Ogłoszenie


#41 2014-06-09 17:59:58

 Eizo

Zaginiony

6706660
Zarejestrowany: 2009-12-28
Posty: 450
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [MS]

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Mogłem się tego spodziewać. Yocharu z niezrozumiałego dla mnie powodu chciał poznać historię mojego życia. Prawda jednak była taka. że historia moja i Matsuo była ściśle powiązana ze sobą i nic tutaj nie można było zmieniać. Przekląłem w swojej głowie dając lekki upust swoim emocją jednak na długo to nie pomogło. Owszem, mogłem odmówić ale nie o to w tym wszystkim chodziło. Chciałem jednak by chłopak poznał trochę historii i coś z niej wywnioskował by był lepszym przyszłym pokoleniem i nie popełniał błędów, które my zdążyliśmy popełnić za życia.

   Yocharu dał jednak radę mnie zaskoczyć swoim podejściem do życia. Przykład który podał może i był drastyczny ale sprawdzał się w większości przypadków. W moim oku można było ujrzeć błysk zainteresowania, a gdyby nie maska to młody Uchiha mógłby ujrzeć nawet lekki uśmiech. Westchnąłem lekko bo przypominał mnie z wielu lat przed tym wszystkim co miało tutaj miejsce. Żeby nadać trochę kilmatu i pokazać, że nie jedno mi się przytrafiło, podciągnąłem swoją maskę tak by moje usta były widoczne. Razem z tym chłopak mógł zobaczyć "popękaną" skórę, która była efektem nieznanej dla niego techniki.

   - Opowiedzenie mojej historii nie jest takie łatwe jak może się wydawać. Jest mocno powiązana z niektórymi osobami w naszym klanie, które już dawno... nie chodzą po tej ziemi. Przykładowo znałem synów Masaru, dobrze wiesz kim on był. Dorastałem razem z nimi i widziałem jak ich charaktery różniły się od siebie. Jeden za wszelką cenę walczył z mrokiem, którego w naszym klanie naprawdę jest mnóstwo. Drugi - siłę osiągnąć chciał za wszelką cenę więc sięgnął po przeklętą pieczęć. Jeżeli mnie pamięć nie myli walczyli nawet z tego powodu, widocznie pierwszy syn chciał powstrzymać drugiego przed tym piekielnym znakiem... Później zmarł ich ojciec i różnica między nimi jeszcze bardziej się powiększyła, tego jestem pewien. Niemniej jednak koniec tej części... W pamięci mam ciekawą historię, która chyba została usunięta z wszelkich kronik, które są na tym świecie. Pewnego dnia Kyuubi, dziewięcio ogoniasty demon, w jakiś sposób został uwolniony. Jakże wtedy wielkie były nasze starania by odnaleźć artefakty i ponownie zapieczętować tą bestię. Nie radzę Ci nigdy spotkać takiego bydlęcia jak to, nikt wtedy z nas nie był w stanie kontrolować jego wielkiej mocy. Później... Próbowaliśmy stworzyć organizację, nie pamiętam już naszych dokładnych celów. Było to naprawdę dawno temu... Mimo, że nasz plan się powiódł niedługo zostałem jedynym który mógł mówić, że jest członkiem Hoonotsuki. Każdy z pozostałych członków albo zaginął albo popełnił samobójstwo z niezrozumiałych powodów. Ostatnim, który umarł... zresztą nieważne, ta informacja niczego nie zmienia. Miałem też swój udział w Kryształowej Bitwie i własnie po niej w pewien sposób opuściłem szeregi Uchiha. Do pokonania jednego z przeciwników wykorzystałem naszą klanową iluzję, a jego śmierć była dość... widowiskowa. Wtedy to starszyzna zaczęła mieć jakieś dziwne problemy odnośnie mojej osoby, czułem to tak jakby chcieli się mnie pozbyć bo nie mogli mnie kontrolować przez moją przynależność do Hoonotsuki. Miałem jeszcze swój mały występ podczas Koncertu Zmarłych ale z tego czasu mało co pamiętam. Od tamtego czasu wypełzłem po raz pierwszy ze swojej kryjówki, bo zainteresował mnie ten cały Wielki Tuniej Ninja, który miał miejsce jakiś czas temu... I jestem tutaj szkoląc nowe pokolenie, które może będzie miało więcej szczęścia ode mnie. - opowiedziałem spokojnie, a wyraz mojej twarzy był niezmiennie zimny jak na samym początku opowieści. Kiedy padło ostatnie słowo, moja maska znów znalazła się na swoim miejscu i zakrywała całą twarz. Historię potyczki z Matsuo na razie zostawiłem dla siebie, w końcu o to się nie pytał.

Offline

 

#42 2014-06-09 21:53:30

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 933
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Młody Uchiha w końcu doczekał się jakiegoś odzewu od swojego rozmówcy. Gdy dłoń Eizo powoli chwyciła maskę, którą dzierżył przez cały czas, jego adrenalina delikatnie podskoczyła. Czyżby miał ujrzeć twarz zamaskowanej postaci? Widok okazał się być jednak znacznie bardziej intrygujący. Część twarzy, którą odsłonił starszy Uchiha okazała się być popękana niczym stare ściany budynku. Oczy Yocharu, rozszerzyły się z niedowierzania. Nigdy wcześniej nie miał styczności z czymś takim. W głowie momentalnie rozbiło się milion pomysłów z jakiej przyczyny wygląda tak... niecodziennie. Być może to okaleczenie po jakiejś z bitew, którego wstydzi się ukazywać chowając pod maską. Prawda była jednakże bardziej skomplikowana i bardziej tajemnicza niż mógł się spodziewać, gdyż nie był świadom, iż rozmawia właśnie z osobą teoretycznie martwą.

Jednakże nie to było istotne w tym wszystkim. Ważne były słowa, które miał usłyszeć młodzieniec a właściwie cała historia, która go czeka do poznania.

Uszy Yocharu bez chwili wytchnienia, wysyłały informację do umysłu, przekazywane przez odkryte usta Eizo. Jego słowa, zamiast gasić ciekawość, działały wręcz odwrotnie rozbudzając ją jeszcze bardziej. Młodzieniec, patrzył w mężczyznę jak zaczarowany, nie mogąc oderwać od niego wzroku. Nic nie mogło teraz rozproszyć jego uwagi. Uchiha miał wiedzę, której młodzieniec nie spodziewał się aby posiadał. Wychowywał się razem z dziećmi Masaru? Był świadkiem początków klanu a przynajmniej czasów kiedy stał się tak potężny. Dużą uwagę skupił na opowieści o braciach. Brzmiało to wszystko jak z filmu, lecz to wydarzyło się naprawdę. Dopiero filmowo zabrzmiała część o Kyuubim - bestii o dziewięciu ogonach. Słyszał, pogłoski i legendy na temat tych "potworów" ale nie spodziewałby się iż są całkiem prawdziwie.
- W każdej legendzie jest ziarnko prawdy
Powiedział sam do siebie Yocharu aby nie przerywać wypowiedzi rozmówcy. Do tego wszystkiego dorzucił informację o organizacji. Czyli Yugure nie było pierwszą taką zlewką Uchiha w historii klanu. A może Hoonotsuki zrzeszało nie tylko tych z pod znaku wachlarza? Im więcej padło słów, tym więcej pojawiało się pytań.

- Ci bracia... powiedz mi, jeden chciał pozbyć się ciemności z siebie lecz drugi ją wzmocnić. Czy jeżeli jestem kimś... kimś pomiędzy? Nie chce utożsamiać się z mrokiem, który ogarnia nasz klan lecz chce go wykorzystywać, okiełznać w pewnym stopniu by mi pomógł skoro już jest. To dobra droga?

Po chwili wytchnienia, ponowił atak pytaniami.

- W ogóle.... nie spodziewałem się iż Kyuubi to prawda. Utożsamiałem go z legendami chociaż wiadomo, że zawsze w nich jest odrobina prawdy. A co do Koncertu Zmarłych... Dlaczego do tego doszło? Jaki był powód tego mordu? Wiem, że mało pamiętasz z tego okresu ale myślę że filar historii owszem. Chęć zyskania większej mocy? I organizacja. Byłem wręcz przekonany iż Kazunari jako pierwszy stworzył coś zrzeszającego Uchiha o innych poglądach niż reszta klanu.

Chłopak zasypywał pytaniami jak krople deszczu podczas wielkiej burzy, zalewającej pola. Najistotniejsze jednak miało paść dopiero teraz.

- Czy...Czy Ty zostałeś zdradzony przez klan? - po chwili zatrybiła lampka u chłopaka. - Mord na klanie był z zemsty na brak zaufania w twoim kierunku? I jak mniemam w kierunku Matsuo również. Chcieliście wybić starsze pokolenie aby młode powstało na nowej podstawie. Starszyzna klanu zajęta była odbudową potęgi i nie miała czasu na propagandę wobec innych z Uchiha. Chcieliście zacząć wszystko od nowa?

Offline

 

#43 2014-06-09 23:01:54

 Eizo

Zaginiony

6706660
Zarejestrowany: 2009-12-28
Posty: 450
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [MS]

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Miło było zobaczyć, że ktoś z młodzików aż tak został pochłonięty przez moją historię. Nie sądziłem, że to co mówię może być aż tak bardzo ciekawe, że chłopak będzie jeszcze zadawał pytania. Cóż, moja opowieść mogła być dość chaotyczna ale nic nie mogłem na to poradzić. W końcu już drugi raz jestem wskrzeszony, a moje wspomnienia nie są tak jasne jak kiedyś. Nie było to spowodowane wiekiem, w końcu moje ciało miało teoretycznie nadal 19 lat. Widocznie przyzywanie mnie do tego świata nieco naruszyło moje umiejętności magazynowania informacji ale wiedziałem, że większość była zgodna z prawdą. Niemniej jednak zdziwiło mnie ostatnie pytanie chłopaka ale zanim do tego przejdę uznałem, że odpowiem na jego wcześniejsze pytania.

   - Patrząc na to z perspektywy czasu nie ma złotego środka. Zawsze któraś ze stron będzie przewyższać. Bycie dobrym jest znacznie cięższe bo zawsze musisz trzymać się swoich zasad czy ideologii. Ciemność... Cóż, tu jest trochę inaczej. Oczywiście, też przestrzegasz zasad jednak to wygląda trochę inaczej. Jedyne co w tym temacie mogę zrobić to życzyć Ci powodzenia żebyś wytrwał w swojej próbuje dążenia do wyśrodkowania tych "mocy". - odpowiedziałem spokojnie.

   Kolejne pytania wcale mnie nie zdziwiły. Było to normalne, że ktoś kto nie ujrzał ogoniastej bestii tak po prostu w nią nie uwierzy. Sami nie byliśmy inni, sami uważaliśmy że to jest jakaś bajka wymyślona przez jakiegoś starszego człowieka, który wystraszył się cienia w lesie.

   - Jeżeli chodzi o Kyuubi'ego to mogę Ci dać słowo, że to cholerstwo istnieje. Co do koncertu zmarłych... Ja brałem tylko udział podczas walki z Nekomatą. Nic więcej nie pamiętam, niestety. Widocznie dostałem wtedy w głowę albo mój organizm był przeciążony używaniem technik i Sharingana. Ale z tego co pamiętam była to ciężka walka- w tym momencie skłamałem. Dobrze wiem, że to ze mną musieli walczyć bo ten cholerny kot postawił na nogi moje zimne zwłoki.

   Teraz pozostało ostatnie pytanie chłopaka. Z biegiem czasu dałem się jednak ponieść emocją, a w moich oczach było widać agresję i złość. Nigdy w życiu nie chciałem być w jakikolwiek sposób połączony z rzezią jaką wykonał Matsuo na swoim... naszym klanie. Niestety, jakby nie patrzeć to właśnie dzięki moim oczom dał radę osiągnąć taką moc. Ale to nie czas by przyznawać się do tego kim jestem, jeszcze nie teraz...

   - Nigdy nie porównuj mnie do Matsuo! W przeciwieństwie do tego idioty nigdy nie miałem za złe klanu tego co zrobił... Temu idiocie moc uderzyła do głowy, poczuł się zbyt potężny. Uzyskał coś kosztem innej osoby ale taka jest klątwa naszego klanu. Dobrze, na spokojnie... Nie, nie brałem udział w tym co wyczyniał Matsuo. Jak mówiłem wcześniej byłem wycieńczony po walce z Nekomatą. Z Matsuo naprawdę bardzo się różniliśmy i w tym wypadku... Nie. To nie jest opowieść na teraz. Po prostu Matsuo był idiotą, który swój klan potraktował jak piaskownicę. - początkowo krzyczałem ale z każdym słowem mój głos wracał na swój stabilny, spokojny poziom.

Offline

 

#44 2014-06-09 23:33:37

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 933
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Chłopak nadal z uwagą przysłuchiwał się słowom zapomnianego przez historię shiobi, który przekazywał mu niesamowite informacje zasługujące na miano legend. Walka z Kyuubim i z Nekomatą? Chłopak poczuł się wręcz dumny, że może rozmawiać z kimś go przeżył walkę z dwoma takimi potworami, chociaż gdyby znał prawdę o Eizo to słowo "przeżył" niewątpliwie mógłby osadzić w cudzysłowu. Niespodziewanie jego rozmówca, wybuchł złością na samo porównaniu do Matsuo, przez co Yocharu nawet lekko się zatrząsł, wystraszony nagłym podsieniem tonu. Kompletnie nie spodziewał się takiej reakcji po zamaskowanym człowieku. Dzięki temu, zrozumiał iż ten ktoś pod maską, również odczuwa emocje i jak widać w niektórych momentach, dosyć drastycznie.

- Wybacz... Nie wiedział, że tak Cię to zaboli. Czyli byliście niczym synowie Masaru. On pragnął mocy bez względu na wszystko, zaś Ty chciałeś działać dla dobra klanu. Czy... Czy Ty go zabiłeś? Wiem, że zginął ale nie wiem w jaki sposób. Wybacz że zwrócę na to uwagę ale Twoja twarz wygląda jakbyś stoczył z nią walkę i został w jakiś sposób okaleczony.

Yocharu wiedział, iż może tym wzbudzić po raz kolejny złość rozmówcy ale skoro już zaczęli dzielić się takimi informacjami to postanowił troszkę zaryzykować, zwłaszcza stwierdzenia porównującego ich do braci Masaru.

Offline

 

#45 2014-06-09 23:59:20

 Eizo

Zaginiony

6706660
Zarejestrowany: 2009-12-28
Posty: 450
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [MS]

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Rozmowa z chłopakiem przygnała do mnie sporo wspomnień, które wcześniej wydawały się zamglone. Wszystko co się wydarzyło w moim życiu... Cóż, teraz brzmiało to o wiele lepiej. Widocznie historie mają to do siebie, że nadają pewnego klimatu gdy opowiada się je po czasie. Niestety, Yocharu sięgał powoli o wiedzę, która na razie nie była dla niego przeznaczona. Jednocześnie się cieszyłem, że ktoś chce poznać historię, a jednocześnie wiedziałem, że to nie czas na takie opowieści.

   - Niczym synowie Masaru... Heh, dopiero teraz uświadomiłem sobie, że coś w tym jest. Może tak cały czas patrzyłem na tą sytuację, a nie chciałem tego przyznać. Jednak jak już mówiłem - historie o Matsuo zatrzymamy na inny czas. Przy okazji może opowiem coś jeszcze o sobie co rzuci więcej światła na moją postać. Żeby dowiedzieć się tych rzeczy musisz jednak pokazać, że sama wiedza to nie wszystko - powiedziałem spokojnie, opierając się o ścianę.

   Temat mojej twarzy miałem zamiar przemilczeć. Tak samo i walkę z Matsuo, chociaż w tym przypadku bardziej użyłem wymijającej odpowiedzi niż wymownego milczenia. Uświadomiłem jednak sobie, że czas odpocząć od tych wszystkich wspomnień. Odbiłem się lekko od ściany o którą się opierałem i zacząłem kierować się do drzwi od pokoju Yocharu. Wtem nagle dostałem olśnienia - nie wytłumaczyłem sprawy Hoonotsuki. Stojąc już w przejściu i nie odwracając się w stronę młodego Uchiha, powiedziałem:

   - Hoonotsuki nie było organizacją zrzeszającą Uchiha o innych poglądach niż starszyzna. Z naszego klanu byłem tylko ja i jeszcze jedna osoba. Pozostali dwaj członkowie byli z innych klanów... Masz jeszcze jakieś pytania zanim wyjdę? Oczywiście jak wiesz, na razie nie możesz pytać o Matsuo...

Offline

 

#46 2014-06-10 00:17:18

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 933
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Tak jak przypuszczał, cała wiedza nie była mu przeznaczona do poznania przy jednym spotkaniu. Mimo iż był młody, zdawał sobie sprawę, że do pewnych faktów musi dojrzeć aby lepiej je zrozumieć albo samemu w życiu doświadczyć kilku nieprzyjemności. A być może wyznacznikiem jego gotowości do wiedzy był poziom sharingana? Tego nie wiedział, lecz zdawał sobie sprawę, iż cierpliwość doprowadzi go do tych informacji, które być może zmienią jego pogląd. Po słowach wypowiedzianych przez Eizo i tak jego oczy otworzyły się na wiele rzeczy i to nie ze względu na sharingana ale na fakty, o których nie zdawał sobie mieć pojęcia. Nie chcąc drażnić starszego Uchihy, szybko usunął z głowy pytania odnośnie Matsuo i skierował delikatnie głowę w dół. Jego głowa jednak powróciła na miejsce gdy ten przypomniał o organizacji, która była niemalże identyczna do Yugure.  Czy klanowi Uchiha to się nie spodoba i również będzie chciał zacząć ich kontrolować? Czyżby to znaczyło iż do nas również dołączą niebawem inny? Czy może tym razem tylko Uchiha będą mieli tą możliwość? Yocharu spojrzał na Eizo i pierwszy raz zachował się nieco mniej poważnie niż zazwyczaj zwykł. Ze słyszalną żartobliwością w głosie wysunął pytanie.

- Ten Kyuubi. Duża z niego bestia?

Wysunął lekki uśmiech w kierunku zamaskowanej postaci, do której czuł ogromny respekt.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

Ostatnio edytowany przez Masaru (2014-06-13 18:34:13)

Offline

 

#47 2014-06-15 16:36:47

 Eizo

Zaginiony

6706660
Zarejestrowany: 2009-12-28
Posty: 450
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [MS]

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Sądziłem, że chłopak nie będzie zadawał już żadnych pytań. Zadziwił mnie więc kiedy żartobliwie zapytał się o ogoniastą bestię. Dało się wyczuć nutkę żartu jaką do tego zdania chciał dodać Yocharu. Ale ja niestety ogoniastą bestię zapamiętałem jako bydle, które zniszczyłoby wszystko co stanie mu na drodze. Nie miałem najmniejszej ochoty na jej temat żartować ale wiedziałem, że zachowanie Yocharu spowodowane było jego nieświadomością w tym temacie.

   - Duża? To bydle było większe niż każdy z nas zakładał. Spotkanie z nim sam na sam to praktycznie pewna śmierć. Kyuubi był chyba wysokości góry o ile się nie mylę... Zresztą ten cholerny lis mógł od tego czasu się zmienić. - odpowiedziałem wysilając się by w moim głosie zabrzmiała nutka żartu.

   Wyszedłem z pokoju uwalniając chłopaka od mojej osoby. Zacząłem iść przed siebie wspominając jeszcze te czasy kiedy mogłem powiedzieć, że żyję. Teraz moje ciało było inne, w pewien sposób nieśmiertelne. Wiedziałem, że w pewien sposób kiedyś to wykorzystam - z łatwością mógłbym się pozbyć starszyzny Uchiha. Ale co by to dało? Koniec końców i tak zostali by kimś zastąpieni. Bijąc się z myślami ruszyłem na spacer po siedzibie Yugure.

Offline

 

#48 2014-06-15 17:04:03

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 933
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Siedziba organizacji Yūgure

"Wielkości góry?" Te słowa rozbrzmiewały w głowie chłopaka, niczym dzwon kościelny w południe. Nie wyobrażał sobie, iż jakaś bestia może być tak ogromna i zarazem tak potężna. Świat, w którym przyszło mu żyć, zaczął go coraz bardziej intrygować. Legendy poczęły okazywać się prawdami a niewątpliwie było jeszcze milion rzeczy, których chłopak nie spodziewa się spotkać na swojej drodze, bądź jest nawet nieświadomy ich istnienia a przyjdzie mu się na nie natknąć. Co ciekawe, Yocharu nie był świadom iż właśnie przeszedł rozmowę z kimś kto zmartwychwstał. Tak wiele tajemnic otaczało jego personę mimo, iż nawet o tym nie wiedział. Konwersacja ze starszym Uchiha, dała mu wiele do myślenia i otworzyła oczy na sprawy trochę zapomniane. Drzwi od pokoju zamknęły się a młodzieniec został znów sam w swoich czterech ścianach. Czuł się bogatszy o wiedzę ale również i głodny o kolejną jej porcję.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

Yocharu ułożył się wygodnie na kanapie aby odpocząć w zaciszu swego pokoju. Myślami wrócił do tego co mówił do niego Eizo.

Ostatnio edytowany przez Masaru (2014-06-15 23:05:52)

Offline

 

#49 2014-06-20 15:06:19

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 933
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Minęło kilka dni, które chłopak spędził samotnie w zaciszu swojego pokoju i na terenie siedziby organizacji. Nuda powoli wdzierała się w jego życie jak chwasty w gąszcz kwiatów. Jego myśli uciekały w kierunku rodziny a właściwie jego siostry. Wspomnienia o bracie i stare ambicje Yocharu, zaczęły się gdzieś zacierać pod wpływem wydarzeń minionych miesięcy. Chłopak zaczął widzieć swoją własną ścieżkę ninja jakby ucinając swoją przeszłość jedynie do najważniejszych wydarzeń. Jeszcze niedawno był w akademii a teraz siedzi tutaj jako członek organizacji, posiadając już swoje czerwone oczy zwane sharinganem i ucząc się technik oraz podnosząc swoje umiejętności. Życie pokierowała się nieco inaczej, niż gdzieś w głowie planował, jednakże zdobywanie wiedzy i siły przychodzi mu dużo łatwiej, zwłaszcza przy ostatniej pomocy Eizo.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

Ostatnio edytowany przez Masaru (2014-06-20 18:48:57)

Offline

 

#50 2014-06-21 22:41:34

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 933
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Chłopak spokojnie spędził noc, śpiąc w swoim średnio wygodnym łóżku, do którego i tak już się przyzwyczaił na tyle by nie narzekać na warunki. Zresztą zdarzało mu się w przeszłości spać w miejscach kompletnie nieprzystosowanych do tego. Ta noc jednak nie należała do tych, które miło wspominać. Sen, który go dopadł przypomniał mu o rzeczach raczej nie należących do przyjemnych, przywracając do żywych jego tragiczne zmarłego brata. Podczas snu, obserwował życie z oczy jego starszego rodzeństwa widząc moment śmierci i odczuwając ból, który mu w tej chwili towarzyszył. Yocharu wyrwał się z tego koszmaru, podnosząc się z łóżka do pozycji siedzącej, przecierając oczy z przerażenia.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

Ostatnio edytowany przez Masaru (2014-06-22 01:13:11)

Offline

 

#51 2014-06-23 15:25:02

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 933
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Z niewiadomych przyczyn, sny coraz częściej towarzyszyły Yocharu. Niestety były to koszmary, mącące w jego głowie i ukazując straszne wizje chociaż nie wiedział czy widzi przyszłość czy może są przestrogą dla jego niebezpiecznego życia. Tym razem widział śmierć swojej siostry. Miecz zatapiał się w jej klatce piersiowej a sen by podkreślić dobitność tej sceny wprowadził zwolnione tempo. Chłopak dokładnie widział jak każdy minimetr katany coraz bardziej zanurza się w brzuchu a krew spływa po jej ciele. Co najdziwniejsze, we śnie nie widział kto był tym, który dokonał się tego zamachu. Stał jako trzecia osoba a twarz mordercy była pokryta cieniem pomimo ogólnie oświetlonego otoczenia. Młody Uchiha wyrwał się ze snu, łapiąc się za głowę. Poczuł na niej małą bliznę, którą zarobił na jednej misji, chociaż nie zwracał na nią już kompletnie uwagi.


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

Ostatnio edytowany przez Masaru (2014-06-23 20:44:40)

Offline

 

#52 2014-06-24 13:44:01

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 933
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Dzisiejszy koszmar był najstraszniejszy. W swojej wizji ujrzał widział swoją wioskę, swój dom, swoją rodzinę - całą, łącznie z bratem. Pchnął drzwi i znalazł się w jadalni, gdzie stół był już nakryty a mama podawała obiad dla całej piątki. Mogło to wydawać się przyjemne lecz wszystko ogarniała przerażająca mgła i dziwny szum. Nagle za oknem uderzył piorun i dosłownie w ułamku sekundy zaczął padać deszcz, który był urwaniem chmury. Yocharu nie wiedząc nawet kiedy, wyszedł ze swojego ciała i stał gdzieś w kącie obserwując całą piątkę. Za oknem trzasnął kolejny piorun a razem z błyskiem zmieniła się scena w jadalni. Wszyscy domownicy leżeli martwi z wyjątkiem Sayi - jego siostry i samego Yocharu, który jakby zupełnie zniknął z pomieszczenia. W pokoju znajdowała się jednak inna postać z kapturem na głowie, przykładającą katanę do klatki dziewczyny. Broń zanurzyła się w ciele niewinnej istotki, wytryskując strumienie krwi w kilku kierunkach. Kaptur mordercy opadł ujawniając twarz - twarz, która należała do Yocharu.


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
________________________

Akcept by Katsuro

Ostatnio edytowany przez Katsuro (2014-06-24 21:04:52)

Offline

 

#53 2014-07-02 20:56:29

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Zangetsu ruszył tuż obok postaci lidera organizacji do której ma zaszczyt należeć tak aby wyglądało to na przyjacielską podróż. Droga do siedziby była długa i pełna niespodzianek. Zwykle chłopak nie przywykł do takiego typu miejsc, które samą swoją budową potrafią zabić. Wysokie zbocza, wąskie ścieżki i śmiertelne kamienie nie były jakimś przyjemnym znakiem, ale chyba o to chodziło gdy została projektowana baza Yugure.
Zangetsu ostrożnie podążał za klonem uważając gdzie stawia każdy krok, próbował też zapamiętać schemat drogi, ale najtrudniejsze dopiero było przed nim. Gdy tylko doszli do ogromnej jaskini mina młodego Uchiha skrzywiła się. Miał nadzieję, że to był już koniec gdyż niezaprzeczalnie sama podróż od drogi głównej tutaj była męcząca. Przystanął na chwilkę aby nabrać powietrza i rozluźnić płaszcz. Następnie nie co wolniejszym tempem wrócił do wędrówki wraz z Kazunarim, a raczej jego kruczym klonem.
Gdy szedł wgłąb jaskini ciemność coraz bardziej wypełniała otoczenia aż wzrok obejmował wszystko w zasiegu kilku metrów, nie wiele. Co chwile mijał różne odnóża oraz kręte ścieżki, które mogły go zaprowadzić w nieznane. Co chwile wyłapywał jakieś charakterystyczne punkty, którymi mógł się później w razie ponownej wędrówki posługiwać jako punkty orientacyjne. Sprawa była na tyle łatwa, że nie było ich mało a właśnie odwrotnie, było ich bardzo dużo jak na jaskinie. Światło powoli zaczęło rozjaśniać teren na którym się znajdował,  w oddali można było dostrzec pewną konstrukcje. Był to zapewne budynek Yugure, który na pierwszy rzut oka wydawał się strasznie mały. Wystarczyło podejść bliżej aby przekonać się, że jest to ogromna posiadłość w centrum groty. Widok był niesamowity, oszałamiający. Całość idealnie współgrało z otoczeniem, które wyśmienicie podkreślało materiał z którego został budynek wykonany. Gdy tylko dotarł do wnętrza mógł wreszcie odpocząć, przynajmniej na chwilę. Czekało na niego jeszcze zadanie. Czuł się trochę dziwnie bo panowała pustka w tak ogromnym miejscu. W sumie nawet dobrze się składało gdyż gdyby przyszło się bronić w środku, przeciwnik nie mógłby nas niczym zaskoczyć. Gdy tylko odsapnął podszedł do klona z chęcią dowiedzenia się więcej o jego zadaniu.
- Czyli mówisz, że moją misją jest przekonanie tych ludzi aby nie zbliżali się tutaj? Jakieś określone z góry środki mam przyjąć czy wolna ręką? - Zapytał łapiąc w między czasie trochę powietrza. Atmosfera jaka panowała w jaskini nie należała do tych, które za pierwszym razem idealnie się przyswajają.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#54 2014-07-06 19:58:21

Straznik 7

Strażnicy

Zarejestrowany: 2014-02-13
Posty: 246

Re: Siedziba organizacji Yūgure

#3

     Po dotarciu do siedziby, klon poczekał aż Zangetsu nieco odetchnie. Nie było potrzeby się forsować, choć z drugiej strony ninja powinien działać szybko. W tym przypadku nie było to konieczne, albowiem delikwenci stanowili znikome zagrożenie. Wciąż jednak byli elementem niebezpiecznym, a organizacja działająca za granicą prawa - nawet w świecie ninja - musi bardzo uważać.

     - Zapamiętaj dobrze tą drogę, - polecił.

     Karasu Bunshin krzywo spojrzał się w stronę chłopaka. Najwyraźniej nie spodobała mu się część jego słów. Przygryzł wargę w zamyśleniu i odwrócił wzrok, gdzieś przed siebie. Splótł ramiona na klatce piersiowej, wpatrując się zrezygnowanie w stronę wejścia.

     - Będę z Tobą szczery. Najlepiej jakbyś ich po prostu zabił. - odpowiedział klon.

Offline

 

#55 2014-07-07 14:54:54

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 933
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Chłopak znudzony pustką tego miejsca, postanowił wyruszyć gdzieś w teren, gdzie pochłonie troszkę świeżego powietrza i promieni słońca, których dawno nie doświadczał. Zmęczony treningami, które tutaj prowadził, czas było na chwilę relaksu na łonie natury. Nie czekając, wziął swoje wyposażenie i wyruszył. Może gdzieś nad wodę?  Nie, woda to raczej nie jego klimaty. Las! Tak, on zawsze kojarzył mu się ze spokojem a że ich klan aktualnie przyjaźnił się z klanem Nara, wyruszył w ich rewiry

z/t - > Las Nara

Offline

 

#56 2014-07-07 18:02:49

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Po tym jak znalazł się wewnątrz ogromnego gmachu mógł pozwolić sobie na krótki spoczynek oraz dokładne rozplanowanie drogi jaką trzeba pokonać przemierzając te jaskinie. Gdy już wszystko sobie po układał rozejrzał się po pomieszczeniu w którym się znajdowali. Nastepnie skierował wzrok w stronę klona swojego przywódcy. Jego słowa nic a nic nie zdziwiły młodego Uchihe. Wiedział, że prędzej czy później tak Ci intruzi skończą, to była tylko kwestia czasu. Był to też w sumie test dla niego, test, który miał sprawdzić jego potencjał. Dobrze by było go zdać celująco.
- Może to i nawet lepiej. Z resztą, zobaczymy. To gdzie powinienem się pierw udać? Na ślepo nie mam ochoty błądzić w tym labiryncie. - Zapytał się po czym skierował głowę ku wyjściu.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#57 2014-07-10 11:13:09

Straznik 7

Strażnicy

Zarejestrowany: 2014-02-13
Posty: 246

Re: Siedziba organizacji Yūgure

#4

     Klon oderwał się od ściany, o którą opierał się przez dłuższy czas. Poprawił płaszcz i na chwilę udał się do jednego z pobliskich pomieszczeń. Po zaledwie niecałych dwóch minutach wyszedł, ubrany w ubranie charakterystyczne dla organizacji. Kiwnął głową, dając młodszemu Uchiha znak, że czas ruszać w drogę. Szli prostym tunelem, po czym na pierwszym rozwidleniu wybrał drugą drogę, nie odstając zbytnio od chłopaka.

     - Sekretem zapamiętania całego kompleksu jest znajomość charakterystycznych miejsc. Od razu odradzam wyznaczanie drogi w stylu dwa razy w lewo i w prawo. Spójrz w lewo- - wskazał ręką, pokazując duży głaz stojący na dość dużej, pustej powierzchni - Musisz zapamiętywać właśnie takie rzeczy, inaczej się tu zgubisz. - wytłumaczył.

     Szli tak jeszcze przez jakiś czas. W sumie podróż zajęła maksymalnie pół godziny, czyli bardzo krótko, biorąc pod uwagę odległość dzielącą cel od siedziby. Stali niedaleko końca wąskiego tunelu, który prowadził do dużej komory, z której padały pojedyncze promyki światła z dziur na sklepieniu. Nie dało się jednak dokładnie dostrzec tego co jest w środku, albowiem zaraz przy wejściu stało parę dużych głazów. Zangetsu mógł się jednak za nimi schować, by móc dokładnie zbadać grotę. Klon jeszcze nie odchodził.

     - Nie jestem klonem przystosowanym do walki, lecz mogę posłużyć jako dywersja. - powiedział prawie szeptem.

Ostatnio edytowany przez Straznik 7 (2014-07-10 11:14:03)

Offline

 

#58 2014-07-10 13:21:18

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Zangetsu szedł razem z klonem i wysłuchiwał tego jak się nie zgubić w tych dziesiątkach korytarzy i rozwidleń. Zapamiętał, że ma obserwować charakterystyczne punkty, które mają mu pomóc odnaleźć drogę do siedziby, jednak te same punkty, obiekty mogą okazać się zgubne, gdyż wystarczyło rzucić pierwsze lepsze GenJutsu i ofiara mogła błądzić w nieskończoność. Podróż nie była jakoś specjalnie ekscytująca. Przecież co może być ciekawego w zlepku kilku tysięcy kamieni, głazów i ziemi, które tworzyły tunele? Nic. Jednak chłopak nie chciał okazywać tego znudzenia i wolał skupić się na swoim zadaniu. Technika, którą posiadają Ci ludzie może okazać się śmiertelnie niebezpieczna. Najlepszym atakiem było by jakieś jutsu Fuutona, ale niestety jako Uchiha, Zangetsu dysponował tylko i wyłącznie Katonem na tą chwilę. Niestety nie miał czasu nauczyć się jakichś bardziej destrukcyjnych więc to co ma musi mu starczyć. Kiedy razem z klonem znaleźli się przed wielką stertą głazów, które zakrywały wejście do olbrzymiej kopuły, Zangetsu postanowił zbadać jakoś wnętrze tego co jest w środku. Przy suficie tunelu zauważył wiekszą szczelinę, skoczył na kamień a następnie zerknął przez nią po czym wyszeptał do klona. - To w tym miejscu byli Oni ostatnio zauważeni? Czy jest to ich główna baza? - I znów wrócił do podglądania przez szczelinę.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#59 2014-07-10 13:45:32

Straznik 7

Strażnicy

Zarejestrowany: 2014-02-13
Posty: 246

Re: Siedziba organizacji Yūgure

#5

     Przez szczelinę młody Uchiha zobaczył tylko niebo i parę wzniesień. Typowy krajobraz gór na obszarze Hidari. Dokładniej jednak nie mógł się przyjrzeć, albowiem strop był co najmniej parę metrów nad nim. Będąc jednak w takiej pozycji, mógł usłyszeć jakieś głosy. Dobiegały one z dużej komory, do której zaprowadził go klon. Karasu Bunshin podrapał się po głowie, zastanawiając się co miał na myśli chłopak, wystawiając się na widok. W sumie mógł powiedzieć wcześniej, że cele znajdują się w tej grocie...

     - Shinta-chan! Przynieś trochę wody ze źródełka! Dziadkowi chce się pić! - wrzasnęła dość młoda kobieta donośnym głosem.

     - Zaraz ciotka!!! - krzyknęła dość młoda dziewczyna, będąca najprawdopodobniej w wieku Zangetsu.

     - Szanuj ciotkę, a teraz marsz po wodę! - dodała trzecia przedstawicielka płci żeńskiej.

     W grocie aktualnie znajdowały się cztery osoby. Pierwsza kobieta, która się odezwała, miała delikatną nadwagę i oryginalne zielone włosy. Ta druga to nastolatka o brązowych włosach do ramion. Trzecia była w wieku pierwszej, choć wyglądem bardziej przypominała tą drugą - młodszą. Poza nimi, w grocie siedział jeszcze staruszek o dosłownie karłowatym wzroście oraz zerowym owłosieniu.

     Klon Kazunariego popadł w głęboką konsternację. Czuł się najwyraźniej zbity z tropu, czego nie potrafił ukryć. Widać było po jego twarzy, że coś mu nie pasuje. Nie wyczuwał zagrożenia, tylko czuł się jakby rozczarowany. Póki co milczał, zostawiając zadanie Zangetsu. Żaden z nich nie został póki co zauważony.

Offline

 

#60 2014-07-10 14:07:48

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Zangetsu stojąc na kamieniu usłyszał pewne dźwieki. Natychmiast z niego ze skoczył a następnie wsłuchiwał się w mowę kilku osób. Była to zwyczajna rozmowa, nic co by mogło wskazywać na niebezpieczeństwo Yugure. Coś tu było nie tak. Było mówione, że chodzi o zagrożenie dla członków organizacji a to co słychać nie wskazywało na to. Odwrócił się w stronę klona i szeptem zapytał. - To ma być to wasze zagrożenie? Myślałem, że mówisz o większej grupie, w której naprawdę ktoś może zrobić duży bałagan a nie o jakiejś zwykłej rodzinie. Co ty.. staruszka się obawiasz? - Zapytał z lekkim żarcikiem. W takiej sytuacji Zangetsu nie wiedział jak zareagować. Jeżeli naprawdę było to zagrożenie to raczej trzeba wyeliminować, ale jeżeli Kazurani się pomylił to siła nie będzie tutaj potrzebna. Oparł się o kamień i wsłuchiwał się dalej w rozmowę osób znajdujących się kilkanaście metrów od nich.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#61 2014-07-10 16:32:14

Straznik 7

Strażnicy

Zarejestrowany: 2014-02-13
Posty: 246

Re: Siedziba organizacji Yūgure

#6

     Klon się skrzywił. Wyglądał przez moment jakby chciał uszkodzić Zangetsu, ale ten rodzaj Bunshinów jest w tym aspekcie całkowicie bezużyteczny. Pozostało mu tylko zmierzyć chłopaka niezadowolonym spojrzeniem Sharingana z trzema łezkami. Jego brak szacunku wobec lidera był jedną sprawą, ale chłopak kompletnie stracił koncentrację, lekceważąc potencjalne niebezpieczeństwo.

     - Nie opuszczaj gar- - powiedział, a wypowiadane słowo urwało się w połowie. Z korytarza którym szli, nadbiegła kolejna dwójka. Był to dorosły mężczyzna i młody chłopak. Biegli w stronę dwójki Uchiha, a w połowie drogi ich ciała nagle zmieniły się w chmury dymu. Zaskoczyli dwójkę i dosłownie wlecieli przez nosy dwójki ninja. Szesnastolatka przeszedł ogromny ból, czuł jakby coś dosłownie atakowało jego narządy wewnętrzne.

     - Kim jesteście?! - Zangetsu usłyszał w głowie głos chłopca, po czym ból na moment ustał.

     - Nie wiedziałem, że potraficie coś takiego. Chcecie nas przesłuchać. Wiecie też, że jestem klonem. Dlatego mnie póki co nie atakujesz, prawda? - powiedział klon do mężczyzny, który go 'opętał'. Po jego diabolicznym uśmiechu dało się dojść do tego, że miał rację.

     W międzyczasie pozostała czwórka również przybrała postać chmurek i przyleciała do dwójki Uchiha, by następnie się zmaterializować.

Ostatnio edytowany przez Straznik 7 (2014-07-10 16:32:39)

Offline

 

#62 2014-07-10 19:36:22

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Zangetsu nie rozumiał postawy lidera. Misja to misja, ale nigdy nie wolno całkowicie się w niej zatracić, stawiać ją na pierwszym miejscu. Taką zasadę preferował Zangetsu podczas wykonywania swoich obowiązków. Był świadomy tego co teraz myśli sobie klon, ale nie przejmował się tym zbytnio. Rozluźnienie atmosfery czasami pomaga. - Co? - Odpowiedział na niedokończone zdanie Kazunariego po czym zauważył w oddali dwie sylwetki, zdecydowanie jedna była wyższa od drugiej. Po chwili ich ciała uległy materializacji w dym. Zangetsu sam by chciał wejść w posiadanie takiej techniki, ale mówi się trudno. Miał teraz większy problem. Nagle poczuł w sobie czyjąś obecność. - Cholera! - Chciał wykrzyknąć, ale ból mu to utrudniał. - Kim jesteśmy? To samo mogę powiedzieć wam. - ton wypowiedzi Zangetsu był już normalny, ból na chwilę go opuścił.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#63 2014-07-10 19:55:52

Straznik 7

Strażnicy

Zarejestrowany: 2014-02-13
Posty: 246

Re: Siedziba organizacji Yūgure

#7

     Zangetsu poczuł po raz kolejny uderzenie bólu w swoich wnętrznościach. Tym razem nie było ono dość silne, ale jednak ciężko było tego nie odczuć. Drugi osobnik zostawiał póki co w spokoju klona. Najwyraźniej nie spotkali się z nim po raz pierwszy i są świadomi tego, że atak może go wyeliminować. Zresztą torturowanie techniki było nieco bezsensowną czynnością. Ból ustał.

     - Nazywam się Kuro, wszyscy jesteśmy z klanu Iburi. Twoja kolej! - powiedział młody, chłopięcy głos. Próbował zastraszyć nim Uchihę, co raczej niezbyt mu wyjdzie, biorąc pod uwagę brak mutacji. Tylko Zangetsu go słyszał. Nie mógł natomiast usłyszeć co mówi dorosły napastnik, siedzący teraz we wnętrzu kruczego klona. Po minie lidera mógł jednak zakładać, że mężczyzna który go opętał, jest dość rozgadany. Klon aż krzywił się w wyniku niskiego głosu, rozbrzmiewającego w jego głowie.

     - Jestem tylko klonem, niech twój dzieciak wyciągnie informacje. Miej tylko na uwadze, że masz tu do czynienia z najsilniejszym klanem. - powiedział pewnym tonem Kazunari. W końcu jego życie nie było tu zagrożone, a najwyraźniej nie wierzył, by jego podopieczny tak łatwo został pokonany...

Offline

 

#64 2014-07-11 23:14:29

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Cała ta sytuacja mu się nie podobało. Że też padł ofiarą jakiegoś dzieciaka, który próbował wywrzeć na nim presje. Gorszego a zarazem upokarzającego scenariuszu już nie było. Jednak, przeciwnik to przeciwnik i jakoś trzeba sobie z nim poradzić, nie ważne czy ma 10 czy 60 lat. Biorąc pod uwagę swoje położenie na tą chwile nie wiele mógł zrobić musiał pozbyć się jakoś intruza ze swojego ciała aby przynajmniej mieć swobodę ruchów bez najmniejszego bólu. Zastanawiał się co odpowiedzieć na wypowiedź Kuro, skłamać czy powiedzieć prawdę. Nie wiedział dokładnie jakimi jeszcze zdolnościami ich klan się posługiwał więc wszystko było jedną wielką niewiadomą. - Jestem zwykłym Uchihą, który jeszcze nie ma czym się wyróżnić. - Odpowiedział do swojego przeciwnika po chwili ciszy. Wziął głęboki wdech, rozejrzał się w około aby ocenić postawy innych, po czym kontynuował przemowę. - Macie odwagę przebywać na terenie klanu Uchiha i pozwalać sobie na takie zagrania. Wszyscy znajdujemy się w nieciekawej sytuacji. - Na chwilę przerwał. Musiał coś szybko wymyślić aby oswobodzić się więzi przeciwnika. - Nie wiem co Twój kolega się dowiaduje, ale jeżeli chcesz więcej informacji ode mnie to opuść moje ciało. Nie mam zamiaru - na chwilkę zamilkł po czym przeszedł dalej - rozmawiać z samym sobą. - Skończywszy czekał na odpowiedź Kuro.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#65 2014-07-13 19:10:04

Straznik 7

Strażnicy

Zarejestrowany: 2014-02-13
Posty: 246

Re: Siedziba organizacji Yūgure

#8

     Napastnik nie przystał na to, czego chciał Zangetsu. Nie wiadomo na jak dużo może sobie pozwolić będąc w ciele Uchihy, ale nie ulegało wątpliwości, że to on tu teraz miał przewagę. Niemniej jednak chłopak opętujący ninje, przed dłuższą chwilę milczał, jakby zbierał myśli. Najwyraźniej zastanawiał się, czy przystać na prośbę Uchihy. Coś go jednak przed tym powstrzymywało. Ostatecznie postanowił jeszcze trochę pomęczyć czarnowłosego młodzieńca - który był oczywiście starszy.

     - Powiedz jak masz na imię! I czym jest ten klan Uchiha? Powiedz te dwie rzeczy, to wyjdę! - usłyszał raz jeszcze w głowie.

     Klon Kazunariego przez cały ten czas stał z przymrużoną powieką i rękoma splecionymi na klatce piersiowej. Przybrał póki co bardzo pasywną postawę. Można by rzec, że był tylko obserwatorem. Widocznie chciał, aby to Zangetsu uporał się z tym problemem.

Offline

 

#66 2014-07-14 14:52:44

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Na twarzy Zangetsu pojawił się drobny uśmiech. W pewnym sensie odniósł zwycięstwo nad przeciwnikiem. Zmusił go do dłużej refleksji nad sytuacją co od razu podniosło morale Uchihy. Jednak pytanie, które usłyszał po tej milczącej przerwie całkowicie zbiło go z tropu i ocenie swojego przeciwnika. Spadła ona i to drastycznie mimo, że to On był kontrolowany.  Zangetsu wziął głęboki wdech. Nie wierzył w to co przed chwilą usłyszał. Jak można było nie słyszeć o klanie Uchiha? To przecież jest nie do pomyślenia. Po krótkiej przerwie kontynuował rozmowę. - Nie jesteście stąd? Może inaczej.. Wy w ogóle macie pojęcie o historii tego lądu? Jak można nie wiedzieć czym jest Uchiha. Wojna klanów, odwieczni wrogowie Senju i Uchiha. Czysta moc w ludzkiej skórze. - Przerwał na chwilę wracając do pierwszego pytania postawionego mu przez Kuro. Był niepewny co do swojej odpowiedzi. Nie wiedział czy ma kłamać czy też mówić prawdę. Przeciwnik to przeciwnik i pewnych informacji też nie może otrzymać. Zangetsu też nie wiedział czy Kuro mówi całkowitą prawdę, może tak naprawdę nie nazywa się tak jak podał i tylko udaje głupiego. Młody Uchiha podjął decyzje. - Wróćmy do Twojego pierwszego pytania. Mam swoje zasady i jestem szczery nie ważne z kim rozmawiam. Nie boje się tego, że przeciwnik będzie dysponował moimi danymi - pierwsze kłamstwo - Moje imię brzmi Mitabi. To co z nim zrobisz zależy tylko od Ciebie i nie obchodzi mnie to ani trochę. - Drugie kłamstwo, po czym czekał na ruch Kuro.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#67 2014-07-14 15:21:13

Straznik 7

Strażnicy

Zarejestrowany: 2014-02-13
Posty: 246

Re: Siedziba organizacji Yūgure

#9

     Klon Kazunariego uśmiechnął się, słysząc jak Zangetsu przedstawił klan. Trwał w tym grymasie przez cały czas, jakby będąc ciekawym zwieńczenia całej tej sytuacji. Pozostali członkowie klanu Iburi stali niemal w szeregu, przestraszonym wzrokiem przyglądając się dwóm nieznajomym w podejrzanych szatach. Dodatkowo trwogę w ich sercach wzbudzało czerwone oko i zdolność zmieniania ciała w kruki, którymi dysponował starszy z nich. Niemniej byli przestraszeni widząc bliznę na twarzy chłopca, kontrolowanego przez najmłodszą osobę z tego grona.

     Dodać do tego nieznajomość klanu Uchiha i mamy ludzi, którzy zachowują się jakby żyli w jakimś innym wymiarze. Chłopak kontrolujący "Mitabiego", nie dawał znaków życia. Nawet nie zadawał już bólu opętanemu przez siebie szesnastolatkowi. Natomiast z ciała Kazunariego, ulotnił się nosem mężczyzna. Miał krótkie czarne włosy i brązowe oczy. Wyglądał na typowego przedstawiciela klasy średniej, a na dodatek był w średnim wieku.

     - Kuro, możesz wyjść. - powiedział. Zangetsu nie musiał długo czekać. Wkrótce poczuł jak nadmiar powietrza ulatnia się jego nosem i formuje się dwa metry od niego w postać niezbyt wysokiego chłopca. Włosy podobne do mężczyzny, kontrolującego przed chwilą Kazunariego. Oczy natomiast miał błękitne, podobne do tych, które miała kobieta stojąca nieopodal.

     - Moce klanu Iburi, którymi zostaliśmy obdarzeni zaledwie dwa pokolenia temu, szybko stały się naszym przekleństwem. Możemy zmieniać nasze ciała w gaz. Musieliśmy jednak przypłacić to ogromną ceną. Powiew wiatru, jest dla nas śmiertelnie niebezpieczny. Żyjemy od narodzin do śmierci w zamknięciu, obawiając się zewnętrznego świata. Ludzie pamiętający jego historię, dawno odeszli. - wytłumaczył niskim, poważnym głosem mężczyzna. Dało się po jego minie odnotować, że czuł respekt wobec nieznajomych... Czy był w nim też strach? Ciężko było powiedzieć. Czekał natomiast na reakcje chłopaka, nie będąc pewnym co do jego intencji.

Offline

 

#68 2014-07-15 00:45:59

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Kiedy Kuro wyszedł z ciała Uchihy, Zangetsu czuł się jakby jego dusza została wydmuchiwana przez nos i łaskotała wszystkie jego czułe miejsca w ciele. Było to mieszane uczucie, gdyż po jednej stronie zaraźliwe łaskotanie zaś po drugiej dreszcze, które długo długo dotrzymywały towarzystwa chłopakowi.

Wokół jego i kruczego klona zebrało się całe towarzystwo jakie było w ich zasięgu wzroku. Zangetsu nie wiedział czy ktoś jeszcze jest, ktoś kto obserwuje całe zajście i czeka na odpowiedni moment by wyjść z ukrycia. W sumie był to odpowiedni moment aby zburzyć sufit i dodać trochę świeżego powietrza korytarzowi w którym się znajdowali. Ale był jeden problem. Chłopak nie był wstanie usłyszeć ani jednego podmuchu wiatru i w tej chwili zostawało mu jedynie czekać aż nadejdzie odpowiednia chwila. Był ciekawy historii tego klanu oraz liczby ich przedstawicieli. Gdy tylko chciał już zadać pytanie, starszy mężczyzna stojący naprzeciwko jakby czytał w myślał opowiedział w skrócie o ich zdolności oraz dlaczego zmuszeni są tutaj przesiadywać. Musiał grać na zwłokę aby pogoda się lekko zmieniła, dlatego dalsze pytania musiały być tak skonstruowane aby spełniły oczekiwania młodego Uchihy.

- Zdziwiło mnie to, że nie wiecie nic na temat klanu Uchiha, klanu do którego należą owe ziemie, całe Hidari, ale skąd dokładnie jesteście? Czy może należycie do tych, którzy co chwilę zmieniają swoje miejsce zamieszkania? - Pochodzenie przeciwnika też było ważne. Choc prawdę mówiąc Zangetsu nie posiadał jakiejś ogromnej wiedzy na temat pobliskich terenów, ale przynajmniej dodawało to dodatkowego czasu, który był potrzebny do tego aby zakończyć to w jednej chwili. Przecież tak chciał od razu Kazunari.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#69 2014-07-15 21:37:29

Straznik 7

Strażnicy

Zarejestrowany: 2014-02-13
Posty: 246

Re: Siedziba organizacji Yūgure

#10

     Zangetsu nie musiał długo czekać. Pogoda w górach ma to do siebie, że raz jest gorąco, a już po chwili potrafi porządnie zawiać. Im wyżej tym z reguły mocniejszy wiatr. Cała grupa walcząca o miejsce i prawu do bytu, znajdowała się dość wysoko. Dlatego można sobie wyobrazić, jak wystawienie tej rodzinki na świat zewnętrzny może się skończyć.

     - Chętnie dowiemy się o was nieco więcej. Choć poza moim ojcem wszyscy mieszkamy tutaj od urodzenia, to kompletnie nic nie wiemy o tych okolicach. Nasza wiedza ogranicza się do tego, że jesteśmy w Kraju Błyskawicy. - wytłumaczył nieco milszym głosem mężczyzna. Wciąż jednak był nieco nieufny i patrzał się obu Uchiha na ręce. Szczególnie Kazunariemu, który tylko stał i przyglądał się całej sytuacji - co było dość niepokojące. On to zauważył, odwzajemniając jego spojrzenie złowieszczym uśmiechem.

     - Jesteśmy koczowniczym klanem. Nigdy nie byliśmy dobrzy w walce, więc kiedy tylko się dało, uciekaliśmy do innego regionu... - dodała kobieta w wieku - na oko - trzydziestu lat.

     - Mówcie za siebie! Jeszcze nigdy w życiu nie przegrałem walki z ninja innego klanu! - wydarł się karłowaty dziadek, machając swoją drewnianą laską.

     - Nigdy z żadnym nie walczyłeś dziadku... - skomentowała zniechęcona nastolatka, który podejrzanie wpatrywała się w Zangetsu, z lekkimi wypiekami na twarzy.

Offline

 

#70 2014-07-15 23:28:57

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Zangetsu czuł się w tej chwili ni jako. Nie wiedział jak zakończyć tą sprawę aby wszystko zostało miedzy tymi korytarzami, które na pewno nie jedną tajemnicę skrywają. W chwili gdy towarzystwo przed nim zaczęło mówić swoje kwestie chłopak usłyszał dość wyraźny podmuch wiatru. Była to odpowiednia chwila, jeszcze musiał zająć oczywiście bezpieczne miejsce, ale to był akurat najmniejszy problem. Teraz wystarczyło jedynie zakończyć grę na czas i przejść do głównego aktu tego krótkiego przedstawienia. Przez chwile zainteresowało go pytanie mężczyzny. Zangetsu mógł sobie pozwolić na chwile uśpienia po czym mógł ruszyć do głównego zadania. Jeszcze  przez chwile stał jak kołek po czym przemówił.

- Bardzo ciekawe. Jeszcze jedno mnie interesuje. Na początku wspominaliście, że cały wasz klan został obdarzony tym "grzechem". Tylko wy zostaliście jako ostatni? Powiem szczerze, że taka umiejętność jest bardzo niebezpieczna i zdziwiłbym się gdyby odpowiedzą na moje pytanie było "tak". - Spojrzał w oczy każdemu osobnikowi, który dysponował tą dziwną techniką. Przeszedł do kolejnej części scenariusza. Wziął głęboki wdech i po chwili zaczął kontynuować swoja wypowiedź. Szedł powoli w stronę korytarza, który ich tutaj zaprowadził, odpowiadając przy tym na słowa mężczyzny.

- Mówiąc prawdę nie możemy wam wyjawić większych informacji o nas. Tu chodzi o ludzkie życie. Ale mogę wam przybliżyć nie co historię miejsca w którym się znajdujecie. - Wskazał obydwiema rękami na ściany pomieszczenia w którym się znajdowali i zaczął ostatnią część planu. - Otóż te ściany, jaskinie, góry są tak stare a nawet starsze niż Hidari i to właśnie w nich jest zawarta cała historia, która tylko czeka na odkrycie. - Po tych słowach Zangetsu stał w bezpiecznej strefie. Patrzył jedynie na grupkę stojącą przed nim po czym jego dłonie zaczęły formować pieczęcie. Gdy ukończył dało się słyszeć tylko nazwę techniki. - Gōkakyū no Jutsu - po czym z ust Uchihy wystrzeliła ogromna kula ognia [siła NinJutsu = 67], która uderzyła z dużym impetem w sufit kopuły w której się znajdowali. Zangetsu dla bezpieczeństwa odskoczył do tyłu aby być pewnym, że nic mu się nie stanie.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Zangetsu (2014-07-15 23:53:24)


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#71 2014-07-16 00:15:28

Straznik 7

Strażnicy

Zarejestrowany: 2014-02-13
Posty: 246

Re: Siedziba organizacji Yūgure

#11

     Kazunari od początku - z podejrzliwym dla klanu Iburi uśmiechem - przyglądał się Zangetsu. Spowijała go ogromna ciekawość, jak też zamierza się rozprawić z tą sprawą. Czekał z niecierpliwością, jak widz w teatrze, przed rozpoczęciem przedstawienia. Szesnastoletni Uchiha jako ninja mógł wyczytać to z jego miny. Co innego można było powiedzieć o odizolowanej rodzince, upadającego klanu. Wkrótce do tego upadku przyczyni się także młody Uchiha.

     Jego atak był niespodziewany. Wszyscy mieli opuszczoną gardę. Absolutnie się tego nie spodziewali. Kula rozerwała sufit jaskini, zasypując ją głazami. Nie sam wiatr, ale właśnie one zgniotły większość tu obecnych. Byli tak przerażeni, zestresowani i nieprzygotowani, że nie zdążyli nawet zrobić ruchu. Poza dwójką. Kiedy cały kurz i dym opadł, ujrzeli ich sylwetki. Mężczyzna z którym wcześniej rozmawiali oraz jego córka, młoda piętnastolatka o brązowym oczach.

     - Cc-cz-czemu...? - żałośnie wybełkotała.

     - T-ty potworze! - wrzasnął i gotował się do ataku.

     Czarne kruki nadleciały w stronę Zangetsu i tuż obok niego uformował się Kazunari, który również mało nie wszedł w zasięg techniki. Jego wizerunek się nie zmienił. Cały czas na jego twarzy gościł złowieszczy uśmiech, a ramiona splecione były na klatce piersiowej.

     - Na twoim miejscu bym bardziej uważał, zaraz Ci zdmuchnie córkę. - zakpił Kazunari. Miał jednak rację. Stała ona na kamieniach, tracąc zmysły. Nie ogarniała całej sytuacji. Jej ojciec przewidział jednak, że zbiera się kolejny podmuch wiatru...

     - Nie! - ryknął, zmienił się w chmurę i poleciał w jej stronę. Zmaterializował się tuż za nią. Złapał ją w pasie, a następnie rzucił w stronę dwóch Uchiha. Chciał szybko do niej doskoczyć. Niestety, doszło do tego, czego się najbardziej obawiał. Poczuł potężny podmuch wiatru. W parę sekund jego ciało uległo kompletnej dezintegracji... Nastolatce udało się przeżyć. Przeturlała się tak daleko, że wylądowała prosto pod nogi Yuugure.

Ostatnio edytowany przez Straznik 7 (2014-07-16 00:16:05)

Offline

 

#72 2014-07-16 00:31:16

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Wszystko zakończyło się sukcesem. Mówiąc prawdę Zangetsu ani trochę nie wątpił w to czy mu się uda rozkruszyć kamienne sklepienie nad nimi. Wiedział, że to jest możliwe i, że jest w stanie to zrobić. Widok opadających gruzów, który demolował wszystko na swojej drodze był dla niego jak nuty dla muzyka. To była czysta siła, która w tej chwili nie miała sobie równych. Podczas gdy kurz nie opadł jeszcze w całości, chłopak nie wiedział co się dokładnie tam wydarzyło. Miał tylko pewność, że po wymierającym klanie nie zostało nic.
Lekko przymrużył oczy gdy tylko w tańcu kurzu wyłoniły się dwie sylwetki. Był pewny, że są nic w stanie zrobić. Ich dach właśnie robił im za podłogę a o wiatr w górach nie trzeba się modlić.
Jedynym zaskoczeniem było to, że tylko dziewczyna przeżyła. Zangetsu nie wiedział co dokładnie w tej chwili zrobić. Samotna nie była niebezpieczna, ale z drugiej strony jak na początku przeczuwał, mogła nie być tym ostatnim. W każdym bądź razie przyglądał się jej chwilę. Dobrze, że była nieprzytomna, przynajmniej nie musiała słuchać ostatnich dla niej słów "potwora".
Zangetsu odwrócił się od miejsca zdarzenia i szedł w swoim tempie w głąb jaskini aby powrócić do siedziby Yugure. Odwrócił się do klona swojego lidera i zapytał. - Idziesz? Ona długo tu nie poleży. A jeśli nawet to stała się samotnym więźniem tych jaskiń. Tak czy siak, niebezpieczeństwo już minęło. Albo wiatr albo czas załatwi wszystko za nas. - Po czym kontynuował maszerowanie.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#73 2014-07-16 00:49:55

Straznik 7

Strażnicy

Zarejestrowany: 2014-02-13
Posty: 246

Re: Siedziba organizacji Yūgure

#12

     Klon jeszcze jakiś czas przyglądał się dziełu swojego podopiecznego, a potem przyjrzał się dziewczynie, którą Zangetsu postanowił zignorować. Stworzył potencjalną mścicielkę. Dalej stwarzała drobne zagrożenie, lecz z drugiej strony nawet jeśli jakimś cudem przeżyje i nauczy się walczyć, nie będzie w stanie pokonać Uchiha. Będzie mogła co najwyżej zapewnić Yuugure zabawę w przyszłości. Lider wpadł jednak na nieco inny pomysł.

     - Masz rację. Idź przodem. Załatwię nam do tego czasu pokojówkę. - powiedział przyciszonym głosem.

     Cały czas się uśmiechał. Podszedł do niej i przykucnął, wbijając swoje czerwone ślepie z trzema łezkami, w jej bezradne brązowe oczęta.

     - Co teraz poczniesz biedaczynko? Nie masz rodziny, jesteś uwięziona w tej jaskini... - zaczął mówić wymuszonym, troskliwym tonem. Następnie pogładził ją po policzku. Była tak sparaliżowana wszystkimi świeżymi wydarzeniami, że nawet się nie wzdrygnęła. Było jej to obojętne. - Jak sama zauważyłaś, jesteśmy potężnymi osobami. Możemy naprawdę wiele... Kto wie? Może kiedyś sprawimy, że będziesz normalna? Może nawet wskrzesimy twoją rodzinę? Wystarczy byś była nam posłuszna. Chyba nie wymagam zbyt wiele,... prawda? - zaczął ją przekonywać. Reszty Zangetsu nie mógł już usłyszeć, gdyż odszedł za daleko. Oczywiście lider nie zamierzał robić ani jednego, ani drugiego. Chodziło mu tylko o to, by wykorzystać dziewczynę do ogarnięcia całego bałaganu w siedzibie... Tak oto skończyła się kolejna misja, powierzona młodemu Zangetsu.

Offline

 

#74 2014-07-16 16:00:06

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Zangetsu odchodząc od miejsca swojego ostatniego przedstawienia nie zauważył aby Kazunari szedł za nim. Prawdopodobnie chciał w jakichś sposób dobić ledwie żywą dziewczynę. Nie obchodziło to ani trochę Zangetsu, to co lider chciał z nią zrobić zależało tylko i wyłącznie od niego i miał nadzieje, że nie będzie to rzecz, która może osłabić organizację. I znów zapuszczał się w labirynt korytarzy, który prowadził do jego nowego domu. Tym razem wziął do siebie i to bardzo radę Kazunariego i kierował się za pomocą specjalnych punktów, które wyróżniały się na tle skalnych ścian.

Powrót do siedziby nie sprawił Zangetsu większego problemu, choć zajęło mu to trochę więcej niż wcześniejsza wyprawa. Prawdopodobnie dlatego, że już nie musiał się nigdzie śpieszyć i mógł w końcu zatracić się w treningach aby stać się lepszym i silniejszym. Wszedł do budynku i od razu przystąpił do szukania jakiegoś kąta dla siebie. Migiem znalazł wolny pokój, który zarezerwował sobie umownie z... z samym sobą. Jutsu, którego chciał się nauczyć wymagało nie co więcej miejsca, gdzie mógłby wyzwolić swój ogień. Postanowił opuścić budynek a następnie przystąpić do treningu tuż za mostem. Wystawało kilka ostro zakończonych kamieni więc były idealne do jutsu, które chciał opanować.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

Zangetsu zmęczony treningiem oraz otatnią misją postanowił nieco się przespać. Powrócił do środka gmachu po czym powędrował do swojego pokoju. Chciał jeszcze zwiedzić cały budynek aby znać go na wskroś, ale to mogło poczekać. Odpoczynek był o wiele ważniejszy od tego.

Ostatnio edytowany przez Masaru (2014-07-16 16:11:02)


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#75 2014-07-17 13:54:49

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Po przyjemnej przerwie, która długo czekała na Zangetsu, chłopak mógł przystąpić do kolejnego treningu. Nadal uczył się technik żywiołu swojego klanu więc i do tej będzie potrzebował trochę więcej miejsca, no chyba, że Kazunari nie ma nic przeciwko aby spalić cześć kryjówki. Wszystkie siły miał w pełni zregenerowane więc mógł sobie pozwolić na pójście na całość podczas dzisiejszego treningu. Opuścił swój pokój, rozejrzał się wkoło i przypomniał sobie, że chciał dokładnie rozejrzeć się po kryjówce. Był w tej chwili całkiem sam więc mógł trochę powęszyć po tym jak nauczy się kolejnej techniki. Wyszedł na zewnątrz do dokładnie tego samego miejsca co wcześniej, mimo wilgotności tego miejsca, były jeszcze ślady po wcześniejszym treningu. Od razu przystąpił do działania.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

Zangetsu na początku skierował sie w stronę korytarza, jednak był tutaj całkiem sam i mogło się okazać, że niedługo pozostali członkowie organizacji będą się zbierać. Kazunari na pewno będzie chciał poruszyć pewne sprawy, takie jak zachowanie chłopaka podczas ostatniej misji gdy zakpił z niego. Mimo, że Zangetsu rozpierała energia musiał poczekać aby się upewnić czy to o czym myśli może się sprawdzić. Wrócił do swojego pokoju na chwilę odpoczynku, ale nadal miał chęć rozejrzenia się tutaj pod nieobecność innych członków.

Ostatnio edytowany przez Masaru (2014-07-17 14:31:28)


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#76 2014-07-22 16:58:47

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Po dość długim spoczynku Zangetsu słyszał cały czas tylko własne myśli. Było jasne, że nie ma nikogo w tym miejscu i jak najprędzej nie będzie. Mógł spokojnie rozejrzeć się dokładnie po posiadłości nie tylko w celu posiadania wiedzy na temat tego gmachu, ale też miał nadzieje, że uda mu się znaleźć jakieś sekretne przejścia, które mogły zostać wybudowane przez pierwszych właścicieli. Wyszedł na zewnątrz budowli aby móc ocenić jaka jest pogoda na zewnątrz. W jaskiniach jest to o tyle trudne, że ktoś w zamkniętej przestrzeni bez drzwi i okien nie może odgadnąć pogody jaka panuje na zewnątrz. Ale siedziba Yugure była tak umieszczona, że kopuła nad budynkiem posiadała małe szczeliny z których padało światło słońca. Był to dobry znak, gdyż Zangetsu chciał wyjść i poszukać sobie jakiegoś zajęcia.

Lecz najpierw co zrobił to rozejrzał się po posiadłości. Pomieszczenie tuż przy wejściu widział wcześniej więc miał je już za sobą. Poszedł nieco dalej. Nie sądził, że w tak małym budynku z zewnątrz znajduje się tak wiele pokojów i wcale nie były to małej wielkości pomieszczenia. Idąc coraz głębiej dało się zauważyć, że cały budynek również staje się większy oraz dochodzą nowe pomieszczenia. Jednym z takich ogromnych pomieszczeń była jadalnia, która mogła w ciągu całego dnia przyjąć całą wioskę klanu Uchiha. Wygląd ścian oraz oświetlenie wcale nie różniło się od tych w innych pomieszczeniach, widać, że czas bardzo wpłynął na to pomieszczenie. Kolejnym ciekawym przystankiem była sala treningowa. Jednak Zangetsu wątpił w możliwości trenowania Katonu w takim pomieszczeniu choć kto wie. Ostatnim przystankiem jego przechadzki po siedzibie była sala tronowa. Chłopak nie rozumiał jej większego znaczenia ponieważ w pewnym sensie ukazywała wyższość nad klanem Uchiha. Nie udało mu się znaleźć żadnych tajnych zakamarków więc nie pozostało nic innego jak znaleźć jakieś zajęcie.

Klon Kazunariego jeszcze nie wrócił, więc nie będzie na niego czekał tylko od razu wyjdzie stąd i poszuka zajęcia w wiosce. Nie był pewien czy wychodzenie po za obszary należące do Hidarii będzie dobrym pomysłem. Zangetsu przeszedł przez drewniany most po czym kierujac się swoją pamięcią oraz wskazówkami jakimi dostał udał się do wioski klanu. Miał coś do załatwienia w pomieszczeniu zgromadzeń.

[z/t -> Pomieszczenie zgromadzeń]


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#77 2014-08-05 14:04:04

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 933
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Yocharu nawet nie spostrzegł się gdy wsiadł do powozu, cały czas wpatrując się w mapę, którą podał mu jeden z braci. Zaabsorbowany czytaniem płótna, nie spostrzegł się nawet kiedy Mao poszedł spać o dziwo z opuszczonymi gaciami, chociaż nikt chyba nie wiedział dlaczego. Śpiew Jina a właściwie jego fałszowanie były jakby dla chłopaka, kompletnie niesłyszalne i zupełnie mu nie przeszkadzało, chociaż w normalnych warunkach, uciął by mu łeb gdyby robił to tak długo. Słońce już prawie całkowicie zaszło a czas, który tak szybko upłynął był jakże zdziwieniem dla młodzieńca, który dochodząc do siebie po tym dziwnym stanie psychicznym, rozejrzał się dookoła. Męczył go ból głowy, chociaż starał się nie skupiać na nim lecz dziwny posmak w ustach i burczenie brzucha sprawiało dosyć spore uczucie dyskomfortu. Jednakże wszystkie te czynniki były niczym w porównaniu do jego zdziwionej miny gdy dotarł pod kryjówkę swojej organizacji. Dopiero teraz zdał sobie sprawę, skąd te miejsca na mapie były mu tak bardzo znajome. Chłopak nie do końca wiedział jak się teraz zachować. Z jednej strony, Ci ludzie nie wiedzą o tym że znajduje się tam siedziba Yugure i po znalezieniu albo nieznalezieniu skarbu, po prostu stąd wyjdą i nigdy nie wrócą. Z drugiej zaś, jeżeli napotkają na coś podejrzanego, mogą zawiadomić innych. O to jednak Yocharu się nie martwił, gdyż po prostu pozabijałby ich, mimo dziwnej minimalnej sympatii jaką do nich nabrał.
- To tutaj?
Zapytał się, łapiąc za obolałą głowę.

Offline

 

#78 2014-08-05 17:59:53

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Starszy wybudzony twoim pytaniem przeciągnął się, a na jego twarzy widniał błogi uśmiech jakby stało się coś miłego zanim poszedł spać.
- Przymknij się Jin, głowa mi pęka.-  Po tych słowach chwycił butelkę po czym opróżnił jej zawartość, po czym podciągnął spodnie - To ty masz mapę, ale miejsce raczej się zgadza, jaskinie też są więc to chyba tutaj. A jak się czujesz? Muszę przyznać, że nie spodziewałem się po tobie takich rzeczy. Zwykle nie przepadam za tym, zwłaszcza jak to robi mężczyzna, ale muszę przyznać, że ty znasz się na rzeczy. To co idziemy?
    Wyglądało na to, że Yocharu jednak nie tylko wlepiał się w mapę przez ten czas, a zrobił coś więcej.  Chłopak po nadto przejmował się tym gdzie ich droga prowadziła, jednak liczył że nic nie zdołają odkryć. Problemem była mapa, która na trzeźwo wyglądała na bardzo szczegółową, a szefowie organizacji zapewne nie wybierali by tego miejsca na siedzibę gdyby można było się tu dostać tak prosto.

Offline

 

#79 2014-08-05 18:23:41

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 933
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Siedziba organizacji Yūgure

Po słowach mężczyzny, chłopak po prostu zdębiał. Z początku nie do końca wiedział co ten pijak miał na myśli, lecz szybko zdał sobie sprawę co jego słowa i opadnięte portki mogły oznaczać. Zatrząsł delikatnie głową, wybijając sobie myśl jakoby do czego takiego doszło, bowiem należał do osób o ogromnej tolerancji i cierpliwości dla ludzi ale gdy pewne granice zostają przekroczone a jego honor nad to urażony, łatwo skończyć z kataną Uchihy w brzuchu. Chłopak trzymając w dłoniach mapę zaprzątał się wieloma myślami lecz na przód wysunęło się jedno dosyć istotne pytanie.
- Zanim pójdziemy... Skąd macie tą mapę? Dokładnie od kogo?
Zapytał poważnym tonem, będąc już w wystarczającym stanie by kontrolować swoje zachowanie i myśli. Co jeżeli ta mapa jest od kogoś, kto chce dostać się do kryjówki i wykorzystując dwóch niepozornych idiotów, wciskając kit o skarbie i namawiając Yocharu by bezpiecznie dotrzeć na miejsce? A co jeżeli Ci dwaj wcale nie są tak głupi na jakich wyglądają. Chłopak nie zamierzał ich wpuszczać w te rejony nawet jeżeli to oznacza zabicie pijaczków. Nie był to raczej człowiek obdarzony współczuciem.

Offline

 

#80 2014-08-05 18:48:51

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Siedziba organizacji Yūgure

   Mężczyzna spojrzał na ciebie powątpiewając czy dobrze zrobił zapraszając cię do wyprawy, wyglądało na to, że nie za bardzo przepada za tego typu pytaniami.
- No i zaczęło się wcześniej wydawałeś się bardziej przyjemny, ale niech Ci będzie nie jesteś pewny i nie jesteś pierwszy. Wielu już poddawało w wątpliwość jej autentyczność, ale mówię Ci jest prawdziwa. W dodatku to unikat, jedyna taka która istnieje. Skąd ją mam? Od staruszka, który ponoć należał do bandyckiej bandy w młodości. Zgromadzili to wielkie łupy, ale musieli opuścić to miejsce na pewien czas bo ręka sprawiedliwości była dość blisko. Stworzyli jednak mapę bo dostać się tutaj nie łatwo nawet jak się wcześniej było, trzeba mieć dobrą pamieć do charakterystycznych punktów czy coś. Bandyci jak to bandyci jakby mieli dobrą pamięć to by zostali uczonymi. W każdym razie ów dziadek był jedynym który miał mapę, ale zanim wrócił po skarby postanowił zaczekać, aż jego kompani poumierają. Zrozumiała sprawa chciał mieć jak najwięcej dla siebie. Problem z tym, że zajęło to nie mało czasu. Zestarzał się i odwidziało mu się zbirowanie zaczął uczciwe życie, po za tym wątpił czy by tu dotarł. Dał więc mi mapę za przyzwoitą cenę, wiem jednak że nie kłamał wypiłem z nim butelkę sake i spędziłem cały wieczór zdążyłem go poznać niemal tak dobrze jak Ciebie.- powiedział po czym podszedł do Ciebie z zamiarem zabrania mapy - Proszę bardzo jeżeli Cię to nie przekonuje to idź swoją drogą, ale mapę oddaj.

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2014-08-05 18:49:19)

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
polecana strona