Ogłoszenie

#1 2012-01-15 17:39:15

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Las


     Jest to jeden z lasów, które należą do niezwykłych miejsc. Szczerze mówiąc, ciężko określić czy nie znajduje się tuż za tym, który pokrywa górzyste tereny Chuu. W przeciwieństwie do uzdrawiających roślin, tutaj można znaleźć różne gatunki zwierząt pustynnych, jak i leśnych. Stoi on bowiem na pograniczu pustyni, więc tamtejsze zwierzęta zasiedliły się tutaj z racji licznych wodopojów w postaci jezior czy bajorek, które można spotkać co kilkanaście metrów. Niejeden botanik spędził tu miesiące, aby poznać tajemniczość przechodzenia lasu w pustynne tereny, aczkolwiek bezskutecznie. Do dnia dzisiejszego pozostało to tajemnicą, na którą nikt nie znał odpowiedzi. Sama natura w tym miejscu jest niezwykła, a widoki zapierają dech w piersiach, ponieważ dni tutaj są zazwyczaj słoneczne. Odbijające się promienie słoneczne od tafli wód tworzą niesłychany klimat, który zadziwił już niejednego.

Opis stworzony przez Narokishi'ego

Offline

 

#2 2012-02-18 20:06:57

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

Sporo czasu zajęło mi dojście do lasu,mają uwagę skupiał dość niezwykły widok zachodzącego słońca nad pustynią którą doskonalę było widać z tego zakątku.Ale nie czas na podziwianie widoków postanowiłam bardziej zapuścić się w las w celu znalezienia dobrego miejsca na trening moich umiejętności.Okazało się to trudniejsze niż  na początku zakładałam to zdumiewające jak szybko tereny pustyni mogą stać się zwykłym bagnem.Co chwila napotykałam się na bajora czy wodospady.Szkoda że nie mam natury suitonu bo to miejsce nadałoby się idealnie do  tego typu treningu.Robiło się coraz później postanowiłam spędzić noc w środku lasu w tym celu wzięłam się za rozpalanie ogniska i przygotowanie miejsca do spania.

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-02-18 20:08:15)

Offline

 

#3 2012-02-18 20:30:35

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Las

Arisa, młoda członkini klanu Namikaze, który znany jest z niesamowitej szybkości, spędzała czas w Lesie na terenie swojej prowincji. Racja, robiło się powoli ciemno, więc dziewczyna rozpaliła ognisko. Ogrzewając się, usłyszała cichy szmer. A kiedy się odwróciła, mogła dostrzec jakąś staruszkę.
-Przepraszam, młoda damo... - powiedziała marnym głosem.
-Moja wnuczka zaginęła, pomożesz mi ją odnaleźć? Jest bardzo mała, ma równe 7 lat, boję się, w okolicy słyszałam odgłosy dzikich zwierząt. - kontynuowała.
-Proszę cię, martwię się o nią. - skończyła.
Co zrobi niedoświadczona Arisa?

Offline

 

#4 2012-02-18 20:49:52

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

Mimo że robiłam się już trochę senna wydawało mi się niepokojące że staruszka zdołała podejść do mnie aż tak blisko zanim zorientowałam się że jest w okolicy.Słysząc jej prośbę wiedziałam że nie zdołam jej odmówić i na sen trzeba będzie jeszcze trochę zaczekać.
-Oczywiście że Ci pomogę , jestem Arisa i mimo że nie wyglądam ukończyłam szkołę ninja i żadne dzikie zwierzęta nie powinny być dla mnie przeszkodą- powiedziałam spokojnym głosem.-Więc jak wygląda twoja wnuczka,kiedy ostatnio ją widziałaś?.
Następnie sprawdziłam zawartość kabury przygotowałam prowizoryczną pochodnie za pomocą wcześniej rozpalonego ogniska i udałam się wraz ze staruszką na poszukiwanie dziewczynki.

Offline

 

#5 2012-02-18 21:04:32

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Las

-Ma, jak już wspomniałam, siedem lat, około 155 cm wzrostu, szczupła, posiada bardzo jasne włosy koloru żółtego, ubrana jest w spódniczkę i bluzeczkę tego samego kolory, więc na pewno ją rozpoznasz. - powiedziała zmartwiona.
-Widziałam ją ostatnio jakieś parę minut temu, niestety, ściemnia się, więc nie wiem co się stało, ale powinna być niedaleko, naprawdę, minęło może 10 minut. - spojrzała na Arisę, podeszła bliżej, łapiąc ją za rękę.
-Taka starowinka jak ja nie da rady, ty jesteś ninją, poradzisz sobie. Znajdź ją, proszę cię. Potem przyprowadź do chatki które stoi na obrzeżach lasu jakieś dziesięć minut stąd. Proszę, boję się o nią. - skończyła i już odeszła, rzeczywiście nie chciało przeszkadzać, a bardzo jej zależało, nie dziwne zresztą. Ściemniało się, racja, ale jeszcze nie panuje nawet półmrok, warunki jeszcze odpowiednie.

Offline

 

#6 2012-02-18 21:27:59

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

-Może faktycznie tak będzie lepiej -powiedziałam sama do siebie oglądając się za odchodzącą staruszką. Po czym upewniłam chwyt na  rozżarzonej gałęzi(prowizoryczna pochodnia) i udałam się w głąb lasu.Mimo że było jeszcze całkiem jasno nie wiedziałam jak długo będą trwały poszukiwania do tego moim przeciwnikiem mogły być dzikie zwierzęta a przy  szczęściu ta odrobina ognia wystarczy by je odstraszyć.
Powoli zaczęłam oddalać się od mojego ogniska rozglądając się  za dziewczynką ubraną na żółto.Po chwili zdałam sobie sprawę ze swojej głupoty.[i] nie spytałam nawet o imię skąd będę wiedzieć że to na pewno ta dziewczynka,po za tym mogłabym ją wołać...no nic to musi wystarczyć[i]-pomyślałam i wciąż uważnie rozglądając się po otoczeniu zaczęłam krzyczeć-Żółta dziewczynko gdzie jesteś twoja babcia się o Ciebie martwi!

Offline

 

#7 2012-02-18 22:48:25

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Las

Arisa przemierzała teraz las w poszukiwaniu małej dziewczynki, która zginęła z oczu swojej babci. Sprawa wyglądała na dość niebezpieczną, zwłaszcza, że o tej porze w lesie dzikie zwierzęta zaczynają polować. Las Enko jest raczej miejscem, gdzie trudno o zwierzęta normalnego gatunku, ze względu na klimat, tutaj zdarzają się o wiele straszniejsze bestie, monstra wręcz. Dziewczyna z Namikaze krzyczała, wołała, lecz póki co wszystko na próżno. W tym momencie żadnych śladów po dziewczynce, nic, dosłownie nic. A nie, chwila, co to? Arisa mogła spostrzec strzępki ubrań znajdujące się w różnych miejscach po sobie, jeden skrawek żółtej tkaniny na ziemi, drugi przy krzaczku, trzeci na gałązce drzewa i tak dalej, i dalej. To chyba dobry znak, szkoda, że robi się ciemno... Wilki zaczynają wyć, księżyc powoli zaczyna rozświetlać okolicę, natomiast słońce prawie już schowało się za widnokręgiem.

Offline

 

#8 2012-02-18 23:11:51

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

Podążałam za śladem żółtej tkaniny jednocześnie ucieszona  faktem że wreszcie znalazłam jakiś ślad dziewczynki jak i przerażona ze względu na coraz częściej  pojawiające się kawałki materiału.
Czy jest po prostu tak przerażona że  nie zwraca uwagi na to gdzie idzie i w ten sposób niszczy ubrania czy też coś innego stało się powodem zniszczenia stroju.-Zastanawiałam się i już miałam kolejny raz wołać dziewczynkę gdy naglę ciszę przerwało mrożące krew w żyłach wycie wilka.Nieco wystraszona zamachałam się patykiem,pęd powietrza wzbudził w nim płomienie które dodały mi odwagi i ruszyłam dalej w ślad za częściami ubrania w nadziei że wkrótce odnajdę zagubioną dziewczynkę

Offline

 

#9 2012-02-18 23:37:58

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Las

Arisa dzielnie przemierzała las w poszukiwaniu małej dziewczynki. Zapadła już noc, było ciemno, więc bardziej niebezpiecznie. Najgorsze było to, że ślady ubrań już się skończyły, nie pojawiały się. Dziewczyna zauważyła jednak w świetle pochodni ścieżkę wydeptaną raczej przez człowieka, to kolejny ślad. Niestety, mogła też usłyszeć za sobą szelest, kiedy się odwróciła, w odległości około 7 metrów od siebie zobaczyła właśnie wilka. Ogólnie mogła go zauważyć bez pochodni, księżyc tej nocy świecił porządnie, pochodnia dawała tylko dodatkowe światło.
-Aaaaa... - Namikaze usłyszała krzyki nieopodal siebie.
Krzyki to już coś, zwłaszcza, że zabrzmiały, jakby ktoś był niedaleko. Niestety, zmartwienie stanowi wilk, który raczej nie przepuści okazji na pożywienie.

Offline

 

#10 2012-02-19 00:38:36

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

Wreszcie usłyszałam jakiś ludzki głos niestety sytuacja była daleka od perfekcyjnej wciąż nie wiedziałam gdzie znajduję się dziewczynka do tego stałam nieopodal dzikiej bestii.Nie byłam pewna czy to ja jestem celem czy też krzycząca osoba.Drzewa oraz panujący mrok,mimo jasnego księżyca utrudniały orientacje w  terenie.Postanowiłam cisnąć  pochodnią w wilka,nie chciałam zadać mu wielkich obrażeń ale liczyłam że w te sposób zdołam wystraszyć albo chociaż odwrócić uwagę zwierzęcia.Następnie błyskawicznie poruszając się w kierunku zwierzęcia zwróciłam się do niezidentyfikowanej osoby-Gdzie jesteś?Wszystko w porządku-wypowiedziałam słowa nieco podniesionym głosem,jednocześnie przygotowując się do użycia techniki  Dainamikku Entorī na groźnym stworzeniu oraz wyciągając kunai w celu odparcia ewentualnej kontry ze strony zwierzęcia.

Offline

 

#11 2012-02-19 00:52:27

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Las

Wilk był skory do zaatakowania, kiedy dziewczyna zaczęła straszyć go pochodnią, ten wykonał mocny zamach łapą, wytrącając jej źródło większego światła z ręki. Zwierzę chciało zaatakować, już miało wbić swe pazury w ciało Arisy, kiedy ta zablokowała go kunai'em i wykonała technikę TaiJutsu na tyle skuteczną, by zwierzę uciekło, wydając uprzednio dźwięk bólu przy obrażeniu, na szczęście te były znikome, wilk uciekł. Niestety, nikt nie zareagował na wezwanie krzyku, nic już nie było słychać. No może coś... Bo nieopodal Arisy słychać było szelest, łamanie gałęzi i inne tego typu odgłosy, które świadczyły o czyichś działaniach w lesie. Nie wiadomo co to może być. Pochodnia na ziemi mogłaby rozpalić pożar w kilka sekund, na szczęście jeszcze się to nie stało, lepiej, żeby Namikaze coś z tym zrobiła, inaczej może dojść do katastrofy.

Offline

 

#12 2012-02-19 01:18:57

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

Ciesząc się ze zwycięstwa nad zwierzęciem  omal nie zapomniała o płonącej pochodni na szczęście nie było chyba za późno,podniosłam pochodnie i i dokładnie zdeptałam otaczająca ją ziemie.
Jest tu ktoś-skierowałam pytanie do miejsca gdzie szeleściło ,starając się lepiej przyjrzeć otoczeniu-Nie zrobię ci krzywdy- kontynuowałam spokojnym głosem.Wciąż ściskając kunai w jednym ręku i oświetlając teren przed sobą pochodnią trzymaną w drugim ręku ruszyłam ostrożnie w kierunku dziwnych odgłosów przygotowana na to że wcale nie muszę spotkać się z człowiekiem.

Offline

 

#13 2012-02-19 14:07:09

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Las

Bohaterka z klanu Namikaze na szczęście zapanowała nad sytuacją, przeciwdziałała możliwości wzniecenia pożaru, zwyczajnie chwytając wcześniej wytrąconą przez wilka pochodnię. Zaczęła znowu nawoływać w kierunku, z którego wcześniej słychać było odgłosy i szelesty, szła w tamtą stronę, a dźwięki stawały się głośniejsze, coraz to bardziej donośne. W końcu można było usłyszeć głośny krzyk.
-Ała, zostaw mnie, brzydalu... - tak, był to krzyk małej dziewczynki, nie trudno rozróżnić.
Oprócz krzyków słychać było także odgłosy wilka, warczenie, skakanie, ciągły szelest.
-Spadaj... - kontynuowała.
Najwidoczniej "żółtej" nic nie jest, ale lepiej, żeby Arisa zareagowała na tą sytuację i to szybko. Już z daleka mogła zauważyć dziewczynkę na drzewie, pod którym znajdował się wilk próbujący wskoczyć na nie, ściągnąć dziewczynkę w dół.

Offline

 

#14 2012-02-19 14:44:02

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

Nareszcie ją zalazłam,szkoda tylko że razem z wilkiem,wygląda że jest w miarę bezpieczna na tym drzewie-pomyślałam po czym powolnym krokiem ,tak aby robić jak najmniej hałasu ,zaczęłam zbliżać się do dzikiego zwierzęcia. Licząc że będzie zbyt pochłonięty próbą pochwycenia dziewczynki i mnie nie zauważy.Otworzyłam kaburę na udo aby w swobodny sposób móc wyjmować z niej kolejne kunai i rzuciłam tym trzymanym w ręku.Starałam się trafić w głowę dzikiej bestii jednocześnie już wyjmowałam następne kunai aby zadać następny cios z dystansu.Drugą rękę wyciągnęłam przed siebie aby odgrodzić się od przeciwnika pochodnią a przy odrobinie szczęścia oślepić i zdezorientować zwierze.

Offline

 

#15 2012-02-19 15:00:56

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Las

Już pierwszy rzut był na tyle skuteczny, by zwierzę uciekło. Skakało na drzewo, było ciągle w ruchu, kiedy rzuciłaś, zwierze akurat zeskakiwało z drzewa. W skutek tego twój kunai wbił się w pień drzewa, wilk przestraszony uciekł gdzieś w głąb lasu. Dziewczynka, widząc cię, zeskoczyła z drzewa i podeszła do ciebie.
-Widziałaś moją babcię? Zgubiłam się jakiś czas temu i nie znam drogi powrotnej, a jakoś nie za dobrze się czuję. Poza tym, jestem głodna. - powiedziała mała, "żółta" dziewczynka.
-A może spotkałaś moją babcię i dlatego tutaj jesteś, bo mnie szukasz, co? - powiedziała, patrząc się prosto w oczy Arisy.
W tym samym czasie wokół was znowu zaczęły pojawiać się jakieś dziwne odgłosy. Jednak były to raczej dźwięki dochodzące z większych odległości, wam chyba na razie nic nie grozi.

Offline

 

#16 2012-02-19 15:39:09

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

-Tak jestem Arisa i przysłała mnie twoja babcia aby Cię odnaleść-odpowiedziałam na pytanie dziewczynki jednocześnie wyciągając kunai z drzewa-Twoja babcia bardzo się o Ciebie martwiła lepiej się pospieszmy.Jesteś w stanie iść?-kontynuowałam  chcąc jak najszybciej opuścić to miejsce gdyż dźwięk dochodzące z okolicy były podejrzane-Niestety nie mam nic do jedzenia,jednak mamy jasną noc i w dodatku światło z pochodni więc powinnyśmy znaleźć jakieś jagody czy grzyby.Zresztą dom twojej babci nie jest jakoś strasznie daleko.-starałam się pocieszyć dziewczynkę.Wciąż mając kunai w 1 ręku a pochodnie w drugiej zaczęłam  kierować się w stronę mojego obozowiska licząc że ognisko jeszcze nie zgasło i skutecznie odpędza dzikie zwierzęta,zresztą tylko stamtąd znałam kierunek do domu staruszki.

Offline

 

#17 2012-02-19 16:32:40

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Las

-Rozumiem. - odpowiedziała, dowiadując się twojego imienia i tego, że babcia się o nią martwi.
-Dam radę iść, ale proszę, pozwól iść mi przodem, trochę się boję. - mimo jej wcześniejszego zachowania, rzeczywiście pokazywała, że się boi. I ruszyły, w stronę wcześniejszego obozowiska Arisy, do którego wcale nie było tak daleko. W pewnym momencie jednak dziewczynka coś rozpoznała.
-Hej... Kojarzę to drzewo. Jeśli teraz skręcimy w prawo, powinnyśmy zaraz dojść do domku mojej babci. - powiedziała dziewczynka, palcem wskazując drogę.
Odgłosy dzikich zwierząt z każdą chwilą zaczęły się nasilać, im dalej szły, tym więcej mogły słyszeć. teraz zrobiło się jeszcze jaśniej, z nieba zniknęły wszelkie chmury, księżyc doskonale oświetlał okolicę, a do tego pochodnia dawała duże światło, także bezpieczeństwo.

Offline

 

#18 2012-02-19 17:50:33

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

Dziewczynka rzeczywiście była roztrzęsiona postanowiłam dać jej prowadzić mimo że ograniczało mi to trochę widoczność,zwłaszcza jej cień w blasku pochodni co chwilę wzbudzał we mnie fałszywy alarm.
Wkrótce dotarliśmy do pewnego drzewa które dziewczyna zdawała się rozpoznawać.
-Jesteś pewna że to dobra droga- popatrzyłam z powątpiewaniem na  dziewczynkę-No dobra prowadź
Robiło się coraz jaśniej ale zarazem coraz głośniej jak najszybciej chciałam odprowadzić dziewczynkę do domu.Obawiałam się że może zrobić się na prawdę niebezpiecznie a mój pomysł z biwakiem w środku lasu nie był do końca trafiony.Z drugiej strony gdyby mnie tu nie było pewnie byłoby już po dziewczynce.Wciąż rozglądając się w około za potencjalnym niebezpieczeństwem powoli poruszałam się za dziewczyną licząc że zdążymy znaleźć bezpieczne schronienie zanim same zostaniemy odnalezione

Offline

 

#19 2012-02-19 19:28:55

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Las

-Tak, jestem pewna. - powiedziała dziewczynka, patrząc maślanymi oczkami na Arisę.
Wskazała drogę, po czym ruszyła przodem żwawo maszerując. Dobrze było jej zaufać, bo teraz dziewczyny znajdowały się przed domem babci dziewczynki. Niestety, to nie koniec przygód dla młodej Namikaze. Przed domem panoszyła się dwuosobowa grupa bandytów, którzy właśnie zamierzali wkraść się do domu staruszki. Arisa zauważyła moment, w którym szykowali się do wejścia do środka. "Żółta" dziewczynka przestraszyła się i to nawet bardzo.
-Proszę, pomóż mojej babci. - w jej oczach pojawiły się łzy.
Sytuacja nie wyglądała za ciekawie, ale na pewno młoda wojowniczka poradzi sobie z tą dwójką, niedawna zdobycz wierzyła w nią na pewno całym serduszkiem.

Offline

 

#20 2012-02-19 19:57:58

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

-Zostań tu ja się nimi zajmę-zwróciłam się cicho  do dziewczynki po czym otwarcie zbliżyłam się do bandytów-Jesteście pewni że chcecie włamać się do domu który znajduję się pod opieką klanu Namikaze.Ja bym na waszym miejscu mocno zastanowiła zanim zaczęłabym walkę z ninja-przy wypowiadaniu tych słów nieco podniosłam głos jednocześnie  bawiłam się podrzucając kunai jedno ręką aby nadać mojemu wyglądowi  bardziej złowieszczy charakter.Liczyłam że to wystarczy aby  wystraszyć bandziorów jednak w razie gdyby jednak spróbowali walki trzymałam pochodnie wyciągniętą przed siebie odgradzając się nią od zbirów a podrzucana broń co chwile pewnie lądowała w moje dłoni gotowa do rzutu w potencjalnych przeciwników.

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-02-19 19:59:38)

Offline

 

#21 2012-02-19 20:05:13

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Las

-Dobrze. Bądź ostrożna. - powiedziała dziewczynka, odchodząc do tyłu.
-Hehehe. - zaśmiali się obydwaj bandyci, słysząc co mówi do nich Arisa.
-Co taka panna jak ty może nam zrobić... - zaśmiał się jeden.
-Ja wiem co mogłaby zrobić, haha... - po nim drugi.
Te słowa były jednoznacznie i mogły urazić dziewczynę, na pewno wie o co chodzi. Pokazywała się teraz w świetle poważnej, odważnej, ale to chyba nie poskutkowało.
-Chodź maleńka. - powiedział któryś, lecąc w stronę młodej Namikaze.
Nie wahał się, nie miał skrupułów, zaczął biec w kierunku dziewczyny chcąc frontalnie zaatakować pięścią. Drugi na razie przyglądał się całemu przedstawieniu.

Offline

 

#22 2012-02-19 20:19:59

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

Bez wahania rzuciłam kunai w zbliżającego się przeciwnika starając się trafić w  jego nogi.Zaraz po tym jak kunai opuścił mają dłoń wykonałam przewrót w tył w którego  trakcie wbiłam pochodnie w ziemie w taki sposób aby zapewniła dobrą widoczność i nie podpaliła otoczenia.Nie chciałam wzbudzać pożaru tak blisko domu staruszki.Widząc  kątem oka że drugi z przeciwników nie wykonał żadnego ruchu w moją stronę postanowiłam że spróbuję walki w zwarciu z obecnym rywalem.Kto wie może wystarczy pokonać jednego a drugi ucieknie.
Kolejny kunai wylądował w mojej dłoni, tym razem nie miałam zamiaru go wyrzucać gdyż dawał mi sporą przewagę w starciu z pięściami bandyty.Postanowiłam zaatakować od lewej strony mojego przeciwnika, taki widok pozwalał mi kontrolować zachowanie jego kompana .Staram się zadawać jak najwięcej ciosów własną pięścią jednocześnie blokując pieść przeciwnika z użyciem ostrych krawędzi mojej broni.

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-02-19 20:22:49)

Offline

 

#23 2012-02-19 20:35:17

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Las

Arisa na początku rzuciła kunai'a w ciało przeciwnika, konkretnie starając się trafić w nogi. Czy trafiła? Tak, trafiła w jego lewą stopę, wówczas teraz ma on problemy z koordynacją. Oprócz tego pochodnia, która wcześniej znajdowała się w ręce dziewczyny, teraz była wbita w ziemię. Bohaterka z Namikaze postanowiła spróbować walki wręcz, do czego wykorzystała kunai'a. Szło jej całkiem dobrze, pewnie za sprawą tego, że wcześniej ugodziła gościa w nogę. Po takim obrocie sprawy pierwszy bandyta nie był już w stanie walczyć, wycofał się, został drugi, który już biegł, ten wydawał się szybszy i silniejszy.
-Chodź do tatusia... - powiedział głośno, biegnąc.
Miał już wystawioną rękę do bezpośredniego ataku w brzuch.

Offline

 

#24 2012-02-19 20:48:45

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

-Skoro tak bardzo tego chcesz -odpowiedziałam nie bardzo mając ochotę aby wymyślić jakoś lepszą ripostę na przeciwka tego rodzaju.Ten przeciwnik był znacznie szybszy i silniejszy, ale w końcu nie użyłam jeszcze nawet żadnych technik ninjutsu więc nie powinnam mieć z nim problemów.Jego pięść nie bezpiecznie zbliżała się do mojego brzucha nie byłam pewna czy zdołam ją zablokować dlatego postanowiłam odskoczyć w celu uniknięcia ataku lub osłabienia impetu ciosu ciosu.Następnie za pomocą bunshin no jutsu stworzyłam idealną kopię samej siebie i zaczęłam okrążać włamywacza.Miałam nadzieję że ta technika wystarczająco zdezorientuję bandytę żebym mogła przedrzeć się przez jego obronę za pomocą Dynamic Entry


Chakra:7.800

Offline

 

#25 2012-02-19 20:57:50

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Las

Arisa szybko poradziła sobie z drugim przeciwnikiem. Najpierw odskoczyła w tył, owszem, dostała pięścią w brzuch, ale odskok złagodził obrażenia niemalże do minimum. Potem wykonała prostą technikę Ninjutsu, która zmyliła przeciwnika, ten wyraźnie nie miał żadnych informacji na temat zdolności ninja i był na tyle głupi, że dał się nabrać na prostą sztuczkę. Chwilę po tym oberwał techniką Taijutsu prostej rangi, cios był jednak na tyle skuteczny, że ogłuszył bandytę. Obydwoje byli przerażeni, nawet bardzo, nie wiedzieli co robić.
-Wariatka! - mówili głośno, uciekli.
Dziewczynka podeszła do ciebie, zwyczajnie szarpiąc cię za bluzkę.
-Dziękuję. A tak w ogóle to fajnie walczysz. - powiedziała, znowu patrząc na Arisę słodkimi oczkami.

Offline

 

#26 2012-02-19 21:11:04

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

-Nie ma sprawy.To tylko najprostsze techniki ninja może Cię ich kiedyś nauczę jak trochę wydobrzejesz - odpowiedziałam nieco się rumieniąc i posyłając uśmiech małej dziewczynce-Ale czas wracać ,nie wyglądasz najlepiej ,a twoja babcia na pewno umiera ze zmartwienia.Zresztą robi się późno a ja jestem śpiąca-po długim ziewnięciu udałam się w stronę domku staruszki.Zapukałam do drzwi wołając
-Tu Arisa przyprowadziłam...-chciałam wypowiedzieć imię dziewczynki jednak do tej pory go nie poznałam-... twoją wnuczkę-szybko zreflektowałam się.

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-02-19 21:11:36)

Offline

 

#27 2012-02-19 21:17:49

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1341

Re: Las

-Dobrze. - dziewczynka uśmiechnęła się na wieść o przyszłej nauce.
-To wracajmy. - dziewczynka złapała Arisę za rękę i zaprowadziła ją do domu.
-Babciu, już jesteśmy. - krzyknęła na wejściu.
-Ohh, to wy... - powiedziała staruszka, wychylając się z kuchni.
-Ariso, może zostaniesz, upiekłam ciasteczka... Wiedziałam, że dasz radę, młoda Namikaze, przygotowałam też herbatkę. Możesz też zostać na noc. - staruszka w ramach wdzięczności zaproponowała dziewczynie pożywienie i schronienie.
-Tak, zostań. - ucieszyła się "żółta" drobinka.
Cóż, to byłoby na tyle, jeżeli chodzi o dzień dzisiejszy, teraz do Arisy należy wybór co do zostania u miłej babuni i jej wnuczki. Zadanie wykonane.

Offline

 

#28 2012-02-19 21:31:46

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

-Cóż chyba nie ma co liczyć że w moim obozowisku dalej płonie przyjemnie ogrzewające ognisko,więc z chęcią spędzę resztę nocy razem z wami-odpowiedziałam na zaproszenie częstując się ciasteczkiem gdyż trochę zgłodniałam podczas poszukiwań.Po wypiciu herbatki i najedzeniu się ciastkami(może nie powinnam ich jeść aż tylu) poczułam się bardzo senna.Mimo to spędziłam jeszcze kilka chwil z niedoszłą zgubą która mimo zmęczenia pod wpływem adrenaliny wciąż nie mogła zasnąć.Postanowiłam nauczyć ją jak składać pieczęcie,kto wie być może stałam się pierwszą mistrzynią potężnej kunoichi.Po czym zapadłam w  twardy sen.

Offline

 

#29 2012-02-22 00:50:23

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Las

Wydarzenia poprzedniego wieczora sprawiły że byłam niezmiernie zmęczona a moje ciało było obolałe.Na szczęście nie mogłam narzekać na brak gościnność ze strony staruszki.Nie dość że pozwoliła mi spać tak długo jak tylko chcę bez żadnych narzekań,to jeszcze zaserwowała mi ogromne śniadanie.Wielka gorąca micha jajeczni z mięsem i szczypiorkiem została podana zaraz po tym jak się obudziłam. Babcia pewnie długo czekała aby w ten sposób wyrazić swoją wdzięczność. Zwykle nie jem takich rzeczy,zwłaszcza na śniadanie ,ale tym razem nie wypadało odmówić i muszę przyznać że smakowało całkiem nieźle. Zaraz po śniadaniu chciałam wrócić do wioski klanowej jednak powstrzymała mnie uratowana wcześniej dziewczynka. Widać było że wróciły jej kolory i wyglądała znacznie lepiej niż poprzedniego dnia, dlatego zabrakło mi argumentów żeby odmówić dziewczynce ,zwłaszcza kiedy popatrzyła na mnie tymi maślanymi oczami.
Przez następne półtorej godziny uczyłam ją podstaw taijutsu aż w końcu była na tyle zmęczona że pozwoliła mi odejść.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Słońce już powoli zaczęło zanikać nad horyzontem,nie chciałam spędzać nocy w tej okolicy zwłaszcza  w takim stanie. Byłam mokra,zmęczona,ale także zadowolona z postępów jakie uczyniłam.Powolnym krokiem udałam się w stronę wioski.Chciałam jeszcze przed snem wstąpić do biblioteki klanowej,aby przyswoić sobie kolejną technikę przynajmniej w teorii.




[z---->t  Biblioteka klanowa]

Akcept by Basai

Ostatnio edytowany przez Basai (2012-02-22 20:16:56)

Offline

 

#30 2012-04-11 17:13:04

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Las

Tokito wzruszył ramionami. Mimo wszystko ciekawiło go to. Zainteresowała go postać, która pozornie była zła, ale twierdziła, że taka nie jest. Możliwe, że mówiła prawdę. Zaproponowała pracę. Czyli... Tak, Tokito wreszcie będzie mógł się wykazać.
-Dobrze. Teraz tylko dostać to zadanie. Czekam...-pomyślał.
Spojrzał dziwnie na postać. Możliwe, że chce go wrobić. No, ale zaraz się o tym przekona. Gotowy do wszystkiego Tokito nagle usłyszał szelest. Chłopak odwrócił się w stronę hałasu. Podszedł do krzaków gotowy w każdym momencie odskoczyć.
-Co to jest?-zapytał cicho.

Offline

 

#31 2012-04-11 17:42:42

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Las

Z krzaków wyskoczyła małpka, która od razu wskoczyła na twoją nogę, potem znalazła się na plecach, a potem na głowie. Trwało to mnie więcej kilka sekund. Kiedy małpka zorientowała się, że cię nie zna, odskoczyła od ciebie, ale za chwilę zauważyła zakapturzonego człowieka i to do niego zaczęła się łasić. Jak widać, był to chyba towarzysz tej postaci, jednakże małpka wcale nie była przestraszona wyglądem swojego zapewne pana.
- Wszystko dobrze...sss...Dokou...ssss. - Przeszliście trochę dalej, aż napotkaliście się na bardzo małą polanką, na którą słońce wcale nie padało, ponieważ wysokie drzewa wszystko zakrywały. W tym momencie człowiek kazał ci się zatrzymać. Stanął na środku polany, a małpka koło ciebie. Za chwilę zrobiła kilka pieczęci, po czym złapała cię za nogę. Byłeś sparaliżowany, jednak chwilę później wszystko wróciło do normy. Małpka cię puściła, po czym zaczęła się palić niebieskim płomieniem, jednak nie zadawało jej do obrażeń. Skierowała strumień zapewne chary w stronę zakapturzonego człowieka, po czym za chwilę wzdłuż linii strumienia zaczęło przesuwać się coś podobnego do serca, po czym wsiąknęło w małpkę, która teraz jakby skamieniała.
- Zniszcz to...sss! - Powiedział człowiek.

Offline

 

#32 2012-04-12 15:31:25

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Las

Tokito zdziwił się. Stworzonko rzuciło się na niego. Gdyby chciało go zaatakować, pewnie byłoby po nim. Zwykle pierwszy silny cios może mocno zranić przeciwnika. Chłopak westchnął i popatrzył na zwierzę. Nazywało się Dokou. Ciekawe imię... Hm... Zwierzątko najwyraźniej należało od zakapturzonego człowieka. No, jeśli on kiedykolwiek był człowiekiem. Tokito popatrzył na swojego zleceniodawcę
-Ciekawe kiedy on da mi jakiekolwiek zlecenie. Ciekawi mnie to. Przecież jeśli będziemy chodzić po lesie to raczej nic się nie stanie.-pomyślał.
Kiedy chłopak dotarł na polankę zaczął patrzyć. Nagle zwierzę wykonało pieczęcie. No i zaatakowało Tokito.
-Co to jest? Zwierzę ninja?-myślał.
Chłopak mimo powagi sytuacji nie mógł pozbyć się z twarzy szelmowskiego uśmiechu. Nagle uwolnił się z jutsu. Zwierzę za to zaatakowało Kapturzastego. Postać ta jakby pokonała małpę. Czemu nie mogła go zniszczyć tylko wydała takie polecenie Toki'towi? Chłopak rzucił się na rzeźbę i stłukł ją. Dla pewności zaczął kopać i skakać po niej. Spojrzał na Kapturzastego. Ciekawe co on na to.

Offline

 

#33 2012-04-12 20:05:31

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Las

Człowiek zaczął tryskać zieloną chakrą. Trwało to około 5 sekund, jednak za chwilę wszystko wróciło do normy. Szczątki ze skamieniałej małpki, zaczęły się zlepiać, po czym powstała ta sama małpka, co była wcześniej.
- Cholera! - Krzyknął człowiek, uderzając w ziemię. - Sss...Wybacz...sss. Ty o niczym nie wiesz. Ta małpka to tak jakby moje drugie ja. Ech...ssss....Nie wiem czy zrozumiesz, ale...ssss....Ta małpka to tak jakby chakra o dobrej karmie, a we mnie została zła karma chakry...ssss...To jest moja zła strona, ta postać, a ta małpka to forma mojej dobrej chakry...ssss...Rzucono na mnie klątwę, prostą, ale...ssss...kłopotliwą. Tak naprawdę jestem Ushiha Namikaze. Wydawało mi się, że jesteś silny, ale...ssss...Jakoś coś ci nie idzie. Musimy to zniszczyć. W ten sposób uwolni się moja chakra i połączy się z moją ciemną stronę, dając mój neutralny wygląd...sss..Rozumiesz teraz? - Wszystko było takie zaplątane. Tokito ledwo co zrozumiał. Po chwili ciszy, człowiek krzyknął - Potrzebuję więcej obcej chakry, żeby to zniszczyć. Masz może jakiś pomysł...ssss? - Spytał się Tokito.

Offline

 

#34 2012-04-13 16:57:54

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Las

Tokito zrozumiał. Mimo wszystko czuł się dziwnie.
-Ta cała sytuacja jest niezbyt normalna. Najpierw pseudo człowiek zaczepia mnie. Teraz jakaś małpa okazuje się jego dobrą stroną, podczas gdy on jest złą, lecz ta zła ma jego rozum... Ogarniam! Ciężkie to, zagmatwane, ale ogarniam! Najgorzej, że jestem w zasadzie świeżym ninja i nie znam, żadnych destrukcyjnych technik, którymi mógłbym zniszczyć małpkę.-pomyślał.
Chłopak nagle wpadł na pewien pomysł.
-Słuchaj... Kapturzasty... Może ja przytrzymam małpę, a ty ją zranisz. Najpierw ją spowolnij, a ja spróbuję ją złapać.-krzyknął.

Offline

 

#35 2012-04-13 21:47:37

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Las

Zakapturzony człowiek popatrzył się chwilę, po czym po chwili zastanowienia powiedział:
- Niech będzie. Zrób to na mój znak. 3...2...1...ŁAP! - Tokito złapał małpkę, która próbowała się wydostać, jednak Tokito był wystarczająco silny, by nie uciekła. Ushiha rozbiegł się, po czym w jego dłoni znalazła się jasna poświata. Uderzył nią w małpkę i w tym samym momencie siła chakry odepchnęła Tokito i Ushihę. Na miejscu małpki znalazł się przystojny, wysoki mężczyzna z długimi blond włosami. Popatrzył się na siebie, a zaraz na Tokito, po czym zaczął dialog.
- Ooo, dziękuję za uwolnienie. Jednak, to jeszcze nie wszystko. Zabij go. On jest złą chakrą. - Powiedział ze spokojem mężczyzna, wskazując na obolałego Ushihę. Ten od razu zaczął się bronić, krzycząc:
- Nie słuchaj go...sss...To działanie klątwy...Jej samoobrona. Zabijesz mnie, to ten drań Cię wykończy i klątwa się spełni...
- Otwórz oczy, Namikaze. Ja jestem dobrą chakrą, on złą...Komu wierzysz bardziej? - Tłumaczył cały czas ze spokojem mężczyzna. Przed Tokito jest wybór. Zabić Ushihę, czy zaatakować nową postać?

Offline

 

#36 2012-04-13 21:56:34

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Las

Tokito popatrzył na obu z nich. Jeśli Kapturzasty kłamał od samego początku to było to trochę dziwne... Ushiha bał się wyraźnie swojej dobrej storny. Natomiast ten "dobry" był bardzo pewny siebie.
[u]-Nie wiem co mam zrobić. Uważam, że obaj mogą mówić prawdę. Jednak skoro Ushiha pojawił się wcześniej i wyraźnie prosił mnie o pomoc to... Dobra. Podjąłem decyzję[/i]-pomyślał.
-Zrobię co mi powiesz...-rzucił Tokito-Zabiję Ushihę...
Chłopak podszedł powoli do Kapturzastego. Obu mężczyźni znał chwilkę, ale jednak ten wydał mu się bardziej uczciwy. Kiedy udawał, że bierze zamach, odwrócił się w kierunku "dobrego" i uderzył go najmocniej jak mógł. Następnie rzucił się na niego, okładając go pięściami. Chłopak liczył na jakąś reakcję obu. Krzyk, zniknięcie, wyśmianie. Mógł się pomylić. Trudno...

Offline

 

#37 2012-04-13 22:06:17

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Las

Theme
Tokito wybrał. Postanowił załatwić dobrą chakrę. Kiedy ten był pewny, że zabije Ushihę, w ostatnim momencie bardzo się zdziwił. Tokito rzucił się na niego, który zaczął go obijać pięściami. Za chwilę Ushiha krzyknął:
- Haa! - Tokito w tym momencie odwrócił się, a "dobra chakra" z uśmiechem złapała Tokito za ręce. Ushiha z szyderczym uśmiechem kopnął nogą Tokito, który ten obił się o drzewo. "Dobra chakra" wstała wraz z pomocą Ushihy.
- A więc to koniec...? - Powiedziała ta "dobra chakra" cały czas będąc pewnym siebie.
- Taa...Koniec... - Powiedział Ushiha, uderzając w dobrego dziwną wiązką chakry.
- Khhh....Co? Ja...myślałem... - Mówiłem ze zdziwieniem.
- Że niby się zakumpluję z Tobą? Proszę Cię, jesteś klątwą... - Na twarzy Ushihy można było już zobaczyć ludzie, niebieskie oczy. "Dobra chakra" zaczęła jakby więdnąć i ostatnimi siłami próbowała coś zrobić.
- Ty szma*o! Ty kur*o! Ty jeb*na dzi*ko! - Zaczął bluźnić, jednak za chwilę uleciała z niego czarna smuga, która zaraz zniknęła. Ushiha wrócił do normalnej postaci, a z jego ciała zaczęła wydostawać się potężna chakra Namikaze. Tokito leży pod drzewem obolały. Nie wie czy Ushiha ma złe zamiary.

Offline

 

#38 2012-04-14 10:02:10

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Las

Tokito leżał na ziemi.
-Co za... Czemu on mnie zaatakował? Dzięki mnie wrócił do normalnej postaci.-pomyślał.
Chłopak zaczął powoli wstawać. Jego ciało było obolałe. Wykonywał powolne ruchy. Najpierw podniósł kark. Głowę i kończyny były opuszczone do dołu. Kiedy podniósł swoje ciało, zaczął wznosić głowę. Jego wyraz twarzy był nieznany dla innych. Widać było ból, a także zdziwienie. Chłopak podszedł do Ushihy. Oczywiście w odległości "bezpiecznej".
-Czemu mnie zaatakowałeś?-zapytał.
Potem nic nie mówił. Czekał tylko na odpowiedź. Nie wiadomo co mógł zrobić był Kapturzasty. Ale Tokito nawet nie czuł się dobrze, by wznowić walkę. Czekał...

Ostatnio edytowany przez Tokito (2012-04-14 10:02:56)

Offline

 

#39 2012-04-14 17:26:52

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Las

Tokito był widocznie przerażony tym, że Ushiha go zaatakował. Nie wiedział, jakie zamiary ma ten koleś. Brązowowłosy, bo teraz taki kolor włosów miał Ushiha, spojrzał się przez chwilę na Tokito i powiedział:
- Dziękuję...Dziękuję Ci. - Po czym złapał Tokito i objął w podziękowaniu. - Wybacz mi za ten cios, ale stałeś mi na drodze, a ja musiałem go jakoś zaskoczyć. Mało roboty odwaliłeś, ale dla mnie bardzo dużo. Jeszcze raz Ci dziękuję. - Namikaze wyciągnął z kieszeni sakwę, w której znajdowało się 500 Ryo. - Oto Twoja nagroda, a tymczasem bywaj. Muszę pozałatwiać kilka spraw. Mam nadzieję, że się jeszcze kiedyś spotkamy. - Zniknął, a ty zauważyłeś kurz, który pozostał po Namikaze. Był naprawdę szybki.

Sesja wymagająca. Nagroda - 20 PU, 10 PW i oczywiście 500 Ryo. Dzięki ;)

Offline

 

#40 2012-04-14 17:48:47

Tokito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 85

Re: Las

Tokito uśmiechnął się. Kapturzasty miał jednak powód. Okazał się dobry.
-Dobrze, że jesteś normalny.-powiedział chłopak.
Ushihy już nie było. Tokito wzruszył ramionami. Pierwsze zadanie za nim. Chłopak zadowolony ruszył przed siebie. Pokonał kilkanaście metrów. Zatrzymał się.
-Zapamiętam to miejsce...-mruknął-Moja pierwsza misja. Moje pierwsze zadanie. Moja pierwsza pomoc...
Chłopak usiadł na polanie. Czuł się już trochę lepiej.
-Posiedzę tu.-rzucił sam do siebie-Kiedy dojdę do siebie może znów zrobię jakieś zadanie..

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
ciekawa historia link do strony mastif angielski cena busy Stuttgart