Ogłoszenie

  • Index
  •  » Enko
  •  » Pustynna część prowincji

#1 2012-01-15 17:42:35

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Pustynna część prowincji


     Niekończące się tereny piaszczyste nazywane są pustyniami z racji, że na nich nie ma zbyt okazującego się życia. Na terenach prowincji Enko znajduje się wejście na jedną z nich, która ciągnie się przez całe tereny kraju wiatru. Temperatury tutaj są nadzwyczaj wysokie i bez posiadania wody można tutaj szybko zginąć. Gdy słońce góruje najlepiej mieć jakieś nakrycie głowy, ponieważ o udar wcale nie jest ciężko. Zwierzęta tutaj żyją nocą, walcząc ze sobą o pożywienie, którym same są. Co kilkadziesiąt kilometrów można spotkać mniejszą, bądź większa osadę, które budowane są tylko przy wodopojach zwanych oazami. Główną rośliną pustynną jest kaktus, który wyrasta na niej co kilkanaście metrów. Żadnych dróg tutaj nie ma, a burze piaskowe są dość częstym zjawiskiem. Zalecana jest podróż nocą, lecz wtedy trzeba uważać na dzikie zwierzęta, które mogą być nieobliczalne.

Opis stworzony przez Narokishi'ego

Offline

 

#2 2013-04-02 20:10:23

Angel

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-30
Posty: 47

Re: Pustynna część prowincji

Oczywiście nasz jasnowłosy lekkoduch ubogi jeszcze w doświadczenie nie pofatygował się zabrać ze sobą jakiegokolwiek prowiantu. Prosta zgubna logika "mniej niosę, łatwiej się idzie". Zawczasu za to najadł się i napił, a jego szczyt przewidywania sięgnął zabrania ze sobą chusty na głowę i cieplejszej tuniki na tułów. Dobrze pamiętał lekcje geografii, na pustyniach bywało zimno, ale nie żeby wiedział jak daleko jest ta przeklęta piaskownica. Odetchnął głęboko czekając na dziewczynę, z którą miał wyruszyć na swoją pierwszą misję. Ciekawe czy zostanie mu to odnotowane. Czekał jeszcze chwilę przy bramie, nim towarzyszka załatwiła wszystkie konieczne rzeczy. To był początek ich przygody. Uśmiechając się i gaworząc wyruszyli z wioski w kierunku pustyni.

Offline

 

#3 2013-04-02 20:22:17

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Pustynna część prowincji

Chłopak pojawił się przy bramie nieco wcześniej od dziewczyny, najwidoczniej wbrew wcześniejszemu brakowi zapału chciał jednak odwalić tą misję szybko. Nic w tym sumie dziwnego że pojawił się tutaj tak prędko w końcu praktycznie nie przygotował się na taką podróż. W dodatku wcześniejsze pojawienie się młodego Namikaze sprawiło, że już czuł się zmęczony panującym upałem. Tuż przed pojawieniem się dziewczyny miał wrażenie że zaobserwował jakiś ruch w okolicy, jednak do końca nie był tego pewien być może to złudzenie wywołane gorącem? Dziewczyna oczywiście była zdecydowanie lepiej przygotowana do podróży jakby przewidywała że chłopak nic ze sobą nie przyniesie.
- I kto teraz robi za kogoś od czarnej roboty?- spytała podając Ci odzież ochroną w czerwonym kolorze i plecak z zapasem wody i jedzenia.- Ubierz się w to i bądź ostrożny istnieję duże ryzyko że zostaniemy zaatakowani. Ruszamy!
Wyglądało na to, że jednak wie coś więcej niż Ci powiedziała, bo nieco unikała twojego wzroku w dodatku ruszyła jeszcze zanim zdążyłeś się przebrać

Offline

 

#4 2013-04-02 20:44:06

Angel

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-30
Posty: 47

Re: Pustynna część prowincji

Angel wachlował się już jakiś czas nie mogąc zdzierżyć tego upału. To był kraj wiatru! Czy nie powinien wiać tutaj przyjemny zefirek umilający palące popołudnia? Odwrócił się w stronę krzaków za otwartą bramą, przebiegł wzrokiem ich okolice, ale ostatecznie odwrócił wzrok. Był prawie pewien, że coś spostrzegł. Ot co jakiś zwierzak.
Woo, prawie zawału dostałem powiedział gdy dziewczyna się do niego zwróciła. No tak, ona była zdecydowanie lepiej przygotowana do takiej podróży. Przyjął strój z wdzięcznością wymalowaną na twarzy. Może nie był najlepszym kamuflażem, ale z pewnością chronił od tego przeklętego słońca.
Nie wyglądam pedalsko w czerwonym? Zapytał przyglądając się sobie. Uśmiechnął się jednak bo grunt, to się odrobinę schłodzić. Nałożył na plecy swój plecak i ruszył za dziewczyną, która wyrwała do przodu.
Nie pędź tak! Krzyknął zrównując się z nim.Kazałaś się tak spieszyć to nic nie zabrałem, zresztą i tak to pewnie ja muszę wszystko nosić. Twój plecak to pewnie pusty jest. Powiedział drocząc się nieco. Najwyraźniej to całe "duże ryzyko" do niego nie trafiało. Dziewczyna jednak wyraźnie unikała jego spojrzenia. Czyżby czegoś mu nie powiedziała? A może...
No dobra, dziękuję gdyby nie Ty znowu wpadł bym w kłopoty... Powiedział mając nadzieję tak nakłonić ją do rozmowy.

Offline

 

#5 2013-04-03 12:43:33

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Pustynna część prowincji

-Jak dla mnie bez różnicy, zawsze wyglądałeś trochę pedalsko- najwyraźniej dziewczynie nie podobało się że tak lekko podchodzisz do sprawy i postanowiła zedrzeć uśmiech z twojej twarzy.- Nie moja wina, że się nie przygotowałeś, jak chcesz możemy się zamienić, jednak nie mamy zbytnio czasu na takie zabawy. Powinniśmy wyrobić się w te i z powrotem przed tym aż się ściemni podobno w okolicy przez którą będziemy przechodzić robi się wtedy niebezpiecznie.
Dziewczyna chyba nie miała nastroju na przekomarzanie, wręcz przeciwnie wyglądała na bardzo skupioną. Zupełnie jakby ta błaha misja mogła być poważnym zagrożeniem dla jej życia. Wydawała się jednak udobruchana, ostatnimi słowami chłopaka, bo nieco zwolniła. Chociaż być  może spowodował to fakt że wkroczyliście na tereny w których ciężko było spotkać jakiekolwiek życie, a temperatura nie sprzyjała wędrówką. Do tej pory nie działo się nic więcej po za pojawieniem się tajemniczego "zwierzaka".

Offline

 

#6 2013-04-03 13:02:03

Angel

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-30
Posty: 47

Re: Pustynna część prowincji

Spojrzał na dziewczynę, która właśnie dokonała zamachu na jego męskości. Wyraźnie była nie w humorze, a chłopak chyba jej nie pomagał. Odetchnął głębiej z rezygnacją wbijając spojrzenie w swoje stopy.
Może i tak, ale pod wieczór będzie chłodniej... Wymamrotał. Kiedy ona stała się taka zaborcza? Otarł czoło z kropelek potu. Płaszcz sprawiał się świetnie, ale rosnący skwar dawał mu się we znaki. Nie lubił takiego gorąca. Dlaczego właściwe zgodził się pójść na tą pustynie. Niby wiedział, że jest tu gorąco, ale jakoś tego nie przemyślał tak dogłębnie. Rozejrzał się po okolicy, w tym wszystkim dobre było to, że to niebezpieczne niebezpieczeństwo nie ma się za bardzo gdzie niebezpiecznie kryć. No chyba że się niebezpieczy pod tonami piasku, ale to chyba było niemożliwe. Nieco znużony tą całą sytuacją Angel zwrócił się znowu do dziewczyny.
Daleko jeszcze? Powiedział nieco natrętnym tonem, bo ja wiem, wnerwiającego gadającego osła.

Offline

 

#7 2013-04-03 13:25:53

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Pustynna część prowincji

Honami tak bowiem na imię miała dziewczyna, której imię Angel dopiero sobie przypomniał cały czas dzielnie poruszała się do przodu. Zupełnie nie zwracała uwagi na mamrotanie chłopaka po prostu w ciszy poruszała się przed siebie, cały czas uważnie obserwując okolicę. Wydawała się nieco zaniepokojona, że niczego nie dostrzegała chociaż to chyba dobrze? Wyglądało, też na to że gorzej niż ty znosi gorąco, gdyż pociła się niemiłosiernie. W dodatku kończyły jej się zapasy wody, na szczęście jednak zbliżaliście się do Oazy jedynego źródła wody w tej okolicy w zasięgu kilkunastu kilmoterów. Nic więc dziwnego że mieściła się przy niej mała osada złożona z kilu domków.
Widzisz tą osadę? Właśnie tam mamy odebrać przesyłkę i uzupełnić zapasy. Powinieneś traktować to poważniej to ważna misja. - powiedziała Honami wyreźnie rozłoższczona tonem twojego głosu.

Offline

 

#8 2013-04-03 13:42:11

Angel

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-30
Posty: 47

Re: Pustynna część prowincji

Chłopak dalej brodził w piasku, odczuwając co raz bardziej ciężar tej podróży. Na szczęście wody mu nie brakowało, mimo to gorąc stawał się naprawdę nie do zniesienia. Spojrzał na swoją towarzyszkę. Aż dziw bierze, że Angel dopiero teraz sobie przypomniał imię dziewczyny. Chociaż tyle bezwartościowej wiedzy wcisnął do swej głowy, że parę istotnych faktów mogło mu wylecieć z głowy. Co do bezwartościowej wiedzy, odwodnienie się dziewczyny w okresie pokwitania następuje bardzo szybko i jest wysoce nie bezpieczne. Chłopacy mogą wytrzymać dużo więcej jeśli chodzi o ten konkretny dyskomfort, również dzięki sprawniejszej resorpcji wody w organizmie.
Chcesz się jeszcze napić? Zapytał i sięgnął po butelkę schowaną w plecaku. było w niej z trzy czwarte, już nie chłodnej wody. Butelkę skierował do dziewczyny, tak by mogła ją wziąć od niego. Już nie mogę więcej, a w osadzie i tak uzupełnimy wodę więc głupio tak marnować. Dodał bo podejrzewał, że Honami oburzy taka propozycja. Co prawda mu też się chciało pić, ale jakoś podświadomie starał się oszczędzać wodę. Może mimo niefrasobliwego podejścia, instynkt przetrwania zaczął działać.

Offline

 

#9 2013-04-03 13:56:00

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Pustynna część prowincji

Dzięki doskonałej resorpcji chłopak po raz kolejny udowodnił wyższość mężczyzn nad kobietami. Mało tego zachował się w taki sposób, że każda feministka byłaby oburzona. No chyba że byłaby na prawdę spragniona wtedy z chęcią przyjęłaby pomoc. Również tak było w przypadku Honami.
- Jasne, że chcę a skoro i tak miałoby się zmarnować.- powiedziała dziewczyna po czym bez żadnych skrupułów, opróżniła butelkę w kilku łykach. - Dzięki tego mi było trzeba
Być może twój gest, a być może bliskość osady sprawiło, że twoja koleżanka znacznie się rozluźniła i przyśpieszyła na spotkanie z pośrednikiem waszej przesyłki. Najwidoczniej założyła, że w tym momęcie nic im nie grozi. Jak to często bywa z takim założeniem okazało się błędne.
- Stój!- krzyknęła naglę, kilka(około 4 metrów) kroków przed tobą. Po czym nieco zrozpaczonym głosem dodała. - Wpadłam, to chyba ruchome piaski nie mogę się wydostać. Pomóż!

Offline

 

#10 2013-04-03 14:11:40

Angel

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-30
Posty: 47

Re: Pustynna część prowincji

Chłopak z uśmiechem podał jej butelkę, ale gdy tylko przytknęła ją do swych ust patrzył z niedowierzaniem jak cała zaoszczędzona woda znika. Gdy odebrał butelkę zajrzał do jej środka przeklinając się w myślach.Tak następnym razem zapytaj czy nie ma ochoty na chłodną krew, z pewnością wybebeszenie się będzie krótsze niż umieranie z pragnienia. Z rezygnacją wrzucił butelkę z powrotem do plecaka, a dziewczyna w tym czasie wyrwała do przodu. Angel zatrzymał się jak wryty na jej krzyk. Spodziewał się chyba czegoś na wzór wybuchającej notki, którą właśnie nadepną i każdy ruch może spowodować jej zapłon. Jednak wiadomość o ruchomych piaskach go nie rozczarowała. Zmrużył oczy spoglądając na dziewczynę.
Serio... Jesteś genialna... Powiedział, mrużąc oczy. Sam intensywnie myślał. Ruchome piaski?! Dlaczego go nie dziwi, że nikt nigdy nie wytłumaczył im jak z takich się wydostać. Zaczął powoli się zbliżać ostrożnie stąpając na grunt i sprawdzając czy przypadkiem się nie zacznie zapadać.
Rzuć mi swoją wodę... Powiedział dość spokojnie, zrzucając swój plecak na ziemię i ściągając z siebie ochronny strój. Chłopak chciał polać swój strój wodą, każdy przecież wie, że mokry materiał nie będzie się rwał. Więc zmoczony strój posłuży za doskonałą linę wyciągową. Na lepszy pomysł na razie nie było go stać, więc jak tylko złapie butelkę od dziewczyny wyleje ją całą na strój którego jeden z końców spróbuje podać dziewczynie.

Offline

 

#11 2013-04-03 18:18:10

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Pustynna część prowincji

Angel po raz pierwszy chociaż na chwilę spoważniał, tworząc w głowie wizję rozrywającej go fotki na szczęście to nie jego dotyczył problem, a jego towarzyszki. Jednak dzielny chłopak natychmiast wrócił do dawnej formy rzucając końśliwą uwagę, która sprawiła tylko, że dziewczyna próbowała się wyrwać z piasku zakopując się w nim jeszcze bardziej.
- Następnym razem ty prowadzisz, skoro jesteś taki obeznany w wyglądzie piachu!- Jak widać niezbyt zadowolona była z pomocy od jaką oferował chłopak.- Przecież jakbym miała jeszcze wodę nie piłabym twojej i kto teraz jest genialny?
Mimo wszystko pusta butelka powędrowało prosto w głowę nie chłopaka, a zaraz za nim plecak dziewczyny który o dziwo wcale nie był lżejszy od tego co nosił ze sobą chłopak, ba był nawet cięższy.

Offline

 

#12 2013-04-03 21:34:19

Angel

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-30
Posty: 47

Re: Pustynna część prowincji

Chłopak spoglądał się na szamotaninę rozzłoszczonej towarzyszki. Chyba tylko ją zdenerwował zamiast uspokoić. Jeśli tak dalej pójdzie to może jej gniew tak rozpali piasek, że skrystalizuje go w szkło. Wtedy będzie jak w szklanej pułapce. Uśmiechnął się do własnych myśli, ale już po chwili na ziemię sprowadziło go uderzenie butelką.
No tak, moja wina... Powiedział schylając się po jej plecak. Wydawał się nieco cięższy. Masz tu coś przydatnego? No i przestań się wiercić bo zapadasz się coraz bardziej. Powiedział z dezaprobatą zaglądając do jej plecaka. Jeśli nie znajdzie w niej żadnej liny, albo innego przydatnego narzędzia, to rzuci jej jeden z krańców swego ochronnego płaszcza z nadzieją, że ten się nie porwie.

Offline

 

#13 2013-04-03 21:53:42

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Pustynna część prowincji

Chłopak chyba nie zbyt znał się na uspokajaniu towarzyszy, którzy wpakowali się w kłopoty. Za to doskonalę szło mu wyprowadzanie ich z równowagi jeszcze bardziej. Nie wyglądało na to żeby dziewczyna miała zamiar przestać się szamotać w pisaku.
- Oczywiście, że mam tam pełno przydatnych rzeczy nie wszyscy udają się na misję nieprzygotowani. Mam 4 bomby dymne,5 kunai'i,10 shirukenów, mały zwój na wypadek gdyby coś trzeba było zapisać i woreczek z pieniędzmi które mamy przekazać naszemu pośrednikowi. Jednak wątpie żeby coś z tego się przydało w mojej sytuacji. Jak nie masz lepszych pomysłów po za nabijaniem się ze mnie to idź po pomoc do wioski, tylko uważaj na ruchome piaski!
Widać było, że dziewczyna jest coraz bardziej zdesperowana, zostawienie jej tu samej w tym stanie nie wydawało się rozsądnym wyjście. Z drugiej strony czy było jakieś  inne wyjście?

Offline

 

#14 2013-04-03 22:42:25

Angel

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-30
Posty: 47

Re: Pustynna część prowincji

No z pewnością nie należał do najbardziej ugodowych ludzi na świecie i jego gadanie tylko podgrzało atmosferę. Miał jednak nadzieję, że już wkrótce będą się z tego śmiać.
Na pewno Ciebie tutaj nie zostawię. Miało by mnie to wszystko ominąć? Zapytał kończąc przeglądanie zawartości plecaka. Nic z tych rzeczy nie mogło mu teraz pomóc. No chyba że miał zamiar ukrócić jej cierpienia. Skręcił najbardziej jak mógł swój płaszcz i rzucił jeden z krańców dziewczynie.
No dobra, łap zaraz będziesz wolna. Powiedział. Miał nadzieję że płaszcz nie pęknie. No bo jak pęknie to będzie ugotowany i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Wziął głęboki oddech i czekał, aż będzie mógł pomóc towarzyszce.

Offline

 

#15 2013-04-03 23:02:19

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Pustynna część prowincji

Chłopak mimo tego, że niezbyt przyjemnych uwag postanowił jednak zachować się jak mężczyzna. Nie chciał zostawić dziewczyny samej i bardzo chciał jej pomóc. Jak to zwykle bywa w,  takich sytuacjach dzieję się jeszcze gorzej.Chłopak skręcił swój płaszcz w nadzieji że dziewczyna go pochwyci i owszem tak się stało. Jednak nie wziął pod uwagę że on też znajduję się na terenie ruchomych piasków i uniknął wciągnięcia tylko dzięki brakowi gwałtownych ruchów. Błyskawicznie zapadł się w piasku po same kostki, pozbawiając się w ten sposób możliwości pomocy dziewczynie. Cała sytuacja mimo że tragiczna wyglądała komicznie, dwoje młodych ludzi połączonych niezwykłą więzią w postaci płaszcza Angela, uwięzionych w piasku.
- Nie wygląda na to żebyś mnie uwolnił, jakieś jeszcze genialne pomysły? - Powiedziała tonem pozbawionym złości i właśnie to było  najgorsze. Wyglądała jakby już się pogodziła z tym co was czeka.

Offline

 

#16 2013-04-04 00:13:34

Angel

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-30
Posty: 47

Re: Pustynna część prowincji

Angel szarpnął mocniej za materiał i poczuł jak się nieco zapada. Spojrzał w duł i zobaczył że jego kostki już są pod powierzchnią piasku.
No pięknie... Wymamrotał do siebie przestając ciągnąć za materiał. Miał wrażenie, że tylko bardziej się w nim zakopie. Dlaczego nie opanował żadnej niesamowitej techniki, która by im pomogła?
Tak, jakbyśmy mieli wiaderko dorobiłbym Ci piaskowe cycki... Mruknął myśląc gorączkowo. Może to waśnie tak radził sobie ze stresem? A może po prostu uwielbiał się z niej nabijać. Kto to wie. położył trzymaną wcześniej część stroju na ziemi, tak by mu nie umknęła. Potem zaczął wygrzebywać się z piasku starając się coś wymyśleć. Uwolnienie się nie powinno być dla niego trudne w końcu nie zapadł się głęboko. Wciąż intensywnie myślał gdy sięgnął po plecak wyciągając z niego jedna bombę dymną. Nim ją jeszcze rzucił sprawdził skąd wieje wiatr, w końcu nie chciał by dym ich objął. Dopiero wtedy rzucił ją mocno. Miał nadzieję, że dym przyciągnie czyjąś uwagę. Gdy tylko to zrobił usiadł tyłem do dziewczyny zakopując nieco nogi w piasku.
Dobra spróbujemy jeszcze raz. Na leżąco nie powinienem się zapaść w piasku...W końcu leżąc będzie wywoływać dużo mniejszy nacisk na podłoże. Jednak nie dopowiedzenie było aż nadto wyraźne. Jeśli jednak się myli i pasek zacznie go wciągać, to może nie być zbyt wesoło. Wreszcie położył się plackiem na ziemi i sięgnął po kawałek materiału.
No dalej spróbuj się przyciągnąć. Jak wrócimy to nikt nam w to wszystko nie uwierzy...Powiedział. Miał  nadzieję, że ktoś tutaj przyjdzie i im pomoże. Nie był pewien czy nawet jeśli pociągnąłby ją z całą swą siłą, to czy piasek by ustąpił.

Offline

 

#17 2013-04-04 18:18:05

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Pustynna część prowincji

Chłopak niezbyt mocno zapadł się w piasku, ale tak to zwykle bywa. Jednak próby wydostania się znacznie zmieniły jego sytuacja. Mianowicie pod wpływem ruchu zapadł się jeszcze bardziej. Dziwna sprawa z tymi ruchomymi piaskami im bardziej człowiek się rusza tym bardziej się zapada. Podczas gdy pozostawanie w bezruchu doprowadza że prędzej czy później człowiek wypłynie na wierzch. Niestety ani młody ninja, ani młoda kunoichi nie posiadali tej podstawowej wiedzy, więc w zaledwie kilka chwil byli zanurzeni po pas. Chłopak wpadł na pomysł żeby wykorzystać granaty dymne w celu zwrócenia na siebie uwagi jakby czerwone płaszcze na środku pustyni to było za mało. Dziewczyna przez cały czas mamrotała coś w stylu "czemu musiałam wybrać akurat jego", jednak ciężko to było zrozumieć. Po chwili jednak przybyła długo oczekiwana pomoc. Chociaż kłamstwem byłoby powiedzieć że wasz wybawca jest zadowolony z tego w jakie kłopoty wpadliście. Angel mógł go kojarzyć z widzenia był to poważany członek klanu Namikaze, słynny w wiosce ze swoich zdolności szpiegowania innych.
- Dostaliście taką prostą misję a i tak musieliście to skopać. Miejmy nadzieje, że nikt nie zauważy jak wam pomagam.- powiedział Iwao, po czym wszedł na teren ukrytych piasków i jakby nigdy nic po nim przeszedł. Za pomocą wody,której miał spory zapas zalał miejsca w których zostaliście wciągnięci przez piasek. Po czym wyciągnął was i przetransportował po za zasięg piaskowej pułapki. - Kontynuujcie misję może nie wszystko stracone.
Po wypowiedzeniu tych słów zniknął, dosłownie rozpłynął się w powietrzu tak że żadne z dwojga młodych ninja nie było w stanie ani go zobaczyć, ani usłyszeć, ani nawet wyczuć. Dziewczyna wyglądała na lekko przygnębioną, zupełnie jakby to był koniec waszej misji. Jednak nie mówiąc nic udała się przed siebie w kierunku miasta.

Offline

 

#18 2013-04-04 20:22:10

Angel

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-30
Posty: 47

Re: Pustynna część prowincji

Angel próbował się wykaraskać z piasku i z tego całego jego szamotania wyszła jeszcze gorsza sytuacja. Już bowiem wkrótce siedział po pas w ziemi uśmiechając się przepraszająco. Na ich szczęście natrafili na ninje ze swego klanu, albo raczej on natrafił na nich. Istny cud ale to właśnie uratowało nieszczęsną parę. Nim jeszcze zostali uwolnieni z piasku, chłopak przyjrzał się jak Namikaze chodzi swobodnie po grząskim piasku. Najwyraźniej był to rodzaj techniki zupełnie odwrotny do tej chodzenia po drzewie. Bardzo przydatne.
Ej, przepraszam zawaliłem... Mruknął do dziewczyny, która wznowiła podróż. Westchnął tylko idąc kilka kroków za nią. Czyżbym to go widział przed wyjściem z osady? Zastanowił się przypominając sobie to dziwne poruszenie w krzakach. W między czasie wciągnął na siebie, swój ochronny strój, który teraz był nieco wygnieciony. Osobiście mu to nie przeszkadzało, w końcu nie musiał być tak ładnie ubrany na tę misję. Szedł za dziewczyną rozglądając się nieco. Tym razem nie chciał wpaść w tę samą pułapkę.

Ostatnio edytowany przez Angel (2013-04-04 21:43:22)

Offline

 

#19 2013-04-04 22:20:24

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Pustynna część prowincji

Wreszcie dotarliście do miasto, nieco później niż dziewczyna zaplanowała. Pozostawało mieć nadzieję, że wasz pośrednik był cierpliwym gościem i na was zaczekał. Mieliście spotkać się w dwu piętrowym budynku na obrzeżach osady. Dziewczyna chyba była złą i to zarówno na ciebie jak i na siebie bo wciąż się nie odzywała. Wszystkie siły skupiła na dość szybkim aczkolwiek ostrożnym chodzie, najwyraźniej nie chciała znów skończyć w ruchomych piaskach. Wkrótce udało wam się dotrzeć do pomieszczenia, Honami pierwsze przekroczyła próg pomieszczenia.
- Aaaa - zapiszczała dziewczyna sięgając po broń do plecaka. Pomieszczenie była całe we krwi, począwszy od wielkiej plamie na podłodze nad którą znajdowało się ciało mężczyzny kończąc na schodach, z którego sądząc po śladach prawdopodobnie spadło. Wyglądało jednak że stoczyła się tu nie mała walka, poprzewracane krzesła i stoły pełno szkła no i ta krew znajdująca się w całym pomieszczeniu. Najwidoczniej nieszczęśnik długo walczył zanim ostatecznie się wykrwawił. Wyglądało jednak że nie wystarczająco długo abyście zdążyli go obronić.

Offline

 

#20 2013-04-04 22:34:01

Angel

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-30
Posty: 47

Re: Pustynna część prowincji

Angel dreptał za dziewczyną uważnie się rozglądając, a gdy zapiszczała doskoczył do niej, akurat by móc przyjrzeć się całemu pobojowisku. Angel nie był uczony jak w takich sytuacjach reagować, ale na szczeście nie pierwszy raz widział poszarpane ciało. Jednak obserwowanie ciała ojca przywleczonego do wioski nie mogło się równać z tym co tu widział. Sięgnął błyskawicznie do plecaka dziewczyny, dając jej wcześniej krótki znak ręką, że zamierza sięgnąć po kunaia. W tym czasie obejrzał się za siebie, sprawdzając czy nikt nie zachodzi ich od tyłu.
Kim był nasz kontakt i co miał przekazać? Zapytał, ponownie spoglądając na martwe ciało. Szukał jakichś charakterystycznych znaków, czy to ubiór typowy dla jakiegoś klanu, czy może jakaś broń. Powoli wszedł do środka spoglądając raz pod swoje nogi, a raz po pomieszczeniu. Chciał sprawdzić czy ten jegomość żyje, a jeśli już odszedł na dobre, to czy ma coś przydatnego.

Offline

 

#21 2013-04-04 23:02:03

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Pustynna część prowincji

Chłopak od początku wykazał opanowanie, choć widać była, że również zdenerwowała go ta sytuacja. Co chwilę oglądał się za siebie i wyjął z plecaka przyjaciółki broń. Może właśnie przez to nie skojarzył że skoro wlka rozegrała się na dolnym piętrze to trudno żeby zwłoki zostawiły ślady krwi na schodach. Dziewczyna powoli dochodziła do siebie po tym niespodziewanym widoku, w końcu była kunoichi z klanu Namikaze musiała być twarda.
- Nie wiem, kontakt to prawdopodobnie ten facet, naprawdę nie wiem z kim mieliśmy się spotkać ani co miał nam przekazać, chyba powinniśmy....- dziewczyna naglę przerwała, słysząc hałas dochodzący z góry, najwidoczniej ktoś jeszcze był w budynku, pytanie tylko kto?

Offline

 

#22 2013-04-04 23:18:46

Angel

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-30
Posty: 47

Re: Pustynna część prowincji

Angel już miał się zbliżyć do ciała gdy usłyszał głos dziewczyny. Tak więc ich kontakt z nieznaną przesyłką nie żyje. Nawet nie wiedzą co to ma być, więc musieliby taszczyć całe jego ciało i wszystko co ma. Zresztą małe szanse, żeby jeszcze to miał. Wtedy właśnie usłyszał odgłosy dochodzące z góry. Napiął się spoglądając na schody. Zdecydowanie trzeba sprawdzić co to, tylko wejście frontalne może zakończyć się wpadnięciem w pułapkę. Odwrócił się na pięcie i wciąż skradając skierował kroki do wyjścia. W międzyczasie przyłożył palec do ust na znak ciszy. W końcu i oni mogli usłyszeć odgłosy z dołu. Gdy już wyszedł na zewnątrz postawił pierwszą ze stóp na ścianie budynku, po czym drugą... Istny spiderman, zaczął się piąć ku górze, wciąż skradając. Chciał zajrzeć przez jedno z okien na piętrze i rozeznać się w sytuacji. Gdyby tylko miał lusterko, to byłoby to prostsze.

Offline

 

#23 2013-04-05 00:19:31

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Pustynna część prowincji

Chłopak nauczony  wcześniejszym doświadczeniem zachował większą ostrożność nie chciał ruszać na przeciwnika frontalnie. Zaczął skradać się do wyjścia i nakazał gestem dziewczynie żeby była cicho, zupełnie jakby jej wcześniejszy krzyk nie miał miejsca. Niestety na takie zachowanie było już za późno i mężczyzna znajdujący się na górze doskonale zdawał sobie sprawę z waszej obecności. Mimo wszystko dzięki temu że chłopak wspiął się zdołał uniknąć niespodziewanego ataku. Mężczyzna  był mocno zdesperowany ponieważ we wcześniejszym pojedynku został poważnie ranny w ramię. Może właśnie to popchnęło go do jego desperackiego czynu. Chwycił w lewę rękę( tą z raną) niewielki worek prawdopodobnie z łupami, zaś w drugą noż który był jego narzędziem zbrodni. Gwałtownie zbiegł po schodach i zaatakował dziewczynę która została w pokoju z ciałem.
- Auł! - Angel usłyszał przeraźliwy krzyk swojej koleżanki w momencie, kiedy zaglądał przez okna aby przekonać się że piętro już jest puste, zdążył jeszcze z wysokości zobaczyć sylwetkę człowieka uciekającego z workiem z symbolem klanu Namikaze. Niepokojące mogło być to że Honami nie mówiła nic więcej oraz to że przesyłka którą mieliście odebrać oddalała się coraz bardziej.

Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2013-04-05 00:21:05)

Offline

 

#24 2013-04-05 16:28:23

Angel

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-30
Posty: 47

Re: Pustynna część prowincji

Angel przyległ do ściany i zajrzał przez okno by zobaczyć całkowicie opustoszałe pomieszczenie. Cóż za nie fart, najwyraźniej też już ich usłyszał. Nim zdążył zawrócić do dziewczyny, usłyszał jej przeraźliwy krzyk, a gdy spojrzał w dół napastnik już uciekał. Szybko zamachnął się jedynym kunaiem, który trzymał w ręku celując w plecy napastnika. Rzucił mając nadzieję, że pocisk dosięgnie celu. Może go powali, a może zmusi do znalezienia kryjówki w wiosce. Tak, czy inaczej chłopak szybko zeskoczył na ziemię wskakując do pomieszczenia gdzie pozostawił dziewczynę.
Honami, co się stało? Krzyknął rzucając się w jej kierunku by sprawdzić jaki jest jej stan. Jak mógł być tak lekkomyślny i zostawić ją samą. Zresztą czemu ona została, zamiast wyjść z nim na zewnątrz?

Offline

 

#25 2013-04-05 16:47:55

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Pustynna część prowincji

Chłopak postanowił, że nie pozwoli osobnikowi tak łatwo uciec tym bardziej, że od razu założył że to zabójca. Posłał w stronę przeciwnika kunai, który wcześniej pożyczył od dziewczyny, ciekawe tylko jak teraz go odda? Broń dzięki sile grawitacji sprawnie pomknęła w kierunku pleców przeciwnika, jednak ruchomy celnie był taki łatwy do trafienia. W efekcie nietypowy sztylet ninja wbił się w okolicę łopatki mężczyzny nie przeszkadzając mu absolutnie w dalszej ucieczce. Podejrzany osobnik nawet się nie obejrzał tak jakby adrenalina całkowicie pozbawiła go zdolności odczuwania bólu. W każdym razie Angel postanowił zaprzestać pościgu i zobaczyć co tam słychać u dziewczyny. Honami leżała na ziemi najwidoczniej straciła przytomność, co w sumie nie było dla niej takie złe biorąc pod uwagę że jej żołądek został rozcięty przez nóż który wciąż tam stercza

Offline

 

#26 2013-04-05 17:03:11

Angel

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-30
Posty: 47

Re: Pustynna część prowincji

Gdy tylko podbiegł do dziewczyny krew odpłynęła mu z twarzy. Pierwszy do głowy przyszedł mu najgorszy scenariusz. Śmierć. Ninja są od najmłodszych lat przyzwyczajani do śmierci, a mimo to strach jaki poczuł był wszech ogarniający.
Nie bądź martwa, proszę nie bądź martwa... Wymruczał padając przy niej na kolana i nie wiedząc za co się zabrać. Żaden z niego medyk. Jedyne co mógł zrobić to zatamować krwawienie. Szybko ściągnął z siebie ochronny płaszcz. Z tego co pamiętał by zatamować krwawienie nie można było ściągać wcześniej nałożonych opatrunków, tylko dokładać nowe. Każdy bowiem zerwany opatrunek zrywał też tworzący się skrzep. Dlatego postanowił nie ściągać z niej zakrwawionego ubrania. Nachylił się i ostrożnie, by nie narobić więcej szkód wyjął nuż z jej ciała. Wtedy szybko zaczął ciąć swoje ochronne ubranie na pasy materiału, którymi mógłby zatamować krwawienie. Gdy tylko skończył odrzucił nuż na bok i zaczął przykładać pasy materiału wzdłuż rany, dokładając coraz to nowe i cały czas uciskając ranę.
W tym czasie myślał gorączkowo. Jeśli ktoś jeszcze jest we wiosce może być pomocny. Być może już jest ktoś w drodze, w końcu jej krzyk nie należał do najcichszych.
Nie umieraj... Powtarzał cały czas przesuwając ostrożnie jej ciało tak by ostatnim płatem materiał objąć ją i docisnąć prowizoryczny opatrunek.

Offline

 

#27 2013-04-05 17:33:00

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Pustynna część prowincji

Angel całkowicie olał misję, olał rannego uciekiniera i postanowił zająć się dziewczyną. Ranna dziewczyno pozbawiła ją przytomności i za pewne jak to zwyklę bywa z takimi ranami po kilku godzinach bólu by umarła. Przez chwilę zastanawiał się czy nie rozebrać bezbronnej dziewczyny w tylko sobie znanym celu, jednak postanowił tego nie robić. Chłopak wyjął nóż z ciała dziewczyny, umożliwiając w ten sposób wypływanie płynów żołądkowych na zewnątrz. Następnie niezbyt umiejętnie starał się zatkać dziurę w cielę Honami, za pomocą  staranie rozkrojonego materiału ze swojej odzieży ochronnej. Zapewne przyśpieszyłby jedynie śmierć dziewczyny  gdyby nie fachowa pomoc która zjawiła się tuż po tym jak docisnął swój opatrunek. Iwao pojawił się po raz drugi w czasie trwania tej misji aby wam pomóc. Znów też nie wyglądał na zadowolonego.
- Zawaliliście misję kompletnie, lepiej żebyście przed następną ostro potrenowali. Zajmę się dziewczyną , a ty spadaj, misja odwołana. - powiedział po czym zabierając dziewczynę i jej rzeczy ponownie zniknął, zupełnie jakby się teleportował. Zostałeś sam w tej nieznanej osadzie w pokoju pełnym krwi twoich sojuszników i w pełni świadomy tego, że ta misja kompletnie Ci nie wyszła mi. Jedynym pocieszeniem mogły być pieniądze które znalazłeś w plecaku który wcześniej podarowała Ci dziewczyna.

Sesja zakończona

Offline

 

#28 2013-04-06 23:57:00

Angel

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-30
Posty: 47

Re: Pustynna część prowincji

Angel został chwilę w miejscu wypełnionym krwią. Zdawał sobie sprawę, że zawalili. A nawet konkretniej on zawalił. Miał tylko nadzieję że dziewczyna przeżyje. Jeśli się jej coś stanie i zginie, chyba nie będzie sobie w stanie tego wybaczyć. Wstał dość ciężko przyglądając się temu miejscu. Wyglądało okropnie. Całe we krwi, tak samo jak ubranie chłopaka. Co więcej on też nie wyglądał najlepiej. Podniósł się z kolan i trochę nie przytomnym wzrokiem potoczył po tym miejscu. Dopiero wtedy ruszył przed siebie wychodząc z budynku. Teraz czekała go podróż powrotna, a jego ochronny strój przepadł. Westchnął głęboko i ruszył w podróż. Iwao mógł zabrać go ze sobą.
z.t do Wioska klanu NAmikaze

Offline

 

#29 2013-08-07 15:51:57

Taii

Zaginiony

25590177
Zarejestrowany: 2011-07-27
Posty: 423
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 19
Multikonta: brak

Re: Pustynna część prowincji

Przybycie na te tereny na pewno zdziwiło by nie jednego z nieznajomych, jednak osoby które go znają wiedzą że lubi takie tereny są one bowiem dla niego dogodnym miejscem na trenowanie i medytowanie.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
_______________________

Akcept by Katsuro

Po skończonym treningu który miał miejsce wczoraj Taii otrzepał się z piasku, spał na pustyni jednak ogromną zasługą była część ubioru która zapewniła mu ciepło tak więc obudził się wypoczęty i pełen sił.
Porozciągał się trochę i ospałym wzrokiem udał się w stronę wioski która była oddalona znacząco  od miejsca gdzie spał.

Ostatnio edytowany przez Katsuro (2013-08-08 19:59:52)

Offline

 

#30 2013-08-07 16:05:01

Straznik 4

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-05-03
Posty: 871

Re: Pustynna część prowincji

[center]SESJA PROSTA - POCZĄTEK

Taii odpoczywał między fałdami piachu. Nic dziwnego - trening męczy. Dziwne jednak było to, że młodzieniec legł tak spokojnie. Nie słysząc tego, że zbliża się do niego karawana. Co to było? Oczywiście, dwóch dorosłych mężczyzn z wierzchowcami, na których przewozili towary. Osły i faceci poruszali się w dosyć wolnym tempie. To było również proste do pojęcia - nie chcieli stracić swoich sił. Aby przejść przez większą część pustyni trzeba było wykazać się czymś, co nazywało się po prostu wytrzymałością. Nie można było więc tracić sił bezpodstawnie. Ale nagroda była wielka - handel był przecież bardzo opłacalny. W szczególnie tam, gdzie docierało mało sprzedających.
- Ej, Shir! Patrz. Ktoś tu leży! On jeszcze żyje? - rozległ się krzyk jednego z mężczyzn.
- No pewnie, oddycha. - odrzekł drugi głos.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#31 2013-08-07 16:11:14

Taii

Zaginiony

25590177
Zarejestrowany: 2011-07-27
Posty: 423
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 19
Multikonta: brak

Re: Pustynna część prowincji

Chłopak drzemał jednak nie dosłyszał zbliżającej sie karawany, zawsze czuł się pewnie w swojej prowincji i nie było podstaw do tego aby czuł się zagrożony. Jednak krzyk mężczyzny zerwał go na nogi od razu chłopak dość szybko otrzepał się z piachu i przygotował się do walki jeżeli miała by taka nastąpić.
- A wy kto ?!- Taii krzyknął w ich stronę, w wiosce znał dużo osób ale ich po raz pierwszy, miał wiele pytań na które nie znał odpowiedzi. Mianowicie co oni tu robią przecież to środek pustyni a cywile raczej się tu nie zapuszczają i co oni mają za towary. Tak te pytania najbardziej go ciekawiły.

Offline

 

#32 2013-08-07 16:43:37

Straznik 4

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-05-03
Posty: 871

Re: Pustynna część prowincji

Mężczyźnie spojrzeli na ciebie, a chwilkę później na siebie. Najwidoczniej nie wiedzieli, że Taii tak szybko zareaguje. Namikaze bowiem zadał dziwne pytanie, może i na miejscu, ale faceci jakby mieli problemy ze zrozumieniem go.
- Jesteśmy kupcami, nie widać? Przewozimy towary tu i tam, aby sprzedać je i zyskać na tym. Bo kto inaczej zajmowałby się taką robotą, nie? Młody... Nie miałbyś ochoty popracować z nami? Widzisz, ostatnio przydarzyła nam się pewna...
- Zamknij ryj! Chodzi mu o to, że potrzebujemy kogoś, kto mógłby pomóc nam dowieźć ten towar do pewnego miejsca. Wtedy oddamy ci część zysków i będziesz mógł odejść, gdziekolwiek. Nie interesuje nas, czy parasz się czarną robotą. Chcemy tylko pomocy. Zrozumieliśmy się? Wchodzisz w to?

Offline

 

#33 2013-08-07 19:29:43

Taii

Zaginiony

25590177
Zarejestrowany: 2011-07-27
Posty: 423
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 19
Multikonta: brak

Re: Pustynna część prowincji

Jeden mężczyzna zachowywał się dość dziwnie był agresywny i pełen złości oraz frustracji, takie zachowanie na pewno nie motywowało Taiia jednak ten pierwszy koleś zachowywał się trochę bardziej kulturalnie. No i wiadomo kasa zawsze się przyda młodemu ninja na swoje wydatki.
- Tak mogę wam pomóc... Tylko musicie mi powiedzieć gdzie i jak- Odpowiedział spokojnie na zadane mu pytanie oraz powoli zbliżył się do nich. W sumie chodzą słuchy że fucha od kupców jest opłacalna trochę kasy za to się zabiera no i w sumie zawsze można poznać wpływowe osoby którym też trzeba będzie pomoc co nie ?

Offline

 

#34 2013-08-08 10:38:54

Straznik 4

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-05-03
Posty: 871

Re: Pustynna część prowincji

Mężczyźni wymienili porozumiewawczo spojrzenia. Najwidoczniej średnio pasowałeś im do roli typowego ochroniarza - mięśniaka, ale nie mieli nikogo innego do wyboru, a każda ręka podczas obrony się przyda. Wyglądali trochę na zrezygnowanych, ale w końcu ci odrzekli.
- Idziemy do drugiej części Enko, tej mniej pustynnej. Chcemy tam po prostu pohandlować. Wchodzisz, czy nie?
- Jeśli chodzi o "gdzie" to odpowiedzieliśmy, a "jak" zaraz dopowiemy. Mamy zamiar dorobić się na handlu kryształami. Mało ich w tej prowincji, a sam wiesz, że każdy chce mieć takie błyskotki. Tylko nie rozpowiadaj o tym wszystkim, bo sam wiesz, jak łatwo wpaść w tarapaty, a wykaraskać się z nich jest trochę trudniej.

Offline

 

#35 2013-08-08 12:04:46

Taii

Zaginiony

25590177
Zarejestrowany: 2011-07-27
Posty: 423
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 19
Multikonta: brak

Re: Pustynna część prowincji

- To ruszajmy...- Widać było że jego osoba im nie pasowała jednak co może zrobić dwunastolatek ? Raczej mało choć wychował się w trudnych czasach. Taii rzadko kiedy pracował w roli ochroniarza raczej zawsze to on miał coś dostarczyć.
- Ta mniej pustynna część prowincji jest nie wiele oddalona od tej części... Więc podróż powinna być szybka- Powiedział po czym ruszył razem z nimi. Nie wiedział dokładnie co wiozą ani czy będzie im groziło jakieś niebezpieczeństwo ale cóż młodość ma swoje pomysły niektóre mądre inne nie... Więc Taii mógł się wszystkiego spodziewać.

Ostatnio edytowany przez Taii (2013-08-20 19:58:51)

Offline

 

#36 2013-08-08 16:14:50

Straznik 4

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-05-03
Posty: 871

Re: Pustynna część prowincji

- Masz rację, ale z naszymi wierzchowcami nie dotrzemy szybko do żyznych gleb Enko. Wszystko byłoby wtedy zbyt piękne. Zdajesz sobie sprawę, że handlarz musi przejść przez bardzo długie połacie ziem, żeby wymienić się czasem tylko kilkoma towarami. Teoretycznie wszystko tutaj gra, podczas gdy ta robota jest wymagająca i jeśli nie masz zmysłu kupieckiego to nigdy nie uda ci się zaistnieć, nie Karo?
- Jasne Shir. Widzisz młody, przedstaw się nam, bo nie wiem jak do ciebie mówić. Chodzi o to, że jeśli przewieziemy towar szybko to zyskamy więcej. Jutro dla przykładu, może dotrzeć karawana z tych samych terenów. Cena sprzedaży idzie w dół, niestety. Trudny fach, i tyle.
Idąc dalej musiałeś rozmawiać z kupcami, bo nie miałeś co robić. Nagle zauważyłeś samotną postać kilkanaście metrów przed wami. Twoi towarzysze raczej tego nie zrobili, bo nie przeszkadzali sobie rozmową. Być może to ktoś niebezpieczny? Co poczniesz?

Offline

 

#37 2013-08-08 17:33:51

Taii

Zaginiony

25590177
Zarejestrowany: 2011-07-27
Posty: 423
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 19
Multikonta: brak

Re: Pustynna część prowincji

- Rozumiem was tak czasami jest nic nie można zrobić z tym... i mówcie mi Taii...- Odpowiedziałem idąc razem z nimi i wdając się w delikatna dyskusje. No cóż upał i długa droga nie pozwalają młodzieńcowi na zabawianie się w własnym umyśle. Dostrzegając samotna postać przez głowę przemknęła zapewnie myśl że to kolejny kupiec lub jakiś samotnik. Ale że młody Namikaze był ich obrońcą wyszedł przed nich z słowami na języku- Ktoś się zbliża więc musicie uważać..- Przezorny zawsze ubezpieczony czy jakoś tak, to główne zdanie Taiia na temat ochrony innych. Lepiej zawsze wyjść naprzeciw komuś i sprawdzić czy to nie wróg albo kompan z wioski. Z każdym krokiem ich odległość malała jednak zielonooki nie dostrzegał nadal jego rysów twarzy.

Offline

 

#38 2013-08-09 15:27:49

Straznik 4

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-05-03
Posty: 871

Re: Pustynna część prowincji

Mężczyźni po usłyszeniu twoich słów natychmiastowo postanowili coś zrobić. Kiedy usłyszeli twoje ostrzeżenie wyciągnęli katany, które przy sobie nosili. Najwidoczniej starali się być przezorni, ponieważ kupili je wcześniej. Jednak patrząc na nich od razu stwierdziłeś, że nie mieli większego obycia z bronią. Dla twojego i ich dobra lepiej byłoby, gdyby nie doszło do jakiejkolwiek potyczki. Postać stała w miejscu, ponieważ nie zbliżyła się do was nawet na metr. Twoi towarzysze chcieli schować broń, gdy nagle również ją dostrzegli. Teraz znajdowałeś się mniej więcej dwadzieścia metrów od niej. Czy zrobisz cokolwiek?
- Shir, on tam faktycznie stoi. Co teraz?
- Jak to co? Z pewnością nic nie wie o naszym transporcie. Trzeba tylko przejść.
Czy to wystarczy?

Offline

 

#39 2013-08-11 01:59:47

Taii

Zaginiony

25590177
Zarejestrowany: 2011-07-27
Posty: 423
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 19
Multikonta: brak

Re: Pustynna część prowincji

- Poczekajcie zobaczymy kto to...- Odpowiedziałem im po czym udałem się przed tego kolesia. Szedłem bardzo powoli i uważnie raz spoglądałem na niego a raz na moich towarzyszy, wolałem mieć sie na baczności w takiej sytuacji. Odchodząc od nich powiedziałem im iż jezeli by coś się działo to krzyknę i mają mi pomóc, oczywiście gdyby przeciwnik przekraczał moje zdolności. Gdy byłem 15m od kolesia nadal nie dostrzegałem jego twarzy, kaptur był zbyt mocno na niego nałożony zeby coś dostrzec, jednak nadal przyglądałem mu się uważnie.

Offline

 

#40 2013-08-11 11:19:02

Straznik 4

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-05-03
Posty: 871

Re: Pustynna część prowincji

Pokonałeś kolejne metry, które dzieliły ciebie i dziwnego osobnika. Nie poruszył on się wcale, kiedy na niego patrzyłeś. Ponieważ zacząłeś przyglądać mu się kilka minut, nagle dostrzegłeś pewien ruch. Osoba ta wzniosła swoją rękę bardzo ślamazarnie. Następnie zdjęła kaptur. Chwilkę później mogłeś dostrzec młodą twarz chłopaka, który z pewnością nie był dorosły. Grymas, który znajdował się na jego licu mógł odstraszać. Był wyraźnie z czegoś niezadowolony. Chociaż znajdowałeś się piętnaście metrów od niego, dostrzegłeś, że znowu wykonuje powolne ruchy. Sięgnął do pasa i zatrzymał swoją rękę na czymś co przypominało pochwę na miecz. Więcej nie dostrzegłeś, ponieważ zamarł w miejscu ponownie. Co zrobisz teraz?

Offline

 
  • Index
  •  » Enko
  •  » Pustynna część prowincji

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
monocykle kingsong NZ 350 palety Chodzież busy Holandia transport ziemi Piła