Ogłoszenie

#1 2012-02-01 22:49:26

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Jezioro Płaczu


     Jezioro płaczu jest największym zbiornikiem wody w całym Kraju Deszczu. To właśnie tutaj spływa większość wód. Jezioro jest tak ogromne, iż mogłoby być nazwane morzem. Osoba stojąca po jednej stronie brzegu nie dostrzeże lądu po drugiej stronie. To właśnie tutaj powstało miasto Ame. Samo jezioro jest bardzo bogate w różnego rodzaju ryby i zwierzęta wodne. Połów ryb stanowi najlepszy i najbardziej dochodowy sposób zarobku dla mieszkańców. To właśnie ze względu na ten dział okolicznej gospodarki, handlarze bardzo często wracają, a obieg ciągle rośnie. Przy brzegach często można spotkać stacje przewoźników, którzy za drobną opłatą mogą przewieźć cię do miasta. Kraj Deszczu słynie z częstych, silnych opadów właśnie dlatego jezioro często przybiera dużo wody, by po kilku dniach spowrotem poziom opadł. Właśnie w tym czasie połów staje się jeszcze owocniejszy, a handel nieco wzrasta.

Opis stworzony przez Matsuo'a

Offline

 

#2 2012-04-07 21:07:15

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Jezioro Płaczu

W końcu znalazłem się gdzieś, gdzie poczułem się spokojnie. No może nie do końca, jednak było to spokojnie niż w poprzednim mieście. A moje oko mogło się cieszyć pięknym widokiem. Gdyby nie fakt, że mi się spieszy to zapewne zostałbym tutaj na dłużej... I wylądował na środku tego morzo-jeziora. W końcu było tak wielkie, że nie było widać drugiego końca.
- I dlaczego chcę tu zostać ? Lepiej było w tamtej krainie gdzie był śnieg... - spytałem siebie, wiedząc, że i tak nie znajdę swojej odpowiedzi.

[z.t -> Baazaru]


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#3 2012-04-17 17:11:11

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Jezioro Płaczu

Znalazłem się w następnej prowincji, mianowicie w Ame no Kuni. Prawdę powiedziawszy, to odczuwałem już podróż. Przeszedłem kawał drogi, no i znajdowałem się już na południ, który stał się moim celem. Może powinienem zostać właśnie tutaj? Niestety nie mogłem. Panowała tu dziwna atmosfera, przyprawiająca o gęsią skorkę. Nie można się było nawet na moment skoncentrować, a człowiek miał ciągłe wrażenie, że ktoś chce go zabić.
- Tu nie da się trenować. - powiedział sam do siebie i szbkim ruchem zebrałem rzeczy, które przed chwilą rozłożyłem. Spojrzałem się jeszcze na rzekę, a następnie zrobiłem kolejne kroki, dalej na południe. Zanim jednak odszedłem, powiedziałem pod nosem.
- Dziwne miejsce...

z/t Kawa no Kuni / Wielki Las

Ostatnio edytowany przez Senti (2012-04-17 17:12:31)

Offline

 

#4 2013-03-19 21:10:26

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Jezioro Płaczu

Jak na zwykłą replikę mój klon dosyć sprawnie się ruszał. Musiał pokonać jeszcze tylko dwie prowincje by znaleźć się w docelowym miejscu. Z każdą chwilą jednak napięcie i obawa we mnie rosła. Bałem się, że podczas mojej wizyty mogę być opacznie zrozumiany i w ten głupi sposób już na samym początku zaprzepaścić dobre stosunki z klanem Senju. Z którym de facto nigdy nie miał większej styczności. Mogło być to spowodowane głównie tym, że po śmierci Katsuro, klan ten odsunął się nieco na ubocze i z dystansu obserwował wszystkie wydarzenia nie angażując się w nie zbytnio.

[z/t klon ---> Miasto handlowe w Shisou]


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#5 2013-04-11 07:58:45

Ayamaru

Klan Kiyoshi

46933457
Zarejestrowany: 2013-03-29
Posty: 635
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shōton
Ranga: Elita
Wiek: 30

Re: Jezioro Płaczu

Może nie należałem do grona wybitnych tropicieli, ale wszystkie znaki i tropy, które, jak mi się wydawało, zostały zostawione przez człowieka za znakami, prowadziły właśnie do tego miejsca- Jeziora Płaczu.
Wszędzie było mokro, wilgotność charakteryzująca tę krainę spotęgowana była przez niesprzyjające warunki atmosferyczne. A przez niesprzyjające należy mieć na myśli obfite opady. Dla zwykłego człowieka nie była to pogoda na odpoczynek nad brzegiem jeziora, ale musiałem przyznać, że moje nogi w tamtej chwili potrzebowały chwili odpoczynku po długiej drodze.
Gdy tylko chwilę odetchnąłem, wstałem pospiesznie, nie chcąc przemoknąć jeszcze bardziej, choć w tamtej chwili było to już mało prawdopodobne. Rozejrzałem się dookoła. Mało widziałem ze względu na wpadające mi do oczu blond włosy. Odgarnąłem je z czoła i dostrzegłem ciemny kształt, jakby niewyraźny cień rzucony na ścianę.
Czy był to ten sam mężczyzna, którego spotkałem wcześniej? Miałem nadzieję, że tak, ponieważ jego przypadek niezmiernie mnie zaciekawił. Powoli ruszyłem w tamtym kierunku. Byłem niezwykle ostrożny, na wypadek gdyby był to właśnie on. Nie chciałem przecież spłoszyć go po raz kolejny.

Offline

 

#6 2013-04-11 23:02:59

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Jezioro Płaczu

Cały zziajany po długiej, pewnie dość męczącej drodze, minąłeś granicę, dzielącą Kraj Demona i Deszczu. Gdyby nie nagła zmiana pogody, objawiająca się w postaci pojawiających się niemalże znikąd deszczowych chmur, natychmiastowo zajmujących całe niebo i wyrzucającą z siebie to, co dla nich właściwe, pewnie nawet nie zorientował się, jak bardzo się oddaliłeś od miejsca Kryształowej bitwy.
Choć często tak intensywny deszcz potrafi skutecznie uprzykrzyć życie i zepsuć humor, Ty nie powinieneś narzekać. Dzięki niemu mogłeś bowiem na powrót poczuć się nieco bardziej rześko i ochłonąć po całej tej gonitwie, która, jak miało się zaraz okazać, nie była daremna.
Całkiem szybko udało Ci się bowiem odnaleźć "kryjówkę" dziwnego człowieka, który z taką łatwością Ci uciekał. Dobrze, że nie umiał zacierać za sobą śladów... Teraz widziałeś już dokładnie, że to ta sama osoba. Siedziała nad brzegiem Jeziora Płaczu i... płakała. Potężny, trzęsący się być może z zimna, a może właśnie ogarnięty skrajnymi emocjami, postawny mężczyzna. Gdy zmniejszyłeś nieznacznie dzielący was dystans, gwałtownie obrócił głowę w twoją stronę, nie odzywając się jednak ani słowem, za to przyglądając Ci się uważnie...

Offline

 

#7 2013-04-11 23:20:19

Ayamaru

Klan Kiyoshi

46933457
Zarejestrowany: 2013-03-29
Posty: 635
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shōton
Ranga: Elita
Wiek: 30

Re: Jezioro Płaczu

Z czasem, gdy dystans między nami topniał, coraz bardziej nabierałem pewności, że to właśnie ten człowiek, którego śladem podążałem. Czarne znaki na ciele były widoczne mimo niesprzyjającej pogody. Twarz tymczasem miał mokrą, nie wiedziałem, czy było to spowodowane deszczem, czy może płaczem. W każdym razie nie myślałem zbyt wiele, wciąż kroczyłem naprzód w jego kierunku. Jego postać miała w sobie coś przyciągającego, tajemnicę którą chciałem rozwikłać.
Szum deszczu był wszechobecny, schładzał całe moje ciało, otaczał mnie całego. Moje stopy czuły go bardzo dotkliwie mimo obuwia. Opady te stwarzały niewiarygodną atmosferę- nie myślałem co robię, wszystko działo się tak naturalnie, ale z drugiej strony automatycznie. Szedłem i szedłem, droga wydawała się nieskończona, cel oddalał się coraz bardziej, mimo tego, iż stał w miejscu.
Minęło wiele czasu, zanim stanąłem obok niego. -Kim jesteś?-spytałem mechanicznie, jakbym był ciekawy, ale nie oczekiwał od niego prostej i zrozumiałej odpowiedzi. Z pewnością był to ktoś niezwykły.

Offline

 

#8 2013-04-12 21:20:06

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Jezioro Płaczu

Mężczyzna nie spuszczał z Ciebie wzroku, wciąż Cię nim lustrując. Wiedząc o twojej obecności, przestał się już trząść, zastępując miotanie się czymś, co przypominało całkowity paraliż ciała. W jednym momencie bowiem zastygł i żaden z jego mięśni nawet nie drgnął. Jedynie jego oczy podążały twoim śladem, z takim zaangażowaniem, że dla zwykłego obserwatora z pewnością wydałoby się to przerażające...
Deszcz zacinał coraz bardziej, odbijając się od skulonej sylwetki mężczyzny, czemu towarzyszyły delikatne, ledwo słyszalne, głuche odgłosy. Wszystko spowite było tajemnicą, aurą niezwykłości. Do tego ten cały sekret, skrywany przez nieznajomego...
Gdy byłeś tak blisko niego, że mogłeś usłyszeć jego pogłębiony oddech, zdecydowałeś się odezwać. Gdy te dwa krótkie słowa wypłynęły poza twoje wargi, mężczyzna odrzucił głowę w tył, wydając z siebie niezwykle przeszywający, przerażający wręcz okrzyk. Nie dało się w nim jednak usłyszeć wściekłości, a kryły się tam za to rozpacz i smutek. Zamiast Ci odpowiedzieć, ryknął szybkie: Odsuń się! Bo może też się... zarazisz! - po czym pochylił się, chowając głowę między zgiętymi kolanami, a jego dłonie wsunęły się między dłuższe włosy i zacisnąwszy się tam w pięści, pociągnęły je w różne strony...

Offline

 

#9 2013-04-12 21:41:05

Ayamaru

Klan Kiyoshi

46933457
Zarejestrowany: 2013-03-29
Posty: 635
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shōton
Ranga: Elita
Wiek: 30

Re: Jezioro Płaczu

Zamarłem w połowie kroku, serce mi zadrżało, całe ciało zareagowało podobnie na jego lament. W jednej chwili podejrzliwość co do jego osoby zmieniła się w żal i współczucie. Poczułem się tak mały w obliczu tej sytuacji, że nie byłem w stanie wykonać żadnego ruchu, jakby świat momentalnie się zatrzymał. Moja skóra pokryła się gęsią skórką, pojedyncza łza popłynęła po policzku.

Nie rozumiałem, dlaczego właśnie w taki sposób zareagowałem na jego krzyk. Może sprawiły to głęboko skrywane emocje, tak doskonale tłumione przez moje wymówki i racjonalne wytłumaczenia. Nie dało się ukryć, wciąż byłem niedoświadczonym i niedojrzałym chłopcem. Przytłoczony sytuacją miałem w zwyczaju jej unikać, mimo tego, że wzrosłem w siłę i potrafiłem poradzić sobie z coraz liczniejszymi przeszkodami, to największą okazałem się ja sam. Następna słona kropla zagościła na mojej mokrej już od deszczu twarzy.

W głębi duszy wiedziałem, że rozumiem tego człowieka- że ja także jestem naznaczony, że moja dusza również cierpi. Że oddalone od rodzinnej wioski serce krwawi. Czułem się bezbronny jak dziecko.

W końcu zmusiłem się do przetarcia ręką oczu, powstrzymując w ten sposób wypłynięcie kolejnych łez. Wciąż wpatrywałem się w nieznajomego, przyglądałem się jego mizernej, wygiętej sylwetce. Chciałem podejść i złapać go za ramię, chcąc pokazać w ten sposób, że ma kogoś, kto go wspiera. Nie udało mi się jednak zmusić do tego kroku, w zamian powiedziałem jedynie najcieplejszym głosem, jaki możliwe, że kiedykolwiek opuścił moje gardło:
-Nie boję się...

Ostatnio edytowany przez Ayamaru (2013-04-12 21:48:21)

Offline

 

#10 2013-04-12 21:56:41

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Jezioro Płaczu

Mężczyzna przez dłuższą chwilę pozostawał w bezruchu. Zdawał się nad czymś zastanawiać, może coś analizował...? W każdym razie, mogło Ci się wydawać, iż całkowicie zignorował twoje słowa. Nie mogłeś bowiem zauważyć niczego, co by na to wskazywało. Po jakimś czasie, który w obecnej sytuacji, przy towarzyszących jej warunkach, zdawał się być wiecznością, wreszcie coś się stało. Statyka tego zdarzenia została zachwiana, jednak z początku jedynie pod względem doznań dźwiękowych.
Orkiestrę deszczowych kropel po raz kolejny przerwał przerażający, może trochę pomylony, szaleńczy odgłos. Tym razem było to jednak coś, co przypominało bardziej śmiech, tak szyderczy i złośliwy, że aż zdawał się nie pasować do owej scenerii. Gdy pomyleniec się uspokoił, rzekł dziwnym, drwiącym głosem: Też się nie bałem. Niczego się nie obawiałem. To dlatego teraz jestem tym... CZYMŚ...! Więc lepiej zacznij się bać albo skończysz, jak ja skończyłem.

Offline

 

#11 2013-04-12 22:11:40

Ayamaru

Klan Kiyoshi

46933457
Zarejestrowany: 2013-03-29
Posty: 635
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shōton
Ranga: Elita
Wiek: 30

Re: Jezioro Płaczu

Wpatrywałem się w mężczyznę, czekałem na jakąś reakcję. Myślałem, że może mu trochę ulży, że jest ktoś z kim może w końcu porozmawiać, ale szaleńczy chichot rozwiał moje przypuszczenia. Natychmiast zapomniałem o swoim wewnętrznym rozdarciu, żal i współczucie ustąpiły trochę i zrobiły nieco miejsca dla zdziwienia z małą domieszką swego rodzaju odrzucenia, nawet można by rzec- obrzydzenia do jego osoby. Tak, z pewnością ten facet nie należał do normalnych, nie wiedziałem, czego mogłem się spodziewać z jego strony. Dlatego też kątem oka upewniłem się, że kabura na broń spoczywa tradycyjnie na mojej prawej nodze. Gdy ją tam zastałem uspokoiłem się odrobinę, umiałem przecież się obronić w razie konieczności.
Postanowiłem jednak nie odpuścić i rozwikłać tajemnicę związaną z jego chorobą. Czułem wewnętrzny obowiązek, żeby dowiedzieć się, co było jej przyczyną i na czym polega. Wiedziałem, że tylko w ten sposób będzie choć cień szansy, by pomóc temu wariatowi, który nie był w stanie pomóc sam sobie.
-Co ci dolega?- zapytałem- Jesteś w stanie przypomnieć sobie, kiedy to się zaczęło? Może uda nam się to odwrócić- dodałem, chcąc uspokoić mężczyznę i skłonić go do mówienia.

Offline

 

#12 2013-04-12 22:22:26

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Jezioro Płaczu

Mężczyzna nie patrzył już nawet w twoją stronę, jednak jego głowa nie była już schowana między kolanami, a nieco uniesiona ku górze. Oczy miał wbite w jakiś niezbadany punkt, zapewne znajdujący się na drugim brzegu, którego z powodu złej widoczności nie można było dojrzeć.
Pokręcił on nagle niedbale głowa na boki, prychając przy tym donośnie. Ciągle wpatrując się nie wiadomo gdzie, po raz kolejny rozchylił usta, tym razem jednak o niebo spokojniej odzywając się: Nie udawaj, że nie zauważyłeś. Przecież dobrze wiem, że nie podążasz za mną bez przyczyny. Widziałeś, jak bardzo zostałem oszpecony tymi... malowidłami! A to jeszcze nic, uwierz mi...
Najważniejsze jest bowiem to, czego nie możesz dojrzeć. Sam najpierw nie zdawałem sobie z tego sprawy. Bowiem... Gdy tylko się zdenerwuję, tracę nad sobą panowanie. Do tego stopnia, że budzę się dopiero następnego dnia... zazwyczaj. Emocje przejmują nade mną kontrolę; krzywdzę innych. A to wszystko przez to, że posiadłem teraz tę... moc...
- ostatnie wypowiedziane przez niego słowo zabrzmiało tajemniczo, ale i dziwacznie. Zdawać by się mogło, iż wielbi on oną moc, ale jednocześnie brzydzi się nią. W każdym wypadku - zabrzmiało to majestatycznie.

Offline

 

#13 2013-04-12 22:34:31

Ayamaru

Klan Kiyoshi

46933457
Zarejestrowany: 2013-03-29
Posty: 635
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shōton
Ranga: Elita
Wiek: 30

Re: Jezioro Płaczu

Wariat, jak go nazwałem na własny użytek, patrzył w przestrzeń. Spojrzałem tam i ja, podążając za jego wzrokiem, ale nie dane mi było ujrzeć niczego poza ciemną mgłą lub chmurami. Jego zachowanie po raz kolejny zdradzały, że ksywkę dostał zasłużenie. Wydawało się, że toczył ze sobą małą potyczkę, czy jestem odpowiednią osobą, której należy się zwierzać. Ostatecznie najwyraźniej zdecydował, że da mi szansę, gdyż zaczął mówić. Przy tym wszystkim jakby oprzytomniał i uspokoił się. Słuchałem go z uwagą i wręcz zdumieniem. Co prawda, nigdy nie widziałem podobnych znaków, jak te, które zdobiły jego ciało, lecz niestabilność emocjonalną dało się wytłumaczyć niezrównoważeniem psychicznym, potocznie nazywanym schizofrenią.
Gdy zakończył swój krótki monolog, czułem się zbity z tropu. Z jednej strony widać było, jak bardzo przytłacza go to coś, z drugiej jednak jego ton wskazywał no coś trochę innego. To zdecydowanie były oznaki choroby psychicznej. Patrzyłem na niego dociekliwym wzrokiem, miałem nadzieję, że powie coś więcej.
-Co to za moc?- spytałem po chwili - Skąd to się wzięło?

Offline

 

#14 2013-04-12 22:52:47

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Jezioro Płaczu

Niemal natychmiast po pojawieniu się twojego pytania, doczekałeś się odpowiedzi. Widocznie mężczyzna też bardzo chciał porozmawiać na ten temat, może nie miał nikogo, komu mógłby się zwierzyć ze swojego sekretu, czy też problemu...? Prawdopodobnie uznał Cię za godnego zaufania... Albo po prostu - pojawiłeś się we właściwym miejscu i we właściwym czasie...
To się zdarzyło kilka miesięcy temu. Polowałem na zwierzynę w pobliskim lesie w Kraju Rzek, kiedy to trafiłem w dziwne miejsce. Ujrzałem budynek, przypominający skrzyżowanie piramidy i jakiejś budowli sakralnej... Nigdy wcześniej nikt mi nie mówił o tym, że coś takiego się tam znajduje... Toteż, niewiele myśląc, popędziłem zobaczyć, co to było... A więc i ciekawość przyczyniła się do mojej niedoli...

Offline

 

#15 2013-04-12 23:57:09

Ayamaru

Klan Kiyoshi

46933457
Zarejestrowany: 2013-03-29
Posty: 635
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shōton
Ranga: Elita
Wiek: 30

Re: Jezioro Płaczu

Naraz w mojej głowie pojawiło się milion pytań, postanowiłem jednak nie zasypywać nimi nieznajomego, co mogłoby przynieść skutek odwrotny do zamierzonego, a mianowicie dowiedzenia się jak najwięcej. Moja ciekawska natura nie mogła pozwolić czemuś takiemu obejść się bez echa.
A więc kluczem do rozwikłania tej sprawy jest tajemna świątynia w kraju rzek- próbowałem zapamiętać jak najwięcej szczegółów.
Mimo tego, że z każdym słowem pojawiało się więcej znaków zapytania, niż odpowiedzi, nie przerywałem mu jego opowieści. Dałem mu w spokoju wyrzucić z siebie to, co leżało mu na sercu, ale podejrzewałem, że to nie koniec historii.
-Pamiętasz coś jeszcze...?- spytałem, uważając przy tym, by nie wyjść na natrętnego i zbyt dociekliwego.

Offline

 

#16 2013-04-13 10:26:58

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Jezioro Płaczu

Mężczyzna spojrzał na Ciebie i po raz kolejny prychnął, jakby był rozjuszonym kotem. Musiało to wyglądać co najmniej dziwnie, biorąc pod uwagę jego wygląd i czarne znaki na ciele, które mimo wszystko upodabniały go do tego zwierzątka. Po chwili zmarszczył czoło, powodując delikatne opadnięcie brwi na oczy. Wszystko wskazywało na to, iż intensywnie myśli nad odpowiedzią. Widocznie, próbował sobie przypomnieć jak najwięcej szczegółów...
No pewnie że pamiętam. - odezwał się w końcu. - Przecież każdy pamiętałby dzień, który na zawsze zmienił jego życie, prawda? ... Wszedłem do środka, rozglądając się uważnie. Prawie nic nie widziałem, toteż szybko zaniechałem tej czynności. Szedłem po omacku, jednak nie miałem zamiaru wrócić... Coś mnie wciągało coraz dalej... Nawet nie wiem, jak to dotarłem do tej przeklętej sali, pełnej ognia i ... węży... - ucichnął, a znaki z jego ciała zaczęły powoli opuszczać jego ciało, chowając się pod materiałem bluzki.

Offline

 

#17 2013-04-13 11:02:39

Ayamaru

Klan Kiyoshi

46933457
Zarejestrowany: 2013-03-29
Posty: 635
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shōton
Ranga: Elita
Wiek: 30

Re: Jezioro Płaczu

Gdy nieznajomy wydał z siebie dziwaczny odgłos, nie zrobiło to już na mnie żadnego wrażenia. Czego, jak czego, ale tego akurat można było się po nim spodziewać. Jego wygląd i zachowanie tworzyły razem karykaturalny obraz człowieka, nie miałem jednak ochoty się z niego śmiać. Zamiast tego po raz kolejny w spokoju wsłuchiwałem się w wypowiadane przez niego słowa. Po chwili milczenia odezwał się, dało się odnieść wrażenie, że w jego głowie był tam kolejny raz, że to co przeżył, zostało wypisane w jego pamięć jakby niezmywalnym tuszem.
Nie zamykając oczu, wyobraziłem sobie wnętrze tej budowli, o której opowiadał mężczyzna. W moich fantazjach nie była ona przyjemnym miejscem do zwiedzenia, on jednak mówił, że jej aura była tak niesamowita, że nie można było się jej oprzeć. Tego nie potrafiłem sobie wyobrazić, ale chciałem dowiedzieć się, co to za uczucie.
Kiedy zakończył opis, dostrzegłem, że znaki na jego ciele powoli się zbiegały w sposób, jakby wszystkie zmierzały do jednego miejsca, gdzieś pod jego ubraniem. Podążałem za nimi wzrokiem, nie śmiałem jednak prosić nieznajomego o wyjaśnienia. Czyli te znaki nie są na jego ciele cały czas, coś nimi kieruje, tylko co?. Zastanawiałem się, czy to ta przypadłość kontroluje jego, czy wręcz odwrotnie.
-Nie odbierz tego źle, ale czy to "coś" właśnie się nie schowało? To znaczy, mam na myśli to- nie umiałem ubrać swych myśli w słowa. Po chwili namysłu dokończyłem- Czy to coś żyje?

Offline

 

#18 2013-04-13 11:15:19

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Jezioro Płaczu

Mężczyzna spojrzał na Ciebie z głupim wyrazem twarzy. Nie dało się bowiem jednoznacznie wywnioskować, co miała ona oznaczać. Jednak nie musiałeś zbyt długo czekać, aż dane Ci było się tego dowiedzieć. Twój rozmówca zerwał się bowiem szybko z mokrej ziemi i stanął tuż przed tobą. Rzeczywiście, był dobrze zbudowany i wyższy od Ciebie o głowę, wyglądałeś przy nim jak dzieciak. Tak czy siak, nie minęła kolejna chwila, kiedy się odezwał. A jego głos mógł zdradzać wszystko, tylko nie oznaki zadowolenia...
A skąd ja mogę wiedzieć?! Mówiłem Ci już, że nie wiem, co się ze mną dzieje! Ale jeśli tak Cię to ciekawi, to proszę bardzo! Sam się tam wybierz! Może znajdziesz kogoś, kto zdradzi Ci tajniki tej całej... klątwy! Życzę powodzenia! Tylko uważaj, bo zakładam, że nikt nawet nie spyta Cię, jaka jest twoja wola!

Ostatnio edytowany przez Straznik 2 (2013-04-13 11:17:01)

Offline

 

#19 2013-04-13 11:28:20

Ayamaru

Klan Kiyoshi

46933457
Zarejestrowany: 2013-03-29
Posty: 635
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shōton
Ranga: Elita
Wiek: 30

Re: Jezioro Płaczu

Wzdrygnąłem się na widok tej twarzy, jedyne, czego mogłem się po nim spodziewać, było to, że zrobi coś nieoczekiwanego. No i moje przypuszczenia stały się rzeczywistością, nie wiadomo w jakim celu pognał w moim kierunku, chyba tylko po to, by ukazać wyraźne różnice w naszych sylwetkach. Było to jednak trochę zastanawiające, gdyż zazwyczaj myśliwi nie są tak umięśnieni. Czyżby to te znaki, były źródłem jego siły?
Spodziewałem się otwartej konfrontacji, jednak to się nie stało. W zamian po chwili usłyszałem jego głos, wszystko wskazywało na to, że moje słowa nie przypadły mu do gustu.
Jego wypowiedź miała chyba na celu odstraszyć mnie od tego miejsca, ale skutek był zdecydowanie odwrotny- każde jego słowo wzbudzało we mnie coraz większą fascynację i ciekawość. Wtedy wiedziałem już- muszę udać się do Kawa no Kuni i odnaleźć tą przeklętą świątynię. Mimo lekkiego ukłucia strachu wiedziałem, że jeśli tego nie zrobię, moja ciekawość doprowadzi mnie do obłędu jeszcze większego, niż mężczyzny, z którym właśnie rozmawiałem. Moje motywy zmieniły się diametralnie- na początku chciałem się tam udać, by znaleźć sposób na ocalenie wariata, teraz jednak chciałem się przekonać, czy to wszystko jest prawdą, czy tylko bredniami pomyleńca.
-Wskaż mi zatem drogę, nic tu po mnie.

Offline

 

#20 2013-04-13 11:41:30

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Jezioro Płaczu

Mężczyzna spojrzał na Ciebie jeszcze dziwniej, rozszerzając oczy do granic możliwości, czemu towarzyszyło drastyczne uniesienie brwi. Następnie podparł się na bokach i wybuchnął donośnym, widocznie niekontrolowanym śmiechem. Dobrze, że padał deszcz, bo inaczej zapewne dane by Ci było odczucie na swej skórze paru kropel nieprzyjemnej substancji... (if you know what i mean)
Nie wierzę! Chyba postradałeś zmysły, synku. Taki brzdąc jak Ty...? I Ty chcesz się tam udać sam?! Chyba nie myślisz, że pozwolę Ci, żebyś zepsuł sobie całe życie...? - patrzył na Ciebie, oczekując odpowiedzi, ale że żadnej, poza twoją wciąż poważną miną, nie otrzymał, za chwilę kontynuował - Widzę, żeś jest niesamowicie uparty... No, ale jak widzisz, ja się jakoś nie palę, żeby Ci udzielić wskazówek... Noo... oczywiście sam możesz je ze mnie wydrzeć... siłą! - i znów dało się słyszeć donośny śmiech.

Offline

 

#21 2013-04-13 11:51:27

Ayamaru

Klan Kiyoshi

46933457
Zarejestrowany: 2013-03-29
Posty: 635
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shōton
Ranga: Elita
Wiek: 30

Re: Jezioro Płaczu

Słowa mężczyzny nie uderzyły mnie jakoś szczególnie, teraz stał się dla mnie jedynie źródłem informacji. Nie wiedział, na ile mnie stać. Wiedziałem, że nie uda się nic osiągnąć po dobroci. Dlatego też, nie czekałem długo i wykonując odpowiednie pieczęcie, stworzyłem 10 klonów techniką Bunshin no Jutsu, które błyskawicznie rozbiegły się po otoczeniu. Miałem nadzieję, że nie będzie wiedział, która wersja mnie, jest tą prawdziwą, nie wydawał się z resztą jakoś nadprzeciętnie inteligentny.
Pognałem ku najbliższemu drzewu, by schować się za jego konarem. Tak, miałem plan, ale musiałem pozostać w ukryciu w jego początkowej fazie.

Chakra: [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#22 2013-04-13 12:06:56

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Jezioro Płaczu

Mężczyzna rozdziawił nieco usta. Widocznie nie spodziewał się, że ktoś taki, jak Ty, będący połową z niego, przypuści na niego atak. I to jedynie w celu zdobycia informacji! Za chwilę uśmiechnął się pod nosem i skinął głową. Dobrze... Widzę, że ktoś tu jest w nastroju do zabawy! Podbiegł do pierwszego lepszego klona, po czym wpadł na niego z całą prędkością, wymierzając mu potężny cios w głowę, która powinna natychmiast odpaść od reszty ciała pod wpływem takiej siły. Mężczyzna roześmiał się, jednak już w następnym momencie zorientował się, iż to zbyt wcześnie, aby świętować. Twój przeciwnik rozeźlił się nie na żarty, kiedy ten rozpłynął się w powietrzu. Momentalnie jego ciało zakropkowało się czarnymi śladami, co nie wróżyło niczego dobrego. Po chwili dało się słyszeć ryk, po czym popędził on na grupę klonów, znajdujących się niedaleko twego drzewa, wpadając w nie, lecz i tym razem nie poczuł żadnego oporu. Niestety, i ten atak nie przyniósł oczekiwanego skutku. Miałeś szczęście, facet nie znał się na technikach NinJutsu...

Ostatnio edytowany przez Straznik 2 (2013-04-13 12:17:10)

Offline

 

#23 2013-04-13 12:36:07

Ayamaru

Klan Kiyoshi

46933457
Zarejestrowany: 2013-03-29
Posty: 635
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shōton
Ranga: Elita
Wiek: 30

Re: Jezioro Płaczu

Zza konaru drzewa słyszałem, jak mężczyzna rozprawiał się po kolei z każdym z klonów. Moje uszy doszedł też jego złowieszczy ryk, przypomniałem sobie jego słowa o utracie kontroli nad samym sobą. Wiedziałem, że gdy przyjdzie co do czego, nie zawaha się wykonać śmiertelnego ciosu. Bunshiny zapewniły mi wystarczająco dużo czasu, by wykonać kolejny krok planu.
Tym razem postawiłem na jedyną znaną mi technikę GenJutsu: Kasumi Juusha no Jutsu. Kolejny raz stworzyłem 6 klonów- 1 z nich pojawiło się u mojego boku, 5 z nich w koronie drzewa. Ruszyły do walki, zeskakując na ziemię i rzucając we wroga wyimaginowanymi kunai. Był otoczony.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Ayamaru (2013-04-13 12:40:01)

Offline

 

#24 2013-04-13 12:53:00

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Jezioro Płaczu

Facet wpadał w coraz większą wściekłość. Teraz już nie tylko ryczał, ale i każdy wykonywany przez niego ruch, zwieńczony był głośnym sapaniem. Zaczynał się miotać, coraz bardziej i bardziej. Wyglądało to zupełnie tak, jakby wpadł w coś w rodzaju amoku. Zdawał się bowiem nie wiedzieć, co się dzieje, a tylko rzucał się w każdym możliwym kierunku, zahaczając pięściami o kolejne klony, która od razu powracały do swojej nienaruszonej postaci. Nagle wrzasnął: Wyłaź tchórzu! Wiem, że to tylko jakaś tania sztuczka, ale ja się nie dam nabrać! Widocznie w końcu zrozumiał, że nie twoje twory nie mogą mu zbyt wiele zrobić, toteż stał w miejscu, z racji tego, iż nie miał za bardzo możliwości wydostania się z tego kręgu. Jednak nie oznaczało to, że będzie tam stał wieczność. Musiałeś się spieszyć, gdyż w każdej chwili mógl mu przyjść do głowy jakiś pomysł...

Offline

 

#25 2013-04-13 13:03:37

Ayamaru

Klan Kiyoshi

46933457
Zarejestrowany: 2013-03-29
Posty: 635
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shōton
Ranga: Elita
Wiek: 30

Re: Jezioro Płaczu

Znajdując się już pod powierzchnią ziemi za sprawą Shinjuu Zanshuu, przedostałem się 5 metrów pod jej powierzchnią za pomocą techniki Dochuu Eigyo, umiejętnie omijając korzenie drzewa. Jutsu to nie było możliwe do dostrzeżenia lub usłyszenia z powierzchni, dlatego nie obawiałem się, że mężczyzna przejrzy podstęp.
Klony walczyły dalej z moim przeciwnikiem, otaczając go skutecznie. To była moja szansa, nieruchomy przeciwnik był idealnie wyeksponowany na drugą część Shinjuu Zanshuu. Kiedy byłem bezpośrednio pod nim, moja ręka wystrzeliła nagle z ziemi, łapiąc go przy tym za nogę i wciągając pod ziemię na moje miejsce. Był uziemiony, bez możliwości oswobodzenia się. Jedynie głowa wystawała na powierzchnię, musiałem przecież go przesłuchać.
-Okej, teraz powiedz mi wszystko, co wiesz- "poprosiłem".

Chakra:
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#26 2013-04-13 13:21:50

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Jezioro Płaczu

Mężczyzna zaklął donośnie, będąc wciąganym pod ziemię. Wiedział bowiem, że z takich tarapatów nie da już rady się wyswobodzić. Gdy Ty byłeś już na powierzchni, a mężczyzna tylko ledwo wystawał z ziemi, spojrzał na Ciebie rozwścieczony. Kiedy jednak zadałeś mu pytanie, uśmiechnął się pod nosem w sposób, który po raz kolejny nadał jego twarzy irytującego, drwiącego wyrazu.
No i co, młokosie. Myślisz, że skoro podstępem udało Ci się mnie pokonać, to będziesz w stanie opanować tę przeklętą moc, która trawi moje ciało i duszę? Hahaha! Nic bardziej mylnego! Zobaczysz, Ciebie też dopadnie i razem będziemy gnić w tym gównie! Ale, skoro nalegasz, powiem Ci, którędy pójść. Widzisz tę ścieżkę? - kiwnął odrobinę głową, kierując ją w jego prawą stronę, odbijającą od jeziora. - Jeśli pójdziesz tamtędy, od razu znajdziesz się na drodze, przemierzającej Kraj Rzek. Nie zbaczaj z niej, dopóki nie znajdziesz dwóch sosenek, wyginających się w dziwaczny sposób i wręcz oplątujących się nawzajem. Wtedy musisz skręcić w lewo i iść tak długo, aż nie ujrzysz miejsca, które stanie się symbolem twej śmierci...

Ostatnio edytowany przez Straznik 2 (2013-04-13 13:25:26)

Offline

 

#27 2013-04-13 13:54:10

Ayamaru

Klan Kiyoshi

46933457
Zarejestrowany: 2013-03-29
Posty: 635
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shōton
Ranga: Elita
Wiek: 30

Re: Jezioro Płaczu

Pierwszy raz udało mi się użyć tej techniki w walce, musiałem przyznać, że efekt był całkiem imponujący. Odwołałem GenJutsu, wszystkie klony zniknęły w jednej chwili. Wiedziałem, że nie będą mi już potrzebne, mężczyzna tak szybko nie wydostanie się z pułapki.

Mimo uzyskania przeze mnie zdecydowanej przewagi, wariat dalej nie wierzył w moje możliwości. Fakt ten w połączeniu z jego irytującym wyrazem twarzy sprawił, że miałem ochotę wymierzyć mu potężnego kopniaka, prosto w nos. Na szczęście dla niego, skończył mi ubliżać i skupił się na drodze do świątyni, co powstrzymało mnie przed wcieleniem tego zamiaru w życie. Wskazał mi jedną ze ścieżek, powędrowałem za nią wzrokiem, nie widziałem jednak dokąd zmierza przez złe warunki atmosferyczne.

Słuchałem słów nieznajomego z jak największą uwagą. W przeszłości dużo rzeczy mi umykało, właśnie przez brak skupienia na słowach kogoś, kto tłumaczył mi drogę. Wiedziałem, że teraz instrukcję otrzymam tylko raz.

Gdy wydawało mi się, że mam już wszystkie potrzebne informacje, odwróciłem się na pięcie i ruszyłem w wyznaczonym kierunku. Po paru krokach przystanąłem jednak i odwróciłem się, spoglądając na nieszczęśnika uwięzionego w ziemi. Nie powinienem go tak zostawiać. Z drugiej strony, po jego oswobodzeniu, mógłby mi przeszkodzić, a znając jego szybkość, z łatwością by mnie prześcignął. Nie mogłem ryzykować.

Na szczęście po kilkunastu minutach spotkałem jakiegoś rybaka, któremu pogoda nie była wystarczająco straszna. Poinstruowałem go, jak uwolnić nieszczęśnika. Wyglądał na dobrego człowieka, ufałem, że spełni moją prośbę. Gnałem ile sił w nogach, zostawiając za sobą jezioro płaczu i nie oglądając się za siebie. Nie chciałem, żeby coś mnie zatrzymało na mojej drodze.

[z/t -> Kawa no Kuni [Kraj Rzek] » Sanktuarium przeklętej pieczęci]

Offline

 

#28 2013-04-14 15:03:32

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Jezioro Płaczu

Tenshi przybywszy na tereny Ame no kuni nie dziwił się nazwie krainy, deszcz kąsał niemiłosiernie, co nie tylko utrudniało podróż lecz również przyprawiało o białą gorączkę, nie lubił deszczu. Idąc z każdym krokiem zapadał się w rozmiękczoną deszczem okoliczną ziemię, wilgoć w powietrzu denerwowała go równie mocno, wilgoć którą potęgowała bliskość "morza" zwanego z nieznanych powodów jeziorem. Tenshi wpatrzony w jezioro rozmyślał nad tym co powinien począć w obecnej chwili, zdecydował iż powinien poszukać czegoś do roboty. Chłopak zaczął chodzić wokół jeziora szukając kogoś komu przydała by się pomoc.


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

#29 2013-04-14 16:15:00

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Jezioro Płaczu

Nowa Sesja - 1/15



Senju przebywał długie dystansy, aby dostać się tutaj. Do jeziora płaczu. Wędrując po okolicy zauważył dziwny kamień, który błyszczał. Podniósł go z zaciekawienia. Okazało się, że z jednej strony przyklejona jest do niego kartka. Tenshi przeczytał ją.

Kartka napisał:

Ten kamień jest własnością Gekido.

Zdziwiło to ciebie. Z pewnością facet nie wyrzuciłby własnego kamienia. Ale druga osoba, która chciałaby mu go oddać, lecz tylko podpisała go i pozbyła się dalej? Nie trzymało się to kupy. Może jednak należy oddać ten kamień właścicielowi, za pewną sumkę oczywiście.

Offline

 

#30 2013-04-14 16:23:57

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Jezioro Płaczu

Tenshi obchodząc jezioro dookoła stwierdził że jest to głupi pomysł i może powinien się zatrzymać, wtem zauważył dziwny kamień, na owym kawałku skały przyczepiona była karteczka informująca o tym kto jest jej właścicielem. Zdziwiło go bardzo iż kawałek skały posiada właściciela, mało kto podpisywał skały. Mimo to chłopak uznał iż ten kamień musi być ważny i zapewne sporo wart, myśl o łatwym zarobku ucieszyła chłopak'a któremu dość szybko kończyły się fundusze. Wracając do marszu wokół. "morza" chłopak myślał nad tym co zrobi, i ile zapłaci właściciel kamienia .


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

#31 2013-04-14 17:57:00

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Jezioro Płaczu

2/15



Senju zamiast od razu ruszyć wolał od myśleć. W końcu jednak postanowił posunąć się dalej w swoich działaniach. Kiedy już przebył kawałek terenu zauważył kilka malujących się domków. Czyżby znalazł małą wioskę? Może tutaj znajdzie właściciela kamienia? Nic nie było wiadome. Tenshi musiał spędzić dużo czasu, aby dowiedzieć się o istnieniu tej wioski. Przeszukanie jej wydawało się bardzo męczącym zadaniem, ale w sumie cel uświęca środki. Jeśli uda mu się ją przeszukać w krótkim czasie to zostanie mistrzem. Może istnieje jakiś sposób, aby przykuć uwagę wieśniaków?

Offline

 

#32 2013-04-14 18:05:13

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Jezioro Płaczu

Tenshi zmęczony długą podróżą nie chybnie doszedł do celu którym okazała się wioska, gdyby nie wizja zarobku chłopak wrócił by do szukania czegoś ciekawszego do roboty. Idąc przez wioskę rozmyślał jak najszybciej przekonać ludzi do pomocy, tym razem wesoła dekapitacja tłumu nie należała do najlepszych wyjść, liczył na to iż w jakiś sposób przyciągnie uwagę ludzi z wioski którzy mogą znać owego Genki'ego do którego należał kamień. Podróżując przez wioskę chłopak wpadł na pomysł, udał się do centrum wioski, aby tam stając na jego środku utworzyć z pali drewna wysoki podest który cały czas miał się poruszać.
-Hej, ludzie szukam Genki'ego, nie wie ktoś gdzie on jest, mam coś co chyba należy do niego. Pospieszcie się bo nie mam głosu jak prześcieradło i więcej drzeć się nie będę.-wykrzyczał chłopak licząc że zwróci tym na siebie uwagę.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

#33 2013-04-14 18:24:11

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Jezioro Płaczu

Chyba Gekido, a nie Genkiego

3/15



Dzięki Mokutonowi udało ci się zwrócić uwagę przypadkowych przechodniów. Po chwili zebrało się ich jeszcze więcej. Na twoje pytanie nie umieli jednak odpowiedzieć osobno.
-Gekido? To chyba ten co mieszka w tym tego...
-No na końcu lasku!
-A nie przy jeziorze? Lubię jeziora. Poza tym - on też.
-Nie ma tutaj Gekido, ale chętnie zobaczę więcej drewna!
-Może mieszka w leśniczówce? Tam mieszkają same patafiany.
-Lubię drewno!
-Gekido to syn mojej stryjecznej wujenki babci ciotecznej od strony szwagra wujenki mojej!
-Najbardziej heban!
-Ona mieszka z tym wiesz, tym Wieśkiem, co przypłynął z jakiejś innej prowincji.
-Jest taki gładki w dotyku...
Chyba nic nie zrozumiesz. Powinieneś jakoś uciszyć tłum. Inaczej nic z tego.

Offline

 

#34 2013-04-14 18:59:06

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Jezioro Płaczu

Tenshi widząc tłum i słysząc ich jakże niejednolitej odpowiedzi mimo to dowiedział się że ktoś z tej wioski lubi heban, choć nie wiedział do czego mu się to może przydać. Nie wiedział dlaczego powstrzymuje się jeszcze przed wesołą pacyfikacją tłumu, mimo to potrzebował więcej informacji, póki co wiedział że właściciel kamienia mieszka na krańcu lasu albo nad jeziorem i gdzieś tu jest jest jego daleka rodzina.
-No cóż albo podziała dyplomacja, albo pacyfikujemy, choć szczerze wolał bym tą drugą opcję.- zamyślony chłopak postanowił uspokoić nieco rozjuszony tłum.
-ludzie trochę ciszej, albo was spacyfikuję, a może dekapituje- wrzasnął licząc że tłum się uciszy- Wracając do mojego pytania kto wie gdzie jest Genki ?, jeszcze jedno dekapituje każdego kto będzie marnował mój czas-powiedział chłopak wyjmując katanę z pochwy.

Ostatnio edytowany przez Tenshi (2013-04-14 19:00:58)


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

#35 2013-04-16 17:47:36

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Jezioro Płaczu

4/15

(A to jest Gekido!)

Tłum patrząc na ciebie nie czuł się pewnie. Wiedziano, że ninja to mocne chłopy. Tak przynajmniej uważał, jeden z wieśniaków, który wygłaszał na twój temat bardzo pozytywne opinie. Kiedy jednak wyjąłeś broń zamilkli. Odezwał się jeden z facetów.
-No więc ten tego. W tym tamtym lesie całym mieszka sobie jeden koleś. Być może to ten twój Gekido, ale nie jestem pewien. Odnośnie ludzi - mieszka tam też całkiem spora gromada leśniczych, którzy nie lubią jak sam wpadasz na ich tereny. Dlatego nie pacyfikuj nas, bo będziesz musiał poradzić sobie z nimi.-powiedział.
-Ten przy jeziorze to świr, ale nie wiadomo jak się nazywa. Być możę to on. Zajmuje się kamieniarstwem, tyle o nim wiem.-dodała jakaś babka.
-A ten stryjeczny brat ciotki to Gienio, a nie Gekido, sory.
No więc - musisz wybrać. Decyzja po raz kolejny ciebie przerasta, ale chyba dasz sobie radę, co?

Offline

 

#36 2013-04-16 18:07:33

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Jezioro Płaczu

Chłopak słysząc tłum ucieszył się i schował katanę.
-Nic wam nie zrobię, nie martwcie się.-powiedział-A może jednak-dodał po chwili w myślach, nie był pewien gdzie się udać-Przydała by się technika której używał Akami, nie jestem pewien jak on mógł to zrobić, ale na pewno kiedyś mi się uda.-pomyślał chłopak, zdecydował się iść do lasu, tam miał największe szans ewentualnej obrony, jak postanowił tak zrobił, po kilku chwilach znajdował się w lesie, nie był pewien co powinien zrobić, ale wiedział, że powinien odnaleźć szybko Gekido. idąc po lesie chłopak wołał owego mężczyznę, właściciela kamienia, liczył na sowita zapłatę za wysiłek włożony w poszukiwania.


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

#37 2013-04-16 18:18:50

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Jezioro Płaczu

5/15



Tenshi po prostu zignorował rady i ruszył sam do lasu. Z pewnością mieszkańcy pomogliby mu, ale nie chciał, więc nie zrobili tego. Kiedy już dotarł do lasu natychmiast usłyszał gwizdy. Jego krzyki dały o sobie znać, poprzez wielkie echo. Nagle usłyszałeś czyjeś głosy.
-Gekido? Kto to Gekido?
-Może Młody? Nie, on stoi inaczej. Coś na "P".
-Nie wiemy o kogo ci chodzi? Ale zaraz. Czemu tutaj jesteś?
-To teren prywatny, nie można tutaj wchodzić.
-Staw się koleś, bo pożałujesz.
Chyba musisz coś zrobić, bo kolesie mogą przyjść pierwsi...

Offline

 

#38 2013-04-16 18:25:56

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Jezioro Płaczu

Tenshi słysząc słowa wiedział że jednak przydała by mu się pomoc, chłopak próbował wypatrzyć kogoś mimo to wiedział że nie ma raczej szans w otwartej walce.
-Na taką reakcję liczyłem- powiedział chłopak wychodząc z ukrycia-Nie wiem kim jest ten wasz "młody", ale możliwe iż mam jego własność, więc dajcie mi się z nim zobaczyć, albo wyjdźcie z ukrycia i spróbujcie mnie pokonać-nie był pewien reakcji "leśnych ludzi" którzy mogli go nawet zabić. Nie wiedział jaka będzie reakcja, "ludzi lasu", Tenshi starał się wypatrzeć postaci, bądź ruch wśród drzew. Położył ręke na katanie i czekał na to co miało się stać.


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

#39 2013-04-16 18:30:28

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Jezioro Płaczu

6/15



Ludzie lasu, czyli pseudo leśnicy zauważając ciebie po prostu nawiązali zwyczajną rozmowę. Pierwszy z nich odezwał się krótko.
-Słyszałem, że szukasz jakiegoś Gekido. Tak, wiem że to dziwne, ale to wiem. Niestety, nie powiemy ci kim on jest, ani gdzie się znajduje. Jest to jedna z tajemnic tego miejsca i nie otrzymasz odpowiedzi w taki sposób. Musisz ją zyskać inaczej.-powiedział.
-Możesz poszukać gdzieś indziej. Nawet nie jesteśmy pewni o kogo ci do końca chodzi, ale jeśli o Brata to nie ma mowy.

Offline

 

#40 2013-04-16 18:41:42

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Jezioro Płaczu

Chłopak który wszędzie szukał zagrożenia zdziwił się spokojną odpowiedzią leśniczych, którzy nawiasem mówiąc nie wydali mu się niebezpieczni.
-Skoro tak to przekażcie "Bratu" iż możliwe że mam jego własność choć nie jestem tego pewien, zapytajcie czy podpisał kamień, jeśli to on to zrozumie, o co chodzi.-powiedział spokojnie po czym udał się w drogę powrotną do miasteczka, przechodząc przez które poprosił kochającego drewno osobnika o pomoc w odnalezieniu chatki nad jeziorem w której mógł mieszkać Gekido. Następnie obaj udali się w tamto miejsce.


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
dvur-kralove-nad-labem.ebetonovejimky.cz grzejniki purmo wrocław płyty z tworzyw Kurs