Ogłoszenie


#121 2013-03-05 15:21:09

Genki

Martwy

33330312
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 133
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu [1]
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

Spokojnie docierałem na miejsce. Byłem nieco zmęczony, ale głównie przemawiało przeze mnie szczęście. Nie zginąłem, a pokazałem część swoich umiejętności bojowych. Teraz mam zamiar stale je rozwijać. Jest jeszcze parę smaczków, które wolę zachować na innych przeciwników. A co do mojego zmęczenia, jest to coś naturalnego. Po raz pierwszy zużyłem tyle chakry, i użyłem takich umiejętności. Mimo wszystko, zmęczenie to dało się wytrzymać.
- Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało - stwierdziłem po cichu.

Offline

 

#122 2013-03-05 16:02:30

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Miasto

Znów w centrum. Śmierć trzeciego i ostatniego agresora nadała nam uczucie względnego spokoju. Moje oczy nadal paliły żywym ogniem po użyciu, ale wreszcie mogłem normalnie widzieć. Po kilkuminutowej podróży dostrzegłem Shinsaku. Podbiegłem do niego.
- Ten koleś... Z kryształu... Nic nie powiedział. Stwierdził, że zabiliśmy jedyne źródło informacji, najprawdopodobniej ich przywódcę... - Powiedziałem, nie zwracając uwagi na rozmówcę Wyrzutka. Gdy skończyłem swój "raport" podszedłem do Gamatta.
- Jak myślisz... Robota skończona? Ten ostatni typek dał mi trochę do myślenia na temat tego co się stało...


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#123 2013-03-05 18:41:52

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Miasto

Po chwili odpoczynku ruszyłem za Shinsaku jakoś w jego towarzystwie czułem się najlepiej, może przez to że trochę się wygłupiłem na stracie przybywając do miasta po pijanemu. W każdym bądź razie chyba nie wzbudziłem w innych wojownikach ninja zbytniej sympatii. Pojawiłem się akurat by usłyszeć przytyk ze strony "lidera" mieszkańców. Szczerze mówiąc być może nawet sobie na to zasłużyłem jednak nie lubiłem gościa, według mnie nie zachowywał się co najmniej podejrzanie przy naszym pierwszym spotkaniu. Wydawało mi się trochę dziwne, że akurat ta grupa wyszła bez szwanku mimo że znajdowała się w samym środku zamieszania. Żadnych więcej ludzi nie dane mi było spotkać nie wspominając o celu ataku. Ten gość
musiał coś wiedzieć.
- Tutaj jestem, Shin tego pana za pewne nie obchodzi co się stało z nami, tylko mieszkańcami.- odezwałem się na przytyk, po czym nieco ściszyłem głos tak aby nie budzić paniki - Po za tą grupą nie widziałem żadnych żywych mieszkańców, ale byłem tylko w centrum i na zachodzie. Natomiast natknęliśmy się na kilku ninja którzy sprawili problemy. Wygląda na to że jesteś wpływową osobą zechcesz mi powiedzieć z jakiego powodu zaatakowali to miasto, zanim moi towarzysze wydobędą te sytuację od ocalałych wrogów. Z pewnością coś wiesz, nie robili by tego dla zabawy.
Starałem się przekazać mu jak najmniej informacji o tym co się stało z oprawcami, nie wiem dlaczego ale wciąż nie mogłem się wyzbyć uprzedzeń do niego i podejrzewałem go o coś nie dobrego. Być może to instynkt ninja a być może zwykłe urojenie pijaka, w każdym razie postanowiłem być ostrożny. Dokładnie obserwowałem jego wyraz twarzy na wieści o wydarzeniach, a w dłoni trzymałem w ukryciu kunai.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Akio (2013-03-05 19:03:07)


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#124 2013-03-06 17:17:09

 Katsuro

Administrator

5259823
Call me!
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 3716
Multikonta: Mamoru [NPC]
WWW

Re: Miasto

Bez zbędnych gestów mężczyzna rozpoczął swoją przemowę:
- Chciałbym Was na początku przeprosić... nie powiedziałem całej prawdy o sobie. Mam na imię Mamoru i jestem przywódcą tego miasta. W młodości byłem wojownikiem, lecz nie takim jak Wy, specjalizowałem się jedynie w walce wręcz, nazywacie to TaiJutsu, prawda? Mniejsza o to. Zataiłem przed Wami tę informację, ponieważ nie chciałem dopuścić do odizolowania mnie od mieszkańców. Przysiągłem ich bronić. Nie mogąc poradzić sobie z wrogiem musiałem chociaż w ten sposób spełniać swój obowiązek. Zdaje sobie sprawę z tego, że ich siła była tak duża, że nie ochroniłbym nawet jednego istnienia...

W tym momencie facet przez chwilę zaniemówił i wbił wzrok w ziemię. Zdał sobie sprawę z tego, że w wiosce znajduje się wiele ciał ofiar zamachu trójki bandytów. Po chwili otrząsnął się z pierwszego szoku i rozejrzał się po znajdujących się przed nim ninja, by następnie kontynuować opowieść:

- To był pierwszy tego typu atak na nasze miasto. Do tej pory zdarzały się jedynie przypadki kradzieży podstawowych dóbr, od żywności po pieniądze, nic takiego, z czym nie poradzilibyśmy sobie sami. Wiem czego szukali, ponieważ jestem również strażnikiem "tego". Całe szczęście moje przywództwo tutaj nie jest oficjalne, zostałem przydzielony do ochrony miasta krótko po tym jak przeszedłem szkolenie wojskowe. Gdyby moja ranga była szeroko znana zapewne już dawno dostaliby to czego szukali.

To "coś" to broń posiadająca specjalne właściwości, nigdy jednak nie dane mi było nawet zobaczyć chronionego obiektu, został zapieczętowany w zwoju. Legenda głosi, że ostatnim właścicielem, który zapanował nad mocą broni był członek organizacji Wyrzutków. Ponoć tylko tam można otworzyć zwój, nikt jednak nie próbował. Tyle wiem. To właśnie tego szukali i gdyby nie Wy udałoby im się. Ja i mieszkańcy mojej osady jesteśmy Wam niezmiernie wdzięczni.


http://i.imgur.com/CoOg5C9.png - Odwiedzaj codziennie Ogłoszenia i Recepcję - bądź na bieżąco z wszystkimi zmianami na forum.
http://i.imgur.com/diz8u3N.png - Nowy projekt: Mage Guild Wars!
http://i.imgur.com/CoOg5C9.png - Masz pytania? Zajrzyj do Poradników, prawdopodobnie tam znajdziesz odpowiedzi na większość niejasności.

Offline

 

#125 2013-03-06 18:22:40

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Miasto

Tyle istnień ludzkich zostało unicestwione z powodu broni, a nasi przeciwnicy już posiadali niezbędne umiejętności do wyrznięcia całego miasta. Musiało to być coś niezwykle potężnego, zaniepokoiłem się tym bardziej że broń należała do wyrzutka. Co prawda z tej organizacji znałem tylko Shinsaku, ale w przeszłości nie cieszyła się dobrą sławą. Nie mogłem pozwolić żeby ta broń wpadła w nie powołane ręce.
- Myślę że sam zauważyłeś, że już nie nadajesz się na strażnika zwoju. Co prawda ciekawi mnie z czyjego polecenia pilnujesz tego zwoju, ale jeżeli nie chcesz mówić to nie jest konieczne. W każdym bądź razie wygląda na to że twoja tajemnica nie jest już taka bezpieczna. W tej chwili nie widzę zbyt wielu możliwości wyjścia z twojej sytuacji. Oddasz nam zwój, zniszczysz go albo zginiesz przy następnym ataku na wioskę tracąc swój "skarb", ewentualnie uciekniesz z wioski. Jednak jedynym sposobem aby na pewno uratować ludzi którzy żyją w tej wiosce byłoby zdobycie tej broni. Jeżeli jest warta tyle zachodu to bez wątpienia jej pojawienie na świecie nie obejdzie się bez echa. Wielu przez Ciebie zginęło, mogą zginąć następni, ale to twoja decyzja co zrobisz z tym zwojem.
Nigdy nie przepadałem za jakimiś potężnymi broniami, tym bardziej że czułem że ewentualna wyprawa do odpieczętowania zwoju może nie być taka łatwa. Gdyby nie to, że byłem niemal pewny że ludzie których załatwiliśmy nie byli ostatnimi którzy będą szukali tajemniczego zwoju, zniszczyłbym go.

Ostatnio edytowany przez Akio (2013-03-06 18:26:15)


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#126 2013-03-06 19:30:37

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Miasto

Otworzyłem szeroko oczy i momentalnie rozbudziłem się z letargu, w którym znalazłem się mimo woli, gdy tylko przywódca Kanki zaczął przemawiać. Wreszcie miałem się czegoś dowiedzieć. W końcu dane nam było poznać prawdziwe powody wszystkich tych tragicznych wydarzeń, które były przyczyną naszego zjawienia się w tym miejscu.
   Gdy tylko mężczyzna uchylił nam rąbka tajemnicy o swojej osobie, poczułem, jak rozpiera mnie duma. W końcu od początku coś mi w nim nie pasowało. Może i trochę się pomyliłem co do niego, uważając go za pomocnika tych zbirów, jednak miałem całkowitą rację, że był on bezpośrednio zamieszany w rozwój tej całej masakry, podczas której tak wiele ludzi musiało bezpowrotnie odejść z tego świata.
   Moje zaciekawienie było tym większe, że nie chodziło bynajmniej o osobiste porachunki między mężczyzną a napastnikami. Jak w każdej lepszej historii, tak i w tym przypadku musiało pojawić się coś niezwykle cennego, będącego obiektem pożądania jednej ze stron i w posiadaniu drugiej. Choć już cisnęły mi się na język pytania, dotyczące tej owianej tajemnicą broni, powstrzymałem się, uznając to za zbyt wścibskie. Poza tym, nie chciałem przerywać tej wciągającej i wyjaśniającej tyle spraw opowieści.
   Wtem, jedno słowo, to słowo! I moje serce zamarło, by chwilę później rozkołatać jeszcze szaleniej i bardziej zawzięcie. Wyrzutki... Za nic w świecie nie spodziewałem się, że właśnie tu, w tej chwili, dane mi będzie zetknąć się z czymś, co miało jakikolwiek związek z moją ojczystą ziemią. Pochłaniałem teraz każdy pojedynczy wyraz, spływający z jego warg, aby niczego nie przeoczyć, po czym zapisywałem to głęboko w pamięci. W końcu pierwszy raz dane mi było znaleźć się w takiej sytuacji...
   Moje myśli pędziły jak oszalałe. Starałem sobie przypomnieć za wszelką cenę coś, co mogłoby mieć związek z jakimś Wyrzutkiem, który byłby w posiadaniu potężnego artefaktu... Nic jednak nie przychodziło mi do głowy. A może to on...? Mój ojciec...? Szybko jednak dotarło do mnie, jak niedorzecznym było to, co przed chwilą pojawiło się w moim umyśle, toteż prędko przestałem się zajmować tym irracjonalnym podejrzeniem.
   Kiedy człowiek skończył swoje wyjaśnienia, Akio błyskawicznie do niego doskoczył. Było to oczywiście zrozumiałe, miał prawo być zniesmaczony poświęceniem, jakiego w swoich ludziach dopuścił się ów mężczyzna. Choć i tak zdawało mi się, że młody Namikaze był wyjątkowo delikatny w tym, co robił. Wielokrotnie spotkałem się już bowiem z bardziej wyrazistym wyrażaniem jego negatywnych uczuć do innej osoby. Mnie jednak ciągle zajmowało tylko jedno - sprawa Wyrzutków w całej tej sytuacji. Nie mogłem pozostać bierny w całej tej sytuacji, dlatego też zabrałem głos, gdy tylko nadarzyła się ku temu okazja.
   -Proszę pana, przykro mi to stwierdzić, ale najprawdopodobniej Akio ma rację. Skoro ktoś pojawił się w tym mieście, a i pan sam uważa, że przybyli właśnie po to, musi to oznaczać, iż wiedzą, kto jest strażnikiem zwoju... W tym miejscu zrobiłem krótką przerwę, zastanawiając się, jak poruszyć sprawę, która przecież interesowała mnie najbardziej.
   -Nie zgadzam się jednak, aby zniszczenie zwoju było dobrym wyjściem. Przecież w niedalekiej przyszłości może nastąpić kolejny atak na tę wioskę i dam głowę, że żaden z najeźdźców nie pofatyguje się z pytaniem, czy aby na pewno ten zwój wciąż istnieje. Zamiast tego zginie jeszcze więcej niewinnych istnień i być może kolejna interwencja ze strony obcych ninja będzie konieczna...
   Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby spróbować zdobyć tę broń. W końcu wspomniał pan, jak bardzo jest ona potężna, więc powinna dać wówczas panu możliwość, aby ochronić się przed atakami napastników. W ten sposób nie wpadnie ona w niepowołane ręce, a pozwoli mieszkańcom tego miasta wieść szczęśliwe, dalsze życie w spokoju.
   Gdyby pan się na to zdecydował, zapewne byłoby koniecznym, aby udać się do Kraju Uciekiniera. O ile dobrze pamiętam, wspomniał pan o tym, że tylko tam można otworzyć zwój. Jeśli potrzebowałby pan wówczas przewodnika, mógłby pan liczyć na mnie. Doskonale wiem, gdzie znajduje się obóz Wyrzutków, gdyż sam stamtąd pochodzę. Zatem, jak sam pan widzi, dotarcie tam nie stanowiłoby wówczas żadnego problemu.

   Postanowiłem najpierw dać mężczyźnie czas do namysłu. W końcu jego decyzja była dalece ważniejsza, niż moja niezaspokojona ciekawość. A gdyby strażnik przystał na moją propozycję, abym go odeskortował, mielibyśmy dużo czasu na rozmowę, podczas której spróbowałbym dowiedzieć się wszystkiego, czego chciałem wiedzieć...

   [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#127 2013-03-06 19:42:15

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Miasto

Odpowiedź Gamatta nie była mi już potrzebna. Wystarczyło mi to, co powiedział "przywódca" wioski. Przysłuchiwałem się Akio i Shinsaku. Wyrzutek wysunął propozycję, którą mimo wszystko ja skontrowałem:
- A pomyślałeś o tym, że mogło ich być więcej niż trzech? Brać zwój i otwierać go u Wyrzutków? Mógłbyś wtedy zrzucić na innych mieszkańców waszego obozu duże niebezpieczeństwo. Nie wiadomo ile zajmie wyciągnięcie broni ze zwoju, a atak kolejnych napastników może być kilkakrotnie silniejszy niż tu. Zwłaszcza, jak napotkają większy opór... Jeśli szczególnie chcesz zabrać zwój do Ronin no Kuni to powinniśmy trochę pomyśleć nad zabezpieczeniem... "ładunku".
Założyłem ręce na klatce piersiowej i czekałem na odpowiedź Wyrzutka. Na pewno ktoś jeszcze dorzuci swoje trzy grosze, toteż nie stawiałem jakichś ultimatów.


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#128 2013-03-07 15:43:41

Genki

Martwy

33330312
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 133
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu [1]
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

Nie odzywałem się na razie, ale chodziło tutaj o wyrzutków. Dysponują oni potężnymi umiejętnościami i jeszcze mają zaklęty jakiś za*ebisty artefakt. Hmmm ... całkiem nieźle, przydałby mi się taki item. Myślałem i w końcu ocknąłem się. Przedmiot mógłby dać mi jakąś siłę, moc, czy coś w tym rodzaju. Mógłbym szybciej osiągnąć swój cel i wtedy .. byłbym najprawdopodobniej niepokonany. Jednak, czymże teraz jestem? Nie wygrałbym go w uczciwej walce patrząc na umiejętności przeciwników. A może... podstęp? To też raczej było niemożliwe, wytropiono by mnie i zabito. Na razie mogę pomarzyć o artefakcie, ale nikt nie powiedział, że w przyszłości go nie zdobędę....

Czas mijał a moja odpowiedź nadal się nie pojawiała toteż postanowiłem, mimo swojego niewielkiego bagażu doświadczeń, powiedzieć coś od siebie.
- Może powinniśmy zwrócić go prawowitym właścicielom. tak by było najuczciwiej - powiedziałem.

Offline

 

#129 2013-03-07 17:28:41

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Miasto

Nasze przypuszczenia zostały potwierdzone. Okazało się, że mężczyzna, którym teraz rozmawiamy jest kimś więcej niż tylko jednej z cywili zamieszkujących to miasto. Wydawało mi się jednak, że mógł być kretem ninja, którzy zaatakowali tutejszą ludność. Życie pokazało, że jest odwrotnie i facet strzeże broni, która przywiodła tutaj naszych byłych przeciwników. Tak przynajmniej wynikało z jego słów.
   Starałem się na razie nie wdawać w rozmowę i poczekać jakiś czas na rozwój wydarzeń. Najbardziej interesowała mnie reakcja mężczyzny na kolejne propozycje moich towarzyszy. Była ona kluczowa dla naszych dalszych poczynań. Można powiedzieć patetycznie, że los znajdował się aktualnie w jego rękach.

Ostatnio edytowany przez Gamatt (2013-03-07 17:29:49)


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#130 2013-03-07 20:09:13

 Katsuro

Administrator

5259823
Call me!
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 3716
Multikonta: Mamoru [NPC]
WWW

Re: Miasto

- Namikaze, nie masz pojęcia o czym mówisz, czyżby alkohol dalej krążył w Twoich żyłach? Wszystko to było zaplanowane wyżej niż Twój zapijaczony nos może sięgnąć, więc daruj sobie takie rozważania. Jestem tylko żołnierzem wykonującym zadania, nikim więcej. Słuchaj co się do Ciebie mówi, nie jestem oficjalnym przywódcą miasta, a jedynie dyskretnym obserwatorem. Broń byłaby w dalszym ciągu bezpieczna, lecz... zostaliśmy zdradzeni, zastraszyli jedną z osób wiedzących o lokalizacji zwoju, lecz nie wiedzieli gdzie dokładnie się znajduje. Jestem Wam ogromnie wdzięczny za pomoc, ale nie macie prawa mnie oceniać.

Facet ewidentnie się wzburzył słowami Akio. Niemniej jednak szybko wrócił na odpowiednie tory, uspokoił się i zwrócił bezpośrednio do Shinsaku:
- Jesteś Wyrzutkiem? Obserwowałem Cię od początku naszego spotkania. Masz w sobie iskrę, którą posiadają jedynie najwięksi. Nie znam Twoich umiejętności, lecz skoro przeżyłeś to nie są byle jakie. Dostałem pewną wytyczną odnośnie zwoju... Instruowano mnie odnośnie sytuacji takiej jak ta, w której nieprzyjaciel odkryje miejsce pobytu zwoju... Miałem przekazać go najlepszemu wojownikowi jakiego uda mi się spotkać i poznać... Nie znam Cię prawie wcale, lecz... jesteś Wyrzutkiem, pochodzisz z tej samej organizacji co ostatni użytkownik... Według instrukcji jesteś najlepszym kandydatem do przejęcia zwoju...

Każde kolejne zdanie przychodziło mężczyźnie z trudem. Zdawał sobie sprawę z powagi sytuacji. Wiedział, że decyzja, którą w tej chwili podejmuje może mieć poważne konsekwencje dla znacznie większej liczby osób niż dotychczas. Po chwili zawahania ściągnął płaszcz, który nosił. Na plecach miał sporej wielkości zwój przypięty wzdłuż kręgosłupa (zwój ma ok. 50 centymetrów długości). Po odpięciu podał go Wyrzutkowi i ponownie wygłosił krótką przemowę:

- Proszę, z uwagi na poprzedniego właściciela tej broni, zechciej dostąpić zaszczytu strzeżenia tego zwoju. Od Ciebie będzie zależeć jego dalszy los. Jesteś ninja, prawdopodobnie będziesz wiedział jak używać oręża znajdującego się tam. Jeśli jesteś na tyle odważny wróć do siebie i otwórz zwój. Pamiętaj jednak, że staniesz się celem ludzi, którzy za wszelką cenę będą chcieli odbić ten przedmiot. Jesteś na to gotowy?

Mężczyzna nie puścił zwoju, czekał na odpowiedź Shinsaku...

MG napisał:

Teraz może odpisać tylko Shinsaku, lecz komentarze innych postaci są jak najbardziej dozwolone.


http://i.imgur.com/CoOg5C9.png - Odwiedzaj codziennie Ogłoszenia i Recepcję - bądź na bieżąco z wszystkimi zmianami na forum.
http://i.imgur.com/diz8u3N.png - Nowy projekt: Mage Guild Wars!
http://i.imgur.com/CoOg5C9.png - Masz pytania? Zajrzyj do Poradników, prawdopodobnie tam znajdziesz odpowiedzi na większość niejasności.

Offline

 

#131 2013-03-07 22:06:51

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Miasto

Stałem i wpatrywałem się w mężczyznę z niedowierzaniem. Nagle cały świat przestał istnieć, liczyło się tylko to, że stał on teraz przede mną i mówił do mnie, tylko do mnie. Pierwszy raz ktoś mnie wyróżnił i to na oczach wszystkich tu obecnych. Gdybym poświęcił pozostałym choć odrobinę mojej uwagi, z pewnością spłonąłbym z zakłopotania, w końcu nigdy nie lubiłem być w centrum zainteresowania. A jednak, kiedy to już się działo, zdałem sobie sprawę, że jest to dużo lepsze od ciągłego przebywania w cieniu innych. Poczułem się, jakby to był właśnie mój moment!
   Kiedy mężczyzna skończył, jego słowa wciąż odbijały się w mojej głowie. Szybko analizowałem w jakiej znalazłem się sytuacji, jednak każde 'przeciw', które udawało mi się wyszukać, szybko kontrowałem jednym, ciągle tym samym 'za'. Przecież to nie może być przypadek, że pojawiam się w takim miejscu i coś dotyczy niemal bezpośrednio mojej osoby!
   Nie zastanawiałem się długo. Moje oczy zaszkliły się, pozwalając ujrzeć części moich rozszalałych emocji światło dzienne, jednak nie dbałem o to. Skinąłem głową, powoli, gest ten na pewno nie należał do niedbałych. W ten sposób dałem mężczyźnie do zrozumienia, iż jestem świadomy obowiązku, jaki na siebie przyjmuję.
   Oczywiście, zgadzam się.- powiedziałem cicho, patrząc prosto w oczy dotychczasowemu strażnikowi. - W razie problemów są przy mnie ludzie, na których zawsze mogę liczyć, więc nic mi nie będzie! - przemawiając już dalece bardziej zdecydowanym i weselszym głosem, wskazałem na otaczających mnie kamratów i uśmiechnąłem się do nich. Czułem, że prawdziwie mam w nich oparcie.

   [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Shinsaku (2013-03-07 22:38:57)

Offline

 

#132 2013-03-07 22:29:56

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Miasto

- Rozumiem twoje uprzedzenie względem mojej osoby jednak jakkolwiek nieprzyjemnie zabrzmiały moje słowa są prawdziwe. Miasto jest w niebezpieczeństwie dopóki broń nie znajdzie nowego właściciela. Tym bardziej że z tego co mówisz napastnicy znają tylko lokację, a wśród mieszkańców raczej nie ma zdrajców skoro dalej żyjesz. W każdym razie postąpiłeś słusznie oddając zwój Shinsaku bo to jedyny ratunek dla mieszkańców. Oczywiście o ile mu się uda...- Odpowiedziałem przywódcy wioski chociaż szczerze mówiąc dalej średnio mu ufałem. Równie dobrze mogła to być pułapka, a w zwoju znajduję się coś śmiercionośnego. Widząc jak Shinsaku wskazał nas i wyraźnie dodało mu to sił nie mogłem się oprzeć aby dodać  - Wygląda na to, że wioska obroniona, przynajmniej tymczasowo. No to na razie Shinsaku dalej chyba poradzisz sobie sam.
Po czym skierowałem się pod znajomy budynek, w który wbiłem kunai tak bardzo zniechęcając do siebie mieszkańców i postanowiłem sobie uciąć krótko drzemkę.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#133 2013-03-08 21:40:13

 Katsuro

Administrator

5259823
Call me!
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 3716
Multikonta: Mamoru [NPC]
WWW

Re: Miasto

- Jeszcze raz, dziękuję Wam wszystkim, to był ogromny zaszczyt móc Was poznać. To miasto będzie pamiętało o każdym z osobna, możecie się tu czuć jak u siebie w domu. Za każdym razem gdy tu przybędziecie czekać na Was będzie miejsce, w którym będziecie mogli wypocząć.

Po tych słowach mężczyzna ukłonił się na znak szacunku. Na jego twarzy nie gościł uśmiech, doskonale wiedział, że nie był to dobry czas dla wioski. Zginęło wielu ludzi, wielu straciło bliskich. Jedyny pozytyw to taki, że wszystko się już skończyło i może być tylko lepiej. Natłok myśli przerwało spojrzenie na członka Namikaze, facet postanowił podejść do niego, wyciągnąć z kieszeni butelkę sake i podając Akio powiedział:

- Nie chciałbym, żebyśmy rozstawali się w mało przyjaznych relacjach. Szanuję Ciebie i Twoje umiejętności. Przyjmij ten skromny podarek na znak pojednania. - z niekłamanym, lecz mało wylewnym uśmiechem zwrócił się do Akio.

- Cóż, chyba pora się już pożegnać. Sami widzicie, że czeka nas teraz ogrom pracy przy odbudowie. Także raczej nie odpoczniecie sobie tutaj przez najbliższych kilka tygodni. Musimy naprawić budynki, pochować zmarłych... to nie będzie na razie radosne miejsce. Musimy przez to przebrnąć...

Końcówka przemowy przyszła mu niezwykle ciężko. Po chwili milczenia jeszcze raz spojrzał na przybyłych ninja, odwrócił się i udał się w kierunku mieszkańców, by po chwili rozpocząć przydzielanie zadań wśród zgromadzonych ludzi.

Echa tych zdarzeń na pewno szybko rozprzestrzenią się po całym świecie ninja...



MG napisał:

To by było na tyle ^^ Nie będę się tutaj rozpisywał, wszystkie informacje znajdziecie w poście podsumowującym w ogłoszeniach. Kiedy? Mam nadzieję, że zrobię to jeszcze dzisiaj. Teraz możecie wrócić do swoich siedzib, żeby odpocząć i zregenerować siły. Tak, jest to konieczne, nie wyobrażam sobie, żeby po takim zdarzenia dana postać ruszyła, jeszcze tego samego dnia fabularnego, do treningów. Mam nadzieję, że się podobało


http://i.imgur.com/CoOg5C9.png - Odwiedzaj codziennie Ogłoszenia i Recepcję - bądź na bieżąco z wszystkimi zmianami na forum.
http://i.imgur.com/diz8u3N.png - Nowy projekt: Mage Guild Wars!
http://i.imgur.com/CoOg5C9.png - Masz pytania? Zajrzyj do Poradników, prawdopodobnie tam znajdziesz odpowiedzi na większość niejasności.

Offline

 

#134 2013-03-08 22:41:36

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Miasto

Spokojnie drzemałem podczas podziękowań nigdy nie lubiłem takich rzeczy zwłaszcza, że nie czułem że na nie zasłużyłem. Trzeba przyznać że głównie obrywałem w tych walkach i nie na wiele się przydałem, a na początku narobiłem tylko niepotrzebnego zamieszania. W dodatku z powrotem zaczynała boleć mnie noga, musiałem wrócić do domu odpocząć chwilę i stać się silniejszym aby taka sytuacja nie miała ponownie miejsca. Chciałem też dokończyć rozmowę z liderem klanu, odnośnie klanu Kiyoshi. Ten tutaj wydawał się w porządku, ale nie zamierzałam nawiązywać przyjaźni dopóki Gamatt pozostawał liderem tego klanu.
- Bądź pewien że się nie zmarnuję, a w przyszłości odwdzięczę ci się podobnym prezentem, kiedy nadejdą lepsze czasy. Mam nadzieje, że dzięki tobie i Shinsaku ta broń nie trafi w niepowołane ręce. Tymczasem masz rację nie ma tu dla nas miejsca nawet na krótki odpoczynek, ranny są zbyt świeże, a za bardzo przypominamy napastników - odpowiedziałem przywódcy wciąż miałem do niego mieszane uczucia, ale butelka sake przeważyła na jego korzyść. No i fakt że lepiej nie zrażać do siebie przywódców wiosek nawet tych nieoficjalnych- Wybiera się ktoś na zachód mogę podrzucić kogoś do Enko?
Zwróciłem się z pytaniem do pozostałych by zobaczyć chętnego do podróży z moim udziałem Kiyoshiego. Cóż to trochę wbrew mojej polityce, ale chyba byłem mu coś winny za pomoc w walce z ninja posługującym się piaskiem.
- Trzymaj się. Na razie wszystkim - powiedziałem  by po chwili zniknąc i pojawić się z pasażerem  na zapleczu sklepu w rodzinnej wiosce.
[z/t(z Gamattem)--->  Enko » Klan Namikaze » Sklep]


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#135 2013-03-09 15:09:00

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Miasto

Wiedziałem, że teraz, kiedy tak wiele ode mnie zależało, nie miałem czasu na pogawędki. Nie mogłem sobie zatem pozwolić, żeby nawet poszukać sposobności na to, by dowiedzieć się od mężczyzny czegokolwiek o tej broni, czy też na temat poprzedniego wojownika, któremu dane było ją dzierżyć. Postanowiłem za to pożegnać się i czym prędzej udać się do Ronin no Kuni.
   -To na mnie już czas. Nie ma co zwlekać, każda chwila wiąże się z niebezpieczeństwem... Po tych słowach złożyłem odpowiednie pieczęcie i tuż obok pojawił się wielki, gliniany smok. Nie obdarowałem go jednak nawet spojrzeniem, gdyż wciąż pozostawało coś, co chciałem zrobić.
   Spokojnym krokiem podszedłem do mężczyzny, który już stał przy swoich ludziach, wydając im polecenia. Gdy byłem już blisko, a ten zwrócił na mnie uwagę, odezwałem się do niego: Dziękuję Ci bardzo za zaufanie. Możesz być pewny, że dam z siebie wszystko, co w mojej mocy, aby broń nie dostała się w niepowołane ręce. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś Cię spotkam, bo mam do Ciebie kilka pytań. Może mógłbyś kiedyś, gdy nadejdą spokojniejsze czasy, rozwiać moje wątpliwości...?
   Zawiesiłem głos na chwilę, po czym rzuciłem w jego stronę: Życzę powodzenia i aby los Wam sprzyjał! - po czym odwróciłem się i wskoczyłem na grzbiet smoka. Rozejrzałem się po moich towarzyszach pytającym wzrokiem, które Ichitsu natychmiast zinterpretował prawidłowo. Już po chwili szybowaliśmy obydwaj w przestworzach, kierując się na północny-wschód - ku Ronin no Kuni...

   [z/t (z Ichitsu) --> Kraj Uciekiniera (Ronin no Kuni) » Siedziba Wyrzutków » Główny budynek organizacji]
   [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#136 2013-03-17 17:08:33

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Miasto

Theme



Pierwszy krok postawił dokładnie w tym samym miejscu, w którym opuszczał te domy. Rozejrzał się na pierwszy rzut oka. Wciąż przykryty ciemnym płaszczem jak bezdomny się ukrywał. Nie chciał by ktoś go zobaczył. Chodził pod przebraniem, szukając swojego celu na boki. Jego chód był lekki i cichy, praktycznie nie do zauważenia. Miasto rozbudowywało się po ostatnim incydencie, dlatego wciąż pełno było ludzi. On tylko szedł jak cień za cieniem, umykając pomiędzy ludźmi, przeskakując ponad stopami.

Nagle wszedł w alejkę i zauważył swojego syna siedzącego pod budynkiem. Zdjął płaszcz i poleciał w jego kierunku, jakby chciał rzucić mu się w ramiona. Jak u syna marnotrawnego, odnalazł się jest cały i nie zginął. Lecz ten gdy tak siedział, poczuł ogromny ból. Ichaza znalazł się przy nim i zamiast go objąć, zarzucił wokół dłoni chakrę i przebił jego klatkę piersiową w miejscu serca. Chciał tak, raz na zawsze pożegnać swojego drugiego syna. Jemu spuściła się głowa, tak, że opadła na jego ramiona. Umarł. Ichaza wstał i odcinając mu rękę, z powrotem schował się pod płaszczem, by znów móc udać się do swojej kryjówki. Nie zamienili ani słowa. Lecz taka natura była Ichazy. Musiał zabić szybko i bezboleśnie, nie chowając ciała, niech go szukają.

Offline

 

#137 2013-03-18 17:33:24

Akihito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-09-18
Posty: 131

Re: Miasto

Nie zauważyłem nawet jak ktoś nadchodzi a już obok mnie znalazł się mój ojciec. Znalazł mnie mimo wszystko, czułem się od razu lepiej, oczywiście jak już przyszedł.

- Ojcze ? - Powiedziałem, ale moja klata chwile potem została przebita jego ręką, wyrywają mi serce. Nie mogłem niczego zrobić, przecież przewyższał mnie poziomo. Moje serce przestało bić wyrwane ze wszystkich organów. A mój ojciec odciął mi rękę i zabrał ją ze sobą nawet nie wiem dlaczego. Tutaj chyba kończy się moja historia.


Tak. To właśnie Akihito. Znany wcześniej jako Tokito...

http://desmond.imageshack.us/Himg39/scaled.php?server=39&filename=zawaliste.png&res=landing

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Moja trzustka