Ogłoszenie

#41 2013-03-31 16:51:44

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1323

Re: Puszcza

15/15



- Wydaję mi się, że to na tyle. Naprawdę okazała się przydatny ninja. Jeżeli będziemy potrzebować pomocy to bądź pewna, że zgłosimy się do ciebie. A teraz szukaj ku przygodzie. Na pewno ktoś bliski na ciebie czeka. No już uciekaj - powiedział jeden ze starszyzny bardzo miłym głosem. Po chwili podszedł do dziewczyny jeszcze strażnik, który przez jakiś czas Ayane towarzyszył. Wyglądał na szczęśliwego, jakby wygrał w loterii jakąś sporą sumkę. Spojrzał się dokładnie w oczy dziewczynie i powiedział.
- Dali się nabrać, że to nie ja zabiłem tych chłopców. Gdyby się okazało, że to ja.. Oh byłoby po mnie. Wybacz, że musiałem nakłamać. Teraz przynajmniej dali mi wypłatę i dodatkową sumkę na pożywienie dla moich dzieci. Dziękuje za pomoc. Do zobaczenia! - powiedział uśmiechając się do niej , a potem odszedł.

Koniec sesji.

Ostatnio edytowany przez Straznik 3 (2013-03-31 16:51:58)

Offline

 

#42 2013-03-31 17:05:01

Ayane

Gość

Re: Puszcza

-Nie musicie mi dziękować, naprawdę, dla mnie był to drobiazg, a bardzo chciałam pomóc. Teraz przepraszam, muszę już iść, do widzenia. - rzuciłam te słowa z uśmiechem i skierowałam się ku wyjściu.
Jakby nie patrzeć, rzeczywiście ostatnio dużo działam, za niedługo osiągnę porządny efekt tego wszystkiego, każdego dnia staję się bowiem o wiele bogatsza w doświadczenie, zyskuję dużo. Już miałam opuszczać budynek, kiedy nagle zatrzymał mnie jeszcze ten strażnik.
-Nieładnie tak kłamać, nieładnie. Ale rozumiem, że chodziło ci o rodzinę, kłamstwo w dobrych intencjach nie jest takim złem. Do zobaczenia ! - pouczyłam mężczyznę i opuściłam pomieszczenie.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
_______________________

Akcept by Katsuro

Niepotrzebnie wróciłam się do Tanuzy, coś sobie uświadomiłam, że muszę coś jeszcze załatwić. Czyli z powrotem muszę udać się do Shisou, jestem skazana na takie krążenie, co za beznadzieja ! No ale trudno, jak mus, to mus, na pewno warto, prawda? Wydaje mi się, że tak, zwłaszcza, biorąc pod uwagę to, co mam zamiar zrobić, a tutaj jeszcze wrócę..

[zt -> Shisou, Warsztat]

Ostatnio edytowany przez Katsuro (2013-03-31 20:03:45)

 

#43 2013-08-10 14:17:56

Batsu

Zaginiony

47463267
Zarejestrowany: 2013-05-12
Posty: 263
Klan/Organizacja: Kaguya/Samotnicy
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Wesoły Kostek
Wiek: 17 lat fabularnych

Re: Puszcza


     Przemieszczałem się w zacnym tempie. Minąłem już Chikai i znalazłem się wreszcie w Tanuzie. Tutaj mogłem spokojnie zająć się dalszym dążeniem do mojego celu, którym było Enko. Zastanawiałem się teraz, czy los nie drwi sobie ze mnie, każąc podróżować mi z jednego końca świata, wprost na ten drugi. Co prawda, znajdowałem się teraz w Kraju Ognia, ale niedługo dotrę do Kraju Wiatru, a nasłuchałem się o nim różnych opowieści. A to, że jest tam wiele pustyń, a to, że słońca nigdy nie zachodzi, a to, że można łatwo zostać napadniętym. Heh, trzecia opcja raczej mi nie grozi, coś tam umiem.
      -
Już niedługo... Strzeżcie się, moi przeciwnicy. Co prawda jestem dopiero początkującym Ninja, ale... Nie wiem. Z pewnością nie chcę przegrać i ta myśl będzie utrzymywać mnie przy życiu. Chcę zajść jak najdalej, chociażbym miał siłować się ze śmiercią na bary... Po prostu chcę walki. - powiedziałem cicho do samego siebie. Zrobiłem to nagle i dosyć prędko, jakby z obawy, że ktoś mnie podsłuchuje. Chciałem, aby usłyszeli to moi przodkowie, spoczywający w Airando. Kawał drogi jak na szept, ale może?

[z/t do Kawa no Kuni -> Wielki las]


http://i.imgur.com/6VdCfSw.png

Offline

 

#44 2013-08-11 17:34:44

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Puszcza

Fakt, że nie zauważył, że wkroczył do innej prowincji nieco usprawiedliwiał fakt, że wciąż znajdował się w lesie, nieco innym, ale ciągle lesie. Był to ostatni odcinek podróży biegnący przez kraj ognia. Kilka lat temu działo się tu naprawdę sporo i on Anamari miał tu swój drobny udział. Może ludzie w mieście handlowym wciąż go pamiętają, a może nie, powinien kiedyś to sprawdzić. I gdy chłopak tak to rozważał to zbliżył się dość znacznie do granicy kraju ognia. Droga wyrzutka wiodła dalej przez nieduży kraj rzek. Za nim znajdował się kraj wiatru, siedziba klanu Namikaze i miejsce organizacji turnieju.
[zt---->Kawa no Kuni]


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#45 2016-01-16 00:13:58

Daiki

Gość

Re: Puszcza

Po pewnym czasie spostrzegłem, że nikt już nie podąża moimi śladami, a to by oznaczało, że moja pułapka zadziałała. Nie przewidywałem wprawdzie innego scenariusza, a bardzo cieszyłem się z faktu, że zgubiłem wroga, wszystko za sprawą tego, iż mogłem teraz swobodnie poruszać się w kierunku mojego celu, który obrałem po rozstaniu się z Nanenke. Kiedy mężczyzna zniknął z pola maksymalnego widzenia mojego Byakugan'a, dezaktywowałem wzrokowe Kekkei Genkai, by nie marnować niepotrzebnie chakry, której i tak zużyłem nieco w walce. Poprawiłem pasek ze zwojami, po czym zwiększyłem nieco tempo, aż w końcu dotarłem do Tanuzy od strony pięknej puszczy. Wszystko wskazywało na to, że znajdowałem się we właściwym miejscu, a teraz tylko brakowało mi odnaleźć personę, o której wspominała moja zleceniodawczyni. Sięgnąłem do torby na prawym pośladku, by upewnić się, że przesyłka w stanie nienaruszonym ciągle znajduje się na swoim miejscu.
-Zjadłbym coś. - myślałem, rozglądając się.



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#46 2016-01-16 09:19:35

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Puszcza

Sesja - Daiki - #16



     Hyuudze udało się uciec z opresji. Powinien być więc zadowolony, jednakże ten bardziej przejmował się tym, że jest głodne. Zabawne, ten ninja nie należał do przeciętniaków. Chociażby z charakteru, no ale zostawmy temat. Po co przybył tutaj Daiki? Doręczyć paczkę. Wyciągnął ją z torby, aby ocenić czy wszystko gra. Ku jego radości, list nie zdawał się ucierpieć na skutek jego skoków i innych wyczynów. Doskonale, teraz trzeba było tylko odnaleźć miejsce, dom przyjaciela tamtej rozdartej kobiety.

     Jak on wyglądał? Był niewielki i miał dach z czerwonej dachówki. Otaczał go żywopłot. To koniec barwnego opisu. Swoją drogą, jak wiele osób mieszkało na skraju puszczy? To raczej bardzo opuszczona okolica, niewiele ludzi powinno zasiedlać tereny nieopodal lasu. No, ale co kto lubi. Ludzie są znani z tego, że kochają kontakt z naturą, a ci z Kraju Ognia szczególnie.

     Młodzieniec mógł więc zauważyć kilkanaście domów, z czego jeden o opisanych wcześniej cechach. Faktycznie, dach wykonany z glinianego tworzywa wyróżniał się wśród tych zwyczajnych, słomianych lub drewnianych. Posesja była wysunięta i Daikiego dzieliło od niej co najmniej kilkaset metrów. No ale cóż, chyba to lepsze niż zasuwać znowu ze Shisou.

Offline

 

#47 2016-01-18 13:51:21

Daiki

Gość

Re: Puszcza

Stosunkowo szybko przedostałem się do Tanuzy, której puszcza zrobiła na mnie naprawdę wielkie wrażenie. Jeszcze nigdy nie widziałem tak bujnego lasu z gigantycznymi drzewami, w tym miejscu rosły jednak tylko takie, nie przestawałem się więc rozglądać. Nie zwalniałem jednak tempa, nie mogłem sobie pozwolić na to, by ekscytacja otoczeniem miała wpływ na powodzenie mojego zadania, zależało mi przecież na czasie bardziej, niż na czymkolwiek innym. W trakcie mojej podróży chakra stracona podczas ostatniego pojedynku regenerowała się automatycznie, nie utraciłem jej zbyt dużo, ale stracony zapas z pewnością musiałem uzupełnić, nie tylko ze względów bezpieczeństwa, ale przez wgląd na to, że tamten ninja wciąż mógł mnie gonić, mógł również pojawić się nowy. Jeśli o zlecenie chodzi, udało mi się znaleźć szereg domów ustawionych w niedużej odległości od siebie, wybrałem ten, który najbardziej przypominał opis zleceniodawczyni, zapukałem do drzwi.
-Przesyłka od Nanenke.

 

#48 2016-01-18 18:21:25

Straznik 8

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-09-09
Posty: 502

Re: Puszcza

Sesja - Daiki - #17



     Młodzieniec dotarł aż do Tanuzy. Faktycznie, podróż nie była specjalnie długa, jednakże obfitowała w rozmaite przygody. Starcie z dziwnym agresorem było naprawdę ciekawe i interesujące, co by się wydarzyło, gdyby Hyuuga nie umknął z pola walki. Cóż, tchórzostwo, czy zwyczajne przemyślanie sytuacji. Każdy mógł inaczej interpretować posunięcie młodzieńca. Mimo wszystko, obaj żyli, a Daiki nie stracił pieniędzy, których tak bardzo pragnął. Czyli wszyscy szczęśliwi, prawda?

     Hyuuga dostał się do domu, którego nakazano mu szukać. Powiadomił gospodarza o przybyciu i bez większych ogródek wręczył mu paczkę. Tamten spojrzał na niego wzrokiem, ni to zdziwionym, nit o obojętnym i odebrał list. Zobaczywszy podpis dziewczyny, natychmiastowo wyciągnął sakiewkę z odliczoną sumą ryo, które wręczył młodzieńcowi. Podziękował mu w dwóch słowach, a następnie zatrzasnął drzwi przed nosem. Taka to historia.

     Daiki był wolny. Gdzie teraz wyruszy? Zmierzyć się ze swoim niedawno poznanym znajomym na szlaku do Tanuzy? A może zwyczajnie w świecie wróci do Kokkai, swojej ojczyzny? Zobaczymy. Decyzja, jak zawsze, należy do niego.

Koniec sesji.

Offline

 

#49 2016-01-20 15:46:36

Daiki

Gość

Re: Puszcza

Nie licząc drobnych komplikacji związanych z napadem na moją osobę, wykonanie zlecenia przebiegło całkiem sprawnie. Dostarczyłem przesyłkę, otrzymałem drobne wynagrodzenie, ponadto czułem się już znacznie lepiej po niedawnym pojedynku, który odbyłem, wszystko więc przebiegło sprawnie i z dużym tempem, na którym mi bardzo zależało. Miałem znów czas dla siebie i nie zamierzałem zaprzepaścić okazji do tego, by go wykorzystać, właśnie z tego powodu skierowałem się do Shisou, liczyłem na jakąś formę rozrywki. W tamtej prowincji znajduje się rzekomo siedziba klanu z niezwykle rzadkimi umiejętnościami, może uda mi się natknąć na kogoś, który się takowymi wykaże i sprawi mi trochę frajdy?

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
_______________________

Akcept by Katsuro

Po odbyciu sprawnego treningu, który był wspaniałym pomysłem na spędzenie wolnego czasu postanowiłem ruszyć cztery litery w kierunku powrotnym do domu. Przypomniało mi się coś, co zrobić musiałem już bardzo bardzo dawno, ale niezbędna do tego była moja obecność właśnie w Kokkai. Przede mną jednak daleka podróż, najpierw trzeba było udać się do Shisou, prawdopodobnie wybiorę tę samą drogę, którą się tutaj dostałem. A może po prostu zboczę nieco z trasy i zmienię kierunek podróży? Odwiedzenie Kraju Błyskawic też jest świetnym pomysłem.
-Mam masę pomysłów, a tak niewiele czasu.



[z/t -> Shisou, Klan Ayatsuri, Plac treningowy]

Ostatnio edytowany przez Katsuro (2016-01-22 19:29:13)

 

#50 2017-04-04 18:48:54

Hiyoki

Gość

Re: Puszcza

Hiyoki nie zamierzał zmieniać mijanych krajobrazów. Tak długo, jak tylko miał możliwość, wybierał szlaki prowadzące przez lasy usytuowane z dala od miast i ludzi, trzymał się raczej na uboczu w trakcie swojej podróży. Nie chciał, by ktokolwiek go zatrzymał bądź opóźnił, zależało mu na czasie, stąd pomysł na przebrnięcie przez puszczę. Może nie ma tutaj wielu drogowskazów, ale jeszcze z Kawa no Kuni mógł dostrzec zarys tej lokacji, a to pozwoliło mu swobodnie określić drogę i wybrać kierunek podróży w dowolnym momencie. Na szczęście dobrze pamiętał trasę, dzięki temu mógł szybko przedrzeć się przez Tanuzę i dostać do Chikai, czyli ostatniego przystanku w podróży, bo już następnym etapem jest Ronnin, czyli docelowy punkt. Chłopak nie próbował nawet na chwilę zmniejszać tempa, był przyzwyczajony do eksploatowania organizmu, ponadto skrywał w sobie dodatkowe pokłady mocy, które mógł wykorzystać w dowolnym momencie, nie musiał tego jednak robić, bo szybko dotarł do miasta, w którym znajdowała się siedziba klanu Senju.



[z/t -> Kraj Ognia, Chikai, Miasteczko na wybrzeżu i plaża]

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
pościele dla ciebie ray ban shades fake poligrafia wczasy w Białogórze amerykański spaniel dowodny