrzutek

6251996
Zarejestrowany: 2013-01-20
Posty: 167
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Płeć: Kobieta
Wiek: 18

Re: Szatnia uczestników

Weszłam do szatni, postanowiłam się najpierw  przejść po niej. Dwadzieścia pięć łóżek odgrodzonych parawanami, ciekawe rozwiązanie. Podeszłam do stołu i wzięłam jedną wodę. Wypiłam dosyć szybko, klimat panujący w danym kraju mi nie służy. Chociaż w pomieszczeniu nie słyszę żadnych odgłosów, nie jest tak gorąco oraz nie ma okien. Podeszłam do jednego łóżka i usiadłam na nim. Ściągnęłam torbę i położyłam ją na ziemii postanowiłam się na chwile położyć.
- Chyba się uda. - Powiedziałam sama do siebie i zamknęłam oczy. Przeczekam to..

Offline

 

#6 2013-08-11 21:27:37

Kenji

Zaginiony

47769207
Zarejestrowany: 2013-06-16
Posty: 88
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan : 0
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 13 (150r.n.e)

Re: Szatnia uczestników

Wszedłem do szatni gdzie zobaczyłem trzy osoby w tym jedną z klanu uchiha
Witam wszystkich nazywam się Kenji - powiedziałem
Po czym zająłem jedno z 25 łóżek przeznaczonych dla uczestników turnieju
Na środku Pomieszczenia stał stół zastawiony najróżniejszym jedzeniem
Jedzenie bowiem był to to czego mi w tej chwili było bardzo potrzebne
Więc podszedłem do ów stołu po czym na jadłem się po wszystkie czasy
Tak najedzony i uśmiechnięty poszedłem się położyć w łóżku

Offline

 

#7 2013-08-11 21:43:01

Batsu

Zaginiony

47463267
Zarejestrowany: 2013-05-12
Posty: 263
Klan/Organizacja: Kaguya/Samotnicy
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Wesoły Kostek
Wiek: 17 lat fabularnych

Re: Szatnia uczestników


     Hiroshi najwidoczniej podchodził do sytuacji bardziej optymistycznie niż ja. Marzyciel, przemknęło mi przez głowę. Znałem jako tako ten świat i skoro Starszyzna z Airando była załamana to co dopiero Hidari, leżące obok Chuu. Czułem, że Uchiha może mnie wrabiać, ale z pewnością postąpiłbym tak samo. Jak żyć z naszymi wadami, jak żyć?
     Zauważyłem przyjście kolejnego Uchihy, Pamiętałem go z recepcji. Swojego rodzaju hardkor, który pierwszy załapał się do czarnej kategorii. Czułem przed nim swego rodzaju respekt, a gdy jego spojrzenie zatrzymało się na mnie i Hiroshim pojąłem jego zamiary. Jak widać Uchiha mieli więcej tajemnic niż ja.
     -
Nie spotkałem ich od Krwawego Brzasku. A Samotnicy dają sobie radę. W sumie to jak każdy. Najgorzej jest w Chuu.


http://i.imgur.com/6VdCfSw.png

Offline

 

#8 2013-08-11 22:03:14

Hiroshi

Zaginiony

19345760
Zarejestrowany: 2013-04-07
Posty: 527
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21

Re: Szatnia uczestników

Chłopak od razu, gdy Ichitsu na niego spojrzał na niego mówiąc w myślach:
- ,, Spokojnie, panuje nad sytuacją "
Po tym od razu odwrócił się do Batsu i wysłuchał co miał do powiedzenia. Zaniepokoiła go informacja, że jego znajomych nigdzie nie było widać. No trudno się mówi, jednakże nie miał zamiaru kończyć z rozmowy:
- Ciekawe czy zjawią się na turnieju...Tak w ogóle jak twoje umiejętności? Widzę, że przypakowaleś co nieco, więc zarówno techniki jak i kekkei genkei są lepsze od naszego ostatniego spotkania, nie?
Uśmiechnął się nieco, aktywując swego Sharingana. No co? Musiał.się przecież czymś ciekawym po tym jak Batsu go poniżył, przed dosyć ładną dziewczynę. Uśmiechnięty czekał na swojego kumpla ciekaw czym się pochwali.



Voice || Yasuhiko || Kazuhiko || Haruhiko || Ubiór

http://i.imgur.com/pmMguWr.png

Mówię || Myślę || Szepczę || Krzyczę

Offline

 

#9 2013-08-11 22:21:56

Batsu

Zaginiony

47463267
Zarejestrowany: 2013-05-12
Posty: 263
Klan/Organizacja: Kaguya/Samotnicy
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Wesoły Kostek
Wiek: 17 lat fabularnych

Re: Szatnia uczestników


     Niespodziewanie mój towarzysz ujawnił mi swoje czerwone oko. Doskonale je zapamiętałem z Doma Gorizu. Hiroshi, ty cwaniaku. Twój Sharingan rozwinął się, bo wyglądał na większy i z dużą ilością kropeczek. Ja pamiętałem twoją zdolność klanową, ale ty mojej nigdy nie poznałeś. Tak, chciałbyś zobaczyć to, jak wyciągam miecz z mojego szpiku. I ujrzysz to, ale nie teraz przyjacielu. Siedziałem pełen spokoju udając poruszenie na widok czerwonego oka. Pamiętałem do czego jest zdolne. Z pewnością pomagało w walce, a i chakrę widziało często. Niezła umiejętność.
     -
Och Hiroshi, chyba Ichitsu nie byłby zadowolony widząc twoje postępki. Widziałem już Sharingana, a nie chcę ujawniać mojej mocy przy wszystkich, jest dosyć widowiskowa. Jeśli zobaczysz mnie podczas walki to poczekaj do bezpośredniego starcia Hirosiu. Dostrzeżesz wtedy, że potrafię nieźle kombinować z brońmi.


http://i.imgur.com/6VdCfSw.png

Offline

 

#10 2013-08-12 00:13:39

 Akemi

Nikushimi http://i.imgur.com/ERi291S.png

6720223
Zarejestrowany: 2012-11-04
Posty: 898
Klan/Organizacja: Samotnicy/Nikushimi
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Lider Samotników
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 40
Multikonta: Miyaguchi, Arashi

Re: Szatnia uczestników

Wpadłem do szatni wraz z Tamotsu. Nie widziałem w sumie tutaj nikogo znajomego, prócz.. Nawet nie mogę pomyśleć prócz. Co za bieda. Myślałem, że ich wszystkich znajdzie się więcej, no ale cóż. Przynajmniej mogłem brać satysfakcje z tego, że wraz z Tamotsu mamy tutaj jako jedyni czarne opaski. Chociaż nie.. Znalazł się jeden czarno włosy mężczyzna. Ale nawet go nie kojarzyłem. No nie ważne. Z utęsknieniem wypatrywałem tutaj łóżka. Łaaa. Dużo ich było. Po dobiegłem do jednego z nich, po czym położyłem się jak król. Och dawno nie miałem okazji poleżeć sobie na łóżku. A tym bardziej na tak wygodnym. Oj tak, było miłe w dotyku, a jak przyjemnie się leżało. Ale nie mogłem teraz tak zostawić tak swojego przyjaciela. Więc postanowiłem, że usiądę na rogu łóżka. Ale w taki sposób by nie mogli nas tutaj podsłuchiwać.

- Siadaj Tamotsu. Opowiadaj jak tam u ciebie.

Offline

 

#11 2013-08-12 00:32:39

 Akane

Wyrzutek

6251996
Zarejestrowany: 2013-01-20
Posty: 167
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Płeć: Kobieta
Wiek: 18

Re: Szatnia uczestników

Spojrzałam na wszystkie osoby, które się  zebrały w szatni, przyjrzałam się wszystkim po kolei i sprawdzałam opaski, postanowiłam, że nie będę sprawdzać z kim bd walczyć niech będzie to dla mnie niespodzianka. Choćby miało to być moje życiowe zaskoczenie. Wyciągnęłam katanę z pochwy na plecach co wydało charakterystyczny dźwięk po czym położyłam ją na łóżku i podeszłam do stołu po butelkę wody. Wróciłam do łóżka usiadłam na nim po turecku, przodem do ściany przy łóżku. Zaczęłam ostrzyć katanę i przecierać lekko nasączoną wodą chusteczką byle żeby przetrzeć, bo była brudna. Zauważyłam, że powinnam ją w końcu wymienić lub iść do kowala aby coś zrobił z moją ukochaną bronią. Po skończonej robocie z kataną wyjęłam wszystkie kunaie i shurikeny by również zrobić z nimi porządek.

Offline

 

#12 2013-08-12 00:37:15

Yoh

Samotnik [Akimichi]

Zarejestrowany: 2013-08-01
Posty: 38
Klan/Organizacja: Samotnicy
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 42

Re: Szatnia uczestników

       Mężczyzna wszedł do środka wypatrując jakiś ciekawych osób. Wpadł mu w oko jakiś czarnowłosy mężczyzna, ten sam wielki jak dąb samotnik, jakiś chłopak prawdopodobnie z klanu Senju. Wszystkich, których widział i wymieniał w swojej dużej główce mieli przy sobie czarne opaski. Na jego pulchnej twarzy ukazał się uśmiech, który oznaczał tylko zadowolenie z tego powodu, że jest ich aż tyle. Ciekawiło go jednak najbardziej kto będzie jego przeciwnikiem. Czy jakiś młodzian, a może jednak staruszek, który niedowidzi? Miał jednak jedno marzenie. Walka, która sprawi mu przyjemność, a i nawet możliwość uśmiercenia wroga. Wszystko go czekało, a na pewno ciekawa walka.

       - A teraz zjedzmy sobie coś - pomyślał masując się po brzuszku. Nie minęło parę sekund, a znalazł się przy stole z łakociami. Wziął parę pączków i napój do popicia. Zadowolony z tym wszystkim położył się na jednym z łóżek. Cud, że się nie zawaliło.


http://i.imgur.com/WIwJx64.png

Offline

 

#13 2013-08-12 00:38:53

Tamotsu

http://i.imgur.com/HTjQGqH.png

Zarejestrowany: 2012-11-28
Posty: 588
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Lider
Wiek: 30

Re: Szatnia uczestników

    Wszedłem zaraz za Akemi'm do szatni dla uczestników. Moje zdziwienie było sporo kiedy zobaczyłem jak naprawdę wygląda to miejsce. Muszę przyznać, że klan Namikaze pozytywnie mnie zaskoczył tym przyjemnym akcentem. Widząc, że mój przyjaciel już wybrał sobie miejsce spania, zdjąłem mój płaszcz i położyłem go na łóżku obok. Kolejny raz jednak moje oczy spoczęły na nadgarstku na którym znajdowała się czarna opaska. Nie sądziłem, że jest to jakiś dobry znak, ludzie chyba mnie przeceniali i najlepszym dowodem na to była reakcja Haru.
     Pokiwałem jednak głową dając ujście negatywnym myślą. Znajdował się już tutaj - prócz mnie i Akemi'ego - jeden osobnik z tą samą opaską co my. Reszta była zwykłymi białymi wojownikami. Widząc, że mój przyjaciel chciał już kłaść się spać, kiwnąłem na niego ręką żeby podszedł do stołu. Kolejka w namiocie była długa, dlatego chciałem jeszcze coś zjeść przed pojedynkiem. Usiadłem więc przy stole i wziąłem sobie po trzy kawałki Maki i Nigiri z łososia. Do popicia tego posiłku nalałem sobie ciepłej herbaty, a widząc jak Akemi się dosiada zacząłem odpowiadać:
     - W sumie nic ciekawego ale udało mi się w końcu zobaczyć z moim liderem. Czuję jednak, że pokłada on we mnie za dużo nadziei, chyba jeszcze nie jestem gotowy na to czego on się po mnie spodziewa. Niemniej jednak stoczyliśmy ze sobą pojedynek i nauczyłem się kilku przydatnych rzecz - tutaj zrobiłem sobie przerwę na zjedzenie jednego Nigiri i popicia go łykiem herbaty. Po chwili westchnąłem i zacząłem mówić dalej - Zastanawiam się czy nie poprosić go o to żeby został moim nauczycielem. Problem tkwi w jego pozycji, w końcu nie ma on tyle wolnego czasu co przeciętny ninja, prawda? I mów co działo się z Tobą przez ten czas. - skończyłem mówić i pochłonąłem jedną porcję Maki. Popiłem ją powoli herbatą i czekałem na opowieść Akemi'ego. W końcu może on robił coś ciekawszego od czasu tego politykowania w Kraju Ziemi.

Ostatnio edytowany przez Tamotsu (2013-08-12 00:39:05)

Offline

 

#14 2013-08-12 00:48:42

 Ryo

Kiyoshi http://i.imgur.com/YKPxXWR.png http://i.imgur.com/SpFvgX4.png

37585360
Zarejestrowany: 2012-11-17
Posty: 662
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31 lat
Multikonta: Senti

Re: Szatnia uczestników

       - Kto to wszystko konstruował? – zapytał sam siebie, lawirując pomiędzy kolejnymi korytarzami, prowadzącymi do obiecanych szatni. W jednej chwili uśmiechnął się kpiąco, przypominając sobie kto jest przecież liderem Klanu Namikaze. Nikt inny, jak Akio, rudowłosy chłopak, który zdążył przysporzyć mu więcej kłopotów, niżeli mógł naliczyć. Był ciekaw, czy choć tutaj znajdzie się ktoś, kto będzie na tym samym poziomie, co Akio. Tylko on do tej pory zdołał Kiyoshi’ego zranić i tylko on potrafił zadać zadrę, której wyjąć nie potrafiłyby nawet największe obcęgi.
       W końcu znalazł drzwi, które odpowiadały za wejście do szatni. W swoich smukłych palcach wciąż trzymał otrzymaną bransoletą, dziwiąc się jednocześnie jej znaczeniu. Dlaczego każdy uczestnik musi to nosić, pytał sam siebie. Czyżby znajdowały się na niej pieczęci, pozwalające zlokalizować posiadacza? A może potrafią przenosić do jednego miejsca, w celach zapobiegawczych?
       Zrozumiawszy, że ani nie ma ochoty odpowiadać sobie na te pytania, ani też pewnie nie potrafiłby, bez słowa wsunął krążek na swój żylasty nadgarstek i pchnął drzwi prowadzące do wnętrza. Gdy tylko to zrobił, powiew zaduchu uderzył go twarz, a wraz z nim ogarnęła go jeszcze większa niechęć do tego całego przedsięwzięcia.
       - Ohh… Jedna wspólna klitka… Wspaniale… - zamarudził wewnątrz siebie z nutką ironii, błądząc spojrzeniem za wolnym łóżkiem. Widząc jedno wolne przy samej ścianie, udał się tam nieśpiesznym krokiem, by potem osiąść na twardym tapczanie. Usadowił się na samym środku łóżka, złożył ręce i nogi do siadu tureckiego, wprawiając swe ciało w melancholijną, senną medytację. Zasłonięty parawanem, czuł choć namiastkę izolacji od reszty grupy.

Ostatnio edytowany przez Ryo (2013-08-12 00:55:43)

Offline

 

#15 2013-08-12 00:53:11

 Akemi

Nikushimi http://i.imgur.com/ERi291S.png

6720223
Zarejestrowany: 2012-11-04
Posty: 898
Klan/Organizacja: Samotnicy/Nikushimi
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Lider Samotników
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 40
Multikonta: Miyaguchi, Arashi

Re: Szatnia uczestników

Kiedy Tamotsu kiwnął do mnie ręką bym poszedł za nim po jakieś łakocie, nie chętnie wstałem. Miałem ochotę pospać. I chociaż raz wyspać się za wszystkie czasy. Oj, tak. Dawno tego nie było w moim życiu. Chociaż coś mnie ukuło w duszy. Nie mogę pójść spać.. Bo co jeśli prześpię swoją walkę? To nie było by zbyt dobre. Dlatego też postanowiłem ruszyć się za mym przyjacielem. Nie byłem zbyt twórczy, ponieważ wziąłem to samo do jedzenia i picia co on. Po trzy kawałki Maki i Nigiri z łososia. Do popicia tego posiłku nalałem sobie ciepłej herbaty. A co mi tam, najwyżej na niego pokrzyczę, że mi nie smakuje. Na myśl o tym złowieszczo się uśmiechnąłem i zerknąłem na Tamotsu. Po chwili jednak odpuściłem sobie tą myśl i kładąc to co sobie zaserwowałem na stole, przysiadłem się do Tamotsu. Jak na razie nie miałem ochoty ruszać posiłku. Wolałem posłuchać, co mój przyjaciel ma mi do powiedzenia. Tym bardziej, że dawno się nie widzieliśmy.. Chyba ostatnio w Kraju Ziemi. Tak, to było tam.

- Czyli mówisz, że wasz lider sprawia dobre wrażenie? - zadałem w sumie pytanie retoryczne, bo jednak chłopak w swym opowiadaniu mi to potwierdził - Co u mnie ciekawego się działo? - pomyślałem wpatrując się w resztę tutaj obecnych ludzi - Prócz tego, że rada samotników przez cały ten czas zawracała mi głowę. A tutaj muszę pomóc jakiemuś szpiegowi, a tutaj odnaleźć tego całego Ichuzę.. Szkoda gadać. Nudy i jeszcze raz nudy - powiedziałem popijając herbatkę - Ta cała rada jest irytująca. No ale cóż, bywało gorzej. Choć nadal uważam, że to całe politykowanie to strata czasu - trzymałem w dłoni szklankę z herbatą - Jak myślisz, na kogo trafimy? Na kogoś silnego?

Offline

 

#16 2013-08-12 00:53:49

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Szatnia uczestników

Wyrzutek wszedł do szatni porzucając swe niedawne rozważania. Była w niej już spora grupa ludzi, ale chłopak sądził, że to jeszcze nie wszyscy. Rozejrzał się po sali próbując znaleźć znajome twarze, ale nie szło mu to za dobrze. Przywołał najróżniejsze wspomnienia, ale poznał tylko jedną osobę Ichitsu. Nie znał go dobrze, widział go raptem kilka razy i wiedział o nim jedynie, że należał do klanu Uchiha i jego mistrzem był Matsuo, no i był sporo silniejszy od niego, dowodziła temu chociażby czarna opaska na ręce. Wyrzutek nie był pewien czy on także go pamięta i póki co nie miał zamiaru sprawdzać, zamiast tego wziął coś ze stołu z jedzeniem i usiadł na jednym z wolnych łóżek zastanawiając się czy będzie mógł skorzystać z punktu medycznego przed walką.


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#17 2013-08-12 01:22:18

 Akane

Wyrzutek

6251996
Zarejestrowany: 2013-01-20
Posty: 167
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Płeć: Kobieta
Wiek: 18

Re: Szatnia uczestników

Kiedy tylko słyszałam kroki odwracałam minimalnie wzrok aby zobaczyć kto wszedł i jaką ma opaskę. Podejrzewałam, że kolory mają nas podzielić na grupy. Nagle zauważyłam, że wszedł chłopak, który przy sklepie wydał mi się nie odparcie znajomy, tylko nie pasowała mi ta opaska na oku. Postanowiłam iż zaczepię go, bo to myślenie nie da mi spokoju. Spakowałam bronie do odpowiednich kabur a katane wsadziłam do pochwy na plecach. Bez torby mogę się ruszyć ale bez broni, nigdy. Wstałam i jedząc jabłko, które wzięłam z torby ruszyłam do nieznajomego chłopaka. Stanęłam tak aby mnie widział.
- Witaj, wybacz, że zawracam Ci głowę ale możesz mi powiedzieć czemu wydaje mi się, że skądś Cię znam? - Spytałam z głupim wyrazem twarzy, gdy ogarnęłam co powiedziałam sama zaczęła uważać się za wariatkę.

Ostatnio edytowany przez Akane (2013-08-12 02:22:39)

Offline

 

#18 2013-08-12 01:31:28

Tamotsu

http://i.imgur.com/HTjQGqH.png

Zarejestrowany: 2012-11-28
Posty: 588
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Lider
Wiek: 30

Re: Szatnia uczestników

     W czasie kiedy z Akemi'm jedliśmy nasz posiłem weszło kilka nowych osób. Wśród nich był człowiek, który zaczepił mnie podczas wyborów lorda feudalnego. Nie mogłem sobie przypomnieć czy dane mi było poznać jego imię, wiedziałem jednak że dobrze sobie zapamiętałem wygląd jego osoby. Widać, że było silny bo również miał przy sobie czarną opaskę.
     Kończąc swój posiłek słuchałem opowieści Akemi'ego. Widocznie starszyzna mojego klanu była tak samo upierdliwa jak starszyzna jego organizacji. Ludzie należący do tej strefy społecznej widocznie już byli tacy sami wszędzie. Wzruszyłem tylko ramionami i zacząłem się lekko śmiać.
     - Też miałem pewną przygodę, na dodatek kiedy opuszczałem Kraj Ziemi. Musiałem pozbyć się jakiegoś gangu kobiet, które zakłócały życie ludzi w pobliskiej wiosce. Niby z założenia robota łatwa, a jednak lekko wtedy oberwałem. Co do Ichuzy... Nie słyszałem o nim, albo po prostu jakieś informacje o jego osobie uciekły z mojej głowy, przepraszam. Walczyć na pewno będziemy z osobami, które mają czarne opaski, nic więcej nie jestem Ci w stanie powiedzieć - odpowiedziałem spokojnie mojemu przyjacielowi i chwyciłem talerz ramen. Dobra zupa powinna dopełnić resztkę moich brakujących sił i dać mi spokojne uczucie podczas mojej pierwszej walki.

Ostatnio edytowany przez Tamotsu (2013-08-12 01:44:17)

Offline

 

#19 2013-08-12 01:39:42

Hikari

Klan Namikaze

Zarejestrowany: 2013-08-01
Posty: 32
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Elita
Płeć: Kobieta
Wiek: 23

Re: Szatnia uczestników

Do pomieszczenia co i rusz przychodzili nowi uczestnicy turnieju młodzi, starzy, a nawet tacy ktorzy ykrywali swoją twarz pod kapturem. Wbrew temu, że między uczestnikami powinna panować napięta atmosfera rywalizacji, wszyscy zachowywali się dość przyjaźnie. Zupełnie tak jakby nie byli swoimi przeciwnikami, a starymi dobrymi przyjaciółmi. Tym razem było inaczej bowiem schodami prowadzącymi do tego miejsca schodziła zorganizowana grupa, wiele wskazywało na to że wreszcie przybyli organizatorzy przedstawić dalsze szczegóły turnieju. Siódemka osoby pod przewodnictwem, kobiety zajęło miejsce zaraz przy wejściu do pomieszczenia.
- Ekhm - kobieta odchrząknęła przerywając, rozmowy i próbując przerwać też pałaszowanie jedzenie przez pewnego Akamichi - Nazywam się Hikari Namikaze i jestem jednym z sędziów turnieju do którego wszyscy zostaliście zakwalifikowani. Należy wam się słowo wyjaśnienia, zacznijmy więc od testu który przechodziliście. Haru-chan, która wkrótce do nas dołączy aby zasilić skład sędziowski jest niezwykle czułą jeżeli chodzi o wyczuwanie czyjejś siły. Dzięki temu byliśmy w stanie podzielić was na dwie kategorię. Kategoria "Biała" do której należy większość z was jest dość zróżnicowana poziomem, ale najlepiej ją można określić używając określenia średnio-zaawansowani ninja. Natomiast kategoria "Czarna" jest przeznaczona dla prawdziwej elity wśród ninja. Jak łatwo się domyślić w zależności jaką otrzymaliście opaskę do takiej kategorii należycie. Aby uczestniczyć w pojedynkach musicie mieć zawszę nałożoną opaskę na nadgarstku, w przypadku zniszczenia opaski podczas pojedynku walka jest przerywana do czasu dostarczenia nowej. Kolejną sprawą, która jak tak na was sobie patrze wydaję się oczywista, wszystkie rzeczy w tym pokoju włącznie z jedzeniem są do waszej dyspozycji. Tak samo jak zresztą my sędziowie jeżeli macie jakieś pytania to służymy pomocą. Dodatkowo panna Yuuki i pan Kioshi mogą wam pomóc w sprawach medycznych. Zasady grupy czarnej są dość proste, aby wygrać należy znokautować przeciwnika lub zmusić go do poddania pojedynku. W grupie białej dochodzi jeszcze możliwość wyrzucenia przeciwnika po za wyznaczoną arenę, co również zapewnia zwycięstwo. Zasady mogą ulec lekkim zmianą wraz z postępem w turnieju. To chyba wszystko co miałam wam do przekazania. A jeszcze zapomniałabym wspomnieć kto z kim ma walczyć, więc tak. Akemi zmierzy się z Sagim na polu numer 1, Ryo o widze że jest dwóch Ryów..
- Co? Co się dzieje - spytał mężczyzna o imieniu Roy gdy wydawało mu się że usłyszał swoje imię.
- Więc wracając do wymieniania - odparła kobieta ignorując starca - Ryo z organizacji wyrzutków zmierzy się z Yohem, Ichitsu zaś stoczy walkę z drugim Ryo, na zakończenie tej grupy Tomotsu zawalczy z Hiyokim. Czy jest wśród nas Hiyoki? Tak właśnie mi się wydawało, jeśli nie pojawi się wkrótce oznaczać to będzie walkower na korzyść pana Senju.  Przejdźmy teraz do grupy białej, sporo tego może lepiej sami zerknijcie. Jak tylko znajdziecie swojego przeciwnika udajcie się na arenę, wkrótce dołączą do was wyznaczeniu sędziowie.

Offline

 

#20 2013-08-12 01:40:19

 Ryo

Kiyoshi http://i.imgur.com/YKPxXWR.png http://i.imgur.com/SpFvgX4.png

37585360
Zarejestrowany: 2012-11-17
Posty: 662
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31 lat
Multikonta: Senti

Re: Szatnia uczestników

       Powzięta medytacja i próba izolacji nie do końca wyszły tak, jak Ryo zamierzał i chciał, aby wyglądały. Wewnątrz pomieszczenia było zbyt gwarno i wesoło, a cienki materiał zasłon parawanu nie zmieniał niczego, poza faktem, że Kiyoshi stał się niewidoczny dla pozostałych. Nie chciał schodzić ze swojego łóżka, nie miał też ochoty zawierać nowych znajomości. Nie pragnął niczego poza chwilą spokoju i możliwości wyciszenia się przed ciężkimi pojedynkami, o których nadejście nie wątpił w żadnym razie.
       Wtem, usłyszał szelest za kotarą. W pierwszej chwili otworzył swe fioletowe oko,  wyglądające zza ciężkiej, ołowianej powieki, obawiając się, że może ktoś próbuje pozbawić go jego własnego ekwipunku. Od ostatnich wydarzeń w Sashikan, był gotowy na wszystko, w tym także na próbę kradzieży. Nie pasowało mu jednak miarowe, rytmiczne przeżuwanie czegoś twardego, a i soczystego zarazem.
       Kiedy zasłona się poruszyła, a zza niej wyjrzała młoda, dziewczęca twarz, ujęta w długie, turkusowe włosy, zmarszczona brew Kiyoshi’ego rozluźniła się widocznie, a w jedyne oko wstąpiła nuta spokoju.
      - Może i lepiej, że mnie słabo kojarzysz – odparł oschle, na powrót zamykając powiekę. Zirytowało go zachowanie dziewczyny, która przecież pretendowała na jego uczennice, a teraz ledwie go pamiętała.

Ostatnio edytowany przez Ryo (2013-08-18 03:42:23)

Offline

 

#21 2013-08-12 01:53:40

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Szatnia uczestników

Gdy na sali zjawiła się delegacja sędziów, wyrzutek wysłuchał co mają do powiedzenia i przyjrzał się rozpisce walk, jak się okazało jego przeciwnika jeszcze tu nie było, dlatego postanowił sprawdzić pewną rzecz. Zaciekawił go bowiem człowiek, który przedstawił się jako Kyoshi, po czym stwierdził, że działa z ramienia wyrzutków. Sprawę dodatkowo ułatwiał fakt, że właśnie rozmawiał z jakąś dziewczyną. Nie czekając długo podszedł do nich i przedstawił się, a na jego twarzy zagościł delikatny uśmiech
- Witajcie, jestem Anamari, należę do organizacji wyrzutków, miło mi was tutaj spotkać - Co prawda wypowiedziane słowa były nieco przesłodzone i kompletnie nie pasowały do osobowości wyrzutka, ale i tak powinny zabrzmieć naturalnie.


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#22 2013-08-12 02:00:23

 Akane

Wyrzutek

6251996
Zarejestrowany: 2013-01-20
Posty: 167
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Płeć: Kobieta
Wiek: 18

Re: Szatnia uczestników

Uśmiechnęłam się na dźwięk jego głosu.
- Oj no, chciałam się upewnić. Witaj Ryo, myślałam, że już nigdy Cię nie spotkam. - Powiedziałam dalej przeżuwając jabłko. Tego koloru oczu nie ma zbyt wiele osób. Wtedy podszedł chłopak i przedstawił się.
- Cześć, Akane Taiga. Również wyrzutek, ciekawe ile jeszcze jest tu osób z naszej organizacji. - Wydawał się miły, ale był wysoki. Nie lubię takich ludzi, czuje się przy nich jak krasnoludek płci pięknej.
- Ale widzę, że masz białą opaske to jesteśmy razem w grupie. - Uśmiechnęłam się do niego.

Ostatnio edytowany przez Akane (2013-08-12 02:20:21)

Offline

 

#23 2013-08-12 02:07:58

 Akemi

Nikushimi http://i.imgur.com/ERi291S.png

6720223
Zarejestrowany: 2012-11-04
Posty: 898
Klan/Organizacja: Samotnicy/Nikushimi
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Lider Samotników
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 40
Multikonta: Miyaguchi, Arashi

Re: Szatnia uczestników

W oddali widziałem Ryo. Czyli jednak bierze udział w tym całym turnieju. Ciekaw jak silny się stał.. Czy może teraz ma szanse na zostanie zastępcą lidera? Bo jak na razie nie zanosiło się na zostanie liderem Kiyoshi. Gamatt jeszcze był wesoły, zdrowym i młodym mężczyzną, któremu śmierć nie grozi. A przynajmniej miałem taką skrytą nadzieje. Choć jak we mgle widziałem jego umiejętności, to odczucia jakie po sobie zostawił wskazywały na to, że jednak miał dosyć dużą siłę. A potwierdziła to czarna opaska na jego ramieniu, która dumnie dyndała poprzez wiatr, który wleciał do tego pomieszczenia z powodu otworzenia drzwi przez Kiyoshiego. Po chwili spuściłem swe baczne oko z osoby Ryo i znów spojrzałem na mego wiernego przyjaciela. Może i on nie znał Ichuzy, ale ja już wiedziałem kim on jest i, że siedzi tutaj na trybunach.

- Tyle to ja też wiem. Chciałbym dowiedzieć się więcej kim jest ten mój przeciwnik.. - powiedziałem trochę niezadowolony z faktu, że Tamotsu nie mógł mnie jakoś pocieszyć. Po chwili jednak weszła do środka Hikari - słodka blondyneczka. Słuchałem uważnie co ma do powiedzenia. I stało się.. Dowiedziałem się kim jest mój przeciwnik - Kim do cholery jest ten cały Sagim? - poirytowałem się - Hmm. Znam tego całego Hiyokiego. Jest z samotników, z klanu Shiro - parsknąłem śmiechem, bo wiedziałem, że Nana też stamtąd pochodzi, no właśnie co z nią? - Ryo? Czyżbyś przeszedł do wyrzutków? - zastanowiłem się przez chwilę.

Ostatnio edytowany przez Akemi (2013-08-12 02:10:23)

Offline

 

#24 2013-08-12 02:21:43

 Ryo

Kiyoshi http://i.imgur.com/YKPxXWR.png http://i.imgur.com/SpFvgX4.png

37585360
Zarejestrowany: 2012-11-17
Posty: 662
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31 lat
Multikonta: Senti

Re: Szatnia uczestników

        Ryo podniósł nieznacznie głowę, gdy do środka weszła grupa osób. Kojarzył je, a szczególnie dwójkę tych, którzy służyli jako komisja przy zapisach. Widok kobiety, ongi przestraszonej chakrą Kiyoshi’ego, wprowadził w błogi stan satysfakcji. Był zadowolony, a może bardziej dumny z tego, że samą swą obecnością potrafił narobić namieszania pośród tak ważnych osobistości Klanu Namikaze.
       Wszystkie wzniosłe uczucie, które opatuliły go z każdej strony – pękły jak mydlana bańka, gdy w ruch poszło zamieszanie z jego nazwiskiem i imieniem. Nie był przyzwyczajony do tego, aby ktoś szastał nim na prawo i lewo, a w momencie gdy stał się Wyrzutkiem, takie zjawisko zdarzało się co raz częściej i szczerze powiedziawszy – nie napawało Jednookiego optymizmem.
       Zainteresował się zasadami turnieju, które chciał poznać już dużo wcześniej, ale nie nigdzie nie znalazł odpowiedniej rozpiski. Nie został w żaden sposób zaskoczony, spodziewał się, że walki będą toczone w otoczce humanitaryzmu i pacyfistyczności. Nie przeszkadzało mu to w żadnym razie, wszak nie miał w zamiarach nikogo uśmiercać.
       Na ziemię sprowadził go czyjś obcy głos. Jego fioletowe, smocze oko, padło na długowłosego chłopaka, którego nie kojarzył zupełnie. Nie wyróżniał się niczym specjalnym, a jego biała bransoletka na nadgarstku, tylko potwierdziła przekonanie Ryo.
       - Szczerze powiedziawszy – odezwał się, zarówno do Anamariego, jak i Akane – mało mnie to obchodzi.

Offline

 

#25 2013-08-12 02:35:42

Tamotsu

http://i.imgur.com/HTjQGqH.png

Zarejestrowany: 2012-11-28
Posty: 588
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Lider
Wiek: 30

Re: Szatnia uczestników

     Moją odpowiedź która była skierowana do Akemiego musiała chwilę poczekać. Kiedy miałem już mówić co siedziało mi na języku, pojawiła się niejaka Hikari która była jedną z sadzi na tym turnieju. Przyniosła ciekawe wieści bo oto uzyskaliśmy z Samotnikiem odpowiedzi na nasze pytania. Niemniej jednak byłem zaskoczony imieniem, które usłyszałem. Hiyoki - człowiek, z którym zmierzyłem się pierwszy raz kiedy opuszczałem Chikai. Nie sądziłem, że go zobaczę w takim miejscu jak to i kolejny raz walcząc przeciwko sobie. Kolejna informacja Hikari również mnie zaskoczyła, bo okazywało się że lodowego chłopaka jeszcze tutaj nie było, co miało niby działać na moją korzyść.
     Wysłuchałem spokojnie zasad, które miały panować podczas walk. Nie było w tym nic zaskakującego, wszystko było logicznie ułożone, więc nie miałem do zgłoszenia żadnego sprzeciwu. Zastanawiało mnie tylko dlaczego biali mieli jeszcze możliwość zepchnięcia przeciwnika z pola walki. Przecież w zwykłej walce nie wygrywa się pojedynku bo ktoś odsunął się za bardzo od miejsca jego rozpoczęcia. Jednak to nie mnie dotyczyło to uproszczenie więc nawet nie miałem zamiaru odzywać się i w tym temacie.
     - Widzisz, znasz już przynajmniej jego imię, nie bądź zbyt łapczywy... Ale naprawdę, ciekawe kim on jest. Nigdy wcześniej o kimś takim nie słyszałem. A co do Hiyokiego - wiem z jakiego jest klanu. Miałem już przyjemność z nim walczyć, problem jest taki że wtedy z nim przegrałem. Tym razem nie wiem co się stanie - minęło sporo czasu i zdobyłem wiele cennego doświadczenia. - odpowiedziałem Akemiemu, jadząc swoją porcję ramen. Widocznie tylko ja miałem dłuższą chwilę na odpoczynek albo pojawienie się na trybunach. W końcu mój oponent się jeszcze nie pojawił, a niedługo powinny zacząć się walki większości z czarnej grupy.

Offline

 

#26 2013-08-12 02:43:31

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Szatnia uczestników

Gdy wyrzutek-Kyoshi postanowił go zignorować, chłopak postanowił odwdzięczyć mu się tym samym. Ciekawość ustąpiła miejsce poirytowaniu, które zdążyło już zrodzić się w wyrzutku chwilę wcześniej. Spojrzał na dziewczynę. Była zdecydowanie milsza i całkiem ładna, choć kilka lat młodsza, co prawda jej kolor włosów wydał się chłopakowi nienaturalny, ale nie powiedział na to ani słowa. Dziewczyna, tak jak on nosiła białą bransoletkę, więc mógł na nią trafić w turnieju, jednak z tabeli, którą przed chwilą widział, jasno wynikało, że spotka ją ewentualnie w półfinałach, więc nie było pewne czy świat doczeka się tego starcia. Wyrzutek ponownie odezwał się, tym razem tylko do niej
- Tak faktycznie będziemy razem w grupie. Mam na dzieję, że nie trafimy na siebie, gdyż to się dla ciebie źle skończy, a ja nie lubię źle wróżyć nowo poznanym ludziom. - Po tych słowach chłopak uśmiechnął się, by dodatkowo podkreślić, że żartował.


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#27 2013-08-12 02:59:45

 Akane

Wyrzutek

6251996
Zarejestrowany: 2013-01-20
Posty: 167
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Płeć: Kobieta
Wiek: 18

Re: Szatnia uczestników

- Zmieniłeś się tylko z wyglądu. - Zwróciłam się do Ryo z uśmiechem, co jak co ale brakowało mi trochę jego gadania.
- Uwierz, przygotowałam się. - Powiedziałam również żartobliwym tonem i szybko spojrzałam na tabele. Będę walczyć z Naną, podejrzewam, że imie nie pokazuje jaka jest, bo pomimo treningów nie czuje się na siłach aby walczyć na poważnie aż tak. Rozejrzałam się przy okazji po szatni, chłopak, który zwrócił się do Ryo nie wyglądał zbyt przyjemnie i czemu mówił o Ryo jako Wyrzutku, może lepiej bym się nie dowiadywała. Ciekawość to nie jest dobra rzecz w tym świecie.

Offline

 

#28 2013-08-12 03:12:43

Yoshimaru

Wyrzutek

Zarejestrowany: 2013-03-24
Posty: 643
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32 lata

Re: Szatnia uczestników

Udało mu się dojść do tego miejsca, lecz praktycznie jako ostatniemu. Następnym razem może powinien zastanowić się zamiast olewać słowa instruktorów. Jak to w jego skromności bywa, pojawił się na miejscu i od razu zawstydził, dlatego też zastał pragnienie udania się do toalety. Gdy tam załatwił już swoją potrzebę, umył grzecznie rączki, wziął coś do jedzenia, jakiś deser bądź ciastko i przeszedł przez cały namiot by dojść do łóżek. Na jednym z nich posadził swoją chudą pupę i czekał na kolejne ogłoszenia.

Właściwie to wszedł do namiotu w momencie kiedy przybyła Hikari, dlatego też słyszał wszystko, co miała ówcześnie do powiedzenia, łącznie z imionami zawodników oraz ich walkami. Zastanawiało go kilku ludzi, słyszał słowo wyrzutek wiele razy w tym namiocie, czyżby było tutaj więcej ludzi od Shinsaku, to była jego przednia myśl. Resztą już nie miał zamiaru się zamartwiać, przejrzał tylko dokładnie kieszenie czy wszystko co miał wziąć jest obok niego i zamknął oczy, kładąc się i rozluzowując.

Offline

 

#29 2013-08-12 09:20:33

Hiroshi

Zaginiony

19345760
Zarejestrowany: 2013-04-07
Posty: 527
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21

Re: Szatnia uczestników

Uchiha jednak wyszedł nieco zwycięsko. Wiedział, że Batsu jest choć trochę poruszony jego wzrokiem. No cóż, szkoda tylko, że nie zademonstrował swoich mocy. Szkoda, no ale nic. Po chwili się odezwał:
- No dobrze, będę czekał. Tak w ogóle widziałeś już drzewko turniejowe? Walczysz z Itsukim. Tym dzieciakiem z Senju. Był na ,, Domku Gorizu " Ja walczę z jakimś Koru. Nigdy o nim nie słyszałem, a najważniejsze nie znam jego możliwości. Będzie ciężko. No cóż. Ja idę odpocząć, tobie też radzę to zrobić. Narazie.
Po tych słowach przybił mu piąchę i położył się na swoim łóżku. Zamknął oczu, aż w pewnym stopniu przypomniał mu się trening.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

Po chwili chłopak wstał i zauważył bardzo dużo ludzi. Nikogo nie znał, poza niektórymi twarzyczkami. Nie przejmował się tym. Położył się raz jeszcze. Nie zasypał, ale miał zamknięte oczy. Chciał się nieco.zrelaksować przed walką. Jak dojdzie do.pojedynku ten będzie rześki i gotowy. Po chwili słyszał jakieś kroki. Pewnie areny już gotowe,dlatego ten ruszył do walki.
Z/t Walka Hiroshi vs Koru

Ostatnio edytowany przez Masaru (2013-08-12 21:00:16)



Voice || Yasuhiko || Kazuhiko || Haruhiko || Ubiór

http://i.imgur.com/pmMguWr.png

Mówię || Myślę || Szepczę || Krzyczę

Offline

 

#30 2013-08-12 12:13:48

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Szatnia uczestników

Słowa kobiety ze składu sędziowskiego nie zrobiły zbyt dużego wrażenia na uczestnikach, widocznie liczyli że będą mieli nieco więcej czasu przed rozpoczęciem turnieju. Klan Namikaze działał jednak błyskawicznie i po chwili wszyscy sędziowie udali się na arenę zająć miejsca przy odpowiednim polu walki. Wraz z nimi ruszył zakapturzony osobnik z czarną opaską na ramieniu, najwidoczniej był to znak, że powoli zbliża się czas aby udać się na arenę. Została tylko jedna kobieta nie typowa jak na klan Namikaze ponieważ była brunetką, wyglądała no to, że ona nie zajmuję się sędziowaniem, a leczeniem tu obecnych.
- Proszę wszystkich o udanie się na arenę na swoje pole walki, tutaj znajdziecie rozpiskę poszczególnych miejsc na arenie. Jeżeli ktoś ma jakieś problemy zdrowotne, proszę mnie o tym poinformować. Panie Akamichi to niezbyt zdrowe objadać się przed walką. Panie Akemi, proszę o zachowanie spokoju, pański przeciwnik już udał się na Arene. Wygląda na to, że nie wszyscy zgłoszeni pojawili się w szatni, mimo wszystko proszę udać się na arenę jeżeli nikt się nie pojawi przez jakiś czas będzie oznaczało to zwycięstwo tych obecnych. Byczę wam wszystkim powodzenia! - objaśniła resztę szczegółów niezbyt zwracającym na to uwagę uczestnikom.

Offline

 

#31 2013-08-12 12:22:10

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Szatnia uczestników

Gdy do szatni wparowała blondwłosa dziewczyna od razu zacząłem za nią wodzić wzrokiem. Gdy jednak określiła się jako sędzia, od razu mój zapał upadł. Westchnąłem cicho i począłem słuchać, gdyż zaczęto omawianie tak zwanych "widełek turniejowych". Początkowe walki, które mają wyjawić kolejnych i kolejnych zwycięzców, aż do finału. Najprostszy motyw.
Ryo Kiyoshi... Nie znałem człowieka, ale zapewne niedługo poznam. Jeśli został wysłany przez Gamatta, to na pewno będzie się cechował jakimiś potężnymi zdolnościami. Lider kryształowych się nie cacka, bo sam jest niemalże niepokonany. Ale na każdego takiego koksika musi być sposób, gdyż nadszedł czas walk... Wyszedłem na arenę.
z/t -> Ichitsu Uchiha vs Ryo Kiyoshi

Ostatnio edytowany przez Ichitsu (2013-08-12 12:26:25)


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#32 2013-08-12 12:30:20

Batsu

Zaginiony

47463267
Zarejestrowany: 2013-05-12
Posty: 263
Klan/Organizacja: Kaguya/Samotnicy
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Wesoły Kostek
Wiek: 17 lat fabularnych

Re: Szatnia uczestników


     Czułem się zadowolony. Osobą, z którą walczyłem był Itsuki. Pamiętałem tego Senju. Władał Dotonem, posługiwał się kataną i... Na tym kończyła się moja wiedza o przeciwniku. Czułem, że może to nie wystarczyć do równej walki, ale cieszyłem się z powodu przyszłego starcia. Moja radość dziwnie wpływała na mój organizm. Czułem wibrację w nielicznych kościach. A więc tak to jest. Zew krwi. Czułem go coraz bardziej, najwidoczniej kiedy dochodziło do walk przed większymi masami ludności otrzymywałem zastrzyk adrenaliny. Pożegnałem się z Uchihą i ruszyłem na arenę.
     -
Idę Hiroshi. Powodzenia, niech przeciwnik nie zje ciebie. Heh, oby Itsuki znał kilka ciekawych ruchów. Mam taką szczerą nadzieję, a już szczególnie cieszę się na myśl, że dojdzie między nami do starcia bezpośredniego. Miecz na miecz.
[z/t do Enko -> Arena R4 Itsuki vs. Batsu]


http://i.imgur.com/6VdCfSw.png

Offline

 

#33 2013-08-12 12:45:55

Koruzonu

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 150
Klan/Organizacja: Kakukoro/Samotnik
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Członek klanu
Wiek: 17

Re: Szatnia uczestników

Wpakowałem się tuż przed ogłoszeniem pierwszych walk. Spóźniłem się nieco, ale wiedziałem przynajmniej gdzie iść. Nie wiedziałem natomiast z kim walczę. Najgorsze uczucie, jakiego kiedykolwiek doświadczyłem - brak wiadomości na temat umiejętności przeciwnika. Zazwyczaj widać to od razu po spojrzeniu - błysk w oku świadczy o pewności siebie i duchowej sile, co przekłada się na zdolności. Mętne i uciekające wyrażają strach, czyli brak owej siły. Miałem nadzieję, że nie trafię jednak na jakiegoś dobrego aktora, gdyż wtedy mogę się srogo pomylić.
- Chociaż... Przegrana nie musi być taka zła, jeśli pokazałem co umiem. Byleby tylko nie wstrzelić się w sytuację bez wyjścia i wykorzystać wszystkich asów... To będą ciężkie czasy...
Po zmasowanym ataku moich przemyśleń ruszyłem do wyznaczonego ringu...
z/t -> Hiroshi vs Koruzonu (R1)


Jam apokalipsy prorok
Zwiastun wszechzlodowacenia
Wirus kosmicznego chłodu
Jak palący, wieczny żar
KP

Offline

 

#34 2013-08-12 12:48:25

 Akemi

Nikushimi http://i.imgur.com/ERi291S.png

6720223
Zarejestrowany: 2012-11-04
Posty: 898
Klan/Organizacja: Samotnicy/Nikushimi
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Lider Samotników
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 40
Multikonta: Miyaguchi, Arashi

Re: Szatnia uczestników

Tym razem moje zdenerwowanie opadło tak jak to przeważnie bywało, kiedy słyszałem o swej walce. Na mej twarzy pojawił się ten sam uśmiech co zwykle. Radość, że dojdzie do walki, na którą tak długo czekałem. Nie miałem pojęcia jaki może być mój przeciwnik. Ale byłem podekscytowany. Mało ważne jaki będzie, istotnym jest, że będziemy się dobrze bawić, a ja to już szczególnie. Wysłuchałem do końca blondyneczki i postanowiłem, że popatrzę jeszcze na mych przeciwników. Mimo wszystko miałem nadzieje, że zjawi się tutaj i pokaże, że to on właśnie jest mym przeciwnikiem. No, ale cóż wychodzi na to, że sam muszę wyjść na arenę by o tym się dowiedzieć. Nie ma problemu, jeżeli chodzi o walkę z kimś silnym, jestem wstanie zrobić wszystko, a nawet więcej niż wszystko. Patrząc na mego przyjaciela, nadal się uśmiechałem. Dawno nie miałem tyle energii co dziś. Wstałem, przyjrzałem mu się uważnie i poddałem dłoń.

- Powodzenia przyjacielu. Szczęśliwych Igrzysk Śmierci i niech los zawsze nam sprzyja - powiedziałem do niego z uśmiechem. Wiedziałem, że Tamotsu jest silny i sobie poradzi. Tym bardziej, że jego przeciwnik jeszcze się nie zjawił. Czas pokazać na co nas stać przyjacielu. Czas pokazać..

z/t -» Enko -» Arena turniejowa -» Sagi vs Akemi (1)

Offline

 

#35 2013-08-12 13:22:01

Yoh

Samotnik [Akimichi]

Zarejestrowany: 2013-08-01
Posty: 38
Klan/Organizacja: Samotnicy
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 42

Re: Szatnia uczestników

       Yoh jak to na tego grubaska przystało zajadał się spokojnie swym jedzonkiem na łóżeczku, popijał herbatą i obserwował wszystkich tutaj obecnych ludzi. Jak to na starszego mężczyznę przystało podchodził do nich wszystkich arogancko. Na tych co mieli białe opaski nie rzucił oka nawet pięć sekund. Obserwował tylko tych z czarnymi opaskami. Choć i tak prychał na nich co chwila, bo powtarzał sobie w myślach, że to on wygra cały turniej. Bał się tylko dwóch osobników. Mianowicie mężczyzn z opaskami na oku. Nie znał ich imion, ale widział, że jeden z nich ma zapał do walki, a drugi po prostu chciał się wyciszyć do niej. To właśnie z nimi chciał stoczyć swoją pierwszą walkę na arenie. Kiedy tylko Hikari weszła do namiotu by poinformować ich, że czas iść na arenę, Yoh tylko wyskoczył z łóżka i był już gotowy.

       - Phii.. Dobre sobie - pomyślał sobie w momencie kiedy kobieta skomentowała jego zachowanie. Być może nie wiedziała, że Akimichi bez możliwości obżarstwa nie walczą dobrze. Yoh trafił na odpowiedni turniej, który w takie jedzenie go wyposażył. Po chwili strzepał wszystkie swoje okruchy z ubrania i ruszył na arenę.

z/t -> Ryo Kiyoshi(wyrzutek) vs Yoh Akamichi


http://i.imgur.com/WIwJx64.png

Offline

 

#36 2013-08-12 13:22:32

 Akane

Wyrzutek

6251996
Zarejestrowany: 2013-01-20
Posty: 167
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Płeć: Kobieta
Wiek: 18

Re: Szatnia uczestników

Dziewczyna przyszła poinformować o rozpoczęciu turnieju, rozglądnęłam się jeszcze raz i nie zauważyłam żadnej innej dziewczyny w szatni. Poklepałam Anamari po ramieniu, a do Ryo kiwnęłam głową czas iść na arene. Uśmiechnięta, zobaczyłam gdzie mam iść i ruszyłam w drogę za resztą uczestników. Przy okazji jednak jeszcze podeszłam do mojego łóżka, wzięłam papierosy z plecaka i jedno jabłko, zjem po drodze. Położyłam torbe na łóżku, może tu wrócę. Podbiegłam do wyjścia na arenę i miałam już świadomość, że nie mogę pokazać, że jestem słaba i tym podobne, musze się pokazać. Pewna siebie nie miałam już żadnych wątpliwości, że chcę dojść w tym turnieju jak najdalej. Tylko, czy mój przeciwnik się pojawi?


[z/t -> Enko -> Szatnia uczestników -> Nana vs Akane (R]

Offline

 

#37 2013-08-12 13:32:23

Gani

Zaginiony

42210940
Zarejestrowany: 2012-02-12
Posty: 76

Re: Szatnia uczestników

Sam nie wiem jak to się stało. Podążałem krok za pozostałymi uczestnikami, a jednak zgubiłem się w którymś momencie... Gdy zauważyłem, że nikogo nie ma w pobliżu mocno się wystraszyłem. Przyśpieszyłem tempo kroków, poziom adrenaliny we krwi maksymalnie podskoczył. W pewnym momencie zacząłem już biec. Bałem się, że nie zdążę na swoją walkę. Chociaż to i tak lepsza perspektywa niż zbłaźnienie się przed publicznością w czasie walki. Ale nie, nie mogłem tego zrobić. Ze względu na lidera, który mi ufał i pokładał we mnie spore nadzieję.

Nagle w oddali usłyszałem jakieś głosy i szmery. Od razu skierowałem się w tamtym kierunku. Okazało się, że był to dobry trop. Miałem nawet na tyle szczęścia, że gdy tylko wszedłem do szatni udało mi się dosłyszeć słowa kobieta, która wyjaśniała szczegóły przyszłych walk. Nie zdążyłem nawet się dobrze rozejrzeć po pomieszczeniu, bo pozostali zaczęli już się rozchodzić na swoje areny. Pomyślałem, że też to zrobię. Nie zostanę tutaj przecież sam jak kołek, kiedy moja walka czeka.

[z/t -----> Daiki vs Gani(R3)]


Karta Postaci

Obecny wygląd: "Bardzo wysoki mężczyzna około 2 metrów wysokości, za szpiczastą głową na czubku, której znajdowała się niewielka ilość śnieżno-białych włosów. Na jego niewielkim nosie spoczywały małe, okrągłe okulary z cienkimi czarnymi oprawkami. (...)"

Offline

 

#38 2013-08-12 13:45:45

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Szatnia uczestników

Chłopak zobaczył, że spora część zawodników udała się na arenę, postanowił do nich dołączyć. Akane zdążyła już wyjść, a z nikim innym nie musiał się żegnać, dlatego skierował się do części medycznej, by w końcu zająć się swoimi ranami, gdy wszystko było już gotowe udał się na arenę. Był ciekaw z kim przyjdzie mu się zmierzyć i jak wymagający będzie to przeciwnik. Mimo wszystko liczył, że uda mu się bez większych problemów wygrać, ale był gotów na ostrą walkę. Od tego wyzwania dzielił go już tylko labirynt korytarzy, którego pokonanie zajęło chłopakowi kilka chwil.
[zt--->Anamari vs Gishi]

Ostatnio edytowany przez Anamari (2013-08-12 14:07:59)


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#39 2013-08-12 13:50:48

Kenji

Zaginiony

47769207
Zarejestrowany: 2013-06-16
Posty: 88
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan : 0
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 13 (150r.n.e)

Re: Szatnia uczestników

Kobieta stojąca przy łóżku służącym za punkt medyczny w szatni uczestników powiedziała nam że mamy udać się na areny na których stoczą się pojedynki jeden na jednego. Postąpiłem jak reszta uczestników i chciałem udać się na arenę lecz dopiero wtedy zrozumiałem że w szatni nie pojawił się mój przeciwnik czyżbym wygrał walkowerem . Miejmy nadzieje że nie ponieważ na turniej udałem się tylko i wyłącznie aby sprawdzić swoje możliwości bojowe przeciwko innym uczestnikom ale cóż to będzie za walka jeśli na arenie nie pojawi się mój przeciwnik. Choć to pewnie jedyna możliwość w której uda mi się wygrać choć jedną walkę ninja. ale dość już rozmyślania nad moim przeciwnikiem przecież sam muszę udać się na arenę a mianowicie na arenę R2

Z/T -> Arena [R2] kenji vs ayamaru

Offline

 

#40 2013-08-12 14:37:45

Yoshimaru

Wyrzutek

Zarejestrowany: 2013-03-24
Posty: 643
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32 lata

Re: Szatnia uczestników

Yoshi leżał sobie dobry czas kiedy to nadeszła ponownie kobieta z informacją na temat zbliżających się walk, chude ciało młodzieńca od razu się uniosło, powieki podniosły a uszy zaczęły nasłuchiwać. Spojrzał wnet na rozpiskę gdzie znajduje się dane miejsce do walki, by móc tam się udać. Rozejrzał się dookoła kogo ubyło, a kto będzie jego przeciwnikiem. Na liście wyczytał "Hotaru Senju", kobieta niestety nie była mu znana, tak samo jak dokładnie klan. Wiedział mniej więcej jakim KG się posługują, ale ile ona będzie miała lat oraz jak silna będzie... to była tylko pustka w głowie.

Biorąc ze sobą wszystkie rzeczy, które schował do kieszeni udał się w stronę swojego pola walki, po drodze jeszcze zahaczając o stół z żywnością, biorąc łyczek wody, by nie zemdleć oraz cukierka, by uzupełnić cukry w ciele.

[z/t -> Arena R7 Yoshi vs Hotaru]

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Oceniamy Graczy Flagi busy Amsterdam klej lakma malaguti