Ogłoszenie


#41 2013-01-20 00:19:14

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny Kawa no Kuni

Podróż przez ten kraj wzbudzała we mnie wspomnienia, które nie koniecznie były przyjemne. Stoczyłem tutaj walkę która miała pokazać mojemu przyjacielowi jak wygląda świat shinobi.  Jednak pod wpływem alkoholu widziałem to tylko jako frajerską przegraną. Na samą myśl jak moje ciało zostało "wybuchnięte" przez jego technikę zaczęła  z powrotem boleć mnie noga. Pociągnąłem kolejny łyk magicznego trunku aby odegnać złe wspomnienia i ból w nodze. Kto wie być może spotkam go z powrotem w Kance i wtedy wreszcie skopie mu tyłek - pomyślanemu kierując się nierówną,leśną ścieżko ku następnemu krajowi na mej drodze Shisou w kraju ognia
[z/t-->Tereny shisou ]


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#42 2013-03-12 20:03:55

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny Kawa no Kuni

Wziąłem głęboki oddech opuszczałem właśnie granicę kraju wiatru jako członek klanu, jednak gdy tu wróce będę już oficjalnie liderem. Wiedziałem że w przyszłości nie będę mógł tak swobodnie podróżować dlatego postanowiłem zaznać wolności. Pierwszym celem mojej podróży miała być jej epickość sama w sobie. Miałem zamiar spróbować słynnych trunków ze wszystkich krajów i być może uda mi się spotkać jakieś ciekawe przedstawicielki płci przeciwnej. Jednak drugi cel był równie ważny postanowiłem opanować jedno równie epickie jutsu.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

Stanąłem na rozstaju dróg długo zastanawiając się gdzie udać się dalej, wybór nie był łatwy słyszałem że Ayatsuri potrafią robić lalki niemal jak żywe chciałbym to zobaczyć. Z drugiej strony klan Senju powszechnie znany i szanowany ze względu na wybitne przechowywanie trunków też był miejscem które chciałem odwiedzić w pierwszej kolejności. W końcu postanowiłem podjąć decyzję odnośnie dalszej drogi dopiero w Tanuzie gdzie znów będę mógł wybrać między tymi dwoma klanami.
[z/t--->Tanuza]

Ostatnio edytowany przez Masaru (2013-03-12 20:05:56)


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#43 2013-08-09 22:58:04

Hikari

Klan Namikaze

Zarejestrowany: 2013-08-01
Posty: 32
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Elita
Płeć: Kobieta
Wiek: 23

Re: Tereny Kawa no Kuni

Ponoć "choroba" już tak często nie występowała w tym kraju mimo, to Hikari wolałaby  unikać podróży przez ten kraj. Jednak w tym przypadku liczyło się coś ponad jej zachcianki, liczył się czas który z każdą chwilą uciekał. Prawdę mówiąc być może było go za mało nawet biorąc pod uwagę zdolności kraju Senju, które były legendarne za sprawą Katsuro. Było tu dość zimno zwłaszcza jak na kogoś kto wychował się w Kraju Wiatru w dodatku wyczuwała się niezbyt przyjemną aurę panującą w tym kraju. Jednak Hikari kompletnie na to nie zważała trzymając się swojej nadziei. Wiedziała, że jeżeli zawiedzie klan Senju stanie się pośmiewiskiem wśród całej społeczności ninja, ba wśród całej społeczności na kontynentu. W końcu na turnieju mają pojawić się lordowie i wielu wpływowych szlachciców. Jeżeli coś pójdzie nie tak klan Namikaze może na zawsze stracić swoją pozycję. 
[z/t-> Tanuza->Tereny starego Dokuza]

Offline

 

#44 2013-08-10 17:46:56

 Akemi

Nikushimi http://i.imgur.com/ERi291S.png

6720223
Zarejestrowany: 2012-11-04
Posty: 898
Klan/Organizacja: Samotnicy/Nikushimi
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Lider Samotników
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 40
Multikonta: Miyaguchi, Arashi

Re: Tereny Kawa no Kuni

Brnąłem przez kolejny kraj jak najszybciej tylko potrafiłem. Żałowałem, że nie mam jakiegoś magicznego sposobu na szybką podróż. No ale cóż mogę poradzić w tak trudnych czasach jak te. Trzeba było sobie radzić nie zważając na nic. Biegłem mimo wszystko jak najszybciej mogłem. Nie mogłem teraz się zatrzymywać. Tym bardziej, że już tylko parę kilometrów dzieliło mnie od tego całego Enko. Ciekawiło mnie jak to wszystko będzie wyglądało. Czy arena już jest gotowa. Czy ktoś z mojej organizacji jest tam już obecny. Tyle pytań, tak mało odpowiedzi. Na sam początek stwierdziłem, że muszę na początku pobiec do ich klanowego sklepu. Słyszałem, że mają tam ciekawe przedmioty, które z chęcią sobie kupię. Parę nowych przedmiotów zawsze się przyda, a może nawet spotkam tam swojego kuzyna? Przekaże mu prezent i porozmawiam z nim troszkę. Tak to dobry pomysł. Tym bardziej, że dawno go nie widziałem..

z/t -» Enko -» Klan Namikaze -» Sklep

Offline

 

#45 2013-08-11 00:30:25

 Akane

Wyrzutek

6251996
Zarejestrowany: 2013-01-20
Posty: 167
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Płeć: Kobieta
Wiek: 18

Re: Tereny Kawa no Kuni

Prawie jestem na miejscu, jeszcze tylko przejść tą krainę i dojść do sklepu, muszę troszeczke uzupełnić moje zapasy broni. Nie wiem jak to wszystko będzie wyglądać a wole się przygotować na ewentualne braki w kompetencji innych osób. Powoli zaczynam marzyć o łóżku i dużej poduszce abym mogła się wyłóżyć jak mi się żywnie podoba. Dotarłam tak daleko to nie mogę się już wrócić, bo by zostało mi to na honorze, co jak co ale takowy jeszcze posiadam. Idąc myślałam co będę musiała kupić w sklepie a co tam będzie dostępne, za dużo ze sobą pieniędzy nie mam ale muszę się pokazać więc wydam znaczną ich część.


[z/t -> Kaze no Kuni -> Enko -> Siedziba Namikaze -> Sklep]

Offline

 

#46 2013-08-11 01:11:34

 Akami

Martwy

42754256
Zarejestrowany: 2012-08-18
Posty: 505
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Fumetsu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
Multikonta: Kazunari

Re: Tereny Kawa no Kuni

Kolejnym przystankiem na mojej epickiej wyprawie przez cały świat, stały się bujne lasy rosnące w Kraju Rzek, dzielącym Kraj Ognia i Wiatru. Zawsze lubiłem takie krajobrazy. Cechowała je swoista niepewność tego, co czai się za kolejnym drzewem. Tutaj trzeba być nieustannie przygotowanym, spodziewać się niespodziewanego. Taki drobny dreszczyk emocji zawsze pobudzał nieco człowieka i pomagał wyostrzyć zmysły. Niestety, tym razem obeszło się bez żadnych zdarzeń. O dziwo ta długa wyprawa okazała się niezmiernie nudna, żyłem jednak nadzieją, iż turniej zmieni ten stan rzeczy. Nie, byłem przekonany, że zobaczę tam dużo, bardzo dużo ciekawych zjawisk...

[z/t -> Enko]


http://i.imgur.com/TDQuAfP.gif

Offline

 

#47 2013-08-11 18:50:16

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Tereny Kawa no Kuni

Wyrzutek wędrował przez kraj rzek, zbliżając się do swojego celu. Był już dość blisko i wszystko wskazywało, że już nie długo znajdzie się pod areną. na razie jednak wciąż znajdował się w leśnych ostępach i miał tam jeszcze chwilę pozostać. Co prawda była to ostatnia pośrednia prowincja, więc za nią był już jego cel. Chłopak wędrował więc i wędrował do przodu, podziwiając jeszcze nie tak dawno zniszczony krajobraz i zastanawiał się co takiego czekać go będzie już nie długo. Z tymi myślami w głowie Anamari wkroczył do kraju Wiatru, do prowincji Enko.
[zt--->Enko namiot zgłoszeń]


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#48 2013-09-06 10:25:11

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny Kawa no Kuni

W końcu dotarła do Kawa no Kuni. Czuła się zmęczona i zaczęły boleć ją nogi. Chcąc nie chcąc była zmuszona do krótkiego postoju. Zarządziła pół godziny odpoczynku.

- Ei, tylko pamiętaj. Nie będę Cię już dalej nieść. Ja też jestem zmęczona, zlituj się nade mną! - mówiła poważnie do suczki, na co ona tylko prychnęła. Obie usiadły pod jednym z drzew by chwilę odsapnąć. Niestety teraz już była pewna, że się spóźni na turniej, jednak lepsze to, niż paść z wycieńczenia gdzieś po drodze.

Gdy chwilę odpoczęły kontynuowały swoją podróż. Nie zostało im już dużo drogi.

[z/t -> Enko -> Tereny starego Hidarishitasumi]


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 

#49 2013-10-12 14:59:54

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny Kawa no Kuni

Wraz z Hiro przeszliśmy szybko do Kawa no Kuni. Zostawialiśmy za sobą pewien nieudany etap w historii Uchiha, który sprawiał, że czułem się jak ośmieszony, obdarty z wszelkiej godności i opluty. Mocny niesmak pozostał, a to "trzecie miejsce" było ujmą na moim honorze, a przynajmniej na jego resztkach. Dzięki egoistyczno-olewczemu nastawieniu, które jest charakterystyczne dla wszystkich Namikaze, turniej udał się tak, jak się udał. Syknąłem, a w syknięciu słychać było mieszankę wszystkich negatywnych uczuć, które się we mnie kotłowały. Właśnie podróżowaliśmy z Hiroshim do Hidari, aby opowiedzieć conieco o tym, co się działo w trakcie turnieju. O Matsuo i Eizo również. Widać już było Tanuzę, do której zmierzaliśmy.
z/t obaj -> Tanuza/Tereny starego Tanechigai

Ostatnio edytowany przez Ichitsu (2013-10-13 15:13:37)


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#50 2013-11-06 12:07:29

Narisa

Zaginiony

2548944
Zarejestrowany: 2013-09-01
Posty: 296
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członkini klanu
Płeć: Kobieta
Multikonta: Kaede

Re: Tereny Kawa no Kuni

   W Kraju Rzek znalazła się szybciej niż myślała. Może to dlatego, że już tu była i czuła się pewniej. Spodziewała się, że zmęczenie będzie jej bardziej dokuczać, jednak nie chciała teraz odpoczywać. Ani ból w nogach, ani pulsowanie w skroniach, ani klejące się oczy nie powstrzymywały jej przed dalszym podróżowaniem. Mogła to potraktować jako trening wytrzymałościowy. Pewnie jak wróci do domu to padnie martwa na łóżko i będzie spała dwa dni. Jeszcze tylko musiała przejść przez Shisou i potem skierować się do portu. Da radę, musi.

[z/t -> Shisou -> Tereny starego Kanketsu]


Karta postaci

Mowa
"Myśli"

Offline

 

#51 2013-11-15 20:50:06

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Tereny Kawa no Kuni

Wyrzutek przez Kawa no Kuni, kierując się do jakiejś większej osady, by złapać tam statek płynący do Airando. Jeszcze nigdy tam nie był i ciekawiło go co mógł tam znaleźć, zresztą i tak nie miał nic lepszego do roboty, a mała podróż na pewno mu nie zaszkodzi. Gdy w końcu znalazł środek transportu, którego potrzebował, wsiadł na niego i czekał, aż jego kapitan odbije z portu. Czekał jedynie małą chwilę i już wkrótce był na morzu. Otaczało go pełno niebieskiej wody, jednak nie przeszkadzało mu to, nie miał żadnych kłopotów z podróżowaniem. Odwrócił się, tylko po to, by zorientować się, że nie widzi za sobą brzegu.
[zt--->Airando wulkan]


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#52 2014-01-22 15:59:40

Shiramui

Zaginiony

48882364
Zarejestrowany: 2013-10-13
Posty: 162
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagesasu
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 16

Re: Tereny Kawa no Kuni

     Dotarłem do Kawa no Kuni. W końcu. Chociaż kraj Rzek nie był moim ostatecznym celem, cieszyłem się, że go zwiedzam. Miałem w swojej duszy coś z podróżnika, być może właśnie dlatego moje podróże zawsze trwały tak długo. Nie chciałem pokonywać odległości w jak najszybszym czasie, bo chciałem obserwować okolicę. Było to czasem przydatne, chociaż często powodowało kłopoty. Nigdy jednak nie zmieniłem swoich nawyków, ani dla siebie, ani dla kogoś innego. Po prostu chciałem dalej oglądać nowe miejsca, najlepiej nieznane, albo leżące daleko od Kraju Błyskawicy.
     Kraj Rzek miał to coś w sobie. Być może był odpowiednio dziki, albo oddalony od mojej ojczyzny, jednak po prostu przypadł mi do gustu. Zdałem sobie sprawę, iż podobne lokacje nie znajdują się wszędzie. Wszechobecna cisza i małe zagęszczenie ludności świadczyły o jednym - miejsce to musiało być bardzo wyludnione. Z pewnością na skutek jakichś wojen, chorób, które zdziesiątkowały ludność. Nie było to optymistyczne, jednak musiałem przyjąć to do wiadomości. Zawsze chciałem mieć wiedzę pełną, albo chociaż przydatną. Informacje niekompletne, a co gorsza zawierające zbędne detale, po prostu mnie odrzucały.
     Całą drogę spędziłem na rozmyśleniach i wnikliwym oglądaniu okolicy. Być może dlatego w końcu minąłem granice tej dziwnej, fascynującej lokacji. Nie wiedziałem czy tutaj wrócę, chociaż miałem taką ochotę. Chciałem dokładnie zbadać to miejsce i poznać jego historię. Czy uda mi się to kiedykolwiek?

[z/t -> Shisou [Tereny starego Kanketsu]]

Offline

 

#53 2014-05-13 15:29:07

Koruzonu

Zaginiony

Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 150
Klan/Organizacja: Kakukoro/Samotnik
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Członek klanu
Wiek: 17

Re: Tereny Kawa no Kuni

Trafiając do Kawa no Kuni ogarnęło wrażenie spokoju, ukojenia. Wszak po walce trzeba trochę ochłonąć, a takie dość odludne miejsce całkiem się do tego nadawało. Zwolniłem kroku i usiadłem przy jednym z drzew. Ciało powoli przyzwyczajało się do serca, ale świadomość że teraz bije mi coś na plecach nie tyle nie daje mi spokoju co sprawia, że mam dziwne uczucie jakbym nosił na plecach kogoś z naprawdę wysokim ciśnieniem.
Tak czy siak udało mi się trafić na miejsce, gdzie drzewa nie zakrywają nieba. Szkoda tylko, że robiły to chmury i zamiast wpatrywać się w błękitne niebo widziałem jedynie szarą masę, wyglądającą tak brzydko, że aż nudnie.
Mimo mojej porywczej natury, lubiłem się czasem polenić. Tak też robiłem w tym momencie, czekając nie wiadomo na co.


Jam apokalipsy prorok
Zwiastun wszechzlodowacenia
Wirus kosmicznego chłodu
Jak palący, wieczny żar
KP

Offline

 

#54 2015-01-07 18:35:06

Yoshimaru

Wyrzutek

Zarejestrowany: 2013-03-24
Posty: 647
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32 lata

Re: Tereny Kawa no Kuni

     Jako marna replika mej prawdziwej, pięknej osoby przemierzałem pustkowia w celu znalezienia zbiornika z wodą. Co chwila mijałem skały, piasek i gdzieniegdzie wybuchające gejzery, z których i tak niewiele bym miał korzyści. Prawdziwym celem tego spaceru było sprawdzenie okolicy przed ewentualnym niebezpieczeństwem. Yoshimaru znajdował się teraz w Wielkim Lesie, odpoczywając po ostatniej walce. Oczywiście ten prawdziwy. Czy świetnie się bawiłem w tym momencie? Lepiej nie pytać. Ciągłe chodzenie sprawiało, że nogi powoli zaczynały mi wchodzić w cztery litery. Do tego ta okropna pogoda. Słońce raziło po oczach, a spod nóg wydobywał się gęsty kurz. Plusy tylko takie, że skoro nic tutaj nie ma, to i prawdziwej mej osobie nie zagraża nic. Jeszcze chwilka i będę mógł ze spokojem wrócić. A może raczej zniknąć.

Offline

 

#55 2015-01-07 19:07:09

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Tereny Kawa no Kuni

Sesja dla Yoshiego

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
^^
     Yoshimaru przemierzał pustkowia Kawa no Kuni. Czemu? Z powodu niezbyt interesującego. Oczyszczał sobie drogę. Na przyszłość. Może miał zamiar odwiedzić te tereny w niedługim czasie? Albo po prostu chciał zobaczyć trochę świata, lecz zważywszy na brak czasu, wysłał klona? Cholera wie. Ten Wyrzutek mógł mieć w głowie wszystko. Począwszy od pomysłów na przejęcie władzy, aż po marzenia seksualne...
     Kilkanaście minut marszu. Tyle wystarczyło, aby dojść do wodopoju. Źródło wody o czystej barwie mówiło jednoznacznie, że można się z niego napić. Teoretycznie cel podróży osiągnięty. Teraz Wyrzutek znał lokalizację wody na pustkowiu. W przyszłości mógł ją wykorzystać samemu, albo sprzedać za trochę ryo. Każdy pragnie napoju życia na pustych terenach.
     Można rzec, iż czarnowłosy miał już znikać, a tu niespodzianka! Los spłatał mu figla pod postacią wołania. Yoshi dzięki niezłym reakcjom i słuchowi mógł usłyszeć męski głos, dochodzący zza pobliskiej górki, wzniesienia. Droga na parę minut biegu dla przeciętnego ninja.
     Nie dało się usłyszeć szczególnych słów. Pojedyncze zbitki, powtarzane cyklicznie. Mocy? Pomocy? Karocy? Nie wiadomo kogo lub czego wzywał ten głos. Ciężko było to określić bez udania się za górę.
     No i tutaj Wyrzutek miał wybór. Znikać czy reagować?

Offline

 

#56 2015-01-07 20:42:21

Yoshimaru

Wyrzutek

Zarejestrowany: 2013-03-24
Posty: 647
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32 lata

Re: Tereny Kawa no Kuni

     W końcu. Moim oczom ukazał się wodopój, z którego mogłem zaczerpnąć łyku świeżej wody. Wyglądała krystalicznie czysto, nie wahałem się także przetrzeć nią swe spocone od gorąca czoło. Tyle ile wypiłem wystarczy mi spokojnie do końca dnia. Unosząc się usłyszałem dźwięk, jakby wołanie wydobywające się zza pobliskiej górki. Mój wzrok momentalnie przeniósł się w tamtą stronę, lecz nie zauważyłem nic szczególnego. Musiałem polegać na zmyśle słuchu. Bez zastanowienia, oczywiście głębszego, ruszyłem w tamtą stronę. Czułem nie tylko, że powinienem się teraz tam znaleźć, lecz wolałem się upewnić, że nikt nie woła o pomoc. W końcu nie jestem typem człowieka, który by jej odmówił. Starając się naśladować swojego mistrza i takie tam. Biegłem jak najszybciej się dało, nie rozwijając maksymalnej prędkości. Brałem pod uwagę, że nad moją głową unosi się piekielnie gorące słońce. Wolałem się także nie męczyć, w końcu jestem tylko repliką.
     Gdy dotarłem za wniesienie, szukałem człowieka, który - jak mi się wydawało - krzyczał niewyraźnie.

Offline

 

#57 2015-01-07 20:58:10

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Tereny Kawa no Kuni

^^
     Yoshimaru napił się wody. Ba, wykorzystał źródło i obmył swoją głowę. Chłopak pomyślał, dobrze wiedząc, że przy obecnej temperaturze może tylko stracić na oszczędzaniu w piciu. Płyny były przecież podstawą. Wyrzutek zachował się więc bardzo logicznie. Choć z drugiej strony - elita organizacji. Czego innego można się po niej spodziewać? Jedynie klasy.
      Młody mężczyzna zareagował odpowiednio dla jego wzorców. Słysząc głos, momentalnie poderwał się i ruszył za wołaniem. Według jego ideologii należało nieść pomoc wszystkim. Cóż, najwidoczniej nauki wpajane przez Shinsaku,  przyniosły efekt. Oto dobroć siana przez lidera Wyrzutków, rozkwitała w prsedstawicielu  elity.
     Bieg chłopaka pozwolił szybko pokonać odległość dzielącą jego osobę od krzykacza. Teraz Yoshimaru stał. I patrzył. Na kogo? Cóż. Widok ten mógł zawstydzić niejednego, innego pewnie rozśmieszyć, a kolejną personę rozwścieczyć. Kilkanaście metrów przed Wyrzutkiem był...
     Półnagi mężczyzna.
     Osobnik w rozdartej białej koszuli, skórzanych wąskich spodniach i bez butów. Klęczał na pustkowiu i... Płakał. Wydobywał z siebie nieartykułowane odgłosy. Jęki, stęki. Czasem półsłówka.
     O co mu chodziło? A kto to wie? Mężczyzna był zajęty sobą i nie dostrzegł Yoshiego.

Offline

 

#58 2015-01-07 21:10:34

Yoshimaru

Wyrzutek

Zarejestrowany: 2013-03-24
Posty: 647
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32 lata

Re: Tereny Kawa no Kuni

     No dobra, widok nie należał do najnormalniejszych, ale czego mogłem się spodziewać w takim miejscu? Półnagi mężczyzna musiał długo tułać się w tym miejscu, tracąc powoli swój rozum. Wydawało mi się, że potrzebował więcej niż zwykłej pomocy. Przede wszystkim jego ubiór stanowczo nie pasował do panującej tutaj atmosfery. Udar słoneczny to raczej nie najgroźniejsza rzecz jaka teraz mogła mu dolegać. Nie tracąc na czasie rozejrzałem się dookoła, czy w pobliżu nie ma jeszcze jakieś osoby. Gdy miałem pewność, że nic mi nie zagraża, chwyciłem człowieka za przedramię i lekko szturchnąłem. Jako pierwsze chciałem zobaczyć jego reakcję. Dopiero później odezwałem się ze spokojem, lecz bardzo głośno. Musiałem mieć pewność, że wszystkie me słowa dotrą do niego.
   - Shinsaku mówiłem Ci żebyś tyle nie chlał.
   - Dzień dobry, nazywam się Yoshimaru, jestem elitą wśród wyrzutków. Mój mistrz nazywa się Shinsaku, obydwoje pochodzimy z tego samego państwa. Bardzo lubię walczyć wręcz, a moje zainteresowania to sztuka, oraz treningi..
   - Co się stało?! - zacząłem go tarmosić mając nadzieję, że uzyskam możliwą odpowiedź. Jeżeli to było tylko możliwe, zaciągnąłem go pod jakąś skałę, czy choćby wyżynę, która mogłaby rzucić na niego cień. W przypadku otrzymania odpowiedzi, lub nie, bez różnicy, ruszyłem ponownie w stronę wodopoju, by nabrać ciupkę wody. Tylko zaraz, nie miałem niczego w czym mógłbym tą wodę przenieść. Mężczyzna także nie leżał zbyt blisko. Postanowiłem więc nabrać maksymalną ilość wody w usta i wrócić. Gdy byłem z powrotem, przelałem ciecz ze swoich ust do jego. Mogło to wyglądać co najmniej obrzydliwie, lecz chodziło tutaj o ludzkie życie. Ponownie chwyciłem go za ramię i starałem się nawiązać jakikolwiek możliwy kontakt.

Offline

 

#59 2015-01-07 21:25:34

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Tereny Kawa no Kuni

^^
     Yoshimaru nie przejął się widokiem. Cóż, najwidoczniej w swoim życiu widział już wielu półnagich mężczyzn. A może i całych goluśkich? No cóż, w takim razie niejeden mógł mu zazdrościć. Takie doświadczenia. Czyli ranga "elita"  nie została nadana przez przypadek.
     Bardziej poważnym zachowaniem, było zbadanie terenu. Obok beksy leżała tylko podarta skórzana kurtka, strzępki koszuli rozdarty materiał. Nic więcej. Najwidoczniej zaszło tutaj do czegoś bardzo przykrego. Wyrzutek nie chciał jednak martwić się okolicznościami, lecz ich ofiarą.
     Czarnowłosy zadał mądre pytanie. Niestety, nie usłyszał odpowiedzi. Mężczyzna na jego widok tylko wstrzymał oddech, a następnie znowu uruchomił potok łez. Nie umiał się wypowiedzieć, przynajmniej w obecnym stanie. Yoshi trafnie zdał sobie sprawę z tego, że potrzebna jest woda. Może ten człowiek cierpi na udar?
     Wyrzutek wrócił do wodopoju, a następnie nabrał cieczy w usta. Gdy wrócił do beksy, ten dalej nie zaprzestał swojego ulubionego zajęcia. Elitarny ninja nie bawił się w prośby, lecz szorstko objął mężczyznę i dał mu zbawiennego buziaka.
     Woda z ust Yoshimaru prędko przelała się do suchego gardła nieznajomego. Po  wypiciu porcji widać było, że człowiek się ogarnął. Przestał płakać, otarł twarz, a następnie powoli wstał. Widać było, że jest w stanie chodzić. Usta mężczyzny otworzyły się.
     - Chcę więcej. - wychrypiał.

Offline

 

#60 2015-01-07 22:04:15

Yoshimaru

Wyrzutek

Zarejestrowany: 2013-03-24
Posty: 647
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32 lata

Re: Tereny Kawa no Kuni

     Miałem ochotę walnąć się mocno w głowę. Mężczyzna przede mną nie zachowywał się normalnie, wszystko wyglądało jak dość tania komedia. Chciałem mu pomóc, lecz ten zachowywał się bardzo dziecinnie. Gdy tylko poczuł się lepiej, postanowiłem pomóc mu wstać. Dopiero wtedy odparł, że chce więcej. Nie za bardzo wiedziałem czego potrzebuje więcej, czy bliskości, czy może raczej wody. Mając wszystko pod kontrolą, upewniłem się, że może samodzielnie chodzić (jeżeli nie, to prowadziłem go) i przeszedłem z nim do miejsca w którym mogłem zaczerpnąć świeżej wody. Pozwoliłem mu usiąść, by jeszcze trochę odpoczął i ściągając z siebie koszulę, dałem mu, by mógł obwiązać sobie głowę. W końcu udar to nie przelewki. Ostatecznie miałem nadzieję, że zacznie pić i odzyskiwać świadomość.
   - Mógłbyś mi teraz powiedzieć co się stało. - odparłem niepewnie wpatrując się w jego posturę. Nie zabrałem żadnej z jego rzeczy, które i tak teraz nie będą mu przydatne. Kiedyś ktoś je w końcu znajdzie, zniszczone czy też nie. Nadal nie znałem powodu dla którego mógłby tak bardzo rozpaczać. Stracił coś? A może kogoś? A może to w ogóle jedna wielka podpucha i pułapka. Zacząłem się zastanawiać, czy w ogóle winienem mu pomagać, skoro zachowuje się tak dość... nienaturalnie.

Offline

 

#61 2015-01-07 22:17:17

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Tereny Kawa no Kuni

^^
     Yoshi postanowił zaprowadzić młodzieńca do źródła. Dzięki temu mógłby wreszcie otrząsnąć się z wcześniejszego stanu. Mężczyzna szedł sam, chociaż widocznie się garbiąc. Może nawet przesadnie. Człowiek ten nie potrafił obecnie zachować stanu trzeźwego umysłu. Cóż. To zrozumie. Pewnie coś mu się przytrafiło.
     Kiedy mężczyzna dotarł do źródła, natychmiast zaczął pić. Uzupełnił około litra wody, a następnie krzyknął ze zdziwienia. Natychmiastowo wziął wodę i zaczął poprawiać stan... Swojej twarzy. Umył ja dokładnie, ścierając wszystkie pyłki i kurze. Następnie zaczął poprawiać swoje włosy. Były one średniej długości, w barwie jasnej. Doskonale otaczały twarz młodego mężczyzny. Pasowały do jego niebieskich oczu, bladej cery i delikatnych rys twarzy. Krótko mówiąc, ten jegomość był cholernie przystojny!
     Na stwierdzenie Yoshimaru, mężczyzna obrócił głowę. Oderwał wzrok od swojego odbicia w tafli wody, aby przenieść je na Wyrzutka. Elitarny ninja zadał mi pytanie. Blondasek natomiast nie wiedział co rzec. Niezręczna cisza trwała przez kilkanaście sekund, aż w końcu dało się słyszeć krótką odpowiedz.
     - No bo... Napadnięto mnie... Straciłem całe moje oszczędności... - powiedział. Po tych słowach znów zaczął pociągać  nosem. Prawdziwy beksa.

Offline

 

#62 2015-01-07 22:24:57

Yoshimaru

Wyrzutek

Zarejestrowany: 2013-03-24
Posty: 647
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32 lata

Re: Tereny Kawa no Kuni

     Nareszcie, młodzieniec zaczął się ogarniać. Właściwie nie wiedziałem, czy mogę go tak nazywać. Nie potrafiłem stwierdzić, czy jest ode mnie młodszy czy starszy. Jego wygląd oczywiście zrobił na mnie wrażenie, oraz wywołał pozytywne emocje, lecz zignorowałem je. Teraz ważniejsze było jego dobro, jak i nieszczęśliwa przeszłość. A skoro już o tym mowa, to postanowiłem odezwać się od razu jak skończył, sekundę po. Nie chciałem tracić cennego czasu na zwykłą paplaninę, z której i tak widocznie niewiele się dowiem.
   - Bardzo mi przykro z powodu twojej straty. - nie za bardzo pasował mi jego charakter. Nadal uważałem, że był zbyt dziecinny i prosty. Ignorując jednak jego szlochanie dopowiedziałem kilka słów w akcie pomocy.
   - [i]Jeżeli przybliżysz mi ostatnie wydarzenia, to może będę mógł Ci pomóc je odzyskać. Jednak nie obiecuje
- mówiłem poważnie, bo wiem na co się pisałem. Skoro został okradziony, to znaczy, że musiał być to ktoś, kto nie boi się walki, a zawady wręcz szuka. Na tych terenach to wydaje się być jeszcze groźniejsze, coś jak pustynni bandyci. Z doświadczenia wiem, że nie winienem się w to mieszać, ale w końcu musiałem ulec. Czekałem na jego reakcję.

Offline

 

#63 2015-01-07 22:41:57

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Tereny Kawa no Kuni

^^
     Wyrzutek postanowił przesłuchiwać mężczyznę. Ninja miał zamiar wychwycić informacje ze słów obrabowanego. Nie było to trudne. Głównie z powodu małej ilości słów wypowiedzianych przez blondyna. Chyba zapomniał on języka w gębie, skoro już jej nie otwierał. Nieważne, Yoshimaru miał sposoby i na to.
     Wchodząc w pół słowa tylko podkreślił swoją pozycję. To on tutaj przewodził. Grał główne skrzypce i nie mógł pozwolić, aby jakiś zwyczajny mężczyzna myślał inaczej. Cóż. Elitarny ninja zachowywał się szorstko, lecz wpływało to dobrze na blondasa.
     Z jego twarzy zniknął grymas. Nie było widać smutku. Ba, nawet pojawiła się nadzieja. Dopiero teraz Yoshi dostrzegł wiek ofiary. Osoba ta była starsza od Yoshimaru, lecz tylko o kilka wiosen. Może dwie, trzy. Góra cztery. Za to twarz poszkodowanego świeciła młodością i atrakcyjnością.
     Kiedy blondyn usłyszał słowa Wyrzutka, aż podskoczył. W jego umyśle zrodziła się świadomość, iż wreszcie odnalazł wyjście z trudnej sytuacji. Było banalne. Wręcz debilne, ale jak skuteczne.
     Zwalić problem na kogoś innego.
     Młody mężczyzna westchnął. Otworzył szeroko swoje kocie oczy i zaczął mówić. Słodkim i pięknym jak słowik tonem.
     - Wiesz... Param się handlem. Sprzedaję to i owo, lecz tym razem, gdy wracałem do Kraju Wody, zaatakowano mnie. Straciłem moje pieniądze, resztki tytoniu i ubrania! Teraz nie mam co ze sobą począć. A ubiłem tak korzystny interes... - powiedział. Człowiek widocznie liczył na reakcję Yoshimaru. Czy Wyrzutek weźmie na swoje barki ciężar tego wydarzenia?

Offline

 

#64 2015-01-07 22:52:27

Yoshimaru

Wyrzutek

Zarejestrowany: 2013-03-24
Posty: 647
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32 lata

Re: Tereny Kawa no Kuni

     Handel. Nie wiedziałem, czy winienem pytać co takiego sprzedaje, bo patrząc na niego tylko jedna rzecz nachodziła mi na głowę. Wzdychnąłem lekko, wpatrując się w delikatne rysy twarzy. Przygryzłem wargę nieświadomie, zamyśliłem się, ot co. Dopiero po kilku sekundach wracając do świadomości, przytaknąłem i odezwałem się bardziej spokojnym i ciepłym głosem.
   - Może nie powinienem pytać, sam nie wiem, aczkolwiek interesuje mnie towar jaki sprzedajesz. Jeżeli zaś chodzi o resztę twojej przygody, to zgodzę się pomóc, jednakże będę potrzebował o wiele więcej informacji. Przede wszystkim gdzie Cię napadnięto. Teraz wiem jedynie, że szedłeś w kierunku Kraju Wody, lecz skąd? Mógłbyś mi wskazać miejsce swojego rabunku? Czy to było właśnie tutaj? Za wzniesieniem? Jeżeli tak, to od razu ruszę. Być może uda mi się znaleźć ślady i ruszyć za nimi. - liczyłem, że doda coś więcej, niż podstawowe rzeczy, których już zdążyłem się dowiedzieć. Czas nie cierpi zwłoki, a ja nie miałem go za wiele.

Ostatnio edytowany przez Yoshi (2015-01-07 22:52:41)

Offline

 

#65 2015-01-08 02:14:37

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Tereny Kawa no Kuni

^^
     Wyrzutek wyciągnął wreszcie jakieś informacje. Co prawda były one ogólne, lecz wciąż lepsze niż brak danych. Yoshi chciał wiedzieć więcej, głównie z racji niesienia pomocy. W sumie to na zdrowy rozum, bez tych informacji nie mógłby uratować pieniędzy kupca.
     A skoro już o handlarzu mowa, kolejna wypowiedź Yoshimaru znowu wpłynęła na niego zbawiennie. Wyglądał na zaskoczonego, ale ponownie mógł uwierzyć, iż zostanie wybawiony z opresji. Chyba każdy w jego sytuacji zachowałby się tak samo. Poszukał rozwiązania sprawy.
     Po słowach Wyrzutka nastąpiła pauza. Blondyn wyraźnie główkował i zastanawiał się co rzec. Po pewnym czasie się odezwał. Tym razem jego słowa były przemyślane i dobrane w lepszy sposób. Krótko mówiąc, znowu myślał. A skoro był w stanie pracować umysłem, to wrócił do formy.
     - Bandyci zaatakowali mnie za tą górą. Wyskoczyli z piasku, bo wcześniej przygotowali sobie w nim doły. Dzięki temu zaskoczyli mnie i od razu znokautowali. Kiedy byłem skonfundowany, odebrali mi sakiewkę, a przy okazji uderzyli mnie kilkukrotnie. Gdy się ocknąłem, już ich nie było. A leżałem tam kilka godzin, bo pamiętam wędrówkę słońca po niebie. - powiedział. Zrobił przerwę na oddech i dodał szybko następne informacje. - Handluję galanterią. Ozdoby, złoto, srebro, dodatki.

Offline

 

#66 2015-01-09 15:47:50

Yoshimaru

Wyrzutek

Zarejestrowany: 2013-03-24
Posty: 647
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32 lata

Re: Tereny Kawa no Kuni

     Nie jest tak źle jak myślałem, właściwie najlepiej także nie. Bandyci trudzili się w wykopaniu dołów, albo po prostu użyli techniki elementu ziemi. W tym momencie nasunęła mi się jedynie myśl tematyczna do turnieju w Enko. Nic przyjemnego. Jeżeli drugie przemyślenia są prawdziwe, to nie wiem czy będę miał ponowne szczęście wygrać walkę. Wzdychnąłem w bezradności, po czym położyłem rękę na ramieniu blondyna. Starałem się uśmiechnąć, by go jakoś pocieszyć, lecz pewne rzeczy nie dawały mi spokoju. Wierzyłem w swoje umiejętności, lecz nigdy nie zakładałem z góry, że wszystko mi się powiedzie. Przesadna pewność siebie prowadzi do zguby. Pokiwałem głową nieznacząco, po czym odezwałem się spokojnym głosem, swe oczy wtapiając w twarz starszego od siebie.
   - Wszystko zrozumiałem. Postaram Ci się pomóc. Jeżeli nie będziesz kulą u mej nogi, to wyrusz wraz ze mną, lecz wtedy musisz obiecać, że będziesz robił wszystko co Ci powiem. - po tych słowach w mej głowie pojawił się szyderczy, pedofilski uśmieszek.
   - Potrzebuję raz jeszcze rozejrzeć się za górą, przy której Cię napadli. - kiwnąłem głową, po czym wstałem i czekałem na reakcję handlarza. Właściwie bez różnicy, czy zgodzi się iść wraz ze mną, czy też nie. I tak miałem zamiar rozejrzeć się w tamtym miejscu. Chciałem po prostu wiedzieć jak bardzo mu zależy na tym zadaniu. A także sprawdzić, czy jest typem tchórza, czy też nie.

Offline

 

#67 2015-01-09 16:56:52

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Tereny Kawa no Kuni

^^
     Wyrzutek miał plan. Wiedział co chce robić. Jego głównym pomysłem było zbadanie miejsca ataku. Yoshimaru wiedział, że mogli to być ninja, dlatego sugestia o kopaniu dołków wywołała u niego wspomnienie. Cóż, najwidoczniej nie było ono miłe, lecz zajmujemy się teraz czymś innym.
     Yoshi zdecydował, że pójdzie zbadać miejsce. Jednak przed tym działaniem postanowił zapytać mężczyznę, czy zechce mu pomóc. Wypowiedzenie to wywołało niespotykaną reakcję u człowieka. Niby dorosły mężczyzna, a zaczął trząść się, jakby miał gorączkę. Jedno było pewne. Ten człowiek to tchórz, pewnie jeden z największych wśród kupców. W końcu do pewnych inwestycji też trzeba mieć odwagę, aby w nie wejść.
     - Nie dam rady... Tamci dwaj mnie zaatakowali. Grozili, że zabiją mnie za poinformowanie kogokolwiek. A ja nie chcę  ryzykować. Ty będziesz mógł udawać, że chcesz odwetu za jakiegoś innego kupca. W końcu w tych okolicach jest ich coraz więcej. Być może, a raczej na pewno napadli na innego wcześniej. - powiedział.
     Mężczyzna nie kwapił się, aby powiedzieć coś więcej. A możnaby go zapytać. Chociażby o nagrodę i co on sam będzie robić, gdy Yoshi ruszy narażać życie.

Offline

 

#68 2015-01-09 22:16:25

Yoshimaru

Wyrzutek

Zarejestrowany: 2013-03-24
Posty: 647
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32 lata

Re: Tereny Kawa no Kuni

     Nie obchodziła mnie nagroda, wszystko robiłem bezinteresownie. Jeżeli zaś chodzi o blondyna, to także zbytnio mnie to interesowało co będzie przez ten czas robił, lecz wolałem zapytać. Przewróciłem oczami patrząc na jego histeryczne zachowanie, po czym odezwałem się poważnym głosem.
   - W takim razie, jeżeli nie chcesz ze mną iść, to pójdę sam. Nie jestem pewien, czy powinienem Cię tutaj zostawiać, w końcu bandyci mogą wrócić. Nie mają Cię już czego okraść, lecz zawsze mogą wykorzystać. Kto wie kim są Ci ludzie. Jeżeli to wszystko, to ja będę się już zbierał. - podniosłem głowę nieco wyżej, po czym czekałem na jego odpowiedź. Czy była mi potrzebna informacja co będzie robił? Niezbyt. Mimo tego zawsze ciekawość górą. Tuż po tej informacji będę ruszał przed siebie, za górę. Traciłem coraz więcej czasu.

Offline

 

#69 2015-01-10 08:18:48

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Tereny Kawa no Kuni

^^
     Wyrzutek postanowił zadbać o człowieka, dlatego zapytał co zamierza robić. Mężczyzna przez chwilę milczał, jednak potem odezwał się prędko. Jakby wpadł nagle na jakiś pomysł. W dodatku był dosyć pewny siebie, czego nie można powiedzieć o jego wcześniejszym wypowiedzeniu, gdzie wstydził się opowiadać o swoim strachu i lęku przed bandytami.
     - Ja posiedzę tutaj, a kiedy to odejdzie to schowam się w tych dołach. Nie będę widoczny, a powinienem wytrzymać do twojego powrotu. Mam nadzieję, że nie zajmie to wiele czasu, bo parę dni siedzenia w piasku nie brzmi optymistycznie. - rzekł. Chwilę później zobaczył, że Yoshimaru kieruje się za górę. Wykonał szybki gest pozdrowienia i znowu przemówił. -Powodzenia. Mam nadzieję, że wrócisz cały i zdrowy. Jakoś to wynagrodzę.
     Yoshi po pożegnaniu ruszył za górę. Po kilku minutach znowu był na miejscu. Jeszcze przed chwilą leżał tutaj zapłakany zleceniodawca Wyrzutka, a teraz ten badał ową ziemię. W oczy rzucały się przede wszystkim zniszczone ubrania. Udało się jednak dostrzec dwa doły, nieco już rozgrzebane. Były one niewielkich rozmiarów, dlatego Jutsu Dotonu raczej nie wchodziły w grę. Kto wie? Może po prostu kopali?
     Najważniejszym tropem były ślady bandytów, które Yoshi zauważył. Nie były one specjalnie maskowane. Najwidoczniej rabusiom nie zależało na dysjrecji. No, albo postanowili zmazać je później. Jednak obecna droga prowadziła prosto za horyzont. Widać było tam tylko czubek wysokiej góry. Chyba Yoshiego czeka spora droga. Choć dla ninjy nic trudnego...

Offline

 

#70 2015-01-10 17:04:05

Yoshimaru

Wyrzutek

Zarejestrowany: 2013-03-24
Posty: 647
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32 lata

Re: Tereny Kawa no Kuni

     Nie miał zamiaru ze mną wyruszyć, może to i dobrze. Kiwnąłem głową w jego stronę, po czym ruszyłem w stronę miejsca napaści. Z samego początku nie zauważyłem nic podejrzanego, kilka starych rupieci i ubrania. Dopiero po tym w oczy rzuciły mi się dwa, do połowy przysypane doły. Nie wyglądały na technikę żywiołową. Prawdopodobnie bandyci, którzy napadli blondyna trudzili się w wykopaniu tego osobiście. Cóż, zacząłem przeszukiwać teren w poszukiwaniu jakiś poszlak, aż natknąłem się na ślady, które prowadziły prosto na horyzont. Podniosłem wzrok, prawą dłonią dotykając skroni, by ochronić oczy przed promieniami słońca. W myślach oszacowałem ilość czasu, którego będę potrzebował by tam dotrzeć. Bez zawahania z czujnością wyruszyłem przed siebie.
     Starałem się nie biec szybko, a także nie iść za wolno. Właściwie nawet nie wiem, czy wyglądało to jak bieg. Musiałem oszczędzać siły, zważając na atmosferę jaka panuje wokoło mnie. Mą głowę dręczyły różne myśli. Złodziejaszki nie trudzili się w zakopaniu poszlak. Może chcieli bym ich odnalazł? Wszystko było jakieś dziwne. Mimo tego pragnąłem już dotrzeć do miejsca gdzie kończyły się ich ślady.

Offline

 

#71 2015-01-10 17:28:56

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Tereny Kawa no Kuni

^^

Yoshi po dostrzeżeniu śladów wyruszył. Biegł, a może szybko maszerował. W każdym razie chciał dotrzeć do horyzontu. Prędkość Wyrzutka umożliwiała wykonanie tego w dosyć  krótkim czasie. Mimo wszystko limit ten wydłużył się. Przede wszystkim ze względu na ostrożność Yoshimaru. Obserwował on okolicę, ponieważ nie chciał paść ofiarą niespodziewanego ataku. Również polityka utrzymania wody w organizmie zmuszała Yoshiego do wolniejszego tempa. W końcu młody mężczyzna dotarł do góry, którą wcześniej widział.
     To właśnie tutaj urywał się trop. Ślady w magiczny sposób znikały. Yoshi musiał więc skupić się na obserwacji terenu. Ciężko było orzec, gdzie mogą znajdować się następne. Ba, w zasadzie gdyby nie przypadek, to Wyrzutek mógłby stać tutaj do dnia następnego. Jednak szczęście uśmiecha się do elitarnych ninja.
     Mężczyzna mógł dostrzec błysk. Jakby odbijające się światło raziło go prosto w oczy. Po zbliżeniu się do źródła bólu oka, elitarny skrytobójca zauważył... Guzik. Złoty. Najwidoczniej odpadł od ubrania jednego z rabusiów, albo należał do kogoś innego. Cóż innego mógł zrobić Wyrzutek, jeżeli nie skupić uwagi na tym tropie?
     Po kilku minutach szukania, młody mężczyzna zauważył kolejne elementy galanterii. Guziki leżały w losowych miejscach, jednak prowadziły do najwyższej ściany w okolicy... Jakież musiało być zdziwienie Yoshimaru, gdy zauważył tam sporej wielkości jamę. Znajdowała się ona jakieś 15 metrów nad ziemią. Zwyczajny człowiek nie mógł tam wejść. Czyli mogła to być kryjówka bandytów.
     A co na to nasz bohater?

Ostatnio edytowany przez Straznik 8 (2015-01-10 18:48:14)

Offline

 

#72 2015-01-10 17:40:21

Yoshimaru

Wyrzutek

Zarejestrowany: 2013-03-24
Posty: 647
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32 lata

Re: Tereny Kawa no Kuni

     Droga dłużyła się i dłużyła, męczarnia. Zdążyłem wspomnieć całą swą przeszłość czterokrotnie zanim dotarłem do miejsca w którym szlak urwał się na dobre. Shimatta! To jedyne słowo jakie teraz naszło mi na głowę. Gdyby nie szczęście, me oczy nie spostrzegłyby guzika leżącego na ziemi. Złoto dało mi po oczach, a dopiero po nim zacząłem zauważać resztę, która doprowadziła mnie do najwyższej ściany w tej górze. Podniosłem głowę zadziwiony niecodziennym widokiem. Dziura w skale znajdowała się jakieś piętnaście metrów ponad ziemią. Żadne wyzwanie, jednak komu normalnemu chciałoby się tam wdrapywać? Podskoczyłem do tamtego miejsca. Miałem jedynie nadzieję, że będzie dobrze oświetlone, w końcu jaskinia kojarzy się tylko i wyłączni z ciemnością, co dla mnie nie byłoby zbyt dobrym wyjściem.
     Gdy znalazłem się w środku, zachowałem szczególną ostrożność i starałem się nie hałasować. Dobre podejście to priorytet. Kurde, dopiero teraz sobie coś uświadomiłem. Mogłem zebrać całą biżuterię z dołu i schować ją, by potem odsprzedać w jakimś mieście. Może zrobię to jak już wrócę...

Offline

 

#73 2015-01-10 17:53:35

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Tereny Kawa no Kuni

^^

Yoshimaru dotarł do jaskini. Cóż, jego skoczność umożliwiła mu dostanie się do tego miejsca. Co dla jednych jest niemożliwe, dla drugich wręcz banalne. Jednak już sam fakt, że kryjówka znajdowała się w tym miejscu, mógł dać wiele do myślenia. Przede wszystkim, bandyci nie są chłopcami do bicia. Tez potrafią się tutaj dostać, być może korzystając ze sztuk ninja. W takiej sytuacji Yoshi powinien był uważać na siebie. W końcu był tylko klonem.
     Wyrzutek miał rację. Od razu zauważył pochodnie, które były zapalone. Choć był dzień, w głębi pieczary było ciemno. Mężczyzna zaczął iść. Powoli. Skradał się, aby go nie wykryto. W sumie to zrozumiałe, chyba każdy w takiej sytuacji pilnuje sam siebie.
     Szczęście nie opuszczało Yoshimaru. Po przebyciu  kilku metrów usłyszał dwa głosy. Były one głośne, a dochodziły zza ściany. Czyli ci dwaj znajdowali się obok Wyrzutka. Mężczyźni, bo dało się ich poznać po głosie, rozmawiali.
     - Co tak mało? Czemu teraz przyzwoity kupiec nie może mieć trochę grosza?
     - Nie wiem, w pizdu, to chyba ode mnie nie zależy. Jak się nie podoba, to oddawaj i skacz na ziemię. Nikt ciebie tu nie zapraszał.
     - Spokojnie, przecież nie narzekałem na ciebie.
     Dyskusja zanikła. Czyżby ktoś usłyszał Yoshiego?

Ostatnio edytowany przez Straznik 8 (2015-01-10 18:47:53)

Offline

 

#74 2015-01-10 18:11:29

Yoshimaru

Wyrzutek

Zarejestrowany: 2013-03-24
Posty: 647
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32 lata

Re: Tereny Kawa no Kuni

     Byłem tylko repliką. Zachowując najwyższą ostrożność, pilnowałem swej dupy jak cennego złota. Jaskinia była oświetlona, co dało mi trochę otuchy. Poczułem lekki chłód, który dotknął mej nagrzanej skóry, a cień dawał ukojenie. Skradałem się najciszej jak mogłem, aż dotarłem do miejsca, gdzie usłyszałem rozmowę prawdopodobnie dwóch osób. Wszystko zgadzało się, jakby tak tylko na zdrowy rozmów pomyśleć. Dwa doły, dwie osoby. Wsłuchałem się w ich słowa, by tuż po tym lekko zestresować. Rozmowa ucichła? Jeden wkurzył się? Zaczęli robić coś innego, a może mnie wykryli? Shimatta! Obydwoje znajdowali się tuż za ścianą, czyli dosłownie obok mnie. Serce podszedł mi do gardła. Spojrzałem z początku do góry, dopiero potem rozejrzałem się dookoła, czy nie ma jakiegoś tymczasowego miejsca schronienia. Jeżeli nie uda mi się ukryć będę zmuszony stoczyć z nimi walkę. A czy jestem w stanie w takiej postaci? Czekałem kilka sekund, by znaleźć odpowiedź na nurtujące mnie pytania.

Offline

 

#75 2015-01-10 18:36:03

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Tereny Kawa no Kuni

^^

Yoshi postanowił zamknąć się, choć już nie wypowiadał słów. Obserwował okolicę, niestety nie znalazł żadnej kryjówki. Jedyne co widział, to korytarz, którym sam przyszedł. Czyli ta jaskinia nie była stworzona bezmyślnie. Najwidoczniej ktoś zaprojektował ją tak, aby widać było tylko jedną ze stron. Wyrzutek mógł uciekać, jednak szybki bieg byłby słyszalny. Głównie z tego powodu pozostał w miejscu. Licząc, że nikt nie dostrzeże jego obecności.
     Po chwili głosy znów się odezwały. Być może mężczyźni nie usłyszeli Yoshimaru. Gdy młodemu ninjy  serce pochodziło do gardła, rozmówcy nie reagowali na sygnały. No, o ile Wyrzutek jakieś wydawał. Mogło być tak, że nie dało się go usłyszeć.
     - Pieprzony kupiec. Schowam jego sakiewkę.
     - Dobra rób to. Ja zjem coś.
     Po głosach  można było wywnioskować, że pierwszy jest młodszy, a drugi na pewno bardziej doświadczony w latach. Dodatkowo Yoshimaru usłyszał dźwięk szurania stołka, a następnie głośnego mlaskania. Ta dwójka chyba naprawdę go nie dostrzegła.
     ŁUP!
     Ściana, o którą opierał się Wyrzutek, zadrżała. Również dało się słyszeć głośny huk z lewej strony. Ninja obrócił wzrok i ujrzał dziurę w ścianie oraz pył. Chwilkę później widać było postać, która wyłania się z niego i krzyczy.
     - Iyasu! Nie trafiłem tego skurwysyna!
     Dało się słyszeć łoskot przewracanego mebla. Drugi mężczyzna nadchodził. Jednak aktualny ruch miał Yoshi.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Straznik 8 (2015-01-10 18:46:52)

Offline

 

#76 2015-01-10 18:53:47

Yoshimaru

Wyrzutek

Zarejestrowany: 2013-03-24
Posty: 647
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32 lata

Re: Tereny Kawa no Kuni

     Walenie w klatce piersiowej ucichło. Odetchnąłem z ulgą, lecz tylko na moment. Mężczyźni nie dali po sobie poznać, że zostałem rozpoznany. Mogłem przysłuchać się ich zachowaniom trochę dłużej. Żartowałem, na moment. Poczułem jak ściana drży, a tuż po tym, po swej lewej stronie ujrzałem mężczyznę, wyglądającego na dość młodego. Wykryli mnie, ale zabawa. W tym momencie moje ciało pokryły czarne plamki, a skóra rozbłysnęła niebieskimi piorunami. Byłem lekko wystraszony, lecz musiałem zebrać w sobie odwagę i stawić czoła niebezpieczeństwu. Nie dałem po sobie poznać, że jestem jedynie repliką, choć wcale nie taką marną.
   - Słyszałem, że ktoś tutaj bezczelnie żeruje na niewinnych kupcach. - spojrzałem na pierwszego z nich, po czym błyskawicznie znalazłem się przy jego ciele (Szybkość: 375). Zawrzała ma młodość, lecz czy w tak słabym stanie będę mógł zrobić coś więcej?
   - Rariatto! - moje ramię dosięgnęło szyi przeciwnika, po czym je zmiażdżyło zanim zdążył wykonać jakikolwiek minimalny gest (Siła: 420). Tuż po tym ataku zwróciłem się w stronę drugiego.
   - No. To byłoby chyba na tyle. Co powiesz na to, oddasz mi teraz ukradzione rzeczy, a ja w zamian pozwolę Ci żyć. - ma twarzy była przepełniona sztucznym gniewem.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#77 2015-01-10 19:14:48

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Tereny Kawa no Kuni

^^
     Wyrzutek postanowił zaatakować. Był to dobry wybór. Przeciwnik był bezbronny, a w dodatku znajdował się niedaleko wejścia do jaskini. Cios Yoshiego był prosty, w swojej mechanice banalny, lecz śmiertelny w konsekwencjach. Głowa bandyty odłączyła się od jego karku i wyleciała z jamy. Kto wie, może poleciała nawet do zleceniodawcy Yoshimaru?
     Postawa Wyrzutka mogła zaskoczyć drugiego mężczyznę, lecz na pewno obudziła w nim przerażenie. Taki atak mógł zadać tylko wykwalifikowany ninja. Tylko Yoshimaru. Elita Wyrzutków. Nic więc dziwnego, że na jego widok przewrócił się z wrażenia. Natychmiastowo wstał, a potem przyłożył dłoń do stropu. Na jego twarzy widać było przerażenie. Iyasu zaczął oddychać głęboko. Po chwili wreszcie się odezwał.
     - Władam tą samą zdolnością, co mój towarzysz. Umiem wysadzić jaskinię, aby spadła nam na głowy. Rozumiesz doskonale, że zrobię to, jeżeli mnie zaatakujesz. - powiedział z trudem mężczyzna. Znowu zaczął oddychać głośno, jak gdyby nie potrafił inaczej. - Nie jestem idiotą. Powiem ci, gdzie leży sakiewka, sam ją weźmiesz, a potem odejdziesz. Tylko błagam, nie ruszaj mnie. Pasuje taki układ?

Offline

 

#78 2015-01-10 19:23:57

Yoshimaru

Wyrzutek

Zarejestrowany: 2013-03-24
Posty: 647
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32 lata

Re: Tereny Kawa no Kuni

     Zgrywałem osobę zdenerwowaną, by wzbudzić panikę w przeciwniku. W prawdziwe byłem opanowany jak nigdy. Stanąłem w lekkim rozkroku, swą prawą dłoń wysuwając nieznacznie do przodu. Moje błyskawice rozświetlały pomieszczenie jeszcze bardziej, niż pochodnie rozmieszczone po bokach, na ścianach. Wtopiłem swój wzrok w posturę starszego chłopaka, po czym odezwałem się bardzo pewnym głosem. Czasem zaśmiałem się szaleńczo, jakby jego zdanie mnie w ogóle nie obchodziło. W końcu  była w tym nutka prawdy.
   - A co mnie to obchodzi? Uważasz, że nie dam rady sforsować skał, by wydostać się błyskawicznie na zewnątrz? Poza tym byłbyś gotów poświęcić własne życie? - uśmiechnąłem się. Zacząłem oddychać wolniej, jednakże nie miałem zamiaru dezaktywować swej umiejętności, która na pewno budziła nie tylko podziw, lecz także cholerny niepokój. Spuściłem głowę do dołu, po czym składając dłonie odezwałem się raz jeszcze.
   - Nie mam zamiaru Cię zabijać, daruję Ci życie. Oczywiście to co moje zabiorę, jednakże mam do Ciebie kilka pytań. Od tego jak odpowiesz zależy twoja przyszłość. Dosłownie. A więc, powiedz mi grzecznie, ile osób w ciągu całego twojego marnego życia zdołałeś okraść? - mój charakter to jawna huśtawka.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#79 2015-01-10 19:33:06

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Tereny Kawa no Kuni

^^

     Yoshimaru postanowił zagrozić mężczyźnie. Cóż, to posunięcie miało swoje plusy i minusy. Ukazało przewagę Wyrzutka, jednak bandyta specjalnie nie przejmował się jego groźbami. Mężczyzna zdawał sobie sprawę z tego, iż Yoshimaru zabije go bez problemu. Jednak wciąż trzymał rękę przy stropie, a na jego twarzy pojawił się nawet uśmiech. Co go tak bawiło?
     Ten człowiek musiał być wyjątkowy. Wyglądał przeciętnie. Na pewno miał więcej niż 30 lat, i to grubo przekroczył tę liczbę. Miał ciemne włosy, wąsy, a ubrany był zwyczajnie. W oczy rzucała się kamizelka, już bez guzików, które doprowadziły tutaj Yoshiego. Co ten Iyasu ma w sobie, że nie martwi się o życie w takiej sytuacji?
     - Nie mam bladego pojęcia czy udałoby ci się przebić przez to, co mamy nad głowami. Jednak ty pewnie też nie, i wątpię abyś chciał ryzykować. - powiedział. Chwilę później wziął głęboki wdech. Wypuścił powietrze, a następnie się odezwał. - Dziękuję za twoje postanowienie. Ile osób okradłem? Eh... Pewnie ponad trzydzieści. Na różne kwoty, albo rzeczy. To moja największa wada.

Offline

 

#80 2015-01-10 19:40:48

Yoshimaru

Wyrzutek

Zarejestrowany: 2013-03-24
Posty: 647
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32 lata

Re: Tereny Kawa no Kuni

     Mężczyzna wydawał się bardzo pewny siebie, lecz nie do końca zrozumiał moje słowa. Nie chciałbym przebijać się górą, na to by w życiu nie starczyło mi sił. Chodziło mi bardziej o dotarcie błyskawiczne do wyjścia, no i ewentualne sforsowanie kamieni, które spadną tuż przede mną jak będę blisko. Aczkolwiek nie obchodziło mnie to, jestem w końcu klonem i mogę tutaj przyjść swą prawdziwą osobą. Tak, czy siak na jego odpowiedź na mej twarzy wyskoczył kaprys. Zagryzłem wargi z poddenerwowaniem. Chciałem rzucić jakąś obelgę pod nosem, lecz powstrzymałem się. Nie znałem odpowiedzi na jedną rzecz, gdzie znajdują się rzeczy, które zdążyli przede mną schować. Odezwałem się więc ostatnim razem. Nie chciałem tracić więcej czasu, miałem tego miejsca po dziurki w nosie.
   - Nie chcę wnikać, który z nas się myli. Być może masz rację, a może jednak nie, nieważne. Pójdźmy na kompromis. Gdzie są rzeczy, które ukradliście? Zabieram je, a potem zostawiam Cię w spokoju. - moja twarz stawała się z każdą sekundą bardziej poważna, tym razem nie udając.

Ostatnio edytowany przez Yoshi (2015-01-10 19:47:11)

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Septik v BenĂĄtkĂĄch nad Jizerou jen NabĂ­zĂ­me