Ogłoszenie


#41 2012-03-24 13:24:11

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Kiedy po raz kolejny Anamari stworzył 3 klony spojrzałem na nie, po czym zamknąłem oczy, a następnie odezwałem się.
- Te klony są... - Zatrzymałem się na chwilę.
-... Te klony są dobre. W końcu udało ci się stworzyć odpowiednie klony. - Powiedziałem, po czym otworzyłem oczy. Wstałem, po czym spojrzałem na chłopaka.
- Koniec treningu... Udało ci się opanować tą technikę. Odpocznij chwilę. - Powiedziałem a następnie spojrzałem w niebo.

Offline

 

#42 2012-03-24 13:32:44

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Ucieszyłem się, że było po wszystkim. Zmęczony usiadłem. Głód kolejny raz zaatakował.
-Mam pewien problem. Od dawna nic nie jadłem.
Złapałem się za brzuch.
-Muszę coś zjeść.
Rozejrzałem się po okolicy. Szukałem jakiś jadalnych owoców, czy roślin. Po chwili zwróciłem wzrok z powrotem na Matsuo.
-To co?
_________________________

Regulamin mówi o 5 linijkach tekstu, ale to nie znaczy, że wystarczy napisac w formie dialogu dwa słowa i spełnią rolę jednej linijki. Pierwsze ostrzeżenie.
/// Katsuro

Ostatnio edytowany przez Katsuro (2012-03-25 14:48:00)


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#43 2012-03-24 13:40:16

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Spojrzałem na chłopaka, chwilę mu się przyglądałem, po czym krótko odpowiedziałem.
- Rób co chcesz... - Nie interesowało mnie zbytnio, czy młody pójdzie szukać jedzenia, ja nie odczuwałem na razie głodu. Usiadłem na ziemi, po czym zamknąłem oczy i zacząłem medytować. Odciąłem się zupełnie od świata zewnętrznego, zamykając się w swoim świecie wewnętrznym. Nawet czyjeś słowa nie były w stanie wyrwać mnie teraz z tego "transu". Rozmyślałem teraz nad wieloma sprawami, niektórymi ważnymi innymi nieco mnie.

Offline

 

#44 2012-03-24 13:49:28

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Moje nogi doprowadziły mnie do Debiruyaa.
- Jeszcze tylko przedrzeć się przez te lasy i jestem w Shisou... - Pomyślałem, po czym zacząłem skakać po gałęziach drzew. Podróżując tak dostrzegłem medytującą osobę w czarno-czerwonym płaszczu. Ten widok totalnie zbił mnie z tropu.
- Matsuo-sensei...?
Szybko zeskoczyłem z gałęzi i miękko wylądowałem na ziemi. Moje przypuszczenia były słuszne.
- Czyli żyje i ma się dobrze... - Pomyślałem. Nie wiedziałem jakie ma teraz zamiary. Nie wiedziałem czy iść, czy z nim porozmawiać...


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#45 2012-03-24 14:02:14

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Dale siedziałem zamknięty w swoim świecie. Nawet słowa i obecność byłego ucznia nie wytrąciły mnie z tego transu. Ale w jakim celu ja tak sobie medytowałem? Sam nie wiedziałem konkretnie dlaczego. W tym stanie mogłem zapomnieć o realnym świecie, o tym, że jestem poszukiwany, że wyrządziłem tyle zła. Po chwili sam otworzyłem oczy, spojrzałem na osobę przede mną, po czym wstałem odwróciłem się do niej plecami i ruszyłem przed siebie poszukując swojego ucznia. Po prostu zignorowałem obecność Ichitsu.

Offline

 

#46 2012-03-24 14:10:15

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Debiruiyaa

- Unikasz kogoś, kto nie przychodzi tu po to aby zgarnąć za ciebie nagrodę? Kogoś, kogo trenowałeś przez dobre dwa lata i kto cię nie zdradził jak Gisaku? Zmieniłeś się na gorsze, Matsuo-sensei. Jako jedyny Uchiha nie widziałem cię jako zła. - Powiedziałem w stronę odchodzącego Matsuo. Zdziwiło mnie to, że nawet słowem się do mnie nie odezwał. Po tylu latach spędzonych we wspólnym towarzystwie powinno nawet u najgorszego człowieka coś uruchomić. Żeby chociaż się przywitać.
- Po raz kolejny mnie unikasz i chcesz się zaszyć gdzieś bez słowa wyjaśnienia? Co z twoją dumą, Mistrzu?


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#47 2012-03-24 14:20:54

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Słysząc słowa byłego ucznia zatrzymałem się.
- Duma?... Straciłem ją dawno temu... Chociaż ty to powinieneś wiedzieć, czy ktoś kto wybił własny klan ma jeszcze dumę? - Po tym znowu ruszyłem tylko nieco wolniej. W sumie do tego ucznia czułem największe zaufanie. Nie był najsilniejszy, lecz miał w sobie to coś.
- Młody chłopak bez strachu wchodzący do gabinetu lidera i proszący o trening... Wtedy nie byłem zły, wtedy mogłeś nie widzieć we mnie zła. Nie oszukuj sam siebie, mi jedyne co pozostało to czekać, aż ktoś przyjdzie po mnie, a dokładniej moje ciało. Nie chciałbym, żebyś był przy tym... - Po tym zatrzymałem się i lekko przekręciłem głowę, tak aby chłopak mógł dostrzec jedynie kawałek mojej twarzy.
-... Jesteś osobą, która odbuduje nasz klan... Nie zabiłem wszystkich... Są rozrzuceni po świecie, zbierz ich, a wtedy odbuduj to co ja zniszczyłem. - Powiedziałem, po czym na mojej twarzy pojawił się cień uśmiechu. Cóż, może ślepo, jednak wierzyłem, że jemu się to uda.

Offline

 

#48 2012-03-24 14:34:05

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Theme
- Zniszczyłeś wioskę w imię wyższych ideałów. Fakt, że było to brutalne posunięcie zaważył na naszym losie. Na losie klanu. Nie było to wymagane, ale od tamtego czasu świat się opamiętał, a zapały wojenne klanów się ostudziły. Nie mówię, że była to dobra decyzja. Mimo wszystko w mojej pamięci zawsze pozostaniesz moim mistrzem, bez względu na to jakie będzie twoje następne posunięcie. - Powiedziałem. Po chwili jednak dodałem, ściągając z pleców Gunbai z kosą. - Byłeś tym, który mi zaufał. Przekazałeś mi Insygnia Władzy, mimo tego że Gisaku był ode mnie silniejszy. Zawsze zastanawiało mnie, co kierowało tobą podczas tego ruchu. Co zaważyło na twej decyzji... Mimo wszystko, dziękuję, że powierzasz mi to zadanie. Mam tylko jedno pytanie... Czy Gisaku... Czy on nie zostanie zawładnięty Wolą Mocy? Mam wrażenie, że już go widziałeś. Posiada Wieczny Kalejdoskop. Nie wiem, czy ten fakt nie zaważy na jego późniejszym losie...


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#49 2012-03-24 14:42:10

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Odwróciłem się w stronę Ichitsu, miałem aktywowanego Mangenkyou Sharingan'a.
- Zapamiętaj jedno... - Powiedziałem to robiąc przerwę.
- ... Osoba posiadająca te oczy, nigdy nie będzie normalna... Dają moc, ale również ból i cierpienie... Do dziś męczą mnie sceny z walki z Eizo. Zabicie pobratymca, zostawia wyraźne odciśnięte piętno. Nie wiem, kogo zabił aby uzyskać te oczy, ale za niedługo sięgnie po więcej... - Powiedziałem, po tym spojrzałem dokładnie w oczy chłopaka.
- Chcesz zdobyć tę moc? Myślisz, że będziesz w stanie ją kontrolować? Czy jesteś na tyle silny, aby nie stać się taki jak ja? - Wypytywałem chłopaka spoglądając w jego oczy, co musiało być nieprzyjemne.

Offline

 

#50 2012-03-24 14:49:06

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Debiruiyaa

- Za dużo walk i śmierci widziałem przez moje krótkie życie. Wiem czym jest śmierć. Zabicie przyjaciela, osoby bliskiej, kogoś z rodziny zawsze odciska piętno. Może być to piętno wiecznej depresji, opanowanie przez zło, Wolę Mocy czy też alienacja w obawie przed zdobytą siłą. Mam teraz zbyt dużo istnień na głowie, aby być "pochłoniętym" przez oczy, które posiadasz ty czy Gisaku... Albo które posiadał Eizo... - Odpowiedziałem na pytanie swojego mistrza.
- Kalejdoskop otwiera oczy na świat. Ci, którzy myślą, że mogą już sobie dać spokój z samokontrolą zostają pokonani przez swoje własne zdolności. Prawdziwy wojownik wie, kiedy wykorzystać to, co już umie. Tylko słabi wystawiają wszystkie karty na stół, aby załatwić sprawę jak najszybciej. Bez obrazy.


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#51 2012-03-24 15:02:06

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Tereny starego Debiruiyaa

- Ninja powinni działać z ukrycia, powinni zabić przeciwnika jak najszybciej by ten nie mógł ich zaskoczyć. Zapamiętaj to sobie walcząc z kimś silnym... - Powiedziałem, po czym spojrzałem w niebo.
- Tak w ogóle to co cię tu sprowadza? - Zapytałem lekko zmęczony. Właściwie nie znałem przyczyna pojawienia się ucznia. Nie zdziwiło by mnie nawet gdyby przyszykował na mnie zasadzkę w celu zdobycia nagrody, w końcu on jako jeden z niewielu mógł podejść do mnie z taką łatwością. Spojrzałem na chłopaka nieufnym spojrzeniem.

Offline

 

#52 2012-03-24 15:18:18

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Debiruiyaa

- Właśnie podróżowałem do Shisou. Nie spodziewałem się ciebie tutaj. To samo chyba możesz powiedzieć o mnie... Mniejsza o to. Staram się znaleźć coś lub kogoś, kto dałby mi możliwość podwyższenia swoich umiejętności. - Odpowiedziałem, po czym spojrzałem w niebo. Było południe.
- Cóż, czas na mnie. Zobowiązania mnie wzywają. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze się zobaczymy. - Powiedziałem, po czym szybko dodałem. - Żywi...
Po tych słowach ukłoniłem się mistrzowi, po czym ruszyłem w stronę Shisou. Trochę mnie ta rozmowa przytrzymała, jednakże byłem szczęśliwy wiedząc, że mojemu mistrzowi nic nie jest. Po kilku chwilach podróży dotarłem do granicy z Shisou.
z/t -> Shisou/Plac Treningowy


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#53 2012-03-24 15:27:19

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Przyglądałem się całej scenie. Najwyraźniej był to jeden z uczniów Matsuo. Wstałem. Nie miałem pojęcia czego się spodziewać. Cieszyłem się, że do tej pory nie wciągnięto mnie do rozmowy. Wstałem i wyjąłem katanę. Na razie oparłem ją o ziemię. Przygotowywałem się na każdą ewentualność. Stłumiłem głód. Byłem ciekaw kim jest drugi Uchiha. Kiedy postanowił się oddalić odetchnąłem. Schowałem katanę i oddaliłem się by pozbierać coś do jedzenia. Byłem w odległości głosu od Matsuo. Póki co nie miałem zamiaru wypytywać o niedawne spotkanie.


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#54 2012-03-24 20:02:21

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny starego Debiruiyaa

No i tereny Tereny Debiruiyaa, czyli prowincji następnej po poprzedniej, co jest dość logiczne, nieprawdaż? To chyba tutaj przygnała mnie jakieś tajemnicze uczucie, nie odczuwałem bowiem potrzeby ruszania dalej. Rozejrzałem się i już na wejściu ujrzałem znajomą mi osobę, tą samą, o której jakiś czas temu rozmyślałem. Zbliżyłem się niezauważony na odległość jakichś 10 metrów, szedłem od prawej.
-Matsuo Uchiha... - powiedziałem na początek z dziwnym uśmiechem, niby byłem zadowolony, ale bałem się, całej tej sytuacji, zachowania tegoż to osobnika.
-Dawnośmy się nie widzieli, nie? - tutaj już uśmiech był bardziej szczery, w głębi duszy bardzo się cieszyłem, że go spotkałem. -Martwiłem się o ciebie, zresztą, nie cieszysz się, że mnie widzisz? - spytałem, natychmiastowo łapiąc powagę, nie całkowitą, lekki uśmiech wciąż był, tak dla niepoznaki.
Na moich barkach nieruchomo siedzą żaby, Fukusaku i Shima.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#55 2012-03-24 20:15:15

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Po chwili kiedy zniknął Ichitsu pojawił się Takashi.
- Wychodzicie jeden za drugim... Czemu miałbym być szczęśliwy? - Powiedziałem odwracając się do przyjaciela, nie... Byłego przyjaciela. Po chwili na moim ramieniu pojawił się Yasuhiko.
- Fukusaku-san, Shima-san... A więc będziemy swoimi przeciwnikami... Matsuo-san, jesteś pewny? - Zapytał skorpion, po czym spojrzałem na niego chłodnym spojrzeniem.
- Nie ma dla mnie odwrotu... Walka jest nieunikniona zapewne... - Spojrzałem na przyjaciela.
-... Przybyłeś po moje ciało? - Zapytałem podejrzanie.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Matsuo (2012-03-24 20:20:19)

Offline

 

#56 2012-03-24 20:24:27

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny starego Debiruiyaa

-Nie wiem, dawno się nie widzieliśmy, zazwyczaj widok przyjaciela od razu czyni człowieka szczęśliwszym. Nie widzę uśmiechu. Nie jesteśmy już przyjaciółmi? - spytałem ciekawskim wzrokiem, podchwytliwe pytanie.
-Ahh, ten skorpion... - odezwałem się, kiedy Uchiha przywołał swojego summona.
-Yasuhiko... - przemówił Fukusaku, co oznaczało...
Moje oczy zmieniły się, wyglądały inaczej, były podobne do żabich oczu, a wokół nich pojawiła się pomarańczowa obwódka. CLICK - dokładnie takie spojrzenie miałem w tym momencie.
-Takashi, zebraliśmy dla ciebie chakrę i jak widzę, SenJutsu aktywne. Doskonale. - odezwała się Shima tym razem.
-Nie przyszedłem po kasę za twoje ciało, nie posunąłbym się do takiego stopnia. Nie wiem za kogo ty mnie masz... - odezwałem się, w razie czego, byłem gotowy do zareagowania stałem się o wiele silniejszy wraz z aktywacja Trybu Mędrca, chociaż zmian nie można było teraz zauważyć, tylko tą wizualną.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#57 2012-03-24 20:38:37

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Tereny starego Debiruiyaa

- Przyjaciółmi? Myślałem, że po masakrze Uchiha wiesz już jakim jestem człowiekiem. Nadal możesz nazywać mnie przyjacielem? Nic tylko starasz się mnie nawrócić. Nie martw się, tym razem uwolnię cię raz na dobre, szkoda tylko, że druga twoja śmierć mnie nie wzmocni... - Powiedziałem spoglądając prosto w oczy przyjaciela. Po chwili coś się stało.... Widząc aktywowanego SenJutsu, Yasuhiko od razu się odezwał.
- To jest... Matsuo uważaj, to jest tryb mędrca. Jego siła nie będzie już taka jak przed jego aktywacją, wszystko się zmienia, daje mu wiele silnych technik... To będą trudni przeciwnicy, zwłaszcza, że będą go wspierać żabi sage. Przygotuj się... - Powiedział lekko zdenerwowany, po czym uśmiechnąłem się.
- SenJutsu? Widzę, że udało ci się opanować coś ciekawego, zobaczmy ile wart jest ten tryb mędrca. - Powiedziałem, po czym zamilkłem skupiając się na przeciwnikach.
- Już z nimi walczyłem, ostatnim razem, nie byli aż tacy silni... - Pomyślałem, po czym zacisnąłem pięści.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Matsuo (2012-03-24 20:39:20)

Offline

 

#58 2012-03-24 20:46:34

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny starego Debiruiyaa

-Nie obchodzi mnie przeszłość... Nie wiem czy mogę nazwać cię przyjacielem. Dlaczego? Przyjaźń działa w dwie strony, jeśli jedna tylko się stara i ofiaruje siebie do tej przyjaźni, że się tak określę, a druga nic nie robi, nie można nazwać tego przyjaźnią, taka jest prawda. Chciałbym, żebyśmy byli przyjaciółmi, żeby było tak jak kiedyś, problem w tym, że nie dajesz mi ku temu ani powodów, ani możliwości. - mówiłem całkiem na poważnie, smuciło mnie jego zachowanie, ale najwidoczniej już nic nie można było zrobić, przekonałem się o tym jakiś czas temu.
-Chłopcze Takashi, jak widzisz wiedzą o Trybie Mędrca. - zaczął Fukusaku cicho. -Pamiętam ostatnią naszą walkę przeciwko niemu, za jego ciało wyznaczona jest niezła sumka, na pewno wiele potrafi, jesteś pewny? - spytał zmartwiony summon.
-Jak nigdy. Jeśli mnie zaatakuje, oddam mu, prosta zasada wyniesiona z piaskownicy. Jeśli rzeczywiście mam umrzeć po raz drugi i już na zawsze, tak też się stanie. Może to nie jest mój czas, się okaże. Mam nadzieje, że nie będę musiał go krzywdzić, nie tego chcę. - mówiłem do Żabich Sage w odpowiedzi na słowa Pa.
W razie czego byłem gotów do wszelkich manewrów, nie chciałem atakować jako pierwszy, wiadome, czekałem na ruch Matsuo.
-Przyjacielu? - spytałem w myślach sam siebie.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#59 2012-03-24 20:58:54

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Theme
- Czyli nie jesteśmy przyjaciółmi... - Powiedziałem składając pieczęcie, po czym wypuściłem falę ognia.
- Katon: Zukkoku. - W stronę Takashi'ego poleciała wielka fala ognia. Ogromna i gorąca ściana zmierzała by spopielić mojego byłego przyjaciela, ja stałem i przyglądałem się. Zastanawiało mnie czy to koniec.
- Od razu taką silną technikę? - Zapytał Yasuiko, po czy przyglądając się ogniu odpowiedziałem.
- Moim przeciwnikiem jest Takashi, może i nie jest silny, jednak ma łeb jak baniak. Nawet z małą siłą jest w stanie mnie pokonać, wystarczy, że na chwilę spuszczę gardę. Muszę pilnować się przed jego cieniem. - Tak. Wiedziałem, że Takashi może wymyślić jakąś taktykę, która byłby w stanie mnie pokonać od razu. Dodatkowo posiada SenJutsu, niewiele wiem na ten temat, ale reakcja Yasuhiko mnie utwierdziła w tym, że to nie jest nic zwykłego.
- Co zatem zrobisz? - Pomyślałem czekając na ruch przyjaciela.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Matsuo (2012-03-24 20:59:45)

Offline

 

#60 2012-03-24 21:06:24

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Wróciłem pozbywszy się głodu. Sytuacja była nieciekawa. Walka była nieunikniona. Nawet ja to widziałem. Zebrałem chakre. Na razie czekałem na rozwój sytuacji. Póki co byłem ukryty w krzakach. Nie wiedziałem co zrobić. Nagle Matsuo zaatakował. Przygotowałem się na kolejne ruchy. Miałem nadzieje nie wplątywać się w walkę, ale wiedziałem, że to nieuniknione. Wyszedłem z krzaków. Nie odzywałem się. Ciągle czekałem na rozwój sytuacji. Wyjąłem kościaną katanę z pokrowca i kunai z kabury. Byłem ciekaw co się stanie.


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#61 2012-03-24 21:12:42

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Mei w końcu pojawiła się na terenach Debiruiyaa. Dostrzegła ogromną ilość ognia, która się przemieszcza, po czym udała się w tamta stronę. W oddali dostrzegła mistrza, zatrzymała się, po czym z daleko obserwowała walkę. ie chciała się wtrącać, mogła by na tym ucierpieć. Spojrzałaby na przeciwnika, gdyby nie fakt, że jest za ścianą ognia, która zmierzała w stronę mistrza. Oparła się ręką o drzewo i zaczęła oglądać, widziała, że walka nie jest treningowa, obawiała się o swojego mistrza.
- Takashi... - Pomyślała zaciskając pięść, która utworzyła.

Ostatnio edytowany przez Mei (2012-03-24 21:13:13)


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#62 2012-03-24 21:12:55

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny starego Debiruiyaa

-Miłe powitanie, co nie? - rzuciłem w stronę summonów, patrząc na potężny ogień zmierzający w moją stronę.
-To nie czas na żarty, chłopcze, zrób coś. - odezwała się spanikowana Shima.
-Dobra, dobra. - rozgryzłem kciuk i przyłożyłem dłoń do ziemi.
Chmura dymu, a potem? Nim jeszcze ogień dotarł w miejsce, w którym stałem sekundkę temu, Matsuo mógł spostrzec Żabiego Szefa, Buntę, a na nim znajdowałem się ja. Przywołałem żabę, a ta wyskoczyła w powietrze ze mną na swoim ciele, stoję dokładnie na jej nosku, pysku, czy jak to tam określić, na jej głowie, pomiędzy oczami, o tak. Znajdujemy się teraz w powietrzu, więc mamy nieco ograniczone pole manewru. Teraz widzieliśmy dokładnie całą sytuację, Tupnąłem stopą, a Żabi Szef posłał w stronę Uchihy wielką kulę wody. Czekałem, aż opadniemy na ziemię, w razie zagrożenia logiczne, że odeślę żabę, jednak póki co, mam na wszystko wgląd.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#63 2012-03-24 21:23:00

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Theme
Widząc dużą żabę i kulę wody uśmiechnąłem się, po czym wyskoczyłem wysoko w powietrze. Byłem na wysokości Takashi'ego, jednak oddalony od niego o 20 metrów.
- Kuchiyose no Jutsu... - Po tych słowach pode mną utworzył się dym, a po chwili pojawił się Haruhiko. Oczywiście kula wody dawno zderzyła się z ziemią. Ogromny skorpin uniósł swój ogon, po czym zamachnął się nim w stronę Bunty. Był na tyle masywny, by po prostu powalić żabę. Ja stałem na głowie skorpiona, stałem i przyglądałem się co takiego zrobi Takashi i jego żaby. Spojrzałem również na swojego ucznia.
- Zmiataj stąd inaczej szybko zginiesz!.... - Po tych słowach spojrzałem na mojego przeciwnika. Wykorzystałem również chwilę swobody by regenerować chakrę.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Matsuo (2012-03-24 21:24:30)

Offline

 

#64 2012-03-24 21:32:18

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Mei mogła po chwili dostrzec wszystkich, przeciwnika Takashi'ego, oraz jakiegoś chłopaka. Ten zły odezwał się do zapewne słabego chłopaka, co oznacza, że muszą być towarzyszami.
- Muszę pomóc Takashi'emu. Kto wie może uda mi się wykazać... -  Pomyślała, po czym w jednej chwili znalazła się koło chłopaka.
- Chodź ze mną!... - Krzyknęła do niego, po czym oddaliła się od summon'ów. Kiedy była już sam na sam z nieznajomym stała i przyglądała się mu z uwagą.


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#65 2012-03-24 21:34:09

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Theme (Niech se leci dalej.)
Matsuo przywołał swojego summona, wielkiego skorpiona o imieniu Haruhiko. Kula wody została uniknięta, ale to nic, będzie okazja do ataku. Teraz skorpion mierzył w nas wielkim ogonem, wiedziałem, że mogą być kłopoty, dlatego musiałem coś zrobić. Stałem pod odpowiednim kątem, by móc sparować cios ogonem, w sumie nie ja miałem to zrobić.
-Fukusaku-Sama. - powiedziałem, nie spuszczając wzroku z działań przeciwnika.
-Wiem. - odezwał się summon, aktywując swoją wodną technikę.
Tak silnie skoncentrowany strumień wody i jego szybkość skutkował precyzją, ogon został odcięty, stał się bezużyteczny, ale to nie wszystko, Fukusaku celnie wymierzył, przecinając tułów summona, co musiało poskutkować jego zniknięciem, na moje szczęście. Wykorzystałem teraz sytuację, Bunta odskoczył na odpowiednią odległość, składając jedną pieczęć.
-Katon: Gamayu Endan ! - krzyknąłem ale nie za głośno.
Ja użyłem techniki Katon: Endan, natomiast Bunta wypluł z ust ogromną ilość oleju, łatwopalnego. Połączenie dało niesamowicie potężny i ogromny ogień szerokiego zasięgu, szanse na unik są raczej nikłe, jak sądzę. Wiem jednak, że to jeszcze nie koniec walki.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Takashi (2012-03-24 21:37:36)


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#66 2012-03-24 21:35:14

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Postanowiłem posłuchać mistrza. Jednak wcześniej rozejrzałem się. Dostrzegłem trzecią postać, dziewczynę. Okrążając summony podbiegłem do niej. Nie miałem zamiaru walczyć. Chciałem porozmawiać. Jednak cały byłem gotowy do walki. Zapytałem ją.
-Kim jesteś? Co tu robicie?
Byłem ciekaw kim jest ona i ten gościu, który przywołał żabę.
-nie mam zamiaru z tobą walczyć.
Dodałem dla jasności.


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#67 2012-03-24 21:45:37

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Tereny starego Debiruiyaa

- Kuso... - Pomyślałem spadając, po czym zrobiłem coś, czego nie widział Takashi. [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]. Po chwili dostrzegłem atak Takashi'ego, ustawiłem się głową w stronę ziemi, przez co zwiększyłem swoja szybkość spadania, po czym wylądowałem i od razu zacząłem biec by uniknąć ataku. Kiedy to się już stało rzuciłem w stronę Takashi'ego biały shuriken. Kunai leciał z lewej strony żaby.
- Zbyt szybko pozbył się Haruhiko... - Pomyślałem na głos, po czym skupiłem się na obronie stojąc w miejscu.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#68 2012-03-24 22:19:42

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Mei słuchała chłopaka, po czym wyciągnęła z paska zwój i rozłożyła go. Złożyła pieczęć, po czym na zwoju pojawiły się kunai'e a dokładnie 10 Hiraishin kunai. Wzięła je po kolei, po czym rzucała nimi dookoła chłopaka by te wbiły się w ziemię. Wszystkie kunai'e były teraz ustawione wokół chłopaka. Wyciągnęła katanę, po czym zaczęła mówić.
- Nie mam do ciebie nic... Jednak widocznie jesteś towarzyszem przeciwnika mojego mistrza, dlatego jesteś moim wrogiem... - Po tym zaczęła biec w stronę chłopaka. Jej szybkość znacznie przekraczała szybkość Anamari'ego.


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#69 2012-03-24 23:21:28

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Na moje szczęście Haruhiko zniknął, nie wiem co by było, gdyby mi się nie udało. Musiałem jednak działać, bo w moją stronę leciał jakiś dziwny biały shuriken.
-Ten kolor... - mogłem przyjrzeć się temu bliżej nawet z daleka. -Chakra Katon.
-To wybuchnie. - powiedziałem do moich summonów.
W tym momencie zeskoczyłem w dół, leciałem tak samo jak wcześniej Matsuo, chciałem jak najszybciej znaleźć się na ziemi. Natomiast Bunta odskoczył nisko ziemi na pewną odległość, nie chciałem, by komukolwiek stała się krzywda, a już na pewno nie któremuś z summonów. Teraz odległość między mną na Uchihą wynosiła około 15 metrów. Musiałem sobie wszystko na spokojnie przemyśleć.
-Cholera, na każdy mój atak ma gotową obronę, ale w drugą stronę jest tak samo, unikam każdego jego ciosu. - wcześniejsza broń zapewne wybuchła. -Ta walka do niczego nie doprowadzi, z tym, że Matsuo ma przewagę. jego oczy... Nie używa ich... Ponadto Przeklęta pieczęć... Wiem o tak wielu zdolnościach tego chłopaka, może i potrafi więcej, ale mimo wszystko... Jednak on wie o mnie dużo, nie mam żadnej przewagi, on ją ma.
-Chłopcze Takashi, musimy go jakoś unieruchomić. - odezwała się Shima, widząc powagę sytuacji.
-Nie użyję na nim Kagemane no Jutsu, nie mam do tego odpowiedniej pozycji. - odpowiedziałem jej.
-GenJutsu nie wchodzi w grę, musielibyśmy się skupić na skrzeczeniu, Takashi potrzebuje naszej pomocy. - rzucił Fukusaku.
-Zaryzykuję... - powiedziałem, aktywując pieczęć szczura, a następnie zmieniłem ją w inną pieczęć.
-Ninpou: Kage Nui ! - powiedziałem dość głośno.
Tej techniki mogłem używać nawet w ruchu, ale nie zaatakuje mnie. Z moją kontrolą cienia mogę bardzo dużo, mam ograniczone możliwości, ale nie w tym miejscu, Matsuo sobie nie poradzi, może coś mi się uda. Nawet jak nie, trudno. Właściwie, czuję w środku... Spokój, radość. Matsuo...
Stworzyłem sobie do pomocy jednego klona, który podjął się walki w zwarciu. W tym sposób będę miał większe szanse na atak. Oprócz ogromnej ilości igieł z Kage Nui, Matsuo musi się zmierzyć z klonem, ale także i z Buntą, który ciągle atakuje swoją kataną.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#70 2012-03-24 23:35:00

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Theme
Kiedy Takashi zorientował się o co chodzi z moim shuriken'em zeskoczył a żaba odskoczyła w bok. Ja zrobiłem salto do tyłu obracając się, przez co Nara nie mógł dostrzec moich ruchów. Kiedy tak analizował mógł zobaczyć szeroki uśmiech na mojej twarzy, a po chwili światło, które odbiła linka, która ciągnęła się od mojej ręki za chłopaka.
- Mam cię!... - Po tym Takashi mógł poczuć tylko eksplozję za sobą. Ja natomiast odskoczyłem do tyło pozostawiając na swoim miejscu dwa klony. Cień powinien zniknąć, po eksplozji Takashi powinien ją anulować, jedne klon posłał w Buntę Goukakyo, drugi klon ruszył na klona Takashi'ego. Oryginalny ja złożył pieczęć, po czym zacząłem kumulować chakrę, co ja takiego planuje?
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#71 2012-03-24 23:52:37

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny starego Debiruiyaa

SenJutsu dawało mi duże pole manewru, moje sprawne oko zauważyło linkę, ta musiała być dość niedaleko mnie, poza tym, wszystko komponowałoby się z ruchami Uchihy. Musiałem być ostrożnym, zwłaszcza, że wiem z kim mam do czynienia, na pewno nie wygram, ale nie mogę tak po prostu przegrać, zrobię to z honorem, pokazując na co mnie stać. Musiałem coś zrobić z wybuchem, z cienia pode mną wyłoniła się ogromna ilość igieł, która stworzyła coś w rodzaju grubej zasłony. Ochrona była prowizoryczna, zostałem nieco poparzony, jednak chakra automatycznie zregenerowała mój organizm i zniwelowała wszelkie obrażenia, wręcz natychmiastowo. Bunta przed ognistą kulą obronił się swoim mieczem, odpowiedni zamach płaską stroną spowodował rozwalenie się ognistej kuli. Jeżeli chodzi o mojego klona, musiał rozpocząć walkę w zwarciu z klonem Uchihy, ale o to nie musiałem się martwić, tutaj także SenJutsu dawało mi przewagę. Szybkie wyciągnięcie kastetów z toreb i walka bezpośrednia, na tą liczyłem w tej sytuacji. Jeżeli chodzi o samego mnie, nie przestawałem atakować Matsuo igłami cienia, to jest dzięki technice Kage Nui. Bunta zabezpieczał mnie przed jednym z klonów, który wcześniej go zaatakował, natomiast mój klon mierzył się z innym bunshin'em przeciwnika. Fukusaku i Shima pełnili teraz rolę obserwatorów, tak dla bezpieczeństwa. Nie wiedziałem co się dzieję, miałem złe przeczucia, nie pozwoliłem chłopakowi stworzyć pieczęci, skumulować chakry, to liczyło się dla mnie najbardziej. Ciągle tworzyłem dodatkowe igły z cienia pode mną. Zmuszałem oponenta do uników, starałem się najpierw rozwalić jego klony.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#72 2012-03-25 00:04:32

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Theme
- Jego rany od razu się regenerują... - Powiedział Yasuhiko, jednak ja nic nie odpowiedziałem z uśmiechem trzymałem pieczęć, po czym, moje ciało pokryły czarne znaki, które po chwili zmieniły się w szary naskórek.
- Przeklęta pieczęć? - Zapytał sam siebie na głos, po czym ja spoglądałem na igły, które miały mnie już dopaść. W jednej chwili zniknąłem zostawiając po sobie dym, po czym znalazłem się od razu za Takashi'm. Ten mógł usłyszeć jedynie specyficzny dźwięk chidori, jednak nietypowy, lekko przytłumiony, po chwili przebiłem prawy bok Nary dziwnym czarnym chidori. Przewyższałem go szybkością, a przeklęta pieczęć, jeszcze  bardziej ją zwiększyła. do tego miałem aktywowanego sharingan'a. [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość].
- SenJutsu... Ciekawe, jednak to za mało by móc się ze mną mierzyć... - Powiedziałem odskakując do tyłu, przez co dzielił nas dystans 15 metrów.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Matsuo (2012-03-25 00:11:41)

Offline

 

#73 2012-03-25 00:22:39

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny starego Debiruiyaa

To byłby chyba mój koniec...
Wszystko spoko, gdyby nie to, ze mój przeciwnik użył przeklętej pieczęci. Dokładnie wiedziałem z czym to się wiąże, daje przewagę tak samo jak SenJutsu, wprawdzie mniejszą, ale i tak wystarczającą jak na mnie. Uchiha przewyższa mnie, widać to gołym okiem, nawet Tryb Mędrca stał się bezużyteczny. Nic już nie mogłem zrobić, usłyszałem dźwięk Chidori za moimi plecami, nie zdążyłem się odwrócić, a chakra błyskawicy znajdowała się już w moim ciele. Nie mogłem zwlekać, od razu odesłałem żeby, by nie stała się im krzywda.
-Przeżyję, do następnego. - pożegnałem je tymi słowami i nim cokolwiek powiedziały, zostały odesłane.
Nie próbowałem nawet regenerować rany, skoro to miał być już mój koniec, wiedziałem, że jeśli to rzeczywiście moja pora, umrę, opór był tutaj niewskazany, nic by nie dał.
-Wygrałeś... - opadłem na kolana, po czym do przodu, chciałem widzieć "przyjaciela", dlatego obróciłem się, leżąc w dziwnej pozycji na plecach, spoglądałem prosto w oczy chłopaka, nie obawiałem się jego iluzji, już nie musiałem.
-Przepraszam cię. - mojemu szerokiemu uśmiechowi towarzyszył ból, przez co uśmiech był specyficzny, oprócz tego po moich policzkach spływały co chwila drobne łzy, nie mogłem się opanować.
Nie dezaktywowałem SenJutsu, zapomniałem o nim zupełnie i tyle.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#74 2012-03-25 00:31:13

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Theme
Pojawiłem się przed Takashi'm. Przykucnąłem przy nim, po czym zacząłem mówić.
- Po co tu przybyłeś? - Mój głos mógł wydawać się drżącym głosem. Zdezaktywowałem przeklętą pieczęć. Chwyciłem Narę za "szmaty", a następnie uniosłem go wstając. Spoglądałem na niego swoimi czerwonymi oczyma.
- Ta walka była samobójcza... Myślałem, że nie chcesz już tak szybko ginąć. Jednak, teraz to bez znaczenia... Za późno... - Powiedziałem a w mojej lewej ręce pojawiło się chidori. Stałem i nienawistnym wzrokiem spoglądałem na byłego przyjaciela, nie miałem zamiaru go puścić, chwilę tak się przyglądałem, po czym moja ręka z chidori szybko powędrowała w stronę piersi Takashi'ego.
-... Za późno na cokolwiek... - Powiedziałem, kiedy moja ręka zmierzała ku przyjacielowi.

Offline

 

#75 2012-03-25 01:03:21

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Nie tak szybko, jednak i ja pojawiłem się w tym miejscu. Wskoczyłem szybko na drzewo i przyjrzałem się całej sytuacji. To co zobaczyłem... nie potrafiłem tego ogarnąć. Tamta postać, ten Uchiha to był... Matsuo. Słyszałem o nim wiele, nic dobrego oczywiście. A później spostrzegłem Mei i jej przeciwnika, który praktycznie nie miał już szans. Ale coś sprawiło, że nie wytrzymałem...
Theme
Matsuo Uchiha... Zabił mojego mistrza. Przynajmniej w ten sposób ja to widziałem. Z nim nie miałem szans, niestety. Zrozumiałem jednak, że tamten chłopak był jego uczniem, na nim mogłem wyładować swoją agresję. Zanim zdążył się zorientować o mojej obecności (no bo jak, przecież dopiero tutaj przybyłem, a Anamari - nie masz raczej umiejętności wyczuwania chakry ) Byłem już nad nim. Kiedy spadałem, Anamariego za szyję, i cisnąłem jego głową o ziemie, która lekko pękła. Nie miałem pojęcia jak na to zareaguje Mei, mojej twarzy teraz nie było widać. Mój przeciwnik był zbyt ogłuszony by cokolwiek zrobić, dlatego przeciągnąłem go do pobliskiego drzewa i trzymając go "za szmaty" cisnął jeszcze nim o drzewo. A później ? Później zrobił coś, czego sam po sobie by się nie spodziewał. Aktywował Chidori.
- Jesteś z siebie dumny ?! Jesteś Wyrzutkiem tak jak ja, a sprzymierzyłeś się z tym ścierwem. To on wyciął w pień cały swój klan... To on, jest winny śmierci setek ludzi... To on zabił mojego mistrza... Podaj mi jeden dobry argument dla którego miałbym darować Ci życie. - powiedziałem, patrząc się prosto w oczy chłopaka. Mój wzrok był pełen gniewu, chęci zemsty. A technika ? Chidori było przy głowie Anamariego, także każdy jego nieodpowiedni ruch i jest martwy

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#76 2012-03-25 09:24:29

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Rozwój sytuacji zaskoczył mnie. Kolejne bolesne uderzenie. Nie mogłem przyjrzeć mu się za dobrze, ale po jego słowach poznałem, że również jest wyrzutkiem. Odpowiedziałem mu bez strachu.
-A w czym ty jesteś lepszy? Atakujesz od tyłu kogoś kogo nawet nie znasz. Po co? Patrząc na twoje słowa sądzę, że miałeś zamiar zemścić się na Matsuo.
Podniosłem głos.
Ty, który atakujesz nieznajomego członka własnej organizacji całkowicie bez powodu, śmiesz mi prawić kazania!
Wróciłem do spokojnego tonu.
-Ale dobrze zabij mnie. Ale czy to przywróci twojego mistrza? Czy dopełni twą zemstę? Jeśli tak to nie powstrzymuj się. Ale zastanów się, czy to nie sprawi, że będziesz bardziej podobny do Matsuo.


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#77 2012-03-25 10:48:00

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Mei stała i przyglądała się całemu zajściu, na jej twarzy widać było wyraźny szok.
- Rokutaro... - Powiedziała po cichu, po czym podniosła swój kunai. Stała teraz i przyglądała się całej akcji, strasznie zdziwiło ją zachowanie przyjaciela. W końcu jednak nie mogła stać i przyglądać się temu. Obok Anamari'ego w drzewo wbił się Hiraishin kunai, nie minęło kilka sekund, a Mei była już pomiędzy przyjacielem, a nieznanym wyrzutkiem. Mei trzymała rękę Rokutaro już w górze, uwalniając nieznajomego. Z lekkim smutkiem zaczęła mówić.
- Prawda jest naszym przeciwnikiem... Jednak nie trzeba od razu zabijać, nie chciałam z nim walczyć w tym celu... - Powiedziała powoli opuszczając rękę przyjaciela i puszczając ją.
-... Zabijając go zmienisz się w taką samą osobę, której nienawidzisz... - Po tym odwróciła się w stronę nieznajomego. Spojrzała mu w oczy, po czym ten nawet nie zdążył się zorientować kiedy Mei była przy nim, nie trwało to nawet sekundy, a pięść dziewczyny była już w brzuchu chłopaka skutecznie ogłuszając go na ten moment. Kiedy nieprzytomny chłopak opadł złapała go, po czym odwróciła się w stronę Rokutaro.
- Takashi prowadzi teraz walkę, skoro to jest Matsuo, to na pewno nie będzie to łatwa walka. Kiedy wszystko się skończy on nam opowie co nieco. - Powiedziała wskazując głową na nieprzytomnego chłopaka, po czym położyła go na ziemi. Po tym ruszyła spowrotem po kunai'e zebrała wszystkie i spokojnie zapieczętowała w zwoju.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#78 2012-03-25 11:13:23

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Tereny starego Debiruiyaa

- Och, jestem lepszy od Ciebie. Posiadam coś takiego jak lojalność... Nie rozumiesz tego durniu, że on chciał zniszczyć cały świat ?! Sprzymierzając się z nim, staniesz się taki sam jak Basai, a wtedy honor naszej organizacji znowu ucierpi... Dlatego twoje argumenty są błędne... - a kiedy usłyszałem jego ton w następnym zdaniu, zacząłem się śmiać. To był cholernie dziwny jak na mnie, straszny śmiech.
- I co myślisz, że tym coś zmienisz ? Jeżeli kiedykolwiek będę zdolny do prowadzenia organizacji Wyrzutków, to możesz być pewny, że zapamiętam twoje poczynania. Zdecyduj teraz, jesteś za swoją organizacją czy za tym ścierwem ?! - jego kolejne słowa tylko mnie rozjuszyły. To było żałosne, chciał mi wytykać, że stanę się podobny do Matsuo. Nie, on zabił tysiące osób, na moim koncie byłaby tylko jedna ofiara. Nie miałem już ochoty, próbować go nawracać na odpowiednią drogę, ręka z Chidori leciała już w jego kierunku...
A później poczułem, jak ktoś zatrzymuje moją dłoń i podnosi ją do góry. Na jej słowa dezaktywowałem techikę i odwróciłem się bez słowa. Tylko ona była powodem dla którego Anamari mógł żyć.
- Nieprawda... Widziałem to... Matsuo przebił go Chidori... Ma taką ranę, że nie możemy nic zrobić... - mówiłem z przerwami na oddech. Z tego wszystkiego brakowało mi powietrza. Westchnąłem i spojrzałem się raz jeszcze na Anamariego - przykład, że historia lubi się powtarzać. Nie będę mógł pozwolić by kolejna osoba zszarpała reputacje Wyrzutków.

Ostatnio edytowany przez Rokutaro (2012-03-25 11:30:25)


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#79 2012-03-25 11:32:35

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny starego Debiruiyaa

-Po co tu przyszedłem? - powtórzyłem pytanie. -W sumie sam nie wiem, byłem niedaleko, a coś samo kazało mi tu przyjść, po prostu odczuwałem potrzebę spacerku, aż tu nagle zauważyłem ciebie, nie mogłem nie zareagować.
Chwilę później Matsuo trzymał mnie już "za szmaty", rana po Chidori prawie się zagoiła, połowa obrażeń praktycznie już zniknęła, bo do przyspieszenia regeneracji tkanek użyłem medycznego jutsu. Już po kilku chwilach nie było widać po mnie żadnego bólu, nie miałem żadnych obrażeń, moje siły wróciły. Mogłem kontynuować walkę, użyć jutsu bez pieczęci, ale nie chciałem tego robić.
-Wiem, rzeczywiście to była samobójcza walka. Ale nic na to nie poradzę, to ty zacząłeś. - uśmiechnąłem się z lekką pychą w głosie. -Wiesz, nie chce jeszcze ginąć, jednak to nie ja decyduje teraz o swoim życiu...
Nie dokończyłem, Matsuo mi przerwał. Kolejne Chidori zmierzało w moje ciało, tym razem, centralnie w klatkę piersiową, chciał zakończyć od razu moje życie.
-Mei, Rokutaro, cieszę się, że was poznałem. - przez głowę przeszła mi taka myśl.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#80 2012-03-25 11:50:08

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Tereny starego Debiruiyaa

To co zobaczyłem chwilę później wcale mi nie pomogło. Pierwsza rana prawie została wyleczona, jednak... Już kolejne Chidori leciało w strone Takashiego. Co ja mogłem zrobic ? Teoretycznie nic, byłem za słaby. Mogłem tylko odwrócic jego uwagę.
- Mei, zostań tutaj... Nie ważne co by się działo, ty musisz żyć dalej. Je jestem Wyrzutkiem, mało znanym... Zresztą, Takashi rozpaczałby bardziej po tobie... Jeżeli się już nie zobaczymy to... Pa - powiedziałem, biegnąc w stronę Matsuo i mojego mistrza. Nie wiedziałem co ja chce w ogóle udowodnić... To, że jestem do czegoś przydatny ? Może, jednak nie dane mi było teraz o tym myśleć. Stanąłem w dośc sporej odległości od Matsuo i... Podniosłem setkę, różnych przedmiotów z ziemi, za pomocą techniki Kawara Shuriken. Nie miała ona na celu pokonania przeciwnika, miała dac tylko czas na reakcję dla mojego mistrza. Wszystkie przedmioty leciały już w jego stronę a ja z ironicznym uśmiechem na twarzy stałem i patrzyłem jak to mój żywot zaraz może się zakończyc.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.ninjaclanwars.pun.pl