Ogłoszenie


#121 2013-07-14 17:16:44

 Hotaru

Martwy

41275297
Call me!
Skąd: Łęczyca
Zarejestrowany: 2013-05-22
Posty: 141
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek klanu

Re: Las Nara

Dziewczyna odwzajemniła uśmiech. Miała nadzieje, że kobieta nie gniewa się na nią.  Co do miejsca wypoczynku, to była związana z lasem, więc jakoś nie zwróciła na to większej uwagi. Faktycznie, może miękkie łóżko byłoby o niebo lepsze ale tutaj i tak było dobrze. Posłuchała jak starsza kobieta wspomina o medaliku. Było widać, że jest on dla niej ważny, przekazywany z pokolenia na pokolenie z pewnością stanowił ważną, rodowa pamiątkę.
Jednak kobieta zaraz, to zmierzyła jod góry do dołu. Hotaru znała to spojrzenie, już raz ktoś tak ją mierzył niczym zwierze, które się kupuje.
– Dobrze, mogę to zrobić ale potrzebuje informacji komu go dać i gdzie znajduje oraz kogo mogę spotkać na drodze. – uśmiechnęła się. Potrzebowała tych informacji inaczej nie uda jej się wykonać zadania.

Offline

 

#122 2013-07-14 18:51:15

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las Nara

SESJA NORMALNA - POST #5



Staruszka zaskoczona twoją zgodą trzymała jeszcze w rękach talizman, który był dla niej ważny. Najprawdopodobniej nie potrafiła się z nim rozstać od razu. Patrzyła na wisiorek i prawdopodobnie to stało się powodem jej zguby. Nagle, zza jej pleców wyskoczył młodzieniec. Wyglądał na osobę w twoim wieku. Miał kasztanowe włosy, a ubrany był w szarą bluzę i czarne spodnie. Chłopak z niewiarygodną szybkością wyrwał staruszce medalion i schował do swojej kieszeni. Następnie spojrzał na ciebie i wybuchnął śmiechem.
- Goroki! -krzyknęła staruszka- Obiecałeś mi, że nie będziesz chciał zabrać mi amuletu!
- Dobrze to ujęłaś babuniu. Obiecałem. Zmieniłem zdanie, spodobał mi się, a wiesz jak wiele obchodzi mnie zdanie innych. -zaczął- A ta tutaj to kto? Myślałaś, że ona powstrzyma mnie, przed zabraniem twojego amuletu? Dziewczynko, lepiej uciekaj, bo na razie nie mam ochoty się z tobą bawić. Chyba, że ty lubisz niegrzecznych chłopczyków, w takim razie jestem na twoje usługi.
Najwidoczniej trzeba było coś zrobić. Wiać, albo próbować uratować sytuację.

Offline

 

#123 2013-07-14 19:50:25

 Hotaru

Martwy

41275297
Call me!
Skąd: Łęczyca
Zarejestrowany: 2013-05-22
Posty: 141
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek klanu

Re: Las Nara

Patrzyła jak staruszka wpatruje się w medalik. Było naprawdę widać, że ten strasznie dużo dla niej znaczy. Dała więc w spokoju się nacieszyć się kobiecie jego widokiem. Jednak zaraz, to pojawił się mężczyzna w jej otoczeniu. To niezbyt spodobała się dziewczynie. W dodatku był nie miły.
– Serio jesteś taki niemiły? – spojrzała na chłopak, który był w jej wieku. Nie miała zamiaru się go bać.
Podeszła, więc powoli d niego przyglądając mu się badawczo. Nagle nadepnęła mu na nogę poczym zamachnęła się by uderzyć go w czuły dla facetów punkt i wyrwać mu medalik. Po wszystkim odskoczyła daleko od niego.

Offline

 

#124 2013-07-14 21:41:25

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las Nara

SESJA NORMALNA - POST #6



Goroki okazał się być naprawdę dobrym wojownikiem, a przynajmniej o dziedzinę walki wręcz. Chłopak uniknął ciosu w klejnoty, a i odpłacił się pięknie za nadepnięcie na jego stopę. Podczas wcześniejszego uniku wyskoczył, a więc i Hotaru znalazła się w powietrzu. Młodzian uderzył Hotaru z naprawdę dużą siłą (60), a i Senju mogła stwierdzić, że jej napastnik może mieć większe pokłady mięśniowe, bo ten cios nie był zaplanowany, lecz spontaniczny. Dziewczyna upadła na ziemię, a tymczasem chłopak stał nad nią. Odskoczył metr do tyłu, bojąc się szybkiej reakcji, ale nie zapomniał się odezwać.
- Tak, serio jestem taki niemiły. Lubię też zabawiać się z takimi jak ty, więc jeśli chcesz zachować to co jest dla ciebie najcenniejsze uciekaj, cnotko. No chyba, że się mnie nie przestraszyłaś, a takiej opcji nie biorę pod uwagę. - powiedział.
Jak widać za siłą szła też pycha. Możliwe, że to jest słaby punkt tego wojownika.

Offline

 

#125 2013-07-15 11:59:12

 Hotaru

Martwy

41275297
Call me!
Skąd: Łęczyca
Zarejestrowany: 2013-05-22
Posty: 141
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek klanu

Re: Las Nara

Cios nie wyszedł jej, no ale przynajmniej nadepnęła mu na nogę. Tyle chociaż dobrego, bo po chwili przez  jego odpowiedź zaczęła latać niczym ptak i zaliczyła glebę. Szybko podniosła się z niej, kiedy to mężczyzna. Widać było, że i tak potraktował ją ulgowo, więc pewnie władał większymi pokładami sił niż ona.
Wysłuchała jego rozmowy poczym westchnęła
– Jaki ty jesteś strasznie pewny siebie – warknęła
I odeszła sobie  daleko w polane. A co się będzie przejmować tym facetem.

Offline

 

#126 2013-07-15 12:18:41

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las Nara

SESJA NORMALNA - POST #7



Hotaru postanowiła zachować niezbyt honorowo. Po otrzymaniu ciosu po prostu wstała i odeszła. Jej czynom towarzyszył szyderczy śmiech Gorokiego. Chłopak podczas "walki" irytował dziewczynę swoimi słowami, ale najwidoczniej nie zadawał sobie sprawy, że ta będzie aż taka tchórzliwa i odejdzie. Zadowolony chłopak odezwał się raz jeszcze. Swoim typowo pyszałkowatym głosem.
-] Wiedziałem, ze stchórzysz, no ale to nic dziwnego. Jesteś kobietą, a wy nie potraficie walczyć. Dobra, idę sobie teraz, a w przyszłości módl się, żebym ciebie nie spotkał cnotko. Mam na ciebie ochotę, jeśli rozumiesz o czym mówię. - powiedział i znikł w kniei.
Tymczasem Senju musiała przejść obok babuni, która wydawała się być przybita tym wszystkim. Straciła medalion, a dodatkowo jej obrończyni nie przejęła się tym. Zawiesiła głowę i zaczęła płakać. Łzy w tym wieku to nic strasznego.

Offline

 

#127 2013-07-15 13:19:02

 Hotaru

Martwy

41275297
Call me!
Skąd: Łęczyca
Zarejestrowany: 2013-05-22
Posty: 141
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek klanu

Re: Las Nara

Co tu miało być niehonorowego. Postanowiła się wycofać i przystąpić do ataku ale facet po swoim wywodzie, który ledwo co słyszała, ukrywając się tak by nikt jej nie widziała poszedł sobie. W tym czasie Hotaru użyła Kage Bunshin no Jutsu co zaowocowało powstaniem 5 jej własnych klonów. Pomajstrowała trochę nad nimi poczym ruszyła wraz z nimi przez las. Musiała odszukać tego całego Gorkiego czy jak mu tam było.
– Hej, idioto już skończyłeś swoją zabawę! –warknęła na niego. Była prawie pewna, że usłyszy, a co tam. Stała sobie w widocznym miejscu, tak by facet ją widział, a co tam.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#128 2013-07-15 13:28:59

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las Nara

SESJA NORMALNA - POST #8



Senju najwidoczniej poczuła się odpowiedzialna za tą cała sytuację, albo był to element jej planu. Razem z klonami ruszyła wgłąb lasu, za Gorokim, próbując go znaleźć. Trud był daremny, chłopak poszedł prawdopodobnie ścieżką znaną tylko sobie, a Hotaru mogła iść obok niej, albo w innym kierunku. Kiedy dziewczyna krzyknęła stało się jednak coś. Mianowicie po parunastu sekundach z najbliższego drzewa na jej klona spadł Goroki, robiąc to z niewiarygodną prędkością (75). Młodzian z siłą jeszcze większą niż przedtem (80) zamachnął się na replikę i zniszczył ją. Następnie wykonał wślizg na ziemi i podciął drugiego, który stał obok. Owocowało to "puffnięciem", czyli zniszczeniem drugiej z replik.
- Dawaj. - powiedział chłopak kiwając ręką w kierunku Hotaru.
Sytuacja reprezentowała się następująco. Goroki stoi pięć metrów przed Senju. Pierwszy klon stoi obok Hotaru, a drugi za jej przeciwnikiem.

Offline

 

#129 2013-07-15 13:46:00

 Hotaru

Martwy

41275297
Call me!
Skąd: Łęczyca
Zarejestrowany: 2013-05-22
Posty: 141
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek klanu

Re: Las Nara

Zdenerwowała się na niego. Spojrzała w jego kierunku, poczym widziała jak jej dwa klony zniknęły. Ah, co się będzie przejmować. Warknęła tylko, a klon stojący za chłopakiem wyciągnął notki wybuchową i  nadziała ją na kunai poczym rzucił jego kierunku. Drugi zaś skrył się gdzieś w zaroślach.
– Zaczynam cię nie lubić – stwierdziła poczym rzuciła w niego kunajem odskakując w górę.
– Nawet nie umiesz mnie dogonić. – zaczęła biec przed siebie ile tylko miała sił w nogach. Zobaczymy czy jej się uda, czy też nie. Lepiej by się udało, bo jak nie to może być kiepsko.

Offline

 

#130 2013-07-15 19:31:33

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las Nara

SESJA NORMALNA - POST #9



Hotaru po raz drugi pokazała nietypową taktykę, co mogło sprawić, że Goroki osłupieje i stanie się idealnym celem, ale... Nie zrobił tego. Chłopak usłyszał szelest wyjmowanej notki wybuchowej i rzucił się na klona Senju, który stał za nią. Szybkim ciosem (70) uderzył klona, co prawda lekko (30), ale taki atak wystarczył, aby go zniszczyć. Na jego nieszczęście otrzymał cios kunai'em, który trafił w jego ramię. Nie była to ogromna rana, ale z pewnością rozjuszyła przeciwnika. Teraz nie mógł odpuścić. Na widok uciekającej Hotaru Goroki ruszył pędem za nią. Ponieważ był szybszy, udało mu się nadrobić straty i teraz znajdował się mniej więcej dwa metry za nią.
- Zapłacisz za to, co zrobiłaś, laleczko. - powiedział, a w zasadzie wykrzyczał.

Offline

 

#131 2013-07-15 20:35:04

 Hotaru

Martwy

41275297
Call me!
Skąd: Łęczyca
Zarejestrowany: 2013-05-22
Posty: 141
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek klanu

Re: Las Nara

Nie udało jej się. No ale przynajmniej kunai wbił się w ciało faceta. Tyle dobrego. Teraz musiała jednak zwiewać. Klon w między czasie podniósł wybuchową notkę. W między czasie, kiedy mężczyzna stał. Hotaru spojrzała na niego.
– To, ja jestem już laleczką. –zaśmiała się i poczęła używać techniki Kage Bunshin no Jutsu po raz kolejny, 4 klony stanęły obok dziewczyny. Po chwili w ruch poszedł tez Mokuton. Dokładnie w miejscu, gdzie stał mężczyzna pojawił się pień, w kształcie stożka z malutką dziurka u góry.  Drzewo zamknęło mężczyznę w środku nie pozostawiając ani krzty miejsca, by się poruszyć, a jeśli miał jeszcze ostrze w ramieniu, to wbiło mu się ono mocniej w ciało.  Klony wyskoczyły w górę i zaczęły posyłać w kierunku chłopak kunaje i shurikeny(szybkość 40, siła 610. Sama Hotaru wdrapała się na drzewo i spoglądała na wszystko z góry, stojąc na jednej z gałęzi.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Hotaru (2013-07-15 21:16:59)

Offline

 

#132 2013-07-15 21:25:06

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las Nara

SESJA NORMALNA - POST #10



Manewr Hotaru mógłby się powieść, gdyby nie to, że dziewczyna nie wzięła pod uwagę prostej rzeczy. Tego, że jej przeciwnik nie stał w miejscu. Ostrze, które wcześniej wbiło się lekko w ciało chłopaka, już dawno leżało kilka metrów dalej. Klon, który miał na celu rzucić lotkę spełnił swoje zadanie, na tyle jak było to możliwe. Chłopak usłyszał szmer w krzakach, a potem odwrócił się widząc lecącą w jego kierunku lotkę. Uśmiechnął się. Goroki nawet nie próbował zrobić uniku, lecz wyciągnął swoją pięść i w momencie zetknięcia eksplodującego materiału wytworzył z dłoni własny, potężniejszy wybuch. Siła zniwelowała się, a chłopakowi nic się nie stało. Jednakże, właśnie dzięki temu ruchowi Hotaru zyskała odrobinę czasu na natarcie. Mokuton, który pojawił się pod nogami przeciwnika był szybki, lecz młodzian zareagował. Wykorzystując tą samą sztukę co wcześniej, wysadził drewno, a następnie znalazł się blisko Senju, ponieważ ich odległość nie była daleka. Uderzył ją (Szybkość 70, Siła 80).

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2013-07-15 21:26:01)

Offline

 

#133 2013-07-15 21:47:56

 Hotaru

Martwy

41275297
Call me!
Skąd: Łęczyca
Zarejestrowany: 2013-05-22
Posty: 141
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek klanu

Re: Las Nara

Dziewczyna oberwała przez co w miejscu uderzenia pojawiło się zaczerwienienie. Ten facet zaczynał ja coraz bardziej denerwować. W każdym razie kolony rozbiegły się po okolicy jak i dziewczyną. Miała ona już naprawdę tego dosyć. A skoro stali na drzewie, to z jego gałęzi zaraz, to wyrosły wielkie igły jak diabli. Od spodu gałęzi jak i z góry. Coś w rodzaju zatrzaskującej się pułapki, której kole powbijały się chłopakowi w ciało. Stworzył je jeden z klonów dziewczyny korzystając z swojej chakry. W tym czasie, więc Hotaru zdążyła uciec nieco dalej i wymieszać się z klonami, które dalej ukrywały się po kątach.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Hotaru (2013-07-15 21:53:56)

Offline

 

#134 2013-07-16 19:27:23

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las Nara

SESJA NORMALNA - POST #11



Para stojąca na drzewie walczyła między sobą. Hotaru wykorzystała swoją umiejętność korzystania z Mokutonu, aby zaatakować Gorokiego. Atak powiódł się częściowo. Chłopak podskoczył, ale igły dosięgnęły boku jego nogi, przez co stracił równowagę. Zaczął spadać, ale w locie okazał się bardzo zaradnym człowiekiem. Wykonał kopniak nogę, którym zmiótł drzewo, na którym Hotaru stała, przez co dziewczyna zaczęła spadać. Chłopak wylądował dosyć sprawnie, bo choć na czterech kończynach, to udało mu się nie zrobić sobie większej krzywdy, czego nie można było powiedzieć o Senju. Dziewczyna upadła na drewno, które sama przed chwilą wytworzyła, przez co nabawiła się sińca na plecach. Sytuacja prezentowała się następująco - on na czworakach, podnoszący się, ona leżąca w połamanych belach. I klony, znajdujące się nieopodal Hotaru, a przed nim.

Offline

 

#135 2013-07-16 20:04:45

 Hotaru

Martwy

41275297
Call me!
Skąd: Łęczyca
Zarejestrowany: 2013-05-22
Posty: 141
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek klanu

Re: Las Nara

Rąbnęła o ziemię i nie powie, bo zabolało. Podniosła się sycząc ale i jej przeciwnik oberwała, więc ucieszyła się.
– Jaki ty denerwujący jesteś, głupku, to nie masz pojęcia. – warknęła na niego.
Dostrzegła, że ma drewno w nodze, więc uśmiechnęła się i ponownie użyła Mokutona.
Drzewo w jego nodze wrosło się w jego ciało wypełniając go na wskroś, aż go przebiło i rozsadziło, a krew trysnęła, a jego szczątki wylądowały na ziemi. Drzewo wrosło się dokładnie wszędzie przebiło jego krtań i wszystkie najważniejsze organy na wskroś. Można powiedzieć, że w jego ciele wyrosło drzewo.


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#136 2013-07-16 21:13:45

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las Nara

SESJA NORMALNA  - POST #12



Hotaru najwidoczniej upadając na ziemię doznała niezłego wstrząsu czaszki, skoro stwierdziła, że jej przeciwnik posiadał drewno na nodze. Wszystkie odłamki odczepiły się podczas skoku. Senju wytworzyła więc własny Mokuton, który przeciwnik najzwyczajniej w świecie zniszczył za pomocą pięści. Następnie uśmiechnął się i wreszcie odezwał.
- Dziewczynko, naprawdę nie wiesz na kogo się porwałaś. Przykro mi z tego powodu, ale twoje truchło ozdobi mój dom jeszcze wieczorem. Domyślasz się co zrobię z twoimi zwłokami. - powiedział chłopak i zarechotał. Następnie zaczął biec na ciebie (Szybkość 75) w celu zaatakowania ciebie technikę Konoha Senpuu. Jeśli szybko czegoś nie wymyślisz to możesz nieźle oberwać.

Offline

 

#137 2013-07-16 21:58:22

 Hotaru

Martwy

41275297
Call me!
Skąd: Łęczyca
Zarejestrowany: 2013-05-22
Posty: 141
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek klanu

Re: Las Nara

Warknęła, kiedy jej akcja nie udała się, a mężczyzna znowu zaczynał się odgrażać. Naprawdę ją to denerwowało i to strasznie. Ten jednak szybko postanowić przypuścić na nią atak. Dziewczyna cofnęła się i stworzyła zasłonę z Mokutonu, a raczej pudełko, w którym zamknęła ze wszystkich stron mężczyznę, a za nimi kolejne pudełka z niespodziankami, których mężczyzna nie mógł się spodziewać. Wszystkie stałay bardzo blisko siebie. Hotaru zaś oddaliła się nieco od mężczyzny. Miała nadzieję, że jej plan powiedzie się czym prędzej. Bo jeśli nie, to będzie mieć nieźle przekopane. Niespodzianek jednak przygotowała kilka. Sama siedziała na drzewie.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#138 2013-07-18 13:02:23

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las Nara

SESJA NORMALNA - POST #13



Hotaru spróbowała zamknąć przeciwnika w pudełku z drewna, a następnie wytworzyła wiele następnych. Niestety, jej przeciwnik zniszczył ściankę za pomocą techniki Konoha Senpuu, a następnie wykorzystując swoją ogromną siłę (90) rozwalił przedmioty wytworzone przez Senju. Następnie zaczął za nią biec (szybkość 70) i zauważył, że dziewczyna wytwarza drzewo. Szybko wykorzystując Bakuton zniszczył je. Następnie złapał spadającą Senju i używając Uwolnienia Eksplozji poparzył jej ręce. Hotaru odleciała na kilkanaście metrów w tył, tymczasem jej przeciwnik stał pewnie na nogach obserwując ją. Nic nie mówił, ale znów ruszył (szybkość 75), aby ubić przeciwniczkę. Hotaru powinna się wystrzegać złych manewrów, inaczej może umrzeć.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#139 2013-07-18 15:51:14

 Hotaru

Martwy

41275297
Call me!
Skąd: Łęczyca
Zarejestrowany: 2013-05-22
Posty: 141
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek klanu

Re: Las Nara

Facet faktycznie przebił się przez pierwsza warstwę ale potem napotkała na przeszkodzie kolce drewniane, a po nich klony z genitsu, których nie dało się pokonać. W dodatku miały poprzyklejane notki, więc Hotaru wysadziła jej w powietrze, a one odrodziły się. Kiedy facet w końcu przebił się przez wszystkie. Rzuciła w niego kunajami (siła 61, szybkość 40) podobnie jak jej klony i bushiny. Każdy wyrzucił ich 4. Hotaru późni, po tym wszystkim zmyła się uciekając. Skryła się w lesie szybko biegnąc (szybkość 40). Ten facet denerwował ja coraz, to bardziej i tyle. Musiała w końcu sobie z nim jakoś.

Offline

 

#140 2013-07-18 18:20:04

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las Nara

SESJA NORMALNA - POST #14



/Popełniłaś błąd Hotaru. Wnioskując po twojej szybkości, a także wytrzymałości Mokutona, stwierdziłem dokładnie w tamtym poście, że Goroki przebił się przez pudełka. Poprawianie mnie w twoim poście nic ci nie daje, ponieważ on to zrobił - miał na tyle wysoką siłę, że nie sprawiło mu to problemów. Nie cofnę tamtych wydarzeń - jesteś poparzona częściowo i biorę pod uwagę tylko drugą część postu.

Kunai'e wyrzucone przez Senju i jej klony stanowiły poważny problem dla młodziana. Chłopak co prawda wykonał jako taki unik, mianowicie, kunai nie trafił go ani jeden. Lecz nie były one zwykłe, tylko z notkami. Część go minęła, ale trochę trafiło w ziemię obok niego, a następnie eksplodowało, powodując poparzenia na ciele chłopaka. Goroki otrzymał dosyć duże jak na pojedynczy manewr atakujący obrażenia, a Hotaru mogła być z siebie dumna. Chłopak musiał zatrzymać się, aby odzyskać oddech i siłę, a Senju zamiast go dobić uciekła do lasu. Teraz siedziała tam w chaszczach, czekając na przeciwnika, który się nie zjawiał. Może odpoczywał?

Offline

 

#141 2013-07-18 20:43:43

 Hotaru

Martwy

41275297
Call me!
Skąd: Łęczyca
Zarejestrowany: 2013-05-22
Posty: 141
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek klanu

Re: Las Nara

// Wybacz.

Dziewczyna ucieszyła się kiedy chociaż trochę zaszkodziła przeciwnikowi. Dobre chociaż tyle. Hotaru wróciła do przeciwnika, kiedy nie słyszała jak biegnie przez las. Facet stał, więc dziewczyna postanowiła ponownie skorzystać z Mokutonu by go uwięzić. Z konarów drzew wyrosły tysiące grubszych i cieńszych witek ora gałęzi. Kiedy dziewczyna kryła się, rośliny oplotły go zatrzymując na jakiś czas wszelkie jego ruchu. Niektóre gałęzie nawet dusiły i przysparzały o wiele więcej bólu ocierając się o rany mężczyzny. Hotaru zaś podeszła do niego bliżej wraz z całą armią klonów i wszyscy na raz celując w rożne części ciała mężczyzny rzucili po 5 shurikenów, z bardzo bliskiej odległości.

Ostatnio edytowany przez Hotaru (2013-07-18 22:00:55)

Offline

 

#142 2013-07-18 21:52:37

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las Nara

SESJA NORMALNA - POST #15



Hotaru poczekała, a następnie wyszła ze swojej kryjówki. Potem wróciła na pole chwały, aby dokończyć swoje dzieło. Niestety, wbrew jej oczekiwaniom, przeciwnik nie stał z założonymi rękami. W ogóle go tam nie było. Szczerze powiedziawszy, Senju nie mogła go zlokalizować. Nagle, na dziewczynę spadł jej znajomy. Najwidoczniej schował się na drzewie tak, aby mógł spokojnie poczekać na powrót swojej przeciwniczki. Poznał jej wcześniejsze manewry i teraz nie miała szans, aby się od razu wydostać. Goroki już podczas spadania wystawił pięść, która trafiła w bok Hotaru. Ta poczuła ogromny ból, ponieważ jej znajomy ponownie użył Uwolnienia Eksplozji. Tak, ten cały Bakuton potrafił przyrządzić problemów. Siła wybuchu sprawiła, że dziewczyna znalazła się kilka metrów dalej, leżąca na ziemi. Teraz trzeba było czekać na dalszy rozwój wydarzeń. Jej przeciwnik zaczął biec (szybkość 75) w jej kierunku. Jeśli Senju czegoś nie wymyśli to może znów oberwać eksplozją po ciele.

Offline

 

#143 2013-07-18 22:28:20

 Hotaru

Martwy

41275297
Call me!
Skąd: Łęczyca
Zarejestrowany: 2013-05-22
Posty: 141
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek klanu

Re: Las Nara

Nie spodziewała że faceta tak szybko się pozbiera, a co za tym idzie będzie gotowy do kolejnego ataku. Tak czy siak dziewczyna zapiszczała zaskoczona. Po chwili oberwała i znowu poczęła latać. Podniosła się z ziemi i zaraz, to znowu skorzystała z Mokutona. Stworzyła tym razem  wielkie jak dom składające się z 1000 warstw drewna kule. Które spuściła z znajdującego się nieopodal wzniesienia. 10 kul pędziło z wielką szybkością na mężczyznę. Ważyły sporo i warstw wszystkich nie dało się tak łatwo przebić. W środku bowiem znajdowały się kolce drewniane.  Klony widząc co się dzieje rzuciły się wszystkie na mężczyznę rzucając najpierw w niego wszystkim kunajami, shurikenami i zwiniętymi notkami wybuchowymi jakie tylko miały. Potem rzuciły się na niego obijając go pięściami (siła 61, szybkość 40)  w tym czasie Hotaru musiała uciekać i przygotować się na odwołanie Mokutona.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#144 2013-07-18 22:55:54

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las Nara

SESJA NORMALNA - POST #16



Hotaru postanowiła zaatakować przeciwnika wszystkim, co miała. Wytworzyła Mokutonem naprawdę wiele rzeczy, co prawda mniej niż chciała, z racji, że była nowicjuszką, ale udało jej się zaskoczyć przeciwnika. Początkowo zamknęła go wśród czterech ścian, a następnie dodawała nowe, więc przeciwnik niszczył je, ale przeszkód wciąż przybywało. Kiedy w końcu Senju przestała wykonywać bariery, chłopak zniszczył Bakutonem resztę ścian. Co z tego, skoro spadły na niego kule, przygniatając go boleśnie. Na sam koniec oberwał kolcami i notkami wybuchowymi, wyrzuconymi przez klony. Senju powinna być maksymalnie zmęczona, bo zrobienie czegoś takiego powinno ją powalić na ziemię. I rzeczywiście tak zrobiło. Klony zniknęły, z powodu braku energii, a sama Hotaru leżała na ziemi. Przeciwnik przestał żyć, a ona wypełniła zadanie. Spędzając czas na odpoczynku Senju straciła poczucie czasu. Nagle obok niej, pojawiła się staruszka, trzymająca amulet. Najwidoczniej zabrała go trupowi. Rzuciła go obok ciała Hotaru z małą sakiewką.
- To za fatygę... A odnośnie amuletu... Chyba jednak przynosił pecha. - powiedziała - Możesz go zatrzymać.
Następnie odeszła, zostawiając osłupiałą dziewczynę z pieniędzmi i wisiorkiem.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
KONIEC SESJI NORMALNEJ
GRATULACJE

Offline

 

#145 2013-08-10 21:24:01

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Las Nara

Hotaru od dłuższego czasu pozostawała bezczynna w lesie klanu Nara. Zupełnie jakby okolica tak bardzo jej się spodobała, że się zgubiła. Nie było łatwo o odnalezienie dziewczyny, jednak strażnikiem siedziby lidera nie pozostaję się bez przyczyny. Wreszcie udało mu się spotkać z dziewczyną, rozpoznał ją od razu bo gdy spotykała się z Mamorou jeszcze pełnił służbę, tą samom z której wygryzły go te dwie kobiety.
- Hotaru Senju zostałaś wybrana przez naszego lidera do reprezentowania kraju na turnieju organizowanym przez klan Namikaze, który odbywa się w Enko. Radziłbym natychmiastowe udanie się tam. - Powiedział nieco ostrzej niż zamierzał, być może przez to że przypomniała mu się blond włosa piękność przez którą stracił pracę. - W każdym razie powodzenia, a ja znikam bo muszę znaleźć jeszcze Itsukiego.

Offline

 

#146 2013-08-11 14:28:57

 Hotaru

Martwy

41275297
Call me!
Skąd: Łęczyca
Zarejestrowany: 2013-05-22
Posty: 141
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek klanu

Re: Las Nara

Dziewczyna zatrzymała amulet.  Pożegnała się z kobieta poczym obejrzała wisiorek. Był całkiem ładny ale co z tego. Dziewczyna po dłuższej chwili postanowiła nieco odpocząć. Kilka godzin drzemki sprawiło, że nabrała energii. Jednak znowu dostała informację, że musi gnać w inny kraniec tej krainy. Podziękowała za informację zbierając swoje rzeczy. Po chwili ruszyła w podroż. Nie miała na co czekać, w końcu tak szybko nie dotrze na miejsce. Musiała jeszcze jednak przejść przez tereny pewnego klanu co jej się zbytnio nie podobało. No ale mówi się trudni, nic na to nie mogła przecież poradzić

[zt-->Hidari, Sklep]

Ostatnio edytowany przez Hotaru (2013-08-11 14:39:54)

Offline

 

#147 2014-08-01 15:33:13

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las Nara

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Droga wiodąca przez las, nie była zbyt szeroka, nie była też zbyt równa, szczerze powiedziawszy jedynym komplementem jaki można było o niej powiedzieć to fakt, że była, po prostu była. Na usprawiedliwienie drogi trzeba było powiedzieć, że nie było to zadanie proste. Las bowiem był jednym z nielicznych wciąż pozostającym przedstawicieli matki natury, który otwarcie walczył z cywilizacją i wychodziło mu to całkiem nieźle. Z uwagi na unikalne rośliny rosnące w okolicy oraz niezwykłą zwierzynę miejsce to przeszło do miana legend, ba nawet w pobliskiej wiosce wybudowane świątynie dla ducha tego lasu. Było wiele rzeczy, które młody Uchiha mógł podziwiać po drodze przez zieloną gęstwinę. Problem w tym, że niezbyt miał na to czasu. Tak się nieszczęśliwie złożyło, że wspomnianą wcześniej drogą czy raczej dróżką pędził rozpędzony wóz ciągnięty przez jednego konia. Koń nie wyglądał zbyt imponująco z pewnością nie należał do arabów czy innych szlachetnych ras, nie dało się jednak ukryć że bardzo się starał. Nie nie starał się wyglądać, starał się ciągnąć wóz, a raczej siebie jak najprędzej przed siebie(czyli w kierunku Uchihy). Starał się tak bardzo, że z pyska toczyła mu się piana, zaś w oczach widać było to coś co widzi się u koni, które starają się tak bardzo, że mogą zaraz paść. Nie ulegało więc wątpliwości, że koń nie zatrzyma się nawet mając przed sobą przeszkodę. Zresztą woźnica nie wyglądał na takiego, który by się przejął potrąceniem przechodnia. Ciemna sylwetka raczej nie duża, ale umięśniona z nieogoloną brodą i ciemną opalenizną, najkrócej mówiąc typ zbira. Jednak pozory często mylą bowiem okazał tyle przyzwoitości, że postanowił ostrzec młodego ninje.
- Tyyyy taaaam z drooogi!- krzyknął niskim tubalnym głosem z charakterystyczną nutką alkoholu, jednak nawet nie próbował hamować powozu, zresztą gdyby próbował i tak raczej nie byłby w stanie tego zrobić.

Offline

 

#148 2014-08-01 16:02:16

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 937
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Las Nara

Chłopak spacerując wolnym krokiem, przez ów wąską dróżkę i omijając czasami gigantyczne dziury w niej wyrobione, podziwiał las. Właściwie to podziwiał spokój, który tu panuje a jednocześnie hałas spowodowany śpiewem wielu ptaków, które brzmiały razem jak opera. Z drugiej zaś strony jego myśli zawalone były przeróżnymi przemyśleniami, które skupiały jego uwagę bardziej na wyobrażeniach niż na samej naturze, którą mógł teraz oglądać. Nie spodziewał się tego dnia żadnych ekscesów chociaż niewątpliwie jakaś akcja przydałaby mu się by rozruszać zastygłe kości. Spędzanie czasu w podziemnej kryjówce, nikomu nie wychodzi na dobre. Rozległ się ryk, jeżeli tak można było nazwać dźwięk, który wydał z siebie rozpędzony koń ciągnący powóz. Chłopak ujrzał przed sobą, dokładnie to co jego uszy przed chwilą wyłapały. Spokojnym i pewnym krokiem, jak przystało na niego, szedł w kierunku pędzącego powozu, licząc na to że się zatrzyma - no cóż, nie zatrzymał się. Yocharu szybko wybił się w powietrze a jednocześnie nieco na bok, by uniknąć kontaktu ze zwierzęciem i jego "naczepą", na której siedział pewien odurzony prawdopodobnie alkoholem jegomość. Mógł najzwyczajniej w świecie, pójść dalej, pozostawiając problem wariata komuś innemu lecz z racji, iż lubił działać, nie ważne na czyją korzyść, bądź niekorzyść, obrócił się na pięcie i odbijając się od ziemi, zaczął gonić powóz.

- Ey! Gdzie Ci tak śpieszno?!

Wykrzyknął w biegu.

Offline

 

#149 2014-08-01 18:11:17

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las Nara

Uchiha zgrabnym skokiem ominął powóz i ruszył w jego kierunku, żądając wyjaśnień. Tak się jednak złożyło, że wyjaśnienia również podążały za powozem, a teraz właściwie za Uchihą. Wystarczyło na nie, a właściwie na niego tylko jedno spojrzenie aby zachowanie konia stało się całkiem jasne. Powóz bowiem ścigał niedźwiedź była to potężna bestia dorównująca niemal wzrostem w kłębie do Yocharu. Jednak nie był to wzorowy przedstawiciel gatunku z pewnością brakowało mu kilku kilogramów co dało się poznać po wychudzonej sylwetce, sprawiało to jednak że był jeszcze bardziej przerażający.
- Szybko tutaj bo cię dorwie. - powiedział mężczyzna, który zasiadał na wozie, najwidoczniej było ich dwóch. Ten wyglądał znacznie bardziej masywnie od poprzedniego. Na poparcie swych słów wyciągnął rękę aby cię pochwycić, ale wóz oddalał się powoli(szybkość 70), zaś niedźwiedź nie.

Offline

 

#150 2014-08-01 18:34:19

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 937
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Las Nara

Chłopak, obracając głowę o 180 stopni, ujrzał coś, czego raczej nie spodziewał się zobaczyć. Teraz już dobrze rozumiał powód tak szybkiej ucieczki owego człowieka, chociaż sam nie bardzo wiedział jak się teraz zachować. Niedźwiedź był lekko wychudzony co pewnie oznaczało iż jest osłabiony, lecz poruszał się dosyć szybko i niebawem zapewne dopadnie karawanę. Z drugiej strony, mógł być na tyle wygłodniały, iż zabraknie mu energii na gonienie pojazdu. Najmądrzejszą decyzją był jednak szybki odwrót i przemyślenie sytuacji. Chłopak najszybciej jak tylko mógł (szybkość 81) postanowił doskoczyć, póki miał jeszcze okazję. Stojąc na powozie, szybkim rzutem oka spojrzał na dwoje mężczyzn a następnie na goniącą ich bestie.

- Coś mu zrobiliście, że was tak goni?

Offline

 

#151 2014-08-01 20:20:09

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las Nara

  Yocharu błyskawicznie doskoczył do wozu pokazując przy tym nie małą szybkość, jednak nie zrobiło to wrażenia na mężczyznach. Pewnie dlatego, że w sytuacji kiedy za tobą jest takie bydle to nawet chodząca o lasce babcia potrafi nagle prześcignąć nie jednego Namikaze.
   Po bliższym przyjrzeniu mężczyźni raczej nie zyskiwali urody i sympatii. Szczerze powiedziawszy obaj śmierdzieli nie mniej niż ich koń. Na ich brodach był kilkudniowy nieregularny zarost, a w brodzie większego znajdowały się resztki zapewne po śniadaniu. Obaj byli ubrani w czarne miejscami podarte stroje, woźnica miał za pasem nóż. Szczerze mówiąc w normalnych okolicznościach lepiej takich ludzi omijać szerokim łukiem zwłaszcza w ciemnych odludnych miejscach jak to.
- Nic mu nie zrobiliśmy, głodny pewnie wyczuł nas to pomyślał że nas schrapie, ojojoj -  ostatnie słowo było spowodowane mocnym podskokiem wozu na jednej z dziur, który wyraźnie nadwyrężył i tak już zmęczonego konia, wóz powoli zwalniał, a niedźwiedź wciąż nie odpuszczał i zbliżał się coraz bliżej.

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2014-08-01 20:21:18)

Offline

 

#152 2014-08-01 21:01:47

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 937
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Las Nara

Po słowach mężczyzny, czoło Yocharu zdecydowanie się zmarszczyło, pomimo jego panowania nad swoimi emocjami. W jego myślach przebijało się hasło:
- "Niewątpliwie taki smród, przyciągnie wszystko".
W pewnym momencie zaczęło go dziwić, skąd tacy obskurni ludzie posiadają powóz. Ujrzał on wtedy nóż, przypięty do pasa woźnicy. Zapewne byli to drobni rabusie, którzy lubili sobie pochlać i pod presją tego po nadużywać siły, chociaż z drugiej strony to mogły być środki ostrożności. Jedno było pewne, nie zagrażali mu bardziej niż niedźwiedź, który przez nieudolność konia, był już naprawdę blisko. Młodzieniec obserwował zwierze, i zrozumiał iż musi sprawdzić do czego zdolna jest ta wychudzona bestia. Nie chciał bowiem zabijać tak naprawdę niewinnego niedźwiedzia, bez większego powodu. Aktywował sharingana [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość] by zwiększyć swoje reakcje po czym zaskoczył do bestii czekając na jej atak.

Offline

 

#153 2014-08-01 22:32:46

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las Nara

   Niedźwiedź najwyraźniej nie spodziewał się takiej reakcji ze strony uciekających bowiem na moment się zatrzymał i zmierzył wzrokiem Uchihe. Gdy ich oczy spotkały się wydał głośny okrzyk wyraźnie przestraszony tym co ujrzał, jednak nie rezygnował. Ruszył powoli, niepewnie najpierw napręży całe ciało niczym wystraszony kot, potem natychmiast bez wyraźnego znaku skoczył. Nie był zbyt szybki(45), ale mimo że wychodzony i tak budził respekt swoim rozmiarem. Gdy się wyciągnął w skoku przez moment dało się zauważyć jego pełną sylwetkę mierzącą grubo ponad dwa metry. Mimo tego, że wyglądał na wychudzonego z pewnością ważył ponad sto kilogramów. Nadzwyczaj sprawnie wyskoczył prosto w Uchihe z wyciągniętymi szeroko łapami jakby chciał go przytulić przy użyciu ostrych szponów.

Offline

 

#154 2014-08-02 00:49:43

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 937
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Las Nara

Trzeba było przyznać, iż chłopak nigdy wcześniej nie miał styczności z tak ogromnym zwierzęciem co sprawiło iż nutka adrenaliny podwyższyła jego ciśnienie. Jego czerwone ślepia dokładnie obserwowały niedźwiedzia a właściwie jego powolne ruchy, które bez użycia swoich oczu, byłby w stanie dostrzec i ominąć bez większych problemów. Mimo, iż zwierze nie było tak szybkie jak zakładał chłopak, jego masa faktycznie budziła respekt ale i pewne współczucie, co było dosyć dziwną sprawą. Młodzieniec dezaktywował swojego sharingana i jakby od niechcenia (reakcja 60) odskoczył w prawy bok, zapewne unikając uderzenia niedźwiedzia. Yocharu raczej nie darzył ludzi współczuciem ani jakimikolwiek emocjami lecz potężny niedźwiedź, który w obecnym stanie nie wyglądał najlepiej, budził w nim właśnie te cechy. Nie wiedząc czemu,  chciał pomóc ów zwierzęciu, gdyż pokonanie go nie będzie raczej żadnym wyzwaniem. Postanowił wykonać jeszcze jedną próbę by dowiedzieć się co dręczy zwierze. Wykorzystując umiejętność chodzenia na drzewie, wskoczył na najbliższe znajdujące się obok chłopaka, lecz na tyle by nie uciec bestii z widoku. Jeżeli zwierzę odpuści, będzie to oznaczało iż broniło swego terytorium i nie widząc zagrożenia da sobie spokój. Jeżeli podejmie próbę wspięcia się na drzewo, lecz szybko odpuści, oznaczać będzie iż jest głodne i z braku sił nie jest w stanie dopaść chłopaka, zaś jeżeli dzielnie będzie wchodzić w pogoni za Yocharu, znaczyć będzie, iż szuka zwady.

Offline

 

#155 2014-08-02 12:11:00

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las Nara

   Zwierzak budził w chłopaku pewną sympatie z nieznanej mu przyczyny. Postanowił więc za wszelką cenę uniknąć walki i czmychnął na drzewo. Chciał sprawdzić reakcje niedźwiedzia, miał w głowie kilka hipotez i gotowy plan działania. Jednak tego co się stało nie przewidział zwierz spokojnym krokiem podszedł do drzewa stanął na tylnych łapach i oparł się o nie. Nie wspinał się jednak, naprężył swoje mięśnie i całą swoją masą zaparł się o drzewo jakby oczekiwał, że jest w stanie je przewalić. Być może dlatego, że Yocharu nie obcował wcześniej z takim zwierzęciem dlatego nie wiedział, że niedźwiedzie nie słyną ze swoje prędkości a siły. Drzewo stopniowo się przechylało, a bestia cały czas patrzyła wrogo w kierunku Uchihy. Dziki swoim umiejętnością ninja raczej z niego nie spadania, jednak wydawało się, że jeszcze trochę a drzewo zostanie złamane przez potężne łapy zwierzaka.

Offline

 

#156 2014-08-02 12:18:13

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 937
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Las Nara

Chłopak, faktycznie nie spodziewał się owego zachowania zwierzęcia, gdyż pomimo imponującej masy, nie spodziewał się tak imponującej siły. Niemniej jednak zrozumiał, że zwierze ma raczej złe zamiary wobec niego, chociaż nie miał pojęcia dlaczego i musi je obezwładnić. Pomimo, iż posiadał katanę, postanowił nie korzystać z niej jeżeli nie będzie ona faktycznie obowiązkiem w potyczce. Czując jak drzewo, przechyla się ku ziemi, wybił się od pnia i z wymierzonym ciosem z nogi w głowę bestii, postanowił sprawdzić jej wytrzymałość (szybkość 60/ siła 60). Jeżeli cios był trafiony, odbił się delikatnie w tył, wykonując przy tym zgrabne salto.

Offline

 

#157 2014-08-02 13:06:04

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las Nara

  Młody ninja najwyraźniej nie docenił sprytu bestii, bowiem wszystko poszło dokładnie tak jak tego sobie życzył niedźwiedź. Zwierze kierowało się dość prostą logiką, co wlazło na drzewo musi z niego kiedyś zejść. Właśnie no to czekał na okazję kiedy wyraźnie szybszy od niego młodzieniec będzie miał ograniczone ruchy. Jednak nie do końca spodziewał się, że chłopak będzie miał tyle siły. Yocharu bowiem wykorzystując własną siłę i przyciąganie ziemskie kopniakiem postanowił przywitać zwierzę. Coś gruchnęło, a z niedźwiedzia bestii popłynęła krew ubarwiając jego futro na kolor czerwony. Sprawiło to, że wyglądał jeszcze groźniej i straszniej i rzeczywiście taki był. Nie przejął się bowiem specjalnie uderzeniem i natychmiast zacisnął swoje ręce [siła:80] na nodze młodego ninja uniemożliwiając mu ucieczkę saltem w połowie drogi. Jego ostre pazury wbiły się w uda młodzieńca rozrywając skórę i mięśnie, jednak dość płytko. Służyły bardziej jako punkt zaczepienia, niż z zamiarem rozczłonkowania ciała. O nie niedźwiedź nie zadowoliłby się samą nogą, chciał zjeść całego Zangetsu.

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2014-08-02 13:06:31)

Offline

 

#158 2014-08-02 13:28:49

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 937
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Las Nara

Niewątpliwie wszystko co działo się dzisiaj, zaskakiwało zarówno niedźwiedzia jak i Yocharu. Poczuł jak pazury wtapiają się w jego udo a jego mina wyraźnie wykrzywiła się w grymas, odczuwając ból. Można było rzec iż krew za krew, gdyż po kopnięciu Yocharu, futro niedźwiedzia nabrało czerwonej barwy po tym jak usłyszał dźwięk chrupnięcia. Zdecydowanie próba ucieczki, mogła teraz spowodować rozszarpanie się rany, więc chłopakowi nie pozostało nic innego, jak wyciągnięcie katany, którą nosił na plecach i pełnym zamachem, postanowił, odciąć jedną łapę niedźwiedzia (Katana SB:3 |siła 70 + 90 [siła tai * 0,6] = 160) (szybkość 80), zaś drugą nogą uderzyć w drugą łapę bestii (siła 70/ szybkość 80) aby wyrwać się z uścisku)

Ostatnio edytowany przez Yocharu (2014-08-02 13:29:46)

Offline

 

#159 2014-08-02 18:11:33

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Las Nara

   Miecz noszony na plecach z pewnością wygląda fajnie jest z nim jednak nie mały problem, dość ciężko wyjmować go do użytku. Yocharu próbował a niedźwiedź w między czasie coraz bardziej zaciskał swoje ramiona na jego nodze jakby próbował ją zmiażdżyć[siła:100]. Na szczęście ostrze wydostało się wreszcie z pochwy i płynnie przeszło w cięcie. Ostrze popędziło zgrabnie przecinając grubą skórę oraz mięśnie niedźwiedzia zatrzymując się dopiero na kości, a i ja pewnie porządnie pogruchotał. Niedźwiedź zawył i puścił młodego ninja, nie zachował tyle rozsądku co wcześniej Uchiha. Natychmiast zaczął wymachiwać ręką w celu oswobodzenia się z ostrza czyniąc sobie jeszcze większe szkody jednak wkrótce uwolnił się. Po katanie spływała ciemno czerwona krew zwierzaka, sam niedźwiedź rzucił się do ucieczki pozostawiając krwawy ślad, nie spieszył się jednak przy tym zbytnio czy raczej nie mógł uciekać szybciej z łapą w takim stanie.

Offline

 

#160 2014-08-03 14:20:48

 Yocharu

Klan Uchiha http://i.imgur.com/p2qZr4s.pnghttp://i.imgur.com/bRrcMpK.png

50499111
Skąd: Hidari
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 937
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider/ Weteran
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26

Re: Las Nara

Dzięki w miarę szybkiej reakcji, udało mu się wydostać z uścisku niedźwiedzia, który do najprzyjemniejszych nie należał. Stojąc oswobodzony na ziemi, czuł jak z jego nogi, spływa krew a rana daje o sobie znać, chociaż nie chciałby być na miejscu zwierzęcia, które przed chwilą o mało nie pozbyło się łapy. Widząc go uciekającego, stwierdził, iż musi dokończyć dzieła, lecz nie z własnej zemsty za ranę, przez którą przez chwilę kulał, póki nie przyzwyczaił się do delikatnie ograniczającego go bólu a bardziej z przyczyny, iż bestia może natrafić na kogoś kto nie będzie w stanie się obronić i jego życie będzie mocno zagrożone. Chłopak, wykonał szybko kilka pieczęci aby mieć przygotowane Kawarimi no Jutsu [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość], w razie kolejnego trafienia przez niedźwiedzia po czym podbiegł do niego na odległość siedmiu metrów i wykonując kolejne symbole, wystrzelił jak na Uchihe przystało, kulę ognia średnicy 2 metrów [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Ekspertami w dyscyplinie w której tłumaczenia msds