Ogłoszenie


#281 2015-01-07 20:48:16

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Gdy dotarłam do podnóża wulkanu zaparło mi dech w piersiach coś niesamowitego. Te wzniesienie jest olbrzymie sięga niemal do kryjówki samotników. Co tu musiało zajść tysiące lat temu by o wy wulkan zaistniał? Góra była pokryta zastygła magmą i skałami wszystko było czarne niczym bezksiężycowa noc. Penie niegdyś wokół wulkanu było wiele osad, w niektórych kulturach często wielbi się takie miejsca i uważa że są to świątynie zamieszkiwane przez bogów.

   Postanowiłam udać się na górę, więc szukałam najlepszego podejścia, odnalazłam stare zniszczone setkami lat kamienne schody. Wspinaczka trwała bite półgodziny, ale w końcu dotaszczyłam się na szczyt, rzeczywiście widok robił cudowne wrażenie. Widziałam stąd całą wyspę oraz rozległe morze, ale ciekawość popchnęła mnie ku kraterowi. Gdy podeszłam poczułem ukucie zawodu, wyobrażałam sobie że wnętrze jest cały czas rozpalone tak jak by miało zaraz wybuchnąć. Po napatrzeniu się i nawdychaniu siarki uznałam że czas zejść i ruszyć w dalsza drogę, schodziłam powoli ostrożnie nie chciałam spaść z takiej wysokości.

Offline

 

#282 2015-01-07 21:10:57

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Wulkan

Sesja dla Izumi

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

^^
     Izumi wędrowała. Co prawda od czasu skończenia Szkoły Ninja jej podróże ograniczały się do Kraju Wody, lecz jednak zwiedziła trochę świata. Przede wszystkim, zaczęła od Airando. Świetny wybór. Samotnik powinien znać swoją ojczyznę. To tak jakby Uchiha nie znał Hidari, albo Senju Chikai. Wszystko sprowadzało się do podstaw. Z czasem dziewczyna zacznie wędrować po świecie. Teraz jednak zwiedza kontynent.
     Pierwsze dwa miejsca wybrane przez ową osobę to las i wulkan. Znakomite lokacje. Obie rozległe i malownicze. Możnaby spędzać w nich wiele godzin, a jak się uprzeć to i dni. Wszystko zależy od tego co się robi, a także z kim się robi. Jednak młoda przedstawicielka klanu Kuran Sen była sama.
     Może to i lepiej? Gdyby znajdowała się z kimś, rozmawiałaby. Nie byłaby w stanie oglądać przyrody. Cieszyć się widokami. Kraterem. Zielenią i czernią, które się mieszały, w tej zacnej lokacji. A także jękankem i stękaniem dochodzącym z drugiej strony polany.
     Zaraz, czym?
     Izumi mogłaby przysiąc, że słyszała cichy głos usjarżający się na coś. Jakieś bluzgi i obelgi wysyłane w stronę losu i życia. Cóż... Co to mogło być? A nie wiadomo. Trzeba by to sprawdzić, jeżeli oczywiście interesuje to dziewczynę...

Offline

 

#283 2015-01-08 00:53:19

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Podczas spaceru w duł po schodach podziwiałam krajobrazy otaczające mnie z każdej niemal strony. Była  to naprawdę malownicza wyspa, chętnie będę przychodzić częściej w to miejsce jest cudownie.  Gdy stałam u podnóża wulkanu na polanie zachwyciła się po raz kolejny widokami, zieleń trawy i czerń plus malownicze niebo tworzyły niesamowite połączenie barw, w  dodatku tak żywe. Moje rozmyślania przerwało jakieś jęczenie czy stękanie nie byłam pewna, ale wiem że coś słyszałam.

   Postanowiłam czym prędzej udać się w miejsce epicentrum dźwięku, ruszyłam Szparkim krokiem miedzy czasie poluzowałam łańcuchy, które teraz dotykały ziemi i bezwładnie się za mną wlokły. Miałam już dość dziwnych dźwięków i tego typu rzeczy. Pewna siebie szłam przez polanę gdy przebyłam połowę drogi dźwięk się powtórzył, teraz był wyraźniejszy i to nie były żądne skrzeki to ktoś po prostu użala się nad sobą. Dziwne, kto by tak daleko się zapuszczał w głąb wyspy, tylko w celu rozmowy ze samym sobą. Cóż postanowiłam sprawdzić tą dziwna sytuacje, łańcuchy miałam cały czas w pogotowiu i byłam przygotowana na wszystko.

Offline

 

#284 2015-01-08 18:11:06

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Wulkan

^^
     Dziewczyna postanowiła sprawdzić źródło dźwięku. Skierowała się w stronę odgłosów, przygotowując swój oręż. Można było rzec, iż narzędzia Izumi nie należały do przeciętnych. Nawet wśród ninja. Kto obecnie posługiwał się zwykłymi łańcuchami? W dodatku bez mechanizmów, na zasadzie walki bronią? Cóż. Członkini organizacji Samotników należała więc do bardzo ciekawego grona osób. Tych, którzy nie zwracali uwagi na innych. Woleli swoje sprawdzone metody. Były przecież niezawodne.
     Niewiasta po pokonaniu kilkunastu metrów ujrzała zgarbioną postać. Ciężko było orzec, kto to jest, z powodu płaszcza,  pod którym ukrywał się nieznajomy. Dało się tylko wywnioskować, iż Izumi ma do czynienia ze starym mężczyzna. Łysina, siwe baki i wąsy... Typowy dziadek owych rejonów.
     Wspomniane wcześniej jęki wydawanł ten osobnik. Powodem jego niezadowolenia były dwie grube torby. Znajdowały się w nich przedmioty codziennego użytku. Dziadek najwidoczniej nie mógł ich unieść. W ramach odpoczynku narzekał więc, a także przeklinał los.
     A co na to Izumi?

Offline

 

#285 2015-01-08 18:45:02

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Źródłem tych dziwnych odgłosów była zgarbiona postać, gdy podeszłam bliżej zobaczyłam owiniętą w płaszcz sylwetkę staruszka. Dziadek próbował przenieść dwie dość spore torby, pewnie są bardzo ciężkie. Przyglądałam się chwile starszemu mężczyźnie, po czym z wahaniem zaczęłam zwijać łańcuchy. Po umocowaniu ich na rękach zbliżyłam się do starca. Krytycznie spojrzałam na dwie toby. Ach, co poradzić jestem dobrze wychowana, przecież nie wypada zostawić starca samego z tym problemem, jeszcze mu się coś stanie. Jednak   rozsądek ostrzega, by zachować czujność, jestem kobietą a w dodatku ninja i muszę być gotowa na wszystko. Ponad to ciekawi mnie jego sytuacja i ciekawe dokąd zmierza? Patrzyłam z politowaniem na samotnego mężczyznę, który był taki bezradny w tej sytuacji.
Ach...Widzę że przydał by ci się pomoc, dokąd droga prowadzi starcze?    

Ostatnio edytowany przez Izumi (2015-01-08 18:49:09)

Offline

 

#286 2015-01-08 19:07:27

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Wulkan

^^
     Dziewczyna podeszła do starca. Wykazała pewność siebie, albo arogancję, ponieważ nie wiadomo kim był ten człowiek. Również postanowiła schować broń. Owinęła łańcuchy na swoich nadgarstkach. Izumi najwidoczniej nie obawiała się starego mężczyzny. W sumie ciężko się nie zgodzić. Nie wyglądał on na wojownika, ninja, czy nawet zwyczajnego wioskowego osiłka. Jego wiek wskazywał jednoznacznie na to, że nie jest silny.
     Izumi była dobrze wychowana. Dziewczyna z organizacji Samotników postanowiła pomóc dziadkowi. Po zbliżeniu się do starca zaoferowała swoje usługi. Ba, najprawdopodobniej za darmo. Chyba każdy by skorzystał... Jednak nie ten pan!
     Mężczyzna stał dalej plecami do niewiasty. Nie zwracał uwagi na jej słowa. Cóż. Dlaczego? Normalny człowiek zazwyczaj odpowiedziałby. Mógłby odmówić. Ale stać plecami i nie reagować?

Offline

 

#287 2015-01-08 19:33:33

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Czekałam kilka minut na odpowiedź, jednak takowej nie uzyskałam, zaczynałam się powoli niecierpliwić. A może nie słyszał? Tak wić podeszłam nieco bliżej i zapytałam tym razem głośniej i wyraźniej, tak że nawet niedosłyszący by zrozumiał. Witam Pana! Czy potrzebuje pan pomocy z tymi torbami? Mogę pomóc za darmo, tylko muszę wiedzieć dokąd mam się z nimi udać? Słuchasz mnie!
Gdy w dalszym ciągu byłam ignorowana, zaczęłam się denerwować, zdmuchnęłam z twarzy włosy i postanowiłam przystąpić nieco brutalnie z dziadkiem. Podeszłam do niego i szarpnęłam go z [siłą-15] nie chciałam mu nic zrobić, ale tez nie lubię gdy jestem ignorowana zawłaszcza, że chciałam mu pomóc.
   Nawiedziło mnie dziwne przeczucie, bałam się że może staruszek już wyzionął ducha? W końcu taszczył taki ciężar ,a w jego wieku serce jest słabe. Nie bałam się trupa, tylko smuciła mnie myśl że mogłam mu pomóc, a nie zdołałam. Byłam też poniekąd ciekawa, może po prostu przysnął.

Offline

 

#288 2015-01-09 06:55:20

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Wulkan

^^
     Izumi trafnie rozszyfrowała mężczyznę. Podeszła bliżej i wypowiedziała, a w zasadzie to wykrzyczała swój komunikat. Było to trafne posunięcie. Jej rozmówca odwrócił się w jej stronę. Tym razem na pewno usłyszał, gdyż na jego twarzy widać było zdziwienie. W sumie z jego perspektywy wyglądało to inaczej. Wyobraźmy sobie, że męczymy się z torbami, a tutaj znikąd pojawia się osoba chętna do pomocy. Prawie cud.
     Staruszek na widok Izumi zachował się w specyficzny sposób. Odwrócił się, aby stać do niej przodem. Zaraz po tym uniósł siwe brwi, a jego wzrok zaczął błądzić po ciele niewiasty. Zatrzymał się w kilku miejscach, które najwidoczniej mu się podobały.
     Dziadek był stary. Miał na pewno ponad 60 lat, o czym świadczyła skóra. Miał siwe wąsy i baki, natomiast posiadał znaczną łysinę. Wyglądał na lekkiego, również jego wzrost odbiegał do normy. Cóż, starość nie radość.
     Mężczyzna postanowił zabrać głos. Otworzył usta, a następnie stał w bezruchu... Jakby zapomniał co chciał powiedzieć. Po chwili uzupełnił swoje myśli i mógł przemówić.
     - Serwus. Czy my się znamy? - zapytał. - A ta pomoc to naprawdę za darmo? Mieszkam kawałek stąd.

Offline

 

#289 2015-01-10 18:09:08

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Dziadek z którym przyszło mi się borykać jednak żył, po moim dość głośnym apelu odwrócił się do mnie. Był niski z widocznymi objawami starości na ciele. Zirytowało mnie jego bezwstydne gapienie się na mnie, ale postanowiłam to przemilczeć. Był mocno zdziwiony moją ofertą i chyba szukał haczyka w tym co mu zaoferował.
    Prawdę mówiąc on jest w potrzebie, samotny na odludziu, a nagle znikąd pojawiam się ja z chęcią pomocy. Cóż nie wiem jak bym ja na taki obrót sprawy zareagowała, ale jeżeli starcowi to nie przeszkadza pomogę mu bo taka jestem.
    Po widocznej chwili wahania staruszek zabrał głos. Przywitał się dość pewnie, a następnie nie był pewny czy mnie zna oraz czy pomoc jest za darmo. Postanowiłam nie mówić mu nic o sobie, a wręcz kłamać wole go pierw sprawdzić.
-Witaj, oczywiście że się nie znamy, ależ czy nie potrzebujesz pomocy? A tak prawdę mówiąc to się zgubiłam, zawędrowałam tak daleko i nie mogę znaleźć drogi do domu, czy mógłbyś mi ją również wskazać. Oczywiście pomogę ci z tymi torbami w pierwszej kolejności. Uśmiechnęłam się dość przyjaźnie i czekałam na reakcję.Mam nadzieję że wszystko pójdzie z moim planem, a ponad to bardzo interesuje mnie ten staruch i jego torby.

Offline

 

#290 2015-01-10 22:13:02

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Wulkan

^^

     Dziewczyna miała mieszane uczucia względem staruszka. Czuła, że powinna pomagać starszym, jednak obawiała się jego spojrzenia. Cóż, podziwianie młodego damskiego ciała w pewnym wieku nie należało do normy, szczególnie na takim odludziu. Izumi mogła więc czuć się doceniona. Ktoś w końcu dał jej do zrozumienia, że jest piękna... W specyficzny sposób, ale jednak.
     Mężczyzna patrzył na niewiastę, gdy ta tłumaczyła się z chęci niesienia pomocy. Jak to bywa, okazała się trochę interesowna. Jednak nie wyglądało to na przeszkodę dla staruszka, który uśmiechu się od ucha do ucha i odezwał. Głośno, jak to miał w zwyczaju.
     - A proszę bardzo. Weź te torby i chodź za mną. Musisz pomóc zanieść je do mojej chaty. Znajduje się ona głęboko w lesie, ale dojść tam wcale nie jest trudno, dlatego powrót powinien wyjść ci łatwo. - powiedział starzec.
     Izumi musiała tylko się zdecydować. Iść z nieznajomym czy nie? W zasadzie odpowiedź była banalna, ale kto tam wie, co ta dziewczyna ma pod czaszką?

Offline

 

#291 2015-01-11 19:55:38

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Jego uśmiech był tajemniczy, muszę być przy nim bardzo ostrożna. Podniosłam dwie torby, nie były dla mnie ciężkie, ale dla staruszka iść z nimi taki kawał drogi to musiała być istna udręka. Ciekawe co myśli o mnie poza tym że moja sylwetka przyciąga jego spojrzenie, jak to może się dalej potoczyć?
Idąc przez las byłam nieco z tyłu tak by móc obserwować starca i zapamiętać drogę, jednak nie mam większych problemów z orientacją w terenie, ponad to wiem jak dojść do bazy samotników.
-Dlaczego mieszkasz na takim odludziu? Choć muszę przyznać cisza i ten spokój ponad to natura która cię zewsząd otacza coś pięknego. Ależ czy nie boisz się tu tak samotnie mieszkać? W lasach aż roi się od band zbirów i drapieżników, jak dajesz sobie z nimi radę? I jak zdobywasz pożywienie? Wybacz że jestem taka wścibska ,ale ciekawi mnie takie życie pustelnika.     

Ostatnio edytowany przez Izumi (2015-01-12 18:38:19)

Offline

 

#292 2015-01-12 19:58:49

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Wulkan

^^

     Dziewczyna dostrzegła fakt, iż to co teraz robi również może ją narazić na niebezpieczeństwo. Cóż, na pewno łatwiej jest uciec przed dziadkiem, niż szukać drogi powrotnej do siedziby samotników. Samemu. W okolicach wulkanu, gdzie wciąż można natknąć się na górską sektę. Możliwe, że Izumi postanowiła pomóc staruszkowi z tego powodu. Cóż. Jeżeli natomiast chciała to zrobić z dobroci serca to chwała jej. Mało jest ninja o dobrych manierach.
     Izumi obserwowała drogę. Robiła to dyskretnie, lecz dziadek i tak zorientował się o tym. Wbrew pozorom nie robił awantury. Wzruszył ramionami i mruknął coś pod nosem. Członkini organizacji najwidoczniej obawiała się, że coś złego ją spotka. Cóż, strzeżonego stwórca strzeże. Czasami warto być przezornym.
     Dziewczyna zadała kilka pytań starcowi. Ten nie wiedział dokładnie co odpowiedzieć, więc westchnął. Chwilkę później wyjaśnił, dlaczego nie obawia się mieszkać w lesie.
     - Dziecinko... W Airando nie grozi nam wielkie niebezpieczeństwo. Jedynie sekta. Poza nią nie powinniśmy obawiać się czymkolwiek. Tutejsza pogoda jest najlepsza dla staruszków. A moje życie polega jedynie na rekreacji. Czy można chcieć więcej? - powiedział. Chwilę później zaśmiał się i dodał następne zdanie. - Na tą grupę wiarołomców też są sposoby.
     Droga ciągnęła się i ciągnęła. Chyba jedynym wyjściem było dalej rozmawiać, aby zabić poczucie nudy...

Ostatnio edytowany przez Straznik 8 (2015-01-12 19:59:50)

Offline

 

#293 2015-01-12 22:08:17

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Staruszek zauważył że rozglądam się na boki w celu zapamiętania drogi, nie byłam pewna ale chyba mrukną coś do siebie. Wolałam pamiętać drogę powrotną, ponad to lepiej mieć się na baczności w tym lesie, nie lubię niespodzianek, a drapieżniki tylko czyhają aż ofiara wpadnie im prosto w zasadzkę. Wiec dalej obserwowałam teren, w końcu miałam już małe doświadczenie z zwierzętami, które broniły własnego terytorium i nie wahały się przed atakiem na człowieka. Zaniepokoiły mnie słowa starca, sekta ? Hmm, nigdy o niej nie słyszałam. To co dziadek mówił dalej jakoś do mnie nie docierało, myślałam na temat tej tajemniczej sekty. I ciekawe jak staruszek sobie z nimi radzi? Chyba czas skończyć  snuć przypuszczenia i się zapytać wprost o nurtujące mnie pytania.
- Rozumiem, ale i tak jestem niezaspokojona twoją odpowiedzią. Jakie masz sposoby na tą ''sektę'' i czy nie prościej poprosić kogoś z mojej organizacji, o zgładzenie tego plugastwa? Oraz ja ci się przedstawiłam, a wciąż nie znam twojego imienia. I jak daleko jeszcze do tej twojej chaty?
Miałam dziwne wrażenie że szykuje się coś złego, dla tego wolałam abyśmy szybko dotarli do domu pustelnika.

Ostatnio edytowany przez Izumi (2015-01-13 05:48:42)

Offline

 

#294 2015-01-13 17:55:17

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Wulkan

^^

     Podróż miała powoli. Ba. Wręcz dłużyła się. Członkini organizacji z Airando nie mogła tego wytrzymać. Cóż, może ona kiedyś zbuduje sobie dom w centrum miasta. O ile dożyje. I o ile jej zawód pozwoli na podobne udogodnienia. Niestety nie każdy może sobie pozwolić na takie wspaniałe lokum...
     Dziewczyna zawstydziła się słysząc słowa starca. Co prawda dalej nie przestała się oglądać, ale robiła to coraz rzadziej. Jakby czuła zobowiązanie wobec staruszka. W sumie, niektórzy mają taką moc. Charyzma. Takie jednostki potrafią ciągnąć za sobą ludzi. Mogą słowami robić więcej niż inni przez całe życie. Rzadka i fascynująca cecha. Szczególnie wśród ninja.
     Izumi zwróciła uwagę na opowieść o sekcie. Cóż, grasująca w Airando organizacja sprawiała wiele kłopotów. Z rąk tych barbarzyńców zginęło około tuzin ludzi, a wciąż nie można było usłyszeć o końcu zbrodni. Ba, oficjalne stanowisko Lorda Kraju Wody nakazywało potępić tych przestępców. Tylko, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Można rzec, iż słowa przywódcy nie wywołały wielkiego wrażenia. Przynajmniej wśród Samotników.
     Dziadek zaczął się śmiać. Zatrzymał na moment pochód, a potem głęboko odetchnął. Po chwili otarł łzy, powstałe intensywnego śmiechu, aż wreszcie się odezwał.
     - Izumi, słuchaj... Ta sekta jest nie do złapania. Nie wiemy o nich nic, a oni o nas wiele. W dodatku armia nie będzie przeszukiwać lasów. Do tego potrzeba ninja. A do tej pory Samotnicy nie zrobili nic. Ba, nie dziwię się, nie wasza sprawa. Tylko powinniście się ruszyć, bo Lord Feudalny polecił to zrobić wam. - rzekł. W jego głosie można było usłyszeć opanowanie, ale i wielką wiedzę. Pewnie kiedyś sporo podróżował po tej krainie. Albo miał ciekawy zawód. - A odnośnie personalnych informacji. Jestem Itabame. A moja chata znajduje się kawałek drogi stąd, może pół kilometra?
     Czyli czekała ich jeszcze chwila rozmowy...

Offline

 

#295 2015-01-14 09:22:37

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Niesłychane staruszek był taki energiczny i co mnie zaskoczyło nie był w cale gburem tylko całkiem interesującą osobą. W tym co mówił było ziarno prawdy niestety, ta prawda była gorzką pigułką do przełknięcia. Skończyłam już moje obserwacje okolicy, oczywiście w dalszym ciągu byłam czujna, ale z miłą chęcią oddam się konwersacji z Itabame. Podróż przez las była dotychczas nudna i mozolna, torby przeszkadzały w normalnym marszu, no cóż ale w końcu podjęłam się zadania by dostarczyć je wprost do domu staruszka. Moje pytania wyraźnie go rozbawiły aż przystał z wrażenia, kiedyś musiał mieć interesujący zawód. Prawdę mówiąc poczułam się odprężona po ostatnich przeżyciach taki śmiech i rozmowa z ciekawą osobą może być tym co mnie odpręży. W końcu ostatnie tygodnie spędziłam z dala od cywilizowanych ludzi, w dodatku w jednym z najstarszych lasów na ziemi.
-Jesteś doprawdy ciekawym staruszkiem, powiedz coś o sobie jeśli masz naturalnie ochotę na konwersację. Bo cóż innego nam zostało, do twojego domu jeszcze mały kawałeczek. Ponad to rozbudziłeś moją ciekawość, i chyba jestem spragniona rozmowy, a ty jesteś swego rodzaju mędrcem. Więc może zabawisz młodą niewiastę jakąś historyjką?
Czekałam z niecierpliwością na jego odpowiedzi, prawdę mówiąc miałam nadzieje że mi coś opowie, pragnęłam się zrelaksować koniec, końców byłam wyczerpana psychicznie.

Offline

 

#296 2015-01-14 21:50:40

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Wulkan

^^

     Dziewczyna była bardzo zadowolona z rozmowy. Uważała swojego towarzysza za kogoś mądrego. Nie chciała nawet negować jego słów. Dała w bardzo łagodny sposób obrazić jej organizację, no ale cóż. Chyba nikt nie mógł jej zabronić zachowania bezstronności. Na pewno było to lepsze niż wejście w konflikt. Szczególnie, że miała dostać nagrodę. I to już niedługo. Informacje i pieniądze dla niej mogły bardzo ułatwić jej życie. Chociażby wyjście z lasu.
     Izumi stwierdziła nawet, że dziadek jest mędrcem. Te słowa wywołały wybuch śmiechu u starca. Jej rozmówca zareagował w ten sposób po raz kolejny. Otarł łzy, a następnie postanowił się odezwać. Może uraczy dziewczę jakaś historyjką?
     - Ja i mędrzec? Dziewczyno, nie śmiesz mnie. Jestem zwyczajnym podróżnikiem, aktualnie emerytowanym. Mogę odpoczywać na łonie natury ile chcę. I to jest wystarczająca nagroda. - powiedział mężczyzna. Po chwili jednak znów się odezwał. - Mogę jednak powiedzieć ci zabawną historyjkę. Ekhm. Zaczynam. Poszedł mały Io do cyrku i tak się złożyło, że musiał usiąść w pierwszym rzędzie. Rozpoczął się występ i na arenę wychodzi Szyderca. Podchodzi do Io i pyta: "Jak masz na imię?". -  "Io". - "A więc Io, czy ty jesteś głową krowy?" - "Nie." - "A czy ty jesteś tułowiem krowy?" - "Nie." - "A więc Io, ty jesteś dupa wołowa!! HAHAHA!!! (zaśmial się szyderczo Szyderca)." Smutny Io wrócił do domu, opowiedział wszystko tacie, na co ten mu mówi: - "Io, jutro też pójdziesz do cyrku, ale tym razem pojdzie z tobą Wujek Ianush Mistrz Ciętej Riposty." No i tak się stało. Następnego dnia poszli do cyrku, usiedli w pierwszym rzędzie i czekają na występ Szydercy. Wychodzi więc Szyderca na arenę i zaczyna swój znany występ. Podchodzi do Io pyta: - "Io, czy ty jesteś głową krowy?" Na co Wujek Ianush Mistrz Ciętej Riposty: - "Spie*dalaj!"
     Cóż... Żart mógł nie przypaść do gustu Izumi. Dziadek jednak śmiał się w niebogłosy. Dziewczyna ma szczęście. Domek był kilkanaście metrów od nich...

Offline

 

#297 2015-01-15 09:37:36

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Moje słowa znów wyraźnie rozweseliły Itabame, śmiał się tak że aż łzy radości spłynęły po jego pokrytej zmarszczkami twarzy. Na długo zapamiętam tą chwilę, byłam szczęśliwa, samą radość sprawiało mi patrzenie na tego pełnego energii staruszka. Uśmiechnęłam się skrycie i niepewnie, na jego pytanie kiwnęłam twierdząco głową, byłam bardzo ciekawa co mi ma do powiedzenia. Troszkę kwestionował moje porównanie go do mędrca, ale i tak tajemniczy przyjazny uśmiech nie schodził z mojej twarzy. Hmm jego historyjka zapowiada się ciekawie, słuchałam w napięciu. Po wysłuchaniu historyjki zapanowała cisza, po kilku uderzeniach serca odezwałam się bardzo spokojnie i wyrafinowanie.
-Bardzo poruszającą historyjka. Spojrzałam w oczy staruszka i już dłużej nie potrafiłam trzymać śmiechu. Co prawda mój śmiech był bardzo powściągliwy, ale i tak w mych oczach widać było iskierki niebezpiecznej ekscytacji.
-Hahaha, wyborna historyjka, nie pamiętam kiedy ostatnio się śmiałam. Bardzo dziękuję za Historię która przyniosła mi tyle szczęścia. Skłoniłam się przed staruszkiem w ramach podziękowania.
-Moje życie nie obfitowało w tak przyjemne chwile i bardzo mi tego brakuje. Takiego beztroskiego śmiechu oraz rozmowy, z tak interesującą osobą jak ty Itabame
Nasza przechadzka robiła się coraz przyjemniejsza, mam nadzieję że spotkamy się jeszcze nie raz. Czuje sieprzy nim bardzo swobodnie mam nadzieję że to zauważył. Mimowolnie się uśmiechnęłam w stronę staruszka, szczerze i życzliwie tak jak to robiłam kiedyś... Bardzo pięknie i uroczo wyglądałam w takich chwilach, przynajmniej tak mi mówiono.

Ostatnio edytowany przez Izumi (2015-01-15 09:38:03)

Offline

 

#298 2015-01-16 18:55:51

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Wulkan

^^

     Dziewczyna nawiązała ze staruszkiem więź. Co prawda znała go tylko od kilku godzin, lecz nie przeszkadzało to stworzyć nową znajomość. Izumi najwyraźniej doceniła poczucie humoru starca, jego wiedzę, obycie w świecie... Jest w tym trochę racji. Jak na takiego starego pryka, nie można było zarzucić mu braku inteligencji czy błyskotliwości. Jak widać są i perełki, nawet w takim wieku.
     Na śmiech dziewczyny starzec zareagował rumieńcem. Chyba nie spodziewał się, iż potrafi poprawić nastrój takiej młodej osobie. Cóż, Izumi traktowała go jak mędrca. Można rzec, iż awansował w jej oczach. Ciekawe tylko czy to wykorzysta.
     - Cieszę się, że się śmiejesz. Śmiech to zdrowie, pamiętaj. - powiedział pełen optymizmu. Ten człowiek był bardzo specyficzny. - Popatrz, zbliżamy się do mojej chaty.
     Faktycznie, członkini organizacji z Airando dopiero teraz dostrzegła drewniany dom. Wyglądał skromnie, ale na pewno było w nim wystarczająco dużo wyposażenia. Po prostu dziadek upodobał sobie minimalizm.
     Dziewczyna wniosła siatki na próg. Starzec uśmiechnął się i podziękował hej za pomoc. Chwilę później zaoferował jej coś jeszcze.
     - Byłbym zapomniał. Mam dla ciebie zapłatę w środku. Przy okazji pokażę Ci mój dom, chodź.

Offline

 

#299 2015-01-18 17:25:02

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Nasza konwersacja trwałą w najlepsze, bardzo dobrze się w jego towarzystwie czułam. Jest inteligentnym, obeznanym starcem, a wszak z takim się nie można nudzić. Jego słowa były ciepłe i przyjemne, uśmiechnęłam się w jego stronę przyjaźnie. Nasza podróż dobiegła końca otóż staliśmy nieopodal małej chatki należącej do Itabane. Podeszłam bliżej i postawiłam na progu dwie torby, skierowałam wzrok na mojego towarzysza podróży, który zaproponował wejście do środka. Na chwile się zawahałam, jednak nie dałam tego po sobie poznać, jeśli nalega to przyjmę propozycję, przytaknęłam lekkim ruchem głowy.
-Nie musisz mi płacić zrobiłam to z czystej dobroci, po za tym poznaliśmy się, a nasza znajomość rozkwitła. Więc ci dziękuje za twoją miłą intencję. Jeśli zaproszenie jest nadal aktywne to z chęcią z skorzystam. Chętnie bym z tobą dalej rozmawiała. 
Miałam nadzieje ze go nie uraziłam, z wyczekiwaniem czekałam na jego odpowiedź, chętnie bym wypoczęła, po trudach ostatnich tygodni. Nawet już nie pamiętam kiedy porządnie się wyspałam za dużo misji na raz.

Offline

 

#300 2015-01-18 22:13:11

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Wulkan

^^

     Izumi cieszyła się z obecności staruszka. Co prawda znali się zaledwie od kilku godzin, lecz uważała go za bliską osobę. Ba, powiedziała sama, że ich znajomość rozkwitła. Oznaczało to tylko jedno. Dla członkini organizacji Itabame stał się kimś bliskim. Może nie przyjacielem, ale staruszkiem, którego warto odwiedzić, dobrym znajomym. Krótko mówiąc, kimś kogo się szanuje. Izumi dała więc wyraz swojej wdzięczności w słowach, które powiedziała. Nie chcieć zapłaty? Za prostą, lecz ciężką robotę? Kto tak robił, chyba tylko ta młoda Kuran Sen!
     - Wiesz dzieciaku, bardzo przypadłaś mi do gustu. Nie zaprzeczam, twoje towarzystwo jest m równie bliskie co tobie. Cieszę się, że spotkałem ciebie dziś rano... Teraz wejdź do izby, w końcu na dworze jest zimno. Możesz oglądać co zechcesz. Ja pójdę się przebrać. - powiedział Itabame. Chwilkę później zniknął za framugą. Nadeszła kolej na Samotniczkę.
     Dziewczyna przyjęła zaproszenie. Weszła do domu, a następnie zaczęła się po nim rozglądać. Chata wyglądała na skromną, choć miała na pewno więcej niż jedną kondygnację. Staruszek wszedł na piętro po schodach, natomiast Izumi oglądała izbę... Była ona przestronna, łącząca wiele się na różne pomieszczenia. Nie było tutaj ścian czy drzwi. Prowizoryczne "pokoje" można było zauważyć tylko po rozstawionych meblach. Na parterze znajdowała się kuchnia, salon, ganek oraz pusty kątek. Nie wiadomo czemu.
     Samotniczka obserwowała pomieszczenia. Wykonała kilka kroków. Znalazła się w salonie. Obserwowała kanapę, wykonaną z drewna, gdy nagle coś się wydarzyło. Poczuła ścisk na swojej części ciała. Minęło kilka sekund, a napięcie pośladka powtórzyło się. Krótko mówiąc, ktoś ściskał tyłek Izumi!
     Dziewczyna nie mogła się odwrócić. Cudza ręka złapała ją w pasie (Siła 30). Dziewczyna musiała się postarać, aby wyjść z objęć... Itabame. Poznała głos, który przemówił. Lekko zmieniony, niższy. Jednak należący do tego samego mężczyzny.
     - Izumi... Mówiłaś, że jestem ci bliski... Zaraz poczujesz, co rozumiem przez to pojęcie! - oznajmił władczym tonem. Cóż, dziewczę mogło zgodzić się na obecny stan, albo... walczyć? Uciec?

Offline

 

#301 2015-01-19 17:06:25

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Z miłą chęcią przyjęłam zaproszenie, na zewnątrz było nieprzyjemnie chłodno ponad to, po kilku godzinach marszu czułam się zziębnięta. W środku Itabame miał dość skromnie, ale jeżeli mu to wystarcza do codziennego życia to niech i tak już będzie. Rozglądałam się bacznie po nowym otoczeniu szukałam wszystkiego i niczego po prostu byłam ciekawa jak mieszka. Kiedy zostawił mnie samą, szwendałam się po izbie nie wiedząc co tu czynić, z wyczekiwaniem czekałam na niego. W końcu usłyszałam jego kroki nie odwróciłem się jednak i to był błąd, odetchnęłam z wyraźna ulgą, gdy tylko usłyszałam głos Itabame to on mnie obmacywał. Mimo iż moje ciało było sztywne postarałam się jak najbardziej uspokoić, opanować. Odwróciłam delikatnie głowę w jego kierunku i spojrzałam na niego bardzo drapieżnym wzrokiem. Na mojej twarzy pojawił się delikatny uśmiech, obróciłam się w objęciu i dotknęłam lewą ręką jego pomarszczonej zmarszczkami twarz. Byłam gotowa na wszystko moje instynkty  wręcz szalały, bardzo ponętnie zawirował biodrami. Uśmiech stał się większy, tak że za pełnych ust widać było już małe koloru perły ząbki, oczy wyrażały pożądanie i wielki apetyt na to co niedozwolone. Pochyliłam się w stronę starca i musnęłam ustami jego policzek, po czym zajrzałam mu prosto w oczy.
Byłam już przygotowana do działania, za długo zwlekał, ale w jego wieku to chyba naturalne. Namiętnym ruchem poruszyłam wargami, przykuwając jego uwagę. Jednak pocałunek nie nastąpił, lecz niestety coś nieco gorszego i chyba już nie zrobi z tego pożytku przez najbliższe miesiące. Nagły skręt bioder i uderzenie[siła/szybkość-37/33] prawym kolankiem wprost w czuły punkt każdego mężczyzny było dokładnie wymierzone. Po czym nastąpił atak z główki z taka samą siłą i prędkością w prost w starczy nos. Wyrwałam się z objęć i spuściłam łańcuchy, na twarzy zawitał drapieżny uśmiech, a w oczach były iskierki gniewu i ekscytacji.

Ostatnio edytowany przez Izumi (2015-01-19 17:09:06)

Offline

 

#302 2015-01-19 21:04:05

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Wulkan

^^

     Izumi zachowała się bardzo ciekawie. Początkowo zaczęła zachęcać starca swoimi ruchami. Jej biodra kręciły się z boku na bok. Dodatkowo usta, które początkowo rozszerzone w dziwnym uśmiechu, po chwili muskały twarzy staruszka. Cóż, jak się okazało moment później, wszystko to było trikiem. Zmyłą, na którą powinien był się nabrać przeciwnik. Podstępem, który się powiódł. Niestety, zadziałał nawet za dobrze. Samotniczka ma zostać zdziwiona swoimi efektami. Jednak wszystko po kolei.
     Gdy dziewczę kręciła swoim tyłem, starzec osiągnął erekcję. Izumi wyczuwa to przez spodnie Itabame. A ponieważ mężczyzna liczył na ciekawy postęp, jego dłoń powędrowała na krocze. W końcu trzeba by uwolnić przyjaciela. Właśnie w tym momencie Samotniczka uderzyła nogą. Dziadek zdziwił się, lecz zablokował atak na krocza w ostatniej chwili (Siła 35). Nie miał szczęścia, jeżeli chodzi o twarz. Nos został uderzony, a z racji na wiek i wytrzymałość, przesunął się. Krew zaczęła spływać na ciało mężczyzny, lecz ten nie przejmował się tym. Teraz interesowała go tylko panna.
     - Nie mów mi, że tego nie chcesz. Zaraz pokażę Ci, jak umiem zabawiać takie niewinne panienki jak ty. - zagroził. W sumie nie do końca było wiadome, co stanie się dalej. Być może Izumi ulegnie, zostanie wykorzystana...
     Itabame złapał metalowy kij, który znajdował się obok niego. Jego twarz mówiła jedno. Zapraszała dziewczę do ataku. Jakby nie obawiał się jej ciosów....

Offline

 

#303 2015-01-20 18:25:43

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Atak nie do końca się powiódł, ale nie byłam zawiedziona rezultatem udanego uderzenia. Prawdę mówiąc byłam zawiedziona postawą starca, jak na razie się hamowałam licząc na cudowne nawrócenie. Niestety chyba starzec za długo przebywał sam i teraz nie chce odpuścić, cóż muszę się z nim uporać jak najszybciej. Czułam się zawiedziona i  rozczarowana, ale niestety takie jest życie. Na każdym kroku trzeba być czujnym, i uważać komu się ufa, bo pomyłka może drogo kosztować. Odetchnęłam głęboko, łańcuchy były już spuszczone niemal do samej ziemi, na mej twarzy zapanował spokój.
-Przykro mi że obrałeś taką drogę, teraz niestety nie pohamuję się, szkoda mi ciebie, ale cóż wyrok już zapadł, a śmierć czeka na ciebie. Nie masz pojęcia kim jestem, heh otóż jestem wysłanniczka mego Boga, a ty staniesz się mym darem dla niego. Moja postawa zmieniła się diametralnie ze słodkiej dziewczynki zmieniłam się w żądną krwi, piękną diablicę.
Nie czekając już dłużej za młynkowałam synchronicznie łańcuchami, tak aby unieruchomić broń starca [siła/szybkość-37/33]po czym podbiegłam bliżej i wykonałam jedną z wyuczonych niemal do perfekcji technik Taijutsu/Konoha Senpuui[siła TaiJutsu-70]. Celowałam w starczą szyję.

Offline

 

#304 2015-01-20 18:58:13

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Wulkan

^^

     Sytuacja nie wydawała się być prosta. Bohaterowie, w osobach Izumi i Itabame mieli odrębne cele. Ona - odejść, on - zgwałcić niewiastę. Cóż, każdy miał swoje priorytety, wady i zalety, lecz tutaj można było osiągnąć kompromis tylko przez użycie siły. Jakoś tak się złożyło, że i Kuran Sen, i były podróżnik skupili się na TaiJutsu. Aż strach pomyśleć, gdyby jedna ze stron nagle skupiła się na technikach żywiołowych, czy tych z grupy iluzji. To mogłoby zmienić postać rzeczy. Jednak na razie na to się nie zapowiadało. To starcie z pewnością było jednak lekcją dla dziewczyny, aby nie rozwijać się tylko w jednej dziedzinie. Trzeba umieć wiele, można faworyzować i posiadać ulubione techniki, lecz powinno się też skupić na pomocniczych i dodatkowych zdolnościach.
     Dziadek nie wydawał się być przejęty słowami Izumi. Zaśmiał się głośno, a następnie oblizał wargi. Na jego twarzy pojawił się dziwny wyraz, jakby miał plan, co zaraz uczyni z młodziuteńką kobietą. Może Samotniczka powinna zacząć się bać?
     - Twoje słowa są jedynie pustymi bajkami. Wysłanniczka boga? Dobre mi sobie, nie wierzę w żadne bóstwa. Na świecie istnieje tylko przemoc i siła. A ja zaraz wykorzystam obie, aby zrobić z ciebie moją niewolnicę. Uwierz mi, będziesz tak długo zaspokajana, aż w końcu pokochasz swoją pracę. Jako niewolnica zostaniesz tutaj na zawsze. Z pewnością spodoba ci się taka przyszłość, a jeżeli twojemu bożkowi nie, to proszę, niech coś uczyni! - krzyknął Itabame. Po raz kolejny pokazał swoją ignorancję względem przeciwniczki. Jednak być może miał jakiegoś asa w rękawie?
     Następne wydarzenia działy się szybko. Bardzo szybko. Ciosy łańcuchami skutecznie blokowały możliwość ataku kijem, lecz dalsze posunięcia uczyniły jeszcze więcej. Zbliżająca się dziewczyna wyskoczyła, a następnie z ogromną prędkością poleciała w kierunku Itabame. Jej celem było złączenie karku i głowy starca. Tylko czy jej się udało? Nie do końca. Atak był bardzo szybki, co wprawiło starca w zakłopotanie. Zdążył wykonać kilka kroków w tył i zasłonić szyję, lecz dziewczyna również zmieniła taktykę. Jej noga, może przypadkowo, spadła na mostek mężczyzny. Itabame runął do tyłu. Leżał na plecach, patrząc na Izumi, która stała nad nim. Niestety, ruch nie należał do niego.

Podczas korzystania z technik TaiJutsu wykorzystuje się przeliczniki, zawarte w opisie Jutsu. Przypominam. Dla tej techniki i Siły TaiJutsu, która została podana szybkość ataku będzie wynosić: 0,6 x 70 = 42, a jego siła: 0,4 x 70 = 28. Pozdrawiam

Offline

 

#305 2015-01-21 09:03:30

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Zaplanowany atak nie do końca się powiódł, ale mimo wszystko mój przeciwnik leżał u mych stup musiałam to jedynie wykorzystać. Chłodno kalkulowałam następne ruchy, atak musi być skuteczny, a najlepiej jeśli ostateczny. Słyszalnie wypościłam powietrze, byłam troszkę zdegustowana, od kilku tygodni nie robię nic innego jak zabijam ludzi, trzeba wymyślić coś nowego hmmm. Wiem, na mej twarzy pojawił się dwuznaczny uśmiech, a oczy rozbłysły ponownie iskierkami ekscytacji. Zaatakowałam samymi łańcuchami z dwóch stron celując w szyję, tak aby ją unieruchomić[siła/szybkość-37/33], a następnie napięłam łańcuchy. Naprężyłam swe ciało i wykonałam salto wprzód, wyrzucając przed siebie prawą nogę, tak aby uderzyła mego przeciwnika w klatkę piersiową. Miałam nadzieje że nasz pojedynek wkrótce się rozstrzygnie. Byłam świadoma swego błędu, czułam się zbyt pewnie i to spowodowało aktualną sytuacje następnym razem muszę dokładniej analizować nowo poznanych ludzi.

Offline

 

#306 2015-01-21 22:51:04

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Wulkan

^^

     Dziewczyna rozegrała sytuację w charakterystyczny dla siebie sposób. Wykorzystała przewagę, jaką dał jej wcześniejszy atak. Mogła zabić przeciwnika w zwyczajny sposób, lecz chciała się z nim pobawić. Zabawne, Itabame miał podobne plany, jednak zostały one skrzyżowane przez Sanotniczkę. Cóż, Izumi powinna być z siebie dumna. Nie dała się pokonać, a co lepsze, uratowała swoją cnotę. Widać w tym było same plusy. W sumie trudno odnaleźć tutaj jakiekolwiek wady. Szczególnie, że prorokini Jashina buła żądna krwi. I nie zamierzała odpuścić.
     Dziwny manewr nie został wykonany idealnie. Przede wszystkim, łańcuchy nie owinęły ciała starca. Nie było to wykonalne, zważywszy na to, iż były one przy podłożu. Jak da się je skrępować? Cóż, pytanie do Izumi. Wracając do samego ataku, to cel został osiągnięty. Broń uderzyła dziadka, a ten tylko krzyknął. Moment później spadła na niego dziewczyna. Dało się słyszeć pęknięcie kości. Chwilę później z klatki piersiowej mężczyzny wylała się krew. Żebra podzieliły się. Kilka wyszło na wierzch, jeszcze inne przebiły płuca, a część wpiła się głębiej. Tak skończył niedoszły gwałciciel.
     Sanotniczka zeszła z ciała. Chciała opuścić ten dom. Przedtem jednak dokonała małej rewizji, dzięki czemu znalazła sakiewkę. Nie było w niej wiele pieniędzy, lecz zawsze coś. Moment później Izumi odeszła. Tak zakończyła się jej przygoda z seksdziadkiem.
     A to jak wróci do serca Airando, to jej problem...

Koniec sesji, dzięki za możliwość prowadzenia x)

Offline

 

#307 2015-01-25 16:04:54

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Wulkan

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

   Dziewczyna kilka chwil temu zabiła Itabame, trudno powiedzieć jak to wpłynęło na psychikę dość młodej osoby, ale biorąc pod uwagę religie, którą wyznawała raczej nie bardzo. Mimo wszystko w takiej sytuacji najlepiej byłoby jak najszybciej opuścić miejsce lub chociaż ukryć zwłoki. Izumi nie zrobiła ani jednego ani drugiego, niestety to był błąd. Okazało się bowiem, że Itabame nie był typem samotnika mieszkającym na skraju wulkanu jakby się mogło wydawać. Oczywiście mógłby to też przypadek i po prostu przypadkowi przechodnie przechodzili w pobliżu. Mógł być to też patrol wysłany przez okoliczne władze w celu sprawdzenia podejrzanej chatki, cokolwiek jednak by to nie było rozległo się pukanie do drzwi. Tylko niewielka warstwa drewna oddzielała ich od zobaczenia dziewczyny i zwłok.

Offline

 

#308 2015-01-25 19:57:25

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Zbrodnia której dokonałam, była słusznym wyborem, walczyłam w obronie własnej cnoty czyż nie...!? Nie rozmyślając długo nad swym czynem przywróciłam swój wygląd do porządku i postanowiłam rozejrzeć się po kuchni. Miałam w planach podpalenie małej chaty i zagrzebanie wszelakich dowodów. Niestety za nim przystąpiłam jeszcze do jakiegokolwiek działania, ktoś podszedł pod drzwi. Przejęłam się gdyż mogę zostać oskarżona o morderstwo, a nikt nie wstawi się za mną. Co robić...?! Podbiegłam do zwłok zważywszy na to że staruszek był niski i mało ważył  przeniesienie go nie stanowiło większego problemu. Zwłoki ułożyłam w rogu izby, gdzie panował półmrok. Zapanowałam nad paniką i podeszłam do drzwi, po czym uchyliłam je lekko. Udawałam mocno zaskoczoną i zdezorientowaną zajściem, postanowiłam grać dziewczynkę lekko ciemna na umyśle. Oby to coś dało i nie weszli do środka. Witam! W czym mogę służyć?  

Ostatnio edytowany przez Izumi (2015-01-25 19:59:22)

Offline

 

#309 2015-01-27 20:57:52

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Wulkan

Był pewien problem w porządkach, które robiła dziewczyna ze zwłokami. Po pierwsze zaczęła je robić trochę zbyt późno zważywszy, że już ktoś był chętny do odwiedzenia tego miejsca. Po drugie klatka piersiowa mężczyzny wypluwała z siebie krew. Krew jak to krew lubiła brudzić, nie sposób było nie przenieść zwłok nie zostawiając śladów, zarówno na podłodze jak i na ubraniu młodej kunoichi. Dziewczyna miała jednak dość rozumu, aby nie otwierać w pełni drrzwi i przez lekko uchylone sprawdzić o co chodzi.
- Hej, jest Itabame? - spytała dziewczyna, była nieco starsza od Izumi i znacznie mniejsza, mimo dość zgrabnego ciała ustępowała urodą młodej ninja. Wyglądało na to, że była sama i znała właściciela domu. Chociaż ciężko było powiedzieć czy nie ma kogoś jeszcze w pobliżu. Nie wyglądała na zaskoczoną faktem, że otwiera jej drzwi nieznajoma.

Offline

 

#310 2015-01-29 04:48:23

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Niestety mój plan nie do korońca był idealny, a przeniesienie zwłok utrudniały rozległe rany zewnętrzne, ciało zostawiło po sobie dość sporą kałużę krwi oraz smugę ciągnąca się do aktualnego miejsca położenia. Moje ubranie również nie należało do najczystszych i po dokładniejszych oględzinach można było dopatrzyć się palm krwi. Cóż nie miałam już wyboru, po uchyleniu drzwi wiedziałam że nie wygram tym podstępem. Kobieta wydawał się znać Itabame, i o dziwo nie zaniepokoiła się faktem że otwarłam drzwi. Czyżby podstępny starych miał takie niegodziwe zachowanie w zwyczaju? Byłam zdegustowana zaistniałą sytuacja z wielką chęcią pozbyła bym się tej kobiety, hamowało mnie. Co?! Spuściłam wzrok otworzyłam szerzej drzwi gestem wskazałam drogę do środka, nam mej twarzy był smutek. -Przykro mi! Naprawdę to Moja wina! Wyszłam na kilka godzin z chaty zostawiłam biedaka samego. Jaka byłam głupia, a teraz nie żyje!!! Co ja zrobiłam dlaczego?! Przecież nic nikomu nie zrobił? Upadłam na kolana i zanosiłam się histerycznym płaczem. Czekałam na reakcję kobiety, cały czas byłam niewiarygodnie mocno wyczulona na wszelkie poruszenie. Nie miałam zamiaru zostać ponownie zostać schwytana przez psychopatę. Mimo iż zewnętrznie byłam poruszona i rozdygotana przez płacz, to wewnętrznie byłam gotowa. Niech przedstawienie się zacznie!

Offline

 

#311 2015-01-31 15:33:46

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Wulkan

Trzeba było przyznać, że cała sytuacja wyglądała dość dziwnie, ślady krwi na ziemi, ślady krwi na dziewczynie. Fakt, że nie była zaskoczona otworzeniem drzwi przez nieznajomą nie oznaczał jednak, że nie zacznie się nad tym zastanawiać w nowych okolicznościach. Kobieta ruszyła przez drzwi mijając Izumi i natychmiast ruszyła za śladem krwi, najpierw tam gdzie dziewczyna zabiła Itabame potem tam tam gdzie znajdowało się ciało. Przystawiło ucho do jego warg aby sprawdzić czy oddychał, nie oddychał.
- Dawno przyszłaś? Widziałaś kogoś w okolicy? - powiedziała rozglądając się nerwowo, a w jej ręku pojawił się nóż. Czyżby obawiała się, że zabójca może być w pobliżu, jeśli tak to wiele się nie pomyliła. Spojrzała na Izumi widać było, że nie do końca ufa kobiecie. Nie była też zbytnio wstrząśnięta śmiercią staruszka, wyglądała na raczej obeznaną z takimi sytuacjami. Nie wykluczone też, że Itabame nie był ulubieńcem tłumów Izumi miała okazję się o tym przekonać, być może była dość spora kolejka osób, które pragnęły pozbawić go życia.

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2015-01-31 15:34:05)

Offline

 

#312 2015-02-02 09:44:29

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Kobieta zachowała zimną krew nie poniosła się panice, minęła mnie i skierowała się po śladach krwi do trupa. Po sprawdzeniu czynności życiowych, dość niespodziewanie zapytała o moje alibi. Rozglądała się przy tym, jak by myślała, że zabójca czai się za rogiem. Myliła się stał tuż przed nią. W jej ręku zabłysło niewielkie ostrze, cóż... Zaczyna się robić ciekawie, powtórzyłam spokojnym głosem, w jakich okolicznościach natknęłam się na ciało starca. Dodałam że pomogłam mu z torbami, które niósł ze sobą, a w zamian on miał pokazać mi drogę na wybrzeże. Jednak potem się zasiedziałam i czas upływał... Niestety podczas naszej pogawędki się nie zrozumieliśmy i wybiegłam z chaty. Jednak nie odnalazłam drogi powrotnej i się wróciłam, a on już leżał martwy. Chciałam opatrzyć mu jakoś rany, ale nie zdołałam go przeciągnąć na łóżko. Stąd te plamy krwi na mnie.  Ostatnie zdanie mówiłam już drżącym głosem, a w oczach miałam łzy. Przełykając gorzkie łzy za pytałam.  -Był dla ciebie kimś bliskim? Powinniśmy mu zrobić grób. Spojrzałam pytająco na kobietę, ze łzami w oczach i przerażeniem malującym się na twarzy.

Offline

 

#313 2015-02-06 20:08:06

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Wulkan

Kobieta uważnie przysłuchiwała się opowieści samotniczki, wydawało się że szuka w nich jakiś nieścisłości, ba wydawało się nawet że je znalazła, bowiem uważniej zaczęła obserwować dziewczynę, a nóż nie opuszczał jej dłoni, mimo że upewniła się, że w pobliżu nikogo nie ma.
- Nie zostawimy wszystko tak jak jest, przyjdą to zbadać. Itabane jest... - zawahała się na chwilę jakby wciąż nie dowierzała w to co ujrzała.- był bardzo wpływowym człowiekiem. Zatrudnią najlepszych specjalistów aby odtworzyć to co tu się działo, szkoda, że ruszałaś ciało. Nie przejmuj się jednak z pewnością znajdą winnego. Tymczasem powiedz mi coś osobie, co właściwie tu robiłaś? Najlepiej będzie jak zrobimy to w drodze, musisz opowiedzieć wszystko co się tu działo innym.
Jednoznacznie  wskazała na drzwi z zamiarem puszczenia Samotniczki przodem, kimkolwiek była postępowała bardzo ostrożnie, a w pobliżu znajdowali się ludzie którzy mogą ją wspomóc w poszukiwaniu winnego.

Offline

 

#314 2015-02-10 04:10:07

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Prawdę mówiąc miałam już serdecznie dość tej szopki, kobieta albo się nie zorientowała, albo to dobrze maskuje. Byłam sama zła na siebie mogłam nie otwierać tych przeklętych drzwi, ach no trudno będę musiała to jakoś rozwiązać. Pragnę w tej chwili być jak słynni ninja zwani przez pospólstwo "Rzeźnikami" słyszałam że nawet przywódcy mojej organizacji mogą się do nich zaliczać. Ale najsłynniejszy to istna legenda w swoim fachu, ach ile bym dała by się z nim spotkać, oczywiście nie jako wróg... Jeszcze nie. Tajemniczy i iście demoniczny uśmiech pojawił się na mej twarzy. Nie ruszyłam się z miejsca stałam na środku izby, niemal w tym samym miejscu gdzie przed kilkoma godzinami zabiłam starca. Szepnęłam słyszalnie do kobiety. -Chcesz wiedziećkto zabił Itabame?! Hmm...? Otóż to proste, a zabójca stoi przed tobą! Ja zabiłam tego skur* .Ha ha ha, starzec był nawet silny, trzeba mu to przyznać. Zabiłam tego starego pedofila, nie z kaprysu nie chciało mi się nawet fatygować. Uczyniłam to z przymusu stary zboczeniec próbował mnie zgwałcić, ale natrafił na członkinie klanu Kuran Sen!      Chyba pierwszy raz w życiu wymawiam nazwę mojego klanu z taką czcią i szacunkiem. Dziwne...Im więcej ludzi zabijam tym moja religia jest mi bliższa. A przecież prawie jej nienawidziłam, co się ze mną dzieje?! Czy ktoś odpowie mi na moje głuche krzyki rozpaczy? Czy jest już za późno na uratowanie mej duszy?

Offline

 

#315 2015-02-14 20:26:28

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Wulkan

Wyglądało na to, że kobieta nie spodziewała się słów dziewczyny, ale trudno było stwierdzić czy dlatego, że nie domyślała się prawdy czy dlatego, że ta wyznała to wprost. Wyraźnie poprawiła uchwyt na ostrzu, przez chwilę wydawało się, że zaatakuję dziewczynę jednak tylko wzruszyła ramionami.
- Cóż to nieco ułatwi nam sprawę skoro przyznałaś się do winny, jednak nie zmienia to faktu, że mamy przed sobą drogę. Nie ja będę cię osądzać. - Zaskakując spokój wziąwszy pod uwagę, że stała przed zabójcą swojego przyjaciela. Z drugiej strony historia Izumi była dość niespójna, dziewczyna co chwilę sobie przeczyła. Nie wykluczone, że mogła ją podejrzewać o pewien rodzaj szaleństwa, zwłaszcza biorąc pod uwagę to co przeżyła. Nie ulegało jednak wątpliwości, że zamierza ją zaprowadzić w miejscę, gdzie będzie więcej osób znających Itabane. Być może znali go ze strony z której Izumi i będą wdzięczni za wyrwanie chwasta z ich społeczności. Z drugiej strony znacznie bardziej jednak prawdopodobne, że będą chcieli ją obarczyć o morderstwo w ten czy inny sposób. - Chodź ze mną nie komplikuj swojej sytuacji.

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2015-02-14 20:26:40)

Offline

 

#316 2015-02-17 20:45:47

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Byłam zaskoczona reakcja kobiety, pomimo mojego wybuchu ona kontrolowała swoje emocje doskonale. Kim ona jest? To pytanie nękało moje myśli. Wracając do obecnej sytuacji, miałam kilka wyjść z tej opresji. Bo raczej wątpię w ułaskawienie przez sąd. Nie zbyt mi się widzi spędzenie reszty mojego życia w areszcie lub w psychiatryku. Zadumałam się na chwilę, po czym spojrzałam na kobietę. Raczej nie pości mnie jeśli o to poproszę, hmmm... Zostaje mi choć tego chciałam uniknąć droga dość brutalna. Ach cóż mówi się trudno,nie mam innego wyboru, a naprawdę nie chciałam tej kobiety zabijać. Postanowiłam zmylić moją przeciwniczkę i udałam że kroczę ku wyjściu, jednak po pokonaniu kilku kroków i zrównaniu się z nią. Wykonałam szybki i precyzyjny atak prawą dłonią w skroń kobiety zacisnęłam do bólu pięść. [ siła-33/szybkość-33]Po czym przenosząc cały ciężar ciała na prawą stronę uderzyłam kolankiem w podbrzusze kobiety. Wyczekiwałam tego jedynego momentu, gdy będę mieć nad nią widoczna przewagę.

Ostatnio edytowany przez Izumi (2015-02-17 20:50:14)

Offline

 

#317 2015-02-28 17:45:24

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Wulkan

Izumi postanowiła zrezygnować z próby bronienia się przed sądem, wątpiła czy jego decyzja będzie obiektywna. Postanowiła więc podjąć dość kontrowersyjną żeby nie powiedzieć głupią decyzję i zaatakować dziewczynę. W ten sposób postawiła sprawę dość jasno albo ucieknie dziewczynie z nadzieją, że zostanie zapomniana, albo zostanie złapana i pozbawiona wszelkiej wiarygodności. Być albo nie być. Mimo wszystko zachowała wystarczającą sprawność umysłu aby nie rzucić się na swoją przeciwniczkę od razu. Podstępem udało jej się zadać pierwszy cios w skroń, kobiety. Mimo zaskoczenia jednak dziewczyna była wystarczająco sprawna aby zareagować i pięść Izumi uderzyła w jej czoło obie strony odczuły ból w wyniku tego uderzenia, żadna jednak się nie zatrzymała. Kolano Izumi przecięło powietrze podczas, gdy dziewczyna zaczęła się obracać aby zadać cios łokciem w głowę samotniczki(szybkość 80, siła 20).

Offline

 

#318 2015-03-04 09:02:26

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Mój atak powiódł się tylko częściowo, kobieta była szybka i wytrzymałą. Ponad to potrafi walczyć, co by tu wykombinować by ją pokonać? Nie chciałam jej zabić co najwyżej trwale okaleczyć, ale nie dopuszczę się mordu, oczywiście jeśli uda mi się coś zdziałać w zaistniałej sytuacji. Jej odwet był natychmiastowy, poczułam tępy nieprzyjemny ból w tyle głowy, zachwiałam się na nogach, a w oczach pojawiły się czarne plamki. Byle nie stracić przytomności. Upadłam na klęczki na krawędzi domu, przede mną rozpościerał się widok na wielki świat, ale coś mnie blokuje. Świadomość tego byłą przygnębiająca, co gorsza wiem, że jeśli nie uda mi się nic zdziałać to umrę, lub zostanę osadzona i zamknięta w więzieniu. Nie było to miłe, żadna powyższa opcja nie wchodzi w grę, zostaje mi  tylko jedno. Walka! Poderwałam się na równe nogi, niestety w dalszym ciągu odczuwałam skutki uderzenia w tył głowy. Stałam na równych nogach, za moimi plecami było wyjście na wolność, a przede mną sprawy które muszą zostać rozwiązane. Nie lubię mieć długów i niedokończonych porachunków. Stałam w lekkim rozkroku obluzowałam łańcuchy, i młynkowałam nimi synchronicznie. Szykowałam się na kolejna konfrontację. [siła/szybkość-33]

Offline

 

#319 2015-03-09 23:44:35

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Wulkan

   Walka dwóch kobiet odbywała się na na prawdę żałosnym poziomie. Po obiecującym rozpoczęciu dalszy przebiegł był dość rozczarowujący. Wyglądało na to, że dziewczyny nie są sobie w stanie kompletnie nic zrobić. Izumi sięgnęła po broń i mimo sprawnego wymachiwania młynków łańcuchem nie była w stanie przeprowadzić ani jednego sprawnego ataku. Jej przeciwniczka była najzwyczajniej zbyt sprawna i z łatwością unikała łańcucha. Była na tyle, szybka, że bez problemu przedzierała się przez obronę dziewczyny, tyle że jej ciosy były kompletnie pozbawiona siły i nie czyniły żadnej szkody dziewczynie. Widać była w jej zachowaniu wahanie, pomimo posiadania noża o czym wcześniej dość sugestywnie starała się przekonać Izumi wcześniej, brakowało jej determinacji aby użyć broni. Samotniczka musiała jednak uważać bo moment w którym ta zdecyduję się na to może okazać się decydującym przy rozstrzygnięciu tej walki.

Offline

 

#320 2015-03-29 05:07:15

Izumi

Zaginiony

51565348
Skąd: Racibórz
Zarejestrowany: 2014-11-22
Posty: 90
Klan/Organizacja: Samotnik[Kuran Sen]
KG/Umiejętność: Kuran Sen
Ranga: Członek Klanu
Wiek: 18

Re: Wulkan

Starcie trwało niestety żadna z nas nie zyskiwała przewagi. Kobieta w końcu postanowiła przejść do rzeczy, a mianowicie planowała posłużyć się nożem. Znalazłam się w nieprzyjemnej sytuacji wybuch gniewu, panika sprawiły, że zadziałałam tak nie rozsądnie. Jednak nic też innego nie mogłam wykombinować. Próby walki okazywały się daremne. Kobieta z łatwością unikała moich ataków, czas działał na mą nie korzyść, w końcu muszę to zakończyć. Tylko pytanie, jak? W momencie chwilowej "pauzy" między ciosami powstała znaczna przerwa oddzielając nas. Postanowiłam działać szybko, lecz doskonale zdawałam sobie sprawę z faktu, że moja przeciwniczka jest szybsza. Nie spuszczając wzroku z kobiety wycofałam się ku drzwiom i otwartej przestrzeni. Byłam skoncentrowana powinnam stworzyć sobie odpowiednią sytuację, by jednym ostatecznym ciosem ją pokonać. Jednak czy starczy mi sił? Wycofując się synchronicznie młynkowałam łańcuchami tak, by tworzyły barierę przede mną.

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
świetny artykuł odpowiednia strona