Ogłoszenie

#1 2011-12-23 23:02:54

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Tereny starego Migikaty


     Prowincja Migikata jest bardzo dużą i malowniczą prowincją. Prawie wszędzie ciągną się przeróżne pola uprawne. Mieszkańcy uprawiają tu głównie cenne przyprawy i zboże. Górzyste tereny, które dominują w całym kraju błyskawicy, w ogóle nie przeszkadzają tutejszym rolnikom, wręcz przeciwnie, wszyscy doskonale wykorzystali zbocza gór, do idealnego nasłonecznienia swoich upraw. Tam gdzie kiedyś dominowały mroczne lasy, znajdują się teraz doskonale nasłonecznione pola uprawne. Całą prowincję przecina kilka rzek, które niosą żyzny muł z „Wąwozu burzowej chmury”. Właśnie, dzięki niemu, ziemie Migikaty są tak dobre na tereny uprawne. W środkowej części prowincji, pomiędzy tymi wszystkimi malowniczymi uprawami znajduje się miasto, które słynie z handlu - głównie swoimi towarami, Joshi. Kolejnym ważnym miejscem dla Migikaty jest farma Fukusaburu, znajduje się ona na północ od Joshi, w dużej kotlinie. Farma Fukusaburu jest największą farmą w całej prowincji, co za tym idzie jest cennym dostawcą towarów dla miasta, dlatego Joshi chętnie wysyła ninja, którzy stoją na straży dzień i noc.

Opis stworzony przez Matsuo

Offline

 

#2 2012-02-08 17:34:26

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Migikaty

Gisaku ostatni raz popatrzył na Ciała po czym ... zniknął. Chłopak od razu natknął się na przeciwnika. Gisaku pełen był złości oraz determinacji do walki. Chłopak nie mógł sobie już pozwolić na błędy. Gisaku aktywował Sharinana. Młodzieniec zauważył kolce. Uchiha szybko odskoczył w prawo unikając jutsu przeciwnika. Od razu po wylądowaniu młody Uchiha wypuścił dużą kulę ognia w przeciwnika. Chłopak stał w miejscu koncentrując się nad czymś. Mogło się to zdać dziwne dla przeciwnika. Jednakże ten nie widział młodzieńca. Kula ognia w całości zakryła młodego Uchihę. Gdy przeciwnik mógł już dostrzec Gisaku widział 2 iluzje obok młodzieńca.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Gisaku (2012-02-08 17:43:56)

Offline

 

#3 2012-02-08 17:45:35

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Migikaty

Przeciwnik Gisaku widząc przebieg akcji aktywował sharingan'a. Zaczął biec w stronę Gisaku ignorując po prostu binshin'y.
- Myślisz, że coś takiego na mnie zadziała?... - Zapytał szykując atak pięścią w twarz chłopaka. Zanim pięść wroga dotarła do twarzy chłopaka zmieniła swój kolor na szary. Zaś jego mina mówiła o pewności siebie jaką teraz ma. Jednak młody Gisaku też chował kilka asów w rękawie, których zapewne użyje. Gdy pięść mężczyzny zmierzała w twarz Gisaku, ten szykował już kolejną technikę drugą ręką.

Offline

 

#4 2012-02-08 17:53:28

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Migikaty

W poprzednim poście zaatakowałem przeciwnika kulą ognia. Skoro ten nie wykonał uniku sądzę, że po prostu go zraniłem,
Gdy Gisaku widział, że przeciwnik atakuje wykonał szybki unik. Chłopak, wykorzystał bliskość przeciwnika po czym posłał w jego stronę dużą kulę ognia. Poparzenia przeciwnika powinny być na tym etapie poważne, jednakże młody Gisaku z doświadczenia wiedział, że żadna walka nie jest prosta. Chłopak cały czas uważnie obserwował swojego przeciwnika. Gisaku był teraz niedaleko niego. Obu walczących dzieliła odległość równa 2m. Gisaku nad czymś się koncentrował. Tylko nad czym ? Młodziak miał pewien plan i konsekwentnie dążył do jego realizacji. Chłopak nie zamierzał dać się trafić w trakcie tej walki. Taki był jego cel. Czy mu się uda ?

Offline

 

#5 2012-02-08 18:19:21

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Migikaty

~~ Zapomniałem o kuli ^^  ~~

Za pierwszym razem przeciwnik nie uniknął pierwszej kuli, po prostu dał się trafić. Wtedy jego całe ciało było pokryte ciemną skórą, a on sam nie wyglądał na takiego, co by się przejmował takim poparzeniem. Kiedy Gisaku posłał drugą kulę ognia znowu to samo, jednak tym razem kamień, który wydawał się być skórą mężczyzny popękał. Zapewne mężczyzna powinien bez szwanku wyjść z tych ataków, jednak siła technik Gisaku mocno się zwiększyła, chłopak zapewne wiedział czym to jest spowodowane. Mężczyzna zaczął lekko dyszeć co mogło mówić o tym, że dużo chakry wdał na technik, która własnie zaczęła kruszeć.
- Doton: Yomi numa... - Przeciwnik wypowiedział nazwę techniki, po czym ziemia na której stał Gisaku zmieniła się w lepkie błoto, które uniemożliwiło mu ruch. W tym czasie przeciwnik szykował kolejną technikę.
- Doton: Doryuusou... - Z ziemi zaczęły wyrastać kolejne kolce, które celowały na wysokość brzucha Gisaku.

Offline

 

#6 2012-02-08 19:05:39

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Migikaty

Gdy Gisaku utkwił w błocie nie mógł zrobić uniku w bok. Jedynym wyjściem był wyskok. Chłopak wyskoczył więc w górę. Gdy kolce wybiły do góry młody Uchiha potraktował je kulą ognia. Chcąc je po prostu skruszyć. Gdy Gisaku był w powietrzu cały czas miał przygotowane kawarimi no jutsu na wypadek nieudanej próby zniszczenia kolców. Młody Gisaku widział zmęczenie na twarzy opponenta. Co było dobrym znakiem. Bowiem zdecydowanie lepiej walczy się ze zmęczonym przeciwnikiem. Gisaku chciał tą walką uczcić pamięć poległych. Chłopak po wskrzeszeniu walczył zupełnie inaczej. Do tego ruchy były .. inne. Szybkość, zwinność oraz wiele innych statystyk się poprawiło. Młody Uchiha był z siebie niezwykle zadowolony.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#7 2012-02-08 19:17:48

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Migikaty

Kiedy Gisaku wyskoczył w powietrze i wystrzelił kulę ognia, kolce po prostu się rozpadły. Przeciwnik natomiast przyłożył rękę do ziemi, niewielki kawałek ziemi na którym stał wystrzelił w powietrze tworząc słup. Na jego szczycie stał wróg młodego Gisaku. Słup był na wysokości 30 metrów. Zaś po chwili z ziemi wyrosły ostre kamienne kolce o wysokości 10 metrów. Było ich naprawdę dużo, na dużym obszarze, dlatego jedyne co pozostało Gisaku to wylądować na ziemi i się nadziać. Użytkownik Doton'u w tej chwili kucał podpierając się ręką i starał się złapać oddech. Zapewne był przekonany, że takie posunięcie wystarczy aby pokonać młodego Uchihę.

Offline

 

#8 2012-02-08 19:30:42

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Migikaty

Gisaku przygotowany był na kolejny atak. Wiedział, że podczas spadania jest odsłonięty. Młody Uchiha wbił się z impetem w kolec. Jednak po chwili na jego miejscu pojawił się sporych rozmiarów kamień. Nim przeciwnik zdołał się połapać o co chodzi w gigantyczny słup wbił się kunai, który po chwili eksplodował niszcząc "konstrukcję" . Gisaku natomiast dumnie stał z dala od kolców. Chłopak czuł się pewniej. Jego wzrost umiejętności był widoczny. Młody Uchiha przez chwilę poczuł się jak zwycięzca. Jednakże po chwili przypomniał sobie o ofiarach. Młody Uchiha nadal nie tracił koncentracji. Wiedział, że przeciwnik nadal może atakować. Gisaku wziął się za regenerację chakry, która jeszcze może mu się do czegoś przydać.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
Dalej gisaku, kończ to i ruszaj po oczy !    powiedział w myślach do siebie młody Uchiha

Ostatnio edytowany przez Gisaku (2012-02-08 21:56:15)

Offline

 

#9 2012-02-08 22:12:52

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Migikaty

Mężczyzna nie spodziewając się takiego przebiegu sytuacji zaczął spadać z walącego się słupa, zanim jednak zdążył spaść kolce zmieniły się w błoto i rozpadły się. Wylądował, po czym zaczął biec w stronę Gisaku. Kiedy przeciwnik był blisko zaczął atakować serią różnych ataków, po czym zebrał chakrę do ręki i zaszarżował z nią na chłopaka celując w szyję.
-Rariatto!... - Nazwa techniki została wypowiedziana, po czym ręką była coraz bliżej Gisaku. Widać było po przeciwniku, że traci coraz więcej sił.

Ostatnio edytowany przez Strażnik 1 (2012-02-08 22:14:42)

Offline

 

#10 2012-02-08 22:17:38

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Migikaty

Gisaku stał w miejscu, gdy przeciwnik szarżował. Chłopak skupiał się teraz na czymś innym. Gdy przeciwnik zaatakował młody Uchiha po prostu zniknął. Gisaku pojawił się tuż za przeciwnikiem po czym wykonał szybkie cięcie mieczem.  Celem ciosu była szyja przeciwnika. Gisaku chciał odrąbać opponentowi głowę. Młody Uchiha przyzwyczajony był do podobnych widoków, dlatego zadał cios bez emocji, skrupułów czy chociażby odrobiny współczucia. Młodziak walczył i zabijał spokojnie. Chyba śmierć czegoś go nauczyła. W walce nie można dać się sprowokować. Młody Uchiha miał szczerą nadzieję, że ta walka w końcu się zakończyła.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#11 2012-02-09 13:12:34

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Migikaty

Przeciwnik młodego Gisaku szarżował na niego, atak wydawał się coraz bardziej udany, jednak kiedy ręka dotknęła chłopaka ten zniknął , pojawił się za wrogiem i bez większych skrupułów pozbawił go głowy. Użytkownik Doton'u padł na ziemie, jednak młody Gisaku również odniósł ranę, w jednej chwili koło jego mostu pojawiła się średnie nacięcie, które powstało zapewne w momencie zetknięcia z ręką przeciwnika. krew nieznacznie zaczęła spływać po klatce piersiowej chłopaka. Mimo tego walka zakończyła się bez większych problemów. Nagle ziemia zaczęła się trząść niczym wielkie trzęsienie ziemi, Gisaku z trudem mógł utrzymać się na nogach, po czym poczuł ogromną falę chakry uderzającą w jego ciało. Po tym nic się nie stało, chłopak czuł jak został przepełniony ową chakrą, po czym w powietrzu na wysokości jego barku dostrzegł strumień chakry prowadzący do pobliskiego lasu. W tym czasie trzęsienie ustąpiło.

Offline

 

#12 2012-02-09 14:21:22

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Migikaty

Gisaku pokonał przeciwnika. Chłopak był z siebie bardzo zadowolony, jednakże młodziak wiedział, że to jeszcze nie koniec jego wędrówki. Po chwili ziemia zaczęła się trząść. Chłopak ledwo utrzymał się na nogach, jednakże po chwili zauważył strumień chakry. Ten, jakby wskazywał młodzieńcowi drogę. Gisaku spokojnym krokiem ruszył za chakrą. Młody Uchiha koncentrował się na regenracji chakry, która mogła być jeszcze potrzebna. Młodzieniec nie zapominał o ofiarach. Widział, że polegli patrzą na niego z góry i ... wspierają go. Młodzieniec odczuwał lekką presję. Wiedział, że nie może polec. Jednakże dodawało mu to sił. Sił, które niedługo mogą się przydać .. Młodziak zdezaktywował Sharingana.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#13 2012-02-09 14:32:05

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Migikaty

Młody Gisaku nie zwlekając od razu powędrował za strumieniem chakry. Po niedługiej wędrówce ten zaprowadził go do małego lasu nieopodal, na samym środku znajdowała się nienaturalna dziura w ziemi, a obok niej wielka masywna pokrywa, na której leżała część kamuflażu. Kiedy Gisaku zbliżył się strumień chakry zniknął a on już jej więcej nie poczuł. Dalej duże schody prowadziły głęboko pod ziemię, czuć było ogromną wilgoć, a półmrok dodał temu miejscu tajemniczości. Z głębszej części grobowca można było usłyszeć dziwne dźwięki, jak by uruchamianie się jakiegoś mechanizmu. Gisaku od razu mógł się domyślić czyja to sprawka.

Offline

 

#14 2012-02-09 14:36:06

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Migikaty

Gisaku dotarł na miejsce. Chłopak nadal regenerował chakrę. Po chwili usłyszał mechanizm.
A więc przyjdzie mi walczyć. Dobrze więc. Matsuo, Ichitsu, Gamatt, Ayane, Takashi .. przyjaciele. Wszyscy dajcie mi siłę. rzekł chłopak do siebie. Wiedział, że siła ta nie będzie objawiać się jako siłą fizyczna. Wsparcie, jakie odczuwa myśląc o przyjaciołach daje dużą siłę psychiczną. Młody Uchiha aktywował Sharingana. Chłopak ruszył schodami w dół. Już nie zwracał uwagi na wilgoć. Chłopak w trakcie tej misji przyzwyczaił się do podobnych warunków.
Do dzieła powiedział sobie w myślach Gisaku.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#15 2012-02-09 14:55:07

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Migikaty

Gisaku biegnąc przez długi korytarz mijał tylko multum uruchomionych już wcześniej pułapek. W końcu przebiegł do innego tunelu, ściany były zrobione ze zbiorników z dziwną cieczą, jednak wszystkie był puste. Kiedy minął i ten korytarz jego oczom ukazała się wielka sala, na środku znajdował się słup, w środku, którego znajdowały się oczy w pojemnikach. Obok nich stał Taro.
- Za późno... Są moje... - Mówiąc to zaczął składać pieczęcie, po czym w strone Gisaku poleciała wielka kula ognia.

Ostatnio edytowany przez Strażnik 1 (2012-02-09 15:17:23)

Offline

 

#16 2012-02-09 15:03:08

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Migikaty

Gisaku od razu odpowiedział atakiem na atak. Chłopak wypluł dużą kulę ognia tak, że obie wpadły w siebie. Jednakże młody Uchiha odskoczył na bok, wiedział, że kula przeciwnika może być potężniejsza. Młody Uchiha bardzo pragnął wygrać. Była to walka, która zmieni, lub zakończy, jego życie. Chłopak musiał dać więc z siebie wszystko. Mimo ogromnej presji Gisaku zachowywał zimną krew. Czemu ? Doświadczenie nauczyło go by kontrolować swoje emocje. Młodziak koncentrował się nad czymś. W prawej ręce chłopak trzymał miecz.
No Gisaku. Ich ofiara nie może pójść na marne. Rusz się i wygraj to ! rzekł chłopak sam do siebie ku pokrzepieniu serca.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#17 2012-02-09 15:24:59

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Migikaty

Na atak kulą ognia Gisaku odpowiedział tak samo, kiedy obie techniki Katon'a zderzyły się ze sobą powstał duży wybuch, kiedy się jednak skończył Taro stał tam gdzie wcześnie z aktywowanym sharingan'em.
- Widzę, że twoja siła nieco wzrosła - Powiedział, po czym zaczął wykonywać kolejne pieczęcie.
- Katon: Gouryuuka no Jutsu - Po tym wielki ognisty smok powędrował w stronę Gisaku. Zaś tuż za techniką zaczął biec Taro wyjmując katanę.

Offline

 

#18 2012-02-09 15:37:42

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Migikaty

Gdy ognisty smok był obok Gisaku ten po prostu zniknął. Chłopak po chwili pojawił się obok przeciwnika i starał się przebić go kataną. Gisaku starał się swoje ostrze wbić pod żebra przeciwnika.  Gisaku zrobił to niezwykle szybko. Przeciwnik był zaskoczony. Gisaku cały czas nie pokazywał pełnej mocy swoich oczu, jednakże chciał to zostawić na później. Młody Uchiha wiedział, że musi się postarać. Nie może zawieść. Czuł obecność, zmarłej już "błyskawicy", swojego mistrza a zarazem przyjaciela Matsuo, a także swoich przyjaciół: Ichitsu, Ayane, Takashiego. To dawało siłę. Niepowtarzalną, wielką, nieskończoną. Gisaku nie zamierzał przegrać tej walki. Ba ! On nawet nie mógł tego zrobić.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#19 2012-02-09 15:54:25

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Migikaty

Kiedy Gisaku pojawił się za Taro z zamiarem przebicia go mieczem dostał silnego kopniaka w brzuch, który odrzucił go na kilak metrów.
- Nie nabiorę się na tę sztuczkę drugi raz... - Oznajmił, po czym stworzył Rasengan'a w prawej ręce, a następnie drugiego w lewej. Używając swojej szybkości Taro zaczął biec w stronę Gisaku, tak że ten widział tylko jego samego co jakiś czas. Mężczyzna pojawił się za chłopakiem, a gdy ten się odwrócił  Taro ponownie znalazł się za jego plecami i potraktował młodego Uchihę dwoma Rasengan'ami w plecy. Gisaku mógł tylko odczuć tą wielką siłę, która zderza się z jego plecami, kiedy po kolejnym locie wylądował na ziemi czół ogromny ból, z trudem mógł się ruszyć.

Offline

 

#20 2012-02-09 16:01:36

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Migikaty

Gisaku odleciał do tyłu. Po chwili mógł dostrzec jak jego przeciwnik szarżuje z Rasenganami. Młody Uchiha nie zdołał wykonać uniku przed uderzeniem. Oba rasengany wbiły się w chłopaka. Młody Uchiha było bolał, jednakże nadal nie dawał za wygraną. Chłopak z trudem, ale wstał. Gisaku wiedział, że nie może dłużej czekać. Oczy chłopaka zmieniły się. Tak... Pojawił się Mangekyou Sharingan. Młodzieniec koncentrował się nad czymś. Jego wzrok spoczął na przeciwniku. Gisaku dyszał ciężko. Wiedział, że nadal ma szanse na zwycięstwo, jednakże ta szansa wymykała mu się z rąk. Młodzieniec musiał odsłonić kolejnego asa.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#21 2012-02-09 16:47:42

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Migikaty

Theme
Kiedy Gisaku aktywował Mangenkyou Taro uśmiechnął się, po czym wyrzucił przed siebie dwa duże zwoje, a po chwili odpieczętował je. Po chwili ze zwojów zaczęły wypływać duże ilości wody. Cała komnata została zalana wodą, po czym z wody zaczęły formować się dwie postacie, kopie Taro, które od razu ruszyły w stronę Gisaku, zaś oryginalny zmienił się w wodę i zniknął. Klony natomiast  zaczęły atakować seriami różnych uderzeń nie dając się skupić chłopakowi.
- Myślisz, że pokonasz mnie "tymi" technikami?... - Zapytał głos pochodzący z nieokreślonego miejsca.

Offline

 

#22 2012-02-09 16:54:37

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Migikaty

Gisaku uważnie przypatrywał się klonom. Gdy te ruszyły chłopak tylko uśmiechnął się pod nosem. Gdy kopie znajdowały się blisko Gisaku wypuścił z ust dwie duże kule ognia. Po jednej na jednego klona. Gisaku nie tracił koncentracji. Wiedział, że nie należy ignorować tak silnego przeciwnika jak Taro. Młody Uchiha musiał pokonać go jak najszybciej. Młodzieńcowi zaczęło należeć na czasie, który przecież tak nieustannie mijał. Gisaku już przyzwyczaił się do nowej mocy która była całkiem przyjemna.
Pokaż się rzekł po cicho Gisaku
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Gisaku (2012-02-09 16:58:01)

Offline

 

#23 2012-02-09 17:00:12

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Migikaty

Kiedy Gisaku wypuścił kule ognia nie zorientował się, że za nim bezszelestnie pojawił się Taro, a raczej pojawił się z wody. Po chwili Gisaku dostał silnego kopniaka w żebra, po czym mężczyzna zaczął okładać Uchihę pięściami i butami. Każdy atak był coraz mocniejszy. Kiedy Gisaku był tak okładany nie zorientował się, że poziom wody ponownie wzrósł, teraz było głębiej, niż chłopak w ogóle mierzy. A z racji wysokiego, bardzo wysokiego pomieszczenia, wody mogło przybrać naprawdę wiele. W końcu z ciała Taro przebiegły niewielkie błyskawice, które przeszły do nóg chłopaka i lekko je sparaliżowały zakłócając przepływ jego chakry, przez co chłopak po prostu wpadł do wody. Mężczyzna przyłożył rękę do powierzchni wody, po czym zaczęły się tworzyć wodne rekiny, których było 5. Wszystkie ruszyły na młodego Gisaku.

Offline

 

#24 2012-02-09 17:12:10

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Migikaty

Gisaku wiedział, że uniknięcie rekinów jest praktycznie niemożliwe. Chłopak mógł jednak zrobić coś, by nic mu się nie stało. Gisaku aktywował Susanoo. Młodzieniec robił to po praz pierwszy, jednakże jutsu zostało wykonane perfekcyjnie. Po chwili młodzieńca otaczał mityczny wojownik, który wym mieczem zniszczył rekiny. Gisaku po chwili znalazł się na powierzchni wody. Gdy tak sięstało Gisaku nie miał zamiaru przerywać ofensywy. Susanoo atakowało swoim mieczem Taro. Gisaku był zły, jednakże ukrywał emocje pod spokojną twarzą. Po chwili z kącików ust zaczęła młodzieńcowi lecieć krew. Oczy powoli się męczyły..
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#25 2012-02-09 17:22:09

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Migikaty

Theme
Kiedy Gisaku aktywował Susanoo woda wręcz zaczęła parować, przez co jej poziom znacznie się zmniejszył, po tym wojownik zaczął atakować swoim mieczem. jednak po kilku machnięciach Gisaku upadł na kolana, po czym z jego ust zaczęła lecieć krew, dużo krwi, a jego wzrok znacznie się pogorszył. W efekcie Susanoo prawie się zdezaktywował, jego uzbrojenie i "skóra" zniknęła zostawiając sam szkielet wojownika. W końcu Taro dostał pięścią Susanoo. Mocno poobijany ze złamanymi kilkoma kośćmi Uchiha wstał, po czym zaczął składać pieczęcie.
- Suiton: Suishouha!... - Wykrzyczał, po czym ogromna fala runęła w stronę chłopaka. Warto dodać, że fala  z łatwością mogła by zdmuchnąć chłopaka jaki sam szkielet Susanoo.

Offline

 

#26 2012-02-09 18:08:22

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Migikaty

Gisaku zdecydował się nie poddawać. Fakt, że trafił przeciwnika tylko umacniał młodego Uchihę, który już stał na nogach. Gisaku był zmęczony, jednakże był w stanie dalej walczyć. Młodzieniec widział nadciągającą falę, jednakże nie poruszał się. Gisaku koncentrował się, tylko po to by po chwili znaleźć się za przeciwnikiem. Daleko za nim. Ten ruch pozwolił młodzieńcowi na wykonanie uniku przed tą techniką. Młody Uchiha koncentrował swe spojrzenie na przeciwniku. Młodziakowi pozostało jeszcze trochę sił, i tymi właśnie siłami postanowił zniszczyć przeciwnika. Gisaku stał opierając się o swój miecz. Wzrok miał wlepiony w opponenta. Koncentrował się...
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#27 2012-02-09 18:24:06

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Migikaty

Kiedy Gisaku pojawił się za Taro w jednej chwili uderzyła w niego druga taka sama fala co wcześniej.
- Przewidywalny... Już ci mówiłem prawda? Nie nabiorę się na to drugi raz... - Oznajmił, a tymczasem fala uderzyła w chłopaka posyłając go na ścianę, później chłopak mógł tylko poczuć ucisk w klatce piersiowej. Tak chłopak miał złamane 3 żebra. Po tym ataku Taro zaczął iść w stronę Gisaku.
- A co mi tam... Twoje oczy też wezmę... - Oznajmił wolno idąc w stronę chłopaka. Cała sytuacja nie wyglądała ciekawie, a młody Gisaku miał problemu z oddychaniem i poruszaniem.

Offline

 

#28 2012-02-09 18:31:53

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Migikaty

Gisaku walnął w ścianę po czym poczuł potężny ścisk w żebrach. Chłopak miał problemy z oddychaniem, nie wspominając o poruszaniu się. Gisaku postanowił, że si nie podda. Stać go było jeszcze na jeden wysiłek. Młodziak skupił się na idącym w jego stronę przeciwniku po czym ten zaczął płonąć. Ogień nie był jednak zwyczajny. Był to czarny, wieczny ogień. Gisaku podparł się mieczem. Chłopak nadal stał, jednakże jego oczy wróciły do 3 łezkowej formy. Gisaku był już wykończony. Chłopak stracił bardzo dużo chakry, nie wspominając o stracie energii. Gisaku patrzył się na palącego się opponenta.
Ale to cholernie męczy szepnął sam do siebię
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#29 2012-02-09 19:03:17

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1575

Re: Tereny starego Migikaty

Ostatnią rzeczą jakiej użył chłopak to czarne płomienie - Amaterasu. Kiedy Taro zaczął się palić upadł na powierzchnię wody, po czym zaczął spadać pod powierzchnię wody, jednak nawet to nie ugasiło czarnych płomieni, które dalej trawiło jego ciało. Kiedy Mangenkyou zmienił się w zwykłego sharingan'a Gisaku padł na ziemię, z jego lewego oka zaczęła spływać krew do tego chłopak zaczął mocno kaszleć krwią, dopiero teraz mógł się zorientować, że jego ręka, którą ma przed twarzą jest całkowicie rozmazana, teraz Gisaku ledwo widział to co jest mniej niż metr przed nim. Wszędzie różnokolorowe plamy i nic widocznego, właśnie w takim stanie znajdował się wzrok chłopaka. Tymczasem woda zaczęła znikać, a on sam mógł zebrać oczy, które leżały w pojemnikach, o dziwo nie naruszone. W końcu walka zakończyła się a Gisaku może wrócić do domu. Niedługo po tym Gisaku mógł poczuć jak chakra Masaru wraz z technikami ulatnia się z jego ciała.
Koniec. Dzięki za sesję i sorki za jakość, oraz wolne odpisywanie.

Ostatnio edytowany przez Strażnik 1 (2012-02-09 19:23:41)

Offline

 

#30 2012-02-09 19:14:20

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Migikaty

Gisaku podszedł do oczu i zabrał je. Chłopak szedł dość pokracznie, a to z jednego prostego powodu. Młodzieniec nie widział wiele. Gisaku schował pojemnik do kabury po czym ruszył w kierunku wyjścia. Gdy młodzieniec znalazł się na powierzchni ruszył w kierunku Koshin. Młodzieniec szedł dokładnie taką samą drogą jaką tutaj dotarł. Zmęczony chłopak cały czas podpierał się mieczem. Dopiero gdy znalazł sporych rozmiarów kij zaczął podróżować za jego pomocą. Młodzieniec mimo obrażeń szedł dziarsko. Był z siebie zadowolony. Po raz kolejny udało mu się pokonać dużo potężniejszego przeciwnika. Chłopak powoli docierał do granicy z Koshin. W jego głowie krążyły różne myśli
[z/t Koshin]

Offline

 

#31 2012-02-11 15:31:46

 Eshi

Zaginiony

41259944
Zarejestrowany: 2012-02-04
Posty: 32
Klan/Organizacja: Nara

Re: Tereny starego Migikaty

Nie spodziewałem się, że tak szybko opuszczę moją krainę czyli Chuu. Jednak cały dzisiejszy przebieg sytuacji mnie bardzo zaskoczył i podążam w stronę krainy Koshin. Niestety muszę się jeszcze przechadzać przez te tereny, ale akurat to nie jest największy problem. Będąc już tutaj nie widziałem jakichkolwiek tłumów co mnie zadowalało.
-Ciekaw jak znajdę tych dwóch gdy już będę w Koshin'ie...
Mając kwaśną minę i stawiając kroki szybkim tempem przechodziłem wzdłuż tych terenów. Po upływie pewnego czasu widać już co raz to nowe budynki więc to był dla mnie dobry znak, iż zbliżam się do terenów krainy Koshin. Nadal staram się utrzymać szybkie tempo i kieruję się przed siebie zmierzając to wyznaczonej mi krainy.

[z/t - Miasto portowe Tsukjii]

Offline

 

#32 2012-06-21 19:21:58

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Migikaty

Już tak niewiele dzieliło mnie od upragnionego odpoczynku. Jeszcze kawałek drogi i znajdę się w Koshin. A tam, gdy już wejdę na odpowiedni statek, będę mógł się przespać i odpocząć. To nie tak, że jestem zmęczony, ja po prostu mam ochotę poleniuchować. Dawno nie miałem czasu by po prostu przespać się w dzień. By nawet się ponudzić. Od dawna moje życie wyglądało tak: zadanie, trening, walka, trening, zadanie i tak w kółko. Mam szczerą nadzieję, że wniesie to dużo świeżości w moje życie. Przyda mi się to.
Już nie daleko - pomyślałem

[z/t -> Koshin]

Offline

 

#33 2013-10-19 14:10:33

Shiramui

Zaginiony

48882364
Zarejestrowany: 2013-10-13
Posty: 162
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagesasu
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 16

Re: Tereny starego Migikaty

     Odwiedziłem już Radę, więc mogłem poświęcić trochę czasu dla siebie. Co prawda, nie czułem się jeszcze na siłach, aby rozpocząć trening technik czy jakichś specjalnych umiejętności. Na razie wolałem inwestować w siebie. Postanowiłem, że chwilowo odpocznę, aby przemyśleć kilka spraw.
     Migikata była piękną prowincją. Wszędzie pola, góry, malownicze widoki. To wszystko sprawiało, że czułem się trochę lepiej niż normalnie. Chociaż byłem wciąż tym samym leniuszkiem co kiedyś, to mimo wszystko musiałem interesować się sprawami, które nigdy nie był dla mnie miłe.
     Na przykład polityka.
     Doskonale wiedziałem, że po masakrze, która odbyła się podczas imprezy w Chuu, trzeba będzie nawiązać kontakt z Uchihami. Nie wiem czy oni tego nie robili, jednak na razie miałem związane ręce. Musiałbym otrzymać zgodę rady. No i powinienem reprezentować sobą coś więcej niż tylko słabeusza.
     Dlatego musiałem trenować...

Offline

 

#34 2013-10-19 15:50:34

Straznik 6

Strażnicy

Zarejestrowany: 2013-04-02
Posty: 422

Re: Tereny starego Migikaty

http://s6.ifotos.pl/img/HHU67png_nsqqaae.png


   Delikatny górski wietrzyk, leniwie muskał źdźbła trawy, porastającej wszechobecne wzniesienia. Okolica była być może nie tak malownicza jak choćby tętniące naturą Chikai, aczkolwiek rysowała się równie malowniczo, zwłaszcza dla kogoś, kto cenił sobie piękno własnej ziemi ponad cudze.
   Po chwili wędrówki, młody Nara, mógł dostrzec posuwający się wolno drewniany wóz, ciągnący pobliską drogą. Na dosyć sporym wozie, niemal doszczętnie załadowanym koszami warzyw i owoców, siedział nieco podstarzały mężczyzna. Zgarbiony, bardziej dla fantazji a niżeli jakiejkolwiek potrzeby od czasu do czasu, dziadek przeszywał powietrze krótkim świstem bata. Smętnie stawiający kolejne kroki, równie stary co i jego właściciel siwek, ciągnąc załadowany wóz niewiele robił sobie z zabaw staruszka.
   Widząc, zapewne z przyczyny już zmętniałego wzroku, starzec dostrzegł chłopaka niemal kilkanaście kroków przed nieuniknionym spotkaniem. Niemal z przerażeniem, dziadunio marszcząc twarz w grymasie wyłowienia czegoś w nieznajomym, zmrużył powieki, dostrzegając w wyglądzie chłopca, coś co go odrobinę uspokoiło.
- Hej chłopcze! aleś mnie nastraszył, już myślałem że to ci ogoleni bandyci, chcą zrabować moje warzywa. - Na potwierdzenie słów starca, dotychczas zajęty wpatrywaniem się w własne kopyta siwek parsknął przeciągle, jakoby i jego ktoś miał niecnie ukraść.

Offline

 

#35 2013-10-19 18:26:33

Shiramui

Zaginiony

48882364
Zarejestrowany: 2013-10-13
Posty: 162
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagesasu
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 16

Re: Tereny starego Migikaty

     Leżenie na ziemi oczywiście nie mogło potrwać zbyt długo. Postanowiłem więc usiąść. Wtem dostrzegłem jadący wóz, w moim kierunku. Widziałem na nim staruszka, który najwidoczniej wiózł gdzieś swój towar. Na targ? Do magazynu? A może podarować je przyjacielowi? Starzy ludzie byli o tyle ciekawi, że przez swoje długie życie dowiadywali się mnóstwa informacji. Gdyby ich kondycja byłaby lepsza, mogliby zostać chodzącymi mędrcami. Właśnie dlatego Ninja, którzy w formie byli nawet w późnych dla nich latach, zwykle zajmowali wysokie stanowiska w klanie. No, ale musieli być doświadczeni i starzy.
     Staruszek przeraził się na mój widok. Szczerze, to nawet nie ruszyłem się z miejsca. Doskonale wiedziałem, że gdybym podszedł to mógłbym przerazić mężczyznę jeszcze bardziej. Chociaż z jego wypowiedzi wywnioskowałem, że się uspokoił. Nie byłem łysy. Ale zaraz, bandyci? W Chuu? Cholera. Jak zawsze muszą terroryzować tereny, które na to nie zasługują.
     - Jak widzisz, nie jestem bandytą. Co ciebie tutaj sprowadza? - zapytałem z uśmiechem.

Offline

 

#36 2013-10-20 11:56:46

Straznik 6

Strażnicy

Zarejestrowany: 2013-04-02
Posty: 422

Re: Tereny starego Migikaty

#2



   Sposób w jaki nieznajomy młodzieniec zwrócił się do staruszka, nie przypadł onemu do gustu, na co burknął coś niezrozumiałego. Ale czemuż się dziwić, starsi ludzi jak wiadomo są wyczuleni na podejście innych, zgryźliwie oczekując szacunku w zamian za przebyte lata, nawet jeśli nie chlubne. Zrównując się niemal całkowicie z chłopcem, staruszek przyjrzał się onemu, już dogłębniej. Faktycznie, napotkany podróżnik wyglądał dość młodo, na co starzec uśmiechnął się, marszcząc przy tym swoją starczą skórę na twarzy. Ktoś tak młody nie mógł być zdecydowanie bandytą, których przez tą wojnę domową przybyło strasznie. Choć w "dzisiejszych czasach" już niczego nie można być pewnym, nawet niewinne dziecko mogło się okazać straszliwym ninja.
   - Aaa.. jadę do Joshi, trzeba sprzedać warzywa na targu, przed porą zimową. A ty chłopcze dokąd zmierzasz? - Jak nakazywała grzeczność, to młodszy powinien się przedstawić jako pierwszy, toteż staruszek nie odbiegający od standardu kogoś w jego wieku.
   Chłopak wyglądał sędziwemu wiekiem mężczyźnie, na świeżego ninja, co można było wywnioskować po rynsztunku który dzierżył, zapewne tak jak i sam starzec, młodzian wędrował do Joshi w poszukiwaniu pracy, teraz gdy wybuchła ta cała walka między Nara, zapewne spotka się z dużym popytem na usługi ninja. Co rusz ktoś w drodze natrafia na bandy grasantów, tak więc ochrona ninja to niemal towar deficytowy, gdy większość z wioski Nara jest zmobilizowana.

Offline

 

#37 2013-10-20 12:03:56

Shiramui

Zaginiony

48882364
Zarejestrowany: 2013-10-13
Posty: 162
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagesasu
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 16

Re: Tereny starego Migikaty

     Chyba nie przypadłem do gustu owemu starcowi. Nie wiedziałem co zrobiłem nie tak. Zwróciłem się pogodnie, spokojnie i z uśmiechem. Nie wstałem z miejsca, aby nie okazywać jakichkolwiek zamiarów. Natomiast on ocenił mnie już. Hah, ciekawe czy ja też będę robił tak w jego wieku. O ile dożyję. Beznadziejna sytuacja polityczna w Chuu sprawiała, że wszyscy chcieli się stąd wyprowadzać.
     Wszyscy, poza członkami klanu Nara i starszą częścią społeczeństwa. Oni albo posiadali doświadczenie, albo nie potrafi wytrzymać trudów podróży. Plus napadów rozbójników, albo Ninja.
     - Nie zmierzam nigdzie. Przybyłem tutaj po dosyć długiej podróży. Właśnie odpoczywam. - powiedziałem bez cienia niepokoju - Dołączy pan do mnie?
     Czekałem na odpowiedź...

Offline

 

#38 2013-10-20 12:51:18

Straznik 6

Strażnicy

Zarejestrowany: 2013-04-02
Posty: 422

Re: Tereny starego Migikaty

#3



   Starzec podrapał się zdziwiony, w już pochylony wiekiem kark. Co też ten dzieciak myśli.. może to jakiś szaleniec, pełno takich po wojnach. Nie brak ofiar na tym łez padole, ale cóż, dla takich trzeba być miłym.
- Dołączyć? niee.. wybacz śpieszę się, jak już wspomniałem, muszę zdążyć dziś sprzedać choć część zbiorów. - Poganiając starego siwka, starzec chciał jak najszybciej pozostawić za sobą dziwaka. Co też on sobie myśli, leniuch, żadnej przyzwoitości i szacunku dla starszych. Nie minęło wiele czasu, i jeśli młody Nara nie dopędził starca, ten zniknął mu z oczu za jednym z wszechobecnych pagórków.
Parne powietrze najwidoczniej nie dawało większych chęci do spokojnego odpoczynku na łonie natury, do czego dokładało się częściowe zachmurzenie, tylko nieznacznie przepuszczające snopy jaskrawego acz stłumionego słońca, promieniejącego nieznacznym ciepłem z poza ścian białego puchu. Jeśli więc starzec nie miał zamiaru dołączyć do odpoczywającego spokojnie chłopaka, ten jeśli był o zdrowych zmysłach, powinien go w pełni zrozumieć. Zwłaszcza gdy ten ma ważniejsze sprawy na głowie, a niżeli wolny od wszelkich zobowiązań Shiramui.

Offline

 

#39 2013-10-20 13:32:19

Shiramui

Zaginiony

48882364
Zarejestrowany: 2013-10-13
Posty: 162
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagesasu
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 16

Re: Tereny starego Migikaty

     Cóż, zostałem sam. Było to trochę smutne, ale zdawałem sobie sprawę, z tego, iż starzec ma do wykonania pracę. Czyli sprzedanie warzywek.
     Nie chciałem go gonić. Zdecydowanie wolałem siedzieć tutaj i rozmyślać nad całą sytuacją w klanie. Doszedłem do jednego głównego wniosku. Muszę urosnąć w siłę i dać się we znaki członkom mojego klanu, a także Jeźdźcom. Doskonale wiedziałem, że jeśli pokażę moje talenty bitewne, dowódcze, albo jakiekolwiek inne, to zyskam wysoką pozycję w klanie. Wtedy zajmę się sprawą całkowicie. Lecz teraz...
     Teraz chciałem tylko odpoczywać. I tak nie miałem nic innego do roboty.

Offline

 

#40 2013-10-21 20:51:58

Straznik 6

Strażnicy

Zarejestrowany: 2013-04-02
Posty: 422

Re: Tereny starego Migikaty

#4



   Cóż, być może wraz z odejściem nieznanego starca, Shiramui stracił jedyną okazję na szybkie dotarcie do miasta, by tam zarobić nie co grosza, wzmagając przy tym swoje doświadczenie i umiejętności ninja. Teraz już jednak nie można było tego naprawić, a sam bohater najwidoczniej wiele z owego faktu sobie nie robił. Cóż, jako że lenistwo nawet w tak rozwiniętym intelektualnie klanie jak Nara bywa obszerne, nie można się bulwersować spokojnym podejściem do życia naszego młodego ninja. 
   Nie minęło za to wiele czasu, a na horyzoncie zjeżdżającej w dół pagórka drogi, zamajaczyły głowy ninja, niewątpliwie sądząc po sterczących widocznie "kitkach" byli to wojownicy z klanu Nara. Mężczyzn było pięciu, każdy wyposażony w podobny ekwipunek, przybrany w nie różniący się niczym od innych ninja klanu strój, szli swobodnym krokiem, z oddali już dostrzegając sylwetkę majaczącą w trawie, naturalnie należącą do świeżo upieczonego ninja, Shiramui'ego.
   Gdy zaś ninja zbliżyli się nieco bliżej, jeden z onych postąpił na przód, najwidoczniej jako starszy stopniem wśród kompanii, naturalnie zainteresowany spoczywającym ninja, podczas gdy każdy inny ninja w klanie był zmobilizowany do działań przeciw rebelii, spoczywający sobie w najlepsze Shiramui budził naturalnie liche podejrzenia.
Skąd przybywasz, imię i co tu robisz? Tylko bez krętactw, jesteśmy upoważnieni do wszelkich działań infiltrujących z ramienia klanu Nara. - Głos ninja, tak jak i wyraz twarzy dźwięczał, promieniał zdecydowaniem i powagą.

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
[Siatkówka] MŚ Kobiet 2018: Brazylia vs Serbia - 0 przewóz osób Holandia noclegi Jarosławiec grzejniki purmo we wrocławiu