Ogłoszenie

#1 2011-12-28 15:48:11

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Tereny starego Koshin


     Tereny starego Koshin to głównie wielki obszar, znajdujący się przy niemałym zbiorniku wodnym, po którym najzwyczajniej w świecie pływają statki handlowe oraz kutry łowieckie. Prowincja ta sama w sobie znajduje się nieopodal średniej wielkości pasma górskiego, po którym wspinają się niektórzy śmiałkowie. Co do roślinności na tych terenach, to jest ona bardzo uboga. Nie zobaczy się tu nic poza trawą oraz pojedynczymi drzewami i krzewami. Mówi się, że gdy ktoś znajdzie fioletowego tulipana, będzie miał ogromne szczęście. Ile w tym prawdy? Cóż... nie wiadomo, bo nikt jeszcze nie znalazł takowego daru natury. Poza tym, w samym centrum znajduje się mała osada zamieszkująca te tereny od blisko dwustu lat. Ich przodkowie od niepamiętnych czasów zajmowali się łowieniem ryb oraz transportem wodnym. To głównie tutaj ma miejsce największy rybny handel na całym kontynencie. Niestety, tam gdzie jest i handel, tam są kupcy, a gdzie są kupcy, są złodzieje. To miejsce jest istnym rajem dla tego typu ludzi. Przeważnie, gdy jakiś turysta lub biznesmen tutaj przyjeżdża, to wraca nie tylko bez pieniędzy, ale i oskubany ze wszystkiego co wartościowe, niekiedy nawet z własnych ubrań. Mówi się także, że wszystkie kradzieże zapoczątkowali buntownicy z Kouesumi, którzy mieli swoje kryjówki w całym państwie, nawet tutaj. Podobno jedna z nich nadal gdzieś tu jest, ale dostęp do niej mają tylko nieliczni.

Opis stworzony przez Hiroshiego

Offline

 

#2 2012-03-02 21:28:39

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny starego Koshin

Od razu po dopłynięciu do miasta portowego w Koshin, udałem się szybko na tereny tej prowincji. Biegłem spokojnie z żabami na ramionach i często wskakiwałem na jakieś budynki, czy twory naturalne, na przykład drzewa, by poskakać w celu zwiększenia szybkości.
-Co tak właściwie masz do zrobienia, mam na myśli - dlaczego nas wezwałeś? - zdziwił się Fukusaku.
-Czcigodni, przepraszam, że przerywam monotonię dnia codziennego, ale wezwałem was, po potrzebuję waszej pomocy. Mam nadzieję, że przez cały ten czas udało mi się zdobyć wasze zaufanie i chociaż w najlepszym stopniu szanujecie mnie nie tylko jako ninję, wojownika, u którego boku walczycie, ale i jako osobowość. - przerwałem na chwilkę.
Pa zdążył się już wtrącić.
-To oczywiste. - napomniał krótko.
-Dziękuję. - odpowiedziałem prostą sentencją, po czym przekroczyliśmy granicę prowincji.

[zt -> Miasto portowe w Migiuesumi]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#3 2012-07-04 16:03:02

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 873
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny starego Koshin

Dotarli do celu swojego zadania, do terenów Koshin, gdzie po raz kolejny mieli zjednoczyć ludy nacji. (To zabrzmiało jak z jakiejś bajki "Zjednoczyć wszystkie ludy naszej nacji >D"). Żołnierze, ach ci żołnierze, po co nam aż tylu.. myślę, że dysponujemy taką siłą, że sami wykosimy ze sto tysięcy.

- Miri, jesteśmy na celu, myślisz, że mamy szukać czegoś ciekawego... bo ja myślę, że zaraz sami nas przywitają.. wystarczy poczekać - Spokojnym tonem, odparł do partnerki tej misji, po czym rozkładając kurtkę na glebie, usiadł i bacznie się jej przyglądał - Dobrze, że nie odwołałem Katsuyu.. no odwołałem tylko z ramienia Ichitsu.. po co mu ona w sumie.

Tak więc teraz czekali na jakiś znak, wiedzieli, że i tak zaraz sami się żołnierze zjawią, by zapytać, czemuż to witamy w ich progach. Po za tym Miri potrzebowała chwili odpoczynku, więc nie mieliśmy się zamiaru ruszać przez kilka godzin.

Chłopak także czuł lekki niedosyt świeżego powietrza i odpoczynku, najchętniej by coś zjadł, ale nie było teraz na to czasu, ciągle misja misja i jeszcze raz misja.

Offline

 

#4 2012-07-04 21:59:22

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Tereny starego Koshin

Nareszcie osiągnęliśmy cel a właściwie jego pierwszy krok, ale miejsce do którego dotarli nic nie mówiło odnośnie misji, wkurzający spokój. Ichuza padnięty postanowił poczekać na to aż ninja sami na niego wpadną, i możliwe że to był nawet dobry pomysł, w końcu to ich teren, tak jak w przypadku  nomadów z pustyni, pojawili się nieoczekiwanie i zapewne tak samo będzie w owym przypadku. Miri wolnym krokiem przeszła się kawałek, dość dziwne po tak długim czasie spędzonym na ustawicznym biegu do celu, ale o dziwo nie czuła zmęczenia, przez chwilę stała w miejscu podnosząc wzrok ku niebu była ciekawa jak wiele czasu minie zanim pojawią się ninja tych ziem, co do pogody to była nawet nawet, oczywiście jeśli ktoś zwraca na takie głupoty uwagę, a Miri z jasnej przyczyny zwracała...

Offline

 

#5 2012-07-05 22:08:19

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Koshin

Gdy Ichuza z Miri spokojnie sobie stali, nagle podszedł do nich pewien człowiek. Był dosyć wysoki i umięśniony. Ubrany był w strój typowego żeglarza. Już z daleka cuchnęło od niego rumem. W ślad za nim szli dwaj podobni do niego. Wreszcie pierwszy zabrał głos:
- Czego tutaj szukacie dzieciaczki? Nie powinniście być już w domu? - Wszystko to miało zabrzmieć jak najbardziej pretensjonalnie.
Był mocno zdziwiony widokiem tak młodych osób. Od bardzo dawna nie widział nikogo oprócz starych marynarzy czy panien lekkich obyczajów.

Offline

 

#6 2012-07-05 22:24:26

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Tereny starego Koshin

Czekając na wojowników Miri wraz z Ichuzą stali się obiektem zainteresowania najwyraźniej miejscowego motłochu, zbliżył się taki ziejący mocnym rumem i cebulą rzucając parę błahych tekstów pod kontem nas obojga. Gdyby dziewczyna zechciała pomieszała by mu troszkę w psychice ale nie chciała po sobie pokazywać jakiegokolwiek zainteresowania ową szopką, jedyne o co błagała to o napływ rozumu dla Ichuzy, matko jeśli zacznie znowu odstawiać jakieś ceremonialne pieprzenie to misja zakończy się w nieco innym stylu niż zostało to przewidziane. Więc aby nie pozostawać dłużną Miri jedynie wbiła w przybysza swoje zimne jak lud oczy, oczy obrazujące niewyobrażalne cierpienie jak również nicość, tak jak spoglądające w dal oczy trupa zimne w swym zastygnięciu. Wbiła swe źrenice w jego czekając aż ten choćby odwróci swój, tylko to jej wystarczy głupia gadanina nie była w jej stylu. Była gotowa w jednej chwili aktywować sharingana i zakończyć żywot swój lub postać która zechciała by ją zaatakować, wystarczył by drobny moment by wyprowadzić kulę trawiącą wszystko na swej drodze.

Offline

 

#7 2012-07-06 11:22:06

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 873
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny starego Koshin

Chłopak, siedząc na zimnej glebie, w końcu doznał ukojenia, widząc z daleka idącego człowieka. Miał nadzieję, że może on pomoże im szukać ludzi, ociekających pomocą. Od razu można było się domyślić, iż to człowiek morza, ten zapach rumu. Wszystko doprawione dziwnym strojem, no i oto spotkaliśmy żeglarza. Pomimo ironicznych słów, Ichuza nie mógł także oprzeć się do niego takim tonem, nic mu na to nie wskazywało, trzeba być miłym dla nowych ludzi.

- Arr piracie - Zaśmiał się lekko ; ironicznie - Nazywam się Ichuza Futago, wraz z moją towarzyszką Miri - Wskazał ręką jej miejsce pobytu - dostaliśmy zadanie, zebrania jak największej ilości osób do przyszłej wojny, ataku na prowincję ognia. Tak więc, poinformowano nas, że w tych okolicach stacjonuje pewna flota, ludzi, którzy możliwie ochoczo przystąpią do walki. Teraz jak o tym pomyślałem, możliwe, że chodziło właśnie o was, marynarzy... Taka pomoc na pewno by się przydała, żeby uratować nie jedno ludzkie istnienie. Chociaż... nic nie przychodzi za darmo.. więc moje słowa są pustką w odbiciu od dna skarbu.. jeżeli racjonalnie przemyśleć moją kwestie... za wsparcie, czego żądali by tacy ludzie jak wy ?

Ichuza nie dokońca wiedział, jak się wypowiedzieć, myliły mu się słowa, a język plątał. Wierzył, że i tak przekazał wszystko, a dokładnie zapytał o wszystko co chciał wiedzieć i przekazał to w jak najbardziej możliwy do zrozumienia, racjonalny sposób. Chyba niczego nie pomylił.

Offline

 

#8 2012-07-06 13:51:39

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Koshin

Zachowanie Miri wzbudziło w przybyszach nie małe zdziwienie, co potwierdzały ich słowa:
- Co jej się stało? - Pytanie skierowali do Ichuzy, wskazując ruchem głowy na dziewczynę.
Po chwili pierwszy z nich odpowiedział na pytanie medyka:
- Zawsze jesteśmy skorzy do wzięcia udziału w walce. Jest tylko jeden problem... Nasze statki po ostatnich bojach są nieźle podziurawione. Nie możemy wyruszyć dalej w morze bez wykonania gruntownego remontu. Jeżeli więc pokryjecie koszta naprawy, pomożemy Wam w bitwie. - Gdy skończył mówić, zwrócił swój wzrok ponownie na Uchihe i tak jak jego towarzysze przypatrywał się jej z wielkim zdziwieniem.

Offline

 

#9 2012-07-06 14:11:21

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Tereny starego Koshin

Tak jak zostało to przewidziane żeglarze zanim postanowili nas wspomóc wysunęli swe żądania, szkoda że dziewczyna większość swych zasobów w postaci Ryo przeznaczyła na armie, ale zawsze pozostawały jakieś miedziaki - ile?  miała nadzieję że marynarze zachowają odrobinę zdrowego rozsądku, z resztą nie wyglądali Miri na materiał zdatny do walki. No nic najwyżej jakość wojsk nieco opadnie, ale co ją to mogło obchodzić, dostała rozkaz, rozkaz wykonała, jeśli suma zażądana przez owy motłoch przekroczy granice wytyczone przez dziewczynę, to albo wrócą z niczym albo z zawiadomieniem o cenie, właściwie nic nie znaczyli więc praktycznie wychodzi na to samo. Jedyny problem stwarzało wyruszenie sztabu na jakiś zjazd... obrady... a przynajmniej tyle zdołała usłyszeć zanim opuściła budynek klanu Kioshi. Ciekawe co na to Ichuza...

Offline

 

#10 2012-07-06 20:16:30

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 873
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny starego Koshin

Sytuacja wydawała się być napięta, chociaż bardzo prosta do zrozumienia, z łatwo postawionymi warunkami. Teraz cała chmura oczu, cały tłok skupiony był na właśnie tym młodym chłopaku, który musiał podjąć decyzję, co do umowy. Wyboru nie miał, musiał ponieść jakieś straty by coś zyskać, jak już mówiłem, nic nie przychodzi za darmo.

- Dobrze - Powiedział cicho, lekko zagryzając wargi ciągle myśląc. Prawą ręką sięgnął po mieszek, po czym rzucił go w stronę pirata - Nie pochodzimy, a może nie wywodzimy się z bogatych nacji... zresztą wiesz jak oziębłe są te czasy... znaleźć coś.. dobrą pracę.. odwrotnie proporcjonalne do wrażeń.. trudno zadbać o pieniądze... nie ubiegam się do waszych statków.. pewno zrobione są z dobrego drewna, lecz my też nie przewidzieliśmy pewnych strat, wiele nie mamy, lecz liczymy, że za ten uroczy datek i tak ofiarujecie swoją pomoc. Jeżeli jednak nie będzie wstanie, pokryć znaczącej liczby okrętów, odpracujemy to siłą lub możemy zawsze zatrudnić się do tak zwanej.. brudnej roboty.

Myśląc, że wszystko zostało zrozumiane, tak jak wcześniej wspomniał zarzucił, stary, skurzany woreczek z pieniędzmi. Oczywiście, na prawdę, nie było ich dużo, bo większość pieniędzy bohaterowie przeznaczyli na armię, ówcześnie. Może chociaż taka sumka coś pokryje.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#11 2012-07-06 21:15:16

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Koshin

Mężczyzna uśmiechnął się przekornie, widząc reakcję Miri i Ichuzy. Następnie czekał aż dostanie od nich jakąś pokaźną kwotę.
Gdy dostał mieszek monet, nie zważając na obecność ninja, bezceremonialnie go otworzył i dokładnie obejrzał wzrokiem całą zawartość. Najwidoczniej ta kwota była wystarczająco satysfakcjonująca, gdyż jego uśmiech się jeszcze bardziej powiększył.  Następnie zawinął woreczek z monetami i rzekł:
- Myślę, że powinno wystarczyć. Możecie liczyć na naszą pomoc w przyszłej walce.

Offline

 

#12 2012-07-06 21:34:35

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Tereny starego Koshin

Złożyliśmy się dla dobra floty na pokaźną jak na nasze standardy kwotę 8k, no nic wyglądało na to że powoli zmierzamy ku końcowi naszej misji tutaj, teraz jedynie trzeba było przebyć drogę powrotną, ale gdzie wracać?, przecież wszyscy się rozeszli do zadań łącznie z głównodowodzącymi, ah.. szlak.. no nic, postanowiła ustalić to z towarzyszem niestety... poczekała aż motłoch się troszkę usunie i swym monotonnym głosem zwróciła się do Ichuzy - dokąd teraz zmierzamy hah... biedny Ichuza widocznie nie lubiący ciszy musiał się zadowalać kilkoma słowami wypowiedzianymi przez Uchihe, i to co najwyżej kilkoma. Więc odwracając się plecami do marynarzy powoli by po chwili przyspieszyć do biegu, wskoczyli po pewnym czasie na pierwsze gałęzie ruszając w drogę powrotną, b gdzie mieli niby ruszyć,
dowództwo ograniczyło się tylko do poleceń odnoszących się do misji.

[z/t (2x)--->Migiuesumi]

Offline

 

#13 2013-06-12 22:14:34

Itsuki

Klan Senju

Zarejestrowany: 2013-05-22
Posty: 217
Klan/Organizacja: Senju
Ranga: Członek

Re: Tereny starego Koshin

Ponownie góry i brak większych skupisk drzew sprawiały że prowincja wyglądała dość smutnie. W dodatku prowincja wyglądała dość biednie. Itsuki zapewne nic by nie zapamiętał z tej podróży gdyby nie fakt że rozciągał się stąd wspaniały widok na ocean. A na ocenie coś co wprawiło chłopaka w osłupienie, olbrzymi drewniany statek unoszący się na wodzie. Napędzany siłą wiatru poprzez potężne żagle, z pewnością było to coś wartego uwagi. Chłopak o mało nie złamał swojego milczenia aby spytać dziewczynę co to. Jednak po krótszym namyślę stwierdził, że to nie ważne teraz liczyła się tylko misja zlecona przez samego lidera klanu.
[z/t-->Chuu->Biwak]


http://static.comicvine.com/uploads/original/11/119884/2716728-600px_senju_symbol.svg.png

Offline

 

#14 2013-08-10 13:39:49

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Koshin

To, co przed chwilą się zdarzyło, odcisnęło się piętnem na moim umyśle. Zapewne już nigdy nie będę mógł do końca zaufać żadnemu Nara, który znajdzie się przy mnie lub przy Hidari. Cholera, jedno słowo, a tak bardzo zaważyło o losie naszej wioski... Chociaż w sumie bez względu na to co bym wybrał i tak byłoby przerypane. Żadna ze stron nie pomoże nam w obronie Hidari. My im zatem również. Ale teraz nie ma czasu ani miejsca na nienawiść za brak pomocy. Trzeba troszczyć się o własne tyłki i to zamierzałem zrobić w tym momencie. Czas wracać do Hidari i opowiedzieć wszystko co się stało. Byliśmy już coraz bliżej i nie czułem się z tego powodu szczęśliwy...
z/t obaj-> Hidari / Siedziba lidera klanu

Ostatnio edytowany przez Ichitsu (2013-08-10 13:41:57)


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Ćwiczenia poligrafia wczasy w Białogórze amerykański spaniel dowodny