Ogłoszenie


#81 2012-07-02 23:57:18

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Miasto portowe

- Mówię co myślę. Nie ściemniam. Za dużo razy przez to cierpiałem by teraz oszukiwać. Powiem tak. Jesteś lepszy od tych tłustych kupców, którzy zapatrzeni na swoje sakwy nie chcieli mi pomóc za darmo. Ty robisz to, bo uznasz to za frajdę. Spoko. Każdy ma swoje motywy. Ale jak wspomniałeś. Kończę gadkę. Ruszaj za mną. - powiedziałem po czym wyszliśmy z jaskini. Cały czas zastanawiałem się czy dobrze robię. Jednak sądzę, że piraci są bardzo silni. Na pewno silniejsi od jakiś kupców. Mam szczerą nadzieję, że podjęta przeze mnie decyzja jest słuszna. No nic. Muszę przemierzać prowincję nieco wolniej. A to ze względu na pirata. Mój uczeń podróżował tuż obok mnie.

[z/t - > Kanketsu. Cała trójca.]

Ostatnio edytowany przez Gisaku (2012-07-03 00:13:52)

Offline

 

#82 2012-07-15 14:15:23

Ukyo

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-07-02
Posty: 49

Re: Miasto portowe

Po niekrótkiej podróży, bo aż z siedziby wyrzutków, w końcu dostałem się do Miasta portowego. Miasto słynie z największego portu na kontynencie, słyszałem również, iż roi się tu od piratów oraz innego rodzaju przestępców. Czym prędzej udałem się w okolice portu, po drodze podziwiałem architekturę charakterystyczną dla tego miasta. Po dotarciu do portu zobaczyłem, że rzeczywiście jest on wielki, a wszystkie plotki o nim były prawdziwe. Zacząłem chodzić w kółko, szukając jakiegoś zajęcia dla siebie. Liczyłem na szybki zarobek oraz dodatkowy trening moich umiejętności.


KARTA POSTACI


Mowa
Myśl
Krzyk

Offline

 

#83 2012-07-19 15:37:29

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Wrzeszczcie przybyłam do miasta a morskie powietrze z pewnością działało zbawiennie na mój stan zdrowia, szkoda tylko że tak bardzo pachniało rybami. Co nie miało zbyt dobrego wpływu na mój humor. O ile ciało zostało uzdrowione o tyle umysł wciąż nie mógł znieść że na tak mało się przydałam. Nagle spostrzegłam chłopaka mniej więcej w moim wieku kręcącego się po okolicy bez wyraźnego celu i przypatrujący się okolicznym budynku. Po wielkim kunaiu który nosił na plecach od razu zorientowałam się że jest ninja albo przynajmniej wojownikiem. Chciałam na kimś wyładować frustrację i sprawdzić w jakiej jestem formię po niedawno odniesionych ranach. Nie było to rozsądne z mojej strony gdyż nie miałam pojęcia jakimi zdolnościami dysponuję chłopak jednak mimo wszystko postanowiłam zaryzykować.
-Masz ochotę sprawdzić się w walce?- powiedziałam jednocześnie wyjmując kunai z kabury.

Offline

 

#84 2012-07-19 15:49:45

Ukyo

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-07-02
Posty: 49

Re: Miasto portowe

Przechadzałem się tutejszym portem, największym na całym kontynencie. Nie miałem większego celu w tym co robiłem, najzwyczajniej wpatrywałem się w budynki podziwiając tutejszą architekturę. Jakiś czas później zauważyłem dziewczynę mniej więcej w moim wieku. Widać było, że ona też mnie zauważyła, a więc podeszła i zadała dość dziwne pytanie. Mianowicie spytała mnie, czy chcę z nią zawalczyć. Nie miała na myśli nic poważnego, raczej walkę w ramach treningu. Jako, iż i tak nie miałem co robić i cały czas szukałem zajęcia dla siebie, zgodziłem się na jej propozycję oraz bez zwlekania przystąpiłem do walki. Kompletnie nie wiedziałem, jakim wojownikiem jest mój przeciwnik. W ramach "testu" podbiegłem i zadałem kilka mocnych, szybkich ciosów Kyu Kunaiem. Okładałem dziewczynę ciosami oraz czekałem na jej reakcję.


KARTA POSTACI


Mowa
Myśl
Krzyk

Offline

 

#85 2012-07-19 16:09:55

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Złapałam się we własną pułapkę, muszę przyznać że to ja pierwsza wyciągnęłam broń jednak nie przypuszczałam, że od razu zostanę zaatakowana. Instynktownie zablokowałam pierwszy cios ręką z kunaiem następnie odskoczyłam unikając kolejnych ciosów. Byłam tak zaskoczona że nie miałam nawet okazji żeby sprawdzić jego umiejętności, jedno było pewne wiedział jak obchodzić się z bronią.
- Nie tutaj głupcze przyciągniemy za dużo uwagi, dobry ninja nie zdradza wszystkim swoich umiejętności. - po wymówieniu tych słów, udałam się do nieco odosobnione alejki, chowając broń w kaburze jednak potrzebowałam tylko chwili krótszej niż mrugnięcie okiem aby z powrotem ją wyciągnąć na wypadek dalszych ataków przeciwnika.

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-07-19 16:11:18)

Offline

 

#86 2012-07-19 16:29:11

Ukyo

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-07-02
Posty: 49

Re: Miasto portowe

Wykonałem kilka ciosów, pierwszy z nich został zablokowany zwykłym kunaiem. Po szybkim bloku dziewczyna odskoczyła unikając tym samym następnych ataków. Powiedziała ona, abyśmy przenieśli się w inne miejsce, tutaj jest zbyt dużo ludzi, żeby walczyć.
-Nie robi mi to absolutnie żadnej różnicy, jednak jeśli chcesz to przystanę na twoje warunki. - powiedziałem, a zaraz po moich słowach udaliśmy się do odosobnionej alejki. Mój przeciwnik zatrzymał się w miejscu, tak i ja uczyniłem. Wyglądało na to, że walkę pora było zacząć, a więc bez wahania użyłem techniki Doku Kiri. Dym zasłonił niemal prawie całe pole widzenia mojego przeciwnika, a po chwili wyleciały z niego trzy kunaie. Za kunaiami z dymu wyłoniłem się ja, pędzący z Kyu Kunaiem gotowym do ataku.

Chakra: 1.000
:C

Ostatnio edytowany przez Ukyo (2012-07-19 16:35:13)


KARTA POSTACI


Mowa
Myśl
Krzyk

Offline

 

#87 2012-07-19 16:47:08

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Znów stałam się ofiarą własnego planu, co prawda alejka zapewniała nam spokój, jednak była dość wąska co mój przeciwnik ponownie wykorzystał tworząc zasłonę z dymu. Nie mogłam go dostrzec jednak miałam nadzieje że technika jest obusieczna i on również nie może mnie zauważyć. Zwłaszcza że już kiedyś miałam do czynienia z podobną o ile nie identyczną techniką. Nie pozostałam w miejscu natychmiast udałam się pod ścianę  jednego z budynku, zachowując ugięte kolana aby w razie potrzeby uniknąć ciosu. Już po chwili moje przemyślenia okazały się słuszne 3 kunaie przeleciały przez miejsce w którym znajdowałam się dosłownie przed chwilą. postanowiłam wyeliminować  problem dymu na wypadek gdyby przeciwnik miał  zamiar  zasypywać mnie swoją bronią w dalszym ciągu. Wzięłam głęboki oddech i już po chwili z moich ust wydobyła się kula wiatru powstała na skutek techniki Renkuudan. Kula minęła o centymetry chłopaka który właśnie wynurzał się z chmury dymu i rozrzedziła nieco oparu znajdujące się w powietrzu.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-07-19 16:48:02)

Offline

 

#88 2012-07-19 16:55:31

Ukyo

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-07-02
Posty: 49

Re: Miasto portowe

Dziewczyna była przygotowana na mój atak, bez większego problemu uniknęła kunaiów lecących prosto na nią. Chciałem spróbować zrobić tak po raz kolejny, jednak w mgnieniu oka mój przeciwnik przewiał cały dym swoją techniką.
-Widzę, że też używasz żywiołu Fuuton. - powiedziałem. Szybko przygotowałem się do walki w zwarciu, a więc wyjąłem jeszcze jednego kunaia. Złapałem go w zęby, a ręce przeznaczyłem wyłącznie dla Kyu Kunaia. Używając dwóch rąk chciałem wyprowadzić silniejsze i szybsze ataki. Natomiast kunaia w zębach przeznaczyłem do obrony. Ruszyłem na dziewczynę, a gdy byłem już w odpowiedniej odległości zacząłem wykonywać ciosy moją bronią.

Chakra: 1.000
:C


KARTA POSTACI


Mowa
Myśl
Krzyk

Offline

 

#89 2012-07-19 17:05:02

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Nie wiedziałam czy przeciwnik się ze mną bawi czy nie w gruncie rzeczy nic o nim nie wiedziałam. Dopiero teraz w pełni pojęłam swój błąd wyzywając zupełnie nie znajomego. Z tego co mogłam zaobserwować posługiwał się bronią całkiem przyzwoicie prawdopodobnie nawet lepiej niż ja, jednak jego szybkość o ile była to pełna prędkość pozostawiała wiele do życzenia. Odskoczyłam przed kolejnym ciosem i błyskawicznie składając pieczęcie po chwili pojawił się obok mnie klon. Teraz miałam przewagę liczebną jednak nie chciałam jej wykorzystywać, najpierw chciałam zdobyć więcej informacji o przeciwniku a mój sobowtór nadawał się do tego jak nikt inny. Jeden z nas ruszył z tantou w dłoni,gotowy do odparowania ciosów przeciwnika  podczas gdy drugi pozostał z tyłu pilnie obserwując całą walkę.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-07-19 17:13:42)

Offline

 

#90 2012-07-19 17:18:29

Ukyo

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-07-02
Posty: 49

Re: Miasto portowe

Ruszyłem do ataku, jednak dziewczyna znowu odskoczyła do tyłu unikając tym samym moich ciosów. Była one ode mnie sporo szybsza, bardzo szybko można było to zauważyć. Przeciwnik ustał, stworzył klona który po chwili ruszył do ataku. Zanim jednak to się stało, wyjąłem kolejnego kunaia oraz złapałem go w lewą dłoń. Teraz miałem już trzy bronie przy sobie, kunai w zębach oraz w dłoni, Kyu Kunai. Klon nie wydawał się mi zagrożeniem, dlatego bezzwłocznie ruszyłem do ataku. Robiłem tak jak zawsze, atakowałem wyłącznie rękoma, natomiast kunaia trzymanego w zębach zostawiałem sobie wyłącznie na obronę. Wykonałem kilka, a może kilkanaście cięć, chodziło mi tylko o wyeliminowanie klona.

Chakra: 1.000
:C


KARTA POSTACI


Mowa
Myśl
Krzyk

Offline

 

#91 2012-07-19 17:33:07

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Przeciwnik był wyraźnie wolniejszy jego ciosy nie robiły na mnie wrażenia. Bez problemu byłam w stanie uniknąć większość. Po trwającej kilka minut wymianie ciosów zorientowałam się że mój przeciwnik jest lepszy technicznie. Jednak brakuję mu szybkości, czas by przejąć inicjatywę w tej walce. Uśmiechnęłam się  do przeciwnika po czym opuściłam moją broń przyjmując cios. Przeciwnik miał wrażenie jakby mnie przeciął jednak właśnie w tej chwili za pomocą kawarimi no jutsu zamieniłam się miejscami z klonem który cały czas obserwował walkę. Miałam już wszelkie potrzebne dane, nie potrzebowałam więcej klona. Ten pod wpływem uderzenia zamienił się w stado kruków, które zasłoniło widoczność mojego przeciwnika. Ja tym czasem rzuciłam w chłopaka kunaiem.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-07-19 17:35:20)

Offline

 

#92 2012-07-19 17:41:08

Ukyo

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-07-02
Posty: 49

Re: Miasto portowe

Zaatakowałem klona, a przynajmniej tak myślałem. Po niedługiej wymianie ciosów w końcu udało mi się trafić przeciwnika. Dziewczyna jednak zamiast rozpaczać, umierać z bólu zwyczajnie się uśmiechnęła. Nie wiedziałem co się dzieje, jednak wiedziałem że nie zakończy się to dobrze dla mnie. Po chwili zamieniła się ona w stado kruków, a wtedy wszystko stało się jasne dla mnie. Starałem się zareagować, jednak zbyt długo stałem zdezorientowany. Nim się spostrzegłem kunai leciał już w moją stronę, a ja nie miałem czasu na unik. Kunai wbił mi się w ramie, była to dość dotkliwa rana.
-Myślę, że na tym skończymy tą walkę. - powiedziałem to tylko dlatego, iż zdawałem sobie sprawę z przewagi mojego przeciwnika. Uważam, iż gdybym zamierzał walczyć dalej - tak czy siak zostałbym pokonany.


KARTA POSTACI


Mowa
Myśl
Krzyk

Offline

 

#93 2012-07-19 17:51:50

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Nie spodziewałam się że ten manewr za skutkuje, spodziewałam się że przeciwnik w tym wieku będzie miał znacznie większe umiejętności. Byłam nieco zawiedziona że walka tak szybko dobiegła końca,ale to wystarczyło aby się przekonać że moje rany zostały wyleczone prawidłowo. Wyglądało że chłopak całkiem nie dawno opuścił akademie,a nie chciałam aby ta walka miała negatywny wpływ na jego psychikę.
- Masz rację dalsza walka nie ma dalszego sensu, nie doszłam jeszcze do pełni formy po ostatniej walce, a i twój stan nie jest najlepszy. Nie ma sensu kontynuować bo się pozabijamy. - powiedziałam, zbliżając się do chłopaka i wyrywałam kunai z jego ramienia, po czym schowałam do kabury.- Nazywam się Arisa Namikaze, wybacz to skaleczenie,ale ostatnio nie byłam w zbyt dobrym nastroju.

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-07-19 17:53:43)

Offline

 

#94 2012-07-19 19:33:09

Ukyo

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-07-02
Posty: 49

Re: Miasto portowe

Dziewczyna, bo według mnie kobietą jeszcze nie jest podeszła i wyrwała kunaia z mojego ramienia. Schowała go do kabury oraz przedstawiła mi się jako Arisa Namikaze.
-Jestem Ukyo... - powiedziałem, jakby chcąc dokończyć zdanie jednak nie byłem pewny co teraz powiedzieć.
-Po prostu Ukyo. - dodałem po chwili. Poszedłem kawałek dalej, mój rozmówca mógł zastanawiać się co robię. Pochodziłem trochę i zebrałem wszystkie kunaie użyte w tej walce, na ziemi znalazłem tylko trzy, a więc schowałem je z powrotem do torby. Zacząłem iść w swoją stronę. Udałem się na tereny Yu no Kuni.

[z/t -> "Tereny Yu no Kuni"]

Ostatnio edytowany przez Ukyo (2012-07-19 20:06:35)


KARTA POSTACI


Mowa
Myśl
Krzyk

Offline

 

#95 2012-07-19 20:23:17

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Nie chce powiedzieć swojego nazwiska albo go nie posiada czyli zapewne pochodzi z jakiejś organizacji, ciekawe jakie posiada umiejętności będę musiała to kiedyś sprawdzić- Myślałam kiedy chłopak zbierał kunaie po chwili jednak wrócił stojąc tuż przede mną,od jakiegoś czasu nie byłam dobra w kontaktach między ludzkich ale nawet ja zorientowałam się że wypadało coś powiedzieć
-Zawalczmy jeszcze kiedyś, tymczasem muszę się zbierać uzupełnić  ekwipunek- po wypowiedzeniu tych słów, napięłam wszystkie mięśnie i jak najszybciej oddaliłam się od chłopaka dosłownie znikając mu z oczu. Wyczyn ten musiał wyglądać efektownie, jednak już po chwili utrzymywanie tego tępa zaczęłam odczuwać ból. Widocznie jeszcze nie jestem w stanie utrzymywać tego tempa zbyt długo. Zwalniając krok udałam się z powrotem do Kanketsu, ponieważ stęskniłam się już do domu a stamtąd wiódł najszybszy szlak.
[z/t-->Tereny Kanketsu ]

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-07-19 20:27:08)

Offline

 

#96 2012-08-16 01:40:01

 Miyaguchi

Zaginiony

6720223
Zarejestrowany: 2012-03-04
Posty: 298
Klan/Organizacja: Sabaku
KG/Umiejętność: Suna Kontorōru; Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny
Multikonta: Akemi, Shura

Re: Miasto portowe

Wreszcie byłem w mieście portowym. Wiedziałem, że jeszcze trochę i będę na miejscu. Trzymałem się ciągle wyznaczonej drogi. Mój cel był coraz bliżej. Miasta portowe nie były moimi ulubionymi. Musiałem przebyć drogę statkiem do miejsca gdzie chcę się teraz znaleźć. Nie miałem innego wyjścia jak to zrobić. Pobiegłem wprost do portu i wskoczyłem na pierwszy lepszy statek. Na moje szczęście był to ten właściwy i mogłem spokojnie odbyć swoją podróż. Nie lubiłem do końca statków, tak jak większości tych wszystkich pojazdów do podróży. Wolałem podróżować na swoim molochu czy na innym cudzie, ale nie jakimiś statkami. No cóż, nie miałem innego wyjścia.

z/t - > Tsuki no Kuni/ Karczma "Złoty Kunai"

Offline

 

#97 2012-08-29 12:29:34

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Wreszcie mój statek zawitał do portu po uiszczeniu jakiejś dziwnej opłaty podejrzanym ludziom. Niezbyt mi się to podobało ale jeszcze mniej lubiłam kołysanie statku przez morskie fale. Dlatego bez zbędnego narzekania poczekałam aż statek zbliży się do brzegu abym mogła go opuścić. Morska podróż sprawiła że nie czułam się najlepiej i mimo że miasto niezbyt mi się podobało ze względu na wyraźny podział społeczeństwa postanowiłam chwile tu zostać. W takim stanie podróż mogła by być nie wskazana, chociaż nie byłam pewna czy pozostanie w mieście to taki rozsądny wybór mimo wszystko, znalazłam sobie odpowiednie miejsce  i usiadłam czekając aż dojdę do siebie.

Offline

 

#98 2012-08-29 14:29:39

Daiki

Gość

Re: Miasto portowe

Z Kraju Pól Ryżowych szybko udało mi się dostać do Kraju Gorących Źródeł. Podróż miastem okazała się być szybszą niż bym przypuszczał, dzięki czemu zaoszczędziłem sporo czasu. Szedłem ciągle wzdłuż wybrzeża, podziwiając rozmaite widoki, piękne morze oraz statki swobodnie po nim kursujące. Mijałem po drodze dużo rozmaitych domów, budynków, a także wielu ludzi, na których nie starałem się zwracać jakiejś szczególnej uwagi. Po mojej prawej stronie znajdowały się rzędy ławek, nie miałem jednak ochoty na odpoczynek, spacer dobrze mi chyba zrobi. Stwierdziłem, że trochę się tutaj pokręcę, nie mam i tak lepszych rzeczy do roboty, a wolnego czasu natomiast pod dostatkiem, wykorzystam go chociaż na swobodny spacer. Jakby się tak rozejrzeć, znajduje się tutaj paru ninja, można ich rozpoznać po chociażby typowym ekwipunku. Co chwila zwracałem uwagę na jakieś głośniejsze rozmowy, gwar tutejszych ulic, mieszczański chaos stonowany jednak morską harmonią.

 

#99 2012-08-29 14:51:53

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Poczułam się nieco lepiej tym bardziej że udało mi się dostrzec coś czego dawno nie widziałam. Kekkei-Genkai klanu Hyuuga. Do tej pory widziałam go tylko raz i to dawno temu w akademii, teraz postanowiłam przyjrzeć się temu nieco dokładniej. Zupełnie nie zwracając na właściciela owych pięknych oczu, zbliżyłam się a i zaczęłam je dokładnie oglądać z odległości około 15 centymetrów. Po chwili zdałam sobie sprawę że mogło to wyglądać co najmniej dziwnie.
-Hej,przepraszam że się tak przypatruje ale nieczęsto widzę coś takiego. Jestem Arisa z klanu Namikaze, a ty?- powiedziałam, uśmiechając się z podekscytowania. Teraz kiedy miałam okazję nieco bardziej przyjrzeć się młodzieńcowi mogłam stwierdzić że jest całkiem przystojny jak na swój wiek. W dodatku klan Hyuuga słynął z wysokich umiejętności taijutsu co w oparciu o moje nowe umiejętności mogło okazać się ciekawym wyzywaniem.-Co powiesz na mały sparing?

Offline

 

#100 2012-08-29 15:11:51

Daiki

Gość

Re: Miasto portowe

Jedna z osób wyglądających na ninja zbliżyła się do mnie na wręcz niebezpieczną odległość. Mowa tu o wysokiej dziewczynie o pomarańczowych, albo rudych, długich włosach, wpatrywała się w moje oczy, więc wiedziałem od razu o co chodzi. Na mojej twarzy pojawił się oczywiście szeroki uśmiech, odruchowo zacząłem się drapać prawą ręką w tył głowy.
-Daiki Hyuuga, miło mi. - nie pozostawałem dłużny, odpowiedziałem jej od razu.
Widać słyszała o Byakugan'ie, ale co w tym dziwnego, przecież jest to Kekkei Genkai znane na całym świecie. Ona pochodzi z klanu Namikaze, już miałem przyjemność spotkać i walczyć z taką osobą, ciekawe czy jest lepsza od niej.
-Mały sparing? Chcę normalnej, ciekawej walki bez ograniczeń. Oczywiście nie na śmierć i życie, ale dajmy z siebie wszystko. Mam nadzieję, że to dla ciebie nie jest problem ? - po tych słowach nawet nie czekałem na odpowiedź, odwróciłem się i udałem kilka kroków w tył, po czym z powrotem zwróciłem się w kierunku dziewczyny.
Teraz dzieliło nas dokładnie 10 metrów, byłem gotowy. Moje oczy od razu zmieniły swój wygląd, co świadczyło o aktywacji Byakugan'a, wyglądały dokładnie tak. Chwilę potem stałem już w charakterystycznej dla Hyuuga pozycji, o takiej. Oczywiście to Arisa miała zacząć.

 

#101 2012-08-29 15:37:57

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Jak widać chłopak nie próżnował, widząc jego dziwną postawę i to jak zmieniły się jego oczy zaczęłam się go obawiać. Wiedziałam jak wyglądał Byakugan i że klan Hyuuga słynął z perfekcyjnego opanowania taijutsu jednak po za tym nie miałam pojęcia jak te oczy działają. Chwila wahania jednak szybko minęła zastąpiona zastrzykiem adrenaliny i tym dziwnym błogim uczuciem którego doświadczyłam podczas walk.
-Chcesz walki na serio bez żadnych ograniczeń, podoba mi się to. Widzę że jesteś gotów no to zaczynamy.- po wypowiedzeniu tych słów również przyjęłam postawę która ułatwi mi walkę. Stanęłam na ugiętych nogach w każdej chwili gotowa do ruchu. Z jedną ręką wyciągnięta przed siebie drugą sięgającą po kunai-a. Nie był to zbyt zaskakujący ruch ale  tradycyjnie jak dla mnie rozpoczęłam walkę od niechlujnego rzutu klanowym kunai-em w mojego przeciwnika. To jak zareaguję na ten rzut pozwoli mi dowiedzieć się co nieco o przeciwniku a przy okazji może uda mi się jeszcze wykorzystać ten kunai.

Chakra[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#102 2012-08-29 15:50:56

Daiki

Gość

Re: Miasto portowe

-Taki już jestem, mam nadzieje, że będzie to ciekawy pojedynek. - mówiłem z lekkim uśmiechem, po czym zacząłem dokładnie obserwować pole walki i pozycję, w jakiej znajdowała się Arisa.
Zaczęła walkę swobodnie, przyjęła bojową pozycję, po czym bez krępacji wyjęła specjalnego kunai'a i rzuciła nim dość niedbale w moim kierunku. Rzut był naprawdę dziwny, jednak podejrzewałem co miał na celu, znając możliwości klanu Namikaze mogłem spokojnie objąć pewnego rodzaju taktykę, przygotowując się nawet na najgorsze.
-W szybkości jej nie dorównam, nie mam nawet co próbować przewyższyć ją pod tym względem. Muszę wykombinować coś, co pozwoli mi zaatakować z zaskoczenia, ale póki co, nie widzę ku temu sposobności. Najpierw sprawdzę na co ogólnie ją stać, następnie wykorzystam jej zdolności do tego, by coś wykombinować. Wiem na pewno, że potrafi przenosić się w mgnieniu oka z byle jakiej pozycji do tego kunai'a, dobrze, że dzięki Byakugan'owi jestem w stanie wszystko zobaczyć. - przeanalizowałem sobie na szybko sytuację, po czym po prostu uskoczyłem w lewo, przez co kunai powinien wbić się w ziemię kilka metrów za mną.
Stałem teraz na krawędzi ścianki, za którą znajdowała się woda, poziom morza znajdował się jakieś 2 metry pod poziomem murka, musiałem być ostrożny. Chciałem sprawdzić co ta dziewczyna potrafi, dlatego już podczas uskoku sięgnąłem po jeden z moich małych zwojów, po czym rozwinąłem go po ukosie. Dym oraz charakterystyczny dźwięk spowodował przywołanie dokładnie pięciu kunai'ów oraz pięciu shuriken'ów, które powędrowały różnorodnie w stronę oponentki. Zwój od razu upuściłem na ziemię, przyglądałem się całej sytuacji z niesamowitą uwagą, skupiając się głównie na Arisie oraz kunai'u.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Daiki (2012-08-29 16:01:08)

 

#103 2012-08-29 16:09:45

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Chłopak dość sprawnie uniknął mojego kunai-a wyglądało na to że nie chce zbytnio pokazywać mi swoich umiejętności. Skoro tak będę musiała go do tego zmusić, widząc zmierzające w moim kierunku różnorodne bronie nie zamierzałam ich unikać. Postanowiłam wykonać ruch który będzie zarówno skuteczną defensywą jak i ofensywą. Skupiłam chakrę w płucach i natychmiast po złożeniu pieczęci przy użyciu techniki Renkuudan wypuściłam kulę powietrza w taki sposób że wszystkie lecące bronię powinny się zatrzymać lub przynajmniej tak spowolniły że bez najmniejszych problemów ich uniknęłam. Jednak to nie koniec ponieważ kula miała dokładnie taki sam tor lotu jak broń Daikiego tylko przeciwny kierunek, oznacza to że leciała prosto w niego. Nie powinna zadać zbyt dużych obrażeń ale zważywszy na pozycje chłopaka i jego ograniczone pole manewru mogła sporo namieszać na co zresztą liczyłam.

Chakra:[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#104 2012-08-29 16:21:27

Daiki

Gość

Re: Miasto portowe

Sprytne użycie techniki wiatru pozwoliło dziewczynie odbić moje bronie. Tak słaba technika poskutkowała widowiskowym dosłownie właśnie odparowaniem moich broni, które odbiły się od kuli wiatru, chaotycznie kierując się w różne strony. Kula skierowana była prosto na mnie, musiałem więc coś zrobić, dlatego zeskoczyłem z murku i stanąłem na wodzie, jutsu powinno po prostu przelecieć nad moją głową, nie sprawiając mi żadnych niepożądanych problemów. Teraz mimo wszystko dziewczyna nie zyskała przewagi, może myśli, że straciłem ją z oczu a ona zna moją pozycję, lecz jest inaczej, widzę ją bardzo dokładnie dzięki Byakugan'owi. Nie czekałem dłużej, po prostu wyskoczyłem w górę, nie czując żadnego zagrożenia, po czym zacząłem biec na przeciwniczkę, która mogła spostrzec, iż zdezaktywowałem swoje oczne DouJutsu, dość dziwne. W ręku trzymałem trzy kunai'e, którymi od razu rzuciłem w jej stronę, następnie kierowałem się spokojnie w jej stronę.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#105 2012-08-29 16:40:32

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Stało się coś czego nie do końca rozumiałam, chłopak uniknął mojej kuli poprzez skok do wody jednak nie usłyszałam żadnego plusku. Wydało mi się to na tyle podejrzane że postanowiłam ostrożnie podejść i zobaczyć co tam się stało. Mimo całej ostrożności nagłe pojawienie się chłopaka niezwykle mnie zaskoczyło. W dodatku w moim kierunku pomknęły od razu trzy kuna-ie. Kompletnie nie byłam na to przygotowana więc jedynym ratunkiem było poleganie na refleksie i uniknięcie broni. Jakimś cudem udało mi się wyjść z tego jedynie z zadrapaniem na udzie. Następnie przyjęłam pozycję obroną, gotowa do bezpośredniego starcia bo na kontratak było już za późno.
Chakra:[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#106 2012-08-29 17:11:11

Daiki

Gość

Re: Miasto portowe

Tak jak podejrzewałem, dziewczyna nie miała pojęcia o moich zdolnościach, a moje szybkie pojawienie się nie pozwoliło jej nawet zbliżyć się do murku, to oczywiste, że musiałem działać szybko, korzystając z tego, że się przybliżała do miejsca, w którym się znajdowałem. Uniknęła moich kunai'ów bez żadnych szkód, teraz przyszła pora na bezpośrednie starcie, akurat Arisa była odsłonięta, więc to był mój moment. Przybliżyłem się blisko, po czym zacząłem atakować ją na różne sposoby, o walkę w zwarciu się nie bałem, jako Hyuuga nie mam w niej sobie równych. Nie korzystałem jednak ze stylu walki Jūken, bałem się, że coś może pójść nie po mojej myśli, w skutek czego niepotrzebnie stracił bym chakrę, którą teraz muszę oszczędzać. Moje ruchy były wprawdzie wolniejsze od ruchów dziewczyny, jednak bardziej precyzyjne i dobrane pod kątem zarówno ofensywnym jak i defensywy, do której musiałbym momentami przechodzić, oczywiście atakowałem nie tylko miękką dłonią, ale także pięściami, w normalny sposób, także podskakiwałem i kopałem szybko, robiąc różne tam akrobacje, typowa walka w zwarciu, trzeba się bawić.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#107 2012-08-29 17:30:19

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Wiedziałam że w końcu do tego dojdzie w końcu walka w zwarciu to z czego był słynny zarówno mój jak i jego klan. Szkoda tylko że z znajdowałam się  w nie korzystnej pozycji w związku z tym pierwsze ciosy przeciwnika dosięgnęły mnie bez problemy. W miejscach w których oberwałam jego pięścią pojawiły się zaczerwienienia z pewnością z czasem przemienią się w siniaki. Był silny to z pewnością stanowiło problem na szczęście byłam szybsza i już po chwili wyprowadziłam własną serie ciosów i kopnięć o dziwo nawet po czystych trafieniach nie widziałam po chłopaku żadnej reakcji wygląda na to że mimo mojej szybkości bezpośrednia walka  była kłopotliwa. Postanowiłam skorzystać z mojej atutowej techniki Rasengana w końcu to on zaproponował by iść na całość. Odskoczyłam do tyłu aby zapewnić sobie trochę czasu na sformowanie kuli w dłoni następnie ruszyłam z pełną prędkością na przeciwnika.
Chakra:[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#108 2012-08-29 18:12:11

Daiki

Gość

Re: Miasto portowe

Może i parę moich ciosów wyszło perfekcyjnie, jednak dziewczyna była szybsza, nie pozostawała mi dłużną i ciągle atakowała nieprzerwanie, w skutek czego musieliśmy się bronić i kontratakować. Podjąłem wcześniej już ostrożne kroki, uważałem w zwarciu, dlatego obroniłem się przed każdym ciosem, bądź bo uniknąłem, co nie było łatwym zadaniem, musiałem uważać na wszystko, nie mogłem pozwolić sobie na przyjęcie obrażeń. Nie mogłem się natomiast obronić przed najgorszym, a mianowicie pełną szybkością dziewczyny i Rasengan'em, którego stworzyła. Tutaj nie miałem już nawet szans na obronę, czy unik, Rasengan zatopił się w moim ciele. W tym samym momencie na moim miejscu pojawił się obłok dymu, *Puff*, był to Kage Bunshin, którego wcześniej stworzyłem za murkiem. Prawdziwy ja pojawiłem się już za Arisą, była odsłonięta, a wcześniej zmieniłem pozycję, wystarczyło wyjść z ukrycia i przybliżyć się, z czym nie powinno być problemów. Starałem się zrobić wszystko tak, aby Namikaze miała jak najmniejsze szanse na unik i obronę, wiadomo, byłem za nią.
-Jūken ! - powiedziałem, wykonując serię błyskawicznie szybkich ciosów, moje ręce stały się atakującymi smugami, które wymierzyły łącznie 10 ciosów w plecy dziewczyny.
Wprowadziłem swoją chakrę do jej organizmu, powodując spore obrażenia wewnętrzne, które pewnie uniemożliwiły jej dalsze działanie. Gdybym nie trafił, czy coś, oczywiście zrezygnowałbym z dalszego wykonywania ciosów. Po ataku stałem w miejscu, nawet się nie ruszając, oczywiście miałem aktywnego Byakugan'a, ciągle oglądałem walkę z ukrycia.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Daiki (2012-08-29 18:13:04)

 

#109 2012-08-29 18:30:41

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Kiedy postać chłopaka zniknęła, wiedziałam że jestem w niebezpieczeństwie. Nie wiedziałam gdzie znajduję się przeciwnik, a skoro go nie widziałam musiał być gdzieś za mną. Natychmiast obróciłam się aby zobaczyć nacierającego na mnie przeciwnika. Nie miałam wyboru wykorzystałam jedyną możliwość uniknięcia ataku i przeniosłam się do porzuconego wcześniej klanowego kunai-a nie dając przeciwnikowi żadnych szans na zadanie ciosu. Następnie od razu wyrzuciłam następny specjalny kunai w kierunku mojego przeciwnika. Nie byłam z siebie zadowolona przeciwnik całkowicie wykiwał mnie swoim klonem a teraz zmusił do wykorzystania ostatecznej drogi ucieczki. Nie ulegało wątpliwości że ta walka nie układała się po mojej myśli, jednak jeszcze nie było za późno na odwrócenie jej losów.
chakra:[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#110 2012-08-29 18:55:21

Daiki

Gość

Re: Miasto portowe

Tak jak podejrzewałem, szybkość pozwoliła jej na uniknięcie moich ciosów i pokazanie atutowych zdolności, dokładnie tak jak podejrzewałem. Jeden chybiony cios wystarczył, nie wykonywałem reszty, miałem wymierzać ciosy w powietrze podczas walki? Logiczne, że nie, dlatego przerwałem i przyjąłem wcześniejszą pozycję, tą typową dla Hyuuga.
-Wszystko tak jak zaplanowałem. Ninja musi być na każdym kroku ostrożnym, mam już pewien plan, który będę musiał wykonać, nie będzie to proste, ale jeśli mi się uda, wynik tej walki będzie przesądzony, jednak jeszcze za wcześnie, by się cieszyć, do tej pory po prostu wszystko poszło tak jak planowałem, ale teraz Arisa nie popełni drugi raz tego samego błędu, będzie ostrożniejsza, muszę uważać. - przemyślałem sobie na szybko sytuację, po czym uskoczyłem dosłownie dwa metry w prawo.
Z kunai'em powinno się stać dokładnie to, co wcześniej, powinien wbić się kilka metrów dalej w ziemię. Nadeszła pora, by zacząć prawdziwą ofensywę. Przywołałem dwa klony, całą trójką rozwinęliśmy po dwa małe zwoje, więc razem było ich sześć. Znowu pojawiły się oznaki typowe dla przywołania, a w stronę Arisy zmierzało już dokładnie 30 shuriken'ów i 30 kunai'ów i to z różnych stron, tym razem technika, której Namikaze użyła wcześniej, nie podziała. Klony nie miały aktywnego Byakugan'a, co zdradzało moją pozycję, tym jednak się nie przejmowałem. Od razu zacząłem iść powoli w lewo, zaś klony pobiegły na przeciwniczkę, by przejść znowu do walki w zwarciu i ją tym zająć. Ja po dosłownie trzech krokach zatrzymałem się.


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#111 2012-08-30 11:19:46

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Poprzedni unik okazał się skuteczny jednak mój przeciwnik nie rezygnował z ofensywy. W dodatku dalej używał tych przeklętych klonów. Przy takiej ilości żelastwa lecącego w moim kierunku nie miałam zbytniego wyboru nie było możliwości żeby mi się udało uniknąć wszystkich czy też  powstrzymać ich lot za pomocą techniki fuutonu. Na szczęście dysponowałam odpowiednią techniką na takie sytuację  Hari Jizou przy okazji powinna też mnie uodpornić na wszelkie ataki taijutsu a ciekawa byłam czym jeszcze dysponuje Daiki. Złożyłam odpowiednie pieczęcie i  moje włosy wydłużyły się oplatając całe ciało bezpiecznym kokonem. Jednocześnie znacznie zwiększyła się ich twardość. W efekcie wszystkie kunai-e odbiły się od włosów niczym od ściany co z pewnością dało chłopakowi do myślenia.
Chakra:[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-08-30 11:20:08)

Offline

 

#112 2012-08-30 20:11:02

Daiki

Gość

Re: Miasto portowe

Tym razem obrona Arisy była nieco lepsza, jednak swoim ruchem prawdopodobnie nawet ułatwiła mi zadanie, dlatego wykorzystałem moment, kiedy wykonywała technikę, a moje klony mnie zasłoniły, byłem za nimi, odpowiednio wcześniej się przygotowałem do wykonania pewnego ruchu, dlatego od razu go wykonałem. Bunshin'y nie miały innego wyjścia, dlatego zaatakowały Arisę, niestety nic to nie dało, same pozbawiły się własnej egzystencji. Także większość broni znajdujących się obok Namikaze zniknęła w kłębkach dymu i specyficznych dźwiękach. Teraz musiałem wykazać się czymś całkiem pomysłowym, bowiem technika przeciwniczki ciągle ją broniła. Przewidziałem, że skoro tak stoi i nic nie robi, to nie może się ruszać, wszystko przez to, że włosy stwardniały. Właśnie dlatego rzuciłem w stronę dziewczyny kunai'a z notką wybuchową, która eksplodować miała tuż przy dziewczynie, oczywiście wszystko działo się bardzo szybko. Na chwilę odpłynąłem, zamarłem, trwało to kilka sekund, które w aktualnych warunkach niczego nie zmienią w pojedynku, Arisa i tak musi teraz poradzić sobie z kunai'em.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

Kilka sekund i rzeczywiście nic się nie zmieniło, w rzeczywistości trwało to może z dwie sekundy, zaś w mojej podświadomości około kilku godzin. Wspomnienia tego typu trafiają do mnie coraz częściej, co oczywiście wpływa na moją korzyść. Od razu zacząłem biec w pewnej odległości za kunai'em, bo gdyby ta zdezaktywowała technikę czy coś, zaatakowałbym, uważając na wybuch po notce.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Masaru (2012-08-30 23:51:01)

 

#113 2012-08-31 13:21:37

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Technika była skuteczna, klony zakończyły swój żywot poprzez wpadniecie w ostre włosy. Kłęby dymu towarzyszące ich zniknięciu na chwile pozbawiły mnie i tak ograniczonego przez włosy widoku. Jednak nie obawiałam się jak dotąd przeciwnik nie pokazał nic co mogłoby zagrozić mojemu kokonowi. Dopiero po chwili zauważyłam że w moim kierunku zmierza kolejny kunai tym razem z notką wybuchową. Nie byłam pewna czy moja technika to wytrzyma zwłaszcza że nie osiągała pełni swojej mocy. Jednak nie miałam już czasu na żaden inny ruch po prostu przyjęłam na siebie uderzenie. Obrona nie była tak skuteczna jakbym chciała wybuch odrzucił mnie kilka metrów w tył i spowodowało bolesny upadek. Po za tym jednak obyło się bez poważniejszych obrażeń. Oczywiście, zaraz po wybuchu anulowałam technikę aby odzyskać swobodę ruchu  i widząc zbliżającego się do mnie przeciwnika przeniosłam się do wcześniej pozostawionego kunai-a i od razu rzuciłam następny w mojego przeciwnika.
Chakra: [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#114 2012-08-31 13:31:37

Daiki

Gość

Re: Miasto portowe

Technika Arisy już przestała działać, dziewczyna przyjęła na siebie wybuch notki wybuchowej, co na pewno odbije się trochę na jej ruchach, chociaż może nie do końca. Ważne, że teraz biegłem w jej kierunku z zamiarem zaatakowania. Już prawie miałem wymierzyć jej cios, jednak straciłem ją z oczu, zniknęła, przenosząc się do swojego klanowego kunai'a. Byłem na to przygotowany, od razu, kiedy dziewczyna zniknęła, złożyłem pieczęć tygrysa. W tym momencie Namikaze została pochłonięta przez wybuch innej wybuchowej notki, która eksplodowała w momencie pojawienia się dziewczyny w tamtym miejscu, była to notka aktywowana chakrą. Wybuch oczywiście powinien zadać teraz znacznie większe obrażenia, jako, że przeciwniczka znajdowała się tuż przy kunai'u z notką, którego umieściłem tam w krótkim momencie, tj. kiedy klony mnie zasłoniły. Wiedziałem, że oponentka w końcu się tam przeniesie, umieszczenie wybuchowej notki było najlepszym rozwiązaniem na jej szybkość. Oczywiście ta akcja powinna uniemożliwić Arisie rzut następnym kunai'em klanowym, którego i tak bym z łatwością unikną. Teraz to ja zniknąłem z miejsca, korzystając ze swojej pełnej prędkości, po czym znalazłem się nad dziewczyną, przyłożyłem jej kunai'a do gardła.
-Chyba wygrałem, nieprawdaż? - powiedziałem zadowolony z uśmieszkiem.


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Daiki (2012-08-31 13:32:42)

 

#115 2012-08-31 13:55:45

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Kiedy przeniosłam się do mojego kunai-a zaczęły się dziać podejrzane rzeczy. Mój przeciwnik zaczął składać pieczęć przypuszczałam że mógł zastawić tu pułapkę w końcu już znał moją umiejętność. Mimo to postanowiłam polegać na swojej szybkości i wykonałam rzut kunai-em dokładnie w momencie w którym przeciwnik aktywował notkę. Dzięki temu wybuch nie zaszkodził mi tak bardzo jak by chciał tego przeciwnik , zdążyłam się przenieść do wyrzuconego kuna-ia i nieco oddalić od centrum wybuchu. Mimo wszystko wylądowałam na ziemi odrzucona siłą eksplozji.

Chciałam dowiedzieć się więcej o jego zdolności przeciągając walkę tym czasem pokonał mnie za pomocą notek. Muszę zapamiętać żeby następnym razem jak ktoś mnie poprosi o walkę z pełną mocą po prostu to zrobić, nawet wykorzystując te umiejętności których nie uważam za godnych walki. 

Chłopak zdążył przyłożyć dłoń do mojego gardła zanim się pozbierałam nie pozastawiają mi większego wyboru.
-Niech będzie przyznaję się do porażki, ale następnym razem nie pójdzie Ci tak łatwo.

Chakra:[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-08-31 13:56:29)

Offline

 

#116 2012-08-31 16:04:44

Daiki

Gość

Re: Miasto portowe

Arisa jakimś sposobem uniknęła epicentrum wybuchu, co z tego, skoro i tak oberwała, nie zdołała wyrzucić swojego kunai'a na tyle daleko, by efekt wybuchu jej nie dosięgnął. Mimo wszystko wyprowadziłem perfekcyjny atak, bazujący na moim planie, który oparłem o zdolności przeciwniczki, ona nie wiedziała o moich zdolnościach i możliwościach, więc nie dziwie się, że nie mogła ze mną wygrać. Schowałem kunai'a do torby, podałem rękę dziewczynie i pomogłem jej wstać.
-Tak sądzisz? Ja bym polemizował, od początku byłaś tak naprawdę w pułapce. No ale oczywiście byłbym zadowolony z następnej potyczki. - mówiłem z uśmiechem, po czym po prostu się pożegnałem.
Najpierw pozbierałem swój ekwipunek, który został automatycznie zapieczętowany w zwojach. Wystarczyła jedna pieczęć, a każdy mój kunai i każdy mój shuriken zniknął w obłokach dymu, znajdując się w przeznaczonym do jego przechowywania zwoju. Jako, że nic mnie tu nie trzymało, odszedłem od miejsca walki.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
______________________

Akcept by Katsuro

Wcześniej trenowałem w jakimś odosobnionym miejscu, zaułku, teraz jednak pojawiłem się wśród ludzi. Zamierzałem opuścić tereny Yu no Kuni, jednakże z taką ilością chakry mogłoby to być niebezpieczne. Dlatego udałem się do jakiegoś taniego motelu przy wybrzeżu, wynająłem pokój i ulokowałem się w nim bezpiecznie. Skorzystałem z łazienki, zrobiłem co trzeba, po czym ułożyłem się do snu, muszę zregenerować chakrę. Byakugan'a dezaktywowałem już wcześniej, po treningu.

[po pięciu godzinach (cała chakra zregenerowana) zt -> Shisou, Rzeka]

Ostatnio edytowany przez Daiki (2012-08-31 23:47:51)

 

#117 2012-08-31 18:58:16

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Musiałam przełknąć gorycz porażki, która bolała tym bardziej ponieważ miałam świadomość że byłam lepsza od przeciwnika który mnie przechytrzył. Jednak nie mogłam się załamywać, nie teraz kiedy zbliżała się wojna musiałam iść na nią z pozytywnym nastawieniem. Dlatego powróciłam do nieco milszych wspomnień
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
Akcept by Masaru.

Kiedy nieco poprawił mi się humor, postanowiłam znaleźć miejsce na odpoczynek. Potrzebowałam nieco czasu na zregenerowanie chakry. Walka wyczerpała  większość jej pokładów więc zdecydowałam się spędzić tu noc w jakiejś wygodnej gospodzie.

Ostatnio edytowany przez Masaru (2012-08-31 19:09:28)

Offline

 

#118 2012-08-31 23:33:35

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Wygląda na to że wystarczająco dużo czasu zabawiłam w tym miejscu. Czułam się wystarczająco wypoczęta aby ruszyć w dalszą drogę. Na szczęście obrażenie otrzymane w wyniku ostatniej walki nie były zbyt poważne. Zbliżał się termin w którym armię kraju ognia zetrą się z najeźdźcą. A ja ostatni okres przepracowałam całkiem solidnie aby do czegoś przydać się na polu bitwy i w końcu nie być zbędnym ciężarem. Nie chciałam tego przegapić dlatego ruszyłam w kierunku kraju Ognia. Konkretniej do lasów w Chikai przy odrobinie szczęścia uda mi się podejrzeć mobilizacje sił słynnego klanu Senju.

[z/t---->Chikai]

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-08-31 23:47:39)

Offline

 

#119 2012-09-01 01:17:25

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Miasto portowe

Snułem po niebie, cały czas będąc w medytacji. Musiałem przemyśleć całkowicie każdy aspekt mojego planu, miał być on idealny. Nie mogłem pozwolić na to, żeby coś poszło nie tak i przez to zginęły pewne osoby. Na mojej twarzy pojawił się ironiczny uśmieszek, który co jakiś czas musiał po prostu ze mnie wyjść.
- Eh... Jak ja nienawidzę tych cholernych podróży. To wszystko jest tylko marnotrawstwem czasu. - mruknąłem do siebie podczas lotu, kiwając na boki głową. W moim przypadku cieszyłem się, że mam coś co przyspiesza moje przemieszczanie się po świecie.

[zt -> Ronin no Kuni/Siedziba Wyrzutków/Sklep]


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#120 2012-09-05 17:00:05

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Miasto portowe

Po wielu godzinach drogi, Shinsaku dotarł w końcu do miasta, które znajdowało się na wybrzeżu. Miał nadzieję, że znajdzie tam kogoś, kto pomoże mu przedostać się do innego miejsca. Chciał bowiem wyruszyć w świat, by zdobyć doświadczenie, nauczyć się żyć wśród ludzi i znaleźć kogoś, kto pomógłby mu stać się silniejszym.
Nie zdając sobie sprawy, trafił do części mieściny, nazywanej "Miastem Dolnym", która cieszy się złą sławą. Z racji tego, że młodzieniec nie miał o tym pojęcia, beztrosko wkroczył przez bramę.  Jednak po kilku przebytych metrach wiedział już, że to na pewno nie było miejsce, w którym chciałby się znaleźć ktoś tak niedoświadczony jak on. Gdzie się nie obejrzał, mógł dostrzec jeżeli nie biednych, to rozbójników. Wszyscy pochowani po swoich licho wyglądających chatach wystawiali tylko swoje ciemne od brudu twarze i zachłanne ślepia. Na ulicy zrobiło się nagle bardzo cicho. Shinsaku zaczął podejrzewać, że coś się szykuje; że zaraz zrobi się niebezpiecznie. Starał się zatem być tak uważny i ostrożny, jak tylko mógł. Nagle usłyszał za sobą głuche tąpnięcie. Obrócił się szybko i natychmiast użył Bunshin no Jutsu, wytwarzając tym sposobem aż 7 klonów. Był to ryzykowny, acz bardzo dobry ruch w wykonaniu młodego ninja, gdyż okazało się, że podążała za nim grupa rozbójników, uzbrojonych w prowizoryczne narzędzia i miecze. Młody wyrzutek wraz z innymi klonami rozbiegli się po mieście. Każdemu z nich siedział na ogonie jeden lub dwóch napastników, na całe szczęście tego właściwego gonił tylko jeden. W dodatku, nie był zbyt rozgarnięty. Shinsaku schował się w ciemnym zaułku, gdzie po chwili znalazł się również jego niedoszły oprawca, który dzierżył w dłoni jednego kunai'a. Shinobi zaatakował go z ukrycia swoim Dynamic Entry, wbijając go tym samym w ścianę budynku. Nie była ona dobrej jakości (jak chyba wszystko, co znajdowało się w tej dzielnicy), więc chłopak przebił się przez nią bez problemu. Razem ze znokautowanym napastnikiem znajdował się teraz w ciemnym, małym pomieszczeniu. Kiedy otrzepywał swoje spodnie z kurzu, usłyszał ciche, stłumione jęki, jakby ludzkie. Rozejrzał się po pokoju, które źródłem światła była tylko utworzona przed chwilą dziura w ścianie i zobaczył związaną postać z zaklejonymi ustami. Ta sytuacja o czymś mu przypomniała...


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

Chłopak otrząsnął się z rozmyślań i bez chwili zastanowienia ruszył na pomoc skrępowanemu mężczyźnie. Podniósł leżący na ziemi kunai, który upuścił rozbójnik i z jego pomocą rozerwał liny. Oswobodzony człowiek okazał się być zamożnym mieszkańcem z bogatszej części miasta. W ramach wdzięczności zaprowadził Shinsaku najkrótszą drogą do bezpieczniejszej dzielnicy i oferował mu bezpłatną podróż jego statkiem, który za chwile miał płynąć do Uzu no Kuni. Młody shinobi postanowił skorzystać z tej oferty. Pożegnał się z bogaczem i wszedł na pokład okrętu.

[ zt -> Uzu no Kuni / Wschodni brzeg ]

Ostatnio edytowany przez Masaru (2012-09-05 18:07:27)

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
znajdziesz to na stronie czytaj to