Ogłoszenie

#1 2011-12-23 21:02:34

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Miasto portowe


     W momencie, w którym szczyty niskich gór robią się coraz łagodniejsze, aż w końcu osiągają poziom morza, rozciąga się niemalże równa powierzchnia skalna o wystarczająco dużej powierzchni. Na tym wolnym  terenie powstało miasto portowe, którego zabudowania ciągną się bardziej wzdłuż linii morza, aniżeli w głąb lądu. Większą część zabudowań stanowią domy rybaków, chłopów i zwykłych wieśniaków, ale zdarzają się też większe mieszkania jakichś bandytów, którzy wykorzystują sytuację oraz nieuwagę władz, obrabowując sklepy i okradając ludzi. Oprócz tego można tutaj znaleźć sklepy, zwłaszcza z żywnością, gdzie głównym składnikiem posiłków są owoce morza, ale też  tanie bary i speluny. Tutejsza ludność jest z reguły prosta, ale pomimo stanu rzeczy, także i niezwykle honorowa i wytrwała, w razie potrzeby każdy stanąłby w obronie miasta lub kraju. Często zdarzają się tutaj Bójki i zaczepki ze strony właśnie bandytów, bo jeżeli chodzi o przestrzeganie prawa, nie jest za ciekawie, a to za sprawą raczej z rzadka pojawiających się tu osób z wewnątrz, z Kraju, mowa o kimś ważniejszym, a jeżeli chodzi o miejscowych obrońców prawa, nie jest ich za dużo, zawsze natomiast są w nieodpowiednim miejscu i w nieodpowiednim czasie. We wschodniej części miasta znajdują się gęsto usytuowane doki, a także budynki, w których to odpowiednio wyspecjalizowani ludzie konstruują statki. Natomiast to w zachodniej części miasta znajdują się budynki mieszkalne, sklepy i reszta publicznych placówek. Ogólnie w mieście panuje miła atmosfera, ale nie w każdej dzielnicy, lepiej uważać w niektórych jego częściach.

Opis stworzony przez Takashi'ego

Offline

 

#2 2012-02-05 01:36:31

 Yaomi

Zaginiony

Skąd: Otwock
Zarejestrowany: 2011-02-04
Posty: 203
Klan/Organizacja: Hyuuga
KG/Umiejętność: Byakugan

Re: Miasto portowe

[z Migieuesumi]
Po pełnym fascynacji i przygód rejsie po otwartym morzu, statek dopłyął do miasta portowego w Migiaeuesumi. Było to dosyć wielkie miasto, jakie Yaomi zdażył dostrzec w czasie swojej podróży. Każdy krok zbliżał go coraz bliżej do swojego celu, w końcu już znalazł się w kraju błyskawic. Czas leci nieubłaganie, jeszcze jedna prowincja i będzie u celu.
- Dobrze a więc teraz odbijmy lekko w południe i znajdziemy się... - powiedział z lekkim uśmiechem na twarzy - w Hidari... znowu..
Idąc cały czas pieszo przed siebie, w końcu dotarł do granic wielkiej prowincji klanu Uchiha, Hidari. Następnym jego zamiarem było zmierzanie w stronę Wymarłego lasu.
[do Hidari - Wymarły las]


http://fotofotki.pl/pliki_img/aizchdmeha157eno4dd.png
Mowa:

Katsuyu

Offline

 

#3 2012-02-25 07:19:32

 Logen

Uchiha http://i.imgur.com/27UXC1z.png

2478898
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 694
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: M
Wiek: 34

Re: Miasto portowe

[Z Ta no Kuni]
Podróż drogą morską przebiegła dość szybko. Logen zdołał się nawet nieco przespać w kajucie, czym odzyskał dużo energii i sił na dalszą wędrówkę. Statek przybił do portu w Migiuesumi. Stąd młodemu Uchiha zostało już naprawdę niewiele drogi... w końcu będzie mógł złożyć raport radzie swojego klanu i odpocząć. Tak, tego ostatniego brakowało mu najbardziej.
Kiedy stanął na suchym lądzie, westchnął głęboko i ruszył przed siebie. Bywał tu już parę razy, dawno... miasto portowe, nie różniło się niczym szczególnym od innych miasteczek. Teraz jednak przyszło bohaterowi opuścić to miejsce i udać się na szlak... ostatni szlak, prowadzący do domu...

[Logen zt -> Pomieszczenie zgromadzeń w Hidari]


http://i.imgur.com/fWw5y3s.jpg


Legenda mowy/myśli:
mowa postaci (#CF2929)
myśli postaci
Fukusaku (#006400)
Shima (#228D22)
Gamabunty (#008000)
Gamahiro (#ADFF2F)
Gamaken (#556B2F)
Gamakiri (#7FFF00)
Gama (#9ACD32)
Gomo (#7CFC00)
Gamatatsu (#32CD32)
Gamakichi (#00FF00)

Offline

 

#4 2012-03-02 21:41:46

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Miasto portowe

Migiuesumi... Praktycznie osiągnąłem swój cel, jeszcze tylko muszę przejść tą prowincję i znajdę się już w Hidari, gdzie powinienem znaleźć Logen'a. W razie czego wiem już co robić, nie ma się czym martwić, mam plan awaryjny, najpierw jednak miasto portowe,
-Wciąż nie powiedziałeś nam dlaczego nas wezwałeś... Jaki jest powód? - spytał już nieco bardziej zaciekawiony Fukusaku, Shima jak do tej pory ciągle siedziała cicho.
-Cóż, chyba muszę wyjaśnić... - zrobiłem przerwę.
Przerwa trwała na tyle długo, ze znowu przerwał mi ją Pa.
-Takashi, chcemy znać powód naszej obecności tutaj. - powtórzył dobitniej Żabi Sage.
-Ahh, tak, przepraszam, zamyśliłem się. Chodzi mi bowiem o zwój paktu z waszą grupą summonów. Chcę go mieć, ale jego posiadaczem jest ktoś inny. Jeśli nie będzie chciał go dać, zawalczę o niego. - wyjaśniłem.
Żaby na razie nic nie mówiły, a przed nami znajdowało się już Hidari.

[zt -> Wioska klanu w Hidari]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#5 2012-03-18 13:53:56

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Miasto portowe

Po rejsie dotarliśmy do Migiuesumi. Mimo położenia, w Błyskawicy wciąż można było odczuć to samo górskie powietrze co w Hidari. Gdy wysiadłem, szybko wziąłem Nanę na barana, po czym wyruszyłem ulicą w stronę Koshin.
- Dobrze jest być w domu, choć na chwilę... - Powiedziałem sam do siebie, po czym dodałem. - Przed nami jeszcze Koshin i będziemy na Wyspie Handlowej. Tam odpoczniemy i pobędziemy przez jakiś czas. Muszę też załatwić kilka spraw.
Po moim w zasadzie monologu zauważyłem, że coraz bardziej odbijam od centrum i zapuszczam się na gościniec. Po kilku chwilach byliśmy już na granicy z Koshin.
z/t obojga -> Koshin/Miasto portowe Tsukjii


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#6 2012-04-07 20:19:18

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Miasto portowe

I tak oto kolejny raz znalazłem się w porcie. Nie za bardzo mi się to podobało, jednak wiedziałem, że tam gdzie dotrę będę miał coś do roboty. A jeśli nie, to trochę zamieszam w życiu tamtejszej ludności, proste i zabawne - oczywiście dla mnie, dla nich może być to tylko katastrofa.
- No już, już... Chce z kimś powalczyć... - mówiłem sobie pod nosem, czekając aż statek dopłynie do kolejnego portu na którym pewnie wysiądę. Byłem przygotowany na wszystko, żałowałem tylko, że nie opanowałem jeszcze jednej techniki.

[ zt -> Tereny Ta no Kuni]


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#7 2012-05-01 23:44:43

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Miasto portowe

I w końcu udało mi się dotrzeć do Migiuesumi. Miejsce to było  bardzo ładne, jednak nie mogłem się cieszyć jego pięknem. Śpieszyło mi się bardzo do Hidari. Szybko wyjąłem z plecaka resztki jedzenia i w biegu zacząłem konsumpcje. Niestety jestem tylko człowiekiem. Szybko złapała mnie kolka i zmusiła do odpoczynku. Było to bardzo irytujące.
Ehhh, te ludzkie ograniczenia. Szkoda, że nie da rady ich usunąć pomyślałem po czym skończyłem odpoczynek. Rozciągnąłem się i ruszyłem do ojczystej wioski, za którą szczerze powiedziawszy bardzo mi się tęskniło.

[z/t -> Hidari]

Offline

 

#8 2012-05-05 21:28:47

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Miasto portowe

Szybko, niemalże błyskawicznie znalazłem się w Mieście portowym, w Migiuesumi. Zdecydowałem się na podróż drogą morską, wiedziałem, że będzie szybciej, a i mój organizm zostanie poddany mniejszym męczarniom, dzięki czemu nie będę odczuwał zbyt wielkiego zmęczenia. Specjalnie nie założyłem płaszcza, który świadczył o mojej pozycji w klanie, niech każdy tam sobie wie, że jestem liderem, ale tak szczególnego przedmiotu z własnością sentymentalną wolałem nie zniszczyć, a na misjach nigdy nie wiadomo, przezorny zawsze zabezpieczony. Od razu wsiadłem na odpowiedni statek, który prowadził prosto do Yu no Kuni, była to podróż morska z przesiadką, gdyż statki, lub inne środki morskiej lokomocji, nie kursują bezpośrednio z Migiuesumi do Uzu no Kuni, gdzie muszę się teraz dostać, stąd przesiadka.
-W drogę. - rzuciłem znudzonym, ale podekscytowanym tonem, gdy statek zaczynał wypływać, dziwne połączenie nastrojów.

[zt -> Miasto portowe w Yu no Kuni]

Ostatnio edytowany przez Takashi (2012-05-05 21:39:20)


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#9 2012-05-05 21:54:07

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Miasto portowe

Ach, nie ma to jak coś co wyróżnia człowieka z tłumu. Wielki smok, mimo wysokości na jakiej się znajdował, przykuwał wzrok biednych cywili. Musieli być przerażenia - nie mój problem, prawda ? Leciałem dalej, spokojnie bo nigdzie mi się nie spieszyło. Ot, nowa przygoda to wszystko.
- Ciekawe, czy tym razem zrobię coś więcej... Tylko żebym nie spotkał Anamariego. To co zrobił ostatnio... - powiedziałem do siebie, przypominając sobie o podarunku. To wyglądało tak, jakby chciał mi zrobić na złość.

[zt -> Miasto portowe w Yu no Kuni]


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#10 2012-06-21 15:52:11

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Miasto portowe

I stało się. W końcu dotarłem do Migiuesumi. Błogi spokój oraz mój trening zostały przerwane przez zbliżające się niebezpieczeństwo. Kraj Ognia znów miał zostać zaatakowany. Bardzo się cieszę, że zostałem wybrany by go bronić. Chciałem wspomóc swoją ojczyznę najlepiej jak potrafię. Wziąłem więc ze sobą swojego ucznia oraz .. udałem się po innego  utalentowanego młodzieńca. Rokutaro. Był niezwykle dobrą postacią oraz pozytywnie mnie zaskoczył podczas naszego spotkania. Jeśli jeszcze nie wie o tym, co ma nas czekać to chce mu powiedzieć. Może nam się przydać. Wszyscy potężni już o tym wiedzą, jednak ja wyczuwam potencjał osób zanim staną się silnymi wojownikami.


[z/t -> Chuu]

Offline

 

#11 2012-06-21 17:55:20

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Miasto portowe

Przecierając oko przemierzałem z wielką prędkością kolejne metry. I jak zawsze robiłem to na smoku... Posiadając taką sztukę, doszedłem do wniosku, że nie ma sensu się męczyć chodząc. Podróże jednak i tak wydawały się tak samo męczące - była to strata czasu. Westchnąłem smętnie do siebie samego lecąc w stronę Kraju Ognia. Po co miałem go bronic ? Nie mam pojęcia, w końcu nie był on moją ojczyzną.
- Chyba nie mogę tak myśleć... To do niczego nie prowadzi... - pouczałem sam siebie w myślach. Pokiwałem tylko głową i położyłem się na smoku z powodu wysokiej temperatury... I w takiej pozycji minąłem tą krainę lecąc do następnej

[zt -> Hidari]


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#12 2012-06-21 20:12:01

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 460
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31
Multikonta: Akami

Re: Miasto portowe

Po jakimś czasie opuściliśmy górzyste tereny. Zostałem nieco w tyle, czego nie zauważył Gisaku. Zauważyłem, że w jakimś nieznanym dla mnie celu udał się do Chuu, jednak ja udałem się bezpośrednio do Koshin.
Źle znosiłem myśl, że mój Sharingan wciąż ma tylko jedną łezkę i wiedziałem, że mogę to zmienić jedynie przez walkę i ciężkie treningi. Ostatnie wydarzenia, odbijały się na mnie kiedy mój mistrz zniknął z pola widzenia, przystanąłem na chwile. całe ciało mnie bolało, odkąd opuściłem akademię, odnosiłem większe, lub mniejsze rany, jednak ani razu nie otrzymałem fachowej pomocy medycznej, po prostu nie było czasu myśleć o tym.

[zt -> Koshin]

Ostatnio edytowany przez Kazunari (2012-06-21 20:13:44)

Offline

 

#13 2012-07-04 15:56:19

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 873
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Miasto portowe

Łojoj... to już ostatnia prowincja przed Koshin.. jakże wspaniale.. podróż minęła szybko, chociaż jeszcze z jeden dzień do niej... uśmiech pojawił się Ichuzie na twarzy. Możliwe, że na Miri także, w końcu kto by się nie cieszył, że jego nogi odpoczną choć na moment. Tak więc kontynuując, poinformował towarzyszkę o aktualnym położeniu.

- Znajdujemy się już w Migiusumi - Przebiegali właśnie obok statków i kutrów - To te słynne miasto portowe, teraz odbijemy na wschód i jesteśmy ku celu.

Z lekkim uśmieszkiem, zakończył swój akcent, po czym oboje znaleźli się przy granicach terenu Koshin.

[z/t oboje -> Tereny Koshin]

Offline

 

#14 2012-07-04 21:51:49

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Miasto portowe

Jakże musiał się zawieść biedny Ichuza gdy na twarzy Miri nie dostrzegł śladu emocji, czegokolwiek... nigdy i pod żadnym pozorem nie pokazywała po sobie krzty czegokolwiek, to sprawiało że ludzie jakby jej unikali co było Miri praktycznie na rękę, miała gdzieś towarzystwo, nie rozumiała ludzi tak bardzo pożądających towarzysza, tak jak Ayane takkk.. nieustępliwa i natarczywa nie dała się odtrącić. Miri nie za bardzo obchodziło to co teraz się z nią stało od początku jej cele były jasne a to że zgubiła Ayane lekko mówiąc wisiało. Wracając do konkretów powoli byli już u celu teraz wystarczyło tylko parę godzin ciągłego biegu i byli na mecie.

[z/t--->Koshin/tereny]

Offline

 

#15 2012-07-06 22:27:28

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Miasto portowe

Droga powrotna do siedziby sztabu dopiero się rozpoczynała by zakończyć się u celu, kolejna misja była zakończona, teraz wystarczyło powrócić do dowództwa i przekazać im raport o wykonaniu misji z pomyślnym skutkiem. Jak na razie wszystko wydawało się iść jak najbardziej pomyślnie, przynajmniej odnośnie misji, dziewczyna nie zapomniała o swoim pierwotnym planie, zawsze i pomimo wszystko był on jej celem przewodnim, jeśli chodzi o tą całą wojnę o opowiadanie się po jednej ze stron to czyniła to jedynie z własnego widzimisię, równie dobrze mogła stanąć po przeciwnej stronie barykady. Ichuza jak na razie pozwalał się Miri delektować błogą ciszą, ciekawe jak długo, docieraliśmy do kolejnej prowincji dawnego domu dziewczyny.

[z/t (2x)--->Hidari/tereny]

Offline

 

#16 2012-08-26 17:14:10

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Po wygodnej podróży główną drogą napotkałam nieco trudności w postaci gór. Jednak teraz kiedy byłam już w mieście portowym nie pozostało mi nic innego jak skołować sobie statek na wyspę handlową. Jednak stanowiło to pewien problem gdyż przybyłam nieco za późno i żaden statek nie odpływał już w tym kierunku przynajmniej nie dzisiaj. Trzeba było znaleźć jakieś dobre miejsce na wypoczynek, co okazało się dość trudne zważywszy na warunki które oferowało miasto. Wędrowałam po mieście od gospody do gospody w nadziei że któraś wreszcie spełni moja oczekiwania pod względem sanitarnym.

Offline

 

#17 2012-08-26 17:42:39

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Miasto portowe

W końcu udało mi się opuścić rodzinne Chuu i dotrzeć do prowincji, które była nieopodal mojej rodzinnej prowincji. Gdzie nie chiał bym się udać, zawsze byłem skazany na przejście przez to miejsce.. Nie chciałem podróżować pieszo, to takie męczące.. Postanowiłęm więc skorzystać z usług portowych i podróżować statkiem. Niestety - w tych godzinach nie było tu żadnej łajby, którą mógłbym popłynąć dalej.. Usiadłem więc w porcie i zacząłem obserwować morze, oczywiście spod mojego kaptura.. Ludzie tutaj byli niegodni oglądania mojej twarzy, ujrzeć ją mogli jedynie wybrani - wybrani, którzy posiadali niesamowitą potęgę. Nigdy nie pokazał bym zawartości kaptura jakiemuś przeciętniakowi, przysięłem to sobie niegdyś i będę trzymał się tej zasady do końca mego życia. Niestety, na razie nie mogłem płynąć dalej, a dookoła nie zauważyłem żadnych ninja.. Pozostało mi siedzieć i czekać cierpliwie na mój statek.. To takie kłopotliwe..


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#18 2012-08-26 17:58:11

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

W poszukiwaniu odpowiedniej gospody wyruszyłam do portu napotkałam się na osobnika w kapturze. Zarówno jego sposób poruszania się jak i to że pod białym płaszczem nosił zbroje sugerowało że nie był zwyczajnym przechodniem. Nie wyglądał na zbytnio umięśnionego ale był wojownikiem, wiedziałam to od chwili kiedy mój wzrok powędrował na niego. Pomyślałam że to dobra okazja żeby sprawdzić jak bardzo się rozwinęłam oraz w jakiej kondycji psychiczne znajduje się po ostatnich wydarzeniach. Powolnie zbliżyłam się do mężczyzny po czym zaproponowałam.
- Mój statek prędko nie przypłynie, co byś powiedział na małą walkę treningową w celu zabicia nudy.

Offline

 

#19 2012-08-26 18:12:42

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Miasto portowe

Nawet nie odwróciłęm się w kierunku dziewczyny, z zapartym tchem obserwowałem morze - myśląc nad sensem swojego żywota.. Może sprawiałem wrażenie nieobecnego? Tak pewnie było, lecz słyszałem co dziewczyna zaoferowała. Walka? W końcu mógłbym stanąć do walki z prawdziwym ninja.. Jednak czy miałbym walczyć z dziewczyną? Zaraz, to nie miało żadnego znaczenia..
- Chcesz walczyć? Po to tutaj przybyłem - by walczyć.. Zaczynajmy więc..
Mięśnie moich nóg oraz rąk zawrzały, każdy z nich spiął się do granic możliwości, odpychając od lini brzegowej. Nagle dziewczyna mogła ujrzeć jak spektakularnie wybiłem się w górę, po czym wykonując salto opadłem kilkanaście metrów za nią.
- Jesteś gotowa?! Zaczynaj więc! Pokaż mi moc!
Ułożenie mego ciała wskazywało na to, iż jestem gotów do walki. Pozostało czekać na ruch przeciwnika, porażka w pierwszych sekundach była by dla mnie dyshonorem nie do zniesienia.. Miejmy nadzieję, że walka rozwinie się w piękną batalię. Naprawdę chciałem zakończyć ten pojedynek w spektakularny sposób..

Chakra;
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#20 2012-08-26 19:02:02

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Trochę mnie wkurzyło że mężczyzna nie zwracał na mnie uwagi, ale w końcu okazało się że  dobrze trafiłam. Mężczyzna wydawał się zbyt pewny siebie, jednak wbrew temu co mówił nie ruszył do ataku. Widać był typem który najpierw woli poznać zdolności przeciwnika. Szczerze mówiąc ja też wolałam taki rodzaj walki, ale to ja rzuciłam wyzwanie więc to ja powinnam zadać pierwszy cios.
-Dobrze więc zaczynajmy- powiedziałam śmiało po czym przystąpiłam do ataku. Zaczęłam spokojnie rzuciłam w mego przeciwnika kunai-em klanowym. Zrobiłam to w taki sposób że nawet nowicjusz byłby w stanie uniknąć lub odbić cios, ale pozwoli mi to na  ocenę przeciwnika. Zdarzały mi się już walki ze starszymi osobami ode mnie które prezentowały poziom ucznia szkoły ninja. Od tej pory nie oceniałam już więcej moich przeciwników po wyglądzie ale po umiejętnościach.
Chakra[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-08-28 16:05:13)

Offline

 

#21 2012-08-27 11:47:09

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Miasto portowe

Kunai rzucony w moją strone miał tylko jeden cel - przeciwnik chciał zobaczyć czy dam radę go uniknąć. Jednak ten manewr był kompletnie bezcelowy, widząc tak marnie rzuconą broń ninja odskoczyłem po prostu kilka metrów w bok..
*Odbijanie tego gówna, tym bardziej łapanie mogło by być kłopotliwe.. Tym bardziej iż nie był to zwykły kunai, jeszcze wybuchło by mi to przed nosem.. Czyli czas na kontratak, tak?*
Lecąc w powietrzu zdążyłem wykonać jedną szybką pieczęć, po opadnięciu na ziemię, pojawiło się 5 moich replik.
*Dobrze więc, spróbujmy tak podejść dziewuchę...*
Wszyscy ruszyliśmy w stronę dziewczyny, mieszając się i wykonując skomplikowane akrobacje.. Wcielanie w życie mej pierwszej taktyki właśnie się rozpoczęło.. Może i teraz ryzykowałem, ale czy bez ryzyka jest w ogóle zabawa?

Chakra;
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#22 2012-08-27 11:58:46

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Przeciwnik uniknął mojego kunaia bez większych kłopotów po prostu odskoczył w bok. Manewr nie zbyt skomplikowany nie pozwolił mi wiele powiedzieć o moim przeciwniku, ale właśnie to że tak powoli zdradzał się ze swoimi umiejętnościami wskazywało na to że posiadał sporę doświadczenie. Nie mogłam go zlekceważyć po tym co pokazał zwłaszcza że już przeprowadzał kontratak w dodatku użył klonów. Nie podobało mi się to wolałam walkę jeden na jednego niż sześć na sześć.
Chce walki zbiorowej no cóż dostanie ją.
Odskoczyłam do tyłu przed atakami klonów w trakcie ruchu wykonując odpowiednie pieczęcie i pojawiło się 5 moich kopi spokojnie czekające w pozycji obronnej  na akrobatyczne ataki przeciwników.
chakra[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-08-28 16:06:14)

Offline

 

#23 2012-08-27 12:29:22

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Miasto portowe

Przeciwnik również stworzył klony - a to wymagało małej modyfikacji mojego planu. No ale cóż, nikt w końcu nie może przewidzieć co stanie się na polu walki, kiedy dwóch ninja stanie do boju. Kiedy klony Arisy przyjęły defensywne pozycje, piątka "zakapturzonych" wyjęła z torby kastety Chakra Tou. Tymczasem jeden z nas zatrzymał się i zasłonięty przez biegnącą z pełną prędkością resztę wykonał pewien manewr [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]. Oczywiście piątka "nacierających" z kastetami rzuciła się na przeciwnika niczym dzika zwierzyna, każdy z Masujiro wykonał szerokie cięcie mając na celu po prostu rozpołowienie - czy to prawdziwego wroga, czy jego klonów..
*Czas na mój ruch, polowanie właśnie się rozpoczęło..*

Chakra;
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#24 2012-08-27 13:17:22

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Mój klony zadawała wyraźnie więcej ciosów od przeciwnika jednak jego były mocniejsze więc starcia były dość wyrównane. W dodatku jeden z moich przeciwników postanowił się cofnąć. Pozwoliło mi to na zachowanie przewagi liczebnej dzięki czemu mogłam likwidować po kolei kolejnych przeciwników w starciach 2 vs 1 za pomocą Tantou, mogłam przez to zdradzić swoją pozycję jednak liczyłam że i tak uda mi się uniknąć potencjalnych ciosów.

Musi coś kombinować inaczej nie pozbywał by się przewagi liczebnej. Muszę być ostrożna

Zachowywałam czujność i przygotowałam się na ewentualne użycie pewnej techniki defensywnej, jednak moim priorytetowym było zlikwidowanie jak największej ilości przeciwników.

chakra:[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-08-27 13:17:43)

Offline

 

#25 2012-08-27 13:37:55

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Miasto portowe

To tak - wszystko wydawało się idealne, wszystko poszło niemalże po mojej myśli.. Klony dzięki swojej sile mogły oprzeć się prędkości klonów Arisy - dodatkowo wyżej wspomniana włączyła się do "batali klonów". Jednak na jakiekolwiek manewry było już za późno. Stałem zaledwie kilka metrów za całą akcją i kiedy dwie grupy starły się, cały teren błysnął pomarańczowym światłem..
*Teraz ją mam, nie sądzę że ma jakiekolwiek szanse na unik.. Może technika ta nie zabija, ale z pewnością może nieźle dać komuś w kość..*
Czyżby przeciwnik nie przemyślał swojego zachowania? A może knuł coś, o czym Masujiro nie wiedział? Jedno jest pewne - zaraz po starciu się dwóch grup klonów wszystkich w miejscu bitwy pochłonęła pokaźna kula ognia - Katon: Endan, jej pole rażenia raczej spokojnie pochłonęło grupkę.. Zajęte walka klony po prostu zaczęły puffać spalając się. A co z Arisą? Pewnie tylko ona sama wie, jakiego uszczerbku na zdrowiu dostała..  W końcu ogień, to niebezpieczna zabawka..

Chakra;
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#26 2012-08-27 13:58:34

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Wiedziałam że mężczyzna coś kombinuje jednak użył zbyt widowiskowej techniki żeby mi zaszkodzić. W porę zorientowałam się że płomień zmierza w moim kierunku i przeniosłam się do miejsca w którym znajdował się wcześniej zignorowany kunai. Przeciwnik miał małe szanse aby zobaczyć co się ze mną stało bo całą akcje zasłoniła fala płonących kruków powstałych na skutek zniszczenia karasu bunshinów. Mając nadzieje że przeciwnik mnie nie zauważył również postanowiłam zaatakować techniką żywiołową chociaż miał w tym względzie sporą przewagę. Z moich ust wydobyła się kula wiatru - Renkuudan. Następnie posłałam kolejny kunai w mojego przeciwnika na wypadek jakby miał w zanadrzu jakieś sztuczki.
Chakra:[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-08-27 13:58:56)

Offline

 

#27 2012-08-27 14:20:48

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Miasto portowe

Kiedy ogień trafił w grupę i usłyszałem jedynie wybuchy klonów, wiedziałem że Arisa musiała jakoś uniknąć mojego ataku. Chodźby jeden pisk, jeden okrzyk bólu mógłby potwierdzić że dostała, jednak nie.. Nic nie słyszałem.. Ale jak ktokolwiek mógłby w tak szybkim tempie uciec przed moją techniką? Jej klony były szybkie, ale aż tak?
*Cholera, nie mam czasu na zastanowienia.. Pewnie zaatakuje teraz z jakiegoś martwego punktu, z której strony z tyłu bądź z góry.. Szlag by to!*
Zaraz po rozpoznaniu sytuacji kątem oka spojrzałem w tył.. To comyślałem znalazło odzwierciedlenie w życiu, Arisa szykowała się na atak z tyłu. Na szczęście do jutsu musiała złożył pieczęcie, to dało mi trochę czasu na unik. Zaraz po wypuszczeniu kuli uskoczyłem z całych sił w bok, robiąc w powietrzu fikołka po czym opadając na ziemię.
*Atakując jak poprzednio nie mam szans.. Sądze że ona nie przebiegła obok mnie, czułbym to.. Musiała przenieść sie do kunai'a.. Kłopotliwa umiejętność..*
Oczywiście kolejnego kunai'a uniknąłem jak poprzedniego - uskakując w bok. Ten poleciał jednak gdzieś w otwarte morze.. W defensywnej pozycji oczekiwałem ruchu przeciwnika, walka teraz się wyrównała.
*Muszę uważać na te kunai'e.. Unikając je zachowam jakieś bezpieczeństwo..*
Moje ręce przyjęły charakterystyczną klanową pieczęć, można było z tego wywnioskować, że już obmyślam kolejna taktykę..

Chakra;
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#28 2012-08-27 18:54:37

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

Mój przeciwnik wykonał kolejny unik, musiałam odebrać mu tę możliwość i miałam już plan. Szkoda że mój kunai chybił aż tak bardzo przez to że wylądował w morzu nie będę mogła go użyć w trakcie tej walki. Przeciwnik zaczął formować  kolejne pieczęcie postanowiłem mu na to nie pozwolić i po raz kolejny w jego kierunku powędrował klanowy kunai. Tym razem jednak byłam pewna że nie wyląduję w morzu jeżeli mój przeciwnik go odbiję. Wiedziałam już że mężczyzna jest na porównywalnym poziomie co ja i walka może zakończyć się każdym rezultatem. Jedyną przewagę jaką mogłam mieć to używanie umiejętności klanowych a do tego potrzebowałam pieczęci które były umieszczone na kunaiach. Musiałam dbać aby na polu bitwy znajdowała się co najmniej jedna pieczęć do której mogę się przenieść. Nie miałam pojęcia co jeszcze potrafi mój przeciwnik po za technikami katonu, ale nie miałam wyboru musiałam działać szybko aby nie pozwolić mu pokazać więcej ze swoich umiejętności.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#29 2012-08-28 14:29:23

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Miasto portowe

Zapewne gdybym kolejny raz uniknął ataku tym dziwacznym kunai'em wbiłby się gdzieś, a przeciwnik mógłby znów przenieść sie do niego. Wiedziałem już jednak mniej więcej jak działa technika Arisy. Po ujrzeniu kunai'a zgrabnym ruchem "wbiłem" wszystkie pięć placów w torbę i kiedy kunai był wystarczająci blisko wyciągnąłem dłoń z założonym już Chakra Tou. Wystarczył jeden silny cios kastetem i kolejny kunai pokoziołkował do wody, która zresztą była teraz bardzo blisko mnie.
- Nie doceniasz moich zdolności dedukcji, wiem jak działa twoja zdolność. Póki będziesz rzucać te kunai'e, każdy poleci w morze..
Oczekiwałem teraz co zrobi przeciwnik.. Walka znacząco zwolniła, wyraźnie Arisa nie lubi spektakularnych spotkań pełnych destrukcji, płomieni i cierpienia.. Wiedziałem już, że była typem używającym prędkości do zadawania precyzyjnych, pozbawiających życia ciosów.. Musiałem po prostu utrzymać dystans, nic więcej..

Chakra;
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#30 2012-08-28 16:08:13

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto portowe

-To chyba ty nie doceniasz moich zdolność.- Odpowiedziałem z kierunku w którym przed chwilą mój przeciwnik odbił kunai. Przeniosłam się do niego kiedy jeszcze znajdował się  w ruchu i zapobiegłam upadkowi do morza. Jednocześnie jako że do morza nie było daleko znajdowałam się bardzo blisko przeciwnika postanowiłam zakatować serią ciosów i kopnięć.  Jednak pozwoliło mi to również zauważyć że w porcie pojawił się nowy statek może znajdzie się na nim miejsce dla mnie i zdołam jednak szybciej opuścić to miejsce. Walka była dobra ale w tej chwili powinnam bardziej skupić się na przygotowaniu do zbliżającej się wojny a w tym celu musiałam jak najszybciej dotrzeć do wyspy handlowej. Z tego powodu zaniechałam jednak ataku
-Wybacz ale chyba nie dokończymy teraz naszego pojedynku pojawiła się okazja żeby opuścić to miejscę szybciej. - powiedziałam uważnie obserwując czy przeciwnika opuściły już emocje związane z walką- Nazywam się Arisa Namikaze to była dobra walka wierzę że jeszcze się spotkamy i doprowadzimy ją do końca.-Powoli odeszłam w kierunku statku który miał mnie zabrać do Tsuki no Kuni
Chakra:[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

[z/t-->Tsuki no Kuni (sklepy)]

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-08-29 11:23:50)

Offline

 

#31 2012-09-01 00:59:24

Seiki

Zaginiony

37342138 / 7542086 (częściej)
Zarejestrowany: 2011-08-02
Posty: 163
Klan/Organizacja: Nara

Re: Miasto portowe

Przybywałem z Chuu, jednakże byłem tutaj tylko przelotem. Moim celem tak na prawdę nie było tutejsze miasto portowe, ale chciałem przy okazji zarzucić okiem na tutejsze budowle i inne obiekty, które mogłyby być warte uwagi. Zwinnie i szybko przemieszczałem się pomiędzy dzielnicami w miasteczku, aż udało mi się je opuścić.
*Cóż... Sądziłem, iż będzie ciekawiej, ale nie zawsze idzie po mojej myśli. - skorzystałem z chwili zastanowienia, ponieważ droga była jeszcze długa, nie miałem na to zbyt dużo czasu. Do mojego celu pozostało jeszcze kilka godzin drogi, a ja nawet nie wziąłem prowiantu. Z tego wszystkiego nie zajrzałem nawet do sklepu, aby uzupełnić ekwipunek, ale nie ma już co się wracać. Idę dalej... Na mych oczach nagle pojawia się znany mi już napis, który świadczy o przekroczeniu granicy na inną prowincję.

[Seiki zt -> Hidari -> Droga główna]


http://img194.imageshack.us/img194/2219/gotowasygnaturka.png

Offline

 

#32 2012-09-01 12:33:49

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Miasto portowe

Zakończyłem moją walkę, co prawda całość nie poszła tak jak sobie wymarzyłem - ale cóż, przeciwnik okazał się silniejszy niż myślałem.
*Jeszcze w siedzibie klanu usłyszałem dość interesującą nowinę.. Podobno szykuje się jakaś wojna, nie może mnie tam zabraknąć..*
Nie miałem już w tym miejscu nic do roboty.. Kolejna prowincja czekała na mnie - kolejne żmudne kilometry drogi. No ale cóż - wojna to wojna.. Mogłem tam dokonać masakry, dosłownie pokazać na co mnie już stać. Wyruszyłem więc z portu w kierunku Hidari, podróżowałem całkiem sam, lecz wiedziałem że w miejscu do któłrego zmierzam spotkam wiele dziwnych, aczkolwiek silnych wojowników. Nie było czasu na zwlekanie, po prostu ruszyłęm w podróż życia!

[z/t -> Droga główna w Hidari]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#33 2013-06-12 00:40:52

 Igari

Zaginiony

Nie ma już po co pisać.
Zarejestrowany: 2013-06-08
Posty: 78
Ranga: Zbieg
Wiek: 18

Re: Miasto portowe

Już świtało gdy przekroczyli granicę z Kouesumi. Igari postanowiła dotrzeć do Chuu linią brzegu, idąc przez osady rybackie, gdzie zawsze łatwiej popytać w razie potrzeby, zasięgnąć języka, gdzie jest bezpiecznie i ogólnie ciekawiej. Uchiha zdecydowanie lubiła morze, zapewne ze względu na fakt iż w Hidari, gdy jeszcze ojciec nie zmarł na nieuleczalną chorobę a matka nie została prostytutką, za to byli kochającą się rodzinką. Tak zagłębiła się w rozmyślaniach że zapomniała o towarzyszu, chcąc naprawić swój błąd postanowiła wykorzystać sytuację i poinstruować go, zanim narażą się na wzrok rywali.
- Słuchaj, nie wiem jeszcze jaki jesteś ale gdy dojdziemy, to musisz zachowywać się jak każdy Uchiha, ani słowa, zero kontaktów, i patrz jeśli już musisz na wszystkich jakbyś ich miał gdzieś. Wtedy nie wzbudzisz podejżeń. - Po chwili dotarli do granicy z Chuu, gdzie tam gdzieś w oddali czekało na nich zadanie.

[z/t, ja i Hiroshi-->(Event)Biwak/Chuu]

Offline

 

#34 2013-07-13 10:15:02

Hiroshi

Zaginiony

19345760
Zarejestrowany: 2013-04-07
Posty: 527
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21

Re: Miasto portowe

Hiroshi znajdował się już w mieście portowym. Nic tu się nie zmieniło od jego ostatniego spotkania tutaj. Powietrze było przesiączone morską bryzą. Chłopakowi przypomniała się pewna historia z jego dawnym przyjacielem Fuku. Postanowił ją wykorzystać i nauczyć się lepiej posługiwać swoim Sharinganem:
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

Po treningu postanowił ruszyć mozolnym krokiem ku siedziby klanu Uchiha. Musiał złożyć raport co się tam działo. Dostał poważne zlecenie, więc musiał je skończyć informując radę. Dostał zlecenie polegające na wyciągnięciu jak najwięcej informacji o klanie Senju. Hiro nadal nie wiedział zbytnio co o nich myśleć, jednakże zlecenie to zlecenie.

Z/t Hidari Wioska Klanu Uchiha

Ostatnio edytowany przez Hiroshi (2013-07-13 15:09:45)



Voice || Yasuhiko || Kazuhiko || Haruhiko || Ubiór

http://i.imgur.com/pmMguWr.png

Mówię || Myślę || Szepczę || Krzyczę

Offline

 

#35 2013-07-29 16:42:53

Hiroshi

Zaginiony

19345760
Zarejestrowany: 2013-04-07
Posty: 527
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21

Re: Miasto portowe

Hiroshi wraz ze swym mistrzem wreszcie dotarł do miasta portowego. Dawno go to bie było, jednakże nic się nie zmieniło. Morska bryza nieco przekształciła fryzurę chłopaka. Nie przeszkadzało mu to. Chciał się nacieszyć wolnością. Gdyby nie Ichitsu pewnie nadal gnił by w pierdlu. Zaczęli zagłębiać się w miasto coraz dalej i dalej w poszukiwaniu transportu dla siebie. Dostali ważną misje od rady, która nakazywała im zdobyć jak najwięcej informacji na temat ,, Krwawego Brzasku ". Nie byli to łatwe zadanie, dlatego postanowił nie o potrenowac. Udał się nieco dalej i zaczął trening.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

Po treningu zaczął się zastanawiać co już wie. Jak narazie wiedział, że udają się do Chuu do siedziby klanu Nara. Chciał się dowie
dzieć więcej, więc podszedł i zapytał Ichitsu:
- Mistrzu więc mamy jakiś plan czy idziemy na spontana?
Hiroshi uśmiechnął się nieco wystawił rękę by przybić piąchę z Ichitsu i dokończył:
- Jeszcze raz dzięki za przemówienie tym staruchom do rozsądku i wyciągnięcie z pierdla, nie martw się o mnie zbytnio. Nieco trenowałem pod twoją nieobecnością więc niedługo zobaczymy efekty.
Jeszcze raz się uśmiechnął wyczekując odpowiedzi, a potem znów ruszyć w podróż.

Z/t Chuu Siedziba Klanu Nara

Ostatnio edytowany przez Masaru (2013-07-30 18:00:57)



Voice || Yasuhiko || Kazuhiko || Haruhiko || Ubiór

http://i.imgur.com/pmMguWr.png

Mówię || Myślę || Szepczę || Krzyczę

Offline

 

#36 2013-07-30 13:32:54

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Miasto portowe

Podróż z moim uczniem przebiegała dość cicho do czasu, gdy postanowił potrenować. Po jego powrocie rozmowa nieco się rozwinęła, zakłócając jakże klimatyczne odgłosy burzących się fal i świstu wiatru. Gdyby nie chłodne powiewy prawdopodobnie padlibyśmy, gdyż było tak parno.
- Przez cały czas byłem poza jakąkolwiek cywilizacją, dlatego nic w zasadzie o Krwawym Brzasku nie wiem. Tym bardziej jeśli chodzi o plan. Powinniśmy szukać jakichś wskazówek wśród członków klanu Nara, byłem niegdyś w doskonałych stosunkach z jego liderem. Niestety zginął podczas wojny... - Tutaj urwałem, gdyż niemal niezauważalnie załamał mi się głos. Hiroshi podziękował, ja machnąłem w jego stronę ręką, w geście "nie ma za co". Zbliżaliśmy się do wioski klanu Nara...
z/t -> Chuu / Siedziba klanu Nara


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#37 2013-08-30 16:13:45

 Igari

Zaginiony

Nie ma już po co pisać.
Zarejestrowany: 2013-06-08
Posty: 78
Ranga: Zbieg
Wiek: 18

Re: Miasto portowe

Sporo czasu minęło nim pozostawiłam za sobą wioskę klanu Nara. Jak się okazało z biegiem czasu, wydarzenie zwane "Dniem Gorizu" wyrosło na całkiem przyzwoitą zabawę, na którą niestety nie zawitałam, narażając się niechybnie na gniew własnego klanu, w końcu złamałam rozkaz. Znając doświadczenia związane z klanem, Uchiha nie darują, bądź co bądź zdrady, nawet jeśli zadanie ni było wysokiej rangi. Nie było mowy o dłuższym pobycie w jednym miejscu, zwłaszcza pod nosem Hidari, należało zbiec gdzieś daleko i przeczekać najgorsze. Najlepiej byłoby zaszyć się na drugim krańcu kontynentu, w miejscu gdzie macki klanu nie sięgają tak znacząco. Najlepszym w tym przypadku miejscem wydawało się Baigai, otoczone górami i lasami z różnych stron, naturalnie wręcz odseparowane od pozostałych krajów. Tak, łatwo było się tam dostać, wystarczyło poczekać na odpowiedni moment i przedostać się na statek płynący do Ta no Kuni...

[z/t->Ta no Kuni/Port]

Offline

 

#38 2013-09-13 21:51:02

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Miasto portowe

Post #2



   Nim dotarłaś na miejsce było już późne popołudnie. Stałaś przed wejściem do wioski, jednak nie widziałaś nikogo, kto by pasował do opisu. Może to po prostu nie było jedyne wejście do wioski lub mężczyzna znudził się czekaniem.
   - Cholera. Ileż można czekać. Aż tak trudno znaleźć jedną osobę nadającą się do ten roboty?! - usłyszałaś męski, niski chrapliwy głos. Rozejrzałaś się, ale nie widziałaś nikogo. - I jeszcze skończyły mi się fajki. Powinienem obić mu pysk, za to, że mi każe tyle czekać! - kontynuował zdenerwowany głos. Dochodził zza pobliskich drzew. Z tego miejsca nie byłaś w stanie dojrzeć do kogo on należał. - Nie mam zamiaru tracić tu więcej czasu. Idę do domu!
   Po chwili zza drzew wyszedł wysoki mężczyzna w długim, potarganym, ciemnym płaszczu. Włosy miał długie, czarne, opadające na twarz, której nie było widać. Jedyne co się z niej wyróżniało to para bursztynowych oczu. Lewy rękaw płaszcza powiewał swobodnie przy każdym podmuchu, zupełnie jakby w środku nic nie było. To jego szukałaś, chociaż wyglądał na takiego, którego nie chciałoby się zobaczyć w ciemnej uliczce.

Offline

 

#39 2013-09-13 22:06:30

 Nagisa Masoni

Zbanowany

3276308
Zarejestrowany: 2013-08-21
Posty: 39
Ranga: Członek Organizacji
Płeć: Kobieta
Wiek: 15

Re: Miasto portowe

Dziewczyna w końcu dotarła do wyznaczonego miejsca. Słońce już powoli zachodziło. Nagisa stała przed wejściem do wioski. Rozejrzała się dookoła, lecz nikogo nie było. Nie było tego mężczyzny, który opisywał tajemniczy osobnik, którego spotkała Nagisa.
Nagle znikąd usłyszała dziewczyna, niski głos, aż podskoczyła z przerażenia. Nagisa rozejrzała się znów dookoła, owy głos dochodził z pośród drzew.
Po chwili ukazał się przed oczami dziewczyny, mężczyzna, który nie wyglądał na zbyt przyjaznego.
Gdy mężczyzna wykładał swój monolog, Nagisa mogła się domyśleć, że właśnie o tego faceta chodziło. Nie była tego pewna, lecz nie miała innego wyjścia i musiała się zapytać.
- Przepraszam... hmm... chyba właśnie Pana szukałam... to znaczy, zaczepił mnie pewien mężczyzna, i powiedział, że jest pewne zadanie do wykonania dla shinobi... no i postanowiłam się tego podjąć...- powiedziała dziewczyna niepewnym głosem.
Nagisa lekko się denerwowała, nie wiedziała czy to ten mężczyzna, oraz na pewno nie chciała mieć z nim do czynienia, gdyby okazał się bardzo nie przyjazny wobec niej.

Offline

 

#40 2013-09-13 22:19:04

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Miasto portowe

Osobnik zmierzył ją zimnym spojrzeniem, po czym uśmiechnął się kpiąco.
   - Mówisz, że jesteś shinobi? A nie wyglądasz. - usłyszałaś drwinę w jego głosie. - Cóż, lepsze to niż nic. - mruknął po chwili i skrzywił się. Pomyślał chwilę. - Nieważne. Wykonasz robotę, ja Ci zapłacę i tyle. Na razie jednak muszę sprawdzić czy cię nadajesz. - kpiący uśmieszek ponownie zawitał na jego twarzy. - Pójdziesz do miasta i kupisz mi dwie paczki fajek i ogień. Tu są pieniądze. Nie próbuj nawet z nimi uciec, bo zarżnę jak psa. - wysyczał ostrzegawczo i od niechcenia rzucił w Twoją stronę mieszek z pieniędzmi. W środku było około 100 ryo. Ciekawe tylko czy ta kwota wystarczy. Nie pozostało Ci nic innego, tylko wypełnić polecenie, które z pozoru wydawało się proste. Tylko po co te groźby.
   Mężczyzna postanowił wrócić na swoje poprzednie miejsce pomiędzy drzewami, gdzie zamierzał na Ciebie poczekać.

Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2013-09-13 22:24:07)

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Szamba betonowe Mielec stomatolog Szczecin rekultywacja jezior