Ogłoszenie

#1 2012-01-25 20:26:31

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Tereny Zettou


     Na terenie całej wysypy wilgotność powietrze jest o wiele większa niż w przeciętnej krainie. Widok mgły jest na porządku dziennym i nieodłączonym elementem krajobrazu tegoż terenu. Można ją ujrzeć rano, w południe czy nawet popołudniu. Klimat jest stosunkowo ciepły, a wahania temperatur są bardzo małe. Tereny Zettou oprócz mgły nie mają nic wyróżniającej się. Gatunki roślinność jak i zwierząt zamieszkujących pobliskie tereny są niemalże takie same jak na innych wyspach, które wchodzą w skład Kraju Wody. Z jej krajobrazu praktycznie całkowicie zniknęły widoki spalenizny i itp., które były spowodowane ciągłymi walkami dwóch zwaśnionych stron. Gospodarka odbudowała się i prosperuje jeszcze lepiej niż na przed rozpoczęciem konfliktu z klanem Aburame.

Opis stworzony przez Gamatt'a

Offline

 

#2 2012-09-09 17:20:38

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny Zettou

Po niedługiej podróży morskiej dotarłem wreszcie do archipelagu Wesuto Shimane, na tereny wyspy Zettou, konkretniej ujmując. Nie mam ze sobą żadnego wojska, nawet jednego towarzysza, ale jakoś się nie boję. Już na wejściu sprawdziłem, czy w okolicy nie ma jakichś podejrzanych źródeł chakry i innych temu podobnych ewentualności. Stworzyłem sobie dokładnie dwa klony bez aktywnego SenJutsu, które się ukryły. Ja, wraz z aktywnym Trybem Mędra oraz Żabimi Sage na ramionach, udałem się wgłąb wyspy, poszukując czegoś podejrzanego. Skradałem się raczej bocznymi ścieżkami, poszukując jakichkolwiek śladów wrogiej działalności, ale uważałem, by przypadkiem nie wpaść w żadną pułapkę. Moim atutem jest teraz Sage Mode i najsilniejsze z żabich summon'ów, te trzy atrybuty dają mi swojego rodzaju poczucie bezpieczeństwa i odwagi. Wiedziałem, że będę miał zawsze czas na reakcję, a i, że w razie czego żaby mnie obronią. Teraz musiałem po prostu iść i szukać czegoś, odgłosów wroga, czy machin wojennych.
-Wiem, że nie będzie łatwo, ale muszę to zrobić, muszę wykonać to zadanie. - pomyślałem sobie, rozglądając się i lokalizując wszelkie źródła chakry.


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#3 2012-09-14 16:28:28

 Naoki

Klan Namikaze

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2011-01-15
Posty: 995
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze [6]
Ranga: Lider klanu

Re: Tereny Zettou

I... Zjawiłem się. Nie było tutaj jednak nic zaskakującego, żadnej armii, nic. Nie miałem jednak zamiaru się poddawać i dzięki swoim umiejętnościom szpiegowskim, zacząłem infiltrować teren. Niedługo później, coś odkryłem. *Co to za chakra... Czyżby Fukusaku i Shima? - pytałem siebie, w myślach, namierzając swój cel z daleka. Dobrze znałem chakrę tych dwóch żabek, z których także korzystałem w trudnych sytuacjach, ale najmniej spodziewałem się tego, że spotkam je właśnie tutaj. *Może być problem, bo raczej jakiś laik nie korzysta z takich umiejętności. Muszę jednak to sprawdzić, bo to mój jedyny trop. W tym momencie przyspieszyłem, aby dogonić swój cel, a nawet go przegonić. Próbowałem się poruszać w miarę bezszelestnie, aby nie spłoszyć swojego celu zbyt szybko. *Nie mogę tak po prostu go zaatakować, bo być może jest po mojej stronie... Cholera! Muszę zaryzykować. Chwilę rozmyślałem, powoli czyhając za idącym ninja zanim zeskoczyłem, ale wolałem się ujawnić - gdyby to był swój to nie uznałby mnie za szpiega. *Lider Nara? - pierwsza myśl, gdy zauważyłem jego twarz i ubiór, gdy już stałem przed nim... -Witaj lordzie Fukusaku i ty czcigodna Shimo. - przerwałem, unosząc twarz nieco wyżej i spoglądając między obie żaby. -Lider klanu Nara... Czyżby Takashi? - zapytałem, uśmiechając się i chowając dłonie pod biały płaszcz.


-=Karta postaci=-

Mowa:
Fukusaku
Shima
Gamabunta
Gamaken
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gamakiri
Gama/Gomo

Offline

 

#4 2012-09-14 16:44:41

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny Zettou

Przemierzałem spokojnie wrogie mi tereny, kiedy nagle poczułem dość ciekawe skupisko chakry. Przypominało mi ono niejedną osobę, z którą się spotkałem, lecz tej konkretnej nie czułem jeszcze nigdy. Odwróciłem się w stronę, z której nadciągało zagrożenie, w końcu pojawił się przede mną jakiś fajny żółtowłosy chłopaczek. Wyróżniał się wyglądem, był na swój sposób intrygujący, jego wygląd na pewno na coś wskazywał. Pewny byłem na pewno jednej rzeczy, ten tutaj jest kolegą po fachu.
-Ty zaś jesteś liderem klanu Namikaze... Jeśli mnie pamięć nie myli, Naoki. Miło mi. - odpowiedziałem tym samym tonem z lekkim uśmieszkiem.
-Widzę, że mam chociaż jakiegoś kompana, dobrze się składa. To zadanie zapowiada się niebezpiecznie, każda pomoc będzie wręcz zbawienna. Domyślam się, że skoro znalazłeś nas z taką łatwością, posiadasz zdolności sensoryczne, nie mylę się? Tak się składa, że również takowymi dysponuję, będzie łatwiej. Ruszajmy. - dodałem po chwili, tak od razu.
No i skoro nie musiałem się obawiać, ruszyłem razem z nim. Dużo słyszałem, a i czytałem o liderach pozostałych klanów, czy organizacji, o Naokim było kilka wzmianek, do złych nie należy, chyba, mam nadzieję, że nie muszę się go bać.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#5 2012-09-14 16:55:40

 Naoki

Klan Namikaze

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2011-01-15
Posty: 995
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze [6]
Ranga: Lider klanu

Re: Tereny Zettou

Ciężko było pisać moje ucieszenie, gdy okazało się, że jednak to jest sprzymierzeniec. Nie znałem za dobrze liderów pozostałych klanów, ale ten wyglądał na przyjaźnie nastawionego. Był znacznie młodszy ode mnie wiekiem, ale nasze umiejętności z pewnością były na równie wysokim poziomie. Intrygowały mnie tylko te otoczki w okół jego oczu, ale nie raczyłem zapytać. Każdy miał swoje tajemnice i chciałem to uszanować. Odpowiedziałem tylko krótko, aby podtrzymać miłą i luźną atmosferę. -Ta... Od razu poznałem chakrę dwóch Sage. I dalej bez słowa dorównałem kroku mojemu nowemu towarzyszowi, po drodze wyciągając kunai z plecaka i wręczając mu go z małym dodatkiem słów. -Dobrze to schowaj, aby Ci nie wypadło. W razie gdybyś potrzebował mojej pomocy, będę mógł być wtedy przy Tobie... O ile wiesz o co mi chodzi. - musiałem go nieco wtajemniczyć, abyśmy poznali trochę swoje zdolności i mogli sobie wzajemnie służyć pomocą.


-=Karta postaci=-

Mowa:
Fukusaku
Shima
Gamabunta
Gamaken
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gamakiri
Gama/Gomo

Offline

 

#6 2012-09-14 18:46:44

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 785
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny Zettou

Cały czas podróżowałem śladem mojego lidera który chyba był czymś bardzo przejęty. Nawet się nie obrócił żeby sprawdzić czy się nie zgubiłem,a w pewnym momencie tak właśnie było. Ostatnie metry przebyłem z maksymalną prędkością, miałem nadzieje że już więcej nie stracę przywódcy klanu z oczu.
- Wiem ,że  niezwykła szybkość cechuje nasz klan a ty jesteś jego liderem,ale mogłeś na mnie zaczekać- powiedziałem z wyrzutem zapominając a wszelkich formalnościach  jakie członek klanu powinien okazywać swojemu liderowi. Dopiero po chwili zorientowałem się, że mogło to zabrzmieć nie odpowiednio zwłaszcza że nie byliśmy tu sami. Nie za bardzo wiedziałem kim jest mężczyzna wyglądał dość dziwnie, szczególnie jego oczy były jakieś nieludzkie,w dodatku te żaby na jego ramionach. Mimo wszystko instynktownie wyczuwałem, że nie jest to pierwszy lepszy ninja. Tylko czy tutaj nie miało być jakiejś armii?
Witam, jestem Akio. Przybyłem tu pilnować naszego lidera- przedstawiłem się nieco nie pewnie. Sam nie byłem pewny czy bardziej zwracałem się do jegomościa z dziwnymi oczami czy do pary żab.

Ostatnio edytowany przez Akio (2012-09-14 18:48:10)


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#7 2012-09-17 11:34:34

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Tereny Zettou

Dwójka potężnych liderów i ktoś nowy w tej historii przybyło do Zettou gdzie Mistrz produkuje nową broń, która miała przynieść kres erze ninja. Jako, że dwójka z nich działa jako sensory, mało tego Takashi dzięki trybowi mędrca potrafi wyczuć każdą chakrę na wyspie szybko zorientowano się, że ta "fabryka", którą trzeba zniszczyć jest strzeżona przez kilka oddziałów plus Nara mógł wyczuć osobę, która ostatnio bardzo mocno go poturbowała podczas ataku Mistrza na kraj Ognia. Wedle zaleceń plan był prosty, upewnić się czy plany broni są w fabryce i zniszczyć je oraz wszelkie wyprodukowane prototypy za wszelką cenę. Teraz gdy armie walczą na innych wyspach dwóch potężnych ninja (a może trzech) ma szansę zapisać swoje imię jako bohater na kartach historii.


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#8 2012-09-20 20:25:24

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny Zettou

-A, to... Racja, przyda się. - wziąłem od kolegi specjalnego kunai'a i schowałem go.
Chwilę potem pojawił się kolejny człowiek, członek klanu Namikaze, jak się okazało. Cóż, dobrze, że mi się trafili, razem na pewno będzie nam łatwiej zająć się tym zadaniem, zawsze to przecież większe szanse na powodzenie. Temu młodszemu odpowiedziałem po prostu "Takashi Nara, siemka.". Wytężyłem w pewnej chwili swoje zdolności sensoryczne, by wówczas zobaczyć calutką to sytuacje niemalże bezpośrednio. Spojrzałem po towarzyszach, skupiając głównie wzrok na Naoki'm, najwidoczniej w wyczuwaniu chakry był ode mnie gorszy.
-Fabryki, bo chyba z tym mamy do czynienia, broni kilka dość licznych oddziałów, prawdopodobnie nie obejdzie się bez konfrontacji. Będziemy to musieli zrobić tak, by jak najmniej się narazić, ewentualnie wyjedziemy z ostrą ofensywą. Naoki, skoro znasz dobrze Fukusaku oraz Shimę, pewnie potrafisz przywoływać żabki, co? Te większe się tu przydadzą, zależy jednak od formy działania, mi tam obojętne. Poważniejszym przeciwnikiem może być jedna osoba, której chakrę doskonale poznaję, nie wiem czy ten mężczyzna, o którym mówię, stał się silniejszy, czy też nie, ale powinniśmy sobie dać radę. Mamy przede wszystkim sprawdzić, czy plany do budowy tych machin się tu znajdują, musimy zniszczyć wszystko, nie zapominając o wyprodukowanych już okazach. - krótkie wyjaśnienie.
Postanowiłem zbliżyć się na najmniejszą odległość, ale taką bezpieczną, lepiej być ostrożnym. Obserwacja w tym momencie też jest ważna...

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Takashi (2012-09-20 20:25:51)


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#9 2012-09-20 22:46:52

 Naoki

Klan Namikaze

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2011-01-15
Posty: 995
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze [6]
Ranga: Lider klanu

Re: Tereny Zettou

Stałem bez dalszego słowa, bacznie wysłuchując wypowiedzi drugiego lidera. Był bardzo wylewny albo po prostu zawierał zbyt dużo szczegółów w swoich słowach, ale mimo to, chętnie wysłuchiwałem jego wypowiedzi. Kiedy wyczekałem końca, w końcu odezwałem się. -Żabki... Czemu nie, aczkolwiek raczej większe szanse mamy infiltrując pomieszczenia pozostając w cieniu całego działania. Walka może być zbyt bezpośrednio rzutująca na naszą sytuację. Mogą zdążyć ukryć wszelkie plany i prototypy, zanim byśmy je znaleźli, nie sądzisz? - zaciągnąłem się świeżym, morskim powietrzem i kontynuowałem. -Moje zdolności sensoryczne działają na krótszym dystansie, niż Twoje, aczkolwiek będzie to naszym głównym atutem. A skoro poznajesz tę chakrę, jesteś w stanie w trzech zdaniach opisać tego przeciwnika? Zapytałem pod koniec swojej wypowiedzi, nie przywiązując większej wagi na Akio, który stał na uboczu i raczej wysłuchiwał naszej rozmowy, próbując coś wyłapać. Musieliśmy jednak opracować dobry plan.


-=Karta postaci=-

Mowa:
Fukusaku
Shima
Gamabunta
Gamaken
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gamakiri
Gama/Gomo

Offline

 

#10 2012-09-20 23:55:27

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 785
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny Zettou

Przysłuchiwałem się rozmowie dwóch starszych mężczyzn z dwoma różnymi koncepcjami rozwiązania problemu.
-Mimo że bardziej przepadam za otwartą walką niż takimi podchodami to wydaję mi się że głupotą byłoby się ujawniać. Zwłaszcza że nie mamy pewności czy nasz wykryli być może nie posiadają sensorów?- wyraziłem swoje zdanie i nadzieje-Nie dałoby się użyć tych żab jako szpiegów gdyby je ogolić trudno byłoby rozróżnić je od normalnych przedstawicieli tego gatunku, a ktoś takich rozmiarów nie powinien mieć problemów z dotarciem do fabryki. Jakby miał na sobie pieczęć naszego klanu to i dal nas nie stanowiłoby problemu dotarcie do środka.
Ruszyłem za Takashim pozostawiając ostateczną decyzję reszcie i będąc mentalnie przygotowanym na każdy z zaproponowanych wariantów, szczerze mówiąc wprost paliłem się do bitwy więc poczułbym się nieco rozczarowany gdyby moje rozwiązanie przypadło im do gustu.

Ostatnio edytowany przez Akio (2012-09-20 23:55:56)


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#11 2012-10-03 23:10:36

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny Zettou

-Hmm, w takim razie po prostu zaatakujemy z zaskoczenia, używając od razu ataków szerokiego rażenia, na pewno takimi dysponujecie. Wszelkie techniki, ataki bronią dystansową wzbogacone o notki, nawet techniki takie jak Kage Bunshin no Jutsu, byleby zmylić przeciwnika. Wiecie przecież zresztą co robić. Dobra, nie ma na co czekać, chodźcie. - kontynuowałem podróż w stronę kryjówki, czy tam siedziby wroga, no w zasadzie to tej całej fabryki broni.
Oczywiście ciągle skupiałem się także na wyczuwaniu chakry, by przygotować się na ewentualne niebezpieczeństwo. Nawet jeśli znowu będę miał się zmierzyć z tym mężczyzną, z którym walczyłem podczas poprzedniej obrony Kraju Ognia, nie zawaham się, stałem się znacznie silniejszy od tamtego momentu, zresztą nawet wtedy mogłem wygrać, tak sądzę, nieistotne. Jeśli dotarlibyśmy w jakąś odpowiednią pozycję, zatrzymałbym się i ukrył, by w spokoju rozpocząć obserwację, najpierw tym trzeba się zająć, by potem obmyślić plan.


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#12 2012-10-07 15:12:40

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 785
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny Zettou

Nic nie wskazywało na to żeby przeciwnik nas zauważył ,więc nie pozostało mi nic innego jak podążyć za Takashim w stronę fabryki. Starałem się poruszać się jak najciszej aby  nie zakłócić koncentracji moich towarzyszy wyczuwających chakrę wroga oraz aby nie zwracać na siebie zbyt wielkiej uwagi. Szczerze powiedziawszy nie byłem mistrzem ataków szerokiego rażenia w dodatku brak zdolności sensorycznych uniemożliwiał mi określenie położenia przeciwnika. Dlatego niezbyt podobał mi się ten plan,  postanowiłem zaczekać na okazję do bezpośredniej walki na pewno prędzej czy później taka się nadarzy. Tymczasem skupiłem się na obserwowaniu lidera mojego klanu byłem ciekawy jaką strategie podejmie Naoki i co tak naprawdę potrafi lider Namikaze.


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#13 2012-10-09 11:33:25

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1267
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Tereny Zettou

Przemierzałem tereny wyspy i byłem niemalże pewny, że to ten kawałek ziemi ukazał mi się w jednym ze wspomnień. Powietrze było wyjątkowo wilgotne, dało się czuć w nim morską bryzę... A ponadto, miałem to uczucie... Że to właśnie tutaj spędzałem z rodzicami czas, kiedy nie byłem jeszcze nawet na tyle duży, aby to zapamiętać. Stanąłem na wzniesieniu i rozejrzałem się po okolicy. Zobaczyłem rozległe tereny, pokryte bujną roślinnością, właściwą dla takich nadbrzeżnych klimatów. Wtem, kątem oka dostrzegłem jakiś ruch. Zauważyłem poruszające się trzy punkty, gdyż pędzące istoty znajdowały się zbyt daleko ode mnie, by jednoznacznie stwierdzić, co to może być. Zwróciły moją uwagę, gdyż wszystkie inne zwierzęta, które tu widziałem, były raczej zajęte lenistwem; jeśli poruszały się - to nieznacznie. Ruszyłem zatem w kierunku miejsca, w którym (jak oszacowałem) spotkalibyśmy się, gdyby te stworzenia ciągle poruszały się z taką samą prędkością. One jednak zatrzymały się niespodziewanie, więc zmieniłem nieco kurs i pognałem w ich stronę.

Offline

 

#14 2012-10-09 19:32:24

 Naoki

Klan Namikaze

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2011-01-15
Posty: 995
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze [6]
Ranga: Lider klanu

Re: Tereny Zettou

Stałem wryty jak słup wysłuchując przedmówców i tego, co mają do powiedzenia. Nie przejąłem się zbytnio tym, co mówili... Byłem tutaj tylko po to, aby im pomóc, więc przystosowałbym się do każdej opcji. Dość głupią sprawą był fakt, że nie wiedzieliśmy, w co się ładujemy. Niby mieliśmy jakieś rozeznanie w terenie, ale bez przesady... Nie szło na tej podstawie określić dokładnej siły i liczebności przeciwnika, które były raczej duże. Tym bardziej, że ma znajdować się tutaj jakaś broń masowej zagłady, którą trzeba przechwycić... Broń, plany... Sam już nie wiem. Najważniejsze to wykonać swoją robotę dobrze i skutecznie. Nie ma innego celu... Później w chwale i sławie zawinąć się do domu i odejść na emeryturę... Prawdopodobnie.


-=Karta postaci=-

Mowa:
Fukusaku
Shima
Gamabunta
Gamaken
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gamakiri
Gama/Gomo

Offline

 

#15 2012-10-10 00:13:12

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Tereny Zettou

W ten oto sposób trójka... nie, czwórka bohaterów gdyż do brygady w ostatniej chwili dołączył Shinsaku wyruszyła na misję pozbycia się tajemniczej broni, która mogła przynieść kres ery Ninja. Jako, że jeden z nich posiadał sensoryczne umiejętności poza skalę w pewnym momencie marszu mógł zauważyć pewną barierę niewidoczną dla gołego oka. W tym miejscu było już niedaleko do fabryki nawet, była ona możliwa do zobaczenia za skałami, jednakże przekroczenie półkolistej bariery spowoduje, że cała placówka zostanie zapewne zaalarmowana o obecności intruzów. Teraz też dokładnie było widać/czuć jak kilkadziesiąt uzbrojonych w podłużne podejrzane kije razem z podstawką jak na wędkę plus ciągle żarzącą się fajkę w ustach, maszerujących woków kwadratowego budynku. W kilku miejscach na dachu i różnych podestach, balkonach stały dodatkowi zwiadowcy monitorujący teren. Wnętrze siedziby nawet dla Takashi'ego było niedostępne, gdyż coś blokowało albo też zakłócało tam dostęp dla sensorycznych ninja. To może być ostatnia chwila dla bohaterów by złapać spokojnie oddech i wymyślić plan działania gdyż przekroczenie  bariery tak na prawdę było wielką niewiadomą.


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#16 2012-10-10 01:02:45

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny Zettou

Śmieszny post, Shinsaku, hłe hłe hłe :3

W pewnym momencie poczułem czyjąś chakrę zmierzającą w naszym kierunku. Wiedziałem, że osoba ta pojawiła się dopiero na wyspie i na pewno nie jest świadoma zagrożenia, które może je tu spotkać. Czułem też, że nie jest to silna osoba, ale jej chakra wydawała mi się trochę znajoma. Poczekałem, aż ta osoba nieświadomie na nas wpadnie, jednak miałem się na baczności, by nikt nie przeszkodził nam w spotkaniu. Zatrzymałem na chwilę drużynę, poczekałem i dopiero, kiedy chłopak był blisko, zareagowałem. Odbił się od mojej klaty, co musiało w tym przypadku zaowocować wystraszeniem go i wylądowaniem na ziemi, skąd mógł się spodziewać, że nagle się przed nim pojawię?
-Pewnie nie masz złych zamiarów, co? Jeśli tak, powiedz, a od razu Cię zabiję. - uśmiechnąłem się szeroko od ucha do ucha, szczerząc bielutkie ząbki, przymykając oczęta i drapiąc się prawą dłonią w tył głowy, po chwili ogarnąłem.
-Ja jestem Takashi, to jest Naoki, a to Akio... - wskazałem kolejnych towarzyszow. -Zapewne jesteś kolejnym wojownikiem sojuszu, którego wysłali jako wsparcie, spoko, przyda się. Nie mamy na co czekać, ruszamy dalej.
Po tych słowach ruszyłem wcześniejszym tempem z kompanami na tyłach. Po niedługim czasie zostałem zmuszony do zatrzymania się, nie tylko z powodu tego, iż zauważyliśmy już fabrykę.
-Okej, widać wszystko, kryć się. Dotarliśmy jak widać do celu, ale musimy uważać, jest tu bardzo dużo strażników, w dodatku są jacyś podejrzani. Kilka kroków przed nami znajduję się jakaś bariera sferyczna, w której nie ma żadnych luk, kiedy się przez nią przedostaniemy, zapewne wszyscy się o nas dowiedzą, wiecie co to oznacza? Że atak z zaskoczenia się nie uda, bez względu na wszystko będą o nas wiedzieli. Dajcie znać gotowości i będziemy zaczynać, ja w każdym momencie mogę przystąpić do ataku, zacznę ofensywę. Będziemy walczyć w grupie, trzymając się jak najbliżej siebie, tak będzie bezpiecznie. Niech któryś z was da nowemu kunai'a do teleportacji, przyda się w razie czego. No i chyba najważniejsze omówione, czyli jak rozpocznę atak, wszyscy macie się od razu znaleźć przy mnie i walczyć niedaleko mnie, to bardzo ważne. No, to jak? - najpierw wyjaśniłem, a na końcu spytałem z niewielkim uśmieszkiem.
Siedzieliśmy teraz schowani w jakichś zaroślach, tak dla bezpieczeństwa.


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#17 2012-10-10 21:50:21

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 785
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny Zettou

Trochę zdziwiła mnie zmiana tempa narzuconego przez Takshiego i zachowanie wskazującego jakbyśmy zostali wykryci. Już wkrótce jednak okazało się że powodem niepokoju był ninja z dość okazałym kunaiem na plecach. Po chwili wyjaśnień okazało się jednak że nie ma on wobec nas złych zamiarów, a nawet jest naszym potencjalnym sojusznikiem. Uśmiechnąłem się i przyjaźnie pomachałem ręką w stronę nowego członka naszej kompani kiedy Takashi mnie przedstawiał. Po chwili dotarliśmy do bariery, przynajmniej według słów ninja z klanu Nara. Wreszcie też ujrzałem naszych przeciwników mieli dość ciekawe uzbrojenie oraz sporą przewagę liczbną. Poczułem jak krew szybciej krąży w moich żyłach a zmysły wyostrzają się, oznaka zbliżającej się walki. Nie mogłem dłużej czekać i chciałem się wykazać dlatego zignorowałem słowa mojego towarzysza.
-Skoro atak z zaskoczenia się nie powiedzie to nie ma na co czekać-ruszyłem  przed siebie prawdopodobnie przekraczając niewidzialną barierę i z pełną szybkością ruszyłem na przeciwnika, trzymając klanowy kunai w ręce.-Pospieszcie się bo załatwię wszystkich.
Kiedy zbliżyłem się już na odpowiednią odległość(około 20 metrów) aby technika zadziała za pomocą techniki Juuha Shou i klanowego kunai'a posłałem w wartowników niebieski półksiężyc ostrego powietrza.

Chakra:[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#18 2012-10-10 23:56:57

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1267
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Tereny Zettou

Biegłem, ile miałem sił w nogach, aby to, co przed chwilą zwróciło moją uwagę, nie zdołało mi uciec. Ku mojemu zdziwieniu, gdy powinienem już być wystarczająco blisko, aby zauważyć to, cokolwiek by to było, nie mogłem dostrzec nic. Nie przestawałem jednak poruszać się w wybranym przeze mnie kierunku, aż nagle, tuż przed moim nosem, jak z podziemi, wyłoniła się postać młodego mężczyzny. Zanim jeszcze zdążyłem zareagować, już zderzałem się z nim, a moje nieprzygotowanie na taką możliwość spowodowało szybkie poczucie twardej gleby na moim tyłku. Zmrużyłem oczy z niezadowolenia i spojrzałem na tego młodzieńca. Zdecydowanie był to ninja, co zdradzały dwie katany przy pasie i wielki zwój na plecach. Spojrzałem na jego twarz, która raczej nie należała do brzydkich i gdy zobaczyłem jego uśmiechnięte oblicze, odwzajemniłem ten przyjazny grymas, drapiąc się po włosach z tylnej części głowy i bąknąłem szybkie: Wybacz! Nie zauważyłem Cię...
Dopiero wtedy zdałem sobie sprawę, że nie jesteśmy sami. W zaroślach był ktoś jeszcze! Nie dając po sobie poznać mojego zaskoczenia, podniosłem się z ziemi i otrzepałem ubrudzone nieco ubranie, przy okazji rozglądając się dyskretnie. Moim oczom ukazały się jeszcze dwie inne postacie, które w odróżnieniu od czarnowłosej przyczyny tego drobnego wypadku, miały włosy jaśniejszej barwy. Jeden z pozostałej dwójki, wyglądający na starszego, miał włosy niesamowicie żółte, drugi zaś - kasztanowe. Byli nieco podobni, więc śmiałem przypuszczać, iż to jakieś pokrewieństwo... Kiedy usłyszałem, że ciemnowłosy przedstawia mi siebie i pozostałą dwójkę, postanowiłem nie pozostawać dłużny. Cześć Wam! Ja jestem Shinsaku, ale niestety, nie wiem nic o żadnym Sojuszu... Jestem tu tylko przypadkiem... Mój rozmówca wydawał się jednak nie być zbytnio zaciekawiony moimi tłumaczeniami, gdyż zakrzyknął tylko, żeby biec za nim i pognał przed siebie. Sam nie wiedziałem, co powinienem zrobić w tej sytuacji. Szybka kalkulacja i już biegłem za trójką ninja. Nie miałem nawet zamiaru pytać, co jest ich celem i po co się tak spieszą. Stwierdziłem bowiem, że jeśli będzie to konieczne, to pewnie sami udzielą mi potrzebnych informacji. Nagle prowadzący zatrzymał się i o mały włos nie wpadłem na niego kolejny raz. Kucnąłem więc w zaroślach i słuchałem tego, co miał zamiar powiedzieć, mając nadzieję nieco rozświetlić sobie tę sytuację. Kiedy mówił coś o fabryce i barierze, podniosłem się nieznacznie, by przekonać się na własne oczy. Mimo, że żadnej takiej przeszkody nie zauważyłem, bez problemu dostrzegłem fabrykę. Zastanawiałem się, jakim cudem mogłem ją przeoczyć wcześniej, kiedy to, stojąc na wzgórzu, rozglądałem się po okolicy. Wtem zdałem sobie sprawę, że sytuacja jest naprawdę poważna. Wskazywała na to nie tylko treść wypowiedzianych przez czarnowłosego słów, ale także sposób, w jaki tego dokonywał. Nie bardzo zrozumiałem, o co miało chodzić z jakimś kunai'em teleportacji, ale postanowiłem raczej zająć się tym, czym na chwilę obecną chyba bardziej powinienem się zająć - przygotowaniami do akcji. Wyciągnąłem z kabury wszystkie swoje kunai'e, a także metalową linkę. Poprzecinałem ją na dziesięć części (po 50cm), z czego tylko trzy z nich schowałem z powrotem do schowka. Pozostałe przywiązałem do tych popularnych wśród ninja broni i dopiero tak "ulepszone" schowałem do kabury. Wtedy zobaczyłem twarze aktualnych sojuszników, na których wymalowana była gorliwość, odwaga i przejęcie sprawą. Postanowiłem, że i ja nie będę się oszczędzał, ale dam z siebie wszystko. Spojrzałem na swoje owinięte kawałkami tkaniny dłonie i bez namysłu odplatałem je, chowając materiał do kieszeni. Podniosłem swój wzrok na kapitana i kiedy i on patrzył w moim kierunku, nieznacznie kiwnąłem głową. Byłem gotowy.

Offline

 

#19 2012-10-13 11:08:06

 Naoki

Klan Namikaze

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2011-01-15
Posty: 995
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze [6]
Ranga: Lider klanu

Re: Tereny Zettou

Siedziałem cicho, kiedy inni mówili. Niby powinienem wykazać się tutaj się doświadczeniem, gdyż byłem widocznie starszy od reszty. Najstarszy z nich - lider klanu Nara - liczył sobie może koło dwudziestki. Jednak to nie wiek się liczy, a umiejętności i to, co prezentuje każdy z nas. W sumie dołączyła do nas dwójka, więc analogicznie po tyle kunai sięgnąłem do plecaka, wręczając je im jeszcze przed rozpoczęciem natarcia. -Schowajcie to głęboko. To nie jest broń dla was, nie wolno Wam jej wyrzucać, bo inaczej... - westchnąłem i spojrzawszy groźniejszym wzrokiem. -Nie będę w stanie udzielić Wam pomocy. Po tych słowach uśmiechnąłem się od ucha do ucha, śmiejąc się dodatkowo pod własnym nosem. Liczyłem, że chłopacy - Akio i Shinsaku, bo tak się przedstawili - potraktują mnie poważnie. Ten pierwszy raczej rozumiał sytuację, bo pochodził z mojego rodu. -Takashi, gdybyś był w stanie... - wyciągnąwszy jeszcze jeden kunai, wręczyłem mu go. -Postaraj się, aby ten jeden znalazł się możliwe blisko siedziby. Spojrzałem na towarzysza broni niczym na brata, wzrokiem przekazując mu swój plan. -Chwilowo pozostanę w ukryciu, obserwując sytuację. Musimy wykorzystać naszego asa w rękawie, aby zaskoczyć przeciwnika. - zakończyłem na tych słowach.

Przepraszam za chaotyczny tekst, ale mi już się wydzierają nad głową, że mam wychodzić -,-


-=Karta postaci=-

Mowa:
Fukusaku
Shima
Gamabunta
Gamaken
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gamakiri
Gama/Gomo

Offline

 

#20 2012-10-13 16:11:38

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny Zettou

Nie zapowiadało się na to, by było to proste zadanie, wiedziałem natomiast, że większość tutaj zależy najprawdopodobniej ode mnie i od Naoki'ego. Na jego słowa jedynie przytaknąłem kiwnięciem głowy i tak, jak pierwszego kunai'a przypiąłem jakoś do pasa, tak drugiego wsadziłem do kabury, by mieć do niego natychmiastowy dostęp. Nie było czasu do gadania, ponieważ członek klanu Namikaze już ruszył, na pewno uaktywni barierę i będą wiedzieć o naszej obecności. Po chwili zaczął już działać, jego atakom towarzyszyły i moje, odpowiednio wcześniej zniknąłem z miejsca, by pojawić się wysoko w powietrzu nad jakąś liczną grupą przeciwników. Wcześniej także uprzedziłem Shinsaku, by działał. Moja ofensywa rozpoczęła się od tego, iż wylądowałem na ziemi z porządnym impetem, wcześniej zgromadzona chakra w mojej dłoni została impulsywnie uwolniona, tworząc widowiskowe trzęsienie ziemi w sporym obrębie od centrum uderzenia, to powinno załatwić sporą część przeciwników. Już chwilę po ataku znajdowałem się w całkowicie innym miejscu, nieco nad ziemia po prawej stronie, wykonując przewrót w powietrzu wyrzuciłem kunai'a z kabury w ścianę fabryki, zgodnie z planem działania. Od razu w powietrzu utworzyłem błyskawiczną salwę pieczęci do techniki Katon'u. Przyłożyłem dłoń do ust i wystrzeliłem z nich wielkiego ognistego smoka, którego posłałem w inną grupkę przeciwników, chcąc wyeliminować ich jak najwięcej.
-Rozejrzę się wewnątrz, wy zostańcie tutaj. - krzyknąłem do towarzyszy.
Walnąłem z dużą siłą w ścianę budynku, tworząc w niej dziurę, przez którą wszedłem do środka. Musiałem się rozejrzeć, poszukać planów i ogólnie zbadać sytuację, nie musiałem się skradać, bo i tak już o nas wiedzieli. Najbardziej zależało mi na zdobyciu planów machin oblężniczych.


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#21 2012-10-13 19:31:02

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1267
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Tereny Zettou

Wszystko zaczęło się niezwykle szybko. Chyba nie byłem jeszcze przyzwyczajony do takiej szybkiej akcji. W jednej chwili, staliśmy sobie wszyscy spokojnie w zaroślach, rozmawiając między sobą i obmyślając plan (a raczej oni ustalali, a ja się przysłuchiwałem), a w następnej - już wszyscy zmierzaliśmy w kierunku fabryki. W sumie, jakby się nad tym dokładniej zastanowić, nawet nie znałem naszego celu. Było to trochę szalone! Walczyłem w nieznanej sobie sprawie! Zdarzyło mi się to po raz pierwszy, ale musiałem przyznać, że podobało mi się to! Nie zastanawiając się dłużej, ruszyłem wreszcie z miejsca i rzuciłem się w wir walki, w ślad za bardziej doświadczonymi ninja. W trakcie biegu, włożyłem jedną z dłoni do mojej torby z gliną, po niej przyszła kolej na następną. Wiedziałem, że nie będzie to łatwa przygoda, dlatego też miałem zamiar użyć wszystkich moich atutów i umiejętności. W trakcie, kiedy moje dłonie działały cuda, dobyłem moją prawą ręka broni, znajdującej się na moich plecach i przypuściłem atak na stojących nieopodal ludzi, wykorzystując fakt, iż patrzyli się w stronę moich rozrabiających przeciwników, mogłem spróbować ataku z zaskoczenia. Wiedziałem, że do tych uderzeń, może mi się przydać znajomość anatomii ninja, gdyż pozwoli mi ona na atakowanie ich punktów witalnych, powodując znacznie poważniejsze obrażenia. Celując właśnie w te miejsca, zaatakowałem pierwszego ze strażników, będąc gotowym do oddania ciosu następnemu.

Offline

 

#22 2012-10-19 11:46:09

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Tereny Zettou

No i stało się, bohaterowie przekroczyli barierę, co spowodowało, że na skórze poczuli przyjemne ciepło. Wszystko szło w najlepszym kierunku ale już po chwili mogli zorientować, iż żadna ze znanych im technik nie podziałała. Takashi z faktu aktywnego trybu mędrca mógł wyczuć jak chakra po prostu łączy się niewidzialnym strumieniem z barierą i zanika. Wszystko wskazywało, że tym razem nadludzkie umiejętności ninja do niczego się nie przydadzą gdyż nie mogą ich używać. to samo tyczy się, także siły i szybkości po prostu wróciły do swoich normalnych cywilnych możliwości. Ta zmiana będzie dużym utrudnieniem w walce a wróg, który oczywiście został poinformowany już ustawiał się  w formacji dwuszeregu i pierwsza linia kucnęła celując swymi podłużnymi kijami wprost na kompanie. Czasu było coraz mniej a niebezpieczeństwo było coraz bliżej.


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#23 2012-10-22 20:30:40

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 785
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny Zettou

Poczułem coś dziwnego podczas przekraczania bariery jednak nie specjalnie się tym przejąłem. Byłem zbyt pochłonięty szaleństwem zbliżającej się bitwy by zwracać uwagę na takie szczegóły. Już miałem zaatakować przeciwników techniką natury wiatru gdy ta niespodziewanie dla mnie, nie zadziałała. Sytuacja stawała się coraz bardziej problematyczna zwłaszcza że przeciwnik już próbował ustawić się w szereg zdolny do walki,a ja byłem niemal bezbronny pozbawiony swoich umiejętności ninja. Mimo wszystko nie zrezygnowałem z ataku było za późno żeby się wycofać, wysunąłem się  znacznie do przodu przed towarzyszy więc mogłem mieć nadzieje że chociaż oni zostali nie zauważeni. Być może będą w stanie użyć swoich technik. Odważnie ruszyłem na przeważające siły wroga wiedząc że czas działa na moją niekorzyść i jedyną szansą na zadanie im jakichkolwiek obrażeń będzie natychmiastowe zaatakowanie. Nie mogłem pozwolić aby ich szeregi zdążyły się uporządkować. Zastanowiło mnie czy wybuchowa notka zadziała  w tych okolicznościach jednak wolałem ją zachować na później. Popędziłem w przeciwników starając się wyrządzić jak najwięcej szkód moim dynamicznym wejściem.


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#24 2012-10-23 19:38:08

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1267
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Tereny Zettou

Nie mogłem nie zauważyć, że działo się z nami coś dziwnego. Choć nie byłem jakimś niezwykle silnym, czy nawet szybkim przeciwnikiem, czułem od razu, że z niewiadomego powodu osłabłem. Moje ruchy nie były tak płynne jak dotychczas, ciężej władało mi się też moja bronią. Spojrzałem na towarzyszy i choć widziałem, jak formują pieczęcie, nie mogłem dostrzec finalnego efektu żadnej z technik. Pomyślałem, że skoro ich jutsu, które są z pewnością dalece bardziej zabójcze i profesjonalne niż moje, nie odnoszą żadnego skutku, zatem ja nie mam nawet, po co próbować. Postanowiłem, że skupię się na walce wręcz, nieprzerwanie atakując miejsca witalne przeciwników. Pewnie tylko dzięki tej umiejętności udawało mi się utrzymywać na nimi przewagę... Nagle zauważyłem, że wszyscy strażnicy zaczęli przemieszczać się w jedno miejsce, zaczynając najwyraźniej tworzenie jakiegoś bojowego szyku. Choć nie miałem doświadczenia w tego typu walkach, wiedziałem, że za wszelką cenę nie mogę im na to pozwolić. Kiedy zastanawiałem się nad tym, co powinienem zrobić, zauważyłem Akio z jego dynamicznym wejściem. Postanowiłem spróbować tego samego i wymierzyłem w nich identyczną techniką. Jedną rękę trzymałem przy tym na rękojeści mojej broni, która znajdowała się wówczas na moich plecach.

Offline

 

#25 2012-10-23 19:43:34

 Naoki

Klan Namikaze

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2011-01-15
Posty: 995
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze [6]
Ranga: Lider klanu

Re: Tereny Zettou

Czułem coś dziwnego... Moje umiejętności sensoryczne pozwalały mi obserwować pole walki bez przebywania w nim, ale działo się tam tyle rzeczy, że sam nie wiedziałem o co tak naprawdę chodzi. Nagle cała chakra z wszystkich jutsu gdzieś się rozpłynęła... Nie czułem jej nawet w powietrzu, nie było skutków techniki, żadnego śladu, nic. *Wygląda bardzo groźnie... Wciąż muszę pozostać w ukryciu, aby wykorzystać element zaskoczenia. Nikt dotychczas jeszcze mnie nie dostrzegł, inaczej bym o tym wiedział. - siedziałem gdzieś w krzaku, między liśćmi, aby schronić się przed wizualnym wykryciem. Pozostawałem wciąż poza zasięgiem bariery, której początek wyczuwałem i w dodatku pamiętałem, gdzie jest. Muszę czekać na rozwój sytuacji, aby działać... Bezpośrednie starcie może być problematyczne, ale prawdopodobnie nie będę miał innego wyjścia. Oby jakoś się udało... W razie czego zawsze mogę szybko się tam pojawić.


-=Karta postaci=-

Mowa:
Fukusaku
Shima
Gamabunta
Gamaken
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gamakiri
Gama/Gomo

Offline

 

#26 2012-10-24 13:03:50

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Tereny Zettou

Szyk już się ustawił, już miała paść jakaś komenda gdy w formację wpakował się z buta, młody Namikaze, powodując zamieszanie. Gdzieś, z któryś kijów coś wystrzeliło, razem z silnym hukiem ale cokolwiek to było nikomu nie zadało obrażeń. Wtedy do walki wręcz dołączył Shinsaku, któremu pociski przelatywały blisko głowy. Dwójka ninja dobrze radziła sobie w zwarciu powodując upadki kolejnych przeciwników z komanda jednak strzelcy z balkonów już kończyli przygotowania do strzału. Wtedy dobył się huk wystrzału z innego miejsca, przez ścianę przebił się Takashi, z krwawiącą klatką piersiową i plując krwią. Udało mu się przykucnąć a przed nim stał ten sam człowiek, który mocno go poturbował podczas ataku sił mistrza na kraj Ognia. Ten posiadał mniejsze "kije". Ten zużyty odrzucił w bok a zza pasa wyciągnął następny, odblokowując mechanizm. Drugą ręką wyciągnął tlący się papieros własnoręcznej roboty i przystawił swoją broń prosto w głowę konającemu liderowi klanu Nara.


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#27 2012-10-24 19:10:00

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 785
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny Zettou

Zaraz po tym jak zaatakowałem do moich uszu dotarł przerażający huk, dopiero po chwili zorientowałem się że wywołała go dziwna broń obrońców. Na szczęście, nie wyglądało żeby czyniła cokolwiek po za hałasem bo wciąż był cały. Wyglądało również na to że moi przeciwnicy zbytnio polegali na tej niezbyt skutecznej broni, bo w zwarciu radzili sobie całkiem kiepsko. Po chwili jednak usłyszałem kolejny wystrzał tym razem z innego miejsca, rozejrzałem się po okolicy i ujrzałem sylwetkę Takashiego całą pogrążoną we krwi.  Wtedy zrozumiałem że miałem po prostu szczęście  że żaden pocisk mnie nie trafił. Nie wiedziałem jak dalej potoczyły się jego losy miałem nadzieje że wszystko będzie dobrze, jednak nie miałem czasu troszczyć się o innych.  Postanowiłem zbadać tą broń nieco dokładnej, ale najpierw trzeba było wyjść z tego cało. Starałem się wznieść na wyżyny moich umiejętności Taijutsu i przy pomocy prostych technik wyeliminować jak najwięcej wrogów. Przy tym wszystkim zachowując jak największą ostrożność aby przypadkiem któryś z "kijów" nie był wymierzony we mnie przez zbyt długi czas. Nie miałem żadnego pomysłu na inny sposób działania więc liczyłem nieco na to, że moi towarzysze wpadną na jakiś wspaniały pomysł.

Ostatnio edytowany przez Akio (2012-10-24 19:10:37)


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#28 2012-10-24 20:22:57

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1267
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Tereny Zettou

W całym tym zamęcie, jaki przez przypadek zdarzyło mi się współtworzyć, nie wiedziałem, na czym powinienem skupić uwagę, działo się tutaj zdecydowanie zbyt wiele. Z jednej strony te zastępy strażników, którzy chyba wcale nie mieli wobec nas przyjaznych zamiarów, do tego te dziwne, strzelające bronie, a na dokładkę - widok naszego kapitana, który zaraz miał podzielić los pokonanych już przez nas przeciwników. Nie mogłem pozwolić, abyśmy stracili kogoś z naszej załogi. Póki co, jakimś cudem udawało mi się unikać pocisków obrońców fortecy, pewnie tylko dzięki temu, że byłem wyjątkowo szczupły. Pochwyciłem jednego z moich przeciwników, zraniłem go dotkliwie kunai'em i użyłem jako żywej tarczy, zbliżając w stronę będącego w potrzasku Takashi'ego. Nie przestając się poruszać, wyrwałem mojej "tarczy" tę dziwną broń i wymierzyłem w człowieka stojącego nad naszym sprzymierzeńcem, mając nadzieję, że uda mi się w jakiś sposób odpalić...

Offline

 

#29 2012-10-24 21:20:45

 Naoki

Klan Namikaze

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2011-01-15
Posty: 995
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze [6]
Ranga: Lider klanu

Re: Tereny Zettou

Siedziałem skupiony w ukryciu, kiedy poczułem woń krwi w powietrzu... Czułem, że coś dziwnego dzieje się z Takashim i to było najbardziej podejrzane. Już wiedziałem, że bariera ta uniemożliwia używanie technik wewnątrz jej, bo można było to spokojnie wyczuć zarówno z sytuacji jak i z jej struktury. Przyciągała ona siłą rzeczy nawet chakrę natury, którą zdaje się kontrolował Takashi, więc raczej jego Tryb Mędrca przestał działać. Analogicznie nie mogłem wykorzystać żadnych swoich umiejętności w boju, co stawało się bardzo problematyczne. Musiałem przemyśleć swój planowany ruch, aczkolwiek nie miałem czasu. -Koniec. - powiedziałem po cichu do siebie i wiedząc, że nie będę mógł użyć tego w środku, przegryzłem oba kciuki. Po złożeniu pieczęci obie dłonie skierowałem ku ziemi, wytwarzając pieczęcie. Pojawiły się dwie, wielkie żaby - Gamabunta i Gamaken. Chwilę później ponowiłem sekwencję, przyzywając kolejne żaby - Gamahiro, Gamatatsu i Gamakichi'ego. -Ruszajcie! Gamatatsu, odnajdź mnie za moment! - odezwałem się do swojej kompani, wysyłając ich na pomoc reszcie. -Uważajcie, bo trójka ninja jest z nami! - po tych słowach rozpłynąłem się w powietrzu, pozostawiając kompanów samodzielnie. Używając sekretnej techniki Hiraishin przedostałem się nieopodal Takashi'ego i wiedząc, że nieopodal niego znajduje się przeciwnik od razu przygotowałem się do ataku. Dla sprostowania znajdowałem się nad dwójką ninja (bardziej za plecami tego drugiego) i z całym impetem zaatakowałem tego złego, który doprowadził lidera sojuszniczego mi klanu do takiego stanu. W sumie teraz wszystkie klany były sobie sojusznikami. Czułem się zobowiązany do obrony reszty. To był ten element zaskoczenia. Moja pięść na pełnej sile i szybkości wyruszyła w stronę potylicy przeciwnika... Chciałem to zakończyć jednym ciosem, z zaskoczenia. Mieliśmy dużo do zrobienia, nie było czasu. Żaby były dopiero w drodze na front.

Chakra: [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


-=Karta postaci=-

Mowa:
Fukusaku
Shima
Gamabunta
Gamaken
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gamakiri
Gama/Gomo

Offline

 

#30 2012-10-25 23:26:27

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Tereny Zettou

No i stało się, bitwa i tutaj rozgorzała na dobre. Śmierć zbierała swoje żniwo po równo z obu stron, tutaj pierwszą ofiarą Mistrza miał stać się  Nara Takashi, człowiek co raz już powrócił z zaświatów. Wróg wymierzając swoją broń miał już brutalnie zabić Ninja Cienia, gdy pojawił się Naoki ratując konającego już człowieka. Przeciwnik zmuszony do odwrotu. Wtedy też lider klanu Namikaze odczuł bolesne działanie bariery. Aiko pochłonięty walką nie zwrócił uwagi na przeciwników gotujących się do strzału z balkonów. HUK... i przeszywający ból w lewym barku człowieka walczącego dla innych. Shinsaku, Wyrzutek ktoś nowy w tej historii tym razem umknął przed ranami dzięki pomysłowej tarczy. Wtedy też pojawiły się ogromne żaby wzburzając przy tym ogromną chmurę pyłu n pole walki. Takashi, upadł z ostatnim oddechem na ziemię... tak oto odchodzi niestety pomniejsza legenda ostatnich czasów.


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#31 2012-10-25 23:44:02

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 785
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny Zettou

Kolejny huk, którym specjalnie się nie przejąłem dalej pochłonięty walką z najbliższym przeciwnikami. Nie stanowili godnych przeciwników cała sytuacja była wręcz za łatwa, jednak po chwili wszystko się zmieniło. Ręka odmówiła mi posłuszeństwa i wreszcie zobaczyłem co się stało z moim barkiem. Mój lewy rękaw był przesiąknięty krwią, widocznie tym razem trafili mnie z tej dziwnej broni która wciąż stanowiła dla mnie zagadkę. Najpewniej z powodu adrenaliny wywołanej walką z początku nie odczuwałem bólu, teraz zaś zacząłem całkowicie tracić czucie w ręce. Kiedy zobaczyłem olbrzymie żaby pojawiające się na polu bitwy wiedziałem, że nie jest ze mną zbyt dobrze. Zacząłem wycofywać się w nie specjalnie dbając o kierunek, wyglądało na to że powodzenie naszej misji jest coraz mniej prawdopodobne.


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#32 2012-10-26 00:01:18

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1267
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Tereny Zettou

Nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Ledwo co rozpoczęła się bitwa, a jeden z nas już miał zostać ofiarą tej sytuacji? Nie mogłem na to pozwolić! W końcu miałem wiedzę, potrzebną do odratowania go. Zrzuciłem z siebie podziurawione ciało, jakiego użyłem wcześniej do ochrony przed ostrzałem i popędziłem w stronę Takashiego. Poprosiłem Naokiego, żeby mnie osłaniał, a w tym czasie ja miałem przystąpić do próby przedłużenia jego żywota. Ściągnąłem szybko z jego pleców ogromny zwój i odłożyłem go na bok, bym mógł ułożyć poległego na plecach. Pozbawiłem go również toreb i przerzuciłem je sobie przez ramię. Wtedy przystąpiłem do resuscytacji krążeniowo - oddechowej, pierwszej jak dotąd w całym moim życiu. Miałem nadzieję, że to zadziała, gdyż nie byłem w nastroju, aby patrzeć na śmierć kamrata. Nie zważałem zupełnie na to, co działo się wokół mnie, pokładając całą swoją ufność w Naokim. Głęboko wierzyłem, że jego umiejętności zapewnią mi i liderowi klanu Nara całkowite bezpieczeństwo. Wtem, serce mi zamarło w klatce piersiowej. Usłyszałem huk, a gdy obróciłem głowę w stronę tego odgłosu, zobaczyłem kłęby kurzu, z których po chwili wyłonił się zastęp żab. Przez myśl przemknęło mi, że nie mamy żadnych szans. Mimo to, postanowiłem nie przerywać akcji ratowniczej.

Offline

 

#33 2012-10-26 16:05:28

 Naoki

Klan Namikaze

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2011-01-15
Posty: 995
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze [6]
Ranga: Lider klanu

Re: Tereny Zettou

*user bluźni! Szybki jest! - pomyślałem, kiedy nagle przeciwnik dosłownie wyślizgnął mi się spod ciosu. Wylądowałem swobodnie na ziemi, przeszywając przeciwnika pogardliwym wzrokiem. -Zostaw go... On już nie żyje, czuje to w jego chakrze. Za późno. - powiedziałem do Wyrzutka, który przedstawił się jako Shinsaku. Żaby dopiero przystępowały do ataku na wojska oponenta. Czwórka walczyła w okolicach Aiko, a Gamatatsu na moją prośbę zjawił się nieopodal mnie tak szybko jak mógł. Była jeszcze jedna sprawa - żabi Sage. -Fukusaku, Shima, będę potrzebował Waszej pomocy! Jesteście ze mną? - zapytałem otwarcie i nie musząc wyczekiwać na odpowiedzieć - uraczyłem im swoich barków. -Jestem, Naoki-sama! - wykrzyczał zadyszany Gamatatsu, który najwyraźniej w końcu znalazł miejsce mojego pobytu. -Gamatatsu.. Wyprowadź stąd ciało Takashiego. Ruszaj! - wskazałem mu palcem w stronę sufitu, mając na myśli, aby wrócił z nim na górę. Może tam się uda go uratować... -Shinsaku! przejmuje dowodzenie. Odszukaj tego drugiego, Akio i zobacz co się tam stało. Ja najwyraźniej muszę zająć się tym kolegą... - spoglądając niepewnym, ale stanowczym wzrokiem na przeciwnika. Lewą stopę odstawiłem w tył, czekając na to, co zrobi.


-=Karta postaci=-

Mowa:
Fukusaku
Shima
Gamabunta
Gamaken
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gamakiri
Gama/Gomo

Offline

 

#34 2012-10-27 23:16:19

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Tereny Zettou

Młody wyrzutek chodź ze wszystkich sił próbował odratować byłego już lidera klanu, od początku był skazany na porażkę. Duch Takashi'ego opuścił już ciało. Żaby zaopiekowały się ciałem a Naoki stanął twarzą w  twarz z człowiekiem wyuczonym przez samego Mistrza. Na jego twarzy pojawił się szyderczy uśmiech, a gdy tylko się odezwał z ust wyleciał mu papieros, jednocześnie upuszczając swój pistolet.
- Jednego lidera już wykończyłem, teraz wykończę drugiego mam szczęście. Ciekawe ile jest wart ninja, gdy nie może korzystać z ninjutsu. Walcz!- Mówiąc ostatnie słowo przeciwnik staną w bojowej gardzie najwyraźniej czekając na ruch oponenta. Tymczasem Akio pomimo rany dzielnie walczył z przeciwnikami sprawiając  z każdym ruchem upadek kolejnego, niefortunnie Ci korzystając z zamieszania jakie wywołało pojawienie się żab, i podmuch kurzu wycofali się otaczając Namikaze w zamkniętym pierścieniu. Na pewno nie wszyscy mieli załadowaną swoją broń jednakże wszystkie lufy wycelowane były w rannego. Tylko Ci na balkonach spokojnie przeładowywali swoje urządzenia. W tym wszystkim Shinsaku był jak na razie wolny.


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#35 2012-10-27 23:42:52

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 785
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny Zettou

Lekko otępiony starałem się wydostać z burzy kurzy które wywołało pojawienie się olbrzymich żab. Oczywiście zakładając, że to wszystko nie jest halucynacją spowodowaną przez tą dziwną broń. Wreszcie udało mi się wyjść po za zasięg chmury, a może to ją wywiało. Wreszcie wolny...pozostawała jeszcze tylko kwestia otaczających mnie ludzi. Rozgryzłem już mniej więcej działanie tej broni wiedziałem że nie wszystkie wycelowane we mnie kije wystrzelą, jednak było ich tak wiele,że nie miałem złudzeń. Jeżeli nic nie zrobię, zostanę trupem. Ryzyko było wielkie, jednak w gruncie rzeczy nie miałem wyboru postawiłem wszystko na jedną kartę. Błyskawicznie wyciągnąłem 2 kunaie  przyczepiając do nich wybuchową notkę  i  rzuciłem w dwie przeciwne strony tuż pod nogi przeciwników. Liczyłem że wybuch zada im sporę obrażenia i przy okazji ponownie stworzy chmurę kurzu. Wątpiłem by starczyło im odwagi na to by strzelać z ograniczoną widocznością. Ten plan powinien zapewnić mi wystarczająco czasu aby uciec. Oczywiście pod warunkiem że  notki zadziałają. Złożyłem pieczęć aktywującą wybuch i czekałem, wiedząc że jeżeli mi się nie uda stracę życie.


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#36 2012-10-28 02:12:54

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1267
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Tereny Zettou

Nie udało mi się. Zawiodłem. Nie byłem w stanie ocalić mojego sojusznika. Moje umiejętności okazały się niewystarczające, aby pomóc kompanowi w jego ostatnich chwilach życia. Czułem się z tym niesamowicie podle. Nie miałem pojęcia, co mam czynić. Spojrzałem na ciało Takashiego i łzy naszły mi do oczu. Rozejrzałem się dokoła i moim oczom ukazał się widok, którego prawdopodobnie nie zapomnę do końca życia. Naoki, który stał oko w oko z ninja, wyglądającego na naprawdę potężnego wojownika, mógł w końcu uśmiercić lidera klanu Nara, wychodząc przy tym bez żadnego zadraśnięcia. Z drugiej strony - Akio, otoczony przez tych wszystkich strażników, celujących w niego te śmiercionośne lufy. Zdawałem sobie sprawę, że i jego śmierć mogła dosięgnąć w każdej chwili.
Otarłem łzy z oczu. Zamknąłem na chwilę oczy i wziąłem głęboki wdech. gdzieś w mojej głowie pojawiła się pewna myśl, która zrodziła we mnie poczucie, że już wiem, co powinienem był zrobić. Za wszelką cenę musiałem pomóc swoim sprzymierzeńcom.
Wziąłem rozbieg i kolejny raz używając Dynamicznego wejścia, przebiłem się przez ścianę bazy. Postanowiłem bowiem odszukać generator pola, które było tak kłopotliwe. Miałem nadzieję, że uda mi się cos takiego znaleźć i zniszczyć, o ile w ogóle coś takiego istnieje. Wiedziałem również, że na to wykonanie tego zadania miałem niesamowicie niewiele czasu. W każdej bowiem chwili, liczba członków naszej grupy mogła kolejny raz zmaleć. Nie mogłem na to pozwolić.

Offline

 

#37 2012-10-28 10:05:44

 Naoki

Klan Namikaze

7542086
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2011-01-15
Posty: 995
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze [6]
Ranga: Lider klanu

Re: Tereny Zettou

Stałem twardo na ziemi, przyglądając się mojemu przeciwnikowi. Przyznam, że wyglądał groźnie, ale walka z nim to było moje zadanie. Zarówno jako lidera klanu, jak i przywódcy tej drużyny. Musiałem kupić wszystkim trochę czasu, bo walka bez NinJutsu może być dla innych bardziej uciążliwa, niż dla mnie. W międzyczasie próbowałem odnaleźć źródło chakry tworzącej tę barierę. To raczej nie powinno należeć do trudnych zadań, ponieważ ta chakra jest wszędzie - wystarczy tylko namierzyć jej źródło. -Na twoje nieszczęście trafiłeś na przeciwnika, który obejdzie się bez NinJutsu. - kupowałem trochę czasu, wdając się w rozmowę. -Jesteś bardzo pewny siebie... Nie zamierzam się poddać! Kończyłem mowę uniesionym tonem, zapierając się dyskretnie lewą stopą o ziemię. *Jeżeli mam z nim wygrać, muszę się dowiedzieć jak walczy, a innego sposobu jak zainicjowanie walki nie ma. - rozmyślałem sobie, kiedy nagle wybiłem się z ziemi i na pełnej szybkości poszybowałem w stronę przeciwnika będącego na przeciwko mnie. W drodze tylko zamachnąłem się ręką, wyprowadzając cios na wysokości krtani przeciwnika. *Punkty witalne... Wiem, że nie uda mi się bezpośrednio w nic trafić, dlatego nawet nie będę próbował. Musi być silny skoro powalił Takashi'ego w tak krótkim czasie. - ostatnie myśli, które przeleciały mi przez głowę w tym jakże krótkim czasie przemieszczania się. Musiałem działać na maksimum swoich możliwości, inaczej mogłem podzielić los lidera klanu Nara. Mały kłopot ma Akio, któremu chyba wiem jak mogę pomóc. Byłem tak zżyty z summonami, że praktycznie czytaliśmy sobie w myślach, co ułatwiało sprawę. Szczególnie z żabim szefem. Momentalnie młody Namikaze pojawił się między łapami Gamabunty, który zasłonił jego ciało zaraz po tym jak wyrzucił swoje notki. Jedną z łap, żabi szef, wyciągnął swoje ostrze i zamachnął się nim, atakując przeciwników będących bliżej hangaru. -Gamaken! Gamahiro! Pomóżcie mi. Gamakichi, ruszaj za tym wyrzutkiem! - głośno wypowiadał swój plan żabi szef, rozkazując wojskiem, które mu udostępniłem. Dwójka pozostałych, wielkich żab zaatakowała pozostałe oddziały przeciwników, które niedawno okupowały Akio. Mniejsza ropucha na rozkaz swojego przywódcy udała się za Shinsaku, doganiając go bez problemu. -Musimy odnaleźć to coś jak najszybciej. Naoki-sama długo nie da rady utrzymać się z tyloma przeciwnikami na raz. - odezwała się żaba do Wyrzutka, który poszukiwał reaktora czy czegokolwiek innego, co jest odpowiedzialne za tę dziwną barierę. Prawie wszystkie żaby były zaangażowane w walkę. Na razie tylko Shima i Fukusaku spoczywali bezczynnie na moich barkach, ale niedługo mogli się przydać.

Ostatnio edytowany przez Naoki (2012-10-28 10:07:52)


-=Karta postaci=-

Mowa:
Fukusaku
Shima
Gamabunta
Gamaken
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gamakiri
Gama/Gomo

Offline

 

#38 2012-10-29 12:20:16

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Tereny Zettou

No i stało się, Akio wyrzucił dwie wybuchowe notki, które owszem zadziałały i pozabijały większość przeciwników w polu rażenia. Gdyby nie fakt, że jedna z żab ochroniła młodszego Namikaze przed odrzutem to pewnie też zostałby w polu rażenia, ale cały czas przypominam, że rana zdobyta niedawno dalej krwawiła a kamienny pocisk utkwiony w mięśniach barku robił się coraz bardziej uciążliwy. Ból na pewno zmniejszy jego zdolności bojowe, w przyszłości chyba, że znalazłby się gdzieś w pobliżu medyk z odpowiednim sprzętem chirurgicznym. Wyrzutek, który postanowił wejść przez zrobioną przez siebie wyrwę w ścianie, wszedł jednak przez dziurę, stworzoną przez Takashi'ego i tajemniczego przeciwnika. Razem za nim ruszyła jeden z pomniejszych płazów. W środku mógł zauważyć masę odlewni i stołów rzemieślniczych przy których pracowali jakby nigdy nic zwyczajni ludzie. Ci musieli być w amoku, gdyż nie zważając na bitwę dziejącą się tuż za ścianą w tym samym tempie pracowali przy ogromnych temperaturach. Wyrzutek będąc już w środku zaczepiony został przez dziewczynkę, z instrumentem, fletem. Zapewne mógłby ją rozpoznać z szczytu klanów, który miał miejsce w drugim evencie, gdyż to ona rozpoczęła tamtejsze kłopoty. Dziecko zaczepiło gościa
- Nie powinieneś tutaj być.- Tymczasem cios wykonany przez Naoki'ego został w dość zręczny sposób uniknięty lekkim schyleniem po czym przeciwnik od razu przeszedł do kontrataku. Korzystając z okazji, wszedł w klincz z Namikaze i napierając wykorzystał to by przewalić lidera klanu Namikaze by przejść od razu do walki w parterze, kilka sekund dzieliło go od założenie zręcznej dźwigni na prawe ramię (balaha czy jak się to piszę) i wyeliminowania Naoki'ego z gry.


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#39 2012-10-29 13:21:32

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 785
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny Zettou

Uśmiechnąłem się widząc jak notki zaczyna rozrywać eksplozja, której niszczące efekty powoli zbliżały się do mnie. Jednak nie miało to znaczenia teraz liczyło się tylko to, że zabiorę ze sobą jak największą ilość przeciwników. Zamknąłem oczy przygotowując się na przyjęcie wybuchu i zacząłem odczuwać coś oślizgłego. Czyżby takie dziwne uczucie towarzyszyło śmierci? Dopiero po chwili zorientowałem się że zostałem ocalony przez jedną z żab.
- Dzięki - powiedziałem nie pewnie w kierunku stworzenia, zastanawiając się czy mnie rozumie.Widocznie jeszcze za wcześnie żebym mógł sobie pozwolić na odpoczynek byłem tu potrzebny. Wstałem podpierając się na lewej dłoni boleśnie przypominając sobie o stanie mojego barku, rozejrzałem się po okolicy nigdzie nie widziałem Shinsaku. Za to nieopodal miejsca w którym ostatnio widziałem krwawiącego Takashiego znajdował się lider mojego klanu i najwyraźniej miał kłopoty. Musiałem zlekceważyć ból w ręce ignorując konsekwencje jakie mogą mnie spotkać i wypełnić swój obowiązek wobec klanu. Ruszyłem natychmiast na pomoc Naokiemu. Miałem nadzieje że sytuacja pozwoli mi zaskoczyć przeciwnika i mimo drobnej niedyspozycji uda mi się użyć mojej najsilniejszej techniki Konoha Dai Senkou. Mocny kopniak w okolicę szyi mógł okazać się nawet śmiertelny.

Ostatnio edytowany przez Akio (2012-10-29 13:28:32)


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#40 2012-10-29 16:04:19

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1267
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Tereny Zettou

Nie miałem pojęcia, kim jest dziewczynka, która mnie zaczepiła, ale nie miałem żadnych wątpliwości, że nie jest zadowolona z mojej obecności w tym miejscu. Co więcej, przypuszczałem, że znajduje się tu nie bez powodu. Z pewnością musiała być kimś, kto mógłby coś zdziałać, w przeciwnym razie nie pozwolono by jej być tutaj. Na wypadek ataku, jedną rękę włożyłem do swojej kabury na broń i dobyłem dwóch kunai'ów, z wciąż przywiązanymi do nich linkami. Postanowiłem nieco odsunąć się od mojego potencjalnego przeciwnika, aby chwilę później zaatakować. Zanim jednak to uczyniłem, odezwałem się do niej spokojnym głosem:
-Zejdź mi z drogi albo sam Cię z niej usunę...
Po tych słowach wydobyłem z moich dodatkowych ust dwie kulki, które szybkim ruchem przywiązałem linką do kunai'ów. Następnie wyrzuciłem w jej kierunku obydwie małe bronie, celując przy tym w jej punkty witalne - jej płuca. Kiedy już prawie osiągnęły cel, złożyłem pieczęć i krzyknąłem:
KATSU

Ostatnio edytowany przez Shinsaku (2012-10-29 16:19:36)

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
zbiornik betonowy buy viagra online finanse materace janpol materace hilding