Ogłoszenie

  • Index
  •  » Enko
  •  » Tereny starego Hidarishitasumi

#1 2012-01-06 22:33:21

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Tereny starego Hidarishitasumi


     Poza dwoma najważniejszymi miejscami tj. terenami wodnymi i osadą trudno tutaj napotkać na coś innego niż piasek. Jest to kolejna prowincja w Kraju Wiatru, która nie sprzyja niedzielnym podróżnikom. Nawet bardziej doświadczeni obieżyświatowie mogą napotkać tutaj duże przeszkody i przeciwności. Na próżno szukać tutaj wody poza terenami oaz. Dlatego też tutejsi ludzi poruszają się wąskim szlakiem między osadą i nimi. Nietypowym widokiem jest człowiek znajdujący się w innej części krainy. Najczęściej są to jedynie podróżni lub ninja, którzy mają do wykonania wyznaczone zadanie.Ogromne wydmy są zmorą wszystkich podróżników, na których czyha więcej niebezpieczeństw niż fatamorgana. Podsumowując, tak jak w całym Kraju Wiatru znajdziemy tutaj tylko piasek pustyni. Jednak po pokonaniu łowców niewolników znacznie poprawiło się w tej prowincji. Ludzie nie muszą już się tak bardzo bać o własne życie i są jakby bardziej przyjaźnie nastawieni do przybyszów z daleka.

Opis stworzony przez Gamatt'a

Offline

 

#2 2012-02-05 12:07:07

Myslov

Zaginiony

26577027
Call me!
Zarejestrowany: 2010-11-11
Posty: 331
Klan/Organizacja: Hyuuga
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

Podróż ta, było jedną z najcięższych w moim życiu, jednak wiedziałem, że idę tą drogą nie pierwszy raz. Byłem niemal pewien, że już kiedyś podróżowałem tą drogą. Byłem pewien, że kiedyś byłem w siedzibie klanu Namikaze. Trudy podróży przez pustynię nie sprawiały mi teraz problemów, moim największym zmartwieniem było to, że pomimo długiej podróży, przypomniałem sobie pojedyńcze obrazy! A co jeśli w Namikaze też mnie nie pamiętają? To moja ostatnia szansa na przywrócenie pamięci. Moja ostatnia szansa na odzyskanie życia.. Jednak coś mi mówiło, że w Enko wszystko stanie się jasne..

[z/t -> Wioska klanu [Enko]]


http://img692.imageshack.us/img692/8212/myslovsigfq.png

Offline

 

#3 2013-08-09 22:44:07

Hikari

Klan Namikaze

Zarejestrowany: 2013-08-01
Posty: 32
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Elita
Płeć: Kobieta
Wiek: 23

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

Na pierwszy rzut oka widok przyszłej areny nie budził zbytniego wrażenia, zwykła ubita ziemia otoczona kanałem, wokół którego dość przyjemnie porasta staranie przystrzyżona trawa, a gdzieniegdzie posadzona została palma. Wokół "areny" wyrosło prawdziwe pole namiotów, w którym oferowane są rożne dobra. Było to trochę przerażające biorąc pod uwagę fakt, że mało który ninja znał miejsce, w którym miał się odbyć turniej lecz kupcy zawsze mieli swoje sposoby zdobywania informacji Nic nadzwyczajnego zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że turniej wkrótce ma się rozpocząć. Nieco inaczej jednak wyglądało to jeżeli wzięłoby się pod uwagę fakt gdzie znajduj się owa "arena". Jest ona bowiem niemal na samym środku pustyni, oddalona od wszelkich innych form cywilizacji. Samo doprowadzenie powierzchni do tak solidnych fundamentów było nie małą pracą, szkoda tylko że w kraju ziemi nie znalazł się nikt zdolny do wybudowania na niej budowli. Tak z pewnością naszą ostatnią nadzieją jest klan Senju. Trzeba tam się udać czym prędzej i mieć nadzieję że nie odmówią. Najszybciej będzie chyba przez kawa no kuni. Dziewczyna więc ruszyła ku wschodniej granicy kraju wiatru, w nadziei że zdąży na czas.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
[z/t-> Kawa no kuni-> tereny kawa no kuni]

Ostatnio edytowany przez Hikari (2013-08-10 18:27:31)

Offline

 

#4 2013-08-10 18:35:54

Hikari

Klan Namikaze

Zarejestrowany: 2013-08-01
Posty: 32
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Elita
Płeć: Kobieta
Wiek: 23

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

Ledwie sekundę temu znajdowali się wśród drzew w Chikai, teraz byli setki kilometrów dalej wśród pustyni kraju wiatru. Cała czwórka w zaledwie mrugnięcie oka pokonała tą olbrzymią odległość, zdolności klanu Namikaze budziły wrażenie w takich chwilach. W przeciwieństwie do areny, która miała się tu pojawić. Właściwie nie było tu nic po za fundamentami, ale musiało to wystarczyć klanowi Senju. Grupka Namikaze wciąż pracowała próbując zbić kilka desek razem jednak niezbyt im to wychodziło. Szczerze powiedziawszy konstrukcje które wznosili rozpadały się jeszcze szybciej niż podróż trójki Senju w to miejsce.
- Jesteśmy na miejscu jak sam pan widzi, sytuacja nie jest najlepsza, mam co prawda plany - powiedziała podając Mamoru jak w założeniach miała wyglądać budowla. - Jednak brak nam surowców i umiejętności  aby je wykonać w wyznaczonym serwisie. Jesteście naszą ostatnią nadzieją, zrobimy wszystko co w naszej mocy aby was dopomóc jednak nie wiem czy się do tego nadajemy.

Offline

 

#5 2013-08-10 18:56:44

Mamoru

Klan Senju

Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 66
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton [?]
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 35 lat

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

Przybyliśmy. Wiele razy dane mi było zobaczyć Namikaze w akcji, ale sam nigdy nie przemieszczałem się w ten sposób. Niezwykłe przeżycie, muszę przyznać. Na mojej ochronie również ewidentnie zrobiło to wrażenie. Zaraz po tym otrzymałem plany, które rozłożyłem i po chwili pokazałem Asami i Amayi.

- Będę potrzebował Waszej pomocy, Drogie Panie, w kilka sekund wspólnie damy sobie z tym radę. Użyjcie wszystkich swoich sił!

Dziewczyny stanęły obok mnie i czekały na sygnał. Już za chwilę mieliśmy zaprezentować światu potencjał naszego KG, namiastkę tego co robili nasi przodkowie zakładając klan i zalesiając Kraj Ognia. Zaczęło się, błyskawiczna pieczęć węża i równoczesne wypowiedzenie słów "Mokuton no Jutsu" przez trzy zupełnie inne głosy rozpoczęło pracę. Bale drewna przypominały sznurki, które wiły się w przeróżnych kierunkach. Wszystko działo się niezwykle szybko, przy czym przepełnione było gracją i zaskakującymi momentami. Drewno zmieniało swoje kształty niczym zaczarowane. Ogromne skupisko chakry mogło wywołać duszności wśród ludzi niezwyczajnych do NinJutsu.

Minęło kilka minut, kilkadziesiąt razy dłużej zajęłoby dotarcie tutaj o własnych siłach. Oczom wszystkich ukazało się idealne odwzorowanie dostarczonych planów. Budynki wyglądały imponująco. Od razu w oczy rzucił się duży symbol Senju znajdujący się na największym z nich oraz pomniejsze rozmieszczone w centralnych punktach, takich jak drzwi oraz okna.

Z dumą odwróciłem się w kierunku Namikaze i niekłamaną radością zapytałem:
- Jak Ci się podoba?


[img][/img]



OCHRONA [NPC]: Amaya

Offline

 

#6 2013-08-11 13:47:56

Hikari

Klan Namikaze

Zarejestrowany: 2013-08-01
Posty: 32
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Elita
Płeć: Kobieta
Wiek: 23

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

Efekt działania trójki Senju był widoczny i olbrzymi i błyskawiczny, kilka osób które już zaczęły zbierać się w tym miejscu wcześniej w nadziei na zajęcie dobrych miejsc, nie ukrywały zaskoczenia i zachwytu oraz strachu przed potęgą ninja z Chikai. Jednak sam czynny zaskoczył również doświadczonych członków klanu Namikaze, którzy mieli już wcześniej podziwiać zdolności klanu Senju, jednka nigdy na taką skalę.
- Jest przepiękna iii olbrzymia- odpowiedziała Hikari po chwili, kiedy już odzyskała mowę z wrażenia. Pozostali Namikaze natychmiast przystąpili do prac wykończeniowych które należało wykonać z czegoś innego niż drewno. Kiedy po chwili arena została oficjalnie otwarta nie pozostało nic innego jak zaprosić ich twórców do wnętrza - Teraz nie pozostało nic innego jak cieszyć się widowiskiem zaprasza  na Trybuny
Hikari zaprowadziła Senju na specjalne miejsce przeznaczone dla nich na trybunie dla najwyższych przedstawicieli klanów i organizacji ninja.
[z/t(całej 4)->Arena->Trybuny]

Offline

 

#7 2013-09-06 10:32:08

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

Jeżeli myślała, że do tej pory podróż była ciężka to się myliła. Czekało na nią niemiłe zaskoczenie, gdy się okazało, że wszędzie dookoła jest... piasek. Źle się szło po takim terenie, dlatego postanowiła ponownie wziąć psa na ręce. Było też dość gorąco, dlatego, gdy tylko nadarzyła się okazja to kupiła wodę.

Do areny na szczęście nie było już tak daleko, dlatego czym prędzej ruszyła w jej stronę nie chcąc przedłużać swoich męczarni. Dopiero co tu przybyła, a już niezbyt lubiła ten kraj. Miała tylko nadzieję, że ludzie tu mieszkający są inni.

[z/t -> Arena -> Trybuny]


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 

#8 2013-10-12 20:02:01

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

   Wychodząc z trybun od razu skierowała się w stronę Kraju Wody. Zamierzała wrócić tą samą drogą, którą przybyła na turniej. Czuła się lekko zawiedziona, że widziała tak mało, ale przynajmniej zdołała komuś pomóc i jeszcze przy tym zarobiła.
   Zamierzała przejść przez tą część kraj jak najszybciej, gdyż nie podobało jej się tutaj. Nic tylko sam piasek. W dodatku jej psia towarzyszka ponownie postanowiła ją wykorzystać jako środek podróży. Nie było przynajmniej aż tak gorąco, co jednak nie było ogromnym pocieszeniem. Nudziła się, bo nawet nie było na co popatrzeć, a zanim opuści Kraj Wiatru to minie nie wiadomo ile czasu. Maszerowała żwawo, chcąc jak najszybciej wydostać się z pustynii.


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 

#9 2013-10-12 21:49:33

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

1#

Narisa szła sobie spokojnie. Nie była jednak świadoma tego co niedługo się zdarzy. Słońce dało o sobie znać podczas jej wędrówki. Zerwał się straszny wiatr. Na pewno nie było to zbyt przyjemne. Narisa szła spokojnie. Nagle rozległ się krzyk-Czy jest ktoś kto jest w stanie pomóc. Błagam! Był to kobiecy głos. Wrzaski te były powtarzane co chwilę. Jego źródło znajdowało się całkiem niedaleko, ale przez tutejszy piasek w powietrzu, ciężko było ujrzeć osobę, która poprosiła o pomoc, a wiatr utrudniał używanie węchu i wyczucia tej osoby. Młoda ninja musi podejść bliżej lub znaleźć inny sposób jeśli chciałaby się dowiedzieć kim jest osoba wołająca pomoc. W innym wypadku Narisa nie dowie się co osoba o kobiecym głosie chcę i jakiej pomocy potrzebuje.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2013-10-12 21:52:13)

Offline

 

#10 2013-10-12 22:01:18

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

   Nie musiała długo czekać, by zaczęło się coś dziać. Zupełnie jak na zawołanie. Ciężko stwierdzić, żeby dziewczynie bardzo się nudziło, jak co chwile przytrafia jej się coś dziwnego. Cóż, lepiej dla niej. Może jeszcze przy tym zarobi.
   Z psem na rękach ruszyła biegiem w stronę źródła wrzasków. Jej psiej przyjaciółce nie podobało się to, że biegnie jakiemuś człowiekowi na pomoc, co omieszkała się okazać w postaci warczenia. Potem wyrwała się z objęć Narisy, ale biegła tuż przy niej.
   - Gdzie Pani jest? Proszę iść w moją stronę jak mnie Pani widzi. - krzyczała w odpowiedzi Narisa, nasłuchując i starając się znaleźć kobietę.


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 

#11 2013-10-12 22:35:52

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

2#

Narisa postanowiła udać się w stronę głosu. Następnie zaczęła nawoływać wcześniej usłyszaną osobę. Doczekała się odpowiedzi.
-Już do ciebie idę.
Na oczach dziewczyny pojawiła się nowa sylwetka, ale jeszcze nie dość wyraźna. Spokojnym i wolnym krokiem podeszła bliżej młodej Inazuki. Osobą nawołującą okazała się starsza pani. Wyglądała na około 80 lat. Miała na sobie białą suknię i białą chustę. Do tego na jej plecach umiejscowiony był duży garb. Była cała zapłakana. Podeszła do Narisy i rzekła- Przykro mi moje dziecko, ale nie mam czasu na rozmowę. Muszę znaleźć jakiegoś silnego mężczyznę. W innym wypadku stanie się straszna rzecz. Nawet nie mogę sobie tego wyobrazić. Otarła zapłakane oczy. Nie mam też pieniędzy, więc ja pomóc tobie nie mogę. Odwróciła się w drugą stronę.

Offline

 

#12 2013-10-13 11:55:18

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

   Miała nadzieję, że zarobi, ale nie mogła tak zostawić staruszki. Miała chyba zbyt dobre serduszko, albo była zbyt naiwna. Postanowiła pomóc jednak starszej kobiecie. Podbiegła do niej.
   - Niech Pani poczeka. Jeżeli potrzebuje Pani kogoś silnego, to ja Pani pomogę. Może na to nie wyglądam, ale jestem silnym ninją. Jeżeli naprawdę potrzebuje Pani pomocy, to postaram się pomóc. - Uśmiechnęła się zachęcająco. Może na to nie wyglądała, ale była dość silna. Wystarczająco by pomóc jeżeli chodzi o jakieś błahostki.
   - Proszę się nie obawiać i powiedzieć mi o co chodzi. - powiedziała, marszcząc w zmartwieniu brwi i robiąc zdeterminowaną minę. Naprawdę chciała pomóc.


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 

#13 2013-10-13 12:31:59

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

3#

Narisa nie była radosna z powodu małej ilości pieniędzy starszej pani. Jednak nie odmówiła pomocy kobiecie. Ta zaś odpowiedziała jej:
-O nie moja droga. Wiedz, że nie mogę pozwolić tobie na taką podróż. Nie wiem za jak silną się uważasz, ale temu nie podołaszzaczęła płakać jeszcze mocniej-Jeżeli naprawdę chcesz coś dla mnie zrobić to poszukaj silnego mężczyzny. Potrzebuję kogoś takiego, ponieważ ukradziono mi moją rodzinną pamiątkę, czyli mały i złoty dzwoneczek. Dosłownie zabrano mi ją z ręki. Stało się to wewnątrz osady. Daję się ją z pokolenia na pokolenie w mojej rodzinie. Za tydzień powinnam oddać ją mojej córce.-kobieta zaczęła patrzeć na młodą dziewczynę- Ty nie dasz rady, moja droga. Ten kto mi ją ukradł był o pół metra wyższy od ciebie, ale błagam. Poszukaj kogoś silnego i opowiedz mu to. Jeśli będzie chciał mi ją oddać to ja tu będę czekała i wołała. Następnie pokazała kawałek czerwonej koszuli. Nie widziałam twarzy napastnika, ale zostawił to po sobie. Weź to i znajdź kogoś kto mi pomoże.

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2013-10-13 12:32:24)

Offline

 

#14 2013-10-13 12:58:06

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

   Dziewczynka uśmiechnęła się uspokajająco do staruszki.
   - Niech się Pani nie martwi. Ktoś na pewno znajdzie tego zbira. - powiedziała z dziecinną determinacją. Jej psia przyjaciółka w ogóle nie była zadowolona, że jej pani znowu miesza się w nieswoje sprawy. Narisa zabrała od kobiety kawałek materiału i spytała się, w którą stronę jest ta osada. Nie tracąc więcej czasu pobiegła najszybciej jak potrafiła we wskazanym kierunku. Kto wie, może jeszcze gdzieś znajdzie tego zbira. Co prawda miała znaleźć jakiegoś silnego mężczyznę do tego zadania, ale postanowiła zająć się tym sama. Jeżeli zadanie ją przerośnie, zawsze może spróbować ucieczki albo wołania o pomoc. Miała znaleźć kogoś o pół metra wyższego od niej w czerwonej koszuli. Jeżeli dobiegła do wioski, zaczęła się za nim rozglądać. Jej psia towarzyszka, co prawda pobiegła za nią, ale nie kwapiła się do pomocy.


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 

#15 2013-10-13 13:15:43

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

4#

Narisa postanowiła zlekceważyć słowa starszej pani i sama znaleźć mężczyznę. Nie myślała, że może być to groźne zadanie, więc wyruszyła jak najszybciej. Po niedługim odcinku czasu doszła do wejścia osady. Nie widać tam było zbyt dużo ludzi. Było też bardzo cicho. Nie wyglądało na sytuację, w której znalezienie silnego mężczyzny byłoby proste. Nagle do Narisy podbiegł mały chłopiec i zaczęło mówić nie dając do słowa dojść Narisie.
-Jaki ładny pies. Czy mogę pogłaskać? Nic mu nie zrobię. Będę delikatny. Obiecuję. Naprawdę nic złego nie zrobię.- dzieciak mówił szybko i chaotycznie, że ledwo dało zrozumieć się jego słowa. Było widać, że cały czas nawet nie spojrzał na dziewczynkę tylko patrzył się na psa. Zaraz po skończeniu monologu zaczął podskakiwać.

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2013-10-13 13:16:27)

Offline

 

#16 2013-10-13 13:37:55

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

   Dotarła do osady i rozglądała się, ale nic nie przykuło jej uwagi. Chciała się przejść przez całą osadę, ale wtedy zaczepił ją mały chłopiec. Bardzo chciał pogłaskać Eishu i cały aż podskakiwał na samą myśl. Rozbawiło ją to, jednak jej psiej towarzyszce wcale nie było do śmiechu. Narisa nie musiała nic mówić, gdyż jej przyjaciółka zrobiła to za nią. Suczka zaczęła warczeć i prychać w stronę chłopca, dając mu do zrozumienia, że nie chce zostać pogłaskana.
   - Musisz wybaczyć mojej przyjaciółce, ma zły dzień. - powiedziała Narisa z zakłopotanym uśmiechem. Oczywiście psina nie miała gorszego dnia, tylko po prostu nie lubiła obcych, ale tego mu przecież nie powie. - Nie widziałeś mężczyzny w czerwonej koszuli, mniej więcej tego wzrostu? - zapytała młoda Inuzuka, wyciągając dłoń w górę i pokazując wysokość kogoś, kto by był o pół metra od niej wyższy. Kto wie, może chłopiec widział zbira, skoro jest taki żywotny. Jeżeli nie, będzie musiała szukać dalej.


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 

#17 2013-10-13 14:41:05

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

5#

Chłopiec stał się smutny. Widać, że bycie niezaakceptowanym przez psa nie należało do rzeczy przyjemnych. Narisa postanowiła wykorzystać sytuację i zapytać się młodzieńcza o poszukiwaną osobę.
-Czerwona koszula? Powiedział chłopiec. Nie kojarzę żadnej osoby z czerwoną koszulą. Chociaż? W osadzie jest pewien mężczyzna o imieniu Gorii. Jest najsilniejszy w osadzie, ale rzadko korzysta z siły. Ogólnie jest bardzo miły. Moim marzeniem jest być taki jak on. Chłopiec znowu był podekscytowany i znowu mówił tak szybko, że nie dało się przerwać. Tylko, że to co on ma na sobie koszulą nazwać nie można. Bardziej jakąś dziurawą szmatą. Zaczął się śmiać. Jeśli pani sobie życzy to mogę pokazać jego ulubione miejsce gdzie spędza dni. Zaczął biegać wokół Narisy. Nagle stanął i się zapytał. A czego pani chce od Goriego?

Offline

 

#18 2013-10-13 15:22:32

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

   Czuła się lekko zawiedziona, że chłopiec nie widział zbira, bo to mogło znaczyć, że już się ulotnił z osady. Zamiast tego malec zaczął jej opowiadać o jakimś innym mężczyźnie, który podobno miał być najsilniejszy w osadzie. Nawet jeżeli tak było, to ona miała swoją dumę shinobi i nie miała zamiaru prosić mężczyznę o pomoc. Przynajmniej na razie, bo jakby to wyglądało, gdyby ninja prosił o pomoc jakiegoś cywila? Z pewnością nie najlepiej.
   - Od Pana Gorii'ego nie chcę niczego. Nie przejmuj się tym. Możesz mi tylko powiedzieć gdzie mniej więcej mam iść, sama go poszukam. - powiedziała z delikatnym uśmiechem. Chciała najpierw obejść sama osadę, a potem jeżeli nie znalazłaby podejrzanego, wtedy może poszukać tego całego Gorii'ego. Może on kogoś widział.


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 

#19 2013-10-13 15:50:46

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

#6

Narisa postanowiła nie iść do chatki Goriego. Była dumna i stwierdziła, że nie potrzebuję pomocy. Chłopiec był lekko zawiedziony. Żałuj. To naprawdę potężny człowiek. Dzieciak odbiegł, a młoda ninja postanowiła rozejrzeć się po osadzie. Kiedy tak sobie szła to poczuła zapach alkoholu. Niedaleko niej leżał mężczyzna. Był to 40 letni brunet z wielkim zarostem. Wszystkie jego rzeczy były zniszczone. Miał krótkie niebieskie spodnie, czarne buty, które też były dziurawe oraz kapelusz z 3 dziurami. Nie miał on na sobie ubrania od pasa w górę. Mocno chrapał. Wokół niego leżały trzy butelki sake. 2 były puste, a jedna nieotworzona. Obok jednej z nich była kałuża. Nikogo innego nie było widać. Jednak jeśli się skupi można było usłyszeć mówienie przez sen. Mówił: Powodzenia Kazuya. Powtórzyła to parę razy po czym przestał.

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2013-10-13 15:51:32)

Offline

 

#20 2013-10-13 16:57:54

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

   Przemierzała wioskę aż uderzył ją smród alkoholu. Nieopodal leżał mężczyzna. Spał i mówił coś przez sen o jakimś Kazuyi. Mężczyzna nie wyglądał za ciekawie i wolała go nie zaczepiać. Nie miał na sobie koszuli, więc nie mogła stwierdzić czy to mężczyzna, którego szuka. Skądś miał pieniądze na sake, a nie wyglądał na takiego co pracuje. Zakładała, że ukradł pieniądze, a może właśnie dzwoneczek, którego szukała. Mocno chrapał, więc było niskie prawdopodobieństwo, że się obudzi. Rozejrzała się czy nikogo nie ma w pobliżu i gdy już upewniła się, że nikt nie patrzy, postanowiła przeszukać mężczyznę. Krzywiła się przy tym niemiłosiernie od nieprzyjemnego zapachu i starała się do za bardzo nie dotykać. Jeżeli nie znalazła nic ciekawego przemierzała dalej osadę, a potem poszła szukać tego całego Gorii'ego.


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 

#21 2013-10-13 18:30:56

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

7*

Narisa podeszła do śpiącego mężczyzny. Miała zamiar go przeszukać. Wyczuła niesamowity smród alkoholu. Jednak bardzo nie chciała dotykać obcego mężczyzny to miała zamiar go przeszukać. Istniała możliwość, że jest on poszukiwaną przez nią osobą, więc postanowiła przełamać swoją niechęć. Podeszłą do niego i zaczęła szukać jakiegoś przedmiotu, który mógłby mieć kształt dzwoneczka. Niestety zapach alkoholu był tak duży, że jej piesek nie wytrzymał i z powodu ostrego zapachu szczeknął. Nie było może to, aż tak bardzo głośne, ale dość, aby pijana osoba została obudzona. Zaraz po otworzeniu oczu rzekł. Kim ty być? Czemu mnie okradać? Ja cię znać nie, ale bynajmniej nie pamiętać. Zaczął wstawać nie poręcznym krokiem. Jak się na niego patrzyło to mogłoby się wydawać, że zaraz się przewróci. Wyprostowanie się było dla niego trudne, ale udało mu się. Spojrzał się na młodą dziewczynkę i jej psa. Kim ty być? i czemu mnie okradać?- powtórzył. O! I jeszcze imię twe poda.- dodał

Offline

 

#22 2013-10-14 12:12:14

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

   Narisa skarciła wzrokiem przyjaciółkę za niepotrzebny hałas jaki wywołał pies. Niestety obudził on mężczyznę, co wcale nie ucieszyło dziewczyny. Skrzywiła się i spojrzała na pijaka niepewnie, odskakując od niego jak oparzona.
   "Jakby jeszcze miał coś wartościowego, co mogłabym ukraść!" - pomyślała oburzona, że ktoś może ją posądzać o kradzież. Może to i tak wyglądało, ale ona nie kradła.
   - Nie okradam Pana. Nawet nie miałabym z czego! - powiedziała lekko oburzona. - Sprawdzałam, czy to Pan przypadkiem kogoś nie okradł. - Odsunęła się od niego jeszcze bardziej.
   - Dlaczego miałabym się przedstawić, skoro Pan nie podał mi swojego imienia? - Nie podobało jej się to. Jeszcze by tego brakowało, żeby jej głowę zawracał jakiś pijak.
   - Niech Pan śpi dalej. - powiedziała już spokojniej i odwróciła się z zamiarem odejścia. Miała nadzieję, że ją zostawi w spokoju.


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 

#23 2013-10-14 14:29:18

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

8#

Narisa poczuła się równie oburzona co pijany mężczyzna. Od razu powiedziała co myśli na temat zaistniałej sytuacji. Zwykły człowiek przejąłby się, ale nie on. Zaczął się śmiać. Poprawił kapelusz. Widać, że już czuję się znacznie lepiej. Ja przepraszać ciebie, ale być tak pijany, więc zauważyć nie, że rozmawiać z kobietą, a do tego dzieckiem. W chwili kiedy Narisa się odwróciła to złapał ją za plecy. Mogła wtedy wyczuć zapach alkoholu z oddechu obcego faceta. Mieć w takiej sytuacji problem ze wzorkiem. Mężczyzna nie wydawał się źle nastawiony. Jeśli powiesz chcieć, że szukasz złodzieja co ukradł babci dzwoneczki to sam Gorii się tym zajmuję. Pijany mężczyzna położył na ciele Narisy drugą rękę. Zamiast tego może pójdziesz się ze mną napić? Kiedy tak stał obok Narisy to można było zauważyć, że jest o co najmniej pół metra wyższy. No? Co o tym sądzisz moja droga?- Dopytywał się pijany mężczyzna.

Offline

 

#24 2013-10-14 14:48:04

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

   Narisie się nie podobało to, że mężczyzna ją złapał. Nie dość, że śmierdział okropnie, majaczył i ledwo go się dało zrozumieć, to jeszcze ośmielił się złapać ją za plecy. Miała ochotę czym prędzej się stamtąd zmyć. Jej przyjaciółka była gotowa by się rzucić na pijaka, ale dziewczyna postanowiła uwolnić się sama, by następnie uciec.
   - Łapy precz zboczeńcu! - krzyknęła i przyłożyła mu z łokcia w brzuch z całej siły (siła 81). Jeżeli jej się udało i ją puścił, to jeszcze mu przyłożyła z szczękę. Następnie porwała psa i zaczęła uciekać z miejsca zdarzenia (szybkość 55).
   "Może rzeczywiście powinnam znaleźć jakiegoś opiekuna." - myślała gorączkowo podczas ucieczki. Może jednak powinna poszukać tego całego Gorii'ego. Postanowiła go odnaleźć.


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 

#25 2013-10-14 17:55:10

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

Narisa nie miała zamiaru słuchać pijaka. Zaraz po tym jak poczuła jego dotyk na sobie, postanowiła nauczyć go dobrych manier. Uderzyła go tak mocno, że stracił przytomność. Zaraz po tym odeszła bez słowa. Nie przejmowała się czy owy mężczyzna jeszcze żyje. Szła sobie tak, aż znalazła się przed pewną chatką. Normalnie nie byłoby w niej nic nadzwyczajnego. Zwykła, mała i trochę zniszczona chatka. Jednak uwagę młodej ninja mogły przykuć 2 rzeczy. Pierwszą była czerwona i podarta koszula. Leżała zaraz przed wejściem. Drugą mógł być fakt, że przed wejściem była tabliczka z napisem "dom Kazuyi". Nie dochodziły od niego żadne dźwięki, więc mogło się wydawać, że jest pusty, ale pewności mieć nie można było. Wokół Narisy nie było widać żadnej postaci.

Offline

 

#26 2013-10-14 18:59:02

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

   Biegła, nie oglądając się za siebie. Zatrzymała się dopiero przed jakąś zniszczoną chatką. Coś przykuło jej uwagę, inaczej pewnie nawet by się przy niej nie zatrzymała. Zauważyła zniszczoną, czerwoną koszulę i tabliczkę "dom Kazuyi". Pamiętała, że tamten pijak mamrotał coś w stylu "powodzenia Kazuya", ale nie miała pojęcia o co chodziło. Istniała szansa, że w chatce znajdzie złodzieja, o ile wcześniej już nie uciekł. Wokoło nie było nikogo, a z wnętrza domu też nie dochodziły żadne dźwięki. Westchnęła cicho i starała się zajrzeć do środka chatki, przez okno albo dziurkę od klucza. Chciała zobaczyć, czy nie ma tam przypadkiem jakiejś pułapki albo mordercy z tasakiem i może bezpiecznie wejść do domku. Jeżeli wszystko było w porządku to zakradła się do środka.


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 

#27 2013-10-14 19:32:39

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

Narisa po bardzo długim okresie czasu znalazała dom Kazuyi. Zrobiło się spokojnie i już nie było tak gorąco. Można było zauważyć, że zachodzi słońce. Nastał wieczór. Młoda ninja zaczęła oglądać dom Kazuyi. Postanowiła sprawdzić czy jest bezpieczny. Kiedy już to zrobiłą, miała zamiar wejść do środka. Jednak usłyszała za sobą głos. Nikogo tam nie być. Dom być prawie pusta. Po głosie można by poznać, że jest to wcześniej poznany pijak. Nie był on jednak już tak pijany. Nie miał przy sobie żadnego trunku. Wydawał się w miarę trzeźwy. Po chwili patrzenia na Narise, uklęknął na jedno kolano i zdjął kapelusz. Przepraszam. Moje zachowanie móc panią urazić. Ja być wtedy pijak i idiota. Wstyd mi za siebie. Po tym co powiedział, zasłonił swoją twarz kapeluszem.

Offline

 

#28 2013-10-14 19:42:17

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

   Prawie dostała zawału, gdy nie wiadomo skąd, nagle przed nią pojawił się wcześniej poznany pijak. Podskoczyła zaskoczona, obracając się w stronę mężczyzny ze strachem. Jej przyjaciółka zawarczała wrogo. Ten jeszcze zaczął klękać i przepraszać, a ona tylko chciała znaleźć dzwoneczek, a nie mieszać się w jakieś dziwne rzeczy.
   - W porządku, ja również Pana przepraszam. Nie powinnam być tak niegrzeczna. - wymamrotała z zakłopotanym uśmiechem. Może mężczyzna nie był aż taki zły. - Szukam kogoś o imieniu Gorii. Wspominał Pan o nim. Podobno szuka dzwoneczka. Ja również go szukam by go zwrócić właścicielce. Nie wiem Pan gdzie mogę znaleźć tego mężczyznę? To znaczy Pana Gorii'ego? - zapytała zakłopotana. Miała nadzieję, że jej nie odda za to, że go wcześniej próbowała znokautować.


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 

#29 2013-10-14 20:30:25

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

#11

Narisa postanowiła wybaczyć wcześniej poznanemu mężczyźnie. Widać było, że szczerze żałuje swych grzechów. Wszystkie wydawało się całkiem normalnie, a skoro Narisa przyjęła jego przeprosiny to postanowił wstać. Jednak kiedy Narisa wspomniała oszukaniu Goriego, pijak zaczął się śmiać. Zaczął iść coraz bliżej. Ty mnie nie zrozumieć, ponieważ ja mówić nie gramatycznie. Ja o sobie mówić w trzecia osoba i liczba pojedyncza. Kiedy ja powiedzieć "Gorii zająć się tą sprawą" to mieć na myśli ja. Spojrzał na Narisę i się uśmiechnął. Spokojnie. Gorii nie bije kobiet. Ukucnął i założył czerwoną koszulę, która leżała obok Narisy. Wreszcie ją znalźć. Zostawić ją tutaj parę dni temu.

Offline

 

#30 2013-10-15 12:03:45

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

   Młoda Inuzuka czuła się trochę wybita z rytmu. Mężczyzna wydawał jej się co najmniej dziwny. Odsunęła się od niego na bezpieczną odległość. Postanowiła wypytać go dalej, najwyżej rzuci się do ucieczki. Mało prawdopodobne było, by jakiś pijaczyna dogonił małą, zwinną dziewczynkę, więc czuła się trochę pewniej.
   - To znaczy, że ktoś inny miał na sobie Pana koszulę? I gdzie jest dzwoneczek? Tamta starsza Pani wyglądała na bardzo zrozpaczoną, więc chciałabym jej go oddać jak najszybciej. - mówiła z nutą niepewności, ale starała się uśmiechać. Śledziła dokładnie wzrokiem każdy ruch mężczyzny, starając się za bardzo nie oddychać przez nos, gdyż jego zapach nadal był dla niej drażniący.


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 

#31 2013-10-16 14:52:29

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

Narisa zachowywała się spokojnie, a przynajmniej starała się tak wyglądać. Postawiła zadać Goriemu pytania. On spojrzał się w stronę Narisy i rzekł. Dużo pytań. Goriego boli głowa. Zaczął on patrzeć na Narisę. Uśmiechnął się. Chyb nie mieć wyboru. Ty nie dać za wygraną. Gorii zauważył, że zapach alkoholu drażni młodą ninja, więc postanowił się odsunąć. Do czego zacząć. Ta koszula być na mnie podczas napadu an starszą panią. ja ukraść dzwoneczek, ale ja go nie posiadać, ponieważ mieć go Kazuya, a właśnie. Ty nikomu nie mówić o tym wszystkim to ja powiedzieć ty resztę informacji. Na przykład gdzie być Kazuya, ale ty obiecać, że nie powiedzieć , że ja się wygadać, a zwłaszcza Kazuya. Po czym wyciągnął prawą rękę w stronę młodej damy i rzekł- umowa?

Offline

 

#32 2013-10-16 15:03:01

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

   Narisie coś nie pasowało. Czy go źle zrozumiała, czy on właśnie powiedział, że ukradł dzwoneczek. Zmarszczyła brwi, patrząc podejrzliwie na mężczyznę.
   - Czy Pan właśnie powiedział, że to Pan ukradł dzwoneczek? - zapytała niezadowolona. Westchnęła. - Okej, nikomu nie powiem. Może mi Pan powiedzieć gdzie jest dzwoneczek i żeby to była prawda, bo jeżeli się okaże, że mnie Pan okłamał to Pana znajdę. - pogroziła starszemu, wyższemu mężczyźnie, ale nie podała mu dłoni. Może i to wyglądało komicznie, ale Narisa nie żartowała. Zależało jej na tym by pomóc staruszce, nawet jeżeli nie dostanie nic w zamian. Zawsze to było nowe doświadczenie dla młodej ninja. Poza tym, nie potrafi przejść obojętnie obok kogoś w potrzebie, co nie zawsze może jej wyjść na dobre.


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 

#33 2013-10-16 15:48:15

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

Narisa postanowiła nie dać się ugłaskać. Była oburzona zachowaniem Goriego. Nie dowierzała, że to on ukradł dzwoneczek. Postanowiła nie podawać mu ręki. Gorii nie przejął się tym. Zasłużyć na takie zachowanie młoda damo. Więc tak. Kilka dni temu Gorii być poproszony przez Kazuyę o pieniądze. Gorii był biedny, więc odmówić. Kazuya stwierdzić, że to sytuacja żyć lub śmierć. W takiej sytuacji Gorii nie mógł odmówić, ale nie mieć dość pieniędzy, więc postanowić je ukraść. Mieć nadzieję, że przyjaciel być bezpieczny wtedy, ale nikt w wiosce nie mieć tyle pieniędzy. Jedynie dzwoneczek mieć odpowiednia wartość, bo ze złota. Lepiej ukraść jedną osobę niż wiele osób i niż śmierć niewinnego człowieka. Nie mieć pojęcia o niebezpieczeństwo Kazuyi, ale był on nadzwyczaj ważne, Kazuya się bać, a on nigdy się nie bać. Nagle zaczął mówić Narise jak dostać się do Kazuyi. Może ty go przekonać, ale powiedz, że być tam przypadkiem. Po czym przez chwilę milczał. Móc wiedzieć jak masz na imię?

Offline

 

#34 2013-10-16 16:08:52

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

   Westchnęła. Nic tylko wymówki i wymówki. Nic nie usprawiedliwiało faktu, że mężczyzna okradł staruszkę. Jeżeli ma czas i pieniądze by pić, równie dobrze mógłby iść do pracy. Z pewnością znalazłby coś dla siebie, co wymaga tylko pracy fizycznej, gdyby tylko chciał. Podobno był najsilniejszy w osadzie, więc wystarczyło tylko chcieć.
   - Jak się potrzebuje pieniędzy to się idzie pracować, a nie kraść! Gdyby wszyscy myśleli tak jak Pan, to by nikt nie pracował, tylko by leżeli po kątach upici i kradli, gdy skończyły by się im pieniądze! - nakrzyczała na mężczyznę. Wciąż miała w sobie dziecięcą naiwność i była mało doświadczona jeżeli chodziło o życie, ale mimo wszystko wiedziała, że to co zrobił Gorii było złe.
   - Mam na imię Narisa. - dodała po chwili.
   Gdy skończyła krzyczeć na mężczyznę postanowiła od razu wyruszyć we wskazane miejsce by odnaleźć Kazuyę. Im bardziej zwlekała tym mniejsza szansa, że go znajdzie, dlatego biegła, a jej przyjaciółka za nią.

Ostatnio edytowany przez Narisa (2013-10-16 16:09:53)


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 

#35 2013-10-17 16:31:08

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

Narisa wyruszyła jak tylko skrzyczała Goriego. Widać, że było mu smutno. Na pewno miał dobre chęci, ale nie zostały one zrozumiane. Kiedy młoda ninja tak odchodziła on postanowił jej odpowiedzieć Żegnaj. Po czym zamknął oczy i podrzucił kapeluszem do góry. Nagle kiedy Narisa była trochę dalej zaczął wrzeszczeć. Narisa, zapamiętać sobie te imię. Lepiej nie zginąć, bo Gorii być zły w taka sytuacja. Po czym odwrócił się w drugą stronę. Więcej nic nie powiedział. Widać było po nim, że taka kolej rzeczy nie przypadła mu do gustu. Był już środek nocy. Wiatr wiał coraz szybciej. Wedle drogi pokazanej przez Goriego, Narisa miała dostać się do lasu.

Spoiler:

Następny post napisz tutaj z zakończeniem z/t-> las, a następnie napisz tam drugi post.

Offline

 

#36 2013-10-17 17:22:33

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

   Jak to mówią "dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane", więc nawet jeżeli mężczyzna chciał dobrze, to nie usprawiedliwia jego czynów. Każdy ma jakieś powody by kraść i zabijać, nie którzy nawet uważają, że czynią dobro, ale czy na pewno? Narisa wolała się nad tym nie zastanawiać, wolała działać. Jeżeli chciała znaleźć Kazuyę musiała się pośpieszyć. Fakt, że była noc wcale nie pomoże w poszukiwaniach, a poza tym nie wiadomo czy jej cel nadal jest w lesie. Nie przekona się póki nie spróbuje. Z psem na rękach czym prędzej pobiegła do lasu we wskazane miejsce. Całkiem nie dawno była w tym lesie, więc to mogło jej trochę pomóc odnaleźć się, gdyby nie to, że było ciemno, ale może sobie poradzi.

[z/t -> Enko -> Las]


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 

#37 2013-10-26 19:26:36

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

Narisa wróciła tam gdzie jej przygoda się rozpoczęła. Była tam starsza pani, ale to było raczej pewne. Ciekawe było to, że znajdował się tam również Gorii. Żadne z nich nie zauważało Narisy. Gorii mówił do straszej pani, a raczej do niej krzyczał. Przepraszać!. To moja wina. Spanikować. Gorii nie chcieć zrobić nic złego. Ja ciężko pracować i oddać dwa razy więcej. Prosić rozumieć. Tu chodzić o życie mojego przyjaciel. Wypowiadał te słowa ze łzami w oczach. Było mu naprawdę wstyd za to co zrobił. Wtedy odpowiedziała staruszka. Nic się nie stało. Zrobiłeś to co uważałeś za słuszne. Jeżeli obrzęd mojej rodziny uratował komuś życie to jestem z tego dumna. Podczas rozmowy miała na twarzy uśmiech.  Wtedy Gorii chciał podziękować staruszce, ale ta nagle krzyknęła. Mój Boże! Wtedy Gorii się odwrócił i spojrzał na Narisę, na której leżał prawie martwy Kazuya. Podbiegł do nich i krzyknął. Co się wydarzyło?

Offline

 

#38 2013-10-26 19:36:11

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

   Narisa była zmęczona i niezadowolona. Nie podobało jej się to, że jeszcze będzie musiała się komuś tłumaczyć. Próbowała pomóc a wyszło jak wyszło. Przynajmniej Kazuya jeszcze żyje.
   - Potrzebna mu opieka medyczna. Natychmiast. - powiedziała zmęczona. - W sumie to moja wina, że jest w takim stanie, ale mam nadzieję, że z tego wyjdzie. Bardzo mi przykro, ale Pani dzwoneczek dostał się w ręce tamtego bandyty. - mówiła.
   Oddała umierającego mężczyznę w ręce lekarza i opowiedziała co się wydarzyło. Nie była dumna z tego co się stało, ale nie mogła już teraz zmienić przeszłości. Była bardzo zmęczona tym wszystkim i myślała już tylko o tym by wrócić do domu i się położyć. Cała reszta mało ją w tym momencie interesowała. Powolnym krokiem zaczęła oddalać się od osady.


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 

#39 2013-10-26 19:48:53

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

Narisa przedstawiła jasno sytuację, która nastąpiła. Jednak widać było, że Goriego to mało obchodzi. Zaraz po tym jak młoda ninja położyła Kazuyę na ziemi to ten go podniósł. Wziął go na plecy i zaczął biec w stronę osady. Kiedy już był trochę dalej to krzyknął. Zabierać go do szpitala. Starsza pani spojrzała się na Narisę z uśmiechem. Ta jednak się odwróciła. Nie przeszkodziło jej to jednak zacząć mówić. Widzisz moje dziecko. Nic się nie stało. Tak naprawdę ludzkie życie jest najważniejsze. Zamiast martwić się dzwoneczkiem to martw się stanem tego chłopaka. Po tych słowach odwróciła się plecami i zaczęła zmierzać w kierunku osady.

Spoiler:

Sesja zakończona. Niestety niepowodzenie. Może następnym razem będzie lepiej

Offline

 

#40 2013-11-06 11:50:19

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny starego Hidarishitasumi

   Narisa już nie myślała o dzwoneczku ani o niczym innym. Czuła się potwornie zmęczona i chciała już tylko znaleźć się w domu w cieplutkim łóżku. Szła powolnym, zmęczonym krokiem. Jej psia przyjaciółka również czuła się zmęczona. Zaszczekała cicho, żeby ją wziąć na ręce. Dziewczyna westchnęła, ale wzięła Eishu na ręce, bo przecież nie mogła jej tak zostawić. Miała tylko nadzieję, że dojdzie chociaż do portu, bo nie chciała spać na pustyni ani w lesie. Jeszcze coś albo ktoś ją napadnie i tyle będzie. No i przy okazji przydałoby się też coś zjeść i się napić. Przyśpieszyła nieco kroku, mając nadzieję, że szybko dotrze na miejsce.

[z/t -> Kawa no Kuni [Kraj Rzek] -> Tereny Kawa no Kuni]


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 
  • Index
  •  » Enko
  •  » Tereny starego Hidarishitasumi

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
użyj tego linku noclegi Jurata