Ogłoszenie


#81 2012-09-19 11:46:50

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Nie trudno było zauważyć, że mężczyzna uradował się szczerze. Można nawet, że tryskał radością. Jednym słowem - był szczęśliwy.
-Nie wiem, jak mam ci dziękować. Mam tylko nadzieję, że wyprowadzanie ataków, podstawy obrony i ogólnie branie udziału w potyczkach nie są Ci obce? Ach, byłbym zapomniał. Nie przedstawiłem Ci jeszcze twojego zadania. Chodzi o to, że (jak pewnie zauważyłeś) jestem w tym mieście raczej znany. co więcej, mam niezbyt dobrą reputację; to dlatego wszyscy w Karczmie udawali, że są po mojej stronie. Po prostu nie chcieli się mi narazić. Poza posłuchem wśród ludzi, zrobiłem sobie jeszcze wielu wrogów. Dlatego też postanowiłem, że najbezpieczniej będzie dla mojej rodziny, jeśli przeniesiemy się do innego kraju. Mam chody u ludzi w przystani, mają mi tam podstawić łódź za godzinę, o której celu nikt ma nie wiedzieć. Na pokładzie będą moje zaufane osoby, jednak, jak zdołałem się dowiedzieć od moich informatorów, nieprzyjaźni mi ludzie mają zamiar napaść na moją rodzinę w drodze na przystań. Dlatego chciałbym, byś dołączył do ekipy eskortującej moją rodzinę na łajbę. To jak?

Offline

 

#82 2012-09-19 11:56:59

Takai

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-09-13
Posty: 48

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Gdy zasugerowałem mu, że jest opcja, bym przyjął zadanie na swoje barki, na jego twarzy dało się dostrzec zadowolenie. Zanim przybliżył mi szczegóły misji, jaką dla mnie przygotował, w mojej głowie przewijało się tysiąc różnych scenariuszy. Większość z nich powiązana była bardziej lub mniej z działalnością przestępczą lub rabunkową.
Kiedy zaczął swoją przemowę słuchałem go bardzo uważnie. Nie chciałem mu jednak zdradzić, że będzie to moja pierwsza misja, więc jak zwykle przyjąłem minę osoby, która doskonale wie o co chodzi. Skupiłem uważnie swoją uwagę na jego słowach, ale mówił zbyt dużo, więc nie zapamiętałem dokładnie wszystkich informacji. Ogólny cel poznałem- eskorta rodziny na statek, szczegóły nie były zbyt ważne.
-Nie ma na co czekać, skoro łódź ma odpływać za godzinę, lepiej żebyśmy się pospieszyli.- powiedziałem i uprzedzając jego pytanie, dodałem-Tak, to znaczy, że podejmę się tego zadania

Offline

 

#83 2012-09-19 12:07:59

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Mężczyzna nie miał zamiaru zmarnować ani chwili. Wiedział bowiem, że za chwilę jego rodzina opuszcza dom, przez co narazi się na atak ze strony nieprzyjaciół. Krzyknął szybkie: Za mną! i ruszył pędem przed siebie, nie oglądając się za siebie. Najwyraźniej nie obchodziło go to, czy jego towarzysz biegnie za nim, wystarczyło mu to, że dostrzegał kątem oka twoją osobę. Mimo pozorów, jakie stwarzał swoja posturą, był w stanie poruszać się naprawdę szybko. Pewnie niejeden początkujący ninja mógłby pozazdrościć mu takiego tempa biegu. Zanim dotarliście do dzielnicy mieszkalnej, zauważyłeś, że szczupły facet, który był z tyłu, nie nadążał. Po chwili całkowicie straciłeś go z oczu, ale byłeś zbyt zajęty bieganiem, by się tym przejmować. W końcu dotarliście w tę część miasta, w której nigdy nie byłeś. I pewnie nie chciałeś iść. Wąskie uliczki, pełne brudnych dzieci, bawiących się kamieniami. Wysokie budynki skutecznie utrudniały przedostawanie się w to miejsce promieni słonecznych, przez co było tu strasznie ciemno. W końcu mężczyzna, za którym podążałeś zatrzymał się przed jedynym normalnie wyglądającym domem w tej okolicy.

[zt -> Miasto]

Offline

 

#84 2012-09-19 12:22:04

Takai

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-09-13
Posty: 48

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Boss puścił się biegiem przed siebie. Nie chcąc zostać w tyle od razu zrobiłem to samo, pozwalając mu prowadzić z prostego powodu, nie znałem drogi do jego domu. Widziałem, że co jakiś czas upewniał się, czy biegnę z nim, nie zwracając w ogóle uwagi na Chudego. Szczerze mówiąc ja też miałem go gdzieś, przez moment nawet zapomniałem, że nam towarzyszył. Kiedy odwróciłem głowę, zobaczyłem, że był bardzo daleko za nami. To było trochę zaskakujące, że koleś z takimi długimi nogami nie był w stanie nadążyć za niskim kolegą. W końcu straciłem orientację w terenie, gdyż wbiegliśmy na teren, na którym wcześniej nie byłem. Nie zdziwiłem się, że ominąłem to miejsce z daleko, było ta to część miasta przypominająca slumsy. Mój wyczulony węch dostarczał mi ogrom nieprzyjemnych zapachów. Nie miałem dużo czasu na zastanowienie się nad tym, gdyż właśnie dotarliśmy na miejsce. Był to dom niezwykle odznaczający się na tle pozostałych, widać było różnice społeczne pomiędzy jego mieszkańcami i całej okolicy. Nic dziwnego, że dorobił się wielu wrogów, niejeden pewnie mu zazdrościł. Postanowiłem poczekać na jego rodzinę na dole przed drzwiami wejściowymi, przy okazji wypatrując możliwych zagrożeń.

[zt -> Miasto]

Ostatnio edytowany przez Takai (2012-09-19 12:22:30)

Offline

 

#85 2012-09-19 15:43:25

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Przebudziłem się, bo poczułem, że coś zbyt wygodna ta podłoga. Jeszcze zanim otworzyłem oczy, poczułem coś dziwnego - czyjś ciepły oddech na mojej klatce piersiowej.  Co więcej, coś mnie delikatnie łaskotało. Coś jakby... włosy?! Otworzyłem ślepia i zobaczyłem, że leżę w łóżku. Gdzie w takim razie była Rin...? Wtem coś przejechało delikatnie po moim brzuchu. Zdębiałem! To była ona! Półnaga dziewczyna leżała ze mną w łóżku! Najpierw byłem bardzo zmieszany, jednak szybko udało mi się przyzwyczaić do tej sytuacji. Nie miałem zamiaru niczego zmieniać. A może prawie niczego. Czułem, że mam na sobie zbyt dużo ubrań, co powodowało, że nieco mnie uwierały. Pozbyłem się wszystkich, zostając w samych bokserkach i z obwiązanymi dłońmi. Przejechałem jedną z nich i po włosach Rin i pocałowałem ją delikatnie w czoło.

Offline

 

#86 2012-09-19 15:50:31

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Czułam się niezbyt dobrze. Kręciło mi się w głowie, zbierało mi się na pawia - ewidentnie przesadziłam z ilością alkoholu, który totalnie mnie ściął. Wcześniej, kierując się swoimi zasadami, nie skosztowałam ani razu tego trunku, a co za tym idzie - nie byłam przyzwyczajona do takiego stanu i zwyczajnie nie dawałam rady wytrzymać. A w dodatku niewiele pamiętałam, bo mój film się urwał po kilku głębszych. Powoli wracałam do siebie, ale raczej daleko było mi do świetności swojego stanu. Przestraszyłam się, wręcz podskoczyłam, kiedy coś, a raczej ktoś, dotknął mojego czoła w dość nietypowy sposób. Moje relacje rówieśnicze były bardzo zachwiane, bo urodziłam się w praktycznie martwym klanie, co nie dało mu możliwości na zawiązanie specjalnych znajomości. Nigdy nie przepadałam za Airando, na którym musiałam spędzić kilka lat swojego życia... Wracając - leżałam dość spięta na łożu, które nie należało do największych.

Offline

 

#87 2012-09-19 15:58:19

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Wyczułem ruch ze strony, na której spała Rin. Zdziwiłem się, gdyż myślałem, że śpi naprawdę twardo. Przez chwilę przysłuchiwałem się jej oddechom - chciałem w ten sposób odkryć, czy właśnie śpi, czy po prostu się nie rusza. Kiedy usłyszałem, że ruchy powietrza są zbyt płytkie, wiedziałem już, że się przebudziła. Postanowiłem jednak nie przerywać tej sytuacji, która (szczerze powiedziawszy) bardzo mi odpowiadała. Teraz już byłem pewien, ze ta dziewczyna nie jest mi obojętna. Zastanawiałem się, czy sam wszedłem do jej łóżka, czy może ona mnie zaprosiła. Przez to, że nic nie pamiętałem, gdyż widocznie byłem zbyt zaspany, nie mogłem się zorientować, czy jestem tu za czy wbrew jej woli. Pomyślałem, że może lepiej będzie, jak po prostu z nią porozmawiam. Odezwałem się miłym, cichym głosem, aby nie zaburzyć obecnej w pokoju ciszy i nie wystraszyć kobiety.
Śpisz...?

Offline

 

#88 2012-09-19 16:38:06

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Wylegiwałam się na łożu, prawie zasypiając. Nie otwierałam w ogóle oczu, a oddychałam nosem, gdyż katar mi już przeszedł. O kaszlu też mogłam już zapomnieć, aczkolwiek wciąż bolało mnie gardło. Tkwiłam w bezruchu, przynajmniej do czasu, kiedy Shinsaku się odezwał. Nie dało się ukryć, że nie spałam, dlatego się odezwałam. -Niee... - mój głos był bardzo zmęczony i dość długo ciągnęłam ostatnią samogłoskę. Czułam się dość dziwnie, kiedy leżałam z nim na jednym, w dodatku jednoosobowym, łóżku, w dodatku półnaga. Nie było to dla mnie codzienne, a tak w prawdzie to nigdy mi się to nie zdarzyło, poza obecną chwilę. Przelatywało mi milion myśli przez głowę, ponieważ nie pamiętałam wszystkiego, co się wydarzyło.

Offline

 

#89 2012-09-19 17:00:44

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Kiedy usłyszałem jej zmęczony głos, nie wiedziałem, czy mam kontynuować tę rozmowę, czy po prostu dać jej jeszcze trochę pospać. Pozostawiłem jej możliwość wyboru - po prostu nie odzywałem się. Jeśli zdecydowałaby porozmawiać - mogła zawsze odezwać się pierwsza. Kiedy tak leżeliśmy, zdałem sobie sprawę, że skoro nie pamiętam, jak znalazłem się w tym łóżku, to może również nie pamiętam, co w nim robiłem... Poczułem się dziwnie. Znałem tę dziewczynę dosłownie chwilę, a już byliśmy w takiej niedwuznacznej sytuacji. W sumie, nie miałem nic przeciwko. Nigdy wcześniej nie zawierałem żadnych poważnych znajomości, więc nietrudno zgadnąć, że i w takim położeniu nie znalazłem się nigdy. Od tego myślenia znów poczułem się nieco zmęczony, więc zamknąłem oczy i odpoczywałem, czekając na kolejną dawkę snu.

Offline

 

#90 2012-09-19 22:42:27

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

I nastała cisza, która szczerze powiedziawszy - byłam zdziwiona. Nie byłam jednak w stanie zbyt normalnie funkcjonować, wciąż robiłam wiele rzeczy wbrew własnym myślom i postanowieniom. A w dodatku ostro mnie suszyło w gardle, a w pobliżu nie było nic do picia. Cóż, musiałam o tym zapomnieć. Miałam coś innego teraz na oku, a dokładniej tego chłopaka, który niedawno kleił się do mojego czoła, na którym spoczywały roztrzepane włosy. Byłam trochę roztrzęsiona i jak już mówiłam - nie kontrolowałam wszystkiego, co robiłam. Nie mogłam tak dłużej leżeć, ponieważ nic się nie działo - Shinsaku siedział cicho, a z drugiej strony nie chciało mi się wstawać... I tak nie miałam się w co ubrać, żeby stąd wyjść. Nieznacznie zbliżyłam swoją głowę do chłopaka, dyskretnie i powolnie łącząc nasze spojrzenia ze sobą, z resztą, nie tylko. Dosunęłam swoje wargi do jego ust, zaczepiając go prawie niebolącym, bardziej żartobliwym, ugryzieniem jednym zębem w tę partię twarzy. Chwilowo nie puszczałam jego ust, patrzyłam mu tylko prosto w oczy.

Offline

 

#91 2012-09-19 23:40:34

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Ja również spożywałam chwilę, którą dane było mi przeżyć. Wsunęłam zwinnie ręce w okolice karku chłopaka, dosuwając swoje ciało do jego, nie przerywając przy tym dość przyjemnej dla mnie, i pewnie nie tylko, chwili. Rozkoszowałam się tym, co było mi dane, a pogłębiające się uczucie wywierało na mnie coraz większą presję. Nie mogłam się powstrzymać - pragnęłam więcej, a Shinsaku był w stanie mi to zapewnić. Równie powoli co wcześniej - zaczęłam się coraz bardziej wtulać w ciało chłopaka, obejmując go także swoimi nogami. Do najlżejszych nie należał, dlatego, aby uniknąć niepotrzebnych nieprzyjemności postanowiłam obrócić się na plecy, ciągnąc chłopaka za sobą, wciąż nie przerywając bardzo namiętnych pocałunków, których na chwilę obecną końca widać nie było...

Offline

 

#92 2012-09-19 23:58:35

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Emocje sięgały zenitu, czułam się jak w raju, kiedy to przyszło mi poznać od tej strony tego chłopaka. Nigdy nie czułam się w ten sposób, było to coś zupełnie innego i przede wszystkim... Przyjemnego! Właśnie tak! Chciałam, aby ta chwila nigdy się nie skończyła, powieki oczu powoli same mi się zamykały, a klatka piersiowa wypychała się do góry, dociskając mój biust w ciało Shinsaku, co dodawało temu wszystkiemu jeszcze większego napływu emocji. Byłam totalnie niedoświadczona w tych sprawach, a mimo wszystko jakoś się to układało. W sumie większość robiłam pod napływem silnych emocji. Zaczęłam osuwać się pośladkami w dół i w górę, wciąż próbując utrzymać kontakt między naszymi ustami, co powoli sprawiało mi trudności. Osuwając się po łóżku spowodowałam, iż moje majtki same powoli zwijały się w dół, ciągnąc po skórze chłopaka. Usta same coraz szerzej mi się otwierały, a głowa odchylała się do tyłu...

Offline

 

#93 2012-09-20 00:13:51

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Czułam się po prostu bosko, kiedy dochodziło do tego wszystkiego... Jakby po prostu los mi sprzyjał, kiedy do tego wszystkiego dochodziło... I stało się także to, czego obawiałam się przez połowę swojego życia, sama nie wiem czemu, gdyż było to wspaniałe uczucie. Nie miałam gdzie podziać rąk - same zeszły na poziom bioder chłopaka, dodając impetu do jego ruchów. Natomiast usta otwierały się coraz szerzej, a dźwięk z nich wydobywał się mimowolnie. Nie mogłam nad tym zapanować, a były to bardzo głośno wydawane oznaki życia, które spokojnie mogłyby wyciągnąć zmarłych z własnych grobów. Nogi coraz bardziej rozkładały mi się na boki, a głowa odchylała się jeszcze bardziej do tyłu, wypychając klatkę piersiową jeszcze bardziej do góry. Byłam tak wygięta, że moje piersi spoczywały na policzkach Shinsaku i wciąż, w dodatku nieustannie, się poruszały.

Offline

 

#94 2012-09-20 00:28:09

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Rozkładałam się coraz bardziej na łóżku, a nogi miałam już praktycznie rozłożone tak bardzo, jak tylko się dało. Jedną stopę opierałam o ścianę, a druga wisiała w powietrzu. Nagle moje głośne jęki ustały, a ja doznałam chwili odprężenia i relaksu, zdążyłam opaść na łoże, pozwalając chłopakowi robić swoje. Długo jednakże ten stan nie trwał, ponieważ znowu przeszło mnie to samo, równie wspaniałe, uczucie. Znowu zaczęły się te same dźwięki, które wydostawały się przez moje mocno rozwarte usta. Ledwo zdążałam łapać oddech, którego płytkość powodowała małe niedotlenienie mojego mózgu, przez co inaczej odbierałam wszystkie bodźce. -Więcej!! - zdążyłam w międzyczasie krzyknąć w stronę chłopaka, dalej delektując się tymi pięknymi uczuciami.

Offline

 

#95 2012-09-20 00:47:02

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Powoli kończyły się momenty przyjemności, którymi rozkoszowałam się do samego ich końca, ale ten za szybko się nie zbliżał. Mimo, iż Shinsaku zakończył swoją robotę, emocje wciąż nie opadały, a wręcz przeciwnie - jeszcze przez chwilę rozkoszowałam się tym, czego już nie było... Po chwili jednak wzięłam głębszy wdech i dalej leżąc na plecach, patrzałam się przed siebie, nieco spoglądając w dół, na swoje ciało. Byłam cała rozgrzana, co było nawet widać po zabarwieniu mojej skóry. Nietrudno się dziwić... Nagle poczułam coś dziwnego z miejsca, które niedawno należało do chłopaka. Kojarzyło mi się to tylko z jednym - toaletą, aczkolwiek trwało to duuużo wolniej. Nie mogłam obyć się z ciekawości i mój wskazujący palec powolnie poleciał w tamto miejsce, a wsadzenie go do środka, spowodowało nagłe wyprostowanie mojego ciała. Jednakże nie było to już to samo, brakowało tego wspólnego ciepła. Moja ręką powróciła do pierwotnej pozycji, ale zauważyłam na niej coś niepokojącego. Owy palec był nieznacznie przybarwiony na biało... Zawstydzona czym prędzej wytarłam go o pościel i próbowałam zapomnieć o tym zdarzeniu, próbując przypomnieć sobie te uczucie... A było to tak niedawno...

Offline

 

#96 2012-09-20 07:27:22

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Odprężałam się coraz bardziej, wciąż bardzo mocno wzdychając. Ten stan jeszcze nie chciał przejść, wciąż to czułam, ale nie było to tak samo silne jak poprzednio. Nie dawało tej samej rozkoszy, a wręcz przeciwnie - robiło nadzieję na więcej, dając tylko namiastkę tego wszystkiego, a to już nie było to samo... Jeszcze raz, ten ostatni, tej nocy, objęłam chłopaka rękami podobnie jak poprzednio, dość mocno się wtulając w niego i znowu łącząc nasze usta na tę samą, piękną chwilę. Widziałam, że chłopak już zasypiał, a w sumie też byłam mocno wycieńczona... Nasze wargi wciąż się stykały. Czułam każdy Twój oddech na sobie, aczkolwiek nie było to żadną przeszkodą, aby zasnąć.

Minęło kilka godzin...:
W końcu nastał poranek., wciąż śniłam i chwilowo nie miałam w planach się przebudzać. Leżeliśmy wciąż tak samo blisko, od czasu, kiedy się wtuliłam w ciało chłopaka... Śniły mi się różne rzeczy, które w większości dotyczyły Shinsaku, czyżbym się zakochała w nim? Nie potrafiłam odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ nie znałam takiego uczucia wcześniej, wiedziałam, że na pewno coś nas łączy.

Offline

 

#97 2012-09-20 13:15:28

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Po kilku godzinach snu, ocknąłem się w końcu. Pierwszym, co poczułem zaraz po przebudzeniu, było przyjemne ciepło, świadczące o bliskości ciała drugiej osoby. Powoli otworzyłem oczy i spojrzałem na śpiącą Rin. Przypomniałem sobie zdarzenia z minionej nocy i uśmiechnąłem się. Po chwili zwlekłem się z łóżka i przeciągnąłem. Szybko odnalazłem moje rzeczy, porozwalane po podłodze i założyłem je na siebie. Odszukałem też ubrania dziewczyny i zebrawszy je wszystkie, ułożyłem na łóżku w miejscu, gdzie sam przed chwilą leżałem. Pochyliłem się nad kobietą i pocałowałem na pożegnanie. Wybierałem się bowiem do miasta, aby zakupić jakieś artykuły, w celach śniadaniowych. Po tych wszystkich doświadczeniach zrobiłem się strasznie głodny.

[zt->Miasto]

Ostatnio edytowany przez Shinsaku (2012-09-20 13:16:46)

Offline

 

#98 2012-09-20 16:01:51

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

W końcu się obudziłam, ale nim otworzyłam oczy, zaczęłam się przeciągać na łóżku, ponieważ czułam, że Shinsaku już tutaj nie ma. Zanim wstałam zastanawiałam się w co się ubiorę, a dopiero po chwili zorientowałam się, że chłopak zebrał część moich ciuchów w jedno miejsce, a pozostałe prawdopodobnie znad jeziora przyniosła Aki, razem z tą dziwną kosą, bo leżały przy niej. Wstałam naga z łoża i zaczęłam zakładać swoją bieliznę , a dokładniej majtki, ponieważ nie chciało mi się zakładać stanika, który i tak nie nadawał się już rozmiarem na moje piersi. Z licznymi wspomnieniami z ostatniej nocy ubierałam spódnicę i koszulę, następnie dość dyskretnie budząc swojego pupila. -Idziemy. - powiedziałam i z rozmarzoną twarzą poszłam na miasto, uprzednio zamykając pokój, w którym została ta czerwona kosa.

[Rin zt -> Miasto]

Offline

 

#99 2012-09-22 11:48:08

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Po dość długiej przechadzce dotarliśmy w końcu do Karczmy. Tak szybko, jak tylko było to możliwe, przemknęliśmy przez lokal do naszego pokoju. Kiedy wszedłem przez uchylone uprzednio drzwi, pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to była ta przerażająca czerwona kosa. Wzdrygnąłem się; nie spodziewałem się, że ona tu będzie. Dopiero po chwili przypomniałem sobie, że Rin postanowiła sobie przywłaszczyć tę broń. Natychmiast przed oczami stanęły mi wydarzenia sprzed kilku dni, kiedy to się poznaliśmy. Rozpamiętując minione chwile, ściągałem z siebie przemoczone rzeczy, zastępując je niemal natychmiast innymi - suchymi, aby nie pozostać nagim na zbyt długi czas. Było mi bowiem potwornie zimno, lecz nie dałem po sobie tego poznać.

Offline

 

#100 2012-09-22 12:43:27

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Weszłam równo z Shinsaku do pokoju, w którym wciąż leżała ta czerwona broń, która wyglądała dość groźnie. Nie przejmując się nią zbytnio, zaczęłam robić to, co wyrzutek, czyli zmieniać ciuchy. Po tym jak ściągnęłam już koszulę, coś do mnie doszło.. *Przecież nie mam w co się przebrać! Długo się nad tym nie zastanawiałam - ściągnęłam resztę ubioru, siadając na łóżku i okrywając się pościelą. Mokre ciuchy leżały w nieładzie na ziemi, a Aki zasiadła gdzieś pod ścianą, patrząc oczyma w stronę drzwi. Wiedziałam, że niedługo będę musiała iść z nią na dwór, aby załatwiła swoje sprawy. Jednak nie miałam zbytnio w czym pokazać się na zewnątrz, dlatego na razie musiała wytrzymać.

Offline

 

#101 2012-09-22 15:51:45

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Choć wiedziałem, że zachowuję się trochę samolubnie, gdyż ze względu na brak suchych ubrań Rin nie mogła opuścić pokoju, postanowiłem go opuścić. Chciałem po prostu pobyć chwilę sam, pomyśleć o tych wszystkich wydarzeniach, które ostatnio miały miejsce i miały zmienić całe moje życie. Usiadłem w tym celu w głównym pomieszczeniu knajpy i zamówiłem zimne piwo. Obalając pierwszy kufel, oddałem się rozmyślaniom. Aż nie mogłem uwierzyć, że w tak krótkim czasie wydarzyło się tak wiele! W ciągu kilku dni przeżyłem niebezpieczną przygodę, poznałem kobietę mojego życia i być może zapoczątkowałem nowe pokolenie! Wiele myśli krążyło w mojej głowie. Nim się zorientowałem, w moim kuflu mogłem podziwiać jedynie przejrzyste dno. Podszedłem więc do lady, aby zakupić nieco więcej alkoholu.

Offline

 

#102 2012-09-22 17:54:44

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Kiedy tak sobie siedziałam - chłopak wyszedł. Miałam wtedy chwilę dla siebie, dlatego odkryłam się spod gorącej pierzyny i chwyciłam swoje ciuchy, następnie wyciskając z nich pozostałości wody, których o dziwo - już nie było. Oznaczało to tylko jedno, czyli mogłam się weń ubrać. Wykorzystując okazję, zrobiłam to i wyszłam przez te same drzwi, co Shinsaku, biorąc ze sobą Aki. Zeszłam na dół, wychodząc przez drzwi i siadając na ławce nieopodal, puszczając psa wolno, aby zrobiła swoje. -Wiesz gdzie mnie szukać. - powiedziałam do niej, udając się do środka i zachodząc do lady. -Duże, zimne. - powiedziałam do barmana, odbierając zamówiony towar i wychodząc jeszcze raz przez drzwi, tym razem z dużym kuflem zimnego piwa. Rozsiadłam się na ławce, kątem oka spoglądając na swojego pupila.

Offline

 

#103 2012-09-22 18:46:11

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Ledwo odszedłem od lady, odbierając kolejny kufelek piwa, gdy usłyszałem , że otwierają się drzwi knajpy. Kiedy zajmowałem swoje miejsce, spojrzałem w tamtą stronę i zobaczyłem gąszcz czarnych, prostych włosów, które mogły wskazywać tylko na jedną osobę - Rin. Nie wiedzieć czemu, nie odnalazłem w sobie ochoty zawołania jej, choć bardzo chciałbym chcieć to uczynić. Chyba rzeczywiście bardzo potrzebowałem takiej dłuższej chwili sam ze sobą. Dlatego też nie chciałem zmieniać składu tego ubogiego "towarzystwa". Co więcej, wydawało mi się, że dziewczyna też potrzebuje chwili wyciszenia, żeby pobyć jakiś czas w samotności. Zastanawiałem się tylko, czy kiedy mnie zobaczy, w jej głowie nie zrodzi się pomysł, że nie chcę z nią przebywać. Albo co gorsza, że wszystkie moje słowa, którymi ją uraczyłem, były tylko wynikiem chwilowej namiętności, a nie gwarancją stabilności i oznaką dojrzałości... Z takimi myślami zagłębiałem się w smak mojego trunku, nieznacznie chłodzącego moje dłonie.

Offline

 

#104 2012-09-22 18:52:36

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Siedziałam na dworze niezbyt ciepło ubrana, ogrzewając się jedynie ocieraniem dłoni. Było tutaj po prostu zimno, nie da się ukryć. Złapałam się nieco później za brzuch, obejmując go praktycznie w całości. Na mojej twarzy pojawił się uśmiech. -Ciekawe, czy pojawi się tam ta mała istotka.. - mówiłam sama do siebie, czasem tylko popijając stojącym nieopodal kuflem piwa. Głupotą było branie zimnego trunku w równie rokujące miejsce, ale wcześniej o tym nie pomyślałam. Zapijałam większość swoich myśli, zastanawiając się nad przyszłością. Nie chciałam robić tego na trzeźwo, ale kilka łyków piwa i tak wiele nie zmieniało... Siedziałam rozluźniona, nawet nie spoglądając na Aki.

Offline

 

#105 2012-09-22 19:00:03

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Nie miałem pojęcia, czy Rin siedziała w środku, czy przebywała aktualnie na zewnątrz. I tak nie mogłem myśleć w spokoju od momentu, kiedy zobaczyłem ją w lokalu... Dlatego też, kiedy tylko skończyłem pić moje piwo, poszedłem jej szukać. W sumie zdziwiłem się, kiedy nie zastałem jej wewnątrz. Zdawałem sobie bowiem sprawę z tego, że na dworze musi być teraz potwornie zimno. Ledwo otworzyłem drzwi wyjściowe, natychmiast ją zauważyłem. Obserwowałem ją przez kilka sekund, gdy pocierała sobie dłonie. Musiało być jej widocznie zimno. Podszedłem do niej i bez słowa przycupnąłem przy niej. Objąłem ją swoim prawym ramieniem i delikatnie pocierałem, by nieco ją rozgrzać. Wtem zdałem sobie sprawę, że jeżeli jest choćby najmniejsza możliwość, iż są to pierwsze chwile istnienia naszego wspólnego potomka, doszedłem do wniosku, że dziewczyna nie powinna spożywać alkoholu. Odezwałem się zatem do niej:
-Jesteś pewna, że alkohol jest dobrym pomysłem?

Ostatnio edytowany przez Shinsaku (2012-09-23 10:01:07)

Offline

 

#106 2012-09-23 10:52:54

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Kiedy tak się odprężałam - przyszedł Shinsaku. Piłam to piwo niezbyt zastanawiając się nad skutkami, do czasu, aż chłopak się nie odezwał. Trzymałam kufel oparty na kolanie, a kiedy skończyłeś mowę - wyślizgnął mi się z ręki i upadł na ziemię, rozbijając się. -Ups. Dodałam niezdarnie, dopiero później kontynuując. -Zapomniałam... Przepraszam. Czułam się podle, że chłopak przyłapał mnie na takim czynie. Brakowało mi słów, nie wiedziałam co zrobić... Co za wpadka. Patrzałam się na swoje dłonie, czując obrzydzenie i zniechęcenie do samej siebie. *Co ja zrobiłam.... Na mojej twarzy pojawiła się skwaszona mina, która dokładnie odzwierciedlała aktualny stan mojego umysłu.

Offline

 

#107 2012-09-23 14:02:25

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Nietrudno było zauważyć, że Rin strasznie się przejęła swoim zaniedbaniem. Poza jej miną i dziwnym spojrzeniem, zdradziło ją coś jeszcze. Musiała się bardzo zestresować, skoro nawet zdarzyło jej się wypuścić kufel z dłoni i komentując to całe zdarzenie jednym szybkim "ups". Nie mogłem sobie jednak wyobrazić, jak podle naprawdę się wtedy czuła. Wiedziałem jednak, że muszę ją jakoś pocieszyć, podbudować na duchu. Myślałem nad najlepszym sposobem, by przywrócić jej wewnętrzny spokój. Doszedłem do wniosku, że najlepiej będzie przekonać ją, że póki co nie popełniła żadnego strasznego uczynku. W tym celu postanowiłem powołać się na własną wiedzę, którą udało mi się posiąść parę lat wcześniej.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

-Nic się nie martw. Jeszcze za wcześnie, aby nasza możliwa mała istotka odczuła te kilka kropel. Po prostu, musisz... to znaczy, my musimy uważać na przyszłość. I już nie dopuścić do tej sytuacji -wciąż ją obejmując, uśmiechnąłem się do niej.

Ostatnio edytowany przez Masaru (2012-09-23 14:19:30)

Offline

 

#108 2012-09-23 14:16:27

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Siedziałam dość zestresowana, ponieważ cała ta sytuacja to była tylko moja wina... Nie wtulałam się w chłopaka, okazując skruchę swoim zachowaniem. To, co powiedział, podniosło mnie nieznacznie na duchu. A poza duchem, musiałam podnieść nogi, aby nie pokaleczyć sobie stóp i nie zalać obuwia śmierdzącym trunkiem, od którego musiałam powstrzymywać się w przyszłości. Dopiero teraz chwyciłam chłopaka na wysokości bioder, podsuwając się w jego stronę i odzywając. -Dobrze, że moje nieodpowiedzialne zachowanie niczego nie zrujnuje... Postaram się panować nad sobą. Jeszcze raz przeprosiłam Shinsaku za te pochopne czyny, dopiero później dodając. -Jak myślisz? Co nas czeka w przyszłości? Zapytałam, będąc ciekawa.

Offline

 

#109 2012-09-23 15:17:23

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Przez chwilę siedziałem w ciszy, zagłębiając się w przemyśleniach. Widziałem oczami wyobraźni nas razem, z trójką dzieci w domku, z którego istnieje bezpośrednie wyjście na plażę... Może jakiś pies, może masa wolnego czasu, który możemy poświęcać na budowanie relacji w rodzinie... Jednym słowem - idylla. Ocknąłem się z tych marzeń i odezwałem się:
Nie mam pojęcia. Mam jednak przeczucie, że życie szykuje dla nas coś specjalnego. I że żaden los nigdy nas nie rozdzieli. I zawsze będziemy razem, tylko dla siebie. Założymy szczęśliwą rodzinę i wszystko będzie tak, jak należy; jak tylko nam się zamarzy. Właśnie tak, wydaje mi się, że będzie wyglądać nasze wspólne życie. Ale jak będzie naprawdę? Zobaczymy... A Ty? Masz też jakąś wizję?

Offline

 

#110 2012-09-23 16:53:02

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Po swojej ostatniej wypowiedzi, podtrzymywałam ciszę, wciąż siedząc na ławce przy rozbitym szkle. Gdy Shinsaku się odezwał - z chęcią wysłuchiwałam jego słów, zastanawiając się nad podobną ideą. Kiedy skończył - zadał pytanie, więc musiałam się odezwać. -Przyszłość? - zapytałam. -A co to jest przyszłość? Czułam się niepewnie, kiedy kontynuowałam rozmowę, jednakże nie dałam się skrępować przez swoje uczucia. -Nie wiem jaka będzie przyszłość, ale mam swoje marzenia. Jedno z nich się spełniło. - uśmiechnęłam się, patrząc w stronę chłopaka, po chwili kontynuując. -Jeżeli coś, lub ktoś tam jest to chcę się tym zająć, licząc na Twoją pomoc. Kiedy zaczynałam, przejechałam delikatnie po swoim brzuchu. Chwilowo były to moje ostatnie słowa.

Offline

 

#111 2012-09-23 22:53:37

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Obserwując kobietę, moje serce drgnęło. Przejęta swoją rolą, troskliwie zajmowała swoją uwagę tym, czego istnienia jeszcze tak naprawdę nie była pewna. W tej sytuacji było coś magicznego. Postanowiłem nie przerywać tej niezwykłości moją paplaniną. Zamiast tego, wpatrywałem się w Rin jak urzeczony, śledząc każdy jej ruch, choćby najmniejszy.Byłem tym wszystkim tak urzeczony, że nie mogłem się napatrzeć. Starałem za wszelką cenę nie ruszyć się, nawet oddychając jak najbardziej płytko, aby przypadkiem jakimś swoim nieprzemyślanym działaniem nie zepsuć takiej chwili. Przez ten czas nic innego nie było dla mnie ważne. Świat mógłby się walić, a ja i tak dalej bym siedział na tej ławeczce i po prostu patrzył.

Offline

 

#112 2012-09-24 07:42:54

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Pojawiła się kolejna niezręczna cisza, która niewiele wyjaśniała. Byłam jednak jednego pewna - to, co czuję do niego to miłość. Bez dwóch zdań. Siedziałam wmurowana, wciąż głaszcząc się po brzuchu. Po chwili wpadł mi pewien pomysł do głowy. Chwyciłam dłoń chłopaka od tej ręki, którą mnie obejmował i delikatnie zjechałam nią na swój brzuch, odzywając się. -Być może tutaj jest twój potomek... Nic więcej nie mówiłam, próbując wczuć się w nastrój, który obecnie panował. Nie chciałam zepsuć niepotrzebnie tej chwili, dlatego oddychałam dość płytko, wciąż spoglądając w dół. Z jednej strony byłam ciekawa jak zareaguje chłopak na moje zachowanie.

Offline

 

#113 2012-09-24 10:17:21

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Siedziałem tak i napawałem się rozkoszą chwili, kiedy poczułem czyjś dotyk na mojej zabandażowanej dłoni. Rin prowadziła ją do miejsca, w którym być może niedługo będzie rozpychać się mały brzdąc. Dotknąłem jej brzucha i delikatnie masowałem. Nie wiedząc czemu, przeczuwałem, że rzeczywiście w tej chwili powstawało nowe malutkie życie. Nagle poczułem jakiś zimny powiew na swoim ciele. Zorientowałem się, że noc stała się bardzo zimna, dlatego też pomogłem dziewczynie się podnieść z ławki i chwyciłem jej lewą dłoń. Miałem zamiar zabrać ją z tego miejsca, gdzie łatwo mogła nabawić się choroby. Kierowałem nas do naszego pokoju w karczmie, gdzie moglibyśmy się ogrzać w różny sposób...

Offline

 

#114 2012-09-24 21:44:27

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Szłam za ciosem, którym prowadził Shinsaku. Gwizdnęłam tylko, aby Aki udała się za nami. Kiedy dotarliśmy już do pokoju - przypomniałam sobie o jednym. -Cholera! W moich słowach było słychać podenerwowanie. Po chwili dopiero kontynuowałam wypowiedź. -Muszę iść z Aki do weterynarza, totalnie wypadło mi to z głowy! Przepraszam... Mam nadzieję, że kiedyś się jeszcze spotkamy, musimy. - powiedziałam do chłopaka, w nerwach poprawiając włosy i podnosząc czerwoną kosę z ziemi, zaczepiając ją na barku, od strony pleców. Podeszłam w tym stanie do chłopaka, zbliżając nasze wargi jeszcze raz, aby w ten sposób dość czule się pożegnać. Wiedziałam, że to pilne, ale mogłam poczekać jeszcze chwilę.

Offline

 

#115 2012-09-24 23:55:32

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Nie miałem pojęcia, o co chodzi. Przed chwilą siedzieliśmy spokojnie na ławce, tylko we dwoje. Cały świat, jakby się zatrzymał, żebyśmy mogli na zawsze zachować tę chwilę w naszej pamięci. A teraz? Wszystko gnało na przód. "Teraz" zmienia się ciągle, nieustannie. Nie możesz go pochwycić, gdyż zaraz umknie Ci z rąk i zmieni w cokolwiek innego. Tak jak tym razem. Radość z bycia razem miała nagle zniknąć... Życie, które zostało niedawno tak bardzo odmienione, mialo wrócić do normalności? Nie wiedziałem, jak mam się zachować. Osoba, która stała się centrum mojego życia znów miała z niego zniknąć? I to tak nagle, bez żadnej rozmowy, czy wytłumaczenia. Poczułem się strasznie źle i samotnie, mimo tego, iż Rin ciągle była przy mnie. Czułem już bowiem, jakby była bardzo daleko...

Offline

 

#116 2012-09-25 07:49:28

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Czułam się nieco zestresowana, kiedy to musieliśmy się rozstać z powodu mojego pupila. Z pewnością i tak byśmy się jeszcze spotkali i to nie raz, ale pierwsze pożegnanie... To nie jest jednak zbyt miłe uczucie. Kiedy to nasze wargi już się rozłączyły, wyprostowałam się i zaczęłam mówić. -Taaak... Też to czuję. - chciałam uspokoić chłopaka, który najwyraźniej był równie zaniepokojony, co ja. -Z pewnością jeszcze nieraz się spotkamy. Po tych słowach, uśmiechnęłam się, dalej patrząc w stronę Shinsaku. Dokładnie obserwowałam mimikę jego twarzy, jeżeli ten nie chciałby nic powiedzieć... Trudno stwierdzić. Może zaniemówił? Nie wiem...

Offline

 

#117 2012-09-25 23:52:18

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Patrzylem na te dziewczyne, najblizsza mi osoba i czulem, ze jest kims innym, obcym. Nie wiedzialem, co sie zmienilo, czy moze to ja w jakis sposob zawinilem? Nie mialem pojecia, co jest powodem naszej rozlaki. Byc moze wspomniala mi o tym juz wczesniej, ale widocznie nie zanotowalem. Opuscilem wzrok. Nie moglem dalej katowac sie jej widokiem. Wiedzialem, ze za kilka chwil przyjdzie sie nam pozegnac, wiec chcialem, aby stalo sie to mozliwie jak najszybciej i jak najmniej bolesnie. Zdawalem sobie sprawe z tego, ze jesli szybko nie opusci pokoju, zastapie jej droge i bede blagal, aby mnie nie zostawiala. Ostatnia resztka woli powstrzymywalem sie od tego. Czulem nadciagajaca jak goraczka dawke bolesnych rozmyslan w samotnosci...

Wybaczcie brak polskich znakow - pisze z telefonu ; )

Offline

 

#118 2012-09-26 15:41:19

 Rin

Zaginiony

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 100

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Patrzałam na chłopaka dość nietypowym wzrokiem. Wiedziałam, że przyjdzie mi go za moment opuścić, przynajmniej na jakiś czas.. Nie chcąc już dłużej się dołować tą sytuacją, zmierzyłam w stronę drzwi, odzywając się. -Jak tylko załatwię sprawy z Aki - spotkamy się. Obiecuję. Po tych słowach spojrzałam chłopakowi prosto w twarz, uśmiechając się i ciągnąc za klamkę ręką. Chwilę wcześniej zabrałam wszystko z pokoju, więc mogłam wyruszać. Przekroczyłam próg drzwi i dalej idąc przez karczmę - wyszłam na dwór, a Aki za mną. Był to koniec kolejnego aktu mojego życia, który otwierał kolejny rozdział przeżyć - kto wie jakich? Dopiero się dowiem... Czułam, że będzie to coś nietypowego. Szłam chodnikiem, zastanawiając się nad tym, co będzie.

[Rin zt -> Miasto]

Ostatnio edytowany przez Rin (2012-09-26 15:42:36)

Offline

 

#119 2012-09-26 21:55:48

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Znowu zostalem sam. Pojawilo sie we mnie dobrze mi znane uczucie osamotnienia, ktore nieustannie towarzyszylo mi w pierwszych kilkunastu latach mojego zycia. Poczulem sie znowu tak, jakbym mial 10 lat i mieszkal ciagle w tej calej bambusowej puszczy. Dopiero teraz dotarlo do mnie, jak bardzo nie chcialem by kobieta odchodzila. Zdalem sobie sprawe, ze zycie w pojedynke nie jest dla mnie, przynajmniej juz nie. Mialem go dosc. Wiedzialem jednak, ze zanim zmienie swoje zycie, musze sie bardzo postarac, nauczyc sie wiele. Przeswiadczenie to zadecydowalo o tym, ze nie pobieglem za wychodzaca Rin. Zdecydowalem sie dobrowolnie na ten moment, dluzszy moment, samotnosci, majac nadzieje, ze i to doswiaczenie bedzie mi pomocne.

Offline

 

#120 2012-09-28 16:51:10

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Karczma "Złoty Kunai"

Lezalem na lozku dobre kilka godzin, nie robiac nic szczegolnego. Patrzylem sie w sufit i pozwalalem moim myslom swobodnie przeplywac przez moja glowe. Z poczatku trudno bylo przyzwyczaic mi sie do sytuacji, w ktorej znowu bylem sam. Nie bylo to doswiadczenie nowe, ale jednak, w jakis sposob, bylo mi ono obce. Widocznie zapomnialem juz o tym uczuciu, przedkladajac nad nie poczucie czyjejs bliskosci, ktore bylo mi niedawno dane poznac. Kiedy juz przywyklem, przypomnialo mi sie moje 'dziecinstwo', o ile mozna tak nazwac okres, w ktorym bylem malym chlopcem. Stanely mi przed oczami wszystkie chwile, w ktorych tak bardzo pragnalem czyjejs obecnosci, kiedy potrzebowalem poprzebywac z kims. Pamietam doskonale, ze ani razu nikt sie nie zjawil. Wtedy tez zdecydowalem, ze skoro ludzie nie chca do mnie przyjsc, to i ja nie bede zadawal sie z nimi. Dopiero teraz zauwazylem, ze z powodu durnego pomyslu samego mnie, bedacego brzdacem, sam skazalem sie na te lata tortur w samotnosci. Zdalem sobie sprawe, jakie glupio bylo wtedy moje myslenie - przeciez skoro nikt nie wiedzial o moim istnieniu, to nikt nie mogl stac sie moim kumplem, czy nawet przyjacielem. Wczesniej jednak nie bylem w stanie tego pojac. Dopiero teraz, kiedy sie wyciszylem i skupilem na swojej przeszlosci, bylem w stanie wyciagnac wlasciwe wnioski. Aby przyciagac ludzi, sam musze dac sie przyciagac, szukac z nimi kontaktu, chciec, ale tak naprawde, przebywac z nimi.

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Kwestionariusz