Ogłoszenie

#1 2011-12-23 22:58:34

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Farma Fukusaburu


     Farma jest położona 20 km na północ od miasta Joshi. Cała farma składa się zaledwie z kilku budynków. Ogromnej stodoły, w której głównie składuje się zebrane plony, dużego domu mieszkalnego, który należy do Fukusaburu, zaś oddalony od tych dwóch budynków jest trzeci mały budyneczek, który służy ninja pilnującym farmy jako kwatera. Za budynkiem mieszkalnym rosną głównie pola pszenicy, jednak nie zabraknie tu także innych upraw. Cały teren jest otoczony wysokim drewnianym płotem. Wszystkiego pilnuje kilku wynajętych do tego zadania ninja z Jioshi, którym towarzyszą nie zawsze przyjazne psy. Jedyne wejście znajduje się od frontu budynku mieszkalnego. Właśnie tam znajduje się brama dzięki, której można dostać się na cały zabezpieczony teren.

Opis stworzony przez Matsuo

Offline

 

#2 2012-08-17 20:35:51

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Farma Fukusaburu

Mimo znikomej widoczności Masujiro nie miał kłopotów ze znalezieniem tego miejsca. Zaledwie kilka budynków jednak dostarczało wystarczającą ilość światła by być widocznym z odległości kilkunastu kilometrów. W dodatku ślady dwójki uciekinierów bez wątpienia prowadziły w tą stronę. Ninja przywitało głośne szczekanie psów które natychmiast zaalarmowały całą okolice o jego przybyciu.
- Cholerne psy ostatnio nie dają spokoju, kto idzie?- zapytał cię pewnym siebie głosem postawny mężczyzna który najwidoczniej pełnił tutaj rolę strażnika od niego również dało się wyczuć woń alkoholu, jednak wystarczyło krótkie spojrzenie na jegomościa aby domyślić się że posiada znacznie mocniejszą głowę od spotkanych wcześniej nieudacznikó

Offline

 

#3 2012-08-17 20:44:08

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Farma Fukusaburu

Wyciągnąłem cygaro z ust, po czym chuchnąłem masą dymu w mężczyznę..
- Jakieś pijane szumowiny kręciły się po prowincji klanu Nara - Chuu.. Jednego po prostu zaatakowałem, miał raczej mierne szanse na ujście z życiem, lecz jeśli coś dla was znaczył zostawiłęm go na górach w Chuu. Koleś bredził coś o jakimś smoku, wiesz coś o tym? A tak pozatym kto tu dowodzi, żadne pijusy nie będą mi latać po klanowej prowincji bez zezwolenia!
Byłem stanowczy, a ostatnie zdanie wymówiłem niemal krzycząc. Byłem wściekły że każdy z tych ninja jest po wpływem, z nikim nie można było normalnie porozmawiać.. Może trochę niegrzeczny było tak tu wpadać i nawet bez przedstawiania się żadać informacji od tutejszych, jednak ich czyny też nie były wybitnie zacne. Chciałem po prostu jak najszybciej zakończyć zadanie i przysłużyć się klanowi - to wszystko..

Chakra;
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#4 2012-08-17 20:56:07

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Farma Fukusaburu

- Przychodzisz tutaj,budzisz mnie i krzyczysz mi w twarz że prawdopodobnie zabiłeś mojego człowieka i mówisz że moi ludzie to szumowiny tylko dlatego że znaleźliśmy ostatnio w przesmyku wóz pełen dobrego sake. Lepiej się stąd zabieraj bo zaraz spuszczę psy. Chłopaki sprawdźcie kim jest ten gościu który zastał zaatakowany przez naszego gościa. Słuchaj chłopcze ta prowincja nie jest niczyją własnością prywatną i nikt nie potrzebuje twojego pozwolenia aby wypić kilka głębszych w okolicy. Natomiast ta farma już jest własnością prywatną i trzeba mieć moje zezwolenie żeby tu przebywać. Zrozumiano? No to spływaj- mężczyzna mówił dość cicho jednak w jego słowach dało się słyszeć pewność siebie i siłę. Najwyraźniej chciał załatwić sprawę szybko i bez użycia siły aby móc spokojnie powrócić do przerwanych wcześniej zajęć, dlatego dał ci okazję na pokojowe opuszczenie terenu farmy.

Offline

 

#5 2012-08-17 21:05:35

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Farma Fukusaburu

Odwróciłem się, następnie zacząłem kroczyć mając złowieszczy uśmieszek na ustach. Nasze cienie były teraz tak długie.. W nocy przy sztucznym oświetleniu naprawdę mogłem co nieco zrobić. Koleś nawet nie mógł zareagować bowiem zaraz po odwróceniu złożyłem pieczęć szczura. Po postawieniu zaledwie kilku kroków przystanąłem, a pan który ze mną rozmawiał mógł poczuć że jego ruchy zostały skrępowane - a sam jego cień był teraz połączony z moim kruczoczarnym węzłem.
- Chyba się nie zrozumieliśmy, panie.. Jeśli któryś z was chodźby postawi swoje brudne łapska w Chuu, wyrżne was w pień, co do jednego.. A niech któryś z was spróbuje podnieść na mnie teraz rękę, to nie ręcze za siebie.. Cała ta farma pójdzie z dymem, rozumiemy się?
Byłem odwrócony plecami w kierunku do skrępowanego kolesia, więc nie mógł widzieć mojego wrednego uśmiechu. Wystarczyło dobrze zastraszyć tych opijusów, aby już nie weszli na nasz teren. W końcu zawsze mogłem ich zabić, ten jeden w Chuu nie sprawiał mi większych problemów..

Chakra;
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#6 2012-08-17 21:13:53

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Farma Fukusaburu

-A więc tak to chcesz rozegrać, zobaczymy ilu z nas uda ci się złapać tym twoim mroczkiem. Wypuścić psy!- Widać było że mężczyzna cieszył się dość dużym poważaniem gdyż jego polecenie zostało wykonane niemal natychmiast a w twoją stronę ruszyło pół tuzina groźnie szczekających psów.- Zostały wytresowany tylko w jednym celu i reagują tylko na mój głos. I co teraz zrobisz dasz radę złapać ich wszystkich, nie zapomnij o tych którzy wypuścili psy. Przychodzisz tutaj sam i myślisz że jesteś w stanie nas zastraszyć, marnymi sztuczkami?- widać było że nie przywykł do takiego traktowania najwyraźniej nikt tutaj nie lekceważył poleceń mężczyzny, a co dopiero groził mu.

Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2012-08-17 21:14:42)

Offline

 

#7 2012-08-17 21:29:24

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Farma Fukusaburu

Kiedy przeciwnik spętany cieniem zaczął się nademną wywyższać, cholernie mnie to zdenerwowało.. Miałem jednak teraz przewagę, nie dość że byłem odwrócony, to jeszcze na plecach miałem wielkiego shurikena. Zwinnym ruchem odwóciłem się na pięcie, jednocześnie zdejmując shuriken i rzucając nim tak, aby pozbawił ręki przeciwnika. Nie chciałem go zabijać, chciałem zadać mu okropny ból i uświadomić, że ja tu dyktuje zasady. Cień cały czas był połączony, różnica była taka, że "boss" tutejszych miał o jedną kończynę mniej.
- Po uno, nie bądź taki do przodu bo cię w tyle zabraknie. Nie jestem jakimś przeciętniakiem. Po duo, możesz dać mi całą armię tego kraju, mój cień z łatwością zwiąże ich wszystkich. Mój poziom stoi spokojnie tak jak reszty klanowej elity, mnogość armi wroga już nie robi na mnie wrażenia. A teraz odwołaj te psy i swoich ludzi bo skrócę cię o głowę.
Byłem teraz śmiertelnie poważny. ktośą kto kewstionuje siłę mojego Kekke Genkai nie zasługuje na życie, miałem jednak misję do wykonania i musiałem się tego trzymać. Wiedziałem że ten ruch zastraszy wszystkich tu obecnych, jednak.. Czy to wystarczy?

Chakra;
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#8 2012-08-17 21:41:52

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Farma Fukusaburu

Shiruken powędrował prosto w rękę twojego przeciwnika i przeniknął przez nią niczym przez wodę.
-Jak widać daleko Ci do elity klanowej, próbuj dalej może uda Ci się mnie skrócić mnie o głowę, a może wcześniej uczynią to moje psy jestem dumny z tego jak je wytrenowałem i chętnie zobaczę jak uporają się z tak elitarnym przeciwnikiem jak ty. Jak widać twoje ataki na mężczyznę okazały się bezskuteczne widocznie nie bez powodu dowodzi zebranym tutaj ninja. Tymczasem psy na które do tej pory  nie zwracałeś uwagi zbliżyły się do Ciebie dość znacznie a pierwszy z nich wykonał skok w twoim kierunku.
- Zgaście wszystkie światła- usłyszałeś polecenie mężczyzny i już po chwili zobaczyłeś ludzi którzy przystąpili do tego zadania.

Offline

 

#9 2012-08-17 21:56:07

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Farma Fukusaburu

Miałem mało czasu na reakcję, kłopoty niestety się zbliżały. Nie chciałem ranić psa, musiałem więc szybko uniknąc ataku. Razem z przeciwnikiem wykonałem "susła" w bok składając pieczęcie..
*Niestety połączenie cienia tutaj już na dużo się nie zda.. Przynajmniej zakończę tę akcje z kunsztem i usmażę skurczybyka*
Po wykonaniu długiego ślizgu wymówiłem;
- Raiton: Kangahika!
Połączenie cienia natychmiast zostało zerwane, a w plecy stojącego przedemną oponenta zjechała gigantyczna ściana raitonu. Atak był trudny do uniknięcia, zwłaszcza że przeciwnik był odwrócony plecami, a sama technika dystans nas dzielący łamała w ułamek sekundy.. Woda jest świetnym przewodnikiem prądu.. Jeśli by dostał, miałby nie lada kłopot. Kiedy usłyszałem o gaszeniu światła wyskoczyłem w stronę jednego z najwyższych zebranych tu budynków, chciałem dostać się na jego dach jednocześnie unikając wszelakich ataków psów. W razie wyżej wspomnianych ataków prowadzę akrobatyczne uniki łączone z szybkimi kontrami.

Chakra;
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#10 2012-08-17 22:14:16

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Farma Fukusaburu

Trzeba przyznać że taktykę na swojego przeciwnika Masujiro wybrał dość dobrze, zapomniał tylko o tym że miał przed sobą kilku przeciwników a nie tylko jednego.
-Doryuu Heki dobiegł się głos zza  mężczyzny którego właśnie miałeś usmażyć i tuż przed nim pojawiła się ściana ziemi która całkowicie powstrzymała twoją technikę. Unikanie psów okazało się trudniejsze niż myślałeś w końcu zostały wyszkolone przez człowieka który potrafi swoje ciało zamienić w wodę. Mimo wszystko udaję Ci się dotrzeć do celu który sobie upatrzyłeś, ale okupiłeś to ranną w okolicach kostki która utrudnia Ci poruszanie.
Tak więc znalazłeś się na dachu najwyższego w okolicy budynku,jedynego w którym zostało jeszcze nie zgaszone światło. Na dole zaś czekały psy które wyraźnie miały ochotę na coś więcej niż tylko twoja kostka, zaś w twoją stronę zaczęli zbliżać się ninja stacjonujący na farmie.

Offline

 

#11 2012-08-18 00:16:07

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Farma Fukusaburu

Smukłymi ruchami dłoni zacząłem wyrzucać bronie ninja z mojej torby. Kiedy widziałem zbliżających się wojowników ninja, chwytałem za wiszące w powietrzu narzędzi mordu, posyłając je w strone nadlatujących przeciwników z siłą godną podziwu..
*Wystarczy że tu - na górze zniszczę tych przydupasów.. Jak za chwilę nie poprzestaną ataku, po prostu zmielę tę miejscówę w proch i pył, nic innego mi nie pozostaje..*
Nie wiedziałem z iloma oponentami jest mi dane się mierzyć. Kiedy bronie ninja zaczęły się powoli kończyć, zacząłem składać pieczęci do techniki ninjutsu. Żarty się skończyły, miałem ochotę rozwalić tę budę. Chciałem natomiast teraz jednego - głowy bossa moich przeciwników. "Ta zniewaga krwi wymaha", jak to mówią.

Chakra;
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#12 2012-08-18 11:31:50

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Farma Fukusaburu

Większość z twoich przeciwników było na tyle pijanych że przeszkoda w postaci szczytu dachu okazała się dla nich zbyt trudna do osiągnięcia,a gdy jeszcze zaczęły z niego lecieć różne niebezpieczne przedmioty,stała się nieosiągalna. Jednak trzech z nich było na tyle zdeterminowanych, albo może trzeźwych aby bez większych problemów stawić ci czoło na dachu farmy. Wydawali się też całkiem nieźle zorganizowani bowiem natychmiast przeprowadzili atak z trzech różnych stron w twoją stronę powędrowały kunaie przepełnione chakrą ich właścicieli. Bez wątpienia jedna z broni wydłużyła się o blisko metr, kolejna połyskiwała jakby ją trafił piorun, zaś ostatniej nie byłeś w stanie dostrzec.Przewaga liczebna sprawiła że Masujiro znalazł się w sporych kłopotach.

Offline

 

#13 2012-08-18 14:30:14

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Farma Fukusaburu

Kiedy ujrzałem narzędzi ninja kierujące się w moją stronę, wiedziałem że mam problem. Tak mało czasu na reakcję, tak mało pomysłów..
*Mam tylko jedno wyjście, uskoczyć ku niebu.. Wygląda na to, że muszę rozpętać tu zamieszanie, inaczej mój żywot będzie krótki..*
Nagle ninja mogli zobaczyć że wyskoczyłem z całych sił w górę, jednocześnie skladając pieczęcie do ninjutsu. Im wyżej byłem, tym oja klatka piersiowa przybierała na wielkości, a w kulminacyjnym momencie skoku, wyładowałem całe napięcie wypuszczając z ust gigantyczną kulę ognia.
- Katon: Endan!
Zapewne pierwsze zniszczenia dachu wywołały zderzające się bronie z chakrą, jednak ta kula ognia, zwłaszcza że dystans był niewielki wywołała prawdziwe piekło. Uderzyła centralnie w dach i pokruszyła go, jednocześnie zajmując płomieniami zebranych tu ninja. Setki płonących odłamków, spadający dach, pękające ściany budynku.. Tylko to wszyscy zebrani mogli ujrzeć. Wykorzystując zamieszanie podczas spadania wyrzuciłem w kierunku pobytu psów i ich tresera Hikaridamę. Opadłęm na ziemię gdzieś w tym całym zamieszaniu, gdzieś w gruzach budynku z chęcią mordu wszystkich tutaj zebranych. Po chwili w miejscu ppobytu psów i wyżej wspomnianego trenera błysnęło przeraźliwe światło - Hikaridama została zdetonowana. Tymczasem ja oczekiwałem na przeciwników, byłem ciekaw po jakim czasie odnajdą mnie w tym chaosie..

Chakra;
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#14 2012-08-18 16:39:47

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Farma Fukusaburu

Ruch okazał się w miarę skuteczny, można nawet powiedzieć że za skuteczny ponieważ zadziałał nie tylko na przeciwników ninja z klanu Nara ale też na niego samego. Wyskok sprawił że udało mu się jakoś uniknąć broni lecących w jego kierunku, za to zniszczenie dachu pozbawiło go miejsca do lądowania. Pech chciał że  budynek był bardzo łatwo palny i ogień natychmiast zaczął się rozprzestrzeniać. Masujiro wylądował dość nie zgrabnie ze względu na ból towarzyszący jego nodze otoczony z wszystkich stron pożarem wykonanym przez samego siebie.Rozbłysk światła nie zwrócił zbytnio uwagi twoich przeciwników którzy mieli teraz ważniejsze sprawy na głowie. Mogłeś dostrzec trójkę niedawnych przeciwników jak jakieś 10 metrów od ciebie odgrodzeni ścianą ognia wydostają się ze szczątków budynku za pomocą technik natury Suitonu. Tym czasem z zewnątrz doszły cię podniesione głosy.
-Gasimy szefie?- spytał jeden z nich
-Zaczekajmy jeszcze chwilę nasi sobie poradzą, zobaczymy czy ten przybysz nadal będzie taki bitny kiedy nawdycha się własnego dymu. Otoczcie budynek i pilnujcie żeby płomień nie przedostał się dalej.-zdołałeś usłyszeć znajomy już głos przywódcy tutejszych ninja

Offline

 

#15 2012-08-18 19:29:44

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Farma Fukusaburu

Dymu było coraz to więcej, dodatkowo te płonące gruzy.. Musiałem wiać z budynku, jednak nigdzie nie było wyjścia - w końcu był to zawalony budynek.. Nagle jednak usłyszałem głosy. Wiedziałem już w którym kierunku się udać.. A raczej w którym kierunku zrobić sobie wyjście.
*Myślą że zabije mnie własna technika? Żałosne.. Więc może kolejny Katon, wyższy ranga przemówi im do tych pieprzonych łbów?!*
Nikt nie mógł widzieć pieczęci które teraz klepałem. Nie było ich dużo, jednak ich charakterystyczną cechą było to, że były to reprezentacyjne znaki technik Katonu.
- Zwalczam wodę ogniem, bezmózgi!
I nagle wszyscy "z zewnątrz" mogli ujrzeć pękającą ściane, po czym mogli zauważyć jedynie ogromnego ognistego smoka (Gouryuuka no Jutsu), frunącego wraz z masą gruzu z budynku. Prędkość bestii była duża, a jego siła jeszcze większa. Raczej nikt w bezpoośrednim starciu z tym czymś nie mógł przeżyć.. Smok narobił nie tylko ogromnego spustoszenia, nie dość że otworzył wnętrze budynku, to jeszcze rozniecił kolejny ogromny pożar! Szybko uskoczyłem dziurą po "monstrum", po czym zacząłem odskakiwać z dala od pożaru. Na razie miałem dość dymu.
*Mam nadzieję, że tym razem wszyscy zginęli.. Jednak czujność czujnością, muszę mieć się na baczności..*
Byłem gotów na każdy atak, dawno nie czułem się w walce tak świetnie. Taka mała rozgrzewka naprawdę wpływała mi teraz na dobre.

Chakra;
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Masujiro (2012-08-18 19:29:53)


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#16 2012-08-18 19:45:47

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Farma Fukusaburu

Technika której użył ninja z klanu Nara była bez wątpienia potężna ale jej szybkość znacznie ucierpiała zwłaszcza że na swojej drodze miała ścianę do zniszczenia. Większość ninja z farmy uniknęła poważniejszych ran co niektórzy dostali fragmentem ściany. Jednak stworzyłeś sobie drogę wyjścia z budynku który wyglądał jakby miał się w każdej chwili zawalić całkowicie na twą głowę.
- Widzę, że mimo że traktowałem cię ulgowo do tej pory ty nadal wolisz przemawiać siłą dobrze więc zróbmy po twojemu.- powiedział ich przywódca po czym przeszedł do składania pieczęci- Bakusei Shouha- z ust mężczyzny zaczęły płynąć olbrzymie ilości wody pod sporym ciśnieniem wycelowane prosto w Masujiro

Offline

 

#17 2012-08-19 16:56:29

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Farma Fukusaburu

Kiedy zobaczyłem co wyczynia przeciwnik, moje ciało dostało kolejnego zastrzyku adrenaliny. Technika wyglądała na potężną i niszczycielską, zacząłem więc przygotowywać pewną technikę - składając pieczęcie. Za plecami przeciwnika były ogromne ilości gruzu, więc o unik było nie trudno. Po chwili ujrzałem, jak w moją stronę zmierza wróg, na kolosalnej fali wody. Czuć było, jaka siła nią kieruje. Mógłbym dostać nieźle w kość, gdybym nie byłw stanie uciec.. Kiedy fala uderzyła w moje ciało, przeciwnik mógł zobaczyć "puffnięcie", po czym na moim miejscu pojawił się kawałek zawalonego budynku - o mniej więcej ludzkich rozmiarach.. Teraz gdy stałem z zgliszczach zawalonego budynku dotarło do mnie jaka jest moja sytuacja..
*Katon  w stosunku do Suitonu nic nie da.. Mógłbym uderzyć Raitonem, jednak jest szansa że mnie też się oberwie.. Może przeczekam, technika wygląda na potężną, pewnie konsumuje mnóstwo chakry..*
Atak w przeciwnika na "tym czyms" był bardzo kłopotliwy. Pozostałem więc w ukryciu, czekając na dalsze ataki ze strony przeciwnika..

Chakra;
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#18 2012-08-19 17:54:57

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Farma Fukusaburu

Technika przyjęła kolosalne rozmiary dlatego unik ninja z klanu Nara odniósł tylko połowiczny sukces. Warstwa gruzu i odległość zatamowała nieco tempo fali, jednak siła nadal była wystarczająca żeby porwać ze sobą Masujiro, który wylądował jakieś 200 metrów od miejsce w którym pierwotnie się znajdował. Na szczęście dla  Nara główne siły skierowane były na budynek  całkowicie ugasiły pożar, niszcząc ostatnie źródło światła w okolicy. Nieco poobijany po chwili mogłeś zauważyć trójkę nieznanych do tej pory osobników którzy wyglądali na obcokrajowców i prawdopodobnie zostali wyparci przez falę z wnętrza budynku. Czy byli twoimi sojusznikami ,a może to właśnie o nich chodziło w twojej misji? Powoli zaczęli dochodzić do siebie a na twój widok rzucili się do ucieczki.

Offline

 

#19 2012-08-19 18:15:25

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Farma Fukusaburu

Niesiony falą waody starałem się mimo wszystko pozostać na powierzchni, aby przyjąć jak najmniejsze obrażenia.. Na szczęście wyszłem bez szwanku - dodatkowo ujrzałem jakichś podejrzanych typków. Zaczęli uciekać na mój widok - to mogło znaczyć tylko jedno..
*Uciekają, więc się mnie boją.. Polowanie czas więc zacząć..!*
Szybko uskoczyłem, nie zważając na przeciwnika którym do tej pory byłem zajęty. Mimo iż znacznie wowałem utrzymywać dystans i walczyć przy pomocy ninjutsu, to "żółwiem" nie byłem. Niczym smuga pojawiłem się za jednym z trójki i kopnąłem go w plecy tak, aby stracił rónowage i upadł. Drugi momentalnie mógł zobaczyć, jak przy pomocy zręcznej akrobacji moja noga spotyka się z jego twarzą. Trzeci natomiast momentalnie po tym został podcięty, tak aby upadł. Po próbie "wywrócenia" uciekinierów odskoczyłem na odległość 5 metrów, po czym krzyknąłem;
- Kim jesteście i dlaczzego przedemną uciekacie?! Jestem Masujiro z klanu Nara, macie może coś wspólnego z włamaniami do mojej klanowej prowincji?!
Krzyk był strasznie głośny. Chciałem wzbudzić wśród trójki przerażenie, dogłębny strach. Musieli teraz wiedzieć, że tylko odpowiedź - prawidłowa odpowiedź może ocalić ich życia. Miałem w końcu kilka sztuczek na pozbawianie życia takich szczurów jak oni.

Chakra;
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#20 2012-08-19 20:36:54

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Farma Fukusaburu

Twój krzyk usłyszała nie tylko trójka obcokrajowców ale wszyscy w okolicy. W efekcie w okół Ciebie natychmiast pojawiło się mnóstwo ninja z farmy. Natychmiast wszyscy włącznie z tobą zostali unieruchomieni za pomocą metalowych linek i licznych dłoni przez przeważające siły obrońców farmy.
-Wygląda na to że mieliśmy tu szczury.-Powiedział przywódca ninja z farmy.-Zabić ich a tego tu przyprowadzić do mnie.
Po chwili wciąż unieruchomiony Masujiro został zawleczony przed szefa farmy.
-Sprawiłeś nam nie lada kłopotów i za swoje postępowanie zasłużyłeś na śmierć. Niemniej darzę dużym szacunkiem starszyznę klanu Nara a chcąc nie chcąc pomogłeś nam zlokalizować szpiegów. Znikają stąd i więcej się tu nie pokazuj bo mogę się rozmyślić.- po tych słowach oswobodził cię z linki,a następnie odwrócił się i odszedł, dając wyraźnie do zrozumienia że wasz pojedynek na tę chwilę się skończył.

Sesja zakończona

Offline

 

#21 2012-08-20 11:34:56

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Farma Fukusaburu

Cała sytuacja zmienił się dmiametralnie w tak krótką chwile.. No ale cóż miałem tu więcej do roboty, w sumie to skończyłem zadanie i pozostało mi tylko wrócić do Chuu. Ani trochę nie było mi źle z powodu tego iż mocno poturbowałem tę farmę. Nie czułem wstydu mimo iż połamałem tu kości nie jednemu wojownikowi. Nie bolało mnie to, iż tam, na półkach skalnych zabiłem niewinnego obrońcę tej farmy. No ale cóż, takie jest życie ninja - usłane problemami, bólem, śmiercią, zniszczeniem. Zdążyłem już do tego przywyknąć, w końcu nie dało się nic zrobić aby to zmienić.. A może się dało? Po walce z obrońcami farmy wiedziałem że moja potęga rośnie, czasy rządów nowego "Boga" zbliżały się w niesamowitym tempie.
*Jestem jeszcze zbyt słaby aby przejąc rolę Boga.. Ale kto wie co zdaży się w najbliższym czasie? Kiedyś zrównam świat z ziemią, czyniąc ból i cierpienie.. To mój cel - moja droga życia..*
Wolnym krokiem opuściłem spopieolone tereny farmy, udając się do mojej klanowej prowincji - Chuu..

[z/t]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#22 2014-12-20 20:00:39

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Farma Fukusaburu

Cóż, kierunek który mu podali faktycznie był prawidłowy, nie dało się ukryć wkrótce po opuszczenia miasta dotarł do rozległych polnych terenów. Jednak w okolicy nie było żadnych budynków przypominających farmę. Chyba, że... Daleko, bardzo daleko na horyzoncie była niewielka z tej odległości budowla, cóż nikt nie mówił, że to będzie blisko. Księżyc wznosił się coraz wyżej podczas monotonnej wędrówki Shinsaku, chłopak jednak nie tracił czujności rozglądając się po rozległych ternach, jednak nie to co ujrzał mogło zwrócić jego uwagę, a to co usłyszał i czego nie widział. Nie zauważył bowiem żadnego innego człowieka w okolicy. Nikt nie pilnował pola, być może Fukusaburu cieszył się takim szacunkiem, że nie musiał tego robić jednak wydawało się to dziwne. Nie usłyszał też, nic po za odgłosami natury, szumem wiatru i własnymi krokami. Przynajmniej do pewnego momentu, bowiem, nieco ponad kilometr od farmy usłyszał chlup wody. Niby nic nadzwyczajnego, wokół było bowiem sporo kanałów irygacyjnych, jednak dźwięk wyróżniał się w porównaniu do wcześniej słyszanej "polnej muzyki". Być może był to jakiś zwierz chociażby żaba, która zawędrowała zbyt daleko od swojego jeziora, być może kryło się za tym co innego. Jednak co mogło się kryć przecież nikt za bardzo nie wiedział gdzie się wybiera, a do farmy nie było zbyt daleko, raczej nie najlepsze miejsce na zasadzkę.

Offline

 

#23 2014-12-20 22:48:48

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1267
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Farma Fukusaburu

   - Jakoś cicho... Za cicho?
   Takie myśli potęgowały się w głowie Wyrzutka przy każdym odbiciu stopy od ziemi. Nie wiedział, co prawda, czego mógłby się spodziewać, kierując w stronę posiadłości człowieka, który jest tak rozpoznawalną w okolicy personą. Z pewnością jakiegoś "komitetu powitalnego" w postaci pracowników pana ziemskiego, czy może ochroniarzy jego mienia... Tymczasem nie napotkał na swej drodze nikogo. Żywej duszy. Sam jak palec spacerował w kierunku punktu, jaki zamajaczył mu gdzieś na horyzoncie. Marzył o tym, by już znaleźć się w tamtym miejscu i przekonać się, kim naprawdę jest mężczyzna, o którym wspominała Shika.
   Wtedy stał jak wmurowany. W głowie zrodził się bowiem pewien pomysł, choć może raczej powinno się to nazwać obawą. Dziwne przeczucie , że wchodzi w paszczę lwa, było tak obezwładniające, że postanowił odpowiednio zareagować. Wizja tego, że coś czai się pod powierzchnią ziemi, skłoniła go do wpakowania lewej dłoni w małą torbę, zwieszającą się przy lewym biodrze. Język zamlaskał, szybko kształtując miniaturę ptaka, by na koniec wypluć go na wyciągniętą dłoń.
   Jedna pieczęć wystarczyła, by sporych rozmiarów orzeł zawisnął przed nim, machając raz po raz potężnymi skrzydłami. Shinsaku przejechał dłonią po jego karku, po czym wsunął się na jego grzbiet i odbił od ziemi. Osiągnąwszy wysokość 3 metrów kontynuował podróż. Nie musiał się specjalnie wysilać, by pozostać czujnym na dźwięki, jakie mogłyby docierać do niego z otoczenia. Brnął naprzód.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#24 2014-12-20 23:38:34

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Farma Fukusaburu

Nie każdy mógł sobie pozwolić na podróżowanie ponad ziemią. Podróż taka należała do jednej z najszybszych i najbezpieczniejszych. Shinsaku był ostrożny, leciał na tyle wysoko by uniknąć pułapek jednocześnie na tyle nisko aby zdawać sobie mniej więcej sprawę z tego co się dzieję w okół niego. Wychodził z niego prawdziwy ninja, zawsze czujny i gotowy na wszystko. Niestety w nocnym półmroku wokół pól pełnych rowów oraz w niektórych przypadkach wciąż rosnących zbóż nie sposób było dojrzeć wszystkiego. Natomiast biały ptak z pewnością wyróżniał się w okolicy. Na szczęście nie musiał dopatrywać się niczego wkrótce dotarł do farmy czy raczej doleciał. Było tu kilka budynków, ale tylko jeden wyglądał na mieszkalny, wszystkie światła były pogaszone czyżby wyrzutek przybył nie w porę? Drzwi jednak nie wyglądały na zamknięte.

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2014-12-20 23:39:54)

Offline

 

#25 2014-12-21 12:37:01

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1267
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Farma Fukusaburu

   Szybował i szybował, kto wie, jak długo to trwało. W każdym razie o żadnym zmęczeniu nie mogło być mowy, w końcu siedział całkiem wygodnie na grzbiecie białego tworu, łopoczącego raz po raz skrzydłami, utrzymując się na stałej wysokości. Rzeczywiście, być może opcja, jaką wybrał Wyrzutek, mogła być ryzykowna. W jego mniemaniu była jednak najlepszą.
   Jakież było jego zdziwienie, kiedy udało mu się w końcu dotrzeć do budynku, który był celem jego wyprawy, a nigdzie nie pojawiła się ani jedna postać. Z jednej strony ułatwiało mu to podróż - nie musiał przed nikim tłumaczyć się, kim jest i po co przybywa. Z drugiej jednak - uczucie niepokoju jeszcze bardziej spotęgowało się. Zdawał sobie sprawę, że jest noc i pewnie wszyscy normalni ludzie już śpią, a jego pojawienie się na obcym terenie może zostać odebrane w dwojaki sposób, jednak postanowił zaryzykować.
   Ptak ostatni raz machnął skrzydłami, by wylądować u wejściowych drzwi. Natychmiast sięgnął po jedną z katan i wyciągnął ją lekko do przodu. Posuwając się bezszelestnie wgłąb budynku, miał zamiar sprawdzić, czy ktoś jest środku.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Shinsaku (2014-12-21 12:49:48)

Offline

 

#26 2014-12-21 13:11:55

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Farma Fukusaburu

Shinsaku, ostrożnie zajrzał przez drzwi prowadzące do środka, farmy. Wyglądało na to, że było to pomieszcze nie jadalne dla wszystkich pracowników farmy. Olbrzymi stół przy którym stało ponad 20 krzeseł było ciemno, gdyby nie to, że noc była dość jasna nie dostrzegł by niczego po za schodami prowadzącymi w górę. Przy nich bowiem paliła się świece, zapewne po to aby nikt z nich nie spadł. Nie wyglądało, żeby działo się tu coś dziwnego zwykła sala jadalna. Zero śladów walki, wszystko w miarę posprzątane. Jedyne co było dziwne to fakt, że nie było tu ludzi. Naglę drzwi zamknęły się za wyrzutkiem, chwilę później zrobiło się jaśniej jakby nagle wyszło słońce. Jednak wzrost temperatury oraz dym wskazywał, że to jednak nie naglę nastanie dnia. Farma do, której wszedł Shinsaku zajęła się ogniem chwilę po tym jak przekroczył jej próg.

Offline

 

#27 2014-12-21 13:45:43

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1267
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Farma Fukusaburu

   Płynął po podłodze, miękko odbijając od niej podeszwy butów. Nasłuchiwał jakichkolwiek dźwięków, lecz poza trzaskaniem igrającego z knotami świec ognia nie usłyszał niczego, co zwróciłoby jego uwagę. Nie było nikogo! Co mogłoby być aż tak pilne, by zaangażować wszystkich pracowników Fukusaburu do tego stopnia, by nawet zapomnieli zamknąć za sobą drzwi, narażając się na zniszczenie mienia i rabunek?
   Zero śladów walki. Zero trupów. Tylko on, sam.
   Trzasnęło. W następnej chwili brał czynny udział w scenie żywcem zerżniętej z horroru. Zamknięte drzwi, zwracające uwagę Wyrzutka na to, że dzieje się coś niedobrego, były zwiastunem problemów. Nakayama nie zdążył nawet zastanowić się, co może mu grozić, gdy ściany zajęły się żywym ogniem. Mężczyzna nie miał jednak najmniejszego zamiaru pozwolić, by to miejsce stało się jego grobowcem. Albo raczej urną, jeśli mówimy o kremacji...
   Pobiegł szybko na piętro, by upewnić się, że w środku nikt nie został. Nie mógł pozwolić, by osoba będąca jego punktem zaczepienia, została pogrzebana w tym miejscu. Jeżeli nikogo nie znalazł, postanowił się ewakuować.
   Przez dłoń Shinsaku przepłynęła ogromna ilość chakry, wprawiając katanę w drganie i wypełniając jaskrawym światłem. Zbliżywszy się do najbliższej ściany, zatopił ostrze i przeciągnął, formując sporych rozmiarów otwór. Kiedy fragment ściany oderwał się od reszty, wyskoczył przez niego, wydostając się na zewnątrz i odsuwając się na odległość kilku metrów. Następnie przywołał glinianego ptaka i wskoczywszy na jego grzbiet, rozejrzał się po oświetlonej przez płonący dom, niczym pochodnia, w poszukiwaniu ewentualnych sprawców. Przy okazji nasłuchiwał i rozglądał się, czy na pewno nikt nie został w środku.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#28 2014-12-21 15:46:10

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Farma Fukusaburu

Lider wyrzutków jak to miał w zwyczaju postanowił najpierw sprawdzić czy nikt inny nie jest w niebezpieczeństwie. Jego charakter zdecydowanie bardziej pasował na lekarza niż ninja. Jednak fakt, że zdołał dojść tak daleko mimo tej "wady", świadczył że posiadał nie małe umiejętności, z których teraz będzie musiał skorzystać. Nie wziął pod uwagę bowiem, że światło oświetlające schody było pułapką, która miało go w tym kierunku skierować. Gdy tylko pobiegł po schodach na górę mógł usłyszeć dźwięk dzwonka, zaś na ostatnim ze stopni widniała wybuchowa notka, która właśnie rozświetlała się z zamiarem wybuchu. Nie ulegało wątpliwości, że cokolwiek się działo, nie było to celem przypadku. Ktoś chciał go zabić. Nie wyglądało też, żeby ktoś był na górze, a nawet jak był to Shinsaku nie był w sytuacji w której mógł ratować innych.

Offline

 

#29 2014-12-21 16:06:50

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1267
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Farma Fukusaburu

   Cholera!
   Tylko ta jedna jedyna myśl krążyła po jego głowie, kiedy zdał sobie sprawę z tego, w jak beznadziejnej jest sytuacji. Z jednej strony aktywowana notka wybuchowa, z drugiej strony upadek ze schodów. Niewiele myśląc, odbił się od jednego ze stopni, by starać się odskoczyć od źródła wybuchu. Miał nadzieję, że uchroni się przed nim, zwiększając dystans, przynajmniej w pewnym stopniu.
   Nie było czasu do stracenia. Przez dłoń Shinsaku przepłynęła ogromna ilość chakry, wprawiając katanę w drganie i wypełniając jaskrawym światłem. Zbliżywszy się do najbliższej z zewnętrznych ścian, zatopił ostrze i przeciągnął, formując sporych rozmiarów otwór. Kiedy fragment ściany oderwał się od reszty, wyskoczył przez niego, wydostając się na zewnątrz i odsuwając się na odległość kilku metrów. Następnie przywołał glinianego ptaka i wskoczywszy na jego grzbiet, rozejrzał się po oświetlonej przez płonący dom, niczym pochodnia, w poszukiwaniu ewentualnych sprawców. Przy okazji nasłuchiwał i rozglądał się, czy na pewno nikt nie został w środku. Spodziewał się tam obecności niedoszłego zabójcy, któremu nie zamierzał odpuścić.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#30 2014-12-21 16:25:03

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Farma Fukusaburu

Zwiększenie dystansu owszem pomogło, ale nie zneutralizowało w pełni mocy wybuchu. Wyrzutek nie zdała dokończyć wcinania otworu, kiedy został odrzucany przez ścianę na zewnątrz, falą uderzeniową notki. Upadek nie należał do przyjemnych, ale dzięki swoim umiejętnością Shinsaku nie odniósł żadnych poważniejszych obrażeń. Od razu przystąpił do przyzywania glinianego stwora, który zapewniłby mu ucieczkę w przestworza. Chciał z bezpiecznej odległości wypatrzeć nieprzyjaciela. Nie wziął jednak pod uwagę, że jego przeciwnik może się z tym nie zgadzać, a ptak zdradzał jego aktualne połażenie. Kiedy tylko gliniany twór pojawił się wzbił się w powietrze w jego kierunku powędrowała ognista kula [szybkosć=112].

Offline

 

#31 2014-12-21 18:24:04

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1267
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Farma Fukusaburu

   Shinsaku został dosłownie wyrzucony z wnętrza budynku, a wszystko za sprawą eksplozji notki. Perfidia losu; używać wybuchów przeciwko niemu? Chcesz wielkiego bum? To zaraz się doczekasz!
   Jakimś cudem udało mu się uniknąć większości obrażeń, jakie niosły ze sobą buchające z domu płomienie. Spuścił na chwilę gardę, chowając katanę do pochwy. Czuł się bezpiecznym, kiedy znów zawisnął pod ciemnym nieboskłonem. Niestety, nie było mu dane nacieszyć się chwilą relaksu zbyt długo, gdyż po chwili w jego stronę już pędziła kolejna technika, wydzierająca z niego krople potu.
   Nakayama odskoczył, odbijając się od ciała zwierzaka (reakcje: 160), który poderwał się do góry, natomiast on wylądował na ziemi. Puścił się biegiem w kierunku miejsca, z którego ktoś przypuścił na niego swój atak. W biegu (szybkość: 150) złożył trzy szybkie pieczęci, by noc rozdarł krzyk pioruna, obejmującego jego prawą dłoń. Nie trwało to jednak długo, gdyż po chwili w stronę celu popędził tygrys, gotowy, by dopaść swoją ofiarę (szybkość: 300).

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Shinsaku (2014-12-21 18:28:18)

Offline

 

#32 2014-12-21 22:09:58

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Farma Fukusaburu

  Shinsaku ruszył na swoje przeciwnika rozpędzając się coraz szybciej, a w jego ręku zbierała się energia błyskawicy. Jednak jego przeciwnik nie przestraszył się, wręcz można by powiedzieć, że uśmiechał się gdyby nie fakt, że jego twarz zasłaniała czarna maska. Czarny charakterystyczny strój ninja z którym wyrzutek miał już okazję się spotkać w ciągu swojej ostatniej wizyty w okolicy, czyżby Ci ludzie byli związani jakoś z Shiką? Tego nie wiedział, ale z pewnością zauważył, jak dużą przewagę daje im czerń o tej porze. Noc i specjalistyczne szkolenie ninja umożliwiało im podejście tak blisko będąc niemal nie zauważonym. Co najgorsze, na pierwszy rzut oka podobnie jak poprzednicy nie miał żadnych cech klanowych. Wyrzutek wciąż nie miał pojęcia z kim ma do czynienia. Jego przeciwnik był dość dobrze zbudowany, nieco niższy od wyrzutka, ale nie brak mu było odwagi (wygląd).
     Wyciągnął broń i ruszył tylko nieco wolniej od wyrzutka, ale nie mniej pewnie(szybkość 132). W jego ręku pojawiła katana widać było, że był podekscytowany możliwością bezpośredniego starcia. Z pewnością był niezwykle niebezpiecznym przeciwnikiem gdyż nie dbał o własne życie. Musiał przeżyć niezłe rozczarowanie, kiedy technika przeistoczyła się w elektrycznego tygrysa. Mimo wszystko starał się go ciąć przy pomocy swojej katany(szybkość 195), nie zadziałało. Tygrys go staranował i odrzucił do tyłu, mężczyzna leżał na pozór bez znaku życia.

Offline

 

#33 2014-12-22 11:20:37

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1267
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Farma Fukusaburu

   Wyrzutek, odbijając się wcześniej od grzbietu orła, odepchnął również jego z trasy, jaką obrała ognista kula. Stąd też biała kreatura wciąż szybowała gdzieś parę metrów nad toczącymi walkę ninja, jakby przyglądając się całej sytuacji.
   Kiedy technika Shinsaku zdołała przedostać się przez natarcie przeciwnika, ten runął na ziemię jak porażony. Nakayama wiedział, że to doskonała szansa na to, by wydobyć z niego parę informacji. Można by rzec, że zamaskowany, odziany w czerń ninja, pojawił się w samą porę. W głowie medyka zrodziło się bowiem zbyt wiele pytań, by pozostawić je bez odpowiedzi.
   Nauczony doświadczeniem postanowił pamiętać o tym, że niedocenienie konkurenta, nawet w tak kiepskim stanie, często kończy się makabrycznie. Stworzył więc klona, który przyskoczył do leżącego napastnika (szybkość: 130) i wymierzył mu cios, który pozbawił go koordynacji ruchowej. Następnie wydobył katanę, by w razie czego przystąpić do działania.
   Tymczasem oryginalny Wyrzutek rozejrzał się po okolicy. Tak dobrze ubranych na tę okazję wojowników mogło się tu czaić więcej. Nie mógł sobie pozwolić na atak z zaskoczenia. Szczególnie, że miał za chwilę brać jako jeńca swoje, miał nadzieję, nowe źródło informacji...

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#34 2014-12-22 16:36:15

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Farma Fukusaburu

Kula mineła wyrzutka i jego twór, jednak nie oznaczała to, że nie trafiła w swój cel. Najwidoczniej przeciwnik Shinsaku wcale nie łudził się, że w ten sposób go trafi. Jednak nad wyrzutkiem pomiędzy dwoma budynkami znajdowały się metalowe linki, nasączone jakąś łatwopalną substancją. Płonące linki ograniczały nieco możliwości ptaka do wznoszenia się powyżej 10 metrów w okolicy budynków, istniało też ryzyko, że ogniem zajmą się spichlerze z zapasami co mogło wywołać nie małą katastrofę ekonomiczną w okolicy. Przynajmniej jednak zapewniało dostateczną ilość światła aby swobodnie widzieć co się dzieje w okolicy. Zachowując ostrożność Shinsaku stworzył klona i zaczął okładać nim nieprzytomnego przeciwnika. Kiedy klon zajmował się unieszkodliwianiem, unieszkodliwionego przeciwnika. Oryginał rozglądał się w poszukiwaniu towarzyszy nie pomylił się dwójka w czarnych strojach biegła już w jego kierunku. Mniejsza sylwetka najprawdopodobniej kobieca wyglądała jakby rzucała czymś w kierunku klona Wyrzutka, większa raczej należąca do mężczyzny składała pieczęcie przygotowując się do jakiegoś jutsu.

Offline

 

#35 2014-12-22 18:03:38

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1267
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Farma Fukusaburu

   - Skacz! - Dało się słyszeć krzyk oryginalnej postaci Shinsaku do jego sklonowanej wersji, czuwającej przy poszkodowanym mężczyźnie, teraz nie mogącym się ruszyć. Ten, jak na komendę, odbił się mocno od ziemi, zawieszając na dość dużej wysokości. Uważał jednak, by nie wybić się zbyt wysoko, co naraziłoby go na bliskie spotkanie z płonącymi linkami. Kiedy tylko wylądował, miał zamiar pochwycić rannego i przewieszając go sobie przez ramię, pognać w kierunku nadlatującego w jego stronę glinianego ptaka. Orzeł poderwałby się do góry, a klon przeciąłby linki kataną, którą trzymał w dłoni.
   Tymczasem Nakayama postanowił zająć się szykującym do ataku towarzyszem zamaskowanej kobiety. Widząc pieczęci ręczne, wolał przygotować się na ewentualność, że za chwilę znów będzie miał szansę konfrontacji z jakąś niebezpieczną techniką, czego jednak wolałby uniknąć. Wyciągnął ręce ku czarnemu, obsianego morzem gwiazd niebu, które zaiskrzyło błyskawicami. Te skłębiły się nad głową Wyrzutka (szybkość tworzenia: 200), w następnej chwili spływając na jego osobę (co powinno rozerwać sieć metalowych linek). Utworzona głowa smoka pognałaby w stronę duetu (szybkość techniki: 250).

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Shinsaku (2014-12-22 18:05:30)

Offline

 

#36 2014-12-23 10:21:35

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Farma Fukusaburu

Klon natychmiast wykonał polecenie, które wydał mu oryginał ten uniósł się wysoko w powietrze przecinając metalowe linki mieczem. Nie zastanawiał się zbytnio nad poleceniem po prostu je wykonał, najwidoczniej miał sporę zaufanie do siebie. Tym razem jednak nie do końca słusznie słusznie. 
  Shinsaku przywołał technikę, która swoim wyglądem przypominała smoka, w ten sposób rozerwał metalowe linki, które zaczęły spadać niczym ognisty deszcz na ziemie. Wtedy jednak znak o sobie dały pieczęcie, które wcześniej wykonał nadbiegający mężczyzna, elektryczna siatka oplotła smoka, nie pozwalając mu na swobodne poruszanie.Techniki się wzajemnie eliminowały, nie wpływając zbytnio na głównych aktorów tego wydarzenia.
   Tymczasem  klon wylądował swobodnie na ziemi i przerzucił sobie rannego przeciwnika przez ramie. Dopiero, kiedy wskoczył na orła, zorientował się, że po jego ubraniu ścieka krew, krew która należała do mężczyzny, którego miał na ramieniu.

Offline

 

#37 2014-12-23 16:48:08

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1267
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Farma Fukusaburu

   Shinsaku zdziwił się, zauważywszy, że przygotowane linki były czymś więcej, niż tylko blokadą dla jego latających kompanów. Okazało się, że była to pułapka bardziej przemyślana, niż mógłby wcześniej przypuszczać. Sieć oplotła elektrycznego smoka, całkowicie pozbawiając go mobilności i potencjału napastnika. Nagle okazało się, że Nakayama stał, wpatrując się we wrogów, którzy najwyraźniej nie wprowadzali w życie jakiegoś planu. Taki obrót spraw Wyrzutkowi jak najbardziej pasował. Miał okazję, by się wycofać i wyciągnąć z jeńca jakieś informacje.
   Tymczasem, niedaleko areny trójki osobników, kopia medyka targała ogłuszonego wojownika w stronę nadlatującego ptaka. Kiedy dostrzegła krew, spływającą z niesionego ciała,  szybko sprawdził puls, jednak nie mógł nic wyczuć. Zrzucił ciało na ziemię i zerwał maskę napastnikowi, po czym przeszukał go.
   - Nie żyje! - Ryknął w stronę oryginału, po czym pozbył się bandaży, którymi obwiązane były jego dłonie. Przycisnął do rany, w której wciąż tkwił kunai i rozpoczął akcję sztucznego oddychania. Być może zdoła go uratować? Ptak tymczasem ominął go i poleciał w stronę dwójki przeciwników.
   Wyrzutek syknął wściekły, że stracił kogoś, kto mógłby okazać się kluczem do rozeznania w całej tej popapranej sytuacji. Przygryzł wargę, czując słodki smak wypływającej krwi. Sięgnął po dwie katany do pochwy i ruszył w kierunku zamaskowanych (szybkość: 180).

Offline

 

#38 2014-12-26 12:20:03

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Farma Fukusaburu

  Zmierzając w kierunku dwójki nowych przeciwników, mógł im się o wiele lepiej przyjrzeć niż wcześniej. Zdecydowanie pomógł w tym fakt, że płomienie obejmowały coraz większą część farmy. Ciekawe czy stary Fukusaburu dalej będzie zadowolony, kiedy wróci z domu uciech. Kobieta, a właściwie dziewczyna która tak bezlitośnie obyła się ze swoim sprzymierzeńcem miała może z 15 lat, również nosiła czarny strój i maskę jednak w nieco innym wariancie bowiem odsłaniały jej niebieskie włosy, miało nieco ponad 150 wzrostu była niezwykle chuda. Ponownie wykonała gest jakby czymś rzucała jednak niczego nie było widać(wygląd). Mężczyzna z kolei był ubrany w niemal identyczny czarny strój co jego nieżywy towarzysz różniły go jedynie niektóre fragmenty oraz broń. W każdej z dłoni dzierżył jedną z kusarigam musiałby niezwykle uzdolniony jeżeli był w stanie obsługiwać tą broń jedną ręką(wygląd).  Ostrza powędrowały w stronę Shinsaku przecinając mu  drogę(szybkość 150)

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2014-12-26 12:24:20)

Offline

 

#39 2014-12-26 13:00:21

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1267
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Farma Fukusaburu

   Wszystko wskazywało na to, że zespół, jaki atakował Shinsaku, był biegły w posługiwaniu się bronią ninja. Kolejny raz miał wrażenie, że kobieta czymś rzuca, lecz i tym razem nie bardzo wiedział, co to jest. Zastanawiał się, czy to możliwe, by te bronie były niewidzialne...? Jednak nie zaprzątał sobie tym głowy bardziej, niż powinien w takiej sytuacji. Pędził przed siebie, robiąc odruchowy odskok po ukosie w bok, mając nadzieję, że kobieta nie obrała tego miejsca jako swój cel, podejrzewając go o unik (reakcje: 180).
   Tymczasem gliniany ptak, który już od jakiegoś czasu szarżował w stronę zamaskowanych osobników, dotarł wreszcie do swego celu. Rozbijając się o ziemię tuż pod nogami kobiety, wyrzucił z siebie ogrom wybuchowej chakry, którą wcześniej nakarmił go Nakayama. Siła podobna do kilku wysadzonych notek wybuchowych jednocześnie wstrząsnęła ziemią, pochłaniając doszczętnie szczuplejszego z napastników. Wyrzutek miał nadzieję, że mężczyźnie uda się przetrwać jego atak, by chociaż z niego mógł wyciągnąć kilka informacji.
   Kiedy tylko okolica wybuchu odetchnęła po pokaźnym wstrząsie, medyk błyskawicznie znalazł się przy dwójce, miejmy nadzieję, powalonych przeciwników. Powstającym pożarem miał nadzieję zająć się później.

Offline

 

#40 2014-12-27 14:24:10

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Farma Fukusaburu

Widać była, że dziewczyna nie była amatorką, przewidziała bowiem ruchy wyrzutka, kunai wbił się mu między żebra niebezpiecznie blisko serca. Przynajmniej takie odniósł wrażenie bo broń faktycznie była niewidzialna, jedynie fakt, że ściekała z niej krew pozwoliła ją jako tako zidentyfikować. W międzyczasie ptak Shinsaku postanowił wybuchnąć tuż obok dwójki wrogich ninja. Wyrzutek ryzykował, że ponownie pozbędzie się napastnika zanim, zdąży się od nich czegokolwiek dowiedzieć. Na szczęście tak się nie stało, wybuch co prawda całkowicie pochłonął kobietę i odrzucił jej ciało w wątpliwym stanie kilka metrów w tył. Jednak w okół mężczyzny wybuch zawirował wchłonięty przez tornado tworzące smoka niemal identycznego do tego, który wyrzutek stworzył kilka chwil wcześniej.

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
[Siatkówka] MŚ Kobiet 2018: Brazylia vs Serbia - 0 noclegi Jurata