Ogłoszenie


#361 2014-12-09 18:35:48

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto

Zadanie, które miał wykonać zbliżało się do końca. A co za tym idzie również jego zapłata zbliżała się do niego wielkimi krokami. Pozostało jedynie wytrzeć w niektórych miejscach i można było zameldować zakończenie swojej pracy. W sumie nie była taka zła. Spodziewał się czegoś gorszego a tu takie miłe zaskoczenie. Gdy już skończył ustawiać ostatnie wyposażenia pokładu na swoje miejsca ruszył w kierunku schodów aby poinformować kapitana o rezultatach swojej pracy. Odłożył wiadro i mop przy ścianie pokładu i poszedł ku wyjściu na górny pokład. O dziwo spotkał kapitana, który właśnie schodził na dół. Był pod wrażeniem efektu pracy jaką wykonał Zangetsu. Uchiha był zadowolony z pochwały i mógł wreszcie otrzymać swoją nagrodę. Jednak okazało sie, że musi pójść z kapitanem do jego kajuty a to był zły znak.

Otóż dźwięki stłuczenia czegoś w jego kajucie słyszał w sumie jedynie Zangetsu i jako jedyny zauważony przez kapitana spoglądał na to pomieszczenie. Był w sumie jedynym podejrzanym gdyby okazało się, że coś zostało zniszczone. No nic. Spróbuje jakoś wybrnąć z tej sytuacji. Postanowił ruszyć ok. dwa metry za kapitanem, ale nie zaszedł daleko. Otóż zatrzymał go wściekły krzyk jego pracodawcy, który prawdopodobnie zobaczył to co się stało w jego kajucie. Zangetsu postanowił wyjść na zewnątrz i poczekać aż kapitan wyjdzie ze swojej kajuty. Może nie jest tak jak sobie myśli członek Yugure.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#362 2014-12-10 21:27:49

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Miasto

#11


   Zangetsu poszedł na górę za swoim chwilowym przełożony. Kiedy usłyszał jego krzyk stwierdził, że lepiej będzie jak poczeka na niego na zewnątrz. Wolał nie kojarzyć się z tak przykrym doświadczeniem. Chociaż sam nie wiedział co tam się mogło wydarzyć, miał pewne przypuszczenia. Czy były one prawdziwe? Kapitan ze złością na twarzy wyszedł z kajuty, w rękach trzymał kawałki jakiejś potłuczonej wazy. Stanął na środku i głośno powiedział, tak aby każdy z pracujących go usłyszał. Jego głos się trząsł i był bliski załamania.
   Te dwie społeczne mendy ukradły mi wszystkie pieniądze i uciekły przez okno. Był to hajs, którym miałem wam zapłacić. Trzeba ich znaleźć i tu przyprowadzić, przy okazji będzie można porządnie otłuc im mordy. Kto ich tu przyprowadzi dostanie premię. Ruchy panowie. Nie mogli daleko uciec. - Im dłużej mówił tym większej pewności nabierał. Na końcu mówił już jak rasowy polityk. Ekipa nie była zadowolona z obrotu sprawy. Rzuciła wszystko co robiła i zaczęła wykrzykiwać przekleństwa w stronę złodziejów a także kapitana. Szybko się jednak zreflektowali, że krzykami i złością dzieci nie nakarmią. Nawet jakby za karę tłukli ich pracodawcę nadal pozostali by bez grosza. Chcąc nie chcąc musieli odnaleźć tą dwójkę i odebrać ich pieniądze. Wybiegli z kutra i rozbiegli się po nabrzeżu w poszukiwaniu swojej zapłaty.

Offline

 

#363 2014-12-10 21:46:56

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto

Zangetsu poczekał na to co zrobi jego pracodawca a następnie zaczął przyglądać się całej sytuacji. Na początku myślał, że cała kajuta kapitana została zdemolowana a Ci dwaj idioci uciekli chcąc zrobić psikusa. Jednak było gorzej niż przypuszczał. Otóż Ci dwaj włamali się do kajuty a następnie okradli kapitana ze wszystkich pieniędzy a co za tym idzie wszystkich pracowników również. W sumie dobry sposób na szybki zarobek. Zapewne Zangetsu zrobiłby podobnie, ale teraz znajdował się w tej gorszej sytuacji. Dość wyraźnie słyszał co powiedział kapitan do wszystkich, nie trzeba było mu powtarzać dwa razy.

Postanowił zrobić to samo co reszta załogi. Opuścił wodną jednostkę i udał się na nadbrzeże w celu rozejrzenia się czy przypadkiem gdzieś się nie zatrzymali. Nie wybiegł jak reszta, normalnym tempem zmierzał w głąb lądu rozglądąjac się na wszystkie strony. Musiał myśleć jak złodziejaszki dlatego rozglądał się po wszystkich ciemnych zaułkach, dostępnych kryjówkach oraz pobliskich straganach. Zapewne już troche jej wydali, bynajmniej zrobiłby tak młody Uchiha. Nie podobało mu się to, że po skończonym zadaniu musiał uganiać się za swoją zapłatą. Daleko uciec nie mogli więc musieli być gdzieś w pobliżu dlatego Zangetsu skupiał się bardziej na terenach przy wodzie niż tych znajdujących się w głębi miasta.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#364 2014-12-10 21:59:17

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Miasto

#12


   Wszyscy w mgnieniu oka zniknęli z pola widzenia Uchihy, który dosyć spokojnym krokiem zaczął chodzić dookoła i rozglądać się czy przypadkiem nie ma ich gdzieś w pobliżu. Pomimo dokładnych obserwacji nigdzie ich nie było. Raczej nie chowali by się w miejscu w którym można by ich dostrzec z łodzi. Pomimo to Zangetsu kierując si zasadą, że złoczyńca zawsze wraca na miejsca zbrodni nie oddalał się daleko od linii brzegowej.
   Chodził i chodził. Starał się wypatrzeć gdzieś dwójkę kolegów pośród tłumu. Liczył, że może wydają już swoją małą fortunę na jakieś zbędne przedmioty przy straganach. Zaglądał też do różnych kryjówek, ale na jego nieszczęście złodziejów nie było nigdzie w pobliżu. Musiał wymyślić coś nowego albo liczyć na łut szczęścia. Nie musiał wybierać pomiędzy tymi dwoma gdyż szczęście samo do niego przyszło. Usłyszał donośny krzyk: Wracać tu zawszone gnojki! I tak nie uciekniecie! - W odległości ok. 50 metrów w jego stronę zmierzała poszukiwana dwójka. Na ogonie mieli jednego z osiłków, który najwidoczniej wypłoszył ich z kryjówki.

Offline

 

#365 2014-12-11 20:11:05

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto

Zangetsu próbował wszystkiego co mu wpadło do głowy. Nie mogli daleko uciec więc musieli być gdzieś w pobliżu więc znalezienie ich nie powinno zająć dużo czasu oraz nie powinno należeć do najtrudniejszych zadań. Okazało się jednak inaczej. Nigdzie nie mógł znaleźć tych dwóch złodziejaszków co zaczęło go strasznie irytować. Równie dobrze mógł się gdzieś zaszyć i poczekać aż ktoś z pozostałych da jakiś wyraźny znak odnalezienia ich. Jednakże los chciał inaczej i do uszu Uchihy dotarł krzyk pewnego mężczyzny. Okazało się że tamten jegomość wypłoszył tych dwóch idiotów z ich kryjówki co było bardzo korzystne dla Zangetsu.

Ruszył od razu w tamtym kierunku aby dokładnie przypatrzeć się sytuacji i włączyć się w odpowiednim momencie. Zastanawiało go to czy jakby sam przyprowadził tych dzieciaków to dostałby jakiś bonus. Równie dobrze mógł ich złapać, wziąć malutką część i zwrócić resztę kapitanowi, który i tak go wynagrodzi. Zyskałby w ten sposób mały bonus. Jednakże to tylko wymysły młodego umysłu a na razie pozostało dogonić tamtą dwójkę.

Nie podawałem szybkości gdyż... nie wiem czy jest teraz potrzebna


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#366 2014-12-13 22:23:42

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Miasto

#13


   Cała sytuacja została zauważona, przez całe zgromadzenie i teraz ludzie robili miejsce dla biegnących. Nit nie chciał się w to plątać. Z takich rzeczy później wynikają same kłopoty. Zangetsu z drugiej strony postanowił podejść bliżej aby lepiej widzieć, co spowodowało to, że teraz był właściwie na środku drogi. Na wprost niego biegła dwójka złodziejów a za nimi podążał jeden z osiłków. Zamieszanie na targu na pewno już za chwilę sprowadzi tu resztę załogi. Krótka przygoda tych dwóch chłopców na pewno się zakończy. Pytanie tylko w jaki sposób.
   Zauważyli już, że zostali złapani w potrzask. Z jednej strony ogromny mężczyzna a z drugiej mniejszych rozmiarów członek organizacji Yugure. Szkoda, że ta dójka nie wiedziała do czego zdolny jest ten chłopak. Wtedy z pewności zmieniłaby swoje plany. W tym jednak wypadku. Z dwojga złego postanowili kontynuować bieg i w jakiś sposób przedrzeć się przez Zangetsu. Obydwoje szarżowali prosto na niego [szybkość: 60]. Jeden jednak ewidentnie wysunął się na czoło i szykował się do ataku. Widać, że nie wiedzieli jak się walczy. Za wszelką jednak cenę starali się wyjść z opresji. Kiedy był już wystarczająco blisko zadał prosty cios [szybkość/siła: 60/40].

Offline

 

#367 2014-12-14 15:17:01

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto

Zangetsu zainteresowany tym co może się wydarzyć udał się na miejsce zamieszek. Czuł się dziwnie gdy zauważył jak ludzie schodzą na boki robiąc tym samym miejsce na środku dla chłopaka. No nic, dobrze, że w sumie pomagają a nie walają się na środku utrudniając przy tym wszystko. Dopiero po chwili młody Uchiha zorientował się, że tak naprawdę to On był teraz jedyną przeszkodą dla uciekających złodziejaszków. W tej chwili w jego głowie był mętlik, nie wiedział co dokładnie zrobić. Napastnicy poruszali się dość szybko więc szansa na zrobienie jakiegokolwiek uniku odpadała. W dodatku nie zanosiło się na to, że mężczyzna, który ich goni nagle przyśpieszy i ruszy do pomocy. Pozostało tylko jedno, potraktować ich ogniem, ale w taki sposób aby byli w stanie dojść o własnych siłach na pokład statku.

Po kilku sekundach Zangetsu wiedział już co zrobić, włączył do gry swojego sharingana i czekał na ciąg dalszy przedstawienia. Przeciwnik zbliżał się dość szybko, ale nadal spory dystans ich dzielił więc miał czas na wykonanie pieczęci. Sięgnął po najsłabsze jutsu w jego arsenale tylko po to aby spowolnić ich na trochę, równie dobrze mógł ich potraktować z kunaia, ale to zostawił sobie na plan B. Nie tracąc czasu uformował potrzebne pieczęcie [składanie pieczęsci=72] a następnie po zebraniu odpowiedniej ilości chakry oraz odpowiednim zbliżeniu się do niego, wystrzelił w ich stronę 10 ognistych pocisków [szybkość/siła jutsu=47/78] mając nadzieje, ze to ich zatrzyma chociaż na trochę.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Zangetsu (2014-12-14 16:27:16)


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#368 2014-12-14 17:33:00

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Miasto

#14


   Dwójka złodziejów znalazła się w potrzasku, pomiędzy Zangetsu i tym kolesiem co był z tyłu. Postanowili przebić się przez chłopaka siła. Ten jednak postanowił, że ich nie przepuści i już zawczasu przygotował odpowiednią technikę. W momencie gdy pierwszy z nich był już odpowiednio blisko wypuścił w jego stronę 10 ognistych pocisków. Ten całkowicie się tego nie spodziewał. Kiedy zobaczył ogień lecący wprost na niego próbował się zatrzymać, przez co wpadł w niego jego kolega.
   Nieszczęśliwy zbieg wypadków sprawił, że nie był on w stanie uniknąć tego ataku. Wszystkie 10 pocisków trafiło w cel. Obrażenia nie były ogromne, gdzieniegdzie tylko poparzona skóra, albo uszkodzone ubranie. W kilku miejscach nawet zaczynało się palić. Ale szybko zostało ugaszone przez właściciela. Tłum dookoła był jednocześnie zdziwiony i przerażony umiejętnościami Uchihy. Najwidoczniej rzadko widuje się tutaj ninja. Nawet osiłek, który dogonił już leżących chłopców. Zatrzymał się w bezpiecznej odległości aby nie wchodzić mu w paradę. Ściganie zaczynali się powoli podnosić, ale nie wykazywali już ochoty do dalszej gonitwy.

Offline

 

#369 2014-12-14 18:25:11

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto

Śmiało można stwierdzić, że szczęście sprzyjało chłopakowi. Na początku przyjmował założenie, że to ich tylko zatrzyma na chwilę a potem będzie mógł sobie porzucać kunaiami w nich. Jednakże los chciał inaczej i udało mu się na stałe ich zatrzymać. Zdziwiło go lekko zachowanie tutejszych mieszkańców. Patrzyli się na niego jakby pierwszy raz widzieli NinJutsu w akcji. Trochę dziwnie, ale starał się tym nie przejmować. Teraz wystarczyło tylko wziąć to co ukradli oraz ich samych zaprowadzić do kapitana, on już się z nimi upora. Rozejrzał się jeszcze chwilę i zdezaktywował swojego sharingana.

- Wstawajcie, idziemy do kapitana. - Powiedział to zniżając się do ich poziomu wysokości po czym znów stanął na wyprostowanych nogach. Do portu wcale nie było tak daleko, ale przydałoby się aby ktoś z pracowników pomógł mu ich dostarczyć na statek. Owszem mógł to sam zrobić ale gdyby Ci ze chcieli znów uciec... Byłoby nieciekawie. Spojrzał na mężczyznę, który ich tu wcześniej przegonił i odezwał się do niego.
- Ty! - wskazał palcem po czym kontynuował - Pomożesz mi ich dostarczyć na statek, w porządku? - Zapytał dość kulturalnie aby nie wzbudzać jakichś podejrzeń i nie wywoływać negatywnej atmosfery.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#370 2014-12-14 18:36:53

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Miasto

#15


   Wszystko poszło według planu młodego Uchihy. No może nie planował, że uda mu się to tak szybko, ale był zadowolony z efektu swoich działań. Pomimo dziwnej atmosfery panującej dookoła, postanowił zająć się złodziejami i dostarczyć ich na statek. Postanowił także upewnić się, że nie spróbują znowu uciekać i poprosił osiłka, który wypłoszył ich z kryjówki o pomoc.
   O-oo-oczywiście. - wybełkotał. Później lekko spięty podszedł do stojących już na nogach chłopaków. Swoimi dużymi rękoma nie miał problemu złapać dłoni złodziejów i wykręcić ich im za plecami. Obydwoje w pochylonej pozycji musieli iść tam gdzie zaciągnie ich aktualny pan. - Ekhm. - odchrząknął jakby bał się przerywać myślenie Zangetsu. - Zaprowadzę ich na statek. - powiedział po czym zaczął pchać pojmanych w stronę miejsca gdzie czekał już na nich kapitan.

Offline

 

#371 2014-12-14 18:51:18

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto

Mężczyzna zgodził się aby pomóc chłopakowi. Pomijając fakt, że wyglądał na przestraszonego oraz na początku trudno było mu wydusić z siebie jakiekolwiek słowo, postanowił zaprowadzić ich na statek. W sumie powinno pójść od teraz jak z górki a jeżeli zdecydują się coś wywinąć można ich postraszyć ogniem. Po tym jak mężczyzna szturchnął złodziejaszków Zangetsu ruszył tuż za nim mając oko na wszystko co się dzieje dookoła. Nie reagował zupełnie na to co robią ludzie, jeżeli patrzą z przerażenia to trudno, jeżeli patrzą ze zdziwienia to też trudno. Dla niego liczyła się tylko zapłata za odwaloną fuszerę.

Powoli zbliżali się do jednostki wodnej więc rozmowa z kapitanem nie powinna zająć długo czasu przez co Zangetsu bedzie mógł ruszyć dalej. Już po głowie snuły mu się kolejne plany dotyczące jego kształcenia, aczkolwiek zastanawiał się czy sprawdzić jaka panuje sytuacja w Hidari. W sumie niedawno się stamtąd wyrwał więc powrót chyba nie będzie najlepszym rozwiązaniem. Dawno też nie otrzymał żadnej wiadomości od Kazunariego, to też było dziwne. Jednakże teraz najważniejszą rzeczą było zaprowadzić tych dwóch przed oblicze kapitana.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#372 2014-12-14 19:18:05

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Miasto

#16


   Teraz wszystko szło już zgodnie z planem. Zangetsu zanurzył się we własnych rozmyśleniach o przyszłości kiedy jego, można by powiedzieć, przydupas prowadził złodziejów, prawie że na skazanie. Do kutra nie było daleko, dlatego już po krótkiej chwili zostawili za sobą tłum, który podszeptując i jeszcze co chwila zerkając na czwórkę, która odeszła, wrócił do swoich poprzednich zajęć. Na kutrze stał tylko kapitan, który z daleka zobaczył zbliżającą się grupkę. Na jego twarzy nie widać było radości, a raczej zimną satysfakcję z tego, że udało się schwytać  tą dwójkę.
   Który z was ich schwytał? - krótko spytał. Zanim Zangetsu zdążył w ogóle pomyśleć o tym aby się przyznać, osiłek odpowiedział: To on, kapitanie. Ja tylko ich przyprowadziłem.
- Dobrze, wejdź z nimi do mojej kajuty i ich pilnuj ja się tylko rozliczę z tym młodym gadułą i się nimi zajmiemy. - na twarzach złodziejów pojawił się grymas strachu. Nie mogli jednak nic zrobić, przeciwko ogromnemu mężczyźnie który siłą wepchnął ich do kajuty, którą poprzednio okradli.
   Świetna robota. Cieszę się, że mogłem zatrudnić takiego świetnego pracownika. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś załapiesz się na jakąś robótkę. Jak byś mnie szukał to często organizuje takie robótki w różnych portach. Może jeszcze się kiedyś spotkamy. - Najwidoczniej zapomniał jak jeszcze kilka godzin temu narzekał na młodego Uchihę. Ten jednak wykazał się cechami, które ewidentnie spodobały się kapitanowi. - Poczekaj chwilę wezmę tylko twoje pieniądze i już nie będę Cię zatrzymywał. - Po tych słowach wszedł do swojej kajuty wziął z niej pieniądze, które wręczył członkowi Yugure. - Jeszcze raz dziękuję za wszystko. - powiedział i zamknął za sobą drzwi kajuty. Z wnętrza po chwili słychać były krzyki. Prawdopodobnie złodziejów spotkała odpowiednia kara.

#koniecsesji

Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2014-12-14 19:18:49)

Offline

 

#373 2014-12-14 21:57:27

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto

Zangetsu nie zwracał uwagi na szepty dochodzące z oddalającej się grupy ludzi, który widzieli całe widowisko. Go interesowały tylko i wyłącznie pieniążki. Powoli zbliżali się do statku a mieszkańcy, którzy chwilę temu jeszcze stali i szeptali miedzy sobą wrócili do swojej codziennej pracy i zachowywali sie tak jakby nic tutaj się nie wydarzyło. Bo tak naprawdę nic ciekawego się nie wydarzyło, drobne porachunki nieznajomych, trochę ognia i w sumie tyle. Wchodząc na pokład sprawy formalne, czyli wytłumaczenie w jaki sposób dali się złapać, Zangetsu pozostawił swojemu pomocnikowi. On tylko czekał na pochwałę i zapłatę. Długo w sumie czekać nie musiał, kapitan po tym jak skończył rozmawiać z osiłkiem, który przybył z nim, podziękował Zangetsu za pomoc oraz zapłacił mu tak jak obiecał. Młody członek Yugure jedynie kiwnął głową i odszedł, dalej zwiedzając świat stając się jednocześnie silniejszym ninją. Postanowił zagościć do pobliskiej wioski w swoim kraju, która znajduje się niedaleko Hidari. Las, który tam sie znajduje jest idealny do tego by rozpocząć jakiś trening.

[z/t -> Las Nara]


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.ninjaclanwars.pun.pl