Ogłoszenie

#1 2016-06-26 15:04:40

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Port

http://i.imgur.com/UbPYrqi.png



     Najmniejsza, jeżeli o powierzchnię wyspa w Kraju Wody. A mimo tego nie najmniej liczna, jeżeli chodzi o ludność i mieszkańców. Ludzi, którzy od wielu długich lat trudnią się przede wszystkim w rybołówstwie. Ich życie opiera się na codziennym wyruszaniu na pełne morze, by rozrzucić ogromne sieci i wrócić z jeszcze większym łupem na rynek. Kamienne miejsce, w którym gromadzą się wszyscy handlarze. Rozstawiają oni swe stragany i stoiska z długimi, grubymi dachami, coby okryć ciało przed działaniem słońca. A potem sterczą do wieczora, by sprzedać to, co rybacy z samego rana przywieźli. Pełno więc tutaj i kupców, którzy przechadzają się pomiędzy stanowiskami, a to starców, a to matek z dziećmi. Gdy zaś nadchodzi wieczór, stanowiska zostają zamknięte, a handlarze udają się do przybocznych, drewnianych budynków, które powstały równolegle do linii brzegowej. Tam zaś każdy może wykupić pokój dla siebie, za dość niewielką ilość pieniędzy. No i najważniejsze - w miejscu tym panuje niemiłosierny swąd. Codzienna dowózka pstrągów i innego rodzaju ryb, a przede wszystkim pozbywanie się ich łusek, powoduje ten nieprzyjemny, drażniący zapach.

Offline

 

#2 2017-08-06 15:06:26

Straznik 6

Strażnicy

Zarejestrowany: 2013-04-02
Posty: 422

Re: Port

Sesja grupowa - Keisuke i Sei - #6

    Będąc na pokładzie dwójka Kaguya udała się w swoim kierunku natomiast starzec na dziób gdzie zamierzał spędzić praktycznie całą podróż. Okręt jak zostało wspomniane wcześniej nie należał do jednostki wojskowej. Oczywiście niewielką część załogi stanowili najemnicy, którzy mieli ochraniać cywilów a także znalazłoby się kilku członków organizacji Samotników, ale można było ich policzyć na palcach jednej ręki więc nie jest to wystarczająca siła w momencie zagrożenia.
    Według Seia wspólna kajuta była trochę krępująca, naruszała ich prywatność, a także warto zaznaczyć wielkość wydzielonego pomieszczenia nie była imponująca. Po prostu dwa hamaki oddzielone od siebie przestrzenią o szerokości mniej więcej jednego metra. Stres towarzyszył mu z każdą minutą, a w momencie gdy usłyszał jak kapitan statku wydaje komendę do odpłynięcia nie było już odwrotu. Miał czas do teraz aby zdecydować się czy chce brać udział w tym przedsięwzięciu czy pozostać w Ariando i doskonalić swoje umiejętności. Zarówno pobyt i tu i tam przyniósłby te same korzyści, ale na różnych płaszczyznach.
    Keisuke natomiast był zmęczony. Chciał wypocząć i być w pełni sił gdy tylko dobiją do portu i zacznie się jego zadanie. Mógł czuć się dumny, wyjątkowy a przede wszystkim jak już wspomniałem wcześniej mógł chociaż na chwile równać się ze wszystkimi liderami klanów. Mimo, że nie miał wpływu na sytuację polityczną, ale mógł dowodzić ludźmi i rozkazać im wszystko co uzna za stosowne. Nie wielu może sobie pozwolić na takie przywileje. Gdy tylko zamierzał ułożyć się wygodnie na wytrzymałym materiale nagle przemówił do niego Sei chcąc dowiedzieć się jaka sytuacja panuje w organizacji. Keisuke mimo zmęczenia odpowiedział na pytanie dość wystarczająco. Przedstawił sytuację jaka aktualnie panuje i mimo kilku nieścisłości Sei mógł śmiało uznać to za punkt zaczepienia.
    Czuli jak łajba powoli płynie w kierunku Zettou a załoga znajdująca się na pokładzie wyżej ciężko pracuje by cała podróż minęła bez najmniejszych problemów dostarczając ważne osoby na miejsce. Czekała ich długa podróż lecz nikt nie powiedział, że w samotności. Keisuke wiedząc, że siedzi obok niego przedstawiciel tego samego klanu postanowił dowiedzieć się o nim jak najwięcej by mieć pewność, że osoba, która teoretycznie ma służyć mu pomocą nie jest jakimś początkującym ninja.

Offline

 

#3 2017-08-06 15:47:18

Sei

Samotnik [Kaguya]

60309066
Zarejestrowany: 2016-02-19
Posty: 108
Klan/Organizacja: Kaguya
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna

Re: Port

Pytanie Keisuke było dla mnie dość dużym ciosem. Czułem się bardzo źle myśląc o moich obecnych umiejętnościach. Szczerze powiedziawszy chyba wolałbym skłamać, ale mój wstręt do fałszu jest zbyt duży. Postanowiłem wyjawić prawdę.
- Szczerze powiedziawszy nie opanowałem jeszcze żadnego tańca. Nie jestem bardzo doświadczonym wojownikiem, jednak liczę, że przy Tobie wiele się nauczę, o ile przeżyję - po wypowiedzeniu tych słów uśmiechnąłem się przyjaźnie starając  się poprawić trochę obecną atmosferę.
- Ty zapewne jesteś bardzo potężny, skoro masz tak ważną funkcję. Co potrafisz? - spytałem z ciekawości Keisuke wygodnie rozkładając się na hamaku. Komfort może i nie był największy, ale to wystarczyło by złapać trochę sił przed dalszymi etapami misji. Mogłem w spokoju zregenerować swoje siły i wypytać Keisuke o wiele rzeczy. Może uda mi się nawet przekonać go do wspólnych treningów i dalszych misji? Kto wie. Na razie najważniejsze jednak jest pomyślne wykonanie tego zadania.
   Podróż mijała spokojnie. Powoli przyzwyczaiłem się do kajuty a statek delikatnie kołysał się na wodzie. Na szczęście nie miałem choroby lokomocyjnej toteż czułem się bardzo przyjemnie. Moje oczy powoli robiły się coraz cięższe aż w końcu zasnąłem licząc na to, że Keisuke będzie nieco ostrożniejszy.

Offline

 

#4 2017-08-06 16:48:42

Keisuke

Nikushimi

Zarejestrowany: 2015-12-25
Posty: 183
Klan/Organizacja: Samotnicy; Nikushimi; Kaguya
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku; Sharingan
Ranga: Dowódca
Płeć: Mężczyzna

Re: Port

Odpowiedź młodego Kaguya mnie nieco zaniepokoiła. Dali mi młodzieńca który jest dopiero początkującym ninja? Trochę mnie to zdziwiło. Choć nie powiem że mnie to zaskoczyło, to zobaczymy co uda mi się z niego wycisnąć. Być może nauczy się czegoś obserwując mnie w walce, a szlifowanie jego umiejętności od samego początku jego kariery ninja może okazać się dobrym treningiem dla samego Kei'a. Tak czy siak spojrzałem na niego spokojnie mówiąc: - W takim razie obserwuj mnie podczas bitew, a może się czegoś nauczysz. - Po czym delikatnie zacząłem manipulować kośćmi w mojej lewej ręce w delikatnej formie popisu przed młodzieńcze.

Rozmowa ciągnęła się dalej, a kolejne pytanie Kaguy'i nieco mnie zaskoczyła. Czułem się jakby mi się trochę podlizywał, ale cóż... Nie wiem co on chce tym osiągnąć: - Nie wiem czy mozna mówić w moim przypadku o potędze. Jeśli chcesz wiedzieć jak silny jestem to mogę jedynie powiedzieć że jestem wstanie wyciągnąć swój kręgosłup i momentalnie go zregenerować, a moje kości pędzą w stronę przeciwnika z szybkością porównywalną do szybkości Ninja z Klanu Namikaze. Zresztą... Może kiedyś ujrzysz mój styl walki. Wtedy sam ocenisz jak silny jestem. - Wtedy zobaczyłem jak Kei powoli usypia więc pozwalając mu uciąć mała drzemke ruszyłem w stronę dziób by porozmawiać z naszym "przewodnikiem". Gdy dotarłem do wyżej wymienionego osobnika zagaiłem rozmowe: - Mam rozumieć że tego świeżaka daliście mi by ten również trenował pod moim okiem. To dobrze, przyda mi się Kaguya w oddziale a w ten sposób sam będzie mógł obserwować jak działa dowodzenie. Nie jestem jednak przekonany do jego umiejętności. Prawdopodobnie dopiero co wyszedł z akademii. Ciekaw jestem czy wytrzyma trening. - Tu zrobiłem delikatna przerwę by spojrzec na morze, a następnie dokończyłem: - Opowie mi Pan co nieco o tych dzieciakach? Chciałbym poznać więcej informacji na ich temat za nim zacznę z nimi współpracować. Plus prosiłbym o dokładniejszy raport ataków tych pojedynczych grup Uchiha które się szwędają w okolicy. To bardzo ważne. - Po czym znów oddałem się widoków wód które przemierzamy czekając na odpowiedź ze strony staruszka.

Ostatnio edytowany przez Keisuke (2017-08-07 08:56:40)



Yasuhiko || Kazuhiko || Haruhiko

http://i.imgur.com/4tWVPtd.png

Mówię || Myślę || Szepczę || Krzyczę

Offline

 

#5 2017-08-06 22:32:25

Straznik 6

Strażnicy

Zarejestrowany: 2013-04-02
Posty: 422

Re: Port

Sesja grupowa - Keisuke i Sei - #7

    Mówiąc delikatnie Keisuke był nie co zdziwiony gdy usłyszał, że zdolności drugiego Kaguyi porównywalne są do osoby, która dosłownie chwilę temu opuściła akademię. Zapewne nie okazywał tego rozczarowania publicznie kryjąc się pod maską przyszłego trenera, jednakże na pewno diametralnie zmieniło to jego zdanie na temat Seia. Było to z resztą podejrzanie aby być może przyszła prawa ręką dowódcy, który sprawuje kontrole nad setkami żołnierzy był nie wiele lepszy niż wspomniane wcześniej mięso armatnie. Mimo wszystko kontynuował swoją odpowiedź na tyle na ile był w stanie. Trudno jest opisać swoje własne umiejętności biorąc pod uwagę fakt, że prawie zawszę staramy się przeżyć podczas walki i nie patrzymy na to jak imponujące są nasze ruchy podczas potyczek. Po kilkunastu minutach Sei zaczął powoli zapadać w sen by móc zregenerować swoje siły i obudzić się wypoczętym w momencie gdy dobiją do brzegu.
    Keisuke w tym samym momencie został go samego w kajucie i udał się na górny pokład, na którym przesiadywał staruszek wraz z pierwszym oficerem, dużo młodszym od niego o podobnym wyglądzie co Keisuke. Ubrany w jasne spodnie i czarna koszule i kamizelkę siedział po prawej stronie mężczyzny trzymając w ręku owoc w postaci jabłka. W momencie gdy podszedł Keisuke ten powstał ukłonił się na znak pożegnania i ruszył w kierunku steru by sprawdzić aktualny obrany kurs. Zapewne nie chciał przeszkadzać w ważnej rozmowie, choć Keisuke mógł odebrać to zupełnie inaczej.
    Świeżaka? Nie wiem o czym mówisz.
    Skomentował krótko pierwsze pytanie zadane przez zielonowłosego po czym przeszedł do kolejnego. Przez chwile się zastanowił po czym udzielił odpowiedzi.
    To są dzieci. Może ze dwa razy młodsze niż Ty lecz wykazujące ogromny potencjał do tego by stać się silnymi wojownikami. Bardzo dobrze wiesz jak mało liczna jest grupa samotników zdolna do walki i dlatego musimy zacząć szkolić już od najmłodszych lat. Nie ważne jak bardzo będziemy silni jeżeli będzie nas tylko garstka. Sojusz z Senju po części likwiduje tą wadę lecz w ten sposób jesteśmy zależni od zewnętrznego klanu. Co do Uchiha... Ostatnie starcia z nimi miały miejsce około dwa miesiące temu na terenach morskich. Nie było to nic poważnego a zakończyło się drobnymi ranami. Mają prawo szczekać i wyrażać swój sprzeciw lecz chyba nie są na tyle głupi by prowadzić otwartą walkę chociaż myślę, że wydarzenia w Enko lekko zmieniły to postrzeganie.
    Odparł po czym skierował wzrok na morze doglądając celu podróży, który oddalony był o jeszcze kilka godzin drogi. Pewno było jedno. Do portu dobiją gdy będzie ciemno, około trzecia bądź czwarta nad ranem. Tymczasem musieli zadowolić się kolejnymi tematami rozmów, podziwianiem jak fale uderzają o kadłub bądź snem.

Offline

 

#6 2017-08-07 18:00:53

Sei

Samotnik [Kaguya]

60309066
Zarejestrowany: 2016-02-19
Posty: 108
Klan/Organizacja: Kaguya
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna

Re: Port

Opowieści o zdolnościach Keisuke, jak i to, co sam pokazał wywołały we mnie dosć skrajne emocje. Z jednej strony byłem bardzo dumny, że mogę towarzyszyć komuś takiemu, z drugiej jednak strony, miałem poczucie własnej słabości. Starałem się za bardzo nad tym nie rozmyślać, szczególnie, że byłem niezwykle zmęczony. Zasnąłem niemal od razu. Straciłem zupełnie kontakt z rzeczywistością . Obudziłem się po kilku godzinach, a moja kajuta była pusta. Wstałem na nogi po czym przeciągnąłem się leniwie i wyszedłem na zewnątrz w poszukiwaniu mojego kompana. Zdecydowanie wolę być blisko niego, zagraża mi wtedy znacznie mniej. Rozejrzałem się po statku i dostrzegłem Keisuke, do którego podszedłem spokojnym krokiem. Czułem się rześki i wypoczęty a sen pozwolił mi na zregenerowanie zmęczonego organizmu. Na razie się nie odzywałem. Sprawdziłem po raz wtóry stan swojego ekwipunku oraz zacząłem analizować sytuację. Wolę być gotowy, jeśli przyjdzie nam walczyć z przedstawicielami klanu Uchiha, nawet jeśli będą to pojedyncze jednostki.

Offline

 

#7 2017-08-11 12:01:17

Keisuke

Nikushimi

Zarejestrowany: 2015-12-25
Posty: 183
Klan/Organizacja: Samotnicy; Nikushimi; Kaguya
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku; Sharingan
Ranga: Dowódca
Płeć: Mężczyzna

Re: Port

Słowa staruszka nieco zbiły mnie z tropu. Czyżby nie wiedział o prawdziwych umiejętnościach Kei'a? Cóż... Było to dla mnie dziwne i dlatego uznałem że dopowiem swoje kilka groszy a pro po nowo mi poznanego Kaguya: - Tak, świeżak. Odbyłem z nim rozmowę a pro po jego umiejętności. Znam się na rzemiośle mojego klanu, a ten chłopak nawet nie opanował podstawowych umiejętności. On również wymaga treningu pod moim okiem. - Tutaj zakończyłem swój wywód na temat młodego ninja, a następnie czekał na temat nowych rekrutów oraz ataków Uchiha na ziemie Samotników.

Tak jak się spodziewałem, to będą dzieciaki o wiele młodsze ode mnie. Z jednej strony to dobrze bo będą trenowały pod moim okiem od najmłodszych lat. Z drugiej strony nie wiem czy wytrzymają trening... Podczas mej podróży znalazłem kilka sposobów na rozwinięcie ich umiejętności, jednakże czy będą one wystarczające? Nie mam bladego pojęcia. Wyjdzie w praniu. W sumie to tyle co chciałem aktualnie wiedzieć. Spojrzałem jedynie na staruszka mówiąc: - Rozumiem. To wszystko co chciałem wiedzieć. Mam jedynie prośbę aby na miejscu było kilka oddziałów bardziej doświadczonych ninja. Nie chcę by jakiś niespodziewany atak spowodował straty w tych młodych adeptach. - Po czym tak jak mój rozmówca zacząłem obserwując morze. W między czasie ujrzałem również Kei'a, jednakże zignorowałem go. Musiałem przemyśleć kilka rzeczy, a świeże powietrze dobrze działa na pracę mózgu.



Yasuhiko || Kazuhiko || Haruhiko

http://i.imgur.com/4tWVPtd.png

Mówię || Myślę || Szepczę || Krzyczę

Offline

 

#8 2017-08-12 14:19:35

Straznik 6

Strażnicy

Zarejestrowany: 2013-04-02
Posty: 422

Re: Port

Sesja grupowa - Keisuke i Sei - #8

    Keisuke wyjaśnił kwestie związane z Sei gdyż uznał, że starzec może mieć nieaktualne dane o ile poprzednie wybory były w ogóle poparte jakimikolwiek informacjami od wyżej postawionych samotników niż zwykły ninja. Poczuł się i to bardzo. Myśl o tym, że będzie miał okazję szkolić przyszłych wojowników ninja, którzy za kilka lat możliwe, że staną razem z nim do walki ze wspólnym przeciwnikiem, spowodowała ogromny zastrzyk pewności siebie. W głowie miał po części obmyślony plan treningu a jego jedynymi zmartwieniami było to czy dzieciaki wytrzymają warunki jakie chciałby zrealizować zielonowłosy oraz to czy Sei również będzie musiał być poddany takiemu treningowi. Mimo, że był starszy niż grupa do której zmierzają to jego umiejętności nie były w cale lepsze.
    Krótki wywód odnośnie sytuacji z przeciwnikami na Zettou również nie należał do najszczególniejszych. Żyjemy w świecie ninja i nie możemy mówić tutaj o jakimkolwiek pokoju na dłuższą metę. W pewnej chwili może wydarzyć się coś niespodziewanego, coś skierowane do określonej grupy ninja i wywrócić cały świat do góry nogami. Może również pojawić się tajemnicza siła, która swymi działaniami wyznaczy przyszłość poszczególnych jednostek albo i całego świata na najbliższe kilka lat. Takie właśnie są raporty. Odnoszą się do sytuacji, która miała miejsce w momencie składania tego ważnego dokumentu, nie przedstawiają tego co dzieje się aktualnie, w tym momencie i Keisuke musiał coś takiego podejrzewać skoro zamyślonym wzrokiem spoglądał w unoszącą się wodę morską.
    Nie zdał sobie sprawy z tego, że minęło już kilka godzin a staruszek w między czasie zdążył zasnąć. Wyspa była już bardzo dobrze widoczna mimo pory jaka panowała. Oświetlony port a także kilka slupów dokujących jak i odpływających dawały wyraźny znak, że lokacja ta nadal tętniła życiem i nikomu nie śpieszyło się by skończyć swoją pracę. Po około pół godzinie znajdowali się na tyle blisko, że Keisuke był w stanie zliczyć ilość drzew znajdujących się na wystającym kliwie na wschodniej części wyspy. W między czasie Sei dołączył do grona, akurat w sam raz gdyż za chwilę będą dokować a następnie przeniosą się do posiadłości starca. Jednakże mężczyznę wyrwało coś ze snu. Był to dźwięk wrzucania czegoś ciężkiego do wody.
    Co to takiego było?
    Zapytał a po chwili podszedł pierwszy oficer wraz lunetą by bardziej przyjrzeć się tajemniczemu zdarzeniu. Mimo wszystko jego wyraz twarzy nie był zadowalający. Odsunął przyrząd a następnie zmarszczył delikatnie oczy i przemówił w kierunku zgromadzonych.
    Wydaje mi się, że chłopi wyrzucają gruz do morza z wieży, która jakiś czas temu zawaliła się i wykryto na niej toksyczne bakterie. Chociaż nie jestem pewien, przechodzili by taki kawał drogi i to o tej porze? Może nie chcieli tego robić za dnia by wysoka temperatura przypadkiem nie okazała się zbyt niebezpieczna w połączeniu z taką toksyną? Nie wiem. Możemy po rozładunku zapytać się mieszkańców czy wiedzą coś na ten temat.
    Staruszek jedynie zmarszczył brwi i podrapał się po brodzie. Po chwili odpowiedział.
    Tak, chyba masz rację. A wy? Co o tym sądzicie?
    Zwrócił się do Keisuke i Seia, chociaż ich opinia na nic mogła się zdać z powodu braku znajomości sytuacji na Zettou.

Offline

 

#9 2017-08-14 11:38:14

Sei

Samotnik [Kaguya]

60309066
Zarejestrowany: 2016-02-19
Posty: 108
Klan/Organizacja: Kaguya
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna

Re: Port

Zbliżaliśmy się dość szybko do celu naszej podróży. Starałem się być skoncentrowany cały czas i nie dać się zaskoczyć. W pewnym momencie usłyszałem plusk wody i natychmiastowo zwróciłem swe spojrzenie w kierunku, z którego nadchodził dźwięk.  Po chwili oficer przedstawił nam całą sytuację, która wydawała się dość dziwna, zważywszy na porę dnia.
- Jak na moje, to albo faktycznie chcą się jakoś uchronić przed toksyną, albo.. - i tutaj na chwilę uciąłem by spojrzeć na twarze ludzi wokół mnie - Albo robią coś i nie chcą, by ktokolwiek to zobaczył. Stąd robią to o tej porze - dodałem po chwili spokojnie.
   Po wyrażeniu swojego zdania czekałem na opinię innych, bardziej doświadczonych ode mnie ludzi. Możliwe, że moje patrzenie na świat nie jest jeszcze odpowiednie. Nie widziałem i nie przeżyłem zbyt wiele, toteż wolałem się sugerować innymi niż sam cokolwiek mówić. Jednak zapytany o zdanie postanowiłem je wyrazić, w końcu kultura nie jest mi obca. 
  Nie za bardzo wiedziałem, co teraz będziemy robić. Wszystko zapewne zależy od Keisuke, który dowodzi. Jestem tylko ciekaw, czy uda nam się trafić na kogoś z klanu Uchiha. Ich oczy... bardzo by mi się przydały.

Offline

 

#10 2017-11-02 19:23:18

Keisuke

Nikushimi

Zarejestrowany: 2015-12-25
Posty: 183
Klan/Organizacja: Samotnicy; Nikushimi; Kaguya
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku; Sharingan
Ranga: Dowódca
Płeć: Mężczyzna

Re: Port

Znliżaliśmy się już do wyspy na której miał się rozpocząć mój nowy rozdział, okres w którym będę pełnił funkcje trenera dla młodych rekrutów. Było to... ekscytujące a zarazem nieznane dla mnie. Zawsze szkoliłem się sam i nie wiem czy podołam temu zadaniu. Szczerze mówiąc to się trochę wahałem. Bycie przez większości czasu samotnym wilkiem odbiło się na mnie dość wyraźnie, aczkolwiek zobaczymy. Być może sam się czegoś nauczę podczas tej wyprawy. Rozterki targały mną z chwili na chwilę, nawet nie zorientowałem się kiedy dopłynęliśmy niemal do brzegu. Poza tym coś jeszcze zakłóciło moje rozmyślania. Było to chlupnięcie czegoś sporawego w doń morską. Momentalnie ruszyłem wzrokiem w stronę źródła hałasu, a następnie odwróciłem wzrok w stronę kapitana łajby, Sei'a oraz pierwszego oficera zastanawiając się co tu się dzieje.

Gdy usłyszałem krótki komentarz a pro po tego zdarzenia podniosłem jedynie brew. Jakie trujące substancje? Czemu coś się zawaliło? Miałem kilka pytań do Kapitana by nieco rozjaśnił mi sytuację, a na dodatek sam mogłem wszystko skomentować: - Szczerze mówiąc nie wiem co mogę powiedzieć na ten temat, osobiście nie mam pojęcia co tu zaszło ale tak jak dopowiedział Sei... Być może substancja jest na tyle trująca że nie chcą aby rozprzestrzeniła się za dnia lub robią to by nikt ich nie widział. Jeśli substancja jest wystarczająco silna to wyrzucanie kamieni do wody może nie być odpowiednim krokiem. Jeśli można spytać Kapitanie... Czemu budynek się zawalił? I wiadomo coś na temat tej trucizny? Chciałbym rozeznać się w tej sprawie. Później albo załatwię tą sprawę osobiście albo wyślę mojego podwładnego aby zorientował się w temacie, o ile to nie problem oczywiście. - Po czym puściłem oczko młodemu Kaguya. Chciałbym by też się nieco wykazał. Muszę wiedzieć na jakim poziomie jest jego podejście do pracy jako ninja oraz jak radzi sobie w terenie. Zobaczymy jak to wyjdzie.



Yasuhiko || Kazuhiko || Haruhiko

http://i.imgur.com/4tWVPtd.png

Mówię || Myślę || Szepczę || Krzyczę

Offline

 

#11 2017-11-05 19:58:31

Straznik 6

Strażnicy

Zarejestrowany: 2013-04-02
Posty: 422

Re: Port

Sesja grupowa - Keisuke i Sei - #9

    Wyspa była tuż przed nimi, a co związku z tym ich nowy rozdział w życiu miał się rozpocząć za kilkanaście bądź kilkadziesiąt minut. W przypadku Keisuke było to coś niezwykłego, nigdy wcześniej nie był poddany podobnym działaniom ani nie musiał szkolić kogoś o wiele słabszego niż On sam. Dlatego ważne było aby wziął pod uwagę fakt, że nie może nikogo dookoła oceniać swoją własną miarą, a to częsty błąd wielu nauczycieli. Niewłaściwy początek może wpłynąć na cały okres szkolenia, a biorąc pod uwagę fakt, że do dyspozycji będzie miał nie jednego a kilku młodzików również komunikacja jest bardzo ważna. Faworyzowanie pojedynczych jednostek może fatalnie wpłynąć na resztę grupy, a wtedy pogłoski o kręcących się po wyspie Uchiha nie będzie jednym zmartwieniem Kaguyi.
    Przed Seiem również stoi nie łatwe zadanie. Może umiejętności młodego ninja nie należą do najlepszych, ale ta wyprawa jest jego szansą do tego by nie tylko stać się silniejszym pod względem fizycznym i psychicznym, ale również wejść delikatnie w świat polityczny, który chcąc nie chcąc powinien go choć trochę interesować. Mimo tego jego zapał w kierunku członków klanu Uchiha ani na chwilę nie malał. Oczy. Interesowały go tylko oczy, a pozyskanie ich uważał za jeden z większych jak nie największych sukcesów. Trochę w tym prawdy, niewielu zna prawdziwą moc Sharingana i nieliczni są w stanie w pełni z jej korzystać. Nawet w samym klanie Uchiha tylko garstka wzbiła się na wyżyny i odblokowała ostateczną formę.
    Obaj udzielili odpowiedzi na zadane przez starca pytanie jednak Keisuke nie co ją rozwinął wysuwając własne przypuszczenia na podstawie tego co zobaczył, a było tego niewiele mówiąc szczerze. Zwrócił się również do kapitana by uzyskać więcej informacji na temat domniemanej toksyny, która miała zostać tam znaleziona. Mężczyzna spoglądał jeszcze chwilę na urwisko po czym przerzucił wzrok na zielonowłosego.
    Z tego co słyszałem to ktoś z klanu Aburame patrolując tutejszy las natrafił na niewielką wieże. Była zbyt mała aby miała jakieś znaczenie strategiczne dlatego też z ciekawości zajrzał do środka. Okazało się, że było tam nieczynne laboratorium, a wszelkie toksyny znajdujące się w fiolkach wyciekły na ściany i podłogi tworząc dość nieprzyjemną doń szkodliwą dla zdrowia. Kilka dni później budowla się zawaliła, jednak nie wiadomo kto dokładnie wcześniej ją rezydował. Tylko tyle wiem.
    Powiedział po czym dał znak sternikowi by ten powoli przygotowywał się do cumowania. Z portu wypływało kilka łajb więc musieli się postarać tak aby w nikogo nie uderzyć i nie narazić się na pokrycie strat. Cały proces dokowania trwał około dwudziestu minut a gdy tylko wszystko było stabilne starzec skierował głowę w kierunku dwójki ninja i oznajmił krótko.
    Jak tylko weźmiecie swoje rzeczy ruszymy do mojej posiadłości.

Offline

 

#12 2017-11-11 09:13:53

Sei

Samotnik [Kaguya]

60309066
Zarejestrowany: 2016-02-19
Posty: 108
Klan/Organizacja: Kaguya
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna

Re: Port

Starałem się teraz tylko uważnie słuchać pozostałej dwójki. Na wieść o tym, że miałbym sam pójść i zorientować się co się dzieje na wyspie. Już sama wiadomość o byciu samodzielną jednostką wprawiła mnie w bardzo dziwny stan. Z jednej strony bardzo chętnie pokażę na co mnie stać, jednak z drugiej nieco obawiam się samotnego spotkania z grupą przedstawicieli klanu Uchiha.  Uśmiechnąłem się nieznacznie w stronę Keisuke i odparłem
Nie ma problemu - po czym wróciłem do słuchania pozostałej dwójki.
   Powoli zaczynaliśmy dokować. Sternik zajął się cumowaniem naszej łajby a ja w tym czasie skoczyłem po wszystkie swoje rzeczy. Założyłem ekwipunek tak, jak to miałem w zwyczaju i kilkukrotnie sprawdziłem, czy wszystko jest na odpowiednim miejscu. Zaraz po tym wróciłem do starca i Keisuke oznajmiając swoją gotowość do podjęcia dalszych działań.

Offline

 

#13 2018-01-18 17:17:41

Keisuke

Nikushimi

Zarejestrowany: 2015-12-25
Posty: 183
Klan/Organizacja: Samotnicy; Nikushimi; Kaguya
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku; Sharingan
Ranga: Dowódca
Płeć: Mężczyzna

Re: Port

Słucham dość uważnie tego co miał do powiedzenia nam kapitan. Laboratorium, dziwne substancje... Śmierdziało mi to strasznie, aczkolwiek póki co nie mogłem się tym zająć miałem ważniejsze sprawy na głowie. Nie oznacza to jednak że zostawię tą sprawę tak mimochodem. Jeśli mi się uda to możliwe że powęszę coś w tym temacie. Jak narazie pozostawiam to Sei'owi. Może zda się na coś i dowie się czegoś interesującego na temat tego dziwnego zjawiska. Eh... Tyle problemów na jednym wyjeździe. Ja to jednak mam szczęście do swoich misji. No nic, skupmy się na czymś innym. Muszę jakoś wymyślić plan treningowy dla tych dzieciaków tak by ich nie pozabijać z wycieńczenia. Cóż, może się uda coś z nich wyciągnąć.

W tym czasie dotarliśmy już na miejsce, zadokowaliśmy statek i mogliśmy już wychodzić. Wziąłem więc Sei'a ze sobą i poszliśmy po swoje rzeczy. W tym czasie jednak dopowiedziałem mu kilka wskazówek: - Słuchaj, musisz mieć oczy szeroko otwarte. Czuje kłopoty przez co ja również będę miał się na baczności. Naszym zadaniem jest nie tylko szkolenie nowych rekrutów, ale także ich bezpieczeństwo. Gdy załatwimy formalności pójdziesz na zwiady i dowiesz się czegoś a pro po tej wierzy jasne? Bądź tylko ostrożny. Gdy będziesz chciał wyruszyć daj mi znać, mój klon pójdzie z Tobą. - Po czym uśmiechnąłem się delikatnie i wziąwszy swoje rzeczy ruszyłem w miejsce spotkania tak aby ruszyć w stronę miejsca gdzie poznam swoich nowych podopiecznych.



Yasuhiko || Kazuhiko || Haruhiko

http://i.imgur.com/4tWVPtd.png

Mówię || Myślę || Szepczę || Krzyczę

Offline

 

#14 2018-05-01 21:29:29

Straznik 6

Strażnicy

Zarejestrowany: 2013-04-02
Posty: 422

Re: Port

Sesja grupowa - Keisuke i Sei - #10

    Oboje wysłuchali do końca słów starca po czym spakowali rzeczy, z którymi przypłynęli i ruszyli za krokiem starszego mężczyzny. Szedł powoli patrząc wyłącznie przed siebie. Cumowanie odbyło się bez żadnych przeszkód. Sternik z gracją wyminął wszelkie mniejsze statki i idealnie ustawił okręt by móc kolejnego dnia bezproblemowo wypłynąć na otwarte morze.
    W porcie mimo później godziny było pełno ludzi a dzięki pochodniom miało się wrażenie, że mamy środek dnia, a nie nocy. W okół Keisuke i Seia było słychać różne wołania kupców, którzy nijak się przejmowali ciszą nocną i tym, że wiele ludzi mimo wszystko już dawno ułożyło się do snu. Najwidoczniej ta część wyspy tętniła życiem niezależnie od pory dnia. Być może jest to związane z tym, że nie dawno do portu dobiło kilka jednostek z zamożnymi pasażerami i mieszkańcy chcą po prostu zarobić na swoje życie wykorzystując okazję. Trudno tak zgadywać nie mając nic na pokrycie tych słów, dodatkowo nie jest to aż tak istotna kwestia by nasi bohaterowie musieli się tym przejmować... chociaż może jednak?
    Droga przez port nie zabrała sporo czasu, początkowo przemierzali główną ulicą by po chwili skręcić w jedną uliczkę, która zaprowadziła ich na obrzeża miasteczka. Przed nimi rozpościerała się leśna dróżka prowadząca wgłąb wyspy, na której widać były odciski butów należących prawdopodobnie do mieszkańców. Staruszek zatrzymał się i spojrzał na dwójkę ninja.
    Tą ścieżką dojdziemy do posiadłości, w której to też mieszkają młodziki, o których będziesz musiał zadbać. Tam też rozpocznie się szkolenie.
    Oznajmił po czym ruszył pierwszy. Po chwili dołączył jeszcze przedstawiciel klanu Aburame by w ciszy dotrzymywać towarzystwa radnemu.

Piszecie posta tutaj i dajecie z/t do http://www.ninjaclanwars.pun.pl/viewtopic.php?id=3024

Ostatnio edytowany przez Straznik 6 (2018-05-01 21:31:40)

Offline

 

#15 2018-05-02 09:34:24

Sei

Samotnik [Kaguya]

60309066
Zarejestrowany: 2016-02-19
Posty: 108
Klan/Organizacja: Kaguya
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna

Re: Port

W związku,że jak na razie, byłem tylko pomocnikiem starałem się trzymać blisko Keisuke. Rozglądałem się bacznie dookoła patrząc na strudzonych i nieco rozkrzyczanych kupców, którzy wykorzystywali każdą sekundę na zarobek. Nie mogło nikogo to dziwić, jeśli niedaleko są klienci, to sprzedawcy zrobią wszystko by zarobić trochę złota.
    Starałem się być maksymalnie czujny, rozglądałem się uważnie na boki, jednak na razie nie zauważałem nic dziwnego. Nie chciałem na razie zbytnio rozmawiać z całą resztą, wolałem trzymać sikę cicho, na uboczu. Nie byłem pewien, czy jestem idealną osoba do szkolenia młodszych pokoleń. Sam z resztą niewiele przeszedłem, a moim celem jest zasięgnięcie nauk u Keisuke. Ale może uda mi się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu?

[z/t do http://www.ninjaclanwars.pun.pl/viewtopic.php?id=3024 ]

Ostatnio edytowany przez Sei (2018-05-02 09:34:42)

Offline

 

#16 2018-07-28 17:44:23

Keisuke

Nikushimi

Zarejestrowany: 2015-12-25
Posty: 183
Klan/Organizacja: Samotnicy; Nikushimi; Kaguya
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku; Sharingan
Ranga: Dowódca
Płeć: Mężczyzna

Re: Port

Dotarcie do portu zostało już jedynie formalnością, którą musiałem razem z kapitanem dopiąć na ostatni guzik. Szybko przycumowaliśmy do brzegu i wzięliśmy z Seiem nasze rzeczy by normalnie zadomowić się w nowym lokum. Mimo, że była już późna godzina, miasto portowe tętniło życiem jakby nigdy nic. Propozycje kupna jakiś dupereli, jedzenia czy suwenirów były  słyszalne chyba w niemal każdym zakątku portu przez co ciężko było zebrać myśli. Cały czas zastanawiałem się co stało się z wierzą którą mijaliśmy niemal kilkanaście minut temu. Ta sprawa musi zostać zbadana czy to przez Sei'a czy to przeze mnie bo coś mi tu nie pasowało... Moim zadaniem jest nie tylko nauka tych dzieci, ale również ochrona tego miejsca. Nie mogłem pozwolić by coś poszło nie tak. Mimo to powoli dochodziliśmy do obrzeży miasta, a wtem odezwał się nasz Kapitan powiadamiając iż powoli zbliżamy się do celu. Nie odzywałem się nic a nic czekając aż poznam swych adeptów i będę mógł odpocząć. Czułem się nieco zmęczony, a potrzeba by mi dużo siły by jutro zacząć pierwszy dzień szkolenia. Ciekaw jestem jak to wyjdzie...

[Z/t Tereny Zettou]

Ostatnio edytowany przez Keisuke (2018-07-28 17:45:18)



Yasuhiko || Kazuhiko || Haruhiko

http://i.imgur.com/4tWVPtd.png

Mówię || Myślę || Szepczę || Krzyczę

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
kliknij strone wolne apartamenty Karwia prace ziemne Złotów