Ogłoszenie


#41 2015-06-10 17:37:17

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Wąwóz burzowej chmury

   Mężczyzna spojrzał na niego z wyrzutem, jakby był niewinnym, dzieckiem którego posądzono o kradzież cukierka, którego przecież wcale nie ukradł. Jednak uśmieszek, który po chwili po raz to wtóry zagościł na jego twarzy wskazywał bardziej na to, że może nie ukradł cukierka, ale z całą pewnością go zjadł.
- Odpowiedź jest prosta nie możesz mieć żadnej gwarancji czy lata zabawy w ninja nie nauczyły cię nie ufać zbytnio nikomu ? Cel? Może po prostu cię polubiłem, a może zakochałem się od pierwszego wejrzenia- westchnął głośno, obserwując reakcje Shinsaku w każdym jego słowie było coś niezwykle irytującego, a może to z powodu jego akcentu lub powolnego formułowania kornetów - Ech? To chyba nie najlepsza pora na żarty? No dobrze, trochę mogę Ci powiedzieć. Tak jak mówiłem rozkaz mógł przyjść od jednej z dwóch osób, a to oznacza, że nie ma jednogłośnej zgody wśród starszych. Doprowadzając cię do którejkolwiek z nich mogę tylko zyskać. Widząc też co zrobiłeś z tą kopią bijuu, walka z tobą mogłaby być co najmniej nie przyjemna, podobny los mnie czeka jeżeli pozwolę Ci odejść, tym bardziej, że do tej pory już jest kilka prawdziwych Wyrzutków, którzy wiedzą o twoim przybyciu i tylko kwestią czasu pozostaję zanim się tu pojawią. Osobiście wolałbym żeby nie znaleźli moich zwłok.- widząc do czego zmierza wyrzutek pokręcił znacząco głową.- Nie żadnych technik jeżeli moja obietnica, że mówią tylko prawdę i że zabiorę cię tam bezpiecznie to za mało, to część drogi możemy przebyć na twoim smoku oczywiście moja katana będzie wycelowana w twoje plecy, ale w przypadku gdy przebije serce powinieneś spokojnie być wstanie pogrążyć nas oboje w eksplozji, zresztą sądząc po zawartości twoich kieszeni masz pewnie dość gliny aby zrobić to w dowolnym momencie. Jak widzisz oboje ryzykujemy i albo oboje dotrzemy bezpiecznie na miejsce albo oboje zginiemy. Nie jestem typem samobójcy jeżeli dalej się obawiasz. - Mężczyzna odwinął czarny skrawek materiału który otaczał szyję i wyciągnął go przed siebie sugerując w ten sposób aby Shinsaku obwiązał nim sobie oczy. - To jak?

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2015-06-10 17:41:07)

Offline

 

#42 2015-06-10 17:55:46

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Wąwóz burzowej chmury

   Spoglądał na nieco neurotycznego chłopaka, który karmił go sporą ilością słów. Jedno za drugim utwierdzało go jedynie w przekonaniu, że nie jest on taki sam, jak ci, których udało mu się wcześniej spotkać na swojej drodze. Ten albo był znakomitym aktorem, albo naprawdę starał się mu pomóc. Już za moment miało się wyjaśnić, że nie miała to być pomoc bezinteresowna, co pozwoliło Shinsaku zrzucić kamień z serca. Nie było w tym świecie nic bardziej niepokojącego, niż szczera chęć niesienia wielkodusznej pomocy.
   Kiedy rozmówca wspomniał o pozostałych, nazywając ich prawdziwymi Wyrzutkami, zdziwił się. Najpierw uzurpator, a teraz to? Najwidoczniej sprawa, w którą był zamieszany, stawała się coraz bardziej związana ze światkiem politycznym, nie godząc już tak bardzo w jego prywatność. Uzmysłowiło mu to jednak, że w każdej chwili mogą znaleźć się w tym miejscu.
   - Dobrze. Niech i tak będzie. Ruszajmy czym prędzej. Tylko... - zawiesił głos. - Wolałbym wiedzieć, kto mógłby się stać moim potencjalnym zabójcą. Jak cię zwą?
   Nie schodząc ze smoczego grzbietu, czekał, aż nieznajomy poda mu czarny skrawek materiału, którym za chwilę miał przewiązać sobie oczy. W głowie kłębiła się chmara pytań, jednak do tej pory nauczył się już, w jaki sposób je tłumić. Na wszystko przyjdzie jeszcze czas. Oby...

Offline

 

#43 2015-06-10 18:36:13

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Wąwóz burzowej chmury

      Mężczyzna wyjął katanę, która do tej pory spoczywała bezpiecznie w pochwie i nonszalancko położył sobie na ramieniu, dając w ten sposób znak, że na poważnie mówił  z tym ostrzem w okolicach pleców Shinsaku. Po czym wspiął się na smoka, na któym znajdował się już shinsaku i upewnił się że ten umieścił opaskę na oczach, pomachał kilkakrotnie ręką przed oczami mężczyzny pokazując przy tym niezbyt przyzwiote gesty. Po czym zadowolony usadowił się za plecami wyrzutka.
- Gdzież się podziały moje dobre maniery, to pewnie przez to, że już znałem twoje imię. Nazywam się Hasai - dziwna pustka nastąpiła po tym jak przedstawił się z imienia i zapadła dłuższa cisza gdy powinno się dodać nazwisko, zaś w tonie głosu zabrzmiał coś jakby żal. - Cóż wznosimy się, ale najpierw żadnych klonów. - zaczekał aż Wyrzutek posłusznie zniknie kopie, po czym przyjrzał się dokładnie okolicy upewniając się, że to była jedyna. Po czym przytakująco kiwnął głową. - Do góry później trochę w lewo. To będzie długa podróż więc możemy trochę pogawędzić, co cię skłoniło aby po tylu latach włączyć się do gry domów?
Przez całą podróż mówił przekazując różne niejasne aluzję na temat jego pochodzenia jednak nigdy nic wprost i nigdy nic więcej co już wspomniał.  Wkrótce jednak wylądowali...


[z/t->Chuu->Stara baza Basai'a]

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2015-06-10 18:36:21)

Offline

 

#44 2015-07-14 12:59:36

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1370

Re: Wąwóz burzowej chmury

~

       Do chatki, w której mieszkał Staruszek wraz z jego gośćmi Kazunarim i Tekorim, niespodziewanie wpadła armia żołnierzy błyskawicy. Wpadali oknami, krusząc je w drobny mak i wywarzając drzwi. Staruszek wstał z fotela z przerażoną miną, zaś Tekori, przygotował się do walki tak jakby wiedząc dlaczego tu przybyli.
       - Tam jest! Ey a tu jeszcze Uchiha! Dwie pieczenie na jednym ogniu! Zabić ich!
       Wychodziło więc na to, że to nie Kazunari był ich celem a biedny Samotnik z klanu Inuzuka. Tymczasem żołnierzom trafił się prawdziwy rarytas i mieli szansę zabłysnąć w szeregach własnej armii. Nie dając czasu na przygotowanie się shinobim, ruszyli z katanami i włóczniami wprost na nich. Inuzuka ruszył do boju, wysuwając swoje pazury i stosując techniki taijutsu. Pod naporem uderzenia, dwóch żołnierzy przygrzmociło z impetem w ściany domu, rozwalają ja i naruszając poważnie konstrukcje. Obaj zginęli aczkolwiek wciąż była ich cała masa. Staruszek nie miał szans na obronę i nawet nie zdążył krzyknąć gdy podrzynano mu gardło za zdradę stanu. Tekori ponownie miał wykonywać atak, lecz tuż w jego brzuch wsunęło się ostrze katany, przebijając go na wylot, i uśmiercając prawe natychmiast. Kazunari zaś poniósł się z miejsca i aktywował sharingana lecz na tym jego przedstawienie się skończyło. Przez jego plecy przeszła stal włóczni, wyrzucając stróżkę krwi na podłogę i stolik. Ciecz zaczęła wypływać z ust Uchihy a jego jedyne oko, wyszczerzyło się jakby dojrzeć światełko w tunelu. Po chwili jego ciało, zawisło na włóczni niczym mięso na rożni. Żołnierze błyskawicy zadowoleni ze swojej zdobyczy, wytargali ciała obu shinobi i zaciągnęli ze sobą do siedziby wojska.


Przyspieszony koniec sesji, spowodowany śmiercią gracza.

Ostatnio edytowany przez Straznik 2 (2015-07-14 13:02:19)

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Szamba betonowe Kołobrzeg