Ogłoszenie


#81 2014-08-05 19:02:02

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 933
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Wcale nie powątpiewał w autentyczność mapy, bo aż za dobrze znał drogę, która widniała na papierze. Obawiał się raczej, iż człowiek od którego ją dostali jest podejrzany. Z opisu wydawać by się mogło, że dziadek od którego posiadają te płótno z opisem lokacji i dojściem do skarbu, jest w porządku a przynajmniej teraz skoro kiedyś był jaki był. Yocharu jednak czuł, iż jego obowiązkiem jest niedopuszczanie nikogo w te rewiry, bez zgody lidera organizacji, co za tym szło, musiał ich stąd jakoś odgonić. Gdy mężczyzna wyciągnął rękę, chcąc odebrać mu mapę, ten odsunął się na kilka kroków by mu jej nie udostępnić.
- Skoro macie ją od dziadka, to ta mapa ma pewnie z 50 lat, więc myślę, że jest już nie aktualna. Jaskinie zapewne są już dawno zawalone, więc nie ma co się fatygować.
To była chyba najgłupsza wymówka, jaką mógł w tej chwili rzucić ale zarazem najszybsza jaka przyszła mu do głowy. Z dziwnej przyczyny ciągle wahał się przed zabiciem dwójki, by po prostu mieć z głowy cały ten bałagan.

Offline

 

#82 2014-08-05 19:36:52

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Mężczyzna z niechęcią spojrzał na to jak cofasz się do tyłu razem z mapą z pewności nie był to naturalny gest dla kogoś kto wierzy, że skarb został pogrzebany pod kamieniami, czego nie omieszkał zauważyć starszy z braci. Najwidoczniej nie był taki głupi jak się wydawał zresztą nawet przez ten krótki czas dało się zauważyć, że to on jest mózgiem tej operacji, nieważne jak głupia by nie była.
- Owszem mapa ma swoje lata, ale nie zaszkodzi sprawdzić, a jeżeli się jakieś tunele zawaliły to nawet lepiej bo będzie pewność, że nikt skarbów wcześniej nie zabrał, mój braciszek ma nie małą krzepę więc jakoś damy radę się przedrzeć - powiedział po czym położył dłoń na rękojeści noża. - Mnie się wydaję, że chodzi o co innego, chcesz cały skarb dla siebie, ale nie taka była umowa. Idziemy razem albo bez Ciebie. Oddaj mapę pókim dobry.

Offline

 

#83 2014-08-05 23:09:23

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 933
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Chłopakowi nie spodobał się ton w jaki kierował słowa do niego mężczyzna. Zmarszczył brwi, szybko zauważając jak jego ręka trafia na rękojeść noża. Spojrzał także na jego towarzysza czy niczego przypadkiem nie knuje na boku. Z początku chciał zaprzeczyć jakoby chodziło mu o ukrytą rzekomo fortunę ale to niewątpliwie, drogą dedukcji mężczyzny mogło się okazać zgubne. Mógłby stwierdzić, iż coś tam faktycznie jest a chłopak to ukrywa a tajemnice pobudzają takich ludzi jeszcze bardziej. Zacisnął pięść i powoli przymknął powieki by po ich otwarciu zabłysły na czerwono, lustrując obu mężczyzn.
- Zważaj na słowa. Grożenie mi to nie jest dobry pomysł. Masz i tak dużo szczęścia, że jeszcze z Tobą rozmawiam.
Yocharu wyglądał niezwykle poważnie, chociaż dopiero teraz można było ujrzeć minę, którą używa na co dzień.

Offline

 

#84 2014-08-06 00:12:02

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Mężczyzna również ujrzał zmianę na twarzy Uchihy na bardziej poważną i chyba zrozumiał, że na polubownym rozwiązaniu się nie skończy, wyjął bowiem nóż zza pasa. Broń miała niezwykle szerokie ostrze, mimo że wyglądało na brudne od krwi, co raczej świadczyło o fakcie, że nie jest zbyt zadbane, raczej nikt nie zaryzykował sprawdzania tego na własnej skórze. Zwłaszcza, że mężczyzna wyglądał na obytego w posługiwaniu się tym śmiertelnym narzędziem.
- Jin szykuj się do walki wygląda na to, że kolejny który chcę ukraść nasze skarby. Ostrzegam cię ostatni raz oddaj mapę, albo skończy się to rozlewem krwi. - mężczyzna również był poważny chyba pierwszy raz odkąd się spotkaliście nawet w obliczu niedźwiedzia wykazywał zdecydowanie większą wesołość. Na domiar złego jego brat był posłuszny każdemu słowu. Chociaż Jin nie posiadał broni wystarczyło jedno spojrzenie na jego muskularną sylwetkę aby wiedzieć, że nie wolno go lekceważyć.

Offline

 

#85 2014-08-06 00:24:35

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 933
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Tak jak się spodziewał, oboje ą gotowi do stoczenia walki z chłopakiem, mimo iż widzieli jak w pojedynkę pozbywa się niedźwiedzia i posługuje się ogniem. Wychodziło na to iż walki już nie unikną bez pewnych wyjaśnień, których Yocharu nie mógł udzielić. Chyba, że chłopak w jakiś sprytny sposób jeszcze ich wymanewruje. Czuł jednak iż będzie to ciężka sprawa.
- Będę szczery. Znam te jaskinie i jest tam zbyt niebezpiecznie nawet dla naszej trójki, więc zamiast mi grozić, uznajcie to za ratunek waszych tyłków. Jestem shinobi, na skarbie mi nie zależy.
Rzucił wymyśloną historią, w kierunku dwóch nabuzowanych mężczyzn, oczekują ich reakcji. Delikatnie ugiął kolana, szykując się do uniku, w razie gdybym Ci postanowili go jednak zaatakować.

Offline

 

#86 2014-08-06 00:39:55

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Siedziba organizacji Yūgure

    Wyglądało na to, że mężczyźni nie zamierzali słuchać wyjaśnień Yocharu, nic dziwnego nie brzmiały one zbyt wiarygodnie. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że chłopak posiadał klucz do ich skarbu. Za wszelką cenę pragnęli odzyskać mapę bez której nie mieli by szans przedostać się przez labirynt tuneli.
- Ładny mi ratunek, zwykła kradzież, nic o mnie nie wiesz gówniarzu jeżeli sądzisz że twoje sztuczki z ogniem mnie przestraszą. Jestem mądrzejszy od jakiegoś zwierzaka ze mną nie pójdzie Ci tak łatwo. - Wyglądało na to, że Mao nie rzucał słów na wiatr, a bracia już nie raz byli w podobnej sytuacji. Wystarczyło bowiem jedno machnięcie głową, a razem z bratem stanęli po przeciwnej stronie Uchihy. Cały czas krążyli w okół Yocharu aby utrudnić mu obserwowanie ich.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2014-08-06 00:40:50)

Offline

 

#87 2014-08-06 23:16:49

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 933
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Chłopak westchnął widząc, że skończy się to przelewem krwi. Zaczął żałować, iż dał im tyle czasu na mentalne przygotowanie się a może i nie tylko mentalne. Wyglądali teraz na takich, którzy nie raz mieli do czynienia z podobnymi rzeczami, chociaż chłopak nie pokazał jeszcze swoich asów a miał ich kilka. Jak było widać, mieli oni taktykę, która miała chłopaka zdekoncentrować. Nie mógł bowiem oglądać dwóch na raz a skupiając się na jednym, skazywał się na atak drugiego. Czas było użyć chakrożernego arsenału. Miał nadzieję iż treningi w kryjówce nie pójdą na marne. Pierwszego na cel obrał Jina. Chłopak stał te kilka sekund, drąc mapę i rzucając na ziemię gdy Ci go okrążali by następnie zniknąć a jego postać została zakryta przez pył. Wyglądało to jak teleportacja, jednakże było to coś dla chłopaka istotniejszego w tym momencie, czyli przyspieszenie jego ruchów. W tym czasie z racji podwyższonej prędkości, raz jeszcze wyciągnął swoją katanę i pojawił się za Jinem przykładając katanę do pleców w miejscu, gdzie po wbiciu natrafi na serce po czym pchnął.





[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Yocharu (2014-08-06 23:18:19)

Offline

 

#88 2014-08-06 23:44:12

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Yocharu postanowił działać w ochronie prywatności swojej organizacji. Na pewno istniały inne mniej brutalne sposoby na zniechęcenie poszukiwaczy, jednak ich skuteczność była wątpliwa. Uchiha podjął decyzję postanowił użyć swoich umiejętności, aby pozbawić życia potencjalnych intruzów. Wpierw postanowił jednak zniszczyć mapę.
- Głupcze co ty robisz, bez niej żaden z nas nie dostanie skarbu. - Mao postąpił krok do przodu widząc szaleńcze przynajmniej dla niego zachowanie Yocharu, jednak nie zdążył zrobić nic więcej. Chłopak pojawił się za niczego niespodziewającym się Jinem i wbił katanę w jego serce. Być może był to wynik niezwykłej wytrzymałości mężczyzny być może na skutek alkoholu lub oparów z lasu jednak, ten nie krzyczał z bólu. Wręcz przeciwnie zachowywał się tak jakby tego nie poczuł odwrócił się w stronę Uchihy z kataną wciąż sterczącą z ciała. Miał wyraźny zamiar uderzenia chłopaka jednak nie zdążył padł bez życia. Jednak jego ostatnia akcja nie była bezcelowa bowiem nagły obrót i upadek rozbroiły Yocharu, ściślej mówiąc jego miecz utkwił w leżącym przed nim człowieku. - NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE! COŚ TY ZROBIŁ
Jego brat zabrzmiał po czym ruszył do ataku w przypływie złości, machał nożem na prawo i na lewo wyprowadzając dziesiątki cięć(szybkość:70), nie broniąc się przy tym specjalnie. Jednak brak techniki nie sprawiał, że było łatwiej go uniknąć wręcz przeciwnie.

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2014-08-06 23:44:26)

Offline

 

#89 2014-08-07 00:27:23

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 933
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Nie małe zdziwienie dopadło Yocharu, czego jednak po twarzy nie pokazywał, gdy jego rywal, celnie przebity kataną nie upadł martwy na ziemię. Widać było jednak delikatnie obawy w czerwonych oczach chłopaka, gdy ten obrócił się z widocznym zamiarem rewanżu. Na szczęście mężczyzna padł, na nieszczęście katana chwilo utkwiła w jego zwłokach a nie było czasu na zbieranie jej z trupa. W jego kierunku ruszył rozzłoszczony Mao, wymachując dziko nożem, na którym wcześniej trzymał kurczowo dłoń. Chłopak dzięki swym oczom, miał zwiększoną reakcję [reakcja 89], która powinna pozwolić mu na uniknięcie ciosów, jednocześnie odskakując w tył aby od nich uciec. Kontratak w tej chwili były raczej bezsensowny więc postanowił wykorzystać jeszcze jeden as w rękawie, którego jeszcze nie testował na żadnych przeciwniku. Jeżeli uniki przeszły zgodnie z planem, Yocharu wybił się na 7 metrów w górę by uniknąć ciosów mężczyzny, które ręka tak daleko nie sięga i korzystając z chwili lotu, wykonał kilka pieczęci. [Siła GenJutsu = 148] Nagle w około Mao zaczęły pojawiać się płatki kwiatów, które jak zatwierdza opis techniki, powinny lekko go skonfundować a następnie wywołać wrażenie podduszania przez nich. Technika może nie była potężna a realne obrażenia były trudne do wykonania na poziomie Yocharu lecz posiadała jedną ważną zaletę, dla której młodzieniec zabił Jina. Osoba, która wpadnie w to genjtusu, nie może wyjść z niego bez pomocy sprzymierzeńca.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#90 2014-08-07 15:01:20

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Bez wątpienia technika Yocharu podziałała, świadczyły o tym coraz większego problemy z oddechem jakie miał Mao. Problem jednak było to, że mężczyzna wydawał się tym zupełnie nie przejmować, w końcu na jego oczach zginął jego brat. Po za tym mężczyzna wbrew pozorom nie był głupcem i gdy tylko zobaczył jak Yocharu wybija się w powietrze, zrozumiał, że przez ten moment Uchiha będzie niemal bezbronny. Posłał więc w jego kierunku nóż celował w niemal to samo miejsce w które Yocharu wcześniej oberwał od niedźwiedzia, minimalnie chybił, ale ostrze wciąż zagłębiło się w nogę chłopaka. Uchiha był zbyt skoncentrowany na wykonywaniu techniki, w dodatku atak najwyraźniej go zaskoczył. Nóż wbił się głęboko w okolicach uda co musiało spowodować spory ból.

Offline

 

#91 2014-08-08 10:39:07

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 933
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Chłopak, nie był zadowolony z działania techniki, wyższej rangi niż używał dotychczas, zwłaszcza iż poświęcił jej dosyć sporo czasu by ją opanować. Nie było jednak czasu na przejmowanie się tymże failem, ponieważ w jego kierunku leciał już nóż, wbijając mu się w nogę, prawie w tym samym miejscu co wcześniej zostawił swój ślad niedźwiedź. Mimo powagi i opanowania chłopaka, widać było jak na jego twarzy malują się niecenzuralne słowa. Dawno nie poczuł takiej złości wobec kogokolwiek. Plusem sytuacji było jednak to, iż mężczyzna właśnie pozbył się noża i jeżeli znowu czegoś nie wyciągnie, nie musiał obawiać się o kolejną ranę na udzie. Chłopak zauważył pewne podobieństwo do sytuacji jaka zdarzyła mu się ze zwierzakiem a mianowicie, najpierw Yocharu wykonuje atak, nie jest on tak skuteczny jakby chciał, po czym dostaje w udo a następnie... tak... Uchiha, zacisnął pięści po czym rozluźniając chwyt, i opadając na ziemię zdrową nogą aby tej rannej nie dobijać, wykonał kilka szybkich pieczęci, prawie niedostrzegalnych dla przeciętnych ludzi i wypluł w stronę swego przeciwnika, największą kulę ognia jaką był w stanie stworzyć za pomocą tej techniki (średnica 4 metry) . Tym razem byli w górach więc bez wątpienia nie obawiał się o spalenie lasu.

Offline

 

#92 2014-08-08 16:39:56

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Mao nawet nie starał się uniknąć kuli ognia najwidoczniej był tak pochłonięty szałem oraz otumaniony poprzednim atakiem Uchihy, że jedynym wyjściem jakie mu pozostało to przyjąć technikę na klatę. Technika chociaż z pewnością niebezpieczna jednak nie była śmiertelna. Mao wyłonił się z kuli ognia, nie przejmując się nawet tym, że jego odzienie dalej płonęło. Mężczyzna nie powiedział ani słowa, nawet nie pisnął czy to z bólu czy ze złości. Mimo wszystko jego wyraz twarzy mówił więcej niż słowa, był wściekły nienawidził Yocharu całym swoim sercem i był w stanie przekroczyć swoje możliwości aby tylko pomścić brata. Ruszył jeden krok potem drugi, a z każdym jego krokiem ból w udzie Uchihy się wzmagał. Nie było wątpliwości nóż poszukiwacza przygód musiał utknąć w okolicach tętnicy udowej, oznaczało to, że bez szybkiej i odpowiedniej reakcji chłopak może się nawet wykrwawić. Mao zamierzał to wykorzystać i w tym właśnie momencie padł nie mogąc dłużej pochwycić powierza. Mężczyzna stracił przytomność pozostając skazanym na los jaki zgotuje mu przedstawiciel Yūgure.

Offline

 

#93 2014-08-09 00:45:06

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 933
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Theme



Jedno Yocharu musiał oddać swojemu rywalowi - miał ogromnego ducha walki, gdyż walczył on w końcu za swego brata, którego młody Uchiha bezlitośnie wykończył. Młodzieniec wykonując kroki, czuł jak jego noga pulsuje z bólu zaś wróg szykuje się do natarcia. Mao wydawał się wręcz nieśmiertelny, kierowany siłą miłości do swojego brata a w oczach młodzieńca stał się honorowym i walecznym człowiekiem. Zapewne był najgroźniejszym póki co przeciwnikiem z jakim zdarzyło mu się spotkać, mimo że walczył nawet przeciw jednemu z własnych pobratymców, korzystającym z mocy sharingana. Przeciwnik padł, a młodzieniec cupnął na kolano, czując ograniczający go ból. Wiedział, że musi coś zdziałać by się nie wykrwawić. Lekko kulejąc, podszedł do martwego ciała Jina, i korzystając z kunaia, chowanego w małej podręcznej torbie, uciął z jego ubrania, długą część materiału. Szybkim i zdecydowanym ruchem pozbył się noża z uda, równie szybko przykładając urwane płótno do nogi i zawiązując na tyle ciasno by spróbować spowolnić upływ krwi, lecz zarówno by dać sobie czas na dojście do szpitala, gdzie mogliby go jeszcze opatrzyć i pomóc. Jednakże nie mógł odejść z tego miejsca, zostawiając omdlałego rywala na polu walki. Zdecydowanym szarpnięciem wyrwał katanę ze zwłok Jina i przetarł z krwi o jego ubiór. Zbliżył się do nieprzytomnego Mao i uniósł katanę nad jego ciałem.
- Byłeś honorowym, dumnym i walecznym rywalem. Zasługujesz na śmierć od czystego, japońskiego ostrza. Spoczywaj z bratem.
Błysk odbijającego się od światła księżyca,  ostrza posuwającego się w dół, oświetlił nieznacznie okolicę na sam koniec oznajmujący swoje zatonięcie w ciele. Chłopak wymierzył w serce by ukrócić męki mężczyzny. Przynajmniej na tyle go było stać z towarzyszącym mu bólem, który odsunął na bok by oddać hołd. Działał on w obronie kryjówki swojej organizacji, więc litość niestety nie była mu znana.

Offline

 

#94 2014-08-09 09:43:52

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Chłopak zachował się dość trzeźwo i postanowił jak najszybciej opatrzyć ranę, nie było to nic profesjonalnego jednak zdecydowanie najlepsze wyjście jakie miał teraz Uchiha. Zwłaszcza w obliczu dość niebezpiecznej sytuacji, której chłopak nie był świadomy. Gdy tylko wyjął nóż z nogi krew trysnęła na kilka metrów w górę. Natychmiastowy opatrunek, który przygotował wcześniej jednak zapobiegł znacznym utratą krwi. Wbrew jednak temu rana okazała się dość płytka i przy kilku dniach odpoczynku i zmienianiu opatrunku powinna się zagoić nawet bez pomocy medycznej.   
   Następnie przyszła kolej na Mao, chłopak postanowił i w tym przypadku zakończyć jego życie decydując, że bezpieczeństwo jego organizacji ma zdecydowanie większe znaczenie. Mimo wszystko mężczyzna wzbudził w nim szacunek swoją postawą. A może wynikło to ze stosunku jaki mieli wobec siebie zaledwie kilka godzin wcześniej. Z pewnością jak na te kilka chwil które ze sobą spędzili bardzo się do siebie zbliżyli. Sprawny cios w serce jednak zakończył wszystko. Życie dwóch ludzi w zamian za tajemnicę kryjówki, świat ninja bywał okropny.

Offline

 

#95 2014-08-10 22:39:03

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 933
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Świat ninja był okrutny. Yocharu w pewnym stopniu naprawdę zdążył zbliżyć się do dwójki, która leżała teraz martwa pod jego nogami. Mimo iż był bezwzględny, poczuł delikatny smutek. Zdał sobie sprawę, że jest mu pewien sposób przykro, chociaż jego twarz kompletnie na to nie wskazywała. Wyciągając katanę, spojrzał na nią z lekkim obrzydzeniem. Nie chodziło tu o krew, lecz o to kogo nią zabił. Jak to w samurajskim zwyczaju bywało, strzepnął z ostrza czerwoną ciecz i wsunął do swojej pochwy. Spojrzał na swoje odzienie a właściwie brak pewnej jego części. Jako, że jego płaszcz był w opłakanym stanie, musiał się go pozbyć a z racji, iż znajduje się pod kryjówką, postanowił z tego skorzystać, przebijając się przez korytarze i kręte drogi aż doszedł na miejsce. Trafił do swego pokoju, gdzie wisiał zapasowy, przygotowany właśnie na takie okazje. Bez zwłoki go ubrał i wybiegł z siedziby Yugure. Dokładnie wiedział gdzie teraz musi się udać.

z/t - > Miasto portowe Tsukjii

Offline

 

#96 2014-12-18 22:42:37

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Ciemność. Tylko ciemność widzi młody Uchiha idąc do kryjówki swej organizacji z myślą, że spotka tam znajomą twarz. Dawno w tych rejonach nie bywał. Jednakże dość dobrze zapamiętaj słowa Kazunariego, które mówiły jak trafić do budynku Yugure. Nie ukrywając Zangetsu chwilami zapominał o nich przez co błąkał się kilkanaście minut dłużej z każdą pomyłką. Wracał z terenów klanu Nara. Pogoda była podobna jak w kraju Błyskawicy, no może trochę cieplejsza ale tak samo przyjemna. Był zmęczony tym całym czekaniem na jakieś oznaki życia, wskazówki dotyczące dalszych działań. Długą drogę przebył i był okropnie zmęczony. Miał ochotę położyć się na miękkim łóżku i zasnąć, zasnąć jak niedźwiedź podczas zimy. Dodatkowo przydałby mu się nowy płaszcz gdyż ten który miał na sobie nie był w jak najlepszym stanie.

Może od czasu wejścia do jaskini minęło jakieś półtora godziny a Zangetsu znalazł się już przed budynkiem jego organizacji. Trzeba przyznać strasznie długo błądził po tych niezliczonych korytarzach, które były jego aktualnym domem. Z zewnątrz nie było widać żądnych oznak życia, totalna pustka. Zbytnio nie przejął się tym, po prostu wszedł do środka i udał się do swojego pokoju. Dobrze, że przynajmniej pamiętał który to gdyż budynek do najmniejszych nie należał. Gdy już był w środku postanowił zrzucić swój stary, zniszczony znak przynależności do Yugure i poszukać w magazynie nowego. Przy okazji przypomniał sobie wygląd posiadłości od środka. Pierwszym razem gdy tu był całość robiła na nim ogromne wrażenie, tak było też w tym przypadku. Po kilkunastu minutach odnalazł pomieszczenie, które wyglądało na taki prowizoryczny magazyn. Znajdowały sie w nim różne buble, ale jego interesował tylko płaszcz. Nie musiał szukać długo. Na jednej ze stert leżała sporych rozmiarów kupka materiału, co przy bliższym kontakcie wzrokowym okazało się być właśnie płaszczem Yugure. Było ich tam mnóstwo, przynajmniej Zangetsu nie musiał się przejmować co zrobi gdy i ten zniszczy.

Zabrawszy go ze sobą wrócił do swojego pokoju i powiesił na ścianie przy drzwiach. Natomiast stary złożył w równą kosteczkę i położył przy ścianie naprzeciwko łóżka. Teraz mógł sobie w spokoju odpocząć. To był jego czas. Rozejrzał się jeszcze wokoło po czym zdjął torbę, którą miał przywiązaną do pasa i położył ja na ziemi przy swoim posłaniu. Następnie przymykając lekko powieki położył się spać aby trochę odpocząć.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#97 2014-12-20 22:23:26

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Zangetsu – początek sesji

   Chłopak zapadł w długi sen, który jak najbardziej mu się należał. Niestety, nie był to jeden z tych, kiedy człowiek budzi się całkowicie wypoczęty, wciąż podświadomie czując miękkość posłania i pościeli, w której się zakopywał. Czy to nowe doświadczenia, czy może natura zawodu, którym się trudnił... Nim Uchiha zapadł w głębszy sen, wpadł w sidła nocnych niepokojów, zwanych koszmarami.
   Choć nie był to typowy horror, jakiego widzami mogą być czasem śpiący szczęśliwcy, młodzieniec mógł czuć się zestresowany, a na jego skroniach pojawiły się pojedyncze krople potu. Nocna mara przypominała retrospekcję do momentu, w którym zjawił się u wejścia do groty. Jeszcze raz przemierzał skalne korytarze, mijając charakterystyczne punkty. Tym razem jednak dostrzegał wcześniej niezaobserwowane ślady, jak chociażby ułamana gałązka drzewa, czy odcisk wielkiego buta w kałuży błota.
   Kiedy czerwonooki uchylił powieki, doskonale pamiętał, co zobaczył przed chwilą.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#98 2014-12-20 23:06:11

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Zangetsu miał ochotę zapaść w dość głęboki sen, który spowoduje, że obudzi wypoczęty i gotowy do działania. Jednak los chciał inaczej. Od samego początku gdy położył się na łóżku czuł się dość nietypowo. Jakby ktoś wszedł do jego umysłu i próbował go przewrócić do góry nogami. Miał nadzieję, że to tylko chwilowe, ale w chwili gdy wszystko się nasiliło, pot zaczął mu spływać po twarzy a temperatura jego ciała wzrosła miał wrażenie, że został zaatakowany przez jakieś genjutsu, ale kiedy? Po chwili urywki jakie plątały się w jego głowie pokazywały mu pewne fragmenty drogi, która prowadziła prosto do kryjówki jego organizacji. Nie podobało mu się to. Obudził się i leżał z otwartymi oczami. Nie wiedział dokładnie co zrobić. Oczywiście to co udało mu się zobaczyć mogło coś znaczyć lub po prostu rozum płatał mu figle. Postanowił leżeć na łóżku i przeczekać całą sytuację a następnie ponownie zasnąć.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#99 2014-12-21 13:11:23

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Zangetsu postanowił zignorować dość nietypowy sen, biorąc za pewnik, że to tylko kolejne zmyślone wydarzenia, które tak naprawdę istnieją tylko gdzieś w jego podświadomości. Przewracając się na drugi bok, spróbował zasnąć, jednak nie było to takie łatwe. Poczucie napięcia, jak pojawiło się podczas dziwnej mary, towarzyszyło mu do tej chwili. W końcu jednak zmęczenie wygrało, zamykając powieki chłopaka i rzucając go do krainy nocnych marzeń.
   Przed oczyma wyobraźni kolejny raz pojawiło się wejście do jaskini. Identyczny sen, można by rzec. Tym razem było w nim jednak coś jeszcze bardziej zagadkowego. Na skalnych ścianach pojawiły się niewyraźne kształty, poruszające się wgłąb i coraz bardziej formujące coś, co przypominało ludzkie sylwetki. Najpierw jedna, później jeszcze dwie... Słychać było czyjś głos, ludzki głos.
   Zangetsu nie mógł zobaczyć nic więcej. Dźwięki, wypływające zapewne z męskiej krtani, chociaż stłumione i niewyraźne, stawały się coraz głośniejsze i głośniejsze. W końcu przerodziły się w okrzyk, który zmieszał się z wrzaskiem zbudzonego nastolatka.

Offline

 

#100 2014-12-21 16:09:42

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

- Co jest kuźwa..! - Obudził się ponownie Zangetsu pełen potu na twarzy po tym jak udało mu się zasnąć. Ponownie miał okazję ujrzeć kolejne znaki, które były dość wyraźne ale zbyt oczywiste, choć może chłopak celowo szukał metodą pod górkę a wystarczyło wybrać najłatwiejszą opcję. Nie był pewien czy to znak tego, że siedziba Yugure jest zagrożona czy może to tylko figle jego podświadomości. Zangetsu postanowił usiąść na łóżku i przemyśleć to co miało miejsce. Trudno było określić, która jest godzina. Światło słoneczne nie sięgało w te rejony jaskini więc równie dobrze mogło być słonecznie albo i środek nocy. Próbował przypomnieć sobie wszystko co widział podczas snu, były to najwidoczniej ślady obecności osób trzecich w jego kryjówce. Postanowił teraz tego nie ignorować. Zabrał nowy płaszcz i wyszedł z siedziby zamykając przy tym wszystkie drzwi. Postanowił obmyć twarz w malutkiej rzece, która znajdowała się tuż przy siedzibie i miała swoje wyjście gdzieś w szczelinie gór. Następnie pójdzie sprawdzić te miejsca które ukazały mu się podczas snu.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#101 2014-12-21 20:25:41

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Uchiha wreszcie zdecydował się zwlec z posłania, decydując, że tajemniczy sen musi być czymś więcej, niż tylko przypadkiem. Kiedy już przygotował się do drogi, upewniając się, że dostęp do budynku jest możliwie najlepiej zabezpieczony i pozbywając się ostatnich oznak nerwowego snu ze swojej twarzy, ruszył przed siebie. Zbadanie tej swego rodzaju tajemnicy wydawało się sprawą nie cierpiącą zwłoki.
   Z początku nic nie wskazywało na to, by ktokolwiek znalazł wejście do jaskini, co wskazywałoby, że sny Zangetsu były jedynie zwykłą bujdą, mającą na celu zamieszać mu w głowie. W końcu jednak natrafił na coś, co powinno zwrócić jego uwagę.
   Jak deja vu, dostrzegł to samo drzewo, służące zbłąkanym jako jeden z punktów orientacyjnych. Tym razem jednak rzeczywiście było w nim coś innego. Połamana gałązka, leżąca teraz przy jego pniu, wskazywała na to, że ktoś nieostrożnie zawadził o konar, strącając drewniany pęd. Czyżby ktoś nieproszony zawitał u kolebki organizacji Yūgure? A może to długo niewidziani towarzysze powracają na miejsce wspólnych spotkań?
   Zza skalnego zakrętu docierały nieznane młodzieńcowi głosy. Co zdecyduje się zrobić Zangetsu?

Offline

 

#102 2014-12-21 21:21:20

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Woda w jaskini była o wiele czystsza niż można było sobie to wyobrazić. Opłukał nią swoją twarz aby wróciła do normalności po czym otarł o kawałek ścierki, a dokładniej kawałek swojego ubrania. Następnie założył świeżutki, nowiutki płaszcz organizacji i poszedł na obchód jaskiń. Pamiętał co Kazunarii mówiła na temat ochrony tego miejsca. Nie ważne czy rodzina czy ktoś inny, dostęp tu mają tylko członkowie organizacji. Zastanawiało go czy to co widział we śnie było rzeczywistą rzeczywistością czy może rozum płatał mu figle. Oddalając się od kryjówki z niewielkim oświetleniem w formie palącego się kija spoglądał na wszystkie strony szukając jakiegoś powiązania ze swoim snem.
Na początku nic nie wskazywało na to aby występowała jakaś zależność, jednakże po chwili zauważył to. Drzewo, które służyło jako jeden z kluczowych punktów dostania się do siedziby było tak samo uszkodzone jak w jego wizji, o ile można to nazwać wizją. Przez chwile stał w miejscu i patrzył pustym wzrokiem na ułamaną gałązkę. Nie mógł uwierzyć w to co widzi jednak to nie był koniec. Zza rogu usłyszał pewne szepty, nie był wstanie dokładnie zrozumieć co one oznaczają dlatego zgasił swoje prowizoryczne oświetlenie i po cichu zbliżał się do zakrętu z którego wydobywały się te dźwięki.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#103 2014-12-22 11:07:59

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Zangetsu ostrożnie zbliżał się do miejsca, będącego epicentrum dźwiękowych zjawisk. Siła głosów powoli narastała, odbijając się jednak od skalnych ścian i nakładając na siebie. W ten sposób Uchiha nie mógł zrozumieć niczego, co te bezkształtne informacje ze sobą mogły nieść. Zdawał się wiedzieć, że nie ma innego wyjścia, jak tylko zbliżyć się jeszcze bardziej, by sprawdzić, kto jest w jaskini.
   - ...jest idealnie. Myślę, że szef będzie zadowolony. Jeszcze tylko kilka pociągnięć ołówkiem... - dało się wreszcie usłyszeć. Członek Yūgure musiał być naprawdę blisko. Być może za następnym zakrętem miał dostrzec nieproszonych gości.
   Rzeczywiście, na sąsiedniej ścianie, będącej dłuższą z płaszczyzn łuku, który tworzył skręt, pojawiło się jasne światło o odcieniu metalicznej bieli.
   - Widział ktoś Chihitsu?! - odezwał się następny głos, donośny, który również rozpoczął skaczącą podróż po kolejnych ścianach groty. W odpowiedzi, do uszu czerwonookiego dotarły coraz głośniejsze odgłosy stąpania, docierające zza jego pleców. Jeżeli chłopak chciał pozostać incognito, powinien przemyśleć sytuację.

Offline

 

#104 2014-12-22 11:39:42

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Chłopak musiał zbliżyć sie dość blisko aby cokolwiek usłyszeć gdyż z jego wcześniejszej pozycji było to niemożliwe. Oczywiście mimo tego, że zmniejszył nie co dystans dalej głosy, które wydobywały się zza krętu nakładały się na siebie co powodowało niezrozumienie szczegółów. Jednakże Zangetsu wysilił swój słuch i spróbował przy idealnej ciszy zrozumieć to co ktoś mówi. Jedynie co zrozumiał to to, że jakieś malowidło jest gotowe ale równie dobrze mógł to być zwój z technika i właśnie nieproszeni goście kończą jej wzór.
Zangetsu nie wiedział zbytnio co zrobić. Mógł również zaczekać ale nie miał pewności ile to wszystko zajmie im czasu, z drugiej strony nie ma pewności kto tam dokładnie się znajduje oraz ilu ich jest. Mógł jedynie zgadywać.
Po chwili usłyszał coś co wzbudziło jego zaciekawienie ale i zmusiło do tego aby zachować jeszcze większą czujność. Ponoć brakowało jednego z nich. To była bardzo dobra wiadomość ponieważ im mniej tym lepiej, ale kroki które dochodziły zza jego pleców natychmiast obalały to stwierdzenie przy którym Zangetsu chciał pozostać. Nie widział nigdzie dogodnej kryjówki. Również nie wiedział czy zdąży na czas wykonać jakikolwiek ruch przemieszczający. Musiał wybrać, ruszyć w stronę przypuszczalnie większej grupy czy może w strone z której dochodzą samotne kroki. Oczywiście wybór był bardzo prosty, znów posłużył się wcześniejszą wspomnianą regułą i ruszył w stronę kroków dochodzących zza jego pleców. Nie był mistrzem w wymyślaniu błyskawicznych planów dlatego jedynie co mu przyszło do głowy do ruszyć w stronę osobnika i spróbować go jakoś powalić albo przynajmniej chwilowo uciszyć [siła=30/szybkość=40].


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#105 2014-12-22 15:37:49

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Zangetsu znalazł się między młotem a kowadłem. Z jednej strony miał do czynienia z pewnością dwuosobową, acz możliwie większą ilościowo grupą. Z przeciwnej - zmierzał do niego ktoś, kogo poszukiwała w tym momencie reszta. Nie zastanawiając się dłużej, ruszył w kierunku samotnie wędrującego osobnika, który zapewne nie spodziewał się, że dane mu będzie na tym obszarze dostrzec kogoś innego, niż tylko swoich kompanów.
   Rozbieg i...! Jeden sus, czy też może skok, wystarczył, by dopaść wyłaniającego się z zaułka groty mężczyznę. Nie minęła sekunda, gdy ten nieco grubszy, wyraźnie nie należący do pracowników fizycznych okularnik, wylądował na ziemi, przyciskany do niej przez Zangetsu. Nie zdążył nawet zareagować, zupełnie nie spodziewając się, że ktoś może przypuścić na niego atak. Jęknął cicho.
   - Auu, czego chcesz?
   Mężczyzna nie widział nawet twarzy Uchihy, trąc nosem o skalne podłoże. Wiercił się nieustannie, próbując zmienić bieg wydarzeń.

Offline

 

#106 2014-12-23 11:48:34

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Wybór był banalny. Wybierając jedną osobę mógł osiągnąć dwa cele, pierwszy to taki, że mógłby bez problemu ja powalić a drugi to wyciągnięcie kilku informacji. Oczywiście zawszę mógł użyć jakiegoś GenJutsu aby i tamtych lekko wystraszyć ale to zależy od tego jak się sytuacja potoczy. Poczekał kilka sekund aby mieć pewność, że jak wybiegnie i skoczy to trafi akurat w swojego przeciwnika a nie gdzieś obok co może kosztować go nawet życie. Gdy tylko był pewien, że tajemniczy osobnik znajduje się w odpowiednim miejscu, ruszył do ataku! Można było usłyszeć jedynie dźwięk ludzkiego ciała obijającego się o skalne podłoże. Zangetsu przyciskał go do ziemi z całej siły spoglądając jednocześnie czy tamci się nie zbliżają.

Jednak coś nie dawało mu spokoju. Osoba, która przed chwilą wpadła w jego prowizoryczną zasadzkę jęknęła cicho niewinnym głosikiem. To w ogóle nie było podobne do jakiegokolwiek bandyty, złodziejaszka albo inne przeciwnika. Zszedł z mężczyzny i stanął z boku przyglądając się mu. Z lekkim zdziwieniem i grymasem na twarzy odezwał się do niego po cichu.
- Ale... Kim Ty jesteś?


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#107 2014-12-23 13:30:47

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Poturbowany mężczyzna leżał na ziemi jak długi, nie mogąc się w sobie pozbierać, by choć podjąć próbę przeciwstawienia się napastnikowi. Nim jednak został zmuszony, bo powziąć jakieś działania, ten, nieoczekiwanie, zwlókł się z niego i stanąwszy obok, zaczął obserwować.
   Okularnik jeszcze przez chwilę leżał na ziemi, podnosząc jedynie na łokciach i poprawiając okulary, by następnie wbić swój niepewny, przestraszony wzrok w chłopaka. Wciąż siedząc na twardej ziemi, postanowił wreszcie odezwać się.
   - Jestem Chihitsu. Zajmuję się badaniem skał. A kim ty jesteś? I czego ode mnie chcesz? - Jego głos był wciąż nieco chwiejny, ale zdecydowanie zdradzał mniej oznak strachu, niż jego zachowanie, zanim zorientował się, z jak młodym osobnikiem ma do czynienia. Widocznie świadomość konfrontacji z młodzieńcem dodała mu trochę pewności siebie.
   Tymczasem dało się usłyszeć, że reszta grupy, być może geologów, ruszyła z miejsca, podążając w ich stronę.

Offline

 

#108 2014-12-23 13:55:09

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Zangetsu czekał jaką decyzje podejmie mężczyzna, które przed chwilą poturbował i zmusił do leżenia na zimnej, skalnej podłodze. Nie miał zamiaru go przepraszać za swoje zachowanie, po prostu liczy się tylko dobro organizacji do której należy. Jego głównym zadaniem jest pilnowanie tego aby żaden nieproszony gość nie mógł się tutaj pałętać bez jego wiedzy. Oczywiście takie zadanie mieli wszyscy członkowie organizacji. Nie mniej jednak możliwe, że troche za ostro zareagował, mógł również stać z wyciągniętym kunaiem i czekać, ale trudno. Czasu już nie cofnie. Poczekał aż mężczyzna ogarnie się w jakiś sposób a następnie wysłuchał kim jest i co robi. Trochę go to zdziwiło, liczył na jakiś opryszków a otrzymał badaczy. No przynajmniej łatwo i gładko powinno pójść. Westchnął głośno i zerknął na zbliżającą się grupę a następnie przemówił do mężczyzny stojąc cały czas przy nim.
- Jestem kimś i nikim. Znajomość mojego imienia nic Ci nie da więc nie będę się przedstawiał. Więc... Odkryliście coś tutaj? - Zapytał dość pewnym głosem chcąc uzyskać informacje czy faktycznie coś znaleźli czy może dopiero rozpoczynają swoją ekspedycję. Równie dobrze mogło być to kłamstwo, za które Zangetsu będzie mógł ich ukarać. Mimo tego, że pozostała grupa się zbliżała, Zangetsu zachowywał spokój i czekał na odpowiedź mężczyzny. W ogóle się nimi nie przejmował, a powinien?


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#109 2014-12-23 17:43:12

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Podnoszący się z ziemi mężczyzna popatrzył na Zangetsu poirytowanym wzrokiem. Nie dość, że ton głosu chłopaczka pozostawiał wiele do życzenia, to jeszcze fakt, że nie przedstawił się w rewanżu za ujawnienie tożsamości drugiej ze "stron", był oznaką kiepskiego wychowania i braku manier. Widocznie przeszkadzało to geologowi, który nie miał zamiaru już odpowiadać na kolejne pytania Uchihy.
   Do towarzystwa dołączyła trójka mężczyzn. Jeden z nich dzierżył notes, skwapliwie dziergając po nim, przy użyciu swojego kawałka grafitu. Najszczuplejszy ze wszystkich. Za nim wędrował potężny, umięśniony mężczyzna po trzydziestce. Koło niego kroczył ostatni, obficie brzuchaty. To właśnie on odezwał się.
   - Nawet jeżeli, to nic ci do tego. Jesteśmy tu z rozkazów rady klanowej, a idę o zakład, że ty nie masz takiego upoważnienia? Proponuję więc nie robić sobie i nam zbędnego kłopoty i odpowiadać na pytania. Kim jesteś i co tutaj robisz?

Offline

 

#110 2014-12-23 18:08:31

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Zangetsu tylko patrzył jak mężczyzna powoli podnosi się z ziemi i czekał na jego odpowiedź. Gość musiał czuć się dość poniżony, że taki osobnik jak Zangetsu powalił go na ziemie i śmie zadawać pytania. Na ale co zrobić. Nim mężczyzna stanął na równe nogi dołączyła reszta grupy. Była dość zróżnicowana, okularnik, chudzina, mężczyzna z wielkim brzuchem i rosły mięśniak, który jako jedyny mógł zagrozić chłopakowi. Sytuacja powoli stawała się ciekawa. Chłopak postanowił dalej zachować taką postawę jaką reprezentuje do tej pory. Zastanawiał się co takiego mogą chcieć odkryć w tych górach, chociaż młody Uchiha nie specjalizuje się w tej dziedzinie co Oni to wątpi aby było cos tutaj ciekawego. Nie znał dokładnie wszystkich tych korytarzy, ale niektóre zaułki już kojarzył i to mogłoby być idealne miejsce od ukrycia wszystkiego. Gdy brzuchaty mężczyzna odezwał się do niego, on tylko kątek oka na niego spoglądał. Oczywiście słuchał tego co ma do powiedzenia ale nie chciał spuszczać wzroku z grupy i skupiać się tylko na jednym. Odwrócił się w jego stronę i odpowiedział mu w podobnym stylu co wcześniej.
- Ach tak? Też mogę powiedzieć, że jestem geologiem ale co z tego jak słowo jest tutaj mało ważne? Od małego chodzę po tych górach wraz z rodziną i jeszcze nikt nie zainteresował się nimi tak jak Wy. - Powiedział kłamiąc przy tym. Oczywiście nie zmieniał cały czas swojego tonu mowy oraz nie błądził spojrzeniem gdzieś w pustą przestrzeń. Chciał aby wszystko wyglądało jak najbardziej wiarygodnie.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#111 2014-12-23 18:41:16

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Grupa mężczyzn podejrzliwie łypała spode łba na pewnego siebie Zangetsu, czekając na jakieś wytłumaczenia z jego strony. Ten jednak, zamiast spróbować znaleźć jakieś dyplomatyczne wyjście z tej sytuacji, poddał w wątpliwość ich motywy przebywania na tych terenach, racząc ich pierwszą lepszą bajeczką, jaka pojawiła się w jego głowie. Prawdziwości jego zeznań nie mogli jednak zweryfikować. Pozostawało im jedynie snuć domniemania i zachodzić w głowę, co takiego robi tutaj taki chłopaczek. Może rzeczywiście nie ma co robić i tylko spaceruje?
   - W takim razie to się znakomicie składa. Zapewne znasz zatem wszystkie zakątki tego zawiłego terenu, z którym próbuje sobie poradzić nasz kartograf? - Tu wskazał na gogusia z ołówkiem, który schował część twarzy za swoim notesem, wyraźnie zawstydzony. - Poszukujemy odpowiedniego miejsca, aby ukryć w nim miejscową ludność, w razie wtargnięcia do wioski wojsk Kraju Błyskawicy. Rozumiesz, ochrona cywili jest jednym z zadań, o których musi pomyśleć nasz lider. Przysłużyłbyś się sprawie, pomagając nam...
   Widocznie uznał, że wyjawienie prawdy młodzieńcowi ukróci czas, jaki musieliby spędzić w tej jaskini, zanim udałoby się im zdobyć komplet informacji, które mogliby zawrzeć w raporcie.

Offline

 

#112 2014-12-23 19:25:27

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Zangetsu jedynie przez krótką chwilę przypatrywał się mężczyznom i szukał nadziei, że jego bajeczka o spacerowaniu po jaskiniach będzie trafna. Tak też się stało, ale powstał kolejny problem, który trzeba było rozwiązać. Okazało się, że szukają miejsca na wypadek gdyby wojska kraju Błyskawicy zaatakowały wioskę. Oczywiście tak też się nie stanie ze względu na politykę wewnętrzną oraz to, że może dojść do buntu gdyby Lord wykonał taki ruch. Jednakże wszystko było możliwe, a członek Yugure musiał znów coś wymyślić aby pozbyć się tymczasowego zagrożenie. Że też im się chciało po górach chodzić. Może od razu to załatwić i mieć wszystko z głowy? Tak by było najlepiej. Chłopak powtarzał sobie w myślach ostatnie zdanie mężczyzny, który trzyma nos w notatkach. Po kilku sekundach ciszy w której Zangetsu obmyślał rozwiązanie doszedł do wniosku, że nie może im pomóc oraz nie może ich puścić żywych. Jeżeli ktokolwiek dowie się o siedzibie jego organizacji to wszystko pójdzie w diabły. Odwrócił się do nich plecami i poszedł kilka kroków w stronę budynku Yugure a następnie się odwrócił i mając każdego w zasięgu wzroku powiedział wprost, pewnym siebie głosem.
- Niestety nie mogę wam pomóc, ale też nie możecie tutaj przebywać... No i mamy mały problem. Przyjdzie was wiecej i będziecie chcieli węszyć. - W jego głosie można było wyczuć groźbę skierowaną do badaczy.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#113 2014-12-23 20:07:42

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Wyglądało na to, że chłopak zamierzał dogadać się z osobnikami, którzy pierwszy raz zawitali w tych stronach. Zbyt wybujała wyobraźnia grubasa podsuwała już przywódcy ekipy obrazy, jak Ichitsu lub któryś z jego ludzi na wysokich stanowiskach gratuluje mu udanej eskapady, a kto wie...? Może nawet jakiś medal czy choćby ręka zamorskiej księżniczki? Mimowolnie, na jego twarzy pojawił się uśmiech.
   Długo jednak tam nie zagościł. Kiedy tylko czarnowłosy się odezwał, dało się wyczuć swego rodzaju napięcie. Zazgrzytał zębami, zrozumiawszy, że młodzieniaszek staje im na drodze do wykonania rozkazów zwierzchnika. Spojrzał z politowaniem na Zangetsu i rzekł.
   - Sprzeciwianie się poleceniom lidera klanu nie jest zbyt mądrą decyzją, jednak na razie jesteś zbyt głupi, by o tym wiedzieć. Jeżeli nie chcesz nam pomóc, spadaj stąd, kundlu. Albo będziesz miał do czynienia z Shigoto.
   Mięśniak strzyknął kośćmi zaciśniętej, potężnej pięści i wykrzywił usta w szaleńczym uśmiechu, wychodząc przed członków gromady.

Offline

 

#114 2014-12-23 22:57:55

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Taktyka Zangetsu polegająca na tym aby zmusić ich do opuszczenia tego terenu po tym jak pięknie skłamał okazała się błędem. Grupa zaczęła coraz bardziej naciskać a chłopak miał wątpliwości czy da radę temu umięśnionemu kolosowi, który może w każdej chwili go zgnieść. No cóż. Coś trzeba było zrobić. Może rzeczywiście mógł zabić tego okularnika i potem pojedynczo eliminować pozostałych? Przynajmniej nie miałby takiego problemu jak teraz. Był w stanie teraz walczyć ale czy rzeczywiście rozwiąże to szybko z jak najmniejszymi stratami? Równie dobrze mógł zaprowadzić ich do jakiegoś zaułka i tam wykończyć. Po krótkiej chwili zastanowienia zdecydował się ich zaatakować dopiero gdy będą w pułapce. Teraz musiał udawac przyjaznego typka.
- Spokojnie! W tej jaskini jest jedno miejsce gdzie można pomieścić całą ludność Hidari, ale jest mały problem. Jest niestabilne, znaczy tyle, że dookoła tego miejsca jest pusta przestrzeń, która może się zawalić i zakończyć żywot większości osób. - Odwrócił się plecami do nich i kontynuował spoglądając jednocześnie na ścieżkę, która prowadzi do pułapki. Lekko odwrócił głowę w ich stronę i kontynuował. - Mogę was tam zaprowadzić i ocenicie sytuację. Ale jak wspomniałem. Większa ilość osób i wszystko może się zawalić tworząc ogromną przestrzeń.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#115 2014-12-24 01:14:40

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Muskularny mężczyzna, sukcesywnie zmniejszający odległość, jaka dzieliła go od Zangetsu, zdawał się wcale nie zaprzątać sobie głowy jakimikolwiek próbami załagodzenia sytuacji. Zupełnie jakby tłumaczenia chłopaka wypowiadane były w nieznajomym dla niego języku. Przybliżał się, a na jego twarzy widniał coraz szerszy uśmiech szaleńca.
   Jakież było jego rozczarowanie, gdy lider grupy rozkazał, by towarzysz wstrzymał się. Zdezorientowany, oglądnął się na swojego "pana", bo inaczej to nie mogło wyglądać i odsunął się trochę na bok, by przewodnik mógł porozmawiać z Uchihą twarzą w twarz.
   - Dobrze, niech i tak będzie. Ty nas tam zaprowadzisz, a my zapomnimy o twoim szczeniackim zachowaniu. Tylko pamiętaj! Mamy cię na oku, więc nie próbuj żadnych sztuczek - zadecydował w imieniu pozostałych grubasek.
   Ruszyli za młodzieńcem, ostrożnie rozglądając się po otoczeniu, które oświetlali latarkami.

Offline

 

#116 2014-12-24 10:37:41

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Chłopak jedynie czekał na to jak zareagują na jego propozycje. Nie podobało mu się to, jak ten mięśniak zaczął przybliżać się do niego z tym idiotycznym uśmieszkiem na twarzy. Musiał być bardzo czujny, najwidoczniej żarty się skończyły. Nie ukrywając lekko denerwował się całą tą sytuacją, jedno fałszywe słowo i cały jego plan mógł spalić się na panewce. Jednak los chciał aby wszystko szło po myśli Zangetsu i grupa badaczy zgodziła się pójść za nim w "to" miejsce. Bardzo się ucieszył na tę wiadomość, ale starał się tego nie okazywać publicznie.
- No dobrze, to chodźcie. - Odezwał się do nich stojąc bokiem w ich kierunku i ruszył w stronę z której wcześniej przyszedł.

Kiedyś przypadkowo kątem oka zauważył zaułek do którego idą, nie był w stu procentach pewny czy to co mówi może być rzeczywiście prawdą, ale wiedział jedno, tam po prostu nie ma drogi, gruba skalna ściana. Drogę chłopakowi rozświetlały latarki, którymi świecili badacze po wszystkich stronach. Światło nie było doskonałe, ale dobre i to. Nagle wszyscy znaleźli się na rozwidleniu, jedno z nich prowadziło do siedziby Yugure natomiast drugie do pułapki. Odwrócił się w stronę grupy i wyjaśnił im którą ścieżkę wybiorą.
- Idziemy w lewo, oczywiście jeżeli pójdziemy w prawo również trafimy do podobnego miejsca, trochę mniejszego ale bardziej trwalszego ale najpierw chodźmy w lewo ponieważ droga jest krótsza, potem się wrócimy i pójdziemy tamtędy. - wskazał palcem na korytarz, który prowadził do siedziby organizacji do której należał. Następnie jak powiedział tak zrobił, skręcił w lewo ciągnąc za sobą reszte grupy. O dziwo ściany korytarza, po którym się poruszali wyglądały na dość solidne i nic nie zapowiadało tego, ze mają runąć. Problem jedynie był taki, że korytarz ten nie posiadał żadnych charakterystycznych punktów, żądnego drzewa, żadnej wyróżniającej się skały. Po kilku minutach chodzenia w jednym kierunku zbliżali się do niewielkiego obszaru. Wejście miało około dwa metry kwadratowe zaś wnętrze wyglądało jakby ktoś zdetonował tutaj kilkadziesiąt ładunków wybuchowych. Głównie dominowały ostre krawędzie oraz różne głębokie wgniecenia. Mimo tego całe "pomieszczenie" bo tak to w sumie można nazwać nie było wysokie, bardziej głębokie. Chłopak powoli zszedł niżej aby wskazać im miejsce w którym rzekomo może się zawalić. Zlokalizował je tuż naprzeciwko wejścia, stał troche przy nim macając skały a to tylko dlatego by wyglądało to tak, że sprawdza w jakim stanie są ściany i podłoga. Następnie odwrócił się w ich kierunku i zawołał.
- Dobra chodźcie, tutaj jest jeden z słabych punktów, pamiętam, że gdzieś było jeszcze jedno. - Powiedział robiąc miejsce dla grupy a sam odsunął się w poszukiwaniu kolejnej martwej strefy. Przyglądał się jedynie czy wszyscy idą w jedno miejsce, tak by wszystko załatwić za jednym razem.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#117 2014-12-25 17:39:09

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Grupa wędrowała za plecami chłopaka niemalże w milczeniu, od czasu do czasu tylko pomrukując i wymieniając cicho swoje poglądy między sobą. Uchiha nie mógł jednak usłyszeć dokładnie, o czym mogli rozmawiać, choć pewnie coś przychodziło mu do głowy i bez posłyszenia wyraźnych, konkretnych słów. Tak czy siak, zdecydował się, by ruszyć w drogę do grobowca grupy badaczy.
   Kiedy doszli do rozwidlenia, Zangetsu wspomniał o drugiej drodze. Kolejny raz upewniając zespół wysłany przez lidera organizacji, zdawał się wlać jeszcze więcej strachu w serca niektórych podróżników. Szczególnie podatnym okazał się być pan z notesem, który przycisnął mocniej do piersi, nawet nie udając, że w tej chwili pracuje nad dalszymi fragmentami mapy. Kiedy wszyscy ochoczo zabrali się za przechadzkę w niebezpieczne tereny, ten został nieco z tyłu.
   - Muszę rozrysować wszystko dokładnie, więc idźcie przodem - tłumaczył się.
   Gruby przywódca spojrzał na niego podejrzliwie, lecz jego zachowanie skwitował jedynie prychnięciem pełnym pogardy. Wreszcie dotarli do miejsca, o którym mówił chłopaczyna.
    Wszyscy, poza wspomnianym kartografem, udali się potulnie jak baranki w stronę, którą wskazał im czerwonooki. Widocznie nikt nie domyślał się, że taki młokos mógłby pokazać jaja, decydując się na przeciwstawienie całej radzie klanu.

Offline

 

#118 2014-12-25 23:56:26

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Wszystko szło po myśli chłopaka. Badacze połknęli haczyk i podążali tuż za nim nie wiedząc co ich czeka. Zangetsu uwielbiał takie zadania, gdzie przeciwnik albo może raczej ofiara nie stawia żadnego oporu oraz posiada jak najmniej informacji o tym co się bedzie z nim działo. Jednakże gdy doszli od rozwidlenia jeden z nich postanowił pozostać i rozrysować całą drogę. Nie można powiedzieć, że było to na rękę chłopakowi ale postanowił się nie zdradzać i kontynuował dalej, wróci po niego później.

Gdy tylko tylko doszli w miejsc wskazane przez Zangetsu, ten mógł rozpocząć przedstawienie, które i tak nie będzie trwało długo. Podszedł do ściany przy której teoretycznie powinna być wada tego miejsca a w rzeczywistości tego nie było. Poprosił aby Ci co pozostali podeszli do skorupy skalnej i zbadali ją w czasie gdy On się bedzie oddalał aby dokończyć swoje dzieło. Trochę było mu żal ich, ale rozkaz to rozkaz. Zangetsu wiedział jak to jest, znaczy wykonać czyjeś polecenie. Jednak koniec tych czułości, czas przejść do akcji. Poszedł w kierunku kolejnej ściany przy której gwałtownie skręcił do wyjścia z pomieszczenia i zatrzymał się tuż przed nim. Wyjął trzy kunaie z torby i rzucił w stronę odwróconych mężczyzn [siła=30/szybkość=50] a następnie zaczął formować pieczęcie [składanie pieczęci=60] a gdy skończył z jego ust wyleciał ogromny płomień, którzy zmierzał w kierunku badaczy [siła NinJutsu=110/szybkość techniki=55].


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#119 2014-12-26 01:06:51

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Badacze natychmiast zjawili się w miejscu, które wskazał im chłopak, by przekonać się nie tyle o tym, czy dobrym pomysłem będzie skrycie w takiej jaskini setek ludności cywilnej, ale czy w ogóle bezpiecznym jest ich przebywanie w tym miejscu. Widocznie nietrwałość konstrukcji nie była dla nich tak oczywista, by zarządzili natychmiastową ewakuację z racji wyczutego zagrożenia. Nie mogli się spodziewać, że to nie ze strony natur przyrody ma nadejść kres ich przygodzie na tym obszarze.
   W powietrzu świsnęło, kiedy ostre noże rozcięły ciała kłębiących się w grupie mężczyzn. Może niewielka siła nie pozwoliła na przebicie skóry do tego stopnia, by uszkodzić organy wewnętrzne, natomiast z pewnością zagwarantowała im mnóstwo bólu i ograniczyła swobodę ruchów. Nic więc dziwnego, że gdy w ich stronę ruszyła ognista kula, oni nie mogli zrobić wiele więcej, niż podnieść krzyk wniebogłosy. W końcu opadli na ziemię, obezwładnieni beznadzieją. Jeden tylko mężczyzna, ten muskularny, który zdążył już grozić chłopakowi, wydawał się być na tyle wytrzymałym na ból, by poruszyć się w stronę chłopaka (szybkość; 20). Kiedy jednak zdał sobie sprawę, że nic nie zdziała, ryknął wściekle, ile tylko miał głosu w krtani i runął na ziemię.
   Wrzaski odbijały się od ścian groty, nabierając siły. Skały zadrżały a ze stropu zsunęły się pierwsze kamyczki. Wnet również i ziemia zawtórowała, podskakując nieznośnie. Głazy zaczęły odrywać się od sufitu i zasypywać znajdujących się wewnątrz ludzi. Za plecami Zangetsu dało się słyszeć niepewny, acz wściekły głos.
   - Co im zrobiłeś?! - zacisnął pięści i uniósł je na wysokość twarzy, by tym razem to nimi się zasłonić, na wypadek natarcia.

Offline

 

#120 2014-12-26 01:29:38

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Wszystko było na właściwym miejscu. Gdy tylko badacze zajęli się badaniem powierzchni ściany Zangetsu za ich plecami posłał po jednym kunaiu na osobę oraz wystrzelił jedną z technik Katonu, którą dzierżył jego klan. Nie spodziewał się takich efektów, choć przeszkadzało mu to, że cała konstrukcja powoli zaczęła się walić. Jednak nie zdziwiło go to. Prędzej czy później i tak ktoś by tu zginął a to wszystko zaczęło się walić. Spoglądał jedynie na przygniecione ciała biedaków, którzy posłuchali się władz klanowych i zapuścili w te tereny górskie. Gdyby zaczęli od innej jaskini nic takiego by im się nie stało. Jednak problem nie został rozwiązany. Młody Uchiha szybko ewakuował się z miejsca katastrofy [szybkość=40] i kierował się w stronę rozwidlenia. Nadal pozostawał przy życiu jeszcze jeden badacz. Nikt nie wiedział co dokładnie robił, może udało mu się dojść do kryjówki Yugure, a może wrócił złożyć raport, ale o ile pamięta wioska jest niedostępna więc to drugie mógł od razu na starcie wykluczyć. Chłopak nie musiał długo iść. Otóż ofiara sama do niego przyszła z pretensjami dotyczącymi jego uczynku, który został popełniony kilka minut temu. Zangetsu początkowo milczał aż po chwili się odezwał.
- Dom jest jak forteca. Trzeba go bronić przed nieproszonymi gośćmi. - Następnie wyjął z torby kolejne dwa kunaie i wycelował je w stronę mężczyzny. Nie wiedział w jaki sposób mógł to zakończyć. Jednak decyzję trzeba było podjąć szybko, zdecydował się na atak podobny do poprzedniego. Obniżył nieco wysokość celowania tak aby zamiast torsu trafić nogi, drastycznie spowolni to jego mobilność. Po tym jak obniżył celownik wyrzucił z taką samą szybkością jak wcześniej kolejne dwa kunaie wycelowane w uda i kolana ostatniego mężczyzny. Następnie od razu zaczął formować kolejne pieczęcie, nie co różniące się od pozostałych i wypluł z siebie dwu-metrową kulę ognia [szybkość techniki=44]. Jedynie co pozostało to przyglądać się temu czego dokonał i liczyć na to, że nikt nie pozostał przy życiu z czwórki badaczy.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
kontynuuj czytaj więcej