Ogłoszenie

#1 2012-01-28 16:46:23

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Północne obrzeża kopalni


     Tutejsze kopalnie dzielą się na dwie części: północną i południową. To jest właśnie ta pierwsza, a zarazem mniejsza. Wykopy zostały tu zaczęte dość niedawno, łącząc także obie jednym tunelem. Tak więc można spokojnie podróżować między nimi, aczkolwiek nieproszeni goście muszą uważać na najemników strzegących szybów. Nie w każdym miejscu wisi jakaś latarnia, bądź rozpalone jest ognisko, więc jest się gdzie schować w cieniu przed strażą. Wykopywane są tutaj głównie minerały, lecz natknięto się także na artefakt, gdy przekopywany był tunel między kopalniami. Obok wejścia do niej został rozbity obóz, w którym stoi zaledwie kilka namiotów, a strzeże go niespełna dziesięciu najemników. Za dnia, jak i w nocy, pali się tutaj duże ognisko na jego środku, aby dawało światło i ciepło.

Opis stworzony przez Narokishi'ego

Offline

 

#2 2016-05-03 20:21:45

 Koharō

Wyrzutek http://i.imgur.com/MLOoQeQ.png

4934989
Call me!
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2015-12-23
Posty: 470
Klan/Organizacja: Hyuuga
KG/Umiejętność: Kisame (lvl2)
Ranga: Członek klanu
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23

Re: Północne obrzeża kopalni

    Przemierzając biegiem dystans między wioską Hyuuga i terenem niegdyś tętniącym pracą górników, Koharō pogrążył się w myślach o ojcu. O tym, na ile znał tego człowieka... i czy w ogóle, oraz co to dla niego znaczyło. Dziwnie musiałoby to brzmieć dla kogoś, kto swojego ojca nie znał chyba wcale, więc białowłosy zachowywał te przemyślenia dla siebie i nie dzielił się nimi z przyjacielem. Okazało się jednak, że ścinka z partnerem wywołała u niego coś, co z braku czasu i miejsca na rozległe opisy można nazwać ewolucją.
     Rozmyślania powróciły do niego, kiedy docierali już na miejsce, jako że tereny kopalń przywoływały wiele wspomnień na temat ojca. Poza tym, minięcie ostatnich domostw rodzinnej wioski oznaczało, że Wyrzutek mógł przestać skupiać się na utrzymywaniu Henge no jutsu i wreszcie trochę odsapnąć.

- Tata wymyślił sobie kiedyś, że dałoby radę zrobić wyjątkową broń ze szczękoczułek skolopendromorfów, które żyją w kopalniach nieco nalej na zachód -
zagadnął, zrównując się z Daikim - rozrysował to nawet. Kiedy się poznaliśmy, wracałem właśnie z Kraju Księżyca, od kowala któremu naiwnie przyniosłem ten schemat. Jak pewnie sobie wyobrażasz, patrzył na mnie jakbym oczadział. Swoją drogą, będę niedługo musiał pewno wybrać się tam znowu...
     Koharō przesadził tarasujący drogę konar zwalonego drzewa zgrabnymi nożycami.
- ... odłożyłem już tę absurdalną kwotę, jaką kowal zawołał za wersję ojcowskiego schematu bez uwzględnienia niedorzecznych komponentów. Eee... zaczekaj - urwał po chwili i przystanął, z lekkim niepokojem rozglądając się dookoła - nie byłem nigdy w tej części prowincji, ale nie mamy pojęcia, czy tutejsi strażnicy są naszymi sprzymierzeńcami, czy są w jakiejś zmowie z gangiem, który śledzimy. Abstrahując od faktu, że zapewne to ty jesteś największym zagrożeniem, na jakie można wpaść obecnie w tej okolicy, sugerowałbym jednak ostrożnie stawiać kroki. Cholera jedna wie, na co tu trafimy.


http://s16.postimg.org/z6h9hurx1/tumblr_ojwqysls8g1visbsjo1_1280.png


Karta Postaci || Voice                 
       Theme    ||    Battle Theme

Offline

 

#3 2016-09-25 14:20:49

Daiki

Gość

Re: Północne obrzeża kopalni

Północne obrzeża kopalni są terenem, na którym również nie pojawiałem się zbyt często, tudzież nie znam okolicy i potencjalnych zagrożeń. Koharō miał więc rację, musimy zachować ostrożność i zważać na każdy ruch, nie wiadomo, na co możemy się natknąć na następnym kroku, tutejszy klimat pozostawia wiele do życzenia i budzi niepokój swoją tajemniczością.
-Nie znam się na skolopendromorfach, ale sam projekt mógłby być rzeczywiście ciekawy. A o jakiej kwocie mowa? Jeśli chcesz, mogę pożyczyć ci trochę kasy, sam nie planuję jakichś większych wydatków na najbliższy okres. Nigdy nie byłem też w Tsuki no Kuni, albo nawet o tym nie pamiętam, chętnie wybiorę się tam z tobą, o ile oczywiście chcesz. - wypowiedziałem się na temat pierwszej kwestii poruszonej przez chłopaka. -Zdecydowanie, okolica wydaje się podejrzana i nie wiemy, co kryje się w jej zakamarkach. Trochę się rozejrzę.
Po ostatniej wypowiedzi złożyłem dłonie w charakterystyczną pieczęć i zamknąłem oczy, skupiając mocno chakrę. W momencie rozwarcia powiek, na moich skroniach pojawiły się wystające żyły naprężone mocno na skutek działania Byakugan'a. Nie zwalniałem pieczęci, wykonałem kilka obrotów głową, aby dokładnie spenetrować okolicę, a tuż po tym dezaktywowałem moje Doujutsu. Dalej poruszaliśmy się z niesłychaną ostrożnością, a nasze zmysły były wytężone bardziej niż dotąd.



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#4 2016-09-28 19:57:01

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Północne obrzeża kopalni

Na prośbę graczy sesja zostaje przejęta przez innego MG



Obaj panowie dotarli na miejsce w stanie nienaruszonym. Już trochę się znali, więc podróż minęła im niezwykle szybko i bezproblemowo. Dziewczynka została na miejscu w tak zwanym punkcie zbiorczym i czekała na powrót jej białych rycerzy. W istocie zachowanie dwójki shinobi było bardzo rycerskie. Wiedzieli oni bowiem ,że dziewczynka z racji na wiek i wygląd nie będzie miała jak zapłacić za ich usługi, no chyba że mówimy o zamianie usługa za usługę, ale o gustach i guścikach podyskutujemy przy innej okazji. Wracając jednak do naszych dzielnych wojowników. Panowie musieli znaleźć zgubę dziewczynki, ale żeby tego dokonać musieli znaleźć złodziejaszków. Troszkę zawiłe, ale taka już ich misja. Daiki przeszukiwał okolicę za pomocą swojego Kekke Genkai. Udało mu się wyśledzić kilka kilkuosobowych grupek. Będąc bardziej dokładnym dwie trzyosobowe grupki, dwie czteroosobowe i jedna pięcioosobowa. Wszystkie z nich znajdowały się wewnątrz opuszczonej kopalni i każda z nich mogła być waszym celem.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#5 2016-09-28 20:24:48

Daiki

Gość

Re: Północne obrzeża kopalni

Za pomocą mojego Doujutsu udało mi się zlokalizować kilkanaście osób, wśród których powinni znajdować się ci, których określić mogliśmy jako nasz cel. Sytuacja nie wyglądała na ciekawą, albowiem wnętrze jaskini mogło być usłane pułapkami, na szczęście nasza drużyna składa się z dwóch osób, to znacząco ułatwi poruszanie się i ominięcie wszelkich zagrożeń.
-Dobra, w jaskini znajduje się trochę bydła, może uda nam się szybko załatwić sprawę i znaleźć tego, który ukradł wisiorek tamtej dziewczynce. Mam nadzieję, że uda nam się wykorzystać element zaskoczenia i załatwić niezauważenie jak najwięcej osób, ale nie mogę niczego gwarantować. To w końcu ich teren, a w środku narażeni będziemy na pułapki. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Pamiętaj, by za bardzo się ode mnie nie oddalać. - stwierdziłem do towarzysza i uśmiechnąłem się do niego szeroko.
Tuż po tym wyruszyliśmy. Początkowo staraliśmy się poruszać cicho i bezszelestnie, a kiedy byliśmy już blisko wejścia do jaskini, wykorzystaliśmy zdolności ninja i przemieściliśmy się do środka z ogromną prędkością tak, by nikt nas nie spostrzegł. To był ten moment, w którym aktywowałem swoje Kekkei Genkai i nie zamierzałem go szybko dezaktywować bez względu na warunki panujące w tunelach. Możliwość penetracji otoczenia dawała nam teraz sporą przewagę, której zmarnować nie zamierzałem. Wykonałem prostą pieczęć ręczną, a przede mną pojawił się cienisty klon, który od razu złożył kilka ręcznych pieczęci do bardzo prostej techniki.
-Jesteśmy blisko, przygotuj się do dywersji. - stwierdziłem, najpierw jednak miał iść klon.
Jako pierwsze do ataku wybraliśmy skupisko osób, które było najbliżej nas, a przodem poszła oczywiście moja replika, która miała wprawić w zakłopotanie potencjalnych oponentów. Najpierw jednak musimy wiedzieć, czy do tego momentu nie napotkaliśmy na jakieś niepowodzenia.




[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Daiki (2016-09-28 20:25:02)

 

#6 2016-09-28 21:05:31

 Koharō

Wyrzutek http://i.imgur.com/MLOoQeQ.png

4934989
Call me!
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2015-12-23
Posty: 470
Klan/Organizacja: Hyuuga
KG/Umiejętność: Kisame (lvl2)
Ranga: Członek klanu
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23

Re: Północne obrzeża kopalni

- Daiki, poczekaj chwilę - poprosił Koharō, gdy byli już w środku. Rozejrzał się naprędce, by upewnić się, że nie zdarzy im się żadna niespodzianka, podczas gdy on będzie zwierzał się ze swoich spostrzeżeń - wiem, że prawdopodobnie moglibyśmy przelecieć przez tę jaskinię jak burza, wyciąć w pień wszystko co się rusza, trochę tego co się nie rusza też, a potem zaczęli zadawać pytania. Jednak prosiłbym cię, żebyś rozważył jedną kwestię. Wiem, że może jest to naiwne, ale czy mamy pewność, że ludzie w środku to ci których szukamy? Ba, mamy pewność, że nie złoimy dup ludziom, którzy w ogóle nie mają nic wspólnego z jakimkolwiek łamaniem prawa? Jeśli to jakaś przypadkowa szajka, to mnie to jeszcze nie boli, ale wgniecenie w ściany kopalni na przykład okolicznych mieszkańców, którzy chcieli dorobić sobie na boku wydobywając trochę rudy nie jest mi po myśli...
Koharō nerwowo podrapał się po głowie.
- Nie znam całego twojego arsenału, ale może dalibyśmy radę, nie wiem, złapać jednego i przesłuchać?


http://s16.postimg.org/z6h9hurx1/tumblr_ojwqysls8g1visbsjo1_1280.png


Karta Postaci || Voice                 
       Theme    ||    Battle Theme

Offline

 

#7 2016-09-28 21:16:32

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Północne obrzeża kopalni

Obaj panowie postanowili udać się do kopalni. Jednak już na samym początku widać, że Koharo martwi się o ludzi i nie jest mu obojętne co się z nimi stanie. Jego propozycja była dość rycerska, postanowił on nie wybijać wszystkich w pień. Zamiast tego wolał zadawać pytania i selekcjonować ludzi, którzy spotkają się z jego ostrzem. Bardzo rozważnie. Daiki również myślał, wysłał klona przodem by to ten ucierpiał w razie natknięcia się na jakąś pułapkę, sprytnie. Korytarze były kręte i dość słabo oświetlone co tylko sprzyjało pozostawieniu jakiejś zasadzki bądź dość bolesnej pułapki. Doły najeżone ostro zakończonymi belkami, wyrzutnie kunai i shurikenów uaktywniane przy zerwaniu linki czy może wybuchowe notki poprzyklejane do ścian? Cóż na pewno spotkanie z jakąkolwiek pułapką nie będzie dość przyjemnym przeżyciem. Panowie zbliżali się powoli do najliczniejszej, bo aż pięcioosobowej grupki. Dzieliło ich od niej jakieś 30 metrów.

Offline

 

#8 2016-09-28 21:41:10

Daiki

Gość

Re: Północne obrzeża kopalni

Kiedy tylko znaleźliśmy się w środku jaskini, Koharō zatrzymał mnie i poprosił o delikatność względem osób, na które się natkniemy. Jego słowa nie były mi obojętne, ale też nie zwróciłem na nie szczególnej uwagi, wszystko za sprawą tego, iż jego wypowiedź zgodna była z moimi przekonaniami, nie od dziś wiemy, że nasze idee są zgodne.
-Spokojnie, nie zamierzam nikogo ot tak zabijać, nie, dopóki nie poczuję zagrożenia. Nie musisz się o nic martwić. - uspokoiłem towarzysza, po czym kontynuowałem przeprawę.
Dzięki moim oczom byłem w stanie bezbłędnie określić odległość między mną, a piątką niezidentyfikowanych sylwetek. Wytężyłem wzrok, gdyż moje obawy zwiększyły się - im bliżej ważniejszych pomieszczeń się znajdowaliśmy, tym większe było ryzyko natknięcia się na pułapkę. Kiedy już dystans zmniejszył się do minimum, klon albo pojawił się z błyskawiczną prędkością na samym środku groty, albo po prostu wyważył drzwi kopniakiem (Siła: 40) i wówczas stanął w centrum.
-Dzień dobry. - mój oryginał wraz z Seki'm czekał przed pomieszczeniem, warto wspomnieć, że klon nie miał aktywnego Byakugan'a.



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Daiki (2016-09-28 21:41:25)

 

#9 2016-09-28 22:44:34

 Koharō

Wyrzutek http://i.imgur.com/MLOoQeQ.png

4934989
Call me!
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2015-12-23
Posty: 470
Klan/Organizacja: Hyuuga
KG/Umiejętność: Kisame (lvl2)
Ranga: Członek klanu
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23

Re: Północne obrzeża kopalni

Rodzący się w głowie Koharō plan działania dobrze korelował z tym, co postanowił zrobić Daiki. Jakoś tak przeważnie wychodziło, że ich współpraca bez większego problemu odbywała się przy minimalnym bądź zerowym porozumieniu werbalnym.
- Kasumi Juusha - szepnął, składając pieczęcie Węża, Tygrysa i Barana. Jego wierna kopia pojawiła się przy nim z cichym *puff*, przytaknęła i udała się w stronę klona Daikiego.
Ten jednak, nie inaczej niż jego oryginał, wziął sprawy w swoje ręce i zrobił typowe wejście smoka. Widmo Koharō stanęło więc u wejścia do groty, krzyżując ręce na piersi i opierając się o ścianę skalną. Sam białowłosy przygotował się też do następnej techniki, która mogła za chwilę okazać się bardzo przydatna...

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Koharō (2016-09-28 22:47:21)


http://s16.postimg.org/z6h9hurx1/tumblr_ojwqysls8g1visbsjo1_1280.png


Karta Postaci || Voice                 
       Theme    ||    Battle Theme

Offline

 

#10 2016-09-29 09:52:39

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Północne obrzeża kopalni

Idąc, a raczej biegnąć, ciemnym korytarzem, obaj panowie natknęli się na drzwi. Doskonale wiedzieli, że za nimi znajdują się jacyś ninja i jak gdyby nic otworzyli drzwi kopniakiem. Te odfrunęły na kilka metrów i rozbił się o ścianę. Koharu i Daiki znajdowali się teraz w okrągłym pomieszczeniu wraz z piątką innych ninja.
- Co jest do chuja?! - krzyknął jeden z nich i puścił kilof, którym z uporem maniaka walił w skałę - Wytłumaczycie mi co daje wam prawo do niszczenia cudzej własności - rzekł bardzo gniewnie badając przybyszów wzrokiem. Reszta kompanii również odłożyła kilofy i spojrzała się na naszych bohaterów. Pomieszczenie było bardzo dobrze oświetlone licznymi pochodniami i znajdowały się tutaj jeszcze trzy pary drzwi. Każde z nich prowadziło gdzie indziej.
   Mężczyźni stali w pozycji gotowej do ataku. Nagłe wejście naszych dzielnych shinobi napędziło im stracha i w razie jakiegokolwiek zagrożenia będą się bronić. Nie wyglądali oni jednak na zbójów a na zwykłej łapance słabych shinobi usilnie szukających skarbów. KAżdy z nich jednak był delikatnie uzbrojony, kabura na broń, pochwa z kataną czy niewielki plecak stanowił ich element wyposażenia.

Ostatnio edytowany przez Straznik 3 (2016-09-29 09:52:59)

Offline

 

#11 2016-09-29 12:08:59

Daiki

Gość

Re: Północne obrzeża kopalni

Wszystko działo się bardzo szybko, nie było czasu na zastanowienie, trzeba było działać. Może i mogłem otworzyć te drzwi inną metodą, wybrałem jednak tę bardziej radykalną, by zwrócić na siebie uwagę, hehe. Po wyważeniu drzwi na środku pomieszczenia pojawiły się dwa klony, w tym jeden cienisty należący do mnie, drugi stworzony był przez Koharō.
-Oh, najmocniej przepraszam, to moja wina. Czasem nie kontroluję swojej siły, chciałem tylko zapukać. Nogą. Myślałem, że to kopnięcie nie będzie takie silne. - zaśmiałem się, gra aktorska na wysokim poziomie. -Przepraszamy za najście, ale chyba dostaliśmy złe informacje. Nie orientujecie się, panowie, czy gdzieś w tej jaskini nie znajduje się punkt wymiany cennych przedmiotów? Słyszeliśmy, że za sporą sumkę można tu oddać chociażby biżuterię i antyki. Słyszeliście?
Mój klon radził sobie doskonale, dokładnie tego bym po sobie oczekiwał. W międzyczasie starałem się rozpoznać któregoś z tu obecnych i porównać jego sylwetkę do rysopisu przedstawionego nam przez dziewczynkę. Niski, czarne włosy, czarny ubiór - jak to było?



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#12 2016-09-29 13:14:05

 Koharō

Wyrzutek http://i.imgur.com/MLOoQeQ.png

4934989
Call me!
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2015-12-23
Posty: 470
Klan/Organizacja: Hyuuga
KG/Umiejętność: Kisame (lvl2)
Ranga: Członek klanu
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23

Re: Północne obrzeża kopalni

Koharō lubił styl Daikiego, przez większość czasu ta kłopotliwa efektowność była o tyle niezręczna, co w zawadiacki sposób sympatyczna. Jednak w chwili obecnej w dwóch, oddalonych od siebie o 3 metry miejscach kopalni dwie identycznie wyglądające osoby zrobiły tak:

https://m.popkey.co/abf6c4/ZR90_f-maxage-0.gif


(z przyczyn oczywistych, cielesna wersja białowłosego sięgnęła następnie po chusteczkę, żeby wytrzeć formujące się na dłoniach plamki krwi)

- Musisz mnie kiedyś tego nauczyć - szepnął do prawdziwego Daikiego i złożył pieczęć Tygrysa - Kirigakure.
Wilgoć otoczenia formować zaczęła pojedyncze obłoczki, leniwie rozlewające się pod stopami młodych mężczyzn oraz w pomieszczeniu z klonami i tymczasowymi rezydentami. Bo co do tymczasowości ich tu pobytu nie miał już łuskowaty ninja wątpliwości. Jedno trzeba było Daikiemu przyznać - złoczyńcy zazwyczaj nie ostawali się długo w jednym kawałku w miejscu, gdzie się znajdował. Mgiełka zaczęła unosić się z ziemi i niczym stęsknione dziecko objęła nogi obecnych do kolan, na razie nie wędrując wyżej. "A kij z tym, niech ma odrobinę dramatyzmu" pomyślał Koharō i złożył ręce za plecami.


http://s16.postimg.org/z6h9hurx1/tumblr_ojwqysls8g1visbsjo1_1280.png


Karta Postaci || Voice                 
       Theme    ||    Battle Theme

Offline

 

#13 2016-09-29 17:39:03

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Północne obrzeża kopalni

- Oho, to znowu do tamtych. Bezczelni złodzieje, czemu mamy wam pomagać? - wrzasnął niemal jeden z nich. Był bardzo zdenerwowany i dalsze niepokojenie go może grozić wybuchem. Może jednak trzeba zacząć nieco milszym i spokojniejszym tonem? Mimo wszystko sytuacja nie była tragiczna. Żaden z waszych rozmówców nawet nie kwapił się do wyciągania broni. Jak widać panowie wolą metody pokojowe, czytaj rozmowę. Wśród nich nie widać nikogo, kto mógłby się wyróżniać jakimiś niezwykłymi zdolnościami. Ot tak trafiliście na grupę słabeuszy, którzy siedząc w kopani i starają się w jakikolwiek sposób dorobić nie narażając życia.
     - Rzućcie 50 Ryo i podam wam gdzie znajdziecie tych co prowadzą skup. - powiedział po chwili namysłu widząc, że informacja jest ważna dla przybyszy. Cóż, może dzisiaj zarobi więcej niż zwykle?

Offline

 

#14 2016-09-29 18:20:06

Daiki

Gość

Re: Północne obrzeża kopalni

Patrzyłem a to na Koharō, a to na pomieszczenie, kiedy tylko mężczyzna zaproponował informację za niewielką zapłatą, klon zniknął, uprzednio odwracając się powoli w stronę korytarza. Z mgły wcześniej utworzonej przez Seki'ego powinny wyłonić się teraz dokładnie dwie sylwetki, już prawdziwe. Nie starałem się nawet maskować Byakugan'a, nie widziałem takiej potrzeby, gdyż wierzyłem w szczere intencje tych mężczyzn. W ręku trzymałem widoczną sumkę pieniędzy.
-Trzymaj nawet 100 Ryo. - rzuciłem spięte banknoty w jego stronę. -To jak będzie? - przerwałem na chwilę i kontynuowałem. -Co w ogóle o nich wiecie? Mieliście z nimi jakikolwiek kontakt? Na czym to wszystko polega?



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#15 2016-09-29 23:01:07

 Koharō

Wyrzutek http://i.imgur.com/MLOoQeQ.png

4934989
Call me!
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2015-12-23
Posty: 470
Klan/Organizacja: Hyuuga
KG/Umiejętność: Kisame (lvl2)
Ranga: Członek klanu
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23

Re: Północne obrzeża kopalni

Daiki i Koharō wymienili krótkie spojrzenia, po czym rybi wojownik wzruszył ramionami i przytaknął.
Wraz z przyjacielem szedł w stronę nieoczekiwanych partnerów handlowych najcenniejszym towarem ludzi mądrych - informacjami. Gdy tylko osiągnęli wysokość swoich alter ego, Kasumi Juusha rozwiała się jak sen jaki złoty, wraz z głaszczącą dotąd jeszcze kostki mgłą. Koharō rozluźnił się, przeciągnął napięte mięśnie i założył dłonie za plecy, zachęcając co odpowiedzi.
W duchu, białowłosy gratulował sobie po cichu rozsądku. Nie przypisywał sobie głównej roli w tym przedsięwzięciu, ale fakt, że dało się uniknąć rozlewu krwi ożywił go.


http://s16.postimg.org/z6h9hurx1/tumblr_ojwqysls8g1visbsjo1_1280.png


Karta Postaci || Voice                 
       Theme    ||    Battle Theme

Offline

 

#16 2016-09-30 08:15:37

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Północne obrzeża kopalni

Facet przyjął pieniądze bez najmniejszych oporów i schował je do kieszeni. Najprawdopodobniej później rozdzieli je między swoich towarzyszy ale ta informacja w sumie jest nieistotna dla naszych shinobi. Mężczyzna rozejrzał się jeszcze między swoimi znajomymi i następnie utkwił wzrok w przybyszach.
- Całkiem niedaleko trzech facetów zajmuje się handlem jakimiś świecidełkami. Wystarczy, że pójdziecie drzwiami numer 3 i powinniście dojść do ich kryjówki. Często tędy przechodzą i próbują nam wcisnąć jakiś kit ale i tak nie mielibyśmy czym zapłacić - powiedział facet i wskazał wam na drzwi, które powinny zaprowadzić was do celu waszej podróży. To były wszystkie informacje jakie posiadał. No cóż, wygląda na to, że pieniądze potrafią niejednemu otworzyć gębę.

Offline

 

#17 2016-09-30 10:05:37

Daiki

Gość

Re: Północne obrzeża kopalni

Wyglądało na to, że mężczyźni byli skorzy do współpracy zwłaszcza, kiedy oferowało im się zapłatę w formie gotówki. Ponieważ pieniążków trochę sobie naodkładałem, nic nie stało na przeszkodzie, by ich nie wydać, skorzystałem z transakcji wymiany i zdobyłem potrzebne nam informacje.
-Okej, panowie, praca z wami to czysta przyjemność. - zaśmiałem się krótko i po chwili spoważniałem. -Ale jeśli coś się nie będzie zgadzało, jeszcze się spotkamy.
Po nastraszeniu grupki robotników spytałem Koharō, czy jest gotowy, by ruszać dalej, a tuż po tym wyruszyliśmy, obierając wskazany przez górników kierunek. Skoro teraz cel naszej podróży był już konkretny i wiedzieliśmy mniej więcej, w którym jest miejscu, za pomocą Byakugan'a mogłem rozejrzeć się w tamtych rejonach i to też poczyniłem.
-Zaraz opiszę ci sytuację, trochę się tam porozglądam. - powiedziałem dość cicho do towarzysza.



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#18 2016-09-30 15:37:01

 Koharō

Wyrzutek http://i.imgur.com/MLOoQeQ.png

4934989
Call me!
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2015-12-23
Posty: 470
Klan/Organizacja: Hyuuga
KG/Umiejętność: Kisame (lvl2)
Ranga: Członek klanu
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23

Re: Północne obrzeża kopalni

- Spoko spoko - zapewnił Koharō, sam powtarzając sobie coś w głowie. Od pewnego momentu zastanawiał się nad jednym aspektem i najwyraźniej teraz zdecydował się podzielić odkryciami z przyjacielem - A skoro już przy używaniu tych twoich magicznych ocząt jesteśmy, to chciałem czegoś spróbować.
Nie czekając specjalnie na reakcję Daikiego, białowłosy złożył Tygrysa - Kirigakure.
Dwóch mężczyzn spowiła mgła, sięgająca trzech metrów, gęsta jak mleko.
- Jeśli dobrze kojarzę, to ta moja mała ciekawostka nie powinna w najmniejszym stopniu przeszkodzić ci w oglądaniu wszystkiego tego, co chcesz zobaczyć. Jeśli tak, to masz fajnie, bo ja obecnie nie widzę nic - dodał, marszcząc nos i opierając ramiona na biodrach ze zmartwionym wyrazem twarzy.

http://i.imgur.com/DfeTLjv.png



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://s16.postimg.org/z6h9hurx1/tumblr_ojwqysls8g1visbsjo1_1280.png


Karta Postaci || Voice                 
       Theme    ||    Battle Theme

Offline

 

#19 2016-10-01 20:03:50

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Północne obrzeża kopalni

Panowie biegli tuż obok siebie starając się dotrzeć do przeciwników. Dzięki zdolnością Daikiego mogli doskonale widzieć niemal wszystko. Ich cel podróży był coraz bliżej. Przemierzali wąskie korytarze, które jak na razie wydawały się całkiem bezpieczne. Koharo użył gęstej mgły, która ani trochę nie przeszkodziła jego kompanowi w widzeniu czegokolwiek, czego nie można powiedzieć o nim samym. Technika ma jednak swoje zalety, przeciwnicy również nie mają pojęcia co się wokół nich dzieje
   Jak na razie nie działo się nic ciekawego. Panowie zbliżali się do swojego celu i dzieliło nich od niego jakieś 500m. Tutaj jednak zaczęła się pierwsza przeszkoda. Natrafili oni bowiem na zamknięte, metalowe drzwi. Jak poradzą sobie oni z ich otworzeniem? (siła 200 lub technika rangi co najmniej B). Dodam, że drzwi były specjalnie wzmacniane. Wasz cel chyba nie lubi nieproszonych wizyt.

Offline

 

#20 2016-10-02 14:20:06

Daiki

Gość

Re: Północne obrzeża kopalni

Wyglądało na to, że jesteśmy coraz bliżej celu. Odległość między nami, a kolekcjonerami świecidełek zmniejszała się diametralnie z każdą chwilą. Koharō wpadł na świetny pomysł i wykorzystał jedną z technik Suiton'u do tego, by stworzyć nam idealną zasłonę z gęstej mgły, która znacząco utrudniała widoczność. Chłopak nie miał pewności co do tego, jak działa moje Doujutsu, dlatego musiałem rozwiać jego wątpliwości.
-Każda zdolność ma swoje słabe strony. - zrobiłem krótką przerwę. -Byakugan też, mimo wszystko przez tę mgłę jestem w stanie swobodnie obserwować otoczenie, nie utrudnia ona ani trochę pracy moich oczu. Spokojnie.
Powoli przemierzaliśmy korytarze, uważając na pułapki, a kiedy już niemalże zbliżaliśmy się do końca jednego z nich, na naszej drodze pojawiły się stalowe drzwi wyglądające na naprawdę solidne. W pierwszej kolejności, rzecz jasna, dokładnie spenetrowałem to, co znajdowało się za nimi, później zbliżyłem pod nie głowę i przyłożyłem rękę do materiału, by dokładnie wyczuć strukturę i grubość materiału. Zmieniłem nieco pozycję, ale moja dłoń cały czas znajdowała się na środku metalu.
-Twoje wodne jutsu będzie cały czas działało, prawda? Oznacza to, że będziemy mieli sporą przewagę dzięki mojemu Byakugan'owi. Myślę, że nasze następne posunięcia mogą polepszyć naszą pracę zespołową, mam pewien pomysł. - zrobiłem przerwę, by móc wszystko ze spokojem wyjaśnić. -Z pewnością mgła nam pomoże, ale biorąc pod uwagę jej działanie, wykluczy cię z potencjalnej walki, a tego chcemy uniknąć. Nie mogę być jedyną osobą wplątaną w walkę, to nie tylko zmniejszy nasze szanse, ale również postawi cię dużym niebezpieczeństwie, bezbronny będziesz tak samo narażony na ślepy atak, co i oni. Co innego w sytuacji, w której użyczę Ci moich oczu. Będziesz bronił moich pleców, dosłownie, bo będziemy walczyć, dotykając się plecami, dzięki temu nie będę ci musiał zdradzać położenia wrogów, krzycząc, to pozwalałoby im na unik, a nawet kontratak. Póki twoje jutsu działa, będziemy tak walczyć, co ty na to?



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#21 2016-10-03 16:09:06

 Koharō

Wyrzutek http://i.imgur.com/MLOoQeQ.png

4934989
Call me!
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2015-12-23
Posty: 470
Klan/Organizacja: Hyuuga
KG/Umiejętność: Kisame (lvl2)
Ranga: Członek klanu
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23

Re: Północne obrzeża kopalni

Koharō zaśmiał się tak, że aż przez moment przestraszył się, że zostanie usłyszany. Widać było, że zapalił się do pomysłu.
- Nie masz nawet pojęcia, jak bardzo cieszę się, że to powiedziałeś. Bo tak, ta mgła działa wciąż, mogę to trzymać i do jutra. I tak, z miłą chęcią potowarzyszę ci wewnątrz, bo mam jeszcze jedną niespodziankę.
To powiedziawszy, rybi człek sięgnął do swojego dużego zwoju. Złożył znane sobie znaki i po chwili na zwoju pojawiły się... otoczaki. Ot, mała kupka kamieni, które pozbierał kilka dni wcześniej nad brzegiem strumienia. Każdy miał wielkość pięści.
- Pamiętasz kunaie w Ame no Kuni? - spytał, szczerząc zęby. Nie uszło uwadze Daikiego, że zęby przyjaciela zdradzały coraz bardziej jego głęboko ukrytą dziką naturę - No to teraz będę miał jeszcze system wczesnego ostrzegania. Stańmy plecami.
To powiedziawszy ustawił się tak, jak założyli, podrzucił otoczaki w górę i:
- (寅, Tora) (辰, Tatsu) (子, Ne) (午, Uma) (寅, Tora)!
Przy końcowej pieczęci Tygrysa otoczaki zmieniły zdanie co do posłuszeństwa wobec grawitacji. Teraz grawitowały wokół nowych ciał niebieskich, Daikiego i Koharō.
- Idąc z tobą wiem przynajmniej, w co nie celować, a to już pół sukcesu.
Otoczaki przyśpieszyły.

Kawara Shuriken
Kirigakure



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Koharō (2016-10-03 16:10:06)


http://s16.postimg.org/z6h9hurx1/tumblr_ojwqysls8g1visbsjo1_1280.png


Karta Postaci || Voice                 
       Theme    ||    Battle Theme

Offline

 

#22 2016-10-03 23:53:17

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Północne obrzeża kopalni

Panowie dotarli do drzwi, za którymi znajdowali się ich przeciwnicy. Były to kolejne metalowe wrota, których zniszczenie odbywało się na takich samych zasadach, jak poprzednie. Jedyną różnicą było niewielkie, prostokątne okienko na wysokości oczu. To zapewne służyło do komunikacji. Ponadto było drugie okienko, tylko zamykane na wysokości brzucha. To było natomiast trochę większe i to zapewne tutaj dokonywany był handel. Teraz już nie ma wątpliwości, że trafiliście na handlarzy, którzy mieli dziwną manię na punkcie bezpieczeństwa, chyba aż za dużą, nieprawdaż? Jak widać musieli mieć oni coś na sumieniu, skoro zabezpieczali się w taki sposób.
         Warto dodać, że zanim dojdziecie jednak do wyżej wspomnianych drzwi czeka was przeskoczenie dołu, który ma pięć metrów długości i pięć metrów szerokości. Dół wypełniony natomiast jest ostro zakończonymi drewnianymi kijami. Upadek o ile nie zakończy się śmiercią, to w najlepszym wypadku, ogromnymi obrażeniami.

Offline

 

#23 2016-10-08 11:08:44

Daiki

Gość

Re: Północne obrzeża kopalni

Po przekroczeniu pierwszych wrót czekały na nas następne, ale i do tych nie mogliśmy się tak łatwo dostać, bowiem musieliśmy jeszcze zmierzyć się dość dużym dołem, na którego dnie znajdowały się ostre szpikulce. Rozejrzałem się dokładnie po korytarzu, by znaleźć jakiś mechanizm bezpieczeństwa, a potem wyjąłem kunai i rzuciłem nim mocno [Szybkość broni miotanej: 150] w podłogę po drugiej stronie, by sprawdzić zachowanie podłoża pod naciskiem. Być może znajdowała się tam jakaś zapadnia, która i tak wtrąciłaby nas do dołu.
-Na dole znajduje się mnóstwo ostrych prętów, ale nie widzę żadnego kruczka. Zastanawiam się, czy to amatorska pułapka, czy też coś kryje się za jej prostotą. - rzekłem do Koharō.
Kiedy już poświęciłem odpowiednio dużo czasu na obserwację tego miejsca, w końcu wyskoczyłem do przodu [Skoczność >200] i dałem wcześniej znać towarzyszowi, by chwilę poczekał, do mnie należał pierwszy ruch. Poprosiłem go o dołączenie dopiero, kiedy miałem pewność, że nic nikomu nie grozi.



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Daiki (2016-10-08 11:09:12)

 

#24 2016-10-14 02:36:57

 Koharō

Wyrzutek http://i.imgur.com/MLOoQeQ.png

4934989
Call me!
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2015-12-23
Posty: 470
Klan/Organizacja: Hyuuga
KG/Umiejętność: Kisame (lvl2)
Ranga: Członek klanu
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23

Re: Północne obrzeża kopalni

Nie mając zbyt wiele do roboty, nim Daiki nie zakończy zwiadu, Koharō stał kilka kroków od Dziury W Ziemi(TM) i próbował utrzymać wszystkie sześć kamieni w powietrzu. Z mgły chwilowo zrezygnował, bo jeszcze tego mu brakowało do szczęścia, żeby skakać przez najeżone rowy we własnoręcznie spreparowanej oślepiającej go mgle. Co do Kawara Shuriken miał jednak nad czym dumać. Zauważył bowiem, że kiedy już odpali technikę, podtrzymanie jej efektu kosztuje go mniej energii niż ponowne jej odpalenie. Była to przydatna wiedza na przyszłość, oznaczało to bowiem, że korzystanie z owej taktyki przez dłuższy czas walki okaże się nieefektywne. Białowłosy zauważył, że kiedy czasem jego kamyki zderzały się ze sobą w powietrzu, natychmiast tracił nad uczestnikami wypadku kontrolę. Tak więc używanie tego młynka w walce wymagałoby ciągłego ponawiania techniki ilekroć pocisk dosięgnie celu.
- No nic, przynajmniej na otwarcie się nada - mruknął sam do siebie i usiadł w seiza a jego zabawki zawisły nad nim niczym sześć księżyców, albo Gudōdama... Parsknął i rozłożył ramiona nieco na boki, niczym rybi Budda.
- Jak tam po drugiej stronie?


http://s16.postimg.org/z6h9hurx1/tumblr_ojwqysls8g1visbsjo1_1280.png


Karta Postaci || Voice                 
       Theme    ||    Battle Theme

Offline

 

#25 2016-10-14 14:34:39

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Północne obrzeża kopalni

Nasza dwójka postępowała bardzo rozważnie, chociaż to Daiki brał na siebie całe zagrożenie. To właśnie on rzucił kunaiem by sprawdzić podłoże po drugiej stronie, okazało się, że kunai trafił w ziemię, ale chwilę wcześniej dało się usłyszeć bardzo charakterystyczny dźwięk. Owa broń przebiła senbon, który wbity był w ziemię, prawdopodobnie kolejna pułapka na drodze naszej dwójki. Z waszej aktualnej pozycji z racji słabego oświetlenia, nie widać owej broni, a jest ona dość mądrze umieszczona na waszej drodze. Senbony są bowiem pionowo wbite w ziemię i tylko 4 centymetry broni wystają poza nią. Takie rozwiązanie nie pozbawi nikogo życia (no chyba, że w wyniku naprawdę niefortunnego upadku), ale może sprawić ból i nieco uszkodzić przeciwnika. Daiki, postanowił jednak skoczyć na drugą stronę, udało mu się szczęśliwie wylądować, bowiem wiedział o senbonach i upadł tak, że nie nadepnął na żadnego.
     Koharo natomiast czekał po drugiej stronie snując przemyślenia na temat użytej przez siebie techniki.

Offline

 

#26 2016-10-16 22:16:54

Daiki

Gość

Re: Północne obrzeża kopalni

Po drugiej stronie przepaści znajdowały się głęboko wbite w ziemię senbony, które również miały stanowić dopełnienie pułapki. Byłem w stanie dostrzec je dzięki Byakugan'owi, dlatego udało mi się uniknąć nadepnięcia na szkodliwe igły, bezpiecznie znalazłem się po drugiej stronie, niestety sam. Spojrzałem się za siebie i zaśmiałem do towarzysza.
-Co jest? Strach cię obleciał? - tutaj przerwałem na chwilkę, by zaproponować pomoc, w tym celu stworzyłem jednego cienistego klona. -Potrzebujesz pomocnej dłoni?
Klon przeskoczył do chłopaka, chwycił go i przeskoczył razem z nim, ja sam zacząłem naciskać na senbon'y i wyginać je, by stworzyć im bezpieczną przestrzeń do lądowania. W razie, gdyby klon okazał się za słaby na to, by przemierzyć całą odległość, wówczas wyrzuciłby Koharō do przodu, prosto w ręce oryginału. Wszystko to wydarzyłoby się rzecz jasna w momencie, w którym ten zgodziłby się na współpracę.



Chakrę za klona odjąłem, ale jeśli Kohaś odmówi pomocy, zrezygnuję z tego posunięcia i dodam sobie z powrotem.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#27 2016-10-18 17:37:47

 Koharō

Wyrzutek http://i.imgur.com/MLOoQeQ.png

4934989
Call me!
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2015-12-23
Posty: 470
Klan/Organizacja: Hyuuga
KG/Umiejętność: Kisame (lvl2)
Ranga: Członek klanu
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23

Re: Północne obrzeża kopalni

- Nie no, paaaanie, nie róbta ze mnie inwalidy - odparł białowłosy i stłumił śmiech - Mówiłeś, żebym poczekał, to poczekałem. Potrafię przyznać, kiedy twoje umiejętności desygnują cię idealnie do pewnych zadań, do których się, póki co, nie nadaję. Ale nie popadajmy w skrajności...
To powiedziawszy, Koharō wycofał się o kilka kroków, po chwili namysłu dał kamieniom odpocząć i posłał je wszystkie na drugą stronę wyrwy, gdzie spoczęły jak gdyby nigdy nic. Sam rybi ninja rozpędził się do skoku i wybił z nóg tak, że jego trajektoria kierowała go w pobliże Daikiego. Kiedy ten drugi miał już prawo zaniepokoić się efektami lądowania, białowłosy machnął ramionami i wystawił je przed siebie, co zaowocowało pojawieniem się znanej już jego przyjacielowi lepkiej wody, najpierw wokół dłoni, potem między przedramionami, a już po pół sekundzie tworzącej tarczę

http://i.imgur.com/0GOW3Eh.jpg


ale ta była skierowana do dołu, w kierunku podłoża. Na tak rozpostartym dywanie wylądował bezpośrednio na senbonach. Rzeczony dywan miał około 10cm grubości, więc powinien zniwelować zagrożenie do zera. Wylądowawszy, chłopak pokonał po prostu dzielącą go od bezpieczeństwa odległość w sposób, który w innych czasach i rzeczywistości mógłby zainspirować kogoś nazywającego się Stan Lee do wymyślenia Blizzarda.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://s16.postimg.org/z6h9hurx1/tumblr_ojwqysls8g1visbsjo1_1280.png


Karta Postaci || Voice                 
       Theme    ||    Battle Theme

Offline

 

#28 2016-10-20 23:43:18

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Północne obrzeża kopalni

Ruch obu panów udał się w stu procentach. Obaj znaleźli się już całkiem niedaleko drzwi (15 metrów). Jednak plusk wody był dość słyszalny i przez chwilę szczelina w drzwiach została otwarta i wszystkie pochodnie na dystansie od was do drzwi zapłonęły niezwykle jasnym ogniem. Wasi przeciwnicy przygotowani byli na atak,  teraz już mieli stuprocentową pewność, że to wy. No, o ile to są faktycznie wasi przeciwnicy. Szpara w drzwiach została zasunięta, i przez to Koharo całkowicie stracił pogląd całej sytuacji. Oczy Daikiego natomiast mogły dostrzec wszystko. Za drzwiami trzech mężczyzn ustawiło się w pozycji obronnej w oczekiwaniu na wasz ruch. Znajdowali się oni okrągłym pomieszczeniu o średnicy 25 metrów. Ściany były tutaj szczególnie wzmacniane, jednak nadal należy zwrócić uwagę na to, że znajdujecie się w kopalni, a ta może się zawalić wam na łeb, jeśli użyjecie zbyt potężnych technik.
    Co do dokładnego położenia tajemniczych trzech postaci. Wszyscy znajdowali się w odległości około 8 metrów od drzwi. Każdy, w odstępie 3 metrów od siebie.

Offline

 

#29 2016-10-21 02:54:39

 Koharō

Wyrzutek http://i.imgur.com/MLOoQeQ.png

4934989
Call me!
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2015-12-23
Posty: 470
Klan/Organizacja: Hyuuga
KG/Umiejętność: Kisame (lvl2)
Ranga: Członek klanu
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23

Re: Północne obrzeża kopalni

- Daiki, jeśli pozwolisz - mruknął z przekąsem Koharō i uśmiechnął się na niedawne wspomnienie - chciałbym zaproponować nieco inne rozwiązanie, niż twoje klasyczne wejście smoka. Czy mógłbyś na przykład... nie rozrywając drzwi... być w stanie wybić tę blaszkę wizjera z prowadnic, żeby okienko pozostało otwarte?
Mówiąc to, Koharō tworzył między dłońmi wodnisty dysk.
- Przy okazji, czy twoje urocze oczęta widzą jakieś oznaki tego, że klienci w środku posiadają chakrę? Bo jeśli tak, to z miłą chęcią odwrócę ten fakt przeciw nim.
Najwyraźniej białowłosy miał zamiar wrzucić do środka coś, co mogło pozbawić tych w środku chakry. Wszystko teraz zależało od decyzji Daikiego. Jeśli Hyuuga zdecydował się spełnić prośbę kolegi bez wyważania całych drzwi, łuskowaty wyrzutek wrzucił dysk Nensuikai do środka, po drodze rozpuszczając jego napięcie powierzchniowe do poziomu regularnej wody. A tego tam tylko potrzebował. Woda mogła szybko zmienić się w mrzawkę dość niemiłej natury.

W twoje ręce, Daiki Lecz pamiętaj - Wampiryczne Granaty

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Koharō (2016-10-21 03:00:08)


http://s16.postimg.org/z6h9hurx1/tumblr_ojwqysls8g1visbsjo1_1280.png


Karta Postaci || Voice                 
       Theme    ||    Battle Theme

Offline

 

#30 2016-10-22 19:43:24

Daiki

Gość

Re: Północne obrzeża kopalni

Akcja z "granatem" wydaje mi się dość naciągana. Ta technika z deszczem wymaga raczej otwartej przestrzeni, w tego typu warunkach, stwierdziłbym, znacznie większą ilość wody. Ale to już MG zadecyduje o powodzeniu ruchu.
A ponieważ MG nie napisał nic o chakrze mężczyzn, pozwolę sobie pominąć pytanie. Przypuśćmy, że go nie usłyszałem, albo zignorowałem :P

Koharō świetnie poradził sobie z wszystkimi przeszkodami, nie potrzebował wcale mojej pomocy, chyba niepotrzebnie się nim denerwowałem. Czułem się za niego odpowiedzialny, ale wyglądało na to, że chłopak ma łeb na karku i doskonale radzi sobie z wszelkimi przeciwnościami. Jego posunięcie wywołało dźwięk na tyle głośny, że persony znajdujące się w pomieszczeniu nieopodal nas były w stanie go usłyszeć, a tuż po tym podjęły się działań zabezpieczających. Lufcik na drzwiach zamknął się, a pochodnie zapłonęły niemalże w jednej chwili, ciekaw jestem, jakie są prawdziwe intencje tej szajki. Wtem mój towarzysz odezwał się do mnie, miał plan działania, którego nie zamierzałem pod żadnym pozorem podważać, ufam mu w stu procentach.
-Jasne, coś wykombinuję. - stwierdziłem, po czym starałem się zbliżyć do drzwi na jak najmniejszą odległość.
Uważałem rzecz jasna na wszelkie pułapki, które mogły nam zaszkodzić, w tym miejscu jednak powinno być ich mniej, to w końcu odległość zbyt bliska kryjówce. Kiedy już znalazłem się przy niej, zachowałem wszelkie względy ostrożności, po czym przyłożyłem dłoń właśnie do zamykanego otworu tak, jak wcześniej.
-Hakke Kūshō - skoncentrowałem chakrę w ten sposób, by wystrzeliła w określonym kierunku i nie była rozproszona, to powinno wyważyć sam metalowy element, ale nie drzwi.



Chakry za klona jednak nie odjąłem w poprzednim poście, tudzież bilans chakry zostaje takim, jakim jest.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#31 2016-10-28 11:15:27

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Północne obrzeża kopalni

Nasi dwaj bohaterowie starali się jak tylko mogli i jak na razie dawali sobie radę świetnie. Koharo starał się wykonać swoją technikę, i ta sztuka również mu się udała. Na jego szczęście do kopalni dostawała się niewielka ilość wody, która delikatnie wypełniła rów najeżony przez drewniane pale. Daikiemu sztuka wyważenia prętu wyszła wręcz wybornie. Kawałek metalu wystrzelił z dość dużą prędkością wprost w jednego przeciwnika, który tylko dzięki zachowaniu pozycji bojowej był w  stanie wykonać unik. Okazał się przy tym być dość szybki. Facet powiedział coś po cichu, jednak żaden z was nie był w stanie tego usłyszeć. Teraz nadeszła pora na ruch Koharu, który rzucił drewnianym dyskiem wprost w otwór. Technika wykonana została idealnie, a wodny twór już miał dostać się do środka, ale nie dostał się. Przeciwnicy wykorzystali wodną technikę do zablokowania jutsu naszego rybiego wojownika i wygląda na to, że nie kwapią się do walki. Jak na razie ograniczają się tylko do zadań defensywnych.
     Po ich chakrze można zaś spokojnie stwierdzić, że jeden z nich jest znacznie silniejszy od dwójki pozostałych, która jest na tym samym poziomie. Silniejszy, oraz wyższy ninja może sprawić trochę problemów, natomiast ta dwójka, cóż, w teorii nie wygląda na zbyt mocną.
     Po technice Daikiego drzwi są delikatnie wygięte, najprawdopodobniej są już dość stare i zmęczenie materiału daje o sobie znać.

Offline

 

#32 2016-10-28 21:54:49

Daiki

Gość

Re: Północne obrzeża kopalni

Czy Twoje Kirigakure no Jutsu jeszcze działa, Kohasiu? :P

Okazało się, że mężczyźni obecni w środku potrafią używać przydatnych technik, skoro byli w stanie przeciwstawić się technice mojego towarzysza. Nie musiałem nawet mówić na głos o tym spostrzeżeniu, z pewnością Koharō był w stanie dostrzec to samo, co ja. Usta, owszem, zamierzałem otworzyć, ale w zupełnie innym celu. Nie no, w tym samym, po prostu powiedzieć miałem o czymś innym!
-Tak, posiadają chakrę i bez problemów zneutralizowali twój wodny pocisk. Chakra jednego z nich jest znacznie stabilniejsza i silniejsza, jeśli będziemy zmuszeni do walki, to na tego najwyższego będzie trzeba najbardziej uważać. Będę informował na bieżąco. - zdradziłem cicho, po czym zapytałem. -To co, masz jeszcze inne pomysły, czy działamy po mojemu?
Po swoim pytaniu oczywiście pokazałem ząbki, przez cały ten czas nie spuszczałem z oczu trzech person, które w każdej chwili mogły coś wykombinować. Wolałem mieć kontrolę nad sytuacją i w razie czego zareagować w odpowiedni sposób, nie lubię niespodzianek.



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#33 2016-10-29 03:59:51

 Koharō

Wyrzutek http://i.imgur.com/MLOoQeQ.png

4934989
Call me!
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2015-12-23
Posty: 470
Klan/Organizacja: Hyuuga
KG/Umiejętność: Kisame (lvl2)
Ranga: Członek klanu
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23

Re: Północne obrzeża kopalni

Białowłosy zmarszczył nos, poznawszy fakty na temat ich przeciwników. Widać było, że jego umysł pracuje na pełnych obrotach. To mogło być interesujące. Rozpogodził się i bezwiednie oblizał. Prawdę powiedziawszy już od dłuższego czasu ciało
- No dobrze, ale pozwól, że przygotuję ci orszak powitalny. Kirigakure no Jutsu!
Wykorzystując to, że jego próba skłoniła przeciwnika nie tylko do odkrycia kart, ale i dopięcia brakującego elementu jego pierwotnej taktyki, Koharō wykorzystał wilgoć z całej tej rozlanej wody, by stworzyć nieprzeniknioną mgłę. Jednocześnie doskoczył do towarzysza i, wedle ustaleń, stanął z nim plecami do siebie nawzajem. Tym razem jednak nie rozpoczął szalonego orbitowania kamieni, ale rozpostarł przed sobą (tym samym za plecami Daikiego) tarczę Nensuikai.
Owszem, wyglądali teraz jak świetlisty żółw. Ninja.
- No, to ruszaj, panie ładny. Zaraz zobaczymy, czy dam radę dotrzymać ci kroku.
Po chwili wahania, skupił jeszcze chakrę w stopach. Wiedział, że o ile chodzi o Daikiego Hyuugę, to to powiedzonko o dotrzymywaniu kroku mogło mieć dużo wspólnego z rzeczywistością.


Tarcza Nensuikai
Kirigakure
Manipulacja



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://s16.postimg.org/z6h9hurx1/tumblr_ojwqysls8g1visbsjo1_1280.png


Karta Postaci || Voice                 
       Theme    ||    Battle Theme

Offline

 

#34 2016-10-30 15:06:58

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Północne obrzeża kopalni

Wszystko jak na razie szło dobrze. Przeciwnicy, którzy zauważyli dość gęstą mgłę od razu stanęli plecami do siebie. Ich widoczność była niezwykle ograniczona także musieli polegać na innych zmysłach. Ciekawe jak są one wyostrzone. Wprawdzie przebywanie w tych ciemnych kopalniach znacznie wyostrza zmysły, nie licząc wzroku oczywiście. Panowie mają również przewagę, ponieważ to oni doskonale znają otoczenie. Jednak i nasi bohaterowie dysponują dość ciekawym wachlarzem technik, oraz nietuzinkową umiejętnością, jaką jest myślenie. W dzisiejszych czasach zdolnością niezwykle zapominaną przez niektórych ludzi. Ale wracając do naszej sprawy. Przeciwnicy na razie nie wykonują żadnych technik, po prostu czekają. Chyba liczą na to, że te stare, ale nadal dość masywne i wytrzymałe drzwi, ochronią ich przed przeciwnikami.

Offline

 

#35 2016-10-30 19:26:42

Daiki

Gość

Re: Północne obrzeża kopalni

Koharō zgodził się na to, byśmy w końcu wykonali konkretny ruch, nie zamierzałem dłużej siedzieć bezczynnie, mówi się przecież, że czas to pieniądz, chociaż wcale nie o to chodziło mi w tym momencie. Chodziło o dobro ogółu, możliwość pomocy nie tylko tamtej dziewczynce, ale również wszystkim mieszkańcom pobliskich terenów, ta banda na pewno okradała notorycznie ich mieszkania.
-Jeszcze chwila, ale w każdej chwili bądź gotów do ruchu. - poprosiłem cicho, po czym utworzyłem specyficzną i niepowtarzalną przy każdej innej technice pieczęć ręczną.
Po chwili obok nas pojawiły się dokładnie trzy moje dokładne kopie, każda z nich miała aktywne to samo Doujutsu. Podszedłem do drzwi, zamachnąłem się, po czym uderzyłem [Siła: 100] w stare drzwi, miałem nadzieję, że to wystarczy, by je wyłamać, skoro wcześniej Hakke Kūshō zdołało je naruszyć. Tuż po tym moje trzy podobizny przedostały się do środka z dużą szybkością i zaczęły wypowiadać na zmianę różne kwestie. Oryginał wraz z towarzyszem zostali przed pomieszczeniem.
-Kim jesteście i czym się zajmujecie? - to powiedział jeden klon.
-Czy okradacie ludzi? - to drugi.
-Jakie są wasze intencje? - to stwierdził trzeci.
Warto wspomnieć, że każda z trzech sylwetek stała naprzeciwko potencjalnie wrogiej sylwetki. Nie mogłem ot tak nakazać klonom ataku, musiałem najpierw dowiedzieć się prawdy.



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#36 2016-10-30 22:43:52

 Koharō

Wyrzutek http://i.imgur.com/MLOoQeQ.png

4934989
Call me!
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2015-12-23
Posty: 470
Klan/Organizacja: Hyuuga
KG/Umiejętność: Kisame (lvl2)
Ranga: Członek klanu
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23

Re: Północne obrzeża kopalni

Białowłosy musiał przyznać, że Daiki zachował się nad wyraz rozsądnie, przynajmniej na tle tego co na co dzień zwykł robić w podobnych sytuacjach. Koharō cieszył się przy tym, że przyjaciel stoi do niego plecami, więc nie musiał oglądać miny rybiego ninja, gdy klony Hyuugi dały popis talentów detektywistycznych subtelnością dorównujących Hulkowi w buldożerze.
- No dobra, daj znać kiedy - szepnął, starając się wyostrzyć zmysły na odgłosy dochodzące z wnętrza pomieszczenia. Jednocześnie wciąż utrzymywał mgłę, którą wszyscy teraz byli otuleni, oraz tarczę Nensuikai. Cieszył się teraz niezmiernie z faktu, że jego ciągoty do eksperymentów na coś się zdały - mgła (Koharō mógłby założyć się o niewielką kwotę, że miało to jakiś związek z jego niedawną przemianą) wydostawała się jakby wprost z jego ciała, dłonie mógł więc zająć czym innym.
Ujął więc jędrne pośladki Trzymając więc wciąż tarczę, wykręcał głowę starając się wypatrzeć cokolwiek przez swoją prywatną chmurę.


http://s16.postimg.org/z6h9hurx1/tumblr_ojwqysls8g1visbsjo1_1280.png


Karta Postaci || Voice                 
       Theme    ||    Battle Theme

Offline

 

#37 2016-11-02 09:11:43

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Północne obrzeża kopalni

Drzwi wypadły z zawiasów i runęły wprost na ziemię, czemu towarzyszył dość mocny huk. Klony od razu stanęły na przeciwko przeciwników. Tamci jednak tylko nieznacznie się uśmiechnęli. Aktualnie najsilniejszy przeciwnik stał między swoimi dwoma kompanami, którzy niemal od razu zaczęli składać pieczęcie. Jeden z nich wytworzył dość dużo wody, która wystrzeliła wprost na Koharu, natomiast drugi dołączył do tego technikę Raiton, i taka właśnie kombinacja mknęła na naszego rybiego przeciwnika. Ruch wydawał się bardzo skoordynowany, przeciwnicy dokładnie wiedzieli, gdzie jest Koharo, tylko skąd? Może kałuża, wytworzona przez defensywną technikę Suiton, użytą przed chwilą, miała z tym jakiś związek? Najsilniejszy powiedział spokojnym, basowym głosem.
Może - tylko jedno słowo dostało się z jego ust, po czym wystrzelił on z nich kilkanaście senbonów z chakry, skierowanych wprost w klony.

Offline

 

#38 2016-11-03 00:59:06

Daiki

Gość

Re: Północne obrzeża kopalni

Klony bez problemów zauważyły zmierzający w ich stronę atak, spróbowały go oczywiście uniknąć na rozmaite sposoby. Jedna z sylwetek po prostu odskoczyła, zmniejszając nieznacznie dystans [Reakcje: 100]. Druga wyjęła dwa kunai'e z toreb znajdujących się na jej pośladkach [Reakcje: 100], próbowała odbić pociski i zaatakować [Siła, Szybkość: 75, 100] jednego z pachołków. Ostatnia zaś uniknęła ataku [b][Reakcje: 100] i podjęła się próby frontalnego ataku na drugiego pachołka [b][Siła, Szybkość; 75, 100], używając przy tym wyłącznie Taijustu.
Wszystko to działo się bardzo szybko i już po tym, jak w stronę moją i Koharō powędrowała wodna fala naładowana wiązkami elektrycznymi. Nie zamierzałem bezczynnie stać [Reakcje: 130], złożyłem szybko [Składanie pieczęci: 198] kilka pieczęci ręcznych, po czym przyłożyłem prawą dłoń do ust złożoną w sposób charakterystyczny dla technik żywiołu Katon.
-Katon: Gōkakyū no Jutsu. - pokaźna ilość ognia [Siła i Szybkość jutsu: 200, 140] powędrowała w stronę pomieszczenia, jej celem było skontrowanie ataku przeciwnika, a przede wszystkim - obrona Koharō. Gdybym zauważył, że taka ilość ognia nie wystarczy, gotów byłem do zaprzestania wydmuchiwania go i wykonania natychmiastowo innej techniki defensywnej, która już z pewnością by sobie poradziła, postawiłem jednak na kontrę.
-Wiedzą o położeniu naszym i naszych klonów. Posiadają jakieś zdolności sensoryczne, musimy uważać. - te słowa zdążyłem wykonać, składając pieczęci, czyli przed zderzeniem jutsu.



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#39 2016-11-03 01:53:55

 Koharō

Wyrzutek http://i.imgur.com/MLOoQeQ.png

4934989
Call me!
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2015-12-23
Posty: 470
Klan/Organizacja: Hyuuga
KG/Umiejętność: Kisame (lvl2)
Ranga: Członek klanu
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23

Re: Północne obrzeża kopalni

- Jesteś w stanie odkryć, jak dają radę odnaleźć się we mgle? Bez tego bardziej nam szkodzę, niż pomagam - szepnął Koharō chwilę po tym, jak zabezpieczył się przed ninjutsu. Wiedział, co dzieje się z jutsu wody w pobliżu raitonu i nie miał zamiaru dać się złapać na taką sztuczkę.
Niewiele myśląc wziął zamach i "wstawił" tarczę nensuikai w podłoże tak, jak stawia się świeczkę - manipulując gęstością, napięciem powierzchniowym i przywieralnością wody przykleił swoją tarczę do podłoża tak, jak stawia się osłony policyjne (wytrzymałość tarczy: 165).
Jednocześnie uwolnił ręce, złożył więc dłonie do kilku pieczęci.
- I! Hitsugi! Inu! Masz ochotę trochę celnie postrzelać? - zaproponował, trzymając wokół nich bańkę augmentującą zdolności Fuutonu u kolegi - tylko z naciskiem na celnie, bo trzeba uważać, żeby nie zawalić tego wszystkiego.


Kirigakure
Manipulacja



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

W zależności od decyzji Daikiego albo odejmę, albo nie odejmę sobie chakry za Hahonryu

Ostatnio edytowany przez Koharō (2016-11-03 02:02:58)


http://s16.postimg.org/z6h9hurx1/tumblr_ojwqysls8g1visbsjo1_1280.png


Karta Postaci || Voice                 
       Theme    ||    Battle Theme

Offline

 

#40 2016-11-04 10:18:37

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Północne obrzeża kopalni

Wszystko działo się niezwykle szybko a uniki Daikiego udały się bezproblemowo. Całe zagranie było bardzo efektowne i Hyuuga od razu zaczął kontratak. Po chwili kałuża, w której stał Koharu rozszerzyła się zalewając niemal całe pomieszczenie. Nie była to głęboka woda, bowiem jej głębokość szacowało się na maksymalnie 0.5 cm, aczkolwiek jej zastosowanie było nieco inne. Połączenie dwóch technik mknęło w stronę Koharu, który już przyszykował się do obrony, aczkolwiek chyba niepotrzebnie. Daiki kontrolował całą sytuację i zdążył obronić sojusznika za pomocą techniki Katon. W momencie, gdy klon starał się zaatakować pachołka ich szef momentalnie wyprowadził proste kopnięcie wprost w brzuch klona momentalnie go puffając. [Siła 150, szybkość 200]

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
money shot zobacz lekcje kantor rzeszów co jedzą świnki morskie busy Bruksela