Ogłoszenie


#81 2012-04-21 19:05:36

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Tokito patrzył na Sentiego. Ten zmienił ton.
-Tak, jestem Namikaze. Wiem to od niedawna, ale chcę być jak najlepszy. Chcę być liderem tego klanu i mądrze nim rozporządzać. Chronić go. Sprawić by znów był najsilniejszy, jak w czasach swojej świetności.-wypowiedział te słowa.
Od chłopaka jakby emanowała dziwna energia. W zasadzie nie było to nic szczególnego. Po prostu chłopak starał się skupić chakrę i swoje emocje. Po prostu był zły.
-Chcesz walczyć? Chociaż nie mam szans, przyjmę wyzwanie.-powiedział chłopak.
Tokito pojął swoją sytuację. Musiał walczyć z Sentim. Chłopak wykonał pieczęć i stworzył klony techniką Kasumi Juusha no Jutsu. Było ich łącznie 5. Tokito wymieszał się z nimi i wykonywał identyczne ruchy. Następnie czekał na Sentiego.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Tokito (2012-04-21 19:05:45)

Offline

 

#82 2012-04-21 19:15:29

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

Używa najprostszego genjutsu. Tak jak można się było spodziewać. Do tego ukrywa się między klonami, typowe. Może i bym się nabrał, gdybym sam nie znał i nie umiał tej techniki. Kiedyś nawet przyszło mi jej użyć. Czyli w starej akademii nic się nie zmieniło.

- Yare.. yare... wyłaź stamtąd, znam tę sztuczkę. - krzyknąłem do chłopaka, nie wykonując żadnego ruchu. Trzymałem jedynie ręce w kieszeni i czekałem co dalej zrobi. Nie miałem zamiaru włazić między klony i szukać chłopaka.

- Wyjdziesz w końcu, czy nie? - krzyknąłem teraz, z wyraźnym poirytowaniem.

Offline

 

#83 2012-04-21 19:20:06

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Tokito wyraźnie zanieruchomiał.
-Po co miałbym wychodzić.-odezwał się on i klony naraz, aby nie wydać mówcy-Skoro i tak mnie zmiażdżysz? Tak mam większe szanse na unik.
Chłopak chłodno kalkulował postawę przeciwnika.
-Musi być silny. Gdyby był przeciętniakiem, nie podchodziłby do mnie w taki sposób, nie czekałby spokojnie, mogąc robić wszystko.  Pewnie pokona mnie jednym ruchem.-pomyślał.
Tokito czekał na ruch przeciwnika. On i klony ruszały się jak kobry, czekające na ofiarę.

Offline

 

#84 2012-04-21 19:31:12

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

- Boi się mnie? - zapytałem sam siebie w myślach. Zbiło mnie to całkiem z tropu. Pierwszy raz się zdarzyło, że ktoś się mnie boi i czuje respekt. Ten chłopak z każdą chwilą stawał się co raz bardziej interesujący. Postanowiłem, że to szybko zakończę.

Wciąż trzymałem ręce w kieszeni, nie składałem żadnych pieczęci. Nie musiałem tego robić. Po prostu wypowiedziałem nazwę jutsu, choć i tego też nie musiałem robić.
- Element Wody, Suishuu Gorugon... - wodne węże zaczęły się materializować wokół mnie. Stworzyłem ich 6, na każdy bunshin i chłopaka.

Węże wystrzeliły z zawrotną prędkością, wiążąc kolejno po jednym z klonów. Tokito również został związany, jako, że się przy nich znajdował. Każde zostało kolejno pokąsane, prócz chłopaka, którego oszczędziłem.

- Zostanę twoim mistrzem, niech będzie... a tak poza tym, to nazywam się Senti Kaguya. Należę do Samotników.

Można powiedzieć, że Tokito mnie złamał wewnętrznie. Polubiłem go, choć tak krótko go znam.

Ostatnio edytowany przez Senti (2012-04-21 19:31:55)

Offline

 

#85 2012-04-22 09:24:59

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Tokito patrzył na Sentiego.
-Pokonał mnie jednym ruchem. To nic dziwnego, jednak odczuwam respekt. Dziwnie się czuję...-myślał.
Chłopak wstał. Zauważył zmianę nastroju Sentiego. Postanowił z nim porozmawiać:
-Dobrze, dziękuję... Widać, że jesteś już dosyć długo ninja. Załatwiłeś mnie jednym jutsu... Nauczysz mnie czegoś? Może jakichś nowych klonów, bo te które znam to nic nie potrafią zrobić oprócz zmylenia przeciwnika.-powiedział.
Chłopak czuł się dziwnie. Widział Sentiego, ale nie mógł uwierzyć, że będzie go uczyć.

Ostatnio edytowany przez Tokito (2012-04-22 09:25:18)

Offline

 

#86 2012-04-22 15:13:13

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

Słysząc słowa chłopaka, ponownie się zdenerwowałem. Wkurzał mnie tym gadaniem o mojej sile. Nie wiedział jacy ninją są na tym świecie i jak blada ja przy nich wypadam. Cała paplanina doprowadzała mnie do szału.

- Przestań pieprzyć o mojej sile! Wkurzasz mnie tym. NIE JESTEM SILNY! - ryknąłem wprost w twarz Tokito, a za chwilę zacząłem mówić dalej.
- Po prostu TY jesteś słaby. Brakuje ci pewności siebie, głupiej, ale jakże potrzebnej pewności siebie. Walka musi by rytuałem, gdzie obie osoby łączą się umysłami. Widzą tylko siebie! Każda rana sprawia przyjemność, pewną ekstazy. W twojej głowie szumi jedynie chęć zranienia, ale też strach przed końcem! Tylko tego się boisz. Boisz się, że twój wróg w końcu padnie, a po walce zostanie sam kurz! To jest w tym wszystkim najgorsze... dlatego nie chce być silny! Chcę mieć wciąż silniejszych od siebie, aby dalej móc walczyć używając wszystkich umiejętności. Wówczas tylko wtedy jest frajda....

Odsunąłem się od jego twarzy i oparłem się o drzewo. Ochłonąłem trochę, ale cieszyłem się, że wyrzuciłem to z siebie. Ulżyło mi i to bardzo.

- Nauczę cię czegoś, pod warunkiem, że przestaniesz pieprzyć od rzeczy jak mała dziewczynka...

Offline

 

#87 2012-04-22 15:46:19

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Tokito widział zachowanie Sentiego. Jego wypowiedź była co najmniej interesująca, można by rzec... ciekawa. Chłopak patrzył na niego.
-FAJNIE! Ale jeśli jest osoba, która niszczy mnie jedną techniką, a ja nic nie mogę zrobić to czuję się bezradny. A jeśli mam ginąć zależnie od czyjejś woli to nie ma zbytniego sensu. Siła jest pojęciem względnym. Wystarczy być odpowiednio opanowanym, znać swoje możliwości i przeciwnika, a można wygrać. Nie chcę osiągnąć siły Mędrca Sześciu Ścieżek, bo ta moc mnie przeraża, ale powinno się być choć trochę mocnym w pewnych dziedzinach. Nie chcę podbijać świata, ale jeśli ktoś zacznie to robić to chcę mieć z kim walczyć u mojego boku. To moja filozofia życiowa. Siła i moc są dobre, ale wolę co innego!-wyryczał chłopak.
Następnie patrzył na świeżego sensei'a.
-Nie mam zamiaru pieprzyć. Szkoda słów.

Offline

 

#88 2012-04-22 16:22:35

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

- A więc ma w sobie ikrę. Pierwszy test zaliczony.
- Tak już lepiej! - krzyknąłem do Tokito, po czym zamyśliłem się na moment. Musiałem dobrze przeanalizować każdy ruch. Miałem zaplanowany trening, teraz trzeba będzie w niego wdrożyć jeszcze jedną osobę. No, ale widocznie tak miało być.

- Chcesz być silniejszy tak? Dobrze. W takim razie nauczę cię jednej z najbardziej użytecznych jutsu, jakich używa niemalże każdy ninja. Kage Bunshin no Jutsu. Poznałeś w akademii już słabszą formę tej techniki. Ta ma jednak dużo lepsze zastosowanie. Patrz.

Skrzyżowałem palce. Buchnęły przy mnie dwa dymki, a tuż potem Tokito widział dwie repliki. Uderzyłem jednego klona. Był to bardzo lekki cios. Bunshin się nie rozpał.

- Właśnie o tym mówię. Kage Bunshiny nie są iluzjami. Nawet wytrawne oko nie rozpozna, który jest prawdziwy. Dzieje się tak dlatego, gdyż używamy więcej chakry na ich stworzenie.

Tym razem zadziałał drugi klon. Użył Henge no jutsu i zmienił się w Tokito. Spojrzałem teraz na niego i zacząłem dalej tłumaczyć.

- Kage Bunshiny mogą również wykonywać techniki. W zależności ile w nie włożysz chakry, takich jutsu użyjesz.

Zdjąłem tasak, po czym zdzieliłem dwa klony, a te rozpadły się i rozpłynęły.

- Nie są jednak nieśmiertelne. Mocniejsze uderzenie i po nich. Pamiętaj o tym. No teraz twoja kolej.

Offline

 

#89 2012-04-22 16:26:22

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Trening Kage Bunshin no Jutsu 1/5 :

Tokito patrzył na sensei'.
-Ta technika jest świetna. Wreszcie będę mógł stworzyć klony, które są dobre i nie można rozróżnić ich ode mnie. Czad!-pomyślał.
Chłopak podszedł do sensei'a.
-Teraz ja spróbuję.-powiedział.
Tokito stanąl spokojnie w rozkroku. Zaczął oglądać otoczenie. Po chwili powolutku zamknął oczy i starał się przestać myśleć. Wszystkie obrazy jakie były, zniknęły. Chłopak skupił chakrę, złożył pieczęć i wypowiedział nazwę:
-Kage Bunshin no Jutsu!-krzyknął.
Następnie otworzył oczy, aby ujrzeć rezultaty.

Offline

 

#90 2012-04-22 16:31:47

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

Po moim przedstawieniu, czekałem na ruch ucznia. Widziałem jak Tokito zaczyna się koncentrować. Krzyżuje palce po czym uwalnia chakrę. No oczywiście zakończyło się tak jak się spodziewałem.

Klony wizualnie wyglądały bardzo dobrze. Niestety na tym się kończyła ich doskonałość. Sięgnąłem do torby i wyjąłem kunai, którym rzuciłem bunshina. Przeleciał jak przez masło i wbił się w drzewo z tyłu. Klon się natomiast rozpadł.

- Sam widzisz jakie ścierwo. To co zrobiłeś to nic innego jak zwykły bunshin, który jest iluzją. Włóż w to więcej werwy, inaczej nigdy nie stworzysz czegoś lepszego.

Skrzyżowałem ręce na piersi, czekając na dalsze postępy Tokito.

Offline

 

#91 2012-04-22 16:34:25

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Trening KBnJ 2/5 :

Tokito słuchał swojego sensei'a.
-Więcej werwy? Faktycznie, jeśli nie będ wkładał w to emocji, albo jeśli będę robił to monotonnie to może nic nie wyjść. Dobra, robię znowu.-myślał.
Tokito spokojnie zamknął oczy. Wyłączył się na świat. Obchodziła go tylko technika. Myślał o swojej replice, o swoim idealnym klonie. W tym samym momencie skupiał chakrę. Chciał jej skupić tak dużo, jak tylko mógł. Po chwili chłopak wykrzyknął nazwę techniki.
Kage Bunshin no Jutsu!-wyryczał.
Tokito otworzył oczy. Ciekawe czy tym razem mi się udało.
-Oby wyszło!-pomyślał

Offline

 

#92 2012-04-22 16:40:44

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

Tokito zabrał się do kolejnej próby. Dobrze wiedziałem, że mu się nie uda, ponieważ doskonale pamiętałem jak sam męczyłem się z tą techniką. Musiałem robić masę podejść zanim klony stały się odpowiednie i nadające do walki z przeciwnikiem.

Przede mną ponownie stał klon chłopaka. Tak jak wcześniej, tak i teraz wizualnie był bardzo dobry. Przyszło mi sprawdzić jak z jego fizycznym aspektem.
Ponownie sięgnąłem ręką do torby, wyciągając kolejny kunai. Cisnąłem nim w bunshina. Oczywiście przeleciał spokojnie, ale można było zauważyć postęp. Prędkość broni lekko zmalała i zmieniła trajektorię.

- Wciąż straszne gówno. Postaraj się, albo będziemy tu czekać wieczność.

Musiałem to powiedzieć, aby go jeszcze bardziej zmotywować.

Offline

 

#93 2012-04-22 16:43:57

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Trening KBnJ 3/5 :

Tokito zirytował się.
-Staram się jak mogę.-powiedział-To silniejsze ode mnie. Ale dobra.
Chłopak skupił się najmocniej jak mógł.
-Nie chcę, żeby wyszło mi coś takiego jak przedtem. Przecież sensei Senti będzie na mnie zły. Dopiero co został moim nauczycielem. Chyba nie chcę go zawieść. Muszę się jakoś tego nauczyć...-myślał.
Tokito skupił chakrę i w jednym momencie krzyknął.
-Kage Bunshin no Jutsu!
Chłopak zrobił to szybko, ale starał się wykonać to dokładnie. Chciał, aby jego klon potrafił zrobić coś, a nie stać w bezruchu. W końcu otworzył oczy.

Offline

 

#94 2012-04-22 16:53:51

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

- Nie chcę twoich starań, chcę dobrze wykonane jutsu. - mruknąłem w stronę Tokito, ciekaw kolejnej próby. Chłopak był zacięty i widziałem, że nie spocznie póki technika nie będzie dobra. Przyszło mi spotkać fajnego ninję i czuje, że będą z niego ludzie.

Skupił chakrę i ją wypuścił tworząc ponownie bunshina. Tym razem użył dużo więcej chakry, co dało o wiele lepszy efekt. Wciąż jednak sporo brakowało do ideału.

Użyłem maksymalnej prędkości i siły, uderzając replikę. Czułem jakby moją ręka uderzała w wodę, był wyraźny opór. Klon niestety się rozwalił.

- Chyba nigdy ci się nie uda! A szkoda, myślałem, że jesteś zdolniejszy.

Uśmiechnąłem się lekko, czekając na reakcję chłopaka.

Offline

 

#95 2012-04-22 16:58:44

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Trening KBnJ 4/5 :

Tokito poczuł wyraźny gniew.
-Zdolniejszy? Ja?-zapytał sam siebie.
Chłopak emanował swoimi negatywnymi emocjami.
-Jestem o wiele zdolniejszy!-wyryczał nauczycielowi.
Następnie stanął po raz kolejny w rozkroku i zaczął się skupiać. Musiał się uspokoić, lecz tylko trochę, ponieważ jego emocje, mogły napędzić machinę nauki jutsu. Chłopak po prostu zaczął wytwarzać tyle chakry ile to możliwe. Następnie starał się and nią zapanować i złożył pieczęć.
-Kage Bunshin no Jutsu!-krzyknął.
Następnie nie otwierał oczu. Chciał usłyszeć efekt. Czekał. Po kilku minutach rozejrzał się, no i otworzył oczy.

Offline

 

#96 2012-04-22 17:10:57

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

- Powoli zbliżamy się do końca...
Tokito zaczął krzyczeć i wziął się dalej do roboty. Moje słowa działały na niego jak oliwa na silnik. Za każdy razem stawał się co raz bardziej zacięty i ambitny

Skupił chakrę. Tym razem więcej niż ostatnio. Zaczyna powoli łapać o co w tym wszystkich chodzi. To dobry znak, choć efekty są wciąż niedoskonałe. Powstała replika robiła wrażenie, lecz wciąż jej wiele brakowało, bowiem nie mogła wykonać żadnego jutsu.

- Ten trening jest chyba na nic. Co ja sobie myślałem...

Znowu zacząłem swoje gierki, aby zdenerwować młodego Namikaze.

Offline

 

#97 2012-04-22 17:14:55

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Trening KBnJ 5/5 :

Tokito chyba wyczuwał, że Senti nie mówi poważnie. Chciał zwrócić mu uwagę. I pewnie zrobiłby to. Ale nie mógł. Czemu? Posiadał ogromny gniew. Wcześniejszy był niczym w porównaniu do tamtego. Chłopak był zły, można rzec, że bardziej się nie dało.
-Co on sobie myśli? NIE DAM RADY? NIGDY!-krzyczał w myślach.
Chlopak natychmiast zamknął oczy i złożył pieczęć. Starał się wyzwolić mnóstwo chakry. Podczas tego, krzyczał. Nie uważał na to co robi. Mieszał chakrę z emocjami, robił to co mógł. Następnie chłopak starał się wytworzyć chmurę z chakry, albo mgiełkę, która otaczałaby go, ale byłaby niewidzialna. Tokito chciał pochłaniać tą mgiełkę, następnie dodając do niej chakry. Dzięki temu mógł lepiej tworzyć klony.
-ARGH! KAGE BUNSHIN NO JUTSU!-krzyknął chłopak.
Potem otworzył oczy. Czyżby mu się udało?

________________________

Akcept by Katsuro

Ostatnio edytowany przez Katsuro (2012-04-22 23:26:01)

Offline

 

#98 2012-04-22 23:10:48

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

Czułem, że teraz Tokito podoła próbie i w końcu stworzy odpowiedniego klona. Było to już jego piąte podejście, więc czas najwyższy, aby opanować jutsu. Teraz, albo nigdy.

Namikaze skupił całą jego jego chakrę. Tym razem wszystko robił tak jak powinien. Użył jej wystarczająco dużo i odpowiednio wlał ją do bunshina. Uśmiech pojawił mi się na twarzy, kiedy dostrzegłem doskonałego klona. Zdjąłem tasak i ściąłem go jak zapałkę. Mogło się to widać dosyć dziwne i absurdalne, lecz ja właśnie w ten sposób sprawdziłem jego jakość.

Nie dając po sobie poznać zadowolenia, zwróciłem się tylko w kierunku Tokito.

- No nareszcie... myślałem, że zajmie ci to całą wieczność.
Wyjął z torby 5 kunai i rzuciłem je pod nogi chłopaka.
- Masz coś do potrenowania. Ja idę... coś zrobić...
Odwróciłem się i zacząłem oddalać w "głębiny" lasu.

Offline

 

#99 2012-04-23 19:04:24

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

Poruszałem się szybko między drzewami. Czasami zacząłem nawet biec. Powodem tego była moja pieczęć. Podczas treningu z Tokito, zaczęła mnie piec niemiłosiernie, co spowodowało, że musiałem jak najszybciej znaleźć się sam na sam z własnym ja.

Chwyciłem się z grymasem bólu za czarny znamię i z hukiem przewróciłem się na ziemię. Nie było dobrze...

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Basai

Minęło bardzo długo zanim doszedłem do siebie. Na dworze przestało lać, choć zostało jeszcze sporo kałuż. Cały ból minął, nie miałem gorączki, czy też zawrotów głowy. Mogłem się z łatwością podnieść, właściwie jakby zdarzenie, które miało miejsce chwile temu, nigdy się nie wydarzyło. Pieczęć wróciła na swoje miejsce, a ja chyba zrobiłem kolejne postępy...

Ostatnio edytowany przez Basai (2012-04-23 21:12:16)

Offline

 

#100 2012-04-23 20:17:23

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Tokito patrzył na Sentiego kiedy wrócił.
-Może i trwało to długo, ale opanowałem to jutsu. Sensei Sennti, mógłbyś nauczyć mnie jakiejś techniki ofensywnej? Coś czym mógłbym sprawić niezłe zamieszanie. Proszę!-powiedział do nauczyciela.
Chłopak chciał nauczyć się jutsu, którym mógłby zadać duże obrażenia. Wiedział, że jak na sam początek to nie jest najlepszy wybór, ale tak chciał.
-To jak będzie, mój sensei?-zapytał cichym tonem.

Offline

 

#101 2012-04-24 20:23:28

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

Wciąż nie mogłem się otrząsnąć po ostatnim zdarzeniu. Najwidoczniej organizm się jeszcze nie przystosował. Efektem tego były ciarki, które co i rusz przyszywały całe ciało.
- Cholera... co za parszywe uczucie...

Natknąłem się na Tokito, który nie odpuszczał i wciąż mnie nękał swoimi prośbami. Szczerze powiedziawszy, to nie przywykłem jeszcze do nowej rangi. Sensei wciąż brzmiało dziwacznie i zupełnie nie pasowało do mojej osobowości. Namikaze chciał najwyraźniej szybko urosnąć w siłę. To normalne, zważywszy, że nie dawno opuścił akademię. Jego apetyt jest zbyt duży, trzeba go więc utemperować.

- Uczenie się od razu potężnych jutsu to błąd. Najpierw musisz opanować podstawy i siłę fizyczną. Co ci po śmiertelnie mocarnej technice, skoro nawet nie zbliżysz do wroga? Nic. Dlatego uczymy się również słabszych jutsu, które nie marnują tyle chakry i potrafią ci uratować tyłek w każdej sytuacji.

Zbliżała się noc. Z tego też powodu rozpaliłem ognisko i przygotowałem śpiwory. Usiadłem przy ogniu i zacząłem rozmowę.

- Opowiedz mi coś o sobie. Póki co wiem o tobie niewiele, a to nie motywuje mnie do nauki takiego kogoś.

Spojrzałem na gwieździste niebo, które doskonale się prezentowało i cieszyło oczy.

- No i przestań mówić do mnie sensei. Czuję się wtedy jak staruszek.

Offline

 

#102 2012-04-25 08:19:18

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Tokito patrzył na Sentiego.

-Zachowuje się inaczej niż typowy człowiek. Nie chce być uważany za silnego. Dla niego samą nagrodą jest chyba walka, a nie pokonanie przeciwnika.-myślał.

Chłopak nie wiedział jak ocenić swojego nauczyciela. W takim razie postanowił nic nie robić w tym zakresie i  wykonać zadanie, które mu zlecił. Zastanowił się, a potem przedstawił.

-Urodziłem się w jakiejś wiosce. Nawet nie pamiętam gdzie. Natrafiłem na zły moment, ponieważ prześladowano wtedy wszystkich rolników. Kiedy skończyłem parenaście zabiłem jednego ze strażników w obronie innych. Musiałem uciekać. Potem dostałem się jakoś do Akademii. Przed trafieniem do tego dziwnego miejsca, odkryłem, że jestem z klanu Namikaze. W sumie to nie jest to jakaś nadzwyczajna historia. A cos o mnie? Co lubię? Nie wiem. Przez całe życie uciekałem, albo pracowałem ciężko. Nikt nigdy nie pytał mnie o to co lubię, ani co chcę robić. Zwykle po dniu roboty odpoczywałem słuchając opowieści o ninja.-powiedział

Offline

 

#103 2012-04-25 20:48:12

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

Senti patrzył się tępo w żar ogniska, słuchając w międzyczasie słów chłopaka. Każde zdanie chłonął jak gąbka, wypełniając kolejną półkę w jego małej biblioteczce. Okazało się, że Tokito wcale nie miał lekko. Od początku musiał walczyć o przetrwanie. Wychował się w ciężkich warunkach i poradził sobie. Spełnił marzenie o byciu ninja.
- Czy ten chłopak jest świadom swojej siły? - Kaguya zapytał się w myślach, spuszczając głowę. Czuł się troszkę nieswojo. Historia Namikaze ukuła go jak igła, dała kopniaka, który otrząsnął go ze ze swojej parszywej dumy.
- A więc masz już krew na swoich rękach. Zastanawiałeś się czasem jak beznadziejne są niektóre istnienia? - zapytał chłopaka, po czym rozłożył się wygodnie, opierając głowę o kamień.
- Chcesz być silny? To będziesz silny. Wskażę ci własną drogę ninja, którą razem przejdziemy. Zobaczysz jak wygląda prawdziwy świat, piękny i tak zaskakujący świat... - Senti spojrzał się na Tokito i po prostu uśmiechnął. Pierwszy raz odkąd przebywają raz. Szczery uśmiech znaczył bardzo wiele dla Samotnika, był czymś na wzór umowy, której nigdy nie złamie.

Offline

 

#104 2012-04-25 21:35:37

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Tokito patrzył na Sentiego.

-Chcę być silny. Jednak nie chcę zyskać ogromnej siły. Dobrze wiem, że zawsze będzie istniał ktoś, kogo nie zdołam pokonać. Dla mnie istotą siły, jest pomoc innym. Choćbym góry przenosił, a nie mógł pomóc innym i żyłbym tylko dla siebie, wszystko traciłoby sens. Nie robiłem nic innego oprócz ucieczki, co byłoby korzyścią dla mnie. Zabiłem trzech ludzi, lecz nie odczuwam bólu sumienia. Oni chcieli zabić innych, albo ich skrzywdzili. Żałuję swojej decyzji, ale to zrobiłem. Szkoda mi samego, ale nie ich. Mogli inaczej żyć. Ale, co chcesz zrobić ze mną?-zapytał chłopak.

Tokito widział wyraz twarzy Sentiego. On sam po prostu uśmiechnął się.

-Mówię o śmierci, a jestem zabawny. Tak jestem chory psychicznie. Odkąd opuściłem wioskę nie mam nikogo. Dlatego chcę do niej wrócić. Ale nie wiem jak. Pozostaje mi tylko ratować innych...-po tych słowach ukrył twarz w dłoniach.

Offline

 

#105 2012-04-25 21:54:43

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

- Masz, masz. Wystarczy się rozejrzeć. - ponownie spojrzał na płomienie i zatopił w nich swoje spojrzenie. Gorący ogień był naprawdę czymś przyjemnym, dającym mentalny azyl. Senti nie odrywając od obiektu oczu, ponownie zwrócił się do Tokito.
- Siła to pojęcie względne. Jedyne czego nie chcę, to bycia doskonałym, bo to wyklucza możliwość rozwoju. Rozwój jest czymś niesamowitym, co pozwala zauważać ciągłe różnice. Kiedy jesteśmy idealni, nasz rozwój się automatycznie zatrzymuje. Zatrzymuje się ewolucja, a ta przecież jest sensem świata. Silniejszy gatunek zastępuje słabszy. Co więc zastąpi istotę idealną? Nic. Krąg życia zostaje złamany
Chłopak zamyślił się i dalej kontynuował, odnosząc się do innych słów.
- Mam przyjaciół. Uważam jednak, że ich ochrona jest zbyteczna. Każdy powinien sam się bronić, tylko w ten sposób można zyskać doświadczenie i nowe wnioski. Gdyby ktoś mi się wtrącił do walki, zabiłbym go. - spojrzał na niebo, a jego wzrok jeszcze raz zastygł.

Offline

 

#106 2012-04-25 22:06:47

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Tokito oceniał Sentiego.

-Twoje słowa są mądre. Jednak twoja filozofia nie jest idealna. Faktycznie istota idealna nie może zostać pokonana przez osoby podrzędne. Aczkolwiek zawsze znajdzie się ktoś kto będzie mógłby ją pokonać. Wyobraź sobie ninję, który teoretycznie nigdy nie przegrał. W końcu umrze. Krąg życia zacznie znowu funkcjonować. Historia miała mnóstwo tyranów, którzy kończyli w podobny sposób. Zawsze może znaleźć się lepszy ninja, albo kilku, którzy wspólnymi siłami pokonają tego pierwszego. Krąg życia może ciągnąć się zawsze. Co do mojej ideologii, mam inne zdanie. Ochrona innych na siłę, nie jest dobrym rozwiązaniem. Jednak jeśli masz, np. żonę i dziecko, chciałbyś ich bronić. Jeśli jesteś liderem klanu, chciałbyś, aby twoi członkowie w opresji, mieli się do kogo zwrócić o pomoc. Właśnie na tej zasadzie powinien działać klan Senti. Jeśli chcesz, aby twój był silny, musisz wierzyć w więzi. A teraz inaczej. Czy gdybym, ja poprosił ciebie o pomoc w chwili zagrożenia pomógłbyś mi?

Offline

 

#107 2012-04-25 22:15:56

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

Senti chłonął każde zdanie młodego Namikaze. Jego twarz była beznamiętna. Nie miał zamiaru przerywać wykładu, mimo że się z nim nie zgadzał. Wiedział bowiem, że Tokito ma gorącą głowę.
- Mój klan wymarł... - położył się i odwróciłem plecami do chłopaka.
Jedno było pewne, nie miał ochoty o tym mówić. Stracił każdego bliskiego w masakrze, a to odcisnęło na nim straszne piętno. Został sam jak palec, mógł liczyć tylko na siebie. Dopóki nie poznał Gisaku, który stał się jego najlepszym przyjacielem. Połączyła ich wspólna historia i ten sam smak bólu. Senti dopiero w tym momencie poczuł jak bardzo tęskni za sztywnym Uchiha. Musiał w końcu do niego wrócić...
- Już nie długo... lilia zakwitnie jeszcze raz - pomyślał, a zaraz po tym wyciągnął rękę, z której wystrzelił strumień wody, gaszący ogień.
- Pora spać, jutro czeka nas ciężki dzień... - tymi ostatnimi słowami, zakończył rozmowę jak i cały ten cholernie długi dzień.

Offline

 

#108 2012-04-25 22:21:45

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Tokito zauważył grymas Sentiego. Jego nauczyciel najwyraźniej nie miał takiego zdania jak on. Chłopak bez słowa położył się na ziemi. Nie miał koca. Nie miał poduszki. Położył się na trawce i patrzył w niebo. Zawsze tak robił przed snem.

-Senti... Tak ci się tylko wydaje. Może istnieć parę osób o tym samym limicie krwi co twoja. A jeśli nie, to przysięgam, że pomogę ci odbudować twój klan. Zrobię to dla ciebie, dla przyjaciela. Zadziwiające. Znam ciebie tak krótko, a już ciebie lubię i szanuję...-powiedział cichym tonem.

Tokito wyglądał dziwnie. Czuł się tak samo. Nie chodziło nawet o jego wypowiedź. Spójrzcie. Oto prosty człowiek, który uprawiał rolę, a potem nagle został ninja wygłasza kazania o moralności. Dodatkowo wierzy w pewne wartości, których nie uznaje prawie nikt w dzisiejszym świecie. Chodząca osobliwość. Tokito otworzył usta w zamyśleniu.

-Nie ma ograniczeń jeśli chodzi o ciebie, Senti. Pomogę ci we wszystkim. Tylko przygotuj mnie, bo na razie jestem tylko zbędnym balastem.-szepnął.

Następnie przymknął oczy, ostrzegł, że słucha co do niego będzie mówić.

Offline

 

#109 2012-04-26 22:07:43

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

Senti nie słyszał już słów wypowiedzianych przez Tokito, ponieważ najzwyczajniej w świecie spał. Zmęczony dniem, w którym przebył pół świata i odbył po tym kilka treningów, a do tego został ukąszony. Sen stał się tylko i wyłącznie formalnością.

Śnił mu się Gisaku. Stał na wodzie, na jakimś dużym zbiorniku. Prawdopodobnie jeziorze, ponieważ na staw było to zbyt obszerne. Uchiha był odwrócony do Sentiego. Znajdował się mniej więcej na środku wody, gdzie głębokość stawała się bardzo duża. Sensei Kaguyi odwrócił się nagle, a w jego oczach zaiskrzył krwisto czerwony Enternal Mangekyou Sharingan. Po policzku spływała mu krew, a twarz zalał szkradny okrutny uśmiech. Szczerzył się niczym szaleniec, wzięty prosto z psychiatryka.
- Myślisz, że będziesz silniejszy ode mnie? Myślisz, że kiedykolwiek mnie przegonisz? A kim ty jesteś, dzieciaku? Małym chłopczykiem, któremu zachciało się walki. Zero, ta liczba pasuje do ciebie jak ulał.
Zaczął zbliżać się do Samotnika, wolnym krokiem pokonywał każdy metr. Mówił teraz przedrzeźniającym  tonem.
- Wszyscy nie żyją! Zabili mi klan! Ojej, ojej chyba się zaraz rozpłaczę...
Tarł oczy niczym niemowlę, imitując płacz.
- Coś ci powiem, głupcze. Zero pozostanie zerem. Nawet jeśli pomnożysz je kilka razy, to wciąż pozostanie takie samo. Nawet matematyka jest przeciwko Tobie, Senti-kuuuuuuun...
Udał zamyślenie, przykładając dłoń do podbródka.
- Cofam to zero. Wielbłądzie szczyny pasują 100 razy lepiej! Hahhahahahah!
Senti nie wytrzymał, ruszył biegiem w kierunku Uchihy, a w jego oczach widać było tylko i wyłącznie gniew. Niestety, zrobił za ledwie kilka kroków, a za chwilę całe jego ciało pokryły czarne płomienie. Wypalały skórę, topiły każdy centrymetr Kaguyi. Krzyczał, wierzgał się w konwulsjach. Błagał o pomoc, lecz słyszał jedynie śmiech, który odbijał się w echu...


Chłopak obudził się momentalnie i natychmiast usiadł. Zlany potem, podniósł się z ziemi. Zaczął ocierać twarz i głęboko oddychać. Oczy były podkrążone, jakby zupełnie się nie kładł. Spojrzał w bok. Tokito jeszcze spał.
Senti postanowił go nie budzić. Sam ruszył natomiast nad strumyk, by zaczerpnąć zimnej wody...
- Co za noc - pomyślał.

Ostatnio edytowany przez Senti (2012-04-26 22:09:56)

Offline

 

#110 2012-04-27 17:13:09

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Tokito spał także niezbyt pomyślnie. W jego snach nie było niczego pozytywnego.

Tokito leżał na nagiej skale przykuty łańcuchami. Chłopak chciał wydostać się, lecz nie mógł tego zrobić. Natomiast przed nim stanął jeden ze strażników, którego kiedyś zabił. Na twarzy miał bladą imitację maski ludzkiej głowy. Miał puste oczy. Dodatkowo nie oddychał widać było po nim, że nie wykonuje żadnych ruchów.
-Chłopaczku, pamiętasz mnie? Bo ja ciebie doskonale. Zabiłeś mnie. Teraz ja zabiję ciebie, ale najpierw twoich bliskich.
Chłopak natychmiast się szarpał, jednak napastnik nie musiał nic robić łańcuchy robiły swoje. Tokito patrzył na śmierci rodziców, a następnie obudził się zlany potem.


-CO za noc? Ciekawe gdzie jest Senti?-pomyślał.

-Senti! Gdzie jesteś?-mówił głośno.

Offline

 

#111 2012-04-27 17:38:31

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

Senti zdążył się obmyć i zapomnieć o dziwnym śnie, który nawiedził go dzisiejszej nocy. Ów koszmar miał na niego duży wpływ, ponieważ brał w nim udział Gisaku, najbliższy przyjaciel Samotnika.
- Jejciu, jak dawno nie wiedziałem tej jego parszywej mordy... - mruknął pod nosem, uśmiechając się delikatnie. Prawda była taka, że Uchiha znajdował się prawdopodobnie kilka kilometrów stąd, jeżeli nie kilkadziesiąt. Jednak odwiedziny nie wchodziły nawet w grę. Kaguya postanowił sobie, że dopóki nie będzie choć trochę silniejszy, nie ruszy się stąd. Do tego ten Tokito, który właśnie zaczął się drzeć. Robienie zbędnego hałasu, wyprowadzało chłopaka bardziej niż on sam myślał.
- Zamknij tą parszywą gębę! - krzyknął w kierunku Namikaze, wyłaniając się i pokazując mu na oczy jednocześnie.
- Yare, yare... aleś ty wkurzający... - bąknął pod nosem, na tyle głośno, aby Tokito usłyszał. Wyciągnął przed siebie rękę, a z tej wylał się spory strumień wody, który zmiótł go na kilka metrów.
- Podnoś dupę, czas na trening...

Offline

 

#112 2012-04-27 17:41:27

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Tokito uśmiechnął się perfidnie. Został zalany wodą bardzo mocno. No cóż, prysznic miał za sobą. Zamiast obelgi, chłopak wykrzywił swoje ciało w ukłonie i zaczął mówić sarkastycznie.

-Bardzo możliwe. Szkoda, że ty Senti, wcale mnie nie wnerwiasz, ale to wcale. W ogóle. Gdybym mógł, dałbym ci nagrodę bycia miłym dla wszystkich. No i oczywiście życzliwości, mądrości i innych pierdół. Prawda Senti?-chłopak wypowiedział te słowa z tak udawanym akcentem, że nawet jego nauczyciel powinien był odkryć prawdziwy zamiar tej wypowiedzi.

Chłopak powstał i patrzył na swojego sensei'a.

-Co robimy? Coś przydatnego, ofensywnego, defensywnego? Czy jeszcze inaczej?-zapytał

Ostatnio edytowany przez Tokito (2012-04-27 17:43:32)

Offline

 

#113 2012-04-27 18:06:06

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

Samotnik słuchając przedrzeźniającego tonu ucznia, zacisnął mocniej pięści, tak że aż zatrzeszczało. Warga lekko zadrżała, a na czole wyszła żyła. Trwało to dosłownie moment, bo za chwilę tylko prychnął i odwrócił się plecami do Namikaze.
- Nauczę cię czegoś co zamknie ci tą gębę na jakiś czas. - zrobił kilka kroków do przodu, a jego twarz nabrała pełnej powagi.
- Każdy ninja, może posiadać tak zwany support. Czyli kogoś na kogo może liczyć podczas walki. Oczywiście, wyróżniamy kilka rodzai ów supportu. Prócz innych ninja, na przykład medyków, możemy polegać również na zwierzętach. Są to specjalistycznie wyszkolone summony, które mogą poszczycić się wyjątkowymi umiejętnościami.
Senti ugryzł się w palec i przyłożył dłoń do podłoża.
- Kuchiyose no jutsu! - buchnęło, a za chwilę w kłębie dymu wyłonił się niewielkich rozmiarów pies.
- Yo Urushi! - mruknął do zwierzaka i usiadł obok niego. Zwrócił się ponownie do Tokito.
- Musisz ugryźć cię w palec i złożyć kolejno pieczęcie. Dzik → Pies → Ptak → Małpa → Baran. Mam nadzieję, że cię to nie przerośnie, tak jak Kage Bunshiny.
- Nie potrafił zrobić Kage Bunshinów? - zapytał Urushi, a później dodał. - Co za beztalencie...
- W rzeczy samej. - rzekł Kaguya uśmiechając się do pupila.

Offline

 

#114 2012-04-27 18:12:55

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Trening Kuchiyose 1/3  :

Tokito uśmiechnął się.

-Ciekawe. Naprawdę ciekawe. To jutsu może mi się przydać naprawdę często. Jako iż jestem jeszcze słaby, coś takiego będzie idealne.-pomyślał.

Chłopak natychmiastowo ugryzł się w palec.

-Ciekawe czy jest to takie łatwe, jak wygląda? Senti zrobił to momentalnie, dodatkowo trochę zły na mnie. Błohohohoł, rymy jak z maszyny.-myślał.

Tokito z krwawiącym palcem wykonał pieczęć i przyłożył go do ziemi.

-Kuchiyose no Jutsu!-krzyknął.

Offline

 

#115 2012-04-27 18:19:56

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

Tokito zabrał się za jutsu. Ugryzł kciuk i przyłożył dłoń do podłoża. Oczywiście, nie zdarzyło się nic poz wypowiedzeniem na głos nazwy jutsu. Senti nie omieszkał ponabijać się z ucznia.
- Hahahahah! Urushi, a nie mówiłem? Kompletny brak talentu! - Kaguya jeszcze bardziej zaczął się śmiach, a pies zaczął mu wtórować. Wyprowadzenie Tokito z równowagi to również część treningu. Tym razem Samotnik spoważniał i postanowił pomóc blondasowi.
- W ogóle się do tego nie przykładasz. Przegryzienie palca nic ci nie da, jeśli się nie skoncentrujesz. Musisz wykonać tą technikę siłą woli. Wyobraź sobie, że masz za chwilę umrzeć. Powinno ci to pomóc, chociaż w twoim wypadku...
Znowu wybuchnęli śmiechem, a oczy Sentiego dyskretnie spoglądały na Tokito.

Offline

 

#116 2012-04-27 20:03:57

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Trening Kuchiyose 2/3 :

Tokito patrzył spokojnie na Sentiego. No, przynajmniej wyglądało to na spokojnie. W rzeczywistości chłopak gotował się wewnątrz.

-Senti ty... Czemu on zawsze musi sobie ze mnie robić jaja? Jeszcze  w pobliżu innych?-myślał.

Chłopak myślał o sytuacji zagrożenia. O śmierci. Jednak wychodziła mu tylko wizja śmierci Sentiego, kiedy on okładał go gałęzią drzewa. Chłopak starał się uspokoić.

-Kuchiyose no Jutsu.-krzyknął i dotknął zakrwawionym palcem podłoża.

Czuł, że mu nie wyjdzie. Po prostu to czuł.

Offline

 

#117 2012-04-28 18:43:40

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

Tokito podszedł do kolejnej próby wykonania jutsu. Oczywiście poprawnego wykonania. Jako, że wcześniej ugryzł się palec, który był nadal zakrwawiony, złożył tylko pieczęcie i położył dłoń na ziemi. Na jego twarzy gościło skupienie, najwyraźniej wziął sobie do serca rady mistrza. Do tego kilka kropel potu spłynęło mu po czole.

Zaraz zderzeniu dłoni z podłożem, rozwinęło się kilka znaków. Były nierówne i po prostu nieprawidłowe, aczkolwiek Namikaze chyba już zrozumiał o co w tym biega. Z tego też powodu Senti przemilczał całą sytuację, czekając na kolejny ruch chłopaka. Kaguya obserwował teraz wszystko z powagą.

- Następnym razem mu wyjdzie, na pewno. - powiedział głos w jego głowie. Urushi poszedł w ślady Samotnika i również nie zabierał głosu. Ciekawe co dalej?

Offline

 

#118 2012-04-28 20:27:40

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Trening Kuchiyose no Jutsu 3/3:

Tokito nie powiedział ani słowa.

-Zaniemówił. Pewnie nawet nie chce mu się komentować moich nieudanych prób nauki tego jutsu... Ah... Czemu on nie jest w stanie powiedzieć mi niczego dobrego? Zawsze mnie razi, próbuje mnie zdenerwować i wyprowadzić z równowagi. Równocześnie jest dobrym nauczycielem. Gdyby nie on, nie umiałbym techniki klonowania. Ale i tak mnie dneerwuje... Pewnego dnia...-myśłał.

Chłopak zaczął wytwarzać ogromne skupiska chakry. Po chwili zaczął mieszać je ze swoimi wszystkimi emocjami. Razem z uczuciami przyjacielstwa do Sentiego, złości, nienawiści sytuacji, przekleństw dnia, w którym mordował ludzi. Tokito szybko wykonał pieczęć. Krew oblewała jego palec.

-Teraz się uda.-myśłał.

Przyłożył palec do ziemi.

-Kuchiyose no Jutsu!-ryknął.

Akcept by Basai

Ostatnio edytowany przez Basai (2012-04-30 13:29:42)

Offline

 

#119 2012-04-30 12:50:02

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Wielki las

Samotnik przypatrywał się uważnie, co robi Tokito. Był pewny, że tym razem technika wyjdzie, dlatego czekał gotowy na ruch Namikaze. Wykonywał technikę bez podpisania paktu, toteż trzeba zachować ostrożność, aby tymczasem nie gnił w jakiejś krainie psów.

Tokito przegryzł palec i przyłożył dłoń do ziemi. Na twarzy gościła głęboka koncentracja, ale również złość i nienawiść. Prawdopodobnie do Kaguyi, który miał oschły charakter i podjudzał chłopaka.
Chwilę po tym jak przyłożył rękę do ziemi, rozsypały się czarne pieczęci. Trwało to dosłownie ułamek sekundy. Senti błyskawicznie chwycił go za nadgarstek i pełną siłą cisnął na drzewo. Po wszystkim zwrócił woń do niego.
- To było konieczne. W innym razie, wylądowałbyś w krainie psów, a tego byś nie chciał. Aby jutsu prawidłowo zadziałało, musisz podpisać pakt. - w tym momencie wyjął sporych gabarytów zwój i rozwinął go pod nogami chłopaka.
- Ugryź się w palec i podpisz się. W ten sposób już na zawsze staniesz się związany z psami Ninken. Będziesz mógł ich użyć do pomocy, lecz pamiętaj... Nie próbuj ich wykiwać, bo tylko źle na tym skończysz. - po tych słowach odwrócił się i zniknął gdzieś daleko w gąszczach lasu.

Offline

 

#120 2012-04-30 13:19:26

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Wielki las

Tokito został uratowany przez Sentiego. Chłopak ledwie co nie został wciągnięty do świata psów.

-Mało brakowało.-myślał-Gdyby nie Senti nie byłoby mnie tu...

Chłopak powoli wstał. Natychmiast zbliżył się do swojego nauczyciela.

-Dzięki.-powiedział-Czemu wylądowałbym tam?

Chłopak natychmiast wysłuchał tłumaczeń i zaczął gryźć się w palec. Następnie podszedł do zwoju. Napisał na nim swoje inicjały, a także imie i nazwisko.

-Skończyłem.-pomyślał.

-Senti! Gdzie jesteś?

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Reten nĂ­ nĂĄdr e VyrĂĄbĂ­me a montujeme betonovĂŠ