Ogłoszenie


#81 2012-04-20 21:09:18

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las

Gdy mężczyzna skonał ptaki zaczęły strasznie skrzeczeć i rozleciały się we wszystkie strony. Był to bardzo przykry oraz troszke przerażający widok.. Tokito podróżował jednak do osady. chłopak nie oglądał się za siebię. Rozmyślał. Chłopak nie przejął się zamordowaniem człowieka. Tłmuaczył sobie jago śmierć jego własną wolą. No cóż. Na takich misjach albo się zabije albo zginie. Młody Namikadze dopiero zaczyna swoją podróż drogami ninja. Po długiej i nużąćej podróży Tokito dotarł do wioski. Przed domem czekał już starzec, który obserwował idącego chłopaka. Mężczyzna był poddenerwowany i wyraźnie zniecierpliwiony.

Offline

 

#82 2012-04-21 08:08:57

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Las

Tokito odezwał się.
-Masz ten krzyżyk...-wyrzucił z siebie.
Chłopak wziął do ręki przedmiot pożądania i wręczył go staruszkowi.
-Co dostanę?-zapytał.
Chłopak był zmęczony, ale także przygnębiony. Nie było mu źle z morderstwem. Po prostu robił to drugi raz w życiu, a wszystkie mordy były wykonane tego samego dnia.
-Jeśli się to skończy, to poszukam sensei'a. Może ktoś będzie w stanie nauczyć mnie paru technik.-pomyślał.

Offline

 

#83 2012-04-21 08:22:04

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las

Starzec po otrzymaniu przedmiotu bardzo się ucieszył. Od razu założył krzyżuyk na szyje a w jego oczach pojawiły się łzy. Widać, że przedmiot ten miał bardzo wielką wartość sentymentalną. Mężczyzna zniknął na chwilę w domu po czym wyszedł z sakiewką z pieniędzmi. Po podejścu do Tokito wręczył mu sakiewkę po czym uścisnął dłoń chłopaka. Po tym mężczyzna usiadł na ławce po domem by delektowąć się pięknym dniem, których w końcu czego go już nie wiele. Wiek robi swoje.
Dziękuje Ci chłopcze. Żyj długo i szczęśliwie.  Niech ten krzyżyk pomaga Ci w walce rzekł starzec.

                                                        S E S J A    Z A K O Ń C Z O N A

Offline

 

#84 2012-04-21 17:48:49

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Las

Tokito uśmiechnął się.
-Proszę bardzo. Dzięki za zapłatę.-powiedział.
Chłopak powolutku oddalił się od wioski.
-Gdzie by się teraz udać? Nie chcę przebywać teraz w Enko. Może zwiedzę trochę świata? Słyszałem, że Kawa no Kini to ładny kraj. Dodatkowo jest niezamieszkały. W Szkole Ninja widziałem jakieś stare mapy ninja. Dobra, pójdę tam.-pomyślał chłopak.
Tokito chciał zmienić otoczenie. Enko było przyjemne, jednak chłopak przeżył tu ostatnio pewne wydarzenia, co zmusiło go psychicznie do zmiany otoczenia.
-Po prostu lepiej poczuję się w innych klimatach. No i, są to tereny puste. Będę mógł tam prowadzić własny trening. Tego mi będzie trzeba. Dodatkowo, muszę nauczyć się paru jutsu. Ta misja uświadomiła mi, że mam poważne braki w technikach. Dobra, ruszam!-przemyślał sprawę.
Chłopak zaczął iść...

z/t>wielki las(Kawa no Kuni)

Ostatnio edytowany przez Tokito (2012-04-21 18:17:41)

Offline

 

#85 2012-05-22 18:30:55

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Las

Miri wraz z Hayato przemierzali las prowincji Enko ich celem było dotarcie do Kraju Rzek  , ich zadaniem zdobycie maski , Miri krokiem nieco szybszym niż jej zwykły wędrowała rozmyślając o tym o czym nie przestawała myśleć a mianowicie mocy która miała drzemać w masce , nawet nie zdawała sobie sprawy z tego jak głęboko się znajdowała od powierzchni celu który sobie obrała , wciąż w głębi duszy której jak sama sądziła nie posiadała tkwił w niej cel , którym było za wszelką cenę za pomocą zgromadzonej siły oczyścić ten świat z wszechobecnego zła .

Offline

 

#86 2012-05-22 18:47:51

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las

Hayato szedł zamyślony przez większość drogi. W końcu spojrzał na Miri, która wyglądała na nieco zamyśloną. - Myślisz o masce, prawda? Sam dopiero zdobyłem swoją, jednak na razie nie powinnaś sobie zawracać tym głowy... Nie wiadomo jeszcze czy naprawdę jesteś Shiro, chociaż nawet wolałbym gdybyś była. - Powiedział spokojnym i dość uprzejmym głosem. Mówiąc spoglądał na dziewczynę z lekkim uśmiechem, po czym zatrzymał się i usiadł na jednym z wielkich korzeni. - Odpoczniemy tutaj jakiś czas. - Dodał, po czym spojrzał w ziemię obmyślając dalsze posunięcia.

Offline

 

#87 2012-05-22 19:11:08

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Las

Miri nieco poirytowana słowami Hayato odpowiedziała swym lekko monotonnym głosem
- Tak , myślę o niej tak jak myślę o tym zdarzeniu w Tanechigai , i wciąż nurtuje mnie pewne pytanie , dlaczego pozwoliłeś mu żyć , gdybyś mi pozwolił wykonać jutsu w naszej misji by już nic nie znaczył , to było głupie posunięcie . Miri lekko pochylając głowę - I dlaczego cieszysz się z tego że możesz zostać niewolnikiem , bo nim zostaniesz jeśli okaże się że jestem dziedziczką krwi o której wspomniałeś , powiedz mi czy chcesz patrzeć   na ludzki ból bo ja ci mówię że doświadczysz tego widoku nie raz...

Ostatnio edytowany przez Miri (2012-05-22 19:13:18)

Offline

 

#88 2012-05-22 19:25:57

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las

- Głupim posunięciem byłoby zabicie człowieka, który nieraz się już przydał, zresztą nie jest zbytnio groźny, nie każdy zasługuje na śmierć... Pomyśl o tym, jeżeli naprawdę chcesz pozbyć się zła to nie możesz zabijać ludzi oceniając ich tylko po wyglądzie i własnych przemyśleniach. - Powiedział spoglądając w koronę drzew, w końcu spojrzał na dziewczynę, kiedy ta mówiła o byciu niewolnikiem. - Naprawdę silni są ci, którzy zaakceptują swoje słabości i przeznaczenie. Zadając ból w końcu sama go doświadczysz wtedy będę przy tobie ja i pomogę ci... - Tutaj uśmiechnął się szeroko i spojrzał w ziemię. - Kilka lat temu zabito na moich oczach rodziców, byli dość ważnymi ninja, sądzono, że mogę posiadać jakieś informacje więc torturowano mnie i używano niezliczoną ilość GenJutsu. Kiedy mistrz znalazł mnie i uwolnił, byłem kawałkiem mięsa, który ledwo funkcjonował, nie byłem nawet w stanie się ruszyć... Straciłem wszystko i prawie życie, jednak mistrz mnie wyleczył, wychowywał mnie i dał mi nowy cel... W zamian chcę spełnić jego wolę i będę pomagał komuś z Shiro... Kiedy będzie trzeba oddam nawet za ciebie życie... - Po tym spojrzał przed siebie z pewnego rodzaju uśmiechem.

Offline

 

#89 2012-05-22 19:43:03

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Las

- Więc człowiek który według ciebie nie ma nic na sumieniu ot tak miał zły dzień i z przydatnego zmienił się w człowieka który próbuje cię zabić , ludzie którzy pozostaną to ludzie którzy będą nie skalani , aby kwiaty mogły swobodnie kwitnąc najpierw trzeba oczyścić ogród z chwastów , bo inaczej ten ogród będzie jedynie skrawkiem chaosu na którym będą kwitły jedynie chwasty , moim celem jest świat bez wojen bez morderstw bez zemst które zapoczątkują poprzednie czynniki , ktoś musi przerwać ten łańcuch i zrobię to ja nawet jeśli mam zabić każdego kogo uznam za skalanego , mówisz że doświadczę bólu ja już go doświadczyłam i nic mi już nie grozi nic mnie już nie spustoszy bo już jestem spustoszona .
Ty Hayato powinieneś mnie rozumieć jeśli jest tak jak mówisz , powinieneś oczyścić ten świat ze zła , ty żyłeś w obliczu wiecznej walki ja miałam piękne dzieciństwo , ukochany klan kochającą rodzinę wielu przyjaciół , zawsze kochałam zawsze byłam otoczona miłością , niczym pod kloszem , nie widziałam krwi do czasu gdy zobaczyłam jej tyle że można się było w niej topić , ludzie których tak miłowałam leżeli rozsiani po całej wiosce zmasakrowani , co noc widziałam te twarze , co noc to się nasilało aż w końcu było zbyt silne , opuściłam akademię jako inna osoba , ręce wyciągane do mnie we snach błagały o pomstę , lecz jej nie dostały...

Offline

 

#90 2012-05-22 19:52:00

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las

Hayato zaśmiał się lekko słysząc wypowiedź Miri. - Cokolwiek powiesz o nim, to ty pierwsza zaatakowałaś. On się tylko bronił. Nie możesz tworzyć pokoju siłą samą będąc nieskalaną... Kiedy stworzysz świat "idealny" według ciebie skończysz z ostatnim złem jakim jesteś ty sama? -  Zaakcentował wypowiedź dość mocno. Po tym wstał i spojrzał na korony drzew. - Powinienem, jednak, kiedy byłem na skraju mistrz wyciągnął mnie z tego pokazując nową drogę... Właśnie ja jestem tutaj po to...  Wyciągnę cię z tej iluzji, którą tworzysz... - Po tym ruszył dalej dodając. - Wystarczy tego odpoczynku. Jeszcze kawał drogi przed nami. - Kolejny kawał drogi do przebycia, jednak w dwójkę raźniej.

Offline

 

#91 2012-05-22 20:23:14

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Las

Tak Hayato miał wiele szczęścia , że gdy on był zagubiony znalazł się ktoś kto pomógł mu się odnaleźć  , to szczęście nie spotkało Miri nie znalazł się nikt żywy kto złapałby ją za rękę i pomógł odnaleźć ścieżkę w głębi lasu , zginęła pozostawiona sama sobie na pastwę wspomnień i głosów ludzi których kochała tych których nie ma... 
- Wiem jestem zła choć tego nie czuję , robię złe rzeczy o których myślę ale strącając z tego świata ostatniego złego skoczę za nim , nie wiem czy będę dość silna by żyć w śród ludzi szczęśliwych i dobrych , wiele razy przeklinałam los który uratował mnie przed śmiercią i dał mi coś gorszego od śmierci , wieczne męki . Postanowiłam zginąć i prawie to się stało ale dlaczego niby nie miałabym zabrać ze sobą z tego świata tyle zła ile zdołam . Tak tylko po to żyję...
Miri wolnym krokiem ruszyła za Hayato .

[z/t-->Gunken]

Offline

 

#92 2012-06-25 14:07:46

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Las

Wreszcie przekroczyliśmy granicę terenów Kraju Wiatru. Prawdę powiedziawszy nigdy mnie tu nie było.
- Czyli można powiedzieć, że widziałem już wszystkie kraje na tym kontynencie. - Pomyślałem, rozglądając się. Las w Enko z tego co pamiętam to należał do klanu Namikaze. Instynktownie pomyślałem o Mei, jednak ta myśl szybko gdzieś zniknęła. Wróciłem do tych bardziej przyziemnych spraw, jak na przykład sprawne przejście do Gunken. Zdawało mi się, że to będzie droga bez końca, jednak podróż przebiegała bardzo szybko.
- Przed nami Gunken. Przygotujcie się na wszystko, bo może być nieciekawie. Zwłaszcza jak ci żołnierze nie będą nastawieni pokojowo.
z/t -> Gunken/Tereny


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#93 2012-06-25 15:31:02

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Las

A więc pierwsze schodki już niedługo zaczną się piąć w z wyż, nie miała zamiaru trwonić czasu na zbędne gadki więc z nadal niezmiennym wyrazem twarzy podążała śladem Ichitsu, takk.. teraz wiedziała skąd zna to miejsce dość dawno temu przebywała tą prowincję z Hayato... tak dawno o nim nie myślała czyżby zapomniała? nie po prostu czasami żal przysłania to co w wspomnieniach piękne, jak dawno temu zginął? sama się teraz o to pytała pozostawała jeszcze kwestia tych masek, miała wrócić zapewne ten starzec nadal czeka i wyglądało na to że jeszcze nie nadszedł czas na powrót do miejsca w którym złożyła przysięgę...

[z/t--->Gunken/tereny]

Offline

 

#94 2012-06-25 22:18:45

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Las

Po kilku dniach przebytych, na ciężką pościgową podróż za swoimi towarzyszami, Ichuza nie czuł praktycznie swoich obolałych i ciężkich nóg. Z jednej strony żałował, że jak zawsze musiał zostać w tyle, lecz z drugiej strony było to konieczne. Tak czy inaczej zbliżał się do granicy Gunken, gdzie już z daleka wypatrzył dwoje ludzi. Tak jak ich zapamiętał, to na pewno musieli być Miri i Ichitsu.

- To na pewno oni... zastanę ich już po drugiej stronie krainy... ale przynajmniej będę blisko - Powiedział, jakże lekko pociesznym głosem, iż już w końcu nie musi dawać tyle chakry w nogi, nie męcząc mięśni.

Jak powiedział, tak się stało, był ich coraz bliżej, po prostu.. gnał przed siebie. Po kilkunastu minutach, prawie opłyniętej godzinie, dzieliło ich zaledwie trzydzieści metrów, żeby nie było, zastoju lub żeby nie pomyśleli, iż to wróg czy nieprzyjaciel, po prostu krzyknął.

- Heej ! To ja ! Dogoniłem was... ! Poczekajcie ! - Takie słowa, wydobył jak najgłośniej potrafił, niestety pomimo, jego lekkiego złego samopoczucia, nie było to zbyt stabilne i głośne. Lecz bez obaw, na pewno dosłyszeli. Co dzwine, w tym samym momencie, znaleźli się poza granicami Enko. Stawili już nogi w  terenach Gunken.

[z/t -> Tereny Gunken]

Offline

 

#95 2012-07-03 23:15:05

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Las

Oczywiście zaraz po wyruszeniu Ichuza zaczął skrzeczeć, dość szybko się męczył oczywiście nie nadążał dając o tym znaki czy usłyszeli ?! hhaah... no jasne, choć Miri udawała że wcale nikt nie wydarł się na cały las nie dając znaku o swoim położeniu... co za koleś.. no nic powoli się z nim zrównali, tj. Miri i Ichitsu. Las był rzeczywiście ogromny, wiele o nim słyszała ale tak naprawdę miała to wszystko głęboko gdzieś w końcu bierność i cień to jej żywioły, a podziwianie przedzierającego się przez gałęzie promieni pozostawiała temu kretynowi.... ahh... już niedługo i to wszystko się zakończy, już pierwsza misja za nimi ciekawiły ją następstwa tej wojny, czy dojdzie do walk ? a jeśli tak to czy zechce w nich uczestniczyć, aa wszystko jedno najważniejsze że powoli zbliżali się do Kawa no kuni.

[z/t-->Miri/Ichitsu/Ichuza--> Tereny/ Kawa no Kuni]

Ostatnio edytowany przez Miri (2012-07-03 23:47:15)

Offline

 

#96 2012-08-17 00:00:13

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

Wreszcie dotarłam do miejsca z którym wiązało się tyle wspomnień. Polana w lesie mojej rodzinnej prowincji właśnie tutaj odbyłam swój piewrszy trening i właśnie w celu treningu powracałam tu tak często. To miejsce wydawało mi się idealne zapewniało spokój ciszę i schronienie przed ciekawskimi oczami. Zawsze łatwiej było mi tutaj się skoncentrować.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
______________________

Akcept by Katsuro

Usiadłam pod drzewem wsłuchując się w odgłosy natury i starając się nieco odpocząć. nic dziwnego że po chwili takiej relaksacji zapomniałam o całym świecie i spokojnie zasnęłam pod drzewem. Mogłam mieć tylko nadzieje że moje chrapanie odstraszy nieproszonych gości.

Ostatnio edytowany przez Katsuro (2012-08-17 00:10:38)

Offline

 

#97 2012-08-18 11:18:39

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

Po ranne promienie słońca obudziły mnie padając na moją twarz. Wyglądało na to że chwilowy odpoczynek przerodził się w cało nocną drzemkę. No nic przynajmniej byłam w 100% pewna że jestem wypoczęta i prędko nie zabraknie mi chakry. Po szybkim śniadaniu złożonym z okolicznych owoców leśnych, przystąpiłam do dalszej części treningu.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
Akcept by Masaru.

Ponownie położyłam się pod drzewami, delikatnie masując obolałe miejsca. Trening z pewnością nie należał do łatwych spraw i wymagał sporo sił, dlatego każdą wolną od niego chwilę wykorzystywałam na odpoczynek i regeneracje chakry. Zwłaszcza że to miejsce tak bardzo sprzyjało odpoczynkowi, pewnie dlatego tak lubiłam tu trenować.

Ostatnio edytowany przez Masaru (2012-08-18 12:04:50)

Offline

 

#98 2012-08-19 22:22:26

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

Po tym jak ból związany z wypadkiem podczas treningu nieco ustał, postanowiłam wrócić do treningów ze zdwojoną mocą i wreszcie coś osiągnąć. Nie było co się ociągać wstałam i udałam się na sam środek polany która znajdowała się w lesie. Po chwili ćwiczeń rozciągających przystąpiłam do docelowego treningu.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

Robiło się późno potrzebowałam nieco klanowych pieczęci,a i noc przespana w porządnym łóżku też bez wątpienia by się przydała. Zwłaszcza że nie wiedziałem czy moje ciało jest obolałe na skutek treningu czy snu na ziemi
[z/t--> wioska]

Ostatnio edytowany przez Masaru (2012-08-19 23:01:51)

Offline

 

#99 2012-08-22 23:00:05

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Las

[Arisa dotarła tutaj z Miasta w Kawa no Kuni]
Arisa dotarła na teren prowincjonalnego lasu, który na pewno rozpoznawała z racji tego, iż pochodzi z Enko. Zauważyła mężczyznę idącego wzdłuż brzegu sporej wielkości jeziora, oczywiście woda w pewnej odległości od niego zlodowaciała kompletnie, to samo z drzewami, trawą, wszelką roślinnością w odległości jakichś 20 metrów od niego, towarzyszyła temu również mgła, która mimo wszystko nie utrudniała zbytnio widoczności, lekka mgiełka. No i oczywiście chłód, zimne powietrze też przy tym występuje, to wiadomo. Brzeg jeziora od lasu dzieli odległość jakichś dziewięciu metrów, to typowa plaża z małą ilością piasku porośnięta gdzieniegdzie wysoką trawą. Mężczyzna zatrzymał się, wyczuwając dziewczynę podążającą za nim. Dopiero kiedy się zatrzymał, dziewczyna mogła spostrzec, iż rzeczywiście lewituje, a pod nim widać błękitno-białego koloru powietrze, albo chakrę, ewentualnie mroźne powietrze, tych samych barw oczywiście, trudno powiedzieć co to jest, spod jego płaszcza wydobywało się dokładnie to samo. Bez słowa złożył jedną pieczęć, po czym w stronę Arisy poleciał wodny smok. Stworzył się powoli nad lodem, woda miała swe źródło z jego, dziwnie to wyglądało, po czym ruszył w kierunku Namikaze.

Offline

 

#100 2012-08-22 23:16:10

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

Teraz dopiero zaczęło się robić dziwnie, po tym jak zaczęłam śledzić mężczyznę nabrałam pewności że to za jego sprawką dzieją się te dziwne lodowe rzeczy. Nawet woda w pobliskim jeziorze zamarzła tylko przez to że był w pobliżu. Nie byłam pewno czy gęsia skórka która pojawiła się na moim ciele była oznaką zimna czy strachu a może jednego i drugiego. Jednocześnie ciekawość i niepokoi o moją wioskę dawały mi się we znaki dlatego nie mogłam się oprzeć aby podejść bliżej aby lepiej mu się przyjrzeć. Jakieś dziwne powietrze czy inne zjawisko otaczało stojącego mężczyznę... Zaraz czemu on właściwie się zatrzymał-dziwne myśli zaczęły przepływać przez moją głowę, przełknęłam głośno ślinę i starałam się zapanować nad emocjami -Zachowuj się naturalnie przecież nie może wiedzieć że go śledzisz a chyba nie ma nic dziwnego że kieruje się do swojej rodzimej wioski. Spod jego płaszcza wyłoniło się coś dziwnego, złożył pieczęć i w moim kierunku powędrował wodny smok. Zachowałam się jak nowicjusz podążając za nieznajomym i nie przygotowując żadnych sposobów na wypadek gdyby miał wrogie zamiary. Nie miałam czasu na żadną kontrę ani odpowiedniej chwili aby wykonać jakieś techniki obronę zresztą i tak nie wiedziałam czy to zadziała. Pozostało mi liczyć na mój refleks i szybkość a z tego mogłam być dumna. Przy okazji jak próbowałam uniknąć jutsu przeciwnika starałam się wyjąć z kabury klanowy kunai.

Offline

 

#101 2012-08-22 23:25:36

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Las

Wodny smok był naprawdę szybki, jednak jak się okazało nie na tyle, by zdążyć uderzyć w dziewczynę przed jej unikiem. Mężczyzna mógł zauważyć, że ma do czynienia z naprawdę szybką osobą, a kunai wyjęty przez nią potwierdzał tylko jego słuszne, jak się okazało, przewidywania. Bez zbędnych ceregieli złożył kilka pieczęci, po czym za Arisą pojawiły się okruchy lodu, wokół których zbierała się ta błękitno-biała energia. Lód połączył się w całość, tworząc ludzką sylwetkę, ta w końcu nabrała kształtu podejrzanego typka, który zmierzał do Enko. Kunai wyjęty przez Arisę był oznaką wrogości, a wcześniejszy atak wodnym smokiem miał to sprawdzić. Ninja, który użył wodnej i lodowej techniki, stał bez słowa, natomiast jego klon zaczął atakować TaiJutsu Arisę, dotrzymywał jej jakimś cudem kroku. Wysunął prawą dłoń wyprostowaną do przodu, wówczas pokrył ją lód, który przybrał formę szerokiego jak ręka ostrza, które wydłużało kończynę o pół metra, to samo stało się z lewą ręką. Klon, bo to wiadome, atakował Namikaze różnego rodzaju szybkimi cięciami.

Offline

 

#102 2012-08-22 23:46:38

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

Robiło się coraz niebezpieczniej z początku chciałam użyć klanowego kunai-a  do wycofania się w bezpieczne miejsce. Jednak pojawienie się lodowego klona jasno powiedziało mi, że przeciwnik nie dość że ma wrogie zamiary to jeszcze nie puści mnie tak łatwo. Jednocześnie nie uśmiechała mi się walka w zwarciu z przeciwnikiem który mógł zamieniać swoje kończyny w śmiertelnie niebezpieczne ostrza. W dodatku nie miałam pewności czy za moimi plecami oryginał niczego nie kombinuję. Odskoczyłam od klona w prawą stronę tak aby w zasięgu mojego wzroku znalazły się obie lodowe postacie i skupiłam chakrę na kunai-u. Postanowiłam zaatakować z dystansu, co prawda nie była to moja najmocniejsza strona,ale znałam kilka sztuczek. Po chwili w stronę lodowego klona powędrował ostrze złożone z powietrza w kształcie półksiężyca(Juuha Shou).Przygotowana do dalszego unikania ciosów, czekałam na rozwój wydarzeń.
Chakra[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#103 2012-08-22 23:55:16

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Las

Arisa wykonała sprawny unik, dzięki któremu cięcia lodowych ostrz stały się nieskuteczne. Miała w zasięgu wzroku zarówno oryginał, jak i klona, co do oryginału - stał i obserwował, ale nie wykonywał żadnych podejrzanych ruchów. Atak członkini Namikaze nie poskutkował, klon odskoczył w bok, co dało oczekiwany skutek, lodowe ostrza w tym samym momencie rozkruszyły się i widowiskowo zamieniły w pył. Klon złożył serię pieczęci, po czym w stronę wojowniczki poleciało mnóstwo lodowych shuriken'ów, które zmierzały w jej stronę bardzo szybko, a i nie sposób ich ot tak sobie uniknąć, potrzeba specjalnego ruchu, by tego dokonać, ewentualnie można przyjąć na siebie ten atak. Tymczasem znowu pojawiły się lodowe ostrza, wiadomo, że u klona, czekał on na reakcję dziewczyny, po czym ruszył w jej kierunku (po tym jak zareagowała na shurikeny), chcąc zaatakować z bliska.

Offline

 

#104 2012-08-23 00:06:50

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

Wyglądało no to że mój przeciwnik nie ma zamiaru pofatygować się do walki osobiście, jednak i tak byłam w sporych tarapatach. W moją stronę zmierzała seria lodowych shurikenów, nie miałam szans uniknąć wszystkich. Postanowiłam przyjąć atak na siebie wiązało się to co prawda z pewnymi niedogodnościami jak brak możliwości poruszania się ,ale powinno mi zapewnić wszelką ochronę przed atakami fizycznymi.Pozostało mieć nadzieje że tylko z takimi przyjdzie mi się zmierzyć. Wyrzuciłam kuna-i klanowy w klona bardziej obierając go jako kierunek rzutu niż konkretny cel,następnie przystąpiłem do składania pieczęci. Moje włosy natychmiast wydłużyły się i stwardniały tworząc swojego rodzaju kolce i oplatając mnie bezpiecznym kasztanowym kokonem(Hari Jizou) .

Offline

 

#105 2012-08-23 00:21:00

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Las

Taka ilość lodowych shuriken'ów była czymś naprawdę kłopotliwym, trudno się przed tym obronić. Na szczęście Arisa posiada w swoim asortymencie technikę, która pozwoliła jej obronić się przed nawałnicą lodowych tworów, niesamowicie skuteczne, wszystkie odbijały się, bądź ocierały o nią bez pozostawiania jakichkolwiek śladów, nawet klon atakujący swoimi ostrzami nie zdołał się przebić, dlatego odskoczył daleko w tył, chyba się udało. Tymczasem znowu ostrza zamieniły się w pył, kolejne pieczęci poskutkowały stworzeniem kolejnego smoka, tym razem lodowego, który ruszył na dziewczynę ze sporą prędkością, włosowa zasłona nie poskutkuje, potrzeba czegoś więcej, by sobie z tym poradzić. Oryginał stał ciągle w jednej pozycji, nie poruszał się praktycznie w ogóle, obserwował dokładnie poczynania Arisy i tyle.

Offline

 

#106 2012-08-23 00:33:12

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

Miałam już dość tej zabawy z klonem która do niczego nie prowadziła do tej pory tylko broniłam się przed atakami w oczekiwaniu na odpowiedni moment do przejścia do ofensywy ten nadarzył się właśnie teraz. Poprzedni atak kunaiem jaki przeprowadziłam był w rzeczywistości tylko przygotowaniem do tego co miało nastąpić teraz. Zdołałam zauważyć przez kępy włosów jak mój przeciwnik odskakuję w tył co powinno sprawić że znajdował się w pobliżu mojej broni. Nie pozostawało mi nic innego jak to wykorzystać. Anulowałam technikę obroną i rozpoczynając tworzenie Rasengana teleportowałam się do klanowej pieczęci i już po chwili wbiłam niebieską kulę chakry w lodowe ciało mojego przeciwnika.
Chakra:[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#107 2012-08-23 00:46:51

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Las

Namikaze postanowiła w końcu przejść do ofensywy. Wcześniej rzucony kunai był przykrywką do jej techniki teleportacji przekazywanej z pokolenia na pokolenie w obrębie jej klanu. Rzeczywiście przeciwnik doskoczył akurat do miejsca, w które wbiła się broń, to była niesamowita okazja. Musiał się wycofać, skoro jego ataki nie skutkowały, a akurat trafił w tamtą pozycję, zupełnie nie zwrócił uwagi na tego kunai'a, skoro rzut nim był chybiony. Teraz dziewczyna skupiła chakrę w dłoni, ta przybrała kształt kuli, teleport w miejsce kunai'a i Rasengan zatopił się w ciele klona, to zamieniło się w lód, po czym rozpadło. Oryginalny mężczyzna, który do tej pory spokojnie oglądał walkę, uśmiechnął się pod nosem, to była ostatnia rzecz, którą Arisa mogła dostrzec, bowiem mgła zaczęła robić się coraz gęstsza i gęstsza.
-Myślałem, że jesteś zwykłą muchą, która mnie poznała, dlatego cię zaatakowałem. Okazało się, że jesteś lepsza niż myślałem, nie doceniłem cię. Za dużo czasu na ciebie straciłem, muszę się pożegnać, mam coś do zrobienia. - mgła była na tyle gęsta, że widoczność sięgała wyłącznie półtora metra, te zimne, oschłe słowa Arisa słyszała wszędzie wokół siebie, tłumiły się we mgle.
Cisza, tuż po tym nastała nieprzerwana cisza, a po jakimś czasie mgła zniknęła, znowu wszystko wróciło do normy, woda, temperatura, widoczność, bo mgła także zniknęła. Podejrzanego typka już tam nie było.

Offline

 

#108 2012-08-23 12:03:37

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

Plan ataku na klona poskutkował w 100% procentach co niezmiernie mnie ucieszyło. Z drugiej strony skoro zwyczajny klon kosztował mnie tyle czasu i chakry to czy będę w stanie pokonać oryginał? Odwróciłam się w jego stronę by móc dojrzeć podejrzany uśmieszek i nagle wszystko zniknęło z mojego wzroku. Mgła nie wątpliwie była dziełem jakiejś techniki lodowego mężczyzny. Postanowiłam jak najszybciej odskoczyć od miejsca w którym się znajdowałam przed chwilą w końcu jeżeli zapamiętał moją pozycję to miał idealną okazję do ataku. Jednak czy używałby mgły gdyby nie był w stanie poznać mojej lokalizacji mimo niej? Znajdowałam się w nie wygodnym położeniu i nie pozostawało mi nic innego jak czekać i nasłuchiwać. Całe moje ciało było niesamowicie napięte gotowe zareagować na choćby najmniejszy kontakt. Nagle usłyszałam jego głos,jednak czy mogłam ufać jego słowom? Zostawi mnie tu samą? Miałam nadzieje że tak, jednak byłam przygotowana na ewentualny atak. Czekałam, słysząc jedynie dudnienie mojego serca, które doprowadzało mnie do szału. W końcu mgła zniknęła,a po moim przeciwniku nie było ani śladu, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Zachowując ostrożność powędrowałam w kierunku gdzie ostatnio widziałam mężczyznę. Miałam nadzieje że jeżeli nie zauważę jego samego to chociaż jakieś ślady,a o te nie powinno być trudno zważywszy że gość zamraża całą okolice.

Offline

 

#109 2012-08-23 14:45:34

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Las

Arisa mimo wszystko zachowywała ostrożność, a to chyba dobrze, w świecie ninja zawsze trzeba być ostrożnym, nigdy nie wiadomo co może się wydarzyć. Jeżeli chodzi o mgłę - to, że nie było jej tutaj, nie znaczy, że dziewczyna w ogóle jej nie zauważyła, bo wszelkie anomalia klimatyczne związane z obecnością tajemniczego mężczyzny przemieszczały się widoczną drogą wgłąb Enko. Młoda Namikaze od razu poznała kierunek, w który zmierzały chłód, mgła i zlodowacenia, czyli mężczyzna, bowiem zmierzały one w stronę klanowej biblioteki. Dość szybko, bo niemalże od razu wszystko się uspokoiło, a znad centrum, gdzie znajduje się biblioteka, zaczął unosić się dym, czemu towarzyszyły niekiedy wybuchy. W dość szybkim tempie niedawny przeciwnik Arisy przemieścił się do owej biblioteki, teraz pora na jej ruch, miała chwile na odpoczynek i na odetchnięcie. (Dodaj sobie 10.000 chakry.)

Offline

 

#110 2012-08-23 18:18:22

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

Wydawało się że nic mi nie zagraża, postanowiłam to wykorzystać i trochę odpocząć.  Jednak nie mogłam sobie pozwolić na nic dłuższego, wszystko wskazywało na to że ten dziwak zmierzał w stronę biblioteki klanowej. Niezbyt mi to pasowało zwłaszcza że znajdował się tam zwój z sekretami klanowymi i powinnam wyeliminować każdego kto do niego zajrzy bez odpowiednich zezwoleń. Zaczęłam powoli poruszać się w ślad za nieznajomym, po krótkiej chwili ujrzałam dym i dotarły do mnie niepokojące odgłosy coś jakby wybuchu. Nie było czasu aby zwlekać dłużej, czym prędzej pobiegłam w kierunku całego tego zamieszania.
Chakra:[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

  [z/t--->Biblioteka klanowa]

Offline

 

#111 2013-03-24 19:06:13

Mitsuo

Martwy

Zarejestrowany: 2013-03-22
Posty: 50

Re: Las

Wchodzę do lasu słońce paliło jak nigdy przez tysiące liści przechodziły promienie słoneczne oparłem się na pniu jakiegoś drzewa blisko wejścia do lasu od strony wioski klanu namikaze poczekałem chwilę a następnie wstałem i powiedziałem Ok Czas do roboty...


Wstałem rozciągnołem swoje stare 16 letnie kości  przebiegłem się chwilkę zacząłem wchodzić na drzewa i robić z nich salta po tej małej rozgrzewce stanąłem w miejscu zamyśliłem się po chwili pomyślałem co mi tam prześpię się... Położyłem się pod pniem drzewa i zasnąłem jak bym na coś lub na kogoś czekał

Ostatnio edytowany przez Mitsuo (2013-03-24 19:33:54)

Offline

 

#112 2013-03-24 20:08:19

 Takeru

Martwy

415141
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2013-03-21
Posty: 72
Klan/Organizacja: Namikaze

Re: Las

Takeru naszła potrzeba przejścia się po lesie i pooddychaniu świeżym powietrzem, chodził tak przez kilka minut i rozmyślał o swojej rodzinie oraz o tym jakiego mógł by się nauczyć teraz jutsu aż w końcu całkowicie niespodziewanie napotkał się na swojego kuzyna. Podszedł do niego i zadziwiony tym że chłopak śpi w lesie podszedł do niego i kopnął go w twarz, tak aby go obudzić. -Żyjesz?, zapytał z szyderczym uśmieszkiem na twarzy, wiedział że to będzie wyśmienita prowokacja i nie ucieszy się tym zbytnio Mitsuo, odszedł kawałek i czekał na jego reakcję.

Offline

 

#113 2013-03-24 20:18:25

Mitsuo

Martwy

Zarejestrowany: 2013-03-22
Posty: 50

Re: Las

Mitsuo obudził się gdy miał na twarzy buta... Wiedząc że to kolejna prowokacja Takeru otworzył oczy widząc ten uśmieszek na twarzy odwzajemnił go i powiedział...
Witam mój ulubiony kuzynie co tam u ciebie dobrego?
Wiedząc że Takeru będzie zły ponieważ  nie potrafi okazywać uczuć tak jak ja utrzymywałem uśmiech i powiedziałem...
Co tutaj robisz kuzynie myślałem że las to złe miejsce dla twojej siły i niesamowitej szybkości przecież ty jesteś za potężny na taki lasek nie wolisz bawić się swoim mieczykiem i pochwą ?
Następnie dalej się uśmiechałem.

Ostatnio edytowany przez Mitsuo (2013-03-24 20:19:56)

Offline

 

#114 2013-03-24 20:25:23

 Takeru

Martwy

415141
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2013-03-21
Posty: 72
Klan/Organizacja: Namikaze

Re: Las

Zachowanie Mitsuo było w prawdzie żałosne, ale śmieszyło Takeru. Nie wiedział co zrobić aby rozwścieczyć swojego kuzyna, ten leżał dalej na ziemi więc wymierzyłem mu kolejne kopnięcie w twarz, które już z pewnością nie było takie "przyjemne" jak ostatnie, poleciało mu kilka kropel krwi z policzka, a Takeru czekał jedynie aż pies zerwie się ze smyczy i go zaatakuje nie panując nad emocjami. Nie przedłużając... Kuzynie... Wstawaj i walcz, przekonamy się w końcu który z nas jest na prawdę silniejszy. Chłopak był przygotowany na wymierzenie kolejnego buta w twarz przypadku gdyby to jeszcze nie wystarczyło.

Offline

 

#115 2013-03-24 20:34:26

Mitsuo

Martwy

Zarejestrowany: 2013-03-22
Posty: 50

Re: Las

Po kolejnym kopnięciu w twarz zrobiłem szybką sprężynkę  w mgnieniu oka ,Takeru nawet nie zdążył pomyśleć co się właśnie stało gdy wykonałem kopnięcie z pół obrotu mu w twarz i powiedziałem...
Kuzynie może i jesteś odemnie silniejszy oraz szybszy ale nie daje ci to prawa wyzywania i prowokowanie mnie ponieważ to nie potrzebne ale jeżeli to teraz sprawdzimy może już nie będziesz na mnie taki cięty, ale dobrze na twoją  prośbę możemy rozwiązać nasz spór
Stanąłem  tak aby być przygotowanym na atak Takeru inaczej mówiąc trzymałem gardę i czekałem aż wstanie... 






[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#116 2013-03-24 20:41:52

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Las

Zazwyczaj spokojny las w okolicy wioski klanu Namikaze rozbrzmiewał masą nietypowych dźwięków. Wyglądało na to że dwóch przedstawicieli tego klanu miało coś sobie do wyjaśnienia. Prowokacja Takeru najwyraźniej przyniosła efekt, bo wyglądało na to że w Mitsuo zaczyna budzić się wola walki. Jednak sytuacja nie była dla niego zbyt korzystna. Nie był przygotowany do walki dlatego ta rozpoczęła się od spotkania z butem mniejszego kuzyna. Zareagował "sprężynką" i natychmiastową kontrą niestety przecenił swoją szybkość, tak prostą kombinacją z pewnością nie trafi przeciwnika. Jednak mimo wszystko nie można uznać, że to był zły ruch. W końcu teraz obaj mogli zmierzyć się na stojąco jak równy z równy.

Offline

 

#117 2013-03-24 20:56:58

 Takeru

Martwy

415141
Skąd: Gdańsk
Zarejestrowany: 2013-03-21
Posty: 72
Klan/Organizacja: Namikaze

Re: Las

Takeru miał sporo szczęścia że nie dostał potężnym kopnięciem w twarz bo mogło by to mu utrudnić w dużej mierze walkę z tak wyrównanym przeciwnikiem. Chłopak pochodził chwilę i pokręcił nosem myśląc przy tym w jaki sposób zaatakować Mitsuo, w końcu nie miał zbyt dużego "arsenału" do wyboru. Chłopak zaczął rzucać obraźliwymi słowami w stronę tego drugiego, co oczywiście mu się nie spodobała i wzbudziło w nim sporą agresję oraz mogły puścić mu nerwy, co byłoby na rękę Takeru, tylko na to czekał, aż w końcu będąc w połowie zdania całkowicie niespodziewanie podbiegł do swojego rywala, wymierzył mu silny cios w skroń, odskoczył do tyłu tylko po to aby zrobić sobie rozpęd, to też zrobił, wystartował na swojego kuzyna, wymierzył mu silny cios podbródkowy prawą nogą, którą władał zdecydowanie lepiej, po tym ciosie chłopak wyleciał w powietrze zaś Takeru zaraz za nim, zrobił w powietrzu niesamowity półobrót i silnym ciosem w brzuch wgniótł go w ziemię, jego Konoha Senpuu wyszło mu w idealny sposób niczym w szkole ninja. Chłopak był zdecydowanie zadowolony z siebie, stanął nad szatynem i pośmiał się chwilę z niego.



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Takeru (2013-03-24 20:57:26)

Offline

 

#118 2013-03-24 21:09:38

Mitsuo

Martwy

Zarejestrowany: 2013-03-22
Posty: 50

Re: Las

Gdy chłopak został wybity w górę zauważył że kuzyn jest odrazu za nim gdy Takeru chciał wykonać konoha sepuu wybił sie nogą od Takeru i powiedział... Nie tak Łatwo kuzynie. odrazu po unikniętym konoha sepuu na milimetry wykonał cios nogą w twarz Takeru w tym czasie leciał plecami na ziemię
a ja zawalałem go gradem uderzeń w brzuch spadając na ziemie gdy mieliśmy już uderzyć w ziemie odbiłem sie od Takeru jak od trampoliny spadłem na ziemię 10 metrów dalej lecz stabilnie a Takeru uderzył w ziemie tworząc w niej dziurę która miała kształt kuzyna...   

Offline

 

#119 2013-03-24 21:23:30

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Las

Takeru nie przejmował się za bardzo w jakim stylu pokona swojego przeciwnika dla niego liczyło się tylko zwycięstwo. Pod wpływem zwyczajnych słów obrona Mitsuo nieco zelżała jednak nie na tyle żeby pierwszy cios zdołał się przez nią przebić. Dopiero kopniak zdoła dotrzeć do celu, za pewno nabił by chłopakowi sporego siniaka na twarzy a być może pozbawił przytomności, gdyby nie niekonwencjonalna obrona w wykonaniu Mitsuo. Chłopak wybił się do góry łagodząc przez to nieco uderzenie które jednak i tak odczuł dość boleśnie. Niestety sprawiło to że odsłonił się na następny cios ledwo wypowiedział słowa do kuzyna otrzymał bombę w brzuch. Znacznie osłabiło to impet jego własnego uderzenia, które jednak wobec kompletnego braku obrony doszło do celu, powstrzymując Takeru przed dalszymi atakami. Obaj członkowie klanu znajdowali się jakieś 2 metry od siebie na skutek wzajemnych uderzeń. Mitsuo odczuwał spory ból brzucha z Takeru mimo przyjęcia kopniaka  w głowie było wszystko w porządku.

Offline

 

#120 2013-03-24 22:01:32

Mitsuo

Martwy

Zarejestrowany: 2013-03-22
Posty: 50

Re: Las

Po nieudanym ataku podbiegłem do niego i gdy nawet nie zdarzył pochwycić gardy ja uderzyłem go w twarz następnie kopnąłem go w brzuch gdy się schylił kopnąłem go szybko w twarz nastepnie wykonałem szybko Daku Kiri gdy wszędzie był dym odbiegłem od Takeru i on nie mógł wiedzieć gdzie jestem a ja uciekłem nad jezioro biegłem i biegłem przed siebie jezioro było blisko miejsca walki wybiegłem na środek jeziora i czekałem na Takeru aż przyjdzie i w tym samym czasie odpoczywałem i starałem się rozmasować sobie bolący brzuch po ataku Takeru...




[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.ninjaclanwars.pun.pl