Ogłoszenie

#41 2012-06-09 15:39:58

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Dozuka

Gdy tylko Nana zaczęła na mnie chlapać, tylko przetarłem twarz. Oczywiście z uśmiechem. Czekałem aż mała skończy ubierać buty, po czym zacząłem zastanawiać się nad odpowiedzią na jej pytanie.
- Powinniśmy bardziej odpocząć. Może i ciągle byliśmy w iluzji, ale to męczy również fizycznie. - Powiedziałem, po czym położyłem się na plecach, wsłuchując się przy okazji w szum strumyka. - Przynajmniej ja. Jestem po tym wszystkim nie do życia. - Dodałem i zaśmiałem się.
- Muszę się skupić na rozwinięciu swych zdolności pod względem technik należących do mojego klanu i medycyny... Na razie jestem tylko wyszkolony w zakresie konwencjonalnego jej wykorzystywania, a nie w technikach... - Pomyślałem, po czym zasnąłem.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Basai

Obudziłem się po jakiejś godzinie.
- Aaaale mi się fajnie spało... - Powiedziałem na głos, przeciągając się i ziewając.

Ostatnio edytowany przez Basai (2012-06-11 21:20:06)


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#42 2012-06-16 12:05:33

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Tereny starego Dozuka

Po krótkim czasie przekroczyłem już granicę prowincji Dokuza. Zacząłem się uważnie rozglądać za potencjalnymi sojusznikami. Starałem się również był jak najbardziej czuły na wszelkiego rodzaju większe skupiska energii. To była moja jedyna szansa.
Szczęście mi jednak na początku sprzyjało. By po przejściu kilkunastu metrów poczułem coś co wybijało się ponad normę. Musiałem być mimo to ostrożny. Nie każdy ninja będzie skory do udzielenia mi pomocy. Z tego powodu zacząłem powoli zbliżać się do mojego celu. Ręce miałem ułożone wzdłuż ciała. Niemalże dłońmi dotykałem katane. Byłem gotów by w każdej chwili ją wyciągnąć. Aż tu nagle ujrzałem znajome twarze, co przyniosło mi niekrytą radość. Na początku rzuciłem jedynie krótkie, acz radosne:
- Cześć.


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#43 2012-06-16 12:21:14

Nana

http://img607.imageshack.us/img607/5717/silniczekcb.png

Zarejestrowany: 2012-02-09
Posty: 211
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Dozuka

Siedziałam sobie na zielonej i wygodnej trawce i tak sobie bez celu grzebałam palcem po ziemi, aż tu nagle ni z gruchy ni z pietruchy pojawił się kryształowy typek znany jako Gamatt. Odwróciłam tylko głowę w jego stronę dalej grzebiąc tym paluchem bez celu. Spojrzałam na niego od góry do dołu i wtedy odpowiedziałam swoim bez emocji głosem:
- Cześćć - nie wiedziałam, po co on miałby tutaj przybyć. Pierwsze o czym pomyślałam to, o jakieś znowu misji w celu znalezienia dziwaków robiących lasy i od razu je niszczących, ale pewnie nie po to on tu przybył. Odwróciłam głowę w stronę Ichi-ni i poczekałam na jego reakcję. Jakoś nie miałam ochoty na wchodzenie w większe interakcję z krystalicznym kolesiem.


KP

Opis
Mówię
Myślę
Szepczę

Offline

 

#44 2012-06-16 12:24:50

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Dozuka

Chwilę tylko cieszyłem się spokojem i wypoczynkiem, który dał mi ów sen. Usłyszałem szelest. Tu, na leśnych terenach, było to dość normalne, ale nie było to wiatr. To było coś żywego. Zwierzę? Nie, coś większego... Człowiek. Tylko kto by się tu tak skradał... Przygarbiłem się i sięgnąłem miecza. Klinga kliknęła o pochwę, ale nie wyciągnąłem katany. Musiałem być po prostu ostrożny, nie wiedziałem kim jest jegomość chowający się po krzakach. Zacząłem iść w stronę źródła dźwięku, aż nagle dostrzegłem bladego, czarnowłosego jegomościa, starszego ode mnie, ale dorównywałem mu wzrostem. Po chwili go poznałem, ale dłuższe wahanie mogło się zakończyć ścięciem... Lidera klanu Kiyoshi.
- Gamatt-san, witaj. - Powiedziałem z lekkim zaskoczeniem w głosie i na twarzy. - Coś się stało?


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#45 2012-06-16 12:36:54

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Tereny starego Dozuka

Z szerokim uśmiechem na twarzy poprosiłem Ichitsu na osobności, by mała dziewczynka o niczym nie usłyszała. Sam nie chciałem jej na razie w to mieszać. Ale jeżeli Uchiha zdecyduje inaczej to później ją wtajemniczy. W każdym razie zacząłem wyjaśniać mu półgłosem i najkrócej jak się na całą sytuację. Jednocześnie byłem odwrócony plecami do dziecka, by nie wyczytało nic z ruchu warg. Byłem jednak świadom, że jeśli będzie chciała to i tak podsłucha.
- Słuchaj Ichitsu, sprawa jest dosyć poważna. Dzisiaj spotkałem się z nowym Lordem Fedudalnym Kraju Ognia. Okazało się, że ogromna ilość jego obywateli została porwana do siedziby wroga. A tam stworzono z nich bezmózgie marionetki. Ja mam zebrać grupę ludzi, która wraz z wyszkolonym wojskie ruszy na siedzibę wroga. Czy mógłbym liczyć na Twoją pomoc? - Po ostatnim pytaniu, czekałem na reakcje chłopaka.


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#46 2012-06-16 12:43:01

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Dozuka

Poszedłem z Gamattem na stronę, a ten zaczął mówić o co chodzi. Słuchałem go uważnie. Gdy skończył, zacząłem się zastanawiać i przy okazji głośno myśleć. Oczywiście na tyle głośno, aby tylko Gamatt mógł to usłyszeć.
- Fakt, Kraj Ognia ma problem... Klan Senju jest od ostatniego czasu bierny, jeśli chodzi o politykę, więc oni pewnie się w to niespecjalnie będą mieszać. W każdym razie możesz liczyć na moją pomoc. Jednakże nie mogę zostawić małej bez opieki. Wiem, że umie się obronić, ale w moim towarzystwie jest najspokojniejsza. Cholera wie co mogłoby jej strzelić gdyby ktoś obcy musiał dotrzymywać jej towarzystwa. Miałbyś może jakiś pomysł?
Po tym zacząłem czekać na odpowiedź Gamatta.

Ostatnio edytowany przez Ichitsu (2012-06-16 12:45:10)


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#47 2012-06-16 17:17:39

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Tereny starego Dozuka

- Myślę, że wiem, gdzie mogła by przez ten czas przebywać. - Odpowiedziałem momentalnie Ichitsu. Po chwili dodałem:
- Może zostać nawet tutaj, jeżeli zechce. W każdej chwili jestem w stanie przysłać tu kilku moich zaufanych ludzi, by się nią zaopiekowali i jestem w stanie za nich poręczyć. Jeżeli pasuje Ci taki układ to róbmy tak: Ja zostanę tutaj z małą aż do przybycia nowych opiekunów. Ty w tym czasie wyruszysz by uruchomić swoje kontakty. W tej chwili każdy ninja, który posiada jakiś potencjał jest potrzebny. Ja również ruszę w dalszą podróż, gdy tylko będę mógł. Gdy już skończysz to zmierzaj do Tanechigai. A dokładnie do kwatery, w której wszyscy się spotkamy. Mieści się ona w posiadłości Lorda Feudalnego. - Następnie wyjąłem z kieszeni jedną z kartek i wręczyłem ją chłopakowi, mówiąc:
- Gdy pokażesz to strażnikom to na pewno Cię wpuszczą.


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#48 2012-06-16 17:39:35

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Dozuka

Wysłuchałem po raz kolejny Gamatta. Dostałem kilka instrukcji.
- W porządku. Mogę przecież wam zaufać. Zostawiam wam Nanę na czas tej misji i poinformuję kilku znajomych. - Powiedziałem, po czym wziąłem kartkę od Gamatta, podszedłem do Nany.
- Muszę cię zostawić z Gamattem, bo ruszam na ważną misję. Nie mogę cię ze sobą zabrać, to z pewnością będzie trudniejsze niż walka z tamtym drzewnym. - Powiedziałem, po czym uklęknąłem i zmierzwiłem małej włosy.
- W takim razie ruszam. Do zobaczenia w Tanechigai. - Powiedziałem w stronę Gamatta, po czym ruszyłem do Debiruyaa. Gdy tylko do małej doskoczyli opiekunowie, Gamatt ruszył za mną.
z/t obojga -> Debiruyaa/Tereny

Ostatnio edytowany przez Ichitsu (2012-06-17 16:28:56)


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#49 2012-06-17 16:32:30

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Tereny starego Dozuka

Całą drogę z Tanechigai do Dokuzy Mei biegła. Czuła się wystarczająco na siłach, by to zrobić, po kilu chwilowych odpoczynkach, była w stanie dalej biec. Znajdowała się teraz już na terenach Dokuzy, daleko za jej granicami. Do Hidari jeszcze daleko, dziewczyna, aż wspomniała jej pierwszą wprawę, wtedy też zmierzała własnie do Hidari, tą samą drogą. Jednak tym razem podróż jest znaczne szybsza, po kolejnym dniu podróży, dziewczyna znalazła się niedaleko granic Debiruiyaa, następnej prowincji, która musiała minąć. Postanowiła tam odpocząć.
z[/t --> Debiruiyaa/Rzeka]


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#50 2012-06-20 11:28:46

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Tereny starego Dozuka

Mei podążała obok Senti'ego przez całą podróż, większość czasu spędzili na gadaniu o głupotach, wiadomo. Dziewczyna lekko się stresowała tym co zobaczy w Tanechigai, nie spieszyło się jej zbytnio do jakichś widowiskowych akcji, jednak mogła tam spotkać znajome twarze. Chciała zobaczyć, czy z Naną wszystko w porządku, co u Ichitsu, no i co z Gisaku... Chciała również spotkać mistrza, którego postanowiła opuścić, a ten nawet jej nie zatrzymał. Przez całą drogę myślała własnie o tym, starała sobie nie zaprzątać głowy za bardzo Mai, mogłoby to ją osłabić.
z/t --> Tanechigai/Posiadłość Lorda]


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#51 2012-06-21 21:21:05

Akihito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-09-18
Posty: 131

Re: Tereny starego Dozuka

Akihito szedł powoli. Właśnie oddalił się od swoich rodzinnych terenów. Krew w jego żyłach buzowała nieznośnie.
-Cholera!-myślał-Jak zwykle opuszczam miejsce. Miejsce urodzenia też opuściłem. Miejsce moich przodków też opuściłem. To miejsce, nie znaczy dla mnie nic, bo zaraz je wyminę. Czuję się żałośnie. Czemu ja? Czemu nie inni? Czemu Uchihy żyją? Czemu mają się tak dobrze?  Nie to, że im zazdroszczę, ale ich klan jest taki silny! Taki liczny! Czemu Senju są słabi? Czemu jestem tylko ja? Cholera! Katsuro Senju. Katsuro Senju! KATSURO SENJU!!! On był bogiem Mokutona? A ja? Zwykłym idiotą! Czemu nie mogą być tak silny? Czemu muszę być zdany na łaski innych? Ostatnio przeżyłem tylko dzięki szczęściu... TO nie ma sensu! Muszę trenować, a potem odnaleźć sens mojego życia!
[z/t -> Tereny Tanechigai]


Tak. To właśnie Akihito. Znany wcześniej jako Tokito...

http://desmond.imageshack.us/Himg39/scaled.php?server=39&filename=zawaliste.png&res=landing

Offline

 

#52 2012-06-21 21:29:23

Daiki

Gość

Re: Tereny starego Dozuka

Wparowałem jak poparzony na tereny Dokuza, bardzo się spieszyłem, bo bałem się, że mogę się spóźnić. Jednak nie chodziło już tylko o to... Jestem tak podekscytowany i rządny przygód, że nie mogę po prostu wytrzymać. Na pewno spotkam w Tanechigai masę silnych ninja, obym tylko nie był najsłabszy. Najlepsze jest to, ze z klanu Hyuuga będę chyba jedynym, przydam się ze względu na moje oczy, tak sądzę. Zresztą moja walka z użyciem Juuken stoi na bardzo wysokim poziomie, na pewno się przydam, jestem tego pewny. Nawet jeśli mnie nie docenią, nie poddam się i będę walczył do końca, by udowodnić, że wcale nie jestem taki słaby. na razie jednak musiałem przyspieszyć, gnało mnie i gnało, bylebym jak najszybciej tam dotarł. W ogóle jestem ciekaw jak to wszystko będzie wyglądało, jeszcze nigdy nie przyszło mi się zmierzyć z porządnymi przeciwnikami, nie widziałem na oczy żadnej poważniejszej misji.

[zt -> Tanechigai, Posiadłość Lorda]

 

#53 2012-06-21 23:05:27

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Dozuka

Moja podróż powoli dobiega końca. Na szczęście. Jak na razie nie dzieje się nic ciekawego. Ale świadomość tego, że niedługo stoczę walkę z silnymi przeciwnikami, pokrzepiała mnie. Moje umiejętności ostatnio znacznie się poprawiły. Miałem szczerą nadzieję, że trafię na gościa, z którym poszedłem w trakcie naszego ostatniego spotkania na układ. Nie zaatakowałem go w zamian za wypuszczenie z zaminowanej kryjówki. Nie chciałem ryzykować zdrowia towarzyszy. Wtedy, po raz ostatni widziałem Sentiego. Ale cóż. Tak musiało być. Znów w oczach pojawił się mój mistrz. Matsuo. Nie wiemn czemu, ale ostatnio widuje go często. Szkoda, że to tylko moja wyobraźnia

[z/t -> Tanechigai, Posiadłość Lorda]

Offline

 

#54 2012-06-21 23:37:28

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 460
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31
Multikonta: Akami

Re: Tereny starego Dozuka

Gisaku nagle przyspieszył, domyśliłem się, że jesteśmy niedaleko. Nagle coś mnie chwyciło...
- Mistrzu pójdź przodem, dogonię cię przed pałacem... - powiedziałem zatrzymując się obok drzewa.
Kiedy się oddalił, kaszlnąłem, a na dłoni znalazłem krew.
- Cholera... To coś więcej niż rany...
Oparłem się o konar i zacząłem głęboko oddychać.
- Co się ostatnio ze mną dzieje? - dodałem w myślach.
Po chwili ruszyłem w dalszą drogę.

[z/t -> Tanechigai, Posiadłość Lorda]

Offline

 

#55 2012-06-22 15:06:40

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Dozuka

Dokuza po raz kolejny. Podróżowanie jednym i tym samym szlakiem nuży nie dlatego, że męczy ciało. Jest to po prostu nudne. Za nudne. Nic się całkowicie nie dzieje, a jedyną rozrywką może być kopanie kamienia albo obserwowanie okolicznej flory, która jest aż nazbyt wysoka.
- Dobra Ichi. Skup się. Jeszcze tylko jedna prowincja i jesteśmy w domu... - Tutaj przerwałem swoją myśl. - W domu...
Po moich policzkach pociekły łzy. Przypomniało mi się Hidari. Czemu wtedy nie płakałem? Czemu, widząc w oddali powoli odbudowującą się wioskę nie odezwały się we mnie uczucia? Nie wiem. Wiedziałem jednak, że po raz kolejny świat potrzebuje naszej pomocy. Jednak nigdy nie dostałem nic więcej od świata jak możliwość życia...
z/t -> Tanechigai/Posiadłość Lorda


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#56 2012-06-23 12:24:51

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Tereny starego Dozuka

Lecąc dalej, oczyszczałem swój umysł poprzez medytację. Nie mogłem myśleć o pomocy tym ludziom w tak dziwny sposób. Nadal jednak denerwował mnie fakt, że lord feudalny znowu nie zbierze armii na czas. Nie wiedziałem czy po ostatnim ataku został zabity czy przeżył - nie ufałem żadnemu politykowi czy władcy. Kiedy otworzyłem oczy do głowy wpadła mi jedna myśl
- O proszę, ostatnia prowincja ! - był to jedyny pozytywny aspekt tej podróży. Aby szybciej ją zakończyć przyspieszyłem prędkość lotu smoka.

z/t -> Tanechigai/Tereny


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#57 2012-06-23 13:09:51

 Miyaguchi

Klan Sabaku

6720223
Zarejestrowany: 2012-03-04
Posty: 298
Klan/Organizacja: Sabaku
KG/Umiejętność: Suna Kontorōru; Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny
Multikonta: Akemi, Shura

Re: Tereny starego Dozuka

Znowuż szybko pojawiłem się wraz z Sumiteru w nowej prowincji. Niebywałe, że tak szybko ten moloch potrafi podróżować. Tym razem chcieliśmy przez moment odpocząć. Zatrzymaliśmy się gdzieś na jakieś łące i wraz z nim poszliśmy spać. Od razu kiedy zasnąłem zacząłem mieć jakieś dziwne sny. Widziałem w nim jakąś różowo włosom kobietę i czarnowłosego mężczyznę. Byli młodzi, a kobieta trzymała w dłoniach malca o tych samych włosa co ona. Kiedy miałem zobaczyć jego twarz od razu się obudziłem, a Sumiteru wraz ze mną. Sen był co najmniej dziwny, a ja  już miałem na niego parę różnych teorii. Ale to teraz nie było ważne. Po wyspaniu się wyruszyliśmy już do ostatniej prowincji.

z/t - > Tereny Tanechigai

Offline

 

#58 2012-06-24 00:59:58

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Tereny starego Dozuka

Kwatera została opuszczona, a ja rozpocząłem swoją misję. Nie powiem, bo czułem dreszcz podekscytowania. Zadanie na taką skalę musiało je wywoływać. Prawdę powiedziawszy, to nigdy nie słyszałem o klanie Uzumaki. Nie miałem zielonego pojęcia co to za ludzie i jaka jest ich mentalność, czy też zdolność. Dzięki zadaniu, które dostałem, z pewnością moja wiedza zostanie uzupełniona, a ja poznam ciekawe osobistości, jakie mogą mnie zainspirować do dalszego działania. W końcu życie to jeden wielki teatr, nieprawdaż?

Z pewnością, za jedną z części całego podekscytowania, był odpowiedzialny chłopak podążający ze mną. Różowa czupryna, dziwaczny zwierz przy boku i ciekawy sposób bycia. Do tego znak kanji na jego ramieniu.
Ja jako, że miałem ciągle uśmiechniętą twarz i splecione ręce za plecami zapytałem, swoim lekkim, melodyjnym głosem.
- Dlaczego akurat taki tatuaż?

z/t Las Chikai

Offline

 

#59 2012-06-24 01:14:31

 Miyaguchi

Klan Sabaku

6720223
Zarejestrowany: 2012-03-04
Posty: 298
Klan/Organizacja: Sabaku
KG/Umiejętność: Suna Kontorōru; Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny
Multikonta: Akemi, Shura

Re: Tereny starego Dozuka

Wreszcie opuściłem kwaterę wraz z moim partnerem i Sumiteru. Nie przepadałem za grupowymi dyskusjami. Tym bardziej, że nie miały one większego sensu i prowadziły tylko do kłótni. Nie pasowało mi to, ale jednak do wielu spraw w życiu trzeba się przyzwyczaić. Obrona Kraju Ognia tak jak już poprzednio przeszło mi przez myśl jakoś mi nie pasowała. Nie byłem pewny czy moja pomoc okaże się potrzebna ? Może to, że moja obronna stała się silniejsza skłoniło innych do tego bym pomógł ? Choć w sumie nikt o tym nie wie. Trening odbyłem parę dni przed dowiedzeniem się o atakach. Zastanawiające... Moje przemyślenia jednak przerwał Senti pytając o mój tatuaż na ramieniu.
- Widząc po tobie pewnie spodziewasz się jakieś długiej historii na temat tego tatuażu.. Ja jednakże sam nie wiem dlaczego on, a nie inny. Nie wiem czy ktoś tobie to wspominał, ale moja pamięć sięga tylko od roku dziewiątego mego życia. To wtedy.. - przy ostatnich słowach mój głos lekko się załamał, ale kontynuowałem - Mówiąc krótko ten tatuaż mi towarzyszy od wtedy kiedy pamiętam. Pewnie wcześniej była z nim związana jakaś dłuższa historia... Sam nie wiem - powiedziałem idąc obok niego wraz z Sumiteru.

z/t -> Las Chikai

Offline

 

#60 2012-06-24 15:17:19

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Tereny starego Dozuka

Och proszę, widoki tutaj mnie... nie zaskakiwały. Lasy i lasy... Tym razem zmusiłem się do podróży pieszo. Dlaczego ? Ano dlatego, że miałem ochotę na trochę starej szkoły. Dochodziłem do winsoku, że po kilkunastu lotach, to właśnie podróż na ziemi jest o wiele ciekawsza. Mimo wszystko smok pozostawał wysoko na niebie, gdybym musiał walczyć albo gdy taki typ podróży by mi się znudził. Mimo, że biegałem bez mojej pełnej prędkości Akihito został w tyle.
- No nic... Dogonisz mnie. - pomyślałem po czym udałem się w dalszą podróż. Musiałem obmyślić plan działania na Srebrnych Samurajów. Jeżeli prawdą było to co powiedział admirał, może być naprawdę ciężko.

[zt -> Tereny Debiruiyaa]

Ostatnio edytowany przez Rokutaro (2012-06-24 15:17:37)


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#61 2012-06-24 15:42:32

Akihito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-09-18
Posty: 131

Re: Tereny starego Dozuka

Akihito biegł najszybciej jak mógł za Rokutaro. Niestety i tak pozostał w tyle. Chłopak zauważył jednak smoka, który leciał nad swoim właścicielem. Dzięki niemu Senju mógł wiedzieć, którędy idzie jego nauczyciel.
-On ma rację. Nie powinienem się przejmować innymi. To ja jestem Senju i nic na to nie poradzę, że jestem jedyny. Możliwe, że kiedyś mój klan znów będzie tak silny jak kiedyś, ale na razie powinienem zamknąć się, ćwiczyć i pomagać Rokutaro. On mnie chyba rozumie.-myślał.
Senju przebieł długi dystans, ale ciągle nie widział swojego nauczyciela.
-Cholera... Gdzie on jest?-zapytał sam siebie.

[z/t -> Tereny Debiruiyaa]


Tak. To właśnie Akihito. Znany wcześniej jako Tokito...

http://desmond.imageshack.us/Himg39/scaled.php?server=39&filename=zawaliste.png&res=landing

Offline

 

#62 2012-06-24 17:03:04

 Miri

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Tereny starego Dozuka

Naaaarrreesszzzccczziiee...!! już tylko Tanechidai a tamm... hahh.. no teraz jak najszybciej przebyć te cholerne lasy i wrr.. tak tam to się będzie działo takie zamieszanie i we własnej pięknej osóbce Miri wciśnięta w to wszystko jak świeca w żyć, no no nawet stópki już nie bolą, podniecenie bliskością już celu dawało się nieźle we znaki krew, ból i cierpienie takk Miri machinalnie zwiększyła tempo przechodząc niemal w trucht, pięknie powiewający na wietrze czarny płaszcz sprawiał wrażenie... jeszcze troszkę wysiłku i cel w zasięgu ręki.

[z/t--->Tanechigai]

Offline

 

#63 2012-06-25 00:51:27

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Tereny starego Dozuka

Np o i została mi ostatnia prosta do kwater w których, jak się domyślałem, nadal znajdował się Gamatt. To właśnie do niego musiałem teraz dotrzeć i o wszystkim mu powiedzieć. Wiedziałem, że on walczył z Matsuo, może zostawił gdzieś jego ciało, a co bardziej mnie obchodziło - oczy. Reszta mogła zgnić ale oczy ? Oczy musiał zostać, żeby uratować innych. Byłem już tak zmęczony, że potykałem się o własne nogi, jednak bardzo się tym nie przejmowałem. W końcu miałem do wykonania cholerne ważne zadanie, a byłem już prawie na półmetku. Przynajmniej tak mi się zdawało, chyba, że czekała mnie walka z jednym z Uchiha

[zt -> Tamechigai/Kwatera]


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#64 2012-06-25 16:16:04

Akihito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-09-18
Posty: 131

Re: Tereny starego Dozuka

Akihito biegł najszybciej jak jego ciało mu zezwalało. Niestety czuł się okropnie. Przebiegł cały dystans dwukrotnie, jego mięśnie odmawiały mu posłuszeństwa. Mimo wszystko nie poddawał się, szczególnie, gdy widział smoka Rokutaro coraz bliżej.
-Oby Gamatt znał rozwiązanie. Jeśli musimy zgodzić się na tą umowę to mimo wszystko wolałbym na innych warunkach. Możliwe, że moglibyśmy ich zmusić do wyprawy grożąc im, albo  proponując inny układ. Dobra, chyba doganiam Rokutaro. Widzę już jego sylwetkę.-myślał.
Chłopak pewnie ruszył przed siebie. Nagle przewrócił się. Powoli podniósł swoje ciało i ruszył biegiem. Niestety, Rokutaro znikł. Widać było tylko ogon smoka...

[zt -> Tamechigai/Kwatera]


Tak. To właśnie Akihito. Znany wcześniej jako Tokito...

http://desmond.imageshack.us/Himg39/scaled.php?server=39&filename=zawaliste.png&res=landing

Offline

 

#65 2012-06-26 15:56:09

Akihito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-09-18
Posty: 131

Re: Tereny starego Dozuka

Akihito wracał tą samą drogą. Przebył ją już dwukrotnie tego dnia. Dodatkowo miał to zrobić po raz trzeci. Lekko zdenerwowany, ale pewny siebie ciągle biegł. Nie zważał na siebie. Wierzył w intencje generała i powagę sprawy.
-Ciekawe... Samurajowie muszą być naprawdę świetni skoro chcą tak potężnej opłaty jaką jest sharingan. Moim zdaniem Gamatt postąpił słusznie. Nie można skazać kogoś na ślepotę, poza tym, byłaby to kradzież.-myślał.
Przez całą trasę uśmiechał się zastanawiając nad zdaniem samurajów. Mogli po prostu olać go, aczkolwiek Senju wiedział, że pewnie się zdenerwują - cóż, nie zawsze traci się okazję zysku wspaniałego KG czyjegoś klanu.

[z/t -> Tereny Debiruiyaa]


Tak. To właśnie Akihito. Znany wcześniej jako Tokito...

http://desmond.imageshack.us/Himg39/scaled.php?server=39&filename=zawaliste.png&res=landing

Offline

 

#66 2012-06-27 13:57:19

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Tereny starego Dozuka

Tym razem drogę przemierzałem na glinianym smoku. Musiałem oszczędzać siły na możliwą walkę. W końcu nie miałem pewności jak zareagują Samurajowie na informację, że kekkei-genkai nie zostanie im dostarczone. Spojrzałem się też na drogę i lekko się uśmiechnąłem. Akihito leciał całą drogę, a mógł chwilę poczekać i polecieć na smoku. Zastanawiałem się jak będę musiał wytłumaczyć samurajom moją decyzję... Nie będzie to łatwe zadanie jednak się go podejmę. Nie podobało mi się jednak, że Akihito chciał leciec tam sam... To był idiotyzm, który pomylił chyba z odwagą.

[z/t -> Tereny Debiruiyaa]


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#67 2012-07-01 00:46:37

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Tereny starego Dozuka

I tak oto została do przemierzenia tylko ostatnia prowincja. Nie była to długa podróż, jednak mimo wszystko byłem lekko zmęczony i zaspany. W końcu moje emocje i siły do walki tymczasowo zasnęły, kiedy opuściliśmy twierdzę Srebrnych Samurajów.
- Tak, tak... Dobrze, że sobie przypomniałem. Będę musiał jeszcze Akihito wytłumaczyć idiotyzm, który zrobił. To było cholernie niebezpieczne, co on sobie myślał... - powiedziałem sobie w myślach biegnąc dalej przed siebie. W końcu chciałem jak najszybciej znaleźć się w moim miejscu docelowym

[zt -> Tanechigai/Kwatera]

Ostatnio edytowany przez Rokutaro (2012-07-01 00:47:53)


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#68 2012-07-01 22:34:47

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Tereny starego Dozuka

Znajdowaliśmy się już na terenach Dozuka. Miejsce, które zawsze napawało mnie podziwiem. W końcu właśnie tutaj, moi przodkowie stoczyli walkę z wielkim klanem Senju. Byli na tyle dobrzy, by móc zrobić poważny uszczerbek na ich zdrowiu. Zawsze o tym wiedziałem, że w moich żyłach płynie wyjątkowa krew. Ta zaś, niedługo naprawdę stanie się wysoko prestiżowa. Potrzebuję tylko czasu, a ten ciągle nieubłagalnie upływa.

Zbliżaliśmy się do kwatery. Niedługo powinniśmy się tam zjawić, zważywszy, że Dokuza to ostatnia prowincja, która nas dzieli od tego miejsca.

z/t Tanechigai Kwatera

Offline

 

#69 2012-07-02 12:51:53

 Miyaguchi

Klan Sabaku

6720223
Zarejestrowany: 2012-03-04
Posty: 298
Klan/Organizacja: Sabaku
KG/Umiejętność: Suna Kontorōru; Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny
Multikonta: Akemi, Shura

Re: Tereny starego Dozuka

Biegłem cały czas za tą dwójką. Nie otwierałem nawet ust bo nie miałem takiej potrzeby. Wolałem pozostać przy tej cudownej ciszy. Dopełniały ją przepiękne odgłosy szumiącego wiatru i liści. Otwarte niebo między drzewami sprawiało, że czułem się wspaniale. To może i dziwnie brzmi, ale natura sprawiała, że naprawdę czułem się bezpiecznie. Może przez to, że piasek były zawsze moją ostoją spokoju i bezpieczeństwa ? Od dawna się tak nie czułem. Ciągłe treningi i walki sprawiały, że uciekałem od tego uczucia. Tak samo jak i od reszty uczuć. To takie dziwne, że aż straszne. Miałem jednak nadzieje, że przezwyciężę negatywne uczucia i wreszcie będę mógł poczuć się na tyle dobrze bym mógł nazwać się dobrym człowiekiem.

Podczas takiego ciągłego toku myślenia byłem coraz bliżej kwatery.

z/t - > Tanechigai Kwatera

Offline

 

#70 2012-07-03 12:48:54

Akihito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-09-18
Posty: 131

Re: Tereny starego Dozuka

Zmęczony Senju podążał za Rokutaro. Nie widział już go. Najwidoczniej ten wyprzedził go o kilka godzin. Obolały chłopak biegł truchtem. Wiedział, że za jakiś czas znajdzie się w kwaterze. Drogę znał doskonale, w końcu mijał ją już czwarty raz w ten sam dzień!
-Boże, kiedy ja tam dotrę? Nie wierzę, mam mniej chęci niż przed zaczęciem misji. To chyba mało prawdopodobne...-myślał.
Pokonywał te metry. Może kiedyś dotrze? Chyba tak. Mimo wszystko czuł się podle i nic nie zmieniało jego podejścia.

z/t - > Tanechigai Kwatera


Tak. To właśnie Akihito. Znany wcześniej jako Tokito...

http://desmond.imageshack.us/Himg39/scaled.php?server=39&filename=zawaliste.png&res=landing

Offline

 

#71 2012-07-04 00:05:06

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Tereny starego Dozuka

Byłem już dość blisko. Podróże, których odbyłem już nadmiar, przestały mnie męczyć, więc teraz szedłem pełny sił, ale lekko zdenerwowany. Nie z powodu możliwej wojny, nie bałem się zwykłych żołnierzy, pokonałem ich już sporo. Bardziej tego, że nawet z pomocą ninja kraj ognia padnie. Siły były nadwątlone, a fortyfikacje w odbudowie. Ostatni atak powstrzymałem ja i inni wojownicy mi podobni, a nie wojsko, czy mury. Choć marna, była to motywacja, wystarczająca by iść dalej, co też uczyniłem ze zwiększoną prędkością.
[zt--->Tanegaichi posiadłość lorda]


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#72 2012-07-04 11:20:11

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny starego Dozuka

Kanketsu i Tanechigai nie są od siebie bardzo oddalone, w Dokuzie znaleźliśmy się dość szybko. Utrzymywaliśmy średnie tempo, wolałem, byśmy w razie czego zatrzymali się bądź byli gotowi do natychmiastowej reakcji, nigdy nic nie wiadomo. Jestem ciekaw co czeka nas na tym całym szczycie. Mam nadzieję, że nie schrzanię zadania. Gamatt może i dobrze zrobił, mianując właśnie mnie tym całym arbitrem, ale co, jeśli nie wywiążę się z zadania? Oby to były tylko moje urojone myśli, chcę dać z siebie jak najwięcej, a jako jednocześnie lider klanu Nara powinienem sobie poradzić. Chociaż jeszcze nigdy nie brałem udziału w wydarzeniu politycznym na skalę światową, więc moje obawy są uzasadnione. No nic, oby wszystko dobrze się ułożyło.
-Utrzymujcie tempo. - powiedziałem donośnym tonem, a to przeskakując z drzewa na drzewo, a to coś tam, wybierając najszybsze drogi podróży.
Oczywiście ciągle prowadziłem, będąc nieco przed pozostałymi.

[zt -> Debiruiyaa, Tereny]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#73 2012-07-04 11:22:02

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

25350338
Call me!
Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 912
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Dozuka

Gdy ruszyliśmy tyłki w stronę Dokuzy, miałem coraz większe wątpliwości co do pokojowego rozwiązania sprawy. Były niemal wszystkie klany, które jakoś zareagowały na problemy Ognia. Pytanie jednak co będzie, jeśli te same klany będą chciały więcej, niż Ogień i reszta może im dać? Jeśli skończy się na utarczkach słownych, to pewnie będzie to najlepsze zakończenie... Ale co, jeśli w grę pójdą ostrza? Wiadomo, że idziemy tam tylko po to, aby zapobiec jakiejś walce, ale nie chciałbym walczyć przeciwko klanom w walce każdy na każdego...
z/t -> Debiruyaa/Tereny

Ostatnio edytowany przez Ichitsu (2012-07-04 11:31:35)


http://i48.tinypic.com/1610xy.png

Offline

 

#74 2012-07-04 12:46:25

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Tereny starego Dozuka

Za pomocą wielkich susów pokonywałem kolejne metry. Myślami jednak byłem już na miejscu. Gyakuen był przeze mnie bardzo rzadko odwiedzany. Musiałem przypomnieć sobie wszystko co wiem o tej prowincji. Wiedziałem, że będzie bardzo ciężko. Przecież jeżeli nie byłoby to aż tak ważne, to nie opuściłbym szczytów klanu. Nie chciałem również brać nikogo to pomocy, bo to tylko pogorszyłoby sprawę. Mój styl walki nie znosił ograniczeń. Podczas bitwy potrzebuję wolności i przestrzeni, a niewiele osób może mi ją zapewnić jako sojusznicy.


[z/t ---> Las w Chikai]


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#75 2012-07-04 13:02:23

 Arisa

Zaginiony

38787310
Zarejestrowany: 2011-10-12
Posty: 225
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Członek Klanu

Re: Tereny starego Dozuka

W okolicy panował przedziwny spokój, zwłaszcza jak na kraj pogrążony w wojnie. Za pewne dlatego, że starożytna puszcza nie wiele przejmowała się tym że kilka tysięcy ludzi pozabija się na wzajem. Zapewne dla mnie też nie wydawałoby się to istotne gdybym spędziła więcej czasu w tym miejscu. Głos Takashi-ego i odział towarzyszących mi ninja, pędzący na spotkanie klanów przywołał mnie do rzeczywistości. W końcu jestem kunoichi i sama wybrałam taki zawód nie mogę zrezygnować w chwili gdy najbardziej potrzeba moich usług.
[z/t -> Debiruyaa/Tereny]

Ostatnio edytowany przez Arisa (2012-07-04 13:03:56)

Offline

 

#76 2012-07-04 15:03:54

 Senti

Zaginiony

37585360
Zarejestrowany: 2011-12-11
Posty: 539

Re: Tereny starego Dozuka

Czułem się jak żołnierz, którym w tym momencie byłem. Natychmiast przypomniały mi się czasy wczesnej młodości, kiedy to jako młody chłopiec, zostałem wykorzystywany jako młoda machina do zabijania. Kto jednak mógł o tym wiedzieć? Nikt. Nikt nawet nie mógł sobie wyobrazić jaka historia wiąże się z klanem Kaguya. Ale wkrótce się o tym dowiedzą, wszyscy.

Przemierzając całą okolicę w zwartym szyku, wysłuchałem pokornie komendy Takashiego i udałem się wraz za nim. Tempo było dosyć wysokie, a to pewnie dlatego, że jak najszybciej chcą się dostać na ten cały szczyt. No cóż, jeśli tam nei zginę, to będzie dobrze.

Debiruyaa/Tereny

Offline

 

#77 2012-07-04 15:32:48

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 873
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Tereny starego Dozuka

Wraz z Miri, przekroczyliśmy granicę Dokuzy i znajdowaliśmy się już po drugiej stronie. Czas nam sprzyjał, więc nie mieliśmy żadnych opóźnień, jeszcze ta nadzieja, na szybkie ukończenie misji. Nogi nas nie bolały, jeszcze, więc śmiało stąpaliśmy, a dokładnie podróżowaliśmy przed siebie, po gałęziach wielkich drzew. Po upływie kilku godzin, dotarliśmy do kolejnej granicy, a mianowicie do prowincji jaką jest Debiruiyaa.

- Jesteśmy już w kolejnym kraju ognia, nie długo wydostaniemy się stąd, potem będzie już tylko łatwiej - Miłymi słowami, chłopak odezwał się do partnerki, będąc już poza granicami Dokuzy.

[z/t Oboje -> Tereny Debiruiyaa]

Offline

 

#78 2012-07-04 19:53:04

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Tereny starego Dozuka

Mei biegła za całą resztą, chociaż większość porozdzielała się innymi drogami. Kiedy tak biegła rozmyślała o Ayate, nadal nie wiedziała, czy dokonała słusznego wyboru. Teraz jedynie pozostało jej obserwować, myślami powróciła jeszcze do słów Ropuszego Mędrca, który mówił, że jej i Ayate los jest połączony i od niej zależy jego los. Zbliżała się powoli do Debiruiyaa'i, tuż za nim miejsce, do którego zmierzała. Zaciekawiło ją, co może wydarzyć się na takowym zgromadzeniu, wszystkie klany w jednym miejscu. Czy w ogóle pojawi się ktoś kto reprezentuje prawie wymarły klan Uchiha?
[z/t --> Tereny Debiruiyaa]


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#79 2012-07-04 20:55:45

 Miyaguchi

Klan Sabaku

6720223
Zarejestrowany: 2012-03-04
Posty: 298
Klan/Organizacja: Sabaku
KG/Umiejętność: Suna Kontorōru; Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny
Multikonta: Akemi, Shura

Re: Tereny starego Dozuka

Uzumaki, czerwonowłosi ludzie, którzy nie wiedzą jak złapać jednego zbiega. To jest śmieszne. Jak taki cały klan może sobie nie dawać rady z jakimś słabym chłoptasiem ? Czy oni są, aż tak żałośni ? Mam nadzieje, że będę miał przyjemność kiedyś walczyć z jednym, z nich. Patrząc na swój wygląd nie miałem ani jednego zarzutu do ich. Byłem lekko do nich podobny. Jednakże moje kekkei genkai na sto procent różniło się od ich. A to jest nie możliwe bym tam się urodził. Po za tym o czym jak myślę ? Dziecinne myśli, które o niczym nie świadczą. A nawet wypadają po normy logiki. Za dużo tych przemyśleń roi się w mojej głowie, a one same do niczego nie prowadzą. Czas bym zmienił swoją postawę i skupił się na podróży.

z/t - > Tereny Debiruiyaa

Offline

 

#80 2012-07-06 11:09:13

Akihito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-09-18
Posty: 131

Re: Tereny starego Dozuka

Akihito spokojnie podążał za innymi. Nie nawiązał kontaktu ze swoimi towarzyszami, bo zbrakło mu czasu. Poza tym, uważał, że nie chcą oni tego robić. Wolał rozmyślać o sobie.
-Cholera... Z tego co widzę, nie będzie tutaj litości i prostych problemów. Już teraz mamy dużo beznadziejnych spraw, a co bedzie potem? Cięzko przewidzieć.-myślał.
Senju spokojnie pokonywał kolejne odległości. Już niewiele dzieliło go od drużyny. Postanowił wyłączyć myślenie na chwilkę i skupić się wyłącznie na biegu. Niedługo dotrze...

z/t - > Tereny Debiruiyaa


Tak. To właśnie Akihito. Znany wcześniej jako Tokito...

http://desmond.imageshack.us/Himg39/scaled.php?server=39&filename=zawaliste.png&res=landing

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
zh.ehotelsreviews.com poligrafia wczasy w Białogórze amerykański spaniel dowodny