Ogłoszenie

#1 2012-02-01 20:00:01

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Osada


     Jest to sporych rozmiarów osada. Jeśli chodzi o turystów, to tutaj ich nie ma. Pewnie dla tego każdy zna tu każdego. W osadzie panuje przyjemne atmosfera, która uwarunkowana jest dobrym poziomem życia. Mieszkańcom nie brakuje pożywienia. Cała wioska otoczona jest drewnianym murem, który stoi tu od lat. Według starych zapisów mur został wzniesiony, gdyż chronił całą osadę przed najazdami bandytów. Najazdy bandytów były częste oraz spowodowały budowę koszar, które w wiosce istnieją do dziś. Znajdują się w samym centrum wioski. Drogi są zbudowane z kamienia a domy wypalane są z gliny. Ludziom żyje się tutaj bardzo dobrze. Jedynym łatwopalnym materiałem są stare deski, z których zbudowany jest mur. Osada aktualnie zbiera pieniądze, by postawić nowy mur, choć nie jest to konieczna inwestycja, bowiem bandyci zostali pokonani wiele lat temu.

Opis stworzony przez Gisaku

Offline

 

#2 2014-06-06 00:48:38

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Osada

4.

Senshi po przebyciu drogi, zbliżył się do osady a właściwie jej drewnianych murów, które miały rzekomo dać ludziom bezpieczeństwo. Ostatnie jednak wydarzenie doprowadziły do sporego zamieszania w osadzie, budząc strach w mieszkańcach. Cała sytuacja wyglądała bardzo tajemniczo i najwidoczniej zaciekawiła młodzieńca, który wręcz pałał się do rozwiązania zagadki. Przed Senshim rozpościerał się, wyżej wymieniony mur, wystarczająco wysoki aby nikt nie mógł go przekroczyć bez wiedzy strażników, siedzących w małej wieżyczce tuż przy wejściu. Na co dzień brama była otwarta lecz ostatnie wydarzenia zmusiły władze osady do zamknięcia jej, póki zabójca nie zostanie schwytany. Słońce na niebie powoli kierowało się ku zachodowi, jednakże zegarki wskazywały zaledwie godzinę piętnastą.

Ostatnio edytowany przez Straznik 2 (2014-06-06 00:49:01)

Offline

 

#3 2014-06-06 16:59:33

 Senshi

http://i.imgur.com/hFUOtyf.png

372328
Skąd: Śląsk
Zarejestrowany: 2014-01-06
Posty: 647
Klan/Organizacja: Kaguya/Samotnicy
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Organizacji
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 18

Re: Osada

Wyszedłem z lasu Airando, dość wcześnie, jednak kiedy dotarłem do tej osady, powoli zmierzchało. Kiedy jednak spojrzałem na zegar zobaczyłem, że była dopiero 15. Dziwne, chociaż w sumie mogę to wykorzystać na moją korzyść. Postanowiłem nie wychodzić poza granicę drzew, tak aby strażnicy mnie nie dostrzegli. Skoro nikogo nie wpuszczają, lepiej jak dostanę się tam bez robienia burdy. Obchodzę całą osadę dookoła drewnianego muru, tak aby znaleźć słaby punkt, lub miejsce w którym strażników jest najmniej. Kiedy będę wiedział już wszystko czekam do momentu aż słońce zajdzie i pod osłoną nocy wkradnę się do osady. Jeżeli w tym czasie nic się nie wydarzy, ruszam do wcześniej wypatrzonego miejsca i wskakuję na mur [skoczność:112]. Od razu z niego wyskakuję i szukam odpowiedniej kryjówki. Jakiejś kupy siana, lub winkla, za którym mógłbym się ukryć przed wzrokiem strażników i osadników.

Offline

 

#4 2014-06-06 18:15:40

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Osada

5.

Chłopak wykorzystując czas na swoją korzyść, przeczekał aż niebo pokryje ciemna barwa. Dokładnie rozglądając się w poszukiwaniu luki w obronie drewnianego muru. Strażników stojących na wieży było niewielu, lecz wewnątrz obozu znajdowało się wiele patroli, które przeczesywały ulice w poszukiwaniu mordercy. Wyglądało na to iż do ataku jeszcze nie doszło, gdyż wewnątrz wioski panował napięty ale spokojny klimat. Ludzie nie biegali nerwowo po, swoją drogą, wąskich ulicach, chociaż z drugiej strony niewielu na nich było. Garstka odważnych ludzi panoszyła się dróżkami wewnątrz osady, najwidoczniej czując się bezpiecznie przy patrolujących strażnikach. Senshi wskoczył na mur po czym szukając kryjówki, odnalazł kilka beczek, które najwidoczniej były opróżnione po piwie, gdyż stały obok ściany do małego baru, zamkniętego z racji osatnich wydarzeń. Chłopak mimo swojej szybkości, został zauważony lecz nie całkowicie. Jeden ze strażników ujrzał jak coś przelatuje na poziomie mur i zawołał do swojego towarzysza.
- Ey! Widziałeś to?
- Pewnie jakiś ptak. Na wyspach ich dużo bo ciągnie je do wody.
- No skoro tak mówisz.
Wyglądało na to, iż strażnicy nie pałali się do swojej pracy a może byli po prostu tchórzami, niechcącymi wpadać w kłopoty. Jak wiadomo morderca był nieuchwytny mimo kilku zabójstw na terenie zaledwie osady. Obecnie nadal nie było słychać o kolejnym zamachu, więc Senshi albo musiał cierpliwe czekać albo rozpocząć poszukiwania.

Offline

 

#5 2014-06-06 20:41:43

 Senshi

http://i.imgur.com/hFUOtyf.png

372328
Skąd: Śląsk
Zarejestrowany: 2014-01-06
Posty: 647
Klan/Organizacja: Kaguya/Samotnicy
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Organizacji
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 18

Re: Osada

Świetnie udało mi się dostać do środka, ale co teraz? Osada nie jest wcale taka mała, wszędzie kręcą się patrole, które mogą myśleć, że jestem owym mordercą. Nie wiem gdzie zaatakuje, ani kiedy. Muszę czuwać, ale za tymi beczkami, prędzej jakiś pijak mnie znajdzie niż ja dowiem się o morderstwie. Muszę dostać się do Centrum wioski najlepiej tak, aby nikt mnie nie zauważył. Wyjrzałem zza beczek, aby sprawdzić, czy nikt nie idzie. Kiedy droga była czysta, ruszyłem tuż przy ścianie najbliższego budynku. Kiedy dotarłem do najbliższego narożnika ostrożnie wyjrzałem, czy droga jest wolna. Musiałem opracować odpowiedni system na przedostanie się do centrum. Przechodziłem przez ulice tylko jeżeli nikogo nie było w pobliżu, ew. stał odwrócony. Starałem zachowywać się jak najciszej byłem w stanie. Kiedy znajdowałem się mniej więcej w centrum musiałem się gdzieś zaszyć, najlepiej wysoko, aby mieć przegląd w sytuacji. Może był tu jakiś kościół, albo ratusz? Tak czy siak starałem się wejść na najwyższy punkt w mieście.

Offline

 

#6 2014-06-06 21:13:31

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Osada

6.

Senshi zgrabnie przedzierał się miedzy ulicami, mijając strażników w momencie gdy byli odwróceni. Wiele razy wybiegał w ostatnim momencie, o mało nie grożąc sobie wykryciem. Chłopak rozglądając się w okolicy, mógł ujrzeć wieżę małej katedry, która jednakże znajdowała się dosyć daleko od jego pozycji. Najbliższym wysokim punktem, chodź niższym od wieży religijnej placówki, był budynek ratusza, znajdujący się zaledwie cztery ulice od miejsca, w którym aktualnie był. Chłopak najwidoczniej szykował się do oceny sytuacji z góry lecz niespodziewanie, ktoś mu w tym przeszkodził. Tuż za nim pojawił się strażnik, łapiąc go za bluzę i próbując zdjąć kaptur.
- Mam Cię bydlaku!
Nagle w mieście zrobił się zgiełk i wielu strażników zaczynało zbiegać się w jedno miejsce. Ku szczęściu Senshiego, nie było to miejsce gdzie on się znajdował. Człowiek, który go trzymał, momentalnie puścił ubiór i wybiegł w kierunku zbiegowiska. Wyglądało na to, iż doszło do pierwszego tej nocy morderstwa. Chłopak, mógł pobiec za tłumem bądź wrócić do swojego planu by rozejrzeć się z górnego stanowiska.

Offline

 

#7 2014-06-06 21:19:41

 Senshi

http://i.imgur.com/hFUOtyf.png

372328
Skąd: Śląsk
Zarejestrowany: 2014-01-06
Posty: 647
Klan/Organizacja: Kaguya/Samotnicy
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Organizacji
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 18

Re: Osada

Cholera złapali mnie... Będę musiał się kolegi pozbyć. Albo nie będę musiał? Nagle zostałem oswobodzony, a strażnik zaczął biec w jakieś miejsce w tle słychać było krzyki i nawoływania. Łatwość, z jaką się uwolniłem dała mi do myślenia i od razu doszedłem do wniosku, że może to być podstęp. Co jeżeli morderca specjalnie wywołuje panikę nie tam gdzie zaatakuje? Nie mogę jednak lekceważyć ego znaku. Postanowiłem pójść na kompromis i wskoczyłem na dach najbliższego budynku, biegłem tam gdzie wszyscy, jednakże po dachach. Stąd powinienem mieć lepszy widok na ulice, które mnie otaczały. Starałem się dostrzec jakiś cień, kogoś uciekającego lub próbującego się ukryć. Mam nadzieję, że go zobaczę, jeżeli teraz mi ucieknie to trochę lipa. Rozglądałem się za mordercą i byłem gotowy na konfrontację w każdym momencie. Pytanie tylko jak silny był mój przeciwnik, skoro miał taki tupet, aby zabijać ludzi co nocy w tej samej osadzie. Może i byłbym w stanie go zrozumieć, ale jak to robił?

Offline

 

#8 2014-06-06 21:37:20

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Osada

7.

Ludzie w osadzie byli zbyt zaaferowani sprawą by patrzeć na dachy i efekcie ujrzeć Senshiego. Młodemu shinobi, udało dotrzeć się na miejsce lecz tam już czekała cała chmara ludzi. Cała okolica skupiona była w jeden punkt - martwą kobietę leżącą w kałuży własnej krwi. Osadnicy z przerażeniem spoglądali na te straszne dzieło mordercy a strażnicy rozbudzili się, każąc w biegu obsadzić i patrolować całe miasto, skoro zabójca jest gdzieś blisko. Senshiemu nie udało się dostrzec zamachowca, jednakże nie stracił szansy na złapanie go. Jak wiadomo zabójca, zabija codziennie o jedną osobę więcej. Tym razem czas nie działał na korzyść młodzieńca gdyż, im wolnej zareaguje, tym więcej osób zginie.

Offline

 

#9 2014-06-06 21:46:17

 Senshi

http://i.imgur.com/hFUOtyf.png

372328
Skąd: Śląsk
Zarejestrowany: 2014-01-06
Posty: 647
Klan/Organizacja: Kaguya/Samotnicy
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Organizacji
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 18

Re: Osada

Cholera, nie ma go. Muszę go dorwać, zanim znowu kogoś zabije. Szybko odwróciłem wzrok od kałuży krwi, jaką zostawiła po sobie martwa kobieta. Wiedziałem, jak na mnie zadziała, a teraz potrzebowałem jak najwięcej opanowania i spokoju. Szybko zanim ktokolwiek z dołu zareaguje, ruszyłem biegiem w stronę wieży ratusza. Muszę się na nią dostać, może stamtąd dostrzegę choćby malutką wskazówkę. Obserwowałem osadę w nadziei, że mojej uwagi nie zwróci kolejny zgiełk wywołany przez mordercę. Dobrze, że mam pewność, że jest jeszcze w mieście nie wystarczy patrolować ten teren. Chodziłem dookoła wieży, aby widzieć każdy punkt osady, starałem się skupić jak najlepiej na moim zadaniu, to nie była już zabawa. Ginęli niewinni ludzie, a we mnie obudził się syndrom policjanta. Byłem gotowy zrobić wszystko aby powstrzymać tego szaleńca. Do końca tej nocy będę miał go w swoich rękach, chciałbym aby spływała jeszcze po nich krew, najlepiej jego.

Offline

 

#10 2014-06-06 21:54:50

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Osada

8.

Po dotarciu do wieży, chłopak miał podgląd na dużą część miasta co ułatwiło mu zadanie lecz mrok, który pochłonął wszystko cieniem, wręcz odwrotnie. Młodzieniec niebywale wytężał wzrok by coś ujrzeć i czyżby mu się udało? Nagle w jednej uliczce, oddalonej o 20 metrów od podnóża wieży, mógł ujrzeć jak coś albo ktoś, szybko przebiega, pojawiając się w świetle latarni i momentalnie znikając. Chłopak nie miał pewności czy ujrzał tego kogo chciał ale jeżeli był to morderca, to jeszcze nie zdążył zaatakować swego celu co dawało nadzieję młodzieńcowi. Strażnicy rozbiegli się po mieście, poszukując mordercy, lecz jak zwykle byli bezskuteczni i nie mogli odnaleźć nawet poszlaki. Można było słyszeć przywódcę strażników, odganiającego ludzi od martwego ciała kobiety.

Offline

 

#11 2014-06-06 22:00:12

 Senshi

http://i.imgur.com/hFUOtyf.png

372328
Skąd: Śląsk
Zarejestrowany: 2014-01-06
Posty: 647
Klan/Organizacja: Kaguya/Samotnicy
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Organizacji
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 18

Re: Osada

Nie przemyślałem tego do końca. Większość osady była pokryta ciemnością, tylko w niektórych miejscach latarnie pozwalały dostrzec cokolwiek. Właśnie w jednym z takich miejsc zauważyłem swój cel. Nie mam pewności czy to na pewno morderca, ale trzeba zaryzykować, jeżeli teraz go puszczę to druga taka szansa może się nie nadążyć. Zbiegłem pionowo w dół ze wieży, i gdy byłem dostatecznie blisko zeskoczyłem na dach pobliskiego budynku. Pobiegłem w kierunku, w którym uciekał cień, który wcześniej zauważyłem. Pędziłem ile sił w nogach, przeskakiwałem nad uliczkami i omijałem kominy i inne przeszkody, które pojawiały się na mojej drodze. Podbiegłem do krawędzi dachu aby zlustrować czy nie kryje się tam morderca. Nie przerywając biegu, przemieszczałem się w kierunku, gdzie powinna znaleźć się osoba, którą wcześnie widziałem. Nie dam jej uciec.

Offline

 

#12 2014-06-06 22:10:15

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Osada

9.

Chłopak ruszył w pogoni za nieuchwytnym celem, nie mając pewności czy goni właściwą osobę lecz co mu pozostało w takiej sytuacji? Bardzo szybko przybył do miejsca, w którym wcześniej ujrzał postać, lecz ta znów mu zniknęła z oczu. Kimkolwiek był ten, który przebiegał ulicami, poczuł "oddech" Senshiego na swoich plecach, wiedząc iż nie uda mu się uciec przed szybkim shinobim. Nagle z mroku w kierunku młodego ninja, wyleciały dwa kunaie [prędkość 60] by zwolnić jego tempo albo zniwelować całkowicie. Najwidoczniej był to morderca, który obawiał się wykrycia. Jego zachowanie było nader ostrożne, gdyż zabicie kolejnego celu, szybko sprowadzi na niego ninje.

Offline

 

#13 2014-06-06 22:18:52

 Senshi

http://i.imgur.com/hFUOtyf.png

372328
Skąd: Śląsk
Zarejestrowany: 2014-01-06
Posty: 647
Klan/Organizacja: Kaguya/Samotnicy
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Organizacji
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 18

Re: Osada

Cholera znowu go nie ma... Zniknął mi z oczu, na szczęście zostawił za sobą ślad w postaci dwóch kunai wypuszczonych w moją stronę. Leciały szybko starałem się ich uniknąć odskakując w bok [reakcja:40]. Wybiłem się z prawej nogi i jednocześnie odwróciłem swoje ciało w prawo, tak aby zejść z linii lotu morderczych pocisków. Pomimo możliwych ran kontynuowałem pościg prosto w miejsce z którego owe kunaie wyleciały. Czułem, że moja ofiara jest blisko. Teraz już jest mój, kimkolwiek był. Sięgnąłem jedną ręką po kunaia, którego trzymałem w torbie, muszę mieć czym walczyć, mógłbym wykorzystać moją technikę, ale po co skoro moja ofiara jest tylko jedna a na dodatek prawdopodobnie już sra w gacie ze strachu? Jeżeli jej nie doceniam to zawsze jeszcze będę miał okazję na aktywowanie mojego Kekkei Genkai i potańczenie dookoła mordercy.

Offline

 

#14 2014-06-06 22:32:40

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Osada

10.

Kunaie leciały szybko, lecz nie należały do bardzo celnie rzuconych, nie mniej jednak jeden kunai, ślizgnął się po skórze na lewej nodze Senshiego, zostawiając nacięcie. Rana była bolesna, jednakże nie zwalniała ruchów chłopaka i powinna obejść się bez blizny. Fakt był taki, iż chłopak wiedział skąd przybyły ataki i mógł szybko ruszyć w owe miejsce. Gdy chłopak, zbiegł na dół w pogoni za mordercą, zza rogu pojawił się but agresora [siła 10][szybkość 60], który wycelowany był w klatkę, jedynie po to by go odepchnąć a nie tyle co zranić. Senshi przejechał na swych stopach pod wpływem uderzenia kilka metrów i się zatrzymał. Zabójca, wyciągnął kunai, stojąc na przeciw Kaguya, cała jego twarz była zakryta po za oczami.
- Odejdź stąd! Ta wioska to nie Twoja sprawa! Te morderstwa mają wyższy cel niż Ci się zdaje!
Wykrzyczał, mężczyzna będąc gotów do walki. Wyglądało na to, iż działał według jakiegoś planu.

Offline

 

#15 2014-06-06 22:55:53

 Senshi

http://i.imgur.com/hFUOtyf.png

372328
Skąd: Śląsk
Zarejestrowany: 2014-01-06
Posty: 647
Klan/Organizacja: Kaguya/Samotnicy
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Organizacji
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 18

Re: Osada

Dostałem w nogę, ale jak to, lubiłem sobie powtarzać, nie pierwszy i nie ostatni raz. Z ciemności pojawiła się noga, która odbiła się ode mnie. Prawdopodobnie jego zabolało bardziej niż mnie. Wysłuchałem mordercy, kiedy mówił do głowy przyszedł mi pomysł, na myśl o którym zaśmiałem się w duchu. Nie obchodziły mnie jego wyższe cele. Nie chciałem o nich nawet słyszeć. Teraz wszystko było proste i bez żadnych rozterek, które mogłyby się pojawić po toksycznych wyjaśnień mordercy. Z doświadczenia wiem, że takich ludzi się nie słucha.
Nie obchodzą mnie twoje wyjaśnienia czy wyższe cele!
Głośno odpowiedziałem. Wyciągnąłem w jego stronę palec wskazujący, tak jakbym go oskarżał.
Nic nie upoważnia człowieka do odbierania mu życia.
Oczywiście to co mówiłem było bzdurą, gdybym się tym kierował już dawno byłbym martwy. Jednak mój plan był tak niesamowity, że nie byłem w stanie się powstrzymać. Kiedy skierowałem w jego stronę palec, tak aby nie spodziewał się tego że w niego celuję użyłem techniki Teshi Sendan, tej samej, którą poprzednio załatwiłem mistrza sekty. Paliczek wystrzelił w stronę mordercy z zawrotną prędkością [108].

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Senshi (2014-06-06 23:16:16)

Offline

 

#16 2014-06-06 23:13:25

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Osada

11.

Morderca, patrząc w oczy Senshiego, nie widział w nich przerażenia, lecz ogromną pewność siebie i płonący ogień, pozwalający na znacznie straszniejsze zabójstwa niż tych, których on sam się dopuścił. Znał skądś te oczy a przynajmniej jemu podobne. Mężczyzna zrobił krok w tył gdy młodzieniec wyciągnął w jego kierunku palec, którym rzekomo miał tylko wskazać na morderce. Nagle można było usłyszeć świst a zwytkniętego palca, wystrzeliła kość uderzając w mordercę [wytrzymałość 45]. Atak nie był tak spektakularny jak w wulkanie lecz wbił się w ciało agresora, odpychając go w tył przez co przywitał się z ziemią, lądując na pośladkach. Jego oczy rozwarły się w przerażeniu.
- Ty... Ty jesteś taki sam! Jesteś taki sam jak on! Potrafisz to co on! Zostaw mnie!!! Jestem po jego stronie!!!
Nie wstając z ziemi, zaczął sięgać rękoma w tył by przeciągać się po podłożu. Z jego brzucha wylewała się krew, zostawiając ślady na ulicy, lecz mężczyzna nadal żył.

Offline

 

#17 2014-06-06 23:20:37

 Senshi

http://i.imgur.com/hFUOtyf.png

372328
Skąd: Śląsk
Zarejestrowany: 2014-01-06
Posty: 647
Klan/Organizacja: Kaguya/Samotnicy
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Organizacji
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 18

Re: Osada

Trafiony zatopiony, pomyślałem. Byłem zadowolony, że po raz kolejny udało mi się pokonać wroga, jednak jego słowa mnie zaciekawiły. Błyskawicznie do niego doskoczyłem docisnąłem do ziemi jedną ręką ,drugą unosząc i celując pozostałymi palcami (4) w jego głowę. Zrobiłem to tak wyraźnie aby nie miał wątpliwości, że z tych palców ponownie mogą wystrzelić, kości, tym razem śmiertelne.
Co masz na myśli? Co to znaczy taki sam? O kim mówisz? Radzę Ci lepiej, gadaj skoro wiesz już do czego jestem zdolny.
Powiedziałem nienawistnym głosem. Byłem bardzo ciekaw odpowiedzi, jednak denerwowało mnie to, że moja ofiara musi żyć abym się tego dowiedział. To się nazywa sprzeczność interesów. Byłem jednak w stanie powstrzymać moje zapędy i wyczekać aż morderca powie wszystko co ma do powiedzenia. Mam nadzieję, że jest to warte zwłoki. Bo palce już mnie świerzbią do zdania ostatecznego ciosu.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#18 2014-06-06 23:30:30

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Osada

12.

Mimo ulitowania się Senshiego nad mordercą, jego nerwy wcale nie zeszły z ciała w przeciwieństwie do krwi, wypływającej z rany. Wiedział, że jeżeli nie odpowie, zginie tutaj niczym ludzie, których sam wykończył. Nie był szkolony na ninje, więc nie znał on słowa "poświęcenie", które najwidoczniej przydałoby się dla jego interesu. Z drżącym głosem, przystąpił do odpowiedzi.
- Ja... Ja pomagam takiemu jak Ty! Ta sama moc! Te kości! Te zabójstwa miały odciągnąć uwagę od niego! On się chowa... zbiera siły, gdybym nie ściągnął tu strażników, znaleźli by go i zabili a ja bym nie zarobił...
Wyglądało na to iż zabójcą, był jakiś najemnikiem, wyjątkowo dobrym w zabijaniu ale wyjątkowo kiepski w trzymaniu języka za zębami. W końcu, jeżeli zginie, to nikt mu nie zapłaci.

Offline

 

#19 2014-06-06 23:36:46

 Senshi

http://i.imgur.com/hFUOtyf.png

372328
Skąd: Śląsk
Zarejestrowany: 2014-01-06
Posty: 647
Klan/Organizacja: Kaguya/Samotnicy
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Organizacji
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 18

Re: Osada

Ciekawe, bardzo ciekawe. Muszę poznać tego kogoś. Miałem jeszcze trochę czasu. Muszę dowiedzieć, się gdzie on jest. Morderca niedługo umrze z wykrwawienia, dobrze że jeszcze sobie tego nie uświadomił. Bo mógłby, na złość nie powiedzieć nic. Liczyło się już tylko jedno, gdzie on jest. Jedno z moich zadań było już wykonane, morderca został powstrzymany, dzisiaj nikt więcej nie umrze. No poza nim. Teraz jednak okazuje się, że jest ktoś ważniejszy, nie tylko dla całej sprawy, ale i dla mnie.
Gdzie on jest? Nie bój się, nic mu nie zrobię, w końcu to mój brat.
Mam nadzieję, że mężczyzna nie zrozumie mnie nieopacznie i pomyśli, że jesteśmy braćmi rodzonymi. Nie wiedziałem jak jednak inaczej go nazywać. Podobało mi się to określenie. Jestem tylko ciekawy, czy to co wygaduje ten człowiek u kresu swego życia, nie jest bujdą, albo czy sam nie był zmanipulowany. Prawdopodobnie wszystko wyjaśni się już niedługo.

Offline

 

#20 2014-06-06 23:51:08

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Osada

13.

Mężczyzna kaszlnął na skutek rany, wypluwając nieznaczną ilość krwi, brudząc swoje usta. Nie wiedział co teraz czuje. Z jednej strony ulga, być może kasa mu jeszcze nie uciekła, gdyż znalazł się inny Kaguya, który może pomóc pracodawcy ale z drugiej strony ogromny ból, który z każdą chwilą narastał i powodował coraz cięższy kaszel. Mężczyzna odchodził, chociaż wiara przeżycie, nie pozwalała mu przyjąć tego do wiadomości.
- W... w... *kaszel* w grocie... schowany w grocie na terenie Kazantou, na północ od bramy... *kaszel* bramy miasta... Grota częściowo *kaszel* ukryta jest w wodzie, więc trzeba się troszkę zmoczyć.
Przy ostatnich słowach, na jego ustach pojawił się lekki uśmiech, prawdopodobnie ostatni w jego życiu. Oczy mężczyzny, chwilę po tym jakby zgasły a jego szyja przekręciła się na bok, zupełnie samowolnie. Morderca odszedł, "od miecza wojował, od miecza zginął". Senshi dowiedział się kilku ciekawych rzeczy, przy czym jego misja została wykonana i nikt więcej nie zginie tej nocy. Było słychać nadbiegających ludzi, słyszących krzyki przerażonego i umierającego mężczyzny.

Koniec cz.1 Sesji
Druga na wyższym poziomie, już niebawem

Offline

 

#21 2014-06-07 00:01:19

 Senshi

http://i.imgur.com/hFUOtyf.png

372328
Skąd: Śląsk
Zarejestrowany: 2014-01-06
Posty: 647
Klan/Organizacja: Kaguya/Samotnicy
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Organizacji
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 18

Re: Osada

Żałosne. Czułem wstręt do osoby, która właśnie wydała swojego zleceniodawcę. Uśmiech, z którym umarł brzydził mnie jeszcze bardziej. Chciałbym go teraz zetrzeć z jego twarzy, jednak nie mogłem już tego zrobić. Jedyną, lekko radość sprawiał mi fakt, że umierał w bólu i cierpieniu. Grota na północ. To był kolejny cel, w stronę, którego się udam. Z daleka słyszałem jak ludzie zaczynali się zbiegać, słysząc naszą rozmowę, a prawdopodobnie krzyki umierającego mordercy. Zanim jednak odszedłem zrzuciłem jego ciało z dachu, aby zaoszczędzić wysiłku osadnikom. Swoją drogą, że sprawiło mi to przyjemność. Następnie ewakuowałem się stąd. Moja misja została wykonana, teraz zostały już tylko moje prywatne porachunki. Nie mogłem się doczekać spotkania z innym członkiem mojego klanu, z drugiej strony bałem się, że będzie to podszywacz, lub coś innego, czego nie jestem w stanie sobie wyobrazić.

z/t -> Tereny Kazantou

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
najlepsze szamba Oszpecona Prawnik Poznań Chałupy wczasy najtańsza firma pogrzebowa warszawa