Ogłoszenie


#81 2012-02-06 14:52:41

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Skaliste góry

Kiedy Gisaku aktywował Mangenkyou dziewczyna uśmiechnęła się. Chwilę później chłopak zniknął i chciał zaatakować Yumiko od tyłu kunai'em, jednak ręką dziewczyny zablokowała atak, a ona sama nawet się nie ruszyła. Kiedy Gisaku odskoczył za nim pojawiła się druga kobieta, która oparła dłoń na jego barku zatrzymując go.
- A więc miałaś rację Yumiko... - Po tych słowach dłoń kobieta wypełniła się zieloną chakrą, która od razu przeszła na ciało Gisaku i wyleczyła ranę chłopaka w niewyobrażalnie szybkim tempie.
- Na szczęście mamy to już za sobą... Nie chciałam robić mu więcej krzywdy... - Yumiko podeszła do Gisaku, po czym walnęła go pięścią w głowę.
- Głąbie, dlaczego nie powiedziałeś, że posiadasz Mangenkyou? Nie wiesz jak bardzo ważny jesteś?... - Oznajmiła, po czym reszta pojawiła się wokół chłopaka.
- Jiro, a więc twoja przepowiednia się wypełnia... To właśnie ten chłopak? Cóż, przyznaję posiada Mangenkyou, a więc teraz wykonujemy kolejny krok? Całe szczęście, że oni nie odnaleźli go pierwszego... - Młody mężczyzna mówił spoglądając na najstarszego Uchihę.
- Zostawcie mnie z młodymi... - Po tym wszyscy oprócz Yumiko zniknęli.

Offline

 

#82 2012-02-06 14:57:36

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Skaliste góry

Gisaku siadł i dyszał ciężko. Patrzył się na Yumiko  z szeroko otwartymi oczyma. Chłopak nie wiedział, co ma powiedzieć. Nie wiedział również jak się zachować. Po chwili wypluł krew i przetarł wargi dłonią. Gisaku po chwili zwrócił się w kierunku dziewczyny
Kto mnie szuka ?. I po cholerę był ten test, co !. powiedział chłopak poważnym i lekko rozzłoszczonym tonem. Gisaku oczekiwał przeprosin, odpowiedzi, czegokolwiek. Nie lubił stać na niepewnym gruncie, a jednak tak się stało. Nie wiedział nic o swoim położeniu, co mocno go irytowało
Wybacz mój ton rzekł po chwili całkowicie spokojnie.

Offline

 

#83 2012-02-06 15:24:41

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Skaliste góry

Kiedy Gisaku nieco się uniósł dziewczyna podeszła do niego, lewą dłoń oparła o jego klatkę piersiową, po czym podarowała mu dużego całusa. Po dłuższej chwili odsunęła się.
- Wystarczą takie przeprosiny?... - Zapytała, po czym wtrącił się Jiro.
- Mamy mało czasu... Yumiko musiała sprawdzić, czy to naprawdę ty... W tedy w twoim domu po prostu cię szukaliśmy... Winniśmy ci przeprosiny i wytłumaczenie, lecz muszę się streszczać, "oni" pewnie się już zorientowali. Jestem potomkiem jednego z kuzynów Masaru, jak dobrze pamiętasz treść zwoju. Cała wiedza na temat tego wszystkiego co się wydarzyło i wydarzy została przekazana mi... Kilka lat temu utworzyłem specjalną grupę specjalnie wyszkolonych Uchih, wszystko po to aby odnaleźć ciebie i oczy. Naszymi przeciwnikiem jest potomek drugiego kuzyna, który osiągnął Mangenkyou, właśnie jego oczu szukamy. Z tym, że my chcemy wypełnić pewną przepowiednię, a on wykorzystać oczy dla własnych celów. Myślę, że teraz rozumiesz wszystko, jesteś bardzo ważny, cała przepowiednia odnosi się właśnie do ciebie. Więcej nie mogę powiedzieć... - Po tym przed Gisaku w odległości 10 metrów pojawiła się zamaskowana grupa sześciu mężczyzn, w tym samym momencie koło Gisaku zebrała się reszta grupy.
- A więc już nas znaleźli... Yumiko, zabierz stąd chłopaka, my zajmiemy się resztą... Powiedział spokojnie Fujio, po czym z drugiej grupy wyszedł pewien mężczyzna.

Theme


- Jiro... Dobrze wiesz, że mamy przewagę... Oddaj nam chłopaka to oszczędzicie zbędnego rozlewu krwi. - Zaczął mówić lider drugiej grupy, po czym odezwął się Jiro.
- Przysięgałem bronić tego chłopaka nawet za cenę życia, myślisz, że twoje słowa coś wskórają?... Yumiko ruszajcie!... - W jednej chwili wszyscy tutaj zebrani aktywowali sharingan'y i dwie grupy zderzyły się tworząc niewielkie pole bitwy. Tymczasem Yumiko chwyciła Gisaku za rękę, po czym zaczęła go ciągnąć w dół gór skalistych. Pierwsze kilkadziesiąt minut biegu przebyli spokojnie, jednak później z pola rozległa się ogromna eksplozja.
- Musimy biec, nieważne co by się działo... - Odezwała się dziewczyna biegnąc.

Ostatnio edytowany przez Strażnik 1 (2012-02-06 15:25:52)

Offline

 

#84 2012-02-06 15:30:18

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Skaliste góry

Gisaku był zaskoczony  całusem. Momentalnie się rozpromienił i uśmiechnął
Wystarczy rzekł spokojnie i przyjaźnie. Młodzieniec uważnie wysłuchał Jiro. Gdy nadeszła pora na ucieczkę Gisaku popędził za dziewczyną. Wiedział, że z tamtej walki nie wyniknie nic dobrego. Gisaku w trakcie wcześniejszego odpoczynku starał się zregenerować jak największą ilość chakry.
Jestem tuż za Tobą powiedził Gisaku biegnąć za "błyskawicą". Dziewczyna była niezwykle szybka, toteż młody Uchiha miał drobne problemy z dotrzymaniem jej kroku.Chłopak biegł naprawdę szybko. Adrenalina tylko mu w tym pomagała.

Offline

 

#85 2012-02-06 15:37:57

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Skaliste góry

Kiedy dwójka młodych Uchih biegła koło nich mignęły dwie iskry, które po chwili utworzyły ognisty okrąg uniemożliwiający im ucieczkę.
- Cholera, trzymaj się blisko mnie.. - Wręcz nakazała dziewczyna, po czym złożyła kilka pieczęci i wokół niej i Gisaku utworzyła się bariera wodna, która w jednej chwili wystrzeliła w każdym kierunku gasząc ogień. Teraz przed dwójką stał zamaskowany mężczyzna z czerwonym pasem.
- A więc w końcu zmierzę się z Yumiko "błyskawicą" a później zabiorę oczy... Wyśmienicie... - Po tych słowach koło zamaskowanej osoby pojawiły się dwie jego repliki, które od razu ruszyły w stronę dwójki młodych. Yumiko w tym czasie pojawiła się koło oryginału i zaczęła z nim walkę w zwarciu. Klony widząc to spojrzały na Gisaku i równocześnie ruszyły w jego stronę.

Offline

 

#86 2012-02-06 15:43:58

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Skaliste góry

Gisaku wyjął 2 kunaie. Chłopak wiedział, że musi poradzić sobie z replikami oraz jak najszybciej pomóc dziewczynie. Chłopak aktywował swojego 3 łezkowego Sharingana po czym skoncentrował się na kunaiach. Rzucił nimi prosto w klony. Siła rzutu była dość duża a odległość Gisaku od klonów niewielka ( 10m). Toteż, dotarły one do klonów niezwykle szybko. Oba kunaie wycelowane były w klatkę piersiową opponentów. Gisaku uśmiechnął się pod nosem gotów do walki.
"Błyskawico" trzymaj się rzekł Uchiha sam do siebie
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#87 2012-02-06 15:50:33

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Skaliste góry

Kiedy Gisaku rzucił w klony kunai'e te szybko odskoczyły w bok, jednak jeden został trafiony przez co po chwili eksplodował. Tym czasem drugi klon wznowił bieg w stronę Gisaku, zbliżył się do niego, po czym zaczął atakować serią różnych ciosów. W jednej chwili zamiast zaatakować rzucił się na chłopaka i objął go dając się ranić, co oczywiście skończy się eksplozją. Tymczasem Yumiko walczyła z oryginałem, wyglądało na to, że dobrze jej idzie, każdy cios oczywiście z łatwością był unikany dzięki szybkości, po czym wyprowadzała szybkie kontry. W tej chwili sama miała tylko jedno zadraśnięcie, a jej przeciwnik dwie rany, na ręce i nodze.

Offline

 

#88 2012-02-06 15:57:27

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Skaliste góry

Gdy kunaie zbliżyły się do klonów oba eksplodowały niszcząc klony. Gisaku widział, że błyskawica radziła sobie całkiem dobrze, jednakże chciał jej pomóc. Nie chciał być zawadą, chciał pomóc. młodzieniec nie lubił być chronionym, wolał sam dbać o siebie. Dziewczyna walczyła bardzo dobrze, mimo tego Gisaku powoli zbliżał się w stronę walczących. Chłopak w prawej ręce trzymał kunaia, natomiast lewą dłoń miał wolną. Sharingan nadal nie zmieniał swojej formy. Gisaku był niezwykle uważny oraz ostrożny. Skupił się maksymalnie na przeciwniku.
Ciesze się, że dobrze sobie radzisz powiedział Gisaku jakby sam do siebie. Nadal nie zwalniał kroku. Do walczących miał jakieś 15 metrów. Chłopak starał się uzupełnić jak największą ilość chakry
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#89 2012-02-06 16:09:46

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Skaliste góry

Theme
Kiedy Gisaku biegł w stronę walczącej dwójki Yumiko odskoczyła do tyłu, po czym wykonała kilka pieczęci. Chwilę później wokół Gisaku utworzyła się klatka z błyskawic, zaś po chwili reszta walczących pojawiła się wokół klatki. Naturalnie wrogowie chcieli pozbyć się chłopaka, zaś grupa Jiro starała się go bronić, chwilę później koło klatki pojawiła się dobrze znana chłopakowi kobieta, która w szybkim tempie wyleczyła jego ranę, w tej chwili jednak miała chwilę wolnego czasu, złożyła pieczęcie, po czym pod nogami Gisaku pojawiła się pieczęć. Młody Uchiha nim zdążył coś zrobić mógł zobaczyć, jak jego ciało powoli staje się przeźroczysta. Chwilę później w miejscu klatki wybuchło wielkie światło, jednak nie tylko przy nim, Yumiko również była otoczona światłem. Chwilę później oboje zniknęli z pola walki. Znajdowali się teraz w zupełnie innym miejscu.
- Musimy się śpieszyć, nie mamy zbyt wiele czasu... Reszta postara się powstrzymać wrogów, my mamy inne zadanie... - Po tych słowach Yumiko rozejrzała się wokół.
~~Tutaj Piszesz następnego posta ~~

Ostatnio edytowany przez Strażnik 1 (2012-02-06 16:10:14)

Offline

 

#90 2012-02-06 21:06:24

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

I w końcu ja - Masujiro Nara dotarłem do gór, które znajdują się w Hidari. Powoli przemierzałem cały tutejszy teren, poszukiwając kogoś, z kim można byłoby pogadać, czy stoczyć bitwę. Niewiele było tu osób, stanąłem więc mniej więcej na środku tutejszego terenu i stojąc.. zasnąłem..
*Nikogo nie ma, więc sobie pośpię. Tylko niech nikt mnie lepiej nie próbuje atakować we śnie, bo wtedy nie będę miły.. Niech tylko ktoś spróbuje mnie zaa...*
No i teraz zasnąłem na dobre.. Niewielu było ludzi, którzy potrafili by spać na stojąco.. Ciekawe tylko, jak to wygląda z oddali. Mam nadzieję, że żaden idiota nie będzie próbował ze mnie kpić. W każdym razie nie radzę..


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#91 2012-02-06 22:46:15

Seiki

Zaginiony

37342138 / 7542086 (częściej)
Zarejestrowany: 2011-08-02
Posty: 163
Klan/Organizacja: Nara

Re: Skaliste góry

W końcu otrząsnąłem się... Nie wiedziałem co mam w sumie myśleć, bo nie za wiele pamiętam z ostatniego tygodnia. Wstałem z ziemi, podciągnąłem bandaż z czoła i zacząłem szlajać się po okolicy. To wzniesienia, to spadki... Sam nie wiedziałem, czego szukałem. Po prostu szedłem. Mą uwagę przykuła osoba, która wyglądała dość inaczej, niż reszta. Stawiałem powoli krok za krokiem, zbliżając się w jego stronę. W sumie to nie wiedziałem, kim jest, ale warto było spróbować.. Może akurat mógłby mi pomóc w treningach? Zbliżyłem się maksymalnie blisko Masujiro, czyli na odległość około dwóch metrów i zacząłem mówić.
-Cześć. Jestem Seiki i pochodzę z Chuu, z klanu Nara. - szczerze to mówiłem dość nieśmiało. Nie wiedziałem w ogóle jak on zareaguje, ale byłem dobrej myśli. Stałem i czekałem na jego reakcję...


http://img194.imageshack.us/img194/2219/gotowasygnaturka.png

Offline

 

#92 2012-02-07 10:30:51

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Kiedy Nara zbliżył się do mnie, mój sen został jakby naruszony. Kiedy zaczął mówić, nagle przestałem chrapać, otrząsnąłem się i powoli otwarłem oczy.. Zimnym, niewzruszonym spojrzeniem przejrzałem chłopaka..
- Ja.. Ja też pochodzę z Chuu, również jestem z klanu Nara.. Moje imię to Masujiro, miło cię poznać.
Na mojej twarzy ciągle pozostawała obojętność, aby ukazać wrogość, lub szacunek, musiałem lepiej poznać Seikiego.
- Co cię sprowadza tu do Hidari, młodzieńcze? Masz jakis konkretne zadanie do wykoanania właśnie w tym miejscu?
Chciałem wyciągnąć od Seikiego jak najwięcej informacji. Kto wie, może właśnie nie jest taki jak reszta? Każdy musi od czegoś zacząć, każdy, nawet najgorszy drań musi posiadać przyjaciela..


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#93 2012-02-07 10:47:43

Seiki

Zaginiony

37342138 / 7542086 (częściej)
Zarejestrowany: 2011-08-02
Posty: 163
Klan/Organizacja: Nara

Re: Skaliste góry

Pierwszy raz od dłuższego czasu z kimś rozmawiałem... Czułem się dziwnie, nie wiedziałem co mam myśleć, ale nie mogłem przecież zaniemówić w środku rozmowy. W końcu zdecydowałem się odezwać, ale było to dość krępujące.
-Cóż.. Szczerze mówiąc to.. Nie wiem co tu robię. Wydało mi się to racjonalne, aby udać się do siedziby najbliższego klanu, bo wiesz... - na chwilę przerwałem mowę, bo czułem się nieśmiało.. -Wiesz, ja.. Wyrwałem się z klanowego szpitala, nawet nie wiedziałem, co mi dolegało i dlatego teraz się tak pałętam. Nie pamiętam nic, a nic z ostatniego tygodnia. - to były wszystkie słowa, które miałem teraz do powiedzenia. I tak czułem, że powiedziałem za dużo, ale musiałem się komuś zwierzyć, bo źle się z tym czułem. Nie darzyłem drugiego Nary ani zaufaniem, ani złością, bo wolałem pierw go lepiej poznać. Poprawiłem tylko strój i założyłem jedną rękę na drugą, czekając na jego reakcję.


http://img194.imageshack.us/img194/2219/gotowasygnaturka.png

Offline

 

#94 2012-02-07 10:58:01

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Ręką chwyciłem za swoje włosy, po czym rzuciłem je jeszcze bardziej w tył, niż normalnie..
- Hmm.. Byłeś w szpitalu, nie wiesz co ci dolega, nie pamiętasz ostatniego tygodnia? Czyżbyś miał jakiegoś rodzaju amnezję? Całkiem możliwe, proponowałbym odwiedzić jakiegoś medyka, może pomoże..
W moim głosie można było wyczuć nutkę mądrości, chciałem aby ludzie uważąli mnie za mądrego człowieka.. Na razie wolałem, aby nikt nie poznał mojego destrukcyjnego oblicza..
- Słyszałem, że w tym miejscu są idio.. są ludzie, z którymi można powalczyć.. Widziałeś tu kogoś? Moją ostatnią walkę stoczyłem już dawno temu, chciałbym trochę rozruszać kości..
Ciekawiło mnie co odpowie chłopak, na prawdę coś we mnie naprawdę chciało walczyć.. Chciało niszczyć.. Chciało mordować!


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#95 2012-02-07 11:09:00

Seiki

Zaginiony

37342138 / 7542086 (częściej)
Zarejestrowany: 2011-08-02
Posty: 163
Klan/Organizacja: Nara

Re: Skaliste góry

Wysłuchałem dokładnie odpowiedzi chłopaka z tego samego klanu, zastanawiając się nad jej sensem i ukrytym znaczeniem. Nigdy nie spotkałem kogoś, kto mówiłby w ten sposób.. Wydawało się to trochę dziwne, ale jednak nie chciałem nikogo podejrzewać.
-Na pewno tam nie wrócę... A co jeżeli nie chodziło o chorobę? Wolę nie. - to była moja odpowiedź, nad resztą wciąż się zastanawiałem, nad tym, co powiedzieć. Długo to nie trwało, więc wreszcie przemówiłem.
-Walki powiadasz? Cóż, szczerze mówiąc to.. - po tym słowie przykucnąłem, a moja prawa ręka powędrowała za plecy i nagle mogłeś usłyszeć jak coś się otwiera. Lewą dłonią dotknąłem ziemi i wybijając się w ten sposób do tyłu, rzuciłem w stronę Masujiro dwa shurikeny, następnie robiąc salto i lądując na ziemi, nim jeszcze bronie doleciały do niego. Znajdowaliśmy się teraz w odległości 10metrów od siebie, a ja dopowiedziałem.
-Chyba trafiłeś ma odpowiednią osobę. - po tych słowach, czekałem na jego reakcję.


http://img194.imageshack.us/img194/2219/gotowasygnaturka.png

Offline

 

#96 2012-02-07 11:18:55

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Kiedy ujrzałem shurikeny uchyliłem się tak, że oba poleciały sobie dalej. Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, jednak nie taki zwykły, był to mój specyficzny uśmiech, który zwiastował ból i zniszczenie.
* Walka, walka, WALKA! Czekałem na to od jakiegoś czasu, czekałem na to już od jakiegoś czasu, do cholery! *
Moje podniecenie walką było teraz ogromne. Uśmiech nie znikał z mojej twarzy.. Obserwując Seikiego, czekałem na jego dalszy ruch. Skupienie w 100%, wszystkei mięśnie naprężone w 100%.. To jest pojedynek.. Pojedynek między dwoma Nara!
- Pokaż na co cię stać, Seiki! Pokaż co potrafisz, a i ja pokaże ci moją siłę!
Spokojnie, spokojnie, tylko czekać na ruch przeciwnika, tylko czekać na ruch przeciwnika.. Teraz trzeba się opanować, tylko instynktowna, spokojna walka da mi przewagę.. W końcu walczę przeciw Narze!


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#97 2012-02-07 11:37:28

Seiki

Zaginiony

37342138 / 7542086 (częściej)
Zarejestrowany: 2011-08-02
Posty: 163
Klan/Organizacja: Nara

Re: Skaliste góry

Wiedziałem, że i tak nie oberwie tymi shurikenami, ale to był zabieg celowy. W ten sposób od razu udało mi się ocenić zwinność i szybkość przeciwnika, co może dać mi niemałą przewagę w walce. W końcu jako Nara powinienem wszystko analizować, nim przystąpię do ataku koniecznego. Wiedziałem, że walka nie będzie prosta, ale nie miałem zamiaru poddawać się na samym początku.
*Będę musiał zaatakować jakimś klonem, z podstępu, inaczej nie dam rady... - rozmyślałem sobie nad jakimś planem, nie zrywając kontaktu wzrokowego z przeciwnikiem. Miałem już zaplanowanych kilka ruchów, do każdego posiadałem także niejeden plan awaryjny, co dla Nary było rzeczą normalną i to mnie obawiało, bo on także mógł mieć jakiś plan. Nie chciałem robić pierwszego ruchu, bo to mogłoby się źle skończyć. Wolałem poczekać i zobaczyć co on wykombinuje, bo nie chciałem wykraczać poza własne plany.


http://img194.imageshack.us/img194/2219/gotowasygnaturka.png

Offline

 

#98 2012-02-07 11:48:12

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Ciągle obserwowałem przeciwnika, wiedziałem że to Nara, oni zawsze mają jakiś plan.. Ale w końcu i ja byłem jednym z nich i oczywiście miałem kilka asów w rękawie..
* Hmm.. Spróbujmy zakończyć to szybko.. Jeśli nie uda się teraz, to może innym razem.. Chcę tylko przetestować moją moc.. *
Jako iż przeciwnik - młody Nara nie miał zamiaru wykonywać pierwszego ruchu, powoli zacząłem składać pieczęcie, nadal bacznie obserwując przeciwnika.. W końcu zawsze mógł coś wykombinować.
* Ciekawe co zrobi teraz.. Na prawdę chciałbym się zabawić, jednak jeśli nie da z siebie wszystkiego, zniszczę go za kilka chwil.. Obym się tylko nie przeliczył, w końcu na razie nie jestem Bogiem *
Ciągle składając pieczęcie oczekiwałem ruchu Seikiego. To ja rozpocząłem walkę, to ja chcę ją zakończyć..


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#99 2012-02-07 11:57:31

Seiki

Zaginiony

37342138 / 7542086 (częściej)
Zarejestrowany: 2011-08-02
Posty: 163
Klan/Organizacja: Nara

Re: Skaliste góry

Stałem i przyglądałem się cały czas jego poczynaniom. Zastanawiałem się głównie nad tym, co może zrobić.
*Ciekawe co kombinuje.. Może ma zamiar mnie zaatakować? - powtarzałem sobie w myślach te słowa, dokładnie analizując ruchy drugiego Nary. Wiedziałem, że pewnie będzie miał niejeden plan, aby mnie pokonać, ale ja się tak łatwo nie dam.
-Nie teraz, jeszcze nie teraz. - szeptałem sobie bardzo cicho pod nosem, tak, aby nikt poza mną tego nie słyszał. Otwierałem jednak usta, aby uświadomić oponenta, że "coś" planuje. Nie miałem zamiaru jeszcze się wyjawiać, ale musiałem też uważać, aby nie przegiąć z oczekiwaniem, bo jeszcze mnie zaskoczy. Bacznie uważałem, czy jakiś cień się do mnie nie zbliża - w sumie, teren był na moją korzyść. Słońce na niebie, brak drzew, wszystko było widać jak czarne na białym, bądź białe na czarnym, jak kto woli... Wciąż czekałem, przeszywając wzrokiem Masujiro.


http://img194.imageshack.us/img194/2219/gotowasygnaturka.png

Offline

 

#100 2012-02-07 12:04:33

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

W tym czasie pieczęcie był już dawno skończone.. Seiki poczuł się dziwnie, jego ciało zaczęło odmawiać posłuszeństwa.. Nagle moje usta otworzyły się, po czym wypowiedziałem najgorsze słowa, jakie Seiki mógłby teraz usłyszeć..
- Shikumi no Jutsu!
Młody ninja został złapany w potężne genjutsu. W jego głowie pojawił się mrożące krew w żyłach wizje, które złamały jego świat i sparaliżowały ciało. A to wszystko przez kontakt wzrokowy.. To właśnie analiza sytuacji przechyliła szalę w moją stronę. Na razie nie miałem zamiaru atakować..
- I co teraz zrobisz, Seiki - kun?
Zdanie wymówiłem wyrafinowanym głosem.. To uczucie.. było bardzo.. przyjemne. Byłem ciekaw czy Seiki zdoła złamać moje genjutsu.. Ciekawa sytuacja, naprawdę.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#101 2012-02-07 12:28:29

Seiki

Zaginiony

37342138 / 7542086 (częściej)
Zarejestrowany: 2011-08-02
Posty: 163
Klan/Organizacja: Nara

Re: Skaliste góry

Shikumi no Jutsu napisał:

Dane techniczne jutsu:
Ranga: B
Żywioł: brak
Typ: tworzący
Zakres: kontakt wzrokowy

Plan Masujiro wypaliłby jak ulał, gdyby nie to, że przyglądałem się ziemi, aby uniknąć ataku cieniem, co do Nary jest podobne. Nie utrzymywałem z nim kontaktu wzrokowego, bo wtedy nie byłbym w stanie analizować ruchów jego cienia (co wynika z mojego posta).
*Teraz moja kolej! - krzyknąłem sobie w myślach, gwałtownie wdychając powietrze do płuc. Po tym jak próbował wykonać Genjutsu chwilowo się odsłonił i powinienem wykorzystać właśnie ten moment. Bez składania jakichkolwiek pieczęci, zacząłem wydmuchiwać całe to powietrze pod wysokim ciśnieniem. Podczas wykonywania nie mogłem wypowiedzieć nazwy techniki, aczkolwiek była to Daitoppa. Biorąc uwagę na małą wytrzymałość Nary i niewielką odległość jak i sporą szybkość moich jutsu plan mógł wypalić. W międzyczasie szybkiego planowania, zdjąłem płaszcz, który miałem na sobie i złożyłem dłonie w znajomą każdemu Narze pieczęć. Płaszcz poleciał przede mnie, wraz z wiatrem, który więził Masujiro w miejscu, a wraz z lotem tego płaszcza wydłużał się mój cień w jego stronę. Wichura powoli ustawała, ale gdyby wszystko poszło po mojemu to cień powinien już spokojnie dotrzeć do mojego przeciwnika i uwięzić go. Przez cały czas patrzałem na mojego przeciwnika unikając kontaktu wzrokowego, aby ponownie nie próbował używać tej samej techniki...

Chakra: [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img194.imageshack.us/img194/2219/gotowasygnaturka.png

Offline

 

#102 2012-02-07 14:53:41

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Moje genjutsu nie wymagało dużego wkładu, kiedy zrozumiałem że sie nie udało, zagryzłem wargi i w myślach przygotowałem plan.. Nagle ruszyła we mnie fala powietrze..
* To nie jest silne jutsu, raczej nie zrobi mi krzywdy.. Przynajmniej jeśli zamortyzuje upadek.. Wyrównana walka, to lubię! Muszę tylko oddalić się od niego i zwalić go z nóg techniką dalekiego dystansu.. To Nara, więc nie mogę także pozwolić sobie na to, żeby złapał mnie w cień. Oddale się, dopiero potem zaatakuje! *
Kiedy zauważyłem ogromny strumnieć wiatru, odwróciłem się i skoczyłem.. Nagle poczułem niezbyt silne uderzenie w plecy, pewnie fala już we mnie uderzyła. Jednak, to był mój cel! Teraz leciałem niesiony przez wiatr.. Kiedy zbliżyłem się do momentu upadku na ziemię, zdołałem skrzyżować po dwa palce z każdej ręki..
- Kage Bunshin no jutsu!
Dwa klony pojawiły się podemną, a jeden przedemną. Kiedy przyszło nam uderzyć w ziemię, klony rzuciły się podemnie, amortyzując siłę uderzenia, a trzeci klon chwycił mnie za rękę i rzucił mną jeszcze dalej. Po tym locie wylądowałem na ziemi, starając się jak najbardziej zamortyzować drugi kontakt z ziemią, a następnie odskoczyłem jeszcze kilka razy.. Teraz dzieliło nas dobre 50 - 60 metrów, instynkt podpowiadał mi, że tak młody ninja nie da rady wydłużyć cienia na taką odległość, jednak nadal bacznie obserwowałem ziemię w poszukiwaniu jego cienia.. W każdym razie, miałem jeszcze trochę czasu na reakcję, w końcu co leci szybciej niż rozpędzony strumień wiatru?!

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#103 2012-02-07 19:21:28

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

Z Boin wróciłem się do Hidari, od razu oczywiście do Skalistych gór. Śmierć Yaomi'ego coś we mnie zmieniła, nie do końca wiedziałem co, ale czułem, że coś we mnie drgnęło, pogorszyło mi się samopoczucie. Od razu na wejściu na te tereny zauważyłem dwójkę walczących ninja, postanowiłem obejrzeć walkę, lecz najpierw miałem coś do zrobienia, więc oddaliłem się.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Basai

Po powrocie mogłem spokojnie oglądać walkę dwóch nieznajomych mi osób, z tego co widziałem, nie byli źli, ale nie, żeby prezentowali jakieś nie wiadomo jakie poziomy. Ich umiejętności wskazywały na to, że pochodzą z klanu Nara. Nie kojarzę ich jednak, więc pozostaje mi się przyglądać walce z bliskiej odległości, bez przesady znowuż to.

Ostatnio edytowany przez Basai (2012-02-07 19:51:39)


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#104 2012-02-07 20:25:25

Seiki

Zaginiony

37342138 / 7542086 (częściej)
Zarejestrowany: 2011-08-02
Posty: 163
Klan/Organizacja: Nara

Re: Skaliste góry

Jak zwykle, bacznie obserwowałem cały czas swojego oponenta. Dzielił nas niemały dystans, a ja cały czas tkwiłem w bezruchu. Dłonie wciąż były złożone do tej samej pieczęci, do tej samej techniki.
*Cóż, skoro udało mu się uciec, to pora na plan B. - rozmyślałem nad tym, co mam teraz czynić. Dzielił nas niemały dystans, ale miałem pewien pomysł. Na twoich oczach mój cień zaczął powolnie wędrować w okół mnie, zwyczajnie się pogrubiając i tworząc swego rodzaju koło wypełnione cieniem o średnicy 5m. W sumie to nie miałem jeszcze pomysłu jak to wykorzystać, ale przecież była to walka po to, aby przetrenować swoje umiejętności i nowe patenty.
-Cóż, może wykorzystam to kiedy indziej, bo teraz nie widzę możliwości. - powiedziałem sobie pod nosem, a cień nagle wrócił do mnie i wszystko powróciło do poprzedniego stanu.
-Będziesz tam tak stać? - krzyknąłem i czekałem na jego reakcję, za wszelką cenę unikając kontaktu wzrokowego.

Chakra: [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img194.imageshack.us/img194/2219/gotowasygnaturka.png

Offline

 

#105 2012-02-07 20:35:41

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Tewraz byłem już bezpieczny, ale nie chciałem biernie stać, ja chciałem niszczyć.. Jednak nie, to nie ja miałem wykonać następny atak. Teraz to było zadanie Seikiego.
- Seiki - kun, może to ty zaatakujesz teraz pierwszy?! Nie będę zawsze zaczynał walki za ciebie!
Liczyłem na chwilę słabości przeciwnika, nie chciałem popełnić tego samego błędu co przed chwilą.
* Walka znów stanęła w miejscu.. Tak się dzieje, kiedy walczy dwóch leniwych Nara.. *
Na wypadek ataku ze strony Seikiego, złożyłem kilka pieczęci, tak dla bezpieczeństwa.. Mimo iż nie byłem najbardziej rozgarniętym wojownikiem, ciągle miałem plan.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#106 2012-02-07 21:30:36

Seiki

Zaginiony

37342138 / 7542086 (częściej)
Zarejestrowany: 2011-08-02
Posty: 163
Klan/Organizacja: Nara

Re: Skaliste góry

*Chyba nie pozostawia mi wyboru. - pomyślałem już na samym wstępie, po czym sięgnąłem do torby i wyciągnąłem cztery noże kunai. Włożyłem po dwa na dłoń, jeden na palec wskazujący, a drugi na ten najmniejszy. Wysunąłem te cztery palce do przodu i zacząłem kręcić broniami na nie założonymi.
-Nie dam się tak łatwo sprowokować. - krzyknąłem, próbując zdobyć sobie trochę czasu na zregenerowanie chakry po ostatnim ataku, który niemało mnie kosztował i tak się nie udał. A innego sposobu jak rozproszenie przeciwnika nie było, ale chociaż odległość działała na moją korzyść. Chociaż tym razem...
Czekałem nieudolnie na jego ruch, kręcąc sobie kunai'ami na własnych palcach. Cały czas unikałem kontaktu wzrokowego, tym bardziej, że zaczął składać pieczęcie. Myślałem, że teraz przystąpi do ataku, dlatego czekałem..

Chakra: [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img194.imageshack.us/img194/2219/gotowasygnaturka.png

Offline

 

#107 2012-02-07 22:44:01

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Obserwując to, co wyczynia Seiki strasznie się zniecierpliwiłem.. Chciałem sobie powalczyć, a nie bawić się w jakieś podchody!
* Pobawmy się trochę, to nie walka na śmierć i życie! TAK!*
Po tym słowach wykonałem dziwny znak w powietrzu, po czym twardym, wzniosłym głosem powiedziałem:
- Amen!
Oznaczało to, że moja modlitwa, którą wykonałem w między czasie w myślach skończona.. Teraz mogłem zacząć walczyć i nie interesowało mnie co stanie się z ciałem moim czy Seikiego.. Jedna szybka pieczęć i!
- Kage Bunshin no jutsu!
I znów trzy klony! Trzy klony, z którymi natychmiast się pomieszałem i z przerażającym rykiem wydobywającym się z jamy ustnej każdego członka naszej czwórki ruszyłem w kierunku Seikiego. Biegliśmy w formacji 3 - 1, 3 z przodu, jeden z tyłu. Każdy z nas w między czasie składał pieczęcie.. Teraz nastąpił czas na prawdziwą walkę, prawdziwy pokaz sił!

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#108 2012-02-07 23:34:20

Seiki

Zaginiony

37342138 / 7542086 (częściej)
Zarejestrowany: 2011-08-02
Posty: 163
Klan/Organizacja: Nara

Re: Skaliste góry

W końcu coś się dzieje... Zawsze wolałem kontratak od frontowego natarcia. Dobrze, że plan miałem już gotowym a ilość przeciwników doskonale pasowała do broni, którą miałem wyciągniętą.
*Któryś z nich jest prawdziwy. Mam cztery bronie, cztery rzuty i cztery cele. Z moimi umiejętnościami do rzucania nie powinienem mieć problemu, tym bardziej, że znajdują się już raptem kilkanaście metrów stąd. - rozmyślałem sobie krzyżując ręce w połowie kości łokciowej każdej z nich. Zacisnąłem palce, tym samym zatrzymując wszystkie z latających na nich noży kunai. Gdy każdy z Was był już w odległości około dziesięciu metrów, uskoczyłem saltem w bok, aby mieć lepszy kont do ataku. Najpierw dostał ten, co wcześniej biegł z przodu, z prawej (mojej). Następnie podwójnym rzutem wyeliminowałem podwójną grupkę i ostatni przypadł na tego z lewej (również mojej). Ten zabieg miał na celu szybkie wyeliminowanie zbędnych klonów. Specjalizowałem się w broniach dystansowych, więc precyzyjne trafienie na takie odległości nie powinno być trudne. Nie przerywając ofensywy przeskoczyłem jak najbliżej oponenta się dało i jeszcze w powietrzu składając pieczęć szczura. Po wylądowaniu byłem bardzo blisko swojego przeciwnika i już w tym czasie mój cień próbował pochwycić jego. Wciąż nie zapominałem o tym, aby szczególnie unikać jakiegokolwiek kontaktu wzrokowego, tym bardziej, że składał niedawno pieczęci. Tak wyglądał mój plan, a to czy się powiedzie, nie było już zależne ode mnie.

Chakra: [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img194.imageshack.us/img194/2219/gotowasygnaturka.png

Offline

 

#109 2012-02-08 00:27:57

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

-Cóż, nie za ciekawie... - powiedziałem sobie, widząc walczącą dwójkę.
Zmieniłem zdanie, nie prezentowali dużego poziomu, niby próbowali, ale to nie to. Zwróciłem jednak uwagę na jedno, a mianowicie na pewność co do tego, iż są z klanu Nara. Fajnie, może warto narobić sobie paru znajomych, zwłaszcza, że są z mojego klanu. Najlepsze jest to, że im większa ilość ludzi mnie zna, szanuje i popiera, tym mam większe szanse na posadę lidera klanu. Marzenia... Ponieważ walka nie była ciekawa, uciekłem na chwilę, dosłownie na chwilę.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

______________________________

Akcept by Katsuro

Po powrocie ci dwaj jeszcze walczyli i najwidoczniej nie ominęło mnie za dużo. Trening przeprowadziłem szybko, bez żadnych problemów, miałem więc trochę wolnego czasu. Byłem ciekaw jak ta walka dalej się potoczy, ale byłem śpiący, nie zdziwiłbym się, gdybym jednak ją przegapił.

Ostatnio edytowany przez Katsuro (2012-02-09 17:23:41)


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#110 2012-02-08 10:27:13

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Taka formacja wydawała mi się najlepsza do zaostrzenia walki. Mogłem nieco skrócić dystans.. Celowo obrałem taką ilość klonów, wiedziałem że schemat rzutów Seikiego nie będzie bardzo skomplikowany.. Nagle zauważyłem że przeciwnik wyrzuca kunai'e, czas było zacząć główkować, bo jeden błąd mógł kosztować mnie życie. Jako iż ja biegłem z tyłu, co było chyba logiczne, bo właśnie z tamtąd kątem oka mogłem obserwować sytuację i być stosunkowo bezpiecznym.
* Jeden kunai w lewo, dwa w środek, jeden w prawo.. Trzeba to jakoś ominąć.. Już mam plan.. Margines błędu mały, ale myślę iż jakoś się uda! *
Zaraz po moich rozmyślaniach trochę zwolniłem, nagle jeden z klonów (ten po lewo) dostał kunai'em i lekko poleciał w tył, a ja błyskawicznym ruchem wskoczyłem na jego miejsce. Kątem oka dało się zauważyć jak pozostałe klony dostają teraz kunai'ami.. Jednak nie to było teraz ważne, liczyło się to, aby mój atak który planowałem właśnie na teraz się udał! Zaraz po zmianie pozycji (wskoczeniu na miejsce pierwszego zdjętego klona) wykrzyknąłem głośne:
- Hari Jigoku!
W zajętego skakaniem z moją stronę wystrzeliło 50 "włosowych senbon". Z racji tego iż Seiki był w powietrzu, a dystans który nas dzilił był znikomy, a także tego iż "włosowe senbon" osiągają duże prędkości, szanse na unik były marne..
* Oby się udało.. Oby się do cholery udało!
Po ataku uskakuję do tyłu wykonując pieczęć, która jest potrzebna do tajemnych jutsu klanu Nara..

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#111 2012-02-08 10:58:37

Seiki

Zaginiony

37342138 / 7542086 (częściej)
Zarejestrowany: 2011-08-02
Posty: 163
Klan/Organizacja: Nara

Re: Skaliste góry

Chociaż niszczenie klonów się udało, ale miałem kolejny kłopot. Usłyszałem tylko słowa Masujiro, które dobrze mi nie wróżyły, ale jak na Narę przystało od razu miałem pomysł na kontratak. Wtenczas starałem się nie wydychać powietrza z płuc, a gdy już odwróciłem usta w jego stronę, wyleciał powietrzny pocisk, znany też jako Renkuudan. Nie obyło się bez obrażeń, ponieważ dwa czy trzy senbony zdążyły już mnie trafić w tors i bark, ale niezbyt to przeszkadzało w walce, gorzej by było jakby trafiły we mnie wszystkie. Nie odstępowałem od mojego planu nawet na krok, bo nieustanny lot pozwolił znaleźć mi się obok mojego przeciwnika i dokończyć zamierzoną wcześniej technikę. Nie potrzebowałem składać pieczęci co dawało mi dużą przewagę nad moim przeciwnikiem, który musiał to robić. Starałem się uchwycić moim cieniem, jego cień przy pomocy Kage Mane. Miałem nadzieję, że uda mi się go złapać, bo chciałem powoli kończyć tą walkę.

Chakra: [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img194.imageshack.us/img194/2219/gotowasygnaturka.png

Offline

 

#112 2012-02-08 11:10:45

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Zaraz po wykonaniu techniki wystrzeliwującej senbon, odskoczyłęm w tył i zaciśnąłem pieczęć potrzebną do Kage Mane.. Mój przeciwnik musiał jeszcze bawić się w strzelanie kulami powietrza i unikanie senbon, więc miałem drobną przewagę. Kiedy on próbował uniknąć senbon, tylko wypowiedziałem:
- Kage mane no jutsu!
Tak mały dystans, tak szybko wijący się cień. Seiki zaraz po wystrzeleniu kuli został unieruchomiony.. Tajna broń Nara jest zaprawdę zacna..
- Cóż, Seiki - kn.. Wychodzi na to, że to koniec..
Teraz nie miałem już na ustach uśmiechu.. Walkę chyba można było już uznać za zakończoną, uśmiech nie był już potrzebny.. Nie wiedziałem co teraz będzie, miałem tylko nadzieję, że cały atak się udał..

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#113 2012-02-08 11:42:46

Seiki

Zaginiony

37342138 / 7542086 (częściej)
Zarejestrowany: 2011-08-02
Posty: 163
Klan/Organizacja: Nara

Re: Skaliste góry

Wiedziałem, że nasze jutsu mają podobną siłę, więc powinny się rozproszyć, po tym jak się spotkają nasze Kage Mane. Miałem także pomysł, co zrobić po fakcie owego rozproszenia.. Po spotkaniu naszych cieni, które były kontrolowane przy pomocy tejże techniki, "odskoczyły" one na bok, a obie techniki się zdezaktywowały.

Poradniki napisał:

Różnice:
Od: 0 do 19 - Oba jutsu się rozpadają.
Swoje siły jutsu znamy, różnica jest 8pkt.

To był mój moment do skutecznego ataku na swojego przeciwnika, nim jeszcze jego cień uciekł. Nagle pojawił się błysk w mych oczach, usta się otworzyły... Mój cień nagle się ponownie ruszył i ponownie uchwycił ten, który należał do Masujiro. Niedługo potem pieczęć w mych rękach się zmieniła. Wystawiłem dwa palce prawej ręki wyprostowane do góry, zaś reszta była zgięta do wewnętrznej strony dłoni. Co do lewej ręki te same dwa palce miałem w pół wyprostowane i zagięte w stronę prawej ręki, zaś reszta palców także była zgięta. Do tego wszystkiego me otwarte usta wypowiedziały krótkie słowa.
-Kage Kubi Shibari no Jutsu! - to właśnie tej techniki miałem zamiar użyć jako ostatecznej karty. Dopiero pierwszy raz pokazywałem ją światu, ale uznałem to za stosowne. To był odpowiedni moment, aby zakończyć walkę w ten sposób. Czarne ręce z cienia powoli wędrowały w stronę szyi drugiego Nary. Musiałem się kontrolować, bo tą techniką szło zabić drugiego człowieka. Chciałem mieć tylko pewność, że tym ruchem wygram walkę.

Chakra: [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img194.imageshack.us/img194/2219/gotowasygnaturka.png

Offline

 

#114 2012-02-08 13:53:51

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Za wszelką cenę nie mogłem dopuścić aby Seiki złapał mnie w swój cień.. I nagle usłyszałem nazwę techniki, która mogła przesądzić o losie walki.
* Kage Kubi Shibari no jutsu.. Nie mogę dopuścić aby mnie tym trafił nie mogę dopuścić, aby łapska z cienia zacisły się na moim karku! Szlag by to!! *
Jak wiadomo, aby uaktynić Kage Kubi Shibari - potężną technikę klany Nara należy najpierw unieruchomić przeciwnika przy pomocy Kage Mane no jutsu.. Wiedziałem jednak co stało się przed chwilą, Seiki musiał pierw złapać mnie w cień, dopiero potem mógł aktywować rękę cienia.. Jedyne co przyszło mi zrobić, to kontrować jego technikę moją techniką! Pieczęć szczura ciągle była w końcu zaciśnięta!
- Kage Mane no jutsu!
I ponownie doszło do zderzenia cieni, wynik identyczny jak przed chwilą.. Teraz była to walka na wytrzymałość, kto padnie pierwszy?!
* I co teraz, Seiki - kun? *
Mimo iż przed chwilą myślałem że walka została zakończona, to teraz na moich ustach znów pojawił się ten destrukcyjny uśmieszek..

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Masujiro (2012-02-08 13:54:45)


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#115 2012-02-08 14:05:37

Seiki

Zaginiony

37342138 / 7542086 (częściej)
Zarejestrowany: 2011-08-02
Posty: 163
Klan/Organizacja: Nara

Re: Skaliste góry

*Mam pomysł... Na szczęście znów przyda się moja umiejętność używania jutsu bez pieczęci. - pomyślałem, utrzymując swoją technikę bez złożonej pieczęci. Tradycyjnie prawą ręką sięgnąłem za plecy, wyciągając cztery noże kunai i wkładając je na wszystkie palce tejże dłoni, poza kciukiem. Mój plan był prosty, noże kunai jak to noże służyły do rzucania. Staliśmy tuż obok siebie, więc jedynym sposobem uników było uskakiwanie na boki (na ziemię), ale ze złożoną pieczęcią jakby tak postąpił to miałby problem z podniesieniem się, dlatego musiał zdecydować się czy przerwie technikę czy przyjmie przynajmniej dwa lub trzy noże na siebie. Pierwszy automatycznie wyleciał z mojej ręki w tors Masujiro, gdyby po prostu odskoczył na bok, nie rzucając się nie ziemię to by nie zdążył uniknąć mojego ataku, a gdyby tak postąpił to musiałby się zdecydować na którąś z tych opcji. Gdyby nie zdezaktywował swojego Kage Mane moje kunai'e powędrowałby w klatkę piersiową i głowę oponenta, a gdyby to zrobił, łapię go przy pomocy mojego kage mane, następnie przystępując do wcześniejszej próby przerobienia techniki w Kage Kubi Shibari no Jutsu. Czekałem tylko na reakcję Masujiro żeby zdecydować o tym, co mam wykorzystać.

Chakra: [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Seiki (2012-02-08 14:06:57)


http://img194.imageshack.us/img194/2219/gotowasygnaturka.png

Offline

 

#116 2012-02-08 14:36:51

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Kiedy Seiki zaczął sięgać za plecy, pomyślałem że zaraz zaatakuje, a wtedy miałbym nikłe szanse na unik.. Kiedy włożył rękę do torby, kiedy zaczął zakładać kunai'e na palce.. To była moja jedyna szansa.
* Jeśli naparłbym moim cieniem z całej siły, może zdołałbym wywalczyć ułamek sekundy w którym mógłbym rzucić się na niego.. Jeśli nawet udałoby mu się mnie złapać po tym ataku, to i tak jeśli trafię powinien zaraz puścić..! *
Kiedy ręka Seikiego lekko drgnęła w kierunku torby z całej siły pchnąłem mój cień w kierunku jego cienia tak, aby znów się rozdarły i na moment rozpadły, rozproszyły. Wtedy nadszedł moment mojego ataku, naprężyłem każdy mięśnień i od razu kiedy dwa cienie się rozpadły, wyskoczyłem w stronę Seikiego. Dystans nas dzielący był bardzo mały, dotarłem do strefy ataku wręcz jeszcze za nim cienie zdążyły się zregenerować. Od razu kiedy wkroczyłem do tej strefy wymierzyłem skupionemu na grzebaniu w torbie i utrzymywaniu jutsu Seikiemu uderzenie prosto w twarz, a następnie spróbowałem uderzyć jeszcze kilka razy. Nawet jeśli cień zdołał by się zregenerować w ciągu czasu mego lotu, nei zdołał by zatrzymać w powietrzu mojego bezwładnie lecącego ciała, najwyżej zdołał by lekko osłabić nadchodzący cios, jednak lecące ciało 19 - latka, może niczym pocisk staranować 14 - latka. Po tym wszystkim po prostu spadam na ziemię, starając się wyrzucić z siebie jak najwięcej ciosów..

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#117 2012-02-08 14:48:47

Seiki

Zaginiony

37342138 / 7542086 (częściej)
Zarejestrowany: 2011-08-02
Posty: 163
Klan/Organizacja: Nara

Re: Skaliste góry

Od razu zrozumiałem intencję Masujiro po tym jak rozproszył nasze techniki, co spowodowało, że kolejne użycie Kage Kubi nawet nie było potrzebne, dzięki czemu chakra, którą chciałem przeznaczyć na tą technikę nie zginęła. Wiedziałem, że z pierwszym uderzeniem będzie ciężko, dlatego minimalnie próbowałem się odsunąć, aby przyjąć to uderzenie na policzek, aby nie uszkodzić żadnych ważniejszych narządów, a obita buzia i ewentualne uszkodzenia szczęki jak i zębów nie były wielkim problemem. Przez cały ten czas nie zwalniałem z wyciąganiem kunai, aczkolwiek po całym tym incydencie stwierdziłem, że jeden wystarczy. Do czasu drugiego uderzenia miałem już większe pole manewru, a mój przeciwnik cały czas znajdował się w powietrzu i mogłem spokojnie dźgnąć, a raczej wbić mu tego kunai'a w brzuch i odepchnąć go lewą ręką (w prawej była broń). Nieuniknionym było otrzymanie przeze mnie drugiego uderzenia pięścią, ale teraz nie robiło to wielkiej różnicy. Gdy mój przeciwnik szybował ku ziemi, szybko złożyłem obie me dłonie (kunai zostawiłem w twoim ciele) w pieczęć szczura, ale tak na prawdę już wcześniej zacząłem technikę Kage Mane i wykrzyknąłem.
-Kage Mane no Jutsu! - teraz szansa na złapanie mojego przeciwnika była stu procentowa, ponieważ gdy był w powietrzu, a ja na ziemi to logicznie rzecz biorąc kontrolowałem go bardziej, niż on mnie.
-To chyba koniec... - powiedziałem, mając nadzieję, że to będzie decydujący ruch. Oboje mieliśmy już niemałe obrażenia.

Chakra: [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img194.imageshack.us/img194/2219/gotowasygnaturka.png

Offline

 

#118 2012-02-08 15:05:46

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Jako iż moja szybkość, a także siła nie były najmniejsze, a na dodatej fakt iż leciałem, co nadawało mojej pięści jeszcze większej siły, niewykonalne wręcz było utrzymanie się na nogach po takim ciosie w twarz. Seiki został oderwany od ziemi i powoli poleciał w tym samym kierunku co ja. Oczywiście nie uniemożliwiło mu to wykonanie jego ataku kunai'em, jednak i ja nie byłem idiotą i potrafiłem wybronić się od takiego ataku, szczególnie iż on także był właśnie w powietrzu, a na dodatek był lekko oszołomiony (jak chyba każdy po takim ciosie w twarz). Kiedy zobaczyłem rękę Seikiego w której był kunai, moja lewa ręka (przed chwilą uderzyłem go prawą, lewa była wolna) zatrzymała zatrzymała ją. Jego kunai, który wbił się pomiędzy place, rozcinając kawałek tamtejszej skóry i ścięgien. Z całej siły pociągnąłem za tą rękę, przyciągając się do Seikiego, a właściwie jego do mnie. Tymczasem w mojej prawej ręce zaczęła kształtować się chakra, zdążyłem tylko krzyknąć:
- Rasengan!
Po czym wepchnąłem jeszcze słabo uformowaną kulę wirującej chakry w ciało przeciwnika.. Może to i dobrze, w końcu gdyby Rasengan został całkowicie załadowany mógłby zabić w takiej sytuacji nas oboje. Teraz byliśmy już zaledwie kilka centrymetrów od ziemii, upadek był tylko kwestią czasu.. Dystans który nas dzielił wynosił, kto wie.. Może z 3 centymetry? Jednak Rasengan powinien chyba na dobre nas rozdzielić, odrzucając nas w przeciwne strony.. Wydawało się, że w końcu nasąpił koniec.. Koniec potyczki dwóch Nara..

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#119 2012-02-08 15:23:26

Seiki

Zaginiony

37342138 / 7542086 (częściej)
Zarejestrowany: 2011-08-02
Posty: 163
Klan/Organizacja: Nara

Re: Skaliste góry

Zdziwiłem się trochę, że mimo wszystko Masujiro zachował zimną krew i udało mu się obronić, ale to mnie wielce mnie nie załamało, bo miałem jeszcze plan awaryjny. Nie mogłem pozwolić, aby oklepał mnie w powietrzu, zaraz po tym jak chwycił mnie za moją prawą rękę, tą w której trzymałem kunai, wziąłem szybki głęboki wdech, a już po ułamku sekundy z mych ust wyleciał powietrzny pocisk, który okazał się bronią obusieczną. Musiałem jakkolwiek zrobić dystans między nami, ponieważ jeżeli zebrałbym więcej obrażeń w tym starciu mogłoby to przechylić szalę walki na jego stronę, a tego musiałem za wszelką cenę uniknąć. Technika Renkuudan nie powodowała wielkich obrażeń, gorzej z tymi od upadku. Po zastosowaniu tej techniki dalsze działania Masujiro zostały poskromione i znajdowaliśmy się teraz o około pięć metrów od siebie.
*Komu szybciej skończy się chakra? - pomyślałem, chwytając kunai'a z ziemi, który wypadł mi podczas upadku (torbę zostawiłem otwartą) i od razu miotałem nim w stronę Nary, następnie bez wstawiania zacząłem jeszcze raz technikę Kage Mane. Gdy cień już leciał w stronę Masujiro, zacząłem powoli się podnosić do pozycji kucającej tak, aby cały czas analizować sytuację i żeby nie przerwać własnej techniki. Ciągle nie zapominałem o unikaniu na wszelki sposób kontaktu wzrokowego, aby nie próbował kolejnych Genjutsu. Miałem nadzieję, że ta walka szybko się skończy, bo byłem już niemało obity, ale na szczęście nie miałem większych ran, z których krwawienie byłoby problematyczne.

Chakra: [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img194.imageshack.us/img194/2219/gotowasygnaturka.png

Offline

 

#120 2012-02-08 15:35:34

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Nie zdążyłem uaktywnić Rasengana, więc chakra wraca do mnie. Kiedy usłyszałem nazwę techniki, której chce użyć Seiki, szybko wyprostowałem jedną z nóg tak, aby odlatująć, zachczyć jeszcze o jego nogi oraz o.. jego krocze. Nie zadało mu to pewnie żadnych obrażeń, ale mi dało niezłą frajdę.
* Haha, oddala walkę, to niech cierpi! *
Banan na mojej twarzy był większy niż kiedykolwiek, walka stawała się iście zacna. Zaraz po wylądowaniu Nara znów użył cienia, wiedziałem że tym razem muszę zrobić coś innego niż poprzednim razem, ponieważ ten cwaniak potrafi używać naszego klanowego jutsu bez zaciskania pieczęci. Zaraz po wylądowaniu uniknąłem wyrzuconego przez Seikiego kunai'a, jednocześnie składając kilka szybkich pieczęci. Równo z Kage Mane no jutsu Nary, powiedziałem:
- Hari Jigoku!
W stronę zajętego wykonywaniem jutsu cienia Nary znów pomknęło 50 igieł. Jeśli teraz nie rozproszy swojego jutsu, przebiją go one na wylot, powodując cholernie bolesne rany. Taka ilość igieł może podziurawić człowieka niczym ser szwajcarski..

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
BetonovĂŠ JĂ­mky Prościejów meble kuchenne kraków