Ogłoszenie

#1 2011-12-27 22:39:46

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

"Opuszczona" kopalnia złota


     Na północ od miasta portowego znajduje się dość duży i gęsty las, w którym czają się przeróżne dzikie zwierzęta. W samym jego środku znajduje się dawna, zniszczona kopalnia złota, w której zagnieździli się buntownicy, którzy kiedyś byli pod dowództwem niejakiego Fao. Wejście do kopalni jest porośnięte różnorodną roślinnością, przez co ciężko je odnaleźć, samo wejście jest strzeżone dopiero od środka. Główny tunel schodzi spiralnie w dół, prosto do wielkiego placu przy którym stoi kilka podniszczonych chatek, dawnych kwater górników, w których teraz mieszkają rebelianci. Z powodu małej ilości chatek większość buntowników urządziło sobie mieszkanie w małych, czasem ciasnych grotach. Plac posiada wiele odnóg prowadzących do wielu różnych tuneli, lecz większość z nich jest niezbadana… Głęboko tam gdzie nie sięga wzrok buntowników można odnaleźć jeszcze niewielkie ilości rud złota, które aż czekają na odnalezienie i wydobycie. Większość kopalni pokryta jest pokryta stalaktytami, które w niektórych miejscach stają się dość niebezpieczne, tak samo nie mogło zabraknąć tu stalagmitów, których jest mniej. Były przywódca buntowników, Fao, głownie przesiadywał w swojej kwaterce, która jest jedną z większych chat, ta w przeciwieństwie do reszty jest odbudowana, jednak teraz chata stała się jedną z siedzib dla buntowników.

Opis stworzony przez Matsuo

Offline

 

#2 2013-04-05 18:20:36

Soh

Zbanowany

18717264
Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 140
Klan/Organizacja: Inuzuka
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członek Klanu

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

     Inuzuka przemieszczał się powoli do przodu. Minął całe Hidari, aż w końcu znalazł się tutaj - w Kouesumi. Nie wiedział, gdzie dokładnie zmierza, jednak czuł, że ta okolica nie jest w pełni bezpieczna. Być może to właśnie tutaj trafi mu się jakieś zajęcie, dzięki któremu powiększy swój zapas przygód, które mógłby komuś opowiedzieć.
     -Co mówisz Aomaru? Nie podoba ci się tutaj? Mi też, ale mimo wszystko jesteśmy silniejsi niż ostatnim razem. Ja nauczyłem się tego i owego, ale przede wszystkim ty jesteś prawdziwym psem bojowym, a nie zwyczajnym szczeniaczkiem. Teraz możemy nosić miano wojowników...-powiedział.
     Następnie usadowił się pod jednym z licznych wejść do jaskiń. Przypomniała mu się jego historia, którą odbył nie tak dawno temu w Airando. Przeszył go dreszcz podniecenia.


http://s6.ifotos.pl/img/sygnSohpn_xqawxaw.png

Offline

 

#3 2013-04-05 18:39:38

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

Los sprawił że młody ninja o imieniu Soh wraz ze swoimi psim przyjacielem znaleźli się w niezwykle gęstym lesie. Las był tak niezwykle bujnie porośnięty że z trudnością można było się w nim poruszać. Przynajmniej byłoby tak gdyby nie fakt że ktoś całkiem niedawno wydeptał dość solidną ścieżkę prowadzącą przez jego środek. Znacznie ułatwiło to wyżej wspomnianej dwójce poruszanie się. Ślady były dość liczne i bez wątpienia należały do sporej liczby ludzi, którzy poruszali się w przeciwnym kierunku niż Soh. Po głębokość niektórych z nich łatwo można była stwierdzić, że większość z tych ludzi raczej do przyjemniaczków nie należało, a swą masą znacznie przerastali zwykłych ludzi. Jednak najwyraźniej nie tylko im, pies zaszczekał alarmująco, a po chwili i samotnikowi udało się dostrzec niewielki ruch w pobliskim krzaku. Najwidoczniej ktoś się tam ukrywał, jednak nie na tyle skutecznie by zmylić zmysły psa i jego pana.

Offline

 

#4 2013-04-05 18:57:14

Soh

Zbanowany

18717264
Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 140
Klan/Organizacja: Inuzuka
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członek Klanu

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

     Soh uśmiechnął się. Jeszcze niedawno on i Aomaru byli amebami jeśli chodzi o szybkie i sprawne korzystanie z węchu. Teraz mogli już robić to w dobrym i pasującym dla nich tempie.
-Teraz spokojnie mogę pozbyć się oponenta, jeśli to wróg. Z łatwością, ale najpierw wypada zapytać, zanim atakować. Jeśli to Bogu winny chłop, który pijany leżał po nocnej libacji? Trzeba to sprawdzić.
Inuzuka w sprawnym tempie doskoczył do przeciwnika dzierżąc w rękach kunai. Chciał, aby przeciwnik, który by atakował, ruszyłby się gwałtownie co z pewnością by wyczuł.
-Kim jesteś?-zapytał.

Ostatnio edytowany przez Soh (2013-04-05 19:47:12)


http://s6.ifotos.pl/img/sygnSohpn_xqawxaw.png

Offline

 

#5 2013-04-05 19:57:20

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

Soh wykazał się odrobiną rozsądku, kiedy postanowił najpierw zapoznać się z sytuacją, a dopiero potem atakować. Jednak nie starczyło już rozsądku na to aby wymyślić jakiś oryginalny sposób aby to zrobić. Zwykłe pytanie "kim jesteś?" raczej nie jest dobrym sposobem na zwracanie się do kogoś, kto jest potencjalnym napastnikiem. Na szczęście tym razem nie był to napastnik, a zwyczajna mała około 4 letnia dziewczynka spędzające swoje wolne chwilę w krzakach. Na widok chłopaka z bronią w ręku jej reakcją mogło być tylko jedno - głośny płacz. Dźwięk ten nieco przypominał wycie tajemniczego stworzenia z którym chłopak miał okazję się spotkać w nietypowej jaskini blisko siedziby samotników. Kto by pomyślał że ninja tak dumny ze swoich umiejętności postanowił zmierzyć się z  bezbronną 4 latkom

Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2013-04-05 19:57:58)

Offline

 

#6 2013-04-05 20:06:33

Soh

Zbanowany

18717264
Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 140
Klan/Organizacja: Inuzuka
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członek Klanu

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

     Soh spojrzał na dziewczynkę. Nie wydawała mu się zbytnio groźnym przeciwnikiem. Przeniósł wzrok na Aomaru. W jego oczach dosłownie pojawiło się pytanie: "Co z nią zrobić?" Pies kręcił łbem. Tak, z pewnością nie mógł jej zabić. Pomagać? Też nie. Przecież sama tu przyszła, sama też pójdzie. Inuzuka odwrócił się na pięcie i zaczął iść przed siebie. W dłoni wciąż dzierżył kunai'a, tak profilaktycznie.
     -Jejku. Nawet w takich momentach przydarzają mi się podobne sytuacje. Widzisz Aomaru, dobrze, że mamy siebie. Mnóstwo ludzi potrzebuje towarzyszy, a ja? Ma ciebie i ty mi wystarczasz. Dodatkowo, chciałbym, abyś powiedział mi znowu jak wyczujesz kogoś, masz trochę lepszy węch. Mów mi też jak wyczujesz bardzo szybko ruszającą się woń. Ja w porównaniu do ciebie nie czuję tylu rzeczy na dalekiej odległości.-powiedział spokojnie.
     Chłopak szedł przed siebie w miarę pewny, że raczej nic go nie zaskoczy. No chyba, że tamta dziewczynka,ale ona dosyć mało interesuje Inuzukę.


http://s6.ifotos.pl/img/sygnSohpn_xqawxaw.png

Offline

 

#7 2013-04-05 20:15:10

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

Chłopak zachował się jak prawdziwy mężczyzna i postanowił zostawić 4-latke własnemu losowi. Nie zauważył nic wartego uwagi w samotnej dziewczynce, znajdującej się w dość nieprzyjemnym i gęstym lesie. Jakby to była najnormalniejsza sytuacja  na świecie, że płaczące dzieci znajduję się w krzakach przy ścieżce. Soh ruszył dalej przyuczając swojego psa o tym jak ma się zachowywać gdyby coś jeszcze wyczuł. Był wdzięczny towarzyszowi że zawsze był z nim , dzięki temu nie skończy samotnie w krzakach jak pewna 4-latka. Pies natychmiast zareagował szczekaniem na milion różnych zapachów znajdujących się w lesie. Wyglądało na to że z każdej strony ścieżki znajdowało się coś co porusza się wystarczająco szybko aby zaalarmować czujny węch  Aomaru.

Offline

 

#8 2013-04-05 21:31:06

Soh

Zbanowany

18717264
Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 140
Klan/Organizacja: Inuzuka
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członek Klanu

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

      Soh załamał ręce. Nie wierzył we własną głupotę. Szybko usiadł na ziemi i sporzał swoje ręce. Machinalnie strzeliły one 'facepalma'. Chłopak czuł się tak głupio, jakby dorabiał jako wiejski głupek.
-Aomaru chodziło mi tutaj o zapachy ludzi i większych zwierząt w pobliżu, takich które mogłyby nam zrobić krzywdę. Rozumiesz?-zapytał.
Następnie powiódł wzrokiem do dziewczynki. Pewnie mógł ją jeszcze dostrzec. Inuzuka nie wiedział co konkretnie ma zrobić, dlatego milczał. Od chwili do chwili drapał Ninkena za uchem, lecz jego wzrok stale zmieniał położenie. Może wypada podejść do dziewczyny? Może odejść?


http://s6.ifotos.pl/img/sygnSohpn_xqawxaw.png

Offline

 

#9 2013-04-06 12:56:37

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

Dziewczynka zniknęła nic dziwnego, pewnie zaczęła uciekać jak tylko chłopak który groził jej kunai'em zniknął. Pies nadal szczekał najwyraźniej dla 20 centymetrowego ninkena było tu sporo zapachów, które oznaczały zagrożenie lub po prostu były nieznane. Nie mówiąc już o tym że bardzo trudno określić wielkość po zapachu. Jednak po chwili przestało to być problemem. Deszcz zaczął przebijać się przez gęstą roślinność, osłabiając w ten sposób zapachy w okolicy i tym samym zdolności Aomaru. Na takim deszczu można nieźle zmoknąć, możliwe nawet że jak jest się nieostrożnym to nawet zachorować. Na szczęście całkiem niedaleko znajdowało się wejście do ciemnej jaskini, wyglądało jakby dopiero co zostało oczyszczone z roślin które zapewne ukrywały wejście przed wizytą niechcianych gości.

Offline

 

#10 2013-04-06 17:03:39

Soh

Zbanowany

18717264
Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 140
Klan/Organizacja: Inuzuka
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członek Klanu

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

     Soh spojrzał podejrzliwie na jaskinię. Nie wiedział czy tam wejść. Właśnie w taki sposób zaczęła się jego ostatnia, niezbyt pozytywna przygoda, ze spotkaniem dużego psa. Tym razem chyba jednak nie miał wyboru. Z tego co było widać na dworze, deszcz lał tak mocno, że mógłby zachorować, tak samo Aomaru.
-Idziemy do tej jaskini Aomaru. Tutaj już będzie mniej stworzeń, które rozproszą nasze zmysły.-powiedział.
     Następnie wszedł ostrożnie do miejsca. Powąchał je, aby sprawdzić czy nie ma tutaj niczego niebezpiecznego. Następnie usadowił się na ziemi, z psem obok, drapiąc go za głową. Jak na razie sytuacja nie była zbytnio ciekawa.


http://s6.ifotos.pl/img/sygnSohpn_xqawxaw.png

Offline

 

#11 2013-04-06 20:38:38

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

Jaskinia była dość przestronna i mimo że z zewnątrz nie wyglądała na taką najwidoczniej była  ludzkim dziełem. Tunel mimo że wydawał się opuszczony to jednak źródło światła w postaci zapalonych pochodni wyraźnie wskazywał na to, że ktoś jednak odwiedza to miejsce. W dodatku wyglądało na to że ktoś całkiem niedawno tędy przechodził. Kopalnia wyglądała na bezpieczną, bowiem teraz bez problemu dało się rozpoznać czym była owa jaskinia i prowadziła w głąb ziemi w nieco dziwny spiralny sposób. Niestety węch Soha pozwolił mu jednynie na wyczucie mokrego psa który znajdował się gdzieś w pobliżu, jednak obecność Aomaru nie powinna być dla niego niespodzianką. Za to jego czworonożny przyjaciel z pewnością wyczuł coś więcej o czym dał znać głośnym szczekaniem które rozeszło się echem po całej kopalni. Cokolwiek wyczuł towarzysz młodego ninja bez wątpienia właśnie się dowiedziało o obecności psiaka.

Offline

 

#12 2013-04-07 12:21:02

Soh

Zbanowany

18717264
Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 140
Klan/Organizacja: Inuzuka
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członek Klanu

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

     Soh spojrzał przed siebie. Co prawda mógł widzieć mniej niż czuł, ale nie wiedział co się tam znajduje. Nie było to niczym dobrym, ale miał wrażenie, że byłby w lepszej sytuacji niż jakikolwiek inny ninja. Teraz pozostawało mu tylko powiedzieć swojemu kompanowi o zamierzeniach. Jakich? Przede wszystkim - sprawdzić okolicę. Jeśli tylko uda mu się dobrze to zrobić to będzie miał pewność, że jest bezpieczny.
-Aomaru, idziemy. Sprawdźmy tą jaskinię. Dzięki temu będziemy mieli pewność, że odpoczywamy w bezpiecznym miejscu. A poza tym... Mam dziwną chęć na przygodę, tak jak wtedy. Pewnie pamiętasz.-powiedział.
          Inuzuce wydawało się, że da sobie radę. JEst silniejszy niż ostatnio, ma dobry węch. Przynajmniej wyczuje przeciwnika. Oby...


http://s6.ifotos.pl/img/sygnSohpn_xqawxaw.png

Offline

 

#13 2013-04-07 13:32:51

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

Chłopak powoli schodził tunel w dół, starając się wyczuć coś więcej dzięki swoimi węchowi. Wkróce i do niego dotarły mieszanii zapachów które poczuł wcześniej jego towarzysz. Zapachów jednak było tak wiele iż ciężko stwierdzić do czego się zbliża zupełnie jakby w okolicy znajdowało się jakieś miasto czy raczej miasteczko. Zapach jedzenia, ludzi, odchodów było tego zdecydowanie za dużo aby stwierdzić co właściwie czeka na młodego Inuzuka na końcu jego drogi. Jedno było pewne normalni ludzie raczej nie zamieszkali by w takim miejscu. Soh z pewnością musiał być ostrożny w swoich dalszych poczynaniach mimo wszystko chłopak był znacznie bardziej pewny siebie od czasu swojej ostatniej wizyty w podziemnej jaskini.

Offline

 

#14 2013-04-07 14:03:21

Soh

Zbanowany

18717264
Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 140
Klan/Organizacja: Inuzuka
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członek Klanu

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

     Soh spojrzał na Aomaru. Prawdopodobnie pies czuł jeszcze więcej niż on i mógł mieć jeszcze większy mętlik w głowie. Cała ta sytuacja nie była bardzo przyjemna. Jednak Inuzuka nie poddawał się. Szedł dalej, zastanawiając nad swoimi czynami i całokształtem sytuacji.
-Hm... Te wszystkie zapachy trochę mnie irytują i rozpraszają. Mimo wszystko powinienem wyczuć też osoby z bliska. Ale czemu jest tutaj tak wiele woni? Gdyby była to opuszczona wioska to z pewnością czułbym coś innego niż obecność wielu stworzeń, ich odchodów i przede wszystkim - świeżego jedzenia. Stare mogłoby się rozłożyć i zgnić. Natomiast te ma inny zapach. Idąc dalej, możliwe, że zatrzymała się tutaj jakaś grupa ludzi. Oby nie tych, na których ślady trafiłem przy dziewczynce. Dziewczynce...-pomyślał.
     Następnie zaczął iść dalej.


http://s6.ifotos.pl/img/sygnSohpn_xqawxaw.png

Offline

 

#15 2013-04-07 14:14:31

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

Wkrótce dwójce przyjaciół udało się dotrzeć do sporych rozmiarów placu, w którym znajdowały się niewielkie podniszczone chatki. W dodatku w pobliżu znajdowało się kilkanaście grot które wyglądały na urządzane i zamieszkane przez ludzi. Wszystko oświetlone dość licznymi pochodniami rozmieszczonymi co kilka metrów. Wyglądało na to, że Soh trafił do obozu ludzi, którzy nie chcieli być odnalezieni. Tylko jedna rzecz się nie zgadzała w obozowisku brakowało jego mieszkańców. Nowe zapachy utrudniały zarówno Sohowi jak i jego towarzyszowi rozeznanie się w terenie dlatego, mógł być nie lada zaskoczony, kiedy za jego pleców padło pytanie.
-Kim jesteś i co tutaj robisz? - Zwróciła się do młodego Inuzuki, kobieta na pierwszy rzut oka miała około 50 lat. Jej włosy były całkowicie siwe zaś w ręku dzierżyła kilof, najwidoczniej zaniepokojona wcześniejszym szczekaniem psiaka postanowiła się uzbroić.

Offline

 

#16 2013-04-07 14:24:55

Soh

Zbanowany

18717264
Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 140
Klan/Organizacja: Inuzuka
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członek Klanu

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

     Soh spojrzał na kobietę. Starał się udawać, żę wszystko jest w porządku, ale w zaistniałej sytuacji tak nie było. Wpieprzył się do czyjegoś "mieszkania", natomiast jego właścicielka nie była tym zadowolona. Inuzuka spojrzał na psa, a on na niego tak, aby obaj "wymienili się myślami". Wiedzieli, że w razie ataku odskoczą, a potem zastosują inne taktyki. Na razie jednak trzeba było przejść na drogę dyplomacji.
-Przepraszamy. Jestem Soh i dotarłem tutaj, z powodu ogromnego deszczu. Wszedłem z moim psem do jaskini. Kiedy tutaj dotarliśmy, mój towarzysz był zaintrygowany zapachami, a ja chciałem zbadać tą jaskinię. Weszliśmy do niej głębiej i trafiliśmy tutaj. Przepraszamy, nie mamy złych zamiarów. Chcemy tylko przeczekać burzę.-powiedział.


http://s6.ifotos.pl/img/sygnSohpn_xqawxaw.png

Offline

 

#17 2013-04-09 19:14:18

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

- Na dworze pada? - spytała kobieta wyraźnie zaniepokojona - Mówisz że trafiliście tu przez przypadek normalnie byś zginął, ale tak się składa że obecnie większości mieszkańców tu nie ma. Skoro jednak tu trafiłeś po zapachu, to znaczy że twój pies to nie byle co. Będę miała prośbę, wczoraj w pobliskim lesie zaginęła moja wnuczka. Jeżeli pomożesz mi ją odnaleźć to nikomu o tobie nie powiem.

Kobieta starała się mówić jakby była w pełni opanowana jednak widać było po niej sporę zdenerwowanie. Wydawało się, że stara się panować nad sytuacją, jednak najwyraźniej obawiała się że możesz ją zostawić samom w potrzebie. W końca co może zrobić staruszka nawet uzbrojona w kilof przeciw młodzieńcowi i jego wiernemu pieskowi.

Offline

 

#18 2013-04-09 20:02:20

Soh

Zbanowany

18717264
Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 140
Klan/Organizacja: Inuzuka
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członek Klanu

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

     Soh spojrzał na kobietę. Wydawało mu się, że gdyby tylko chciał to mógłby ją bez problemu zabić. Jednak teraz wydawało mu się coś dziwnego. Spotkał pewną dziewczynkę. Była mała. Mogła być jej wnuczką... O cholera. To ona? Inuzuka czuł się trochę winny.
    -Znajdę ją. Idę.-powiedział-Chodźmy Aomaru. Mamy robotę do wykonania.
     Chłopak wybiegł razem z psem. Następnie dał mu instrukcje, aby szukał zapachu dziewczynki. Może poczuje go gdziekolwiek... Zatrzymał się jednak przed wyjściem z jaskini. Przypomniało mu się pewno wydarzenie, a w zasadzie trening z Ninkenem...
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

     Inuzuka powoli wygramolił się z jaskini. On i jego Ninken przeżywali teraz ważną dla nich retrospekcję, ale teraz należało powrócić do zadania. Obaj byli zwarci i gotowi. Gotowi oddać maksymalne możliwości, aby udowodnić innym, że są silnymi ninja.
     -Aomaru, nieźle wpadliśmy. Sory, że jej wtedy nie uratowałem. Co prawda, czuję się teraz winny, ale tyle dobrego, żę ją znajdziemy. Chyba.

Ostatnio edytowany przez Masaru (2013-04-14 22:01:56)


http://s6.ifotos.pl/img/sygnSohpn_xqawxaw.png

Offline

 

#19 2013-04-16 15:48:47

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

9/15



Chłopak wygramolił się z jaskini posiadając niewielką, liczbę informacji wiedział że szuka małej dziewczynki, właściwie tylko ta informacja była na tyle istotna, aby zawracać sobie głową. Gryziony wyrzutami sumienia zgodził się pomóc w poszukiwaniach, mimo iż nie musiał. Krótką chwilę po wyjściu z jaskini, kąsający deszcz przestał padać, mogło mu to tylko pomóc, i rzeczywiście tak było, deszcz zmył większą część śladów, także węch. jego jak i jego czworonogiego towarzysza, nie mógł wiele pomóc, pomimo tego po dość długich poszukiwaniach na rozdrożu natrafił na ledwo widoczny ślad, drobne dziecięce włosy leżały na drodze tworząc trop nie do pominięcia, mimo to w jego umyśle mogła pojawić się się niepewność, a mianowicie na drodze znajdującej się na prawo od niego poczuł w nozdrzach zapach ludzi. Gdzie iść ? była to w pełnie tylko jego decyzja.

Offline

 

#20 2013-04-16 17:43:01

Soh

Zbanowany

18717264
Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 140
Klan/Organizacja: Inuzuka
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członek Klanu

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

     Soh spojrzał na włosy. Następnie na swojego psa. Niemożliwe było, aby taki trop umknął ich wyczulonej uwadze. Chłopak podniósł włosy, do swojego nosa, aby sprawdzić ich wiarygodność. Jeśli okazały się pomyślne, ruszył ich tropem. Jeśli nie - szukał dalej. Dzięki swoim zwierzęcym zmysłom miał trochę łatwiej, więc podejrzewał znalezienie śladów po krótkim czasie.
     -No i co powiesz Aomaru? Obaj chyba zaraz znajdziemy ten trop. Jesteśmy przecież mega wyczuleni na zapachy i nic nie powinno nam przeszkadzać w tych okolicach. Na nasze szczęście widzieliśmy wcześniej i poczuliśmy dziewczynkę. Kwestia ponownego znalezienia jej, zapewne należy do czasu.-mówił.
     Inuzuka przemieszczał się szybko jak mógł. Pies z resztą, nie był wolniejszy od niego, dlatego wszystko było w miarę sprawne.


http://s6.ifotos.pl/img/sygnSohpn_xqawxaw.png

Offline

 

#21 2013-04-16 17:59:27

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

10/15


Chłopak nie dał się zwieść fałszywemu tropowi którego niemal nie zauważył, od razu sprawdził trop, dało mu to informacje o tym iż owe włosy są prawdziwe i należą do dziewczynki którą wcześniej widział. Chłopak miał pewność iż musi podążać tym tropem, biegł krótką chwilę, nim zaalarmował go jego wyczulony węch, poczuł iż nie daleko przed nim znajduje się człowiek, który pilnuje wejścia do jaskini, najwidoczniej nie zauważył on niczego, lub nie okazywał tego, mężczyzna był silnie zbudowany, miał około dwóch metrów wzrostu, a na plecach miał on miecz dwuręczny, zmęczonym wzrokiem przesuwał po okolicy, wyglądał jak by nie spał od kilku dni, w między czasie zaczęło się ściemniać. Czy zaatakować, czy spróbować dyplomacji to była już wyłącznie sprawa chłopaka.

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2013-04-16 18:16:13)

Offline

 

#22 2013-04-16 18:07:48

Soh

Zbanowany

18717264
Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 140
Klan/Organizacja: Inuzuka
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członek Klanu

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

     Soh miał niezłą zagadkę do rozwikłania. Od razu zaatakować czy może nie? Chłopak spojrzał na swojego psa i z jego oczu wyczytał to co było poprawne. Może to zwyczajny koleś, który nic nie chce? Jeśli to rozbójnik to Inuzuka po prostu będzie musiał zawalczyć. A jego gnaty nie zapomniały tej sztuki, o nie!
     -Bry. Przepraszam cię, ale chciałbym wejść do tej jaskini. Widzisz, poszukuję pewnej osoby i byłbym bardzo rad, gdybym otrzymał takowe przejście. Więc, co odpowiesz?-zapytał chłopak.
     On i jego pies byli bardzo dobrze przygotowani do walki. Chłopak czuł, że trzeba będzie skorzystać z pomocy miecza, ale to w swoim czasie.


http://s6.ifotos.pl/img/sygnSohpn_xqawxaw.png

Offline

 

#23 2013-04-16 18:15:35

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

11/15


Mężczyzna spojrzał na ciebie tępo, nie był pewien co zrobić miał rozkazy, ale czy ich posłucha to już inna sprawa, po chwili milczenia odezwał się
-No ten tego, nie wiem czy mogę cię wpuścić, rozkaz brzmiał nie wpuszczać nikogo kto nie należy do... "nas"... ale szef też powiedział, żeby wpuścić jego kuzyna, on jest tym no... ninja, czy to może chodzić o ciebie ?- powiedział chłop nie zmieniając wyrazu twarzy, a może on po prostu zawsze miał głupią minę. Już niemalże nastał zmrok gdy ty spokojnie rozmawiałeś z osiłkiem, nie byłeś pewien co z tym zrobić, facet patrząc na ciebie, po chwili dodał.
- Jeśli jesteś ninją udowodnij to- nie był pewien czy nic mu nie zrobisz, wyglądał na silnego fizycznie, ale powinieneś dać mu radę, mimo to nie byłeś pewny co powinieneś zrobić.

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2013-04-16 18:16:40)

Offline

 

#24 2013-04-16 18:26:15

Soh

Zbanowany

18717264
Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 140
Klan/Organizacja: Inuzuka
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członek Klanu

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

     Soh spojrzał na kolesia. Najwidoczniej ten nie wiedział z kim ma do czynienia. Ale jeśli naprawdę chciał się sprawdzić w pojedynku, to czego nie? Inuzuka natychmiast nakazał psu, aby uczestniczył w walce. Mógłby tym razem sprawić kłopot przeciwnikowi, urósł już trochę.
     -Spokojnie, przyjacielu. Mam nadzieję, że uda nam się załatwić to przyjacielskim sparingiem. A teraz, do roboty.
      Natychmiastowe ruchy partnera i psa z pewnością mogły zirytować. Inuzuka zdejmując z pleców miecz wyskoczył w powietrze i spadł na przeciwnika atakując go przecięciem. Pies natomaist rzucił się, aby ugryźć przeciwnika najmocniej jak mógł.


http://s6.ifotos.pl/img/sygnSohpn_xqawxaw.png

Offline

 

#25 2013-04-16 18:36:12

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

12/15


Mężczyzna patrząc na ciebie zdziwił się lekko nie był pewien czy chłopak zrozumiał go w taki sposób w jaki chciał by być zrozumiany, ale mimo to wiedział że uznasz to za wyzwanie do pojedynku. Mężczyzna niezbyt szybkim ruchem zdjął z pleców miecz i z wyraźnym trudem zablokował twój cios, zauważyłeś, że jesteś od niego dużo szybszy, podczas starcia zaraz po bloku mężczyzna zrzucił gardę, i zdenerwowany puszczając broń rzucił się w bok, zauważyłeś iż w jego goleń wgryziony jest Aomaru, zobaczyłeś jak mężczyzna ciska twym psem w krzaki.
-Dobra wygrałeś, jesteś ninją, wytresowanie twojego psa jest na to dowodem, nawet jeśli nie jesteś kuzynem szefa wejdź nie zamierzam tracić życia.- powiedział, po czym podał ci krzemień i pochodnię, a sam odszedł ze swym mieczem. Przed tobą otworem stało wejście do jaskini.

Offline

 

#26 2013-04-16 18:49:42

Soh

Zbanowany

18717264
Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 140
Klan/Organizacja: Inuzuka
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członek Klanu

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

     Soh spojrzał na mężczyznę. Natychmiast skoczył do swojego psa. Podniósł go i przytulił do piersi. Wiedział, że nic mu się nie stało, ale wolał się upewnić. Następnie posłał facetowi spojrzenie mordercy.
     -Uważaj na niego, to nie jest zwykłe stworzenie. I dzięki.-powiedział.
     Inuzuka odebrał pochodnię i powoli wszedł do środka. Następnie przyspieszył, dobrze wiedząc, że jeśli ktoś będzie iść to doskonale go wyczuje swoim węchem.
     -Świetnie walczyłeś stary. Dobrze mieć takiego ninkena obok siebie. Teraz uważajmy, ale dobrze wiem, że wszystko wyczujemy!-rzekł.


http://s6.ifotos.pl/img/sygnSohpn_xqawxaw.png

Offline

 

#27 2013-04-16 18:58:55

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

13/15


Soh szedł długim korytarzem, nie dziwił się czemu mężczyzna dał mu pochodnię, zapadł już zmrok i jedynym dostępnym źródłem światłą była owa pochodnia. Idąc chłopak i i jego pies wyczuli nie duży ludzki obóz, po chwili zobaczyli trzech siedzących przy ognisku mężczyzn, jeden z nich miał na plecach taki sam miecz jak właściciel ninkena, drugi natomiast kuszę, a trzeci katanę, kiedy cię zobaczyli wyglądali na przerażonych.
-Więc to ty jesteś kuzynem Akihisy ?- zapytał mężczyzna z kataną patrząc na ciebie.-Niestety, akurat wyszła. Siadaj-dodał po chwili robiąc ci miejsce przy ogniu. Wchodząc wgłąb jaskini mogłeś zauważyć dziewczynkę przywiązaną do drewnianego pala, po krótkiej chwili dostałeś od kusznika butelkę sake,kusznika zaczął cię wypytywać o to skąd pochodzisz i inne tego typu rzeczy.

Offline

 

#28 2013-04-16 19:04:16

Soh

Zbanowany

18717264
Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 140
Klan/Organizacja: Inuzuka
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członek Klanu

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

     Inuzuka spojrzał na kusznika. Musiał teraz wykazać się talentem aktorskim. Spokojnie usadowił się na miejscu, posadził psa obok siebie. Kiedy jednak dostał sake napił się trochę, aby nie wzbudzać podejrzeń. Następnie zaczął chwilowo rozmawiać.
      -Pochodzę z Hidari. To nie tak daleko od tego miejsca. Parę godzin drogi. Ostatnio zaprzyjaźniłem się z kilkoma wojownikami i napadaliśmy na bezbronne osady, wiecie takie hobby. Ale teraz mam inny problem. A w zasadzie nie ja, tylko wy.-powiedział-Mianowicie, ta tutaj dziewczynka bardzo mi się podoba i chciałbym, aby poszła ze mną. Mam pomysł na wspaniały biznes i ta mała może mi się przydać. Także proszę, ze względu na Akihisę. Dajcie mi ją.
     Inuzuka automatyczni gotowy był na atak mieczem w kusznika, a jego pies na reszyę wrogów. Cóż to dziwna sytuacja...


http://s6.ifotos.pl/img/sygnSohpn_xqawxaw.png

Offline

 

#29 2013-04-16 19:14:52

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

Podczas rozmowy w pewnej chwili usłyszałeś za sobą stukot butów, kiedy obróciłeś się za siebie, zobaczyłeś ładną dziewczynę, nie wiedziałeś co ona robi w takim miejscu.
-Zmieniłeś się Hiro, a właśnie widział ktoś tego osiłka sprzed drzwi ?- powiedziała- Ale co ty tu robisz miałeś być dopiero jutro ?-zapytała, po czym dołączyła do reszty przy ognisku.- Więc o czym rozmawialiście ?- zapytała patrząc w ogień najwidoczniej zamyślona. Kusznicy milczeli, widać było że się jej boją, ale nie wiedziałeś dlaczego. Może to i lepiej, musiałeś jakoś ją przekonać iż potrzebujesz lub chcesz zabrać tą dziewczynkę.

Offline

 

#30 2013-04-17 17:58:54

Soh

Zbanowany

18717264
Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 140
Klan/Organizacja: Inuzuka
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członek Klanu

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

     Soh westchnął. Jeśli ona naprawdę była taka mało ogarnięta to miał duże szanse na przewał. Natychmiastowo podszedł do "kuzynki" i pocałował ją z grzeczności w policzek. Uśmiechnął się jak szelma i objął ją delikatnie.
     -Widzisz Akihisa, troszeczkę się zmieniło w moim życiu. Ostatnio opanowałem wiele pożytecznych tajników obsługiwania się bronią i jestem o niebo lepszy... W każdym razie, widzisz tą dziewczynkę? Pewna kobieta na mieście zaoferowała mi porządną cenę za jej dostarczenie. Wezmę ją i oddam wam połowę łupu, tak jakbyście chcieli, prawda. No chyba, że chcesz pomóc trochę kuzynkowi i zaoferować mu nagrodę pieniężną?


http://s6.ifotos.pl/img/sygnSohpn_xqawxaw.png

Offline

 

#31 2013-04-17 19:23:35

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

15/15



Chłopak miał szczęście, dziewczyna nie należała do najbardziej rozgarniętych, zaczerwieniła się lekko gdy pocałowałeś ją w policzek.
-Skoro możesz coś na tym zyskać... i tak miałam prosić cię byś się jej pozbył, same mam z nią problemy, niestety cienko u nas i nie stać nas na nagrodę dla ciebie-powiedziała, odwiązując dziewczynkę, bez problemu "dostałeś" dziewczynkę, po czym wyszedłeś z jaskini i ruszyłeś w drogę powrotną. Po drodze dziewczynka nie odezwała się ani słowem, widocznie nie była pewna co z nią zrobisz. Kiedy wróciłeś do kopalni złota wciąż nikogo tam nie było, oczywiście po za staruszką która obiecała ci nagrodę. Kiedy tylko dziewczynka zobaczyła swoją babcie przywitała się z nią krzykiem. Starsza kobieta podeszła do ciebie i podała ci sakiewkę, po serdecznym podziękowaniu od obu pań odszedłeś  w swoją stronę.
__________________________________________________________________________________________

KONIEC SESJI



nagroda:
- 500 ryo
- 50 PU
- 20 PW

Offline

 

#32 2013-04-19 16:58:52

Soh

Zbanowany

18717264
Zarejestrowany: 2013-03-10
Posty: 140
Klan/Organizacja: Inuzuka
KG/Umiejętność: Ainuken
Ranga: Członek Klanu

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

     Soh spojrzał na swojego Ninkena. Teraz pozostawało tylko udać się gdzieś indziej. Sekundę przed wyjściem kiwnął do kobiety w ramach szacunku. Następnie wybiegł razem z towarzyszem z jaskini. Kiedy tylko znaleźli się na zewnątrz z dziwną radością odetchnął głębokim powietrzem.
     -Yeah, Aomaru! Wreszcie jesteśmy wolni. A teraz ruszajmy gdzieś indziej. Słyszałem, mał, że dzieje się jakaś mała wojenka w drugim kraju. Chyba trzeba będzie im pomóc, prawda? A więc ruszamy, druhu. Po raz kolejny pokażemy idiotom, gdzie ich miejsce!-powiedział.
     Następnie od razu zaczął biec w kierunku portów. Najłatwiej było teraz wypłynąć morzem do Kraju Ziemi. Oj, będzie się działo...

z/t -> Sashikan [Wybrzeże]
(płynę łodzią, jak coś)


http://s6.ifotos.pl/img/sygnSohpn_xqawxaw.png

Offline

 

#33 2014-03-27 23:42:31

Seiko

Zaginiony

Zarejestrowany: 2014-03-20
Posty: 52
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 18 lat

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

Seiko przybył najszybciej jak się dało. Wszedł do kopalni z pewną czujnością, by nie zostać zaskoczonym.
- Heeej, słyszycie mnie?! - Krzyknął, by ktokolwiek się zainteresował jego głosem.
- HAMAKI !!! - Krzyknął ponownie, tym razem do dziewczyny którą miał ratować. - Wyłaź gówniaro! Wiem wszystko o twojej mocy. Nie ukryjesz się przede mną. - Zaczął mówić Seiko, grając udawaną rolę. Chciał tak naprawdę pomóc dziewczynie, jednak uznał, że najlepszą rolą będzie udawanie, że jest się po stronie wroga. Postanowił udawać, że dziewczyna posiada niepowtarzalną moc, która może zawładnąć nad klanem. W ten sposób, Seiko próbował wymusić zaufanie we wrogu, nie wiedział czy się mu to uda, jednak jego zdaniem wtargnięcie do kopalni po kryjomu byłoby zupełnym bezsensem, chciał wymusić ufność w przeciwniku.

Ostatnio edytowany przez Seiko (2014-03-28 23:11:28)

Offline

 

#34 2014-03-29 14:49:55

Straznik 4

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-05-03
Posty: 871

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

VI


    Seiko prawdopodobnie nawet nie zdawał sobie sprawy, jak nieprzewidywalne, i niepewne rozwiązanie wybrał. Możliwe, że kierowały nim pobudki całkowicie niezrozumiałe, możliwe że był aż tak pewien swych umiejętności, w razie prawdopodobnego zagrożenia ze strony porywaczy córki rybaka, lub najprościej mówiąc, zwyczajnie brakowało mu najzwyklejszej wyobraźni. Zagłębiając się coraz bardziej w mrok opuszczonej kopalni złota, po jakimś czasie, za jednym z zakrętów, dostrzec mógł igrające na załamującej się ścianie tunelu, chybotliwe światło świec, lub czegokolwiek w tym stylu. Młody ninja, zapewne wciąż czekał na jakiś odzew za strony nieznajomych bandytów, lecz ten nie następował.
    Gdy Uchiha wreszcie zanurzył się zapewne w świetle bijącym z kryjówki bandytów, ujrzał tam nikogo, prócz drobnej dziewczyny, w wieku około szesnastu lat, związaną mocno grubymi linami. Jak się można był domyślić, byłą to bezsprzecznie, młoda córka rybaka, Hamaki.

Offline

 

#35 2014-03-29 19:48:10

Seiko

Zaginiony

Zarejestrowany: 2014-03-20
Posty: 52
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 18 lat

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

Seiko próbował w jakiś sposób wydobyć wroga, zwyczajnie wychodząc zza ukrycia. Sądził, że jeżeli się pokarze to przeciwnicy zakładaliby, że Uchiha ma jakiś as w rękawie, bądź nie jest jakimkolwiek zagrożeniem. Nikt jednak nie wychodził. Albo tak nie myśleli, albo ich tutaj nie ma.
- Nie jestem wrogiem, chcę wam tylko pomóc. - Krzyknął po raz kolejny, by wywabić przeciwnika. Podszedł do dziewczyny, jednak nie za blisko, żeby nie zostać zaskoczony przez wroga i rozpoczął dialog.
- Yo! Nic ci nie jest? Nie masz dziś zbyt dobrego dnia, co? - Zapytał. Wykorzystał okazję, że było jako tako ciemno, po czym wykonał po cichu pieczęcie, skupiając chakrę. Miał nadzieję, że nikt tego nie zobaczył. - Słyszałem, że jak na swój wiek, posiadasz w zanadrzu całkiem ciekawą technikę. Szukałem zwoju z danym jutsu, jednak go nie znalazłem. Dowiedziałem się o tobie i o tym, że potrafisz takową technikę wykonać, a przede wszystkim odczytać zwój. Nalegam... - Wyciągnął w tym momencie kunai. Zaczął grać z zamiarem, że ktoś go usłyszy. A przede wszystkim, że dziewczyna zaczai o co biega. Seiko spodziewał się kilku reakcji. Albo wróg wyjdzie i przestraszy się tej mocy, co było mało prawdopodobne, albo będą również chcieli, żeby dziewczyna ich nauczyła, uprzednio pokazując tą technikę. Możliwa też była opcja, że wróg nie uwierzy w tą historyjkę i zaatakuje Uchihę, co też było bardzo prawdopodobne, gdyż 16-letnia dziewczyna to słaby materiał na dobrego ninję.

Ostatnio edytowany przez Seiko (2014-03-29 19:49:16)

Offline

 

#36 2014-03-30 20:29:57

Straznik 4

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-05-03
Posty: 871

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

VII


    Gdy młody Uchiha, zdecydował się stanąć twarzą w twarz z tym co czyhało nań w głębi jaskini, o dziwo po porywaczach nie było nawet najmniejszego śladu. Jedynie związana dziewczyna, spoglądając nań nieco zszokowanym, jak  i zdziwionym spojrzeniem, dawała do zrozumienia zapewne że zaszła jakaś pomyłka, i nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, co rozgrywało się na jej oczach. Nie trwało to wszystko jednak dłużej niż góra minutę, bowiem natychmiast głębokie, odległe choć jednocześnie wyraźnie słyszalne dźwięki opuszczonego tunelu, niosły zbliżające się szybko stawiane w pędzie kroki.
    Po kilku sekundach przed początkującym ninja, stanęli dwaj bardzo podobni do siebie, ewidentni członkowie klanu Nara, a dało się to bezproblemowo poznać, po uwiązanych wysoko w zabawne kitki brązowych włosach. Przez moment, z dozą gniewu, mierzyli odsiecz dziewczyny wzrokiem, dzierżąc w dłoniach kunaie. W końcu zapewne bandyci zdali sobie sprawę z ogromu swej przewagi, ponieważ starszy z nich rozluźnił się nieco, zwracając do prawdopodobnie młodszego brata, góra osiemnastoletniego. 
    - Jak myślisz Mikado, co to za ptaszka przywiało do naszej skromnej kryjówki? - Powiedział starszy ukazując białe zęby, w szerokim uśmiechu.
    - Myślę że zbyt lekko uspokoiłem jej tatusia pałką, Subaru.
    - No gadaj coś ty za jeden! Bo jak nie powiesz po dobroci... - Subaru nakreślił wymowną linię na wysokości gardła. Dziewczyna natomiast, nadal nafaszerowana strachem, wodziła po wszystkich szeroko otwartymi oczyma, zapewne rozumiejąc jeszcze mniej. Cieszyła się w duchu że jej ojciec przeżył, w dodatku natychmiast postanowił jej pomóc, wysyłając pościg. Ale dlaczego w takim razie, nieznajomy wybawiciel wspominał o jakowychś mocach którymi władała, i dlaczego ratunek nadszedł w postaci tylko jednego wyrostka.

Offline

 

#37 2014-03-30 21:13:13

Seiko

Zaginiony

Zarejestrowany: 2014-03-20
Posty: 52
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 18 lat

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

Seiko zauważył dwóch mężczyzn, których uznał za rzekomych porywaczy. Wiedział, że nie ma zbyt większych szans w starciu z nimi, dlatego też postanowił spróbować z nimi delikatnie porozmawiać.
- Ej, ej, ej, skąd u was tyle nienawiści? Ehmmm...Cóż, jakby można to było powiedzieć, jestem ninją, to chyba nie da się ukryć...Hehehe - Złapał się za tył głowy, zamykając oczy i podśmiechując się w stronę "przeciwników".
- Jestem w du*ie - Pomyślał, uznając że jego jakże "wspaniały" sposób na uratowanie tej dziewczyny może być błędny.
- A więc, nazywam się Seiko i poniekąd zainteresowałem się tą dziewczyną. Dlaczego ją schwytaliście? To trochę chyba nie w porządku napadać na młodszą od siebie. - W tym momencie spoważniał, zarzucając ręce na siebie i podchodząc bliżej dziewczyny. - Nie chcę walczyć, patrzcie... - Seiko wyrzucił kunaia, którego trzymał w ręce w ten sposób, by upadł koło dziewczyny, by w razie czego mogła się w jakiś sposób uwolnić. - Zero walki, zero złości...Odpowiecie mi teraz na pytanie, co wam zrobiła ta dziewczyna? - Zapytał ponownie, pokazując palcem na dziewczę, które wydawało się być jeszcze bardziej przestraszone całą tą sytuacją. Seiko nie ukrywał, że zagrał w nieodpowiedni sposób. Jeżeli tych dwóch facetów zapyta o tą technikę to Seiko będzie miał do wyboru, albo dalej kłamać w co i tak już nie wierzy, albo powiedzieć prawdę i w jakiś sposób przemówić im do rozsądku, ew. pójść na kompromis. - Więc...? - Kontynuował.

Offline

 

#38 2014-04-01 20:29:43

Straznik 4

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-05-03
Posty: 871

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

VIII


    Gdy młody Uchiha skończył mówić, młodszy z braci postąpił ku niemu, z nieprzychylnym grymasem na twarzy, jakby słowa wypowiedziane przez Seikiego, zupełnie do niego nie trafiły. Zapewne sytuacja chłopaka pogorszyła się diametralnie, gdyby nie reakcja starszego z braci, najwidoczniej odrobinę roztropniejszego, i to jego głos był zapewne decydującym.
    - Zaczekaj chwilę Mikado. - Powiedział Subaru, delikatnie chwytając brata wymownie za ramię. - Najpierw ty nam powiedz, Seiki... Co Ciebie interesuje w tej dziewczynie. Nie wyglądasz mi na jednego z tych śmierdzących rybaków. Ale uważaj, jeśli spróbujesz jakichś sztuczek, rozniesiemy cię w tej dziupli.
    Słowa Subaru brzmiały najzupełniej spokojnie, można nawet rzec że przychylnie względem młodego Uchiha, być może pojednawcze słowa Seiiego, odniosły jakikolwiek skutek. Spokojne choć zdecydowane słowa starszego z braci, nie pozostawiały jednak złudzeń, początkujący ninja, nie mógł nadal pozwolić sobie na chwilę nieuwagi, możliwe że dialog który nawiązał z nim jeden z porywaczy, miał jedynie odwrócić jego uwagę od prawdopodobnego zagrożenia. Zmagając się z wrogami, chłopak oczywiście musiał pamiętać również o bezpieczeństwie, związanej i bezbronnej dziewczyny, która również nie pozostawała poza zasięgiem niepewnego zagrożenia.

Offline

 

#39 2014-04-01 20:41:52

Seiko

Zaginiony

Zarejestrowany: 2014-03-20
Posty: 52
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 18 lat

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

Seiko na te słowa spuścił wzrok, patrząc się w podłogę. Zamknął oczy i zaczął rozmyślać.
- Jestem mścicielem. Za cel postawiłem sobie, że zemszczę się na pewnej osobie, którą gardzę i którą nienawidzę. Jestem gotów zrobić wszystko, by dowieść swojej nienawiści. To, że tu się znalazłem jest zupełnym przypadkiem. - Powiedziałem, odwracając się do dziewczyny i patrząc na nią z uśmiechem na twarzy. - Jestem na drodze w poszukiwaniu prawdy o sobie, szukam czegoś, co naprowadzi mnie na odpowiednią drogę. Celu swojego nie zmienię, ale...Jej ojciec jest w rozpaczy, bo poniekąd stracił swoją córkę, a ja znam to przeklęte uczucie. Utożsamiam się z nią. Dlatego też... - Odwrócił się Seiko, pokazując palcem na dwójkę stojącą przed nim. - Proszę was, zostawcie ją w spokoju. - To co mówił było w pewien sposób od serca. Nie mógł powiedzieć, że drgnęło w nim coś, co naruszyłoby jego aktualny stan umysłu. Współczuł nie dziewczynie, ale jej ojcu, właśnie. Doskonale rozumiał ten szok, który zobaczył Seiko na dworze starca. Nie mógł pozwolić na to, by z taką łatwością ludzie ulegali temu okropnemu uczuciu. Mając okazję do pomocy, Seiko postanowił to zrobić. Będzie musiał walczyć? Przynajmniej się postara. Jeżeli wrogowie okazaliby się słabi, a Seiko by przegrał to chłopak mógł jedynie liczyć na zabójstwo wyrzutka, który sprawił śmierć jego brata, jedynie w dalekiej, starej przyszłości. Uchiha czuł moc, którą posiada w sobie, nie mógł jedynie sobie wyobrazić jak mógłby z niej skorzystać. Patrzył cały czas w stronę oponentów. Czekał na ich reakcję.

Offline

 

#40 2014-04-01 21:26:25

Straznik 4

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-05-03
Posty: 871

Re: "Opuszczona" kopalnia złota

IX


    Dwaj bracia stojący naprzeciw nieznajomego wszystkim ninja, mieli oblicza dogłębnie spowite enigmatycznym wyrazem, wiszącym nad głową młodego Uchiha, niczym kowadło u szyi, ciążącym i napawającym zdenerwowaniem, napięciem nie mogącym odnaleźć ujścia w labiryncie, nieprzebytych od dawna korytarzy kopalni. W końcu, jak można się było domyśleć, pierwszy odezwał się Subaru, zaczynając całkowicie spokojnie.
    - Dobrze, bardzo dobrze. Mam rozumieć że wyruszyłeś z pomocą dziewczynie, dlatego że rozumiesz ją jak nikt inny. - Starszy z braci, spojrzał na stojącego przy nim Mikado, spotykając się z nim w wymownym jedynie dla nich obu sensie. - Można więc powiedzieć że ty już przyznałeś dlaczego jesteś tutaj, teraz niestety nasza kolej. Mikado, idziemy. Ty też Seiki, musisz z nami pójść. - Młodszy z braci położył dłoń na ramieniu brata, dając do zrozumienia młodemu ninja, by uczynił podobnie względem niego. Gdy już tak się stało, ruszyli wgłąb jednej z odnóg opuszczonej kopalni, której w drodze na pomoc Hamaki, Uchiha najwidoczniej nie dostrzegł. Gdy już skierowali się tunelem, jeśli Seiki nie postanowił inaczej, ruszyli jeden za drugim wgłąb ciemności, za którą miało czekać na chłopaka coś, co najwidoczniej za moment miało rozświetlić mrok wielu tuneli, prowadzących w wiele miejsc, nie zawsze czekających na przybysza przychylnie, jednak czasami napawając przypadkowego wędrowca jednym z najcenniejszych skarbów. Z każdym krokiem powietrze zalegające w tunelach, stawało się coraz to bardziej duszne i ciężkie, widocznie z dala od dostępu świeżego napływu z świata zewnętrznego.

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
https://szczecin.szambobetonowe-mardor.pl metki odzieżowe wolne apartamenty Karwia prace ziemne Złotów