Ogłoszenie


#361 2016-09-29 17:41:33

Tsukuyomi

Zaginiony

Zarejestrowany: 2016-06-26
Posty: 105

Re: Wulkan

Kiedy odsunęli się od klona ten zaczął otwierać pudełko. Tak jak można było się spodziewać w środku była notka i po otwarciu pudełka żrąca substancja zaczęła wydostawać się na zewnątrz, ale także część która została w pudełku zaczęła wyżerać wszystko od środka. W głowie nie miał żadnego pomysłu. Nie miał żadnej techniki, która mogła by uratować to co znajduje się w środku. Tym bardziej, że zauważył jak Sei reaguje. W sumie miał plan, ale nie wiedział czy się uda. Zdjął on swój płaszcz i zawijając go na rękę otoczył ją grubą warstwą materiały. Następnie podszedł do pudełka i chciał wyjąć to co jest w środku tak, żeby mu się to udało, ale jednocześnie nie wypaliło mu ręki. Oczywiście zdejmując płaszcz odsłonił on całe swoje ciało. Teraz Sei mógł ujrzeć jego twarz oraz wielki na całe jego plecy symbol Uchiha.

Ostatnio edytowany przez Tsukuyomi (2016-10-02 23:47:53)

Offline

 

#362 2016-10-03 01:37:22

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Wulkan

Sei + Tsukuyomi - sesja normalna, grupowa #6

Źrenice Tsukuyomiego rozszerzyły się w panice, gdy obaj z Seiem gorączkowo próbowali odnaleźć w swoim arsenale technik cokolwiek przydatnego w zaistniałej sytuacji. Mętlik wywołany pośpiechem utrudniał myślenie, nie dziwota to więc, że kiedy młody Uchiha wpadł na rozwiązanie, niemal trzasnął facepalm.
Owiniętą płaszczem ręką nie stanowiła być może poręcznego narzędzia do manipulacji wewnątrz pudełka i wyciągnąć ze środka nic nie mógł, ale chłopakom dopisało szczęście - najwyraźniej ten, kto założył pułapkę, działał w dużym pośpiechu i nie zdążył zmodyfikować pułapki, której pierwotnym celem było wygenerować chmurę toksycznych wyziewów, zabójczych w drogach oddechowych. Poza nimi jednak, kwas nie stanowił potężnego zagrożenia. Po niedługim czasie część wylała się z pudełka, część wsiąkła w płaszcz, który zaczął cichutko skwierczeć. Prawdopodobnie nie nadawał się już do noszenia, ale bez problemu poradził sobie ze stężeniem specyfiku z pułapki.
Była to dość istotna nauka, ważna lekcja w świecie ninja*.

*Który ogarnie, jaka to lekcja i zamieści to w odpisie pierwszy, dostaje bonus 10PU.

Offline

 

#363 2016-10-03 12:16:43

Sei

Samotnik [Kaguya]

60309066
Zarejestrowany: 2016-02-19
Posty: 111
Klan/Organizacja: Kaguya
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna

Re: Wulkan

Patrzyłem na Tsukuyomiego z zaciekawieniem. Chłopak wziął sprawy w swoje ręce i zaczął grzebać w pudełku starając się w jakikolwiek sposób uratować jego zawartość. Sprytnie posłużył się swoim odzieniem a moją uwagę zwrócił herb jego klanu. A więc mam do czynienia z Uchihą.
- A więc wreszcie znalazłem Sharingan - pomyślałem. Moja żądza posiadania tego doujutsu była niesłychanie wielka.
     Miałem teraz dylemat moralny, wiedziałem jak mogę zdobyć te oczy, jednak nie chciałem mordować swojego kompana. Moje pięści zacisnęły się dość mocno, tak samo jak zęby. Byłem zły, aczkolwiek może uda mi się spotkać jeszcze kogoś posiadającego Kekke Genkai klanu Uchiha. Tego się na razie trzymałem i do tego chce na razie dążyć. Zanim jednak będę w stanie je opanować muszę stać się zdecydowanie silniejszy.
    Spojrzałem na mojego kompana i uśmiechnąłem się do niego nie dając po sobie nic poznać. Podjąłem decyzję, wiedziałem, że dopóki nic złego się nie wydarzy, nie mam zamiaru go atakować.
- Dobra robota - powiedziałem dość miłym głosem.

Co zaś do nauki, może chodzi o to:

Spoiler:

W przypadku żrącego dymu można użyć ciuchów jako filtra powietrza. Przez pewien czas nic nie powinno mi się stać

Offline

 

#364 2016-10-03 17:00:08

Tsukuyomi

Zaginiony

Zarejestrowany: 2016-06-26
Posty: 105

Re: Wulkan

Chlopak zdjął płaszcz i podszedł do pudełka. Niestety taką ręką nie udało mu się wyciągnąć zawartości pudełka, ale zauważył, że coś tu jest nie tak. Kwas wcale nie był żrący ani nic z tych rzeczy za to opary już tak. Widocznie pułapka źle była założona niż powinna, ale to tylko działało na ich korzyść. Po jakimś czasie część kwasu wylała się z pudełka, a część wchłonęła się w płaszcz. Poradził on sobie ze stężeniem specyfiku z pułapki i zaczął cichutko skwierczeć. Teraz można było bez żadnego problemu wyciągnąć to co znajdowało się w środku pudełka.
     Nie spodobała się chłopakowi jedna rzecz. Płaszcz ukrywał jego twarz oraz przynależność. Co prawda nie wstydził się ani tego ani tego, ale wiedział, że jego klan jest wybity i wiele osób poszukuje jego członków. Jedni mordują, drudzy kradną ich kg, zaś chłopak był za słaby, żeby obronić się przed tymi silniejszymi shinobi. W każdym razie obiecał sobie coś i ma zamiar to spełnić. Teraz to już było za późno dowiedziała się jedna osoba, ale to nic. Jak skończą rozwiązywać tą zagadkę to wtedy pójdzie i kupi nowy płaszcz, a teraz musiał zająć się tym co ma przed sobą, dlatego wziął rękę i wyciągnął zawartość z pudełka, aby sprawdzić co to jest. Oczywiście zanim to zrobił zdjął płaszcz z ręki i wyrzucił go gdzieś na bok.

Spoiler:

a co do lekcji może po prostu płaszcz owinięty na ręce kilka razy nie przepuszcza specyfiku przez siebie?

Offline

 

#365 2016-10-03 21:24:54

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Wulkan

Sei + Tsukuyomi - sesja Normalna, grupowa #7

Po niedługim czasie zawartość pudełka nie była może nieskalana niebezpiecznym specyfikiem, można było jednak śmiało założyć, że efektem zetknięcia z nią będzie co najwyżej lekkie podrażnienie palców. We wnętrzu pudełka młodzi ninja znaleźli tylko dwie rzeczy - niewielki, zawieszony na srebrnym łańcuszku wisior w kształcie talerzyka, oraz lekko zzieleniały od substancji żrącej zwitek pergaminu. Na tę chwilę przedstawiał jedyne potencjalne źródło informacji w tej sprawie. Ostrożnie odchylając jego połowy, Tsukuyomi i Sei dostrzegli dwa słowa, zapisane tam jakimś dziwnym szyfrem. Ciekawym było, że wewnątrz zabezpieczonego pułapką pudełka znajdowała się informacja. Co więcej, zapis nie uchronił się przed działaniem kwasu, więc rozczytanie wiadomości zajęło chłopakom trochę czasu. Coś świtało im w głowach, ale co dokładnie...
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Straznik 3 (2016-10-03 21:29:07)

Offline

 

#366 2016-10-03 23:36:44

Sei

Samotnik [Kaguya]

60309066
Zarejestrowany: 2016-02-19
Posty: 111
Klan/Organizacja: Kaguya
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna

Re: Wulkan

Teraz i ja dorwałem się do pudełeczka starając się zbadać jego zawartość. Dokładnie obserwowałem wszystko starając się, by nawet najmniejszy skrawek materiału nie umknął mej uwadze. Szukałem wszelkich wskazówek, które mogłyby być użyteczne. Chciałem wyciągnąć z tego jak najwięcej informacji. Stałem tak w skupieniu i ciszy badając owe pudełko. Westchnąłem ciężko nie znajdując jednak zbyt wielu ciekawych informacji, nic bardziej znaczącego. Myślałem tak, a mój klon zaczął dokładnie badać miejsce, z którego wyciągnięty został tajemniczy przedmiot. Może tam też znajdzie coś ciekawego, kto wie.
O co do licha może chodzić - powiedziałem z cicha do siebie. Nie miałem pojęcia skąd wzięło się to pudełko, czy do czegoś ciekawego mnie zaprowadzi. Na pewno fakt, że było schowane, wskazywać mógł, że jest to dość ważne. Ponadto te zabezpieczenia... Tak, to musiało być coś istotnego. Tylko co...

Spoiler:

Znajdź Nobtusu

Offline

 

#367 2016-10-04 17:57:06

Tsukuyomi

Zaginiony

Zarejestrowany: 2016-06-26
Posty: 105

Re: Wulkan

Teraz kiedy pudełko było bezpieczne można było przeszukiwać co zawierało pudełko. Ninja znaleźli dwie rzeczy, a mianowicie: niewielki, zawieszony na srebrnym łańcuszku wisior w kształcie talerzyka, oraz lekko zzieleniały od substancji zwitek pergaminu. W środku znajdowała się jakaś informacja, ale niestety kwas rozmył litery i teraz można było się tylko domyślać co tam było napisane, w sumie to tylko to im zostało, bo w żaden sposób nie byli w stanie przywrócić tamtego stanu papieru. Chłopaka zaciekawił również ten wisiorek, który również był w pudełku, ale najpierw chciał się skupić na pergaminie i tym co w nim mogło być napisane.
     Szykowała się zagadka dla dwójki ninja, a Tsukuyomi już się zdążył napalić na całą tą sytuację. Tylko czy aby na pewno trafił na odpowiedniego człowieka? Zazwyczaj nie ufał on ludziom i słusznie. Miał swoje powody, których zapewne nikomu nie zdradzi, dlatego musiał uważać na ninje, który stoi na przeciwko niego. Jeżeli zauważy jakieś działania, które będą miały na celu porwanie, zabicie młodego Uchihy czy cokolwiek w tym stylu, to wtedy będzie musiało dojść do walki.

Spoiler:

Znajdź Nobutsu

Ostatnio edytowany przez Tsukuyomi (2016-10-04 17:59:55)

Offline

 

#368 2016-10-05 12:19:41

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Wulkan

Sei + Tsukuyomi - sesja normalna, grupowa #8

- "Znajdź Nobutsu" - wyrecytował Sei powoli. Zdawał sobie sprawę, że zna to imię. Ktoś znaczny, jakiś ważny członek rady czy szef strażników... coś takiego w każdym razie. Sei widział go bodaj raz w życiu. Sporawy gość. Trzeba było poszukać w Siedzibie wspólnych obrad Samotników. Czy miał zamiar podzielić się tą wiedzą, zależało już od niego.
Tsukuyomi tymczasem przyjrzał się bliżej owalnemu dyskowi, który był drugą częścią zawartości pudełka. Z bliska przedmiot wyglądał, jakby konstrukcją przypominał małż - miał dwie, idealnie przylegające, owalne i obłe połowy. Jednak chłopak nie widział żadnego sposobu na rozwarcie ich. Po chwili niezręcznych prób postanowił odłożyć przedmiot do późniejszej analizy. Nie wiedział koniec końców, czy cokolwiek w ogóle jest w środku.

W następnych odpisach zawieracie z/t-> do Tego tematu

Offline

 

#369 2016-10-06 13:43:21

Sei

Samotnik [Kaguya]

60309066
Zarejestrowany: 2016-02-19
Posty: 111
Klan/Organizacja: Kaguya
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna

Re: Wulkan

Spojrzałem na swojego towarzysza i spokojnym głosem powiedziałem.
- Chyba rozwiązałem zagadkę, musimy odszukać człowieka zwanego Nobutsu. Mam dziwne wrażenie, że kojarzę to nazwisko.
    Zaraz po tym skierowałem się spokojnie w stronę wioski. Do kieszeni schowałem natomiast pudełko i nic nie mówiąc ruszyłem. W wypadku jakiegokolwiek rozpoczęcia dalszej konwersacji przez Uchihe naturalnie odpowiadałem. Powoli zaczynało się budować pewne zaufanie, aczkolwiek na pewno w pełni na sobie nie polegaliśmy. Ja na przykład bardzo nie lubiłem na kimś polegać, kwestia wielu zawodów. Wolałem polegać na sobie, to jest dużo bezpieczniejsze i to między innymi dlatego chce zdobyć siłę. By być niezależnym od innych.
    Po krótkim czasie moim oczom ukazała się brama do miasta, przez którą bez problemu się przedostałem. Od razu skierowałem się do Siedziby wspólnych obrad w celu zdobycia większej ilości informacji.

Ostatnio edytowany przez Sei (2016-10-06 13:44:07)

Offline

 

#370 2016-10-06 18:33:59

Tsukuyomi

Zaginiony

Zarejestrowany: 2016-06-26
Posty: 105

Re: Wulkan

Hmmm... a więc tak brzmiała treść tej wiadomości? Sei rozwiązał zagadkę, lecz chłopakowi nasuwało się jedno pytanie. W jaki sposób mają odnaleźć jednego człowieka na cały świata? Ciężka robota tym bardziej, że nie mają żadnych wskazówek oprócz wiadomości i tego naszyjnika. Szczęście jednak dopisywało Tsukuyomiemu jak i Seiowi, ponieważ okazało się, że Sei kojarzy skądś to imię. Bez żadnego zastanowienia zaczął iść w niewiadomym dla młodego Uchihy kierunku, nie wyjaśniając nic nikomu. Chłopak postanowił zaufać mu, choć nie lubił tego, lecz nie miał wyjścia. Jeżeli zaczęli rozwiązywać zagadkę razem to niech razem ją skończą. Udał się za nim i przez całą drogę milczał, a kiedy doszli do wioski samotników można było się spodziewać, że musi znać te tereny.

z/t -> Airando -> Siedziba Samotników -> Siedziba wspólnych obrad

Ostatnio edytowany przez Tsukuyomi (2016-10-06 18:35:02)

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
https://kazimierz-dolny.szamba-betonowe.com interesujący wpis