Ogłoszenie


#81 2012-06-02 16:57:18

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Wymarły las

Szedłem tak jak przykazał mi Takashi. Bez najmniejszego słowa sprzeciwu. Poruszałem się cicho, niezwykle cicho. Wyostrzyłem każdy swój zmysł. Wiedziałem, że niedługo może być ciekawie. Regenerowałem chakrę. W powietrzu było jej trochę. Mój poziom tejże energii stale wzrastał co z każdą sekundą sprawiało, że stawałem się silniejszy. Dużo silniejszy. Mimo wszystko nie mogę zapominać o moich umiejętnościach w walce w zwarciu. Nie polegam wyłącznie na chakrze. A to czyni mnie silniejszego. Po mojej prawej stronie poruszał się Rokutaro.
- daleko jeszcze ? - spytałem lekko zniecierpliwiony - Chciałbym jak najszybciej wrócić do domu

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#82 2012-06-03 00:21:17

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Wymarły las

Co mogłem zrobić innego jak iść dalej przed siebie z tą różnicą, że jako ostatni... Nie miałem już tak wielkiej motywacja odzyskania kosturu jak kilka godzin temu. Ot, emocje opadły, a ja przyzwyczaiłem się do nowego środowiska. Szczerze ? Nawet mi się trochę podobało...
- To mi się nie podoba... - opisałem krótko swoją opinię na temat całego tego zamieszania. No i to, że Ichitsu miał nas teraz poprowadzić...
- Nie wiem. Nie mnie o to pytaj... Mnie już do domu się nie spieszy. - odpowiedziałem szczerze Gisaku, gdy znajdowałem się po jego prawej stronie.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#83 2012-06-16 15:36:32

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 478
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37

Re: Wymarły las

Powoli trzymając ręce w kieszeni, wkroczyłem na tereny Wymarłego Lasu. Przypominały mi się wszystkie przestrogi, jakie słyszałem w rodzinnej wiosce na temat tego miejsca. Rzeczywiście, było to bardzo nieprzyjemne miejsce, dominowały tutaj pustkowia, jedynie białe, suche drzewa były dowodem, że kiedyś był tu las.
- Też znalazłem sobie miejsce na spacer... - powiedziałem do siebie, zakłócając wszechobecną ciszę, przerywaną jedynie szumem silnych wiatrów.
Usiadłem na jednym z grubych korzeni i zacząłem intensywnie myśleć nad wieloma rzeczami.


/ Theme /
http://i.imgur.com/nrBWFve.png

Offline

 

#84 2012-06-16 16:05:33

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Wymarły las

-Kazunari, czekaj ! - krzyknąłem do chłopaka, będąc jakieś 40 metrów za nim, udało mi się go jakoś dogonić, wiedziałem gdzie iść, przecież mogę wyczuwać chakrę.
Dogoniłem Uchihę z dużą szybkością, wprawdzie nie pokazywałem tego co umiem, ale to nic. Uznałem, ze Kazunari ma zadatki na wspaniałego ninję, a jeśli wyrośnie z niego ktoś taki jak Gisaku... Będę się bardzo cieszył. Szkoda, że chyba nie przyjdzie mi tego zobaczyć, ale to nic, bo przecież lata lecą nie tylko mi.
-Posłuchaj... Chcę się z tobą zmierzyć, zawalczymy, bym mógł swobodnie sprawdzić na ile już cię stać. Może to trochę nieodpowiedni moment, czy coś, ale chyba nic się nie dzieje, więc luz. I nie musisz się bać, będę ostrożny, postaram się nawet nie używać chakry. Zaczynaj jak będziesz gotowy. - nie oczekiwałem żadnej odpowiedni, nie chciałem słyszeć sprzeciwu.
Pobiegłem spokojnie, tworząc między nami dystans 10 metrów, stanąłem w pozycji bojowej, oczekując ruchu Kazunari'ego.


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#85 2012-06-16 16:19:02

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 478
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37

Re: Wymarły las

- No... Dobrze... - powiedziałem zaskoczony.
- I znowu dane jest mi walczyć z przeciwnikiem który jakby chciał, to załatwił by mnie jednym ruchem. Eh... - pomyślałem, po czym westchnąłem, przymykając oczy.
Kiedy je otworzyłem pokazałem Sharingana z jedną łezką. Następnie wyciągnąłem katanę i stworzyłem dwa klony, obydwa wyciągnęły katany, które po chwili rozgrzały się do białości. Jednak żaden z nich nie miał aktywowanego Kekkei Genkai. Po chwili obie repliki zaatakowały jednocześnie lidera klanu Nara, mógł on zauważyć, że moja prędkość znacznie wzrosła, zaczęły powstawać drobne smugi, kiedy moje bunshiny szarżowały. Sam trzymałem się z tyłu, trzymając dłoń na ostrzu.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


/ Theme /
http://i.imgur.com/nrBWFve.png

Offline

 

#86 2012-06-16 16:32:16

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Wymarły las

Wtem Kazunari na mnie ruszył. Rzeczywiście jego zdolności poprawiły się, odkąd widziałem go po raz ostatni. To zawsze za mało, by mnie pokonać, ale nic, stara się, pokaże mi na co go stać i tyle wystarczy. Na ten moment musiałem coś zrobić, bo leciały na mnie dwa bunshiny. Postanowiłem nie wykorzystywać chakry i chyba tego będę się trzymał. Poczekałem na odpowiedni moment, tzn na ten, kiedy klony byłyby dość blisko mnie, następnie moja postać jakby zniknęła, a po chwili z miejsca, gdzie wcześniej stałem, rozległ się ogromny huk. Towarzyszyło temu powstanie obłoku kurzu, a także zniknięcie klonów, które zostały zniszczone przez falę uderzeniową powstałą na skutek użycia mojej siły na ziemi. Kiedy dym opadł, Kazunari mógł dostrzec, a właściwie nie mógł mnie dostrzec w tamtym miejscu, zauważył jednak poważne uszkodzenie zewnętrznej warstwy podłoża. Ja sam pojawiłem się za chłopakiem z zamiarem wymierzenia mu dość mocnego kopnięcia w ramię. Szybkość, z jaką się pojawiłem za nim była bardzo duża, ale pozostałe czynności wykonywałem w taki sposób, by dać mu szanse na obronę lub unik.


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#87 2012-06-16 16:48:32

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 478
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37

Re: Wymarły las

Nagle Takashi zniknął, po chwili w miejscu w którym stał rozległ się huk i powstała spora chmura kurzu.
- To jakieś jutsu? Mówił, że nie będzie używał chakry. Niemożliwe! Czyżby to była sama jego si... - tutaj moja myśl została przerwana przez bardzo mocne kopnięcie w plecy. Miałem rację, to uderzenie udowodniło mi, że to było nic więcej tylko siła Takashi'ego.
- Zapominam o tym, że on jest na tym samym poziomie co Gisaku-sensei, nie ma co oszczędzać chakry, w Taijutsu go nie pokonam, nawet mój Sharingan nie może za nim nadążyć! - pomyślałem lecąc bezwładnie. W powietrzu stworzyłem klona, który złapał mnie za rękę i obracając się, rzucił mną w kierunku oponenta, po czym zniknął. Kiedy zacząłem zbliżać się do Nary, złożyłem kilka pieczęci.
- Goukakyuu no Jutsu! - krzyknąłem i wystrzeliłem pokaźną kulę ognia w kierunku celu.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Kazunari (2012-06-16 16:48:52)


/ Theme /
http://i.imgur.com/nrBWFve.png

Offline

 

#88 2012-06-16 17:08:39

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Wymarły las

Lekkie zamieszanie, aż w końcu oponent nacierał na mnie z powietrza. Tym razem zaatakował Goukakyuu no Jutsu, techniką dobrze mi znaną. Chętnie sparowałbym teraz jego atak swoją, o wiele potężniejszą wersją, użyłbym więcej chakry, czy coś. Zostawię jednak chakrę na Gisaku, mam zamiar potrenować z nim, ale potraktuję to na poważnie. Nie wiem co on tak naprawdę potrafi, będę mógł go sprawdzić, jednocześnie badając moje zdolności. Najgorsze są GenJutsu, ale to nic, nawet z nimi sobie poradzę. Jeżeli chodzi o ognistą kulę, po prostu poczekałem, aż będzie odpowiednio blisko, po czym zniknąłem. Pojawiłem się tuż obok miejsca, w którym płonął ogień techniki. Teraz znowu oczekiwałem następnego ataku, póki co wszystko było takie oczywiste.
-Nie wiem czy Gisaku ci to mówił, może i ja cię czegoś nauczę... Dla ninjy bardzo ważny jest element zaskoczenia, z którego ja osobiście sam korzystam. Szukaj wyjść awaryjnych, staraj się planować w przód, myślenie podczas walki, planowanie taktyk jest trudne, ja jestem w tym dobry, próbuj czasem, zmyłka jest istotna, bo potem można zaatakować z zaskoczenia, co zazwyczaj kończy się sukcesywnie. - rzuciłem do niego z uśmiechem.


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#89 2012-06-16 17:36:41

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 478
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37

Re: Wymarły las

- Kończą mi się pomysły i techniki... Naukę Genjutsu mam dopiero w planach, a to jedno które znam to za mało i jak się zdążyłem przekonać podczas poprzednich walk, na nic się nie da. - pomyślałem, lądując niedaleko przeciwnika.
Próbowałem teraz wymyślić coś nowego, jednak nic nie przychodziło mi do głowy. Takashi ruszał się za szybko bym mógł go dostrzec.
- Doku Kiri!
Wydmuchnąłem pod nogi sporą, gęstą, fioletową chmurę, która po chwili została przeszyta 10 pociskami Housenka no Jutsu. Po tym jak doleciały już do Nary, dym się rozwiał, a mnie już tam nie było. Kiedy Takashi to spostrzegł, zaatakowałem go od tyłu kataną.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Kazunari (2012-06-16 17:41:19)


/ Theme /
http://i.imgur.com/nrBWFve.png

Offline

 

#90 2012-06-16 17:48:19

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Wymarły las

Kazunari stworzył dym za pomocą prostej techniki Doku Kiri, nie musiałem się martwić, ponieważ SenJutsu dawało mi możliwość wyczuwania chakry. Z odpowiednią szybkością mogłem zrobić zmyłkę, tj. pojawić się poza dymem, tak na wszelki wypadek. Słusznie zrobiłem, bo jak się okazało Uchiha użył Housenka no Jutsu, wprawdzie ta technika dużo by mi nie zrobiła, ale nie chciałbym sobie zniszczyć ubrania. Nie czekałem, aż dym opadnie, ze zdolnością wyczuwania chakry mogłem sobie poradzić bez tego, pojawiłem się znowu za Kazunari'm, po czym uderzyłem go otwartą dłonią w plecy, siła jednak była na tyle duża, by porządnie, bardzo porządnie go odepchnąć. Uderzenie miało mieć inne działanie, ale o tym potem.
-Tak jak powiedziałem... Takimi prostymi ruchami nic nie zdziałasz, zwłaszcza przeciwko komuś znacznie silniejszemu od siebie. Element zaskoczenia może dużo zdziałać, zaraz zobaczysz. - pokazałem ząbki i przymknąłem oczy, uśmiechając się na chwilkę szeroko.


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#91 2012-06-16 17:59:38

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 478
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37

Re: Wymarły las

Zanim Takashi mnie uderzył uśmiechnąłem się, okazało się, że to był klon.
- Zgadzam się z tobą w zupełności! - powiedziałem głośno i złożyłem pieczęcie stojąc kompletnie w innym miejscu.
Korzystając z tego, że przeciwnik zaatakował klona, wystrzeliłem w jego kierunku kulę ognia.
- Wiem, że się powtarzam, ale poznałem już tak naprawdę, wszystkie moje techniki! - dodałem.
Lider klanu Nara mógł wyczuć moją chakrę, za jednym niedalekim, dużym drzewem. Ten Kazunari, który używał Goukakyuu no Jutsu także był klonem.
- Niedobrze, straciłem już prawie połowę chakry.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Kazunari (2012-06-16 18:05:13)


/ Theme /
http://i.imgur.com/nrBWFve.png

Offline

 

#92 2012-06-16 18:12:16

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Wymarły las

W tym momencie postać, którą uderzyłem, zniknęła, to samo stało się ze mną. Ognista kula i kolejny klon, ale to nic, jestem na tyle szybki, że w spokoju mogłem uniknąć ognistej kuli Goukakyuu, a przecież wa całej tej walce chodziło mi tylko i wyłącznie o sprawdzenie zdolności młodego Uchihy. Pojawiłem się na samym środku pola walki, tak, by nie być narażonym na jakiekolwiek ataki. Wiem, że nic mi nie grozi i jestem bezpieczny, nikt nic nie wie o mojej zdolności wyczuwania chakry, a to daje mi przewagę, wiedziałem gdzie jest mój oponent, więc naprawdę nic mi nie grozi. Nie chciałem jednak teraz atakować, po prostu stałem i czekałem, skoro do tej pory praktycznie tylko unikałem, tak teraz zostanie.
-Dawaj, Kazunari, dawaj, stygnę. - powiedziałem dość głośno, śmiejąc się.
Dobrze, że do tej pory nie straciłem chakry... Teraz zdałem sobie sprawę z tego, ze ta będzie mi bardzo potrzebna w walce z Gisaku, na pewno będzie ciężko.


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#93 2012-06-16 18:29:22

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 478
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37

Re: Wymarły las

- Eh... I to by było na tyle. - pomyślałem, wzdychając i wciąż chowając się za drzewem.
- Popełniłem błąd nie łapiąc go w GenJutsu na początku walki, chociaż pewnie i tak by się z niego łatwo uwolnił.
Przymknąłem oczy, a mój klon zaszarżował na Takashi'ego i równie szybko został unicestwiony. Podniosłem się, wyciągnąłem katanę i pokazałem się Narze.
- Dalsze ukrywanie się jest już bez sensu... - powiedziałem od niechcenia.
Po chwili ostrze zaczęło podgrzewać się i po kilku sekundach było wręcz białe. Minęła kolejna chwila, a ostrze zaczęło jakby bulgotać, aż całe zostało spowite płomieniami.
- Wszystko stawiam na jedną kartę... - postanowiłem.
Ruszyłem z pełną prędkością na przeciwnika, pozostawiałem po sobie drobne smugi. Korzystając ze swoich nie najgorszych umiejętności w walce z kataną, próbowałem trafić przeciwnika, ze względu na płomienie, zasięg był dosyć duży. Po wielu atakach, temperatura wokół musiała nieco się podnieść. Po pewnym czasie odskoczyłem od przeciwnika, na odległość mniej więcej 10 metrów. Zanim wylądowałem, wyciągnąłem kunai'a, który po chwili stał się jeszcze gorętszy, niż miecz i rzuciłem nim przed przeciwnika.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Kazunari (2012-06-16 18:30:11)


/ Theme /
http://i.imgur.com/nrBWFve.png

Offline

 

#94 2012-06-16 18:43:21

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Wymarły las

Teraz Uchiha postanowił walczyć w zwarciu, po uprzednim wyeliminowaniu jego ostatniego klona mogłem swobodnie się nim zająć. Wolałem jednak nie walczyć, korzystając z katany, czy nawet chakry, którą nasyciłbym broń, żywioł ognia jest lepszy od wiatru, w tym momencie by wygrał. Polegałem po prostu na unikach, które robiłem bez najmniejszego problemu. Odskakiwałem, robiłem uniki, schylałem się, obracałem, wszystko, by skutecznie nie dać się trafić. Potem czekał mnie atak bronią dystansową, odskoczyłem daleko w tył, wiedząc co się zdarzy. Broń zapewne wybuchnie, niszcząc duży obszar wokół siebie, na szczęście wiem dużo o umiejętnościach wykorzystywania chakry, z czymś takim już się zmierzyłem, chociażby w dawnych walkach z Matsuo. Póki co nawet wybuch nie nastąpił, ten nastąpi chyba za jakąś chwilę. W każdym bądź razie jestem bezpieczny.
-Nie ze mną te numery, młodziutki. - powiedziałem do niego.
Wiedziałem, że z tej walki już nic nie będzie, a byłem pewny tego, co Kazunari potrafi. Właśnie dlatego uznałem, że mogę się zmywać.
-Okej, wracam do Gis'a, wiem co potrafisz, walka zakończona... Hehe... - powiedziałem, śmiejąc się na końcu, zniknąłem.

[zt -> Skaliste góry]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#95 2012-06-16 19:02:11

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 478
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37

Re: Wymarły las

- Uff, koniec! Dziękuje za tą walkę, Takashi-san! Ale pozwól, że sobie tutaj odpocznę. - powiedziałem, uciekając na bezpieczną odległość od Kunai'a.
Zdezaktywowałem Sharingan'a i ściągnąłem ogień z katany. Po chwili dane mi było zobaczyć dość wielki wybuch , byłem zaskoczony, a zarazem dumny patrząc na zasięg eksplozji.
- Nigdy wcześniej tego nie używałem, widać ćwierć mojej chakry robi swoje.
Postanowiłem zaryzykować i uciąć sobie pięciogodzinną drzemkę. Znalazłem jakieś bezpieczne miejsce i zasnąłem regenerując w tym czasie połowę chakry.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Kazunari (2012-06-16 19:07:28)


/ Theme /
http://i.imgur.com/nrBWFve.png

Offline

 

#96 2012-06-16 20:06:31

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Wymarły las

Kazunari po stoczonej walce, udał się na drzemkę. Trzeba było przyznać, że odczuł ten cały pojedynek, toteż sen stał się bardzo mocny i twardy. Zapomniał jednak o tym, jak niebezpieczne może stać się drzemanie w takim miejscu. Czyżby dzisiaj miał dostać nauczkę? Na to wyglądało.

Zanim mógł cokolwiek zobaczyć, poczuć, czy usłyszeć, dostał niezwykle mocne uderzenie w brzuch. Jako, że się nie spodziewał ataku, z pewnością go to przydusiło, bowiem nienapięte mięśnie brzucha, w ogóle nie broniły żołądka. Zaraz po tym, dwóch z agresorów, szybkim ruchem zabrało mu torbę, by chwilę zupełnie zniknąć z pola widzenia.

Młody Uchiha mógł odczuwać pełne zdezorientowanie całą sytuacją. Przed chwilą został okradziony ze wszystkich swoich rzeczy, a jeszcze wcześniej zaatakowany podczas snu. Na jego szczęście, a może i nie (?)stał nad nim jeszcze jeden z bandytów. Niestety, jego zamiary były niezniane.

Offline

 

#97 2012-06-16 20:19:53

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 478
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37

Re: Wymarły las

Z towarzyszącym bólem brzucha obudziłem się zdezorientowany, jednak postanowiłem się nie ruszać, gdyż zauważyłem stojącego nade mną napastnika. Szybko złożyłem pieczęć tworząc dwa klony. Na szczęście stał na tyle blisko, że nawet jeżeli mnie uderzył, nie powinien zdążyć z odparciem bunshin'ów. Jeden uderzył go w brzuch, a drugi w twarz, po czym został przez nie złapany. Powoli podniosłem się, jednak cały czas byłem ostrożny i utrzymywałem bezpieczny dystans.
- Wybraliście sobie zły cel... Gdzie jest twój przyjaciel z moimi rzeczami. - zapytałem spokojnie.
- Mów! - krzyknąłem i aktywowałem Sharingan'a chcąc być bardziej przekonującym.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


/ Theme /
http://i.imgur.com/nrBWFve.png

Offline

 

#98 2012-06-17 15:56:15

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Wymarły las

Kazunari postanowił zaatakować. Trzeba było przyznać, że postąpił bardzo lekkomyślnie. Nie znał umiejętności swojego przeciwnika, ani jego zamiarów. Mógł się tylko domyślać, a to przecież często powoduje spore błędy. Domniemany rywal nic nie zrobił. Dał się po prostu złapać i "obić" przez klony Uchihy. Jakież musiało być jego zdziwienie, kiedy okazało się, że to co bije to nic innego jak zwykła kukła. Chyba jedynym uspirawiedliwieniem takiego zachowania, było to, że została doskonale skonstruowana.

W plecy lalki został wbity kunai. Na nim zaś, wisiała mała karteczka. Na pierwszy rzut wyglądała jak notka wybuchowa, acz nią nie była. Znajdowała się na niej informacja.
"Jeśli chcesz odzyskać swoje rzeczy, będziesz musiał zagrać w naszą grę. Musisz znaleźć w lesie głaz. Jest to największy kamień w tej okolicy. Szybko go rozpoznasz i to tam znajdziesz dalsze informacje. Nie próbuj żadnych sztuczek!"

Ostatnio edytowany przez Straznik 3 (2012-06-17 15:56:31)

Offline

 

#99 2012-06-17 16:16:22

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 478
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37

Re: Wymarły las

Kiedy zobaczyłem, że obiłem kukłę obejrzałem się tylko wokół, chcąc się upewnić, że nikt nie widział tego zajścia. Zdezaktywowałem Sharingan'a, jednak klony zostały na miejscu. Odskoczyłem nieco od lalki kiedy zauważyłem kunai'a z notką. Po chwili zorientowałem się, że to nie jest inkantacja wywołująca wybuch. Zdenerwowany, wyciągnąłem kunai'a i przeczytałem wiadomość.
- Módl się żebyśmy się nie spotkali, bo za tą zabawę w kotka i myszkę, nie ręczę za siebie... - skomentowałem w myślach.
- Dobra, rozdzielimy się! Każdy pójdzie w inną stronę, jak któryś z was to znajdzie to niech się odwoła! - powiedziałem do bunshin'ów i wszyscy się rozeszliśmy.


/ Theme /
http://i.imgur.com/nrBWFve.png

Offline

 

#100 2012-06-17 17:12:29

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Wymarły las

Klony Kazunariego rozpoczęły poszukiwania ów głazu. Rozdzielenie było bardzo dobrym pomysłem. Widać, że Uchiha ma głowę na karku i chce jak najszybciej zapomnieć o incydencie z Kukłą. Każdy poszedł w inną stronę, chcąc odzyskać swoje rzeczy.

Minęło sporo czasu, za nim któreś znalazło upragniony kamień. Trwało to chyba z godzinę, aż zamszony głaz został złapany przez czyjeś oczy. Wyglądał normalnie, a jedyne czym się wyróżniał to romiary, które przekraczały wszelkie stanardy. Kamień stał wzgórzu, toteż oryginalny Kazunari widział go zdołu. Obok niego stała sosna, w którą wbił się teraz kunai z kolejną karteczką.
"Dobrze sobie radzisz! Tak trzymaj. Przy glazie jest szkatułka, a w niej kolejne wskazówki! Powodzenia."

Wszystko byłoby świetnie, gdyby nie to, że ogromne głazisko zaczęło się staczać z ogromną prędkością.

Ostatnio edytowany przez Straznik 3 (2012-06-17 17:13:44)

Offline

 

#101 2012-06-17 17:35:29

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 478
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37

Re: Wymarły las

Spadający głaz, unicestwił jednego klona. Przez cały ten czas bawiłem się kunai'em, od którego odczepiłem notkę, kręciłem nim na palcu wskazującym, dopóki nie dotarły do mnie wspomnienia repliki.
- Uff... Dobrze, że dotarł tam mój klon, a nie ja. - pomyślałem.
Na szczęście pomimo iż, kamień pędził na mnie z olbrzymią prędkością, dzieliła nas spora odległość, może nie byłem tak szybki jak on, ale dzięki temu dystansowi udało mi się wyjść cało. Udałem się na wzgórze, gdzie po chwili spotkałem drugiego klona, zwabionego przez hałas.
- Lepiej być ostrożnym... Otwórz to. - powiedziałem spokojnie.


/ Theme /
http://i.imgur.com/nrBWFve.png

Offline

 

#102 2012-06-17 18:45:17

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Wymarły las

Jeśli się wspomni poprzednie psikusy bandytów, jasno można wydedukować, że szkatułka także coś kryła. Kazunari wciąż zachowywał wszelkie skutki ostrożności i nową pułapkę otworzył klon. Całkiem mądre posunięcie zważywszy, że przy takich niespodziankach można łatwo zginąć.

Zaraz po otwarciu szkatułki, nastąpiła seria kliknięć gdzieś w pobliżu. Wysokie sosny otaczające wzgórze, miały teraz kilkanaście otworów. Z nich natomiast wystrzelił grad senbon. Jako, że były dookoła, Kazunari musiał szybko coś wymyślić, aby nie zginąć. Ostre igły z pewnością nie są przyjemne dla ciała... Kątem oka mógł zauważyć wiadomość na dnie szkatułki.

"Kolejna wskazówka 200m. na północ. Jezioro."

Ostatnio edytowany przez Straznik 3 (2012-06-17 18:46:34)

Offline

 

#103 2012-06-17 19:02:46

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 478
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37

Re: Wymarły las

Niespodziewanie z sosen zaczął lecieć grad senbon'ów. Bez zastanowienia ruszyłem w stronę klona, nie dysponowałem jak na razie technikami, mogącymi odeprzeć ten atak. Rzuciłem się na ziemie, brzuchem do podłoża i zwinąłem się w kłębek, a klon obronił mnie własnym ciałem. Wiedziałem, że pocisków jest bardzo dużo,  więc stworzyłem jeszcze trzy aby, wyjść z opresji jak najmniej poraniony.
- Jak na bandytów całkiem niezłe zasadzki! - stwierdziłem.
Zaciskając zęby powyciągałem kilka senbon'ów, które mnie trafiły. Nie miałem innego wyboru, jak tylko udać się do tego jeziora. Po drodze starałem się zregenerować jak najwięcej chakry, a to dlatego, że podczas odpoczynku udało mi się odzyskać jedynie połowę.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Kazunari (2012-06-17 19:03:51)


/ Theme /
http://i.imgur.com/nrBWFve.png

Offline

 

#104 2012-06-17 19:11:27

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Wymarły las

Wystrzelone senbony ostro posieklały ciała klonów. Na szczęście udało im się obronić prawdziwego Kazunariego przed jakimikolwiek ranami. Jednak chakry trochę stracił i trzeba będzie jak najszybciej odzyskać swój ekwipunek. Igranie z bandytami z pewnością jest męczące.

Po przeczytaniu wiadomości, Kazunari udał się nad jezioro. To tam miała czekać na niego kolejna wskazówka i tak w rzeczywistości było. Po przejściu obiecanych 200m. dostrzegł jezioro, a na jego środku buteleczkę. W niej znajdował się liścik, czyli kolejna wskazówka.

Głębokość wody z pewnością była dość spora, zważywszy na jego objętość. Do środka jeziora dzieliło go jakies 15m. Ciekawe co czeka teraz na niego?

Offline

 

#105 2012-06-17 19:28:34

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 478
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37

Re: Wymarły las

- Mógłbym się w końcu nauczyć chodzić po wodzie. - powiedziałem do siebie.
Zacząłem się rozglądać i szukałem sposobu na zdobycie butelki, znając życie to kolejna pułapka.
- Czy jest sens narażać życie za katanę i 20 kunai? - zastanawiałem się.
Byłem niezwykle zirytowany tą sytuacją i obiecałem sobie, że jak znajdę tych żartownisiów to dosłownie, pożałują, że się urodzili. Cały czas miałem miałem w dłoni kunai'a i regenerowałem chakrę. Pomagając sobie nożem, oderwałem od drzewa jedną spróchniałą gałąź, po czym stworzyłem klona, a ten położyć się na drewnie i zaczął rękoma wiosłować. Robił to jak najszybciej, a kiedy złapał butlę, rzucił nią w moją stronę.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Kazunari (2012-06-17 19:30:17)


/ Theme /
http://i.imgur.com/nrBWFve.png

Offline

 

#106 2012-06-17 22:50:18

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Wymarły las

Jeszcze raz Kazunari wykazał się pomysłowością i jeszcze raz użył to czarnej roboty klona. Pytanie tylko, czy tym razem uda mu się dotrzeć do żartownisiów, którzy przecież mogą się tak bawić całą wieczność. W sumie Uchiha wiele nie traci, no ale liczy się honor, jaki ucierpiał w tym zdarzeniu.

Klon wściekle wiosłował, aby dotrzeć do butelki. Sytuacja była ciągle napięta, ponieważ niewiadomo co nagle może się zdarzyć. Wir wodny? Wielka ryba? Kolejna pułapka? Tego nie mógł wiedzieć. Jedyne na co mógł liczyć to czas, który może wkrótce rozwiąże tą zagadkę.

Cóż... replika Kazunariego wzięła do ręki butelkę, lecz ta była pusta... ot zwykła butelka po sake nic więcej. Czyli znowu został wystrychnięty na dudka. Ciekawe dla kogo te granie na nerwach się źle skończy...

Nagle, nasz młody i dzielny bohater Kazunari, mógł usłyszeć śmiech. Pochodził od dwóch osób, znajdujących się po drugiej stronie jeziora. Jedna zgięła się wpół ze śmiechu, a druga trzymała ekwipunek Uchihy.

Jak na to zareaguje posiadacz Sharingana?

Offline

 

#107 2012-06-17 23:05:13

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 478
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37

Re: Wymarły las

- W końcu was znalazłem! - powiedziałem, cicho do siebie i aktywowałem Sharingan'a.
Zachowywałem grobowy spokój choć, tak naprawdę wręcz wrzało wewnątrz mnie.Chciałem skończyć to jak najszybciej, tym bardziej, że wciąż miałem zaledwie połowę chakry. Odwołałem klona, a dymu który pozostawił po zniknięcie, został rozwiany przez niezwykle gorący kunai, który wbił się w ziemię, między dwójką skupiając ich uwagę.
- Gisaku-sensei, pewnie się niepokoi, najdłuższy spacer mojego życia. Naprawdę muszę się tutaj sprężyć, bo niema mnie już z sześć godzin... - pomyślałem.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


/ Theme /
http://i.imgur.com/nrBWFve.png

Offline

 

#108 2012-06-18 16:37:01

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Wymarły las

A więc jednak. Kazunariemu udało się odnaleźć dwójkę żartownisiów, którzy zepsuli mu dzień. Chodź dzieliło ich jezioro, młody Uchiha wykazał się pomysłowością. Napompował kunai żywiołem katon i rzucił go między nich. Oczywiście jak to on, wybuchnął z hukiem, a dwójka została wyrzucona wysoko, a następnie wpadła do jeziora. Po chwili się wynurzyli, dławiąc się wodą, topiąc w międzyczasie.

- Pomóż nam! Pomóż! - krzyczeli w rozpaczy. Jeden z nich wciąż miał plechach Kazunariego. Teraz  stanął nad wyborem. Czy pomóc im, czy też dać się utopić. Decyzja należała do niego, a czasu było niedużo.

Offline

 

#109 2012-06-18 19:20:41

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 478
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37

Re: Wymarły las

Okazało się, że przesadziłem z ostrożnością, po chwili wyłoniłem się z krzaków i podszedłem do klona, udającego prawdziwego mnie.
- Jesteście żałośni... - burknąłem pod nosem.
Stworzyłem jeszcze jednego klona i posłałem oba, do pomocy tonącym. Sam bacznie obserwowałem okolice z aktywowanym Sharingan'em, żeby mieć pewność, że to nie kolejny kawał. Kiedy tylko dwójka dobiła do brzegu, zaczęła kaszleć i wypluwać wodę, klęcząc i podpierając się rękoma, bez zastanowienia podszedłem i zabrałem cały swój ekwipunek. Byli obok siebie, a ja i klony uniemożliwialiśmy im ucieczkę.
- I co ja mam teraz z wami zrobić? - zapytałem się z wciąż aktywowanym Kekkei Genkai.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


/ Theme /
http://i.imgur.com/nrBWFve.png

Offline

 

#110 2012-06-18 19:57:19

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Wymarły las

Nasi żartownisie zostali wyciągnięci przez Kazunariego. Gdyby nie on, prawdopodobnie by się utopili, i nie, to nie była kolejna sztuczka. Patrzyli się teraz błagalnym wzrokiem na swojego wybawcę, widocznie żałując swoich niecnych czynów. Kiedy się ogarnęli, jeden z nich zabrał głos.

- Wybacz nam... postąpiliśmy głupio, ale... my tak naprawdę nie chcieliśmy ci ukraść tych rzeczy. Po prostu mieszkamy w takim zadupiu, że szukamy jakiejś rozrywki. Nie mamy pieniędzy... nie mamy nic... Nie rób nam krzywdy... -

Misja się zakończyła, a Kazunari mógł wybrać co z nimi zrobić, a później udać się do domu. W każdym razie, ganianiu stało się zadość.

Offline

 

#111 2012-06-19 07:53:18

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 478
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37

Re: Wymarły las

- Ehh... Możecie iść. Radzę wam uważać na przyszłość, nie zadzierajcie z ninja. Mieliście szczęście, że trafiliście na mnie, bo na tym świecie jest wielu ninja którzy za takie żarty zabiło. Tylko to mogę dla was zrobić. - powiedziałem i sięgnąłem do kieszeni po kilkaset ryo.
Zdezaktywowałem Sharingan'a i odwołałem wszystkie klony. Musiałem się pospieszyć i jak najszybciej wrócić do mistrza.
- Spacer trwający siedem godzin... - podsumowałem.
Czekała mnie jeszcze spora droga do gór skalistych, ale musiałem ją pokonać jak najszybciej. W biegu regenerowałem chakrę.

[zt -> Skaliste góry w Hidari]

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


/ Theme /
http://i.imgur.com/nrBWFve.png

Offline

 

#112 2012-07-04 15:53:14

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Wymarły las

Powolnymi krokami, zbliżyli się do tego lasu.. opustoszałego i jakby wymarłego. Ichuza zatrzymał się na moment, jakby oświecony lub raczej przytłoczony. Tak.. to wspomnienia.. cholerne wspomnienia.. jakże radosne ale tak dołujące związane z tym miejscem.

- To tutaj go poznałem... - Zaciskając pięść, spojrzał na dziewczynę, która z jeszcze większym zdziwieniem patrzyła się na niego. - To nic.. ruszajmy dalej.. po prostu...

Znowu włączyli się do podróży, przecież Ichuza nie będzie opowiadał swojego nudnego życia osobie którą ledwo co zna.. chociaż przeżył z Miri nie jedną przygodę... ale to i tak jeszcze nie pora na wyznania. Zbliżali się obydwoje do terenów Migieusumi, ostatniej prowincji na drodze.

[z/t Oboje -> Tereny Migieusumi]

Offline

 

#113 2012-07-04 21:42:33

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Wymarły las

Ichuza pieprzył... takk... ustawicznie i bezwzględnie.. nie no oczywiście przesadzam ale Miri nie należała do osób lubiących wesołą kompanię, w ogóle nie lubiła towarzystwa, ale cóż w końcu musiała do kogoś przystać, tylko gdzie szukać osoby która mniej więcej  ma poglądy podobne do jej, a te były jasne... SPRAWIĆ BY ŚWIAT POCZUŁ CO TO BÓL... drogo niemiłosiernie długa w jej wyobrażeniach stawała się jeszcze dłuższą.
Postanowiła zwiększyć tempo więc tak też uczyniła nie zważając na Ichuzę wystartowała do przodu, miała tego serdecznie dość.

[z/t--->Tereny/ Migieusumi]

Offline

 

#114 2012-07-06 22:37:15

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Wymarły las

No i jest w domu, tak... to był jej domm.. dawniej, teraz nie miała domu, Hidari nie znaczyło już dla niej nic, a wiązało ją tylko wspomnieniami głównie tymi bolącymi, można nawet powiedzieć że nienawidziła tego miejsca, ileż krwi jej rodziny i bliskich zostało tu przelanej, przeklinała ten "dom" wiedziała że kiedyś tu wróci i zapłaci całemu Hidari za to czego musiała tutaj doznać. Co się zaś tyczy Ichuzy to podczas i dotychczasowej wędrówki odezwał się zaledwie kilkakrotnie, no no zaczyna robić postępy, była ciekawa jak długo jeszcze. Postanowili się zatrzymać w następnej prowincji, w końcu nawet ona pomimo braku większości już ludzkich uczuć doznawała uczucia zmęczenia, ale to już w Boin.

[z/t (2x)---> Boin]

Offline

 

#115 2012-08-18 12:53:47

 Akami

Martwy

42754256
Zarejestrowany: 2012-08-18
Posty: 505
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Fumetsu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
Multikonta: Kazunari

Re: Wymarły las

Akami błąkał się przez dość długi czas wśród wymarłych drzew. Liczył, że jakaś praca lub jakiekolwiek zajęcie znajdzie go samo. Usiadł na jednym wyrwanym z ziemi konarów i porozglądał się po okolicy. Nie było tutaj nic ciekawego, a całe miejsce wydawało się niezwykle mroczny.
- Ten las musi mieć interesującą historię... - pomyślał.
W międzyczasie wyciągnął zwój klanowy i zaczął planować swoją niedaleką przyszłość. Chciał na samym początku zaplanować swój rozwój i przy okazji dowiedzieć się na czym aktualnie stoi.


http://i.imgur.com/TDQuAfP.gif

Offline

 

#116 2012-08-18 13:47:57

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Wymarły las

Akami siedział spokojnie w wymarłym lesie czytając zwój swojego klanu. Jako członek owego klanu był "rzadkim gatunkiem". Niekiedy można by rzecz, że jest już ostatnim osobnikiem tego klanu. Kto wie ? Może w przyszłości on sam natrafi na kogoś o podobnych zdolnościach jak on. Czas pokaże czy tak się stanie. W tym momencie on sam czekał na to by praca sama do niego przyszła. I stało się przed jego dłońmi wylądowała kartka, którą poniósł do niego wiatr. Znajdowało się na niej paręnaście zadań, ale tylko jedno było odpowiednie dla tego młodego chłopaka.

Misja Rangi D

Opis zlecenia: Potrzebujemy osoby (najlepiej ninja), który da radę pozbyć się szkodników w naszej karczmie. To niszczy naszą reputacje i przez to także tracimy ogromną sumę pieniędzy. Zadanie jest w miarę proste, ale wymaga czujności i odwagi. Wystarczy powybijać wszystkie szkodniki i dostać się do ich głównego gniazda by postawić tam im jedzenie, a w nim truciznę. Po więcej szczegółów w Karczmie pod "Karuma", na krańcu wymarłego lasu.

Offline

 

#117 2012-08-18 16:57:59

 Akami

Martwy

42754256
Zarejestrowany: 2012-08-18
Posty: 505
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Fumetsu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
Multikonta: Kazunari

Re: Wymarły las

Przed oczyma Samotnika przeleciała jakaś kartka.
- Same głupoty. - skomentował.
Jednak niespodziewane udało mu się znaleźć ogłoszenie właścicieli pewnej niedaleko położonej karczmy szukającej ninjy do pozbycia się jakichś "szkodników".
- A jednak coś się znalazło. - dodał, uśmiechając się.
Podniósł się i ruszył w około półgodzinną podróż przez dużą część wymarłego lasu, a kiedy zauważył, że liczba suchych drzew diametralnie się zmniejsza, ujrzał przed sobą wskazaną karczmę, po czym ostrożnie uchylił drzwi i zajrzał do środka.


http://i.imgur.com/TDQuAfP.gif

Offline

 

#118 2012-08-18 17:45:33

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Wymarły las

Po drodze Akami nie natrafił na nic szczególnego. Same suche drzewa, wymarła roślinność. Patrząc na to wszystko wokoło można dostać depresji. Po drodze nie ma ani jednej żywej istoty. A jak już ktoś jest to człowiek biegnący do tej karczmy przerażony. Przeważnie z zamkniętymi ustami, ponieważ wszyscy uważali, że powietrze tutaj było nie czyste. Chociaż jeszcze nikt od powietrza nie zginął. Stereotypy stają się coraz bardziej dziwne i głupie, ale oczywiście ludzie nie wiedzą o tym.. Kiedy już znalazłeś się w środku karczmy dostrzegłeś jakąś panią przy ladzie przyjmującą trzech przerażonych ninja. Po chwili usłyszałeś jak zaczęła się na nich drzeć.
- I wy siebie nazywacie ninja !? Boicie się nawet tego lasu.. Nie nadajecie się do tej pracy ! WON MI STĄD ! - po jej słowach wszyscy trzej uciekli prawie plącząc.

Offline

 

#119 2012-08-18 18:12:31

 Akami

Martwy

42754256
Zarejestrowany: 2012-08-18
Posty: 505
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Fumetsu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
Multikonta: Kazunari

Re: Wymarły las

Po wcześniejszym sprawdzeniu karczmy przy lekko otwartych drzwiach Akami stwierdził, że karczma póki co jest bezpieczna. Otworzył szerzej drzwi i wszedł do środa, a ze względu na jaskrawo biały płaszcz zapewne bardzo rzucał się w oczy.
- Coś mi tu nie pasuje. Miałem wykurzyć jakieś szkodniki, a jak na razie nie dostrzegam tu niczego podejrzanego... - myślał rozglądając się po izbie marszcząc przy tym brwi.
Minął się z uciekającymi ninja, obejrzał się za nimi z politowaniem, któremu towarzyszył bardzo poważny wyraz twarzy, po czym podszedł do wrzeszczącej kobiety.
- Z ogłoszenia dowiedziałem się, że ponoć potrzebna jest pomoc przy pozbyciu się stąd jakichś osób, mogę się tym zająć. - powiedział, bez zbędnych ceregieli.


http://i.imgur.com/TDQuAfP.gif

Offline

 

#120 2012-08-18 18:44:41

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Wymarły las

Kobieta dojrzała ciebie i parsknęła śmiechem. Czy to z radości czy z powodu tego, że wyglądałeś dla niej śmiesznie ? Nie istotne to było w tej chwili. Wszyscy obserwowali ciebie dokładnie patrząc czy wyglądasz na niebezpiecznego. Jednak mylili się, nie byłeś tak niebezpieczny. Czyżby kolejny ninja, bojący się lasu ? Przekonamy się podczas akcji.
- Stąd ? Osób ? - kobieta zaczęła się śmiać, ale kiedy się uspokoiła zaczęła mówić dalej do ciebie - Czy wy ninja naprawdę jesteście tacy nie kompetentni i nie potraficie czytać ze zrozumieniem ? Dokładnie było napisane, że potrzebna jest pomoc w piwnicy by zabić wszystkie szkodniki i ustawić jedzenie dla nich z trucizną. Innymi słowy chodzi o przerośnięte szczury.. - powiedziała patrząc na ciebie z dziwnym uśmiechem. - To jak bierzesz to zadanie ? - zapytała.

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Szamba betonowe od Jaworzno Jesteśmy producentem usługi pogrzebpwe warszawa