Ogłoszenie


#121 2012-05-18 23:33:19

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Miuryioko

Tak, tak, walka zaczęła robić się coraz bardziej kolorowa, ale ja wolałem ją szybko zakończyć, bezpieczeństwo moich towarzyszy liczyło się dla mnie najbardziej. Koleś, którego walnąłem Rasengan'em, nie zareagował na niego jakoś specjalnie, ale to nic, nie martwiłem się tym, nawet wiedziałem, że to nie podziała, chciałem go po prostu sprawdzić, a tamta technika była odpowiednia do tego zadania. Już miałem coś zdziałać, jednak przerwał mi jakiś koleś, zareagowałem szybko. Stworzyłem klona i to on dostał się w więzy łańcucha, został przyciągnięty. Miał zostać jeszcze przecięty kataną, ale tą zwyczajnie odkopał, broniąc się nogą, po czym wyprowadził frontalny cios pięścią w postać, która go przetrzymywała, wszystko, mam nadzieję, było możliwe dzięki dużej sile z SenJutsu. Sam odskoczyłem w tył, oddalając się od głównego oponenta, który wrócił na dach, zamierzałem coś zrobić.
-Przestań pieprzyć ! Już raz pokonaliśmy twojego ojca, zabiliśmy go, to samo zrobimy z tobą. Nie lubię się chrzanić z takimi jak wy, dlatego napiszę od razu, że ludzie tacy jak wy, którzy nie znają żadnych wartości, nie wygrają z kimś naszego pokroju. Wiara, dobre intencje, przyjaciele, nawet nadzieja - wszystko to daje niesamowitą moc, dzięki której zwycięstwo jest możliwe przy odrobinie zaangażowania. Zresztą... - zniknąłem, w dachu pozostawiłem po sobie wgniecenie, właściwie to duże. Pojawiłem się znowu przy nim, tym razem wokół mojej chakry pojawiła się chakra.
-Giiiń ! - krzyczałem z całych sił, chciałem uderzyć go z moją pełną siłą, a ta jest ogromna, zwłaszcza dzięki chakrze.
Klon po wcześniejszym ataku po prostu walczył z innymi, pomagając starszemu mnie. Ja oczekiwałem, obserwowałem, miałem się zająć dowódcą i to też robiłem.


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#122 2012-05-19 09:59:02

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miuryioko

Kiedy klon Takashi'ego miał wyprowadzić frontalny cios pięścią z ciała przeciwnika wyłoniły się kości, które z dużą szybkością przebiły go. Ten po tym ataku zniknął, gdyż nikt go nie obserwował. Takashi oryginalny zwrócił się do przeciwnika z kosturem, po czym pojawił się za nim i uderzył go z pełną siłą, ten lekko zdezorientowany nie zdążył się nawet odwrócić, po czym poleciał prosto w ziemię obok walczących zombi. Pozostawił po sobie jedynie dużą dziurę i dym, nagle jednak mały punkt rozbłysł, a z dymu wyszedł niewzruszony przeciwnik. - Tylko na tyle cię stać? - Zapytał, po czym jeden zombi zbliżył się do niego, przyłożył mu kostur do ciała, po czym ciało umarlaka zmieniło się. Był on teraz o wiele większy i bardziej zmutowany. Od razu ruszył na starszego Takashi'ego, który jak na razie radził sobie z wielkoludem i resztą. Szło mu dobrze, do puki do zombi nie przyłączył się identycznie wyglądający chłopak jak ten z kosturem, który przyłożył rękę do ziemi, z której szybko powstały kolce z kości, które przebiły starszego Narę. Ten nawet nie zdążył zareagować.

Offline

 

#123 2012-05-19 11:51:08

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Miuryioko

Powoli zaczynałem wątpić w naszą wygraną, ale przecież nie mogłem się poddawać, chociaż kurde sytuacja nie wyglądała za ciekawie. Mój cios nie przyniósł żadnych skutków, wkurzyłem się, bo siły przeciwników z każdą chwilą rosły za sprawą kostura. Takashi w pewnym momencie został przebity przez kości, szybko się do niego zbliżyłem, byłem niezauważony, skorzystałem z pełnej prędkości, a pomogłem sobie nawet chakrą. Kopnąłem w kości, robiąc obrót, chciałem je złamać, przechwyciłem ciało mojego towarzysza, po czym zza mnie wyłonił się granat dymny, który opadł na ziemie, w odpowiedniej chwili go rzuciłem. Teraz znajdowaliśmy się w jakimś budynku, musiałem się na chwilę wycofać.
-Zostań tu i zregeneruj siły, skorzystaj z technik medycznych, by samemu się wyleczyć, ja się nimi zajmę, dam sobie radę. - rzuciłem do kompana, po czym pojawiłem się na dachu innego z budynków, musiałem korzystać z pełnej szybkości.
Na ten moment starałem się pozostać niezauważonym, dopiero w odpowiedniej chwili stworzyłem jednego klona, któremu przekazałem dość sporą ilość chakry, klon pozostał na miejscu, ale uważał, by nikt go nie zauważył. Ja sam wytworzyłem w powietrze, a kiedy byłem nad wrogim zbiorowiskiem, użyłem techniki Gamayudan, by kleista maź dotarła do każdego, dlatego właśnie atak z powietrza.
-Katon: Endan ! - rzuciłem od razu, po czym przyłożyłem dłoń do ust, wypluwając sporą ilość ognia z ust.
Ognistą technikę skierowałem prosto w przeciwników, Gamayudan miał zwiększyć obrażenia po ogniu, a tego było w odpowiednich ilościach, chciałem, by się udało. Sam na razie wisiałem w powietrzu, trzymając kunai w dłoni, przy rękojeści znajdowała się ukryta wybuchowa notka, którą trzymałem w uścisku.


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#124 2012-05-19 12:04:17

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miuryioko

W jednym momencie obaj Takashi zniknęli zostawiając przeciwników samych. Kiedy Takashi odstawił siebie z przyszłości od razu ruszył do ataku, oblał wszystkich mazią, po czym podpalił, naturalnie zombi, jak i obaj wyglądający tak samo przeciwnicy zostali podpaleni. Kiedy ogień zgasł, zombi leżały spalone, zaś przeciwnicy poparzeni stali tam gdzie wcześniej. Mężczyzna spojrzał na swój kostur, a czaszka lekko pękła, zaś po chwili wstała tylko połowa zombi, a oba wielkoludy już się nie podniosły. - Czas to zakończyć... Bracie. - Po tym drugi chłopak zaczął strzelać w stronę Takashi'ego pociskami z kości, które leciały z bardzo dużą prędkością. Drugi natomiast stał, a kostur coraz bardziej się zaczynał świecić fioletowym kolorem.

Offline

 

#125 2012-05-19 12:24:03

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Miuryioko

Udało się, najwidoczniej się udało, bo zombiaki leżały na ziemi, a po ataku i następnym zadziałaniu kostura już nie każdy się podniósł. W moją stronę nadciągały jakieś kościane pociski, byłem w powietrzu, musiałem więc coś zrobić. Od razu zareagował mój klon, z miejsca, w którym był, wyłoniły się igły z cienia, Kage Nui. Szybkość cienia i wysokość pozwoliły mi zareagować, igły zwyczajnie popchnęły mnie, odsuwając od pola rażenia pocisków, potem popchnęły mnie, dzięki czemu zacząłem spadać w dół z dużą szybkością. Kunai'a trzymałem w lewej dłoni, prawą zaś zrobiłem zamach, uderzając z ogromną siłą w ziemię, uderzenie zostało wzmocnione chakrą. Przeciwnicy na pewno powinni doznać jakichś obrażeń, lub przynajmniej powinni stracić równowagę. Wykorzystałem to, bo owy kunai znalazł się przy twarzy kolesia korzystającego z kostura, a tuż po tym nastąpił wybuch. Igły z cienia znalazły się na całym polu walki, atakując każdego, najpierw od razu kościanego, co by go unieruchomić, a potem pozostałych, czyli umarlaków, chodziło o unieruchomienie i zadanie obrażeń przez przebicia.
-Takashi, dawaj, tracę siły, a ich jest za dużo. - rzuciłem sobie w myślach.


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#126 2012-05-19 12:33:09

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miuryioko

Niestety przeciwnik korzystający z kości gdzieś zniknął, zaś kiedy Takashi nadciągał na chłopaka z kosturem, ten uśmiechnął się, po czym zrobił zamach swoją bronią w stronę budynku, tam zaś poleciał młody Nara, jak by ciągnięty przez coś. Później pogruchotany mógł dostrzec coś z chakry uwiązanego na nodze, jak by łańcuch, który połączony jest z kosturem. W tym czasie jego klon zniknął będąc zabitym przez kolesia z kośćmi, który obszedł go i się szybko pozbył. Koło nary pojawił się jego aktualny przeciwnik, który szybko zrobił kolejny zamach uderzając chłopakiem o kolejną ścianę, jednak wewnątrz budynku. Przy tym jedynie śmiał się, jak by sprawiało mu to mnóstwo zabawy. Teraz nie było śladu po drugim przeciwniku jak i Takashi'm z przyszłości, zapewne dalej leczy rany, które były naprawdę duże. Każde próby ataku chłopaka zostaną szybko sparowane przez kolejne uderzenie w ścianę, zanim cokolwiek zrobi.

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2012-05-19 12:33:50)

Offline

 

#127 2012-05-19 12:49:15

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Miuryioko

Niestety nie udało mi się, a to dlatego, że zostałem czymś obwiązany, wokół mojej nogi pojawiła się jakaś nić, albo łańcuch z chakry, sam nie wiem, w każdym bądź razie przeciwnik miotał sobie mną jak tylko mu się podobało. W dodatku ten drugi zniknął, sytuacja nie była do końca sprzyjająca, musiałem w końcu coś wykombinować. W odpowiednim momencie, kiedy byłem w powietrzu między budynkami, dobyłem szybko katany i nasyciłem ją ogromną ilością chakry, broń przedłużyła się o cały metr, zrobiłem zamach, przecinając bezproblemowo łańcuch, natura chakry Fuuton mnie uratowała. W skutek sił działających na mnie wcześniej znalazłem się na którejś ze ścian, wiadomo. Zbiegłem z niej, kierując się w stronę oponenta z kosturem, zamierzałem wyprowadzić mu frontalne cięcie w okolice brzucha, ale od boku, cios miał być zmyłką, chodziło mi głównie o uszkodzenie kostura.
-Długo nie pociągnę, chakra z SenJutsu już mi się kończy, lada moment moje zdolności pogorszą się, muszę skorzystać z następnego klona. - pomyślałem sobie, nacierając ciągle na przeciwnika, tak mimo wszystko, musiałem być jednak ostrożny, drugi gdzieś się chowa, zombie także mogą zaatakować.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#128 2012-05-19 13:05:39

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miuryioko

Theme
Kiedy Takashi przeciął łańcuch z chakry od raz ruszył do ataku. Starał się zablokował broń kosturem, jednak ta po prostu została rozcięta, a on sam ledwo uskoczył. Nagle wszystkie zombi padły na ziemię. - Kuso.. - Pomyślał sobie na głos, po czym zaczął składać pieczęcie. - Nie lekceważ mnie! - Powiedział, po czym jego ciało zaczęło się zmieniać, a raczej mutować. Był teraz o wiele wyższy i silniejszy, co można było określić po objętości mięśni. Stał i czekał na atak Nary, czuć było od niego ogromną ilość chakry. - Czas to zakończyć... Długo na to czekałem... - Powiedział, po czym pojawił się tuż za chłopakiem uderzając go i posyłając w pobliską ścianę, zanim ten zdążył się całkowicie pozbierać, przeciwnik już szarżował na niego z przygotowaną pięścią.

Offline

 

#129 2012-05-19 13:22:07

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Miuryioko

Tutaj mogłem się cieszyć powodzeniem, ponieważ kostur został unieszkodliwiony. Wykorzystałem sytuację, podczas, gdy przeciwnik przechodził transformację, całkowicie zniszczyłem kostur za pomocą katany wzmocnionej chakrą. Chwilę potem zostałem odrzucony na pobliską ścianę, miałem małe szanse, ale musiałem się starać, by coś zrobić. Teraz byłem wbity w ścianę, a przeciwnik, o ile silniejszy, nacierał na mnie, miałem mało sił, a to dlatego, że SenJutsu było na wyczerpaniu, minęła chwila, a obwódki, które znajdowały się dookoła moich oczu, zniknęły. Zmęczony zdążyłem złożyć pieczęć do Kage Bunshin no Jutsu, a wokół mnie pojawił się klon z już aktywnym SenJutsu, taka tam moja czarna godzina. Kolon od razu zniknął, wówczas Tryb Mędrca przeszedł na mnie. Byłem teraz w pełni sił, korzystałem z maksymalnych zdolności. Zablokowałem cios pięścią bezpośrednio, po prostu zablokowałem jego cios, przytrzymując mu pięść, powinno się udać. Tuż po tym w mojej drugiej dłoni pojawił się Rasengan.
-Maaasz ! - krzyknąłem, kula miała zatonąć w jego ciele.
Katanę w odpowiednim momencie schowałem do pochwy.


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#130 2012-05-19 13:32:03

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miuryioko

Takashi szybko przywołał klona, i odwołał go, przez co szybko wszedł ponownie w tryb mędrca. Zablokował atak i cisnął w przeciwnika Rasengan'em, ten lekko się odchylił do tyłu, jednak po tym chwycił za bark chłopak. - Co jest... Tylko na tulę cię stać? - Powiedział, a z jego ust zaczęła cieknąć lekko krew. Szybko wziął "zamach" głową, po czym uderzył nią w głowę Takashi'ego, mocno go dekoncentrując i ogłuszając, powtórzył atak kilka razy, po czym rzucił nim ponownie w ścianę. zadowolony zmierzał do chłopaka, z uśmiechem. Jednak w pewnym momencie zatrzymał się. - Kage Mane... Zakończone. - Był to Takashi z przyszłości, który unieruchomił go za pomocą swojego cienia. - Teraz masz szansę... Ale nie zabijaj go... Kage Nui... - Powiedział, po czym z cienia stworzył igły, które poprzebijały chłopaka unieruchamiając go. Oczywiście ominął punkty witalne. Starszy Takashi dyszał ze zmęczenia i czekał na młodszego siebie.

Offline

 

#131 2012-05-19 13:45:59

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Miuryioko

Owszem udało mi się, ale co z tego, skoro potem oberwałem kilka razy z główki, co mnie dość zdezorientowało, już miał jeszcze coś ze mną zrobić, ale na szczęście z pomocą przyszedł mi mój odpowiednik z przyszłości, dając mi wolną rękę. Musiałem złapać równowagę, wyjść z wgniecenia w ścianie, dopiero wówczas mogłem normalnie funkcjonować.
-Musimy uważać na tego drugiego. - powiedziałem do towarzysza.
Wokół moich dłoni pojawiła się błękitna chakra medyczna, wiedziałem, że to odpowiednia technika, które skutecznie wykluczy oponenta z walki, a nie pozwoli mu się ruszać, ograniczy jego ruchy, przy czym nie zabije go. Wykonałem kilka obrotów, rozmaitych ruchów, którym towarzyszyły obrażenia. Byłem szybki, dzięki czemu mnie samego nie było widać, natomiast wszędzie wokół wręcz wirowały błękitne smugi chakry, które były wycelowane w każdą kończynę, zwłaszcza w mięśnie, ale także w niektóre narządy, chciałem mieć skuteczne działanie. Tuż po tym zbliżyłem się do Takashi'ego z przyszłości, dezaktywując Chakra no Mesu.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#132 2012-05-19 15:25:15

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miuryioko

Potraktowany medyczną techniką przeciwnik upadł, gdyż Takashi zwolnił swój cień. Spojrzał na siebie młodszego, po czym odpowiedział. - Nie trzeba, już się nim zająłem, dlatego tyle mi zajęło przybycie ci z pomocą. - Powiedział, po czym stworzył kilka klonów, które podniosły przeciwnika, zaś po chwili wyszły dwa klony z drugim. Sam starszy Takashi nie miał na sobie ani jednego śladu walki, żadnej rany. - Misja zakończona, mamy więcej niż chcieliśmy. Musimy teraz pomóc reszcie, jak już pewnie sam wyczułeś są dwa takie same źródła chakry poza miastem... Rokutaro, więc jednak, ktoś postanowił się tam zjawić. - Po tym klony ruszyły odprowadzić pojmanych ludzi do kryjówki, a starszy Takashi ruszył do grupy dywersyjnej.

Offline

 

#133 2012-05-19 15:46:10

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Miuryioko

Starszy "ja" anulował technikę, bo moje medyczne jutsu poskutkowało, w sumie tak miało przecież być. Mogłem tylko patrzeć, jak ta kupa mięsa zaczyna padać na ziemie. Chwilę potem Takashi poinformował mnie o wszystkim, stworzył klony, które przeniosły przeciwnika w odpowiednie miejsce, drugim też się zajął, wszystkim zajęły się jego klony.
-Hehe, rozumiem. Kurde, martwiłem się o ciebie, dobrze, że nic ci się nie stało. Skoro już po wszystkim, racja, trzeba ruszać, by wspomóc grupę dywersyjną, nie mamy czasu, dlatego ruszajmy od razu. - pobiegłem wprost za moim starszym odpowiednikiem.
Zacząłem się zastanawiać nad tym wszystkim i dobrze w sumie, ze wzięliśmy w tym wszyscy udział. Boję się o Gisaku, ale w razie czego powstrzymam go, może jakoś dam radę. Liczę jednak na to, że nie będę musiał się wtrącać w jego sprawy, że w ogóle nic się nie stanie. Starałem się też mniej więcej określić sytuację, w której aktualnie stoimy, szło nam chyba całkiem dobrze, tak ogólnie.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

[zt -> Tereny Boin]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#134 2013-11-27 17:22:52

 Kaito

Zaginiony

48620066
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2013-09-09
Posty: 195
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Hyouton
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17

Re: Miuryioko

Doszedłem do tego miejsca. Przez cały czas miałem oczy szeroko otwarte. Patrzyłem się na każdą osobę wokół mnie. Nie chciałem przypadkiem minąć się z tym szermierzem. Nagle spojrzałem się na moich towarzyszy. Tak właściwie to chyba zapomnieliśmy się przedstawić. Jestem Kaito, człowiek, który zostanie najsilniejszym szermierzem. Następnie spojrzałem się na obu samurajów. Jeśli mogę zapytać to jak wam na imię.- zacząłem mówić, ale nadal rozglądałem się wokół. Czekałem na odpowiedź patrząc na każdy ruch moich mich współtowarzyszy. Miałem nadzieję w ten sposób nauczyć się czegoś nowego i przy okazji zobaczyć ich jakieś słabości czy odruchy.

Ostatnio edytowany przez Kaito (2013-11-27 21:13:06)

Offline

 

#135 2013-11-27 18:47:45

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1373

Re: Miuryioko

/pozwalam ci zedytować posta w celu poprawki bb code/

Mężczyźni szli najzupełniej nomrlanie, jakby nie zwracali na ciebie uwagi. Ich spojrzenia skupione były na otaczającym was, może nie tłumie, ale gromadzie ludzi. Jak to na ulicach bywa. Gdzie nie gdzie przewijała się osoba łudząco podobna do opisu, jednak przy jakiejkolwiek reakcji szybko okazywało się iż popełniliście błąd.
Jestem Hozuki. Powiedział pierwszy z mężczyzn, gładko ogolony o czarnych długich włosach.
A ja Hirako Dodał kolejny, śmiejąc się pod nosem. Ten miał,jak już wcześniej opisywałem, krótką gęstą brodę z wąsami, oraz krótkie włosy. Wszystko koloru brązowego.
Słuchaj rozdzielimy się póki co, by jeżeli nas obserwował, nie skojarzył faktów. Spotkamy się tutaj za dwie godziny i powiemy sobie wszystko co wiemy. Teraz rób co chcesz. Mówiąc tutaj, miał na myśli miejsce pod sklepem medycznym, pod którym właśnie się znajdowaliście. W tym momencie zostałeś sam, ponieważ tamci szybko się rozeszli. Jesteś w mnieście, dookoła panował gwar. Masz dowolność w tym co robisz, więc działaj młody prawie samuraju!

Offline

 

#136 2013-11-27 21:20:59

 Kaito

Zaginiony

48620066
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2013-09-09
Posty: 195
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Hyouton
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17

Re: Miuryioko

Rozejrzałem się wokół. Jak na razie nie było nic na co mógłbym zwrócić najmniejszą uwagę. Postanowiłem zrobić sobie jakiś plan. Szedłem i myślałem i tak przez jakiś kwadrans. W między czasie starałem się pytać ludzi czy nie widzieli człowieka o czerwonych włosach. Jeżeli nic mi to nie pomogło to wpadłem na jakiś inny pomysł. Postanowiłem udać się na najwyższy budynek w mieście. Dzięki umiejętności chodzenia po pionowych ścianach nie powinno to być trudne. Rozejrzałem się i kiedy już znalazłem jakikolwiek wysoki budynek to postanowiłem się na niego wybrać. Oprócz szukania owego mężczyzny miałem również nadzieje zauważyć jakieś potencjalne kryjówki lub innego tego typu bzdety.

Offline

 

#137 2013-11-28 13:06:55

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1373

Re: Miuryioko

W zasadzie miałeś dobry pomysl, jak i słaby. Minusem było to, że kręciło się tutaj dość dużo postaci o różnych kolorach włosów,chociaż rzeczywiście niektórzy potwierdzali że gdzieś tam mignęła im taka osoba. Nie stety nie były to stuprocentowe wiadomości no i nie wiedzieli gdzie dokładnie, a zdania na ten temat były mocno podzielone. Wdrapałeś się więc na najwyższy budynek wierzy, mając nadzieję że zauważysz coś ciekawego. Niestety to przyniosło średni rezultat, ze względu na ilość osób znajdujących się w tym mieśćie. Pełno było rynków, sklepów barów i wszelakich innych miejscpopularnych wśród ludzi, co stanowiło tylko udtrudnienie w zlokalizowaniu kogokolwiek. Miałeś jedynie, a może i na szczęscie dwie poszlaki. Jakaś osoba w czarnym płaszczu przeciskała się przez tłum, zupełnie jakby nie chciała być zauważona. Druga zaś wyszła właśnie z baru i usiadła na konia, dość niecodzienne zwierze na tę okolicę, po czym kłusem zaczęla jechać w kierunku bram wioski. Miałeś więc dwie opcję do wyboru, która będzie właściwa? Przydało by się także powiadomić samurajów, a czas spotkania mijał za kwadrans.

Offline

 

#138 2013-11-28 16:16:23

 Kaito

Zaginiony

48620066
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2013-09-09
Posty: 195
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Hyouton
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17

Re: Miuryioko

Będąc na górze zauważyłem dwie osoby. Jedną z nich był mężczyzna przeciskający się w tłumie, a drugą jakiś facet na koniu. Doszedłem do wniosku, że mężczyzna, który konia wziął nie może być poszukiwanym, ponieważ mógł wzbudzić zainteresowanie. Dlatego postanowiłem udać się do człowieka, który wydawał się bardziej sprytny. Postanowiłem natychmiast zejść z wieży. Jednak w wcześniej musiałem ostrzec samurajów. Postanowiłem stworzyć na tej wieży lodową strzałę, która wskazywałaby miejsce, w którym będę jak zejdę z wieży. W ten sposób pokaże drogę dwóm samurajom, a ścigany prawdopodobnie nie będzie wiedział, że ta strzała ma coś z nim wspólnego. Potem zejdę na dół i tam również postawię strzałkę z lodu, która będzie wskazywała kierunek w jakie się udam. Następnie zacznę biec w kierunku osoby, którą ścigam, robiąc przy tym co jakiś czas strzałki. Miałem nadzieję, że samurajowie zrozumieją o co mi chodzi
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Kaito (2013-11-28 20:17:04)

Offline

 

#139 2013-11-28 20:21:38

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1373

Re: Miuryioko

Strzałki zostawiły za sobą wyraźny ślad, jednak nie byłeś wstanie stwierdzić czy samurajowie zauważyli je czy nie. W końcu bogiem i strówcą, w przeciwieństwie do mnie, nie jesteś. W każdym bądź razie podąrzyłeś za dziwnym mężczyzną, który dalej opatulony przepychał się przez tłum w dość szybkim tempie, przez co utrzymywaliście w miarę równą od siebie odległość. Postać nie odwracała się, anie nie zroglądała na boki. Najwidoczniej gdzieś podążała i nie zamierzała ukazywać swojej twarzy zbyt wielkiej ilości przechodniów. To również było... dość nietypowe. Właśnie mijałeś jakiś sklep z bronią, gdzie dwóch mężczyzn zauważąjąc zakapturzoną postać... a może ciebie... W każdym bądź razie, zaczeli iść w twoim kierunku, śledząc cie zupełnie tak jak ty swój cel. Nie byłeś wstanie stwierdzić jednak jak wyglądają osoby za tobą podążąjące, za każdym razem ich sylwetki chowały się w tłumie. Gdzie nie gdzie mogłeś tylko zauważyć strzępki zielonego płaszcza, jednak nie mogłeś sobie pozwolić na zbytnie zamartianie się ogonem, ponieważ twój cel właśnie zniknął za rogiem, schodząc do podziemi jakiegoś podejrzanego Baru "Pod Końską Grzywą."

Offline

 

#140 2013-11-28 20:33:44

 Kaito

Zaginiony

48620066
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2013-09-09
Posty: 195
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Hyouton
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17

Re: Miuryioko

Biegłem przed siebie, starając się omijać przechodniów i nie tracić z oczu swój cel. W takiej sytuacji każda strata czujności może spowodować porażkę. Fakt, że osoba nie pokazywała swojej twarzy może oznaczać, że się ukrywa, a to poszlaka kim jest ta osoba. Później udało mi się zauważyć dwie postacie, które za mną szły. Domyśliłem się, że te postacie to samurajowie, z którymi przyszło mi tu przybyć. Chociaż pewności mieć nie mogłem. Jednak to logiczne, że będą starali się za mną przyjść. Ponadto wątpię by starali się pokazać twarz swojej zwierzynie. Podczas pościg nadal tworzyłem strzałki z lodu. Dodatkowo przed wejściem do baru postanowiłem stworzyć lód obok drzwi. Nie miałem zamiar dać mu uciec.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#141 2013-11-30 13:18:42

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1373

Re: Miuryioko

Stałes wiec przed drzwiami do baru zastanawiajac sie co zrobić dalej. Dwie postacie również sie zatrzymały, chociaz jak na złośc dalej jedynie wiedziałes o ich obecności. Nie ujawnialy sie ani nie pokazywały, zupelnie jakby chciały tylko obserwować. Jeżeli chodzi o bar, drzwi byly lekko uchylone. Dało sie tam zauważyć ciemne pomieszczenie i błyskajace światło. Znak ze jedynym źródłem światła w środku bylo płonące palenksko. Jak to jednak bywa, takiemu miejscu towarzyszył dosc głośny gwar roslych mężczyźn, ktorzy swoimi grubymi głosami dyskutowali między soba, bądź pochlonieci alkpholem spiewali jakies stare i niezrozumiałe dla ciebie pieśni. Wszystko prezentowało sie pieknie jak i przerażająco. Teraz jednak .miałeś dokonać wyboru. Wejdxiesz? A moze będziesz czekać na rozwoj sytuacji?

Offline

 

#142 2013-11-30 15:59:37

 Kaito

Zaginiony

48620066
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2013-09-09
Posty: 195
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Hyouton
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17

Re: Miuryioko

Szedłem przed siebie i zatrzymałem się przed barem. Mogłem usłyszeć rzeczy, które zazwyczaj są w zwykłych barach, więc nie dziwiło mnie to miejsce. Zaskoczyli mnie jednak mężczyźni, którzy podążali za mną. Teraz kiedy zatrzymali się wraz ze mną, miałem pewność, że idą za mną, ale nie ja jestem ich celem. Według mnie była tylko jedna możliwość kim oni są. Miałem oczywiście na myśli dwóch samurajów, którzy biegli za mną dzięki oznaczeniom jakie po sobie zostawiłem. Byłem całkiem dumny z tak wspaniałego pomysłu. Jednak teraz trzeba było zacząć działać. Postanowiłem wejść do baru, ale przed tym jak to zrobiłem, pokazałem ręka dwóm osobą, aby się zatrzymały. Miałem zamiar sam rozprawić się z tym frajerem, a w razie kłopotów wiedziałem gdzie mam ich szukać.

Ostatnio edytowany przez Kaito (2013-11-30 16:00:16)

Offline

 

#143 2013-12-02 20:44:09

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1373

Re: Miuryioko

Wszedłeś do baru pełen dumy, jak i głupoty. Gestem ręki wskazałeś osobom by za tobą nie podążały, jednak nie byłeś wstanie stwierdzić co ów zrobiły, ze względu na panujące w środku zamieszanie jak i gwar. Ludzie byli wszędzie, stojąc obok stolików, siedząc przy nich, czasami nawet pod nimi leżąć. Gdzieś z boku jakaś parka leżała pod ścianą i śpiewała swoje pijackie wersety piosenki, nie dokońca dla ciebie zrozumiałej. Rozglądałeś się wszędzie, co jakiś czas popychany i poszturchiwany przez przechodzący tłum. Na twoje nieszczęście nie byłeś wstanie określić położenia swojego domniemanego celu z dwóch powodów. Pierwszym był fakt obecności naprawdę wielu ludzi w ciemnych pelerynach, zaś drugim powodem było iż po twarzach nie było widać wiele. Na pewno nie tyle byś rzuciwszy tylko okiem mógł kogokolwiek rozpoznać. Było to conajmniej frustrujące zadanie, jednak nie miałeś teraz innego wyboru, jak tylko łazić po bardze i natarczywie przyglądać się każdemu po kolei, mając nadzieję na trochę szczęscia.

Offline

 

#144 2013-12-02 21:37:04

 Kaito

Zaginiony

48620066
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2013-09-09
Posty: 195
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Hyouton
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17

Re: Miuryioko

Sytuacja była naprawdę wnerwiająca. Wokół mnie było dużo ludzi, a to nie sprzyjało w żaden sposób mojemu dochodzeniu. Jako, że jestem dość niecierpliwą osobą, nie miałem zamiaru pozwolić mu uciec, ale nie miałem zamiaru przy tym szukać patrząc na każdą osobę po kolei. Jednak w tej sytuacji było to chyba nie do uniknięcia. Nagle mnie olśniło. Wpadłem na pewien pomysł. Więc co należy zrobić? Należy nakazać tym ludziom stanąć w rzędzie. Jak to zrobić? To było według mnie aż za proste. Najpierw trzeba było uniemożliwić im ucieczkę. Dlatego zablokowałem wyjście moją ścianą lodu. Potem postanowiłem zwrócić ich uwagę i do tego użyć Teppoudamę. Zaraz po odpowiednich czynnościach z moich ust wydostała się ogromna kula wody, która leciała na drugi koniec baru. Nie miałem jednak zamiaru nikogo zranić. Wyjąłem moje ostrze i całych sił krzyknąłem. Słuchajcie mnie wszyscy! Przepraszam za radykalne metody, ale istnieje podejrzenie, że wśród was jest niebezpieczny człowiek. Chciałbym was prosić o ustawienie się w rzędzie i okazanie swoich twarzy. Jeśli nasze przypuszczania są błędne od razu was wypuścimy i nic się wam nie stanie.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#145 2013-12-05 00:36:01

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1373

Re: Miuryioko

/gluota... Wybacz ze tak długo wgl weny nie mam i checi xd /


Wszyscy spojrzeli sie na ciebie z istna nienawiścią w oczach. Co niektórzy sięgnęli już po bron, a na pewno zrobili to wszyscy którzy zostali przez ciebie oblani. Szczeknely klingi.
Brac go! Krzyknął ktos, a chmara ludzi rzuciła sie na ciebie z umiarkowana prędkością przez ilość  w jakiej sie znajdowali (30). Miałeś za soba wyjście wiec .mogłeś uciekać co bylo nawet zalecana propozycja jezeli chodzi o tego typu sprawy. Najprawdopodobniej bohater naszej historii był nieco zbyt pewny siebie i nie przewidział opcji ze ludzie sie nieco... user bluźni... Szły w twoja stronę przekleństwa i obelgi, nie widziałeś jednak ani samurajow ani ronina ani nieznajomych w zielonych glaszczach, którzy mogli byc wedlug ciebie tymi pierwszymi. Masz mało czasu na reakcje radziłbym sie streszczac.

Offline

 

#146 2013-12-07 10:32:16

 Kaito

Zaginiony

48620066
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2013-09-09
Posty: 195
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Hyouton
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17

Re: Miuryioko

Zabawnie. To było pierwsze słowo jakie przyszło mi do głowy. Moja żądza krwi dała mi o sobie znać. Położyłem rękę na swoim ostrzu z zamiarem wyciągnięcia go. Byłem już gotów ich wszystkich pozabijać lub sam zostać zabitym, gdy nagle przypomniało mi się o Roninie. Chęć rozpoczęcia walki z kimkolwiek okazała się słabsza od chęci walki z niesamowitym wojownikiem. Ręka, która wcześniej prawie dobyła miecz, wskazała drzwi. Odwołałem swój lód. Zacząłem biec w kierunku drzwi. Od razu jak wyszedłem postanowiłem stworzyć lód. [szybkość moja/lodu: 30/42 odporność na uderzenia/broń: 21 do SB4] przed drzwiami. Miałem nadzieję w ten sposób stworzyć ścianę, która by mnie zasłoniła. Zaraz po tym wykonałem pieczęcie i użyłem Henge no jutsu. Postać jaką przybrałem nie była zbyt ważna, ale wybrałem niewyróżniającą się osobę spoza tego miasta. Moim głównym celem było być nieodróżnionym od zwykłego mieszkańca. Następnie postanowiłem się rozejrzeć i zobaczyć czy gdzieś nie ma samurajów. Jeżeli są to do nich podejdę, a jeśli nie ma to poczekam aż rozwalą ścianę. Jeśli im się to nie uda przez dłuższą chwilę, sam ją zniweluję.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#147 2013-12-08 17:33:17

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1373

Re: Miuryioko

Uciekłeś z baru, chociaż ledwo. Niemalże czułeś oddech pościgu na swoim karku, co nie było zbyt miłym uczuciem i skłoniło cię do zabrania jak najszybciej nogi za pas. Twoja ściana z lody zaczęla się utwarzać, jednak szybko została zniszczona przez jakiegoś mięsniaka, który widząc po stanie ubrań, nieźle obesrał z wodnego pocisku. Nic dziwnego że chciał cię dorwać. Henge nie udało się od razu, najpierw musiałbyś znaleźć bardziej dogodne miejsce, ponieważ kilku ludzi dalej cie goniło, mimo że większośc postanowiła zostać w środku. Nie udało ci się nigdzie zlokalizować poszukiwanej przez siebie osoby, zupełnie jakby naprawde jej tam nie było. Przez głowę przeleciał ci obraz postaci w białej pelerynie, siedzącej na koniu. Może warto było by się nią zainteresować? A moze jednak to osoba w czarnym płaszczu jest poszukiwanym, dalej bezpiecznie siedzącym w środku knajpy i ukrywającym się przed światem.

Offline

 

#148 2013-12-08 18:51:49

 Kaito

Zaginiony

48620066
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2013-09-09
Posty: 195
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Hyouton
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17

Re: Miuryioko

Rany rany. Wszystko jest takie skomplikowane. Ja bym chciał się tylko zmierzyć z tym gostkiem, a muszę go jeszcze szukać. No cóż. Udanie się w kierunku baru było całkiem bezsensu. Przecież to oczywiste, że będę go tam szukał. W takiej sytuacji należy się udać w jakimś innym kierunku. Zastanawiałem się tylko w jakim. Wstałem. Rozejrzałem się wokół. Jeżeli nie zauważyłem nic podejrzanego, postanowiłem udać się do miejsca, w którym miałem się spotkać z samurajami. Może zostawili jakąś wskazówkę? Jeśli ich nie znajdę to może pójdę poszukać tego gostka na koniu. Ze tego co mi się zdaję to podążał w kierunku bram miasta, więc w tamtym kierunku udam się później. Oczywiście będę szedł w miarę szybkim tępię. Kiedy już będę przy bramie i nie zauważę nic ciekawego to popytam ludzi.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#149 2013-12-10 23:26:41

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1373

Re: Miuryioko

Po bezowocnych poszukiwaniach zdecydowałeś die wrócić do punktu w którym zaczałes. Jakis sens tego był, chociaż wielka szkoda ze przez swoja arogancję ominęła cie tak piekna mozliwosc zrewidowania tamtego lokalu. Lekko podupadly na duchu stanąłes pod apteka w oczekiwaniu na samurai. Minęło pare ładnych chwil zanim zorientowales sie, ze byłeś spóźniony o dobre poł godziny, takze na twoje nieszczęście nikogo nie zastałes na miejscu. Mezczyzni najprawdopodobniej dawno juz sobie poszli, uznając twoja  nieobecność za dezercje, bądź tez po prostu sami sie tutaj nie zjawili z powodow niekoniecznie dla ciebie jasnych. Mimo wszystko nie załamałes sie, byc moze samurajowie wlasnie przemierzali drogę która wcześniej oznaczyles a która dopiero teraz zobaczyli? Zastanawiałes się nad tym, podczas gdy nogi same poniosły cie w kierunku bramy. Już po chwili mogłeś podziwiać widok cudownej drozki prowadzącej zboczem do lasu, a na ktorej idealnie było widać odciski ostatnio co przejeżdżającego konia. Brama przed która stałes prowadziła na południe, także mogłeś tam iść nie wiedzac jednak co będzie cie czekać za nastepnym kilometrem. Twoja uwage przykuła jednak dziwna anomalia. Gdzies daleko dostrzegłes ruch. Delikatnie migniecie niemał niezauwazalne, jednak tobie udało ci sir to dostrzec. Drzewo sie  po prostu przewróciło, niby normalne ale czy na pewno?

Offline

 

#150 2013-12-11 18:11:28

 Kaito

Zaginiony

48620066
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2013-09-09
Posty: 195
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Hyouton
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17

Re: Miuryioko

Szedłem sobie wzdłuż drogi. Zapał, który miałem podczas wyjścia z baru jakoś tak zniknął. Mijając aptekę doszedłem do bramy. Kiedy spojrzałem się na bramę miałem zamiar wracać na Airando. To terytorium średnio mi się podobało. Nie było tu w sumie nic ciekawego. Spojrzałem się na swoją katanę, nie wyciągając ją z pochwy. Sorka, ale chyba nic ciekawego się stąd nie wydarzy. Mogliśmy zostać w tamtym barze. Samurajowie pewnie mają straszny ubaw. Po czym zwróciłem swoje spojrzenie przed siebie z zamiarem zauważenia czegokolwiek co zmieniłoby moje podejście. Zrobiłem kilka kroków naprzód przechodząc przez bramę miasta. Nagle zauważyłem coś ciekawego. Coś jakby mignięcie? Zaraz po tym przewróciło się drzewo. Czyżby cięcie? Czyżby to ten samuraj? Nagle poczułem coś jakby moja chęć życia wróciła. Nim zwróciłem na to uwagę, rozpocząłem bieg w kierunku miejsca, w którym dostrzegłem dziwną anomalię. Było to takie odruchowe Starałem się przy tym wyostrzyć każdy mój zmysł. Jednak z moich rąk była położona na mieczu. Oczywiście rozglądałem się obracając głowę dookoła. Nie mogłem już się doczekać, aż zobaczę osobę, która jest odpowiedzialna za cięcie.

Offline

 

#151 2013-12-12 18:18:06

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1373

Re: Miuryioko

Pobiegłeś w kierunku niezidentyfikowanego  obiektu, pełen pasji i nadziei. Mijałeś drzewa krzaki, biegłeś wzdłuż drogi, a czasem zbaczałeś z niej mając nadzieję na szybszą drogę. Na twoich ustach zagościł odruchowy uśmiech, gdy tylko przypomniałeś sobie swoje sowa pełne żalu w kierunku katany. Czyżby miała ona mieć w końcu jakieś zajęcie? O tym miałeś się zaraz przekonać. Kiedy dotarłeś na miejsce, dostrzegłeś powalone drzewo oraz ślady krwi. Rozejrzałeś się dookoła, jednak nie dostrzegłeś nic wyraźnie tak jakbyś chciał. Z twojej lewej rozległo się jakby ponure dyszenie, zaś po prawej stronie coś mignęło między krzakami i inną rozmaitą roślinnością. Być może przeciwnicy mieli jakby krótką przerwę w walce, stawiało cię to jednak przed podjęciem wyboru co zrobić w takiej sytuacji.

Ostatnio edytowany przez Straznik 2 (2013-12-12 18:18:35)

Offline

 

#152 2013-12-12 20:50:07

 Kaito

Zaginiony

48620066
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2013-09-09
Posty: 195
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Hyouton
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17

Re: Miuryioko

Biegłem przed siebie, rozglądając się wokół. To co zauważyłem przed sobą to z pewnością ślady walki. Jeżeli jest walka to musi być również zwycięzca. Po chwili usłyszałem dyszenie, a z drugiej zauważyłem człowieka uciekającego. Czy to nie oczywiste? Lepszy pokonał słabego,  który teraz dyszy z powodu niemocy, a teraz ucieka. Przezabawnie- pomyślałem. Na mej twarzy zagościł uśmiech. Przeciętny człowiek mógł stwierdzić, że trochę zwariowałem, ale to nie była prawda. Ja po prostu się strasznie nakręciłem. Z łatwością mogłem usłyszeć swój puls. Sytuacja niezwykle mnie na mnie podziałą. Najpierw jednak musiałem przerwać aktywne jutsu (Henge), które natychmiast zniknęło. Zaraz po wykonaniu tej czynności moje ciało zaczęło zbliżać się w kierunku miejsca, w którym zauważyłem coś niewyraźnego. Cały czas trzymałem jedną rękę na rękojeści mego ostrza, a jeżeli nic mnie do tej pory nie powstrzymało, zamierzałem je wyjąć by skrócić krzaki, które mogłyby utrudnić mi widok.

Offline

 

#153 2013-12-14 09:54:00

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1373

Re: Miuryioko

Szedłeś przez las, aż w końcu natrafiłeś na te dwa niezwykłe zjawiska. Z jednej strony dyszenie, z drugiej świst i przebiegnięcie jakiejś postaci. Broń zaiskrzyła w twoim ręku, zaś spojrzenie stało się czujne i skoncentrowane. Ostrożnie stawiałeś kroki, tnąc kataną raz po raz pojedyncze krzaki.. Nie zauważyłeś od razu nic podejrzanego. Dopiero po chwili usłyszałeś niewyraźny świst gdzieś za tobą. W panice odwróciłeś się, a iedy to zrobiłeś poczułeś mocne uderzenie nogą w plecy. Uderzenie powaliło cię około dwóch metrów dalej, a kiedy podniosłeś wzrok, mogłeś zauważyć mężczyznę o dość młodym wyglądzie, z charakterystycznym uśmiechem oraz blizną na twarzy.
I co mnie śledzisz głupku, masz za dużo wolności? Nie twoja sprawa nie wtrącaj się. Zakomunikował ci, krącąc sobie kunaiem na palcu, podczas gdy drugą rękę miał opartą na katanie zawieszoną koło pasa.

Offline

 

#154 2013-12-14 11:46:28

 Kaito

Zaginiony

48620066
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2013-09-09
Posty: 195
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Hyouton
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17

Re: Miuryioko

Sprawdzałem krzaki kiedy nagle poczułem ból na moich plecach, a po chwili znalazłem się 2 metry dalej. Podszedł do mnie jakiś mężczyzna z kataną i kunaiem. Powiedział coś do mnie, ale za bardzo go nie słuchałem. Moja chęć mordu powoli przejmowała nade mną kontrolę. Nieco po uderzaniu zobaczyłem w głowię obraz z mojej przeszłości. Była to chwila, w której zabiłem moją matkę. Wtedy ostatni raz poczułem tą chęć tak mocno. Radzę ci uciekać.-Powiedziałem w kierunku człowieka, który stał przed moim obliczem. Nie wiedziałem kim jest, ale wiedziałem, że któryś z nas zostanie ranny. Chwyciłem za swoją katanę i wyciągnąłem ją, tworząc w ten sposób silne cięcie oraz tworząc powietrzne uderzenie [Senmoufuu: siła ninjutsu: 120] Następnie wyciągnąłem kunai ze swojej torby i zacząłem biec w kierunku mojego przeciwnika. [szybkość 30] Nie spuszczałem oczu ze swojego przeciwnika. Z podekscytowania ledwo mogłem wytrzymać. Myślałem, że moje serce zaraz mi wyskoczy.

Offline

 

#155 2013-12-14 20:40:15

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1373

Re: Miuryioko

A więc w końcu spotkałeś go. No cóż... Nie trudno było go rozpoznać, przez jego charaktertystyczną fryzure, a dokładnie jej kolor, oraz przez bliznę którą posiadał na twarzy. Zbiegły ronin uśmiechał się w twoim kierunku, obserwując twoje zaskoczenie. Najwidoczniej lubił sobie igrać z ludźmi, a ty byłeś jego kolejną ofiarą. Facet zaśmiał się i po chwili dosłownie zniknął ci z oczu. Twoje cięcie przeleciało w przestrzeń, rozrywając pojedyncze gałezie i krzaki.
Akuku. Dało się słyszeć głos obok ciebie. To mężczyzna pędził w twoim kierunku, wykonując jednocześnie zamaszyste cięcie z prawego górnego rogu, ku lewemu dolnemu (siła 30,szybkość 50). Zwykły prosty ruch, najprawdopodobniej by przetestować twoje umiejętności. Być może nie używał teraz całych swoich umiejętności jakie posiadał, a może po prostu był już zmęczony monotoniczną walką. Przecież najwidoczniej z kimś już tutaj walczył czyż nie? Na to wskazywało by przynajmniej wcześniejsze sapanie, które w tym momencie jakoś dziwnie ucichło.

Offline

 

#156 2013-12-14 21:17:36

 Kaito

Zaginiony

48620066
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2013-09-09
Posty: 195
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Hyouton
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17

Re: Miuryioko

Niesamowite- To słowo wyszło kiedy mój przeciwnik zniknął. Nagle wykonał cięcie nade mną. Od razu użyłem do ataku mojej katany, a do obrony swój kunai, którego długość zwiększyłem o 1m dzięki umiejętności wkładania chakry do broni. [reakcje:25] Zrobiłem to w ten sposób, że w chwili ataku koniec mojego kunaia przybliżyłem na odległość około 80 cm lub mniejszą od prawdopodobnego miejsca uderzenia. Przedłużenie długości nastąpiło minimalnie przed samym trafieniem. W ten sposób. Miałem zamiar zaskoczyć mojego przeciwnika. Następnie ostrze kunaia miało przytrzymać ostrze w górze. [siła: 55] W tej samej chwili podczas rozpoczęcia ataku mojego przeciwnika, moja katana od razu poszła w kierunku nogi mojego przeciwnika (tej dalszej od jego ostrza). [szybkość:30] Miałem zamiar zadać ranę mojemu przeciwnikowi, która uniemożliwi mu chodzenie, a tym samym zostawienie go na mojej łasce. Podczas całej akcji na mojej twarzy widniał uśmiech.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#157 2013-12-14 22:37:43

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1373

Re: Miuryioko

Twoje zaożenie było dobre, chociaż jednoczęśnie mało udolne. Twoja broń w ostatniej chwili się powiększyła blokując atak chłopaka. Jednocześnie, starałeś się zaatakować kataną jego nogę nieosłoniętą kataną, jednak twój czerwonowłosy przeciwnik i na to miał rade. Natychmiast wyskoczył obydwoma nogami w górę [reakcja 50], uginając je niemal pod samą pierś, a następnie jedną z nóg szybko wyprostował, zadając ci kopnięcie w klatkę piersiową.[silła 40 szybkość 60] Być może miałbyś jakieś szanse na reakcję, jednak ruch wykonany przez przeciwnika całkowicie cie zakoczył. Jedyne co zobaczyłeś w ostatniej chwili, było jego butami lądującymi na twoim torsie.
Dobry jesteś, ale brak ci umiejętności. Zaśmiał się przeciwnik, wolno podchodząc w twoją stronę. Uśmiech jednak po chwili zinkął mu z twarzy, a zamienił się w bolesny grymas. Z jego lewej ręki pociekła małą stróżka krwi, zaś za nim pojawiła się kolejna osoba.4
Nie zapominaj o nas! Powiedział jeden z wcześniejszych samurajów, po czym natychmiast rozpoczął serię uderzeń w ronina, które te zgrabnie parował. Było widać że posiada większe umiejętności, od samuraja wysłanego na jego poszukiwanie, jednak to obecnie on był zmuszony do obrony, przez co przez jakiś czas nie zastanawiał się nad tym co ty robisz. Drugiego samuraja nie było póki co nigdzie widać.

Offline

 

#158 2013-12-14 23:09:50

 Kaito

Zaginiony

48620066
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2013-09-09
Posty: 195
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Hyouton
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17

Re: Miuryioko

Sytuacja nie wyglądała najlepiej, ale właśnie taka mi odpowiadała. Nim się spostrzegłem, mój przeciwnik wykonał uderzenie w moją klatkę piersiową. Miałem już zamiar ruszyć, ale pojawił się samuraj. Jak go zobaczyłem to miałem zamiar zabić. To miała być walka na śmierć i życie, a ten się wchodzi w jej środek. Miałem już zamiar rzucić się na niego, ale przypomniałem sobie, że to ja wszedłem jemu w walkę. No cóż. Tylko dlatego mu postanowiłem wybaczyć. Kiedy już mój umysł otrzeźwiał spojrzałem się na sytuację. Zdawało mi się, że przegrywa. Postanowiłem zacząć działać. Schowałem mój kunai do torby. Następnie skierowałem moją dłoń w kierunku nóg mojego przeciwnika. Pod nimi miały wyrosnąć kolce. Były szerokie na tyle, że jedyny możliwy unik to wyskok. [szybkość moja/lodu: 30/42 odporność na uderzenia/broń: 21 do SB4] Kiedy mój przeciwnik już będzie w powietrzy zamierzam ponowić Senmoufuu [siła ninjutsu: 120]. Kiedy będzie w powietrzu nie będzie miał szans na unik. Krzyknę- Tym razem nie uciekniesz! Jeżeli chodzi o samuraja to również mógł otrzymać obrażania od kolców. Bądź co bądź mało mnie obchodził.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#159 2013-12-15 00:01:31

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1373

Re: Miuryioko

Twój przeciwnik walczył z samurajem z prędkością z jaką ci się nie śniło (70) , a przynajmniej z tką któa daleko wybiegała ponad twoje możliwości. Iskry z mieczy, szczękanie metalowym kling, to wszystko coraz bardzo pobudzało twoje i tak roztargnione serce oraz dusze. Krew szybciej pulsowała w twoich żyłach, a mysli biegły szybciej. Twój lód wytworzył się z umiarkowaną pręskością, jednak skuteczną by zmusić go do skoku. Kiedy użyłeś swojego ninjutsu, ten zaśmiał się tylko, parując je mieczem i upadając gładko na ziemie, skąd miał wgląd na ich obydwu.
Hahaha. Naprawde śmieszni jesteście. To tyle? Zaskoczcie mnie czymś. Zdawało by się że jego śmiechowi nie będzie końca. Śmiech szaleńca, który mroził wam krew w żyłach i przyprawiał o palpitację. Jednak... Nagłę jęk, krew kapnęła na ziemię. Wydobyła się ona z wciąż otwartych i roześmianych ust samuraja.
Chyba zapomniałeś o mnie... Dało się słyszeć głos zza ronina. Stał tam drugi mężczyzna, ten młodszy. Cały zakrwawiony trzymał katanę, która w tym włąśnie momencie przebijałą się przez plecy i płuca czerwonowłosego. Ponowne chrząknięcie i kałuża krwi, znalazła się już u stóp wojownika. Jednak... Chwila... Jego uśmiech... Wrócił. Z szaleńczym śmiechem obrócił katanę ostrzem w swoją stronę, i wbił ją w samuraja stojącego za nim, w ten sposób, że ostrze prześlizgnęło się tuż obok jego boku, nie czyniąc mu krzywdy a boleśnie wbijająć się w, i tak już mocno poharatanego, mężczyznę.

Offline

 

#160 2013-12-15 00:29:39

 Kaito

Zaginiony

48620066
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2013-09-09
Posty: 195
Klan/Organizacja: Samotnicy
KG/Umiejętność: Hyouton
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17

Re: Miuryioko

Wszystko działo się szybko. Mój przeciwnik w niesamowity sposób uniknął moich ataków. Miałem już ruszyć na niego, ale pojawił się przed nami drugi samuraj. No cóż. Zostaliśmy wykorzystani jako wabiki.. Ta okoliczność bardzo mnie zdenerwowała. Doszło do walki w powietrzu. Postanowiłem użyć innej techniki. Nasyciłem moją katanę swoją chakrą. Następnie rzuciłem ją przed siebie. Leć przyjacielu. Pokaż co potrafisz. Następnie zacząłem wykonywać moje jutsu (Suiran Reppuu). Moja katana zaczęła wirować i ruszać się całkowicie nieregularnie. Przybliżał się i oddalał. Nagle wyglądając jak latający dysk zaczęła lecieć w kierunku mojego przeciwnika od boku, w którym miał dalej od miecza. Celem mojego ostrza była jego szyja. Jeżeli zasłoni się samurajem, nie zawaham się by go zabić.

Ostatnio edytowany przez Kaito (2013-12-15 00:30:05)

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
W Kwidzynie Szamba z Atestem i gwarancją w atrakcy rozporządzenie 1272/2008