Ogłoszenie


#1 2019-09-25 16:20:17

Satsumori

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-09-24
Posty: 40
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [Poz. 0]
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Satsumori Uchiha

Karta Postaci:

IMIĘ I NAZWISKO: Satsumori Uchiha
PŁEĆ: Mężczyzna
KLAN: Uchiha
RANGA: Członek Klanu
ROK URODZENIA: 163
WZROST: 179cm
WAGA: 73kg

PW: 30
PU: 84
PR: 4

WYGLĄD: Wygląd - Przeciętny shinobi z wioski Hidari. W zasadzie nie wyróżniający się z tłumu. Wysoki chłopak o długich nogach i wąskich ramionach. Posturę ma raczej drobną, lecz jest zwinny i wysportowany – co współgra z jego wyśmienitym refleksem. Po za tym bardzo dobrze wykorzystuje swoje atuty w walce, a oręż staje się przedłużeniem jego rąk. W jego dłoniach widać ogrom czasu poświęcony na treningi. Jego rysy twarzy, podobnie jak reszta ciała - lekkie i delikatne, przez co w dzieciństwie często brano go za dziewczynkę. Cerę ma bladą, a usta wąskie, prawie w ogóle nie stają się uśmiechnięte. Długie ciemne włosy zazwyczaj ma częściowo związane z tyłu - reszta okala jego twarz i częściowo ją zasłania. Mimo to, jego nie wydaje się on ponury, raczej tajemniczy i zagadkowy. To, co go przede wszystkim wyróżnia, to pewne spojrzenie ciemnych oczu. Są one tak czarne, że niekiedy nie widać źrenic, co nadaje mu groźnego wyglądu. Wielu zwykłych ludzi pod jego spojrzeniem odwraca wzrok.
UBIÓR: Ubiór - Stasumori nie przywiązuje większej wagi do stroju. Nosi przede wszystkim ubranie wygodne i ciemne, w stonowanych kolorach. Jego codzienny strój składa się z tuniki przypominającej jin-haori, jest granatowa w białe wzory przypominające kotwice. Nie przeszkadza mu, że jest bardzo zniszczona. Wiąże ją zwykłym białym paskiem, za którym przymocowana jest pochwa z kataną. Na co dzień nosi też bardzo zniszczony - cały w łatach, szary płaszcz, który ma dla niego sentymentalne znaczenie; do tego ciemny szalik, którym zasłania część twarzy. Nie nosi butów, stopy przewiązuje jedynie bandażami.
NINDO: „Kwiat – to pąk wiśni, mężczyzna – to samuraj”
CELE: Dołączenie do armii, możliwość utrzymania siebie oraz ojca.

Prolog



**Koniec**

„Kwiat – to pąk wiśni, mężczyzna – to samuraj”

https://data.whicdn.com/images/177186242/original.gif

Delikatnie opierając swoje plecy o pień drzewa Satsumori osunął się na korzenie tuż pod jego rozwartą koroną.
Przyłożył otwartą prawą dłoń do ust, przejeżdżając nią wzdłuż twarzy ku swym włosom i przeczesując je palcami.
- Nareszcie! Wróciłem stamtąd jako shinobi! -
Puścił swą twarz, zakładając swe ręce za kark i kładąc głowę na miękkiej, puchatej trawie, która rosła wokoło ogromnego buku.


**Początek**

Złociste promienie słońca zmieniały swą barwę w jesienny kolor liści tuż nad horyzontem pagórka. W oddali drzewa delikatnie poruszały swymi zielonymi paluszkami, wygrywając nimi melodię na bezdechu wiatru.  Zakończenie dnia zbliżało się nieubłaganie. Mimo tego cudownego i spokojnego dnia, pewna osoba nie mogła znaleźć miejsca w chatce z ciemnych, delikatnie polakierowanych drewnianych dech. Można było rzecz, że owa chatka wyglądała niczym świątynia, lecz nie było widać żadnych zdobień świadczących o danym przynależeniu.

Satsumori, bo tak nazywał się narwany chłopiec, pomimo ubywającego czasu, wciąż pałętał się z kąta w kąt, oczekując czegoś, a właściwie kogoś, kto miał nadejść właśnie tego dnia. Po "wydeptaniu dziury w podłodze", młodzieniec spostrzegł, że delikatny cień nachodzi na okiennice. Ucieszył się radośnie, po czym podbiegł do drzwi, stanął przed nimi wyprostowany z wymalowanym uśmiechem na twarzy spoglądając w górę. Gdy wreszcie drzwi otworzyły się ujrzał wysokiego mężczyznę, ubranego w podarty strój kapłana z małą torebką u pasa.
- Tadaima.. - Wypowiedział kapłan otwierając drzwi i spoglądając zmęczonym wzrokiem na Satsu.
- Okaeri nasai! - Wykrzyczał radośnie dzieciak, spoglądając to raz na starszą, zarośniętą grubym oraz długim zarostem, szpakowatą twarz mężczyzny, a raz na małą, skórzaną, bezozdobną torebkę. - Nareszcie wróciłeś ojcze! Nie mogłem się doczekać, aż znów cię zobaczę. - Chłopiec momentalnie posmutniał. po czym usłyszał burczenie w swoim brzuszku. - Jestem głodny...
- Nie martw się, mam tu trochę ryżu oraz warzyw, zaraz coś zjesz.
- To cudownie! - Znów radośnie odparł chłopiec, kierując się do pomieszczenia zwanego przez nich jadalnią.

Oboje po krótkiej wymianie spojrzeń, to na siebie, to na jedzenie w który skład wchodziły dwie miski ryżu, kilka marchewek oraz pomidor, ukłonili się delikatnie i zaczęli jeść. Dzieciak radośnie pałaszował swoją porcję, co chwilkę uderzając pięścią w klatkę piersiową, aby pokarm mógł swobodniej spłynąć do żołądka przez gardło, mężczyzna natomiast w takich momentach, wsypywał zawartość swojej miski z powrotem do torby. W wyniku czego, zjadł niecałą połowę z całej swojego dania.
Chłopiec, po opróżnieniu swojego naczynia podziękował skinieniem głowy i szerokim uśmiechem, który został odwzajemniony.
- Wiesz Satsu, odkąd ta wojna się zaczęła, żyje nam się o wiele ciężej.. Ten rok jest dla nas bardzo ciężki. Jeśli dalej tak pójdzie, oboje... Ah..
- Tak ojcze? Dokończ proszę..
- Satsu.. Myślałem już o tym od dłuższego czasu.. Chciałbym wyruszyć na wojnę, tam płacą takim osobom jak ja, będę zarabiać dzięki temu pieniądze, które wystarczą mi i tobie, będę wysyłać je do Ciebie..
- Nie! Nie zgadzam się, nie chcę aby coś ci się stało..
- Dość Satsu! - Wykrzyczał mnich, uderzając w blat stołu. - Przepraszam..  Lecz to nie jest temat do dyskusji, jutro rano udam się do miasta w którym stacjonuje oddział i poproszę ich o przyjęcie w swoje szeregi.
- Ale ojcze.. Nie możesz mnie tu zostawić..
- Drogi Satsu, masz już dwanaście lat. Poradzisz sobie, poproszę kogoś, aby doglądał raz w tygodniu czy jeszcze nie spaliłeś chaty. - Zarechotał. - Teraz marsz do spania.. Jutro wstajesz wcześniej..


**Pomysł**

Upewniając się, że ojciec śpi, chłopiec po woli wstał z łóżka, po czym podszedł do okiennicy i spojrzał na jasny księżyc. - To moja okazja, aby wreszcie zadbać, choć raz o niego.. - Złapał za zwitek papieru, oraz pędzel. Odkorkował tusz i zamaczał w nim zwitki końskiego włosia i zaczął pisać.

- Ojcze, choć raz wystąpię ci naprzeciw, choć raz postąpię tak jak chcę, udam się do garnizonu i zaciągnę się do wojska. Teraz ja zadbam o Ciebie, tak jak ty dbałeś o mnie przez te wszystkie lata. - Podpisano. -  Satsumori.

Położył kartkę na stole, po czym ubrał się i wychodząc z chatki, udał się w stronę miasta.


**Rekrutacja**

O brzasku Satsu zjawił się w mieście, przy jego bramie spotkał jeden z oddziałów, który prawdopodobnie patrolował teren.
Zachęcony tym widokiem podbiegł bliżej i zauważył lekko-zbrojną piechotę, która poruszała się w równym dwu-szeregu.
Chłopiec niewiele myśląc, wypalił. - Chciałbym zaciągnąć się do was! - Na dźwięk jego słów, oddział zatrzymał się i odwrócił w jego stronę, wszyscy zbrojni jak jeden mąż zlustrowali chłopca, po czym parsknęli śmiechem. - Ty? Taki dzieciak jak ty miałby dołączyć do mojego garnizonu? - Powiedział facet wyróżniający się spośród wszystkich wielkim piórem pawim na czubku hełmu. - Tak! Pochodzę z klanu Uchiha! Mógłb... - W tym momencie przerwał mu generał, skinieniem ręki. - Skoro tak, to pokaż nam tego swojego Sharingana chłopcze. - Speszony chłopiec spojrzał w dół, lecz po chwili podniósł dumnie głowę, tak aby patrzeć mu wprost w oczy. - Nie posiadam Sharingana! Jednak jestem dzielny i odważny! To cecha prawdziwych Uchiha! Nie ucieknę z pola walki i zabiję tyle wrogów ilu się da! - Wykrzyczał Satsumori na generała. - Cóż! To, że jesteś odważny, nie zaprzeczę.. Ale i głupi! Zabierzcie go z moich oczu! - Wykrzyczał generał skinięciem ręki wskazując chłopca. Następnie dwóch mężnych ludzi złapało dzieciaka pod pachy i wniosło do miasta. Zaprowadzili go do tymczasowego aresztu, w którego poczet składało się kilka patyków z bambusa.

Chłopiec spędził tam parę godzin, w których podano mu trochę jadła i napitku. Następnie przyszło po niego ponownie dwóch tych samych ludzi. - Wyłaź! Idziesz z nami do głównego dowodzącego! - Wykrzyczał jeden z nich, po czym wyszarpał go z "więzienia". Zaprowadzili go wprost do największego namiotu w centralnym miejscu obozowiska.

Wchodząc do środka, Satsumori dostrzegł kilku ludzi, którzy przy dużej mapie naradzali swoje kolejne kroki. Jeden z nich, który siedział na środku uniósł głowę i powiedział. - To ty jesteś ten sławny Uchiha? - Gdy chłopiec chciał coś powiedzieć, ten wszedł mu w zdanie. - Słyszałem, że chcesz do nas dołączyć! Co prawda, potrzebujemy ludzi, jednak nie jesteśmy aż tak zdesperowani aby brać cię na wojnę, dzieci to przyszłość naszego kraju, musimy o was zadbać. Więc mam dla ciebie propozycję. -  Satsu spojrzał zaciekawiony, automatycznie dostrzegł to generał. -Cóż, jest tylko jeden warunek, musisz naprawdę być z Uchiha, w przeciwnym razie.. Skończysz jako oszust i już nigdy nie wstąpisz do armii, ja się o to postaram.. Więc jak będzie? - Spojrzał na chłopaka z poważną i groźną miną. - Jestem Uchiha! - Wydukał Satsumori kładąc jednak nacisk na swój klan. - Więc dziś wyruszysz do Mominoki.

Ostatnio edytowany przez Satsumori (2019-11-26 14:39:37)


https://i.imgur.com/tk7EUD4.gif
Mowa | Myśli | Krzyk
Karta Postaci | Theme podróży | Theme walki

Offline

 

#2 2019-09-25 16:30:24

Satsumori

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-09-24
Posty: 40
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [Poz. 0]
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Satsumori Uchiha

Zdolności i wyposażenie:

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Satsumori (2019-10-30 03:14:10)


https://i.imgur.com/tk7EUD4.gif
Mowa | Myśli | Krzyk
Karta Postaci | Theme podróży | Theme walki

Offline

 

#3 2019-09-25 16:30:28

Satsumori

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-09-24
Posty: 40
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [Poz. 0]
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Satsumori Uchiha

Podsumowania:

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Satsumori (2019-11-26 14:44:10)


https://i.imgur.com/tk7EUD4.gif
Mowa | Myśli | Krzyk
Karta Postaci | Theme podróży | Theme walki

Offline

 

#4 2019-10-23 17:30:59

Satsumori

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-09-24
Posty: 40
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [Poz. 0]
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Satsumori Uchiha

Pamiętnik:

Kanami - „Bardzo ładna, inteligentna i przenikliwa dziewczyna. Należy najprawdopodobniej do żołnierzy z Hidari. Spotkałem ją podczas swej pierwszej prawdziwej misji, której sam się podjąłem. Na początku nie traktowała mnie przyjaźnie, jednak udało mi się ją do siebie przekonać.  Na koniec owej misji pocałowała mnie, było to najcudowniejsze uczucie, które mnie spotkało.  Chciałbym ją ponownie spotkać.”

Onyuki - „Dowódca jednego z oddziałów wojsk Hidari, bardzo miły, przenikliwy i sprytny. Zapewne jeden z najlepszych tam wojowników. Podarował mi katanę na znak przyjaźni, która nazywa się „Suchīru Kokoro - Stalowe Serce”. Mam nadzieję, że w przyszłości ponownie go spotkam i napijemy się tego alkoholu, który obiecał.”

(Szkice pamięciowe znajdują się zawsze po prawej stronie pamiętnika, tuż obok imienia.)

Ostatnio edytowany przez Satsumori (2019-10-30 03:31:13)


https://i.imgur.com/tk7EUD4.gif
Mowa | Myśli | Krzyk
Karta Postaci | Theme podróży | Theme walki

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Produkuje zbiorniki betonowe w