Ogłoszenie

#1 2012-01-28 12:58:46

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Koralowy pałac


     Koralowy pałac to wyjątkowa formacja skalna , która została stworzona przez Shigisakiego, przy użyciu mocy Jamayakami . Tak jak wskazuje jego nazwa, ten niezwykły zamek zrobiony jest w całości z koralowca. Ponoć w słoneczne dni mieni się wszystkimi kolorami tęczy. Dostać się do niego można tylko drogą morską , gdyż to koralowe chronienie wyrasta prosto z dna morza. Zamek znajduje się w całości pod wodą.Teren wokół niego patrolują rekiny- wojownicy, którzy mają za zadanie pilnować swojego pana. Są to niezwykle trudni do pokonania przeciwnicy. Jako iż żyją w wodzie, bardzo ciężko jest pokonać te stworzenia. Uzbrojone są w 2 metrowe metalowe dzidy, które nie rdzewieją. Broń ta jest niezwykle ostra i niebezpieczna. Rekiny. są niezwykle szybkie oraz silne. Jednakże nie cechują się duża inteligencją. Nikt nigdy nie dostał się do środka budynku, jednakże krąży o nim bardzo wiele legend. Jedna z nich głosi, że włada nią niezwykle potężne stworzenie, w którego ręce dostał się pradawny artefakt, skrywający olbrzymią moc. Wokół zamku praktycznie nie występują żądne prądy morskie a gigantyczna chakra dobiegająca z wewnątrz budowli jest odczuwalna nawet ponad wodą. Rekiny są bardzo wierne swojemu panu i zawsze walczą do ostatniej kropli krwi.

Opis stworzony przez Gisaku

Offline

 

#2 2012-07-04 18:21:44

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Koralowy pałac

Gdy tylko ujrzałem pałac, całkowicie zdębiałem. Było to coś czego nigdy w życiu jeszcze nie doświadczyłem. Jeżeli miałbym teraz umrzeć to, to miejsce nadawało się do tego wprost idealnie. Historie opowiadane o tym miejscu nie poddają nawet części jego piękna. Jeżeli to miejsce stworzył legendarny Shigisakiego to jest mu ogromnie wdzięczny mimo tego, co uczynił tej prowincji.
Próbowałem jakoś przestać myśleć o tym miejscu i skupić swoją uwagę na terroryście, który tu przebywałem, ale przychodziło mi to z trudem. Zacząłem wypatrywać jakiejkolwiek postaci. Na pewno ktoś tu musiał urzędować. Przecież ta bijąca już z morza energia musiała mieć swoje źródło.


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#3 2012-07-04 20:35:43

 Gitaa

Moderator

Zarejestrowany: 2011-10-10
Posty: 150
Klan/Organizacja: ?
KG/Umiejętność: ?
Ranga: Elita

Re: Koralowy pałac

Byłem tu już jakiś czas, ale nadal nie mogłem się przyzwyczaić do tego dziwnego panującego tutaj mikroklimatu. Miałem jedynie ochotę odwalić swoją robotę tutaj jak najszybciej i się stąd wynieść. Dostałem garść informacji od mojego człowieka, ale jakoś sobie dałem radę. Po jakimś czasie poszukiwań w tym jakże nieprzyjemnym miejscu odnalazłem tajemniczego jegomościa. Stanąłem naprzeciwko niego w odległości nie większej niż 4 metry. Obejrzałem go od stóp po głowę i już w głowie zebrałem pierwsze informacje nt. tego człowieka. Założyłem ręce na klatce piersiowej i poważnym tonem rzekłem:
- Czego dusza pragnie? Mam nadzieję, że to coś ciekawego, bo mój czas jest cenny... - na początku było słychać chrypkę, która z czasem przeszła. Nie wiedziałem, co mogę usłyszeć w odpowiedzi, co wprowadzało mnie w stan niepewności.


KP

Opis
Mówię
Myślę
Szepczę

Offline

 

#4 2012-07-05 11:39:01

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Koralowy pałac

I Tak oto w jednym miejscu pojawiło się prawdopodobnie trzech najgroźniejszych ninja stąpających po kontynencie. Gitaa, który przyczynił się do mordu klanu Uchiha, Gamatt wielki bohater wielu wojen i trzeci wysłannik tajemniczego "mistrza". Jeden przybył tu na wyraźnie zaproszenie tajemniczego przeciwnika sojuszu, drugi przybył by przerwać to spotkanie. Jak na razie Gamatt był jeszcze daleko od pozostałej dwójki jednak z daleka już mógł ich widzieć a co do pozostałych. Tak jak Gitaa chciał stali od siebie w odległości czterech metrów a tajemniczy zakapturzony jegomość przemówił.
- Przybywam tu w imieniu Mistrza, do którego doszły Twoje dzieje. Kontynent szykuje armię przeciwko naszym siłom, Mistrz proponuje sojusz twojej siły z naszą a w zamian oferuje czterdzieści procent zdobyczy wojennych plus jak się spiszesz może otrzymasz własne państwo po wygranej wojnie. Twoim zadaniem byłyby działania partyzanckie by osłabić zaopatrzenie sojuszu. Dodatkowo kraj Ognia organizuje spotkanie starszyzny wszystkich klanów by zjednoczyć ich do walki. Nasi zabójcy są w drodze ale jak zgodzisz się na współpracę to zdążysz na bal. Mistrz doceni twoją pomoc. - Ta chwila może prawdopodobnie przeważyć o wyniku wojny. Poza szczytem w tym miejscu wybory podjęte przez terrorystę i generała będą mieli prawdopodobnie największe odzwierciedlenie w działaniach wojennych.


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#5 2012-07-05 11:57:54

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Koralowy pałac

No i stało się... Na horyzoncie ujrzałem dwójkę postaci, które ewidentnie prowadziły ze sobą rozmowę. Byłem zbyt daleko, by móc cokolwiek usłyszeć. Przez pewien moment nawet wahałem się. Gdy zrozumiałem, że jedną z person jest Garbaty Bard to od razu ruszyłem w ich kierunku. Stąpałem pewnie, ale powoli. Napiąłem wszystkie swoje mięśnie do granic możliwości. Musiałem być w stanie w każdej chwili zrobić szybki unik, albo nawet zaatakować. Druga postać zeszła teraz jednak na drugi plan. W głowie majaczyły mi tylko pojedyncze sceny z ostatniego spotkania z grajkiem oraz widok zniszczonej wioski. Czekałem na ten moment od bardzo dawna.. Byłem tak blisko celu... Musiałem zachować zimną krew, żeby niczego nie spartolić. Jeżeli teraz mi się nie powiedzie to nie daruję sobie tego do końca życia.


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#6 2012-07-05 19:42:00

 Gitaa

Moderator

Zarejestrowany: 2011-10-10
Posty: 150
Klan/Organizacja: ?
KG/Umiejętność: ?
Ranga: Elita

Re: Koralowy pałac

- Bardzo kusząca propozycja... - odpowiedziałem w stronę posłańca ze złowrogim uśmieszkiem na twarzy i pewną dozą szaleństwa w oczach. Pochyliłem lekko głowę, by patrzeć na sługę niejakiego Mistrza "spode łba". Wyprostowałem ręce i splotłem dłonie w geście zastanawiania się. Miałem już odpowiedzieć, gdy...
Gdy poczułem, że nie jesteśmy tu sami. Odwróciłem się instynktownie i ujrzałem za sobą znaną mi sylwetkę w postaci Gamatta Kiyoshi. Wprowadziło to we mnie lekki zamęt, ale nie mogłem sobie pozwolić, by emocje wzięły górę w obecnej ważnej sytuacji. Wróciłem wzrokiem do pierwotnego rozmówcy. Wskazałem kciukiem na jakże nieoczekiwanego gościa i ironicznie spytałem kontakt:
- Czyżby właśnie nadchodził Twój o Wielki Mistrz? - czekałem teraz na rozwój wydarzeń. Chciałem pozwolić nurtowi wydarzeń mnie porwać, by móc w odpowiedniej chwili zadziałać i ugrać dla siebie jak najwięcej.


KP

Opis
Mówię
Myślę
Szepczę

Offline

 

#7 2012-07-05 21:48:28

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Koralowy pałac

Zakapturzony bohater, także odwrócił wzrok i parsknął śmiechem.
- Ten tutaj to nikt. Osoba, która się opiera przed nami, osoba która skazana jest na porażkę. Uznaj to za dodatek do kontraktu i zabij go. - Generał, terrorysta i wysłannik mistrza. Jedna z najcięższych bitew dla wszystkich najprawdopodobniej rozegra się pod wodą. Każdy z nich był  tutaj by zwrócić bieg wydarzeń na swoją korzyść. Wysłannik chciał by terrorysta dołączył do nieznanych sił mistrza i pomógł zniszczyć wszystkie kraje. tylko zamiary Git'y i Gamatt'a były nieznane. Co zadecyduje jeden i drugi? To okaże się własnie w tej chwili.


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#8 2012-07-05 22:28:30

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Koralowy pałac

Byłem już coraz bliżej dwójki osobników. Aż zatrzymałem się jakieś 25 metrów od nich. Najbardziej w tym wszystkim niepokoiło mnie to, że widząc mnie idącego ku nim, oni najzwyczajniej w świecie rozmawiali. Ich było dwóch, w tym Garbaty Bard. Na dodatek biła od nich wielka energia. Wiedziałem o ile wiedziałem, że mój "znajomy" to nie jest zwykła płotka to w przypadku tego drugiego mogłem się jedynie domyślać. Wszystko jednak na to wskazywało.
Nie mogłem rozpocząć jako pierwszy walki. Jak na razie byłem na straconej pozycji. Czułem się jak saper... Musiałem działać bardzo ostrożnie. Aż wreszcie wpadł mi dziwny pomysł do głowy i zwróciłem się do nich słowami:
- Czy wiecie może panowie, gdzie sprzedają smaczne bułki po niedużej cenie? - Całe to pytanie wypowiedziałem zachowując poważną minę.


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#9 2012-07-05 22:50:20

 Gitaa

Moderator

Zarejestrowany: 2011-10-10
Posty: 150
Klan/Organizacja: ?
KG/Umiejętność: ?
Ranga: Elita

Re: Koralowy pałac

Widać rzeka nie chciała mnie porwać, a ja sam nie chciałem jej do tego zachęcać. Musiałem zagrać na czas, bo cóż mi innego zostało w tejże sytuacji. Pytanie lidera klanu Kiyoshi "zniszczyło" mnie wewnętrznie, że już prawie co nie upadłem na ziemię z wrażenia, lecz na szczęście jakiś kawałek mnie stał twardo na nogach i wytrzymał tą jakże ciężką próbę siły woli. Odwróciłem się tak, by mieć po swojej lewej dobrego wojownika, natomiast po prawej mrocznego posłańca, który kusił mnie niezłymi fantami. Spojrzałem na sługę i rzekłem:
- Takie dodatki jak On... - wskazałem palcem na Gamatta - to raczej zasługują na osobny kontrakt. - bez emocjonalnie odpowiedziałem kusicielowi.
Odwróciłem głowę do nieproszonego gościa i odpowiedziałem jak gdyby nic ze stoickim spokojem w głosie:
- Tuż za rogiem stoi stara babka, której powoli towar się kończy. Spiesz się... - wskazałem lewą ręką bliżej nieokreślony losowo wybrany kierunek. Dodałem po chwili mroczniejszym głosem:
- Czego Twa dusza pragnie tutaj, drogi Gamatt-san?


KP

Opis
Mówię
Myślę
Szepczę

Offline

 

#10 2012-07-06 13:24:49

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Koralowy pałac

Sytuacja nie rozwijała się, co do końca mi nie pasowało. Na dodatek nieznajomy nie odezwał się ani słowem. Musiałem dobrze zastanowić się, jak poprowadzić to dalej. Chciałem jakoś użyć mojej przewagi, która wynikała z tego, że znam już Garbatego Barda.
- Mogę o to samo spytać się Ciebie. - Odpowiedziałem na jego pytanie, jakbym prowadzić najzwyczajniejszą rozmowę w świecie i nie groziła mi śmierć.
Przez cały ten czas byłem gotowy do rozpoczęcia walki. Nie mogłem być jednak pewnym relacji ten dwójki, dlatego też wolałem poczekać na dalszy rozwój wydarzeń.


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#11 2012-07-06 13:56:32

 Gitaa

Moderator

Zarejestrowany: 2011-10-10
Posty: 150
Klan/Organizacja: ?
KG/Umiejętność: ?
Ranga: Elita

Re: Koralowy pałac

Nikt nie wychodził z inicjatywą, a ja tego podejmować się nie chciałem. Nie miałem jakoś ochoty na potyczkę i to w dodatku z Gamattem, bo taka właśnie wisiała w powietrzu. Nie znam tego terenu zbyt dobrze, co przy moim stylu walki działało na moją niekorzyść. Spojrzałem "spode łba" na lidera klanu Kiyoshi i odpowiedziałem śmiertelnie poważnie:
- Bułki chcemy ukraść od... - tu przerwałem i się chwilę zastanowiłem nad tym, co właśnie do niego powiedziałem. Po chwili chłodnie dopowiedziałem właściwą odpowiedź:
- Omawiamy szczegóły mojego kolejnego koncertu. Stanęliśmy przy gaży, ale jeszcze klamka nie zapadła...


KP

Opis
Mówię
Myślę
Szepczę

Offline

 

#12 2012-07-07 20:32:13

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Koralowy pałac

Zakapturzony wysłannik mistrza spokojnie przysłuchiwał się całej dość komicznej konwersacji. Po części z "klamką" postanowił dołączyć do nich zwracając się do Gity dalej chowając się pod płaszczem z kapturem.
- Proponuję ci dołączenie do zwycięskiej strony. Mistrz daje ci prawo do wolnej woli ale w zamian za skarby jakie możemy ci zaoferować, masz zabić tego człowieka! - Pomimo, że krzyczał jego ruchy była cały czas spokojne. Pod koniec swojej wypowiedzi dodatkowo wskazał na generała palcem lewej ręki. Konflikt można była wyczuć w powietrzu.


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#13 2012-07-07 21:47:36

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Koralowy pałac

Długo czekałem na ten moment. Wreszcie zaczęło się coś dziać. Po słowach nieznajomego mogłem wywnioskować, że należy do wrogiego stronnictwa, z którym niedługo stoczymy walkę. Byłem jednak zdziwiony tym, że Garbaty Bard jeszcze się z nim targował.
Starałem się zachować zimną krew i spokój. A po tym jak mężczyzna wskazał na mnie palcem, rzekłem:
- Widzę, że tam skąd pochodzi, ludzie nie znają dobrych manier. - Momentalnie po tych słowach cofnąłem lewą nogę do tyłu i nieco ją ugiąłem. Nie miałem zamiaru się cofać. Po prostu przygotowywałem się do rozpoczęcia walki, która wydawała się w tej chwili nieuchronna. Chyba, że pewien grajek mnie zaskoczy.


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#14 2012-07-07 22:59:39

 Gitaa

Moderator

Zarejestrowany: 2011-10-10
Posty: 150
Klan/Organizacja: ?
KG/Umiejętność: ?
Ranga: Elita

Re: Koralowy pałac

Jałowa wydawała mi się ta cała dyskusja. Miałem skrytą nadzieję, że coś ciekawego utarguję, a tu nic. No mówi szkoda i idzie się dalej. Błysnęła mi przed chwilą genialna myśl. Twarz miałem skierowaną ku Gamattowi, a na moim licu pojawił się szatański uśmieszek, który mógłby dobry wojownik zauważyć. Zwróciłem głowę ku tajemniczemu jegomościowi i rzekłem:
- Za niego musi być bonus jakiś, bo na niego nie ma bata. - byłem ciekaw czy coś dostanę za turlającą się po ziemi główkę lidera klanu Kiyoshi. Jakoś nie chciałem męczyć się, by go zgładzić. Twarda z niego sztuka, to wiem, co pokazał mi podczas mojego ostatniego koncertu.
- To jak z moją gażą będzie? - stałem plecami do nieproszonego gościa, a pytając wskazałem na niego kciukiem lewej ręki.


KP

Opis
Mówię
Myślę
Szepczę

Offline

 

#15 2012-07-08 10:45:19

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Koralowy pałac

Ponownie nastała chwila ciszy, w której wysłannik najwidoczniej milczał, jednak to co teraz się stanie było niespodziewane zza kaptura wydobył się inny, twardy i mroczny głos jakby nie pochodzący od ludzkiego gardła. Wszystkie słowa były skierowane do Barda
- Oferuję ci przetrwanie do świata, który niedługo nastanie jako świadoma jednostka. Wybieraj pomiędzy śmiercią w ogniu mojej potęgi a przetrwaniu. - W ten oto sposób Gamatt miał kontakt z tajemniczym mistrzem jako pierwsza niewtajemniczona osoba. Pomimo, że ten wysłannik robił tylko za głos dla głównego antagonisty można było odczuć przypływ mrocznej chakry do zakapturzonej postaci.


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#16 2012-07-08 20:01:33

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Koralowy pałac

Wyczułem, że sprawa Garbatego Barda nie jest do końca przesądzona, a on jeszcze nie zdecydował, po której stronie się opowie. Upatrzyłem w tym moją szansę. Grajek byłby bardzo potężnym sojusznikiem i jego pomoc mogłaby być nieoceniona. Znam już nieco jego umiejętności i tego nam z pewnością brakowało w drużynie. Kogoś kto mógłby z łatwością złapać przeciwnika w iluzję. Nie wiedziałem tylko, czy uda mi się przekonać go do mojej racji. Wreszcie postanowił zabrać głos. Rozłożyłem ręce i rzekłem:
- Chcesz pomóc komuś, kogoś kogo nie widziałeś nawet na oczy? Komuś komu nie chce się nawet osobiście przybyć, by z tobą porozmawiać? Lubisz wybierać kota w worku?
- Jesteś niezwykłą osobą, która już na początku zaczęła mnie intrygować, co nie jest łatwe. Chciałbym Ciebie jeszcze bliżej poznać, zamiast walczyć. Poza tym wydaje mi się, że Ty również chciałbyś się dowiedzieć czegoś o mnie. Czegoś czego nikomu jeszcze nie powiedziałem... Wybór należy do Ciebie. Każdą decyzję uszanuję. Wiedz również, że nie zaatakuje nigdy bez powodu.
- Moje złudzenia co do tego, że uda mi się przekonać Garbatego Barda były bardzo nikłe. Sam do końca w to nie wierzyłem. Rozum podpowiadał mi, że będzie szedł podobną ścieżką do tej podczas "Koncertu zmarłych".


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#17 2012-07-08 22:35:48

 Gitaa

Moderator

Zarejestrowany: 2011-10-10
Posty: 150
Klan/Organizacja: ?
KG/Umiejętność: ?
Ranga: Elita

Re: Koralowy pałac

Jednak klamka zapadła. Nie odwracałem się, gdy dobry wojownik przemawiał w moją stronę, by przekonać mnie do swojej strony. Zastanawiałem się nad taką opcją, lecz jego przemowa do mnie nie dotarła. Sztuka retoryki nie udała mu się. Może nie ma doświadczenia w tym? Tak mi się zdawało. Podszedłem na półtora metra do tajemniczego gościa i wyciągnąłem z płaszcza rękę w jego stronę. Powiedziałem, by nie było niejasności, co do mojego kontraktu:
- Zgoda na wszystko, ale chcę się spotkać z Mistrzem osobiście po "udanym" szczycie. Żadnych ale. - po tych słowach spojrzałem kątem oka na Gamatta z diabolicznym uśmieszkiem pod nosem. Chciałem tym sposobem "dobić" go. Podłamać psychicznie po tym, jak nie udało mu się mnie przekonać do siebie.


KP

Opis
Mówię
Myślę
Szepczę

Offline

 

#18 2012-07-13 01:53:01

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Koralowy pałac

Garbaty Bard wyciągnął rękę do wysłannika mistrza jednakże nie doczekał się odpowiedzi. Niewzruszony osobnik tylko kiwnął głową i odsunął się o krok od pozostałem dwójki. Stojąc w średniej odległości zza kaptura wydobył się znany już dwójce tu obecnych.
- W takim razie wiesz co masz tu zrobić.- Teraz przed atakiem na szczyt, na którym notabene już sporo się działa Gitaa musi pokonać generała sojuszu Gamatta. Ta bitwa może okazać się jedną z najciekawszych w ostatnich latach.


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#19 2012-07-13 12:59:32

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Koralowy pałac

Widząc, że nie udało mi się przekonać Garbatego Barda, nieco się zawiodłem. Chociaż i tak dużych nadziei w tym nie pokładałem. Jednocześnie nie chciałem rozpoczynać walki z dwoma potężnymi przeciwnika. Wiedziałem, że szczyt trwa w najlepsze. Nie mogłem tracić tu nie potrzebnie czasu. Przecież w każdej chwili wróg mógł wysłać swoich ludzi na miejsce, by wykonali zamach. Chciałem temu zapobiec jak najszybciej. Jeżeli wdał bym się w walkę, trwała by ona na pewno bardzo długo i za dużo bym ryzykował. Z tego powodu odskoczyłem na kilkanaście metrów od "dżentelmenów" i stworzyłem wokół niesie kopułę w kształcie sześcianu na jakieś 8 metrów wysokości i 4 szerokości. Następnie stworzyłem wewnątrz kryształu gęsty dym, by nikt nie zauważył co robię w samym środku. Sam kryształ bym również dosyć przyciemniony, a nawet nieco granatowy.

Dzięki umiejętności wyczuwania chakry, Garbaty Bard mógł zauważyć, że stworzyłem pod osłoną dymu cztery klony, które zaczęły krążyć wokół mnie nieco nerwowo. Przez cały czas zmienialiśmy się miejscami.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Gamatt (2012-07-13 18:14:29)


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#20 2012-07-13 14:22:40

 Gitaa

Moderator

Zarejestrowany: 2011-10-10
Posty: 150
Klan/Organizacja: ?
KG/Umiejętność: ?
Ranga: Elita

Re: Koralowy pałac

Wszystko zostało omówione i podjęte. Prawdziwa akcja zaraz będzie miała miejsce. Już miałem obmyślony każdy ruch jaki zaraz wykonam. Choć wiedziałem, że nie ma możliwości, żeby się nie udało to i tak czułem, że lider klanu Kiyoshi może jeszcze napsuć mi krwi.
Odwróciłem się w stronę Gamatta z diabolicznym uśmieszkiem na twarzy i ledwo widocznymi źrenicami. Pociągnąłem lekko nosem, a następnie zacząłem gromadzić chakrę, by skończyć to jak najszybciej i dołączyć do szczytu, bo słyszałem, że pragną tam bardzo mojej obecności.
Niestety dobry ninja miał najwidoczniej inne zamiary, które mijały się z moimi. Sprawdziłem przy pomocy wykrywania chakry, co się dzieje w środku kopuły. Następnie wzrokiem ogarnąłem, że dym z żadnej strony nie wylatuje, więc stwierdziłem, że jest szczelna, a ja nie dostanę się środka, a Gamatt może się udusi bądź zaczadzi.
Odwróciłem się do mrocznego posłańca, wskazałem na niego prawą ręką i z drobnym gniewem rzekłem do niego:
- Zmierzam na szczyt. Ty pilnuj tego tu i kup mi czas. Kiedy indziej nim się zajmę... - ostatnio słowa wypowiedziałem wychodząc stąd i kierując swoje kroki sam wiem gdzie.

[z/t -> Las Airando / Airando]

Ostatnio edytowany przez Gitaa (2012-07-13 18:38:37)


KP

Opis
Mówię
Myślę
Szepczę

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Przysłowia ludowe na cały rok przewóz osób Holandia noclegi Jarosławiec grzejniki purmo we wrocławiu