Ogłoszenie


#321 2015-07-07 00:45:38

Yoshimaru

Wyrzutek

Zarejestrowany: 2013-03-24
Posty: 647
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32 lata

Re: Wielki las

     Meh, nie spodziewałem się, że tak liczna grupa osób nie skrywa ani kromki chleba, szkoda. Przeszedłem po kuchni, raz jeszcze lustrując co mogę wziąć, a tutaj kawałek drewna. No normalnie dobry kawał solidnego drewna. Wziąłem go i dokładnie mu się przyjrzałem. Niestety nie było zdatne do zjedzenia, więc tym razem odpuściłem. Rzuciłem wzrok na szmatę i podniosłem ją. Wyglądała na czystą, toteż wytarłem nią krew z ubrań, namoczyłem i raz jeszcze przetarłem. Rzucając ją na miejsce, dokładniej tam gdzie była, wyszedłem z kuchni i przy wejściu zostawiłem kawałek szkła, którym przyszło mi walczyć. Nie pytajcie mnie dlaczego akurat szkłem, skoro przy sobie miałem cały arsenał broni. Taka już moja wola, ale skupmy się na zadaniu, czyli wyjściu z tego budynku. Ruszyłem przed siebie w stronę miejsca, w którym zostawiłem samuraja. Droga nie zajęła mi dużo czasu, mimo tego, że wcale się nie śpieszyłem. Po drodze patrzyłem, czy nie mogę znaleźć niczego do jedzenia, lecz nawet krzaki owoców nie skrywały. Ze smutkiem podszedłem do ledwo żyjącego mężczyzny i uśmiechnąłem się, krzywo.
   - Skoro tu jestem, to już chyba wiesz, jak poszło zadanie. Nie musisz nic mówić, mam nadzieję, że twój honor został w jakiś magiczny sposób podbudowany. A teraz pozwól, że udam się w inne miejsce. Mam już dosyć tego przebrzydłego lasu. - Westchnąłem cicho i odwróciłem się na pięcie.

Offline

 

#322 2015-07-07 01:54:22

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Wielki las

     Yoshi spędził w zrujnowanym pomieszczeniu zaskakująco dużo czasu. Najpierw bowiem musiał dobrze się po nim rozejrzeć poszukując czegoś zdatnego do spożycia. Do tych rzeczy nie należał między innymi drewniany kloc, lecz Wyrzutek nie był do końca przekonany i musiał spędzić moment, by to potwierdzić. No ale nawet najdokładniejsze poszukiwania nie przyniosły pożądanego efektu i bohater musiał zadowolić się kawałkiem materiału, który to kawałek wykorzystał do oczyszczenia stroju z krwi.
   Opuściwszy miejsce mordu, Yoshi udał się wprost przed siebie, czyli tam, gdzie zostawił rannego samuraja. Okazało się jednak, że nie był zmuszony do pokonywania drugi raz całego dystansu; mężczyznę odnalazł mniej więcej w połowie drogi i wyglądało na to, że poszedł on śladem Wyrzutka, lecz przez obrażenia poruszał się znacznie wolniej. Faceta wyraźnie ucieszył widok żywego Wyrzutka. Jego słowa zaś przyjął z pokorą, ale chyba zbyt mu nie przeszkadzała kąsliwa uwaga. Rzekł natomiast;
  - Dziękuję za pomoc; nijak nie jestem w stanie w pełni ci jej wynagrodzić, ale spróbuję zrobić to choć częściowo. - i tutaj wręczył Yoshimaru niewielką, acz wypchaną sakwę, wypełnioną brzęczącą zawartością. Potem popatrzył chwilę na odchodzącego młodzieńca, po czym sam udał się w swoją drogę. Ze splamionym honorem, lecz wypełnioną zemstą.

[Sesja zakończona! Gratuluję. Widzimy się w podsumowaniu.]

Offline

 

#323 2015-07-07 02:08:21

Yoshimaru

Wyrzutek

Zarejestrowany: 2013-03-24
Posty: 647
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32 lata

Re: Wielki las

     Przyjąłem sakwę bez żadnego zastanowienia. Kasa zawsze się przyda, szczególnie w tak deficytowym momencie. Uśmiechnąłem się do niego szeroko, choć nie wynikało to z przyjacielskiej atmosfery, broń Boże. Po prostu zawsze cieszył mnie widok świecących, okrągłych monet. Raz jeszcze odwróciłem się do niego plecami i odszedłem, co raz machając ręką w powietrzu. Tym razem już do niego nie wrócę i nie spodziewam się, by nasze drogi jeszcze kiedyś się skrzyżowały. A skoro to już koniec tejże przygody, to trzeba pomyśleć, co by tu począć dalej. Dawno nie odwiedziłem rodzinnych stron, toteż bez żadnej wątpliwości udam się do Ronin no Kuni, lecz od czego zacząć? Po takich nieprzyjemnych widokach dobrze byłoby odpocząć w domu gejsz, zrelaksować się i wypić nieco alkoholu. Westchnąłem cicho i uniosłem wzrok na gołe niebo. Cóż to były za czasy, gdy bezstresowo stąpałem w pokoju swojego lidera. Teraz jednak nasz kontakt wygasł, toteż wypadałoby odwiedzić starego Shinsaku i zamienić choćby kilka słów. No ale na początek - trochę wygody.

[z/t -> Ronin no Kuni - Dom gejsz]

Offline

 

#324 2017-04-04 16:00:02

Hiyoki

Gość

Re: Wielki las

Białowłosy twierdził, że najkrótsza droga do Ronnin no Kuni prowadzić będzie przez Kraj Ognia. Słyszał kiedyś o placówce, w której każdy mógł nie tylko zażyć odrobiny kultury wschodu, ale również za odpowiednią opłatą przeżyć niesamowite chwile w doborowym towarzystwie. Właśnie tego potrzebował Hiyoki i to był powód jego podróży do Kraju Uciekiniera, chciał jednak załatwić sprawę szybko i wrócić na czas do Enko, zależało mu na obejrzeniu turnieju, a miał jeszcze trochę czasu. W głowie przelatywały mu fragmenty wspomnień związanych z turniejem, który miał miejsce kilka lat temu w tym samym miejscu, jego pamięć płatała jednak figle i nie mógł sobie przypomnieć zbyt wiele z tamtych czasów. Miał jednak nadzieję na to, że tym razem nic mu się nie stanie i nie będzie musiał hibernować samego siebie, liczył na to, że po powrocie z wycieczki będzie w stanie obejrzeć naprawdę dobre widowisko. Rozmyślał, a czas mijał bardzo powoli, narzucił sobie wysokie tempo i nie zamierzał z niego rezygnować, był już prawie przy granicy z Tanuzą.



[z/t -> Kraj Ognia, Tanuza, Puszcza]

 

#325 2017-04-18 19:57:13

 Narokishi

Zaginiony

Skąd: Enko
Zarejestrowany: 2017-04-17
Posty: 160
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Multikonta: Naoki

Re: Wielki las

Minęło kilka godzin od kiedy to wyruszyłem z rodzimej krainy. -Mogłem wejść do sklepu... Teraz już trochę za późno. Może znajdę coś po drodze? - borykałem się w swojej przygodzie z kolejnymi myślami. -Albo.. Nie będę przepłacać. Jeszcze tam wrócę - niebawem. Szedłem przez kraj rzek nieco szybszym krokiem niż dotychczas. -Muszę zacząć trenować, nabierać siły. Tylko czy... Zdradzać swój klan to dobry pomysł? - szeptałem pod nosem, nie mogąc pogodzić się z tymi wszystkimi myślami. Usiadłem. Zacząłem brać powoli oddech będąc nieopodal jednej z tutejszych rzek.


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
                                       
Akcept by Ichuza

Wychodząc z między drzew, udałem się w dalszą podróż. Moja tułaczka wciąż ciągnęła się lasem - czasem gęstszym, czasem nieco mniej. Dotarłem do terenów Enko - rzekomej siedziby klanu Namikaze, a zarazem miejsca, przed którym ostrzegła mnie tamta kobieta....

[Narokishi zt -> Enko -> Las]

Ostatnio edytowany przez Ichuza (2017-04-24 17:20:54)


(Dane techniczne)

Mowa | Myśli | Krzyk


http://i.imgur.com/Vmuyqni.png

Offline

 

#326 2017-05-01 19:10:22

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Wielki las

Post 8

      Przeprawa do granicy trwała około ośmiu godzin. Z każdym kilometrem temperatura malała. W Kawa no Kuni było zaledwie ponad pięć stopni na plusie. Wilgotność umiarkowana, toteż samotnik mógł pozostać w normalnych ubraniach. Długi płaszcz zwisał, a nałożony kaptur zakrywał osiemdziesiąt procent twarzy. Dawny przywódca zadbał, by nie zostać wykrytym. Szczególnie, gdy porusza się terenami państwa niezależnego. Za jego głowę została wystawiona pokaźna sumka pieniędzy. Takie plotki docierają nawet do wysp na wschodzie. Bystry ninja nie miał zamiaru narażać się na atak ze strony osób trzecich. Pełną parą przemierzał wieki las. Wśród obszernego placu obozu, który minął pół dnia temu nie znalazł żadnego powozu, ani konia. Musiał zdać się na siebie. Na siłę i wytrzymałość nóg, by móc skakać pomiędzy gałęziami tak wielką ilość czasu.
      Przez całą długość terenu nie napotkał nikogo. Las nie stanowił punktu odwiedzanego. Ani ze strony okolicznych mieszkańców, ani ze strony turystów. Kawa no Kuni jest cichym miejscem. Nikt nie zapuszcza się w to miejsce. Jedynie Ci, co chcą posiąść sekretną moc. Niedaleko bowiem znajduje się sekretne sanktuarium. Wielu ninja podjęło się próby uzyskania tajemniczej pieczęci. Niestety jedynie połowa z nich zdołała przetrwać morderczą moc. Ichaza wybrał zupełnie inną drogę. Został znanym na całym świecie medykiem. Nie zeszpecił własnego ciała dziwnymi znakami. Pieczęcią, która wzbogaca ciało w witalność.

Offline

 

#327 2017-05-01 19:17:34

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Wielki las

     Minął prawie jeden dzień odkąd opuściłem arenę. Nie miałem żadnego połączenia ze znajdującymi się tam osobami. W głębi duszy czułem, że rozpoczął się drugi etap. Gonił mnie czas. Moim celem jest dotarcie na wyspy Sei. W tym celu muszę pokonać prawie połowę kontynentu. Katastrofa. I choć przemierzyłem większość prowincji Kawa no Kuni nie znalazłem wierzchowca. Byłem zdany na sprawność fizyczną, która pozwoliła poruszać się między grubymi gałęziami drzew. Właśnie dlatego wybrałem wielki las. Stanowił ogromną część państwa. Prowadził praktycznie z jednego końca na drugi.
     W międzyczasie zrozumiałem, że z łatwością mogę nawiązać rozmowę z areną. Jeżeli Kami zechce przywołać jednego z umarlaków, ja także będę ich słyszał. Mógłbym wymieniać zdania z dawnym przywódcą nawet jeśli mnie tam nie ma. Czy jest to jednak dla mnie teraz ważne? Nie bardzo. Mój priorytet to dotarcie do wysp w jak najkrótszym czasie. Czeka tam na mnie eksperyment. Jakże niezwykle ważny dla pomyślnego ukończenia misji w Enko. Większość wojsk rozproszyła się po trybunach. Zapewne dotarli do samego lorda. Minęło ponad dziesięć godzin.
     Na wieczór dotarłem do granic, by przekroczyć tereny władane przez grubasa. Niegodziwego, zgorzkniałego człowieka. Spoglądałem na wieśniaków, których przyszło mi mijać. Na ich twarzach nie skrywało się nieszczęście. Do wszystkiego można przywyknąć. Pozostaje jedynie pytanie, czy ich życie musi wyglądać tak jak teraz. Czy istnieje szansa, by ich żywot był lepszy.

[z/t -> Tanuza - Tereny starego Tanechigai]

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Betonových ploch