Ogłoszenie

#1 2011-12-28 22:44:23

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Skaliste góry

http://i.imgur.com/qAvvIyk.png




     Skaliste góry, to właśnie one są tym z czego słynie cały kraj Pioruna, ogromne łańcuchy gór, który od tego miejsca ciągną się daleko na północ, aż do niezbadanych krain. Te ogromne góry, które stanowią wyzwanie dla każdego są bardzo zdradzieckie, często słyszy się o nieostrożnych podróżnikach na których osunęły się masy głazów. Tajemnicze i niebezpieczne góry, każdy kto zapuszcza się w te tereny pierwszy raz musi uważać, drogi w tych górach często kończą się niebezpiecznymi i niespodziewanymi urwiskami, w tych górach trzeba uważać na każdy krok. Mimo negatywnych i nieprzyjemnych opinii skaliste góry mają swoje plusy, a osoby, które nieraz zapuszczały się na nie wiedzą, że jest wiele miejsc z których można obserwować wspaniały górzysty krajobraz Hidari, oraz wioskę klanu Uchiha. Oczywiście oprócz niebezpiecznych ścieżek góry posiadają niewiele płaszczyzn, na których można spokojnie odpocząć i zrelaksować się, co jakiś czas można dostrzec niewielkie drzewo, bardziej różnego rodzaju krzewy i krzaki dominują na tym terenie.

Opis stworzony przez Matsuo

Offline

 

#2 2012-02-03 23:14:28

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Skaliste góry

Gisaku w końcu dotarł do Skalistych Gór. Z tym miejscem, wiązał młody przedstawiciel klanu Uchiha bardzo wiele wspomnień. Chłopiec dotarł pod największą górę oraz usiadł na wielkim głazie. Chłopak analizował swoje ostatnie postępowanie. Wiedział, że dołączenie do Matsuo mogło pozostać potraktowane jako zdrada, jednakże nie było innego sposobu, by bez przelewu krwi, sprowadzić Matsuo na dobrą drogę. Mimo, iż plan młodzieńca nie wypalił, to Gisaku nadal chciał nawrócić swojego dawnego mistrza. Chłopak był bardzo zafascynowany jego postacią. Wiedział, że wszystko, co do tej pory osiągnął, jest dużą zasługą Matsuo, toteż młodzieniec miał do spłacenia dług wdzięczności.

Ostatnio edytowany przez Gisaku (2012-02-03 23:46:11)

Offline

 

#3 2012-02-03 23:57:17

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

I cel mojej wędrówki nareszcie został osiągnięty. Znajdowałem się już w Hidari, w Skalistych górach. Wybrałem właśnie to miejsce w prowincji przynależącej do klanu Uchiha, ponieważ to właśnie tutaj często rozgrywane są różne pojedynki, tak przynajmniej było za tamtych, dobrych czasów, nie czas jednak na przywoływanie przeszłości...
-Cholera, ile mnie tu nie było? Przez całe te dwa lata nawet tu nie zajrzałem, a krajobraz zmienił się na ładniejszy, to naprawdę niezwykłe miejsce, które chyba zawsze będę darzył swojego rodzaju sentymentem. - myślałem sobie, zatrzymując się na chwile.
Pokiwałem głową kilka razy na boki, rozglądając się, jednak nikogo początkowo nie zauważyłem. Tak więc rozpocząłem wędrówkę po górach, poszukując kogokolwiek znajomego, szanse były małe, ale nie ma rzeczy niemożliwych. Tak więc szedłem środkiem wyrobionej tutaj drogi, aby też stać się obiektem prostym do zauważenia, znajomi raczej zwrócili by na mnie uwagę po tak długim okresie bezczynności, a już zwłaszcza, kiedy weźmie się pod uwagę to, że mój wygląd zmienił się nieznacznie, nie licząc tego, że jestem przystojniejszy, a moje czarne włosy sprawiają wrażenie błyszczących w słońcu, takie drobne poprawki. Tym samym szedłem, rozglądając się, miałem głęboką nadzieję, że kogoś spotkam. Odzyskanie Matsuo to dla mnie priorytet.


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#4 2012-02-04 00:03:37

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Skaliste góry

- Yo rzucił krótko Gisaku, gdy Takashi przechodził koło niego
- Pamiętasz mnie jeszcze, to ja Gisaku. Walczyliśmy razem przeciwko Matsuo
"Cholera, spotkanie tego typa może mieć strasznie pozytywne skutki. Mam nadzieje że pomoże mi on w mojej sprawie " - pomyślał Gisaku po czym zszedł z z kamienia i spokojnym krokiem podróżował w stronę takashiego. Gisaku od dawna nie spotkał nikogo znajomego. Po ostatnim treningu jego aura nieco się zmieniła. Głos stał się pewniejszy i nieco bardziej złowrogi. dodatkowo pieczęć żarzyła się teraz, co naprawdę nietrudno było zauważyć. Gisaku czuł duży ból z tego miejsca, jednak nie dawał po sobie tego poznać. Chciał .. po prostu z kimś porozmawiać. Gdy młody Uchiha zbliżył się wystarczająco wyciągnął dłoń w geście prowitalny i liczył na przyjacielski uścisk. Uchiha wiedział, że Takashi to dobry kumpel Matsuo, który może pomóc sprowadzić go na dobrą ścierzkę.

Offline

 

#5 2012-02-04 00:15:04

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

Kiedy tak sobie chodziłem po Skalistych górach, w pewnym momencie zauważyłem sporej wielkości głaz, na której odpoczywał jakiś koleś. Wydawał mi się znajomy, a kiedy się zbliżyłem, od razy go poznałem.
-Łooo, siemanooo. - odpowiedziałem mu od razu.
-Pewnie, że pamiętam, jeju... Dobrze cię widzieć. - powiedziałem z uśmiechem na twarzy.
Kiedy wystawił dłoń, by się przywitać, uścisnąłem ją, ale przyciągnąłem chłopaka do siebie, aby zbliżyć go na tyle blisko, aby objąć go w przyjacielskim uścisku.
-Jak ja was dawno nie widziałem, nikogo w sumie, odosobniłem się jak ten ostatni frajer. - do tej pory go nie puszczałem, choćby nie wiem jak się szarpał.
Puściłem go dopiero w tym momencie, uśmiech zmniejszył się, ale nie znikał.
-Co tam? - spytałem od razu.
Przejąłem się przeklętą pieczęcią, którą od razu zauważyłem, nie mogłem jednak dać po sobie znać, że wiem co to jest i czym grozi posiadanie tego, tak samo było z Matsuo... Muszę uważać i w razie czego być gotowym do zareagowania, skutki przeklętej pieczęci są zdecydowanie negatywne.
-Wiesz może co działo się z Matsuo? Muszę go znaleźć, pogadać z nim, musi wrócić do normalności, nie pozwolę, aby dalej kroczył ścieżką zła, to nie droga dla niego... - tutaj spoważniałem.


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#6 2012-02-04 00:22:53

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Skaliste góry

Gisaku był zaskoczony zachowaniem Takashiego. Jednakże było to bardzo miłe. Ostatnie miesiące Gisaku spędził wraz z Ichitsu trenując u boku Matsuo. Tam nie było miejsca na litość czy miłe słowa. Młodzieńcowi bardzo tego brakowało
U mnie wszystko w porządku powiedział Gisaku i gdy usłyszał o Matsuo zamarł
Chłopak zbliżył się do Takashiego i położył mu dłoń na bark. Gisaku nie wiedział od czego zacząć. Uchiha przełknął ślinę i zaczął
Jeśli chodzi o Matsuo to nie jest dobrze. Ostatnio trenował mnie w Sei w swojej kryjówce. Człowiek ten bardzo się zmienił. Cięzko znaleźc w nim teraz tego samego człowieka, którego  zapewne pamiętasz. Jeżeli chcesz mu pomóc to wesprzyj mnie. Musimy wprowadzić go na właściwą drogę. Nie pozwólmy by kroczył ścierzką mroku powiedział Gisakku bardzo dobitnie i pewnie. Młody Uchiha cały czas wpatrywał się w Takashiego. Chłopak zauważył, że Takashi obserwuje miejsce, gdzie aktualnie znajduje się przeklęta pieczęć
Spokojnie. Nauczyłem się nad nią panować. Wiem, jakie niesie za sobą konsekwencje używanie tego, jednakże potrzebuje każdej mocy, by być silniejszym. wytłumaczył się Gisaku, który był teraz nadwyraz poważny. Chłopak zmienił się ostatnio nie do poznanie. Przez te dwa lata młody Uchiha niezwykle zmężniał. Jego charakter zdaje się teraz mniej porywczy, chodź gdzieś tam głeboko siedzi nadal ten mały, zagubiony Gisaku, który rozpoczynał lekcje u Matsuo. Chłopak nie tylko zmienił się psychicznie ale także fizycznie. Teraz jest już dużo sprawniejszy, a jego pokłady Chary również uległy zmianie. Gisaku  wyprzystojniał.

Ostatnio edytowany przez Gisaku (2012-02-04 00:23:15)

Offline

 

#7 2012-02-04 01:13:09

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

Słuchałem dokładnie wszystkiego co ma mi do powiedzenia młody Uchiha, mogę spokojnie stwierdzić, że ma do wszystkiego szczere intencje, jednak to za mało, potrzebna jest mimo wszystko siła, bez tej czasem się nie obejdzie, ale co najważniejsze - wnętrze. Jeśli jest się człowiekiem sprytnym, inteligentnym, dobrym i szczerym z dobrymi intencjami, można osiągnąć wszystko, dosłownie.
-Wiesz... Głupio byłoby odpowiedzieć zwyczajnie, godząc się, na to, co powiedziałeś. Moim celem jest sprowadzenie Matsuo z powrotem. Zdaję sobie sprawę z wszystkiego, o czym mówisz, ale to ja będę tym, który mu pomoże, jestem dla niego jedyną rodziną, więzy klanowe się nie liczą, tak szczerze mówiąc, bynajmniej nie w Uchiha. Ale nie ciągnę tematów, które są nieprzyjemne tak samo dla ciebie jak i dla mnie. Zajmę się Matsuo i nie chcę, aby ktokolwiek na tym ucierpiał, a jeśli już ktoś ma doznać cierpienia, to mam być ja. - powiedziałem poważnie.
W końcu spojrzałem się z powagą w ziemię, ale po krótkiej chwili otrząsnąłem się.
-Domyślam się. - odpowiedziałem mu, kiedy napomniał o przeklętej pieczęci.
-Jednak mam na ten temat wiedzę większą od ciebie, w dodatku wzbogaconą o informacje z zakresu medycyny, która u mnie stoi na wysokim poziomie. Uważaj, tyle. - uśmiechnąłem się, dając krok w tył, pewnie z perspektywy osób trzecich takie zbliżenie dwóch chłopaków mogło dziwnie wyglądać.
-Muszę ci jednak podziękować za informację. Sei - tam muszę się udać najpierw. Chwilę tu jednak zabawię, na pewno nie będę się nudził, a potrzebuję wszystkich sił do spotkania z Matsuo, nie wiem co może się wydarzyć. - rzuciłem w jego stronę, odchodząc.
Nie odszedłem jednak bezpośrednio, w sensie całkowicie opuszczając Gisaku, bo oddaliłem się na kilka kroków, aby przysiąść gdzieś na ziemi w cieniu, gdzie oparciem byłby jakiś odpowiedni głaz.


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#8 2012-02-04 09:00:01

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Skaliste góry

Gisaku uważnie wysłuchał Takashiego. Był jednak troszkę zły, że jest niedoceniany. Chłopak wiedział, że nie jest potężny, jednakże jego aktualna siła była bardzo duża. Gisaku krzyknął do Takashiego
Pomogę Ci. I udowodnię, że jestem potężniejszy niż myślisz ! krzyknął chłopak po czym podszedł do skały i usiadł obok Takashiego. Gisaku zamknął oczy i zaczął medytować. Chłopak wiedział, że jakoś musi udowodnić swoją siłe. W głowie młodzieńca krążyła masa myśli. Gisaku nie wiedział co zrobić, by to udowodnić. Młodzieniec przypomniał sobię rzeź klanu Uchiha, jednakże .. nie chciał o tym rozmawiać. Chłopak skoncentrował się na tamtych uczuciach, na psychice, która wtedy była na skarju wyczerpania. Przeklęta pieczęć zaczęła pulsować, jakby płonąć. Jednakże młodzieniec opanował ją. Chłopak soojrzał przed siebie i mówił do Takashiego,  nie patrząc na niego
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
Oboje będziemy tymi, którzy sprowadzą Matsuo z powrotem. Możesz mi wierzyć lub nie, ale ten człowiek jest nie tylko moim nauczycielem ale także serdecznym przyjacielem, któremu muszę teraz pomóc

Akcept by Basai

Ostatnio edytowany przez Basai (2012-02-04 10:16:48)

Offline

 

#9 2012-02-04 09:46:11

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Skaliste góry

Góry Skaliste. Skały, które przyniosły śmierć wielu innym ludziom. To tu odbyła się moja druga walka z Matsuo. Tu też nauczyłem się pracy zespołowej. W mym oku zakręciła się łza, szybko ją jednak przetarłem.
- Dla klanu Uchiha jestem teraz po prostu śmieciem. Uciekłem wraz z Matsuo, ale nie żałuję. Nigdy nie żałuj tego co zrobiłeś... Każdy sukces, porażka, błąd... To wszystko czyni człowieka silniejszym, a charakter staje się twardy i ciężki. Niczym sztaby złota. Bo człowieka nie określa tylko wygląd, a charakter. Poprawiłem sobie włosy, gdyż wiatr zaczął targać nimi jak oszalały. Po chwili spaceru zauważyłem Gisaku. Siedział obok kogoś innego...
- Takashi? Gisaku jednak nie stanie się twardszy przez trening u Matsuo. Nadal jest taki sam, mogłem się tego spodziewać... Trzeba coś zaraportować Matsuo gdy tylko tu dotrze, nie widziałem go jeszcze. - Pomyślałem i szybko usunąłem się z linii wzroku Gisaku i ewentualnie Takashiego. Niewidoczny czekałem ciągle na mojego mistrza.

Ostatnio edytowany przez Ichitsu (2012-02-04 09:46:31)


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#10 2012-02-04 10:32:54

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

-Hola, hola, tygrysku... - podniosłem z ironią ton.
-Nie musisz mi nic udowadniać...[/u] - mówiłem już normalnie, ale z lekkim uśmiechem. -[i]Nie wątpię w to, że jesteś potężny, na pewno jesteś, ale nie w tym rzecz. Widzisz, Nie potrzebuję chyba niczyjej pomocy, to wszystko, to tylko i wyłącznie moja wina. Trzeba brać odpowiedzialność za swoje siły i właśnie to robię. Na co niepotrzebne ofiary? - skończyłem pytaniem retorycznym.
-Przyjacielem? A co wy wiecie o przyjaźni? Mógłbym o tym zrobić taki monolog, że przez dłuższy czas nie mógł byś nic powiedzieć, ale nie widzę takiej potrzeby. Matsuo to mój przyjaciel, niewykluczone, że można mieć więcej przyjaciół, ale na dzień dzisiejszy, jeżeli chodzi o kogokolwiek, przyjaźń istnieje wyłącznie pomiędzy mną a Matsuo. - brzmiałem poważnie, chyba nieco za bardzo przejąłem się tą kwestią.
W tym momencie niekontrolowane myśli przeszły mi przez głowę...

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Basai

Nie odpłynąłem, wszystko działo się bardzo szybko. Nic nie mogło mnie ominąć, wspomnienia równie szybko przyszły jak i odeszły, co nie zmienia faktu, że pomagają mi. Dzięki nim przypominam sobie o rzeczach, o których powinienem pamiętać, ale nie pamiętam. Najlepsze w nich jest to, że mogę mieć przed oczami sylwetki bliskich mi osób, takich jak mój Sensei z czasów dzieciństwa.
-Łoj, chce mi się chyba spać. - rzuciłem w przerwie sam do siebie.

Ostatnio edytowany przez Basai (2012-02-04 10:34:38)


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#11 2012-02-04 10:49:12

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Skaliste góry

Theme
Takashi... - To imię wypowiedziałem spokojnym, lecz poważnym tone idąc w stronę mojego ucznia i byłego przyjaciela. Mój krok był wolny, lecz pewny siebie. Patrzyłem moimi czarnymi oczami na Takashi'ego, po czym ponownie się odezwałem unosząc rękę jak bym kogoś wołał do siebie.
- Masz coś co należy do mnie przyjacielu... - Kiedy skończyłem to zdanie zniknąłem i pojawiłem się kilka centymetrów przed Gisaku.
- Głupi ruch z twojej strony... Sądziłeś, że uda ci się schować przed moimi oczami? Głupim ruchem było również tu przybyć... - Po tym odwróciłem się do Takashi'ego.
- Ah, ile to czasu minęło... Dwa? Widzę, że udało ci się podnieść, po tym jak zwróciłem ci życie... - Oznajmiłem, po czym przeszywałem moimi jak na razie czarnymi oczami przyjaciela. Przez ten czas nieco się zmieniłem, moja twarz już nie okazuje żadnych uczuć, w przeciwieństwie do młodzieńczych lat, ten wyraz twarzy jest na prawdę pusty. Samo spojrzenie w moje oczy mogło niektórych doprowadzić do strachu.

Offline

 

#12 2012-02-04 10:55:13

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Skaliste góry

Nie uciekłem od Ciebie Matsuo. Zjawiłem się tutaj. Bo w przeciwieństwie do Ciebie interesują mnie losy wioski. Chciałem tu wrócić. Wiesz... nadal chce z Tobą trenować
powiedział Gisaku spokojnie. Młody Uchiha wstał. Chłopak patrzył na Matsuo spokojnym i opanowanym wzrokiem. Wiedział, że ta chwila prędzej czy później nadejdzie. Że spotka Matsuo, do którego przecież niedługo chciała wrócić. Gisaku nie wykonywał, żadnych zbędnych ruchów. Ręce zwisały luźno wzdłuż tłowia chłopaka. Jednakże była to pozycja, która umożliwiła nagły ruch lub unik w razie wypadku. Młodzieniec nie patrzył w oczy mistrzowi. Patrzył lekko ponad nie. Chcąc rozgryźć tą jakże barwną i zmienną postać. Gisaku żałował, tego co się stało, wiedział, że musi pomóc Matsuo wrócić na dobrą ścieżkę. 
Jesteś tu sam ? dodał Gisaku po chwili Co z ichitsu?

Offline

 

#13 2012-02-04 11:04:07

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Skaliste góry

- Ichitsu ma się dobrze, zastanawiałem się tylko czemu nie było cię w kryjówce gdy trenowałem... - Powiedziałem, wychodząc z kryjówki i spoglądając na Gisaku. Gdy zauważyłem Matsuo, ukłoniłem mu się lekko.
- Witaj, Matsuo-sensei. Widzę, że nie muszę już mówić o co chodzi, sam się domyślasz... Prawda? - Spytałem mistrza. Nie wątpiłem w jego inteligencję, ale nie wszystko jest od razu jasne.
- Ej, Gis, Gis... Już wszystko było mówione, nie uda ci się. - Po tych słowach stanąłem koło Matsuo. W sandałach prawie dorównywałem mu wzrostem. Moje spojrzenie jednak różniło się od spojrzenia mojego mistrza. Było ono dość obojętne, gniewne i nieco zmęczone.


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#14 2012-02-04 11:13:40

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

I kiedy usłyszałem znajomy mi głos, w pewnym sensie zamarłem na chwilkę.
-Ma...Matsuo? - spytałem w myślach sam siebie.
-Tak, minęły dwa lata. - powiedziałem na początek, kiedy się ogarnąłem.
-To chyba oczywiste, widoczne gołym okiem. Chyba do końca życia będę miał u ciebie dług wdzięczności... - skończyłem.
-Cholera, dość niefortunna sytuacja. Trzech Uchiha, a ja sam, jeszcze nie wiem o co im chodzi. A ten Ichitsu? Pamiętam go, też brał udział w tamtym wydarzeniu związanym z przywróceniem mi życia. Jednak co on knuje, wydaje mu się, że co? Kłopotliwe... - myślałem sobie.
Wiedziałem, że jeśli dojdzie do walki, mogę mieć kłopoty. Nie wiem z kim przyjdzie mi walczyć, z iloma przeciwnikami będę się musiał zmierzyć. Byłem jednak pewny siebie i tego, ze sprowadzę Matsuo z powrotem, niczym innym nie musiałem się przejmować.
-Z waszych tonów i chłodnych spojrzeń za dużo odczytać się nie da, chłopcy... Czy to przypadkowe... - zaakcentowałem. -[/u]Spotkanie ma jakiś cel?[/i] - spytałem, mówiąc normalnym , pewnym tonem z lekko przymkniętymi oczami.


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#15 2012-02-04 11:19:15

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Skaliste góry

Gisaku patrzył chłodno na ichitsu. W jego głowie krążyła setka wspomnień. Przyjaźń ? Co to znaczy ?. Gisaku nie wiedział co robić. Wiedział, że chce uratować obu przyjaciół. Wiedział też, że nie może umrzeć. Nie chciał walczyć, chodź byłoby to niewątpliwie dobrym sprawdzianem. Przeklęta pieczęć wirowała bólem. Żarzyła się, co było ewidentnie widoczne. Gisaku jednak maskował ją. Powstrzymywał. Chłopak patrzył raz na Ichitsu, raz na Matsuo. Wiedział, że jeżeli dojdzie do walki to zrobi wszystko, by nikt na tym starciu nie ucierpi. Jednak. Czy jest to w ogóle możliwe ? Gisaku zmienił się. Nie patrzył na świat oczami dziecka. Spoważniał. Jednakże jego światopogląd nie uległ zmianie. Nadal najważniejsza była miłość i przyjaźń.
Ichitsu, czy ty też kroczysz ścierzkami zła ? powiedziął Gisaku pełen zawodu.

Ostatnio edytowany przez Gisaku (2012-02-04 11:19:28)

Offline

 

#16 2012-02-04 11:27:38

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Skaliste góry

- O tak będziesz miał.... - Zwróciłem się do Takashi'ego kiedy mówił o długu, po czym odpowiedziałem na kolejne pytanie.
- Nic wielkiego... Od kilku miesięcy pewien Uchiha jest na wolności... Przybyłem po niego... - Chwilę później odezwał się Gisaku, słuchałem go, po czym wyprzedziłem Ichitsu z odpowiedzią.
- To chyba oczywiste.... - To zdanie Gisaku mógł usłyszeć za sobą. Chwilę później dostał w okolice karu i został ogłuszony, po czym rzuciłem go na pobliskie drzewo.
- Zajmij się nim... - Odezwałem się do ucznia, po czym odwróciłem się do przyjaciela.
- Masz zamiar przeszkadzać, czy grzecznie uciekniesz?.... - Zapytałem spokojnym głosem, po czym znowu zacząłem przeszywać Takashi'ego wzrokiem.

Offline

 

#17 2012-02-04 11:32:50

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

-Rozumiem... - powiedziałem po wszystkim.
-Czyli tak ma się to tu teraz rozegrać. - rozejrzałem się.
-Wiesz dobrze czego chcę, jedynie ponowna śmierć jest w stanie odciążyć mnie z mojego celu. Ale nie chcę umierać, chciałbym naprawić popełnione za życia błędy, taki jest mój prawdziwy cel. Tak więc, jeśli o to ci chodzi, zawalczmy. Tylko niech ten bachor się nie wtrąca. - napomniałem, kiwając głową na Ichitsu.
-Ale czy na pewno tego chcesz? Zajrzyj w głąb swojego serca, znajdź tam prawdziwego siebie, wiem przecież, że to co teraz widzę to tylko maska, nie wiem po co ją nosisz, ale przecież możesz ją w każdej chwili zdjąć. Nie czujesz się samotny? Na pewno tak jest, czujesz się tak odkąd cię zostawiłem... Ale spójrz, znowu tu jestem, ja, także czuję się samotny. My, przyjaciele, powinniśmy zaleczyć swój wzajemny ból, niwecząc samotność, przecież to takie proste. Zdejmij tę maskę, Matsuo, proszę cię... - byłem gotowy na walkę, chociaż chciałem jej tak naprawdę uniknąć, mogła się ona dla mnie skończyć bardzo źle.


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#18 2012-02-04 11:39:02

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Skaliste góry

Gdy tylko bezwładny Gisaku znalazł się na drzewie, ja szybko wskoczyłem na nie. Musiałem go pilnować, zwłaszcza że dwójka ma zamiar walczyć. Wolałem się nie wtrącać. Stanąłem koło wiszącego w zasadzie chłopaka i pilnowałem, aby za szybko nie wstał. Gdy się upewniłem, że faktycznie jest nieprzytomny, dałem znak Matsuo, aby robił to co miał zamiar zrobić.
- No Gis, wje**łeś się po uszy... A trzeba było zostać w domu... - Powiedziałem żartobliwie i obserwowałem to mojego mistrza, to Takashiego, to Gisaku.
- Skończ to szybko... Mieliśmy robić coś innego niż walczyć z Ninją Cienia...


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#19 2012-02-04 11:45:39

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Skaliste góry

Theme

Stałem i słuchałem Takashi'ego, po czym odezwałem się.
- Czułem się samotny, czułem strach, ból i smutek... Wszystko to było we mnie, kiedy klęczałem nad twoim grobem... Jednak szybko te emocje przekształciły się w moc... Właśnie te emocje dały mi moc o jakiej inny Uchiha może pomarzyć.... - Oznajmiłem, po czym założyłem ręce. Stałem chwilę w bezruchu, po czym koło mnie pojawiły się dwa klony, które od razu po pojawieniu się ruszyły na Takashi'ego. Jeden klon od razu chciał podciąć nogi, zaś drugi celował kopniakiem w twarz mojego przyjaciela. Ja zaś stałem i obserwowałem.
- Naprawdę myślisz, że ten nędzny opór ci coś da?... Powinieneś był uciekać... - Oznajmiłem tym samym głosem obserwując ataki moich klonów.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Matsuo (2012-02-04 13:03:38)

Offline

 

#20 2012-02-04 12:06:36

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

-Skoro masz już tę moc, zrezygnuj, jeszcze większą potęgę da ci przyjaźń, razem będziemy nie do pokonania... - odezwałem się już po nim.
Jednak nie było nam dane porozmawiać, nieunikniona walka w końcu się rozpoczęła.
-Opór... Ucieczka... Jeśli nie potrafię uratować przyjaciela, zasługuję na śmierć... Zobaczymy jak to się potoczy, nie wahaj się - zabij mnie jak będzie trzeba, zniosę to, to moje Nindo. - powiedziałem błyskawicznie sięgając do toreb.
Dzierżyłem już kastety w rękach, szybkimi i zwinnymi ruchami, szerokim rozstawem rąk przeciąłem oba klony w bokach, byłem przygotowany na każdy ruch. Matsuo ma jednak przewagę, przez to wszystko jest ode mnie o wiele silniejszy, on zyskał na sile, ja straciłem, jestem beznadziejny. Taki manewr umożliwił mi dystans, który nie był znaczący. Nasączyłem kastet u prawej ręki chakrą żywiołu Fuuton, wówczas pojawiła się na nim chakra, zwiększając zasięg ostrza dokładnie o 1 metr. Od razu z pozycji wcześniejszego ataku wykonałem cięcie na Matsuo, chcąc ugodzić go w brzuch. Mimo wysokich szans mogłem podziwiać jak zaraz coś wymyśli, Sharingan...

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#21 2012-02-04 12:19:36

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Skaliste góry

Theme

Kiedy klony zostały rozcięte stałem i przyglądałem się Takashi'emu, który zaczął na mnie szarżować z wzmocnioną bronią, kiedy wziął zamach bronią, ja zniknąłem i byłem już za nim, miałem duża przewagę jeśli chodzi o szybkość, bynajmniej tak mi się wydawało. Stałem cały czas z założonymi rękami, po czym opuściłem ręce i stanąłem w pozycji do ataku.
- No co jest...Stać cię na więcej... - Po tych słowach wypuściłem wielką kulę ognia w stronę Takashi'ego, jednak coś jeszcze się tam działo, jednak ogień całkowicie zasłonił widok mojemu przeciwnikowi.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Matsuo (2012-02-04 13:04:08)

Offline

 

#22 2012-02-04 12:28:40

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

Przedłużam Theme

Może i klony zostały zniszczone, ale atak na Matsuo się nie powiódł, jego przewaga w szybkości stała się teraz widoczna gołym okiem, nie mam z nim szans...
-Cholera... - pomyślałem, kiedy przyjaciel znalazł się za mną.
Nie miałem szans na unik, musiałem skontrować jego atak, wykorzystując przy tym umiejętność wykonywania jutsu bez użycia pieczęci. Odbiłem się od ziemi, wykonując przewrót w przód, a kiedy byłem w odpowiedniej pozycji, tj w powietrzu, do góry nogami, skierowanym w stronę ognistej kuli, wyplułem z ust swoją, tylko w tej sposób mogę się obronić. Dodatkowo wyplułem kilka senbonów uformowanych z chakry, z pewnością nie będą miały problemów z przebiciem się przez stłumiony ogień, który dodatkowo zwiększy ich temperaturę. Igieł było równo 20. Wiedziałem, że to za mało, ale nic więcej zrobić nie mogłem, jeden z moich kastetów ciągle promieniował błękitną chakrą, był większy.
-Nie mam szans... - myślałem.
Czekałem na ruch przeciwnika, będąc gotowym do natychmiastowych zwrotów.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#23 2012-02-04 12:41:00

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Skaliste góry

Kiedy Takashi wyskoczył mógł zobaczyć mnie z dwoma klonami, zaś w okolicach Goukakyou mógł zobaczyć dwie Housenki po bokach, które leciały niedaleko za nią. Kiedy kule się zderzył wytworzyła się przyjemna ciepła atmosfera. Chwilę później igły z chakry poleciały w moją stronę. Chwilę później wbiły się w moje klony, ja zaś byłem pod Takashi'm. Kiedy mój przyjaciel spojrzy od siebie może zobaczyć jedynie deszcz małych ognistych kul, których jest 30. Wszystkie lecą rozsiane, by zmniejszyć możliwość uniku.
- Nie masz zamiaru użyć cienia?.... - Zapytałem głośniejszym tonem, aby mógł mnie usłyszeć, po czym przyglądałem się jego obronie i szykowałem kolejny atak.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Matsuo (2012-02-04 13:04:22)

Offline

 

#24 2012-02-04 12:49:05

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

-Nie, nie mam zamiaru, przyjacielu... - odpowiedziałem mu.
Nie miałem jednak czasu na gadanie, wiedziałem, że muszę działać. ale nie miałem za dużo czasu. Mogłem zrobić tylko jedno, posłużyć się techniką przywołania. Ugryzłem się w kciuk i przyłożyłem dłoń do podłoża.
-Kuchiyose no Jutsu! - powiedziałem niespokojnym tonem.
I w tym momencie pole bitwy przysłoniła spora ilość dymu, który już po chwili został rozwiany przez wiatr. Stałem na wielkiej żabie dzierżącej dwuząb, wcześniejsze ataki stały się oczywiście daremne i nie miały żadnych efektów.
-Musisz mi pomóc, Gamaken - San. - odezwałem się do niego.
-Dobrze. Może taka niezdara jak ja sobie poradzi. - odpowiedział, po czym od razu przeszedł do ataku, chcąc potraktować spory kawałek ziemi swoim orężem.
-Ja muszę odpocząć, nie mam z nim szans sam. - dodałem jeszcze.
Kastety oczywiście uprzednio zostały schowane do toreb, czyli na swoje miejsce.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#25 2012-02-04 13:01:00

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Skaliste góry

Theme

Kiedy Takashi przyzwał jedną ze swoich  żab uśmiechnąłem się.
- Kuchiyose... - Powiedziałem przykładając rękę do ziemi, po czym wielka broń żaby została zablokowana szczypcami równie wielkiego Haruhiko, dodatkowo skorpion owinął swój ogon wokół tułowia żaby, tak aby nie mogła się ruszyć. Szybkim ruchem wyrwał żabie broń z ręki, po czym ta wylądowała gdzieś z boku. Ogon skorpiona na tule się wydłużył aby objąć praktycznie całe ciało Gamaken'a, po czym szybko zaczął zaciskać swoje objęcie. Ja stałem na jego głowie i obserwowałem walkę summon'ów. Byłem praktycznie pewny, że Takashi coś kombinuje, jednak postanowiłem nic z tym na razie nie robić.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Matsuo (2012-02-04 13:34:58)

Offline

 

#26 2012-02-04 13:09:42

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

Tak jak myślałem, pojawił się i summon Matsuo. Na szczęście Gamaken to typowy wojownik, który z takimi radzi sobie bez problemów.
-Gamaken... - przeciągnąłem.
-Wiem. Niezdara zaczyna walczyć na poważnie. - przerwał mi, mówiąc swoim mozolnym tonem.
W momencie, kiedy ogon Haruhiko zbliżał się do mojej żaby, ta zaczęła szybko obracać swoim dwuzębem, w skutek czego ogon nie mógł objąć ani broni, ani całego summona. Gamaken dodatkowo chwycił swoją tarczę, którą odepchnął ogon, tworząc coś w rodzaju tarana, który na końcu odepchnął ogon, po tym broń wędrowała już w ciało skorpiona. Jeżeli chodzi o mnie samego, złożyłem dłonie jakby do modlitwy, jednak nie o to teraz chodziło.
-Teraz, żabciu, musisz się postarać. - powiedziałem do Gamaken'a.
-Dam z siebie wszystko. - zwinność żaby na pewno była większa od zwinności skorpiona, na pewno jest lepszy od tego stworzenia.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#27 2012-02-04 13:19:25

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Skaliste góry

Kiedy Gamaken zablokował wszystkie ataki, ogon Haruhiko, szybko powędrował w stronę wstawionej ręki z bronią. Miał nadzieje, przynajmniej drasnąć żądłem żabę, żeby tylko zadać jej jakieś obrażenia. Mnie w tym czasie nie było już na skorpionie, Gamaken mógł ledwo ujrzeć jak mignąłem mu przed twarzą, po czym znalazłem się już koło mojego prawdziwego przeciwnika. Haruhiko nim zdążył oberwać zmienił się w dym i zniknął. Nim Takashi zdążył się zorientować dostał porządnego buta w brzuch, przez co poleciał troszkę do przodu i albo spadł z żaby, albo stoi na krańcu jej głowy. Ja wolnym krokiem zacząłem iść w stronę przyjaciela.
- Daremne... Naprawdę myślisz, że to w czymś pomoże? Myślisz, że uda ci się coś osiągnąć, kiedy będziesz dawał się obijać?... Powinieneś zapomnieć o mnie, zajmij się sprawami swojego klanu i nie mieszaj się w to... - Oznajmiłem, po czym zatrzymałem się. Czekałem teraz na odpowiedź Takashi'ego. Wykorzystałem również chwilę wolnego czasu.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#28 2012-02-04 13:34:47

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

Gamaken tak samo zwinnie bronił się przed wszelkimi atakami wcześniej, jak i teraz, odbijał ciosy szczypcami, także ogona, robił to bezbłędnie. W końcu jest typem wojownika, a jego doświadczenie góruje nad przeciwnikami tego typu... Niefortunnie, skorpion zniknął, pozostawiając Matsuo samego, a ten szybkimi ruchami znalazł się przede mną, nie miałem szans na zareagowanie. Otrzymałem kopniaka, lecąc w tył. Nie mogłem rozłączyć dłoni, tak więc ciągle trzymałem je złożone, walka trwa i nie wiem ile jeszcze będzie trwać, każda pomoc się przyda. W odpowiednim momencie skoncentrowałem chakrę w stopach, aby złapać przyczepność do powierzchni ciała żaby. Nie miałem dobrej sytuacji, ale udało mi się to zrobić. Nie odesłałem Gamaken'a. Kiedy już stałem w miejscu, zacząłem zbliżać się do Matsuo, jednak ciągle utrzymywałem dystans. Najważniejszym było, aby nie rozłączać dłoni.
-Szczerze to nie wiem czy to pomoże... Jak widzisz nie mam z tobą szans, ale się staram i to o czymś świadczy. Możesz mnie zabić w każdej chwili, jednak będę ci to uniemożliwiał, już ci mówiłem, mam pewien cel do zrealizowania, jedynie śmierć może anulować ten cel, na zawsze, przynajmniej tak by się wydawało. Na pewno nie zrezygnuję, nie zapomnę, obydwoje jesteśmy sami, choć tak naprawdę mamy tylko siebie. Jeżeli na zawsze stracę ciebie... Nie będę mógł sobie tego darować i stracisz mnie po raz kolejny. Domyślam się, że ci na mnie nie zależy, ale... Gdybyś zajrzał w głąb swojego serca, zobaczyłbyś, że rzeczywistość jest kompletnie inna. - odpowiedziałem mu.
-Ludzie się zmieniają. Ty też możesz się zmienić, każdy może, więc dlaczego ty nie chcesz? Pamiętasz dawne czasy? Dawne, lepsze czasy? Razem możemy wszystko, świat stoi dla nas otworem, kiedy jesteśmy razem, żadna siła nie jest w stanie nas pokonać. Zrozum to... Błagam cię, wróć... - skończyłem, pod koniec zrobiłem się trochę smutny.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#29 2012-02-04 13:48:32

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Skaliste góry

Theme

Stałem i słuchałem Takashi'ego, moja mina dalej była obojętna.
- Dawne... Lepsze czasy?... Masz na myśli te czasy w których byłem pomiatany, kiedy nie byłem na tyle silny bo sobie z kimś poradzić?... - Zapytałem, po czym kontynuowałem.
- Zapytam jeszcze raz... Skoro tak bardzo ci na tym wszystkim zależy i zależało, to czemu odebrałeś sobie życie?... Dla mnie to są lepsze czasy, jestem na tyle silny, aby robić co mi się żywnie podoba. Dla mnie... Przeszłość nie istnieje, zamiast tego jest ciemność, która teraz mnie otacza... Moja przeszłość, teraźniejszość i przyszłość znajduje się w mroku... Czy odważysz się zaryzykować i udasz się w głąb niej za mną, z jakiegoś  beznadziejnego powodu?... - Miałem oczywiście na myśli chęć ściągnięcia mnie na dobrą drogę.
-... Podążając dalej tą ścieżką zbliżacie się do śmierci. - Po tym zrobiłem krok w stronę przyjaciela, bardzo wolny i spokojny. Oczywiście cały czas korzystałem z chwili.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#30 2012-02-04 14:03:38

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

Theme

Wiedziałem, że słowa Matsuo będą miały mniej więcej taki wydźwięk, niemożliwe byłoby, żeby od razu się zgodził, moje argumenty były pewnie za mało przekonujące.
-Czy naprawdę sądzisz, że tak wyglądała przeszłość? Zapamiętałeś tylko to, co zmieniło twoje życie, pominąłeś natomiast to, co najważniejsze. Przypomnij sobie... Nasze walki, treningi, wspólnie spędzony czas, współpracę... Pamiętasz? Spójrz dokładnie, przypatrz się... Byliśmy tacy szczęśliwi. Ale nie zapamiętałeś tego, to oczywiste... - powiedziałem tuż po nim.
-Odebrałem sobie życie, bo miałem ku temu powód, chcesz znać prawdę? Przed tobą nie mam nic do ukrycia... Widzisz, zawsze bylem słaby, nie to co ty, miałeś ogromne predyspozycje. Przebywając z tobą i z Eizo uzyskałem dużo informacji na temat klanu Uchiha. Zawsze narzekałeś na siebie, z nasz wszystkich byłeś chyba najsłabszy, początkowo, czyli masz rację. Ale przewidziałem przebieg wydarzeń, wiedziałem, że wszystko to, co teraz się dzieje, będzie miało miejsce, nie sądziłem, że zostanę wskrzeszony w ten sposób, myślałem, że opanujesz zakazane techniki, aby przywrócić mnie do życia, jednak mrok zbyt bardzo cię pochłonął, zaniknąłeś, prawdziwy ty... Wykorzystałem to, że wy, Uchiha, żyjecie nienawiścią. Wszelkie negatywne emocje dostarczają wam siły, zło daje wam moc, cierpienie potęgę. Przeżyłeś to wszystko, wystarczyło, że taki idiota jak ja odbierze sobie życie. Widzisz teraz? Zrobiłem to z myślą o tobie. Znałem konsekwencje swojego czynu, jednak nie miałem nic do stracenia. Właściwie, to miałem, was wszystkich, ale więcej zyskaliście na mojej śmierci. Stoisz tu teraz przede mną, możesz mnie zabić z tego miejsca, a kiedyś nie dorastałeś mi do pięt. W tym tkwi cały sęk... Może nie wszystko potoczyło się tak jakbym tego chciał... Ale mniej więcej mi się udało. A to, że jestem tu teraz, to szansa od losu, aby naprawić nie do końca przemyślany plan. Moje możliwości pozwoliły mi na analizę wszelkich możliwych skutków sytuacji, takiego też się spodziewałem, sądziłem nawet, że jest bardzo prawdopodobny. Miałem wprawdzie nadzieję, że nie wyjdzie, a tu proszę... Trudno. - przerwałem na chwilę.
-Jak widzisz, wszystko zrobiłem dla Ciebie, jesteś silny, prawda? Powinieneś być usatysfakcjonowanym. Na pewno jesteś, ale nienawiść, dzięki której osiągnąłeś to wszystko, przysłoniła ci oczy. Może teraz będzie ci łatwiej patrzeć na to wszystko, na to, co chcę zrobić, w końcu znasz całą prawdę. - skończyłem, ucichłem.
Nie rozłączałem dłoni, ale postanowiłem także wykorzystać sytuacje, moja pozycja nie była za ciekawa.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#31 2012-02-04 14:21:09

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Skaliste góry

Theme
Słuchałem dokładnie słów Takashi'ego, w pewnym momencie pieść w lewej ręce rozluźniła się. Jednak nie dawałem niczego po sobie poznać.
- Byliśmy szczęśliwi.... - Chwilę później pięść ponownie pojawiła się w lewej dłoni.
- Myślisz, że byłem wtedy szczęśliwy? Wtedy liczyła się tylko zemsta na Namikaze, ćwiczyłem z każdym by szybko zebrać siłę... Myślisz, że byłem szczęśliwy zbierając od każdego lanie? Gardziłem wami, za każdym razem miałem ochotę was pokonać.... Nic innego mną nie kierowało jak chęć zdobycia siły. Moim życiem kieruje tylko jedno - dążenie do coraz większej potęgi, myślisz, że coś takiego jak więzi powstrzymają mnie? Przyjaźń... Miłość... Wszystkie te emocje są tylko przeszkodą, osłabiają cię.... Więzi są ograniczeniami, które trzeba zerwać by stać się silniejszym. Ale co ty możesz wiedzieć, wychowałem się Uchihą, nam od urodzenia pisane jest zerwać między sobą więzi by stać się silniejszymi, mordujemy się dla większej potęgi. Zabiłem Eizo, był mi jak brat, zupełnie jak ty... Dlaczego więc miałbym wszystko rzucić dla ciebie, skoro Eizo potrafiłem zabić?.... - Mówiłem spokojnie, chwilę stałem w ciszy, jednak po chwili kontynuowałem.
- Zabić się dla innej osoby... Nie ma nic bardziej głupiego, zamiast tego powinieneś rosnąć w siłę, być może byłbyś w stanie mnie teraz powstrzymać. Śmierć obu, twoja i Eizo dała mi siłę,dzięki wam mam teraz wieczne światło. Mimo to głupotą było odbierać sobie życie dla kogoś innego, zwłaszcza dla Uchiha.  -Oznajmiłem, po czym zrobiłem drugi krok w stronę Takashi'ego.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#32 2012-02-04 14:35:55

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

Theme

-To tylko stereotypy. - rzuciłem od razu, kiedy skoczył.
-Byłeś szczęśliwy, ale tego nie zauważasz, jestem tego pewien. Kierujesz się głupimi zasadami, które ktoś sobie wymyślił, wyrzekasz się najważniejszych rzeczy w życiu, kierując się jakąś durną zasadą, która nie ma sensu, jest niczym nieuzasadniona. To, o czym mówisz - miłość i przyjaźń - to dwie najważniejsze w życiu wartości. Rodzina także, ale mieści się w tych właśnie dwóch. Domyślam się, że nie było ci łatwo, nie mogłeś nas pokonać, ale co z tego? Zawsze tak będzie... Zawsze znajdzie się osobę, która będzie od nas silniejsza, jak i słabsza. Można być najsilniejszym, ale bez tamtych dwóch jest to niemożliwe. Samemu nie dasz rady dźwigać ciężaru, jakim jest bycie najsilniejszym, jest to awykonalne. Potrzebujesz do tego kogoś ci bliskiego, a zostałem ci tylko ja... - przerwałem na chwilkę.
-Ciągle gadasz o jakichś stereotypach klanowych, ale skąd w ogóle wzięło się coś takiego? Powtórzę się - to tylko niczym nie uzasadnione stwierdzenia. Miłość i przyjaźń dają siłę, o jakiej można tylko marzyć, a najlepsze jest to, że tak łatwo ją osiągnąć. Razem można osiągnąć wszystko. - spojrzałem mu prosto w oczy.
-Matsuo... Zależało mi na tobie, dlatego odebrałem sobie życie. Teraz także mi na tobie zależy, dlatego chcę przy tobie zostać. Zrobiłem błąd, możliwe, ale czy przez ten błąd właśnie teraz gardzisz mną? Robisz coś, o czym kiedyś mogłeś sobie pomarzyć... Czy nie tego chciałeś? Czego więc jeszcze chcesz? Mojej śmierci? Proszę, weź ją sobie... Jednak umrzeć chcę z honorem. Prawda jest taka, że obydwoje tego nie chcemy, dobrze wiem, że jeszcze jest dla ciebie szansa, czuję to... Mam nadzieję... A to, że jesteś Uchiha, nic nie zmienia. To nieistotne, liczy się dla mnie tylko to, że jesteś... - znowu zamilkłem.
Nie rozłączałem dłoni, a ciągle regenerowałem chakrę, na co na szczęście pozwalała mi sytuacja.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#33 2012-02-04 14:46:46

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Skaliste góry

Theme
- Chcę tylko większej mocy... Mocy, która pozwoli mi zapanować nad całym tym burdelem... - Po tych słowach zacząłem wolno iść w stronę Takashi'ego.
- Niestety twoje starania nic nie dadzą... Większość klanów zapewne już na mnie poluję... Za moją głowę wystawiona jest pewnie niezła sumka... Myślisz, że wszyscy nagle zapomną o wszystkim, kiedy porzucę to wszystko teraz?... - Kiedy skończyłem mówić byłem już praktycznie koło przyjaciela.
- Dam ci ostatnią szansę... Uciekaj... - Mówiłem z pełną powagą na twarzy, w moim głosie można było usłyszeć pewną nutkę prośby... Jednak dalej był to chłodny głos...[/i] - Stałem teraz w odległości trzech kroków od przyjaciela czekając na jego odpowiedź.
- W tej chwili śmierć twoja i innych nic by i nie dała... Chcę zmienić ten świat, a nie mordować kogo popadnie... Ofiary poniesione podczas moich starań to tylko efekt waszego oporu.... - Wytłumaczyłem, po czym zacząłem przeszywać spojrzeniem przyjaciela.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#34 2012-02-04 14:59:24

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

Theme

-Potrzebujesz większej mocy? Czyli w twoim aktualnym stanie potrzebujesz tylko prawdziwego przyjaciela... Pozwól światłu zagościć w swoim sercu... - zmartwiłem się, mój ton zmienił się, zrobiłem się smutny.
-Nie mam zamiaru uciekać, najwidoczniej śmierć jest mi pisana, oszukiwanie jej nie jest w porządku, toteż muszę odejść. No ale... Zabawmy się. - uśmiechnąłem się, po czym odskoczyłem od Matsuo, szurając stopami po powierzchni ciała żaby, zwiększyłem w ten sposób dystans.
-Jeśli nie potrafię cię uratować, muszę umrzeć... - rzuciłem jeszcze, mając na twarzy uśmiech.
Byłem gotowy do skontrowania ataku, ponadto miałem asa w rękawie, bowiem przez cały ten czas miałem szansę na przygotowanie czegoś, a przecież oprócz tego mogłem zregenerować chakrę. Może mi się uda...

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Takashi (2012-02-04 15:00:33)


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#35 2012-02-04 15:08:56

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Skaliste góry

Kiedy Takashi odskoczył ja stałem w miejscu i obserwowałem jego ruchy.
- Bez żadnego ataku?... - Pomyślałem, a następnie pojawi się klon, który zaczął szarżować na przyjaciela.
- Potrzeba mi prawdziwego przyjaciela? Nie kpij, prawdziwa moc to moje oczy... Tylko one zapewnią mi potęgę. -  Kiedy klon walczył z Takashi'm ja wolnym krokiem zbliżałem się ku nim, a po chwili pojawił się drugi klon, który również przystąpił do ataku. Klony atakowały na różne sposoby, byle zmęczyć mojego przeciwnika i zając go czymś, ja dalej szedłem wolnym krokiem.
- Jego dłonie... W ogóle ich nie rozłącza... - Pomyślałem, po czym zatrzymałem się i czekałem na rozwój sytuacji. W między czasie korzystałem z chwili wolnej.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#36 2012-02-04 15:20:29

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

-Może i tak, ale przyjaciel to dodatkowa potęga. Najwidoczniej tego nie rozumiesz, postaram się wytłumaczyć... - powiedziałem jeszcze.
Wykorzystałem ostatnie chwile, aby zregenerować chociaż odrobinę chakry, nie mogłem sobie pozwolić na dużo, ale miałem asa w rękawie. Wokół ciągle złączonych rąk pojawiła się sporej wielkości kula ze światła, wcześniej nie była tak widoczna jak teraz. To znak, że mogę zacząć... Z pierwszym klonem pobawiłem się trochę, kiedy dołączył drugi, musiałem się starać bardziej, przede wszystkim skupiałem się na unikach i kontrataku nogami, nie mogłem rozdzielić rąk. Kiedy Matsuo był odpowiednio blisko, klony znajdowały się obok mnie, mogłem wyciągnąć swoje karty.
-Kuchiyose no Jutsu... - powiedziałem spokojnie.
Przywołaniu towarzyszył wybuch energii na tyle silny, aby zniszczyć klony i odepchnąć Matsuo na pewną odległość. Warto wspomnieć, że ciągle staliśmy na Gamaken'ie. Wybuchowi towarzyszyło też światło, które pochłonęło spory obszar, uniemożliwiając przyjacielowi przez kilka chwil dostrzeżenie mnie. Nie podejmowałem jednak żadnych ruchów, nie miałem za dużo siły.
-Heh... Czyli to prawda... - odezwała się pierwsza żaba.
-To ty? Pa, to niesamowite, nie uważasz... Takashi, cieszę się niezwykle, że żyjesz - odpowiedziała jej druga.
-Ma, nie zachwycaj się, bo dostaniesz zmarszczek... Takashi, dobrze cię widzieć, mimo, że to praktycznie nasze pierwsze spotkanie, cieszę się, bo dużo o tobie słyszałem. - skończyła pierwsza żaba.
-Dziękuję wam, szanowni. Przepraszam, że przeszkadzam, nie śmiałbym w normalnych warunkach, ale musicie mi pomóc, mam problem... Nie ma czasu na gadanie, musimy walczyć. - zwróciłem się do Wielkich Żab Sage z góry Myoubokuzan.
Żaby tylko kiwnęły głową. To był mój moment, miałem przewagę, z tą dwójką moje szanse zwiększają się. Dopiero w tym momencie światło opadło, a Matsuo mógł ujrzeć mnie stojącego pewnie z uśmiechem, na moim prawym barku znajdował się Fukusaku, zaś na lewym Shima.
-Teraz możemy powalczyć. - dałem przyjacielowi sygnał na rozpoczęcie ruchu.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Takashi (2012-02-04 15:20:54)


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#37 2012-02-04 15:31:26

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Skaliste góry

Theme

Kiedy Takashi wykonał swój specjalny ruch wybuchło światło i energia, która prawie mnie odrzuciła gdyby nie to, że skupiłem chakrę w stopach, a fala energii lekko poruszyła mnie o parę centymetrów. Widząc co się dzieje uśmiechnąłem się.
- Wreszcie jakiś konkretny ruch... - Po tych słowach przyłożyłem dłoń do barku.
- Kuchiyose... - Po tym przyzwałem również mędrca, jednak skorpioniego.
- Eh... Ile to czasu minęło odkąd mnie ostatnio przyzwałeś... Jednak nie czas na pogaduszki, widzę, że naszymi przeciwnikami są Fukusaku i Shima... Uważaj na nich... - Oznajmił skorpion, po czym odpowiedziałem.
- Dobrze wiem, na co mam uważać, nie musisz mi przypominać. - Po tych słowach zwróciłem się od przyjaciela.
- Widzę, że w końcu trochę poważniej to potraktowałeś. Dobrze, pokaż co potrafią te twoje żabki... - Po tym zdaniu zrobiłem krok do przodu, a następnie pojawiłem się za całą trójką i wypuściłem wielką kulę ognia raniąc przy okazji Gamaken'a.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#38 2012-02-04 15:42:35

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

Theme

-Też przywołał Sage, swojego skorpiona, jednak sądzę, że to na nic, zwłaszcza kiedy mam u swojego boku Fukusaku i Shimę, z tą dwójką nie muszę się niczego bać... - pomyślałem
-Na wasze wezwanie straciłem dużo chakry, tak więc przejmujecie inicjatywę, możecie zaczynać... - rzuciłem szybko.
Kiedy Matsuo znalazł się za mną, wykonałem płynny odwrót z jednoczesnym odskokiem w tył. Wówczas oddaliłem się od niego, unikając jednocześnie ataku ognistej kuli. Jeżeli chodzi o Gamaken'a, nic mu nie będzie. Żaby już przygotowały się do ataku. Dwójka Wielkich Sage złączyła dłonie w pieczęci, po czym zebrała powietrze w ustach. W tym momencie żaby zaczęły skrzeczeć, wydając z siebie dźwięk o niesamowitym natężeniu (Click). Jutsu zdołało nawet ugasić ogień z techniki, a biorąc pod uwagę prędkość rozchodzenia się dźwięku, Matsuo nie miał szans na unik. Po tym ruchu, kiedy Matsuo był oszołomiony i miał zapewne problemy z koordynacją, Shima wydłużyła swój niezwykły język, który z dużą szybkością powędrował w stronę mojego przeciwnika i plątał go. Jeżeli chodzi o Fukusaku, ten zebrał w ustach chakrę, którą zmieszał z wodą i wypluł ją pod postacią wodnego bicza o wysokim ciśnieniu. Precyzyjnie wycelował w Skorpiona Sage, celował od góry, miał także uciąć rękę mojemu przyjacielowi. Ja mogłem regenerować chakrę. Natomiast Matsuo nie był w zbyt ciekawej sytuacji.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Takashi (2012-02-04 15:43:33)


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#39 2012-02-04 16:12:57

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Skaliste góry

Theme

Kiedy Takashi odskoczył a żaby zaczęły skrzeczeć poczułem się lekko zdezorientowany, pokazywała to zwłaszcza moja twarz, spojrzałem kątem oka na skorpiona, który od razu wiedział co zrobić. Wbił ogon w moje plecy, po czym od razu zaczął mnie leczyć, od razu poczułem się lepiej. Kiedy już mogłem trzeźwo myśleć spojrzałem na żaby.
- Niebezpieczne... - Po tej myśli aktywowałem zwykłego sharingan'a i uniknąłem języka Shimy,a następnie odskoczyłem przed biczem wodnym.
- Musimy pozbyć się najpierw żabich sage, chociaż jednego... - Oznajmił Yasuiko, a chwilę później pojawiłem się z prawej strony Takashi'ego, nim ten zdążył się obrócić w jego stronę leciały trzy skorpionie ogony, ogony leciały po jednym na całą trójkę. Drugą ręką natomiast stworzyłem rasengan'a, który po chwili zmienił się w ognistego rasengan'a. Kiedy ogony poleciały ja znowu zniknąłem.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#40 2012-02-04 16:34:15

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

Theme

Ataki nie powiodły się, Sharingan dał mojemu przeciwnikowi przewagę. W tym momencie pojawiły się wątpliwości, jednak nie chciałem się nimi przejmować. Właściwie to nie miałem na to czasu, musiałem się bronić. W moją stronę zmierzały ogony skorpionów, jedna z technik Matsuo, którą może wykonywać dzięki paktowi. Wiedziałem, że nie mogę dać się trafić, a szanse na unik jakieś tam miałem. Oprócz tego wyjąłem dwa kunaie i w razie czego to nimi się broniłem. Wykonałem prosty unik, to wystarczyło, bowiem Matsuo zniknął.
-Nie mam z nim szans. Teraz to widzę. Lepiej będzie jak znikniecie w odpowiednim momencie, czyli teraz. - powiedziałem do żab, rozglądając się, musiałem być uważny.
-Rzeczywiście, przeciwnik jest zbyt silny. Ale my już wiemy co robić. - rzekł Fukusaku. -Ma?
-Tak, wiem... - Shima zeszła z mojego ramienia i zniknęła niezauważona, po prostu oddaliła się od miejsca walki.
W tym samym momencie zniknął i Gamaken, pozostawiając po sobie chmurę dymu, który stał się przysłoną dla wszystkich, to zdecydowanie dało mi chociaż odrobinę czasu. Kiedy wylądowałem, stałem na ziemi dosć niepewnie, bałem się.
-Fukusaku, czcigodny, znikaj stąd jak najprędzej, zaraz możemy zginąć. Nie chcę twojej śmierci, moja będzie wystarczalna. - mówiłem, nie przestając się rozglądać.
-Spokojnie, chłopcze, zaufaj nam. - odpowiedział Fukusaku.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Takashi (2012-02-04 16:34:51)


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Szamba betonowe Malbork Dzień dobry :) busy Munchen samochody polityk