Ogłoszenie


#1 2014-01-27 22:04:43

 Nabu

Zaginiony

Zarejestrowany: 2014-01-23
Posty: 112
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: członek

Nabu Senju

  • Imię i nazwisko: Nabu Uzumaki - Senju
    Płeć: facet
    Klan: Senju
    Ranga: członek
    Rok urodzenia: 153 r. (14 lat)
    Wzrost: 1.59
    Waga: 52
  • PW: [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
    PU: [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
  • Wygląd: Ze względu na swoje pochodzenie, a właściwie pochodzenie matki, Nabu posiada czerwone włosy klanu Uzumaki, przechodzące w grzywkę przesłaniającą sporą część twarzy chłopaka. Barwę włosów dodatkowo podkreśla bardzo jasna cera. Jest niezbyt dobrze zbudowany, raczej drobny. Ma czarne oczy i dość łagodne rysy twarzy.
  • Ubiór: Czarna keikogi pod którą, widoczny jest szary, przeszywany metalem pancerz. Keikogi jest przewiązane na biodrach ciemnoczerwonym pasem obi. Poniżej nosi zwykłe, płócienne, sięgające do kostek brązowe spodnie nie krępujące ruchów, zaś na stopach czarne sandały. Z tyłu przy pasie widoczna jest torba na shurikeny, zaś u boku prawego uda kabura na kunai'e.
  • Nindo: ----
    Cele: [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]



"Dorośleć to wyzbyć się złudzeń. Dorośleć to spaść z wysokiego konia.
Dorosłości nauczyły mnie rany, przemoc, kompromisy i rozczarowania."

Eric-Emmanuel Schmitt


PROLOG


    Stąpając po mocnych, drewnianych schodach, Nabu już wyraźniej słyszał gromki śmiech rodziców. Dom nie wyróżniał się niczym szczególnym, pośród pozostałych w wiosce klanu Senju. Również ojciec Nabu, Okarando Senju był zwykłym ninja, bez nadzwyczajnych umiejętności czy aspiracji. Okarando starał się być przeciętniakiem, i nigdy nie wychylał, ambicje już wielu zaprowadziły do grobu. Bohaterstwo i poszukiwanie chwały, nie były dla kogoś kto rodzinę przedkładał nad własne mrzonki. Pokonując kilka ostatnich stopni, Nabu zagłębił się w przytulne światło kominka, jedynego kamiennego elementu domu.
    - A kto to? - Zabrzmiał gardłowy głos Okarando - Czy to nie mój mały, czerwony diabełek Nabu?! - zawołał szczęśliwy ojciec, podrzucając kilkuletniego chłopca.
    Z śmiercią i tym do czego prowadzi nienawiść, Nabu spotkał się po raz pierwszy w wieku sześciu lat, wychowywany wśród złudzeń wpajanych przez rodziców, żył brzydząc się przemocą. Możliwe że w ten sposób  chcieli uchronić syna przed złem świata, przed bólem, cierpieniem i żalem. Po raz pierwszy zobaczył powracających z wojny ninja, właśnie gdy miał sześć lat. Pochód ludzi takich jak on, bez rąk, bez nóg, na noszach lub w zbitych mizernie trumnach. Zwykli ludzie, z wzrokiem wbitym w ziemię, nieobecnym, martwym. Do tego prowadziła walka, przeraził go ten widok, i zakorzenił do głębi w duszy wrażliwego chłopca.
    Matka Nabu, Hanae, pochodziła z sąsiedniego klanu Uzumaki. Historia miłości rodziców Nabu, była równie zwyczajna co oni sami. Poznali się na targu, w czasie wizyty rodziny Hanae w wiosce zaprzyjaźnionych Senju, spodobali się sobie, zamieszkali razem, żyli długo i szczęśliwie. Obiecali sobie że nie pogrzebią swego syna, tak jak wielu mieszkańców wioski, toteż starali się wychować Nabu na zwykłego, wrażliwego, mądrego człowieka, który nigdy nie zasmakuje cierpienia, i nie zostanie ninja.
    Pył suchego piasku unosił się delikatnie pod stopami Nabu, droga zaczynała wznosić się nieco pod górę, wiedział że za chwilę zobaczy mamę wracającą z zakupami, jak co dzień. Nagle pojawiło się przed nim kilku chłopaków, w ubraniach zakurzonych i poprzecieranych, stanęli kilka metrów przed nim, patrząc natrętnie, wyraz ich oczu nie wróżył nic dobrego. Nabu nie wyobrażając sobie co może go spotkać, stanął przed nimi, ciekaw czego mogą od niego chcieć.
    - O co chodzi?
    - Zamknij się gnojku, trzymajcie go!
    Solidnie pobity i przerażony uciekł do pobliskiego lasu, jakich wiele było w okolicy, gdzie pozbawiony przyjaciół często spędzał wiele czasu. Biegł, nie zważając na ostre ciernie, których nie dostrzegał, ani bólu jaki powodowały. W końcu dotarł do niewielkiej polany, na środku której znajdował się spory głaz. Posiniaczony, nieco opuchnięty, zwinął się w kłębek w cieniu wielkiego kamienia. Bezcelowość agresji z jaką go potraktowano, oraz bezsilność, były dlań czymś niezrozumiałym w natłoku emocji.
    Zbudził go szelest gałęzi, którymi przedzierał się ktoś o ponadprzeciętnych gabarytach, niczego ponad to dostrzec nie był w stanie, jako że nieznajomy pozostawał pośród zacienionych drzew. Wynurzając się spośród bujnych krzewów i drzew otaczających polanę, mężczyzna od razu dostrzegł czerwone włosy chłopca.
    - Hej, ty! Musisz być z klanu Uzumaki, prawda? - nieznajomy uśmiechając się ruszył w stronę głazu.
    - T... tak, proszę pana. - cedząc z wysiłkiem chłopiec podniósł oczy, przyglądając się baczniej zmierzającemu w jego stronę człowiekowi. Mężczyzna był w nieco ponad średnim wieku, wysoki, szeroki w ramionach, miał płowe białe zupełnie włosy, dwa czerwone paski wymalowane na twarzy, biegnące od oczu poprzez policzki, ginęły poniżej podbródka.
    - Oho, a kto cię tak urządził? - stając przed chłopcem, nieznajomy wziął się pod boki.
    - Nie wiem, nie znam ich proszę pana - burknął niepewnie trąc napuchnięty policzek.
    - Nie martw się, kiedy byłem w twoim wieku też obrywałem, ale za kilka lat pewnie zostaniesz ninja, i los się odmieni. - mężczyzna uśmiechnął się szeroko, kwitując zapewnienie.
    - Ale ja... Nie będę ninja, mój tata mówi że przemoc jest zła.
    - A kim jest twój tata jeśli mogę wiedzieć? - mężczyzna spoważniał lekko zdziwiony.
    - Ninja, ale... mówi że robi to tylko dla nas, dla mnie i dla mamy.
    - Otóż to, twój tata ma rację, ale nie do końca - nieznajomy splótł ręce na piersi, opierając się plecami o ścianę głazu. - Przemoc jest dobra, jeśli działasz w dobrej sprawie, kiedy tak jak twój tata, chroni Ciebie i twoją mamę. Ale, prawdziwy ninja chroni nie tylko swoją rodzinę, chroni wszystkie rodziny mieszkające w wiosce.
Zupełnie oszołomiony słowami mężczyzny, Nabu z szeroko otwartymi oczyma przyglądał się autorowi słów, których znaczenie i sens, przyćmiewały dotychczasowe rozumowanie chłopca.
    Powoli zaczynał siąpić deszcz, szybko stawiane w biegu kroki, niosły plusk aż do domu ginącego za plecami chłopaka.
    - Znowu, znowu pobiegł do niego?! - Okarando oparty na parapecie zacisnął dłonie w pięści, w bezsilności patrząc za biegnącym w stronę lasu synem. - Przecież mu zabroniłem! Ten staruch namiesza mu tylko w głowie!.
    - Tak, kochanie. Ale to jego wybór, to mądry chłopiec...
    Nabu nieznacznie odetchnął, gdy pierwsze drzewa lasu osłoniły go przed padającym deszczem. Wystarczyło przebyć jeszcze tylko kilkadziesiąt metrów wydeptaną przez niego ścieżką, i był na otoczonej lasem polanie.
    - Mobumasu-sama!
    - Nabu?
    - Mobumasu-sama, wybrali mnie, zostanę ninja!
    - Hohohohh... to świetnie chłopcze, wejdź do środka bo okropnie siąpi. - Mobumasu wypuszczając na zewnątrz snop światła, otworzył szerzej drzwi domu z mocnego drewna, zbudowanego zaraz przy dużym głazie,  pośrodku otoczonej lasem polany. 
    Siedząc naprzeciw niewielkiego kamiennego piecyka, Mobumasu i Nabu wpatrywali się w zamyśleniu w języki płomieni, spowijające rzeżące się wolno polana. Niebawem miał nadejść kres, kilkuletnich treningów i wspólnie spędzonych dni.
    - Dziękuję Mobumasu-sama... za trening. Za wszystko.
    - Nie ma za co mój drogi chłopcze, nie ma za co... - starzec ukradkiem otarł powoli perlącą się łzę. - Jesteś bardzo wrażliwym, i dobrym dzieckiem Nabu, a świat będzie robił wszystko by zniszczyć to w tobie. Musisz być silny...

http://i.imgur.com/FnLboHn.gif

[/hide]

Ostatnio edytowany przez Nabu (2015-11-27 22:40:06)

Offline

 

#2 2014-01-27 22:25:04

 Nabu

Zaginiony

Zarejestrowany: 2014-01-23
Posty: 112
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: członek

Re: Nabu Senju

Zdolności i wyposażenie:
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ekwipunek:

  • Schowki etc.

1) Torba || Ogólnie 15 slotów || Użytych 10 || Wolnych 5
2) Kabura na broń || Ogólnie 10 slotów || Użytych 5 || Wolnych 5
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Nabu (2014-12-27 12:36:41)

Offline

 

#3 2014-01-27 22:27:20

 Nabu

Zaginiony

Zarejestrowany: 2014-01-23
Posty: 112
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: członek

Re: Nabu Senju

Podsumowanie:
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Nabu (2015-11-27 22:39:40)

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
kcynia.szamba-betonowe360.pl