Ogłoszenie

#1 2012-03-18 09:50:08

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Drewniane cmentarzysko


     Opuszczone miasto uległo zmianie. Dużej zmianie, spowodowanej ostatnimi wydarzeniami. Według osób, które były świadkami, a przynajmniej za takie się uważały, ustalono, że walczyła tu spora grupka osób. Zacięta walka i potężne jutsu, wpłynęły na całkowitą zmianę krajobrazu, przez co niektórzy nie mogą poznać miejsca, które kiedyś widywali codziennie. Z tego co można wywnioskować, to musiał maczać tu palec użytkownik Mokutona, bowiem tereny miasta zostały po prostu zasypane drewnem. Korzenie zupełnie rozorały glebę, niszcząc ostatnie budynki miasta. Grube gałęzie i konary poprzygniatały swoim ciężarem wszystkie stare kontrukcje, a korony drzew całkowicie odcięły światło, tworząc namacalną barierę. Opuszczone miasto zostaje powoli nazywane Drewnianym Cmentarzyskiem. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Nie ma tu żadnej żywej duszy - właściwie nie było nawet przed całym incydentem. Nie ma śladu po jakiejkolwiek budowli nie licząc wszechobecnych gruzów. Wszędzie spoczywają martwe połamane drzewa i z wolna schnące liście, nie czujące już ani kszty chakry. Przebywając tu, łatwo wpaść można w depresję i lepiej nie pytać dlaczego. Prawie codziennie kropi tu deszcz, tworząc markotną atmosferę. Do tego pojawiły się pogłoski, a raczej są nadal utrzymywane, że to miejsce jest nawiedzone, co prawdopodobnie jest tylko banialukiem stworzonym dla sensacji... Zastanów się dwa razy za nim tu przyjdziesz.

Opis stworzony przez Senti'ego

Offline

 

#2 2012-04-01 12:17:39

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Drewniane cmentarzysko

Miri wolnym krokiem przemierzała las będący skutkiem dawnych walk , słońce przegrywało tu walkę z koronami drzew czego efektem był wszechobecny mrok, idąc tak z wzrokiem wbitym w  leśne podłoże jakby badając pole bitwy , podnosząc martwy wzrok ujrzała gruby konar drzewa które budziło większy mrok niż jego brązowi bracia zbliżyła się do niego i spoczęła u jego stóp opierając lekko plecy o jeden z jego grubych korzeni.
Prześwitujące światełka przedostające się przez masy liści odgrywały na gładkiej twarzy Miri własną bitwę ,
czas oczekiwania tego co niebawem miało się wydarzyć nużył się nieubłaganie toteż , podnosząc się z wygodnego pokrytego mrokiem miejsca postanowiła rozpocząć trening.

Miri po dość długim treningu kombinacji ataków oraz pozorowanych ucieczek , odczuwając lekkie zmęczenie postanowiła spocząć tak jak poprzednio pod zakrytym mrokiem konarem , martwy wzrok okalał pole niedawnej walki z drewnianymi przeciwnikami , na konarach wciąż widniały wyryte w nich krzyżyki niemal niewidoczne z pośród cięć i ciosów zadanych przez Miri.

Ostatnio edytowany przez Miri (2012-04-07 10:23:37)

Offline

 

#3 2012-04-01 18:02:18

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Drewniane cmentarzysko

Kiedy dziewczyna sobie leżała, nastąpiło coś dziwnego co z pewnością odmieni jej dzień. Gdzieś w lesie, niedaleko od niej, nastąpił dziwny odgłos. Coś jakby złamanie gałązek. Chwilę później ktoś mruknął coś na podobieństwo "Ups!". Później już nikt i nic nie wydawało dźwięków. Co oczywiście było do czasu, tak jak można przewidzieć.
- Kim jesteś dziewczynko? I co robisz w takim miejscu? - zapytał się dość dziwnym głosem. Dziwnym, ponieważ nie można było zlokalizować jego pochodzenia. Zupełnie tak jakby wyłaził zewsząd, co stawało się złym znakiem. Prawdopodobnie to jedno z genjutsu, mające na celu zmylić wroga.

Offline

 

#4 2012-04-01 18:23:13

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Drewniane cmentarzysko

Miri słysząc odgłos łamanej gałązki nie zareagowała od razu leżała tak jak dotychczas w milczeniu powoli przesuwając martwe źrenice w kierunku dochodzącego dźwięku , w miejscu w którym powinna spostrzec skutek zwrócenia swojej uwagi   nie dostrzegła nic , i choć wiedziała że dźwięk zwiastujący skradanie ,że gdyby to było coś naprawdę groźnego na pewno jego przybycia nie zwiastowała złamana gałązka   nie zwiastowało by tego nic , więc albo dana osoba jest wieśniakiem o donośnym głosie co odpada albo zrobił to specjalnie . Po chwili do uszu Miri znów doszedł głos wywodzący się znikąd  pytający o to kim jest i   po co tu przybyła Miri nadal wpijając wzrok w miejsce w które według jej mniemania głos chciałby aby patrzyła co miało prawdopodobnie odwrócić jej uwagę po chwili rzuciła To nie twoja sprawa sięgając powoli lewą ręką po jednego z kunai by w razie obaw być gotową do obrony.

Ostatnio edytowany przez Miri (2012-04-05 15:41:02)

Offline

 

#5 2012-04-01 18:35:19

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Drewniane cmentarzysko

Widząc jaką reakcję wywołał na dziewczynie przez swoją przemowę, zaśmiał się tylko i dalej kontynuował swoje parszywe genjutsu.
- Po jasny gwint ci ten kunai? I tak mnie nie znajdziesz. Poza tym chyba należą Ci się pewne wyjaśnienia, dziewczynko. - odchrząknął - Nazywam się Dodori! Jestem upiorem tego strasznego miejsca! Jeśli chcesz ujść żywo, to zostaw tu swoje pieniądze i uciekaj! Może będę tak łaskawy i cię oszczędzę. - zachichotał, czekając niecierpliwie na odpowiedź Miri. Za pewne zacierał już ręce na myśl o pieniądzach.

Offline

 

#6 2012-04-01 18:49:45

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Drewniane cmentarzysko

Miri słysząc słowa wszechobecnego głosu nazywającego siebie Dodori twierdzącego że jest upiorem jedyne co wzbudził w Miri to rozbawienie które dało się poznać na jej twarzy jedynie lekkim poruszeniem ust które w rzeczywistości nic nie wyrażało , Miri bez okazania żadnych emocji odparła Jesteś żałosny , jedyny duchu któremu są potrzebne pieniądze , ale jeśli naprawdę chcesz je zdobyć to choć i je weź bez tych gierek na które nabierasz kobiety i dzieci Miri starała się sprowokować człowieka nazywającego siebie upiorem , choć w rzeczywistości była bez grosza. Po spostrzeżeniu przez Dodoriego kunaia  w lewej dłoni już wstając oparła się o drzewo wyciągając drugiego już bez niepotrzebnych forteli .

Offline

 

#7 2012-04-02 18:00:39

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Drewniane cmentarzysko

Po słowach Miri, nieznajomy wnet zmienił swoją taktykę. Tym razem rozbrzmiał zupełnie inny głos, mimo, że pochodził wciąż od tej samej osoby. Był szorstki i niski. Nieprzyjemny dla ucha.
- Wygadana z Ciebie dziewczynka. - mruknął, akcentując koniec zdania chichotem. - Dobrze, skoro tak sprawa wygląda, przejdę do planu B. Nie lubię tego robić ze względu na moje pacyfistyczne poglądy. Nie robię tego już dla pieniędzy, a tylko po to by utrzeć ci nosa. Pieprz się. dziewczynko.
Nastąpił przeraźliwy świst. Miri mogła poczuć jak w miejscu gdzie trzymała jeszcze przed momentem torbę, została sama pustka. Za chwilę tuż przed nią pojawił się mężczyzna. Wysoki i śnieżnobiałych włosach i chytrych niebieskich oczach. Dobrze zbudowany, noszący jedynie postrzępioną kamizelkę i spodnie. Nie nosił butów, chodził boso. Zaczął błyskawicznie plądrować torbę, a dziewczyna mogła się tylko przypatrywać.
- Proszę, proszę. Taka wyszczekana a nie ma nawet grosza przy sobie. - zawartość wsadził do kieszeni, a pustą torbę rzucił dziewczynie pod nogi. - No, dobre i to. - rzekł badając dokładnie swoją zdobycz.

Offline

 

#8 2012-04-03 17:18:51

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Drewniane cmentarzysko

Miri nie czekając na następne posunięcie wroga szybkim ruchem zawiązała pieczęć Doku Kirl po chwili na powierzchni dzielącej wrogów powstał wydobywający się z ust Miri gęsty dym przez który nic nie można było przejrzeć .
Nie czekając sekundy  Miri błyskawicznie szybko wskoczyła w gęsty dym po czym przepadła na moment , po drugiej stronie swoistej mgły chwila dezorientacji wystarczyła aby został zmieciony przez kulę ognia wyprowadzoną z ust Miri , która w dogorywającego wroga dołączyła serię ciosów dwoma pozostałymi w dłoniach kunaiami wykańczając Dodoriego.
Miri podeszła do człowieka który chwilę temu zwał się upiorem , wykorzystując chwilę , opróżniła kieszenie pełne rzeczy jej zrabowanych.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Miri (2012-04-05 15:43:41)

Offline

 

#9 2012-04-03 20:31:22

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Drewniane cmentarzysko

Chłopak patrzył się jak Miri zaczęła składać pieczęcie. Obserwował dokładnie każdy z jej ruchów, a kiedy wypuściła z ust gęsty dym, uśmiechnął się tylko i nie dał ziścić planu dziewczynie.
- Doton, Doro Gaeshi! - krzyknął a jego dłonie poszły w ruch. Przyłożył je do ziemi, a spory kawał gruntu oderwał się w górę, tworząc całkiem niezłą tarczę. Dym zatrzymał się na nim, a kula ognia została całkowicie zneutralizowana, choć dzięki swojej rozsypała ziemny mur.
Kiedy kurz opadł, chłopaka nie było widać, prawdopodobnie znowu użył jednej ze swoich sprytnych technik. Niestety, z kieszeni powypadało mi kilka rzeczy (5 shurikenów i 5 kunai).

Offline

 

#10 2012-04-05 09:37:27

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Drewniane cmentarzysko

Miri szybkimi skokami zebrała broń którą jeszcze przed chwilą straciła na rzecz ducha o którym jedyne co wiedziała to że ma na imię Dodori i że z pewnością nie jest duchem , po zebraniu broni wycofała się z powrotem pod zbawcze drzewo aby zregenerować siły do następnego ataku i przemyśleć następny ruch na poprzedni atak wykorzystałam ćwierć swej czakry czyli posiadam jeszcze dostateczną ilość by z powodzeniem przeprowadzić kolejny atak, odzyskana część mojej broni choć w niewielkim stopniu zrekompensowała mi zużycie czakry . Co masz mi tym razem do powiedzenia , kim tak naprawdę jesteś , czy tylko leśnym łotrem , twoje umiejętności sprawiają że twoje próby kradzieży wyglądają przy nich śmiesznie , więc o co chodzi . Miri z dwoma kunaiami w dłoniach oparta o gruby konar drzewa oczekiwała kolejnej fali wszechobecnego głosu spowodowanego genjutsu .

Offline

 

#11 2012-04-05 15:36:32

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Drewniane cmentarzysko

    Miri nie widząc swojego przeciwnika, słusznie spodziewała się genjutsu. Lecz nawet Dodori nie ma nieskończonej chakry, toteż z pewnością będzie dążył do jak najszybszego zakończeniu pojedynku.   
    Dziewczyna słusznie poświęciła czas na odpoczynek, który choć w małym stopniu zregenerował jej chakrę. Niestety odpowiedzi nie usłyszała. Widocznie mężczyzna był zajęty czymś innym, jak na przykład przygotowanie do kolejnego jutsu, lub pułapki, która będzie miała za zadnie pokonać Miri.
    Kiedy wyglądało na to, że Dodori po prostu uciekł, z ziemi błyskawicznie wystrzeliły dłonie, które chciały chwycić Miri za kostki. Miała bardzo mało czasu na reakcję.

Ostatnio edytowany przez Strażnik 3 (2012-04-05 15:47:21)

Offline

 

#12 2012-04-05 16:03:56

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Drewniane cmentarzysko

Miri w trakcie oczekiwania na kolejny krok Dodoriego poczuła niepewność dlaczego jeszcze się nie pojawił , jestem ciekawa jego następnego posunięcia . Wtem z myśli wyrwało ją nagłe uczucie ucisku stóp Miri automatycznie w zaciskające się na jej kostkach dłonie wbiła dwa konaie wycelowane w przeguby przybijając je do ziemi i przecinając ścięgna pozbawiła je jakiejkolwiek kontroli nad siłą co  wykorzystała odskakując od przeciwnika na bezpieczną odległość w ciekawości oczekując tego co nastąpi po tych wydarzeniach , prawdopodobnie spróbuje walki wręcz lub wykorzysta kolejną z zaskakujących technik , co było nikłe przy jego poziomie chakry którą wykorzystywał na ciągłe ataki .

Ostatnio edytowany przez Miri (2012-04-05 16:28:16)

Offline

 

#13 2012-04-07 01:46:34

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Drewniane cmentarzysko

Tego co się stało z Dodorim nigdy się nie dowiemy. Ręce zaraz po trafieniu kunaiami zniknęły pod ziemią, zostawiając brunatne ślady krwi. Może umarł, a może po prostu uciekł używając resztek swojej chakry? W każdym razie zabrał ze sobą połowę ekwipunku dziewczyny, którego już nie odzyska. Taką cenę zapłaciła za tą dość przypadkową walkę. Warto było? To powiedzieć może tylko i wyłącznie ona.
Najciekawszym było to, że Dodori był poszukiwane przez tutejsze władze. Okazało się, że wyłudził dość sporo pieniędzy od miejscowych turystów. Dzięki tropicielom, udało się odnaleźć jego kryjówkę, a za pomoc, wręczono Miri 500 Ryo.
Misja zakończona sukcesem.

Offline

 

#14 2012-04-07 18:06:14

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Drewniane cmentarzysko

Miri wolnym krokiem przemierzała miejsce niedawnej walki , ślady krwi Dodoriego przyciągnęły jej wzrok , zbliżyła się do wgłębienia w ziemi gdzie pozbawiła go dłoni jednocześnie zakańczając walkę , ta walka nie była udaną , pokazałam jaka jestem słaba zbyt pewna siebie , czeka mnie wiele prób zanim będę gotowa .
Miri machinalnie podniosła wzrok spoglądając na nęcące ją do siebie nieznanym jej uczuciem drzewo co jest w tobie takiego ? pytając samą siebie mierzyła wzrokiem dość duże drzewo  trochę odcięte od reszty zacienione i mroczne , samotne w swym mroku , Nie miałeś racji nie doceniłeś tej dziewczynki którą zlekceważyłeś , cały czas mówiłeś o tym że górujesz nade mną ale gdy skończyła ci się czakra z przeciętymi ścięgnami bałeś się walki wręcz , mimo tego że byłeś lepszy , jedno jest pewne równe jest mi tylko to drzewo . Miri przechodząc obojętnie obok wgłębienia w ziemi powiedziała tylko tak jestem jeszcze słaba ale do czasu . Martwy wzrok Miri padł na konary przeciwległych drzew oto nadszedł czas na trening.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Basai

Miri miarowym wolnym krokiem nie ukazującym zmęczenia zbliżyła się do spowitego mrokiem drzewa , lekko oparła się o jego konar plecami wpatrując się w ślady krwi , punkciki przebijających się przez zastępy liści słońca grały na jej gładkiej bladej twarzy nie spuszczającej wzroku z obranego celu , na przeciw drzewa wybranego przez Miri żarzyły się zgliszcza odległych drzew Miri lekko pochylając głowę powiedziała , twoi wrogowie są pokonani , moi niedługo będą... . Miri osunęła się przy drzewie na ziemię by jeszcze przed wyruszeniem do następnego celu zapamiętać to miejsce , miejsce pierwszego z pokonanych jej wrogów którzy stanęli jej na drodze a jest ich wielu .

[z/t--> tereny hakusa]

Ostatnio edytowany przez Miri (2012-04-07 19:58:41)

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Funkcjonowanie Forum. Magazyn La Liga Santander - 01.10.2018 busy Amsterdam klej lakma malaguti