Ogłoszenie

#1 2011-12-22 17:33:02

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Tereny starego Kanketsu


     Można by rzec, że jest to jeden wielki szlak handlowy. Co krok można spotkać kolejną karawanę kupiecką, która zmierza do lub z miasta. Co jakiś czas można spostrzec punkt obserwacyjny, z których prowadzone są dokładne obserwacje pobliskich terenów. Ten zabieg pozwala otoczyć opieką straży nawet najdalszy skrawek należący do drogi, przez którą przejeżdżają karawany. Przecież to w ich interesie leży, by kupcy czuli się jak najbezpieczniej i wracali z ochotą do Kanketsu. Drogi mimo, że są intensywnie eksploatowane, trzymają naprawdę wysoki standard i postronna osoba mogła by pomyśleć, że zostały niedawno stworzone. W istocie jest zupełnie inaczej. "Ścieżki" te wybudowali tutejsi mieszkańcy bardzo dawno temu. Dzięki ich ogromnemu zaangażowawszy i precyzji ich twór może do dziś służyć jako przykład tego jak należy tworzyć drogi. Nieco w oddali rozprzestrzenia się ogromny, zielony las Kraju Ognia. To właśnie tam upodobali sobie miejsce tutejsi chłopi. Stworzyli całkiem pokaźną liczbę wiosek, które są ich codziennym mieszkaniem. Powód takiego zachowania jest dosyć prosty i prozaiczny. Nie było ich stać na wynajęcie i utrzymanie domu w mieście, gdzie prawdę mówiąc ceny są naprawdę horrendalne.

Opis stworzony przez Graczy NCW

Offline

 

#2 2012-02-11 16:40:00

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Tereny starego Kanketsu

I już kolejna prowincja. Zadowolona Mei szybko zerknęła na mapę, po czym na jej twarzy pojawił się uśmiech. Był spowodowany tym, że przebyła już połowę drogi, a nawet trochę więcej. Dziewczyna miała szczęście spotykając karawanę. Nie dość, że mogła przebyć drogę bez męczenia się, to jeszcze dzięki rozmowie dowiedziała się wielu ciekawych rzeczy. Im bliżej była Hidari tym bardzie zadowolona była. Teraz siedziała sobie obserwując wspaniałe tereny Kanketsu. Po kilku godzinach z oddali zaczęła obserwować tereny kolejnej prowincji - Yu no Kuni.

[z/t --> Yu no kuni/Tereny Yu no Kuni]


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#3 2012-02-14 20:55:53

Gani

Zaginiony

42210940
Zarejestrowany: 2012-02-12
Posty: 76

Re: Tereny starego Kanketsu

Ja nie trudno się domyśleć bieg mężczyzna trwał dalej w jak najlepsze. Teraz wyglądał nawet ciut lepiej niż wcześniej. Jest to jednak spowodowane głównie tym, że przechodzi przez przedostatnią fazę zmęczenia. Chodzi o nagłe polepszenie. Po nim następuje ostatni etap, w którym człowiek w najlepszym przypadku traci przytomność.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Basai

Trudno stwierdzić jednoznacznie, czy ten oto osobnik posiadał taką wiedzę i był świadom co jego właśnie czeka. W każdym razie nawet jeżeli by ją miał to najwyraźniej się tym wcale nie przejmować. Parł na przód. W jego wyrazie twarzy do strachu, który jest od bardzo dawna jego wiernym kompanem dołączyła determinacja. Wraz z nową przyjaciółką zaczęli we trójkę zmierzać do prowincji Kessho.

[z/t ---> Tereny Kessho]

Ostatnio edytowany przez Basai (2012-02-14 22:06:14)


Karta Postaci

Obecny wygląd: "Bardzo wysoki mężczyzna około 2 metrów wysokości, za szpiczastą głową na czubku, której znajdowała się niewielka ilość śnieżno-białych włosów. Na jego niewielkim nosie spoczywały małe, okrągłe okulary z cienkimi czarnymi oprawkami. (...)"

Offline

 

#4 2012-02-15 22:47:52

Ayane

Gość

Re: Tereny starego Kanketsu

Szybko udało mi się dojść do Kanketsu, konkretnie na tereny tej prowincji. Nie byłam ani trochę zmęczona, ale czułam się nie za ciekawie. Chyba mi czegoś brakowało i nawet wiem czego, mojej lalki, Karasu. Może i w swoim życiu miałam tylko jedną lalkę, ale bardzo się do niej przywiązałam, a Karasu straciłam, już dawno. Nie mam pieniędzy na zakup nowej, przez co nie mam możliwości, by się spełnić. Jak mam osiągać Nindo i kierować się drogą ninja, skoro nie mam potrzebnych do tego rzeczy? Ehh, co za beznadzieja... Do Yu no Kuni już niedaleko, tak mi się przynajmniej wydawało. Nie zwracałam na nic uwagi, po prostu szłam, szłam, czasem biegłam, byleby jak najszybciej dostać się do Boin.
-Ehh, naprawdę brakuje mi lalki, nie mam się jak zabawić, nawet w walce nie będę mogła dać z siebie wszystkiego. Co za chłam i beznadzieja... - myślałam, przekraczając granicę.

[z/t -> Tereny Yu no Kuni]

 

#5 2012-02-16 20:04:23

Ayane

Gość

Re: Tereny starego Kanketsu

Biegłam bardzo szybko, żeby w jak najlepszym tempie dotrzeć do Shisou, chciałam bowiem załatwić już to, co miałam do załatwienia, wiedziałam, że im szybciej to zrobię, tym szybciej zapomnę o wszystkim co wydarzyło się w Boin. Do mojej rodzinnej prowincji nie miałam daleko, dlatego właśnie przyspieszyłam kroku. Szczerze mówiąc, w tym momencie nie myślałam o niczym innym, tylko o zakupie marionetek. Za niedługo będę mogła cieszyć się nowymi zabaweczkami, ale muszę póki co poczekać.
-Ehh, ciekawe czy mnie teraz obgadują, w ogóle jestem ciekaw jak wygląda sytuacja. Potrenuje i może zdecyduję się tam wrócić, chyba, że ich tam nie będzie, wtedy zatoczę błędne koło i znowu wrócę do Shisou. - przemyślałam sobie szybko.
Minuty upływały, a ja znalazłam się już przy graniczy z Shisou.

[z/t -> Warsztat w Shisou]

 

#6 2012-02-17 07:49:03

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Kanketsu

Nawet nie zauważyłem kiedy wyprzedziłem resztę w podróży. Chyba moje przemyślenia sprawiły, że nie myślałem nad prędkością z jaką się poruszam. Problem, bo zauważyłem że jestem na przedzie. Niespecjalnie mnie to jednak wzruszało. Poruszaliśmy się w tym momencie lasami, więc wskoczyłem na gałąź jednego z drzew i zacząłem przeskakiwać z jednego drzewa na drugie, aby przyspieszyć. Nie wiedziałem czy reszta zrobi tak samo, po prostu chciałem mieć to jak najprędzej za sobą.
- Kiyomi... Czyżbyś już była martwa? W tym momencie, w którym najbardziej cię potrzebuję? - Pomyślałem, a moje myśli wróciły do znacznie starszej ode mnie dziewczyny. Byłem prawdopodobnie pierwszym "z klanu", który traktował ją jak równą sobie. Była mi jak siostra.
- Jeśli już nie żyje... Nie wiem jak sobie z tym poradzę...
z/t -> Shisou/Plac Treningowy


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#7 2012-02-17 12:53:09

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Tereny starego Kanketsu

Mei szła dość szybko, podobnie jak Ichitsu wyprzedziła resztę i była już praktycznie na miejscu. Cały czas szła w ciszy, jako jedyna chyba nie straciła jeszcze drugiego Uchihy z oczu, dopiero, kiedy ten nagle zniknął dziewczyna zaczęła biec w stronę Shisou. Nie chciała zostawać sama, nie teraz. Chciała móc z kimś porozmawiać, z kimś kto mógłby ją pocieszyć i wesprzeć.  Nim się zorientowała była już na granicy Shosou, szybko ruszyła na plac treningowy, sądziła, że to najlepsze miejsce na zbiórkę. Chciała już dotrzeć na miejsce i odpocząć.

[z/t --> Shisou/Plac treningowy]

Ostatnio edytowany przez Mei (2012-02-17 12:53:43)


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#8 2012-02-17 16:00:51

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Tereny starego Kanketsu

Senti nie mógł zrozumieć, czemu jego drużyna tak się spieszy. Słońce było jeszcze wysoko, nie było śladu po nawet jednej chmurce, więc dlaczego? Może podróż była dla nich krępująca. Widocznie Mei nie mogła nawet spojrzeć na Gisaku, wciąż pamiętając ostatnie wydarzenia. Ichitsu wystrzelił do przodu, zaraz po odpowiedzeniu mi na pytania. Kolejny Uchiha, ile ich jeszcze młody Kaguya spotka? Podobno to klan, który wymarł, a tymczasem ich członków widzi najczęściej. Czyżby Gisaku, go okłamywał?
Kościsty jednak nie miał zamiaru pędzić nie wiadomo po co. Wszystko sobie zaplanował, wiedział, co już musi zrobić, gdy dotrze na miejsce. Przede wszystkim trening. Trzeba przyznać, że to właśnie zaniedbał. Już sam nie pamiętał, kiedy ostatnio ćwiczył. To nie dobrze. Przejął się zbyt mocno sprawami organizacyjnymi, zapominając o kondycji fizycznej. Nie mógł stać przecież słaby punktem organizacji. Tak, gdy będzie na miejscu, poćwiczy nad swoją KG! Nie ma nawet mowy, aby było inaczej.
Chłopak wciąż szedł tym samym tempem, kiedy zrozumiał jak wiele ma do zrobienia, jeszcze tego dnia. Sam więc przyspieszył, zamieniając marsz w trucht.

z/t -> Shisou/ Plac treningowy

Offline

 

#9 2012-02-17 18:02:55

Nana

http://img607.imageshack.us/img607/5717/silniczekcb.png

Zarejestrowany: 2012-02-09
Posty: 211
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Kanketsu

Szłam sobie i nawet nie zauważyłam, kiedy znalazłam się w Kanketsu. Gdy zdałam sobie z tego sprawę, ucieszyłam się. Wiedziałam, że jestem bliżej niż dalej, a to napawało mnie nadzieją, że dzisiaj spotkam Mei i innych. Nie wiedziałam co sobie myśleć o liderze. Moja opinia o nim wyrażało jedno słowo: baka! Krótko, zwięźle i na temat. Raczej na pewno szybko nie zmienię mojego stanowiska. Cóż począć, ale już jestem taka uparta mała dziewczynka z lekkim ADHD, a może po prostu jest we mnie diabełek, który nie znosi nudy. Nie ważne... Witałam już Shisou z uśmiechem na twarzy.

[z/t -> Plac treningowy / Shisou]


KP

Opis
Mówię
Myślę
Szepczę

Offline

 

#10 2012-02-17 19:49:43

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Kanketsu

Gisaku biegł niezwykle szybko. Chłopak miał całą grupę do dogonienia. Uchiha przemierzał już, na szczęście ostatnią prowincję. Gisaku powoli docierał do Shisou. Celem jego podróży był Plac Treningowy. Gisaku deptał uczniom po piętach.
Jeśli kiedykolwiek przyjdzie nam walczyć z przeciwnikiem to nie pozwolę była stała się wam krzywdea pomyślał chłopak po czym po raz kolejny wzniósł wzrok w kierunku nieba. Chłopak rozpromienił się po czym rzekł
Jesteś Gisaku Uchiha do cholery. Dasz radę po tych słowach Gisaku był już prawie na miejscu
[z/t=> Shisou/ Plac treningowy]

Offline

 

#11 2012-02-18 16:51:56

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny starego Kanketsu

Byłem już w Kanketsu, coraz bliżej Hidari, a mimo wszystko ciągle droga daleka. Przypomniało mi się, że już dawno nie trenowałem i trzeba by było wziąć się za siebie. Dobre chęci to jednak nic w porównaniu z lenistwem i brakiem ochoty na jakikolwiek wysiłek fizyczny, właśnie dlatego chyba od dłuższego czasu nie wziąłem się za żaden trening. Sposób bycia typowego Nary jest jednak zabawny, ale szczerze, lubię go. Cieszę się, że urodziłem się w klanie Nara, nie w żadnym innym, jestem potężny, stać mnie na więcej, to oczywiste, ale już i tak jestem bardzo silny. Klan Nara posiada elitarnych ninja, z którymi nie warto się mierzyć, manipulacja cieniem połączona z odpowiednią taktyką zawsze zwycięży.
-Ułaa, psiiik. - kichnąłem głośno.
Przede mną już Yu no Kuni, Kraj Gorących Źródeł.

[zt -> Tereny Yu no Kuni]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#12 2012-02-19 13:05:23

Gani

Zaginiony

42210940
Zarejestrowany: 2012-02-12
Posty: 76

Re: Tereny starego Kanketsu

No i nareszcie mężczyzna ponownie zawitał do prowincji zwanej powszechnie Kanketsu. Mimo to wcale się nie zatrzymywał, cały czas biegł. Tym razem skierował się w stronę sąsiedniej krainy, Debiruiyaa. Przez to całe jego lawirowanie między tymi krainy, trudno ocenić, że sam wie gdzie zmierza. Może to pierwsze objawy choroby?

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Basai

Na dokładkę negatywne uczucie, nazywane powszechnie jako strach, nie chciało go opuścić nawet na chwilę. Wyglądał jakby naprawdę bał się, że ktoś może czyhać na jego życie. Świadczyć o tym mógł również rozbiegany wzrok, który przez cały czas błądził po okolicy w poszukiwania czegoś...

[z/t ---> Tereny Debiruiyaa]

Ostatnio edytowany przez Basai (2012-02-19 14:16:42)


Karta Postaci

Obecny wygląd: "Bardzo wysoki mężczyzna około 2 metrów wysokości, za szpiczastą głową na czubku, której znajdowała się niewielka ilość śnieżno-białych włosów. Na jego niewielkim nosie spoczywały małe, okrągłe okulary z cienkimi czarnymi oprawkami. (...)"

Offline

 

#13 2012-02-19 23:27:40

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Tereny starego Kanketsu

Chłopak szedł sobie spokojnie, rozmyślając gdzie pójdzie. Po długich rozmyślaniach ponownie stanęło na Kraju Błyskawic. Nie wiadomo dlaczego, strasznie go tam ciągnęło. Jak ostatnim razem tak myślał, to spotkał Uchihę Logena, jednak chwile później spanikował i uciekł. Poznał wtedy Gisaku i resztę, otworzył się nowy rozdział w jego życiu. Wśród nowych przyjaciół bardzo się rozwinął. Mógł teraz manipulować kośćmi, co wcześniej było tylko marzeniem. A przede wszystkim poznał nowe, wspaniałe wartości i wszedł na ścieżkę zła, o którą się otarł poznając Matsuo, tak, on był naprawdę groźny...

Skwar był naprawdę okropny. Kaguyę słońce grzało w potylicę, dokuczając podczas podróży. Piaszczysta, wąska droga wydawała się cholernie długa...

z/t Yu no Kuni

Offline

 

#14 2012-02-24 19:45:25

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Tereny starego Kanketsu

Mei w końcu odeszła od swoich towarzyszy. Było jej z tego powodu przykro, jednak musiała to zrobić, w obecnej chwili była za słaba by móc z nimi przebywać. Musiałą się udać, gdzieś... Gdzieś gdzie będzie mogła znaleźć kogoś, kto będzie mógł ją uczyć. Mei potrzebowała teraz silnego mistrza, który nauczy ją wiele technik i umiejętności. W tym celu udała się najpierw w stronę Hidari, jednak teraz zbliżała się do granicy Yu no Kuni. Już niewiele prowincji dzieliło ją od rodzimej prowincji klanu Uchiha. Sądziła, że własnie tam uda się jej znaleźć dobrego mistrza.
[z/t --> Yu no Kuni/Tereny]


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#15 2012-02-27 22:49:47

Jamalek

Zaginiony

Zarejestrowany: 2010-01-17
Posty: 127
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu
Ranga: Samotnik

Re: Tereny starego Kanketsu

Jestem już lekko wykończony podróżą, jednak liczę że w końcu tutaj spotkam kogoś z kim będę mógł chociaż porozmawiać, bo o walce to chyba mogę zapomnieć. Tereny Kanketsu wyglądają dość interesująco, wiele szlaków handlowych, przechadza się tu masa kupców z całego świata shinobi. Może kiedyś to miejsce będzie tym, które przyda mi się do wypełnienia pewnego 'celu'. Przechadzam się ciągle rozmyślając i zapominając o bożym świecie.
- Jeszcze chwila i zwariuje, jestem ciekaw gdzie wcięło tych wszystkich 'ninja', nie chce mi się dalej podróżować będę tu musiał zostać na dłuższą chwilę.. - pomyślałem zatrzymując się, wyjąłem kosę wbiłem w ziemię zamknąłem oczy i chwile stanąłem w miejscu.


"Powstaliśmy z krwi przelanej na bitwach,
W oczach płonie gniew, z ust płynie modlitwa,
Nasz ognisty rydwan jest gotowy do szarży,
Serca wybijają rytm wojennych marszy
Każdy z ludzi walczy w imię własnych zasad,
I nie ważne jaki kraj, jakie wyznanie czy rasa,
Nasza siła to władza, pęka ostatnia nić
Dzisiaj wschodzi czarne słońce, jutro nie będzie już nic"

Karta Postaci

Offline

 

#16 2012-02-27 23:12:17

Bekenn

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-18
Posty: 54
Klan/Organizacja: Kakukoro
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny starego Kanketsu

Coraz bardziej nudziła mnie ta droga z Sentim, która się dłużyła raz po raz. Jednak wszystko to, cała ta podróż, miała swój cel, ukryty cel. Na swojej, a raczej naszej drodze spotkałem ninję. W ostatnim czasie bardzo rzadki widok, więc nie omieszkałem do niego podejść. Z daleka widać było, że jest wyznawcą Jashina, w którego osobiście nie wierzyłem, ale każdy ma swoją wiarę i swoje przekonania.
-Wyznawca Jashina jak mniemam.
Z daleka już zacząłem mówić po czym kontynuowałem:
-Z góry wybacz za moją ciekawośc, skąd jesteś i dokąd zmierzasz? Bekenn jestem. Bekenn Kakukoro
Zadałem kilka pytań, postanowiłem także się przywitać. Nie miałem chęci i sił na walkę, a widziałem w tym gościu coś, co mnie z nim łączyło. Jednak ciężko mi powiedzieć co...

Offline

 

#17 2012-02-28 18:19:56

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Tereny starego Kanketsu

I znów pogoda, która była niesamowicie charakterystyczna dla tego kraju. Słońce na tle niezwykle niebieskiego nieba, w otoczeniu kilku chmurek. Warunki wprost świetne dla podróży; nie można narzekać na zimno, czy mróz. Skwar wcale nie dokucza, a chłodny zefirek, który od czasu do czasu pieści moją twarz, dodaje chęci do dalszej tułaczki. Jak dobrze, że Gisaku obrał w tym kraju naszą kryjówkę. Dzięki temu będę zmuszony przebywać tu częściej. Ah, jak to dobrze, że nie długo go zobaczę, ciekawe czy coś się zmieniło od mojego odejścia. Reszta organizacji na pewno urosła w siłę. Obym teraz nie odstawał od nich, przecież obiecałem naszemu liderowi, iż urosnę w siłę.
Jak zwykle ktoś przerwał moje rozmyślenia. Jak się okazało, Bekenn wdał się w rozmowę z nieznajomym, niestety. Przyznam, że spieszyło mi się do przyjaciół, a on tylko nie potrzebnie przedłuża całe zajście.
- Bekenn, nie powinniśmy się zatrzymywać... - rzekłem i zwróciłem na coś uwagę - Skąd wiesz, że to wyznawca Jasina, hm? Nie przypominam sobie, aby się Nam przedstawiał. - trochę mnie to zaciekawiło. Na pierwszy rzut oka, nieznajomy wcale na takiego nie wyglądał. Tacy jak oni powinni mieć coś szczególnego, jak np.  naszyjnik Jashina, tymczasem nie było po nim śladu.

Offline

 

#18 2012-02-28 23:43:41

Jamalek

Zaginiony

Zarejestrowany: 2010-01-17
Posty: 127
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu
Ranga: Samotnik

Re: Tereny starego Kanketsu

Widząc dwójkę shinobi uśmiechnąłem się szyderczo, jeden wydał mi się nawet znajomy ale nie rozczulałem się nad tym. Zmierzyłem ich wzrokiem sięgnąłem do kieszeni, po rozpoznaniu mojego wyznania byłem bardzo zdziwiony, jednak jego klan jest mi bardzo znany. Ten drugi wyglądał zaś na zdziwionego że jestem wyznawcą największego Boga świata.
- Pff.. nie ważne gdzie podróżuje ważne z kim.. - powiedziałem wyciągając naszyjnik z kieszeni, założyłem go delikatnym ruchem, szybkim ruchem kosą narysowałem linię 2 metry przed sobą.
- Jashin, mój Bóg, to z nim podróżuje, obojętnie gdzie w poszukiwaniu mocy i sprawiedliwości dla niewiernych. Trochę dużo już powiedziałem, a Wy co za jedni? - skończyłem po czym oparłem się o swoją broń. W sumie nie przedstawiłem się, ale na razie nie miałem takiego zamiaru.

Ostatnio edytowany przez Jamalek (2012-02-28 23:46:17)


"Powstaliśmy z krwi przelanej na bitwach,
W oczach płonie gniew, z ust płynie modlitwa,
Nasz ognisty rydwan jest gotowy do szarży,
Serca wybijają rytm wojennych marszy
Każdy z ludzi walczy w imię własnych zasad,
I nie ważne jaki kraj, jakie wyznanie czy rasa,
Nasza siła to władza, pęka ostatnia nić
Dzisiaj wschodzi czarne słońce, jutro nie będzie już nic"

Karta Postaci

Offline

 

#19 2012-02-28 23:51:33

Bekenn

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-18
Posty: 54
Klan/Organizacja: Kakukoro
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny starego Kanketsu

Od początku  interesowała mnie osoba tego człowieka, był tajemniczy ale i bardzo wierny swojemu Bogowi.
-Senti, zatrzymajmy się na chwilę... Co o nim sądzisz?
Zapytałem swojego towarzysza, badając w tym czasie kazdy ruch Jamalka.
-Samotnicy. Tyle Ci powinno wystarczyć.
Odpowiedziałem na pytanie wyznawcy Jashina.
-Zawsze chciałem poznać wyznawcę Twojego Boga. O jednym niegdyś słyszałem, ponoć z miłości do swojego Boga, można rzec iż oszalał. Ludzie, a raczej ninja, tracą głowę dla tego całego Jashina, to prawda? Jak tak, to czy aby na pewno słusznie?
Zadawałem wiele pytań, jednak miało to swój cel. Chciałem sprawdzić owego ninję, a raczej jego charakter, może i on uda się z nami w podróż, w końcu skoro jest wyznawcą Jashina, to prędzej czy później może stać się potężnym sprzymierzeńcem, a lepiej mieć takiego sojusznika niźli wroga...

Offline

 

#20 2012-02-29 00:09:43

Jamalek

Zaginiony

Zarejestrowany: 2010-01-17
Posty: 127
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu
Ranga: Samotnik

Re: Tereny starego Kanketsu

- Wierni Jashin'owi będą razem z nim rządzić tym światem, w sumie ja jestem obecnie jedynym jego wyznawcą, które znam, nie obchodzą mnie inni robię wszystko dla Niego. Każdy dla kogoś żyje, ja swoje życie już dawno oddałem jemu wraz z popełnieniem samobójstwa i przejściem inicjacji, aż do teraz, kiedy się tu spotykamy. Samotnicy, eh.. sam jestem samotnikiem, ale dwójka 'samotników' jak sama nazwa wskazuje, chyba już nie czyni was samotnymi. A co do tych którzy jak to nazwałeś 'szaleją' za Bogiem, dla Ciebie to czyste szaleństwo, dla mnie to styl życia, ścieżka ninja, tylko po to się urodziłem na tym świecie. A niewiernym potrzebna jest lekcja, a Ty w co wierzysz?- skończyłem, po czym zwróciłem głowę ku górze chwilę się zamyślając, uśmiecham się delikatnie, lecz rozmowa z Bekenn'em, zaczyna mnie coraz bardziej wciągać.


"Powstaliśmy z krwi przelanej na bitwach,
W oczach płonie gniew, z ust płynie modlitwa,
Nasz ognisty rydwan jest gotowy do szarży,
Serca wybijają rytm wojennych marszy
Każdy z ludzi walczy w imię własnych zasad,
I nie ważne jaki kraj, jakie wyznanie czy rasa,
Nasza siła to władza, pęka ostatnia nić
Dzisiaj wschodzi czarne słońce, jutro nie będzie już nic"

Karta Postaci

Offline

 

#21 2012-02-29 15:43:24

Bekenn

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-18
Posty: 54
Klan/Organizacja: Kakukoro
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny starego Kanketsu

-Wierzę w siebie. Nie wierzę w żadnych bogów, dla mnie osobiście to jest chore. Ale to jest moje zdanie, a każdy ma swoje i może wyznawać swoją wiarę, tak jak Ty wyznajesz Jashina. Dla mnie jest to szaleństwo, żeby się kaleczyć dla Boga, ale to przecież tylko moje zdanie. Sam wędrujesz?
Interesowała mnie postać Jamalka, wyznawcy Jashina, który byłby dla mnie idealnym partnerem. W końcu moje Kekkei Genkai też nie należy do najnormalniejszych, a czułem, że idealnie byśmy się uzupełniali. Tak, to był odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu, ale nie wiedziałem, czy będzie chciał z nami wędrować, a może tylko przedłużał rozmowę, aby w pewnym momencie nas zaatakować znienacka. Będąc samemu, rzeczywiście, obawiałbym się trochę, ze względu na brak doświadczenia i umiejętności, ale wędrując wraz z Sentim czułem się bezpiecznie. Wyjąłem kunai z plecaka i zacząłem się nim bawić, kręcąc nim wokół palca, patrząc Jamalkowi prosto w oczy.
-Wyznawcy Jashina... Dlaczego Was tak mało zostało?
Z każdą chwilą nasuwało mi się coraz więcej pytań i, jak mniemam, z każdym pytaniem, denerwowałem Sentiego, gdyż przedłużałem nam tylko podróż.

Offline

 

#22 2012-02-29 18:26:09

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Tereny starego Kanketsu

Trzech samotników rozmawia ze sobą. Co za paradoks. Widząc jakim zainteresowanie cieszy się wyznawca Jashina ze strony Bekenna, mogłem zapomnieć o szybkiej podróży. A szkoda po do Shisou jest naprawdę nie daleko, a ja się nie mogę doczekać spotkania z moimi przyjaciółmi. Muszę być jednak wyrozumiały, w końcu mój nowy towarzysz dopiero poznaje świat, musi się wyszumieć, a swojej wścibskości nie powstrzyma. Mnie zaś, ten koleś niespecjalnie ciekawił. Nie lubiłem wyznawców, w ogóle ludzi, którzy wierzą w Bogów. Można powiedzieć, iż byłem ateistą, co napawało mnie dumą.
Skoro tak się sprawy układają, to trzeba będzie znaleźć sobie zajęcie, tym bardziej, że nie chce przeszkadzać w rozmowie. Może trening? Dobrze mi zrobi to na pewno.
- Bekenn, jeżeli chcesz to zostań tutaj, ja pójdę załatwić swoje...ekhem... sprawy - trzymając ręce w kieszeni, ruszyłem wolnym krokiem w poszukiwaniu ciekawego miejsca, gdzie mógłbym potrenować. Podczas spaceru, co i rusz natykałem się na karawany, czy obwieszonych dobrodziejstwami kupców. Gwar targowania, roznosił się jeszcze wiele metrów od rynku. Mnie osobiście takie coś nie kręciło.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

___________________________

Akcept by Katsuro

Wróciłem do Bekkena, ciekaw czy skończył gadkę z tym fanatykiem. Chciałem jak najszybciej odwiedzić Gisaku. Poszarpane spodnie mogły wydać się podejrzane.

Ostatnio edytowany przez Katsuro (2012-02-29 18:57:16)

Offline

 

#23 2012-02-29 21:48:07

Jamalek

Zaginiony

Zarejestrowany: 2010-01-17
Posty: 127
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu
Ranga: Samotnik

Re: Tereny starego Kanketsu

- Cóż zostałeś sam, wyglądasz raczej na początkującego, hmm.. widzę że ciekawi Cię moja wiara, dla mnie za to chore jest zapatrzanie się tylko w siebie i polepszanie swoich umiejętności dla własnej wartości.. Czemu nas tak mało, he.. jakby to, ofiara to ofiara, nie liczy się kto, ważne że dla Niego. - skończyłem patrząc anemicznie na Bekenn'a. Schowałem kosę po czym ja zacząłem zadawać pytania, ten drugi wyglądał nawet na silnego:
- A wy gdzie podróżujecie i macie do mnie jakiś interes czy coś? - powiedziałem po czym znów zamknąłem oczy oczekując odpowiedzi.


"Powstaliśmy z krwi przelanej na bitwach,
W oczach płonie gniew, z ust płynie modlitwa,
Nasz ognisty rydwan jest gotowy do szarży,
Serca wybijają rytm wojennych marszy
Każdy z ludzi walczy w imię własnych zasad,
I nie ważne jaki kraj, jakie wyznanie czy rasa,
Nasza siła to władza, pęka ostatnia nić
Dzisiaj wschodzi czarne słońce, jutro nie będzie już nic"

Karta Postaci

Offline

 

#24 2012-02-29 23:19:24

Bekenn

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-18
Posty: 54
Klan/Organizacja: Kakukoro
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny starego Kanketsu

-W pewne miejsce. Nie mogę Ci powiedzieć zbyt wiele, zależy wszystko od Senti'ego. On tutaj dowodzi, co zresztą powinieneś zauważyć.
Cały czas oglądałem badawczo tego człowieka. O ile go można w ogóle nazwać człowiekiem. Miałem mieszane uczucia co do niego, dziwne dla mnie bardzo było okaleczanie siebie i odprawianie jakichś rytuałów po zabiciu przeciwnika. Ale nie moja sprawa, dopóki mnie to nie spotka, a osobiście też nie chciałbym być świadkiem takiego gówna.
-W sumie, zmierzamy do Shisou, dołączyć do grupy znajomych Sentiego. Wybierasz się z nami, czy wolisz nadal pozostać tutaj sam?

Offline

 

#25 2012-02-29 23:42:04

Jamalek

Zaginiony

Zarejestrowany: 2010-01-17
Posty: 127
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu
Ranga: Samotnik

Re: Tereny starego Kanketsu

- Twój kolega chyba nie jest zachwycony moim widokiem, zresztą wy obaj nic nie rozumiecie, ale.. tak czy tak, nie potrzebuje towarzyszy, więc nie myślcie że będę walczył dla was. Jedynie mogę walczyć w określonym celu, sam nie wiem.. może coś więcej - ciągle dopytywałem, w głowie miałem setki wymysłów:
- Ten jeden posiada bardzo rzadkie kekkei genkai Sosa, drugi wygląda na klanowicza Kagyua, na pewno jest wyszkolony b.dobrze w Taijutsu, mogą mi się przydać, jednak mam nadzieję, że coś osiągnę podróżując z nimi. Na razie jednak muszę się upewnić i poznać szczegóły.


"Powstaliśmy z krwi przelanej na bitwach,
W oczach płonie gniew, z ust płynie modlitwa,
Nasz ognisty rydwan jest gotowy do szarży,
Serca wybijają rytm wojennych marszy
Każdy z ludzi walczy w imię własnych zasad,
I nie ważne jaki kraj, jakie wyznanie czy rasa,
Nasza siła to władza, pęka ostatnia nić
Dzisiaj wschodzi czarne słońce, jutro nie będzie już nic"

Karta Postaci

Offline

 

#26 2012-02-29 23:50:05

Bekenn

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-18
Posty: 54
Klan/Organizacja: Kakukoro
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny starego Kanketsu

-Zadałem Ci jedno, ale to jedno  proste pytanie, czy idziesz z nami, a Ty nie odpowiedziałeś. Zatem idziesz z nami? Nikt nie mówi, że masz dla nas walczyć, ale jak przyjdzie co do czego, to raczej nie będziesz stronił od walki. Szczerze wątpię, aby ninja, tym bardziej wyznawca Jashina którym jesteś, stronił od walki, czytałem wiele o Was i jakoś nigdy nie napotkałem się z czymś takim, aby ktoś stronił od walki.
Nadal obracałem sobie kunai'em na palcu, patrząc głęboko w oczy Jamalkowi. Miałem w sumie nadzieję, że pójdzie z nami, bo interesowała mnie jego osoba jak i styl walki jakim włada, zawsze chciałem zobaczyć wyznawców Jashina w swoim żywiole, czyli w trakcie walki. Poza tym sprawiał dla mnie wrażenie mądrego człowieka, co raczej było dla mnie zaskoczeniem, tym bardziej jak z opowieści które przeczytałem, wnioski były takie, że wyznawcy Jashina to szaleńcy.

Ostatnio edytowany przez Bekenn (2012-02-29 23:57:02)

Offline

 

#27 2012-03-02 19:39:47

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Tereny starego Kanketsu

Miarka się przebrała. Nie miałem zupełnie czasu na pogawędki, tym bardziej w takim miejscu. Musiałem jak najszybciej udać się do Shisou, lecz nie chciałem, aby Bekenn miał do mnie pretensje. Musiałem znaleźć jakieś normalne, klarowne rozwiązanie. Gisaku nie będzie wiecznie czekać. Swój czas na podróż dawno zmarnowałem i wcale się nie zdziwie jak tamci ruszą beze mnie. To co zrobię teraz będzie najlepszą solucją.
- Idę do Shisou. Mam zobowiązania co do moich przyjaciół i nie zamierzam stać tu dłużej. Jeśli chcecie, chodźcie ze mną, jeśli nie, to zostańcie. Mam ważniejsze sprawy. - rzekłem i ruszyłem wprost do prowincji, gdzie przesiadywała teraz organizacja.

z/t Shisou Plac Treningowy

Ostatnio edytowany przez Senti (2012-03-02 20:19:46)

Offline

 

#28 2012-03-02 19:52:13

Bekenn

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-18
Posty: 54
Klan/Organizacja: Kakukoro
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny starego Kanketsu

Widać, Sentiemu nerwy puszczały już przeze mnie, jednak byłem pod wrażeniem, ze tyle wytrzymał. Nie mogłem zostać z obcym człowiekiem i opuścić Sentiego, więc postanowiłem ruszyć za nim.
-Czekaj, idę z Tobą. Jamalek, idziesz z nami czy nie?
Nie czekałem na odpowiedź, tylko od razu ruszyłem za Sentim oglądając się czy Jamalek idzie z nami czy też nie.
Droga czekała nas trochę długa jeszcze, no ale taki żywot ninjy. Zatem udaliśmy się do przyjaciół Sentiego, nie mogłem się doczekać aż ich poznam, bardzo mnie zastanawiało kim oni są....

z/t Shisou Plac Treningowy

Offline

 

#29 2012-03-03 11:47:43

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Kanketsu

Kanketsu. Nigdy mnie tu nie było. I nigdy nie zamierzałem tu być. Nie, że to jest złe miejsce, ale nigdy nie myślałem o tym, że aż tak daleko w głąb kontynentu będę się musiał zapuszczać.
- Oby mój plan na Wyspie wypalił... Muszę wreszcie mieć lepszą broń... - Powiedziałem sam do siebie. Po tym zatrzymałem się i spojrzałem na drzewa. Wskoczyłem na jedno z nich, po czym zacząłem ten "szybszy" styl podróży. Skakanie po gałęziach było dość męczące, ale czego to się nie robi dla czasu. Płaszcz spokojnie powiewał i poruszał się w rytm moich skoków. Zdawało się też, że Gunbai nadawał mi trochę więcej siły nośnej... Po chwili dotarłem do Yu no Kuni.
z/t -> Yu no Kuni/Miasto portowe

Ostatnio edytowany przez Ichitsu (2012-03-03 11:50:04)


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#30 2012-03-03 12:16:28

Jamalek

Zaginiony

Zarejestrowany: 2010-01-17
Posty: 127
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu
Ranga: Samotnik

Re: Tereny starego Kanketsu

Od początku widziałem iż ten drugi nie był zachwycony moją obecnością i było widać że mu się śpieszy, cóż teraz muszę podjąć szybką decyzję albo tu zostaję albo podążam razem z nimi.
- Co mam zrobić Jashinie? Eh.. w sumie to wiem, oni mogą przydatni, ja również chce być przydatny, wiesz mój Panie? - pomyślałem, po czym poprawiłem kosę na swoich plecach i za nim Bekenn zniknął powiedziałem do niego krótko i szybko:
- To widzimy się na miejscu.. idę z wami - po czym zniknąłem z jego oczu i podążałem za Sentim.

z/t Shisou/plac treningowy


"Powstaliśmy z krwi przelanej na bitwach,
W oczach płonie gniew, z ust płynie modlitwa,
Nasz ognisty rydwan jest gotowy do szarży,
Serca wybijają rytm wojennych marszy
Każdy z ludzi walczy w imię własnych zasad,
I nie ważne jaki kraj, jakie wyznanie czy rasa,
Nasza siła to władza, pęka ostatnia nić
Dzisiaj wschodzi czarne słońce, jutro nie będzie już nic"

Karta Postaci

Offline

 

#31 2012-03-09 07:36:49

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Kanketsu

Lasy Kanketsu. Tutaj wreszcie mogłem odpocząć i w spokoju przeczytać list, zwłaszcza, że był on tylko dla mnie. Odpieczętowałem zwój, a w mojej głowie rozległ się czytający głos.
"Uchiha Ichitsu, otrzymujesz specjalne zadanie. W ramach pokojowych działań międzyklanowych masz za zadanie odnaleźć i pomóc specjalnemu tropicielowi, który został zaatakowany w Dainamaito. Liczy się każda sekunda. Do zadania przydzielony ci zostanie lider klanu Kiyoshi. Jeśli jest taka twoja wola, możesz wziąć ze sobą towarzysza broni do pomocy. Radzimy jednak niezwłocznie ruszyć do Dainamaito. Powodzenia. Akademia Ninja."
- Cholera, to może być coś poważnego... Kurna, to jest coś poważnego... - Pomyślałem. Zwinąłem zwój, po czym szybko wybiłem do Shisou, aby zabrać ze sobą Nanę.
z/t -> Shisou/Plac Treningowy


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#32 2012-03-09 15:08:59

 Logen

Uchiha http://i.imgur.com/27UXC1z.png

2478898
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 694
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: M
Wiek: 34

Re: Tereny starego Kanketsu

Podróż przebiegała spokojnie. Logen wraz z Gamatt'em dotarli do Kanketsu bez przeszkód. Co prawda musieli oszczędzać się podczas tej wędrówki, gdyż zapasy mieli ograniczone. Jednak nie stanowiło to większego problemu. Uchiha zwykle wpatrywał się w chmury płynące leniwie po niebie.
- Jak myślisz, Gamatt, co się wydarzy tam, w krainie ziemi? - zapytał w pewnym momencie Logen, spoglądając na towarzysza.
Ten wyraźnie się zamyślił, lecz nie odpowiedział. Może nie chciał powiedzieć... może nie wiedział co się może zdarzyć. Jednak ich podróż trwała dalej... opuszczali już powoli tereny Kanketsu

[zt obu -> Budynki mieszkalne w Shisou]


http://i.imgur.com/fWw5y3s.jpg


Legenda mowy/myśli:
mowa postaci (#CF2929)
myśli postaci
Fukusaku (#006400)
Shima (#228D22)
Gamabunty (#008000)
Gamahiro (#ADFF2F)
Gamaken (#556B2F)
Gamakiri (#7FFF00)
Gama (#9ACD32)
Gomo (#7CFC00)
Gamatatsu (#32CD32)
Gamakichi (#00FF00)

Offline

 

#33 2012-03-12 16:22:33

 Miyaguchi

Klan Sabaku

6720223
Zarejestrowany: 2012-03-04
Posty: 298
Klan/Organizacja: Sabaku
KG/Umiejętność: Suna Kontorōru; Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny
Multikonta: Akemi, Shura

Re: Tereny starego Kanketsu

Bedąc na terenach Kanketsu nie widziałem żadnej karczmy. Musiałem, więc zatrzymać się w byle jakim opustoszałym domku. Przespałem tam parę godziny. Na szczęście nikt mnie tam nie zauważył, więc nie zostałem okradziony. Po tym krótkim odpoczynku ruszyłem dalej. Byłem coraz bliżej swojego celu, chociaż nie wydawało mi się bym miał krótki dystans do przejścia jeszcze.
Przemierzyłem już tyle kilometrów, a dalej miałem ochotę iść. Nie śniło mi się nawet by się zatrzymać. Może i to dobrze ? Przynajmniej wiem, że podczas prawdziwych i męczących walk nigdy się nie podam.

z/t -> Yu no Kuni

Offline

 

#34 2012-03-16 22:59:00

 Miyaguchi

Klan Sabaku

6720223
Zarejestrowany: 2012-03-04
Posty: 298
Klan/Organizacja: Sabaku
KG/Umiejętność: Suna Kontorōru; Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny
Multikonta: Akemi, Shura

Re: Tereny starego Kanketsu

W tą stronę podróż była o wiele szybsza i nie męczyła jak poprzednia. Idąc przez Tereny Kanketsu nie miałem zamiaru nawet się zatrzymywać. Podróż była w miarę przyjemna i dało się znieść lekkie zmęczenie. Postanowiłem, że dopiero przy kolejnej prowincji udam się na odpoczynek do pobliskiej karczmy. Może nie spędzę tam nocy, ale jednak szybko zregeneruje swoje siły i pójdę. dalej. Nadal myślałem o tym jak szybko uda mi się opanować pierwszy poziom mojego kekkei genkai. Wiedziałem, że przed tym muszę mieć trochę więcej doświadczenia, niż same podróże lub nawet zdanie akademii, która dała mi tylko trochę tego doświadczenia. Może nauczyłem się tam wiele, ale jednak nic do końca praktycznego.
Rozmyślając tak, byłem coraz bliżej Terenów Debiruiyaa.

z/t -> Tereny Debiruiyaa

Offline

 

#35 2012-03-17 00:11:36

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Tereny starego Kanketsu

No i kolejny punkt wyprawy zaliczony. Jestem w konketsu. I gdzie dalej. No to była zagadka. Nie miałem pojęcia gdzie mógłbym się udać. Nagle do głowy wpadł mi pomysł. Shisou. No chwila na odpoczynek i w drogę. To chyba ostatni odcinek, jak na razie. Koniec przerwy i w drogę. Szybkim i równym krokiem zmierzam do kolejnego punktu. Siedziby klanu Ayaturi. Jestem ciekaw co tam zastanę. Chyba od razu udam się na plac treningowy. Może spotkam tam jakiegoś ninja, a może będzie on pusty. No to idę. Kolejne kroki powoli zbliżają mnie do celu. Nic mnie nie zatrzyma. Już prawie.
(zt----> Shisou Plac treningowy)


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#36 2012-03-18 00:41:15

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 873
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny starego Kanketsu

Nie mogąc zatracić tętna oraz oddechu, muszę panować nad swoimi nogami. Coraz bardziej muszę się starać, by nie wypaść z rytmu, chodzenia pieszo. Cel był już w zasięgu ręki, a ja idę, idę i idę. Przez tereny kraju ognia tym razem, jeszcze tutaj nie byłem. Idąc przez piękne krajobrazy, zbliżałem się do Shisou.
- Już prawie jestem, nie zdążę, czuję to.. jest za późno. Pójdę chociaż zobaczyć co się stało, co tak bardzo mnie potrzebowało. Zawiodłem. - Przez ostatnie słowo, moja adrenalina znacznie wzrosła. Czułem w sobie uczucie, opisujące porażkę i zgubę. Jedyne co mi pozostało to tylko zobaczyć lub obserwować koniec.

[z/t -> Shisou - Klan Animatsuri - Plac treningowy]

Offline

 

#37 2012-03-19 20:56:09

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny starego Kanketsu

Siedziałam sobie wygodnie na  wozie z towarami który zmierzał do siedziby klanu Ayatsuri. Zapowiadała się wygodna szybka i darmowa podróż ,bo powiedzmy sobie szczerze kto zechce napaść na kupca handlującego drewnem i produktami jego obróbki. Mimo że dla marionetkarzy stanowiło to prawdziwy skarb wątpię by ktoś z tego powodu napadał. Szczególnie że w pobliżu wędrowało jeszcze kilka karawan.
- Trochę się prześpię, obudź mnie jakby coś się działo-rzuciłam do woźnicy po czym ułożyłam się na niewygodnych deskach usiłując zasnąć 
[z/t -> Shisou]

Offline

 

#38 2012-03-25 14:04:35

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Tereny starego Kanketsu

W końcu się zatrzymałem, przed długi czas nie zerknąłem nawet za siebie. Usiadłem na kamieniu, po czym zamknąłem oczy i wsłuchałem się we wszystko dookoła. Musiałem... Chciałem o wszystkim zapomnieć, miałem już tego dość. Nawet chciałem, żeby w końcu ktoś przybył do mnie w celu złapania mnie. Nic mnie już nie trzymało tutaj, żadne więzi, czy inne bzdety. Zmęczony chciałem położyć się spać i już nie wstać, nawet gdybym całkowicie zrozumiał swoje błędy to i tak nic nie zmieni, zbyt dużo krzywd wyrządziłem, żeby ludzie mi przebaczyli.

Offline

 

#39 2012-03-25 15:29:37

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Tereny starego Kanketsu

Zjawiłem się w Kanketsu. Rozglądałem się. Po chwili dostrzegłem Matsuo. Medytował na kamieniu. Podszedłem do niego. Nie wiedziałem w jakim jest nastroju. Mimo to powiedziałem półżartem.
-Miło mi, że postanowiłeś zostawić mnie z nimi.
Mimo, że próbowałem żartować czułem złość. Od początku wiedziałem, że tak może się stać, jednak i tak mnie to zabolało.
Uspokój się!
Zganiłem sam siebie. Usiadłem na innym kamieniu i położyłem sobie katanę na kolanach. Czekałem na odpowiedź mistrza.


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#40 2012-03-26 18:22:04

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Tereny starego Kanketsu

Nagle mój spokój został przerwany przez ucznia, spojrzałem na niego niezadowolony, po czym odpowiedziałem.
- Nikt nie mówił, że będę cię bronił, dałeś się sponiewierać jakimś gówniarzom... Twoja sprawa. Nie licz na to, że będę ciągle latał za tobą. Jeśli ci się to nie podoba możesz odejść. - Powiedziałem, po czym odwróciłem spowrotem głowę i zamknąłem oczy.
- Zaraz się tu zjawi, przygotuj się... - Powiedziałem do ucznia siedząc z zamkniętymi oczami. Wiedziałem, że Takashi przybędzie, zbyt długo go znam, żeby nie wiedzieć jakim upartym draniem jest ten człowiek.

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
It's Too Bad and I'm Too Good! weight loss wszywki noclegi Władysławowo materace koło