Ogłoszenie

#1 2012-01-27 22:32:40

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Tereny Toppudaun


     Toppudaun to dużą, górzysta i urodzajna wyspa posiadająca unikalny mikroklimat dzięki, któremu występuje tu wiele endemicznych gatunków zwierząt i roślin. Tutejsza gleba jest bogata w wiele pierwiastków wspomagających wzrost roślin. większość wyspy jest górzysta, przez co wiele dróg prowadzi pomiędzy dwiema górami, zaś większa przestrzeń trafia się nieczęsto. Bujna trawa, który skrywa wiele gatunków zwierząt, oraz inne rośliny i drzewa są tutaj cały czas. W niektórych miejscach, gdzie występowanie niektórych pierwiastków jest naprawdę duże tworzy się wspaniała bujna, niewielka polana w której skrywają się przeróżne rośliny i zwierzęta. Często można spotkać niewielkie rzeczki i strumyki, które spływają z gór do morza. Toppudaun posiada tylko jedno miejsce w którym mogą cumować statki. Jest to południowa plaża przy, której zbudowano miasto Gen. Południowa część wyspy jest o wiele mniej bujna i bogata niż reszta. W tym miejscu można trafić na lekką trawkę, która rośnie na twardej ziemi, tak samo roślin i drzew jest o wiele mniej niż na reszcie wyspy.

Opis stworzony przez Matsuo

Offline

 

#2 2012-09-02 17:39:21

Daiki

Gość

Re: Tereny Toppudaun

Jedynym miejscem, w którym mogliśmy zacumować, była południowa plaża, musieliśmy odbić nieco od dotychczasowego kierunku pływu, ale nie było problemu. Kiedy byliśmy w jakiejś odległości od wyspy, musieliśmy najpierw sprawdzić, czy aby na pewno wszystko pójdzie bezpiecznie. Postanowiłem się wykazać, wraz z Arisą przejąć dowodzenie, jako swoich głównych kompanów, oprócz Arisy, wybrałem czwórkę przedstawicieli kolejno: klanu Uchiha, Senju, Sabaku oraz Kiyoshi, będą mi pomagać i trzymać się ciągle blisko mnie. Poszedłem na dziób statku, po czym na dosłownie chwilę aktywowałem Byakugan'a. Moje oczy na niecałą minutę zmieniły wygląd, a na moich skroniach pojawiły się charakterystyczne żyłki, wszystko wróciło szybko do normy. Zrobiłem to, by nie tracić chakry, a chciałem jedynie sprawdzić jak ma się sytuacja na wyspie, czy aby nikogo nie ma w miejscu, w którym mieliśmy wysiąść, bezpieczeństwo to podstawa, a moich oczu nic nie oszuka.
-Okej, sprawdziłem sytuację. Jeżeli chodzi o naszą flotę, ktoś mógłby ją zauważyć, naprawdę mamy sporo statków. Jeżeli ktoś posiada jakieś dalekosiężne techniki maskujące, użyjcie ich. Użytkownicy chakry Suiton'u niech będą gotowi do natychmiastowego działania, to samo z wszelkimi osobami atakującymi na dystans. Członkowie klanu Kiyoshi oraz Sabaku, wy także bądźcie gotowi do natychmiastowej obrony. - powiedziałem bardzo głośno, tak, aby jak najwięcej osób mnie słyszało i ewentualnie przekazało słowa dalej.
-Daiki Hyuuga i Arisa Namikaze, podobno macie nami dowodzić. Nie wiem dlaczego wy zostaliście do tego wybrani, ale widocznie musimy się podporządkować. - odezwał się członek klanu Uchiha, mój główny kompan, że tak sobie nazwę tą czwórkę.
-Daj spokój, niech pycha cię nie zwodzi, liczy się bezpieczeństwo świata ninja. - poprawił go mój kompan z Sabaku.
-Piaskowy ma rację. Wielki Katsuro chciałby pokoju między klanami, walczymy, by go osiągnąć. - Senju też dodał coś od siebie, stał tuż obok mnie.
-My, Kiyoshi, bierzemy w tym udział nie tylko ze względu na idee, o których mówicie, teraz, kiedy Wielki Gamatt zaginął, musimy go odnaleźć, pomścić, walczymy dla niego. - i ostatni, Kiyoshi, który stał na uboczu, przy barierce okrętu.
Zdałem sobie sprawę, że mam przy sobie uzdolnionych ninja walczących w imię ważnych ambicji, mi także chodzi o porządek między klanami i spokój na świecie, chociaż chwilowy. To wojna, musimy się wszyscy starać, a przyjaźnie i pragnienia spełnienia celu na pewno w tym pomogą. Na ten moment nie korzystałem z mojego DouJutsu, chciałem oszczędzać chakrę. Liczyłem na to, że uda nam się wykonać zadanie z jak najmniejszymi stratami.

Ostatnio edytowany przez Daiki (2012-09-02 17:40:18)

 

#3 2012-09-02 20:13:06

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Toppudaun

Daiki zajął się sprawą przybicia do brzegu i zakamuflowania statków to dobrze bo miałam sprawę nie cierpiącą zwłoki. Podróż trwała dość długo w dodatku otoczona przez tylu ninja nie miałam zbytnio intymności. Wreszcie mogłam oddalić się nieco od grupy i zrobić siusiu. Czułam się nieco dziwnie wiedząc że w każdej chwili mimo ukrycia w krzakach może mnie zauważyć ktoś obdarzony nieco innymi oczami niż zwyczajni ludzie. Jednak dłużej bym nie wytrzymała. Kiedy wreszcie załatwiłam swoje sprawy, wybrałam sobie 4 pomocników 2 z klanu Senju i po jednym z rodu Sabaku i Hyuuga. Poprzednia baza mieściła się pod ziemią więc jeżeli z tą było tak samo ich umiejętności mogły się przydać. Wróciłam akurat by usłyszeć słowa Uchihy.
Właśnie dlatego ich nie wybrałam wojownicy z nich jakich mało ale rzadko są posłuszni. Choć z drugiej strony miał trochę racji, nie byłam pewna czemu to właśnie ja zostałam wybrana. -dopadły mnie wątpliwości jednak z pewnością nie chciałam dać mu tej satysfakcji i nie pokazywałam niczego po sobie.
-Być może zostaliśmy wybrani dlatego że broniliśmy zebrania na którym dokonywały się ustalenia naszego sojuszu gdy ty odpoczywałeś, a być może dlatego że to nie jest nasze pierwsze spotkanie z przeciwnikiem. Możliwe też że dlatego bo jesteśmy do najlepsi do tego celu. - spojrzałam groźnie na Uchihe mimo że byłam przerażona po czym zwróciłam się do Daikiego.-Baza z pewnością jest ukryta, i powinno tu być od groma przeciwników, widzisz coś?

Offline

 

#4 2012-09-02 21:48:31

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Tereny Toppudaun

Pierwsza flota w końcu dotarła do wyspy, z którą zmierzy się z potężną armią Mistrza. Statki najwyraźniej niezauważone dotarły do brzegów skalistej wyspy i żołnierze pod dowództwem Hyuuga Daiki'ego oraz Namikaze Arisy jak najszybciej wychodzili ze swoich promów by od razu formować się w swoje wcześniej zaplanowane już formacje. Przewodniczący całą dywizją stali na przedzie obserwując wielką twierdzę na szczycie gór, do której prowadziła ogromna kamienna droga pod górkę. Wtedy do generałów podszedł człowiek odpowiedzialny za łączność z główną kwaterą.
- Wedle wszystkich doniesień, nasz cel znajduje się pod tą twierdzą, która jest wypełniona wrogiem. Musimy przejąc kontrolę nad placówką oraz o ile to możliwe zneutralizować zagrożenie. Jakbym mógł wtrącić to podczas walki w zamku jeden z was mógłby poprowadzić mały oddział do podziemi... więc jakie rozkazy- Czas nieuchronnie zbliżał się do starcia z wrogimi siłami, oto ostatnia chwila na wydanie rozkazów i czas oblężenia nadszedł.

Dywizja I:
Oddziały Daiki'ego: [20 Członków klanu Namikaze, 20 Członków klanu Sabaku, 20 Członków klanu Uchiha, 20  Członków klanu Senju, 20 Członków klanu Kyoshi, 2449 Żołnierzy kraju Ognia.}
Oddziały Aris'y: [40 Członków klanu Senju, 20 Członków klanu Hyuuga, 40 Członków klanu Sabaku, 20 Agentów Akademii]


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#5 2012-09-02 22:08:36

Daiki

Gość

Re: Tereny Toppudaun

Dotarliśmy bezpieczne do brzegu, opuściliśmy statki i od razu się zaczęło - przede wszystkim wojska, dobrze wyszkolone od razu zaczęły formować odpowiednie szyki. Poprosiłem czwórkę swoich pomocników, by zostali koło mnie i Arisy. Widziałem, że dziewczyna zabrała ze sobą członków klanu Hyuuga, w sumie dobrze, jeden Byakugan powinien sobie poradzić, a co dopiero taka ich ilość. Najpierw rozejrzałem się po wszystkich, po tej ogromnej armii, po czym na chwilę zawiesiłem oko na Arisie. Miałem już coś powiedzieć, jednak zbliżył się do nas jakiś ninja, prawdopodobnie sensor, który ma zapewniać łączność z kwaterą.
-Zrozumiałem. W takim razie trzymaj się blisko mnie i Arisy, jesteś dla nas ważną osobą. Jest was więcej? Mam na myśli łączników z pozostałymi, oczywiście. - spytałem, a po usłyszeniu odpowiedzi kontynuowałem. -Tak zrobimy. Arisa weźmie część armii i zejdzie do podziemi, z wieloma członkami klanu Hyuuga nie powinna mieć problemów ze zlokalizowaniem głównego zagrożenia i wyeliminowaniem go dzięki pomocy pozostałych. Ja wraz z pozostałymi zostanę w zamku, o którym wspomniałeś. Wszyscy trzymamy się blisko siebie i nie rozdzielamy się, musimy mieć się na baczności. Jeśli możesz, przekaż pozostałym. Ruszamy ! - mówiłem podniosłym tonem niby do wszystkich, lecz głównie do tego łącznika, liczyłem na to, że może przekazać moje słowa wszystkim naszym towarzyszom.
Tak jak zostało ustalone, ruszyliśmy. Szedłem na przodzie z Arisą, za nami wybrani przedstawiciele klanów, którzy mają się trzymasz blisko nas, potem pozostali, cała reszta. Zbliżyłem się do Arisy, by lepiej mnie słyszała.
-Może powinnaś dać mi jeden ze swoich klanowych kunai'ów ? W razie niebezpieczeństwa po prostu się do mnie teleportujesz. - spytałem krótko, wyjaśniając o co mi chodzi.
Szliśmy w górę i w górę, jeszcze nie aktywowałem swojego Kekkei Genkai, chakra jest tu na miarę złota.

 

#6 2012-09-02 22:53:32

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Toppudaun

Cieszyłam się z rozwoju wydarzeń Daiki świetnie sobie radził jako dowódca naszej dywizji i mi praktycznie nie pozostawało nic do roboty. Cieszyłam się z tego bo nie sądziłam żebym się nadawała do przywództwa nad  tak wielką grupą. Zdecydowanie bardziej odpowiadało mi zajęcie się zejściem do podziemi co prawda nie byłam pewna jakie tam panują warunki i czy zmieści się cały mój odział ale postanowiłam przystać na propozycje.
- Brzmi jak dobry plan mam nadzieje że jak już wyjdę z tych podziemi to zamek będzie już nasz.-Ruszyłam pewnie krok w krok z młodym dowódcą dając ręką mojemu oddziałowi znak żeby podążał za mną, jednocześnie zwróciłam się do jednego z Hyuugów który znajdował się w pobliżu.- Znajdź mi jakieś zejście do tych podziemi o których była mowa.
Po chwili ponownie z całkiem sensowną propozycją zwrócił się do mnie Daiki.
-Niegłupia myśl,trzymaj. Mam nadzieje że i tobie się przyda. - Dałam mu klanowy kunai, choć nieco niepokoiło mnie że wie tak wiele o specjalności mojego klanu.

Offline

 

#7 2012-09-03 00:53:58

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Tereny Toppudaun

- Kilku się znajdzie... Z uwagi, że o nietypowe zdolności Samotników trudno w naszych szeregach wymiana informacji polega na wysyłaniu wiadomości poprzez nietypowe summony.- Taką odpowiedź usłyszał Daiki zanim wydał rozkazy. Armia powoli zmierzała w stronę zamku, praktycznie każdy obecny tutaj żołnierz sojuszu wiedział co ma robić do czasu gdy Arisa poprosiła jednego ze swoich podwładnych o rekonesans podziemi.
- Na przodków... Oni... Oni są wszędzie.... Szybko wszyscy aktywujcie swoje Byakugan! - Zwykły szary żołnierz, z klanu o dość nietypowych umiejętnościach przejrzał całą siedzibę. Zamek miał zamknięte bramy a na murach i za nimi czaiły się setki różnorodnych źródeł chakry, Wejście do podziemi owszem znalazł, w jednym ze zniszczonych domów były kręte schody wprost w mroki laboratorium. Do Daiki'ego ponownie zwrócił się łącznik.
- Panie. Ninja rozumiem, że przeskoczą przez mur w wir walki, ale co ze zwykłymi żołnierzami? Brama jest zamknięta...- Rozmowę przerwał ponieważ jak każda żyjąca tutaj istota wyczuła ogromną falę złej chakry mrożąc krew w żyłach. Wśród szeregów powstało zamieszanie.
- Czas atakować a morale spadają, szybko przywódco, jakie są rozkazy.- Owszem czas na szturm nastał. W tej wojnie liczy się bowiem każda minuta.

To co w tym temacie ładna przemowa do swoich i w drugim wątku już prowadzicie szturm
Dywizja I:
Oddziały Daiki'ego: [20 Członków klanu Namikaze, 20 Członków klanu Sabaku, 20 Członków klanu Uchiha, 20  Członków klanu Senju, 20 Członków klanu Kyoshi, 2449 Żołnierzy kraju Ognia.}
Oddziały Aris'y: [40 Członków klanu Senju, 20 Członków klanu Hyuuga, 40 Członków klanu Sabaku, 20 Agentów Akademii]


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#8 2012-09-03 01:23:30

Daiki

Gość

Re: Tereny Toppudaun

W odpowiedzi na słowa informatora jedynie kiwnąłem głową. Wiedziałem, że takie, czy jakiekolwiek inne tego typu zdolności będą tutaj przydatne. W pewnej chwili jeden z członków klanu Hyuuga, którymi dowodziła Arisa, wręcz nie wiedział co powiedzieć, widząc całą sytuację. Zaciekawiło mnie to wszystko i sam postanowiłem aktywować już swoje DouJutsu. Złożyłem pieczęć zmodyfikowanego tygrysa, wygląd moich oczu zmienił się, a na skroniach pojawiły się widoczne żyłki.
-Byakugan ! - powiedziałem sobie chicho pod nosem, po czym przejrzałem sytuację.
Chciałem się skupić głównie nad ilością jednostek, sam w pewnym momencie znalazłem wejście do podziemi, jednak nie to się teraz liczyło, o tym już wiedziała odpowiednia osoba, Arisa konkretnie.
-Wiem, nie musisz mi tłumaczyć. - zareagowałem na słowa prawdopodobnie sensora, po czym  odwróciłem się w stronę własnych żołnierzy.
-To jest ten moment, zaczynamy działać. Jako jeden z waszych dowódców postaram się zadbać o wyeliminowanie jak największej grupy przeciwników. Może i jestem młody, ale dużo umiem, musicie mi zaufać. Wojownicy, którymi dowodzi Arisa, ruszą z nią do podziemi, moje wojsko zostaje ze mną i podbija fortecę. Wiem, że to wszystko nie będzie łatwe, w moim przypadku to dopiero pierwsza wojna, której doświadczam, ale... Dam z siebie naprawdę wszystko. - wypowiadałem te kwestie donośnym donem, by jak najwięcej osób mnie usłyszało - nie wiedziałem, czy to podniesie morale armii, czy też nie, może wspomoże mnie Arisa, nieważne, chodziło mi tylko o to, by szczerze przekazać moje własne myśli na temat tego wszystkiego, tyle.
Do tej pory Namikaze jakoś nie bawiła się w dowódcę, zrozumiałem, że zostawia tę kwestie dla mnie, przynajmniej na ten moment.
-Na mój znak ruszamy... - przeciągnąłem, po czym dobyłem dokładnie cztery kunai'e z doczepionymi wybuchowymi notkami do nich.
Jak najbardziej zmniejszyłem odległość, po czym rzuciłem noże w bramę, a notki powoli się spalały.
-Teraaaz ! - wydarłem się, a tuż po tym notki spowodowały ogromną eksplozję, która powinna umożliwić wszystkim swobodne wejście na teren fortecy.
Stworzyłem cztery klony, które wyskoczyły w powietrze, ich szybkość wykraczała poza normalne oczekiwania. Ja sam po prostu wyruszyłem przed siebie, by walczyć, korzystając z TaiJutsu i moich oczu. Cztery klony rozwinęły wielkie zwoje, z których wyleciało łącznie 80 kunai z notkami wybuchowymi, które zaczęły wybuchać wszędzie niemalże w obrębie twierdzy, chwilę potem dopiero wojsko dotarło do zamku, klony natomiast wylądowały i atakowały na różne sposoby, a to na dystans, korzystając z broni zapieczętowanych w małych zwojach, a to z bliska, w TaiJutsu, uważając na towarzyszy. Ja sam dawałem z siebie tyle, ile mogę, wybuchy ustały, a dywersja się zaczęła.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#9 2012-09-03 13:02:30

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Toppudaun

Nie wyglądało to za wesoło, przeciwników było dość sporo. Jednak mogliśmy się tego spodziewać nie bez powodu zostaliśmy tu wysłani. Szturm na zamek nie będzie łatwą sprawą, a już morale naszej armii zaczęły spadać. Przez moment żałowałam że nie byłam w stanie ujrzeć tego co posiadacze Byakuganów, chociaż może to i lepiej. Daiki powiedział kilka słów, uznałam że jako dowódcy mi też wymaga powiedzieć coś motywującego. Mimo że nie byłam mocna w przemowach wydawało mi się że warto podnieść na duchu żołnierzy.
-Dzisiaj jest ważny dzień, dzień w którym zadamy pierwszy cios naszemu przeciwnikowi. Przeciwnikowi który stale atakuję kraj ognia i który ignoruje wszystkie tradycje i traktaty zawarte po między klanami. To nam przypada zaszczyt ukarania go. Nie wybrałam was przypadkowo, umiejętności każdego z was mogą się okazać kluczowe w tej bitwie. Wierzę ,że za jakiś czas spotkamy się opowiadając z dumą o zwycięstwie jakie osiągniemy. Nie wszyscy z nas powrócą z tej bitwy ale wszyscy po niej będą bohaterami. Walczcie za kraj ognia, klany i ku własnej chwale. - Słowa te mówiłam donośnym głosem mimo wszystko wątpiłam żeby dotarły do wszystkich dlatego kierowałam je zwłaszcza do mojego oddziału. Nigdy nie bałam się przemawiać przed tłumem, jednak tym razem tempo uderzeń mojego serca znacznie przyśpieszyło. Nie byłam jednak  pewna czy to z powodu moich słów czy dlatego że zbliżała się bitwa.

Zaczęło się. Daiki wydał rozkaz do ataku, po czym sam ruszył  pozbyć się bramy która sprawiała tak wiele kłopotów. Miałam nadzieje że notki wybuchowe wystarczą, do jej wysadzenia.
Czekać.-rzuciłam krótko do mojego oddziału,na wypadek gdyby nie usłyszeli zasygnalizowałam to ręką. Już wcześniej uformowaliśmy swoje szyki aby jak najbezpieczniej dotrzeć do podziemi. Na czele w pierwszym rzędzie znajdowałam się ja wraz z 4 najbliższymi towarzyszami prowadzeni przez jednego z posiadaczy byakuganów. Po bokach ustawieni byli członkowie klanu który władał piaskiem mieli nam zapewnić ochronę przed atakami z dystansu. Tuż za nimi znajdowali się żołnierze z białymi oczami dokładnie sprawdzając czy nie zagraża nam jakieś niebezpieczeństwo. W środku formacji zaś znajdowali się członkowie specjalnych sił akademii wraz z posiadaczami Mokutonu to właśnie na ich dotarciu zależało mi najbardziej. Obawiałam się tylko jak sprawnie poradzimy sobie z wąskim zejściem do podziemi. Nie chciałam wbiegać na linie frontu nasze zadanie polegało na czymś innym. Wkrótce nastąpiła chwile na którą czekałam wybuchy notek powinny przynajmniej na odrobinę ograniczyć widoczność.-Teraz pędem do tego opuszczonego budynku.
Liczyłam że uda nam się tam dotrzeć będąc w miarę nie zauważonym w końcu przeciwnik miał czym się zajmować a dokładniej jakieś 2.5 tysiąca coś-ów.

Offline

 

#10 2012-09-03 15:51:56

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Tereny Toppudaun

No i zaczęło się, Wybuch wrót otworzył wejście do zamku dając sygnał całej dywizji do ataku. Gdy tylko oddziały sojuszu zbliżały się do kamiennych murów zamku zza osłon wyskoczyli pierwsi nieprzyjaźni strzelcy wypuszczając pociski w II dywizję. Większość została zablokowana przez różnorakie ninjutsu ale w szeregach znaleźli się pechowcy, dla których walka skończyła się zanim jeszcze na dobre się rozpoczęła. W końcu gdy regularna armia przeszła przez zniszczoną bramę stanęła na przeciwko przeciwnikom, zatrzymując ją w wejściu. Sytuacja wyglądała następująco: Oddziały Daikiego, z przywódcą na czele stanęły  w bramie gdzie zostały zatrzymane przez silny opór a ninja z tej dywizji przeskoczyli przez pionowy mur zawiązując strzelców, którzy dotychczas byli sporym utrapieniem dla przepychających się żołnierzy na ziemi. Tymczasem Oddziały Aris'y były jeszcze daleko z tyłu. Krew sikająca z ran, dźwięk okrzyków bojowych i uderzenia metalu o metal nie opuszczały Daikiego, o krok. Ten był w samym centrum walk mając przed sobą tylko zwarte szeregi przeciwników a za plecami swoich ludzi. Zaczynało się robić coraz ciaśniej...



Dywizja I:
Oddziały Daiki'ego: [19 Członków klanu Namikaze, 20 Członków klanu Sabaku, 20 Członków klanu Uchiha, 20  Członków klanu Senju, 19 Członków klanu Kyoshi, 2423 Żołnierzy kraju Ognia.}
Oddziały Aris'y: [40 Członków klanu Senju, 20 Członków klanu Hyuuga, 40 Członków klanu Sabaku, 20 Agentów Akademii]


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#11 2012-09-03 16:34:37

Daiki

Gość

Re: Tereny Toppudaun

Dywersja chyba jakoś poskutkowała , wszystko się udało i bezpiecznie rozpoczęliśmy walkę. Owszem, napotkaliśmy porządny opór, ale to jest przecież wojna, nie spodziewałbym się miłego przywitania. Jeżeli chodzi o ogólną sytuację, znajdowałem się teraz na linii dwóch szarżujących na siebie wojsk, byłem punkcikiem na dość pokaźnej prostej, na którą z obu stron napierały nieprzyjazne sobie armie. Niestety zaczęło się robić zbyt ciasno, właśnie dlatego wykończyłem wrogów blisko siebie szybkimi i wielokrotnymi atakami TaiJutsu, by zrobić sobie trochę miejsca. Po chwili przyjąłem pozę charakterystyczną dla jednej z klanowych technik:

http://img820.imageshack.us/img820/7474/hakkekuushou1.png


Po chwili wykonałem pchnięcie ręką, w której nagromadzona była energia. Pokaźna fala uderzeniowa chakry powinna stworzyć coś w rodzaju przejścia między wojownikami, a każdy, kto stał na drodze, powinien porządnie ucierpieć. Nie skupiałem się na kompresji chakry, ale na obszarze jej działania, chciałem zrobić trochę miejsca i tyle.
-Ruszę trochę w głąb, nie martwcie się mną. - powiedziałem głośno do najbliższych, po czym zacząłem biec przez stworzony przeze mnie "korytarz", atakując najbliższych mi wrogów, nie oddalałem się za bardzo od własnych oddziałów, ale wiedziałem, że jestem bezpieczny dzięki moim oczom, które pozwolą mi zareagować w odpowiedniej sytuacji. Moi główni towarzysze, tj. członkowie klanów: Uchiha, Senju, Sabaku oraz Kiyoshi, trzymali się raczej blisko mnie, jednak nie zagłębili się we wrogie wojska, zostali przy głównej linii ataku, korzystając ze swoich atutowych zdolności. Wszyscy świetnie współpracowali, Kiyoshi i Senju atakowali na dystans, pomagając sytuacji skupionej wokół mnie, zaś Uchiha walczył w zwarciu wspomagany przez Sabaku, wyglądało to widowiskowo, Sabaku manipulował swoim piaskiem, który zarówno atakował, ale i tworzył drogę dla Uchihy, który się po nim poruszał i atakował zarówno z powietrza, jak i bezpośrednio. Wszyscy oczywiście działali, zarówno w obronie jak i ataku, widowiskowo musi to wszystko wyglądać.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#12 2012-09-03 17:01:40

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Toppudaun

Nasze główne siły z powodzeniem przedarły się przez bramę wyglądało na to że całkiem nieźle radzą sobie z przeciwnikiem. Nie pozostało mi nic innego jak wykonanie mojego zadania. Mimo że trzymaliśmy się z dala od głównych walk to nawet tutaj hałas  osiągał dość wysoki poziom. Jednak nie potrzebowałam słów aby przekazać moim towarzyszą aby przyśpieszyli. Widząc co się dzieje w miejscu w którym znajdował się Daiki, wszyscy bez słowa zwiększyli tempo jednocześnie utrzymując formacje i udali się do budynku w którym mieściło się zejście do podziemi. Starałam się unikać starć z wrogiem i skupiłam się na jak najszybszym dotarciu do celu. Nie wiedziałam co mogę znaleźć w podziemiach jednak mam przeczucie że może to mieć jakiś wpływ na przebieg tej bitwy.

Offline

 

#13 2012-09-03 21:28:24

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Tereny Toppudaun

Walka rozwinęła się na poważnie, Oddziały Daikiego dzielnie walczyły na planu z przeciwnikiem ale także powoli przejmowali mury. Te posiadając oczy pozwalające mu na widzenie całego pola walki mógł spokojnie pozbywać się przeciwników obserwując jednocześnie jak inni radzą sobie lub giną od uderzeń oponentów. Na pewno warty uwagi był pewien człowiek, znający ninjutsu pozwalające mu na kontrolę robaków, który dość brutalnie zabijał kolejnych ninja z sojuszu. Doskonale radził sobie z przedstawicielami każdego klanu jakby już wcześniej wiedział jak z nimi walczyć. Gdy Arisa zbliżała się już do wejścia starego budynku ten użył techniki teleportacji i pojawił się kilka metrów przed Namikaze.
- Śpieszysz się gdzieś?- Powiedział zza kaptura gdyż odziany był w płaszcz. Zaraz przy nim pojawiła się horda robaków. Daiki był za bardzo związany w walkę i był za daleko by jakkolwiek mu pomóc. Nowy przeciwnik Arisy kontynuował monolog.
- Jeszcze wasza armia nie zmęczyła się na tyle bym mógł się zabawić z nią na prawdę co? - Przy tym wyciągnął dziwny zwój z rękawa jednak jeszcze go nie otwierał.

Dywizja I:
Oddziały Daiki'ego: [16 Członków klanu Namikaze, 17 Członków klanu Sabaku, 18 Członków klanu Uchiha, 19  Członków klanu Senju, 16 Członków klanu Kyoshi, 2393 Żołnierzy kraju Ognia.}
Oddziały Aris'y: [37 Członków klanu Senju, 19 Członków klanu Hyuuga, 39 Członków klanu Sabaku, 20 Agentów Akademii]


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#14 2012-09-03 22:07:06

Daiki

Gość

Re: Tereny Toppudaun

Powalanie przeciwników chyba w oczach większości stało się skuteczne, przynajmniej moje tak to postrzegały. Niestety od razu zauważyłem w oddali przeszkodę, mianowicie członka wymierającego klanu Aburame, przynajmniej na to mi to wyglądało. Wszędzie coś się działo, moi najbliżsi towarzysze, tak pierwej mówiąc, walczyli ze wszystkich sił, Kiyoshi swoim kryształem o wielu zastosowaniach, Uchiha, który przewidywał i kopiował ruchy wrogów, po czym wykorzystywał je przeciwko nim samym, Sabaku, którego nikt nawet nie mógł bezpośrednio trafić oraz Senju władający legendarnym Mokutonem, wspierał z reguł wszystkich. Takie rozmaite ataki zrzeszonych ludzi z odrębnych klanów to coś, czego nie widziałem. Ale wracając do Aburame...
-Cholera, jest kimś, z kim Arisa może mieć problemy. Jednak nie mogę jej pomóc, tutaj dzieje się stanowczo za dużo. - myślałem sobie, ciągle atakując.
W tym momencie rzuciło się na mnie wielu wrogów, wyskoczyłem w powietrze,, po czym zadałem kilka ciosów podczas akrobatycznego poruszania się, w skutek czego kilku padło niemalże błyskawicznie.
-Arisa, daj z siebie wszystko. - powiedziałem cicho na głos skierowany w jej stronę,lecz ponieważ nie miałem czasu na nic innego, wróciłem do walki.
Dobyłem po jednym kunai'u do każdej rączki, po czym szarżowałem między wrogami z dużą szybkością, eliminując wszystkich kolejno. Miałem jednak oko na Arisę, w każdej chwili mogłem wykorzystać moją niesamowitą szybkość i ją wspomóc.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#15 2012-09-03 22:43:24

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Toppudaun

Cel był w zasięgu,zaledwie kilu kroków kiedy przede mną pojawiła się zakapturzona sylwetka. Gdzieś ją już na pewno widziałam, tak to był ten gościu od robali który zaszedł mnie i Gisaku podczas mojej poprzedniej wizyty w laboratoriach należących niegdyś do Basaia.
- Właściwie to tak, wiesz jak to jest pole bitwy pełno ludzi, wszędzie krew. Pomyślałam sobie że w tym budynku z pewnością znajdę  łazienkę w której będę mogła załatwić swoje sprawy i nieco się odświeżyć. Tylko mi nie mów że już jest zajęta?- Odpowiedziałam na retoryczne pytanie po części dlatego żeby zająć czymś przeciwnika po części po to żeby się czymś zająć i uspokoić. Z tego co pamiętałam podczas naszego ostatniego spotkania był sporo silniejszy ode mnie,ale nie marnowałam tego czasu być może mam jakieś szanse. Po chwili wyciągnął jakiś zwój, nie wiedziałam co to może być ale z pewnością było niebezpieczne. Nie chciałam mu dać szansy na jego użycie.
-Uważajcie na jego robaki są niebezpieczne, starajcie się je odepchnąć swoim piaskiem- zwróciłam się do Sabaku, następne polecenia pokierowałam do Hyuugów- Wypatruj tych robaków i nie pozwólcie żeby chociaż jeden usiadł na kimś z naszego oddziału. Reszta do podziemi to nasz cel ja postaram się zająć wroga. - Wypowiadając te słowa wyjęłam klanowy kunai z kabury i pozwoliłam mu swobodnie opaść na ziemie. Następnie zanim kunai zdążył dotknąć ziemi ruszyłam z pełną szybkością na przeciwnika ,a ściślej mówiąc na zwój który starałam się mu odebrać. Szybkość była moim największym atutem więc jeżeli nie mogę na niej polegać w starciu z tym przeciwnikiem to nasze szanse przedstawiały się marnie. Liczyłam że jeżeli nawet nie uda mi się przechwycić zwoju to przynajmniej go uszkodzę. Obrałam na cel zwój gdyż wydawał mi się ważny w tej rozgrywce po za tym chciałam uniknąć kontaktu z gościem po którym łaziły robaki. Czwórka najbliższych podkomendnych postanowiła zostać i wspomóc mnie w walce. To dobrze przyda mimo że zostali z tyłu wiedziałam że piasek Sabaku w każdej chwili jest gotowy mnie obronić, a bystre oczy Hyuugi obserwowały przeciwnika.
Chakra:[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#16 2012-09-04 00:16:09

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Tereny Toppudaun

- Co....- W tym momencie tajemniczy gość uderzył o ścianę a Arisa została szczęśliwą posiadaczką zwoju.  Gość, któremu opadł kaptur odsłonił swoją łysą ,bladą twarz z ciemnymi pustymi oczyma.
- Jestem pod wrażeniem, nawet nie miałem ułamka sekundy na reakcję. Myślałem, że nie będę musiał tego robić ale... Kuchiyose na Jutsu! Gyūki! - Całe pole walki spowinął dym od przywołania i na samym polu walki przygniatając żołnierzy obydwu stron stanął ogromny jasnofioletowy stwór posiadający ciało byka i osiem macek  ośmiornicy. Bestia wydała z siebie donośne
-ŁIII...- wypuszczając parę z nozdrzy. Tak, oto na polu walki Mistrz przeciwko sojuszowi wystawił kolejnego asa w rękawie w postaci ogoniastej bestii.  Oto kolejne wyzwanie przeciwko dzielnym żołnierzom Sojuszu, teraz nie tylko muszę rozbić wrogie siły ale uporać się z kolosem.

Dywizja I:
Oddziały Daiki'ego: [11 Członków klanu Namikaze, 14 Członków klanu Sabaku, 16 Członków klanu Uchiha, 17  Członków klanu Senju, 14 Członków klanu Kyoshi, 2313 Żołnierzy kraju Ognia.}
Oddziały Aris'y: [26 Członków klanu Senju, 14 Członków klanu Hyuuga, 33 Członków klanu Sabaku, 18 Agentów Akademii]


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#17 2012-09-04 17:58:43

Daiki

Gość

Re: Tereny Toppudaun

Owszem, szło tak dość... Zwyczajnie. Jednak pojawienie się dodatkowej przeszkody było zdecydowanie stanowczą przewagą. Tamten Aburame wykonał technikę przywołania, w skutek czego na polu walki pojawiła się ogoniasta bestia - Hachibi. Mało słyszałem o demonach, a nigdy żadnego nie widziałem, jestem świadom ich mocy, jednak to wydawało mi się przesadą.
-Cholera, jak niby mamy pokonać ogoniastą bestię? Zrozumiałbym prawie wszystko, ale to jest przesada. Chociaż z drugiej strony dysponujemy niesamowitą ilością wojska urozmaiconą pod względem jednostek i zdolności, którymi się posługują. Jeśli uda nam się odpowiednio skupić na zadaniu, powinniśmy sobie poradzić. Przynajmniej spróbujemy. Okej... - pomyślałem sobie, obserwując całą sytuację.
-Słuchajcie wszyscy ! To ogoniasta bestia, Hachibi. Skupcie się głównie na niej.  Musimy dać sobie radę, tylko współpracujmy. Wszyscy, którzy wiedzą, że posiadają techniki i umiejętności zdolne do powalenia bestii, niech atakują wszystkim. - wydarłem się na cały głos, ciągle atakując.
W pewnym momencie, kiedy miałem wolną rękę, po prostu zniknąłem. Pojawiłem się wysoko nad ziemią, złożyłem od razu jedną pieczęć, a wokół mnie pojawiła się piątka klonów, oczywiście byłem już blisko Hachibi'ego, bez przesady oczywiście. Całą szóstką rozwinęliśmy fragment dużego zwoju przed siebie, tak, że pokryła nas ogromna masa dymu. Wydostało z niego 12 wielkich Fuuin Shuriken'ów oraz 60 kunai'ów z wybuchowymi notkami, które eksplodowałyby tuż przy kontakcie z celem. A w co celowałem? Oczywiście w bestię, robiłem wszystko co w mojej mocy, by mi się udało. Po tym ataku każdy z naszej szóstki dobył po dwa małe zwoje. Ataki nadciągały z jednej strony, ale miały szeroki zakres działania.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#18 2012-09-04 20:12:28

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Toppudaun

Atak na przeciwnika powiódł się połowicznie byłam w stanie odrzucić go w tył, jednak problem stanowiło to że nie dostałam zwoju. Już po chwili okazało się że moje przeczucia były prawdziwe gdy na polu bitwy ukazała się olbrzymia ogoniasta bestia. Po raz drugi w życiu ujrzałam stworzenie z tego rodzaju. Mimo że od tego czasu znacznie urosłam w siłę to sama chakra która otaczała to stworzenie sprawiła, że przez chwile nie byłam w stanie się poruszyć. Powróciły wspomnienia bezradności i strach, jednak nie mogłam sobie pozwolić na dłuższe pozostanie w takim stanie. Byłam odpowiedzialna nie tylko za siebie,ale i za mój oddział i misję której się podjęłam. Nie mogłam ignorować nowego zagrożenia ale też nie mogłam zapomnieć o naszym głównym celu, możliwe że ważniejsze od wygranej w tej bitwie mogą okazać się informację.
-Jestem ciekawa, kto kontroluję to bestie? Czy twoja śmierć będzie miała wpływ na to jak ona postępuje?-
jeżeli udałoby się go schwytać żywcem i dostarczyć do kwatery głównej z pewnością ułatwiło by nam to dalszy przebieg wojny. Jednak raczej nie byłam w sytuacji gdzie mogłam snuć takie dalekosiężne plany. Przede mną stał bijuu i raczej nie mogłam zlekceważyć tej przeszkody. Ponownie postanowiłąm przeorganizować mój niewielki lecz doborowy oddział.
-Członkowie eliternej jednostki Akademii, kontynuujcie misję dostania się do podziemi my postaram się zająć tym...-chwilę szukałam słowa po spojrzeniu w oczy bestii i zdałałam zuważyć atak oddziałów Daikiego,dobrze że nie zostawił nas samych.- [i]tym czymś. Nie wiem co was tam czeka ale mam nadzieje że nam się to przyda. Senjuu wasze umiejętności podobno świetnie radzą sobie z ogoniastymi bestiami mam nadzieje że jesteście w stanie udowodnić pogłoski. Postarajcie się go jakoś unieruchomić być może odpowiednia okazja pojawi się po ataku oddziału Daikiego. Sabaku ochraniać wszystkich których tylko zdołacie.
Po wydaniu rozkazów postanowiłam ponownie stawić czoło facetowi od robaków, wiedziałam że niebezpiecznie będzie zostawić go samemu sobie. Z drugiej strony nie miałam zbyt wiele czasu na walkę z nim. Podbiegłam do przeciwnika i starałam się zaatakować okolicę jego szyi ukrytej pod płaszczem za pomocą kopniaka z wyskoku. Konoha Dai Senkou bo tak nazywała się ta technika wydawała się idealnym rozwiązaniem zwłaszcza że mogłam jeszcze potrzebować sporych pokładów chakry bo wątpiłam że moje kopniaki zrobią wrażenie na bestii.

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-09-04 20:13:27)

Offline

 

#19 2012-09-05 10:57:05

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Tereny Toppudaun

Sytuacja okazała  się tak samo zła jak w przypadku drugiej dywizji, która także miała bardzo potężną przeszkodę do pokonania. Dywizja pod dowództwem Daiki'ego zmieniła cel atakując ośmio ogoniastego. Jednakże w tym samym czasie przy starym budynku rozwinęła się dość ciekawa rozmowa. Piąty, bo taki numer przypisany był do gościa posługującym się technikami klanu Aburame, leżąc na ziemi odpowiedział Aris'ie.
- Ja kontroli nad bestią nie mam, jednakże mam coś co może mu dorównać siłą...- W tym momencie dziewczyna z klanu Namikaze wysyłając swoich ludzi do ukrytej bazy w lochach zaatakowała Piątego dość szybkim Taijutsu. Przeciwnik obrywając w szyje po prostu rozpuścił się na całą chmurę robaków, które osiadły na nodze i prawej ręce dziewczyny wysysając jej coraz więcej chakry. Prawdziwy przeciwnik wyszedł zaś z gruzów i mówiąc podniósł zwój z ziemi.
- Widzisz moja droga , to pochodzi z czasów zapomnianego już klanu, który potrafił kontrolować piekielne siły.  Każdy kto podpisywał pakt krwi na papierze sprzedawał swą duszę demonom a za to zyskiwał niesamowitą siłę, która ponoć potrafiła przewyższyć ogoniaste bestie. Oczywiście Mistrzowi nie jest na rękę istnienie takiego zwoju więc będę musiał go zniszczyć...- Z Arisy ubywało coraz więcej chakry. Tymczasem reszta sił skupiła swoje ataki na bestii. Ogromne wybuchy i inne techniki  uderzyły o pół byka, pół ośmiornicę spowijając go w wielkim dymie. Z niego po chwili wydobył się donośny krzyk złości i bestia zaczęła się miotać, zgniatając nieszczęśników swoimi ogonami, dalej wyjąc ze złości.

Arisa - 12 % chakry
Dywizja I:
Oddziały Daiki'ego: [11 Członków klanu Namikaze, 13 Członków klanu Sabaku, 14 Członków klanu Uchiha, 16  Członków klanu Senju, 13 Członków klanu Kyoshi, 2119 Żołnierzy kraju Ognia.}
Oddziały Aris'y: [35 Członków klanu Senju, 15 Członków klanu Hyuuga, 34 Członków klanu Sabaku, 18 Agentów Akademii]


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#20 2012-09-05 22:21:45

Daiki

Gość

Re: Tereny Toppudaun

Wiedziałem, że nie będzie łatwo, jednak to wszystko chyba wykraczało poza wszelkie moje wyobrażenia. Przede wszystkim bałem się o to, że nie uda się nam zwyciężyć tej bitwy, a przez to zmniejszą się szanse na wygraną z naszej strony wojnę. Bałem się, że niczego tak naprawdę nie możemy zrobić, ale nie poddawałem się. Zrobiłem przynajmniej tutaj tyle, ile mogłem, na razie nie mogłem bardziej pomóc. Z tego właśnie powodu udałem się z powrotem do walki ze zwykłymi żołnierzami przeciwników.
-Nie posiadam żadnych technik, które mogłyby zaszkodzić ogoniastej bestii, praktycznie nic. Mogę jedynie czuwać i w odpowiedniej chwili zastosować jakąś technikę, by uratować swoich, przynajmniej widzę wszystko dzięki Byakugan'owi. - pomyślałem sobie.
-Nie przestawajcie atakować ! Musimy odepchnąć Hachibiego, to teraz priorytet. - krzyczałem do towarzyszy, walcząc z pojedynczymi wrogami, wykańczając wielu jednocześnie w szybkim tempie.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#21 2012-09-05 22:37:36

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Toppudaun

Moc która może przewyższyć ogoniaste bestie, zapomniany klan może faktycznie lepiej byłoby pozwolić mu to zniszczyć. Jednak teraz przydałaby się nam taka moc to mogłoby przesądzić o lasach tej bitwy, muszę zdobyć ten zwój z powrotem.Te robaki są uciążliwe ale na razie to zniosę- nie zastanawiając się więcej postanowiłam z powrotem ruszyć na mojego przeciwnika z klanu Aburame.
- Dzięki za informację teraz wiem o co walczę z pewnością przyda nam się ten zwój...-resztę mojej wypowiedzi przerwał ryk i atak bestii której zdecydowanie nie poświęcałam wystarczającej uwagi. Miałam nadzieje że Daiki coś wykombinuje, ja miałam inny cel. Zlekceważyłam zupełnie robaki mimo że poczułam spory odpływ chakry. Postanowiłam w dalszym ciągu kontynuować walkę, jednak nie byłam pewna czy będę w stanie użyć jutsu. Zaatakowałam przy pomocy tantou ponownie cios był wymierzony w okolice szyi przeciwnika w miejsce gdzie zazwyczaj kończy się zbroja gdyby taką ukrywał pod płaszczem. Miałam nadzieje że jeżeli nie uda mi się zadać ciosu to chociaż nadarzy się okazja aby z powrotem przechwycić zwój. Nie wiedziałam tylko czy te robaki nie zrobią czegoś więcej.

Chakra:[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-09-05 22:40:54)

Offline

 

#22 2012-09-05 23:58:58

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Tereny Toppudaun

Arisa ponownie zaatakował Piątego pomimo faktu, że jego robaki w dalszym ciągu wysysały jej chakrę. Człowiek ponownie nie miał najmniejszych szans na jakikolwiek ruch i ponownie zatrzymał się na ścianie budynku. Krew popłynęła strumieniem z nosa oraz ust. Piąty zaśmiał się po czym powiedział.
- Jestem pod wrażeniem myślałem, że żaden mężczyzna mnie nie pokona ale nie pomyślałem, że stanę na przeciwko kobiety. W nagrodę powiem ci coś o tym zwoju. Jak tylko ktoś podpisze pakt, umrze jako człowiek a narodzi się jako potwór. Technika ta w dawnych czasach była tak przerażająca, że w całej historii znalazły się tylko dwie osoby co miały dość odwagi. Jednakże później siały one terror w świcie, póki nie zostali zabici. Gdybyś tylko podpisała zwój, mogła byś nieźle namieszać Mistrzowi w szykach. Chociaż ja dla własnego sumienia bym go zniszczył uwalniając duszę nieszczęśników- Wtedy Piąty powoli zaczął się podnosić a jego robaki odpuszczać wysysanie chakry.
- Nie patrz się tak, nie jestem aż taki zły. - Tymczasem, ogoniasta bestia dalej siała zamęt wśród armii Sojuszu.

Arisa - 6 % chakry
Dywizja I:
Oddziały Daiki'ego: [10 Członków klanu Namikaze, 11 Członków klanu Sabaku, 12 Członków klanu Uchiha, 14  Członków klanu Senju, 12 Członków klanu Kyoshi, 2087 Żołnierzy kraju Ognia.}
Oddziały Aris'y: [34 Członków klanu Senju, 14 Członków klanu Hyuuga, 32 Członków klanu Sabaku, 17 Agentów Akademii]


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#23 2012-09-06 16:57:58

Daiki

Gość

Re: Tereny Toppudaun

Ciągle wszelkie mizerne próby ataku kończyły się raczej niepowodzeniem. Byakugan dawał mi wgląd na całą obecną tutaj sytuację, widziałem, że naszym najgorszym zagrożeniem jest oczywiście ogoniasta bestia. Moje klony, ponieważ nie posiadały aktywnego DouJutsu, znajdowały się blisko mnie, walcząc w zwarciu. W pewnym momencie wszystkie jednak wyskoczyły w powietrze, by ponownie wysłać w stronę Hachibi'ego nawałnicę ataków w postaci 10 wielkich Fuuin Shuriken'ów oraz 10 kunai'ów z wybuchowymi notkami, tuż po tym ataku klony wylądowały na polu walki i ponownie walczyły, szkoda, że wyczerpały wszelką broń, no ale nic, ja jej jeszcze trochę miałem. Ja ciągle, cały czas walczyłem w zwarciu, starając się jak najbardziej zredukować liczbę wrogich nam żołnierzy. Moimi śladami ciągle oczywiście podążały wojska, demon ciągle obrywał różnymi technikami oraz wszelką bronią dystansową, działo się dość dużo.
-Arisa, trzymaj się, dasz radę go pokonać ! Musimy wykonać naszą misję i przeżyć, wszyscy. Musimy zwyciężyć tę wojnę ! - mówiłem do towarzyszki w myślach.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#24 2012-09-06 18:41:01

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Toppudaun

Nie byłam pewna na ile mogę ufać słowom mojego przeciwnika. Cała sprawa z tym zwojem była mocno podejrzana. Na razie nie mogłam sobie pozwolić na podjęcie ryzyka skorzystania z niego, nie zamierzałam jednak rezygnować z potęgi która może zapewnić nam zwycięstwo postanowiłam zachować go na później. Dokładnie zawinęłam w posiadany duży zwój i upewniłam się że nie będzie łatwo go wydostać osobie trzeciej.
-Wygląda na to że faktycznie nie  jesteś taki zły, w zamian za uzyskane informację pozwolę Ci stąd odejść, miło by było jakbyś zabrał ze sobą tego pieszczocha-zdawałam sobie sprawy w różnicy naszych sił i obecnie nie stanowił raczej zbyt poważnego zagrożenia. Nie przepadałam też za zabijaniem zwłaszcza, że udzielił mi trochę przydatnych informacji. Teraz ważniejsza wydawała się kwestia bijuu, wątpiłam żeby zgodził się go wycofać z pola bitwy zwłaszcza że go nie kontrolował. Postanowiłam pozwolić większości mojego oddział dostać się do podziemi uważnie obserwując władcę robaków. Nie mogłam jednak zostawić Daikiego samego postanowiłam mu pomóc posłać w stronę bijuu klanowy kunai z przyczepionymi dwoma notkami które po chwili wybuchły

chakra:[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-09-06 18:55:41)

Offline

 

#25 2012-09-06 21:11:35

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Tereny Toppudaun

Kolejne wybuchy tylko jeszcze bardziej rozwścieczyły bestię, pozostawiając na jej skórze kilka dodatkowych ran, z których oczywiście pociekła krew. Demon głośno zawył i dalej kontynuował swój rajd tyłkiem po małych ludzikach. Do Daiki'ego podbiegł nagle ktoś z dość dużym zwojem.
- Generale, z kwatery przysłano nam specjalnie wzmacniany łańcuch. Spróbujemy uwięzić w nim best...- Wypowiedź zwykłego prostego żołnierza przerwał kolejny ryk bestii. Tymczasem Piąty zaczynając już rozpływać się w powietrzu zapewne przy użyciu jednej z technik teleportacji powiedział na pożegnanie.
- Nie mam już nad nim władzy, ale tam na dole jest coś co pozwoli pokonać/bądź odnowić wiązanie chakry, które odeśle bestie, strzeż się walki w podziemiach...- W tym momencie zniknął by już na zawsze nie zapisać się w kartach historii.

Dywizja I:
Oddziały Daiki'ego: [9 Członków klanu Namikaze, 9 Członków klanu Sabaku, 11 Członków klanu Uchiha, 14  Członków klanu Senju, 11 Członków klanu Kyoshi, 2002 Żołnierzy kraju Ognia.}
Oddziały Aris'y: [33 Członków klanu Senju, 12 Członków klanu Hyuuga, 30 Członków klanu Sabaku, 14 Agentów Akademii]


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#26 2012-09-06 22:13:01

Daiki

Gość

Re: Tereny Toppudaun

Walka trwała w najlepsze, zauważyłem, że tamten koleś od robaków zniknął, co mnie nieco uspokoiło. Co tam, że ciągle mieliśmy problem z Hachibi'm, skoro Arisa mogła bezpiecznie kontynuować zadanie, chyba bezpiecznie. Tak mi się przynajmniej wydawało. Najlepszym plusem z tego wszystkiego był fakt, iż z kwatery głównej przysłano nam jakiś odpowiedni sprzęt na poradzenie sobie z tą bestią, miałem nadzieję, że to podziała.
-Okej, w takim razie zaczynamy działanie. Zaraz wydam sygnał do działania, wtedy przywołajcie ten cały łańcuch i spróbujcie uwięzić bestię. Ja zrobię wszystko co w mojej bestii, by wam pomóc. - powiedziałem do informatora, po czym dobyłem dwa małe zwoje.
-Dobra, mamy chyba jakieś środki zaradcze, atakujmy Hachibi'ego wszystkim, co posiadamy, może uda nam się go uwięzić. Już ! - krzyczałem głośno, po czym rozwinąłem zwoje machnięciem każdej ręki, wydostało się z nich dokładnie 10 kunai'ów i 10 shuriken'ów, bronie poleciały bezpośrednio na potwora. Klony także skorzystały z broni dystansowej, z małych zwojów, posyłając w demona równą ilość 50 dodatkowych kunai'ów i 50 shuriken'ów.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#27 2012-09-06 22:51:30

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Toppudaun

Mój atak nie zrobił większego wrażenia na bestii, wtedy właśnie stwierdziłam że w ten sposób nie pomogę w tej walce. Owszem, pojawiło się kilka pomniejszych ran ale w efekcie potwór wpadł w jeszcze większą furię. Postanowiłam zaufać słowom Aburame i udać się do podziemi w poszukiwaniu czegoś co przezwycięży wiązanie chakry. Postanowiłam przekazać Daikiem że istnieje taka możliwość, dlatego stworzyłam klona, którego jedynym zadaniem było przekazanie dobrych wieści.
Aburame nie stanowi już problemu, wyjawił mi też że w podziemiach znajduję się coś co może odesłać bestie. Nie wiem na ile mogę ufać jego słowom ale postanowiłam się tam udać. - klon przekazał informacje Daikiemu i po chwili klon zniknął rozsypując się na kilkadziesiąt kruków. Natomiast oryginalna ja zaczęła podróż w dół schodów prowadzących ze zrujnowanego budynku, który od początku był moim głównym celem. Z nadzieją że zdołam uporać się z tym co mnie tam czeka zanim demon całkowicie nas zrujnuje.

Chakra:[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-09-06 22:54:20)

Offline

 

#28 2012-09-06 23:54:20

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Tereny Toppudaun

Bestia z ośmioma mackami ośmiornicy widząc, że nadciąga kolejna chmara broni białej, zasłoniła twarz a raczej paszczę swoją umięśnioną ręką po czym zamachnął się zagarniając wszystkie kunai i inne sprzęty by upadły na ziemię. Zaraz po tym doszło do kolejnego ryku i masakrowania armii sojuszu. Najwyraźniej Generał Daiki został w końcu zauważony, gdyż Hachibi wpatrując się w niego ślepiami podniósł lewą rękę by zgnieść małego członka klanu Hyuuga. Tymczasem Arisa zeszła sama do podziemnej bazy, do której prowadziły kręte schody. Po dłuższej chwili znalazła się  w oświetlonym korytarzu prowadzącym tylko na przód. Nawet laik mógłby wyczuć unoszącą się tutaj chakrę a Arisa po kilku krokach mogła dostrzec eteryczną postać kierującą się wprost na nią. Znikąd wydobył się znajomy głos.
- Mam ostatnią próbka zaawansowanych więzów krwi.- Był to głos szpiega Uzumaki, przed eteryczną postacią tuż za plecami Arisy pojawił się z chakry stół, przy którym siedział pewien mężczyzna pracujący nad zwojem.
- To już ostatnie, niedługo będzie można przejść do testów.-
- Basai san klony już są dość duże nie? Może naślemy kilka na Mistrza co? Z nim też będzie problem w przyszłości. - Duchowa scenka zniknęła pozostawiając dziewczynę samotną.


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#29 2012-09-07 00:12:19

Daiki

Gość

Re: Tereny Toppudaun

Niestety tym razem ogoniasty zdołał się bezproblemowo obronić przed atakami, teraz sam znalazłem się w gorszej sytuacji. Hachibi podniósł swoją wielką łapę, po czym zamachnął się nią wprost na mnie. Wiedziałem, że to dobra okazja zarówno do poważnego zranienia bestii, jak i dania szansy ludziom, którzy mają użyć tego całego łańcucha. Po prostu szybkim uskokiem zdecydowałem się uniknąć uderzenia. Co jak co, ale mój stan jest wyśmienity, nie zostałem zraniony, czy coś, więc nie powinienem mieć problemów z unikiem, zwłaszcza przy mojej szybkości. Dlatego właśnie zniknąłem i pojawiłem się nieco nad ziemią, zwrócony w stronę ręki, która chwilę temu była we mnie wymierzona. Postanowiłem skorzystać z momentu, dlatego od razu chwyciłem dwa kunai'e, po jednym do ręki, po czym zwyczajnie wskoczyłem na dłoń bestii. Tuż po tym wszystkim wspiąłem się wyżej, i wyżej, kierując się w stronę głowy. Wykorzystywałem w tym celu chakrę gromadzoną w nogach, podstawowe umiejętności są zazwyczaj najbardziej przydatne. W razie gwałtowniejszych ruchów demona zwyczajnie używałem kunai'ów, by sobie pomóc.
-Nie przestawajcie atakować ! Walczcie ![ - co jakiś czas krzyczałem do towarzyszy, starając się ich motywować, czy coś.
Wcześniej po prostu przytaknąłem klonowi Arisy, starając się chociaż na chwilę sprawdzić jej sytuację, robiłem to zresztą od czasu do czasu, w miarę możliwości.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#30 2012-09-07 00:27:39

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Toppudaun

Wyczułam dość dziwną chakrę i po chwili przed moimi oczami ukazała się scenkaCała sprawa była dość dziwna,  do tej pory nigdy nie spotkałam się z tym takim. Ktoś musiał mieć jakiś cel w pokazywaniu mi tego całego wydarzenia, ale najwidoczniej nasz szpieg wiedział więcej niż nam przekazał. Z drugiej strony czy mogłam ufać temu co właśnie zobaczyłam i co to spowodowało?Zaawansowane więzy krwi, Basai i tajemniczy mistrz przeciw któremu toczymy batalie to wszystko nieźle namieszało mi w głowie.
Czy aby na pewno mistrz jest złą osobą? Kazał zniszczyć zwój, zniszczył klony w poprzedniej bazie i walczył z Basaiem. Nie jednak nie postępowałby w taki sposób gdyby był dobry.
Wciąż miałam mętlik w głowie ale wiedziałam że stanie w miejscu niczego nie zmieni postanowiłam ostrożnie ruszyć do przodu aby rozwiać wszelkie wątpliwości. Na szczęście korytarz był doskonale oświetlony trochę obawiałam się o widoczność, choć z drugiej strony oznaczało to że za pewne ktoś tutaj jest albo był całkiem nie dawno. Dziwna chakra i ostrzeżenia Aburame z pewnością sprawiły że czułam się delikatnie mówiąc nieswojo mimo to ostrożnie posuwałam się coraz dalej w głąb korytarza.

Chakra:[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#31 2012-09-07 11:39:30

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Tereny Toppudaun

Zamęt na powierzchni jaki siała ogoniasta bestia był możliwy do wyczucia nawet pod ziemią jako wstrząsy. Prawdą było, że ten niepokonany twór w szale zabijał coraz to więcej żołnierzy sojuszu. Daiki próbując wykonać swój plan, coraz wyżej wspinał się po ręce demona, który zatrzymał się na chwilę, otworzył paszczę przy której zaczęła się zbierać czarna chakra. Tymczasem Aria dalej brnąc wąskim korytarzem w ciemność miała okazję zobaczyć kolejną scenę odgrywaną przez eteryczne postacie. Głównymi bohaterami tej historii byli oczywiście tak jak ostatnio Basai, oraz dobrze znany wszystkim szpieg Uzumaki, który rozpoczął.
- Wiesz, właśnie wróciłem z siedziby Mistrza. Dalej uważam, że ten kretyn nie myśli normalnie.-
- Jak ty to robisz? Wszędzie wejdziesz i zdobywasz wszystko, weź mi wytłumacz jak to kurcze robisz.-
- No wiesz, urok osobisty i te sprawy-
- Może ten urok osobisty powinienem włożyć do klonów?-
- Hahaha nie, a pro po jak prace nad kontrolą?-
- Utknąłem w martwym punkcie, widzisz ten piedestał tak?  Wysyłając tam swoją chakrę można przejąć umysły każdego z obecnych klonów w tej placówce, problem jest taki, że gdy to zrobisz twoje ciało po prostu dematerializuje się i na zawsze siedzisz w umysłach klona. -
- Dość duża  stawka za ten Twój pokój...- Scenka ponownie zniknęła a przed Namikaze w dość sporej odległości  stały dwie sylwetki.
- A więc Piąty zawiódł-


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#32 2012-09-07 16:41:58

Daiki

Gość

Re: Tereny Toppudaun

Wiedziałem, że walka na pewno nie będzie łatwa, zwłaszcza teraz, kiedy to musieliśmy w głównej mierze skupić się na ogoniastej bestii. Zacznijmy od tego, że starałem się dostać na szczyt jej ciała, że tak to ujmę, nie było to trudnym wyczynem, jednak coś mnie niepokoiło. Mianowicie chakra, którą bestia zaczęła kumulować przy swojej gębie, wiedziałem, że to może się skończyć tragicznie.
-Uważajcie, to wygląda nieciekawie ! - wydarłem się do swoich, po czym kontynuowałem wspinaczkę.
Starałem się jak najszybciej znaleźć na szczycie, na łbie Hachibi'ego. Kiedy już się tam znalazłem, po prostu zjechałem na jego pysk, tak, by móc niby spoglądać w jego oczy.
-Mógłbyś się już ogarnąć, wiesz, demonie ? - powiedziałem wprost dość głośno, patrząc w oczy bestii, kumulowałem teraz więcej chakry w stopach, tak w razie czego.
Byłem gotowy do wbicia noży kunai do jednego z oczu bestii.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#33 2012-09-07 17:02:07

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Toppudaun

Podróż w głąb tunelu okazał się skarbnicą wiedzy nie byłam pewna jakim sposobem, ale po ponownie widziałam tajemniczą scenkę. Niby miało dodatkowe informacje jednak w mojej głowie panował co raz większy mętlik.
-Zapewne chodziło o klony Basaia, dziwne że sam nie był w stanie ich kontrolować, ale oznaczało to że muszą być niesamowicie potężne ciekawe czy jeszcze gdzieś jakieś istnieją?- z rozmyśleń wyrwał mnie kolejny głos i dostrzegłam 2 sylwetki jednak tym razem nie były to jakieś retrospekcje.
-Być może- odpowiedziałam krótko nie chcąc zdradzać tego co rozgrywało się obecnie na powierzchni, nie chciałam też aby wiedzieli że posiadam zwój na którego zniszczeniu tak im zależało.
Czekałam nie chciałam ruszać na moich wrogów zwłaszcza że nie wiedziałam kim są, wyjęłam przedostatni kunai klonowy i przygotowałam się na ewentualny atak.

Chakra:[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-09-07 17:02:41)

Offline

 

#34 2012-09-07 22:57:58

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Tereny Toppudaun

- Też je miałaś prawda? Wizje... Wywołała je chakra mistrza, która poprzez przesyłanie do tych słabeuszy zakrzywiła trochę świat. Ale to już nie potrwa długo wkrótce przegracie. - Powiedziała jedna z sylwetek, Arisa mogła wtedy zobaczyć za jego plecami piedestał, o którym była mowa w retrospekcjach.
- Nie zamierzam oddawać mojego Ciała, ale skoro ty się zjawiłaś to mam już kim przejąć kontrolę nad klonami w tej armii. Wystarczy Ci tylko troszkę pomieszać w głowie dziewczynko. - Wtedy postać podniosła palce i druga sylwetka uniosła się wydając jakiś drewniany dźwięk jednocześnie świecąc z klatki piersiowej zielonym promieniem. Przed Arisą kolejny ciężki wybór, przeciwnik swoją droga ale poświęcając się mogła by zakończyć wojnę kierując armią klonów lub jeżeli tak zdecyduje zniszczy piedestał. Tymczasem na powierzchni zaświeciło się... I wszystko zniszczyło się od wybuchu. Z zamku zostały tylko gruzy a Daiki, który spadł z bestii leżał gdzieś wśród gruzów razem z resztką, która to przetrwała. Najwyraźniej sytuacja na powierzchni kazała Arisie szybko podejmować decyzję...

Armii nie da się zliczyć w obecnej sytuacji.


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#35 2012-09-07 23:53:56

Daiki

Gość

Re: Tereny Toppudaun

Nie wszystko poszło po mojej myśli. Eksplozja mocy, ogromny wybuch zmiotły z powierzchni większą część armii. Przetrwali w zasadzie nieliczni, ciągle badałem sytuację Byakugan'em, starając się dowiedzieć dosłownie jak najwięcej. Podczas całej tej akcji zostałem strącony z ciała demona, moje działania nie były skuteczne, w jednym momencie bardzo łatwo można stracić zapał do działania. Jakimś tam sposobem wydostałem się spod gruzów, to, że do tej pory nie doznałem żadnych obrażeń, dawało mi swojego rodzaju swobodę, jak na razie nie czułem żadnego zagrożenia życia.
-Cholera, to przecież ogoniasta bestia, jak niby mamy ją pokonać ? - spytałem sam siebie, rozglądając się.
Chwilę tak jeszcze pozostałem w wyjściowej pozycji, po czym ogarnąłem się i otrzepałem z kurzu. Miałem nadzieję, że jak najwięcej moich sojuszników zdołało przetrwać wybuch, ale nie robiłem sobie żadnej nadziei. Przede wszystkim ciekawiło mnie to, co ma się wydarzyć dalej. Póki co chciałem zwyczajnie zbadać obecną sytuację, dlatego skupiłem dokładnie swój dalekosiężny wzrok.


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#36 2012-09-08 00:24:19

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Toppudaun

Poczułam olbrzymi wstrząs najwidoczniej na powierzchni nie działo się za dobrze. Wiedziałam że nikt z naszej armii nie był w stanie do użycia ataku który przeniknął by nawet tu.  W dodatku ta dwójka sprawiała wrażenie sporo silniejszej niż piąty, którego porażką najwyraźniej się nie przejęli. Nie miałam wyboru musiałam działać.
Mam zwój jeżeli wierzyć słowom Aburame dzięki niemu mogłabym to zakończyć w kilka chwil, ale z drugiej strony za pewne wykończyłabym obie strony. Z drugiej strony piedestał jest strzeżony w dodatku nie byłam pewna czy będę w stanie kontrolować całą armie klonów czy tylko jednego. Czy w ogóle te klony znajdowały się gdzieś w pobliżu? Mimo wszystko jeżeli wierzyć wizją nawet jeden klon powinien posiadać wystarczającą siłę aby uporać się z zagrożeniem.
Podjęłam decyzje postanowiłam zaryzykować, rzuciłam klanowy kunai celując w okolice piedestału. Zaraz po tym w tym samy kierunku powędrował granat dymny. Następnie używając mojej zdolności klanowej przemieściłam się do wcześniej wyrzuconej broni tuż przed tym jak uderzyła w cel i starałam się przesłać chakre do piedestału. Licząc że w ten sposób choć trochę uda mi się pokrzyżować plany przeciwników. 

________________________________________________________________________________________-
Po chwili poczułam że mój plan się powiódł, moje ciało stało się dziwnie lekkie i po chwili jakby zaczęło się rozpadać a ja zaczęłam przenosić się gdzie indziej. Chwila która wydawała mi się niemal wiecznością pozwoliła mi cofnąć się do czasów młodości. Pamiętam moje trudności z nauką jutsu i to jak w bardzo późnym wieku dostałam się do akademii. Pamiętam jak byłam bezradna podczas takich wydarzeń jak koncert zmarłych czy moją poprzednią wyprawę do placówki Basaia, a także w obliczu ostatnich wydarzeń i starcia z ogoniastą bestią. Wreszcie zaczęłam do czegoś dochodzić, stawałam się silniejsza. Jednak to nadal było za mało. Mimo wszystko uśmiechnęłam się na myśl o tym że wreszcie nie będę kulą u nogi dla moich towarzyszy. Przez swoje życie popełniłam wiele głupot miałam jednak nadzieję że chociaż w ostatnim jego akcie zrobiłam coś mądrego i że moje poświecenie nie pójdzie na marne.



Chakra:[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]Niepotrzebna:P

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-09-08 01:35:41)

Offline

 

#37 2012-09-09 20:08:10

 Basai

V I P

10844276
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 1221

Re: Tereny Toppudaun

Gdy tylko Aris'a dotknęła piedestału ostatnimi słowami jakie usłyszała było.
- Nie, nie wolno ci...- Wtedy już podpisała na siebie wyrok poświęcając się dla innych towarzyszy. Powoli całe ciało zrobiło się wyblakłe, by całkowicie rozpaść się w pył. Umysł bohaterki z Klanu Namikaze pozostał jednak w świadomości wielu uśpionych tworów byłego antagonisty wyrzutka. Tymczasem na górze bestia szalała dalej, większość armii zginęła a przerażone niedobitki wygrzebywały się z gruzów. Wtedy zanim demon o ośmiu ogonach po raz drugi zaczął szaleć, z nieba na pole walki spadło jasne oślepiające nawet wszystkowidzący wzrok Daiki'ego. Każdy żyjący jeszcze żołnierz przez kilka minut był po prostu ślepy, by po chwili zobaczyć jak z ruin zamku gdzie doszło do walk powstał mały zagajnik. Po Bestii nie było ani śladu a w ostatnim miejscu gdzie ją widziano stało wielkie drzewo z wyrytą literą A. Najwidoczniej sojusz doczekał się   zwycięskiego końca tej bitwy.

Dywizja I:
[2 Członków klanu Namikaze, 12 Członków klanu Sabaku, 4 Członków klanu Uchiha, 14  Członków klanu Senju, 11 Członków klanu Kyoshi, 650 Żołnierzy kraju Ognia, 5 Agentów Akademii.]


http://www.gimpuj.info/gallery/19904_09_02_09_2_58_01_1.png

Offline

 

#38 2012-09-09 23:07:05

Daiki

Gość

Re: Tereny Toppudaun

Kątem oka, niepoprawnie formułując, spostrzegłem, iż Arisa spotkała jakąś tajemniczą dwójkę. Jak się później okazało, w pomieszczeniu, gdzie się dostała, znajdował się dziwny piedestał. Chwila minęła i Namikaze dotknęła owego piedestału, nie wiem po co, mimo, że wszystko widziałem, to nie moglem przecież niczego usłyszeć. Niemalże od razu jej ciało zaczęło znikać, to samo z chakrą, jakby po prostu wyparowywała. Stałem jak ryty, patrząc się na tamtą sytuację, aż w końcu totalnie zniknęła. Padłem od razu na kolana i uderzyłem dłonią o ziemię, zamarłem. Dobrze, że w tym momencie coś zaczęło się dziać, gdyby nie to, możliwe, że i ja zostałbym pozbawiony życia przez Hachibi'ego. Wcześniej oczywiście starałem się rozejrzeć i odnaleźć dziewczynę, myślałem, że może gdzieś się teleportowała. Na próżno, nigdzie jej już nie było. Co zaczęło się dziać? Potężne światło, które nie pozwoliło mi niczego dostrzec, pochłonęło całe pole walki. Już po jakimś czasie zniknęło, pozostawiając po sobie zagajnik i większe drzewo w miejscu, gdzie znajdowała się wcześniej ogoniasta bestia, wyglądało na to, że większość problemów mamy za sobą.
-Dobra, teraz jest nas nieco mniej, nie oddalajcie się od siebie, musimy być mniej więcej w jednej grupie, blisko siebie. Uważajcie, nie wiemy, czy to aby na pewno koniec, miejcie oczy szeroko otwarte. - krzyknąłem poważnym tonem, po czym ogarnąłem się i wstałem z ziemi.
Na wszelki wypadek nie dezaktywowałem Byakugan'a, starałem się zlokalizować jeszcze ewentualne zagrożenie, w końcu musieliśmy wyeliminować jakichkolwiek wrogów, którzy czegoś by tutaj szukali, skupiłem się głównie na wcześniejszej lokalizacji Arisy.

Po jakimś czasie.

Kiedy to mój Byakugan nie mógł już niczego dostrzec, dezaktywowałem go, po czym zwyczajnie się jeszcze rozejrzałem. Uznałem, że zadanie zostało wykonane i poświęcenie mojej towarzyszki nie poszło na marne.
-Dobra, ludzie ! Wsiadamy na okręty i zmierzamy do Sabishi, pomożemy tamtejszej drużynie, o ile tam jeszcze jest. Nie ma na co czekać, ruszamy ! - krzyknąłem i zrobiłem dokładnie to, co zamierzałem.
Z Toppudaun popłynęliśmy od razu do Sabishi, nie mieliśmy daleko, ale się spieszyliśmy, czas się liczył.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

[zt -> Sabishii (Wesuto Shimane), Tereny]

Ostatnio edytowany przez Daiki (2012-09-10 15:26:11)

 

#39 2014-08-10 12:16:45

 Senshi

http://i.imgur.com/hFUOtyf.png

372328
Skąd: Śląsk
Zarejestrowany: 2014-01-06
Posty: 647
Klan/Organizacja: Kaguya/Samotnicy
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku
Ranga: Członek Organizacji
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 18

Re: Tereny Toppudaun

Opuściłem zgliszcza miasta Goujing z informacją gdzie szukać tego tajemniczego sanktuarium. Ma to być jakaś dżungla na zachód, czy gdziekolwiek na tej wyspie jest w ogóle las? Nigdzie nic nie widzę. Mogłem go bardziej wypytać... No nic może przynajmniej jakoś przygotuję się do tej wyprawy. Czego mi brakuje? Co chciałbym jeszcze zmienić?

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
_______________________

Akcept by Katsuro

Obudziłem się po kilku godzinach kilkuminutowej drzemki. Przez chwilę musiałem sobie przypominać gdzie jestem i co tutaj robię. Przypomniałem sobie po co tutaj przybyłem i od razu się rozbudziłem. Wstałem na nogi i wznowiłem moje poszukiwania. Gdzieś musi być ta dżungla... Jeżeli mnie ten koleś oszukał, to ma pecha bo wiem gdzie mieszka.

Ostatnio edytowany przez Katsuro (2014-08-10 15:41:07)

Offline

 

#40 2014-08-25 22:59:38

Straznik 6

Strażnicy

Zarejestrowany: 2013-04-02
Posty: 422

Re: Tereny Toppudaun

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

#1

Rozejrzałeś się dookoła. Flora nie przypominała takiej, jaką opisują mówiąc o dżunglach w szkole. Żadnych lasów deszczowych, bananowców, czy bambusów. Za tobą piętrzyły się tylko strome zbocza gór, a w jednej z nich wydrążono tunel, którym przyszedłeś. Przed tobą i po prawej stronie za kilka metrów zaczynała się plaża. Wiatr przeczesywał trawę wysoką do pół łydki.  Usłyszałeś płynącą wodę. Na lewo z lasu wypływała rzeka, której koryto szerokie było na dwa metry. Wygląda na to, że jedynym sensownym wyjściem będzie podążanie wzdłuż niej, dopóki nie skończy się las. Rozmyślanie nad wyprawą do sanktuarium przerwał ci męski głos dobiegający z nad ciebie.
- Pewnie wybierasz się po przeklętą pieczęć, co? Przykro mi, ale to koniec twojej podróży.
Na jednej z gałęzi drzewa rosnącego za twoimi plecami siedział młody mężczyzna. Nosił szarą, wymiętą koszulkę, czarne spodenki, granatowe rękawiczki bez palców, a na twarzy białą, wyglądającą na porcelanową maskę, z namalowanymi pęknięciami. Dodatkowo jego pierś przepasał pas na którym trzymał trzy małe zwoje. W dłoni trzymał kunai ozdobiony czerwoną wstążką, którą zawijał na rękojeść.
- Obserwowałem cię kiedy spałeś. Z pewnością nie jesteś stąd. Kiedy byłem młody, tata często zabierał mnie do innych krajów. Widziałem tam kiedyś kogoś ze znamieniem takim jak to twoje na czole. Tutaj jednak nie spotyka się takich osób. Do tego te tereny od dawna są omijane przez wszystkich podróżników. Jeśli tu przybyłeś, bez wątpienia chcesz znaleźć sanktuarium. Niestety, nie mogę do tego dopuścić. Wiesz... Miałem kiedyś przyjaciela. Teraz właściwie nie wiem, czy jeszcze żyje. Kaede, bo tak mu było na imię, był jednym z najlepszych wojowników w naszej wiosce. Całe dnie oddawał się treningom. Dążył do doskonałości. Był niepokonany. Podobno nie przegrał jeszcze żadnej walki. Nienawidził gdy coś mu się nie udawało, a jego najgorszym koszmarem była przegrana. W pogoni za jeszcze większą mocą wyruszył w poszukiwanie przeklętej pieczęci, która miała jeszcze bardziej zwiększyć jego siłę. Od tego czasu nikt go nie widział, aż po  prawie dwóch miesiącach powrócił. Wydawał się dziwnie rozdrażniony, a jego chakra wydawała się jakby bardziej mroczna. Stwierdził, że teraz to on jest tutaj najpotężniejszy i chciał przejąć władzę nad całą tą wyspą. Zaczął atakować przypadkowe osoby, więc musieliśmy zareagować. Skazaliśmy go wygnanie, porzucając go na innej przypadkowej wyspie z jednym tylko kunaiem. Nie chcę pozwolić, by ktoś inny też stracił nad sobą kontrolę, żeby potem inni mieli cię na sumieniu tak jak ja mojego przyjaciela. Jeżeli chcesz przejść dalej, udowodnij, że będziesz w stanie zapanować nad pieczęcią. Pokonaj mnie nie okazując strachu, ani zdenerwowania. Nie masz wyboru.
Chłopak zakończył swój monolog głębokim westchnięciem. Wbił swoje ostrze w drzewo, wstał, przeciągnął się, po czym zeskoczył do ciebie na dół.

///Mam głowę pełną pomysłów, ale dawno nie pisałam, więc muszę się rozkręcić c:

Ostatnio edytowany przez Straznik 6 (2014-08-26 16:04:31)

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
erectile dysfunction źródło Prawnik Poznań psycholog Piła busy Passau