Ogłoszenie


#81 2012-11-15 21:26:33

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny Sei

Kula trafiła chłopaka odpychając go do tyłu. Leciał kilkanaście metrów po czym zderzył się z drzewem i zatrzymał na nim. Na brzuchu widniała wielka rana, która zaraz zaczęła się regenerować. Wszystko poszło po ich myśli. Trening zakończył się sukcesem.

Tyle to już dni minęło, odkąd Ichuza ujrzał ich po raz pierwszy. Teraz już mają za sobą kilka wspólnych treningów i radosnych chwil. Trochę niepewności i dystansu w głębi duszy, trzeba po prostu powoli rozwijać drogę na każdym etapie życia. Dziś minął kolejny trening Genkiego, Ichuza w roli mistrza widać sprawia się świetnie. Powinien teraz raczej dodać słowa końcowe przed odpoczynkiem:

- Dobrze się spisałeś... wiedziałem, że mogę na tobie polegać.. zasługujesz na odpoczynek. Teraz posiadasz już dwa bardzo dobre jutsu, nie zmarnuj ich pochopnie. I używaj tylko na ścieżce dobra - Powiedział miłym jak i ciepłym głosem odnosząc się do niego.

Teraz młodzieniec leżał prawdopodobnie na ziemi, bez koszulki ociekając zmęczeniem i potem zewnętrznym. Cóż mógł zrobić stojący nad nim ichuza. Chyba tylko patrzeć się jak jego ciało wraca do normy a chakra regeneruje się. Obszedł go na około i usiadł dosłownie za nim. Przytulił się do jego ciepłego ciała i wyzwolił swoją medyczną chakrę. Może tym sposobem chociaż przyśpieszy proces regeneracji mięśni oraz tchu. Pomoże mu szybko wrócić do formy i pomóc rozpocząć kolejny trening.

Siedzieli tak razem... Ichuza obejmował Genkiego i przy okazji rzucił kilka słów w jego stronę:

- Wybacz, że może tak dziwnie to wygląda.. lecz moje intencje są jedno znacznę.. pomogę ci szybko zregenerować chakrę i możemy zaczynać kolejny trening - Na chwilę się zaciął, po czym dodał - Co zamierzasz teraz trenować ? Jakieś pomysły.... - dodał słodko - uczniu...?

Offline

 

#82 2012-11-15 21:38:30

Genki

Martwy

33330312
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 133
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu [1]
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Sei

Tak to prawda, czułem się bardzo dziwnie, jednak nie mogłem poruszyć żadnym mięśniem. Przeciążyłem organizm, który teraz odpłacał mi się bólem. Jednak Ichuza był niesamowity a jego zdolności medyczne przerosły moje oczekiwania, moje mięśnie przestały boleć i a chakra powoli zaczęła wracać. Czułem, jak bardzo ciepła chakra przepływa przeze mnie lecząc moją skromną osobę.
- Teraz chciałbym opanować technikę, która pozwoli przywoływać mi moje summony, nie mogę się doczekać spotkania z nimi. - wysapałem z trudem, chodź dzięki mojemu opiekunowi coraz szybciej wracałem do dobrej kondycji fizycznej. Byłem wykończony. Zmęczenie dało się we znaki na tyle, że usnąłem sam nie wiedząc kiedy...

Offline

 

#83 2012-11-18 12:16:00

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny Sei

Ichuza także był zmęczonym ciągłym pilnowaniem swoich uczniów i gadaniem na temat wskazówek. Na nieszczęście Genki chce jeszcze wyciągnąć z niego kilka technik. Tym razem przywoływanie, oj nie będzie łatwo. Jedna myśl go tylko dręczyła, z kim podpisał pakt, a dokładnie z jakim gatunkiem zwierząt. Może by mogli się kiedyś zgrać. Kto wie...

- Obudź się, skoro tak bardzo chcesz nie mamy czasu do stracenia. Przywoływanie... ah.. chodzi ci o Kuchiyose no jutsu ? To niezbyt skomplikowana technika, więc powinna nam pójść jak z płatka. Dobrze, zobaczymy co da się z tym zrobić. Zaczniemy jak zawsze od teorii - Powiedział miłym głosem, siadając znowu na skali i przeplatając obydwie dłonie.

Zapadał zmrok, a cichy wiaterek zaczynał dawać się we znaki. Ich ciała przeszył lodowaty chłód, a włosy zaczęły unosić się na wietrze. To idealna atmosfera do ciężkiego treningu, a co jeszcze do długich opowieści. Niestety Ichuzie nie zanosiło się na żadne referaty. Chciał dodać szybko i zwięźle by mogli to z precyzją ukończyć. A więc zaczął.

- Dobrze... technika przywoływania polega na utrzymaniu krwi w kontakcie z przywoływanym summonem. Nie mam już masz podpisany kontrakt z daną gammą zwierząt, więc w to nie wnikam. Jak zawsze zaczniemy od kontroli chakry. Powinna ona przepływać powoli i skupić się w dwóch miejscach, w dłoni oraz w umyśle. Ponieważ to od tych dwóch rzeczy zależy co chcemy przyzwać. Póki co proszę cię złóż takie pieczęcie - Pokazał mu na własnym przykładzie, krzyżując palce i układając z nich formę - Tak to ma wyglądać. Spróbuj.

Offline

 

#84 2012-11-18 12:24:48

Genki

Martwy

33330312
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 133
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu [1]
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Sei

1/3



Chłodny wiaterek, jaki teraz ukajał moje zmęczona ciało dał się we znaki. Mój sen nie był długi, jednak pozwolił mi zregenerować wszystkie siły. Nie czułem zmęczenia, bowiem w swoim życiu przyzwyczaiłem się już do małej ilości snu. Nie raz nie dwa w środku nocy rozrabiałem bądź trenowałem. Jednak to są sprawy z mojej przeszłości, do której tak cholernie nie chcę wracać

Po założeniu górnej części garderoby przystąpiłem do nauki. Amulet, jaki miałem na szyi był cały czas bardzo widoczny a ja szykowałem się do ćwiczeń. Jak zwykle otrzymywałem pomoc od Ichuzy oraz Jashina. Ten drugi dodawał mi sił i pozwalał żyć a ten pierwszy pomagał. Obie pomoce były nieocenione. Ja raz po raz składałem pieczęcie by jak najszybciej oswoić się z nimi. Ponadto starałem się koncentrować na posiadanym przeze mnie pakcie. To będzie niespodzianka z kim go podpisałem, mam nadzieję, że mistrzowi spodobają się nasi nowi towarzysze.

- Dobrze ? - spytałem oczekując dalszych wskazówek.

Ostatnio edytowany przez Genki (2012-11-18 13:40:19)

Offline

 

#85 2012-11-18 13:32:05

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny Sei

- Dobrze, może być. W tej technice, tak prostej raczej nie ma nic trudnego z czym musiałbyś się zmierzyć, więc trening pójdzie bardzo szybko. Wiadomo, cały czas ćwiczymy te przepływy, ale nie dziw się, to jest bardzo ważne, więc skoro mamy to za sobą, już wiele nam nie pozostało. Proszę rozluźnij się i przechodzimy dalej, już nie dużo. - Powiedział kojącym i uspokajającym głosem.

Wiele im do końca techniki nie pozostało, bo po co się oszukiwać, tak słaba technika, dużo czasu i poświęcenia na trening nie wymaga. Dobra, skoro mamy już za sobą pierwszy etap, przydało by się wziąć za prawdziwe przywołanie. Tylko czy może to wyjść za pierwszym razem no nie wiem, może na razie poćwiczymy tylko gestykulacje i szybkie operowanie dłonią.

- Widzisz... przerobimy ten trening na dwa stopnie... żeby wykonać technikę musisz, jak to jest najłatwiej rozgryźć sobie kciuk, a na dłoni narysować krechę z krwi. Bo jak wiadomo, do przywołania potrzebny jest kontrakt z więzią krwi. No dobra... ale póki co nic takiego nie rób. Twoim treningiem na teraz, będzie ustawienie się w pionowej pozycji i jak najszybszym ruchem zrobienie.... rozgryzienie kciuka, narysowanie kreski i szybkie dotknięcie dłonią ziemi. Tylko pamiętaj, nie wymawiaj nazwy techniki.... jeszcze... - Powiedział, dając dalsze wskazówki.

Offline

 

#86 2012-11-18 13:39:07

Genki

Martwy

33330312
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 133
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu [1]
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Sei

2/3



Zrobiłem dokładnie tak jak nakazał mi mój mistrz. Rozgryzłem kciuka i szybko złożyłem pieczęcie przykładając dłonie do podłoża. Nie wymawiałem jeszcze nazwy techniki, jednak byłem maksymalnie skoncentrowany. Kciuk nie bolał mnie, mimo iż robiłem to po raz pierwszy. Szczerze powiedziawszy nawet nie robiło mi różnicy czy jest cały czy przegryziony, ot kwestia klanu. Trening nie należał do najtrudniejszych, ba. Można nawet powiedzieć że był to odpoczynek. A to tylko dla tego, że planuję niedługo nauczyć się czegoś, co będzie bardzo ciężkie do opanowania, więc taki odpoczynek jest jak najbardziej wskazany. Po zakończonym ćwiczeniu czekałem na rady mistrza. Może już pora bym przyzwał swoje zwierzaczki ?

Ostatnio edytowany przez Genki (2012-11-18 13:39:32)

Offline

 

#87 2012-11-18 13:44:45

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny Sei

Ah, kolejny trening minął tak szybko. To w sumie dobrze, bo nic więcej już dzisiaj od Ichuzy, Genki nie będzie wymagał. Jak Futago kocha takie szybkie zagrywki. To znaczy, właściwie nie, jeszcze chwila, ale to i tak już koniec tych trudów. Została praktycznie ostateczna przemowa.

- Dobrze, skoro ci tak świetnie idzie, to masz już ode mnie pozwolenie na przywołanie swojego summona. Chętnie go zabaczę, oby tylko całego i zdrowego. Potwórz dosłownie to samo co robiłeś przed chwilą tylko dodaj na koniec, a może raczej wykrzycz nazwę techniki. I to wszystko. Powodzenia - Dodał cicho.

Teraz gdy już są tak blisko, Ichuza pozna jakiego to summona kryje jego uczeń. źle jakby to były węże, przecież to odwieczny wróg ślimaków, oj oby nie. A może to będzie coś silniejszego od ślimakowego kwasu, w to też raczej wątpię. Dla Ichuzy nie ma nic wspanialszego od medycznych możliwości. No cóż, koniec kolejnego treningu.

Offline

 

#88 2012-11-18 13:50:29

Genki

Martwy

33330312
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 133
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu [1]
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Sei

3/3 [c] Kuchiyose no Jutsu z opiekunem



Popatrzyłem na swojego mistrza z uśmiechem po czym przegryzłem kciuka jeszcze raz. Złożyłem pieczęcie i przyłożyłem dłonie do ziemi. Nagle rozniosła się masa dymu, który opadał bardzo powoli. Ichuza zapewne bardzo chciał jak najszybciej zobaczyć mojego summona, jednak mi taka sceneria odpowiadała. Jak w teatrze, oboje czekaliśmy na kulminacyjny moment. Całą technikę wykonałem z odpowiednim zaangażowaniem oraz koncentracją co pozwoliło na przywołanie całego oraz zdrowego summona.

Ale jaki to summon !? Gdy mgła opadła Ichuza mógł zauważyć na moim barku niewielkiego, ale bardzo mądrego summona. Ciekawe jak zareaguje...

Akcept by Masaru.

Ostatnio edytowany przez Masaru (2012-11-18 14:43:46)

Offline

 

#89 2012-11-19 19:16:49

Genki

Martwy

33330312
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 133
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu [1]
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Sei

- Mistrzu, ja zaraz wrócę - powiedziałem wybiegając od mistrza. Coś w moim ciele się zmieniło, chyba odkryłem nową moc. Moc, którą dane mi będzie dzierżyć do końca moich dni. Wiem, że opanowanie tej sztuki będzie bardzo ciężkie. Nie zważałem jednak na przeciwności i już niedługo miałem zacząć swój trening. Jednak kim byłbym bez swojego mistrza? Teraz najważniejsze dla mnie są drobne zakupy, dopiero potem będę mógł tutaj wrócić by móc zwiększać swoją wartość. A ocenia ją przede wszystkim siła. Muszę zrobić wszystko, by mój ojciec i mentor był ze mnie dumny. Choćby od tego miało zależeć moje życie...

[z/t-> Wyspa handlowa]

Offline

 

#90 2012-11-19 19:56:13

Genki

Martwy

33330312
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 133
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu [1]
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Sei

1/10



Nareszcie nadszedł długo oczekiwany moment. To ta chwila, gdy człowiek wreszcie jest gotów na trening czegoś, co jest w stanie opanować tak niewielu. W stronę mistrza szedłem niezwykle powoli. Na mojej twarzy widniał uśmiech a dłonie miałem schowane do kieszeni. Być może już się domyśla..

Już po kilku chwilach znalazłem się przy mym mentorze i od razu zacząłem rozmowę.
- Już wróciłem, teraz pragnę tylko trenować ! - powiedziałem niezwykle dobitnie przy czym zsunąłem górną część kimona, a na moim boku widać było pojemnik z gliną. Już teraz Ichuza mógł widzieć mój pokrowiec z gliną a ja sam z uśmiechem na ustach pokazałem mu swoje dłonie. Były w nich dwa otwory z językiem i zębami. Teraz dopiero pokażę mu sztukę, którą wzmocnię swoją nietuzinkową wiarą.

- Ojcze, pomóż mi zgłębiać sekrety tej sztuki. Pomóż mi opanować jej podstawy, a obiecuję, że nie tylko Jashin oraz ja będziemy po twej stronie. Dołączy do nas jeszcze parę stworów, które bardzo chętnie wysadzą w powietrze każdego, kto zechce targnąć na życie przyjaciół - powiedziałem dobitnie

Po tych słowach już przystąpiłem do rozgrzewki. Zacząłem oswajać się z nową mocą ćwicząc moje zdolności artystyczne. Tworzyłem mniej, lub bardziej udane podobizny zwierząt. Bądź co bądź, ale to jest jak na razie ta część treningu, do której nie potrzebuję podpowiedzi. Aż głupio pomyśleć, że teraz te karykaturalne podobizny niedługo przerodzą się w dzieła sztuki...

Ostatnio edytowany przez Genki (2012-11-20 15:08:56)

Offline

 

#91 2012-11-20 10:24:44

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny Sei

Ichuza spojrzał na dłonie chłopaka i pierwsza myśl jaka mu się nasunęła to był wcześniejszy trening rasengana. Ciekawe co by się stało, gdyby takie usta zjadły sobie taką kumulację chakry. Mniejsza o to, młodzian miał przy sobie torebkę gliny, a Futago już się nasunęły różne pomysły. Trochę nawet wspomnień, no może warto będzie o tym opowiedzieć.

- Niegdyś miałem takiego towarzysza... przez jakiś czas, póki nie zginął u mego boku.. tak.. posługiwał się tym samym czego ty tak wielce pragniesz... wybuchowymi jak to nazwałeś.. zabawkami.  Może i mało o tym wiem, lecz pomogę ci jakoś, spróbuję chociaż... póki co przypatrzę się jak radzisz sobie z podstawami. Wiesz o co chodzi... musisz sobie jakoś to przyswoić - Rzekł lekko niepewnym głosem, dawno już nie widział takich umiejętności, może mieć lekkie kłopoty z wytłumaczeniem zasady działania takich jutsu.

Coś tam jeszcze pamiętał, na temat zmiękczania gliny chakrą, by przeobraziła się w wybuchową. A no i jeszcze jedno hasło, które je dezaktywuje. Dobrze zobaczymy jak to im wyjdzie, póki co Ichuza oczekuje od Genkiego, spokoju oraz ochłonięcia. Musi dokładnie skupić się na tym co robi, ale zaczniemy od czegoś prostego.

- Dobrze, już mam pomysł... jako podstawę trzeba wykreować coś co ci się będzie podobało... wiesz jak ja lubię ślimaki, przetestuj swoje zdolności... Do chakry włóż glinę, lecz ani mi się waż jej detonować... Chociaż pewno póki co i tak będzie słaba... no cóż.. zadanie, wykreuj dziesięć glinianych miniaturek ślimaków - Rzekł.

Offline

 

#92 2012-11-20 15:05:15

Genki

Martwy

33330312
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 133
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu [1]
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Sei

2/10



Bardzo ucieszyłem się gdy mój mistrz zapragnął mnie trenować także w tej sztuce. Na ramieniu siedział mi mi skorpion, którego od tej pory zawsze będę miał przy sobie. Mimo, iż jeszcze nie wypracowaliśmy ani współpracy, ani żądnych więzów, to liczę na to, że zaakceptuje mnie. Jednak wracając do rzeczy. Skoncentrowałem się na swoich rękach. Potrafiłem już, w miarę, kontrolować swoje języki, jednak lepienie małych rzeczy nie należy do czynności najprostszych. Skoro nie mogę na razie detonować swoich ładunków, to nie wkładam chakry do "figurek". Włożyłem ręce do pojemnika na glinę po czym moje otwory na rękach zaczęły ją przeżuwać. Po zakończeniu tej czynności starałem się ulepić ślimaki.

Ostatnio edytowany przez Genki (2012-11-20 15:07:04)

Offline

 

#93 2012-11-20 18:15:15

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny Sei

Ichuza patrzył się jak Genki stara się ulepić coś małego, no wiadomo, że nie jest to prosta rzecz, ale jeżeli od takiej zaczniemy, to później będzie coraz łatwiej. Po dłuższym czasie uczniowi udało się zrobić to coś, co niby miało przypominać ślimaki, tak czy owak podlegało to skomentowaniu przez jego mistrza, a komentarz brzmiał dokładnie tak:

- Brzydkie - Spokojnym głosem, tak jakby nie miał uczuć. Chciał dać po prostu do zrozumienia, że aby opanować taką umiejętność potrzebna jest długa ilość ćwiczeń - Musisz się bardziej postarać. Proszę wyrzuć to co... albo nie ... zlep w jedna całość i wrzuć z powrotem do sakwy... robisz od nowa... czekam na dziesięć ślimaków, dwie żaby oraz jednego smoka. Oczywiście w wersji mini.

Odrzekł na sam koniec, narzucając mu swoje wymogi, nie były one łatwe, no ale skoro chce tak bardzo posiąść wielką moc musi się starać. Szczególnie w oczach swojego mistrza. Po wykonaniu tego zadania, pewno przejdą do lepienia rzeczy o większej konsystencji. Póki co musi dać z siebie o wiele więcej, w końcu nie występuje przed byle kim.

Offline

 

#94 2012-11-20 19:01:09

Genki

Martwy

33330312
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 133
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu [1]
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Sei

3/10



Popatrzyłem na mistrza spode łba i przekląłem pod nosem. Glinę schowałem do torby i wziąłem głęboki wdech. W moich otworach na dłoniach już "mieliłem" glinę. Skoncentrowałem się na kształcie oraz odpowiednich rozmiarach moich figurek. Starałem się je wykonać perfekcyjnie. Z dużym zwróceniem uwagi na chociażby najdrobniejsze kształty. Prócz wszystkich figurek wykonałem również jednego skorpiona. Nie było to ćwiczenie proste, jednak ja nie denerwowałem się i wykonałem je spokojnie. Nie chciałem przecież niczego zepsuć. Po zakończonej próbie spojrzałem na mistrza wyczekując jego reakcji na moje dzieła.
Po kilkunastu minutach udało mi się już stworzyć 5 ślimaków i jedną żabę.

Ostatnio edytowany przez Genki (2012-11-20 19:05:16)

Offline

 

#95 2012-11-20 19:10:01

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny Sei

Mistrz nadal siedział i czuwał nad poczynaniami Genkiego. Miał on jak już wspominałem na zadaniu wykonanie dziesięciu ślimaków, dwóch żab i jednego smoka. Póki co spojrzał na niego, jakby miał ocenić postępy. Ichuza kiwnął głową. Zebrał myśli po czym już wiedział co odpowiedzieć na efekt pracy:

- Dobrze.... masz już pięć ślimaków, idziesz w dobrym kierunku, gdy uda ci się zrobić wszystkie, oddasz mi je. Póki co kontynuuj, ponieważ nie idzie ci najgorzej. Chociaż czekaj - Podszedł do niego i wyciągnął rękę. Zabrał mu jednego ślimaka i zaczął mu się przyglądać - Lepienie z gliny to sztuka. Choćby najmniejszy zły zarys jest błędem. Musisz się bardzo starać, ale kontynuuj, nie będę ci przerywał.

Teraz jego zadaniem będzie dokończenie reszty stworków z gliny. Ale oczywiście nie zapominając, iż Ichuza zabrał mu jednego, więc miał tylko cztery ślimaki i jedną żabę, co daje mu do zrobienia jeszcze sześć, jakże doskonałych ślimaków, dwie żaby i perfekcyjnego smoka. Co będzie potem, już sami zobaczymy, zależy od jakości i pracowitości.

Offline

 

#96 2012-11-20 19:24:02

Genki

Martwy

33330312
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 133
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu [1]
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Sei

4/10



Starłem się nadal kontynuować swoją robotę. Moje ręce były już coraz bardziej wyćwiczone, a lepienie stworków szło mi szybciej. Moje dzieła były ponadto bardziej dokładne. Ja jednak nie zamierzałem się dekoncentrować. Wręcz przeciwnie. Wciąż maksymalnie skupiony sklejałem swoje dzieła, a praca z gliną szła mi już całkiem sprawnie. Mimo dużych umiejętności nadal nie mogłem pozwolić sobie na momenty słabości. Robiłem te stworzonka, a czas mijał nieubłaganie. Czułem się już troszkę znużony całym treningiem, jednak nie miałem zamiaru się poddawać. Nigdy tego nie robiłem i to już raczej się nie zmieni.

Offline

 

#97 2012-11-20 19:36:16

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny Sei

Może w końcu opiszemy czynniki zewnętrzne, tak przydało by się. Noc zapadła, a wielka, biała kula rzucała swój blask na obydwoje odbywających trening. Wiatr ustał i ustabilizował się, już nie dając tak we znaki. Drzewa przestały się ruszać i nastała wielka cisza, lekko denerwująco dla obydwu.

Ichuza cały czas przypatrywał się pracom Genkiego, po jakimś czasie doszedł do wprawy i udało mu się stworzyć te dziesięć ślimaków i dwie żaby. Ale chyba o czymś zapomniał, miałbyś jeszcze jeden smok. Dla porównania smok to raczej z wszystkich tych, które mu zlecił Ichuza najtrudniejsza kreatura do ukształtowania. Dobrze, należało wyrazić swoją opinię.

- Może być póki co... ale czy obyś przypadkiem o czymś nie zapomniał Hę ? - Odrzekł spokojnym głosem lekko się uśmiechając. Chciał mu jakoś przypomnieć, więc skierował swój wzrok na jego ręce gdzie spoczywały wyrobione rzeczy. Gdy dokończy jeszcze i smoka, niech odda mu te rzeczy. Potem przejdziemy do dalszej części treningu.

Offline

 

#98 2012-11-20 19:47:04

Genki

Martwy

33330312
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 133
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu [1]
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Sei

5/10



Byłem już nieco znużony całym tym lepieniem, nie mogłem się doczekać wybuchów. Jednak to jeszcze nie ta chwila. Znów przekląłem pod nosem i skoncentrowałem się na tworzeniu smoka. Była to najtrudniejsza sztuka, dlatego nie myślałem o niczym innym. Wszystkie moje myśli krążyły wokół tworzenia tego cosia. Tworzenie było bardzo żmudną czynnością a każda sekunda dłużyła się niemiłosiernie. Pewnie dlatego, że tak byłem skupiony na tworzeniu. Jednak brnąłem do przodu cały czas. Gdy już udało mi się stworzyć smoka zrobiłem jeszcze jednego skorpiona gratis. Poszedłem w kierunku mistrza i dałem mu miniaturki do ręki. Niech ocenia moje wysiłki....

Offline

 

#99 2012-11-20 20:01:04

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny Sei

Praca i praca, ciągle ta praca, treningi i udoskonalanie, a ta cisza, jakże bardzo krępująca i niosąca zamęt we wszystkich umysłach. Ichuza spojrzał w górę, a biała, lśniąca kula znajdowała się już nad ich głowami. Była pełna.

- Już północ... - Pomyślał, a jego wzrok skierował się w stronę Genkiego, który to tak usiłował stworzyć tego małego smoka. Ichuza wstał i swoje kroki skierował w drugą stronę od towarzysza, machając mu ręką, iż zaraz wróci. Podszedł gdzieś dalej, tak by Genki go nie widział, po czym złożył kilka pieczęci.

- Fuuin... Kuchiyose no Jutsu... - Powiedział lekko pod nosem, a przed jego obliczem, zaczęła wynurzać się ta stara, znajoma, drewniana trumna. Jej drzwiczki, o ile tak to nazwać można było opadły, a w głębokim środku ukazała się czaronowłosa postać. Nie miała ona na sobie emocji, pewno Ichuza znowu zbudził ją ze snu. Oby tylko nie była tak samo zła jak poprzednio. Chłopak nie chciał zbytnio unosić atmosfery pomiędzy nimi, dlatego zamierzał odnosić się tylko z powagą. Miłym głosem bez większego temperamentu.

- Witaj z powrotem w tym nudnym świecie... zrobiłem tylko tak jak mi kazałeś. Jest północ, dnia drugiego, wiem, że masz coś ważnego do wykonania ale ... - Powiedział lekko sfrustrowany - Jesteś zabezpieczony, pozwalam ci opuścić to miejsce. A twoje poczynania nadal będę kontrolował, proszę cię nie wplątuj się w nic poważnego i nie przykuwaj uwagi innych. Póki co nie zamierzam być ścigany przez żadnych z ludzi. W końcu to chyba nie legalne, co nie ?

Na jego twarzy znowu pojawił się uśmiech, po czym odwołał trumnę i ukłonił się. To był znak, że się żegna, ponieważ musiał wracać do swojego ucznia. Matsuo teraz mógł spokojnie opuścić to miejsce. W każdej chwili Ichuza mógł wydać mu polecenie, albo żeby to ładniej zabrzmiało skomunikować się z nim telepatycznie. No to chyba tyle, mógł już sobie iść. Ichuza odszedł.

Wracając do Genkiego, zauważył, iż ten już skończył swój trening, nie przepraszam, skończył tylko drugi etap. W jego rękach leżało dziesięć ślimaków, dwie żaby i bardzo mały smok. Chłopak podszedł bliżej i usiadł obok niego. Jako pierwszego wziął smoka, po czym wyciągając skalpel przeciął go na pół. Włożył do ust, po czym zamknął oczy i zaczął degustować. Po chwili wypluł na ziemię i już mógł wydać werdykt.

- Tak, glina jest w sam raz, nie ma tutaj błędu, gęstość odpowiednia, w kształt był idealny - Zwrócił resztę ulepionych stworków w jego ręce - Skoro to tak bardzo umiesz teraz zrobisz mi pięć smoków, tylko z tym, że dodasz do nich chakry... a jeszcze jedno... - Ichuza wziął do dłoni jednego ślimaka i dokładnie mu się przyjrzał - Trochę mały... to znaczy kazałem zrobić miniaturkę prawda, ale staraj się robić większe... lekko.

Offline

 

#100 2012-11-20 20:18:36

Genki

Martwy

33330312
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 133
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu [1]
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Sei

6/10



Nareszcie etap tworzenia zwykłych miniaturek miałem już za sobą. Wziąłem stare małe wersje glinianych stworków i poprzez otwory gębowe w dłoniach przeżułem glinę. Z tejże "substancji" ulepiłem pięć smoków. Jednak nie było to tak proste zadanie jak uprzednio, bowiem nowe stworzonka zostały utworzone z gliny zmieszanej z moją chakrą. Skupiłem się by konsystencja była jak najlepsza. Jeśli wszystko będzie dobrze to miniaturki prócz zdolności wybuchowych otrzymają zdolności motoryczne. Czyli jasno mówiąc będą w stanie się przemieszczać. Po wytworzeniu smoków dałem im jasne polecenie, by polatały sobie troszkę. Aktualnie sprawdzam ich zachowanie...

Offline

 

#101 2012-11-20 20:21:44

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Tereny Sei

Matsuo w końcu się przebudził. Stanął na proste nogi i otworzył oczy słuchajac jednocześnie słów Ichuzy.
- Nie martw się, postaram się nie ściągać uwagi, nawet jeśli nikt się nie dowie, że jesteśmy powiązani ze sobą w jakikolwiek sposób...
Mówił zakładając maskę, po czym odezwał się, ale już nieco innym, zniekształcony i dziecięcym głosem.
-... W końcu jestem grzecznym chłopcem.
Po tych słowach spojrzał na nieznajomego chłopaka, którego szkolił samotnik. Odwrócił się i ruszył w stronę wyspy handlowej.
[z/t --> Wyspa Handlowa - Miasto]

Ostatnio edytowany przez Matsuo (2012-11-20 20:54:18)

Offline

 

#102 2012-11-20 21:21:21

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny Sei

Matsuo odszedł gdzieś w dal, podążając do zrealizowania swojego celu. Ichuza cały czas miał go pod okiem, mimo tego i tak miał jeszcze inne zmartwienie. Trenowanie ze swoim uczniem, no mógłby pomyśleć, że już mniej więcej połowę mają za sobą. Teraz będzie tylko z górki. Tak przynajmniej się chłopakowi wydaje.

- Dobrze... sprowadź je na ziemie - Powiedział, po czym gdy już lądowały, wziął jednego do ręki i zgniótł - Ten był taki sobie, za nisko latał.. nie przypadł mi do gustu pf... Dobrze mniejsza o to... postaw je równo w rządku tutaj przede mną. Mogą podlecieć... gdy będziesz gotowy i ja się odsunę zbierz chakrę i krzyknij słowo "Kats!"

Po tej wskazówce, lekko się odsunął, by zobaczyć chociaż ten mały wybuch. W końcu to cztery ulepione stworki może nie będzie aż tak źle. W końcu jest to po to, by razem z nim ćwiczyć, aż do upadłego, końca opanowania techniki. A to co zaraz mu każe zrobić, to dopiero będzie załamanie.

Offline

 

#103 2012-11-20 21:42:13

Genki

Martwy

33330312
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 133
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu [1]
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Sei

7/10



Posłusznie wysłuchałem polecenia mistrza, który zabił jednego z moich stworów. Spojrzałem się na niego spod byka, jednak wolałem przemilczeć tą kwestię. Byłem już zmęczony, bowiem jak na razie to mój najdłuższy trening, a jest już środek nocy. Mimo tego wolałem nie dawać tego po sobie poznać. Nareszcie nadszedł ten upragniony moment. Mogłem zdetonować swoje stworki. Uśmiechnąłem się pod nosem i złożyłem odpowiednią pieczęć. KATS! - Niemalże wykrzyczałem a moje stworzonka wybuchły. Siła techniki jednak nie była tą, którą będzie za parę godzin treningu. No cóż. To dopiero początek.

Offline

 

#104 2012-11-20 21:46:40

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny Sei

Wybuch zamienił się w lekką siłę odrzutową, mimo wszystko i tak była bardzo słaba. Zapaliła się jaskrawym, czerwonym płomieniem, po czym pozostał tylko siwy dym, który ledwo co po minucie został zdmuchnięty przez nowo przybył wiatr. Znowu dawał im się we znaki chłodzik nocny, co mogli poradzić, Ichuza jest ciepło opatulony.

- Dobrze, teraz mam dla ciebie do wykonania coś bardzo krępującego. Wykonaj z gliny gołego mężczyznę i spraw by wszedł mi na rękę i zaczął tańczyć - Uśmiechnął się lekko pedofilistycznym spojrzeniem.

Jego zadanie było niemal co dziwne, no ale skoro chce się uczyć z rąk tak wspaniałym osoby, musi się czasem poświęcać. Nie ma wyjścia, a ta postać, którą tworzy musi mieć przynajmniej ładny brzuszek i mięśnie, długą grzywkę i ładnie się ruszać. Szkoda, że tylko z gliny...

Offline

 

#105 2012-11-20 21:51:08

Genki

Martwy

33330312
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 133
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu [1]
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Sei

8/10



Popatrzyłem z lekkim obrzydzeniem na mojego mistrza a jego prośba lekko zbiła mnie z toru.  Jednak po krótkiej chwili postanowiłem ją spełnić. Wykonałem miniaturkę chłopca z gliny a następnie powiększyłem ją do rozmiarów małego kota. Starałem się nadać swojej rzeźbie możliwie realistyczny i ładny wygląd. Nie byłem już takim żółtodziobem a robota wyszła mi całkiem nieźle. Chłopiec pobiegł do Ichuzy, wspiął się na jego rękę i zaczął tam tańczyć. Był to bardzo dziwny i komiczny widok. Nawet przez myśl przeszła mi jego detonacja, jednak nie chcę krzywdzić własnego mistrza. Jest on dla mnie zbyt bliską i ważną osobą.

Ostatnio edytowany przez Genki (2012-11-20 21:52:52)

Offline

 

#106 2012-11-20 21:55:02

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny Sei

Jak słodko się zrobiło w momencie gdy mały gliniany mężczyzna zaczął tańczyć na ręce Ichuzy. Atmosfera zrobiła się spokojna i chodćby Genki czuł obrzydzenie, Ichuza teraz był z niego zadowolony jak nigdy więcej. Śmiał się trochę do tej figurki, lekko ją dotykając i uśmiechając się ciągle. Po czym spojrzał na Genkiego widząc jego smutną twarz, a może raczej przygnębioną i dobitą, no nieważne. Ichuza jeszcze raz spojrzał na figurkę po czym odezwał się Genkiego.

- Zdetonuj ją - Jego głos uległ zmianie, zrobił się ponury, szary oraz głośny. Wiatr przestał wiać, a cisza mogła przeprawić go o dreszcze. Nagła zmiana atmosfery z wesołej w bardzo złą i ponurą. Nawet tańcząca glina przestałą się ruszać.

Nie wiadomo o co chodziło, lecz niech lepiej Genki wykona jego polecenie.

Offline

 

#107 2012-11-20 21:59:41

Genki

Martwy

33330312
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 133
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu [1]
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Sei

9/10



Patrzyłem się na mistrza jeszcze dziwniej niż wcześniej, gdy ten rozkazał mi zdetonowanie chłopaka. Przyznam szczerze, że myślałem nad tym, jednak nie odważyłbym się. Moje spojrzenie było dziwne a w oku można było dojrzeć rozdarcie oraz strach. Nie wiedziałem co robić, jednak słuchanie się mistrza jest czymś, co powinno być moim priorytetem.
- Jashine, wiem, że nie jest to twój wierny, może jednak dam mu szansę by się nim stał. Proszę Cię, zachowaj go przy życiu. - powiedział do siebie po cichu po czym zdetonowałem chłopaka. Wybuch był mocniejszy niż poprzedni a ja z przerażeniem patrzyłem na skutki eksplozji.

Ostatnio edytowany przez Genki (2012-11-20 22:00:47)

Offline

 

#108 2012-11-20 22:06:29

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny Sei

Wybuch nie był bardzo poważny, w sensie nie był bardzo poważny dla Ichuzy. Lekko opiekło mu twarz pozostawiając rany, które oczywiście, jak to zawsze w jego życiu bywa - zregenerowały się. Pozostałości, które zostały po wybuchu wtarł sobie w twarz, jakby chciał pokazać, że pomimo śmierci tylu pięknych osób i tak jest im oddany do końca.

- Dobrze, wszystko już praktycznie mamy za sobą. Tworzenie, wybuch oraz skoncentrowana chakra - Rzekł głosem znowu miłym, oświadczył mu, że już nie będzie się musiał tak męczyć. Ale czym byłby trening bez ostatniego wyczerpania zasobu chakry. Takie musiał dać mu polecenie.

Już bez formy dialogu, wypowiedział mu rzecz, którą zrobić musi na koniec, by trening na pewno został uznany. Resztkami swojej chakry, tyle ile mu jeszcze pozostało, miał za zadanie stworzyć taką ilość małych pająków oraz wysadzić ich... ale uwaga wszystko miało odbywać się w ruchu. Mogą nawet iść w moją stronę, to raczej nie stanowiło by mi problemu. No to do dzieła.

Offline

 

#109 2012-11-20 22:12:26

Genki

Martwy

33330312
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 133
Klan/Organizacja: Kuran Sen
KG/Umiejętność: Fumetsu [1]
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny Sei

10/10 trening Kibaku Nendo z opiekunem



Polecenie mistrza było aż nader zrozumiałe. Włożyłem obie ręce do torby z gliną i nabrałem jej do otworów. Szybko została ona zmielona i dodałem do niej chakry. Następnie wytworzyłem kilka pająków z gliny, które ruszyły w kierunku odwrotnym do Ichuzy. Nie chciałem już go "katować" ciągłymi atakami, toteż postanowiłem wysadzić pająki gdzieś indziej. Na moim barku ciągle siedział skorpion, który raz po raz coś mówił do siebie obserwując mój trening. Nie było to może jakieś wzorowe partnerstwo, jednak ja słyszałem co on mówił. Był bardzo inteligenty i w jego głosie słyszałem porady.


KATSU! - rozległ się mój głos po okolicy a chwilę później można było usłyszeć kilka wybuchów. Trening na prawdę był bardzo męczący a ja wykończony padłem na ziemię. Dyszałem ciężko a moje siły powoli zaczęły  się regenerować.

Akcept by Masaru.

Ostatnio edytowany przez Masaru (2012-11-20 22:15:07)

Offline

 

#110 2012-11-23 20:11:40

Hakumen

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-11-18
Posty: 66

Re: Tereny Sei

Hakumen wkroczył dna tereny Sei. Wolnym krokiem przemierzał kolejne metry, aż w końcu usiadł pod jakimś drzewem. Zamknął oczy i zaczął odpoczywać, musiał również wymyślić jakiś plan, sam nie wiedział od czego zacząć, chciał zacząć trening, ale z drugiej strony chciał coś pozwiedzać, może kogoś poznać. Nie miał nawet pieniędzy na katanę, którą stracił w akademii. Westchnął, po czym uniósł głowę i zaczął spoglądać na niebo, zaczął sobie wspominać czasy, kiedy w takie dni trenował z ojcem, którego zabił. Były to nieprzyjemne wspomnienia, które często go nawiedzały.


Aktualny ubiór:
Luźny strój, czarna koszula idealnie leżąca na ciele i nie krępująca ruchów. Do tego luźne spodnie i buty tabi, wszystko tego samego koloru. No i oczywiście biała maska i czarne rękawiczki.

http://s6.ifotos.pl/img/syghakjpg_xnssnan.jpg

Offline

 

#111 2012-11-24 09:59:12

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Tereny Sei

Tereny Sei to ubogie w florę ziemie, powodem tego są ślady dawnych wojen pomiędzy klanami co najlepiej ukazywały liczne kratery znajdujące się w głębi lasów. Ludność Sei powoli powstawała na nogi, robiła wszystko by ową krainę na nowo uczynić bogatą w to czego sami ją pozbawili, siedząc pod drzewem Hakumen mógł dostrzec dość sporą grupkę ludzi których strój jasno określach zwykłych mieszkańców pobliskiej wioski, na ziemi wcześniej urzyźnionej sadzili teraz sadzonki drzewek, zwykłych drzewek których pełno w okolicy. Tak rekompensowali naturze zniszczenia których doświadczyła w przeszłości a które wrastały w przyszłość, jedyne co mogło przykówać uwagę to brak jakiejkolwiek osoby młodej, to znaczy mięczy żędami drzewek krzątały się jedynie dzieci i starcy przeplatani gdzie niegdzie ludźmi w średnim wieku, lecz nigdzie nie było widać młodzieży szczególnie płci męskiej co było nieco dziwne.

Offline

 

#112 2012-11-24 12:46:16

Hakumen

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-11-18
Posty: 66

Re: Tereny Sei

Chłopak siedział pod drzewem i obserwował okolicę, jego uwagę przykuła grupa ludzi sadzących najwidoczniej drzewa. Wśród ludzi brakowało mężczyzn, jednak nie dziwiło to Hakumen'a, mimo to wstał i ruszył w stronę ludzi. Dziwnie się czuł widząc jak starsze osoby i młode dziewczęta pracują, a do dziewcząt miał słabość. Kiedy był blisko, podszedł do grupki dziewcząt mniej więcej w jego wieku, zdjął maskę i przywitał wszystkie przyjaznym uśmiechem i puszczeniem oczka. Prawą nogę oparł na najbliższym obiekcie, zaś prawą rękę położył na prawym kolanie spierając się na nim.
- Witam młode panie... Mógłbym wiedzieć, czemuż to takie piękności same pracują w polu bez pomocy mężczyzn? Może potrzebna wam pomoc?
Na koniec wypowiedzi uśmiechnął się pewnie, po czym wlepił we wszystkie uśmiechnięty wyraz twarzy. Liczył, że może tu pomóc i przy okazji, może coś zarobi.


Aktualny ubiór:
Luźny strój, czarna koszula idealnie leżąca na ciele i nie krępująca ruchów. Do tego luźne spodnie i buty tabi, wszystko tego samego koloru. No i oczywiście biała maska i czarne rękawiczki.

http://s6.ifotos.pl/img/syghakjpg_xnssnan.jpg

Offline

 

#113 2012-11-24 13:28:05

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Tereny Sei

Ludzie widząc zbliżającego się młodzieńca zaczeli być widocznie nerwowi, dziwne spojżenia padające na Hakumen'a były dość wymowne. Po chwili najwidoczniej jeden z odwarzniejszych wieśniaków zbliżył się do chłopaka, męrzczyzna ok. 30 lat dość silnej postury jak to na chłopa przystało.
- Czego chcesz od nas dziwaku?
Już atmosfera nieufności i ciągłego napięcia sięgała zenitu gdy do dwojga rozmówców zbliżyła się staruszka o dość pogodnym obliczu.
- Bulmai, nie denerwuj się tak od razu, chłopak tylko chciał być miły okażmy trochę życzliwości.
Po chwili w rękach Hakumen'a wylądowała dość niezgrabnie wykonana motyka, faktycznie młode panie zapewne będą wdzięczne za pomoc w użyźnianiu ziemi.

Ostatnio edytowany przez Straznik 3 (2012-11-24 13:28:41)

Offline

 

#114 2012-11-24 13:33:42

Hakumen

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-11-18
Posty: 66

Re: Tereny Sei

Chłopak słysząc głos mężczyzny odwrócił się w jego stronę, a kiedy usłyszał, że jest dziwakiem, zdziwił się widocznie.
- D... Dziwak?
Zapytał sam siebie, po czym złapał motykę i zaczął swoją robotę. Widząc spojrzenie prawie wszystkich i ich nerwowe zachowanie, do tego ten facet, coś tu było nie tak.
- Coś tu nie gra... - Pomyślał przerywając na chwilę prace, po czym spojrzał na młode dziewczęta. -... Nie odezwały się ani słowem...
Pomyślał opuszczając głowę i wzdychając. Ponownie powoli zabrał się do pracy, tym razem kątem oka rozglądając się po ludziach i szukając czegoś podejrzanego, takie zachowanie ludności nie było zbyt naturalne.


Aktualny ubiór:
Luźny strój, czarna koszula idealnie leżąca na ciele i nie krępująca ruchów. Do tego luźne spodnie i buty tabi, wszystko tego samego koloru. No i oczywiście biała maska i czarne rękawiczki.

http://s6.ifotos.pl/img/syghakjpg_xnssnan.jpg

Offline

 

#115 2012-11-24 14:24:38

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Tereny Sei

Praca trwała aż do popołódnia, zchodząc z pola zasianego mnóstwem sadzonek małych drzewek zbliżyło się do Hakumen'a kilka osób, byli to męrzczyżni ok. od 30 do 50 lat, ich twarze odmieniły się do pierwszego spotkania, zapewne wspólna praca sprawiła że zaufali chłopakowi a nawet obdażyli sympatią. W końcu jeden zbliżył się do niego kładąc mu rękę na ramieniu.
- Dzięki za pomoc, w zamian za to zapraszam cię do swojego domu, zjesz kolację i jeśli masz taką potrzebę zostaniesz na noc, tyle możemy dla ciebie zorbić.
Dzień był dość ciepły jak na ową okolicę a praca ciężka, zapewne takowa oferta będzie dla chłopka dobrą zapłatą, a przy okazji być może dowie się co dzieje się na tych terenach, bo od początku widać że coś się dzieje.

Offline

 

#116 2012-11-24 14:38:54

Hakumen

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-11-18
Posty: 66

Re: Tereny Sei

Chłopak pracował cały czas rozglądając się przy okazji, jednak nic nowego nie dostrzegł, kiedy praca została zakończona odłożył motykę i przetarł czoło. Poczuł nagle czyjś uścisk na ramieniu i słowa mężczyzny. Chwycił się za głowę i z uśmiechem odpowiedział.
- To nic takiego... Dziękuję za propozycję, chętnie skorzystam.
Rozejrzał się po odmienionych twarzach, po czym ruszył z innymi. Szedł blisko mężczyzny, który zaoferował mu posiłek i nocleg. Kiedy był nieco oddalony od innych, mógł z nim normalnie porozmawiać, by nikt nie podsłuchiwał.
- Widzę, że wszyscy ciężko pracują nad zasianiem tych drzew, mógłbym wiedzieć, czemu wszyscy wkładają w to tyle pracy? Jestem pierwszy raz na tych terenach, podróżuję i poznaje nowe miejsca i ludzi.
Zaczął rozmowę dość normalnie, chciał nieco poznać nowe miejsce, ale bardziej zastanawiało go dlaczego ci ludzie są tak nieufni wobec nieznajomych. Rozejrzał się po osobach, które razem z nimi wracały, po czym przerzucił wzrok na swego rozmówcę. Wydawali się normalni i mili, więc dlaczego mieliby się zachowywać tak dziwnie? Hakumen tego nie wiedział, ale miał zamiar się dowiedzieć.


Aktualny ubiór:
Luźny strój, czarna koszula idealnie leżąca na ciele i nie krępująca ruchów. Do tego luźne spodnie i buty tabi, wszystko tego samego koloru. No i oczywiście biała maska i czarne rękawiczki.

http://s6.ifotos.pl/img/syghakjpg_xnssnan.jpg

Offline

 

#117 2012-11-24 15:01:29

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Tereny Sei

Męrzczyzna uśmiechając się życzliwie wyciągnął w stronę Hakumen'a dłoń.
- Tak w ogóle to nazywam się Mono, a jeśli interesuje cię to dlaczego sadzimy te drzewka to rozejżyj się dookoła, Sei to uboga prowincja a dawne wojny o których żadko kto jescze pamięta spustoszyły ją doszczętnie. Tak, pracujemy ciężko kiedy tylko możemy, chcemy by przyszłe pokolenia żyły w miejscu w którym nie doświadczały każdego dnia śladów tego co przynaosi za sobą śmierć.
Po pewnym czasie dotarli do dość obszernej "chałupy" zwykłego wiejskiego domu, tam zebrali się męrzczyźni najwidocznioej uwarzani za liczących się w wiosce, lub po prostu ci którzy mieli ochotę porozmawiać o sprawach swojej małej prowincji.
Obok Hakumen'a siedział Mono i inni których już mógł widzieć na polach, na stole przeważały ryby jako jedyny tani surowiec na tej wyspie pozbawionej wszystkiego. W końcu Mono zwrócił się do Hakuemen'a.
- A tak w ogóle to skąd cię przywiało chłopcze? dość dziwne że obcy człowiek chciał nam od tak pomóc.
Życzliwe spojżenia skupiły się na chłopaku.

Offline

 

#118 2012-11-24 15:13:09

Hakumen

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-11-18
Posty: 66

Re: Tereny Sei

Chłopak uścisnął dłoń Mono, po czym odpowiedział.
- Jestem Haku...
Przedstawił się podając swe niepełne imię, wysłuchał wszystkiego co mężczyzna miał do powiedzenia.
- Rozumiem... Cóż, muszę przyznać, że naprawdę "goła" jest ta ziemia.
Dodał jeszcze, po czym w końcu dotarli do domu. Usiadł obok Mono, po czym oglądał jak zbiera się reszta ludzi, widać ucztują zakończenie pracy również razem. Rozejrzał się po stole na którym górowały dania rybne. Uśmiechnął się słysząc pytanie.
- Nie lubię patrzeć, kiedy młode i starsze osoby pracują, podczas gdy odpowiedni do tego zadania się obijają...
Powiedział śmiejąc się lekko, po czym kontynuował.
- Jestem świeżo po akademii ninja, chciałem pozwiedzać nieco świata i poznać nowych ludzi. Tak w ogóle to gdzie podziewają się młodzi mężczyźni i młodzież? Przecież muszą tu być jakieś młode dziewczęta.
Zaśmiał się na koniec, wszystko wypowiadał w dość żartobliwy sposób, tak by w żaden sposób nie urazić przez przypadek nikogo, musiał podchodzić do pytań dość ostrożnie. Rozejrzał się po zebranych, uśmiech z jego twarzy nie znikał.


Aktualny ubiór:
Luźny strój, czarna koszula idealnie leżąca na ciele i nie krępująca ruchów. Do tego luźne spodnie i buty tabi, wszystko tego samego koloru. No i oczywiście biała maska i czarne rękawiczki.

http://s6.ifotos.pl/img/syghakjpg_xnssnan.jpg

Offline

 

#119 2012-11-24 15:34:11

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Tereny Sei

Gdy Hakumen zapytał o młodzież, twarze zebarnych zmieniły swe oblicze, patrząc po sobie nerwowo co chwilę rzucali jakieś bliżej nie określone odpowiedzi, jedynie najbliżej siedzący Mono lekko kaszląc zwrócił się ostrożnie do Haku.
- Jeśli już musisz wiedzieć to... pewnego dnia wszyscy młodzi męrzczyźni odeszli z naszej wioski, jedni w poszukiwaniu Kaguya w zamiarze przyłączenia się do nich, inni gdziekolwiek indziej a niektórzy łupią w okolicy, życie w wiosce odciętej od świata nie jest tym czego pragniesz dorastając. Przez wzgląd na dawne wojny chcialiśmy ich zachować od takiej przyszłości sprawiając że ich pragnienie do właśnie takiej ścieżki narastało... dziś nie wiadomo ilu z nich jeszcze żyje. Nasza wioska wymiera, pozostali w niej jedynie starcy i dzieci w tym kobiety, nie ma już kto tu pozostać, sadzimy te drzewa bo to nasza nadzieja. Łudzimy się że oni wszyscy kiedyś tu wrócą, a przynajmniej ich część, a wtedy będą mieli dobre miejsce do życia.
Twarze zebranych widocznie się strapiły jakby ktoś rozdrapywał zakorzenioną głęboko ranę, stare twarze poorane zmarszczkami w takim stanie to unikalny widok, budzący żałość ale czemu się dziwić, przyszłość była nie jasna.

Ostatnio edytowany przez Straznik 3 (2012-11-24 15:34:44)

Offline

 

#120 2012-11-24 15:40:01

Hakumen

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-11-18
Posty: 66

Re: Tereny Sei

Haku słuchał wypowiedzi Mono, kiedy skończył szybko "zrzucił" uśmiech z twarzy, rozejrzał się po wszystkich, po czym zwrócił się do Mono.
- Może jest wam potrzebna pomoc w czymś innym? Może jest coś dzięki czemu inni chcieliby wrócić tutaj? Przecież życie tutaj, nie może być, aż tak złe... Sam dorastałem w podobnym miejscu... Odizolowanym od większych miast. Trzeba tylko zachęcić innych, dać im coś, dzięki czemu zapragną tu zostać.
Wypowiedział się do Mono, jednak wszyscy mogli go słyszeć. Przerzucił wzrok na resztę ludzi i czekał na odpowiedź. Najbardziej zaskoczyło go, że niektórzy stali się bandytami, co wynikało z wypowiedzi Mono.


Aktualny ubiór:
Luźny strój, czarna koszula idealnie leżąca na ciele i nie krępująca ruchów. Do tego luźne spodnie i buty tabi, wszystko tego samego koloru. No i oczywiście biała maska i czarne rękawiczki.

http://s6.ifotos.pl/img/syghakjpg_xnssnan.jpg

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Walmart Catherine Line