Ogłoszenie

#1 2012-01-06 23:10:37

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Osada


     Kiedyś za czasów panowania łowców niewolników potężna fortyfikacja zamknięta przez kamienny mur by każdy niewolnik, który tutaj wejdzie nie mógł już opuścić samodzielnie tego miejsca. W środku był podzielony plac na trzy miejsca. Patrząc od bramy po lewej mieszkania łowców, po środku plac gdzie przygotowywali konwoje prowadzące żywe łupy w głąb kontynentu, a po prawej zadaszone klatki zniewolonych koczowników. Na murach zawsze stoło kilku ludzi by mieć pewność, że nikt nie wydostanie się przynajmniej żywcem. Naprawdę wiele zmieniło się po tym, jak łowcy niewolników zostali pokonani i mieszkańcy przejęli tą ogromną budowlę. Stworzyli z niej największą osadę w całej krainie. Schronienie znaleźli w niej prawie wszyscy mieszkańcy Hidarishitasumi. Samo miejsce nie zostało jakoś gwałtownie zmienione. Jedynie znieco przekształcili je na charakter typowo mieszkali. Mury jednak pozostały. Na wszelki wypadek, gdyby zostali zaatakowani przez nieprzyjaciół.

Opis stworzony przez Gamatt'a

Offline

 

#2 2012-08-20 18:23:08

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Osada

Młody  przedstawiciel klanu Namikaze powoli zbliżał się do Osady. Już z daleka można było ujrzeć olbrzymie mury,które swoimi rozmiarami zapierały dech w piersiach. Jak również ludzi którzy z tej odległości wydawali się maleńcy niczym mrówki, obserwujących bacznie najbliższą okolicę. Przy głównych wejściach też można było dostrzec kilku strażników, widać było że mimo upadku czasów łowców niewolników wciąż wiele uwagi poświęca się tu bezpieczeństwu i obserwacji okolicy. Na pewno wiedzą wszytko o każdym który wchodzi i wychodzi z osady,a także sporo o tym co dzieję się wewnątrz murów. Teraz Katsuhito pozostaję tylko wejście do osady tylko w jaki sposób to uczynni?

Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2012-08-20 18:24:16)

Offline

 

#3 2012-08-20 18:43:11

Katsuhito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 152
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Członek klanu
Wiek: 16

Re: Osada

Chłopak popatrzył w górę, na mury. Z pewnością ktoś go już wypatrzył. Nie mógł się już teraz wycofać, bo to wyglądałoby podejrzanie. Musiał więc zacząć grać, lecz tak, aby nikt nic nie wyczuł. Ruszył pewnym krokiem w kierunku bramy, patrząc w kierunku strażników. Jeśli tamci go nie wpuszczą, to będzie trudniejsza misja niż myślał. Z torby wyciągnął zwitek papieru, po czym machnął nim w kierunku strażników. Zakrył jednak zawartość, gdyż nie wiadomo kim są Ci ludzie.
-Mam tutaj pewną sprawę do załatwienia! - powiedział głośno. Cały czas trzymał zwitek w ręce -Stary znajomy zaprosił mnie do siebie, ale jak zwykle zapomniał po mnie wyjść. Straszny gapa. Wiem jednak gdzie mieszka... mogę wejść?
   Próbował swoją mimiką twarzy i słowami sprawić, żeby tamci mu uwierzyli. Jednak jeśliby wszczęli alarm, to skończyłoby się ta misja, skończyłaby się dla nich źle...

Offline

 

#4 2012-08-20 21:04:50

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Osada

Strażnicy tylko machnęli ręką na znak że możesz przejść nie poświęcając zbytnio uwagi ani tobie ani zwitkowi papieru który im pokazałaś  i pewnie obyłoby się bez jakikolwiek problemów, gdyby nie to że jeden ze strażników okazał niezwykłą dla tej profesji chęć do pomocy.
- Do kogo przychodzisz? Na pewno wiesz gdzie to się znajduję? Właściwie kończę już wartę może to po drodze z chęcią  cię zaprowadzę w naszym mieście łatwo się zgubić.- powiedział do Ciebie strażnik, który nie dość że swój zawód traktował niezwykle poważnie i pełnił wzorowo wszelkie obowiązki to jeszcze jego sylwetka była przykładem jak powinien wyglądać prawdziwy strażnik. Wzrost około 1.90, szerokie barki i niezwykle umięśniona sylwetka,przy pasie nosił staranie wyczyszczoną pochwę zajętą przez katane, a po każdym jego ruchu było widać sprężystość i gotowość do akcji. Zdecydowanie ten jegomość nie należał do przeciętniaków a być może mimo braku wyszkolenia jako ninja byłby w stanie cię pokonać w pojedynkę, chociaż raczej wątpliwe żeby do tego doszło bo gdybyś sprawiał kłopot miał blisko tuzin nieco mniej imponujących kompanów w okolicy.

Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2012-08-20 21:05:17)

Offline

 

#5 2012-08-21 14:31:25

Katsuhito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 152
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Członek klanu
Wiek: 16

Re: Osada

Chłopak uśmiechnął się pogodnie, na widok takiego strażnika. Ale myślami opracowywał następne zagranie. Wiedział, że mężczyzna nie może iść z nim. Musiał coś wymyślić...
-Tak, wiem gdzie to jest... - powiedział z uśmiechem -Nie będę przeszkadzał w służbie. A i tak spieszy mi się do niego, gdyż muszę jak najwcześniej wrócić do domu. Tak więc nie ma najmniejszej potrzeby towarzyszenia mi, lecz dziękuję za chęci.
   Katsuhito przeszedł spokojnym krokiem przez bramę, nie oglądając się za siebie. Chciał sprawić wrażenie młodego mężczyzny, który wie co i gdzie chce zrobić. Tak, jakby to co robił, było najzwyklejszą rzeczą pod słońcem. Odgarnął włosy do tyłu, pozwalając słońcu lekko ogrzać jego twarz.
   Szybkim krokiem ruszył w przecznice, nastawiając uszu. Rozglądał się za jakimiś barami lub restauracjami. Przecież to tam, najwięcej było ludzi, którzy mogliby mu dostarczyć potrzebnych informacji.

Offline

 

#6 2012-08-21 15:06:04

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Osada

Tłumaczenie chłopaka niezbyt przekonało strażnika, który pewnym krokiem ruszył za tobą.
-Naprawdę chętnie Ci pomogę na razie podążamy w tym samym kierunku więc tym bardziej powinienem Ci pomóc. Ostatnio pojawiają się podejrzane osoby, jacyś zakapturzony ninja w tej okolicy w tej okolicy więc czuję że moim obowiązkiem jest odprowadzić cię do twoich przyjaciół, wiec gdzie idziemy?- upierdliwy strażnik odwzajemnił twój uśmiech i z przyjaznym wyrazem twarzy wędrował tuż przy tobie. Na razie w twoim polu widzenia nie widać było żadnych barów ani restauracji. Jedynie wielgachny mur i kilka domów mieszkalnych i posterunków strażniczych. Osada nie wyglądała jako miejsce które słynie z rozwiniętej gastronomi za to widać było że mocny nacisk kładzie na aspekty związane z ochroną. Po kilkudziesięciu krokach droga którą podążałeś rozgałęziła się.Trzeba było podjąć decyzje gdzie się udać nie alarmując przy tym strażnika że nie masz pojęcia gdzie jesteś.

Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2012-08-21 15:08:22)

Offline

 

#7 2012-08-21 15:16:12

Katsuhito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 152
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Członek klanu
Wiek: 16

Re: Osada

Katsuhito spojrzał ciekawie w jedną i drugą stronę, po czym powiedział:
-Hmm... mój przyjaciel pewnie teraz ma przerwę...- zamyślił się. -Są tu jakieś bary lub restauracje?
   Uśmiechnąłem się pogodnie, lecz cały czas myślałem, jakby się uwolnić od strażnika. W końcu wpadł mi do głowy jakiś pomysł. Zacząłem rozmawiać ze strażnikiem, zatrzymując się na rozwidleniu dróg.
-Może nawet sam bym poszedł i się czegoś napił... - powiedział poważniejąc -No więc?
   Miałem nadzieję że tamten nie wyczuje podstępu. Chociaż widząc tylu strażników wokoło, nie miał pewności, czy jego plan się uda. W każdym momencie mógłby się czymś ujawnić, lecz starał się aby tak się nie stało. Zaczął myśleć również o zaczęciu zbierania informacji o zwoju. W końcu jego misja nie może się przeciągać przez jednego strażnika...

Offline

 

#8 2012-08-21 15:33:04

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Osada

Mamy jeden bar w okolicy centrum ale cieszy się dość wątpliwą reputacją,ponoć istnieje tam już od pokoleń, a kiedyś używali niewolników jako składników potraf, ale możemy wpaść do mnie jestem już po służbie więc odrobina alkoholu chyba nie zaszkodzi a mam dość dobre wino i coś mocniejszego też się znajdzie, znajomi mówią że całkiem nieźle gotuje chętnie przyrządzę dodatkową porcje. Mieszkam o tutaj-powiedział wskazując na budynek który znajdował się dokładnie na rozstaniu.-Chyba że najpierw powinniśmy uprzedzić twojego znajomego a kto to właściwie jest?- Strażnik wydawał się być niesamowicie szczery w tym co mówi i nie wydawało ci się żeby miał na celu jakieś dokładne sprawdzanie cię. Był po prostu przypadkiem ekstremalnie porządnego człowieka. Budynek w którym mieszkał nie wyróżnił się specjalnie od innych 2 piętrowy wykonany z drewna domek z szerokimi oknami i balkonem na którym znajdowały się niezwykle zadbane kwiatki.

Offline

 

#9 2012-08-21 15:51:15

Katsuhito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 152
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Członek klanu
Wiek: 16

Re: Osada

-Hmm... jeśli jesteś taki miły... - powiedział chłopak, uśmiechając się pogodnie. -Z chęcią wpadnę do ciebie. Co powiesz na to... - Katsuhito zamyślił się -Chcę przed nocą wrócić do domu. Jeśli byłbyś tak miły, i przyrządził jedzenie - z chęcią spróbuję twej kuchni - a ja w międzyczasie załatwię swoje sprawy. Wrócę tutaj w pół godziny. Mam nadzieję, że tyle Ci wystarczy?
   Chłopak starał się wyglądać na mężczyznę, który chce wykorzystać każdą wolną chwilę. A przecież czas, w którym strażnik przyrządzałby jedzenie, chłopak musiałby spędzić na odpoczywaniu, był wolną chwilą. Z drugiej strony, strażnik dość dobrze opisał bar. Niedaleko centrum, obskurny. Najlepiej by było jednak, żeby ruszył do niego sam.
-Może zaopatrzę się w jakiś alkohol po drodze? - powiedział do strażnika jeszcze. -Widzę że jesteś dobrym człowiekiem, więc chyba mogę spędzić z tobą trochę wolnego czasu, jeśli chcesz.

Offline

 

#10 2012-08-21 16:05:33

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Osada

Nie ma potrzeby żebyś się sam pałętał po osadzie, jak już wspomniałem bywa tutaj czasem niebezpiecznie. Zresztą jedzenie mam już przygotowane wystarczy że podzielę moją porcję na dwa i podgrzeje. Mam całkiem wygodne mieszkanie a jak będziesz się nudzić mam kilka interesujących książek które możesz przejrzeć w międzyczasie.- mówiąc to objął cię ramieniem i zaprowadził do jego domu. Mimo że nie wkładał to zbyt dużo siły czułeś się targany niczym bezbronny worek kartofli. Mieszkanie było szaleni zadbane. W pokoju w którym zostałeś posadzony nie znajdowało się zbyt wiele stół kilka krzeseł i właściwie tyle.
Jedzenie będzie za jakieś 10 minut jakbyś się nudził to biblioteczka jest w tamtym pokoju śmiało z niej skorzystaj.- powiedział strażnik idąc do innego pomieszczenia najprawdopodobniej kuchni, wskazując jednocześnie drzwi prowadzące do biblioteczki i zostawiając cię samego.

Offline

 

#11 2012-08-21 16:17:33

Katsuhito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 152
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Członek klanu
Wiek: 16

Re: Osada

-Dobra...
   Katsuhito odczekał, aż strażnik wyjdzie z pokoju i zostawi go samego. Postanowił skorzystać z zaproszenia strażnika. Jeśli jednak nie będzie tutaj niczego godnego uwagi, zwinie się stąd czym prędzej. Ruszył w kierunku biblioteczki. Zobaczył książki i zwoje, poustawiane przy ścianach itp.
   Podszedł i zaczął szukać zwojów, które byłyby pomocne w jego misji. Zachowywał się cicho, aby w razie czego mógł usłyszeć kroki strażnika. Zastanawiało go również, gdzie ten strażnik ćwiczył, że jest taki zbudowany. Pomyślał, że pewnie wyruszył na bardzo wykańczający trening. Albo... albo był jakimś Shinobi, który stracił swoją reputację. Katsuhito nie chciał się jednak mieszać w jego sprawy dalej. Teraz poszukiwał zwojów, które popchną go nieco do przodu. Głównie zwrócił uwagę na rodzaje zwojów, tematy. Miał dziesięć minut, które na pewno nie roztrwoni.

Offline

 

#12 2012-08-21 16:36:44

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Osada

Biblioteczka zawierała zatrważające ilości książek których nigdy byś się nie spodziewał jeżeli miałbyś oceniać po wyglądzie strażnika. Jednak już po chwili kiedy przyjrzałeś się ich tematyce zaczęło to być bardziej prawdopodobne. Najbardziej zaimponowała ci 12 tomowa seria pdo tytułem "Jak być dobrym strażnikiem", ale twojej uwadze nie uszły takie tytuły jak "Wzorowy obywatel", "Zawieranie przyjaźni", "Żyj z uśmiechem","Jak dbać o mięśnie","Muskularna klata", "Ćwiczenia dla zaawansowanych" czy "Książka kucharska". Kiedy już robiło Ci się nie dobrze od nadmiaru beznadziejnych książek udało ci się natrafić na ulotkę która mogła cię zainteresować.

Sekrety ninja


Tylko u nas można zapisać się na zajęcia dzięki którym będziesz mógł opanować tajną wiedzę z dziedziny ninjutsu,starannie ukrywaną przez klany. Za jedyne 500 ryo za godzinę możesz poznać śmiertelne techniki najwspanialszych ninja. Zapraszamy do podziemi przy dawnym targu niewolników.

W tym momencie usłyszałeś głos zza drzwi pokoju-Jedzenie gotowe-powiedział strażnik pokazując pełne półmiski ryżu i smakowicie wyglądającego mięsa,a obie porcję były tak gigantyczne że gdyby postawić je na wadze ważyły by pewnie po 3 kg. Przynajmniej wydał się sekret czemu ten strażnik jest taki duży. Strażnik wyglądał na niezwykle dumnego ze swego dzieła i wyglądało na to że miał ku temu powody.-Smacznego!

Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2012-08-21 16:43:49)

Offline

 

#13 2012-08-21 16:59:12

Katsuhito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 152
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Członek klanu
Wiek: 16

Re: Osada

Katsuhito wziął ze sobą ulotkę, po czym razem z nią wyszedł do pokoju, gdzie zobaczył olbrzymie porcje jedzenia. Usiadł na krześle, po czym powiedział:
-Dziękuję za posiłek. - tutaj zawahał się, lecz pomyślał że nie warto już dalej oszukiwać. Tak czy siak, gdyby nic nie powiedział, strażnik najpewniej dalej by mu towarzyszył -Muszę Ci jednak coś powiedzieć. Jak zapewne wiesz, różne klany zazdrośnie strzegą swoich tajemnic. Technik, umiejętności. Jak pewnie zauważasz po moim wyglądzie, jestem członkiem klanu Namikaze. A to znalazłem w twojej bibliotece. - położył na stole teraz ulotkę informującą o zajęciach -Możesz mi coś o tym powiedzieć?
   Sam nic nie powiedział już więcej, zabierając się do jedzenia. Zaczął pochłaniać ryż i mięso, oblizując się smakowicie, dając upust swoim odczuciom, dotyczącym jedzenia. Przez chwilę cały czas myślami był gdzie indziej.
   Jakim człowiekiem, trzeba być, aby wykradać sekrety klanów, a potem rozgłaszać o nich na lewo i prawo? A w dodatku się na nich bogacąc?

Offline

 

#14 2012-08-21 17:14:52

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Osada

-Serio, jesteś ninja nigdy bym nie zgadł ,zawsze myślałem że oni są no tego trochę więksi. Przykro mi ale nie mogę Ci pomóc po za tym muszę cię prosić o opuszczenie miasta.Odkąd tolerowaliście niewolnictwo nie jesteście tutaj zbyt mile widziany. Nie uważam też abyście mieli prawo tak wywyższać się wśród zwyczajnych ludzi zachowywać swoje umiejętności tylko dla siebie. Taka wiedza powinna być dobrem publicznym. Jeżeli zechcesz po skończonym posiłku odprowadzę cie do bram miasto. Tymczasem muszę Ci oznajmić że moja pozycja strażnika nie pozwala mi do nawiązywania bliższych kontaktów z przedstawicielami innych organizacji,bez zgody przełożonych. - W głosie strażnika było słychać że bardzo go zawiodłeś, najwidoczniej widział już w tobie przyjaciela.-Zjedz posiłek i znikaj mi stąd

Offline

 

#15 2012-08-21 17:27:03

Katsuhito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 152
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Członek klanu
Wiek: 16

Re: Osada

-Niestety, sam nie mam nic do gadania, w związku z moim klanem. Każda rodzina ma jakieś sekrety. A Klany Ninja, po prostu nie chcą, aby ktoś niepowołany mógł ich zaatakować, a uzbrojony w wiedzę co potrafią ich członkowie mógłby wręcz zniszczyć każdy z klanów. - Katsuhito jadł spokojnie, wiedząc że nie może pozwolić sobie na opuszczenie tego domu, przed upewnieniem się, że tamten nie zmusi go do opuszczenia całej osady. -To tak, jakbyśmy chronili siebie. Ale także i was. Pomyśl, co by się stało, gdyby wszystkie klany ujawniły swoje umiejętności... ludzie źli, którzy wręcz szydzą sobie z prawa i zasad chodziliby po świecie uzbrojeni w olbrzymią wiedzę. Szkoda, że nie możesz mi pomóc.
   Katsuhito wstał, po czym ruszył pewnym krokiem do wyjścia. Nie chciał, aby tamten mu towarzyszył. Idąc, mówił jeszcze do strażnika, który zapewne dalej jadł.
-A co się tyczy niewolnictwa... brzydzę się nim. Jednak nie mam żadnej konkretnej pozycji w klanie, która pozwoliłaby na zniesienie go. - tutaj jednak uśmiechnął się, odwracając lekko głowę, aby móc spojrzeć na strażnika. Stał już z ręką na drzwiach. -W ogóle to... jestem dość silnym Ninja, wiesz? Za godzinę już mnie tu nie będzie... więc, gdybyś mógł nikomu nie mówić, że tutaj byłem. Muszę załatwić tutaj jedną rzecz... oczywiście wszystko będzie zgodnie z prawem.
    W następnej chwili już był na zewnątrz, idąc w kierunku dawnego targu niewolników. Nastawiał uszu, jednocześnie próbując nie być zbyt widoczny. Miał już najważniejsze informacje, a przecież ten ktoś, kto wykradł informacje o klanie, musiał być widoczny dla innych. Mając oczy szeroko otwarte na ludzi, którzy mogli być potencjalnymi celami jego misji, szedł w kierunku targu niewolników.

Offline

 

#16 2012-08-21 17:42:57

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Osada

Strażnik nie zwracał zbytnio uwagi na to co mówisz skupiając się przede wszystkim na jedzeniu, pochłaniając w zatrważająco szybkim czasie swoją porcję mimo to dalej skupiał się na swoim talerzu. Tym oraz milczeniem zapewne chciał Ci przekazać że jeżeli sam trafisz do bram miasto to nie chcę mieć więcej nic z tobą do czynienia. Nie robił  żadnych problemów podczas gdy opuszczałeś jego dom i już miałeś udać się w kierunku starego targu niewolników(już go nie ma bo niewolnictwo zdjęte jednak nazwa dalej funkcjonuje). Jednak w tym momencie pojawił się jeden problem, znajdowałeś się w kompletnie obcej osadzie i nie wiedziałeś gdzie znajduję się to konkretne miejsce.

Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2012-08-21 17:44:10)

Offline

 

#17 2012-08-21 19:12:50

Katsuhito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 152
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Członek klanu
Wiek: 16

Re: Osada

Katsuhito ruszył uliczką, myśląc "Gdybym był Starym Targiem Niewolników, to gdzie bym się schował...?". Oczywiście targ najpewniej był gdzieś w centrum, aby wszyscy ludzie mieszkający w osadzie, mogli w miarę szybko do niego dojść. Zawsze przecież w centrum są jakieś znaki, które pokazują podróżnikom i osobom które się zgubiły najważniejsze miejsca w osadzie. Na to właśnie liczył chłopak. Idąc jednak, wtapiał się w tłum, mając uszy i oczy szeroko otwarte. Orientował się, gdzie idzie największa liczba osób. Wyłapywał strzępy rozmów, które mówiły o targu. Przynajmniej taką miał nadzieję. Chciał jak najszybciej wykonać tą misję. Najszybciej i najlepiej.
-Ech... no cóż, trzeba sobie jakoś radzić... - mruknął sam do siebie.
   Miał nadzieję, że żaden strażnik się do niego nie "dopierniczy", i że będzie mógł w spokoju już wykonać swoją misję. Wciąż czujnie się rozglądał, za celem jakim był człowiek, który zrobił tą ulotkę.

Offline

 

#18 2012-08-21 21:13:09

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Osada

Nasz młody ninja krążył niemiłosiernie po okolicy nie bardzo wiedząc gdzie się udać. Kilka razy trafił do z powrotem do bram,najwidoczniej osada nie była skonstruowana zbyt mile dla przybyszów, ale tego można się domyślić po zachowaniu strażników. Nic dziwnego że zagubiony młody chłopak w obcym miejscu stał się celem dla plagi wszystkich większych skupisk ludzkich,kieszonkowców. Kiedy po raz kolejny skręcałeś zamyślony w nieznaną ci uliczkę w nadziei że znajdziesz się we właściwym miejscu wpadł na Ciebie chłopak około 10 lat
-Przepraszam bardzo-powiedział po czym ukłonił się i zniknął ci z oczu. Dopiero po chwili zorientowałeś się że twoje kieszenie są lżejsze, a co  gorsza brakuje listu ze zleceniem  jakie otrzymałeś. Może to stanowić poważny kłopot dla dyskrecji twojej misji. Na szczęście dostrzegłeś jak chłopak znika w rogu pobliskiej ulicy.

Offline

 

#19 2012-08-21 21:22:40

Katsuhito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 152
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Członek klanu
Wiek: 16

Re: Osada

-Ja pier***e...- mruknął cicho Katsuhito, patrząc za młodym chłopakiem.
   Miał duże szczęście, zauważając go, gdy ten znikał za zakrętem. Błyskawicznie rzucił się za nim, uśmiechając się lekko. Przecież był członkiem klanu Namikaze... jednego z najszybszych klanów. Nikt nie mógł dorównać im szybkością... a na pewno nie taki dziesięcioletni smarkacz.
   Katsuhito błyskawicznie znalazł się na ulicy, po czym zaczął podążać za chłopakiem. Poruszał się szybko i dyskretnie, cały czas mając go na oku. Gdy tylko ten skręci w jakąś boczną uliczkę, żółto włosy od razu do niego dopada, wykręcając mu rękę i przypierając jego głowę do budynku.
-Oddaj, to co zabrałeś... - powiedział spokojnym, lecz zimnym głosem.

Offline

 

#20 2012-08-21 21:55:23

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Osada

Pewny siebie chłopak ruszył w pogoń za chłopakiem bez zastanowienia. Jednak powiedzmy sobie szczerze kto by kradł zwyczajną kartkę podczas gdy miał do wyboru drogi sprzęt ninja i trochę ryo w zasięgu ręki. W dodatku złodziej który nie zgubiłby osoby która ledwo co orientuje się co do rozłożenia ulic w zasięgu własnego wzroku. Kiedy już przyparłeś głowę smarkacza do mury i wypowiedziałeś swoją kwestie z za Ciebie dobieg głos.
-A może to ty oddasz nam to co posiadasz wartościowego- głos ten należał do nieco wyższego i starszego od Ciebie chłopaka z nożem w dłoni, za pewne nie stanowiłby problemu dla takiego ninja jak ty problem jednak mogło stanowić 5 jego kolegów. Nie wyglądali może zbyt muskularny ale każdy z nich w ręku dzierżył nóż, no i mieli dość sporą przewagę liczebną

Offline

 

#21 2012-08-21 22:02:35

Katsuhito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 152
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Członek klanu
Wiek: 16

Re: Osada

-Nie mam za dużo czasu, więc lepiej mnie nie denerwuj... - powiedział Katsuhito, uśmiechając się lekko.
   Rzucił młodym chłopakiem w jego kolegów, po czym sam skupił się. Błyskawicznie znalazł się przy pierwszym przeciwniku - tym który do niego mówił - po czym kopnął go mocno w twarz. Konoha Kage Buyou. W powietrzu pojawił się tuż za nim, po czym uderzył mocno nogą w kręgosłup/brzuch.
   Gdy opadł na ziemię, patrzył na pozostałych przeciwników, którzy teraz zapewne nie byli już tak bardzo pewni siebie. Katsuhito uśmiechnął się szerzej. Można pomyśleć, że oni spadli mu jak z nieba.
-Powiedzcie mi gdzie jest dawny targ niewolników i oddajcie mi ukradzione rzeczy, a puszczę was wolno... - powiedział zimno.

Chakra: full

Offline

 

#22 2012-08-21 22:11:49

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Osada

Przeciwnik naszego ninja nie miał szans na odparcie takich ciosów i w ich efekcie upadł lekko ogłuszony na ziemie. Po za tym jednak że nie wiedział co się w okół niego dzieje,nie stało mu się nic poważnego. Zapęd złodziejaszków nieco osłabł jednak nie do tego stopnia aby odpuścili Ci tak łatwo w końcu wciąż mieli przewagę 5 do 1.
-Nie myśl sobie że z nami pójdzie ci tak łatwo, owszem znasz parę sztuczek ale my też-po wypowiedzeniu tych słów chłopak zaczął sporządzać sekwencje pieczęci, której nie znałeś. Czyżby przeciwnicy potrafili używać ninjutsu wtedy mogło by być na prawdę niebezpiecznie.-Teraz żaden twój atak na nas nie podziała-powiedział chłopak i rzucił w twoim kierunku nóż.

Offline

 

#23 2012-08-21 22:20:20

Katsuhito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 152
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Członek klanu
Wiek: 16

Re: Osada

wtf?

Krokiem w bok, ten uniknął noża, z łatwością która przypominała ukrojenie kromki chleba.
-Hahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahahaha
   Z ust Katsuhita wydobył się śmiech. Jednak nie taki zwykły. Szaleńczy. Mrożący krew w żyłach. Chwilę później jednak uspokoił się, sięgając do torby. Poruszał ręką chwilę, po czym rzekł:
-Zdenerwowaliście mnie...
   Wyciągnął lewą rękę z torby, mając w niej dwa kunai. Jednego rzucił błyskawicznie w brzuch przeciwnika. Prawą ręką, szybkim, krótkim ruchem wyciągnął katanę. Jednym skokiem był już przy przeciwnikach. Ciął przez klatkę piersiową drugiego, rzucając w kierunku gardła trzeciego Kunai. Był w pełni skoncentrowany. Nie mógł pozwolić sobie na chwilę zawahania.

Chakra: full

Offline

 

#24 2012-08-21 22:34:16

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Osada

Namikaze bez wątpienia dysponował znacznie większą siłą ofensywną niż przypadkowi przestępcy  jednak daleko było mu do  mistrza uników. W dodatku zlekceważył chłopaków po swoim pierwszym ataku był kompletnie nie przygotowany na atak z ich strony.Krok w bok który miał być wykonany z taką łatwością nie do końca się udał bo dziwna trajektoria szaleńczo rzuconego noża spotkała na swej drodze dłoń Katsuhito. Rana co prawda nie zagrażała życiu ani stałemu uszczerbku na zdrowi,ale była na tyle dotkliwa że przez jakiś czas uniemożliwi mu składanie wszelkich pieczęci i korzystanie z dłoni.W dodatku za pewno pozostawi nie wielką bliznę na pamiątkę aby przypominać mu że nie należy lekceważyć żadnego przeciwnika. Mimo wszystko nasz ninja roześmiał się w stronę przeciwnika i posłał kunaie w ich stronę. Ten który wykonał wcześniej pieczęcie nie próbował nawet wykonać uniku,w dodatku wyglądał na mocno zdziwionego kiedy z jego brzucha zaczęła wypływać krew.
-To nie tak miało być...kunai miał się odbić...To tajna technika klanowa...Czemu to nie działa
Pozostali jakoś uniknęli twoich ciosów a widząc że żarty się skończyły natychmiast zniknęli w gąszczu uliczek osady. O dziwo nawet oszołomiony za sprawą pierwszego ataku chłopak wyczuł co się dzieje i też zniknął.Jedyni którzy pozostali na placu boju to ty i drugi ranny tej bitwy który wciąż bełkotał że to nie tak miało być. Obie ranny były dość uciążliwe ale z pewnością nie śmiertelne.

Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2012-08-21 22:34:41)

Offline

 

#25 2012-08-21 22:41:54

Katsuhito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 152
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Członek klanu
Wiek: 16

Re: Osada

-Milcz, jeśli chcesz żyć... - powiedział Katsuhito, łapiąc za rękaw ubrania rannego po czym szarpnął nim.
   Oderwał kawał materiału, którym szybko zawiązał rękę. Następnie chwycił napastnika, który chciał go zaskoczyć w uliczce. Położył go szybko na ziemi, po czym oderwał następny kawał materiału, którym zawiązał ranę. Szybko zebrał bronie, które wyrzucił w czasie walki. Potem wrócił, do najpewniej dalej leżącego. Przystawił mu Kunai do gardła, po czym wyszeptał mu do ucha:
-Powiesz mi teraz gdzie jest dawny targ niewolników, i jak znajdę człowieka, który zajmuje się zajęciami o sekretach klanowych. - tutaj przerwał na chwilę, patrząc prosto w oczy swej ofiary -I powiesz mi co tylko o nich wiesz...
   Rana w ręce bolała go jak diabli, lecz nie miał zamiaru tracić twarzy przed takimi ludźmi. Żeby napadać na zwykłych, porządnych obywateli w biały dzień...?


Chakra: full

Offline

 

#26 2012-08-21 22:52:17

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Osada

Chłopak przez chwilę milczał jakby próbując sobie przypomnieć co właściwie się stało, jednak szybko przypomniał sobie powagę sytuacji.-Proszę nie zabijaj mnie,powiem wszystko co wiem tylko nie zabijaj mnie.-zaczął błagać i szlochać z przerażenia i bólu- Do Targu musisz pójść najpierw uliczką w lewą później po około 50 metrów skręcasz w prawo,to będzie drugie skrzyżowanie.Później prosto aż do targu jak dojdziesz na pewno będziesz wiedział gdzie jesteś.Znajduję tam się zejście do podziemi ozdobione dość dużym napisem "Sekrety ninja" tam właśnie mieści się dojo człowieka który nauczył nas ninjutsu. Jest blondynem o niebieskich oczach i wszyscy mówią że należał kiedyś do klanu Namikaze. Posiada zwój opatrzony nazwiskiem tego klanu i jeszcze kilka innych opatrzonych nazwiskami innych wielkich rodzin ninja. Uczy nas za drobną opłatą przyjmuję każdego bez względu na pochodzenie. To wszystko co wiem, przysięgam, nie zabijaj mnie!

Offline

 

#27 2012-08-21 23:10:03

Katsuhito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 152
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Członek klanu
Wiek: 16

Re: Osada

-Niezbyt się z tym chowa... - mruknął do siebie Katsuhito.
   Zelżył uścisk, po czym wstał. Schował Kunai do torby, po czym spojrzał na swego "przeciwnika". Przez głupotę tego, kto go uczył, mógł zginąć. A więc trzeba mu to uzmysłowić. I to jak najszybciej.
-Nigdy więcej nie rób tego nikomu... - powiedział cicho, lecz tak aby chłopiec leżący jeszcze na ziemi mógł go usłyszeć. Z jego głosu mógł wywnioskować, że ten bardzo się zdenerwował, lecz nie chciał dać tego po sobie poznać -... bo nigdy nie wiesz, na kogo trafisz...
   Odwrócił się, po czym szybkim krokiem wyszedł z uliczki, skręcając w lewo. Dokładnie zapamiętał, jak powinna prowadzić droga. Miał nadzieję tylko, że tamten go nie oszukał. Przynajmniej na to nie wyglądało. Po pięćdziesięciu metrach, skręcił w prawo po czym na skrzyżowaniu poszedł na wprost. Gdy zobaczył zejście i napis "Sekrety Ninja" poruszył lekko ręką, w którą odniósł ranę. Był świadomy tego, że ból nie pozwoli mu złożyć pieczęci ani chwycić niczego. Pozostało mu używanie samego Taijutsu. Odetchnął głęboko, po czym zeszedł na dół, aby zobaczyć z jakim wyzwaniem przyjdzie mu się zmierzyć...

Chakra: full

Offline

 

#28 2012-08-21 23:23:48

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Osada

Kiedy tylko otworzyłeś drzwi uruchomiłeś dzwonek który poinformował właściciela lokalu że ktoś się w nim pojawił. Pomieszczenie było urządzone w stylu sali treningowej w akademii ninja. mnóstwo wolnego miejsca oraz stojaki na których znajdowały się przeróżne złożone zwoje, mimo to mogłeś z nich odczytać takie nazwy jak Namikaze, Uchiha czy Senju. Trzeba przyznać że robiło to dość sporę wrażenie.-Witam szanownego klienta- powiedział niezwykle miłym i melodyjnym głosem mężczyzna o blond włosach-A już widzę w czym problem,też się z tym borykałem w dzieciństwie. Zapewne z powodu twojego wyglądu wiele osób myli cię z ninja z klanu Namikaze. Wiem to potrafi być kłopotliwe zwłaszcza jeżeli chcą sprawdzić swoją siłę. Ale nie martw się przezwyciężyłem, stałem się silniejszy i udało mi się opanować wiele technik klanowych,a dzisiaj za nie wielką opłatą udostępniam tą potęgę takim młodzikom jak ty. Polubiłem cię więc dla Ciebie będzie to promocyjna cena 500 ryo i dam Ci dostęp do zwoju który zawiera tajniki jak stać się niezwyciężonym wojownikiem. Dzięki formacji pieczęci zazdrośnie strzeżonej przez klany zyskasz dostęp do mocy z innego wymiaru którzy oni zwą ninjutsu. Możesz się tego nauczyć tylko u mnie i to nie ważne czy urodziłeś się w rodzinie ninja czy nie. -Mężczyzna mówił niezwykle wyraźnie i przekonująco,tak przekonująco że nawet taki ninja jak ty mógł zacząć się zastanawiać czy nie warto wydać trochę grosza aby poznać tajniki innych klanów.

Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2012-08-21 23:25:16)

Offline

 

#29 2012-08-21 23:33:11

Katsuhito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 152
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Członek klanu
Wiek: 16

Re: Osada

Chłopak spojrzał swymi jasnoniebieskimi oczyma, pełnymi zimna na mężczyznę. On niczego nie rozumiał... paroma krokami podszedł do "nauczyciela" po czym wyciągnął z torby Kunai, na którym powinna jeszcze błyszczeć krew chłopca, którego nim zranił.
-Posłuchaj mnie... - powiedział zimnym głosem. Jego postawa teraz emanowała wręcz dominacją. -... tą bronią zraniłem jednego z twoich uczniów...- potrząsnął lekko Kunaiem, aby krew kapnęła na ziemię -Chciał użyć jakiegoś jutsu, którego ponoć go nauczyłeś. Z tego wynika, że nie jesteś zbyt utalentowanym Shinobi. Z drugiej strony, masz te zwoje... nie wierzę, że są one prawdziwe, gdyż żaden z tych klanów nie pozwoliłby na wykradnięcie ich informacji. Ja... jestem prawdziwym członkiem klanu Namikaze. Wierz albo nie. Zaraz się przekonamy. Masz pięć sekund, na powiedzenie mi prawdy i zadośćuczynienie, w postaci oddania mi wszystkich zwojów.
   Swoją postawą robił ogromne wrażenie. Był w pełni przygotowany na ewentualny unik bądź natychmiastowy atak. Spodziewał się też, że w każdym momencie jacyś ludzie mogliby wejść, a wtedy nie byłby w zbyt dobrej sytuacji. On, Katsuhito, stojący o krok przed nauczycielem, z zakrwawionym kunai. Czekał.

Chakra: full

Offline

 

#30 2012-08-21 23:40:38

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Osada

Młody ninja w pełni panował nad sytuacją mimo wszystko nie zlekceważył przeciwnika. Pozwoliło mu to ujrzeć znacznie wcześniej ruch który wykonał mężczyzny mający na celu odepchnięcie chłopaka i zapewnienie sobie drogi ucieczki. Jednak Namikaze był szybszy i to do niego należała decyzja czy pozwoli odejść mężczyźnie i w spokoju przejrzy zawartość jego zwojów być może nie wszystkie były oszustwem. Czy też szybkim ruchem poderżnie mu gardło i pozbędzie się oszusta raz na zawsze. A że był to oszust mógł stwierdzić z pewnością po sposobie w jaki mężczyzna się poruszał i jak próbował odepchnąć chłopaka z pewnością ten osobnik nigdy nie przeszedł szkolenia ninja.

Offline

 

#31 2012-08-21 23:52:36

Katsuhito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 152
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Członek klanu
Wiek: 16

Re: Osada

Katsuhito zrobił dość niezwykłą rzecz. Zrobił dwa szybkie kroki w bok, po czym drugą ręką wyciągnął katanę. Gdy ten odwrócił się do niego bokiem, ten wiedział co chce zrobić. Nie zawahał się. Jednym mocnym uderzeniem przeciął dość głęboko nogę, nieopodal kolana, w dość ukrwione miejsce. (Ezio w Assassin's creed: Bractwo zrobił to samo, a ziomek później chodzić normalnie nie mógł - utykał) Rozlała się krew, a ten powinien wyrżnąć o ziemię. Po chwili powinien już leżeć w kałuży krwi. Najpewniej przeżyje, lecz noga nie będzie już taka jak zawsze.
   Chłopak miał chwilę czasu, na obejrzenie zwojów. Ruszył w ich kierunku, po czym zaczął się w nich zaczytywać. Był pewny, że "nauczyciel" już tu nie wróci. Gdy się okazało że zwoje są prawdziwe/nieprawdziwe, szybko zaczął je niszczyć. Ciął, wbijał w nie bronie. Tak długo, aż był pewny, że każdy został zniszczony. Potem przeszedł nad ciałem oszusta i wyszedł na powierzchnię, chowając każdą broń którą miał w rękach.

Chakra: full

Offline

 

#32 2012-08-22 01:01:28

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Osada

Atak chłopaka był niezwykle efektowny ale i skuteczny bo odniósł zamierzony skutek.Krzyk mężczyzny było słychać za pewne w najbliższej okolicy,ale zanim ktoś Namikaze już dawno powinien opuścić osadę. Krew spływała po całej podłodze i trzeba było nieźle się nagimnastykować aby się nią nie pomalować. Kolor skóry mężczyzny przybrał barwę białych ścian, natomiast sam poszkodowany pozbawiony wszelkich zmysłów runął nieprzytomny. Zwoje okazały się jedynie stekiem bzdur, mówiących o tym jak to ninja posiedli tajemne i diabelskie moce. Z każdym umiejętności jakie miało się zyskiwać po zwykłym złożeniu kilku pieczęci wydawała się coraz bardziej absurdalne, układ który wcześniej zaprezentował chłopak który na Ciebie napadł miał mu zapewnić niezniszczalność. Po zniszczeniu śladów opuściłeś miejsce zbrodni nie pozostawiając nic co by sugerowało że kiedykolwiek tam byłeś...

Sesja zakończona

Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2012-08-22 01:02:15)

Offline

 

#33 2013-04-13 10:02:39

 Takeru

Zaginiony

415141
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2013-03-21
Posty: 72
Klan/Organizacja: Namikaze

Re: Osada

Chłopak po części podniecony miejscem w którym się znajduję, - po części zirytowany tym że nie wie gdzie wyparował mężczyzna, zaczął chodzić po sporej osadzie rozglądając się za tym facetem, po kilku minutach był już w zupełnie innej części osady i miał spore wątpliwości co do szans znalezienia w ten sposób swojego towarzyszy. Takeru wspiął się na niewielki budynek, jednak jeden z największych w całej osadzie i rozpoczął wypatrywanie swojego zleceniodawcy. Mężczyzny niestety nie ujrzał, ale zobaczył coś, co wydawało mu się bardziej przydatne niż mężczyzna - grupka osób bijąca kobietę i dwójkę dzieci, Namikaze nie zostawił wiele do życzenia i od razu zeskoczył na dół z pomocą dla bezbronnych ludzi...

Offline

 

#34 2013-04-13 20:26:01

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Osada

Takeru co prawda nie był zbyt ochoczo nastawiony do poszukiwań mężczyzny, ale znalazł inną zabawę. Chciał unieszkodliwić przeciwników bitej kobiety. Nagle zauważył znajomą sylwetką. Mężczyzna w nietypowym kubraku wystrzelił z łuku strzałę z taką prędkośćią, żę przeszyła gardło jednego z napastników, a następnie zabił w podobny sposób drugiego. Następnie rzucił się z kijem na resztę napastników. Uderzał ich tak mocno, że pierzchli. Chwilkę później zjawiła się milicja obywatelska, zabierająca ciała zabitych. Choć ludzie udzielili mu nagany to także pogratulowali sprawnego oka. Mężczyzna już miał odejść, gdy nagle zauważył ciebie. Machnął ręką i szybko wskoczył na dach budynku, bardzo sprawnie.
-Już myślałem, że ciebie zgubiłem. Chodź, chcę ci pokazać coś naprawdę niesamowitego.-powiedział.
Udałeś się za przybyszem i dostrzegłeś mnóstwo ludzi, zgromadzonych w pewnym miejscu. Nagle spostrzegłeś się, że to ring. Dwóch dorosłych facetów naparzało się kijami, a tłum obstawiał na nich poważne sumy.
-Witaj na największym jarmarku w okolicy! Przypłynąłem tutaj specjalnie dlatego! Możę weźmiemy obaj udział? Ja wolałbym strzelanie, ale może ty spróbujesz potyczek?-zapytał.

Offline

 

#35 2013-04-13 20:44:52

 Takeru

Zaginiony

415141
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2013-03-21
Posty: 72
Klan/Organizacja: Namikaze

Re: Osada

Chłopak nie było zbyt ochoczo nastawiony co do jakiś żałosnych walk, na jeszcze bardziej żałosnej arenie. Najwidoczniej jednak nie miał wyboru, może to była dalsza część misji. Takeru stał obok mężczyzny i czasami spoglądał na niego, zdziwiony tym, jak w sprawny sposób pozbył się grupki "napastników". Co prawda zaimponowało mu to, ale zupełnie nie wyrażał z tego powodu emocji. Nie tracąc więcej czasu Namikaze wskoczył dość ochoczo na ring, co było w jego przypadku bardzo zaskakujące, bo nie przepadał raczej za takimi rzeczami, ale chciał po prostu jak najszybciej zakończyć misję i odebrać swoją nagrodę. Młodzieniec stanął w rogu ringu i czekał aż zostanie przydzielony mu jakiś przeciwnik. Jako że toczą się tutaj walki jedynie na "gołe pięści", czy też na drewniane miecze, chłopak wiedział że nie będzie miał kompletnie najmniejszych problemów z wygraną, jakiegokolwiek nie dostałby przeciwnika był całkowicie rozluźniony i spokojny.

Offline

 

#36 2013-04-13 20:49:54

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Osada

Kiedy znalazłeś się na arenie pojawiły się pewne okrzyki. Najwidoczniej tłum nie był pewien co do ciebie. Natychmiast wygwizdał twoją osobę, z powodu młodego wieku, braku doświadczenia i obeznania w tych terenach. Byłeś dla nich zwyczajnym obcym. Na ring wyszedł młodzieniec podobny do ciebie. Może trochę starszy. Na jego twarzy widać było zarozumiały uśmiech. Z pewnością myślał, że wgniecie ciebie w glebę.
-Dawaj.-powiedział w twoim kierunku-Chyba, że się boisz, cieniasie.
Następnie przygotował się do walki, przybierając odpowiednią pozycję. W tym przypadku obaj walczyliście bez użyciu broni. Cóż, może powinieneś zacząć?

Offline

 

#37 2013-04-13 21:01:55

 Takeru

Zaginiony

415141
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2013-03-21
Posty: 72
Klan/Organizacja: Namikaze

Re: Osada

Takeru uśmiechnął się tylko pod nosem gdy ujrzał snoba z którym będzie dane mu się zmierzyć. Pomyślał sobie że będzie to bardzo banalne i szybko się skończy, osobnik stojący przed młodym Namikaze bardzo przypominał z charakteru jego kuzyna - bardzo odważny, pewny siebie i niezbyt bystry, jeśli podobnie się zachowuję pewnie również jest słaby niczym Mitsuo, pomyślał chłopiec, no cóż nie był to raczej czas na rozmyślanie, bo chłopak w dalszym czasie stał na nogach, a w planach Takeru po tym czasie miał już nie być w stanie samemu zejść z ringu. Namikaze zaczął chodzić w koło ringu krzycząc różne obelgi w stronę swojego rywala, tak aby wyprowadzić go całkowicie z równowagi, trwało to ułamki sekund, chłopak zdążył zrobić 2 niewielkie okrążenia dookoła własnej osi, a po chwili, zupełnie niespodziewanie, jakby nigdy nic, po prostu sobie usiadł i wskazał jednoznacznym gestem, że to on ma zacząć od ofensywy.

Offline

 

#38 2013-04-13 21:07:30

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Osada

Takeru zamiast wykorzystać zaproszenie czekał. Przeciwnik nie wykorzystał tego od razu, ale czekał na sposobną chwilę. Obracał się za tobą, tak aby mieć ciebie na oku. Kiedy tylko zacząłeś go wyzywać, zauważyłeś, że nawet go to nie ruszyło. Czyżby przeciwnik nie miał uczuć. Nagle usłyszałeś jego głos.
-Spokojnie cieniasie. Nie dam ci przegrać od razu.-rzekł.
Czekał na okazję, a takowa się wydarzyła. Kiedy wykonywałeś okrążenia dookoła własnej osi poczułeś nagły ból w plecach. Przeciwnik wyskoczył szybko i kopnął ciebie w nie mocno. Zdziwiłeś się. Z pewnością nie był wieśniakiem. Ku twojej zgrozie kontynuował on kombinację. Prędko chwycił ciebie za boki i wyrzucił. Poczułeś znajome uczucie bólu. Znajdowałeś się na drugiej stronie ringu. Czyżby przeciwnik był silniejszy? Nie wiadomo, ale był z pewnością szybki, może nawet tak jak ty.

Offline

 

#39 2013-04-14 19:23:10

 Takeru

Zaginiony

415141
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2013-03-21
Posty: 72
Klan/Organizacja: Namikaze

Re: Osada

Takeru zdziwiony był spora siła, jak i szybkością rywala, nie spodziewał się że organizatorzy walk będą w stanie zapewnić mu godnego rywala. Chłopak podniósł się i otrzepał, tylko po to aby po raz kolejny wskazać atak na siebie. Tym razem była to jednak zmyła, od razu po ruchu ręki Namikaze wystartował bardzo dynamicznie, mając "błysk w oku". Gdy młodzieńcy byli już w bardzo bliskim kontakcie, Takeru będący w ustawieniu na sporo niższej wysokości, odbił się do góry, uderzając swojego przeciwnika silnym ciosem w szczękę, a następnie, gdy ten był już w powietrzu, otrzymał potężne kopnięcie w przeponę, które z pewnością uniemożliwiło mu oddychanie przez kilka dobrych sekund.

Offline

 

#40 2013-04-16 18:14:57

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Osada

Namikaze najwidoczniej nie wiedział co to znaczy upór. Przeciwnik pewnie też. Obaj ruszyli na siebie, atakując z podobną siłą. Takeru jednak okazał się sprytniejszy. Gdy doszło do starcia ustawił się pod przeciwnikiem, aby zaatakować go pięścią w twarz. Ofiara zachwiała się, jednak przewidziała dalsze kombo. Od razu otrzymałeś cios nogą w nogę. Odbiliście się od swoich stóp, ale jako żę ty byłeś niżej, zaryłeś plecami o posadzkę ringu. Wróg natychmiast skoczył na ciebie.
-Zobaczymy cwaniaku, co powiesz na to!-krzyknął.
W powietrzu dojrzałeś błysk broni. Czyżby walka przestawała być czysta? Chyba musisz uniknąć ataku i odpowiedzieć pięknym za nadobne!

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
więcej informacji busy Munchen samochody polityk