Ogłoszenie


#41 2012-02-09 20:55:46

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Las Airando

Gisaku został obłożony bandażami. Czuł się nieco lepiej. Jego organizm sam zaczął już się regenerować, zco zapewne przyśpieszyła specjalna moc chłopaka. Gisaku był dozgonnie wdzięczy byłemu mistrzowi lecz.... to po co przyszedł jeszcze nie nastąpiło. Gisaku po chwili zaczął mówić co się stało.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość] powiedział młody Uchiha a serce podskoczyło mu do gardła. Decyzja jego przyjaciela na pewno diametralnie odwróci życie młodzieńca, który teraz z niecierpliwością czekał na odpowiedź lub działanie Gamatta. Gisaku przypomniał sobie wszystkich, którzy w niego wierzyli. Wiedział, że ich nie zawiódł i był z siebie dumny.

Offline

 

#42 2012-02-09 21:03:34

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Las Airando

Po usłyszeniu historii chłopaka, byłem nieźle zszokowany. Przez dłuższy czas myślałem nad tym wszystkim w milczeniu. Wreszcie podjąłem decyzję. [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
Po tym jak skończyłem mówić, czekałem na reakcję Uchihy. Teraz od niego wszystko zależało. Ja byłem gotów zgodzić się. Niepokoiła mnie obecność Matsuo, którego już dawno wyczułem. Wiedziałem jednak, że dzięki kryształowi nie dostanie się tutaj i możesz w spokój rozmawiać dalej. Mimo wszystko jego wścibskość była irytująca i miałem nadzieję, że jak najszybciej opuści to miejsce. A najważniejsze, że nie zbliży się do Falara, który został teraz sam w lesie. Nie mogę przewidzieć co może mu odwalić do łba.

Ostatnio edytowany przez Gamatt (2012-02-09 21:28:11)


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#43 2012-02-09 21:07:27

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Las Airando

Gisaku uważnie wsłuchiwał się w słowa Gamatta. Chłopak uśmiechnął się do siebie po czym spokojnym oraz opanowanym głosem rzekł
Umowa stoi. Jest twój. powiedział chłopak po czym zamknął oczy. Gisaku był gotowy. Wiedział, że to co się teraz wydarzy diametralnie zmieni jego życie a umiejętności chłopaka nareszcie się zwiększą. Gisaku był gotów.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
Jeśli jesteś gotowy to zaczynajmy. Im szybciej to skończymy tym lepiej. rzekł spokojnie młody Uchiha, który był bardzo pewny swojej decyzji
Zbyt wiele ofiar bym się poddał pomyślał.

Ostatnio edytowany przez Gisaku (2012-02-09 21:07:58)

Offline

 

#44 2012-02-09 21:20:46

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Las Airando

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość] Bardzo cieszyłem się, że go wreszcie zdobyłem. Teraz jednak stało przede mną trudne zadanie. Stał Uchiha był w dalszym ciągu bardzo trudny i utrudniało to moje zadanie o kilka stopniu. Lecz wierzyłem w swoje umiejętności. Nie wybaczyłbym sobie, gdyby coś się dzisiaj nie udało. Podczas takiego obrotu spraw chłopak mógłby stracić życie. A Matsuo przez cały czas pozostawał w tym samym miejscu. Zaczynało mnie to rozpraszać. Trudniej było mi się skupić na właściwym zadaniu. Musiałem to wszystko przezwyciężyć i rozpocząć to bardzo skomplikowane zadanie.

Ostatnio edytowany przez Gamatt (2012-02-09 21:30:35)


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#45 2012-02-09 21:24:56

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Las Airando

Gisaku leżał teraz spokojnie. Oczy miał szeroko otwarte, jednakże nie patrzył na nic. Po pierwsze i tak nic by ni zobaczył w obecnym stanie po drugie chłopak był zbyt zajęty rozmyślaniem. Gisaku już raz zginął. Jednakże został wskrzeszony. Chłopak rozpamiętywał swoje całe życie. Wspominał o rodzicach, przyjaciołach a także o dziewczynie, z którą niedawno przeżył swój pierwszy raz. Chłopak nigdy jej nie zapomni. Po chwili Gisaku myślał o Matsuo. O swoim mistrzu, do którego niedługo przyjdzie mu wracać. Młodziak wiedział, że czeka go kara za niesubordynacje, jednakże nie przejmował się tym. Chłopak miał większe zmartwienia. Wiedział, że musi podołać sojemu adaniu a tym było przeżycie.

Offline

 

#46 2012-02-09 21:40:57

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Las Airando

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
Po skończeniu zadanie, otarłem dłonią pot z czoła. Było ogromnie trudno, wydaje mi się, że jednak podołałem misji i zakończyłem ją sukcesem. A Matsuo w dalszym ciągu czaił się tuż za kryształową barierą... Z jednej strony martwiło mnie to, z drugiej mogłem być jednak pewien, że Falar jest bezpieczny i nic mu nie grozi ze strony byłem lidera klanu Uchiha. Ale jeżeli będzie on tam czekał aż wyjdziemy? Może wtedy zrobić się niebezpiecznie. Gisaku w takim stanie na pewno nie powalczy. Z tego powodu najrozsądniej będzie jeżeli zostaniemy tu jeszcze dłużej. Damy sobie na wstrzymanie, a może uciążliwy osobnik sam stąd zniknie i nie trzeba będzie używać siły.


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#47 2012-02-09 21:47:03

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Las Airando

Już było po wszystkim. Gisaku leżał spokojnie. Chłopak rozmyślał nad wszystkim. Wiedział, że to już się zakończyło. Gisaku ruszył zdrętwiałymi rękoma. Chłopak zaczął dotykać swój bok, żebra oraz całą klatkę piersiową. Wszytko było w bandażach. Gisaku odprężył się. Nie poruszał się już w ogóle. Chłopak był zadowolony z obecnego stanu rzeczy. Po chwili w jego głowie narodziły się pytania oraz wątpliwości. Po kilku chwilach młodzieniec rzekł
Czy wszystko poszło dobrze ? Kiedy będę mógł znów walczyć ? rzekł spokojnie Gisaku, jednakże w duszy był co najmniej przerażony. Chłopak czekał na odpowiedź. Ukrywał tylko zniecierpliwienie.

Offline

 

#48 2012-02-09 22:34:19

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Las Airando

Czekałem, czekałem, aż w końcu się nie doczekałem. Wstałem, po czym zacząłem się przechadzać po lesie w biegu. Po kilkunastu minutach natknąłem się na młodego chłopaczka (Senti). Siedziałem sobie na drzewie  i spoglądałem na korony drzew.
- Yo.. - Odezwałem się, po czym spojrzałem kątek oka, moim Sharingan'em na młodego. Miałem nawet pewien pomysł aby wywabić Gamatt'a z tejże kopuły. Jak? A no z niego zawsze był taki "Rycerz sprawiedliwości", czemu nie miałby pomóc temu młodemu chłopczykowi. Tak więc siedziałem sobie i spoglądałem na młodego osobnika. A tak właściwie, czemu tak szybko znalazłem chłopaka? A no nie wszyscy mogą wiedzieć, że dzięki swojej szybkości bardzo łatwo mogę kogoś odnaleźć w krótkim czasie.

Offline

 

#49 2012-02-10 00:08:10

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Las Airando

Zanim doczekałem się odpowiedzi mojego wroga, w gałęziach drzew coś zaszemrało. Czyżby pojawił się ktoś nowy na polu bitwy? Wróg czy przyjaciel? Może pomoże mi pokonać tego bandytę? A może to jego przyjaciel? Cholera... mogę się po nim spodziewać wszystkiego. Do tego bije od niego złowroga aura... zaufanie to ostatnia rzecz, jaką mogę czuć do tego... zaraz! To przecież Sharingan!!!

Ostatnie myśli odbiły się echem. Głowa chłopaka niemalże eksplodowała od narastającej paniki. Stanął oko w oko z jednym z legendarnych Uchiha! Senti słyszał o nich wiele historii. Jedne opisywały ich jako krwiożercze bestie, a inne jako zagubionych samotników. W każdym razie, teraz nie miał co nawet marzyć, aby zmierzyć się z użytkownikiem Sharingana. Równie dobrze mógłby walczyć z własnym cieniem. Może i znał kilka technik, ale z jego obecnym poziomem chakry, wykorzystanie jednym skończyłoby się utratą przytomności. Do tego ten bandyta. Teraz na tle Uchiha wydawał się jak zwykły szary pionek, ale czy Senti też nim nie jest?
W momencie fala paniki została ostudzona. Młody ninja wyobraził sobie Pakuana, który obserwuje te zdarzenie. Jakiż wstyd musiałby czuć, gdyby zobaczył jak jego uczeń reaguje na przeciwnika. To było jak wiadro, cholernie zimnej wody.
- Kim jestes? - to pytanie najbardziej go dręczyło.

Offline

 

#50 2012-02-10 00:20:26

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Las Airando

Theme
Spoglądałem na młodego osobnika, który najwyraźniej przestraszył się moją obecnością. Podobało mi się, respekt, który można było odczuć od chłopaka był wspaniały. Kiedy padło jego pytanie mnie nie było już na gałęzi stałem tuż za chłopakiem.
- Cóż... Kim jestem?... - Zapytałem retoryczne, po czym zacząłem się zastanawiać nad odpowiedzią, jednak zanim chłopak się obrócił ja byłem już za jego przeciwnikiem - jakimś bezpańskim kundlem. Ogłuszyłem go jednym ciosem, po czym odwróciłem się w stronę Senti'ego.
- Myślę, że skojarzysz mnie po ostatnich wieściach ze świata... O ile one tutaj do was Samotników dochodzą... Jestem tym, który wybył klan Uchiha... Jestem... - Zatrzymałem się z mową, po czym dokładnie przeszyłem moim sharingan'em chłopaka.
- Uchiha... Matsuo... - Chwilę później pojawiłem się ponownie na gałęzi. Siedziałem sobie spoglądając na chłopaka.
- Ale dość o mnie... Bardziej ciekawi mnie, kim ty jesteś chłopcze... - Dodałem, ponownie przeszywając chłopaka spojrzeniem.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#51 2012-02-10 11:05:31

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Las Airando

Czekając w spokoju na to aż Gisaku poczuję się trochę lepiej, usiadłem pod jednym z większych drzew, które znajdowało się pod moją kryształową kopułą. Po chwili zanurzyłem się już śnie, płytkim, ale zawsze śnie, który trwał dosyć długo, mimo, że nie należał do tych najmilszych.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Basai

Aż wreszcie się obudziłem. Od razu instynktownie spojrzałem w kierunku, w którym powinienem znaleźć Gisaku. I tam też leżał. Ulżyło mi trochę. Słyszałem wiele historii o tym jak Matsuo traktuje tych swoich pseudo-uczniów i żadna z nich nie należała do przyjemnych...

Ostatnio edytowany przez Basai (2012-02-10 11:35:38)


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#52 2012-02-10 12:03:34

Jamalek

Zaginiony

Zarejestrowany: 2010-01-17
Posty: 127
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu
Ranga: Samotnik

Re: Las Airando

Powolnym krokiem przechadzam się wśród drzew lasu Ariando, rozglądam się przymrużonymi oczyma, staram się coś dostrzec. Po dłużej chwili, jednak rezygnuje z tego siadam przy jakimś drzewie, na razie odpoczywam i podziwiam piękno natury. Mimo dużego spokoju w mojej duszy, odczuwam bardzo dziwną energię nie daleko stąd. Na razie nic z tym nie robię, muszę skupić się na czymś innym, on na mnie patrzy i nie mogę go zawieść, nie wiem kiedy przyjdzie czas na kolejny krok, może jutro? może po jutrze? eh.. te myśli głowę mi rozrywają, ale daję sobie z nimi radę. Wzrok kieruje ku górze, myśląc o wszystkim i o niczym.
- Muszę zdobyć jakoś moc, nie tylko od swojego wielkiego Boga, ale jeszcze jakoś, tak żeby podczas kolejnego mojego spotkania z Nim, nie ośmieszyć się i pokazać, że zrobiłem duże postępy, eh...


"Powstaliśmy z krwi przelanej na bitwach,
W oczach płonie gniew, z ust płynie modlitwa,
Nasz ognisty rydwan jest gotowy do szarży,
Serca wybijają rytm wojennych marszy
Każdy z ludzi walczy w imię własnych zasad,
I nie ważne jaki kraj, jakie wyznanie czy rasa,
Nasza siła to władza, pęka ostatnia nić
Dzisiaj wschodzi czarne słońce, jutro nie będzie już nic"

Karta Postaci

Offline

 

#53 2012-02-10 17:01:44

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Las Airando

Powalił kolesia jednym ciosem. A więc tak wygląda siła legendarnych Uchiha. Jego moc była niesłychana, może nawet nie posiadał granic? Wojownik bez ograniczeń?
Ciekawiła go moja osoba... Uchiha Matsuo... nie chciałbym zobaczyć go, gdy używa swojej pełnej mocy, nie chciałem sobie tego nawet wyobrazić. Chciał natomiast... ją posiąść... posiąść taką moc.
- Nazywam się Senti Kaguya. Jeden z nowo-przybyłych samotników, posiadający jako jedyny, w tym momencie, KG Shikotsmyaku. Nie chcę z tobą walczyć, jedyne na czym zależy mi teraz to zakończenie mojej misji sukcesem. Pogawędka z tobą zjada mój czas i oddala od bandytów. Muszę ich złapać, obiecałem coś pewnej osobie, to dla mnie ważne. Dzięki za pomoc, Matsuo. Czekaj na mnie, proszę.


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Basai

Senti ruszył najszybciej jak tylko mógł. Pomoc Matsuo było bezcenna. Teraz miał tylko dwóch wrogów, a pozbycie się jednego w tak krótkim czasie, z pewnością było dobrym znakiem. Już nie długo obije te twarze, zmyje im pięścią drwiący uśmieszek. Już nie długo...
Zbliżał się. Wprost wyczuwał ich smród, tak jakby przed chwilą tędy przechodzili. Nie mógł się doczekać spotkania, nie mógł się doczekać, kiedy odda dziecko w ramiona jej matki. Jedno nie dawało mu spokoju. Moc Matsuo. Od czas spotkania, w chłopaku obudziła się dziwna żądza mocy. Co jest najdziwniejsze, nie chciał tego pohamowywać. Uczucie co i rusz przeszywało ciarkami ciało Sentiego, a on odczuwał namacalną satysfakcję, oddając się błogiemu stanowi. Gdyby tylko nie został zobowiązany, z pewnością chciałby zostać z Uchihą na dłużej.

Ostatnio edytowany przez Basai (2012-02-10 17:02:34)

Offline

 

#54 2012-02-10 17:16:02

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Las Airando

Senti biegnąc cały czas prosto, powoli doganiał dwójkę przeciwników. Przez jego satysfakcję na punkcie mocy, zupełnie zapomniał o przeciwnikach i wdał się w marzenia. Taki stan, dawał mu poczucie szybciej upływającego czasu. Gdy mijał właśnie kolejne wrośnięte drzewo, w jego stronę poszybował kunai, którego z łatwością ominął; przechylając głowę w bok. Dogonił tych, których tak bardzo pragnął złapać, dwójkę złoczyńców z uśpionym dzieckiem na barach. Jeden z nich był naprawdę bardzo niski, drugi znacznie większy. Gdy Senti robił unik jeden z nich ponownie odwrócił się i zatrzymał wykonując pieczęcie.
- A więc zawiódł nas… - Pomyślał mały bandyta, po czym szybko złożył ręce– Doton ! Doryuu Taiga!
Odległość pomiędzy nimi wynosiła jakieś osiem metrów, było bardzo blisko. Po chwili u stóp przeciwnika pojawiła się fala ciemnego błota, która z znaczącą prędkością płynęła w stronę chłopaka, z klanu Kaguya. Jeżeli młody shinobi nie uniknie ataku, ugrzęźnie mając poważne kłopoty, a może jednak uniknie i spróbuje walczyć ?

Offline

 

#55 2012-02-10 17:33:14

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Las Airando

Po chwili złapałem za miecz i skrzętnie okryłem do materiałem. Przez jeszcze pewien czas trochę przy nim majstrowałem aż udało mi się całkowicie go zakamuflować. Nawet podczas ruchu nie powinien być widoczny. [Sharingan nic do tego nie ma] Również na wszelki wypadek pokryłem go moją chakrą by nikt nie potrafił jego wyczuć. Aż wreszcie kryształowa kopuła całkowicie zniknęła. Czas mnie gonił nie mogłem tylko czekać w jednym miejscu. Na dodatek Gisaku do tego czasu powinien już w jakimś stopniu regenerować swój organizm. Byłem również całkowicie świadom, że niedaleko jest Matsuo, ale jakoś obecnie już to nie przeszkadzało.


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#56 2012-02-10 17:41:09

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Las Airando

Siedziałem sobie, w tym czasie słuchałem słów Senti'go, kiedy ten skończył, gdzieś pognał, nie interesowało mnie to, wiedziałem, że wróci. Zeskoczyłem z drzewa, już miałem sam siebie pytać, co by tu porobić, kiedy w końcu kryształowa kopuła zniknęła. Uśmiechnąłem się, po czym zniknąłem.
- Nie sądziłem spotkać tu również mojego ucznia, no ale cóż... Przynajmniej sprowadzę go spowrotem "do domu"... - Oznajmiłem siedząc na drzewie koło Gamatt'a. Przerzuciłem wzrok na mojego mistrza i zacząłem spoglądać na niego swoim sharingan'em. Obojętny wyraz twarzy jak zwykle zawitał na mojej twarzy.
- Aż się zdziwiłem, jak zobaczyłem twój kryształ tak daleko od Baigai... Masz zamiar zadawać się teraz z moim uczniem? - Zapytałem spokojnym głosem.

Offline

 

#57 2012-02-10 17:52:20

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Las Airando

Śledziłem wzrokiem drogę, którą przebył Uchiha aż do tego miejsca. Gdy już stanął spojrzałem mu prosto w oczy i odpowiedziałem:
- Może... Przynajmniej nie traktowałbym jego jak psa, co byłoby dla niego miłą odmianą. - Po tym na chwilę zamilknąłem i znowu kontynuowałem:
- Nie wiem skąd się to u Ciebie wzięło. Przecież ja traktowałem Cię podczas treningów jak należy, a ty się teraz tak odwdzięczasz innym. Pięknie, chłopaku, pięknie... - Ostatnie zdanie wyjątkowo długo przeciągałem by utkwiło w pamięci zbiega.


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#58 2012-02-10 17:53:50

Jamalek

Zaginiony

Zarejestrowany: 2010-01-17
Posty: 127
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu
Ranga: Samotnik

Re: Las Airando

Dziwne odgłosy od razu mnie zainteresowały, odpoczywałem już cały dzień i trochę mnie to znudziło, więc pomyślałem czemu by nie zobaczyć? Wolnym krokiem zbliżyłem się do miejsca w którym usłyszałem odgłosy, ujrzałem dwie bardzo wyraziste postacie, od razu było widać, że obie posiadają niesamowitą moc. Dlatego też nie włączając się spoglądałem od czasu do czasu, na jednego i drugiego, zadając sobie pytanie.
- Kto to jest? Nigdy kogoś takiego nie widziałem, jeden z nich to na pewno Uchiha, czy to??!! nie.. to nie może być on... i ta chakra, gdybym tylko był silniejszy..mmmm - czekałem na rozwój sytuacji, poprawiając przy okazji włosy.


"Powstaliśmy z krwi przelanej na bitwach,
W oczach płonie gniew, z ust płynie modlitwa,
Nasz ognisty rydwan jest gotowy do szarży,
Serca wybijają rytm wojennych marszy
Każdy z ludzi walczy w imię własnych zasad,
I nie ważne jaki kraj, jakie wyznanie czy rasa,
Nasza siła to władza, pęka ostatnia nić
Dzisiaj wschodzi czarne słońce, jutro nie będzie już nic"

Karta Postaci

Offline

 

#59 2012-02-10 18:02:41

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Las Airando

Słuchałem byłego mistrza, kiedy ten skończył na mojej twarzy pojawił się uśmiech, ten, który kiedyś mógł widnieć na mojej twarzy.
- Daj spokój "staruszku"... Sami chcieli ze mną pójść, po tym jak ich ostrzegłem... Sami wybrali tę drogę, jednak... - Zatrzymałem się, po czym spojrzałem na Gisaku. Po tym zacząłem dalej mówić.
- Co złego jest w tym, że ćwiczą odporność? W przeciwieństwie do ciebie, bardziej skupiam się na swoich uczniach... - Ostatnie zdanie powiedziałem wolniej i chłodniej, a uśmiech zniknął.
- Ah, minęły dwa lata... Wyglądasz okropnie... - Powiedziałem przyglądając się mojemu mistrzowi.

Offline

 

#60 2012-02-10 18:09:03

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Las Airando

- Odporność, ale chyba na wiedzę... - Szybko zripostowałem chłopaka. Aż wreszcie udało mi się znaleźć racjonalne wytłumaczenie tego co wyprawiał Uchiha:
- Już wiem czemu tak robisz. Pewnie dlatego, żeby Ciebie nie zdradzili... Myślisz, że jeżeli ucznia traktuje się jak człowieka to on musi po pewnym czasie wbić Ci nóż w plecy. Ale zaskoczę Cię tutaj. To tylko tyczyło się Ciebie, dzieciaku. - Przez cały czas starałem się intonować każde pojedyncze słowo.
- Ja wyglądam okropnie? - W tym momencie zaśmiałem się po cichu. - Ale to nie ja ukrywałem się pod kapturem by nie pokazywać twarzy. Sam teraz sobie odpowiedz, kto gorzej wygląda...


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#61 2012-02-10 18:18:58

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Las Airando

Słysząc zdanie na temat mojego wyglądu zaśmiałem się.
- Ktoś taki jak ja nie potrzebuje twarzy... - Oznajmiłem, po czym odpowiedziałem na wcześniejsze wypowiedzi.
- A na cóż mi był potrzebny mistrz, który olewa ucznia? Uczyłeś mnie tylko dla własnych interesów, aby dowiedzieć się jak najwięcej o Uchiha... Zapewne robisz tak też z innymi... - Oznajmiłem stanowczo, jak bym miał jakąś urazę.
- W sumie nieważne... Pewnie i tak nikogo poza mną nie uczyłeś... - Dodałem po cichu, jednak wystarczająco głośno aby Gamatt usłyszał. Po tym skupiłem się bardziej na pozawijanym w bandaże Gisaku.

Offline

 

#62 2012-02-10 18:24:07

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Las Airando

- Ktoś taki jak ja nie potrzebuje także rozumu, więc trudno byłoby Ci zrozumieć co bym powiedział. Nie będę się trudził. - Na sam koniec prychnąłem. Po chwili zauważyłem, że Uchiha gapi się na Gisaku. Na mojej twarzy pojawił się mały uśmiech.
- Zdziwiony? - Zapytałem z przekąsem, po czym dodałem:
- Czy może jeszcze nie dotarło do Ciebie to wszystko? Wcale bym się nie zdziwił. Także mogę poczekać, aż synapsy załączą. - Teraz czekałem na kolejny ruch dzieciaka. Wiedziałem, że tego tak nie zostawi.


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#63 2012-02-10 18:44:51

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Las Airando

Słysząc słowa Gamatt'a spojrzałem na niego pogardliwie.
- Nie jestem na tyle głupi, aby się nie domyślić co robi najlepszy medyk, który robił mi przeszczep z moim uczniem - Uchihą. Zastanawia mnie co innego... - Ostatnie zdanie wypowiedziałem ciszej, po czym zeskoczyłem z drzewa i ruszyłem w stronę Gisaku.
- Zobaczymy co powie... - Powiedziałem jak by do Gamatt'a, po czym wyciągnąłem kunai'a. Szedłem sobie wolnym krokiem, jednak niepokoiła mnie ta sytuacja.
- Jego oczy mogłyby być przydatne... - Dodałem mijając Gamatt'a.

Offline

 

#64 2012-02-10 19:35:22

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Las Airando

- Chyba kpisz! - krzyknąłem drwiąco w stronę oponenta. Grubas musiał posługiwać się żywiołem ziemi. No cóż, pora, abym obił mu tą gębę. Będzie najlepiej, jeżeli rozegram to na spokojnie. Nachalność już mnie nie raz nauczyła, iż można łatwo przegrać, nawet z najmniej wymagającym przeciwnikiem. Nie mogłem użyć najmocniejszych technik, szybko pozbyłbym się chakry, a przecież muszę zająć się jeszcze jednym. Hmm.
- Suiton, Kirigakure no Jutsu! - krzyknąłem formując pieczęcie.


Gdy błoto znajdowało się zaledwie kilka centymetrów przed Senti'm, ten znikł wśród obfitej mgły. Teraz mógł na spokojnie przemyśleć kolejny atak. Użycie silnej techniki i zakończenie pojedynku, byłoby najrozsądniejszym rozwiązaniem, ale przecież chłopakowi to nie wystarczyło. Niech dranie cierpią, niech pokutują. Nie mogę pozwolić, aby takie poczwary mogły bezkarnie chodzić po ziemi. Poza tym kto z taką siłą odwala takie rzeczy? Osoby, które chcą zabłysnąć, pokazać się światu, bo są beztalenciami, a zabranie dziecka bezbronnej kobiecie najłatwiejszym sposobem. Przejadą się... Niech poznają mój gniew.
We mgle Senti był zupełnie niewidoczny. Wykorzystał to w pełni, obmyślając plan. Zakradł się za plecy grubasa, a następnie dał pokaz taijutsu.
- Konoha Reppu! - krzyknął, podcinając z impetem przeciwnika.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Senti (2012-02-10 19:36:13)

Offline

 

#65 2012-02-10 19:41:56

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Las Airando

- Ech, a mówiłeś, że to ja wykorzystuję swoich uczniów. - Powiedziałem patrząc spokojnie na idącego Uchihę.
- Poza tym i tak tego nie zrobisz... Za krótki w uszach jesteś, dzieciaku. - Po chwili ciszy dodałem. Wiedziałem, że tego nie uczyni, bo groziłoby to szybką utratą życia. A to na pewno mocno cenił. Sam za to na pewno nie sprowokuje takimi tanimi zagrywkami.
Z szerokim uśmiechem na twarzy w kierunku chłopaka. Na dodatek tym kunaiem, mógłby najwyżej poderżnąć gardło, a nie wyjąć oczy.


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#66 2012-02-10 19:51:41

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Las Airando

W pewnym momencie zatrzymałem się, po czym schowałem kunai.
- Masz rację... Żywy przyda mi się bardziej... - Oznajmiłem z pewnym siebie uśmiechem na ustach. Odwróciłem się spowrotem w stronę Gamatt'a, po czym zacząłem mówić.
- Myślisz, że dobrze zrobiłeś? Dobrze wiesz, co się dzieje, kiedy ktoś zdobywa tę moc... On będzie taki sam jak ja... Dobrze będziesz się czuł z tym, że stworzyłeś drugiego mnie?... - Zacząłem pytać zaciekawiony. Mój sharingan zniknął. Chciałem tylko usłyszeć odpowiedź Gamatt'a, po czym zniknę, nie miałem ochoty siedzieć tutaj dłużej.

Offline

 

#67 2012-02-10 19:55:00

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Las Airando

Atak młodego przeciwnika nie powiódł się, gdyż chytry Senti od razu zniknął we mgle. Teraz stał się zupełnie nie widoczny, a mały grubasek stał się podatny na wszystkie ataki ; role się odwróciły.
- A to mały bachor! Uważa, że jest taki silny ?! – Myślał zadumany porywacz, rozglądając się wkoło, po czym krzyknął – Wyłaź ! Ty..ty.. tchórzu !
Shinobi zaczął iść do przodu z wyciągniętym kunai, w nadziei, że w końcu pokaże mu się przeciwnik. Po chwili zza jego pleców pojawił się Senti, który użył trochę taijutsu. Udało się ; po podcięciu grubaska, ten upadł na twardą, zimną ziemię. Jego krzyk oznaczał, że nie umiał on sobie poradzić i jedynie złamał sobie kość ogonową. Cios był potężny, upadając rzucił przed siebie kunai w nadziei, że może kogoś trafi. Lecz nie, nie może teraz ruszyć się z ziemi, jego ból jest ogromny. Teraz pozostaje mu jedynie pomoc lub śmierć, lecz nie zapominajmy, iż został jeszcze drugi przeciwnik.

Offline

 

#68 2012-02-10 19:57:45

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Las Airando

- Nie ma drugiego takiego jak ty, nie pocieszaj się... - Odpowiedziałem chłodno, po czym dodałem jeszcze:
- Czas pokaże jaki się stanie. Niewiele osób posiadło tą moc i żadna reguła nie musi istnieć. Na dodatek wiem, co Cię boli najbardziej. - W tym momencie zrobiłem dłuższą pauzę by wzmocnić wydźwięk mojej następnej wypowiedzi:
- To to, że nie jesteś już jednym posiadaczem tej mocy i nie wyróżniasz się tym. Mam rację? - Po pytaniu puściłem oko do Uchiha i na koniec dodałem:
- Milczenie też uznam jako odpowiedź twierdzącą.

Ostatnio edytowany przez Gamatt (2012-02-10 19:58:02)


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#69 2012-02-10 20:04:10

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Las Airando

Słuchałem uważnie mistrza, po czym odpowiedziałem.
- Masz rację mistrzu... Boli mnie to, nie sądziłem, że któryś z nich osiągnie wiecznego Mangenkyou, ale jak widać wszystko jest możliwe... - Zatrzymałem się na chwilę, po czym kontynuowałem odpowiedź.
-... Co do samego chłopaka... Sam do mnie przyjdzie. Nie będę go musiał zmuszać, przyjdzie do mnie abym pomógł mu rozwinąć jego moc... A wtedy będzie mój... Jego oczy staną się moją bronią... - Po tym odwróciłem się, po czym machnąłem rękę.
- Do następnego... - Po tym odszedłem od Gamatt'a idąc w stronę Gisaku, jednak jego też minąłem, po czym ruszyłem przed siebie. Kiedy już byłem daleko od Gamatt'a i Gisaku, tak, że mnie nie widzieli zniknąłem.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Basai


W końcu jednak powróciłem do lasów. Czekałem bowiem na pewnego osobnika, który wydaje się być ciekawy. Usiadłem na gałęzi, po czym zacząłem czekać na Senti'ego. Myślałem teraz nad różnymi sprawami.

Ostatnio edytowany przez Basai (2012-02-10 20:53:23)

Offline

 

#70 2012-02-10 20:53:14

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Las Airando

Gisaku wstał. Chłopak był cały w bandażach. Po chwili młodzieniec podszedł do Gamatta. Młodzieniec uściskał rękę swojego dawnego mistrza po czym rzekł szczerze oraz niezwykle ciepło
Dziękuje za przeszczep. Przykro mi, ale muszę już wracać. Wiem, co na ten temat sądzisz. Jednakże, MAtsuo był moim przyjacielem. Wiem, zmienił się, praktycznie na moich oczach jednakże .. czuje, że mogę go sprowadzić z powrotem. Może kiedyś przypłacę to życiem. Nie ważne. Mimo wszystko dziękuje Ci za wszystko. Żegnaj powiedział Gisaku po czym uścisnął swego mentora. Chłopak wyczuł chakrę MAtsuo, za którą teraz podążał. Gdy młodzieniec dotarł do MAtsuo stanął na przeciwko swojego mistrza po czym najzwyczajniej w świecie delikatnie się ukłonił. Chłopak był cały poobijany, nie chciał walczyć. Po chili Uchiha odezwał się
Wybacz mistrzu mą ucieczkę. Jednakże sam musiałem zdobyć tą moc, by wiedzieć, że na nią zasługuję. Pragnę znów z Tobą podróżować. mówił młodziak powoli i spokojnie

Offline

 

#71 2012-02-10 21:00:28

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Las Airando

Siedziałem spoglądając w koronę drzew, moja mina wyglądała na zamyśloną jak bym nie był obecny. Kiedy Gisaku przybył i zaczął mówić, nawet nie drgnąłem, wydawać się mogło, że po prostu go zlewam, jednak po chwili ciszy odezwałem się.
- Skąd wziąłeś oczy?... - Zapytałem zdenerwowanym głosem, nie ukrywałem irytacji i złości, a wręcz przeciwnie. Nie podobało mi się to wszystko. Jedyne co mnie tutaj trzymało to Senti, miałem nadzieję, że on będzie zaufanym uczniem, można by rzecz faworytem. Nie to co... W każdym razie czekałem na odpowiedź ze złością na twarzy.

Offline

 

#72 2012-02-10 21:08:48

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Las Airando

Gisaku stał już prosto. Chłopak patrzył na mistrza. Na twarzy młodziaka nie widać było żadnych emocji, jednak w głębi duszy Gisaku czuł ból. Nie fizyczny a psychiczny. Młodzieniec przez chwilę milczał. Jednakże po chwili rzekł twardym ale nadal spokojnym głosem
Mistrzu. Moja niesubordynacja jest karygodna, jednakże nie chciałem Cię narażać. Oczy zdobyłem krocząc po ścieżce usłanej trupami Gisaku wiedział,że nie tego spodziewał się Matsuo, jednakże nie chciał wyjawiać innych tajemnic swojej misji. Młody Uchiha troszczył się o innych w przeciwieństwie do swojego mistrza. Dla tego nie informował go o niczym. Dla tego wyruszył sam ryzykując własne życie. Chłopak po chwili wyrwał się z wewnętrznych refleksji po czym patrzył na mistrza.

Akcept by Basai (przeszczep ok)

Ostatnio edytowany przez Basai (2012-02-11 11:52:19)

Offline

 

#73 2012-02-10 21:18:17

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Las Airando

Ich poziom był słabszy niż się spodziewałem. Wszystkie ataki przeszły bezbłędnie, a sam przeciwnik runął na ziemię, niemało poszkodowany. Nie mogę pojąć, jak z takim poziomem można się wychylać. Przecież to samobójstwo. Jednak nie mam zamiaru przestać. Gra się dopiero zaczyna, a ja się rozkręcam. Spojrzawszy na żałośnie wyglądającego grubasa, nie miałem litości. Nie mogłem go od razu zabić, bo nie widziałem nigdzie w pobliżu dziewczyny, trzeba będzie wydusić te informacje.

Przeciwnik nie mógł się nawet ruszyć. Senti obserwując drugiego kotem oka, czy aby ten czasami nie miał ochoty zaatakować, zaczął formułować pieczęcie, a gdy skończył, rzekł:
-  Suiton, Suishuu Gorugon! – ogromne wężysko uformowało się z wody i natychmiast oplotło grubasa. Nie było nawet mowy, aby ten się ruszył. Jedynie jego partner mógłby mu pomóc.
- A teraz powiesz mi gdzie jest dziewczyna? – węże mocniej zacisnęły bandytę, a jego kości aż za skrzypiały. W każdym momencie, chłopak gotów był go zmiażdżyć.
Ciało samotnika przyszywało podniecenie. Kochał to, co teraz robi. Sprawiało mu to radość i satysfakcję. Gnębienie, poniżanie, sprawianie bólu, brak pohamowań. Tak jakby spełniał swoje, głęboko schowane, potrzeby. Czuł, że jest do tego stworzony, że jest właściwym człowiekiem, na właściwym miejscu. Nie było nawet mowy, aby chciał to pohamowywać, wręcz przeciwnie. Z głębokiej zadumy, obudziło głośne chrupnięcie żeber grubasa. Chłopak przez zamyślenie, stracił kontrolę nad tym, co zrobił i zmiażdżył go. Choć wcześniej byłby przerażony swoim czynem, teraz jego gębę wykrzywił uśmiech, który przerodził się w głośny, chamski, arogancki śmiech.
- Czyżbyśmy zostali sami? – zapytał drugiego bandytę, z nutą szaleństwa w oczach, a wąż owinął teraz lubieżnie swojego pana.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Senti (2012-02-10 21:25:04)

Offline

 

#74 2012-02-10 21:20:33

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Las Airando

Słuchałem chłopaka, po czym odpowiedziałem.
- Zdobycie tych oczu zawsze wymaga czyjejś śmierci... Nie obchodzi mnie to, mógłbyś nawet wyciąć dla tych oczu pół krainy, nie obchodzi mnie to... Chciałem wiedzieć jak je zdobyłeś... Ale skoro nie chcesz mówić to nie... Idzie tylko na twoją niekorzyść... - Powiedziałem, po czym dodałem.
- Co do twojej niesubordynacji pomyślimy o tym w "domu". - Kiedy skończyłem mówić dalej rozpocząłem rozmyślania. Zastanawiałem się co mam zrobić z młodym chłopakiem, wiedziałem, że ta sytuacja jest nieciekawa a on sam niekontrolowany mógłby mi mocno zagrozić. Wiedziałem, że na początek muszę chłopaka przycisnąć. Spojrzałem teraz kątem oka swoim niezadowolonym spojrzeniem jak bym miał zaraz rzucić się na niego i rozszarpać.

Offline

 

#75 2012-02-10 21:27:33

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Las Airando

Gisaku milczał. Chłopak jednak westchnął głęboko po czym opowiedział swojemu mistrzowi o tym jak zdobył oczy. Chłopak mówił z niezwykłym zaangażowaniem. Gisaku nie pominął żądnego szczegółu. Wspomniał również o swoim pierwszy razie, jednakże nie oczekiwał żadnych komentarzy z tego powodu. Chłopak nie chciał tego. Rana byłą zbyt świeża. Gisaku po całym opowiadaniu zamilkł. Czekał na rekację mistrza, jednakże chłopak po chwili powiedział.
Mistrzu. Bardzo chciałbym kontynuować nauki u Ciebie. Jestem gotów, by stać się potężniejszym rzekł młody Uchiha spokojnie oraz powoli. Gisaku oczekiwał na odpowiedź.

Offline

 

#76 2012-02-10 21:36:37

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Las Airando

Słuchałem historyjki mojego ucznia z uwagą, jednak dalej spoglądałem w drzewa jak bym go nie słuchał.
- Ta opowieść brzmi.... Zresztą nie ważne... Czyli jednak nie musiałeś zabijać innego Uchihy... Wielka szkoda, chciałem zobaczyć jak ty albo Ichitsu zabieracie oczy drugiemu... - Ostatnie zdanie było raczej jak głośne myślenie, jednak kiedy Gisaki wspomniał o byciu potężniejszym spojrzałem na niego zdenerwowany.
- Potężniejszym? A do czego ci ta potęga? Czyżbyś chciał mnie zabić?... Z tej twojej historyjki wynika, że oczy zostały zachowane na taką okazję, na kogoś takiego jak ja... Skąd mam wiedzieć czy ten cały Juro nie wpoił ci, że trzeba mnie zabić?... - Mówiłem zirytowany. Teraz jest ten pierwszy raz kiedy nie powstrzymywałem i nie ukrywałem złości.

Offline

 

#77 2012-02-10 21:42:59

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Las Airando

Gisaku uśmiechnął się niezwykle ciepło i przyjaźnie po czym zaśmiał się. Śmiech był szczery oraz niezwykle ciepły. Gisaku po chwili rzekł.
Nigdy nie zabiłem oraz nie zabiję przyjaciela odpowiedział niezwykle spokojnie po czym zaczął iść spokojnie w kierunku mistrza. Gdy Gisaku znalazł się pod drzewem wskoczył na gałąź. Młody Uchiha stał obok swojego mistrza. Gisaku nie wykonywał gwałtownych ruchów, wiedział, że Matsuo był zaniepokojony i nie należy dawać mu powodów do ataku. Chłopak patrzył na mistrza po czym znów spokojnie spytał.
Czy możemy kontynuować trening rzekł spokojnie Gisaku.

Offline

 

#78 2012-02-10 22:13:26

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Las Airando

Dryblas zatrzymał się na widok pokonanego, oddanego sojusznika. Patrzył na jego powolną śmierć, oraz ogarną go potworny strach. Nie wiedząc co robić, dalej odstawił chłopaka, opierając go o drzewo. Był bardzo wystraszony, nie zdawał sobie sprawy, że ktoś tak silny będzie chciał go powstrzymać.
- Nie wiem.. za silny.. nie uda mi się go pokonać – Rozmyślał wciąż wyższy przeciwnik, po czym się przeciągnął – Nan Kaizou.
Wyciągnął swoją rękę w stronę Kaguy’i po czym zaczeła się ona wydłuższać i szybować w jego stronę. Technika polega na zamienieniu swojego ciała w elastyczną gumę, którą można wydłużać. Taka właśnie była jego specjalność. Niestety, szybkość oraz zręczność wielkoluda jest bardzo mała, więc łatwo jego ataki sparować lub uniknąć. Teraz wszystko zależało od tej bitwy, jeżeli Senti pokona tego przeciwnika, wykona zadanie. Oczywiście pozostaje także wybór.. co zrobi z chłopcem.

Offline

 

#79 2012-02-10 22:23:15

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Las Airando

Spojrzałem na Gisaku uważnie, po czym odpowiedziałem.
- Mamy ważniejsze sprawy na głowie... - Odpowiedziałem krótko, po czym zamknąłem oczy i zacząłem czekać na Senti'ego. Nie miałem ochoty trenować z Gisaku. Musiałem przemyśleć wszystko, w spokoju. Chwilę później oznajmiłem chłopakowi.
- Lepiej wracaj do kryjówki... Ichitsu tam czeka... - Oznajmiłem, a wręcz nakazałem, po czym zamknąłem oczy i zacząłem rozmyślać. Miałem nadzieję, że Senti wróci szybko.

Offline

 

#80 2012-02-11 00:32:12

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Las Airando

Nie spodziewałem się takiej techniki po dryblasie. Wyglądało na to, że coś umiał. Choć jutsu był dość niebezpieczne, to sprawność tego ninjy, dawała sporo do życzenia. Długie kończyny, które mknęły ku mnie, szybowały ze zbyt małą prędkością, aby móc wyrządzić mi krzywdę. Warto jednak pamiętać, że nawet po najsłabszy ataku, możemy zostać zaskoczeni. Jak dobrze, że nie dezaktywowałem węża, był teraz idealnym kontratakiem dla Nan Kaizou.
Wodna bestia natychmiast wystrzeliła do rozciągniętych rąk, owijając się dookoła, oraz kąsając obficie, kalając ziemię krwią. Wiedziałem, że jest to moment, aby po raz pierwszy użyć mojej najpotężniejszej techniki. Czekałem na tą chwilę wystarczająco długo. Rasengan. Jedna z najpotężniejszych technik kontaktowych, teraz w moim wykonaniu. To będzie naprawdę coś.
Zakradnięcie się za plecy obezwładnionego wroga, było dziecinnie proste. Najtrudniejszym, stało się wykonanie techniki. Rasengan to nie byle jakie jutsu. Skoncentrowałem chakrę w dłoni. Gdy ta zaczęła się materializować, natychmiast starałem się utworzyć z niej wir. Moc stała się na tyle duża, że wir zajmował całe moje ramię. Cholera, trzeba coś z tym zrobić. Czułem, że chakra dosłownie ze mnie ulatuje. Ależ ta technika zżera energii. Musi mi jeszcze starczyć na zamknięcie jej w kulę, tworząc zbity wir chakry... dam sobie... radę... przypomnij sobie, jak robiłeś to na treningu... nie poddawaj się...
Na mojej dłoni wirował nienawiścią Rasengan. Udało mi się! Jutsu takiej rangi, zostało w pełni opanowane! Teraz pozostało go użyć. Przyłożyłem więc delikatnie kulę do pleców bandyty, aby nasycił się jej mocą, by poczuł strach... nieee... ten łotr nie zasługuje na wybaczenie...
- RASENGAN!!! - ryknąłem, wbijając technikę w tył dryblasa.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
sok caprio