Ogłoszenie


#161 2013-12-15 01:15:14

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Miuryioko

Ronin uśmiechnął się pod nosem, widząc broń lecącą w jego stronę. W jego oczach pojawił się tajemniczy błysk... Taki... Dziwny...  Nie byłeś wstanie ocenić co się stało, jednak przez twoją glowę przeleciała masa wspomnień... Wspomnień tego mężczyzny. Był jednym z wojowników służących w gwardii przybocznej Daimyo, odznaczył się w bitwach i miał wiele zasług... Ale to nie były jedyne wspomnienia. Czułeś ból... śmierć... rozpacz... Jego rodzice, kobieta oraz dziecko w jej łonie. Wszyscy znikneli, zostawiając go zupełnie samego. Jego rozpacz, jego strach wyzwoliła go. Zobaczył że kraj samurajów jest skorumpowany, a ludzie tam rządzący jedynie wykorzystują klase robotniczą oraz wojowników, dla swoich własnych chorych korzyści, zamiast starać się o dobro wszystkich. I nagle... To wszystko się skończyło. Wraz z wirowaniem katany, zakończył się żywot ronina z dalekiego kraju. Jego truchło z nie do końca obciętą głową padło na ziemię, zaś wraz z nim ciało ciemnowłosego samuraja, nieszczęśliwca który został już wystarczająco pokiereszowany. Jego oddech był słaby... Zbyt słaby by przeżyć.
Młody... Jesteś wolny... Rzucił krótko blondyn, natychmiast przepychając się obok ciebie by zająć się rannym towarzyszem. Najwidoczniej to był jego priorytet a ty... Musiałeś się cieszyć dobrym uczynkiem, pomocą oraz małą sumką pieniędzy... Jednak w twojej głowie dalej twkiły te dziwne obrazy, cóż one znaczyły?


koniec sesji

Offline

 

#162 2013-12-15 16:23:52

 Kaito

Zaginiony

48620066
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2013-09-09
Posty: 195
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Hyouton
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17

Re: Miuryioko

Walka zakończyła się nagle. Moje ostrze przecięło szyję moje przeciwnika. Następnie całe zakrwawione ostrze wleciało do mojej pochwy. Następnie rozerwałem pieczęć. Miałem już skoczyć na samurajów przede mną, ale w mojej głowie pojawiły się obrazy. Nie wiedziałem co znaczą, ale w pewien sposób straciłem wolę walki.  Dawno nie czułem takiego spokoju. Spojrzałem się w stronę mojej katany. Ty mi je pokazałeś? Co chciałeś osiągnąć? Tam w barze też dzięki tobie wyszedłem z niego i poszedłem walczyć z Roninem. Nastała cisza. Kiedy już oprzytomniałem nie było tu nikogo.  Tylko ja ze swoimi pytaniami. Postanowiłem wrócić do Airando. Jednak najpierw postanowiłem potrenować.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
_____________________

Akcept by Katsuro

Zaraz po zakończonym treningu udałem się do najbliższego portu.
[z/t-> Yu no Kuni ->Miasto portowe]

Ostatnio edytowany przez Katsuro (2013-12-15 17:50:43)

Offline

 

#163 2015-01-09 13:16:58

 Nawaki Uchiha

Zaginiony

Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2014-11-11
Posty: 65
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan (0 lvl.)
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 9 lat

Re: Miuryioko

Po krótkiej przeprawie dotarłem w końcu do miasteczka. Miasteczka które byle na prawdę bardzo dziwne.
Wyglądało jak połączenie biednej wsi z wysoko rozwinięta i bogata metropolia.
Przybyłem tutaj ponieważ do tego miasta zmierzało tłumy ludzi.
A ja? A ja chciałem tu wypocząć przed dalsza podrożą i treningiem.

Udałem się wiec wzdłuż ulicy handlowej i oglądałem w sklepach przeróżne rzeczy.
Ubrania, plecaki, jedzenie z wróżbami, zagraniczne specjały. Bylo tego masa.
Idac trochę dalej stragany, ale tez ewidentnie z drogim asortymentem.
Stanąłem i zacząłem oglądać pamiątki, urzekła mnie piękna makieta regionu w jakim
własnie jestem. Spojrzałem na wioskę Uchiha i od razu wróciły wspomnienia z ostatniego czasu.

"Musze stać się silniejszy!" - pomyślałem i postanowiłem ze wyruszam jutro z rana.
Zapytałem się gdzie jest najbliższy nocleg i udałem się do niego, za kilka drobnych prac.
Gospodarz pozwolił mi wziąć pokój na jedna noc.

Nazajutrz po przebudzeniu się, podziękowałem i pożegnałem poczciwego pana domu.
Nadszedł czas na trening wiec wychodząc poza miasto wyjąłem zwój, rozejrzałem się
i rozpocząłem studiowanie jego zawartości.

[z/t] -----> Droga Główna/Hidari


Myśli
Techniki
Mówię
Szept
*Dźwięki*
http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120519150722/naruto/pl/images/thumb/6/66/Symbol_Uchiha.svg/200px-Symbol_Uchiha.svg.png
^KP^

Offline

 

#164 2015-01-24 22:42:01

 Suezo

Martwy

Zarejestrowany: 2014-10-28
Posty: 249
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Miuryioko

Droga tutaj nie zajęła mu dużo czasu. Z gór doszedł tutaj szybko i bez żadnych przeszkód po czym wszedł do miasta. Było tutaj strasznie tłoczno i ludzie panoszyli się tam gdzie było to tylko możliwe. Utrudniało mu to trochę ruch, ale nie mógł nic z tym zrobić. Musiał jakoś przeżyć to wszystko. Poszedł dalej i im dalej szedł tym ludzi było coraz mniej przez co nie musiał się już przeciskać przez nich wszystkich. Poszedł jeszcze dalej aż dotarł do jakiegoś miejsca gdzie było parę osób, ale nikogo więcej. To tutaj postanowił odpocząć trochę od swoich wszystkich przygód jakie do tej pory przeżył i przeczekać tutaj kilka dni, bo musiał w końcu ruszyć do kraju deszczu, ponieważ to tam musiał pójść aby dowiedzieć się nieco więcej. Dlaczego wybrał to miasto? Ponieważ zwiedził już wszystkie tereny w Hidari i zostało mu tylko to. Miasto na pierwszy rzut oka nie było jakieś fajne, ale gdy patrzył tak na nie z tego miejsca to wydawało się przyjemne. Wszędzie były jakieś sklepy i domy różnych ludzi przez co na pewno można było tutaj dostać to co się chce. Siadł na pobliskiej ławce, która leżała w takim małym parku pod drzewem. Podparł się obiema rękami i o nią i spojrzał w niebo. Musiał odpocząć i chciał zapomnieć o swoich problemach przynajmniej na kilka dni, w końcu po to tutaj przybył. Zamknął oczy i zaczął nasłuchiwać wszystkiego dookoła.


http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/540/vcxren.jpg

Offline

 

#165 2015-01-25 08:13:30

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Miuryioko

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Suezo let's go

~
       To faktycznie był spokojny dzień dla Suezo. Delikatnie promyki słońca muskały jego twarz, przyjemny wiatr budził przyjemne odczucia a jedyne co dolatywało do uszu chłopaka to ćwierkanie małych ptaków rozmieszczonych w całym parku. Nic nie zapowiadało aby miało się to długo zmienić. Uchiha rozpływając się w swoim stanie upojenia nawet nie zauważył gdy ktoś obok niego usiadł. Poczuł jedynie jak ławka delikatnie poruszyła się pod wpływem czyjegoś nacisku. Gdy tylko otworzy oczy, ujrzy piękną ciemnowłosą dziewczynę z błyszczącymi niebieskimi oczyma ubraną w śliną sukienkę idealnie podkreślającą jej urodę. Siedziała w zupełnej ciszy, spoglądając przed siebie, gdzieś między drzewa. Wydawała się być troszkę nie obecna lecz z drugiej strony nie była ona smutna, można wręcz rzecz że miała lekki uśmiech na twarzy. Zachowała swoją tajemniczość.

Offline

 

#166 2015-01-25 13:11:18

 Suezo

Martwy

Zarejestrowany: 2014-10-28
Posty: 249
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Miuryioko

Suezo oddał się swoim myślą i całkowicie odleciał. Promienie słońca ogrzewały go, a ptaki które siedziały na drzewach wydawały piękną melodię. Mógł tam tak siedzieć wieki, bo jeszcze nigdy nie było mu tak przyjemnie. Wyrwała go z zamyśleń jakaś osoba, która usiadła koło niego. Uchylił delikatnie jedno oko, żeby sprawdzić kto usiadł koło niego i na widok pięknej dziewczyny był zdumiony. Nie mógł oderwać od niej wzroku i patrzył się na jej śliczne oczy. Jej ubranie idealnie podkreślało jej urodę, jej włosy tańczyły na lekko dmuchającym wietrze, a ona sama siedziała zamyślona, a przynajmniej tak mu się wydawało. Zamknął po chwili swoje oczy, ale nie dlatego, że nie chciał zwracać uwagi na nią tylko dlatego, że po prostu chciał oddać się sytuacji w której się obecnie znajdował. Dziewczyna, która usiadła koło niego nic nie mówiła. Siedziała zamyślona i nie zwracała większej uwagi na chłopaka, który właśnie koło niej siedział. Suezo nie lubił siedzieć koło kogoś i nie zamienić z nim nawet słowa, dlatego postanowił, że spróbuje do niej zagadać. Mógł to być także dobry sposób na zapomnienie o swoich problemach, które w tym momencie go dręczyły i czuł, że ta dziewczyna może mu w tym pomóc.
- Ładny dzisiaj mamy dzień prawda? - zapytał się jej z zamkniętymi oczami. Po chwili otworzył je i spojrzał się na piękną dziewczynę - Jak masz na imię?
Może dziewczyna będzie chociaż trochę rozmowna i będzie mógł zamienić z nią kilka słów. Od dawna z nikim nie rozmawiał o wszystkim i chciał z nią chociaż trochę w ten sposób porozmawiać, a czy będzie móg, to czas pokaże

Ostatnio edytowany przez Suezo (2015-01-25 13:11:33)


http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/540/vcxren.jpg

Offline

 

#167 2015-01-25 14:00:23

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Miuryioko

~
       Dziewczyna zachowywała się mega tajemniczo. Na pierwsze słowa Suezo, jedynie delikatnie przechyliła głowę w jego kierunku nie wydając z siebie słowa. Gdy chłopak ponownie się odezwał, ta jedynie wysłała mu ciepły uśmiech, mrugając swoimi pięknymi oczami. Jej wzrokowi nie można było się oprzeć i nawet najdzielniejszy i najsilniejszy nie byłby w stanie obronić się przed falą uwodzenia i piękna. Delikatnym ruchem poprawiła włosy, zaczesując część delikatnie za ucho ze szczególnie dużym uśmiechem. Lekko przygryzła ząbkami swoje piękne wargi robiąc to nadzwyczaj ponętnie by na sam koniec posłać chłopakowi oczko. Po tym wszystkim, znów się od niego odwróciła, spoglądając gdzie przed siebie lecz kątem oka podpatrując czy aby jego wzrok na nią nie padł. Wyglądało na to, iż była ciekawa reakcji chłopaka na swoje zachowanie i jakby oczekiwała czegoś konkretnego z jego strony.

Offline

 

#168 2015-01-25 14:20:06

 Suezo

Martwy

Zarejestrowany: 2014-10-28
Posty: 249
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Miuryioko

Dziewczyna była przepiękna i tak jak myślał, dzięki niej kompletnie zapomniał o rzeczywistości i o swoich problemach. Po tym jak się do niego uśmiechnęła, poprawiła włosy i puściła do niego oczko był wniebowzięty. Dziewczyna go na tyle zauroczyła, że chłopak nie mógł spuścić z niej wzroku. Była piękniejsza od wszystkiego co w całym swoim życiu widział. Nigdy by nie przypuszczał, że spotka kogoś tak pięknego, kto byłby w stanie go zauroczyć. Po chwili wypowiedział słowa, których nie spodziewał się, że wylecą z jego ust.
- Ale ty jesteś piękniejsza od wszystkiego co w życiu widziałem - powiedział do niej patrząc się jej głęboko w oczy.
Sam nie wiedział czemu to powiedział, ale jego ciało i usta same zareagowały. Jej piękne oczy i włosy tańczące na wietrze kompletnie go zachwyciły. Czuł się jakby był w innym świecie i miał nadzieję, że ta chwila pozostanie wieczna.


http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/540/vcxren.jpg

Offline

 

#169 2015-01-25 16:53:57

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Miuryioko

~
       Słowa młodego Uchihy wypłynęło z jego ust kompletnie niekontrolowane przez umysł. To jego serce zaczęło teraz nim rządzić i nie pozwalała oderwać oczu od przepięknej dziewczyny, która swoich zachowaniem ukazywała mu swoje zainteresowanie. Ta nie przerywając swojego cudnego uśmiechu, wstała z ławki i odeszła od niej kilka kroków. Po chwili odwróciła się w stronę Uchihy i kiwnęła do niego paluszkiem jakby wołając "chodź za mną". Raz jeszcze puściła oczko, żeby nakręcić go jeszcze bardziej i spowodować w nim napływ gorących uczyć by zacząć powoli odchodzić w stronę miasta. Co kilka sekund zaglądała przez ramię czy aby jej adorator podąża za nią. Zapewne zauroczony chłopak ruszy za piękną niewiastą, zachęcony jej blaskiem. Dziewczyna przechodziła między przechodniami, lawirując po uliczkach miasta, cały czas oglądając się za siebie.

Offline

 

#170 2015-01-25 17:02:24

 Suezo

Martwy

Zarejestrowany: 2014-10-28
Posty: 249
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Miuryioko

Chłopak nie mógł się jej oprzeć. po raz kolejny go olała, ale jej urok był na tle duży, że chłopak nie wiedział co ma robić. Kiedy wstała z ławki i zaczęła kiwać palcem aby za nią podążył ten wstał i zaczął podążać za piękną dziewczyną. Miała coś takiego w sobie, że chłopak kompletnie zapomniał gdzie jest, co robi i kim jest. W tym momencie dla niego liczyła się tylko ta kobieta. Szedł za nią, kiedy ginęła w tłumie ten przyspieszał i od razu ją znajdywał. Ciągnęła go do siebie jak magnez, a chłopak nic nie mógł w tej sytuacji zaradzić. Nie wiadomo było po co ta dziewczyna to robiła. Chłopak jej się spodobał? czy może chciała go wykorzystać? A może to była pułapka? Na te pytania będzie musiał sam znaleźć odpowiedź o ile zdoła. Ciekawiło go gdzie ta dziewczyna zmierza razem z nim, ale w tym momencie nie miał sił, żeby się tym przejmować. Niektórych ludzi po drodze to po prostu taranował, żeby móc podążyć za dziewczyną, a ona się tylko uroczo uśmiechała w jego stronę i kiwała dalej palcem, aby za nią podążał. Zapomniał już o tygodniu, który mu pozostał aby dotrzeć do kraju deszczu. W końcu miał tam ważną sprawę do załatwienia, ale dla tej dziewczyny mógł porzucić tą sprawę. Mógł zapomnieć o swoich najbliższych, których i tak nie ma, o Yukinie, o swoim klanie i o nienawiści którą darzy do kraju błyskawic. Chłopak był w innym świecie, był wniebowzięty przez nią i mimo, że wyczuwał, że coś się tu nie zgadza, to pokusa była silniejsza od jego zdrowego rozsądku. Nogi same się poruszały, mózg przestał myśleć, a jego ciało samo wołało o nią. To pierwsza taka sytuacja w której tak się zachowuje po prostu nie umiał się opanować i już wiedział co jest jego słabą stroną. Był zaskoczony, że daje się ponieść czemuś takiemu, ale podobało mu się to i nie chciał przestawać. W końcu chyba żaden mężczyzna w takiej sytuacji zrobiłby to samo.

Ostatnio edytowany przez Suezo (2015-01-25 17:07:05)


http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/540/vcxren.jpg

Offline

 

#171 2015-01-25 19:13:51

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Miuryioko

~
       Dziewczyna powoli dążyła do całkiem sporego budynku, który wyglądał coś na podobieństwo magazynu. Gdy zbliżyła się do drzwi, zaprzestała dalszej ucieczki i czekając aż chłopa podejdzie na wyciągnięcie jej ręki. Gdy ten tylko stanął jej na przeciw, złapała go lekko za odzienie, przyciągając do siebie i spoglądając swoimi pięknymi oczyma w jego. Słodko się uśmiechała, delikatnie otwierając wargi, które to z każdą chwilą zbliżała do jego. Sytuacja z sekundy na sekundy nabierała gorącego klimatu a dziewczyna tuż przed zetknięciem z jego ustami, odsunęła się jakby chcąc jedynie podrażnić chłopaka i nakręcić go bardziej by ich następnie zetknięcie było pełne namiętności. Znów zalotnie puściła oczko, popychając drzwi budynku i wchodząc do prawie pustego magazynu, w którym znajdowało się zaledwie kilka drewnianych skrzyń. Stanęła na samym środku konstrukcji, kiwając paluszkiem do Uchiha, powoli i delikatnie zrzucając ramiączko sukienki. Czyżby miało dojść do gorącego romansu?

Offline

 

#172 2015-01-25 19:57:45

 Suezo

Martwy

Zarejestrowany: 2014-10-28
Posty: 249
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Miuryioko

Zatrzymała się przy magazynku, a on szedł za nią i kiedy stanęła przy magazynku Suezo stanął koło niej. Kiedy ona zaczęła zbliżać swoje usta do jego myślał, że ona naprawdę go pocałuje. Na jego twarzy w tym momencie można było zobaczyć rumieńce. Kiedy przybliżyła swoje usta nagle odsunęła się od chłopaka i weszła do środka puszczając mu oczko. Stanęła na środku po czym zaczęła zdejmować koszulkę. Chłopak nie wiedział czy to się dzieje naprawdę czy to mu się śni. Taka piękna kobieta i jego pragnie? Wiedział, że to nie możliwe, ale kobieta była na tyle piękna, że on już nie myślał racjonalnie tylko po prostu ją pożądał, a jeszcze nigdy nie miał czegoś takiego. Wszedł do środka magazynku cały czas się na nią patrząc i podziwiając jej urodę. Myślał tylko o tym co będzie jak już wejdzie do środka. Kobieta mogła zrobić wszystko, a tak jak już pisałem on w tym momencie myślał tylko o jednym. Stracił świadomość i oddał się instynktowi, który w tym momencie przejął nad nim całkowitą kontrolę. Wszedł do środka i powolnym krokiem zaczął zbliżać się do dziewczyny aż nie stanął przy niej i nie popatrzył się jej głęboko w oczy. Rumieńce oblały jego twarz i w tym momencie patrzył się na piękną kobietę z śliczną sukienką, która idealnie pasowała do jej urody i jeszcze podkreślała jej kształty.


http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/540/vcxren.jpg

Offline

 

#173 2015-01-25 20:09:03

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Miuryioko

~
       Suezo zbliżył się do dziewczyny złakniony przygód i uniesień. Można było rzec, iż mogła właśnie nadchodzić najcudowniejsza chwila w jego życiu albo być może tak naprawdę już się zaczęła. Jego oczy nie widziały nic po za piękną dziewczyną, która wręcz kapała seksapilem, chcąc się nim podzielić z chłopakiem. Gdy ten stał tuż przy niej, wyciągnęła dłonie kładąc je na jego torsie i powoli gładząc z cichy mruczeniem dochodzącym z jej ust. Przywarła do chłopaka stykając swoje usta z jego w głębokim pocałunku. Trwało to zaledwie chwile, lecz był to zapewne niezapomniany moment dla młodego Uchiha. Dziewczyn delikatnie oderwała usta od Suezo, spoglądając w jego oczy.
      - Wybacz przystojniaczku, może innym razem. (Sorry, poruchasz w innej sesji )
       Cicho się zaśmiała, odsuwając powoli od chłopaka. Dopiero wtedy młodzieniec mógł ujrzeć, iż jest otoczony przez bandę złodziejaszków. Było ich sześciu i wszyscy śmiali się jak łatwo udało się chłopakowi wpaść w pułapkę.
       - Dobra młody! Pobawiłeś się, fajnie było ale teraz dawaj kasę jak chcesz wyjść z tego cało.

Offline

 

#174 2015-01-25 21:01:16

 Suezo

Martwy

Zarejestrowany: 2014-10-28
Posty: 249
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Miuryioko

Kiedy dziewczyna zetknęła swoje usta z jego, chłopak nie mógł uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Nigdy by nie przypuszczał, że dziewczyna może zrobić coś takiego. Już naprawdę zaczął wątpić w to, że to jest pułapka i jego instynkt jeszcze bardziej zaślepił mu umysł, ale po krótkiej chwili kiedy dziewczyna go przeprosiła i odeszła zauważył co się stało. To była pułapka i było tak jak myślał. Szkoda tylko, że nie udało mu się opanować i wtedy nie było by takiej sytuacji jak tutaj. Poczuł się oszukany i dodatkowo może przypłacić życiem jeśli ich nie posłucha. Był zdenerwowany, ale także szczęśliwy. Już dawno nikogo nie zabijał, a teraz miał taką szansę. Żądza krwi i mordu znowu się w nim obudziła czyniąc go niepodatnym na wszelkie groźby i błagania. Popatrzył się na całą szóstkę i już miał świadomość oraz wiedział co robi tylko teraz obudziło się w nim coś czego nie mógł opanować. Uśmiechnął się szeroko i zaczął się śmiać po cichu.
- W takim razie się zabawimy - powiedział w ich stronę zerkając kątem oka na jednego z nich i uśmiechając się przy tym.
Musiał opanować się, ponieważ był to mały budynek i nie wiedział czy może go podpalić jeśli użyje Katonu, ale on lubił ryzykować. Jednak nie chciał od razu ich podpalać. Zaczął biec w stronę jednego z mężczyzn (szybkość = 27) po czym wyskoczył do góry na wysokość głowy mężczyzny (skoczność=65) i uderzył go z Konoha Senpuu (siła techniki=26, szybkość techniki=39). Miał nadzieję, że wyeliminuje tego mężczyznę z gry. Będzie miał wtedy przynajmniej o jednego mniej do wyeliminowania. Zauważył, że gdziekolwiek się pojawi tam zawsze wpadnie w jakieś kłopoty. Albo to pech go prześladował, albo na tym świecie ciągle coś się działo złego. Miał częściowo tego dosyć. Te wszystkie konflikty, wojny i tego typu sprawy, miał ich już wszystkich dosyć musiał w końcu powstrzymać to, bo inaczej ten świat zostanie sam przez siebie zniszczony. Po wykonaniu tej techniki odskoczył od mężczyzny i popatrzył się na resztę z uśmiechem na ustach.

Ostatnio edytowany przez Suezo (2015-01-25 21:01:25)


http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/540/vcxren.jpg

Offline

 

#175 2015-01-25 21:44:32

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Miuryioko

~
       Wszyscy byli cholernie zadziwieni gdy Suezo zmienił swoje nastawienie na tryb bojowy, wykazując brak strachu a wręcz rządzę krwi. Nikt nie spodziewał się jego ataku wyprowadzonego w któregokolwiek z towarzyszy. Facet na którego zapolował młody Uchiha nie miał szans uniknąć ciosu, obrywając z soczystego kopa i odlatując kilka metrów w tył gdzie zatrzymał się dopiero na ścianie budynku.
       - Kogo Ty przyprowadziłaś? Toż to cholerny ninja! BAKA!
       Wykrzyknął jeden z gości, wydzierając się na dziewczynę.
       - Ja... ja nie wiedziałam!
       Zająknęła się widząc, iż wpadli w kłopoty. Piątką gości nie miała odwagi zaatakować chłopaka. Przyglądali się mu, nadal go okrążając jakby czekając na kolejny ruch. Patrzyli po sobie jakby próbując wymyślić jakiś plan ale chwilowo nie szło im to najlepiej.

Offline

 

#176 2015-01-25 22:03:04

 Suezo

Martwy

Zarejestrowany: 2014-10-28
Posty: 249
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Miuryioko

Skutek jego ataku był taki jaki być powinien. Mężczyźni byli zaskoczeni, że chłopak w ogóle chce się nimi zająć. Wyprowadziło ich to z równowagi i nie wiedzieli co mają robić. Jeden mężczyzna już nie mógł wstać co oznaczało dla niego, że zostało ich pięciu. Słysząc te słowa jego uśmiech stał się jeszcze szerszy i po chwili odpowiedział im wszystkim.
- Wykorzystujecie w ten sposób innych ludzi? W takim razie mieliście pecha, że trafiliście na mnie. Nie będzie żadnej litości - odpowiedział im z uśmiechem na ustach po czym rozejrzał się dookoła.
Widać było, że mężczyźni nie wiedzieli jak mają z nim walczyć w końcu był on ninja. Stali zdezorientowani i nie wiedzieli co mają robić. Widząc to chłopak myślał, że łatwo mu pójdzie i raczej tak będzie. Skoro stali w miejscu i nie wiedzieli co ma zrobić to byli oni tylko bandą kretynów, którzy nie umieją normalnie zarabiać na życie. Postanowił spalić część z nich. Wobec tego zaczął składać pieczęcie aby użyć Gokakyu no Jutsu (składanie pieczęci=40) po czym wypuścił ze swoich ust ogromną kulę ognia (siła ninjutsu=85, szybkość techniki=34), której promień wynosił dwa metry. Mógł powiększyć promień kuli, ale nie chciał ryzykować, ponieważ budynek mógłby się podpalić. Od tego ognia także mógł, ale jest mniejsza szansa, że od tej się podpali, więc nie ryzykował więcej. Stał cały czas w miejscu wypuszczając kule ognia chcąc sprawdzić efekty swojej techniki. Ci ludzie byli dobrymi "workami treningowi" na których mógł sprawdzić swoje doświadczenie i swoją siłę.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Suezo (2015-01-26 16:29:48)


http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/540/vcxren.jpg

Offline

 

#177 2015-01-26 19:19:57

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Miuryioko

~
       Młody Uchiha wziął się do roboty i tuż po strąceniu jednego z nóg i wzbudzenia strachu w pozostałych, postanowił rozprawić się z resztą za swe czyny. Fakt faktem chyba nie planowali zrobić krzywdy chłopakowi aczkolwiek kradzież jego złota jak i zapewne wielu innych osób, które dały się nabrać na ich pułapkę były powodem do kary. Suezo znając swoją przewagę, postanowił nie pierdzielić się w zbędne walczenie w zwarciu i wykonał kilka gestów, zatwierdzając swoje jutsu i przygotowując je do wypuszczenia  ust. Kula ognia pofrunęła w kierunku blisko znajdujących się osób, które ledwie odskoczyły przed nadlatującym pociskiem doznając niewielkich obrażeń. Sama kula nie podpaliła niczego lecz wyrobiła dziurę w magazynie, dając szanse na ucieczkę złodziejaszkom. Jeden z gości, który stał za chłopakiem gdy ten wykonywał technikę, podbiegł do Uchihy i wyrwał mu sakwę ze złotem by uciec ową dziurą. Wszyscy nagle ruszyli za chłopakiem, jakby zdobywając swój łup i postanawiając się wycofać. Czy chłopak odpuści czy będzie gonił w odzyskaniu zguby?

Offline

 

#178 2015-01-26 19:35:09

 Suezo

Martwy

Zarejestrowany: 2014-10-28
Posty: 249
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Miuryioko

Kula ognia nie trafiła żadnego z nich i jeszcze popełnił błąd, bo pojawiła się dziura w ścianie, którą sam zrobił swoją techniką. Teraz bandyci mogli uciec przez nią i na dodatek jeden z nich podbiegł od tyłu i wyrwał mu sakiewkę z pieniędzmi. Stracił wszystko co miał przy sobie, a oni wszyscy razem z kobietą wybiegli z kobietą na zewnątrz próbując uciec młodemu ninjy. Suezo widząc to wszystko nawet się nie zastanawiał nad niczym tylko od razu zaczął gonić za porywaczami. Ciekawiło go czy w ogóle dają radę mu uciec i czemu po prostu nie uciekli bez jego sakiewki. Szczerze mówiąc chłopakowi by się nie chciało ich wtedy gonić, więc mogliby na spokojnie mu uciec, ale po tym jak wzięli jego sakiewkę to chłopak nie miał wyjścia i musiał zacząć za nimi gonić, bo nie chciał stracić swoich pieniędzy. Poza tym był też ciekawy jak chcą mu uciec przez to wielkie miasto. Może tu nawet nie chodzi o rozmiar tylko o tłum, który się tutaj znajdował. Trzeba było się przeciskać w jedną osobę jak się tutaj chciało przejść, a oni biegli w grupie i było ich kilka. Suezo się zdawało, że ma ułatwione zadanie, ale to było tylko przeczucie, a jak było naprawdę? Czas pokaże. Chłopak wybiegł z budynku przez tą samą dziurę z której oni wyszli i zaczął ich ścigać (szybkość=27) biegnąc dokładnie za nimi.


http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/540/vcxren.jpg

Offline

 

#179 2015-01-26 20:17:42

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Miuryioko

~
       Szybkość z jakąś poruszali się złodzieje była bardzo przybliżona do tej, którą posiadał Suezo [szybkość 25], jednakże młodzieniec z każdą chwilą zbliżał się do ich pozycji. Tłum w mieście faktycznie był dosyć spory a zdziwieni ludzi zamiast się rozchodzić, zatrzymywali się w miejscu ze zdziwienia, tworząc sztuczną ścianę. Gość który biegł z sakiewką przebijał się przez tłum, obalając ludzi z barka, jednakże sam w końcu natrafił na garstkę ludzi, tracąc grunt pod nogami podczas zderzenia. Leżąc na ziemi szybko jednak zareagował podrzucając swojemu towarzyszowi zdobycz, który w towarzystwie pozostałej czwórki i dziewczyny ruszyli w biegu przed siebie. Jeden z bandytów odwrócił się aby dojrzeć gdzie znajduje się Uchiha przez co wykrzyknął do reszty, że jest coraz bliżej. Na jego nieszczęście nie zauważył wozu z owocami, który stał tuż przed nim i wbiegł w niego z pełnym impetem miażdżąc żywność i kończąc swoją ucieczkę. Pozostała ekipa wyrwała w bok uliczki, zbiegając schodami w dół, które prowadziły do małej rzeki przepływającej przez wioskę.

Offline

 

#180 2015-01-26 21:09:50

 Suezo

Martwy

Zarejestrowany: 2014-10-28
Posty: 249
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Miuryioko

Biegł za nimi dalej. Trzeba przyznać, że nie był dobry w gonieniu swojego przeciwnika. Zauważył w tym momencie jedną ze swoich wad jaką była szybkość i postanowił, że musi w końcu nad nią trochę popracować, ale to po tym całym zdarzeniu jak będzie miał chociaż trochę wolnego czasu, bo na razie musiał się spieszyć, żeby w tydzień dojść do kraju deszczu. Widział złodziei którzy taranowali ludzi i tak jak przypuszczał jeden z nich ten, który trzymał sakiewkę nagle uderzył o kogoś i się wywrócił. Podał on sakiewkę swojemu koledze, a on sam został na ziemi leżąc. Tamtym udało się przebiec przez tłum i nagle wskoczyli w uliczkę w bok. Suezo gonił za nimi. Mężczyzna, który wcześniej upadł napotkał zderzenie z wozem pełnym jedzenia. Jego przygoda kończyła się właśnie tutaj, a Suezo przeskoczył wóz (skoczność=65) i biegł dalej. Wkroczył w boczną uliczkę w którą wcześniej skręcili tamci złodzieje i zauważył schody. Schodami zajęło by mu to zbyt dużo czasu, a nie chciał go tracić, dlatego szybko przeniósł część swojej chakry na nogi i zaczął biec z pełną prędkością po bocznej ścianie na sam dół. Kiedy już tam był wypuścił chakre skumulowaną w nogach i dojrzał złodziejów którzy dalej przed nim uciekali. Zaczął znowu za nimi biec. Biegł obok małej rzeki, która płynęła tamtędy co zauważył goniąc ich. Miał nadzieję, że uda mu się odzyskać swoje pieniądze i złapać rabusiów, bo nie chciał, żeby to wszystko uszło im ze szczęściem.


http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/540/vcxren.jpg

Offline

 

#181 2015-02-01 19:45:34

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Miuryioko

~
       Uchiha starał się wymyślić sposób, który pomoże mu dopaść porywaczy sakwy z jego zaskórnikami lecz z początku nic nie przychodziło mu to głowy. Wtem przypominał sobie, że jako ninja potrafi przekierowywać chakre do swych stóp co oferuje mu niesamowitą przyczepność do każdego stałego podłoża. Mijając ludzi, dojrzał swych złodziei, zbiegających na dół po schodach gdzie jak wiadomo zawsze traci się trochę prędkości. To był ten moment gdy Suezo miał możliwość nadrobienia straconych metrów. Jednym doskokiem oparł stopy o ścianę budynku i niczym nieistniejący w tym świcie Neo z Matrixa, czy spiderman zbiegał po konstrukcji, w oczach zwykłych przechodniów łamiąc prawa fizyki. Tym prostym ale skutecznym manewrem znalazł się tuż za swymi celami, budząc w nich jeszcze większy niepokój.
       - O żesz w morde! Jak on!
       - To przecież Ninja! Dawaj do przodu a nie sie rozmyślasz!
       - Nie mamy szans!
       - Sam nie masz szans.
       W tym momencie nastąpił mały zwrot akcji bowiem jeden z towarzyszy wyrwał sakwę z pieniędzmi swojemu kumplowi i pchnął go w kierunku Suezo, który był na tyle blisko, iż nie miał szans uniknąć spotkania ze złodziejaszkiem. Przez to oboje praktycznie zatrzymali się w miejscu tracąc cenne sekundy. Biegli wprost zwykłą drogą ale powoli zaczynali się męczyć stałym biegiem. Dziewczyna, która wcześniej skusiła Uchihe, oglądała się jakby z miną pełną wyrzutów sumienia, chociaż oddalała się na tyle szybko, iż mogło się tak tylko zdawać.

Offline

 

#182 2015-02-01 20:05:31

 Suezo

Martwy

Zarejestrowany: 2014-10-28
Posty: 249
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Miuryioko

Chłopak znalazł się już ich bardzo blisko. Jego pierwotnym planem było złapanie wszystkich, którzy byli w to zamieszani. po chwili stało się coś czego nie spodziewał się młody chłopak. Otóż chłopak nagle został popchnięty przez jednego ze swoich towarzyszy w kierunku młodego ninja. Ten zdezorientowany popatrzył się na mężczyznę i nie miał pojęcia co robić. Z jednej strony tamci uciekali, a z drugiej tutaj miał jednego z nich. Musiał coś wybrać, ale miał pewien pomysł, który mógł się udać. Nie przestał biegać tylko po chwili gdy znajdował się jeden metr przed mężczyzną podskoczył do góry(skoczność=70) i zamierzał zaatakować go z Konoha Senpū, dlatego wykonał obrót w powietrzu i uderzył z nogi w głowę mężczyzny (siła ataku=34, szybkość ataku=51). W tym momencie od razu chciał działać. Popatrzył się na mężczyznę i szybkimi ruchami oczami próbował zobaczyć co się teraz dzieje z mężczyzną. Jego plan był prosty. Jeśli po tym ataku mężczyzna padnie na ziemię wtedy będzie mógł zacząć gonić za tamtymi i jednocześnie temu też się odpłacił za to co robi.. A co będzie jak mu się nie uda? No właśnie i tu był problem. Jeśli nie da rady tak zrobić wtedy nie będzie miał swoich pieniędzy i reszta mu ucieknie. Nie chciał do tego dopuścić, ale lubił on ryzyko i postanowił właśnie, że tym razem zaryzykuje.

Ostatnio edytowany przez Suezo (2015-02-01 21:54:06)


http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/540/vcxren.jpg

Offline

 

#183 2015-02-01 22:11:28

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Miuryioko

~
       But Suezo przy wyskoku, dosłownie otarł się o czoło chłopaka, który to poleciał w jego kierunku całkiem bezwładnie. Młody Uchiha, był wystarczająco szybki by oddać uderzenie z powietrza, jeszcze zanim ten zdąży upaść na ziemię od popchnięcia. Cios zdecydowanie zabolał delikwenta co było można rozpoznać bo krzyku i głośnym "Ałaaa". Wyglądała na to, że tym razem wszystko szło po myśli Czerwonookiego - no prawie. Już myślał że ma ich w garści gdy Ci najzwyklej w świecie po prostu zniknęli w jednym ze ślepych zaułków. Nie mieli mocy by skoczyć ani by się ukryć ale jednak Suezo stał teraz całkiem sam w pustej alejce z której można było wyjść tylko i wyłącznie drogą, którą tu przybiegł.
       - Nie damy rady się tu ukrywać... oddajmy mu to złoto bo krzywdę wam zrobi.
       - Co Ty się taka miękka zrobiłaś he? Zakochałaś się bo po ścianach łazi i ogniem pluje? Lepiej sie zamknij bo nas tu znajdzie.
       Czyżby jednak gdzieś tu byli?

Offline

 

#184 2015-02-01 22:27:13

 Suezo

Martwy

Zarejestrowany: 2014-10-28
Posty: 249
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Miuryioko

Udało mu się cios, który wyprowadził dał takie efekty jakie chciał. Już miał go zostawić i zacząć gonić tamtych gdy nagle obracając się zauważył, że ich tam nie ma. Był lekko zdziwiony, ale nie mógł się denerwować, że nie udało mu się ich złapać tylko postanowił przeanalizować całą sytuację. Zauważył, że dalsza droga to ślepy zaułek czyli wydostać się stąd można było tylko tymi schodami, którymi wszedł. Oznaczało to, że niemożliwością jest, żeby stąd uciekli, bo by zauważył. W takim razie musieli się tutaj gdzieś schować. Tylko pytanie teraz gdzie? Popatrzył się na mężczyznę po czym wydawało mu się, że słyszy lekki szum pochodzący gdzieś stamtąd. Nie miał pewności czy to szum wiatru czy właśnie bandytów, ale musiał to sprawdzić. Nie chciał stracić swoich pieniędzy i nie mógł pozwolić aby tamci uciekli. Rozejrzał się dookoła i wolnym krokiem zaczął iść w tamtą stronę. Pomyślał, że jeśli chce ich znaleźć to może uda mu się słowami ich wypłoszyć z kryjówki i tak postanowił zrobić. Po chwili zaczął krzyczeć tak, żeby go mogli usłyszeć.
- Wiem, że tu jesteście. Nie możecie się wiecznie ukrywać, mam rację? Ja mam czas. Chociaż bym siedział tutaj cały tydzień to będę siedział, ale was znajdę i odzyskam moją własność, a was co do jednej osoby spalę żywcem.
Oczywiście jego słowa były kłamstwem. nie miał on czasu. Musiał dotrzeć do kraju deszczu w tydzień, a więc czas naglił i nie chciał on siedzieć tutaj kilka dni i szukać tych ludzi. Może jego słowa coś dadzą,a le jeśli nie to wolał ich sam szybko znaleźć. Wobec tego nie wiele myśląc zaczął rozglądać się na otoczenie. Musiał dokładnie przeanalizować gdzie co się tutaj znajduje, aby mógł zacząć szukać ich po kryjówkach w których byliby wstanie się schować.

Ostatnio edytowany przez Suezo (2015-02-01 22:27:24)


http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/540/vcxren.jpg

Offline

 

#185 2015-02-02 21:34:20

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Miuryioko

~
       Gdy chłopak zaczął się rozglądać po ślepym zaułku, nie był w stanie dostrzec niczego co by umożliwiło jakiekolwiek schowanie się by zmylić chłopaka. Głosu również trudno było przeanalizować gdyż wydawały być się lekko stłumione i dochodzić z każdego zakamarka uliczki. Po zwrocie Uchihy usłyszał tylko ciche ostrzeżenie o kobiecej barwie głosu - Nie rób tego... - Nie było to zdecydowanie skierowane do Suezo a raczej do jej towarzyszki. Wyglądało na to, iż gościu coś kombinował ale nie znając jego położenia i nie mając umiejętności do namierzania, nie był w stanie zareagować w razie czego na "niespodziankę".  Tuż za Uchiha, jedna z ceglanych ścian budynku, otwarła się z hukiem niczym ciężkie drzwi ukazując niewielka skrytkę, zapewne stworzoną przez bandytów. Suezo nie miał czasu ani szans by dostrzec ten fakt, gdyż w jego kierunku zmierzał mężczyzna, szarżując wprost na chłopaka z nożem. [szybkość 25/siła 25] To było praktycznie pewne, iż Uchiha za chwilę oberwie ostrzem prosto w brzuch. Chyba, że...

Ostatnio edytowany przez Straznik 2 (2015-02-02 21:34:32)

Offline

 

#186 2015-02-02 22:01:35

 Suezo

Martwy

Zarejestrowany: 2014-10-28
Posty: 249
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Miuryioko

Nie zauważył żadnej kryjówki w której mogliby się schować. Usłyszał cichy szept kobiety, która coś mówiła i do kogoś, ale nie miał pojęcia do kogo. Znaczyło to tylko tyle, że oni na pewno gdzieś tu są. Po chwili usłyszał jak za jego plecami cegła spada w dół i uderza o ziemię. Zanim się zdążył obrócić było już za późno. Mężczyzna biegł w jego stronę z nożem. Chciał go zabić, bo widać to było po jego oczach. Chłopak nie wiedział co robić. Setki myśli zaczęły mu chodzić po głowie. Co jeśli teraz zginie? Nie chciał ginąć. Miał on wiele planów związanych z przyszłością. Chciał je wykonać. Ponadto chciał po raz kolejny zobaczyć Yukine. Była ona dla niego ważną osobą w życiu. W tym momencie pod wpływem tych wszystkich myśli Suezo zaczął czuć strach, którego do tej pory nigdy nie czuł. Ponadto zebrała się w nim wielka złość i nienawiść. Gdy mężczyzna był już blisko jego serce zaczęło mocniej i szybciej bić. Nagle stało się coś niespodziewanego. W oczach chłopaka mężczyzna zwolnił. Jego ruchy stały się dużo wolniejsze. Czuł jak wiruje w nim chakra. Emocje buzowały, ale był pewny co się tu właśnie stało. Był pewny, że obudził w sobie swoją linię krwi. Scharingan był do jego dyspozycji. Widząc to chłopak mógł bez problemów uniknąć ataku (reakcje=40), a przynajmniej tak mu się zdawało i na dodatek użył techniki genjutsu na mężczyźnie (siła genjutsu =90) Narakumi no Jutsu, ukazując wszystkie najgorsze chwile i lęki w życiu mężczyzny.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Suezo (2015-02-02 22:19:50)


http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/540/vcxren.jpg

Offline

 

#187 2015-02-03 22:55:54

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Miuryioko

~
       Czy tak miał Suezo dokonać żywota? Czyżby jego los miał został przesądzony w tym momencie? Co z tą piękną przygodą, która dopiero rozpoczęła się na jego szlaku? Ledwo wyruszył a już ma umierać? Co z Yukiną i masą innych ludzi, których miał poznać? Spokojnie - na wszystko przyjdzie czas. Dzisiaj przypadł ten dzień, który dla każdego młodego Uchihy jest najważniejszy, coś równie istotne a może i nawet bardziej niż pójście do akademii. Oczy Suezo rozbłysły się czerwoną barwą, ukazując powolnie wyłaniającą się czarną łezkę w jego ślepiach. Czas dla niego zwolnił. Mężczyzna, którego nie miał szans uniknąć, teraz był wolniejszy. Wolniejszy na tyle by pierwszemu wysunąć cios. Suezo był znany ze swej łagodnej natury na co dzień lecz w walce często stosował przeraźliwą broń, która powala nawet najśmielszych. Genjutsu, wyciągające największe koszmary ludzkich myśli. Mężczyzna był bezradny w tej chwili. Złapał się za głowę, wydzierając w niebo by po chwili omdleć na ulicy. Wyglądało na to, iż jego wspomnienia były bardzo bolesne. Po chwili z kryjówki wybiegła dziewczyna wpadając na Suezo i dając mu jego worek pieniędzy.
       - Weź je ale nie rób już nikomu krzywdy! Ja nie chciałam się w to wplątać! To miało być ostatni raz ale oni chcieli więcej i więcej zamiast pójść do pracy. Wiem, że mi nie ufasz ale nie jestem taka jak oni!

Offline

 

#188 2015-02-03 23:18:12

 Suezo

Martwy

Zarejestrowany: 2014-10-28
Posty: 249
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Miuryioko

Udało mu się uniknąć tego ataku ataku. Atakując mężczyznę genjutsu wiedział jak to się skończy. Kiedy położył się na ziemi i zaczął wyć i krzyczeć z bólu na twarzy Suezo pojawił się uśmiech. Brakowało mu tego. Już dawno nie widział jak ktoś cierpi na jego oczach. Podczas gdy mężczyzna tarzał się po ziemi podbiegła do niego kobieta, która go wcześniej uwiodła. Wręczyła mu jego sakiewkę z pieniędzmi, a on wyrwał ją z jej ręki. Popatrzył się na nią swoimi czerwonymi oczami. Nie wiedział zbytnio co na teraz robić. Mógł ich puścić, ale jednocześnie i pozabijać. Nie wiedział co wybrać, dlatego przez chwile patrzył się tylko na kobietę. Gdy przemyślał wszystko odpowiedział jej.
- Dlatego, że przyszłaś i się przyznałaś do wszystkiego pozwolę co odejść. Tylko obiecaj mi, że już więcej nie będziesz tak postępować.
W tym momencie popatrzył się na pozostałych mężczyzn po czym zaczął składać pieczęcie (składanie pieczęci=60) i wypuścił ze swoich ust ogromną kulę ognia (siła ninjutsu=100) o średnicy 4 m (Gokakyu no Jutsu). Chciał spalić tamtych żywcem i miał nadzieję, że uda mu się to za pierwszym razem.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Suezo (2015-02-03 23:24:08)


http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/540/vcxren.jpg

Offline

 

#189 2015-02-04 23:03:45

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Miuryioko

~
       A więc stało się. Chłopak nie miał litości wobec pozostałych ludzi pomimo, iż dziewczyna oddała mu skradzione pieniądze. Kula poszybowała w kierunku złodziei, którzy nie mieli najmniejszych szans aby uniknąć starcia z ognistym żywiołem. Moc ta ich nie zabiła lecz, leżeli na ziemi w wielkim bólu i z wieloma bolesnymi poparzeniami, na które nie byli w stanie teraz zaradzić w żaden sposób. Piękna dziewczyna spoglądała teraz w dziwne dla niej oczy Suezo, czując przerażenie lecz nie ślepiami a jego zachowaniem. Uważała go całkiem niedawno za całkiem urocze chłopaka, który teraz w jej oczach stał się potworem.
       - Jesteś potworem! Oddaliśmy Ci kasę! Nikt Ci nie zrobił przecież krzywdy! Dlaczego to zrobiłeś?! Zabijasz ludzi za worek złota! Nie masz serca! I pomyśleć, że zrobiło mi się Ciebie żal... Odejdź stąd! Odejdź i nigdy nie wracaj!
       Dziewczyna zaczęła uciekać w popłochu ze łzami w oczach, jakby bojąc się, iż sama stanie się celem kolejnego ataku młodzieńca. No cóż. Złoto swoje miał, chociaż odebrał je dosyć brutalnie. Czy potrzebne to wszystko było? Nie mnie jest to oceniać.


Konie Sesji

Offline

 

#190 2015-02-06 18:10:46

 Suezo

Martwy

Zarejestrowany: 2014-10-28
Posty: 249
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Miuryioko

Jego technika nie zabiła tych ludzi, a zraniła ich i to na tyle poważnie, że nie mogli już nic zrobić. Kiedy dziewczyna na niego nawrzeszczała temu zachciało się śmiać, ale powstrzymał się. Nikt nie zrobił mu krzywdy? Zabrali mu cały jego dobytek. Mało tego mężczyzna, który wyleciał na niego z nożem chciał go zabić bo to było widać, a ona mówi, że nie zrobili mu krzywdy. Chłopak powstrzymał się od wybuchu jednak widać było na jego twarzy szeroki uśmiech. Widział jak kobieta ucieka  w popłochu tak, jakby Suezo miał ją zaraz zabić. Chłopak nie czuł żalu ani niczego takiego. Dla niego dobrze się stało i przynajmniej dostali nauczkę za to co robią. Dezaktywował sharingana po czym wziął swój worek złota od nich i schował go do swojej kieszeni. Teraz już nie chciał wędrować. Zwiedził już prawie całe Hidari, a zresztą tydzień mijał. Zanim tam dojdzie to minie trochę czasu, dlatego musi już się zbierać. Zaczął odchodzić z tamtego miejsca. Wyszedł z miasta i jeszcze raz upewniając się, że ma przy sobie swoje złoto wyruszył w dalszą wędrówkę wprost do kraju deszczu.

z/t -> Tereny Yu no Kuni


http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/540/vcxren.jpg

Offline

 

#191 2019-11-26 18:08:26

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Miuryioko

Sesja prosta|Grupowa|Satsumori & Skutter #1


       Satsumori mógł czuć zadowolenie. Wykonał swoje pierwsze zadanie jako ninja, chociaż nie było oficjalne. Wynik nie był tak satysfakcjonujący jak zakładał ale na jego szczęście nikt nie z drużyny, którą wspierał, nie zginął. Udał się więc do Miuryioko zapewne w poszukiwaniu chwili wytchnienia. Jego głowa wciąż przypominała mu widok krwi wraz z uczuciem nadchodzącej śmierci. Niestety dla niego, wybierając taki zawód, musi do tego przywyknąć i następnym razem wziąć się garść bo może nie być w pobliżu osoby, która opanuje jego stan.
       Tak więc przemierzając ulice miasta, postanowił wstąpić ponownie do Karczmy pod złamanym wachlarzem, wiedząc że w godzinach porannych, będzie tam raczej pusto i będzie mógł w spokoju przysiąść i wypocząć. Tak też było. Przy barze stała kobieta, pucując kubły na napitek a między stolikami fruwała druga, doprowadzając przybytek do porządku po nocnej zabawie. Jeżeli chodzi o klientów to było ich zaledwie dwóch. Mężczyźni byli drwalami co można było poznać po charakterystycznym stroju zawierającym odpowiednie zabezpieczenia, dużą ilość kieszeni i oczywiście dwa topory leżące pod ich nogami. W tej chwili zajadali się sporą porcją śniadaniową przed wybyciem w teren, rozmawiając między sobą pomiędzy kęsami. Nawet gdyby Satsumori chciał wyłapać jakieś ciekawe informacje, mógł się jedynie dowiedzieć, że najlepsze drzewa do wycinki znajdują się na południowy zachód od miasta oraz, że denerwują ich szopy, które czasem podkradają im przygotowane na później kanapki. Wtem nadeszła kobieta, wcześniej czyszcząca podłogę.
        - Coś dla Ciebie kochanieńki? Wyglądasz na zmęczonego choć słońce ledwo wzeszło. Ciężka noc? - Uśmiechnęła się czekając na odpowiedz chłopaka.

       Minęło kilka godzin a młody Uchiha nagle otworzył oczy, zdając sobie że po posiłku (bądź też nie), przysnęło mu się na siedząco. Umysł potrzebował resetu i wprawił młodzieńca w objęcia Morfeusza, po raz pierwszy na jego ścieżce ninja, wyciszając instynkt samozachowawczy. O dziwo nikt się do niego nie przyczepił. Dwie kobiety, wcześniej zajmujące się karczmą, stały za ladą, prowadząc namiętną w emocje rozmowę, zaś drwale zniknęli a na ich miejscu pojawiło się kilku jegomości, których ubiór sugerował powrót z pól uprawnych. Wtem drzwi do budynku otworzyły się powoli a dobiegające z ich strony światło, oślepiło chłopaka, który przed chwilą dopiero uniósł powieki. Cichy stukot butów, wkroczył do środka, kierując się w stronę baru gdy nagle usta się rozwarły i wypłynęły z nich słowa.
        - Satsumori? - Dopiero teraz, ostrość oczu chłopaka wyrównana się do właściwego poziomu i ujrzał... ją. Tym razem bez zbroi i negatywnego napięcia. Uśmiechnęła się do niego znacznie milej niż ostatnio i postanowiła usiąść obok niego. - Szczerze mówiąc trochę liczyłam, że Cię tu spotkam, dlatego przybyłam najszybciej jak tylko mogłam po zdaniu raportu. Jak się trzymasz? Wciąż mi głupio za to jak Cię traktowałam. - Tak, to była Kanami.

https://i.imgur.com/VXUBZQw.jpg

Ostatnio edytowany przez Straznik 2 (2019-11-26 18:09:21)

Offline

 

#192 2019-11-27 14:56:27

Satsumori

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-09-24
Posty: 41
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [Poz. 0]
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Miuryioko

Młody Uchiha siedząc przy blacie przebudził się lekko, po czym uniósł głowę znad ramion i rozejrzał się po lokalu. Oczywiście dostrzegł wszystkich obecnych ludzi. Uświadomił sobie, że minęło parę godzin od kiedy się tu znalazł. Po chwili postarał się otworzyć oczy szerzej gdy już zaczął przyzwyczajać się do światła. Uniemożliwił mu to jednak blask promieni słonecznych, które dotarły do jego źrenic. Pochodziły one z wejścia do budynku.
Przetarł mimowolnie oczy, nie mogąc znieść natężenia światła. Po chwili spojrzał w stronę wejścia, po czym ujrzał rozświetloną, anielską postać. Widział kontury postaci, spostrzegł, że to kobieta, jednak nie był w stanie jej rozpoznać. Niedługo potem usłyszał głos kobiety, był bardzo znajomy i charakterystyczny, już wiedział, że to ona. Otarł ponownie oczy, po czym dostrzegł jej osobę przed swym obliczem. Gdy tylko usiadła obok, chłopakowi rozpromieniła się twarz od uśmiechu. Poczuł, że nie jest już aż tak zmęczony, była to adrenalina. Czuł dziwne uczucie, mały uścisk w piersi. Został jednak wyrwany z letargu słysząc zdania, które wypowiadała. Zaczął od razu analizować.
   - Jest w zwykłym ubraniu, nie ma zbroi, więc nie grozi jej niebezpieczeństwo. Może chce zmylić przeciwnika.. Nie zaryzykowała by jednak zdrowia dla samego oszukania napastnika, jest wojowniczką, do tego twardą. Wolała by stawić mu czoło. Ciekawe czego ode mnie chce. - Zastanawiał się chłopiec. Jednak wypalił.
   - We wszystkim ci pomogę, wystarczy, że powiesz! - Poczuł, że robi się czerwony. Jednak próbował to opanować i być "profesjonalny".

Ostatnio edytowany przez Satsumori (2019-11-27 15:11:46)


https://i.imgur.com/tk7EUD4.gif
Mowa | Myśli | Krzyk
Karta Postaci | Theme podróży | Theme walki

Offline

 

#193 2019-12-03 12:28:21

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Miuryioko

Sesja prosta|Grupowa|Satsumori & Skutter #2


       - Emmm...
       Wydała z siebie dźwięk pełen uczucia zmieszania. Usadowiła się wygodnie obok chłopaka, dostrzegając jak ten łapie buraka na jej widok a słowa przez niego wypowiedziane, wystrzeliły niespodziewanie, dając Kanami powód do namysłu. Nadal tliło jej się w głowie, czy przypadkiem Satsumori nie chce udowodnić jej, że jako ninja może być bardzo przydatny. Prawda była chyba z goła inna ale nie była w stanie w tej chwili jej rozpoznać.
       - Nie, nie... niczego teraz nie potrzebuje. - głos delikatnie zadrżał jakby zawahała się - Chciałam sprawdzić czy się trzymasz po tych wydarzeniach. Gdyby nie Ty, mogło być z nami krucho ale dzięki swoim umiejętnością daliśmy radę i wszyscy ranni będą żyć. Pewnie używanie TYCH rzeczy jest wyczerpujące. - Dziewczyna oczywiście nie chciała nazywać rzeczy po imieniu. Doskonale zdawała sobie sprawę, że ninja raczej rzadko chwalą się przed wszystkimi tym co potrafią więc używała prostych zamienników.
       - Pozostali też się martwili ale... ale byli zajęci więc sama przyszłam sprawdzić.
       Czuć było w powietrzu delikatnie napięcie między dwojgiem. Nie było to jednak to samo uczucie co wcześniej, gdzie z Kanami wypływała wrogość. Teraz wydawała się być praktycznie bezbronna z lekko zaczerwienionymi policzkami i nieśmiałym, choć pięknym, uśmiechem. Wtem, żeby zmienić nieco nastrój, wyciągnęła z plecaczka przypiętego do pasa, małą brzęczącą saszetkę i podarowała Satsu.
       - Wszyscy oddali część, swoich wypłat by złożyć się dla Ciebie za pomoc w misji. - Gdy tylko młodzian otworzy mieszek, ujrzy w środku 1000 ryo.

Offline

 

#194 2019-12-11 09:10:07

Satsumori

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-09-24
Posty: 41
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [Poz. 0]
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Miuryioko

Satsumori słysząc ton wypowiedzi Kanami, obserwując mimikę jej twarzy oraz gesty, które wykonywała, doszedł do wniosku, że jest jej ciężko i martwiła się.
   - Jest zaprawiona w boju, może jej zachowanie jest spowodowane tym, że musiała walczyć u boku Shinobi..
Tak czy inaczej, powinna jak najszybciej wyzbyć się  tych odczuć. -
Zamyślił się chłopiec. Po chwili konsternacji, ujrzał jak dziewczyna podaje mu mieszek, zbladł.

   - Nie mogę tego przyjąć, niektórzy z was pewnie mają rodziny, dzieci. Po prostu nie mogę. Wybacz. Mi płacą za takiego typu rzeczy, więc nie musicie się martwić. Wasz dowódca już odwdzięczył się za mój trud, choć tak naprawdę to wy pomogliście mi. Niedaleko stąd stoi stara świątynia, w której mieszka mój biedny przybrany ojciec. Bardzo się o niego martwię, więc chciałem zdobyć siłę, dzięki której będę mógł go bronić. Gdy już tą siłę zdobyłem, postanowiłem wykorzystać ją, właśnie dla niego. Gdy dowiedziałem się, co zamierzacie zrobić, nie mogłem stać obojętnie.. Naprawdę, dziękuje wam za pomoc, to ja powinienem odwdzięczyć się wam.. Będę dziękować Bogom, że spotkałem was.. No i cóż, poznałem pierwszych przyjaciół! -

Po tych słowach szeroko się uśmiechnął i położył lewą dłoń na głowie, następnie zamienił szybkim ruchem mieszki.
   - Jeszcze raz dziękuje, wiem, że może was to zranić, że nie przyjmuję tego ogromnego prezentu. Jednak chcę być uczciwy wobec was i siebie. - Uniżenie opuścił głowę, po czym wyciągnął obie ręce przed siebie prosząc o to, aby przyjęła go z powrotem. Gdy ta odebrała już mieszek, uniósł twarz wysoko, z szerokim uśmiechem na ustach. Po czym złapał lewą dłonią za rękojeść katany.
   - Przekaż wszystkim, że dziękuje im za wsparcie oraz, że to „Suchīru Kokoro - Stalowe Serce” będzie przypominać mi o nich do końca mych dni. Nie pozwolę, aby ta katana się złamała, czy choćby stępiła. Będzie to mój dowód oddania wobec was. Jeszcze raz, dziękuje. - Ponownie opuścił głowę, teraz jednak bez jakiegokolwiek uśmiechu, wszystko zrobił po woli i starannie oddając jak najwięcej czci w swoje gesty.



W mieszku Satsumoriego znajdowało się 1400 ryo


https://i.imgur.com/tk7EUD4.gif
Mowa | Myśli | Krzyk
Karta Postaci | Theme podróży | Theme walki

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Ceny Na Zbiorniki Betonowe produkcja konstrukcji spawanych