Ogłoszenie


#41 2015-01-04 17:03:12

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
   
      Okazało się, że chłopak nie do końca miał rację, jego popisy nie przeszły nie zauważone. Jednak nie byli to strażnicy, a mało kto z cywili odważyłby się przeszkadzać trenującemu ninja. Ku jednak jego zdziwieniu zaraz po treningu podeszłą do niego dziewczyna. Była młoda i ładna, najpewniej miała około 20 lat, świadczyła o tym nieskazitelnie gładka cera pozbawiona wszelkich zmarszczek niczym u nastolatki. Jednak spora powierzchnia, którą oddychała sugerowała, że okres dojrzewania ma już dawno za sobą. Długie zgrabne nogi i powiewające na wietrze długie lekko kręcone czarne włosy, była piękna, bliska ideału każdego mężczyzny. Trochę zajęło zanim do Uchihy dotarło co mówiła, kiedy zakładała swój włosy za ucho.
- Obserwowałam cię, jesteś ninja, prawda? - zapytała cudownym głosem tak doskonale pasującym do reszty.

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2015-01-04 17:03:55)

Offline

 

#42 2015-01-04 17:28:10

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Chłopak miał nadzieję, że wyjdzie stąd niezauważony i powróci do swoich prywatnych spraw, jednak los chciał inaczej. Zauważyła go pewna panienka, która posiadała kształty niczego sobie. Zapewne musiała wcześniej coś podobnego do zachowania jakie prezentował Zangetsu podczas treningu. Możliwe, że sama również należała do tej samej grupy co Uchiha. Zanim zdążył jej odpowiedzieć minęło trochę czasu. Jej uroda uniemożliwiła chłopakowi próbę wypowiedzenia czegokolwiek. Próbował składać wyrazy, ale nic z tego nie wychodziło. W końcu gdy wrócił do rzeczywistości i przestał myśleć o jej zgrabnych nóżkach, o wyśmienitym kształcie oraz ogólnie fantazjować na jej temat, odezwał się pewnym głosem.
- Może? Zależy kto pyta?


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#43 2015-01-04 20:21:53

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

Kiedy Uchiha wreszcie powrócił do siebie i dość grubiańsko zadał swoje pytanie, kobieta na moment się speszyła, ale trwało to tylko chwile, dosłownie kilka sekund. Widać było, że nie często spotyka się z taką reakcja na swoję słowa, natychmiast się poprawiła.
- Nazywam się Fumiko, jestem żoną miejscowego handlarza i szukam kogoś kto byłby w stanie wykonać dla mnie pewne zadanie. Zadanie to wymaga dyskrecji dlatego chciałabym zatrudnić profesjonalistę w ostatnim czasie jednak o kogoś takiego trudno? Czy jest pan zainteresowany, panie? - ostatnie zdanie wypowiedziała nieco później nadając mu w ten sposób dość dwuznaczny wydźwięk. Wyglądało na to, że nie jest groźnym ninja, a potencjalnym pracodawcą. W obecnej sytuacji, kiedy z Uchiha nie działo się zbyt dobrze raczej nie mogli być wybredni w swoich misjach. Zresztą czego może chcieć żona miejscowego kupca to na pewno nic skomplikowanego, a szansa na zarobek może być spora.

Offline

 

#44 2015-01-05 00:05:44

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Zangetsu czekał aż nieznajoma wyjawi kilka informacji o sobie. Nie był przyzwyczajony do takich spotkań i raczej szybko się to nie zmieni. No chyba, że zamieni się w jakiegoś lowelasa, który szuka miłości. Dziewczyna trochę dziwnie zareagowała na słowa zadane przez Uchihe i od razu zaczęła wszystko wyjaśniać, a przynajmniej to co powinno go zainteresować. Gdy skończyła na twarzy chłopaka zagościł niewielki uśmieszek. Panie. Nikt tak do niego się jeszcze nie zwracał. Było to bardzo miłe i nie ukrywając spodobało mu się to. Nagle zaczął odpływać gdzieś myślami daleko, w świat w którym... każdy do niego zwraca się "Panie". Po kilku minutach otrząsnął się i odpowiedział na pytanie kobiety.
- A mogę wiedzieć do czego jestem tak bardzo potrzebny? Nie, że odmawiam, ale chce wiedzieć do czego będę potrzebny. - Może był trochę wybredny, ale Zangetsu należał do takiej grupy ludzi, którzy wolą mieć wszystkie kary odkryte zanim przystąpi do działania. Oczywiście mógł się od razu zgodzić, ale jako ninja musiał zbierać informacje na temat... wszystkiego. Trapiło go to jak taka kobietka może być żoną handlarza, tego jakoś zrozumieć nie mógł.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#45 2015-01-05 15:32:20

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

   Kobieta uśmiechnęła się słysząc odpowiedź Uchihy, wyglądało bowiem na to, że jest bliska tego aby go zatrudnić. Chłopak musiał rzeczywiście być ninja jeżeli na poważnie rozważał jej zlecenie, a fakt, że zanim zdecydował to postanowił zapytać o co chodzi świadczył jedynie o jego profesjonalizmie. Oczywiście istniała też opcja, że tylko się z niej zgrywa, ale tej opcji nawet sobie nie wyobrażała. W koncu kto by śmiał stroić sobie żarty z takiej piękności jak ona?
- Chodzi o mojego mężą. Obawiam się ż,że mnie zdradza potrzebuje jednak twardego dowodu lub wiarygodnego świadka abym mogła przejąć jego majątek.[./color] - Powiedziała po czym lekko skłoniła się odsłaniając przy tym dekolt. -[color=white] Liczę, że jest pan odpowiednią osobą do wykonania tego zadania, prawda?
Nie dało się oprzeć wrażeniu, że wszystkie te przypadkowe gesty podkreślające urodę kobiety, wcalę nie były takie przypadkowe. Wyglądało na to, że kobieta zdawała sobie sprawę ze swoich atutów i starała się je wykorzystać aby zachęcić Uchihe do pracy.
- Jeżeli chodzi o zapłatę, to po pomyślnym wykonaniu zadania może pan liczyć na sporą nagrodę - dodała jeszcze przymykając jedną powiekę w uwodzicielski sposób.

Offline

 

#46 2015-01-05 16:12:53

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Zangetsu spojrzał jak twarz kobiety promieniuje na słowa jakie udzielił w odpowiedzi na jej pytanie. Widać, zależało jej na to aby ktoś zajął się jej sprawą, na dodatek na pewno szukała profesjonalisty. Czy Uchiha był profesjonalistą? Nie wiadomo, nikt przecież nie skarżył się jeszcze na jego usługi więc to chyba dobrze świadczyło o tym jak wykonuje swoją pracę. Wysłuchał szczegółów jego przyszłej misji. Oczywiście cały czas bacznie ją obserwował, musiał być czujny. Gdyby okazało się, że to wszystko to kłamstwo byłby wtedy przygotowany.
Kobieta po dokładnym przedstawieniu szczegółów zadania wykonała gest w postaci lekkiego skłonu do przodu odkrywając przy tym odrobinę swoich walorów. Zangetsu obojętnym wzrokiem jak to mężczyzna spojrzał, ale nie przyglądał się długo. Ludzie patrzyli więc nie warto ryzykować takim spaleniem. Może gdyby byli w innym miejscu... Wracając do zadania. Chłopak podrapał się po głowie a następnie zwrócił się do kobiety.
- Czyli... mam dostarczyć Ci jakichś solidnych dowodów lub grać rolę świadka, który będzie przyznawał Ci rację? Czemu nie, może być ciekawie. - Powiedział po czym czekał na dalsze instrukcje.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#47 2015-01-05 16:30:57

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

   Po raz kolejny uśmiech zagościł na twarzy kobiety wyglądało na to, że Uchiha zrozumiał swoje zadanie bez zbędnych wyjaśnień. Cieszyło ją to bo obawiało się, dalszych pytań tymczasem wyglądało, że Zangetsu od razu chcę przejść do wykonywania zadania.
- Mój mąż obecnie sprawdza towar, który ma wysłać jeden z jego statków, z pewnością go znajdziesz to ten największy, w porcie. Życzliwa dusza przekazała mi, że często po swoich wizytach w procię odwiedza dzielnicę czerwonych latarni. Wyobrażasz sobie ma taką, żonę jak ja a woli iść na dziwki. Niestety mój mąż jest dość wpływowym człowiekiem także, ta sama życzliwa dusza odmawia powiedzenia szczegółów jego wypraw, do tego właśnie potrzebuję Ciebie!- spojrzała na Ciebie czy przypadkiem się nie rozmyśliłeś z wykonywania zadania, po czym czym prędzej dodała, żebyś nie miał czasu się zastanawiać.-Statki przypływają tylko raz w tygodniu więc następna taka okazja może się prędko nie zdażyć lepiej się pośpiesz.

Offline

 

#48 2015-01-05 16:57:38

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Spojrzał w stronę portu i szukał największego statku, który dokował lub rozpoczynał załadunek i rozładunek. Skoro to największa jednostka to zapewne dużo ludzi się przy nim krząta dlatego pracę jaką otrzymał będzie łatwiejsza do wykonania. Spojrzał raz jeszcze w stronę kobiety aby wysłuchać do końca tego co ma do przekazania. Wiedział, że czasu ma nie wiele więc musiał się spieszyć, już chciał ruszać w stronę portu gdy nagle przypomniał sobie o tym, że nie uzyskał jednej z najważniejszych informacji.
- Zapomniałbym... Mniej więcej jak wygląda Pani mąż? Duża jednostka więc na pewno nie będzie sam, zgadza się?] - Czekał na odpowiedź kobiety po czym dodał po krótkiej chwili przerwy. - Gdzie mogę Panią spotkać po wykonaniu zadania? - Spojrzał raz jeszcze w stronę portu aby ocenić sytuację która tam panowała. W głębi duszy był zadowolony z tego, że nie musi zbytnio szukać pracy aby ta sama przyszła do niego. To musiał być prawdziwy talent.

Ostatnio edytowany przez Zangetsu (2015-01-05 17:00:37)


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#49 2015-01-05 19:06:08

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

Kobieta po raz pierwszy podczas rozmowy wyglądała na zawiedzioną, jakby oczekiwała, że tajmne sztuki ninja pozwolą mu na wyczytanie w jej myślach wszystkie odpowiedzi, których potrzebował. Jeżeli nawet nie posiadał takich umiejętnościami to liczyła, że w inny sposób byłby w stanie odpowiedzieć na te pytania, wyglądało jednak na to, że będą musieli załatwić to drogą tradycyjną.
- Mój mąż nazywa się Hiyoshi z pewnością łatwo go rozpoznasz to ten który będzie rządził wszystkimi w około i nosił te wszystkie papiery i inne takie sprawy. - Powiedziała nieco znudzonym głosem. - co zaś chodzi o mnie to widzisz ten budynek na przeciwko   - nie sposób było go nie zauważyć największy w okolicy ponadto posiadał własny ogród od razu widać, że należał do kogoś bogatego. - Właśnie w nim będę czekać na dobre wieści, mam nadzieję, że nie zajmie to długo.

Offline

 

#50 2015-01-05 19:49:23

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Chłopak zauważył jak na twarzy kobiety tworzy się grymas smutku, zawiedzenia. Czyżby usłyszała coś czego nie chciała? Niby co takiego mogło u niej spowodować tak nagłą zamianę? Może nie chciała dłużej o tym rozmawiać i dalsze pytania tylko ją zamęczają? W każdym bądź razie Zangetsu nie dbał o to. Nie obchodziło go to co myślą inni, do perfekcyjnej roboty potrzeba jak najwięcej informacji o swoim celu więc była to dość normalne zjawisko.
Wysłuchał wskazówek podanych przez żonę nijakiego Hiyoshiego po czym skierował swój wzrok na ogromny budynek znajdujący się tuż na przeciwko ich pozycji. Nie musiał mu się długo przyglądać, takiego bloku drewna i cegieł na łatwo zapomnieć. Miał teraz wszystkie potrzebne informacje więc nie pozostało nic innego jak wkroczenie na teren portu i obserwowanie jegomościa. Zangetsu tak właśnie zrobił, starał się nie rzucać w oczy dlatego co chwilę stawał przy pierwszym lepszym straganie i spoglądał w stronę największego statku. System ten powtarzał co trzecie stoisko, lecz na myśl, że będzie musiał go obserwować zrobiło mu się strasznie nudno.
Nie wiedział co dokładnie skusiło go do podjęcia tego zadania, chęć zrobienia czegoś dobrego? A może uroda kobiety zadecydowała za niego? Nie pozostało mu nic innego jak czekać i bacznie obserwować pana Hiyoshiego.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#51 2015-01-05 23:04:55

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

   Chłopak ruszył w stronę portu  nie trudno było znaleźć wspominany wcześniej  statek, wyglądało na to, że właśnie trwa ładowanie towarów. Przyglądało się temu dwóch mężczyzn tuż przy wejściu na statek obaj trzymali, zwoje na których co jakiś czas coś zaznaczali, najwyraźniej sprawdzali co wypływa w podróż. Duże prawdopodobieństwo, że jeden z nich to pan Hiyoshi. Jednak szczerze mówiąc był jeden problem obaj nie byli zbyt przystojni i mieli swoje lata, co za tym idzie jakoś nie pasowała do nich urodziwa i młoda żona, ale na tym świecie nie takie cuda się widywało. Jeden był dość gruby i władczy co jakiś czas krzyczał na ludzi ładujących towary aby się pospieszyli. Drugi z reguły był spokojny, rzadko kiedy coś mówił a jak już to raczej starał się ulżyć słowem pracownika, Z obserwacji naglę przymusowo wyrwał go głos
- Podać coś? - spytał handlarz ryb przy którego straganie stał obecnie Zangetsu, teraz w pełni poczuł charakterystyczny zapach tego miejsca, aż dziw że pozwalali mu tu handlować. - Najlepsze ryby w okolicy polecam, tam pan nic nie kupi ten statek to państwowa dostawa jedzenia i broni, więc co podać?
Najwyraźniej nawet zwykły rybak był w stanie zauważyć zainteresowanie Uchihy statkiem. Widocznie wydało mu się podejrzane, że mężczyzna nic nie kupuję, nie pyta się nawet ocena, a dokładnie ogląda zawartości kolejnych straganów, nic dziwnego w końcu takie zachowanie mogło cechować złodzieja lub dusigrosza. Żaden z tych typów nie był milę widziany przy straganach.

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2015-01-05 23:05:05)

Offline

 

#52 2015-01-06 00:50:34

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Jak na razie plan chłopaka działał bez zarzutów. Stopniowo przybliżał się do docelowego okrętu a co za tym idzie, jego misja posuwała się w szybkim tempie do przodu. W końcu był tak blisko, że mógł zauważyć co dokładnie dzieje się przy statku. Zauważył, że aktualnie trwa załadunek towaru więc mógł spokojnie wychwycić osobę, która tym wszystkim nadzorowała. Pojawił się pewien problem. Otóż znajdowały się tam dwie postacie, które miały przy sobie plik papierów i notowali coś na nich. Zangetsu nie mógł zgadywać, musiał być pewny w stu procentach. Nagle do jego uszu dotarł głos mężczyzny, który handlował przy straganie gdzie chłopak zorganizował postój.
Chłopak powoli odwrócił się do niego i próbując oddychać jak najmniej odezwał się. - Znaczy... Spotkałem pewną kobietę i poprosiła aby przekazał jej mężowi pewną kopertę. Otóż jej mąż obecnie sprawdza towar, który jest ładowany na ten największy towar. Ale, że widzę tam dwóch mężczyzn, którzy coś notuje to nie wiem, który z nich może być tym, którego poszukuje. Pomoże mi Pan? - Starał wypowiedzieć się te zdania jak najszybciej, odór ryb był okropny aczkolwiek jego nos miał kontakty z gorszymi zapachami. Nie wiedział czy może zaufać temu obcemu mężczyźnie, ale każda pomoc może się przydać. Zwłaszcza, że starał się blefować w taki sposób aby kupiec się nie zorientował.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#53 2015-01-06 12:50:02

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

   Chłopak był ninja na misji podchodzącej raczej pod znaczenie tajnej czyli takiej w której nie powinien rzucać się w oczy. Więc pierwsze co zrobił gdy napotkał przeszkodę na swej drodze to zaczął zadawać pytanie miejscowym. Wymyślił przy tym naprędce historyjkę, która zapewniała mu powód do zbliżenia się do mężczyzny, nie wiedział jak bliski był wpakowania się w kłopoty. Handlarz spojrzał na niego podejrzliwie po czym westchnął.
-Hmmm. Widocznie standardy się zmieniają, kiedyś pan Hiyoshi zatrudniał tylko miejscowych i to po osobistej rozmowie. Ech, ta wojna to nic dobrego mówię Ci  za dużo dobrych ludzi na nią pojechało i przez to standardy spadły, kiedyś nie miałbyś szans na zatrudnienie zwłaszcza w takim płaszczu. Widać, ze wojna to dla Ciebie dobra rzecz. W każdym razie obaj z tych mężczyzn  są równie ważni ponieważ to ich spółka zajmuje się transportem, jednak tylko jeden jest żonaty. Ten grubszy jest wdowcem,nazywa się Makoshi, oddał swoją córkę w zamian za tą spółkę, nawiasem mówiąc wszyscy uważają ją za adoptowaną bo jak taki anioł może mieć geny takiego potwora. W każdym razie zapewne szukasz tego chudszego, poszczęściło mu się i nie dość, że ma szansę zarobić to jeszcze poślubił anioła przynajmniej z wyglądu, bo dość niemiłe plotki towarzyszą jego pani. Dość już jednak jednak rozmów czas na interesy dorsza czy śledzia? - Ostatnie słowa wypowiedział innym głosem, takim który sugerował, że odmowa nie jest możliwa. Najwyraźniej uważał, że skoro przekazał tyle informacji to klient też musi coś przekazać od siebie.

Offline

 

#54 2015-01-06 13:26:39

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Zangetsu miał nadzieję, że bajeczka, którą wymyślił w kilka sekund okaże się wystarczająca a kupiec udzieli mu przydatnych informacji. Inaczej bedzie spalony i mówiąc szczerze nie ma pojęcia jak to załatwi. Musiałby chyba czekać i obserwować, który z tych ważnych panów zmierza w kierunku czerwonych latarni. Jednak mężczyzna, który handlował rybami jedynie przez chwile spoglądał dziwnym wzrokiem na Uchihe po czym zaczął wszystko śpiewać. Chłopak słuchał uważnie każdego słowa, nawet zaciekawiło go to co usłyszał. Mógł słuchać tego do wieczora, ale niestety miał zadanie do wykonania. W sumie było to trochę dziwne, pierwszy raz coś go zaciekawiło i to wcale nie tyczyło się jego osoby czy też wioski w której się wychował. Co to się z ludźmi dzieje...
- Dziękuje za informacje. Zapewne jakbym pomylił osoby to tamta urocza kobieta nieźle by mnie zlała. - Uśmiechnął się lekko a następnie obmyślał kolejne kroki. Jednak, przecież trzeba było podziękować mu za udzielenie pomocy i gdzieś musiał przeczekać aż cały załadunek się skończy.
- Hmm.. W sumie to zjadłbym coś. Może pan podać jednego śledzika. - Następnie spoglądał w stronę statku i czekał aż skończą się prace, które tam są odbywane.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#55 2015-01-06 14:04:34

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

Wyglądało na to, że pracę w załadowaniu statku idą bez większych komplikacji ku końcowi. Mężczyźni podali sobie ręce po czym grubszy poszedł w swoją stroną, a domniemany Hiyoshi wszedł na statek znikając na moment z oczu, wszystkim osobą w porcie, najwidoczniej zszedł pod pokład, ciekawe tylko co tam wcześniej załadował. Zangetsu nie wydawał się zainteresowany dalszymi plotkami o kobiecie, pewnie domyślił się, że to by zmusiła do nieco większych zakupów,a już te były nie małe. Mężczyzna podawał mu właśnie największego śledzia jakie widział w życiu jego długość znacznie przekraczała pól metra, zaś ważył prawie tyle samo co sam Uchiha w dodatku ten smród surowej ryby, gdyby tego było mało jeszcze ta cena
- 350 ryo się należy - krótko stwierdził zadowolony sprzedawca.

Offline

 

#56 2015-01-06 14:22:51

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Zangetsu cały czas przyglądał się pracom jakie trwały na pokładzie statku. W końcu zauważył ich koniec, ale nie był to powód do radości. Mężczyzna zniknął pod pokładem statku i był po za zasięgiem wzroku młodego Uchiha. Najwidoczniej musiał się ruszyć z tego stoiska i jakoś dostać się na statek aby sprawdzić co tam się wyrabia. Może postanowił spotkać się z kochanką właśnie na swoim okręcie? Wszystko było możliwe, nikt mu tego nie zabraniał. W między czasie kupiec podał chłopakowi ogromnego śledzia. Na twarzy Zangetsu pojawił się pewien grymas, który świadczył o tym, że nie spodziewał się tego. Bardziej chodziło o dużo mniejszą wersję, którą mógł zjeść na szybko. No cóż, pozostał mu wybór. Zapłacić kupcowi i taszczyć tego kolosa ze sobą czy po prostu dać sobie z tym spokój i zignorować sprzedawcę. Oczywiście długo nie trzeba było nad tym rozmyślać, wybrał drugą opcję. Ruszył w kierunku statku w którym zniknął mąż spotkanej wcześniej kobiety ignorując przy tym całkowicie kupca. Za pewnie nie był zadowolony z takiego klienta jak Zangetsu, ale co zrobić. Jego priorytety były zupełnie inne. Ruszył w stronę jednostki wodnej i szukał jakiegoś sposobu aby dostać się do środka pozostając cały czas niezauważony.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#57 2015-01-06 14:51:34

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

Zangetsu postanowił zignorować sprzedawcę, nie powiedział nawet słowa, widać było że nie przestrzegał etykiety handlowców, która nakazywała płacić za informację. Inna sprawa, że cena była mocno zawyżona, ale to ponownie wynikało z lokalnego zwyczaju nakazującego targować się o cenę. Jednak kupiec nie był głupcem, nie opowiadałby tych informacji, gdyby nie był pewny zapłaty, a to dlatego, że był w dobrych kontaktaktach z lokalnymi przedstawicielami prawa.
- Straż, straż, złodziej uciekł bez zapłaty! - nie musiał wspominać, że i bez towaru to już nikogo nie interesowała, postawny strażnik uzbrojony w metalową pałkę w trymiga ruszył za Uchihą doganiając go zaraz przy wejściu na pokład statku.
- Stać w imieniu prawa- zabrzmiał dość donośny głos, hałasy natomiast spowodowały że sam Hiyoshi pojawił się z powrotem na pokładzie, jego koszula była w nieładzie, mężczyzna oddychał głośno jakby przed chwilą podejmował spory wysiłek. - Co się dzieję, o co chodzi?

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2015-01-06 15:14:22)

Offline

 

#58 2015-01-06 16:28:02

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Najwidoczniej chłopak całkowicie zlekceważył kupca zapominając o tym, że może być dość wpływową osobą albo przynajmniej posiadać dobre kontakty. Tak właśnie było w tym przypadku. Chłopak odszedł na kilkanaście metrów od stoiska i już do jego uszu dotarło wołanie po straże. Okazało się, że Zangetsu jest złodziejem.. a przecież niczego nawet nie zabrał. Strasznie dziwne miasto. To może za brak przywitania się z obcą osobą wsadzą go do więzienia? No trudno, trzeba było sobie poradzić z tą sytuacją. Może akurat zdąży wejść na pokład statku i odpowiednio się schować przed nimi? Zawszę można spróbować. No niestety po raz kolejny nie docenił umiejętności innych osób i strażnik okazał się być odrobinę szybszy... a może to jednak Zangetsu zbędnie oszczędzał siły i nie biegł z maksymalną prędkością? Można było tak gdybać godzinami a akurat chłopakowi się śpieszyło i to bardzo. Mężczyzna krzyknął tak głośno, że z pokładu wylazł mąż kobiety, która zleciła mu to zadanie. Wyglądał dość.. W sumie to normalnie, jedynie koszula trochę wyciągnięta ze spodni. No cóż teraz wszystkie osoby były na odpowiednim miejscu.. no może o jedną za dużo, ale to nie będzie żaden problem. Chciał jak najszybciej rozwiązać to dlatego postanowił, że ich uśpi. Proste w użyciu GenJutsu. Postanowił, że nie będzie przesadzał i uśpi ich na kilkanaście minut. Doprowadził swoją chakre do dłoni a nastepnie zaczał od strażnika. Aby technika zadziałała musiał zaatakować jeden z czułych punktów ludzkiego organizmu.
Postanowił, że zaatakuje [siła=50/szybkość=60] miejsce na torsie gdzie znajdują sie płuca strażnika aby móc aktywować Nemuri [Siła GenJutsu=150]. To samo postanowił zrobić z Panem Hiyoshim a następnie zbadać wnętrze statku.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#59 2015-01-06 18:21:28

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

   Chłopak właśnie na własnej osobie przekonywał się jak absurdalny potrafi być świat gdzie układy oraz pieniądze znaczą więcej niż prawo i porządek. Strażnik nawet nie kwestionował słów sprzedawcy ryb, ale trzeba przyznać, że nie spodziewał się też takiego oporu, najwidoczniej lata przyjmowania łapówek sprawiły, że nieco zapomniał o swoich obowiązkach, chłopak najzwyczajniej w świecie go uśpił przy pomocy wyszukanej techniki GenJutsu, następnie to samo zrobił z panem Hiyoshim i udał się zbadać wnętrze statku. Nie znalazł tu jednak nic co mogłoby mu pomóc w jego obecnym zadaniu, same skrzynie z oznakowaniem, że znajduję się w nich broń lub jedzenie. Wkrótce też wyszło na jaw czemu Hiyoshi był taki zmęczony jedna ze skrzyń obluzowała się i spadła, mężczyzna najwyraźniej starał się ją ustawić z powrotem, ponieważ w okolicy leżał jego płaszcz. Nie istniał nawet cień szansy aby w ładowni znajdował się ktoś jeszcze.

Offline

 

#60 2015-01-06 18:29:50

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Plan Zangetsu udał się i miał teraz chwilę czasu aby rozejrzeć się po pokładzie. Zastanawiało go gdzie mężczyzna wcześniej spędzał czas, ale po chwili uważnej obserwacji nie zauważył jakiegoś szczególnego kącika. Dodatkowo zorientował się, że mógł błędnie ocenić sytuację i było zupełnie inaczej niż sobie myślał.
Cholera. Był w pewnym sensie spalony, ale jeszcze nie wszystko było stracone. Rozejrzał sie jeszcze chwilę po pokładzie po czym opuścił jednostkę i udał się wgłąb portu zostawiając leżących mężczyzn gdyż za niedługo powinni się obudzić. Chłopak postanowił, że oddali się od miejsca gdzie go widziano i z daleka będzie obserwował gdzie porusza się jego ofiara. Pozostała jeszcze kwestia kupca, który zdenerwował go tym wzywaniem strażników. Jednak postanowił go oszczędzić i ponownie nie zwracać na niego uwagi. Ba! Nawet postanowił, że nie będzie się zbliżał do jego stoiska, jeszcze wymyśli jakąś bajeczkę, że chłopak go pobił. Co za naród...


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#61 2015-01-06 18:57:45

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

Wyglądało na to, że sprzedawca dalej nie dawał za wygraną gdy tylko znowu cię zobaczył z daleka zawołał
- Oddawaj moją kasę złodzieju! - był to jednak krzyk rozpaczy bo ani nie miał do końca przyczyny aby napadać na Uchihe, ani nie był też w odpowiedniej formie, w dodatku wyglądało na to, że miał nowych klientów, którymi musiał się zająć. Nie zmieniło to jednak faktu, że wszyscy sprzedawcy z okolicy patrzyli na Zangetsu spod łba przez co dość ciężko było nie zwracać na siebie uwagi.  Mimo wszystko udało mu się jakoś przeczekać do rozbudzenia pana Hiyoshiego, ten zgodnie zapowiedzią ruszył w kierunku przybytku oznaczonego czerwoną latarnią wkrótce,  zniknął w jego odmętach. Budynek miało swoje lata, mimo wszystko wyglądał na zadbany, trujący bluszcz porastał ściany budynku, zapewne aby zapobiegać dostawaniu się do środka nie proszonych gości, wszelkie okna były przesłonięte czerwonym papierem sprawiając , że budynek z zewnątrz wyglądał jakby rozświetlał się czerwienią. Prymitywna osłona, a jednak skutecznie chroniła anonimowość klientów. Budynek nie był duży miał może nieco więcej niż 2 standardowe piętra. Na pewno jednak dostanie się do środka w celu wytropienia klienta stanowi nie małe wyzwanie.

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2015-01-06 18:58:19)

Offline

 

#62 2015-01-06 19:15:54

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Zangetsu napotkał na pewien opór ze strony kupców. Po raz kolejny przyczepił się do niego kupiec, który oskarżył go o kradzież. Jednak Uchiha postanowił w ogóle się tym nie przejmować i słowa jakie były do niego kierowane spływały jak krople po deszczu z jego włosów. Mimo tego, że większość osób przebywających na tym samym placu co chłopak zaczęły na niego dziwnie spoglądać przez co trudniej było mu zachować anonimowość, udało mu sie wyczekać aż mężczyzna uda się do miejsca wcześniej wspomnianego przez jego żonę.
Gdy tylko Hiyoshi wszedł do środka Zangetsu postanowił sprawdzić budynek z bliska. Wspinaczka po ścianie odpadała gdyż bluszcz wszystko utrudniał. Przez okna nie mógł zerknąć co się dzieje więc pozostało mu szukać jakiegoś drugiego wejścia i wślizgnąć się do środka. Z drugiej strony mógł po prostu sprawdzić czy uda mu się wejść głównymi drzwiami, ale zawszę lepiej mieć plan zapasowy na którym można polegać.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#63 2015-01-06 19:26:36

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

    Nie będąc w stanie znaleźć żadnego ukrytego wejścia Uchiha nie miał wyboru postanowił skorzystać z głównych drzwi, od razu przywitały go niezbyt urodziwe mordy, dwóch łysych i muskularnych ochroniarzy uzbrojonych w metalowe pałki, Odziani byli w spodnie do których najlepiej pasowało określenie oryginalne dresy z czterema paskami oraz dość brudne koszulki pozbawione rękawków. Coś w ich spojrzeniu mówiło, że posługują się tą pałką znacznie lepiej niż strażnik miejski i lepiej z nimi nie zadzierać. Nie podnieśli się nawet ze swoich krzeseł postawionych po obu bokach drzwi wejściowych. Pomieszczenie w którym się znalazł Uchiha przypominało recepcje, oczywiście nie było już w niej pana Hiyoshiego, było za to atrakcyjna dziewczyna, która rozdawała drinki, jeden z nich podała Zangetsu, najwyraźniej była elementem promocji. Druga kobieta znajdująca się w pomieszczeniu siedziała za biurkiem i wyglądało na to, że zajmuję się przyjmowaniem zamówień oraz pieniędzy, bowiem jej wiek i prze minięta już uroda wskazywała, że raczej mało kto by chciał żeby go obsługiwała.
- Nowa twarz? Czego pan sobie życzy? - rzekła  dość przyjemnym i uwodzicielskim głosem.

Offline

 

#64 2015-01-06 19:39:11

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Chłopakowi nie udało się znaleźć żadnego drugiego wejścia, trochę głupio bo musiał się męczyć przez główne a nie wiadomo kogo może zastać po drugiej stronie. Nie mniej jednak postanowił, że przekroczy próg drzwi jak każdy normalny mieszkaniec. Pomieszczenie w którym się znajdował było nie duże ale wyglądało jak jakaś recepcja. Dwóch rosłych ochroniarzy, kolejna atrakcyjna pani, która podała mu drinka oraz była jeszcze jedna osoba, która trochę odstawała wiekiem od swojej koleżanki, ale to akurat nie był żaden problem.
Niestety pana Hiyoshi już nie było w tym pomieszczeniu dlatego musiał coś wymyślić aby dowiedzieć się gdzie może go znaleźć. Nie miał pewności co to dokładnie za budynek i jak zareagują Panie na to czego Zangetsu oczekuje. Miał pewien mętlik w głowie, mógł wymyślić nową bajeczkę i liczyć na szczęście, że wypali tak samo jak poprzednia albo po prostu zapytać. Obawiał się reakcji ochroniarzy gdyż wyglądali groźniej niż strażnicy. Co robić? Co robić? W końcu postanowił wykonać jakichś ruch, nie przejmował się konsekwencjami tego czynu. Przecież nie mógł tak stać, wyszedł by na jakiegoś dziwaka.
- Chyba pomyliłem budynki.. Właściwie dopiero co się tu przeprowadziłem i jeszcze nie kojarzę wszystkich miejsc. Mogę wiedziec co to za lokal? - Zwrócił się do starszej kobiety popijając jednocześnie otrzymanego drinka.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#65 2015-01-06 20:53:55

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

Kobieta spojrzała na Uchihe jak na najzwyklejszego, a zarazem największego Idiotę jakiegokolwiek widziała. Jakby czerwone światła i atrakcyjna pani ubrana w dość skromny kostiumie, nie były wystarczającymi wskazówkami gdzie Uchiha się znajduję. W burdelu toleruje się wiele rzeczy jednak nie skrajną głupoty, przynajmniej nie wtedy kiedy ktoś na wprzód nie wyłoży sporej sakiewki na stół. No pozostaję jeszcze opcja, że tą głupota jest atrybutem, młodej  i atrakcyjnej dziewczyny poszukującej pracy i nie wiele wiedzącej o życiu. Jednak w przypadku mężczyzn w tym wieku i z takim zapasem grosza postępowanie mogło być tylko jedno.
- Wyrzućcie mi stąd tego niedorozwoja, na nie wierzę, że ludzię potrafią być tacy tępi. Gdzieś ty się wychowywał chłopcze na obrzeżach wyspy uciekiniera? - po jej słowach mężczyźni wstali ze swoich krzeseł i skierowali swoje kroki w kierunku młodzieńca z kraju Uchiha, który znalazł się w nieodpowiednim miejscu z nieodpowiednim tłumaczeniem.

Offline

 

#66 2015-01-06 21:15:42

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Uchiha znalazł się w beznadziejnej sytuacji. Może źle do tego się zabrał? Starał sie grać niegroźnego gościa, który próbuje się dowiedzieć jak najwięcej. Może od razu powinien pokazać pazurki? W sumie nie pomyślał o tym aby od razu załatwić to jak mężczyzna i po prostu sobie pogadać z Panem Hiyoshim. Musiał szybko coś wymyślić. Na dodatek obraźliwe słowa kobiety nie spodobały się mu a jakby tego było mało to jeszcze dwaj ochroniarze zaczęli wykonywać swoją robotę. Chyba jednak nadszedł czas aby przestać udawać.
- Siadać! - Skierował te słowa do ochroniarzy. Nie wiedział jak zareagują ale nie obchodziło go to, nagle jego wyraz twarzy oraz ton mowy uległy zmianie. Z lekkim zdenerwowaniem spojrzał na kobietę, podrapał się po czole po czym przemówił do niej.
- Widzę, że coś takiego jak poczucie humoru jest obce.. Darujmy sobie już to przedstawienie i może przejdźmy do interesów. Ile będziecie mnie kosztować? - Zapytał ukrywając całkowicie wcześniejszą twarz, która okazała się failem w tej sytuacji. Podobało mu się to, że nie musiał już udawać, przynajmniej mógł się wyszaleć.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#67 2015-01-07 17:09:53

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

Ochroniarze nieco niepewnie spojrzeli na kobietę, która najwyraźniej tutaj dowodziła. Wyglądało na to, że nie często spotykali się z krzykami, no może nie z krzykami ale z tak stanowczymi i rozkazującymi krzykami, to było dla nich coś nowego. Kobiecie też najwyraźniej niezbyt spodobała się ta cała sytuacji i wcześniejszy "żart", który nikogo nie śpieszył, jednak nie mogła zignorować ostatniego zdania mężczyzny, w końcu w takim miejscu pieniądze znaczyły znacznie więcej niż jakieś uprzedzenia. Mimo wszystko wydawała się być nieco nie chętna.
-  Przestawienie? Niech Ci będzie cena, cóż wszystko zależy czego oczekujesz no i od pojemności twojej sakiewki. Więc skoro jednak wiesz co to za miejsce to powiedz czego oczekujesz.
Mimo wszystko ochroniarze nie usiedli z powrotem cały czas pilnie obserwując młodzieńca, wyglądało na to, że nieźle im podpadł i teraz musiał być ostrożny, albo bogaty, a najlepiej jedno i drugie.

Offline

 

#68 2015-01-07 18:42:48

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Chłopak zerknął na ochroniarzy, którzy zamiast wrócenia na swoje miejsca postanowili bacznie obserwować Uchihe na każdym jego kroku. Było to dość uciążliwe z powodu wywołanej presji, ale postanowił nie przejmować się tym i podjąć odpowiednie działania wtedy kiedy będzie trzeba. Na razie rozmawiał z kobietą, która najwyraźniej dowodziła tą częścią budynku, albo i nawet była właścicielką, choć w to wątpił. Nie przepadał jak ktoś odpowiada pytaniem, jakby nie można było określić wyraźnie czego sie chce tylko trzeba tak mącić.
No cóż, Zangetsu mógł tylko się dostosować. Na razie milczał na zadane przez kobietę pytanie, rozpiął lekko płaszcz a następnie wsadził rękę do środka po to aby siegnąć po worek z pieniążkami. Nie wyjął go od razu tylko lekko potrząsnął aby kobieta wiedziała, że małych funduszy to On nie posiada. Może złagodnieje i wystawi porządną propozycję. Powoli wyciągał rękę i to co w niej trzymał lecz w połowie nagle zatrzymał się. Spojrzał na kobietę i udzielił jej odpowiedzi na zadane wcześniej pytanie.
- Cena nie gra roli. Liczę jedynie na pełną wygodę i przyjemność.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#69 2015-01-07 19:36:48

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

Kobieta podejrzliwie spojrzała na zawartość woreczka, trzymanego przez Uchihe. Widocznie już nie raz miała do czynienia, z pewnymi siebie nastolatkami pragnącego jak najlepszego pierwszego razu.W tym celu zbierającym przez lata swoje oszczędności. Zazwyczaj jednak po takich prośbach wymiękali, kiedy dowiadywali się ile jest warta noc z najlepszymi dziwkami w mieście.
- Wygląda na to, że masz szczęście i bogatych rodziców, akurat Bara jest wolna dzisiejszej nocy. Jej stały klient zginął podczas ostatniej nocy , którą spędzili razem, miał za wiele wraże. Jednak to będzie kosztowało! 15.000 ryo za noc, zainteresowany?- Coś w tonie kobiety sugerowało, że nie wierzyła żeby Uchiha dysponował taką sumą, a w każdym razie żeby był w stanie z nią się rozstać w jedną upojną noc. Jednak nie wyglądało na to aby zawyżyła cenę tylko po to aby zakpić z chłopaka, była w pełni poważna.

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2015-01-07 19:37:56)

Offline

 

#70 2015-01-07 20:24:54

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Żarty się skończyły. Kobieta podała sumę, która troszeczkę odbiegała od posiadanego przez Zangetsu kwotę. Najwidoczniej załatwienie tej sprawy pokojowo z jak najmniejszym użyciem siły było niemożliwe, albo to chłopak był taki, że każde jego zadanie musiało obejść się z użyciem siły fizycznej. Trudno, takie życie. Przynajmniej to co chciał zrobić było ciekawsze od zwykłego załatwienia sprawy. Nie chodzi o to, że lubi krzywdzić innych ludzi albo, że jest jakimś psychopatą, który uwielbia patrzeć na ból innych oraz ma problemy z ustaleniem swojej osobowości. Po prostu interesowało go życie w którymś coś się dzieje, a to czy łamie prawo czy też nie to już mało ważna kwestia. Schował z powrotem woreczek do wewnętrznej kieszeni a następnie wyciągnął rękę, którą zamknął płaszcz. Kobieta mogła się domyśleć, że jednak nie jest zainteresowany, przynajmniej nie jest zainteresowany taką ceną. Odwrócił się w stronę dwóch goryli, którzy nie wyglądali na miło nastawionych.
Następnie obie ręce skierował do toreb, a że miał ich dwie jedna znajdowała się na prawym boku a druga na lewym. Wyjął z nich po jednym kunaiu na dłoń a następnie rzucił nimi w ochroniarzy [siła=50/szybkość=65], celował w okolice torsu. Jak zabije to trudno a jak ciężko zrani to przynajmniej nie będą przeszkadzać.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#71 2015-01-07 21:48:49

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

Widać była, że chłopak był rozczarowany podaną ceną, swoją drogą ciekawe co za atrakcję tylko kosztowały i przede wszystkim czy było warto? Na pewno nie dla Zangetsu, chłopak bowiem schował woreczek wypełniony drogocennymi banknotami i skierował się  z rękami w torbach w stronę wyjścia i ochroniarzy. Trzeba przyznać, że nie był zbyt subtelny w swoich zamiarach, a atak mimo niewielkiej odległości nie zaskoczył czujnych strażników domu przyjemności. Cios był zbyt prosty aby doświadczeni w wielu bójkach w pobliskiej tawernie mężczyzny nie zdołali go przewidzieć. Poruszali się minimalnie wolniej od lecących kunai, ale dzięki sprytnym ruchą zdołali zablokować ostrza swoimi metalowymi pałkami. Natychmiast zresztą ruszyli do kontry(szybkość 65), jednak nie był to zwykły atak widać było, że byli idealnie zgrani, jeden zamchnął się w lewą stronę celując w okolicę szyi Zangetsu, drugi natomiast celował w żebra(siła 80).

Offline

 

#72 2015-01-07 22:24:18

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Treningi walki z bronią dystansową na nic się nie zdały w tej sytuacji. Najwidoczniej los chciał aby Zangetsu spędził w tym budynku dużo więcej czasu niż przewidział. Mięśniaki okazały się nie być typowymi ochroniarzami, którzy zamiast rozumu mają orzeszek. Trzeba było coś wymyślić inaczej skończy jako worek treningowy albo worek tłuczonych ziemniaków. Miejsca trochę było oraz meble służyły jako dodatkowa osłona. Uaktywnił swojego sharingana a następnie wykonał unik odskakując do tyłu [reakcje=70] aby zwiększyć swój dystans miedzy przeciwnikami. Następnie należało wybrać jaką metodą ich obezwładnić. Nie było wiele opcji a zabawa ogniem w takim pomieszczeniu nie bedzie czymś dobrym, dlatego trzeba było inaczej to załatwić. Nie miał czasu aby przygotować odpowiednio kunaia dlatego pozostało mu tylko jedno. Złożył szybko potrzebne pieczęcie [składanie pieczęci=130] a następnie użył na nich Narakumi no Jutsu [siła gen=180] aby móc w kolejnej turze załatwić to raz na zawszę.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#73 2015-01-08 15:08:10

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

Nie można do końca powiedzieć, że treningi z bronią dystansową zdały się na nic Uchiha trafił dokładnie tam gdzie zamierzał, problemem było to, że stalowa pałka pojawiła się na drodze lotu kunaia, nawet najlepszy specjalista nie jest w stanie nadrobić szybkości. Zangetsu uskakując do tytułu, boleśnie uderzył się w czterema literami o biurko. Chłopak nieco źle ocenił odległość jednak nie było to nic poważnego i szybko minęło. Szybko złożone pieczęcie i genjutsu zatakowało wrogów. Z technikami atakujących umysł przeciwników trzeba być jednak nadzwyczaj ostrożnym gdyż nigdy nie wiadomo jak zadziałają. Mężczyźni wyglądali na przerażonych
- Mamo Nie! Mamo to nie moja wina - obaj krzyczeli mniej więcej to samo najwidoczniej mając wizję swojej matki czyżby to jej najbardziej się obawiali? Jeżeli tak to musiała być niezwykle specyficzną kobietą, aby doprowadzać osiłków do tego stanu. Lęk jednak szybko minął przemieniając się w gniew - Zabije! - niemal jednocześnie wyrwało się z gardeł mężczyzn po czym obaj ruszyli w innych kierunkach i potężnie zamachnęli się(szybkość 65 siła 80) metalową pałką. Każdy z nich chciał w ten sposób zabić jedną z kobiet znajdujących się w tym pokoju, najwidoczniej widząc w nich odbicie własnej matki.

Offline

 

#74 2015-01-08 16:57:41

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Uchiha źle ocenił swoją pozycję względem biurka, które znajdowało się za nim. Robiąc wyskok do tyłu uderzył swoimi biednymi pośladkami o kant przez co czuł krótki ale za to dokładny ból. Jednak to nie przeszkodziło mu w wyprowadzeniu ataku. Użycie technik, które atakuja umysł oponenta nie zawszę przynoszą oczekiwany rezultat. Jednak w tym przypadku Zangetsu bez problemu zaatakował ich swoją techniką i przyniosła ona oczekiwany rezultat. Przez chwilę wyglądali jakby ich oczy ujrzały ducha, który w dość bolesny i przykry sposób penetruje ich ciało wyrzucając wszystkie ich najgłębsze lęki na wierzch. Chłopak słyszał jak ich paniczny krzyk wspominał matkę, zaskoczyło go to, że obydwóm GenJutsu, którego użył wyciągnęło na wierch ten sam lęk. Jeżeli lepiej przypatrzeć się tej sytuacji to wyglądało na to, że Ci dwaj ochroniarze są po prostu braćmi. Zdradziło ich to, że ruchy jakie wykonywali podczas ataków były idealnie skoordynowane oraz to, że iluzja wywołała u nich ten sam efekt. Jednak było za wcześnie aby ostatecznie świętować glorię nad tym przypadkiem. Długo ten stan nie trwał i przerażona twarz przemieniła się w twarz pełnej złości, rosnącego gniewu. Szybko rzucili się na kobiety przebywające w pomieszczeniu całkowicie zapominając o obecności chłopaka. Jednak ten postanowił wyratować biedne kobitki z jednego powodu, mogły wiedzieć co nie co o Panu Hiyoshi. Skoro obaj rzucili się na kobietki mógł spokojnie po raz kolejny zaatakować ich z dystansu. Pobiegł w stronę wyjścia [szybkość=80] a gdy był skierowany w stronę pleców ochroniarzy wyjął kolejne dwa kunaie i rzucił nimi w odwróconych przeciwników [szybkośc=85/siła=50].

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Zangetsu (2015-01-08 17:23:47)


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#75 2015-01-08 19:25:34

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

Zangetsu postanowił wykorzystać sytuację i ponownie zaatakować z dystansu tym razem nie zwracając przy tym uwagi przeciwników. Niezwykle sprawnie ominął ochroniarzy i znalazł się za ich plecami, ponownie użył walki na dystans i  tym razem kunai'e pomknęły z niezwykłą precyzją tym razem jednak nic nie stanęło na ich drodze do momentu spotkania z ciałem przeciwnika. Ten który napadł na młodszą z kobiet, która wcześniej poczęstowała Uchihe alkoholem padł od razu, kunai sprawnie przebił się przez plecy mężczyzny i przebić jego serce, nim zdołał wyrządzić krzywdę dziwce. Problem był z tym drugim, siła nie była wystarczająca aby przebić się przez kości mężczyzny, a ku nieszczęściu kobiety siedzącej za biurkiem, zatrzymał się na żebrach. Mężczyzna pod wpływem iluzji nie zwracał na to zbytniej uwagi. Metalowa pałka uderzyła w głowę kobiety, upadła. Z jej głowy obficie zaczęła cieknąć krew, a ogłupiały ochroniarz szykował się do kolejnego ataku, dokładnie tak samo jak lata temu, kiedy wraz z bratem zabili swoją matkę.

Offline

 

#76 2015-01-08 20:13:45

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Bez problemu udało mu się przemknąć obok ochroniarzy i znaleźć się na ich tyłach. To była idealna sytuacja do tego aby w końcu to zakończyć i zająć się tym całym małżonkiem. Ciekawe czy pozostałe osoby przebywające w budynku słyszą jakieś odgłosy dochodzące z tego pomieszczenia. Jego atak z dystansu przyniósł częściowy efekt końcowy, który go zadowolił. Fakt, kobieta, która chciała od niego dużą ilość ryo nie żyła co troche mu się nie spodobało to, gdyż druga lalka mogła nic nie wiedzieć, to jednak nie do końca psuło mu plany. Trzeba było szybko rozprawić się z drugim braciszkiem gdyż chciał tak samo potraktować dziwkę, która zapewne była tak przestraszona, że nawet nie myślała by uciekać gdyż wie, że i tak zginie. Zangetsu postanowił tym razem zaatakować ponownie za pomocą GenJutsu. Przeciwnik go nie wiedział więc jeżeli szybko podejdzie do niego i zza pleców wykona atak ma szanse na to, że jego oponent padnie na ziemie i będzie spokój. Jak sobie pomyślał, tak zrobił. Podbiegł zza plecy ochroniarza i uderzył go prawy bok w okolice nerek, w końcu to jeden z ważniejszych narządów ludzkiego organizmu, siła nie była ważna [szybkość=80/siła genjutsu=150]. I tak zaśnie.


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#77 2015-01-08 21:00:20

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

Wyglądało na to, że Zangetsu spisał już starszą z kobiet na śmierć, nowiem nie specjalnie się nią przejmował, widok potencjalnych zwłok też nie zrobił na nim wrażenia, jedyna myśl z nią związana to fakt, że mogła mu nie przekazać ważnych informacji. Uchiha ponownie zaatakował, ponownie od tyłu jak tchórz, jego uderzenie była na wysokości nerek jednak nie jego siła, a specyficzna technika pozbawiła ochroniarza przytomności i pozostawiła bezbronnego na podłodze. Na pewno nie będzie miał miłej pobudki, kiedy zorientuje się, że jego rodzony brat nie  żyję, a kobieta którą miał chronić również leżeła bez zmysłów przed nim. Jedyną po za Zangetsu, który wyszedł cało z tej sytuacji była przerażona, jednak nie wzywała pomocy, najwidoczniej nie była zbyt bystra, albo obawiała się, że jak piśnie choćby słówko to, też skończy w kałuży krw

Offline

 

#78 2015-01-08 21:21:22

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Może i ataki od tyłu wskazywały, że jest tchórzem ale nie chciał skończyć jak tamta kobieta z dziurą w głowie i wypływającej z niej krwi. Zangetsu nie miał czasu na to aby rozmyślać nad nią albo jakoś szczególnie się tym przejmować, przecież zagrożenie nie minęło. Jednak po jego perfekcyjnej akcji mógł spokojnie przeanalizować w jakim gównie się znalazł. Patrzył przez chwilę na przestraszoną dziewoje po czym podszedł do niej i kucnął naprzeciwko jej. Patrzył jak się trzęsie po czym próbował ja uspokoić ale nie wiedział jak się do tego zabrać. Oczywiście jakby to był mężczyzna to najprawdopodobniej dałby mu w twarz i po sprawie, ale że była to płeć przeciwna to trzeba było inaczej z tym postąpić.
- Uspokój się... - Przemówił do niej cały czas spoglądając na nią. Nie miał przy sobie żadnej broni więc nie powinna się go bać. Dezaktywował sharingana aby nie myślała sobie, że jest jakimś kosmitą czy czymś tam co jej do głowy wpadnie. - Słuchaj, zaraz wyjdziemy stąd ale potrzebuje kilku informacji. - Oznajmił jej aby była pewna, że zaraz będzie mogła opuścić to miejsce i wrócić do domu aby ogarnąć to co tutaj się właśnie stało. Podszedł na chwilę do martwej kobiety znajdującej się z biurkiem aby sprawdzić jak mocno oberwała. Ale w sumie po co to zrobił? Przecież i tak była już martwa. Ponownie wrócił do przerażonej kobiety i próbował coś pozyskać.
- Znasz nijakiego Hiyoshiego? Posiada jeden z największych statków w tym porcie. Kojarzysz może?


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

#79 2015-01-09 21:45:34

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto portowe Tsukjii

Kobieta była strasznie poddenerwowana z jej oczu ciekły lzy, a ciało trzęsło się, co trzeba przyznać w jej dość kusym stroju wyglądało całkiem seksownie. Obietnica mordercy, że zaraz z nią stąd wyjdzie wcale jej nie uspokoiła, wręcz przeciwnie. Można by się kłócić, że Zangetsu ją uratował, ale w gruncie rzeczy to on doprowadził do całej sytuacji i zabił jej współpracowników.  Kiedy podszedł do zwłok martwej kobiety mógł z pewnością stwierdzić, że jak na trupa to oddycha całkiem nieźle, ale swojej oceny na temat jej żywota nie zmienił i ruszył z powrotem z pytaniami do przerażonej tą perspektywą dziwki. Przez moment wyglądało jak na jej twarzy pojawia się zdumienie zmieszane ze...śmiechem? Jednak rzeczywistość szybko zmyła to z jej twarzy,cokolwiek to było.
- Więc to o Hiyoshiego Ci chodziło, korytarzem do samego końca i schodami w dół po prawo - odpowiedziała dość nerwowo, po czym dodała - twoje prawo, nie moje.
Wyglądało na to, że za biurkiem rzeczywiście znajduję się jakiś korytarz.

Offline

 

#80 2015-01-10 10:24:07

 Zangetsu

Martwy

46642233
Skąd: Kraśnik
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 328
Klan/Organizacja: Uchiha/Yugure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
WWW

Re: Miasto portowe Tsukjii

Chłopak czekał aż kobieta uspokoi się i całkowicie zapomni o tym co tutaj się stało kilka minut wcześniej i odpowie na jego pytanie. W sumie nie dziwił się jej, gdyby on był na jej miejscu zapewne dawno by narobił w gacie i prawdopodobnie zemdlał. Nie codziennie widzi się takie obrazy a w szczególności user bluźni, która zajmuje się w sumie tylko jednym i chyba dobrze jej to wychodzi. Nie zwracał w ogóle uwagi na to jak wygląda, choć zapewne inni znajdujący się w podobnej sytuacji co Zangetsu całkowicie zapomnieliby po co tutaj przyszli i całą swoją uwagę skupili na trzęsącym ciele kobiety w dość kusym stroju. Nie można ukryć chłopak przez chwile uciekał myślami gdzieś daleko zatrzymując wzrok na jej postawie ale udawało mu się szybko powrócić z tego stanu. Spojrzał jeszcze na śpiącego mężczyzne, nie wiedział ile dokładnie ma czasu ale dobrze by było aby się pośpieszył. W końcu kobieta odpowiedziała mu na pytanie, które zadał jej wcześniej. Trudno było powiedzieć aby kłamała, w jej głosie słyszał ogromne przerażenie, czyli bała się skłamać.
Chłopak powstał i spojrzał w tamto miejsce. Musiał podejść bliżej aby zobaczyć czy rzeczywiście kobieta mówi prawdę. Zrobił kilka korków w stronę biurka według wskazówek dziwki i ujrzał jakiś korytarz. Spojrzał ponownie na pełną strachu przedstawicielkę płci żeńskiej i po kilku sekundach bezruchu ponownie zapytał o jeszcze jedną rzecz.
- Często bywa tu pan Hiyoshi i długo spędza tu czas?


http://i.imgur.com/BDpkFqk.jpg

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
świetny artykuł